Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

66

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
AGAWAWA 36 napisał/a:

najgorsze jest to że chyba tak bezgranicznie go kocham i wierzę że w końcu dokona wyboru oczywiście na moja korzyść.
Z mojej strony ten związek jest związkiem na całe życie, nie potrafię bez niego żyć oddychać itp.
Mam nadzieję, że tak mi dokopie że otworzą mi sie w końcu oczy, bo tak dalej nie mogę żyć .
On bzyka się ze mną, chyba z nią też .
chyba zwariuję.

Boże kobieto weź się ogarnij ! Facet Ci ewidentnie w twarz pluje a Ty go tak ślepo kochasz że jesteś gotowa za nim w ogień wskoczyć. Nie wiem co musiałby zrobić żebyś przejrzała na oczy moze panienkę do domu sprowadzić żeby się bzykali na Twoich oczach ? Chociaż w sumie jak tak strasznie go kochasz to może sama mu to zaproponuj przecież jego szczęście jest najważniejsze !

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
AGAWAWA 36 napisał/a:

po za tym boję się że zostanę sama.
Wiem, że w tych czasach trudno zaleźć wartościowego faceta, przy którym miałabym 100% poczucie bezpieczeństwa.
Więc dlatego jeszcze go nie spakowałam.
Po prostu trudno jest być samemu.

A teraz nie jesteś sama? ha ha ha no za to przy nim masz 200 % bezpieczeństwa  masakra. uzywasz argumentów 6- latka jest małą tchórzo-cipką . Przepraszam za wyrażenie nie mam zamiaru cie obrażać.ale już brak mi słów

68

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Aż mną wstrząsnęło jak przeczytałam kawałek ...zastanawiam się czy walczyć z ta zdzira...


kurze dziewczyny
Moja "zdzira" przejęła moje życie, śledziła mnie na 4 blogach, na fb, wszędzie.
Manipulowała mną a ja się dawałam.

Aż pewnego dnia wykasowałam wszystko.
I się uwolniłam.
Zajęło mi to 9 miesięcy.

Spuść psa ze smyczy...

69

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Witajcie.

Minęło kilka miesięcy kiedy ostatnio pisałam.
Mam doła. Nic się kurcze nie zmieniło.
ŻYJĘ W PIEPRZONYM TRÓJKĄCIE.

Mam depresje i ciągle płaczę. Nie warto dawać facetowi który zdradza drugiej szansy, ponieważ on ma nas w dupie- szansa nie jest dla niego nic warta.
Dla faceta który zdradza ważny jest tylko on , jego fiut, i on sam.
Zdradzający facet nie liczy się z uczuciami żony- wiadomo wraca do domu: uprane, posprzątane, "kapcie podane -PANU". A on łaskawie pobzyka- kiedy ma ochotę lub kiedy ma chęć spuścić ciśnienie.
Nie jestem w stanie go wywalić z domu- nie potrafię.....................

70

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
AGAWAWA 36 napisał/a:

Witajcie.

Minęło kilka miesięcy kiedy ostatnio pisałam.
Mam doła. Nic się kurcze nie zmieniło.
ŻYJĘ W PIEPRZONYM TRÓJKĄCIE.

Mam depresje i ciągle płaczę. Nie warto dawać facetowi który zdradza drugiej szansy, ponieważ on ma nas w dupie- szansa nie jest dla niego nic warta.
Dla faceta który zdradza ważny jest tylko on , jego fiut, i on sam.
Zdradzający facet nie liczy się z uczuciami żony- wiadomo wraca do domu: uprane, posprzątane, "kapcie podane -PANU". A on łaskawie pobzyka- kiedy ma ochotę lub kiedy ma chęć spuścić ciśnienie.
Nie jestem w stanie go wywalić z domu- nie potrafię.....................

dałaś szanse facetowi, kmtóry jej nie chciał
to ty jej chciałaś
nie liczy się ztwoimi uczuciami, ale ty tez się z nimi nie liczysz przecież


potrafisz, wszystko potrafisz
wystarczy, że bedziesz chciała

71

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Ale czemu on ma cokolwiek zmieniać, skoro tak jak jest, jest dla niego dobrze?

72

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
AGAWAWA 36 napisał/a:

Nie jestem w stanie go wywalić z domu- nie potrafię.....................

dlaczego?
nie masz kasy?
on nie chce się wynieść?
bije cię?
boisz się jego mamusi?
przywiązał cię do kaloryfera?
nie potrafisz mówić?
zgubiłaś klucze do domu?
boisz się powiedziec mu co czujesz?

73

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

jesteś w dobrej o tyle sytuacji ze to twój dom wiec to ty możesz być ,,górą,,
gorzej gdybys była w jego domu, z małymi dziecmi, bez pracy, ale tak?
to tylko na własne zyczenie masz taka sytuacje a on to wykorzystuje
dokładnie jak ,,mamusia się zachowujesz,, i on ma cie pragnac jak kobiete? kochac?
przecież on ci opowiada o zdradzie, o swoich podbojach milossnych a ty go jeszcze gladzisz po główce

74

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

"Nie warto dawać facetowi który zdradza drugiej szansy, ponieważ on ma nas w dupie- szansa nie jest dla niego nic warta."

właśnie agawa bardzo dobrze ze dałaś mu szansę bo teraz wiesz jak ją wykorzystał. gdybyś go wywaliła po pierwszym razie, pewnie zastanawiałbys sie czy dobrze bo moze on jednak by sie zmienił. teraz wiesz jak jest.  ta szansa to była dla Ciebie. przetestowałas go czy jest wart Ciebie. Wyszło że nie.

Zyskałaś 100% pewności i teraz wiesz co masz robić. Poradzisz sobie  bo wiem że w głębi duszy jesteś silną kobietą.

75

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Agawa 36
Powiem tak kilka lat temu byłam w związku z takim jednym "padalcem" ja go strasznie kochałam wszystko bym dla niego zrobiła a on no cóż podobnie jak Twój mąż delikatnie mówiąc to mnie olewał, nie traktował z miłością i szacunkiem nie był troskliwy za to był bardzo wylewny do innych kobiet ja trochę się domyslałam a raz go złapałam na gorącym uczynku...i wiesz najpierw przepłakałam kilka dni a potem wybaczyłam i chciałam dalej w tym trwać ale przyszedł moment, ze dotarło do mnie że to podły gnojek ze mnie niszczy i uzależnia od siebie, że to toksyczne i ze dłuzej tak nie można. Rozstanie z nim to najtrudniesza decyzja jaką podjęłam ale i najlepsza. Było mi ciężko, smutnop - musiałam ten związek jakoś pogrzebać w swoim sercu i zacząć zyc na nowo i udało się - po jakimś czasie poznałam cudownego mężczyznę, zaufałam mu  i kocham go bardzo, jestem bardzo bardzo szczęśliwa (on o mnie dba, jest czuły, troskliwy, wierny - cudowny) i za nic nie cofnęłabym tamtej swojej decyzji a dodam że tamten padalec nadal potrafi mnie nękać "niby miłosnymi" smsami, nachodzić np.w pracy i mówić, ze kocha itp.(pewnie w chwilach kiedy nie ma w jego zyciu nowej kobitki mu się przypomina;) ) a ja jestem juz wyzwolona -na tyle by spojrzeć mu w oczy i powiedzieć, ze jedyne czego mi zal to czasu jaki z nim zmarnowałam. Więc szkoda czasu na tkwienie w takiej sytuacji - trzeba zrobić krok w przód nie myśląc że zleci się w przepaść ale wejdzie do pięknego ogrodu

76

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Przykro mi to mówić ale nic nie wskazuje na to że Cię kocha. Przynajmniej nic z tego co napisałaś.

77

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Dziś ma dobry dzień.
Powiedziałam mu, Tymień temu,że to koniec i niech spada. koniec.
Zaczęłam myśleć o sobie.
Przestałam się przejmować nim, naszymi problemami i tym piekłem które mi zgotował.
Zaczęłam wychodzić z domu ładnie ubrana, umalowana itp. Oczywiście nie mówiąc mężusiowi gdzie idę i kiedy wrócę po prostu zamykałam drzwi i pa.

On chodził, krążył był ciekawy, próbował się dowiedzieć co się dzieję, a ja nic kamień w wodę. Był milutki, taki ,niby słodziutki i troskliwy, tu uśmiech tam otarcie się o mnie, takie tam podchody- tak jak zwykle kiedy kazałam mu się wynosić.

Wczoraj wieczorem przyszedł i jak zwykle zaczął robić słodkie oczka i takie tam. JA udałam twardą i go po prostu olałam. Po jakimś czasie przyszedł i stwierdził, że chce poważnie porozmawiać. Ja się ucieszyłam i pomyślałam, nareszcie pozbędę się tego palanta ze swojego życia (będzie bardzo bardzo bolało, przepłaczę wiele nocy, wypalę wiele papierosów i wypiję morze alkoholu).
A on skruszony i taki niewinny powiedział, że skończył tamta znajomość definitywnie i że chce być ze mną - i co głupek myślał że mu się rzucę na szyję czy coś ?
Spytała tylko czy kończy znajomość z kochanka, bo mu się znudziła i ma na oku już następną?
Takiej miny jaka miał to nie zapomnę-  zatkało go zupełnie się tego po mnie nie spodziewał( ja taka szara myszka, matka polka, pracująca , dbającą o dom dziecko, pranie, sprzątanie, gotowanie itp.) tak mu powiedziałam.
Nie powiedziałam mu że się cieszę, że zostawi miłość swojego życia,spytałam się tylko czy według niego powinnam mu dziękować, klękać itp.- to się zdziwił.  Minę miał  niezłą.
Nie wiem, czy chcę z nim być, zobaczę jak się sytuacja rozwinie.-ale teraz jestem dużo silniejsza niż kilka miesięcy temu i nie pozwolę sobą pomiatać - nie będę siedziała i płakała, że maż mnie zdradza - jak chce zdradzać to niech znika z mojego życia i nigdy nie wraca- niech inna się z nim męczy.
Teraz wiem, że on jest zwykłym tchórzem, który jak zobaczył że ja przestałam walczyć o małżeństwo i zaczęłam myśleć o sobie to go zatkało- no bo jak to ( jego zdaniem)kobieta powinna walczyć starać się.
Faceci jednak są całe życie małymi dziećmi, którzy nie dbają o zabawki które maja, szukają nowych zabawek, a jak ktoś chce mu zabrać starą zabawkę, to przypominają sobie o jej istnieniu i wtedy nagle chcą walczyć cieszyć się nią i bawić.

78

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Uciekaj ja tez tak miałam i myslalam ze się zmieni ,bo było raz lepiej raz gorzej ale nie, jeste po 50 i odkad Rodzice nie zyja jest coraz gorzej .On wie ze nie mam gdzie pojsc zneca się psychicznie i fizycznie ,sklucil mnie z moja rodzina,mam dwoje dzieci dorosle ale nie chce ich mieszac .Psychol jest będzie i się nie zmieni a Ty możesz jeszcze ulozyc sobie naprawdę spokojne zycie.

79

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
AGAWAWA 36 napisał/a:

Hej, pewnie temat który poruszam jest znany wielu z was.
Jesteśmy małżeństwem ponad 10 lat. Było różnie. ON zawsze flirtował z kobietami - ja dowiadywałam się o tym najczęściej z jego komputera lub telefonu.
Ostatnio zagłębił się w poznawaniu internetu- mówił że uczy się.
Okazało się ,że poznał kobietę( chyba w nowej pracy) i rozmawiał z nią ciągle przez internet. Zaczeli się spotykać, aż w końcu poszedł z nią do łóżka.
Nic bym o tym nie wiedziała, tylko on się upił i taki z niego chojrak, pokazał mi swój telefon komórkowy, w którym zachwyca się jej urodą wdziękiem i osobowością. Mnie zawsze traktował tylko zwykłą kurę domową, oraz zwykłe małżeńskie bzykanko i spać. Nigdy nie pamiętał o moich urodzinach, imieninach i innych ważnych datach.
Po przeczytaniu jego korespondencji z nią dowiedziałam się, że jest dla niej troskliwy czuły miły i współczujący.
Zrobiłam mu awanturę, a on powiedział, że się zakochał i opowiedział jak mu było dobrze z nią w łóżku. Powiedział, że kocha mnie i ja że chce być ze mną ale z nia nie zerwie. BARDZO GO KOCHAM I NIE WIEM CO MAM ROBIĆ

Nie jestem zamężna, ale takie coś by mnie wbiło w glebę. Odeszłabym, nie oglądajac się za siebie.
Bo on albo wybierze ją i zostaniesz sama, albo znajdzie potem inną i tak w kółko. Faceci jak posmakują nowego, to nie ma żadnych granic...

80

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
AGAWAWA 36 napisał/a:

Dziś ma dobry dzień.
Powiedziałam mu, Tymień temu,że to koniec i niech spada. koniec.
Zaczęłam myśleć o sobie.
Przestałam się przejmować nim, naszymi problemami i tym piekłem które mi zgotował.
Zaczęłam wychodzić z domu ładnie ubrana, umalowana itp. Oczywiście nie mówiąc mężusiowi gdzie idę i kiedy wrócę po prostu zamykałam drzwi i pa.

On chodził, krążył był ciekawy, próbował się dowiedzieć co się dzieję, a ja nic kamień w wodę. Był milutki, taki ,niby słodziutki i troskliwy, tu uśmiech tam otarcie się o mnie, takie tam podchody- tak jak zwykle kiedy kazałam mu się wynosić.

Wczoraj wieczorem przyszedł i jak zwykle zaczął robić słodkie oczka i takie tam. JA udałam twardą i go po prostu olałam. Po jakimś czasie przyszedł i stwierdził, że chce poważnie porozmawiać. Ja się ucieszyłam i pomyślałam, nareszcie pozbędę się tego palanta ze swojego życia (będzie bardzo bardzo bolało, przepłaczę wiele nocy, wypalę wiele papierosów i wypiję morze alkoholu).
A on skruszony i taki niewinny powiedział, że skończył tamta znajomość definitywnie i że chce być ze mną - i co głupek myślał że mu się rzucę na szyję czy coś ?
Spytała tylko czy kończy znajomość z kochanka, bo mu się znudziła i ma na oku już następną?
Takiej miny jaka miał to nie zapomnę-  zatkało go zupełnie się tego po mnie nie spodziewał( ja taka szara myszka, matka polka, pracująca , dbającą o dom dziecko, pranie, sprzątanie, gotowanie itp.) tak mu powiedziałam.
Nie powiedziałam mu że się cieszę, że zostawi miłość swojego życia,spytałam się tylko czy według niego powinnam mu dziękować, klękać itp.- to się zdziwił.  Minę miał  niezłą.
Nie wiem, czy chcę z nim być, zobaczę jak się sytuacja rozwinie.-ale teraz jestem dużo silniejsza niż kilka miesięcy temu i nie pozwolę sobą pomiatać - nie będę siedziała i płakała, że maż mnie zdradza - jak chce zdradzać to niech znika z mojego życia i nigdy nie wraca- niech inna się z nim męczy.
Teraz wiem, że on jest zwykłym tchórzem, który jak zobaczył że ja przestałam walczyć o małżeństwo i zaczęłam myśleć o sobie to go zatkało- no bo jak to ( jego zdaniem)kobieta powinna walczyć starać się.
Faceci jednak są całe życie małymi dziećmi, którzy nie dbają o zabawki które maja, szukają nowych zabawek, a jak ktoś chce mu zabrać starą zabawkę, to przypominają sobie o jej istnieniu i wtedy nagle chcą walczyć cieszyć się nią i bawić.

Agawawa- widzę w tym co piszesz ogromne poczucie krzywdy,zranienie,złość,lęk. Nosisz w sobie wiele skrajnych i niszczących emocj,myśli... Piszesz  "Zaczęłam myśleć o sobie.Przestałam się przejmować nim..."-myślisz o tym co on pomyśli,nie jesteś wolna stoisz w miejscu ...
"  JA udałam twardą...."- udajesz po co?
"ja przestałam walczyć o małżeństwo "-poddałaś się,zrezygnowałaś,jestes zmęczona...
Związek z druga osobą-to relacja...,akceptowanie lub nie drugiej osoby... Co was łączy ze sobą?

81 Ostatnio edytowany przez wolna żona (2014-10-20 17:46:21)

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Przeszłam to samo, ale nie pozwoliłam tak się zniszczyć, po prostu zostawiłam go, rozwiodłam się z jego winy- żałuję , że odwagi nabrałam po pól roku, widocznie wszystko trzeba przejść. Wiem, że na początku jest szok, niedowierzanie, mi powiedział, że żałuje, że to wszystko naprawi a ja byłam w takim amoku, ale cały czas byłam czujna, no i wyczułam. Nie zerwał z nią , zaczął się lepiej kamuflować. To był koniec, dostał pozew i wtedy wybuchł prawdziwy cyrk: prośby, płacz, groźby- wyprowadziłam się z dzieckiem z naszego domu, ale niczego nie żałuę -dzisiaj jestem szczęśliwa , bo nikt mnie nie oszukuje.

82

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Hmm myślę, że skoro się "zakochał" w innej to wcale tak na prawdę cię już nie kocha... jest jedynie z tobą z przyzwyczajenia... tak właśnie o tym myślę...

83

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

To że się przyznał to akurat znak, że jakieś tam 0,1% uczciwości w nim zostało. Co do tego co zrobić  to wg sytuacja jest jasna.
Możliwe opcje.

1. Spakować walizy, zmienić zamki i wyrzucić. (Ktoś już tutaj to proponował)
2. Zgodzić się na ten chory układ i stracić godność.

Osobiście wiem, że ja nie potrafiłbym żyć z osobą która mnie zdradziła, prawdopodobnie znienawidziłbym ją do końca życia. Ale są ludzie, którym wszystko jedno...

84

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
ezail napisał/a:

Osobiście wiem, że ja nie potrafiłbym żyć z osobą która mnie zdradziła, prawdopodobnie znienawidziłbym ją do końca życia. Ale są ludzie, którym wszystko jedno...

wcale nie jest WSZYSTKO JEDNO tym, którzy odbudowują swoje związki po zdradzie
i jest wiele takich małżeństw
zdrada nie musi być końcem małżeństwa
wszystko zależy od tego, co ludzi ze sobą łączy i jaki mają plan na życie
to są osobiste decyzje

85 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-10-21 11:22:24)

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Wlasnie, wlasnie i wlasnie. Odnoszac sie do ostaniej wypowiedzi. Ludzie czesto patrza przez przyzmat siebie, checi posiadania i egoizmu. Jak maja cos na wylacznosc to dobrze a inaczej to zle. Czym innym jest zwiazek partnerski, gdzie traktujemy druga osobe jako osobe, partnera z wszystkimi tego konsekwencjami zlegi i dobrego, przezyciami a czyms innym gdzie druga osoba jest dla nas tylko rola, meza, zony i kiedy ta rola jest "nadszarpnieta" zaczynami odrzucac, nienawidzic przede wszystkim niszczac siebie. Skoro tylko 1/5 malzenstw jest zawierana z czystej milosci i nie ma tam rozwodow (zdrady pewnie sa) to moze samo pierwotne podejscie do malzenstwa, zwiazku skutkuje potem roznym sposobem reakcji. Jezeli ktos pozostaje bo mu wszystko jedno to zle robi przede wszystkim sobie. Pozostale sa wlasnie zawierane dla samego malzenstwa. Jesli ktos buduje, wybacza, oducza sie zlosci (bo nie ma nienawisci) to idzie dobra droga. To wlasnie zla droga nie jest przykladem o czym sie przekonalem wiele lat temu uczestniczac w liscie gdzie jedyna odpowiedzia na zdrade byla nienawisc, niechec, rozstanie. Czulem ze to zle towarzystwo jest. TZn. sa rozne rozwiazania a monotematycznosc jest nawet zwyczajnie nudna.

86

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Tak czy inaczej nie chciałbym mieć z taką osobą nic wspólnego. Dla mnie zdrada to koniec związku niezależnie czy to miesiąc znajomości czy 20 lat małżeństwa. Uznaję tylko ślub kościelny gdzie ślubuje się wierność - jeżeli ktoś to przyrzeczenie narusza to niszczy wszystko to co zostało zbudowane. Jaki bym zły nie był to uważam się za człowieka honoru który słowa dotrzymuje. Wiem, że nastąpiło by rozstanie bez możliwości odbudowania związku z mojej strony ale sam nie szukałbym odwetu i trzymał bym wierność małżeńską aż do śmierci.

87

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
ezail napisał/a:

Tak czy inaczej nie chciałbym mieć z taką osobą nic wspólnego. Dla mnie zdrada to koniec związku niezależnie czy to miesiąc znajomości czy 20 lat małżeństwa. Uznaję tylko ślub kościelny gdzie ślubuje się wierność - jeżeli ktoś to przyrzeczenie narusza to niszczy wszystko to co zostało zbudowane. Jaki bym zły nie był to uważam się za człowieka honoru który słowa dotrzymuje. Wiem, że nastąpiło by rozstanie bez możliwości odbudowania związku z mojej strony ale sam nie szukałbym odwetu i trzymał bym wierność małżeńską aż do śmierci.

Czyżby? A co jest na 1 miejscu przysiegi małżeńskiej? Przed wiernością jest MIŁOŚĆ. Czy czasem nie jest tak, że najpierw jest zdrada miłości poprzez określone zachowanie czy postępowanie. Zdrada jest zwykle skutkiem a nie przyczyną. Tylko ludzi, widzą w zdradzie główną przyczynę, ponieważ nie umieją się przyznać do prawdziwych błedów - przyczyn. I co z tego, że będziesz wierny (co jest zwykle słuszne) jak zaniedbasz inne, ważniejsze rzeczy. Wierność jest takim filarem bezpieczeństwa związku ale nie jedynym i nie najważniejszym (zodnie z kolejnością wypowiadania słów w przysiędze małżeńskiej). Pierwsze rzeczy pierwsze, czyż nie tak?

88

Odp: Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział
maniek_z_maniek napisał/a:
ezail napisał/a:

Tak czy inaczej nie chciałbym mieć z taką osobą nic wspólnego. Dla mnie zdrada to koniec związku niezależnie czy to miesiąc znajomości czy 20 lat małżeństwa. Uznaję tylko ślub kościelny gdzie ślubuje się wierność - jeżeli ktoś to przyrzeczenie narusza to niszczy wszystko to co zostało zbudowane. Jaki bym zły nie był to uważam się za człowieka honoru który słowa dotrzymuje. Wiem, że nastąpiło by rozstanie bez możliwości odbudowania związku z mojej strony ale sam nie szukałbym odwetu i trzymał bym wierność małżeńską aż do śmierci.

Czyżby? A co jest na 1 miejscu przysiegi małżeńskiej? Przed wiernością jest MIŁOŚĆ. Czy czasem nie jest tak, że najpierw jest zdrada miłości poprzez określone zachowanie czy postępowanie. Zdrada jest zwykle skutkiem a nie przyczyną. Tylko ludzi, widzą w zdradzie główną przyczynę, ponieważ nie umieją się przyznać do prawdziwych błedów - przyczyn. I co z tego, że będziesz wierny (co jest zwykle słuszne) jak zaniedbasz inne, ważniejsze rzeczy. Wierność jest takim filarem bezpieczeństwa związku ale nie jedynym i nie najważniejszym (zodnie z kolejnością wypowiadania słów w przysiędze małżeńskiej). Pierwsze rzeczy pierwsze, czyż nie tak?

Odpowiadam po długim czasie ale trzeba. ZA ZDRADĘ WINNY JEST TYLKO ZDRADZAJĄCY. Ewentualnie kryzys może być z winy obojga małżonków. Nie walczy się z nim zdradą, spycha przysięgę małżeńską i dzieli ją na czynniki pierwsze wyliczając ważne i nieważne tylko się rozmawia, działa i odbudowuje związek. A jak rujnować to na całego.

Posty [ 66 do 89 z 89 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Co robić? Mąż mnie zdradził i jeszcze o tym opowiedział

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024