bozena napisał/a:Według Ciebie Wszechmocny Bóg zaplanował losy ludzkości? Powołujesz się na cytat, który według Ciebie dokładnie przepowiada przyszłość zaplanowaną przez Boga dla narodu Izraelskiego?
"Ja sam muszę teraz pójść drogą, ktorą idą wszyscy, a wy zrozumcie to całym sercem i całą duszą swoją, że ze wszystkich wspaniałych obietnic, które przyżekł wam Bóg wasz, Jahwe, ani jedna nie zawiodła: wszystkie wam się spełniły; żadna z nich nie stała się próżna."
Jozue 23;14
Które Twoim zdaniem obietnice tak świetnie sprawdziły się w narodzie Zydów?
PARE FAKTÓW O IZRAELITACH
Wcześniej Izraelici wzorowali się na Jozuem, dlatego cieszyli się błogosławieństwami. ?Lud służył Jehowie przez wszystkie dni Jozuego i przez wszystkie dni starszych, którzy przeżyli Jozuego i którzy widzieli całe wielkie dzieło, jakiego Jehowa dokonał na rzecz Izraela?. Ale w jakiś czas po śmierci Jozuego ?zaczęło nastawać po nich inne pokolenie, które nie znało Jehowy ani dzieła, jakiego dokonał na rzecz Izraela. I synowie Izraela zaczęli czynić to, co złe w oczach Jehowy? (Sędziów 2:7, 10, 11). Najwyraźniej więc młodsze, niedoświadczone pokolenie nie ceniło swego dziedzictwa ? przynależności do ludu oddanego Bogu, który w przeszłości dokonał na rzecz tego narodu potężnych dzieł (Psalm 78:3-7, 10, 11).
? Strzegł ich jak źrenicy swego oka?
Po przejściu przez Morze Czerwone Izraelici dotarli do pustynnych terenów Synaju, na ?wielkie i straszliwe pustkowie?. Gdy wędrowali przez tę ?ziemię spragnioną, bezwodną? i pozbawioną żywności potrzebnej dla tak licznej rzeszy, Jehowa stale nad nimi czuwał. ?Znalazł (...) [swój naród] w krainie pustkowia?, wspominał Mojżesz, ?i na pustej, wyjącej pustyni. Zaczął go otaczać, troszczyć się o niego, strzec go jak źrenicy swego oka? (Powt. Pr. 8:15; 32:10). Jak Bóg zapewniał opiekę swemu ludowi?
Dawał im ?chleb z niebios? zwany manną, pojawiający się za sprawą cudu ?na powierzchni pustkowia? (Wyjścia 16:4, 14, 15, 35). Spowodował też, że ?z krzemiennej skały? popłynęła woda.
Błogosławił im, tak iż w ciągu 40 lat pobytu na tych niegościnnych terenach nie niszczyły się im ubrania i nie puchły stopy (Powt. Pr. 8:4).
Czego słusznie oczekiwał w zamian?
Mojżesz rzekł do narodu izraelskiego: ?Miej się na baczności i pilnie zważaj na swą duszę, żebyś nie zapomniał o rzeczach, które widziały twoje oczy, i żeby one nie odstępowały od twego serca przez wszystkie dni twego życia? (Powt. Pr. 4:9). Gdyby Izraelici z wdzięcznością pamiętali o tym, jak Jehowa ich wybawiał, nigdy nie przestaliby Mu służyć ani przestrzegać Jego praw. A jak postąpili?
? Zapomnieli i stali się niewdzięczni
Mojżesz oświadczył: ?O Skale, która cię zrodziła, zacząłeś zapominać i zacząłeś rugować z pamięci Boga? (Powt. Pr. 32:18). Izraelici przestali przywiązywać wagę do czynów Jehowy nad Morzem Czerwonym, Jego troskliwej opieki na pustkowiu oraz innych wyświadczanych przez Niego dobrodziejstw ? albo w ogóle zaczęli o tym zapominać. W rezultacie stali się buntowniczy.
Pewnego razu zasypali Mojżesza wyrzutami, bo ich zdaniem brakowało wody (Liczb 20:2-5). Narzekali na mannę, która przecież utrzymywała ich przy życiu: ?Nasza dusza obrzydziła sobie ten chleb godny wzgardy? (Liczb 21:5). Podważali słuszność Bożych decyzji i odrzucili Mojżesza jako wodza, mówiąc: ?Obyśmy byli pomarli w ziemi egipskiej albo obyśmy byli pomarli na tym pustkowiu! (...) Ustanówmy sobie zwierzchnika i wracajmy do Egiptu!? (Liczb 14:2-4).
Jak nieposłuszeństwo Izraelitów wpływało na Jehowę? Jeden z psalmistów, który później rozmyślał nad tymi wydarzeniami, napisał: ?Jakże często buntowali się przeciw niemu na pustkowiu, zasmucali go na pustyni! I raz po raz wystawiali Boga na próbę, i sprawiali ból Świętemu Izraela. Nie wspomnieli na jego rękę, na dzień, gdy ich wykupił od wroga, jak czynił swoje znaki w Egipcie? (Ps. 78:40-43). A zatem Jehowa głęboko się smucił, że Izraelici o Nim zapomnieli.
? Bałwochwalstwo
WKRACZAJĄC do Ziemi Obiecanej, Izraelici wiedzieli, czego Jehowa od ich oczekuje. Nakazał im za pośrednictwem Mojżesza: ?Wypędzicie przed sobą wszystkich mieszkańców tej ziemi i zniszczycie wszystkie ich kamienne figury, a wszystkie ich posągi lane z metalu macie zniszczyć i wszystkie ich święte wyżyny macie unicestwić? (Liczb 33:52).
Obejmując w posiadanie Ziemię Obiecaną, Izraelici odnieśli wiele zwycięstw, ale nie zastosowali się w pełni do nakazów Bożych. Nie usunęli swych wrogów doszczętnie (Sędz. 1:1 do 2:10). Wręcz przeciwnie, osiedlili się pośród ?siedmiu narodów? zamieszkujących ten teren, a ciągłe kontakty z miejscową ludnością doprowadziły do zacieśnienia wzajemnych stosunków (Powt. Pr. 7:1). Jak się to odbiło na Izraelitach? W Biblii czytamy: ?Zaczęli brać sobie ich córki za żony, a swoje córki dawali ich synom, i zaczęli służyć ich bogom. Synowie Izraela czynili więc to, co złe w oczach Jehowy, i zapominali o Jehowie, swym Bogu, a służyli Baalom oraz świętym palom? (Sędz. 3:5-7). Coraz bliższe kontakty z mieszkańcami tej ziemi spowodowały, że Izraelici zaczęli się z nimi spowinowacać i wdali się w bałwochwalstwo. Wraz z pojawieniem się mieszanych małżeństw szanse na wypędzenie wszystkich pogan zmalały.
Lud Boży odwrócił się od prawdziwego wielbienia i zaczął służyć fałszywym bóstwom.
? kult Baala (to to bóstwo któremu składano dzieci w ofierze)
Po wkroczeniu do Ziemi Obiecanej synowie Izraela przestali prowadzić koczowniczy tryb życia, a wielu stało się rolnikami. Uprawiali ziemię zapewne w podobny sposób, jak to robili ich poprzednicy. Przebywanie w towarzystwie miejscowych ludzi skłoniło Izraelitów do przyswojenia sobie ich wierzeń związanych z rolnictwem.
Kananejczycy (miejscowi) czcili mnóstwo Baalów ? bóstw urodzaju. Z czasem Izraelici, zajęci uprawą ziemi i zbieraniem plonów, przyłączyli się do wielbienia tych bóstw, wierząc, że zapewnią im dostatek. Wielu Izraelitów pozornie służyło Jehowie, ale w rzeczywistości dopuszczało się jawnego odstępstwa.
? Odrzucenie Syna Bożego
Kiedy Izraelici jako naród mieli oddać się Jehowie, On przyrzekł im: ?Jeśli więc będziecie bezwzględnie posłuszni memu głosowi i naprawdę będziecie zachowywać moje przymierze, to staniecie się moją szczególną własnością spośród wszystkich ludów, gdyż do mnie należy cała ziemia. A wy sami staniecie się dla mnie królestwem kapłanów i narodem świętym? (Wyjścia 19:5, 6). To wśród nich miał się pojawić obiecany Mesjasz i to im jako pierwszym miał dać możliwość wejścia w skład rządu Królestwa Bożego (Rodzaju 22:17, 18; 49:10; 2 Samuela 7:12, 16; Łukasza 1:31-33; Rzymian 9:4, 5). Ale Izraelici w zdecydowanej większości nie żyli jak ludzie oddani Bogu (Mateusza 22:14). Odrzucili Mesjasza, a w końcu nawet go zabili (Dzieje 7:51-53).
? Gdy cielesny Izrael okazał się niewierny, w I wieku n.e. Jehowa swoim ludem uczynił Izrael duchowy.
bozena napisał/a:Zaczynając od zburzenia Jerozolimy i świątyni w 70 roku naszej ery, która zapoczątkowała rosproszenie Żydów po całym ówczesnym imperium Rzymskim, wczesnochrześcijański antysemityzm, zaciekły antysemityzm średniowieczny i Holokaust, gdzie w obozach koncentracyjnych straciło życie ponad 6000000 milonów Zydów.
...Żydzi nie byli już narodem wybranym, nie uwierzyli w Chrystusa (do dziś czekają na Mesjasza), ale TO NIE OZNACZA ŻE Holokaust był z woli Bożej! To nie była kara dla nich.
Bóg już wtedy nie ingerował w to co się działo - nie było ani kar ani cudów (tak jest do dziś).
Poza tym w Obozach Koncentracyjnych nie zgineli tylko żydzi - morderstw dokonywano też na duchownych katolickich, protestanckich i Świadkach Jehowy, niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie, homoseksualistach, działaczach lewicy i komunistach, oraz na członkach wolnomularstwa.
bozena napisał/a:To po pierwsze. Jedno z wielu zagadnień, które pruszyłaś jest następujące: Nasi rzekomi praojcowie, czyli Adaś i Ewa Sprzeniewierzyli się Twoim zdaniem regułom jakie nakazał im Bóg opisany w Bibli. Ten mit nie trzyma się kupy. Żeby ludzie ci mogli wystąpić przeciwko woli Boga, jak podaje legenda musieliby wiedzieć czym jest dobro, a czym zło. Niestety, dopuki nie zerwali owocu z drzewa poznania dobra i zła nie mieli bladego pojęcia czym różni się jedno od drugiego, więc puki nie skosztowali owocu byli niczego nieświadomym tworem.
CO JEHOWA PRZEWIDUJE
Skoro Jehowa Bóg potrafi wypowiadać proroctwa i realizować swoje zamierzenia, to w jaki sposób korzysta ze swej znajomości rzeczy przyszłych? Przede wszystkim możemy być pewni, że Bóg zawsze jest prawdomówny, prawy i pełen miłości. Pisząc w I wieku do chrześcijan pochodzenia hebrajskiego, apostoł Paweł potwierdził, że przysięga i obietnica Boża stanowią ?dwie niezmienne rzeczy, w których jest niemożliwe, żeby Bóg skłamał? (Hebrajczyków 6:17, 18). Myśl tę wyraził również w swym liście do ucznia Tytusa, gdy napisał, że Bóg ?nie może kłamać? (Tytusa 1:2).
Co więcej, chociaż Jehowa dysponuje nieograniczoną mocą, nigdy nie postępuje niesprawiedliwie. Mojżesz oznajmił, że Jehowa to ?Bóg wierności, u którego nie ma niesprawiedliwości; jest on prawy i prostolinijny? (Powtórzonego Prawa 32:4). Wszelkie poczynania Jehowy pozostają w zgodzie z Jego wspaniałą osobowością i świadczą o doskonałej harmonii między Jego głównymi przymiotami: miłością, mądrością, sprawiedliwością i mocą.
ADAM I EWA
Jehowa jako kochający Ojciec dał istotom ludzkim wszystko, co niezbędne. Obdarzył Adama ZDOLNOŚCIĄ LOGICZNEGO MYŚLENIA I WYCIĄGANIA WNIOSKÓW. W przeciwieństwie do zwierząt kierujących się głównie instynktem, Adam potrafił DOKONYWAĆ WYBORÓW. Dlatego Bóg, spoglądając ze swego niebiańskiego tronu, ?widział wszystko, co uczynił, i oto było to bardzo dobre? (Rodzaju 1:26-31; 2 Piotra 2:12).
Powiadamiając pierwszego człowieka o zakazie spożywania owocu z ?drzewa poznania dobra i zła?, Jehowa podał wyraźne wskazówki, żeby Adam mógł podjąć odpowiednią decyzję. Pozwolił mu spożywać ?z każdego drzewa ogrodu? z wyjątkiem tego jednego, a zarazem ostrzegł go przed tragicznymi skutkami złamania owego zakazu (Rodzaju 2:16, 17). Wyjaśnił też, jakie następstwa pociągnie za sobą określone postępowanie.
CO UCZYNIŁ ADAM? (WAŻNE!!!!)
Chociaż Jehowa może wszystko wiedzieć z wyprzedzeniem, najwyraźniej nie chciał przewidywać postępowania Adama i Ewy.
Rzecz zatem nie w tym, czy Jehowa POTRAFI wejrzeć w przyszłość, ale w tym, czy CHCE to uczynić.
Ponadto rozsądny jest wniosek, że jako Bóg miłości nie mógłby świadomie i bezdusznie zaplanować tego buntu i wszystkich jego straszliwych następstw (Mateusza 7:11; 1 Jana 4:8). Tak więc Jehowa korzysta ze swej zdolności przewidywania przyszłych wydarzeń w sposób selektywny.
Czy wybiórcze korzystanie przez Jehowę ze zdolności przewidywania oznacza, że jest On niedoskonały i ma jakieś braki?
W żadnym wypadku. Mojżesz napisał o Jehowie: ?Skała ? doskonałe są wszystkie jego poczynania?. Bóg nie ponosił winy za grzech pierwszych ludzi. Wynikające z niego zgubne następstwa, które obecnie odczuwamy, są rezultatem nikczemnego aktu nieposłuszeństwa.
Apostoł Paweł wyraźnie napisał, że ?przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech ? śmierć, i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli? (Powtórzonego Prawa 32:4, 5; Rzymian 5:12; Jeremiasza 10:23).
JAK ADAM MÓGŁ ZGRZESZYĆ, SKORO BYŁ DOSKONAŁY?
Przeczytaj, co w związku z doskonałością Adama jest napisane w Księdze Rodzaju 1:27, 31 i w Powtórzonego Prawa 32:4. Co oznaczało uznanie przez Jehowę Boga wszystkich ziemskich stworzeń ? w tym także mężczyzny i kobiety ? za ?bardzo dobre?? Skoro Ten, którego poczynania są doskonałe, sam mówi, że uczynił coś ?bardzo dobrego?, musi to odpowiadać Jego doskonałym miernikom.
Czy doskonałość oznaczała, że Adam i Ewa nie mogli zrobić nic złego?
Konstruktor robota oczekuje, że będzie on wykonywał dokładnie to, do czego został zaprogramowany. Jednakże doskonały robot nigdy nie będzie doskonałym człowiekiem. Różni się od niego w istotny sposób. Adam i Ewa byli ludźmi, a NIE ROBOTAMI. Bóg obdarzył ludzi zdolnością wyboru między dobrem a złem, między posłuszeństwem a nieposłuszeństwem, oraz umiejętnością podejmowania decyzji w kwestiach moralnych. Skoro tak właśnie ich stworzył, przejawem niedoskonałości byłaby niemożność dokonywania takich wyborów (a nie sama niemądra decyzja) (por. Powt. Pr. 30:19, 20; Joz. 24:15).
Czy wszystkie decyzje Adama i Ewy musiałyby być słuszne, aby można było uznać, że zostali stworzeni doskonałymi?
Byłoby to jednoznaczne z twierdzeniem, że nie mieli wyboru. Bóg jednak nie stworzył ich tak, żeby automatycznie byli Mu posłuszni. Obdarzył ich zdolnością dokonywania wyboru, dzięki czemu mogli Mu być posłuszni z miłości. Gdyby natomiast pozwolili, żeby zawładnęło nimi samolubstwo, staliby się nieposłuszni. Co cenisz bardziej ? przysługę wyświadczoną z przymusu czy ze szczerej chęci? (Por. Powt. Pr. 11:1; 1 Jana 5:3).
Jak ludzie doskonali mogli stać się samolubni i w końcu dopuścić się grzechu?
Chociaż zostali stworzeni doskonałymi, to jednak ich ciała nie funkcjonowałyby w sposób doskonały, gdyby się nieodpowiednio odżywiali. Tak samo karmienie umysłu złymi myślami mogło doprowadzić do upadku moralnego i utraty świętości. W Liście Jakuba 1:14, 15 czytamy: ?Każdy jest doświadczany, gdy go pociąga i nęci jego własne pragnienie. Potem pragnienie, gdy stanie się płodne, rodzi grzech?. W wypadku Ewy złe pragnienia zaczęły się rozwijać, gdy z zainteresowaniem przysłuchiwała się Szatanowi, który przemówił za pośrednictwem węża. Adam uległ namowom żony i też zjadł zakazany owoc. Zamiast odrzucić złe myśli, oboje podsycali samolubne pragnienia. W rezultacie dopuścili się grzechu (Rodz. 3:1-6).
bozena napisał/a:Potop. Ok mógł wydarzyć się w skali lokalnej, ale nigdy nie globalnej. Dlaczedo tak sądzę? Jeżeli prześledzisz rodowód potomków Noego do jeszcze wtedy Abrama, który powędrował do Egiptu ze swoją żoną Saraj, to okaże się, że między potopem, a przybyciem Abrama do Egiptu minęło coś niespełna 400 lat. Jak to możliwe, żeby z ocalałej na arce garstki ludzi zaistniała taka potęga jak Egipt w ciągu wymienionego czasu? Jakoś Egipcjanie nie zostali wymienieni jako potomkowie, którym życie ocaliła arka.
....chyba ponad 700 LAT od Potopu do Egiptu jako mocarstwa światowego, spokojnie się za ten czas rozmnożyli; oni w ogóle żyli dużo dłużej
Jehowa pobłogosławił ludzi, którzy przeżyli potop, i polecił im: ?Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię? Rodz 1 : 28
.....wszyscy ludzie od Potopu wywodzą się od Noego - Egipcjanie też, my też
o 2370: listopad: POCZĄTEK POTOPU
o 2369: kwiecień: arka osiada na górach Ararat, czerwiec: wyłaniają się szczyty gór, wrzesień: Noe zdejmuje część ?nakrycia arki?, listopad: wyjście z arki, koniec potopu
o po 2269: budowa wieży Babel
o 2018: narodziny Abrahama
o 1943: Abraham przeprawia się przez Eufrat, zaczyna obowiązywać przymierze Abrahamowe
o 1919: przymierze obrzezania zawarte z Abrahamem, zagłada Sodomy i Gomory
o 1918: narodziny Izaaka
o 1881: śmierć Sary
o 1843: śmierć Abrahama
o 1781: Jakub przenosi się do Mezopotamii
o 1767: narodziny Józefa
o 1761: Jakub wraca do Kanaanu
o ok. 1761: Jakub otrzymuje imię Izrael
o 1750: Józef sprzedany do niewoli
o 1738: śmierć Izaaka
o 1737: Józef pierwszym ministrem Egiptu
o 1728: Jakub przenosi się do Egiptu
o 1711: śmierć Jakuba
o 1657: śmierć Józefa
o po 1600: EGIPT STAJE SIĘ MOCARSTWEM ŚWIATOWYM
o 1593: narodziny Mojżesza:
o 1513: wyjście z Egiptu
FAKTY O POTOPIE
Zagłada ludzi i zwierząt podczas potężnej powodzi za dni Noego (2370 p.n.e.). Ten największy kataklizm w dziejach człowieka został zesłany przez Jehowę dlatego, że znikczemniali ludzie napełnili ziemię przemocą. Przeżył go prawy Noe i jego rodzina (łącznie ?osiem dusz?), którzy schronili się razem z wybranymi zwierzętami w ogromnej skrzyni zwanej arką (1Pt 3:20; Rdz 6:9 do 9:19; zob. ARKA 1; NOE).
? Rozmiary kataklizmu.
Potop nie był powodzią czy oberwaniem chmury o lokalnym zasięgu. Greckie słowo, którym opisano go w Biblii, brzmi kataklysm?s i oznacza powódź doprowadzającą do kompletnej ruiny (Łk 17:27, przyp. w NW). Czas trwania jakiejkolwiek lokalnej powodzi liczy się w dniach, potop zaś trwał przeszło rok, z czego większą część zajęło ustępowanie wód. Czy rozsądny byłby wniosek, że Noe poświęcił 50?60 lat na budowę ogromnego statku o pojemności ok. 40 000 m3 tylko po to, by ocalić swą rodzinę i gromadę zwierząt przed zwykłą lokalną powodzią? Jeżeli dotknęłaby ona jedynie stosunkowo niewielki teren, czy trzeba by wprowadzać do arki przedstawicieli ?każdego żywego stworzenia spośród wszelkiego ciała?, ?aby zachować przy życiu potomstwo na powierzchni całej ziemi?? (Rdz 6:19; 7:3). Nie ulega więc wątpliwości, że potop miał zasięg ogólnoświatowy i że podobny kataklizm nie wydarzył się ani przedtem, ani potem. ?Wody tak bardzo spiętrzyły się na ziemi, że zostały zakryte wszystkie wysokie góry, które były pod całymi niebiosami. Wody spiętrzyły się nad nimi aż do piętnastu łokci [prawie 7 m] i góry zostały zakryte? (Rdz 7:19, 20). ?Pojawił się przede mną kres wszelkiego ciała?, oznajmił Jehowa, ?i [dlatego] zetrę z powierzchni ziemi wszelką istotę, którą uczyniłem?. Dokładnie tak się stało. ?Wymarło wszystko, w czym działało w nozdrzach tchnienie siły życiowej ? wszystko, co było na suchej ziemi. (...) Pozostał przy życiu tylko Noe i ci, którzy byli z nim w arce? (Rdz 6:13; 7:4, 22, 23).
? Kiedy nastąpił.
Potop nie przyszedł nagle i niespodziewanie. Budowa arki trwała całymi latami, a Noe ? ?głosiciel prawości? ? spożytkował ten okres również na ostrzeganie ówczesnego niegodziwego pokolenia (2Pt 2:5). W końcu wyznaczony czas nastał ?w sześćsetnym roku życia Noego, w miesiącu drugim, w siedemnastym dniu tego miesiąca?. Kiedy Noe, zgromadziwszy dostateczne zapasy żywności, wprowadził do arki swą rodzinę, a także ?samca i samicę z wszelkiego ciała?, ?Jehowa zamknął za nim drzwi?. Potem ?otworzyły się upusty niebios? (Rdz 7:11, 16). ?Przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy? nieustannie padał rzęsisty deszcz, a ?wody piętrzyły się nad ziemią sto pięćdziesiąt dni? (Rdz 7:4, 12, 24). Pięć miesięcy po zerwaniu się ulewy ?arka spoczęła na górach Ararat? (Rdz 8:4). Upłynęło jeszcze niemal dwa i pół miesiąca, zanim ?ukazały się szczyty gór? (Rdz 8:5); po następnych trzech miesiącach Noe zdjął ?nakrycie arki?, żeby sprawdzić, czy ziemia już przeschła (Rdz 8:13), a prawie dwa miesiące później drzwi arki zostały otwarte i jej ocaleni pasażerowie znowu mogli postawić stopę na suchym lądzie (Rdz 8:14-18).
Noe z rodziną weszli do arki w 600 roku jego życia, w 17 dniu miesiąca drugiego (październik/listopad) (Rdz 7:11). Rok od tej chwili (360 dni) upłynął 17 dnia drugiego miesiąca 601 roku. Arkę opuścili dziesięć dni potem ? 27 dnia miesiąca drugiego, tak więc spędzili w niej łącznie 370 dni (lub niepełne 371 dni) (Rdz 8:13, 14). Jak wynika z zapisków prowadzonych przez Noego, stosował on podział czasu na miesiące liczące po 30 dni (12 miesięcy odpowiadało 360 dniom). Dzięki temu nie musiał uwzględniać kłopotliwych ułamków dni, co byłoby konieczne, gdyby ściśle się trzymał miesięcy księżycowych, trwających średnio nieco więcej niż 29,5 dnia. O tym, iż Noe używał właśnie takiej rachuby czasu, świadczy okoliczność, że w jego relacji pięć miesięcy równało się 150 dniom (Rdz 7:11, 24; 8:3, 4).
? Wody potopu.
Ocenia się, że gdyby cała wilgoć zawarta w atmosferze nagle uległa skropleniu w postaci deszczu, pokryłaby powierzchnię ziemi zaledwie na kilka centymetrów. Skąd więc pochodziły wody wielkiego potopu z czasów Noego? Według Księgi Rodzaju Bóg oznajmił: ?A oto ja [Jehowa] sprowadzam potop [lub ?ocean niebieski?; hebr. mabbúl] wód na ziemię? (Rdz 6:17, przyp. w NW). W następnym rozdziale tak opisano, co się wydarzyło: ?Wytrysnęły wszystkie źródła ogromnej głębiny wodnej i otworzyły się upusty niebios? (Rdz 7:11). Wody było tak dużo, że ?zostały zakryte wszystkie wysokie góry, które były pod całymi niebiosami? (Rdz 7:19).
Skąd się wziął ów ?ocean niebieski?? Księga Rodzaju donosi, że w drugim ?dniu? stwarzania Jehowa uczynił nad Ziemią przestworze (nazwane ?Niebem?), które oddzieliło wody znajdujące się poniżej, czyli oceany, od wód znajdujących się ponad nim (Rdz 1:6-8). Wody powyżej przestworza niewątpliwie pozostawały tam aż do potopu. To właśnie o tym mówił apostoł Piotr, kiedy wyjaśniał, że ?od dawna były niebiosa oraz ziemia spoiście wystająca z wody i pośród wody za sprawą Bożego słowa; i przez te rzeczy [tj. ?niebiosa? oraz wody umieszczone nad i pod nimi] ówczesny świat uległ zagładzie, gdy został zatopiony wodą? (2Pt 3:5, 6). Istnieją różne teorie na temat tego, jak owe wody utrzymywały się w górze aż do potopu i co doprowadziło do ich opadnięcia, ale wszystkie są oparte jedynie na przypuszczeniach. Biblia podaje tylko tyle, że Bóg uczynił przestworze, nad którym znajdowały się wody, i że później sprowadził potop. Był w stanie tak uczynić, ponieważ jest wszechmocny.
A gdzie się podziała cała ta woda, która w myśl Księgi Rodzaju zakryła ?wszystkie wysokie góry?? Wciąż znajduje się na naszej planecie. Jak się uważa, oceany były kiedyś mniejsze, a kontynenty rozleglejsze niż obecnie, o czym świadczą choćby koryta rzek ciągnące się daleko w głąb mórz. Warto również zaznaczyć, że zdaniem uczonych w przeszłości góry były znacznie niższe niż w naszych czasach i że niektóre szczyty wypiętrzyły się spod wody. Ocenia się też, że dzisiaj ?objętość wód oceanu dziesięciokrotnie przewyższa objętość lądu nad poziomem morza. Gdyby lądy wrzucić do morza i zniwelować nierówności, całą ziemię pokryłyby wody o głębokości dwóch i pół kilometra? (National Geographic, styczeń 1945, s. 105). A zatem po nadejściu potopu, ale przed wypiętrzeniem się najwyższych gór, obniżeniem dna morskiego i przed utworzeniem polarnych czap lodowych, wody było aż nadto, by jak informuje natchnione sprawozdanie, zakryła ona ?wszystkie wysokie góry? (Rdz 7:19).
? Skutki potopu.
Potop pociągnął za sobą ogromne zmiany, np. drastycznie skróciło się ludzkie życie. Istnieje opinia, że wody unoszące się przedtem ponad przestworzem pochłaniały część szkodliwego dla ludzkich genów promieniowania kosmicznego, którego natężenie później wzrosło. Biblia wszakże nie wypowiada się na ten temat. Niewątpliwie jednak wszelkie zmiany natężenia promieniowania tak dalece wpłynęłyby na powstawanie izotopu węgla 14C, że datowanie metodą radiowęglową jakichkolwiek materiałów sprzed potopu nie mogłoby być poprawne.
Wskutek nagłego otwarcia ?źródeł głębiny wodnej? oraz ?upustów niebios? całą Ziemię zalały miliardy ton wody (Rdz 7:11). Mogły one spowodować diametralne zmiany jej zewnętrznej powłoki. Powłoka ta jest stosunkowo cienka i ma różną grubość, a pod nią znajduje się dość plastyczna materia sięgająca na głębokość kilku tysięcy kilometrów. Dlatego pod ciężarem dodatkowych wód najprawdopodobniej w skorupie ziemskiej nastąpiły wielkie przesunięcia. Z czasem wypiętrzyły się nowe góry, a stare stały się jeszcze wyższe. Pogłębiły się płytkie baseny mórz i ukształtowała się nowa linia brzegowa, toteż obecnie ok. 70 procent powierzchni Ziemi pokrywa woda. A zatem wiele z obserwowanych dziś śladów procesów geologicznych, takich jak wyniesienie dawnych brzegów mórz na nowe wysokości, może być rezultatem wspomnianych przesunięć w skorupie ziemskiej. Niektórzy oceniają, że ciśnienie samej wody wynosiło ok. 300 atmosfer, co wystarczyłoby do szybkiej fosylizacji szczątków roślin i zwierząt (zob. D. Patten, The Biblical Flood and the Ice Epoch, 1966, s. 62).
? JAKIE SĄ DOWODY, ŻE POTOP MIAŁ ZASIĘG OGÓLNOŚWIATOWY?
Być może dowodem raptownych zmian są także szczątki mamutów i nosorożców znajdowane w różnych zakątkach świata, m.in. w lodach Syberii oraz Alaski. Niektóre zwierzęta miały jeszcze niestrawiony pokarm w żołądkach lub nieprzeżute rośliny w zębach, musiały więc zginąć nagle. Na podstawie skali handlu kością słoniową z ich ciosów szacuje się, że znaleziono kilkadziesiąt tysięcy mamutów. W tych samych warstwach geologicznych natrafia się też na skamieniałe szczątki innych zwierząt ? takich jak lwy, tygrysy, niedźwiedzie i łosie ? co może oznaczać, że wszystkie zginęły w tym samym czasie.
Zdaniem części uczonych tego rodzaju znaleziska stanowią jednoznaczne materialne dowody raptownej zmiany klimatu oraz nagłej zagłady spowodowanej powszechnym potopem. Inni jednak uważają, że śmierć tych zwierząt nie musiała być skutkiem ogólnoziemskiej katastrofy. Tak czy inaczej, prawdziwość relacji o potopie nie zależy od skamielin czy szczątków zamarzniętych zwierząt.
? LEGENDY O POTOPIE
Kataklizm na miarę potopu, zakończony unicestwieniem całego dawnego świata, nie mógłby zostać zapomniany przez ocalałych z niego ludzi. Opowiadaliby o nim swoim dzieciom, wnukom i prawnukom. Przez 500 lat po potopie wiele pokoleń mogło usłyszeć relację Sema, który umarł zaledwie 10 lat przed urodzinami Jakuba. Wierny opis tej katastrofy utrwalił Mojżesz w Księdze Rodzaju. Jakiś czas po potopie, gdy ludzie rzucili wyzwanie Bogu i zaczęli budować wieżę Babel, Jehowa pomieszał im język i rozproszył ich ?po całej powierzchni ziemi? (Rdz 11:9). Rzecz naturalna, zabrali ze sobą opowieści o potopie i przekazywali je potem z ojca na syna. Obecnie można się doliczyć nie kilku, ale wręcz kilkuset takich historii o wielkim potopie; zachowały się one w ustnych przekazach wielu pierwotnych plemion na całym świecie, co wyraźnie dowodzi, iż owe ludy miały wspólnych praprzodków, którzy przeżyli ów kataklizm (TABELA, t. 1, s. 328).
Te ludowe opowiadania o potopie pokrywają się z relacją biblijną w pewnych ważnych punktach: 1) Garstka ocalałych znajduje schronienie w jakiejś łodzi. 2) Ogólnoziemska zagłada dotyka też inne istoty żywe. 3) Uratowani podtrzymują istnienie rodu ludzkiego.
Historię o potopie znali m.in. Egipcjanie, Grecy, Chińczycy, brytyjscy druidzi, Polinezyjczycy, Eskimosi, Afrykanie, Hindusi i Indianie. The International Standard Bible Encyclopedia (red. G. W. Bromiley, 1982, t. 2, s. 319) donosi: ?Opowieści o potopie odkryto niemal u wszystkich plemion i ludów. Chociaż najpopularniejsze są w Azji i na wyspach sąsiadujących z nią od południa, jak również w Ameryce Północnej, to odnaleziono je właściwie na każdym kontynencie. Łącznie poznano dotąd aż 270 tego rodzaju legend (...) Powszechność takich podań uważa się na ogół za dowód na to, że w jakimś potopie ludzkość doznała totalnej zagłady i że wywodzi się z jednego miejsca, a nawet od jednej rodziny. Większość przekazów, choć może nie wszystkie, najwyraźniej odnosi się do tego samego potopu. Bezzasadna jest teza, jakoby źródłem wielu z nich były kontakty z misjonarzami, ponieważ gros tych podań zgromadzili antropolodzy niezainteresowani bronieniem Biblii, a prócz tego są one przepojone fantazyjnymi, pogańskimi elementami, którymi zapewne nasiąkły podczas przekazywania przez wieki w pogańskim społeczeństwie. Warto dodać, iż część tych starożytnych relacji spisali ludzie bardzo przeciwni tradycji hebrajsko-chrześcijańskiej?.
Echem opowieści o potopie mogło być ?święto przodków? lub ?święto zmarłych? obchodzone niegdyś w listopadzie przez niektóre ludy pierwotne (m.in. w Australii, Egipcie, Peru, Meksyku, na Fidżi i na Wyspach Towarzystwa). W zwyczajach tych przetrwała pamięć o zagładzie spowodowanej przez potop. Jak podaje prof. C. P. Smyth, Meksykanie obchodzili to święto 17 listopada, gdyż ?zgodnie z ich tradycją właśnie w tym dniu świat został kiedyś zniszczony; obawiali się też, że pod koniec pewnego cyklu ród ludzki będzie unicestwiony przez podobny kataklizm? (Life and Work at the Great Pyramid, Edynburg 1867, t. II, ss. 390, 391). W książce The Worship of the Dead (J. Garnier, Londyn 1904, s. 4) powiedziano: ?Wszyscy obchodzą to święto [zmarłych] dokładnie albo mniej więcej w tym samym dniu, w którym według sprawozdania Mojżeszowego rozpoczął się potop, tzn. siedemnastego dnia drugiego miesiąca ? miesiąca odpowiadającego w przybliżeniu naszemu listopadowi?. Rzeczywiście, Biblia mówi, że potop rozpoczął się ?w miesiącu drugim, w siedemnastym dniu tego miesiąca? (Rdz 7:11). Ów ?miesiąc drugi? przypada w naszym kalendarzu na drugą połowę października i pierwszą połowę listopada.
? Świadectwo Biblii.
Historyczność potopu potwierdzają też inni pisarze Biblii, a ich natchnione wypowiedzi stanowią mocniejszy dowód niż podania pogańskich ludów pierwotnych. Hebrajskie słowo mabbúl, ?potop?, pojawia się poza Księgą Rodzaju tylko w pieśni Dawida, według której ?Jehowa zasiadł nad potopem? (Ps 29:10). Ale relację z Księgi Rodzaju poświadczają również wzmianki takich pisarzy, jak Izajasz (Iz 54:9) czy Ezechiel (Eze 14:14, 18, 20), dla których Noe był postacią historyczną. Piotr w swoich listach parokrotnie wspomina o potopie (1Pt 3:20; 2Pt 2:5; 3:5, 6). Paweł wskazuje, że Noe, budując arkę dla ocalenia swej rodziny, dowiódł wielkiej wiary (Heb 11:7). A Łukasz wymienia go wśród przodków Mesjasza (Łk 3:36).
Jeszcze większą wagę ma to, co o czasach potopu powiedział Jezus, a co zanotowali Łukasz i Mateusz. Jego słowa nie tylko potwierdzają prawdziwość relacji o potopie, lecz także ukazują symboliczne i prorocze znaczenie tych dawnych wydarzeń. Odpowiadając na pytanie uczniów: ?Co będzie znakiem twojej obecności oraz zakończenia systemu rzeczy??, Jezus oznajmił m.in.: ?Jakie bowiem były dni Noego, taka też będzie obecność Syna Człowieczego. Bo jacy byli w owych dniach przed potopem ? jedli i pili, mężczyźni się żenili, a kobiety wydawano za mąż, aż do dnia, gdy Noe wszedł do arki, i nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich ? tak będzie z obecnością Syna Człowieczego? (Mt 24:3, 37-39; Łk 17:26, 27). A zatem w samym Piśmie Świętym jest dostatecznie dużo dowodów autentyczności i wiarogodności relacji o potopie. Nie opierają się one na ludzkich tradycjach czy legendach dawnych ludów ani na znaleziskach geologicznych bądź archeologicznych.
Apostoł Piotr zapowiedział pojawienie się ?szyderców?, którzy mieli naśmiewać się z tego, co mówi Biblia. Napisał: ?Zgodnie ze swym życzeniem przeoczają fakt, iż (...) ówczesny świat [za dni Noego] uległ zagładzie, gdy został zatopiony wodą?. Czy ten ?fakt? miałby ujść naszej uwadze? Ależ nie! Piotr pisze dalej: ?Teraźniejsze niebiosa i ziemia są odłożone dla ognia oraz zachowane na dzień sądu i zagłady ludzi bezbożnych? (2 Piotra 3:3-7).