Hejtujemy? Ale kto, wszyscy? Bez wyjątku?
Jeżeli już zaczynasz swoje wywody, to precyzuj!
Była mowa o psychoterapii indywidualnej, terapii-samej w sobie, z nastawieniem na konkretny problem, o wsparciu forumowiczów-można NAS śmiało nazwać, jako grupę wsparcia-to faktory odmienne od tej Twojej znienawidzonej farmakoterapii.
Zauważ,że one zostały wskazane, jako jedne, z nielicznych alternatyw, które mogłabyś wybrać.
Nie wybierasz żadnej.
Twierdzisz,że musisz czekać do stycznia tak?
W piątek gościłam w miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, jako przedstawiciel Zespołu Interdyscyplinarnego i wiesz co z ciekawości zapytałam, co by się stało, gdybym na spotkania z psychologiem, przyprowadziła osobę, która zgłasza do mnie-do funkcjonariusza służby publicznej-fakt nie radzenia sobie z samą sobą, z emocjami, z myślami samobójczymi itd.
Odpowiedź: "To na co jeszcze Pani czeka? Wachlarz pomocy jest, specjalista jest, metody są"
Kogo więc nie ma? Osoby zainteresowanej.
Więc nie wmawiaj Nam rzeczy nieistniejących, czepiania się tylko i wyłącznie farmakoterapii, bo jak widać wyjścia są-różne-i to nie mało.
Ty po prostu nie chcesz.