netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

to co, biegniemy?:)

255 odpowiedzi64 275 wyświetleńzałożony przez dru_, 02.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » to co, biegniemy?:)

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 256 ]

66

Odp: to co, biegniemy?:)

Nie mam nic przeciwko siłowni jako takiej, ale siebie nie niej nie widze - te urzadzenia kojarza mi sie z jakimis wyrafinowanymi narzedziami tortur wink Poza tym wydaje mi sie, ze to bardziej dla facetow.

Jogi nie cwiczylam, choc mialam wielokrotnie ochote zrobic jakies podejscie, ale generalnie jestem za - mysle, ze to troche taka rozmowa z wlasnym cialem, no, ale rozmawiac mozna na wiele sposobow wink.

67

Odp: to co, biegniemy?:)

Próbowałaś chociaż raz pójść i się przekonać jak naprawdę jest? tongue Tam gdzie ja chodzę, regularnie widuję 4 ćwiczące dziewczyny. Jak jest w pozostałe dni tygodnia/weekendy - pojęcia nie mam.

big_smile

68

Odp: to co, biegniemy?:)

Wydaje mi sie, ze kiedys probowalam. Poza tym, to nie o to chodzi, jak tam jest, tylko co sie przez takie cwiczenia osiaga - te Twoje dziewczyny nie sa zbyt "wyrzezbione"? wink

Co innego fitness. I joga wink

69

Odp: to co, biegniemy?:)
Benita72 napisał/a:

Wydaje mi sie, ze kiedys probowalam. Poza tym, to nie o to chodzi, jak tam jest, tylko co sie przez takie cwiczenia osiaga - te Twoje dziewczyny nie sa zbyt "wyrzezbione"? wink

Co innego fitness. I joga wink

Ach, gdyby choć jedna z nich, którakolwiek, była "moja" wink Nic z tych rzeczy, ćwiczą dla siebie, chcąc zrzucić kilka kilogramów, wzmocnić wybrane partie mięśniowe, wymodelować ciało - tak twierdziły. Wyglądają ok, jak tysiące innych dziewczyn.

Widząc mnie, pomyślałabyś, że siłownię widziałem wyłącznie z zewnątrz tongue

Co kto lubi, przyjemność i frajda przede wszystkim.

70

Odp: to co, biegniemy?:)

Co do jogi to i ja się mogę wypowiedzieć:) ćwiczę w miarę regularnie od czerwca, efektów, które widać gołym okiem raczej nie ma.. Ani się biceps na jodze sie zrobi, ani kilogramy w ekspresowym tempie nie spadną. Za to świetnie napina ciało (to czasem ważne, zwłaszcza w stroju kąpielowym;)  rozciąga.. No i faktycznie uspokaja. Nie traktuję jogi jako sposób na życie, nie medytuje, raczej jako ćwiczenia fizyczne. Ale staram się na jodze ciągle kontrolować oddech- czasem na siłowni, zwłaszcza przy ćwiczeniach na mięśnie brzucha przestaje się oddychać.. W jodze ważne jest, żeby oddychać miarowo i tylko przez nos, zresztą jest sporo ćwiczeń oddechowych. Ja jogę uwielbiam i polecam wszystkim! tylko, fakt, wymaga umiejętności zostania w jednej pozycji przez średnio 8 oddechów, a osoby baardzo ruchliwym może to nie odpowiadać:).

A u mnie, poza jogą, bieganiem i pływaniem, siłownia, pilates, step, zajęcia na dużych piłkach, aquaaerobik.. Zależy, jaki dzień mam wolny:)

71

Odp: to co, biegniemy?:)

dru, a jak zaczelas z ta jogą? Chodzisz na zajecia czy sama w domku? Chodzi mi o to, czy mozna sprobowac samemu czy lepiej, zeby ktos najpierw pokazal.

72

Odp: to co, biegniemy?:)

Można pobiegać trochę sylwetki się przyda.

73

Odp: to co, biegniemy?:)

Myślę, że lepiej, jak ktoś pokaże. Ważne jest ustawienie ciała.. Samemu wiele ćwiczeń wykonuje się źle.. Ja chodzę na zajęcia, ale jak np. jestem na wczasach, to sama ćwiczę. Do tej pory łapię się na tym, że źle wykonuję jakieś ćwiczenia, bo prawidłowo, to wcale nie jest wygodne wink

74

Odp: to co, biegniemy?:)
nbm napisał/a:

Hej,

regularnie biegając, przez rok czasu powinnaś pokonywać większy dystans, nawet rekreacyjnie smile Z czego wynika te 5 km? Z braku sił, czasu, zadyszka? Oczywiście, lepiej biegać niż siedzieć przed tv wink

To zależy od pory roku tongue Zimą narty zjazdowe, biegowe, sporadycznie pogram w siatkówkę/halówkę. Latem bieganie, rower górski, szosowy, uwielbiam ferraty. Dodatkowo, przez cały sezon siłownia.

Joga ma pozytywny wpływ na Ciebie? tongue

Z czego wynika te 5km? Wstaję rano jadę do lasu robię od 3 do 5km i wracam do obowiązków myślę,że mam w tej chwili za dużo problemów zawodowych i osobistych aby skupić się na bieganiu tak jak wielu to robi.
Co do jogi to zdecydowanie pozytywny:) Uspokaja wzmacnia mięśnie i rozciąga ale ciężko a jakieś widoczne efekty odchudzające ja po sobie widzę takie jakby wysmuklenie ciała.
Zgadzam się z Dru_ że lepiej jak ktoś pokaże jak się ćwiczy jogę chodzi właśnie o tą postawę podczas ćwiczeń potem już można samemu.
Jak wam się biega w takie mrozy?

75

Odp: to co, biegniemy?:)

Hej.

No tak wlasnie myslalam, ze lepiej jak ktoś pokaze.. czyli na razie musze zapomniec. To pewnie tak jak z nartami, jak się nauczysz nieprawidłowo (technicznie), to potem ciężko pozbyć się złych nawykow.

3em, mnie osobiście się wydaje, ze te 3-5km co drugi dzień np. to i tak mistrzostwo swiata dla kogos, kto pracuje i ma jeszcze inne obowiązki - ważne, by nie dac się zniechecic (wątkowym kolegom wink) - lepiej mniej, a regularnie, efekty będą lepsze niż jednorazowe wielkie zrywy smile Mrozy okrutne, raz bardzo zmarzłam, ze mi się wszystkiego odechcialo, ale wczoraj ubrałam się lepiej i było w miare ok. Tylko slisko trochę smile

76 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-01-25 00:03:45)

Odp: to co, biegniemy?:)
3em napisał/a:

Z czego wynika te 5km? Wstaję rano jadę do lasu robię od 3 do 5km i wracam do obowiązków myślę,że mam w tej chwili za dużo problemów zawodowych i osobistych aby skupić się na bieganiu tak jak wielu to robi.
Co do jogi to zdecydowanie pozytywny:) Uspokaja wzmacnia mięśnie i rozciąga ale ciężko a jakieś widoczne efekty odchudzające ja po sobie widzę takie jakby wysmuklenie ciała.
Zgadzam się z Dru_ że lepiej jak ktoś pokaże jak się ćwiczy jogę chodzi właśnie o tą postawę podczas ćwiczeń potem już można samemu.
Jak wam się biega w takie mrozy?

smile

Benita72 napisał/a:

3em, mnie osobiście się wydaje, ze te 3-5km co drugi dzień np. to i tak mistrzostwo swiata dla kogos, kto pracuje i ma jeszcze inne obowiązki - ważne, by nie dac się zniechecic (wątkowym kolegom wink) - lepiej mniej, a regularnie, efekty będą lepsze niż jednorazowe wielkie zrywy smile

Motywuję, zniechęcenie przyjdzie samo tongue

Benita72 napisał/a:

Mrozy okrutne, raz bardzo zmarzłam, ze mi się wszystkiego odechcialo, ale wczoraj ubrałam się lepiej i było w miare ok. Tylko slisko trochę

Sorry, taki mamy klimat big_smile

W zimie, przy 0*C i śniegu, nie biegam.

77

Odp: to co, biegniemy?:)

hyhy,

Witam wszystkich,

weszłam na ten wątek, ponieważ ja już od daaaawna próbuję się zmusić do biegania i chciałam się zorientować, jakie tricki stosujecie, żeby się zmusić do treningu, zwłaszcza w taką pogodę.
Muszę się jednak przyznać, że jak zobaczyłam te kilometry, to ręce mi opadły:p.
I jak ja będę się mogła pochwalić, że przebiegłam 200 metrów bez zatrzymywania się:p

78

Odp: to co, biegniemy?:)

Benita 72 a czy to musi być joga? ja początkowo kupiłam sobie płytę z pilatesem (ćwiczenia spokojne,rozciągające,oddechowe i b.fajne;) tylko musi być to pilates dla początkujących,potem poszłam na dwie lekcje jogi i dalej ćwiczyłam sama w domu.

Jababa chwal się chwal może to tylko 200 metrów ale i tak jesteś 100 razy lepsza od tych co nie biegają wcale:)

nbm czyli co? czekamy aż mrozy odpuszczą?:) ja też nie biegam w takie mrozy u mnie dziś -15.

79

Odp: to co, biegniemy?:)

Przydałoby się rozciąganie i mnie typu siad płotkarski, skłony itd. Z wiekiem coraz mniej zapału tongue

3em Mrozy przeszkadzają, nie daj Boże poślizgnę się i nieszczęście gotowe. Dosypało śniegu, częściej biegam i jeżdżę na nartach. Taka drobna rekompensata wink

80

Odp: to co, biegniemy?:)

Jababa, pobiegnij raz, i zobaczysz, jaka bedziesz z siebie dumna po powrocie wink. I my tez Cie pochwalimy, jak bedzie trzeba smile

Nie musi byc joga wlasciwie - joga by mi odpowiadala, bo mam sklonnosci medytacyjne big_smile, poza tym chcialabym troche sie rozciagnac i pracowac z oddechem, ale bo ja wiem.. moze sprobuje z tym pilatesem - problem w tym, ze u mnie zajecia jogi wlasnie rozwiazali..hm, tzreba bylo korzystac zawczasu tongue

nbm, jak sie uprzesz, to sie poslizgniesz, nie ma bata wink. Dzis u mnie bylo minus 6, w sumie do zera niedaleko....

81

Odp: to co, biegniemy?:)
Benita72 napisał/a:

nbm, jak sie uprzesz, to sie poslizgniesz, nie ma bata wink. Dzis u mnie bylo minus 6, w sumie do zera niedaleko....

Po co w ogóle wychodzić z domu, jeszcze dostanę dachówką w głowę, samochód mnie potrąci itd. wink Ciepło big_smile

82

Odp: to co, biegniemy?:)

Ja mysle, ze w domu tez ostroznie, poza kanape sprzed telewizora sie nie ruszac, bo jeszcze sie mozna czyms oparzyc albo prad kopnie, licho nie spi

83

Odp: to co, biegniemy?:)

Z tego powodu nic nie robię, leniuchuję, nie mam zmartwień, mam nałogi, bumeluję gdzie się da. Jednym słowem nie wynurzam nosa spod kołderki tongue

Od lutego wznowię treningi, wytopię tłuszcz i poczuję się lepiej smile

84

Odp: to co, biegniemy?:)

a w lutym usłyszymy, że od marca, albo od kolejnego poniedziałku;)

85 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-01-27 16:12:54)

Odp: to co, biegniemy?:)

Nie z moich ust. Postanowienia realizuję terminowo czego wszystkim życzę! wink

86

Odp: to co, biegniemy?:)

A ja właśnie lecę na FAT BURNING to się dopiero będzie paliło smile
i do tego ćwiczenia na brzuch.Jak nie biegam to mam wrażenie,że jestem w gorszej formie więc nie wiem czy przeżyję:)

87 Ostatnio edytowany przez Sloneczko6 (2014-01-29 10:44:54)

Odp: to co, biegniemy?:)

Witajcie nie wierzę ze sie poddajecie zimą wiem wiem ze jest gorzej bo snieg,mróz itd,ja mimo tego nie poddaję sie codziennie biegam mimo wszystko,raz krucej,raz dłuzej,i choc niewiele czasu mam to trasa najkrótsza - 20km,dlatego tez nie narzekam na kondycje,pozdrawiam wszystkich i biegajcie-wiosna juz niedługo,a bedziecie jak nowo narodzeni.:)
PS.miałam miesieczny przestój i wiem ze to nic dobrego,bo jest ciezej,ale byłam zmuszona,teraz gonie spowrotem,choc narazie delikatnie.

88

Odp: to co, biegniemy?:)

U mnie dzis sie nic niestety nie pali, zaspy wkolo, ja przed komputerkiem. Nastroj tez taki sobie..

Potem pocwicze troche w domu. Moze big_smile

Sloneczko, chyba zero Ci sie przez pomylke dodalo w tym przebiegnietym dystansie smile

89

Odp: to co, biegniemy?:)

Benita 72 napiasła

Benita72 napisał/a:

U mnie dzis sie nic niestety nie pali, zaspy wkolo, ja przed komputerkiem. Nastroj tez taki sobie..

Potem pocwicze troche w domu. Moze big_smile

Sloneczko, chyba zero Ci sie przez pomylke dodalo w tym przebiegnietym dystansie smile

Nie nie dodało mi sie poprostu tak biegam, przed operacja biegałam nawet drugie tyle,a biegam juz 20 pare lat wiec na tyłku nie usiedze nawet zima,juz taka jestem,obowiazki obowiazkami,a bieganie to dla mnie taka odskocznia od wszystkiego,to jest jak nałóg,jak zaczniesz to leci,i choc mam tyle lat w niczym mi to nie przeszkadza,pozdrawiam i zycze wam takiego samozaparcia chocby dla zdrówka smile

90

Odp: to co, biegniemy?:)
sloneczko6 napisał/a:

Nie nie dodało mi sie poprostu tak biegam, przed operacja biegałam nawet drugie tyle,a biegam juz 20 pare lat wiec na tyłku nie usiedze nawet zima,juz taka jestem,obowiazki obowiazkami,a bieganie to dla mnie taka odskocznia od wszystkiego,to jest jak nałóg,jak zaczniesz to leci,i choc mam tyle lat w niczym mi to nie przeszkadza,pozdrawiam i zycze wam takiego samozaparcia chocby dla zdrówka smile

Jak czytam takie osoby jak ty to dociera do mnie,że NAPRAWDE można i chyba pora wziąć się ostrzej za siebie a nie tylko szukać wymówek.
Wczoraj też miałam kiepskawy nastrój ale po zajęciach fitness BARDZOOO mi się poprawił.

91

Odp: to co, biegniemy?:)

Sloneczko, no naprawde niezle... jestem pod wrazeniem - tyle km to ja robie codziennie, ale..autem big_smile

Fajnie by bylo, jakby juz byla wiosna - juz sobie wyobrazam te kilometry, jakie zrobie... smile - na razie cwicze w domku, w ciepelku, dzis u nas minus 10, - lepiej nie narazac sie na odmrozenie..;)

92

Odp: to co, biegniemy?:)

Ja czekam, aż będzie powyżej 10 stopni, wtedy zaczynam wink Inaczej zaraz mnie zawieje i przygwoździ do łóżka hmm

93

Odp: to co, biegniemy?:)

Hmmmm, nie wiem, czy ten watek nie zmierza w nieporządanym kierunku..:D

94

Odp: to co, biegniemy?:)

No to ja się do marudzących dzisiaj przyłączam.. Nie, że temperatura minusowa, że ciemno za oknem, ale wiatr dla mnie jest czymś najokropniejszym!! Także.. po weekendzie nie wychodzenia spod koca dopiero teraz się zebrałam, i lecę na bieżnię:) Z takim zapałem to może i zlecę z tej bieżni ehh...

95

Odp: to co, biegniemy?:)
dru_ napisał/a:

No to ja się do marudzących dzisiaj przyłączam.. Nie, że temperatura minusowa, że ciemno za oknem, ale wiatr dla mnie jest czymś najokropniejszym!! Także.. po weekendzie nie wychodzenia spod koca dopiero teraz się zebrałam, i lecę na bieżnię:) Z takim zapałem to może i zlecę z tej bieżni ehh...

No i co?zleciałaś?:D
Ja na fitness lecę dziś TBC ech...też mam takiego lenia,że mam ochotę siebie samą walnąć w łeb...Nie wiem jak u was ale w stolicy słoneczko piękne świeci a mi się strasznie chce spać przesilenie wiosenne?:P

96

Odp: to co, biegniemy?:)

No wlasnie ja przed chwila, z okazji poobiedniej kawki z mezem i pączka, sie mu zwierzylam, ze chyba mam przesilenie wiosenne, albo jakies zmeczenie materialu, bo sie ruszam jak mucha w smole i nic mi sie nie chce.

Ech, na pewno jutro bedzie lepiej wink

97 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-02-04 16:18:03)

Odp: to co, biegniemy?:)

Leniuszki! Rano pobiegałem, co prawda trochę po śniegu i lodzie, poćwiczyłem utrzymywanie równowagi, żyję. Spotkałem pewnego starszego pana, który uświadomił mnie, że do Soczi już nie zdążę tongue Niedługo siłownia.

Do roboty, nie zwalać winy na przesilenie, słoneczko itd. wink

98

Odp: to co, biegniemy?:)

Jako reprezentatywny leniuszek watku dziekuje za kooopa smile

Jutro lecę, nie ma to tamto wink

pozdr

99

Odp: to co, biegniemy?:)

Nie spadłam, ale dzięki za troskę:) a nie spadłam, bo spotkałam koleżankę, i raczej zrobiłyśmy szybki spacer, że niby na rozgrzewkę tylko, ale jakoś tak się plotki potoczyły.. wiec szybki spacer pod górkę na bieżni, ale dzisiaj nadrobione!:)

100

Odp: to co, biegniemy?:)

Witajcie :)no i jak tam z wami ,widze ze nadal leniuchowanie,a przeciez pogoda coraz lepsza,słoneczko sieci wiec samo to powinno dac wam kopa,pozdrawiam i zachecam smile

101

Odp: to co, biegniemy?:)

hej Ja przygode z bieganiem zaczelam 8 mies.temu, poczatki byly trudne ale teraz juz jest ok. i nie wyobrazam sobie zeby zrezygnowac z biegania.Biegam co drugi badz trzeci dzien moj dystanst  to 4 km.Moj cialo zmienia sie.Jestem sczuplej budowy wiec nie chcialam schudnac.Moim celem jest wyrzezbienie sylwetki sczegolnie nogi brzuch i pupa.Po okolo 6 miesicach zaczelam zauwazac efekty :podniesiona pupa jedrniejsze cialo i samopoczucie  mam lepsze.Podstawa to dobra rozgrzewka i odpowiedni oddech a bieganie staje sie przyjemnoscia.

102

Odp: to co, biegniemy?:)

to świetne uczucie, gdy widac efekty! Juz nawet nie tylko to, że ciało się zmienia, ale przebiegnięcie dłuższego dystansu, lepszy czas, większa wydajność organizmu.. To się zauważa i to motywuje, przynajmniej mnie! A u mnie też przesilenie się zaczęło... Ale nie ma, że się nie chce! Tylko ciągle mi się chce czekolady.. A ja takie zachcianki mam co trzy miesiące średnio, więc tak właśnie, przy zmianach pór roku chyba:) Ale jak się pobiega, to nawet na to ciacho czekoladowe się zasłuży,o!

103

Odp: to co, biegniemy?:)

Cześć wszystkim smile

Póki co mam tygodniową przerwę od jakiejkolwiek aktywności fizycznej (zapalenie mięśnia w łydce) i bardzo mi się to nie podoba. Noga już zagojona, a jutro wracam do gry smile

Póki co pozdrawiam cieplutko ^^

104

Odp: to co, biegniemy?:)

Nie ma nic piękniejszego niż efekty które widać ja też zauważyłam podniesione pośladki miooodzio:)kurcze nie mogę się zmusić żeby pobiegać w taką pogodę chociaż mocno mnie już ciągnie do biegania... i bardzo do słodkiego potrafię nutellę wyjadać łyżeczką ze słoiczka no wstyd normalnie takie obżarstwo.
Mam do Was takie pytanko:jakie mięśnie są ważne przy bieganiu? no wiadomo,że nóg ale oprócz nich? znam kogoś kto przygotowuje się do maratonu i biega na bieżni i ćwiczy na maszynie do wzmacniania nóg,ostatnio mu powiedziałam,że przynajmniej moim zdaniem powinien też zadbać o inne partie ciała brzuch(nie jest to jakiś chuderlak powiedziałabym z lekką nadwagą) ręce,plecy w zasadzie cała reszta on się ze mną nie zgodził a wy jak uważacie?

105

Odp: to co, biegniemy?:)

Same (poza mną tongue) obżarciuchy i leniuchy.

3em napisał/a:

Mam do Was takie pytanko:jakie mięśnie są ważne przy bieganiu? no wiadomo,że nóg ale oprócz nich? znam kogoś kto przygotowuje się do maratonu i biega na bieżni i ćwiczy na maszynie do wzmacniania nóg,ostatnio mu powiedziałam,że przynajmniej moim zdaniem powinien też zadbać o inne partie ciała brzuch(nie jest to jakiś chuderlak powiedziałabym z lekką nadwagą) ręce,plecy w zasadzie cała reszta on się ze mną nie zgodził a wy jak uważacie?

Odpowiadając na pytanie, u kobiet podczas biegania istotną rolę odgrywają mięśnie Kegla wink
Ten Twój znajomy chce mieć uda jak niemiecki kolarz torowy Robert Forstemann?
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przygotowując się do maratonu, ale nie tylko, warto wzmacniać wszystkie partie mięśni. Brzuch, plecy, grzbiet, klatkę, barki, biceps i triceps mniej, jednakże proporcjonalnie zbudowane ciało wygląda o niebo lepiej smile
Facet pakuje na siłę, wie co to wytrzymałość, próg tlenowy itd.?

106

Odp: to co, biegniemy?:)

Matko, ten facet ma pewno przedawkowal silownie ..;).

Hehe, Kegla, ok ;P

107 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-02-12 21:57:10)

Odp: to co, biegniemy?:)

Hmm, a co tymi udami może robić - pozostawiam Waszej fantazji tongue

Benita, wróciłaś już z nart, a może dopiero będziesz jechała? Ćwiczysz nogi? smile

108

Odp: to co, biegniemy?:)

Jade z koncem przyszlego tygodnia. Cwicze nogi w domu i cale cialo przy bieganiu wink - i nawet Cie mialam zapytac, czy cwiczyc do samego konca, czy zrobic przerwe kilka dni przed wyjazdem, zeby sie nie zmeczyc albo nie przetrenowac. Kondycja jest dla mnie wazna, bo sobie obiecalam, ze w tym roku zostawie pewnego zarozumialego goscia z tylu na stoku, a zawsze mi ze 3 wiraże do niego brakuje wink. Nie chcialabym mu znowu dawac tej satysfakcji ;P

3em, masz u mnie pelne zrozumienie z ta Nutella big_smile

109

Odp: to co, biegniemy?:)

Zaplanuj urlop gdzie indziej, śniegu nie ma big_smile Ile ludzi, tyle podejść. Wg mnie ostatni trening nóg możesz zrobić 3 dni przed wyjazdem, natomiast dzień przed dniem "0" potruchtaj/rozbiegaj się. Powolutku, bez presji, 1/3 dystansu pokonywanego zazwyczaj. Chcesz mu udowodnić, ze kobieta może więcej? tongue

110

Odp: to co, biegniemy?:)

Tam gdzie jade, jest sporo i jeszcze napada, zlosliwcu wink. To, ze kobieta moze wiecej, to on juz wie - a dodatkowo bedzie mial ładny widok przed sobą, dobra kolezanka jestem wink

111 Ostatnio edytowany przez nbm (2014-02-12 22:39:11)

Odp: to co, biegniemy?:)

Chwila, moment, jaki złośliwcu? sad Nie oglądasz wiadomości? Cały śnieg jest w Soczi.
Więc to taka sprytna zagrywka, coś jak przepuszczanie kobiet w drzwiach - można bezkarnie nacieszyć oko wink Nie daj Boże biedaczek zagapi się i wyląduje w zaspie lub w lesie. Będziesz miała go na sumieniu.

112

Odp: to co, biegniemy?:)

Krzywda mu sie nie stanie, pocieszy sie grzancem w knajpce na dole smile

A Ty jak - biegasz czy jezdzisz? smile Dzis bylo chyba kolo zera...:D

113

Odp: to co, biegniemy?:)

Rozpieszczasz go wink
Mówi się, że to kobietę powinno trzymać się krótko... maksymalnie do rana big_smile Taka dygresja.

Biegam, rower czeka na dogodniejsze warunki, tzn. brak śniegu.

114

Odp: to co, biegniemy?:)

Mięśnie Kegla?ok trzeba poćwiczyć przed bieganiem;)
Ten mój znajomy zna się ma już maraton za sobą i nie podszedł do niego na zasadzie hip hip hurra tylko przygotowywał się do niego a ostatnio stwierdził,że jednak ważne jest ćwiczenie pozostałych części ciała(?) zmienił zdanie a ponoć to domena kobiet.
Ten rowerzysta ma ogromne uda ale jakieś takie małe łydki...hm..
Benita dzięki za zrozumienie ale rzucam nutellę:) ile można? to drugi słoiczek w ciągu 2-óch tygodni,promocja była...a gdzie w te narty się wybierasz?z tego co czytam to już trochę jezdzisz...

115

Odp: to co, biegniemy?:)

Ja lubie nutelle na cieplo - na grzanke albo nalesniki, pyyycha smile

A na nartach jezdze, choc dosyc pozno zaczelam - w tym roku po raz kolejny wybieramy sie w Dolomity i, szczerze mowiac, czekam juz na ten wyjazd jak na zbawienie.. zmeczyl mnie ten rok szkolny i wogole smile

nbm, chyba zrobie, jak radziles, od poniedzialku cwiczenia juz tylko na pol gwizdka..

116

Odp: to co, biegniemy?:)
Benita72 napisał/a:

Ja lubie nutelle na cieplo - na grzanke albo nalesniki, pyyycha smile

A na nartach jezdze, choc dosyc pozno zaczelam - w tym roku po raz kolejny wybieramy sie w Dolomity i, szczerze mowiac, czekam juz na ten wyjazd jak na zbawienie.. zmeczyl mnie ten rok szkolny i wogole smile

nbm, chyba zrobie, jak radziles, od poniedzialku cwiczenia juz tylko na pol gwizdka..

Nutella najlepsza jest taka ciągnąca się, na wpół płynna i nie ważne na czym.

Zauważam sprzeczność. Późno zaczęłabyś jeździć, gdybyś miała no nie wiem, 4 z przodu, a tu widzę ferie się szykują wink ;P
Daaawno temu uczyłem jeździć na nartach pewnego Egipcjanina, grubo po 40. Podstawy opanował po 2h, po 6 sam jeździł na niebieskich trasach.

Zrobisz jak uważasz, nie chcę potem wysłuchiwać gorzkich żali, a że nogi Cie bolały, a że przetrenowana, słońca nie było itd. big_smile

117

Odp: to co, biegniemy?:)

hahaha, usmialam sie, - a Ty myslisz, ze po co Cie o rade pytalam big_smile Trzeba miec na kogo zwalic, w razie co wink

118

Odp: to co, biegniemy?:)

Śmiech to zdrowie, po co zatem biegać? tongue

119

Odp: to co, biegniemy?:)

Witam się z rana i zapraszam dziś ze mną na Zumbe prawdziwy z niej poprawiacz nastroju i nie pozwolę aby chore gardło czy gorączka lekka mi przeszkodziły zresztą wypocenie się ponoć pomaga?:)
Jak wam minął weekend?biegająco? biegacie raczej z rana czy wieczorem? Ja w czwartek zaczynam sezon:)

120

Odp: to co, biegniemy?:)

3em, lubię, jak tak przychodzisz z rana i dopingujesz smile!!

Snieg stopnial i lod odpuscil, to znowu sie zrobilo bloto.. brakuje mi parku kolo domu do biegania, z wyodrebnionymi sciezkami - nie, zebym narzekala big_smile, ale pogoda stanowczo mi nie sprzyja.

Cale szczescie, w domu parkiet do cwiczen niczego sobie big_smile

A gdzie reszta biegaczy?! Odpuscili sobie, czy nas odstawili w dystansie? wink

121

Odp: to co, biegniemy?:)

Wstałem o 6, przebiegłem 10km, odpoczynek, a przed chwilą skończyłem pedałować tongue

Benita, już widzę jak ćwiczysz w domu, kogo chcesz oszukać? wink

3em, biegam jak mam czas, pory różne dziwne, np. tak jak dzisiaj, godziny popołudniowe/wieczorne (np. 22-23) smile

122

Odp: to co, biegniemy?:)
nbm napisał/a:

3em, biegam jak mam czas, pory różne dziwne, np. tak jak dzisiaj, godziny popołudniowe/wieczorne (np. 22-23) smile

No to faktycznie szerokie spektrum czasowe ja jednak wolę godziny poranne na "rozruszanie" wtedy wydaje mi się,że z większym zaangażowaniem wykonuję inne obowiązki,już się nie mogę doczekać czwartku:)
Właśnie Benita jak tam ćwiczonka w domu? miały być pilatesy i takie tam...:)

123

Odp: to co, biegniemy?:)

Witajcie widze ze co niektozy daja rade,oby tak dalej
Benitka co oni tak cie atakuja?Kochani wiosna narazie wiec i bieganie przyjemniejsze pozdrawiam smile

124

Odp: to co, biegniemy?:)

Ha, pojęcia nie mam - ani chybi mi zazdroszczą, ze mi tak dobrze idzie z tym bieganiem wink.

Dzis jednak nie biegam, dziś pracuję obficie.

nbm, Ty możesz potem zasnąć, jak tak biegasz do 23? Na mnie bieganie działa pobudzająco, chodziłabym do 1.00 potem po domu, pewnie nie omijając kuchni..

125

Odp: to co, biegniemy?:)

Nie mam takich problemów. Wysiłek fizyczny a potem zmęczenie sprawiają, że zasypiam niczym niemowlak, który dostał cyca wink
Może to być również przyzwyczajenie. Grywałem w siatkówkę do 24-1 (wcześniej nie pasowały godziny lub sala zajęta). Pamiętam, że pierwsze 2-3 tygodnie chodziłem pobudzony tongue

126

Odp: to co, biegniemy?:)
Benita72 napisał/a:

Ha, pojęcia nie mam - ani chybi mi zazdroszczą, ze mi tak dobrze idzie z tym bieganiem wink.

Z tym NIEbieganiem chyba:)
Teraz to będzie coraz ładniej słoneczko daje czadu i faktycznie przyjemnie będzie pobiegać mam nadzieję,że forma mi nie spadła w końcu na fitnesy się chodziło i chyba dalej będę chodzić.
Mam nadzieję,że reszta biegaczy się obudzi z zimowego snu.

127

Odp: to co, biegniemy?:)

Witajcie smile no i jak wam leci?leci czy nie leci?-nadal biegacie,czy sie poddaliscie?pozdrwaiam was smile

128

Odp: to co, biegniemy?:)

Ja biegam i biegam ale jakoś dobiec nie mogę:), a tak poważnie to biegam od dawna i myślę że to jest bardzo dobry sposób na samodyscyplinę i zdrowie...

Pozdrowienia

bo już czas na moje bieganie...

129 Ostatnio edytowany przez Bubuś (2014-02-24 20:51:02)

Odp: to co, biegniemy?:)

No to i ja dołączę wink Co prawda dziś debiutowałam na 2 km i chyba załatwiłam gardło,ale jak inni mogą ruszyć dupsko z domu , to i ja powinnam znaleźć w sobie tyle samodyscypliny smile Ogólnie kondycyjnie u mnie nie jest źle, nawet nie bardzo się spociłam, oddychania nie mogę tylko skoordynować chociaż myślę o nim cały czas big_smile

130

Odp: to co, biegniemy?:)
Bubuś napisał/a:

No to i ja dołączę wink Co prawda dziś debiutowałam na 2 km i chyba załatwiłam gardło,ale jak inni mogą ruszyć dupsko z domu , to i ja powinnam znaleźć w sobie tyle samodyscypliny smile Ogólnie kondycyjnie u mnie nie jest źle, nawet nie bardzo się spociłam, oddychania nie mogę tylko skoordynować chociaż myślę o nim cały czas big_smile

Bravo:) tak trzymaj i będzie ok...

Bieganie to super training robię to juz 20 lat i nie mam dość
Daj znać jak Ci poszło.

Posty [ 66 do 130 z 256 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » to co, biegniemy?:)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026