domki13 napisał/a:tylko, że do tego trzeba być bardziej wyzwoloną, a ja do takich nie należę
Cóż... Nigdy nie jest za późno na zmiany
Szkoda, że tak często to oznacza drugą skrajność.
domki13 napisał/a:ale będę cierpliwie czekała na niego. hehehe. jakie to smutne, tylko ile można... a poza tym bym się chyba bardziej krępowała, bo porównywałby moje ciało z innymi...
Dlaczego tak się na niego uparłaś? Czego tak naprawdę chcesz? A może macie takie same oczekiwania? Wtedy nie trzeba kombinować i robić podchodów. Możesz się nawalić, a później zwalić wszystko na alkohol jak robi moja była koleżanka.
domki13 napisał/a:na jego zmianę na pewno długo będę musiała czekać, bo jemu się podoba takie życie jakie teraz prowadzi...
Próbowałaś już hipnozy? Jak ponowi propozycję to zapytaj co będziecie robić rano, po południu albo po prostu akcji. On nie będzie miał pomysłu, ale coś odpowie np.: że się rozejdziecie. Wtedy powiedz: Naprawdę? Tylko to potrafisz dać swojej kobiecie? i odejdź. Rano obudzi się przebudzony.
domki13 napisał/a:nie będę trzecią, czy piątą... tylko przy dobrych wiatrach może dwudziestą którąś ehhhh
Zakładając, że się zmieni to nadal będziesz mogła zostać pierwszą. Tamtym oddał tylko ciało. Jak zrobi to z osobą, którą kocha i poczuje każdą komórką swojego ciała, a nie tylko w jednym miejscu to nie będzie porównywania.
nerwuska23 napisał/a:Nie uważasz,że seks po tygodniu znajomości to trochę za wsześnie? czasem chlopcy tak sie zachowują,a później uwazaja takie dziewczyny za szybkie i łatwe.
Spotkałaś takiego?
nerwuska23 napisał/a:Znasz go od tygodnia-w ciągu 7 dni czego się o nim dowiedziałaś.Uważam,że powinniście się poznać,pobyć ze sobą itd...swoją drogą dość szybki ten chłopak.
A w łóżku to się nie poznają?
Co jeżeli on jest gejem, aseksualnym albo impotentem? Chcesz takiego chłopaka?
nie wiem, jak wklejać poszczególne cytaty jak ty to robisz wieć wklejam cała twoją wypowiedź.
chcę z nim spróbować i nie wiem czemu.
może i tak oddał innym ciało, ale jak zrobić żeby chciał oddać duszę? tego nie wiem i chyba na to sposobu nie ma.
to jest przykre, bo ja naprawdę się starałam i nawet teraz myślę, co zrobić, żeby on chciał do mnie powracać chociażby w smsach.
bo jak się widzimy, to normalnie się do mnie odzywa, jakby nigdy zadnej propozycji nie było, po prostu jak każdą inną znajomą. wymieni kilka słow, tak jakby z grzeczności i idzie,