miga napisał/a:żyworódka napisał/a:No musiałam, musiałam wejść chociaż na chwilę.....:lol:, po tym, co tutaj zastałam....hihihi(...)
(...)Żyworódko, jak to "musiałam"? To nie miałaś zamiaru?
No nie miałam, przyznaję bez bicia.....
Późno do domku wróciłam, a dzisiaj już skoro świt (o 5-tej) musiałam wstać, bo miałam całodniowe wychodne i też dopiero niedawno jestem.
Myślę, poczytam tylko, co słychać w marudowie, ale jak poczytałam to i głos zabrałam i....sen krótszy miałam. 
Miga, nadal układasz sobie świat.....to dobrze. 
Kupiłaś stół, ja też i tylko jeden obrus zwisa mi dostatecznie na boki, inne są na styk, albo za małe.
Zamierzam kupić taki szeroki bieżnik, który będzie zwisał, tylko po krótszych stronach stołu.
Widziałam u sąsiadki i bardzo ładnie się prezentuje. Obrus będę zakładać tylko gościnnie.
Basiu, co to za słowo INGRAMENTY, bo spytałam wujka google, ale on nie zna.
Miałaś na myśli, że na części?
Czytko, wszystkie dzieciaczki są piękne, ale najpiękniejsze i najukochańsze swoje własne, w tym wnuczątka, prawda.... 
Zosieńka, to bardzo ładne imię.
Ja mam już czworo wnucząt, dwie dziewczynki i dwóch chłopaczków. Też bardzo je kocham. 
Jak czytam o twoim życiu, to stwierdzam, że naprawdę żyjesz pełnym życiem, w śród natury i zwierząt.
Tyle, że roboty masz w bród, od świtu do nocy, czasem pewnie nie do przerobienia.
W blokach, to jednak wiedzie się życie klatkowe.
Raju, na występach gościnnych byłaś.....to pewnie masz wrażeń moc, na calutką noc. 
Ale chiba bez %, no chiba, że jechałaś państwowymi. 
Wszystkim życzę dobrej nocki, bez wyliczanki. 