Jej co do boli to ja tez nie mam zadnych boli ani w podbrzuszu ani w kroczu tylko czasami ale to bardzo zadko miewam takie sekundowe bole ale zaraz przechodza. Slyszalam ze takie dolegliwosci to moga byc normalne w ciazy.
Co do imion to dla dziewczynki to : Emilia albo Natalia a dla chlopca: Oliver
chcielismy aby bylo polsko-angielskie.
Podobne tematy
Dziewczyny, mam dwa pytania. Po pierwsze, czy Wy na każdą wizytę u ginekologa musicie robić wyniki, tzn. morfologię i badania moczu? Bo mi tak kazał lekarz, ale zastanawiam się czy to konieczne, skoro mam dobre wyniki (pytam, bo nie mam kiedy ich zrobić przed kolejną wizytą). No i chciałam Was zapytać czy miałyście juz przyjemność z glukozą? Bo zastanawiam się kiedy mi lekarz każe to zrobić, a czytałam, że to średnio miłe badanie.
No i jak się czujecie? Mnie - jak na zlość - po ostatniej rozmowie o bólach w pachwinach, zaczęło ostro pobolewać, ale za to moja wzrastająca waga stanęła znowu w miejscu, co mnie cieszy. No i macie już wiosnę? ![]()
Witam
Mam na imię Anna, mam 34 latka i dwóch łobuziaków w domu. 11 i 4 - latka.
Obecnie jestem w 18 tygodniu, więc jak łatwo wyliczyć termin mam na 12 sierpnia, ale postanowiłam że dołączę do Was - troszkę z powodu lenistwa (brak wątku dla mamuś sierpniowych) a tak naprawdę to dlatego, że obaj moi chłopcy urodzili się miesiąc przed terminem (a obecnie pani dr. mówi, że jak dotrzymam do 36 tyg to będzie przeszczęśliwa)
Justyna, ja robię na każda wizytę morfologię, natomiast mocz co druga;)
Glukozę tez juz robilam, w smaku rzeczywiście nie jest rewelacyjna(ja myślała ze zaraz Zwymiotuje ) po wypiciu było ok. Troszkę tak jakbybsie zgaga pojawiła...
Ja czuje się dobrze;) dostalam teraz tez skierowanie na próby wątrobowe, bo od poczatku ciąży Szwedzi mnie ciało, a ostatnio zaczęły też dłonie. Nie jest to juz tak uciazlie jak na poczatku ale jednak nadal aktywne, wiec warto to skontrolować;)
Brzuszek juz ładnie widać, mam wrażenie ze jest ogromny;) mimo ze od poczatku ciąży przytylam 5kg czuje się juz jak słonica!:) niewiem co będzie dalej.....
Wczoraj moja kruszunka okazała się dziewczynka, także troszkę nam zrobiła psikusa. Trudno, najwyżej będzie spala Pod niebieska posciela i chodziła w niebieskich ciuszkach;) wazy juz 680g, i pierwszy raz zobaczylam jej twarzyczke;) AZ mi łzy poleciały;)
Orlith, witaj i zapraszamy;) toz to, ty juz wprawiona mamusia;) super! Będziemy pewnie z tego korzystać i Cie wypytywac o nurtujące nas sprawy;)
Odpowiedź cos jeszcze o sobie, o swojej ciąży;) jak ja znosisz i czy wiesz juz co nisisz pod swoim sercem?;)
A wy kobietki jak się czujecie, jak wam idzie kompletowanie wyprawki?;)
Hej Hej:) ja mam już najwaznejsze czyli łóżeczko, materacyk, wózek i fotelik samochodowy. No i w sumie całkiem sporo ciuszków na rożne rozmiary;).
Wy tez takie bez energii? Powiesilam pranie i schowalam suche i aż musiałam sie położyć bo myślałam ze umrę:(.
Co do pytania Justyny to u mnie w ogóle jest inaczej bo w Anglii mieszkam:).
Orlith miło mi cię poznać:).
71 2014-03-16 14:52:43 Ostatnio edytowany przez slonce180 (2014-03-16 14:54:59)
Hej witam nasza nowa ciezarna
no ja juz prawie wszystko mam z wyprawki tzn meble do dzieciecego pomoju, wozek itp i troche ciuszkow.
Co do tej glukozy to jak to z nia jest bo w angli jej nie robia.
Gee no ja tez sie zastanawialam nad ta energia bo jej tez nie mam. Czuje sie tak jak crescendo taka slonica
troche sie pokrece i juz musze usiasc odpoczac normalnie jak babcia ![]()
Słońce, jezu ja to samo:D No koszmar. Jesteś pewna ze nie robią? Bo wlasnie widziałam cos w swojej karcie, w tej rozpisce o tym ale sama nie wiem.
Mocz sprawdzają na każdej wizycie za to xd.
Witam Anna. Faktycznie masz już niezłą wprawę. A wiesz już czy będziesz miała znowu chłopca czy tym razem dziewczynkę?
Crescendo, czytam na codziennie wątek dla starających się, więc widziałam, że okazało się, że Twoje dziecko zrobiło Ci psikusa i okazało się dziewczynką. Mam nadzieję, że teraz już na pewno i że to się znowu nie zmieni
)
Glukozę już miałam i wszystko z nią w porządku. Nie było tak źle, jak się spodziewałam. Bo czytałam jakieś straszne historie, że można się porzygać od niej, ale ja chyba słodkie znoszę całkiem dobrze
Za to podobnie jak Wy nie mam na nic siły i energii. Niby ten drugi trymestr miał być taki super i czasem mam lepsze dni, ale generalnie wracam z biura i padam spać. Zasypiam bardzo wcześnie, a budzę się koło 7 rano, więc w sumie przesypiam z 11-12 godzin. I też tak jak Wy mam do przodu jakieś 5 kg i wrażenie, że ten brzuch nie może być już większy. A mam wrażenie, że powiększa się właściwie codziennie i jak rano wstaję to jest większy niż poprzedniego dnia wieczorem.
No i ja jakoś jeszcze nie mam zupełnie nic z wyprawki. Nie kupiłam ani jednej rzeczy i nie umiem się zdecydować, że to już moment, w którym powinnam to zrobić. Jakoś tak, myślę, że jeszcze cztery miesiące i że mam na to mnóstwo czasu. Nie wiem kiedy się zbiorę i mi to przejdzie.
No i na koniec chciałam ogłosić, że będę miała syna. Co mnie bardzo cieszy, bo bardzo chciałam mieć pierwszego syna ![]()
Pozdrawiam słonecznie w tę paskudną niedzielę.
Justyna ja tez nie umiałam aż zobaczyłam mój upatrzony wózek na promocji -?50 i kupiłam. I potem poszło, przelamalam sie. Nawet pytałam ekspedientki czy nie to za wcześnie ![]()
Ja sobie przemyslalam i stwierdziłam, ze wole miec wyprawkę z głowy szybciej bo skoro teraz bez energii, pierwszy trymestr okropny to co będzie w trzecim z wielkim brzuchem?:D i aspekt pieniędzy - jak kupuje "na raty" to mniej to odczuwam niż jakbym miała naraz kupić.
Powiem ze o glucozie to nie slyszalam jedynie co mam na wizycie to mierzy cisnienie, mocz i sluchanie bicia dziecka serduszka i to wszystko a w karcie nic nie mam.
Możliwe, ze nie badają. No ciśnienie to fakt, zawsze, ja mam mega niskie ![]()
No gee ja mam takie same podejscie co ty do wyprawki. My odlozylismy troche kasy i.jak tylko mielismy tydz wolnego to kupilismy wszystko co najdrozsze he he bo trzeba kozystac z czasu wolnego bo tak.jak mowisz jak.teraz nie mamy sily na nic to co bedzie potem ![]()
Ja podobnie, tez miałam odłożone:D teraz mam mniej stresu i mogę przejść do mniejszych rzeczy.
Mam idiotyczne wrażenie, ze moja ciaza będzie krótka tzn nie ze wcześniak ale ze zacznie sie przed terminem i obejdzie bez wywoływania.
Ja nie wiem czy u mnie to bedzie w czesniej czy pozniej ale jezeli lozysko mi sie nie przekreci to bede miala cesarke a tez nie wiem czy oni tu robia planowana cesarke przed terminem czy czekaja do. Ja tez sie czuje spokojniejsza bo znajac mnie pewnie bym panikowala pozniej. Moja kumpela dopiero zaczela robic zakupy jak byla w 30tyg i bardzo zalowala ze nie zaczela w czesniej bo na czworakach juz chodzila.
Hmm, cóż mam Wam powiedzieć. Będą chłopcy.... tak, tak los spłatał mi psikusa i okazało się że będą bliźniaki (po dociekliwym wywiadzie okazuje się że z obydwu stron bliźniaków brak) ale jak to mówią ktoś pierwszy być musi. Najprawdopodobniej czeka mnie cesarka - choć trochę się boję, bo dotychczas rodziłam naturalnie, znam to i wiem że dałabym sobie radę. Bardziej przeraża mnie to, że poród zacznie się wcześniej i będę gnała na szybkiego do szpitala.
Z powodu odwiecznych problemów w ciążach siedzę już na zwolnieniu - a mimo starania się jak najwięcej leżeć i tak już odwiedziłam szpital
Również z powodu problemów, u lekarza jestem praktycznie co dwa tygodnie i za każdym razem mam robione USG jak i mnóstwo badań. Dla dziewczyn które jeszcze nie miały glukozy - moja pani dr. powiedziała że można po wypiciu zagryźć kawałeczkiem cytryny, wtedy tak nie mdli.
Przytyłam już 6 kg, choć bardzo mnie to nie martwi bo w pierwszej ciąży przytyłam 26 kg i nic mi zostało, brzuszek mam już wielki - położna mówi że panie w pojedynczych ciążach takie maja w 22 - 23 tyg. Codziennie czuję jak moje chłopaki mnie szturchają, z dnia na dzień coraz mocniej - ciekawe to doświadczenie jak czujesz kopnięcia jednocześnie z dwóch stron brzucha ![]()
Imiona są już wybrane - Karol i Sebastian. Co do wyprawki.... ubranka już mam
, jeśli chodzi o wózki, to na razie przeglądam w internecie i nie dość że są drogie to jeszcze nie znalazłam takiego co by mi się w 100% podobał.
No nie wiem, Dziewczyny. Może i macie rację z wyprawką. Ja mam zawsze odwrotną filozofię, że lepiej jest wydać dużo na raz, bo jakoś to łatwiej znoszę psychicznie, niż tak kupować po kawałku, bo wtedy mi się zdaje, że wydaję ciągle majątek. A wolę majątek wydać raz niż kilka razy
Ale może posłucham Waszej rady i się jakoś do tego zabiorę. Bo dotychczas miałam postanowienie, że się pod koniec kwietnia/początek maja za to wezmę. Ja też pracuję, więc jakoś nie mogę się zebrać do tego, żeby chodzić po sklepach. Ech.
Gee, ja tam wierzę w te idiotyczne przeczucia, ja tak od początku byłam pewna, że będę miała chłopca. Więc może coś w tym jest. Ale jak tak, to ja z kolei czuję, że nie zdążę z zakupami ![]()
Orlith, bliźniaki?! Nieźle. Będziesz miała niezłą gromadkę w domu. Jeszcze jedno i będzecie mieli drużynę do koszykówki. Z bliźniakami ponoć teraz się standardowo robi cesarki, więc pewnie i Ciebie to czeka. To dla Ciebie pewnie mniej komfortowe, ale bardziej bezpieczne dla dzieci, więc pewnie lekarze wiedzą co robią. No i zazdroszczę powrotu do formy po poprzednich ciążach. Chciałabym wierzyć, że też wrócę do formy (kiedykolwiek).
Justyna - grunt to pozytywne myślenie, dużo ruchu i zdrowe odżywianie...
Tzn. w ogóle o tym nie myślałam, ruchu przy dzieciach jest mnóstwo ( nie trzeba go sobie dodatkowo szukać) i jadłam na co tylko miałam ochotę.
Co prawda jestem już ponad 10 lat starsza, ale nawet gdyby mi "coś zostało" to nie rozpaczałabym za bardzo. Chciałabym ważyć 50 kg
Jedną z najważniejszych rzeczy to dbać o skórę. Myślę, że i Ty szybko wrócisz do swojej wagi z przed ciąży.
Wyprawka, hmm... my jeszcze takich konkretnych rzeczy nie mamy:( Za tydzień jadę odebrać kilka rzeczy od siostry( fotelik, wózek, kocyki, itp) więc będzie tego o wiele więcej:) Musimy kupić meble do nas do pokoju i pomalować go..
Chyba chciałabym miec to juz za sobą, bo przeraża mni końcówka w ciąży.... nie dość ze będzie już cieplutko, to będę gruba jak nieiwem co, mam zaliczenia w szkole no i oczywiście zjazdy (az do pierwszego tygodnia lipca) dodatkowo pisanie i obrona pracy licencjackiej. Ja niewiem jak to zrobie;/
Orlith no to ładnie zaszaleliście;) Podwójne gratulacje;) Ale podobno większe ryzyko ciąży bliżniaczej jest u wieloródeki kobiet po 30 roku życia i nie musi byc to uwarunkowane genetycznie- tak przynajmniej słyszałam:)
Ciekawe jak będziesz póżniej narzekała na ruchy dzieciaczków. Jeden synuś pod jedno żebro włoży nóżkę, drugi pod drugie;)A propo super imiona;)
Kurde zawsze chciałam mieć bliżniaki ale teraz sobie nie wyobrażam:)
Witam wszystkie mamusie
mam 20 lat i właśnie zaczynam 28 tydzień ciąży. Mój Kubuś nie daje o sobie zapomnieć nawet na chwile. Cały czas się rusza
wspaniałe uczucie! ![]()
Dominika witaj! Jesteśmy w tym samym wieku;) u mnie juz 25 tydzień. Ale leci.
Lipcowki, co u was? Odzywajcie sie!
hej. nie widzę wątku dla czerwcówek, więc może tu się przyłączę?:) mam już rocznego synka, a teraz spodziewam się drugiego 21.06. Poprzednią ciążę przenosiłam 10 dni, więc poród w lipcu niewykluczony;)
właśnie trwa u mnie 30 tydzień, ale według ostatnich badań usg maluszek wymiarowo jest 10 dni młodszy.
nie kompletuję wyprawki, bo w sumie wszystko mam po pierwszym dziecku. pampersy i moze jakis kocyk nabędę ![]()
Hej:)Ja od Was też niewiele starsza:) aż 2 lata:)
Azjia oczywiście zapraszamy;) Trochę nasz wątek wygasa, więc może się coś rozkręci;)
Swego czasu śledziłam wątek "przebieg ciąży..." więc trochę Cie z tamtąd pamiętam:)
A nieiwem czy wcześniej wspominałam;) Z mojego Antka zrobiła się Natala;)
Crescendo, mi się zdarzyło zaglądać do staraczek i tam Cię widziałam;) Ale psikus z płcią u Ciebie. miałaś to usg ok.12 tyg. robione na dobrym sprzęcie? u mnie lekarze nie mają wątpliwości i sprzęt właśnie z górnej półki, więc niespodzianek nie biorę pod uwagę
U mnie jest Antek i będzie Franek.
Jak u innych ciężaróweczek? imiona wybrane?:)
89 2014-04-08 11:14:23 Ostatnio edytowany przez Gee (2014-04-08 11:14:52)
U mnie totalne dno z imieniem. Partner to Anglik i chciałabym zeby imię pasowało i w Anglii i w Polsce i cos sie zdecydować nie możemy;).
Azja mi lekarz pierwszy raz powiedział o płci w 20 tyg. Powiedział ze prawdopodobnie chłopak, ale jeszcze do sprawdzenia. Człowiek się już nastawil, a tu psikus;) mam nadzieje ze teraz się nic nie zmieni.
Ogólnie moje dziecię nie chce żeby mu zagladac pomiędzy nogi;) a badanie miałam na dobrym sprzęcie ale w 2d, nie w 3/4d.
Gee musicie dojść do kompromisu;)
Z kompromisem problemu nie będzie, gorzej z propozycjami imion ![]()
Crescendo ale historia
a miałas jakies przeczucia na płeć?
Ja się dowiedziałam chyba w 16 tyg. i tez mialam tylko 2d, ale bezwstydnik rozkładał nogi swobodnie:)
93 2014-04-08 12:37:14 Ostatnio edytowany przez dominikka25 (2014-04-08 12:38:30)
Ja dowiedziałam się że będzie Kubuś w 21 tyg. I jak dotąd nic się nie zmieniło. Mam nadzieje że już tak pozostanie. A co do imion nie mieliśmy wybranego wcześniej. Wybraliśmy dopiero jak poznaliśmy płeć. ![]()
Dlatego mam nadzieje ze już nic się nie zmieni, bo juz trochę zakupów dla dziewczynki jest;) a w końcu zaraz kończymy 28 tydzień wiec juz czas i pora żeby zostało tak jak jest;) w czwartek IDE do ginka;)
Zawsze powtarzalna ze jak u mnie będzie chłopak to będzie leos, jak się okazało zamienilusmy na antka:) na dziewczynkę nie mieliśmy, do 20 tyg. Długo się zastanawialismy. A gdy w 24 tyg. Okazało się ze dziewczynka jednak imię przyszło samo;) natalki wczesniej nie bralismy pod uwagę;)
A jak tam wasze dolegliwości ciazowe?;)
Ja na antybiotykach jestem, infekcja moczowa.
Natalia, bardzo ładne imię:). Oby dzidzia juz została natalką do porodu:P
96 2014-04-08 13:19:40 Ostatnio edytowany przez Azizja (2014-04-08 13:20:02)
Gee, w poprzedniej ciąży miałam bardzo częste infekcje, ale leczone jeszcze bez antybiotyku. problem się skończył po kuracji Urinalem. brałam go profilaktycznie jeszcze jakis czas i od ponad roku nie miałam żadnych bakterii w moczu.
Crescendo, u mnie największą dolegliwością są bóle stawów biodrowych, że niekiedy nie mogę wstać i kroku zrobić lub bardzo silny ból odczuwam, gdy się wieczorem poloze do lozka. jak rozluzniam stawy, to pojawia sie problem. no i huśtawka nastrojów jeszcze. moment i płaczę łzami krokodyla ![]()
Azizja, w ciąży można ten lek? W maju lecę do polski, to mogłabym kupić bo nie wiem pod jaka nazwa byłby tutaj.
Tak, ja wzielam 2 op. w ciazy i poleciła mi go kuzynka zmagająca się z tym samym problemem w ciąży:) To może wyśle Ci ktoś teraz? Możesz też pić dużo(3l) wody z cytrusami, kiwi itp. (bogactwo wit.C) i sok z żurawiny powinnaś dostać też u siebie.
Dokładnie Gee tak jak pisze Azija, pij dużo kwaśnych napoi i też takie rzeczy jedz::)
Ogórki kiszone, sok z nich, żurawina, cytrynka, itp.:) Musisz zakwasić organizm;;)
U mnie do tej pory bez problemu. żadnych objawów ciaży, teraz też czasem zapominam, że jestem w ciąży;) Mała na razie w kość też mi nie daję, jest leniuszkiem. Czasem obudze się z bólem bioder, badż pojawia się jak dużo chodze ale to od jakiegoś tygodnia;)
No i wczoraj pierwszy raz doświadczyłam napinającego się brzuszka.... przeforsowałam się;)
No,a humorki? Baardzo rzadko;) W sumie to dwa razy zrobiłam swojemu potężną awanturę o nic!:D
A macie jakieś zachcianki? Kurcza tyle o nich słyszałam, że aż wydają mi się dziwne;)
Cresscendo u mnie zachcianki to Lody na patyku albo rożki xd mogłabym jeść i jeść:P
Dziękuje za rady! Poczekam aż mama wróci z pracy i poproszę ja o wysłanie:). A z sokami i owocami to wiadomo ze problemu nie będzie:).
U mnie od początku objawów żadnych nie było. Tylko od dwóch miesięcy muszę leżeć
to nic przyjemnego
i strasznie bolą mnie biodra ale to chyba od tego leżenia bo w ogóle nie mogę wstawać:(
slonce180 - ja też ok 17 tyg zaczelam wyczuwac ruchy, teraz czuje ze sie wierci albo jak porzadnie sie najem albo kiedy prowadze samochod
Duzo juz przybralyscie na wadze? Troche sie martwie bo ja mam + 3,5 kg i waga sie zatrzymala miesiac temu.
Witam, ja jestem w 28 tygodniu, termin mam na 5-go lipca. Przy pierwszej wizycie u lekarza warzyłam 51kg teraz waże 53kg i ta waga utrzymuje mi się przez jakieś już dwa miesiące.
Zapewne jesteś drobniutka i dlatego tak jest.
ojej, Wierna, Ty szczęściaro, nie będziesz miała co zrzucać ![]()
Ja startowałam od wagi 54kg, ale już przekroczyłam 60. Wizytę mam 18., więc się dowiem o ile ![]()
Chodzicie do szkoły rodzenia?
Ja mam cos w stylu szkoły rodzenia jednorazowo przez kilka godzin rano i idę 29 kwietnia. A wy?
Wierna ale masz szczęście z ta waga!
Ja się do szkoły rodzenia nie wybieram, ale planuję spotkać się z położną przed porodem ze 3 razy, czyli w sumie jak taka indywidualna szkoła rodzenia.
też zazdroszczę tym z Was, którym wagi nie przybywa. Ja mam wrażenie, że po okresie stania w miejscu, teraz tyję codziennie z 10 kg
A biodra to niestety ciężki los każdej z nas. U mnie w dzień jest ok, boli jak za długo posiedzę, ale w nocy potrafią mnie obudzić tak bolą. Na razie nie z powodu brzucha, ale bioder się regularnie nie wysypiam.
Crescendo, rozumiem, że dziś idziesz do gina i znowu możesz wrócić z nowymi wieściami jeśli chodzi o płeć. Mam nadzieję, że dziecko się wreszcie zdecyduje, jak nie, to będziesz miała bardzo różnorodną garderobę ![]()
Już jestem w domku;)
Natalka zostaje Natalką;) Wszystko jest w porządku:) mam jeszcze zrobić badanie kwasów żółciowych, bo od samego początku ciąży mam swiąd skóry...
No i na następnej wizycie lekarz pobierze mi wymaz paciorkowca, który robi się tuż przed porodem. Na początku dał mi do zrozumienia,że mogę wcześniej urodzić ale pózniej uspokoił ze to tylko przez te moje płytki krwi (przed ciążą miałam problemy). Chce mieć wynik tak w razie co;)
Przeraziłąm się moją wagą;D Mam już 8 kg na plusie,a teraz najwięcej będziemy tyć! Więc u mnie z tym załamka....:/
Ja do szkoły rodzenia nie chodzę.... zastanawiałam się nad tym... ale.....
trudno;) przecież urodzić muszę czy ze szkołą rodzenia czy bez:) położna w trakcie porodu też będzie dawała wskazówki;)
Crescendo, dobrze, że nic się u Ciebie nie zmieniło i że Natalka nie okazała się tym razem Natalem
No i najważniejsze, że wszystko z nią w porządku.
Te kwestie żółciowe dobrze badać i pilnować, szczególnie w trzecim trymestrze, bo wątroba potrafi robić cuda w ostatnim okresie ciąży. A jak miałaś za niskie płytki, to tym bardziej powinnaś na to zwrócić uwagę. Więc lepiej w tym przypadku pewnie dmuchać na zimne i zrobić coś za wcześnie niż za późno, szczególnie, że może potem każe Ci je powtórzyć.
Jeśli chodzi o wagę, to ja mam tyle samo, ale mój ginekolog powiedział, że to pod koniec II trymestru jest właśnie szybki przyrost wagi, a potem dopiero na sam koniec ciąży. Tego się trzymajmy ![]()
Uff.... No to pocieszylas z ta waga;) mam nadzieje ze się to sprawdzi;)
Kurcze nie pociesza mnie fakt ze muszę zmienić teraz lekarza:( muszę pójść do lekarza co pracuje w tym szpitalu co chce rodzic...;/
Crescendo super, że Natalia zdecydowała się zostać Natalią
A z tą zmianą lekarza... czemu tak?
Crescendo ja tez tyle przytylam
tylko ze w nogach i w biodrach moze o jeden rozmiar ale reszta to brzuch hmmm tez sie tym martwie i u mnie waga wzrasta stopniowo i chyba okolo kg miesiecznie od samego poczatku ciazy no ale co ma byc to bedzie wazne zeby dzidzia byla zdrowa a waga jakos spadnie po porodzie..bynajmniej mam taka nadzieje ![]()
gee no to pij duzo zakwaszanych sokow i mam nadzieje ze infekcja ci szybko przejdzie.
Gee, po prostu rodzic zamierzam 60 km od domu. Chciałabym poznac chociaż jednego lekarza w tym szpitalu i w razie czego żebym mogła do niego zadzwonić.... To chyba dlatego żebym czuła się bezpiecznie;)
Słońce mi na poczatku waga stała;) a teraz przybywa mi 3 kg w miesiąc:( no ale trudno, ważne żeby didzia prawidłowo rozwijała;)
Crescendo, dlaczego wybierasz szpital tak daleko od domu? Jak odejdą Ci wody, nim się przygotujesz do wyjścia,to jeszcze będziesz jechać samochodem godzinę? a jeśli będą to godziny szczytu? nie wyobraża sobie takiej akcji;) konsultowałaś to z jakimś lekarzem? dopiero, co rodziłam i jak dla mnie to absurdalny pomysł.
Tak rozmawialam z lekarzem prowadzącym. I on tez powiedział ze to jest dobry pomysł. Boje się u nie w szpitalu on nie ma specjalistów.
Ja jestem teraz pod kontrola hematologa.
We wrześniu płytki krwi spadły mi do 2 tys, a norma jest od 135 tys do 400 tys.. Bralam sterydy.
A wiadomo podczas porodu trochę krwi się traci a i po nim również. Nie daj Boże dostalabym jakiegoś krwotoku, to tak na prawdę w tym szpitalu nie daleko mnie dużo bynie zrobili. .
Wiem tez ze istnieje możliwość ze ok ydzien przed terminem kładą w tym szpitalu do rozwiązania. Kwestia dogadania się z lekarzem;)
114 2014-04-13 11:49:35 Ostatnio edytowany przez crescendo (2014-04-13 11:50:58)
Boje się ze w razie co to nie zdaze dojechać, ale każdy mnie uspokaja, ze przecież nie urodzeń w ciągu 10 min.
A w razie czego to każdy szpital mnie przyjmie;)
Istnieje jeszcze możliwość ze u siostry będę nocować w tym czasie. Ona mieszka w tym samym mieście co szpital;)
Z tym nocowaniem to może być dobry pomysł bo będziesz spokojniejsza. Żebyśmy tylko znały dokładna datę wyjścia dzieci ![]()
Crescendo, w 10min to nie, ale można urodzić w 40min lub 2h, a nim się wyjdzie z domu i dojedzie to moze minąć i 3. Będziesz jechała z mężem? Chyba lepszym rozwiązaniem dla waszego bezpieczeństwa jest pobyt w szpitalu przed rozwiązaniem.
No jeśli będzie taka możliwość to tak właśnie zrobimy;)
Jak się czujecie?
Mnie dziś cos dol pleców boli;(
Hej crescendo mnie tez plecy bola i wszystko inne mozliwe miejsca ![]()
my juz wszystkie tu bedziemy rozpakowane
az nie moge w to uwierzyc ze tak szybko zas lrci a pamietam jak sie staralismy i jak zobaczylam ll kreski no szok.
Pozdrawiam serdecznie.
Halo lipcowki
jak tam?
Gee ja co jakis czas wchodze tu no ale watek ucichl no ale jeszcze moze sie rozkreci.
Ni co chwile cichnie:(
Hmmm... U mnie w porządku;) wyprawka prawie cala zrobiona, brakuje najważniejszego lozeczka;) dziś kupilam dobie 2 koszule do karmienia;) powoli piore i prasuje;) czuje się dobrze;)
A Moja Mała raczej leniuchuje.... Co często doprowadza mnie do szału;P co raz mniej kopniakow dostaje, więcej się przeciąga;(
Brzuszek co raz wiekszy, co odczuwam co raz częściej. No i wydaje mi sie, ze zaczynam chodzić jak kaczka:P
A u Was kobietki jak tam?
Ha ha moj tez sie smieje ze jak kaczka chodze to cos w tym musi byc
i od czasu do czasu rownowage trace no ale samopoczucie dobre tylko ze zmeczona no ale to przez prace takze jescze 6 tyg i na macierzynskie ide.
Co do wyprawki to jeszcze nie skonczona. Najwazniejsze juz mamy i jeszcze mi zostalo wszystko dla mnie kupic i do szpitala i po bo nic jeszcze nie mam a dla malej to tez jeszcze musze jakies kosmetyki, nozyczki do paznokci i szczotke do wlosow specjalna dla niemowlad, wiecej pieluch i co mi sie przypomni ale to juz kupie oby do konca czerwca.
A kiedy pakujece torbe do szpitala? Bo moja kumpela mowila ze juz ja miala w 31 tyg spakowana no ale to chyba troche za wczesnie mi sie wydaje.
Poza tym mamy remont w toku i kuchnia powinna byc skonczona do konca maja
i juz sie nie moge doczekac bo wiecej miejsca bedzie no i zmywarke bede miala to mi gruba robota odpadnie ![]()
Faktycznie nie jesteśmy zbyt aktywne w tym wątku.
Crescendo, czytam Cię w innych miejscach i widzę, że martwi Cię, że masz leniwą zawartość brzucha. Mogę Cię pocieszyć, że odwrotnie też nie jest za fajnie. Ja dostaję kopniaki właściwie cały czas i też nie jestem zadowolona. Ale zdarzają się dni, kiedy mały nie kopie właściwie wcale, tak jak Tobie zdarzają się aktywniejsze dni. Dzieci mają po prostu różne temperamenty. Choć wiem, że Twoje sytuacja jest bardziej stresująca, bo jednak lepiej mieć na bieżąco nasłuch z brzucha.
Ja też chodzę jak kaczka, a mój mąż chodzi za mną i mnie naśladuje. W ogóle robi się coraz ciężej, już nie wstaję żwawo ani nie podnoszę się za szybko. I mam problem z wychodzeniem z wanny, bo tracę równowagę jak za wysoko podnoszę nogę. Już wiem dlaczego doradza się wchodzenie ciężarnym na krzesła czy stołki. Jak brzuch będzie jeszcze większy, to będę się chyba chwiała od samego stania.
My zabraliśmy się za wyprawkę. Dostałam trochę rzeczy od rodziny, mam wanienkę, maty i takie rzeczy, ale nie mam ani wózka ani łóżeczka i wybieram się je zamówić dopiero w połowie maja. Zrobiłam sobie listę rzeczy do kupienia dla mnie i dla dziecka, więc nie powinnam się pogubić.
Torby nie mam zamiaru na razie pakować, ale mam miniaturki kosmetyków z rossmana na wszelki wypadek. Nie mam na razie nawet żadnej nadającej się do szpitala koszuli nocnej, a w domu ostatnio śpię goła, bo jest mi strasznie gorąco. 31 tydzień na spakowanie się, to mi się zdaje za wcześnie, ale zaczynam myśleć, ze w domu już warto dużą część rzeczy mieć. Pakowanie mam w planach pod koniec maja.
Właśnie, Gee albo Crescendo, któraś z Was pisała, że ma przeczucie, że urodzi wcześniej. To ja teraz też mam takie. Nie wiem jakiej wielkości są Wasze dzieci na usg, ale moje jest duże i tak sobie pomyślałam, że pewnie urodzę ze 3 tygodnie przed terminem. I teraz jakoś jestem tego prawie pewna, choć to irracjonalne.
Pozdrawiam niedzielnie i mam nadzieję, że trochę odżyjemy
)
Justyna w sumie to tych ruchów jak za dużo to tez męczące;p powinno być w sam raz;) moja wczoraj trochę poszala i bardzo mi się podobało, chce więcej takich dni;)
Mi tez się wydaje ze jeszcze za wcześnie na pakowanie torby;) ja spakuje ok. 36 tyg. Wczesniej nie zamierzam rodzic;p 21 czerwca mam ostatnie egzaminy w szkole na których muszę byc wiec mała musi wytrzymać;)
Ja tez sporo rzeczy od rodziny dostalam;) w następny weekend jedziemy do siostry po wózek, fotelik, karuzele, mate;) także luzik;) największe wydatki nas omijają;)
Co do spania to tez ostatnio budze się cala upocona:/ ciekawe od czego to zależy....
Kiedy macie następna wizytę u gin?;)
Justyna no pewnie jestes cala obsiniaczona od srodka
no tak co do ruchow to moja ma tez ciche i bardziej aktywne dni ale to chyba kazda tak ma. Naj wazniesze aby czuc jakies tam ruchy w ciagu dnia bo ja to nie wierze w te liczenie ruchow bo kazde dziecko jest inne i inny ma temperament.
Ja mam traz wizye w srode z polozna i usg 19 maja.
Ja tez dostalam sporo rzeczy od rodziny a w czoraj kuzynka mi przywiozla lezaczek/bujaczka dla malej super bo nowy kosztuje tu taki sam okolo 80 funtow takze to juz nam odpada
mysle ze po 30 tygodniu bede powoli konzyla wyprawke.
Crescendo, fajnie masz, bo faktycznie dostałaś ten najdroższy element wyprawki. Wolałabym nie mieć ciuszków, a mieć wózek czy łóżeczko.
Mi się wydaje, że to nocne pocenie to od brzucha i hormonów. Ponoć będzie tylko gorzej, co pewnie jest prawdą, bo będzie też cieplej. Mi jest gorąco też w dzień, ale w nocy to jakbym biegała maraton.
Słońce, nie wpadłam na to posiniaczenie, ale pewnie masz rację
Moim zdaniem trzeba znać po prostu rytm dnia dzieci i niektóre ruszają się non stop, a inne tylko o określonych porach. Niepokoić powinno dopiero jak nic się nie dzieje o stałych porach. U mnie nawet gdy się zdarzają dni odpoczynku, to i tak zostanę pokopana wieczorem. Ciekawa jestem jak będzie, jak będzie jeszcze większy.
Ja też mam wizytę u gina w połowie maja, ale jestem pod stałą obserwacją specjalistów z kliniki, bo jestem dość poważnie chora. Na szczęście z ciążą nie dzieje się od tego nic i ginekologa odwiedzam raz w miesiącu.
Super stwierdzenie:) "posiniaczona od środka":) dobrze, że tego nie widzisza:)
Tak, niby dzieciaczki powinn mieć już swój rytm dnia. Moja jest jakimś ewenementem;D Cieżko mi ją rozgryżć:D Jedne jest tylko pewne, wieczorem jak położe się do łózia, posmaruję brzuszek to mała się kręci;) Tyle o stałych porach aktywności;)
A co do lkiczenia ruchów to chyba bym zwariowała. Ostatnio właśnie się zastanawiałam nad tym, bo udzielam się na blogu, a raczej prowadzę i tam praktycznie ciągle narzekam na mojego leniucha, dzieczyny z tamtąd mówiły mi o liczeniu ruchów. Ale gdybym miała to na prawdę robić to chyba co drugi dzień na IP była;D
Justyna ważne, że z dzidzią w porządku;) Ja tez na początku miałam problemy z swoim zdrowiem, a teraz po prostu muszę kontrolować;)
Do lekarza idę 6 maja:) a w prawdzie do nowego lekarza i mam mega stresa przed wizytą u niego;)
No a w tym tygodniu odbieram wyniki na choleostazę ciążową. Trzymajcie kciuki żeby były w porządku, a moje swędzenie ciała to zwykła reakcja organizmu na ciąże:)
ooo... leżaczek też dostaję w spadku i huśtawkę;)
Dobrze, że rodzinka dzieciata to pomaga:) W sumie to dobrze, bo dzięki temu zrobiliśmy sobie mały remont, kupiliśmy meble do pokoju.
Teraz też wiem, że teściowa daję nam na łóżeczko;p
Ale dzidzia trafiła na niezbyt dobry moment finansowy u nas, więc wsparcie jak najbardziej na +:) Sporo też wydaję na lekarzy, badania i leki, ale czego się nie robi dla maleństwa;)
Jejku taka ładna pogoda na dworku, a mi ruszyć tyłka się nie chce na spacer!:P
No ja tez crescendo mojej nie moge rozgrysc bo np w czoraj od mojego obudzenia czyli od 8 rano do chyna 11-12 tylko jeden malutki kopniaczek i to bylo zaraz po moim przebudzeniu i cisza a potem w ciagu dnia bylo wiercenie i wieczorem wiecej wiercenia i kopania a dzisiaj rano jak sie przebudzilam a raczej mala mnie obudzila kopniakami ze wszystkich stron
i tak przez wiekszosc dzisiejszego dnia takze moja emilka chyba nie ma stalych pory dnia na sen i wierzganie i tez probuje ustalic kiedy jest naj bardziej aktywna no ale jeszcze nie wiem bo ona to ma i.aczej kazdego dnia i badz tu madrym i pisz wiersze ![]()
crescendo .o tak pomoc finansowa zawsze mile widziana. U nas moi rodzice kupili nam wozek, mojego rodzice posciel, zaslonki i dadza nam jeszze kase albo powiemy co nam jeszcze potrzebne to nam kupia, ciuszek pelno dostalam od mojej siostry po mojej chrzesniaczce od 0 do 12 miesiecy takze duzo nie trzeba kupowac. Takze tez mam spore szczescie a lozeczko kupilismy uzywane od mojej kumpeli takie ze mozna go przerobic na normalne lozko dla dziecka jak wyrosnie z lozeczka, tylko oczywiscie materac musielismy kupic ale tez za grosze bo nic nie chciala za niego takze jej dalismy pare funciakow.
Ja juz powiem wam ze nie moge sie doczekac jak mala bedzie juz z nami i wiem ze to juz nie dlugo ale wydaje sie takie odlegle..no ale trzeba byc cierpliwym. Pewnie jak bede miala kilka noc nie przespanych pod rzad bede marzyla o tym aby chociaz na chwile mala wrocila do brzucha ![]()
Słońce, ja miałam na początku tak, że jak miałam nudności, to marzyłam, by już był lipiec, a teraz dla odmiany im bliżej, tym bym chciała, żeby czas leciał wolniej i żeby lipiec był jak najpóźniej. Jednak boję się trochę jak to będzie.
Crescendo, a co Cię konkretnie swędzi, że podejrzewają cholestazę? Ja u siebie na wyniki czekam standardowo kilka godzin, to mnie bardzo cieszy, bo właściwie nawet nie zdążę zacząć się martwić. Mam nadzieję, że Twoja wątroba będzie w porządku.
No ja u siebie tez przeważnie czekam kilka godzin, a to badanie przesyłał i do innego miasta i czekam juz tydzień czasu. Ale jutro poruszenie niebo i ziemie o moje wyniki;) trochę przeginają.....
Dziewczyny mam już poprawne i poprasowane wszystkie ciuszki, pieluchy;)
A w ogóle to jestem zakatarzona z bólem gardła:/