Witam marudowo wieczorową porą. 
Widzę i nawet czuję nosem, że wczoraj poprawiny były, Raja pigwóweczką, a Miga wiśnióweczką swoje bóle i żale zapijały. 
Raja napisał/a:(...)ostatnio czasami tylko coś(...) ...........strzyka(...)...........(...)w barku 
To zły znak, bo pamiętasz jak ci kiedyś drzwi od barku odpadły, pewnie też teraz jest przeładowany i sygnalizuje, że jest nadmiar %
.
Zatem upłynniaj, upłynniaj......:D
Mówicie o kapuście, żeby się nią okładać, a ja słyszałam onegdaj, że w kapuście dzieci się rodzą
, a jest też takie powiedzenie, żeś głupi, czy pusty, jak ten głąb od kapusty. 
A ja dodaję liść kapusty do rosołku, właśnie dzisiaj gotowałam i się nim zajadałam.:)
Jeszcze doczytałam, że:
Miga statystykę sporządziła i stwierdziła,
że jako założycielka za mało w Azylku bywa.
Jednak wie, że to jest jej wina,
bo jak nie pisze, to i postów nie przybywa.
Zatem, co rusz wiśnióweczki sobie nalewa,
i swoje bóle i żale zalewa, zalewa.......
A mężowi chciała dać proszek na spanie,
by zaraz brać się od ręki za pisanie,
i zaległości odrabianie. 
Obie z Rają, tak się nad sobą użaliły,
że wiersza Martina nie zauważyły.
Ale on miał o to tylko lekkie żale,
bo nie pogniewał się na nie wcale. 
Paweł wymówił się od kieliszeczka,
twierdząc, że tylko w święta popija,
a wczoraj przecież niedziela była. 
Edit:
Weszłam na chwileczkę, by poprawić błąd. Napisałam pigwunteczką
zamiast pogwóweczką. 