netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 040 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 161 do 4 225 z 10 608 ]

4 161

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Klaudynka mecz -meczem lol
ale chlapnąć trzeba za Twój JEDYNASTOTYSIĘCZNY pościk lol
           Obrazek dodany przez użytkowniczkę cyk...najlepszego lol

ŻYWORÓDKO witaj w klubie antysportowców lol

ten dokument był kapitalny ( za tydzień następny odcinek smile)
na trudne wyjście z jakiejś sytuacji życiowej
jedna powiedziała : wyjścia nie ma !! tylko z trumny ..... hiiiiiiiiiii   dobre

teraz oglądam dokument brazylijski o księżniczkach ze slamsów  lol:lol:
ale co to za oglądanie jak patrzę na klawiaturę
zaraz zmykam do jutra Marudy lol

4 162

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hey Marudy  Obrazek dodany przez użytkowniczkę
dzisiaj można pomarudzić na nieustający deszcz od wczoraj - pada i pada a właściwie leje bleeeeee

     no nic nie poradzimy smile - caffe stawiam   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

   miłego tygodnia smile:)

4 163 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-09-22 09:48:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzień dobry

dosiadam do kawki big_smile dziś nie wychodzę nigdzie (na razie) ......bo bardzo lejeeeeee........ a tak w ogóle......to muszę się trzymać blisko domku ponieważ uznałam, że powinnam sprawić sobie nową kołdrę -tym razem  puchową, została zamówiona w piątek, to dziś powinnam ją otrzymać. Coś mi się widzi, że jak pojadę z mężem na zabiegi.........to w tym czasie kurier zadzwoni i musze wracać..........żebym nie wykrakała........
Dotychczas spałam pod wełnianą - z wielbłądziej wełny........ale mam jej serdecznie dość.......ciężka, gruba i zajmuje dużo miejsca
a w dodatku poszwy na nią muszą być dopasowane co do centymetra, bo inaczej to wszystko kupy się nie trzyma..........

Żyworódko przy samych zabiegach męża - nie uczestniczę, dlatego nie mogę dokładnie ich opisać. Basenik, o którym TY wspominasz - to jest taki całościowy, ale w przypadku m. nie wskazany z uwagi na żylaki na nogach.
Natomiast ten o którym ja mówię - to jest podobny do dużego zlewu, do którego zanurza się ręce  aż po barki. Takie same baseny były w Nałęczowie i tam właśnie uczestniczyłam czasami przy tych zabiegach.

Faktycznie big_smile niepotrzebnie wpadłam w panikę, że na czas rehab. nie będziesz zaglądała do AZYLKU big_smile..........półtorej godzinki w ciągu dnia, nie powinno mieć aż tak wielkiego wpływu na cały harmonogram dnia big_smile

Basiu a ja wczoraj oglądałam .......najpierw Blondynkę, a później "Żonę dla rolnika" - uśmiałam się co niemiara.........jednym słowem miałam wieczór rozrywkowy big_smile

ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA!

PS.
Odnośnie zabiegów w basenie całościowym.........ostatnio, taka znajoma mi opowiadała, że miała w sanatorium własnie takie........ pewnego razu nie mogła dać sobie rady z wyjściem z niego.........długo się szamotała sama i wreszcie poprosiła o pomoc. Pielęgniarka też nie dała rady..........przyszedł facet i po prostu wyniósł ją na rękach.........powiada, że wstydu się najadła - bo była naga. Z tego co mówiła.........już zamierzali przyciągnąć jakieś urządzenie do wyciągania JEJ, a muszę powiedzieć, że jest osobą szczupłą.........165 wysokości.........

4 164

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry.
Pora na piękną kawusię od Basi smile. U mnie juz nie pada, nawet słoneczko wygląda. Mąż też już się tam krząta słyszę, czyli że odespał nocną nieobecność big_smile.

Raju, spałaś pod kołdrą wielbłądzią? Jak to gryzie!  ( mnie), ja chyba mam uczulenie. Dostałam kiedys taką kołdrę od kogoś, kogo tez gryzła i ...podałam dalej big_smile. Wiem skądinąd, że tam też gryzła. Tak mi teraz przyszło do głowy, że może tam w środku cały wielbłąd był i tymi zębiskami tak gryzł big_smile.
U nas kurierzy zostawiają paczki u sąsiadów- jak popadnie. Dlatego też staram się być zawsze w domu, ale my dużo rzeczy kupujemy w necie i nieraz, to trzebaby z tydzień nie wychodzić big_smile.


Klaudyna, moje gratulacje smile. Ja nigdy nie patrzę na ilość postów i gdyby nie spostrzegawczość innych osób, to nigdy bym nie zauważyła, że komuś coś tam stuknęło wink.

Bardzo jestem zdziwiona, że nie oglądałyście meczu sad. Przecież to mistrzostwa świata! Jesteśmy mistrzami świata w siatkówce mężczyzn!!! Taki wyczyn, taki sukces!!! Ja ostatnie mecze oglądałam wszystkie.

Zbieram grzyby, ale głównie młode. Też już się "zapoznałam" z tymi robaczkami, o których Raja pisze i od tamtej pory jestem bardzo ostrożna. A ile ich wcześniej zjadłam- wolę nie myśleć big_smile. W tym roku było u nas duzo grzybów. Byliśmy trzy razy traktując to bardziej, jak spacer, a wracaliśmy z pełnym koszem. I to wieczorem, kiedy juz juz dziesiatki ludzi przeszły po lesie. Dla nikogo grzybów nie brakło. Opieńki tez zbieram, ale mam juz wystarczajaco grzybów i nie bardzo mi potrzebne te opieńki. Ale jeśli w którąś niedzielę znowu wybierzemy się na spacerek po lesie, a akurat będą, to pewnie nazbieramy.

Myślałam, że mąż będzie wołał, żebym tą kawkę od Basi przyniosła, a tu nic, cisza...pewnie jeszcze usnął.

Jeszcze sobie pomarudzę, że baaaardzo nie lubię robić przy grzybach. Bardzo dokładnie je sprawdzam i myję...za długo to trwa, w dodatku "ślimaczy" się toto...łeeee sad. Zbierać lubię, ale jak już mam taką ilość, która mi wystarczy ( i dzieciom big_smile), to wolę już za dużo nie znajdować na leśnych spacerkach big_smile.

No to na kawkę lecę.
Miłego poniedziałku  smile - dzień, jak każdy.

4 165 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2014-09-22 11:05:59)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam w słoneczny i piękny poniedziałek Marudki big_smile

Słoneczko i dzień miły, chociaż chóodno ale jak się spojrzy za okno to zaraz wesoło na duszy się robi.
Basia dziękuję Ci za życzenia ja wczoraj szybciej spłynęłam z netu bo deszcz i pogoda rozwaliły mnie i mogłam oglądać tylko żonę dla rolnika, hi , hi big_smile też się ubawiłam a nie denerwowałam jak wczorajsi kibice:D

Rajka ja 3 lata temu zrobiłam z kołdrami to samo co Ty teraz, mam 4 puchowe, 2 do domu i 2 na działce a teraz jak pozbyłam się działki to mam wszystkie w domu.  Pod puchowymi śpi się leciutko i cieplutko, sama przyjemność, wiedziały poprzednie pokolenia pod jakim przykryciem spać. Jestem alergiczką uczuloną na pierze ale nie stwierdzam że mi szkodzą kołdry, wręcz przeciwnie, tę antyalergiczną wełniana , ciężką dałam mężowi pod pupę, w niej dopiero zbierają się alergeny, przecież do pralki taki kolos nie wejdzie . Ja Rajko jestem zmarżlak wiec poszwy kupiłam sobie z polaru i prześcieradła, sprawdzają się świetnie w użytkowaniu, leciutkie, cieplutkie , w praniu sama przyjemność a co najważniejsze nie prasuje się ich , nareszcie ktoś pomyślał o tych dla których żelazko jest wrogiem , (dla mnie)

Dziewczyny, życze Wam dzisiaj takiej pogody , jaka jest u mnie big_smile

4 166 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-09-22 11:58:19)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam się ładnie tongue

Jem właśnie rybkę po grecku bardzo dobra wyszła i myślę kiedy by tu wyjść z psem na szczepienie by zdążyć przed deszczem hehe.

Miga przyjaciel lepiej już wyszedł ze szpitala dziś ma być po wypis to możliwe, że wpadnie na chwilę, ale kto go tam wie. Ważne, że czuje się lepiej, a reszta to tylko reszta hehe.

Żyworódka i jak zabiegi? Swego czasu ćwiczyłam na tych dużych piłkach to czysta przyjemność. smile

Suzan administracja jest spoko jak się lubi prawo. Jest to kierunek kodeksowy tongue same kodeksy cywilny, karny, spółek, administracyjny itd Tak więc mi pasuje choć na początku ciężko mi się było przestawić na inny tok mówienia, a nawet myślenia. A mgr to idziesz na resocjalizację czy tak?

Miłego dnia

4 167

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam i ja.

Zimno dziś za oknem, szaro i deszczowo. No cóż. Wszak jesień idzie. W końcu wink
Jeśli chodzi o siemię lniane - cieszy mnie fakt, że część z Was stosuje je w swojej diecie. Na żołądek nie ma nic lepszego wink Pytałam z ciekawości , lubię dbać o zdrowie.
Maj32 nie wiem jeszcze jaką specjalność wybiorę. Wolałabym na mgr coś innego wziąć niż reska. Czegoś innego spróbować. Ale chcę iść na pewno na podyplomówkę z oligofrenopedagogiki. Chciałabym pracować z ludźmi chorymi. No i psychoterapia. To jest coś. Zobaczymy jak się wszystko ułoży. Jestem trochę poddenerwowana, teraz wiele się zmieni. Ale bez zmian życie byłoby nudne, więc nie narzekam.
Okres studencki to chyba najlepszy okres w całym życiu człowieka smile.  O, aż słoneczko zajrzało zza chmur big_smile.
Szkoda, że nie dam razy wybrać się jeszcze na konie. Strrrrrrasznie mi tego brakuje. Na szczęście w czasie studiów będę mogła sobie pozwolić na częstsze galopy big_smile smile Będę miała o wiele bliżej do stadniny. 2 min autobusem. Taką pasjonatkę to może zrozumieć jedynie drugi tak zwariowany pasjonat koni big_smile.
Dobra, uciekam oglądać film. Zajrzę tu potem.

4 168 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-22 14:11:27)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ależ w Azylku pełno....jak grzybków po deszczu...:D

Maju, niestety zabiegów nie zaczęłam, bo.....muszę być w zasięgu kibelka. sad
Lekarz przepisał mi antybiotyk na zatoki i w trzecim dniu brania dostałam takich objawów ubocznych, o czym zresztą pisze w ostrzeżeniach w ulotce. Nie jestem przeziębiona, ani nie mam gorączki, tylko pobolewa mnie głowa, bo jakieś ujście z zatok się zablokowało, stara sprawa, ale dotychczas nie leczona. Nawet mi już lepiej, żeby nie to działanie uboczne.
Chwała temu, co wynalazł telefon, migusiem przesunęłam na środę zabiegi i odwołałam wizytę koleżanki.
Siedzę w domciu i załatwiam sprawy administracyjno-biurowe domowe.

Tak te ćwiczenia z piłką są znakomite, a jeszcze jest taki "berecik" wykonany z grubej gumy, mający z jednej strony wystające kolce.
Staje się na nim stopami, trzymając drabinki, pod ciężarem ciała on się ugina i wykonując nogami ruchy w przód, w tył i na boki masujemy sobie stopy/receptory.

Maju, przyjaciel powinien   m u s o wo 'wpaść' do Ciebie, bo z tego co pamiętam, to odwiedzałaś go w szpitalu.
Rewizyta się należy i już! big_smile

Pogodynka: rano padało, teraz już nie.
Mnie tam wsio rybka, bo i tak siedzę w domku. big_smile

4 169

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan toć tej specjalizacji oligo... nawet się nie da wymówić za pierwszym razem hehe tongue Jednak nie dziwię się, że szukasz kierunku,w którym będziesz mogła pracować z ludzmi bo ja też tak mam. Za rok będę stać przed wyborem iść na gr czy nie iść. Na dodatek wybór kierunku tak trudny. Zastanawiam się nawet nad pedagogicznym, ale ze specjalnością bezpieczeństwo publiczne nie wiem zobaczymy, jak będzie bliżej.
Nigdy nie jeździłam konno u mnie w mieście godzina czy też 30 minut już nie pamiętam kosztuje 60 zł. Trochę sporo, ale może kiedyś robię sobie i siostrze taką przyjemność hehe. Oglądałaś film 'A więc wojna'? Jest dostępny na cda za free. Piszę o tym bo oglądałam ten film coś ostatnio wspominała 'Inna kobieta'. Świetny i zabawny, ale się naśmiałam normalnie sprytne kobietki. big_smile

Co to za chmury się pojawiły mi za oknem to nie wiem może trza umyć szyby hihi. Miłego popołudnia słonka.

4 170 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-09-22 14:20:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódka tak mi cię szkoda, że cierpisz. Zdrowiej szybko zrówka życzę. Mnie jak bolą zatoki to jestem z życia wyjęta jakiś koszmar normalnie. Na tym "bereciku" nie ćwiczyłam. Pewnie aby się na nim utrzymać nie jest łatwo. Przyjaciel powinien mnie odwiedzić też tak myślę hehe i to z ciachem conajmniej mniam tongue ale go nadal nie widać , a po wypis miał być koło południa. Sama jestem ciekawa czy się pojawi czy też nie.

4 171 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-22 14:44:22)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, półtorej godziny, to zajmuje mi sam dojazd, a na zabiegach jestem i do dwóch godzin.

Raja napisał/a:

Żyworódko przy samych zabiegach męża - nie uczestniczę, dlatego nie mogę dokładnie ich opisać. Basenik, o którym TY wspominasz - to jest taki całościowy, ale w przypadku m. nie wskazany z uwagi na żylaki na nogach.
Natomiast ten o którym ja mówię - to jest podobny do dużego zlewu, do którego zanurza się ręce  aż po barki. Takie same baseny były w Nałęczowie i tam właśnie uczestniczyłam czasami przy tych zabiegach.

Dla mnie ten "basenik" na całe ciało, to po prostu wanna, a ten mały to basenik albo brodzik. Jest na nogi, przy którym siada się na stołeczku i zanurza się je, aż do kolan, a nawet i powyżej, zależy ile wody naleją oraz na ręce podobny do zlewu.
No, wyjaśniona sprawa.
Toczka.

Raja napisał/a:

Odnośnie zabiegów w basenie całościowym.........ostatnio, taka znajoma mi opowiadała, że miała w sanatorium własnie takie........ pewnego razu nie mogła dać sobie rady z wyjściem z niego.........długo się szamotała sama i wreszcie poprosiła o pomoc. Pielęgniarka też nie dała rady..........przyszedł facet i po prostu wyniósł ją na rękach.........powiada, że wstydu się najadła - bo była naga. Z tego co mówiła.........już zamierzali przyciągnąć jakieś urządzenie do wyciągania JEJ, a muszę powiedzieć, że jest osobą szczupłą.........165 wysokości.........

Daj no mi namiary na to sanatorium big_smile,..... jestem osobą nieco więcej niż szczupłą,....więc tak sobie myślę, że jeden to za mało, dwóch panów by się przydało do pomocy.....:lol:

Suzan, ja kupiłam siemię lniane, ale otłuszczone. Dodaję mamie i przy okazji sobie do zupy.
Robię tak, żeby nie widziała, bo jak pytałam, to ona nie chce.
Ostatnio dowiedziałam się, że takie odtłuszczone jest mało warte. Trudno zużyje je i rozejrzę się za wartościowszym.
A jak Ty zaparzasz? Bo ja takiego zaparzonego w szklance nie wypije, toż to się tak ciągnie, jak.......no wiecie jak.... yikes

Edit
Maju, dzięki za wyrazy współczucia i życzenia.
Na tym "bereciku", to się staje przy drabince i trzymając się jej rękami, wykonuje te ruchy, o których pisałam nogami.
Fizykoterapeutka mówiła, że można i bez trzymanka, ale ja nie ryzykuję, bo pewnie bym gibnęła jak długa.

4 172

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, Klaudyno, a ja mam kołdrę z merynosów, nie jest ciężka i taka miękka, ale.....ta od męża puchowa jest o niebo lżejsza i tak łajnie można ją przetrzepać.

Jakoś nie mam przekonania do pościeli z polaru, toż to sztuczne. mam bawełniane i z kory. Kocyk to i owszem.
Z kory to wiadomo, że nie trzeba prasować, a tych bawełniane też już od dawien dawna nie prasuję.
Po praniu rozwieszam, wygładzając je, a po wyschnięciu i po wyciągnięciu, wkładam na półkę na spód wypranych wcześniej pościeli (mam ich dużo), więc zanim dojdę znowu do nich to są całkiem.... całkiem.
A mama układa w kostkę, kladzie na fotel, na którym zawsze siedzi, przykrywa kocykiem i ma jak po maglu...:D

miga napisał/a:

(...) Mąż też już się tam krząta słyszę, czyli że odespał nocną nieobecność big_smile. (...)
(...)Myślałam, że mąż będzie wołał, żebym tą kawkę od Basi przyniosła, a tu nic, cisza...pewnie jeszcze usnął.(...)

Pewnie ciężko pracował....ach, te nocne zmiany... sad takie wyczerpujące i niezgodne z biologicznym zegarem.

4 173

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam po-południowo jak tu miło big_smile.......od poniedziałku gwarno, zapewne taki cały tydzień będzie .......

Nastawiona byłam dziś na odbiór kołdry, a tu nic z tego......pewnie jutro będzie.....
Miga mnie też wszystko gryzie.......ale kołdrę ubierałam w poszwy........pod taką żywą, bez ubrania jej  nie położyłabym się.........nawet metki od ubrań muszę odrywać - bo strasznie mnie gryzą big_smile
Masz grzybów w bród? - nie mam ani jednego, ale w tym tygodniu się wybiorę na podgrzybki. Jeżdżę tylko do jednego lasu - takiego spacerowego, bez żadnych chaszczy.........w tym lasku nigdy nie zginę, bo z każdej strony widoczne jest pole ........inne lasy odpadają.

Klaudi big_smile też zamierzam dać pod tyłek swojemu m. kołdrę swoją wełnianą big_smile mamy jednakowe pomysły........a prasowania nie cierpię, podobnie jak TY.......a........jeszcze Żyworódka nie lubi........hihihii....prawdę powiedziawszy, to mam taki sam sposób na prasowanie bielizny pościelowej .........czyli układam na spód w półce.......
KLAUDI big_smile ......dzięki za podesłanie słoneczka - właśnie do mnie dotarło big_smile

Suzan masz rację - nie wybieraj kierunku resocjalizacji. Ten kierunek był, że tak powiem modny......wszyscy się na niego rzucili i teraz nie mają żadnych możliwości pracy.......a tak naprawdę to resocjalizacja jako taka, w praktyce  - jest mocno dyskusyjna.........
nie ma do dyspozycji ani środków, ani odpowiednich  warunków do jej wdrażania w życie.

Żyworódko bardzo ubolewam, że tak Ci się dają we znaki objawy uboczne antybiotyku.......a czy w takim przypadku nie należy odstawić leku?

Aaaa......namiary na sanatorium gdzie noszą na rękach???? robi się........takie cuś działo się w Busku big_smile
Radzę tam się wybrać big_smile

Już odebrałam Kartę Informacyjną z Rehab. i mogę dokładnie podać jakie miał m. zabiegi:
-Sollux, Kąpiel wirowa kończyn górnych, Laser, Pole magnetyczne, Kinezyterapia. Cwiczenia manualne z elastycznym oporem kkg przy zastosowaniu urządzenia PRAGMA - cokolwiek to znaczy........

Majka zapewne delektujesz się teraz ciachem dziękczynnym big_smile a więc SMACZNEGO big_smile

4 174

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Majka zapewne delektujesz się teraz ciachem dziękczynnym big_smile a więc SMACZNEGO big_smile

Ani się nie zjawił ani nie napisał nie zadzwonił. Więc z ciacha nici zjem czekoladę na pewno znajdę jakąś w domu hmm Dołulus postępułalus z własnej winy zwanej naiwność.

Buziaki dla wszystkich.

4 175 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-09-22 17:28:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj32 no za pierwszym razem ciężko się wymawia, no ale cóż. big_smile Chciałabym połączyć pracę z osobami niepełnosprawnymi umysłowo z końmi - czyli hipoterapia smile. Filmu tego nie widziałam, ale czytałam recenzje i na pewno obejrzę smile Obecnie skończyłam oglądać "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął". Taka sobie wink
Żyworódko ja zaparzam przeważnie - najgorsza postać z możliwych, ale daję radę big_smile big_smile.
Rajo masz rację - a powiem Ci ciekawostkę, prawie żaden student studiujący reskę nie wierzy w nią big_smile. Ha ha. To jest dopiero śmieszne albo i tragiczne. Do reski trzeba mieć to 'coś'. Ja chyba za łagodna jestem.
powiem Wam szczerze, że ludziom też nie chce się zbytnio pracować z jednostkami, które wykazują jakieś cechy przestępcze. "Kradnie? A co to mnie obchodzi. Jego życie" - tak przeważnie myślą ludzie, nawet po resce. Tak to wygląda. Nie zmyślam.
Zobaczę jeszcze na co pójdę. Chyba, że reskę połączę, albo pójdę w strone oligofrenopedagogiki na całego smile.

4 176

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

... Wolałabym na mgr coś innego wziąć niż reska. Czegoś innego spróbować. Ale chcę iść na pewno na podyplomówkę z oligofrenopedagogiki. Chciałabym pracować z ludźmi chorymi. No i psychoterapia. To jest coś. Zobaczymy jak się wszystko ułoży. Jestem trochę poddenerwowana, teraz wiele się zmieni. Ale bez zmian życie byłoby nudne, więc nie narzekam.
Okres studencki to chyba najlepszy okres w całym życiu człowieka smile.  O, aż słoneczko zajrzało zza chmur big_smile. .

A żebyś wiedziała że NAJLEPSZY big_smile kto nie przeżył, niech żałuje - ma kolejny deficyt do kompletu wink
Znaczy jesteś pewna, że wycieranie zaślinionych buziek jest twoim marzeniem? Dopiero na 3 roku licencjata jedna z profesorek zdobyła się na odwagę by powiedzieć: "MOŻNA POMAGAĆ INACZEJ... jeżeli masz się brzydzić podopiecznego, rób COŚ innego by mu dawać wsparcie". "Ciężki kawałek chleba" wybierasz... masz świadomość? oglądałaś kiedyś ten film:
http://polvod.pl/film-Jak-motyl

Dużo żeście ludzie "napłodzili"... nie mam możliwości wszystkiego ogarnąć a nie lubię NIC robić "na chybcika" - więc tylko WITAM się grzecznie smile I POZDRAWIAM SERDECZNIE...
Żyworódko - jeśli jakaś niedyspozycja Cię dopadła, to życzę rychłej poprawy zdrówka.

4 177

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonio ja nie mam problemów jeśli chodzi o wydzieliny, ślinę itd. Miałam możwliość sprawdzenia tego wielokrotnie. Myślę, że mogłabym zajmować się takimi podopiecznymi. Jak widzę pracę niektórych "opiekunów" to aż krew zalewa.
Mogłabym pracoać także z podopiecznymi, którzy cierpią na Zespół Downa, ADHD, autyzm. Pomagałam przy pracy z dzieckiem autystycznym, także hipoterapia nie jest mi obca.  Jestem pewna, że mogłabym to robić.
Film kojarzę.

A na pomorzu pada, pada i pada wink.

4 178

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey wieczorkiem  Marudowo smile  Obrazek dodany przez użytkowniczkę
pogoda była okropna - w największy deszcz wybrałam się na zakupy lol

Suzan - dziecko lol a co to jest ta : oligofrenopedagogika ????????? łO jeny ledwie to napisałam hiiii

Majka jedym słowem Cię zawiódł ten pseudo przyjaciel ???? hmm:/

            Obrazek dodany przez użytkowniczkę

                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę >>> lol

słuchaj siEEEEE starszych lol

pozdrawiam Raje-Żyworódke -Anhedonie-Klaudynke .... miłego wieczorku  smile 

4 179

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo dziękuję smile
Suzan, tematów do rozmów z pewnością znaleźlibyśmy więcej. Książki, konie (to cudowne zwierzę było wielkim, zwierzęcym przyjacielem mojego Pradziadka).

4 180 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-09-22 21:09:19)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej wieczorem smile
Basiu ano zawiódł mnie hmm ale jak to mówią 'tego kwiata to pół świata' minie mi prędzej czy później mam nauczkę.
W największą ulewę poszłaś na zakupy? Aparatka big_smile
Miłego wieczoru

4 181

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, antybiotyku nie odstawię, bo widzę jego pozytywne działanie, jeśli chodzi o zatoki.
Biegunka to jedno z objawów ubocznych, są i inne jak wysypki, więc to moje jest do przeżycia.
Prześledziłam w necie opinie na jego temat i są pozytywne.
Dziękuję Anhedonio, jest już dużo lepiej smile, a jutro pewnie będzie całkiem dobrze.

Raju byłam kiedyś w Busku,..... no i po co ja sama wychodziłam z tej wanny.  hmm
Też nie wiem, co to za urządzenie PRAGMA, ale spytam i podzielę się z Tobą wiadomością.

Maju, mówią, że "tego kwiata, to pół świata", facet nie ładnie się zachował...jak kiedyś Cię odwiedzi, to podaj mu czarną polewkę.

Ba-cha też miłego......przednocku..... big_smile i pozostałym uczestnikom w azylku. big_smile

4 182 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-09-22 21:12:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Maju, mówią, że "tego kwiata, to pół świata", facet nie ładnie się zachował...jak kiedyś Cię odwiedzi, to podaj mu czarną polewkę.

No wiem, że macie rację, a jednak trochę mi ciężko o słodka naiwności. smile Poboli posmutam się trochę podjem czekolady i powinno być lepiej. Buziaki i miłej spokojnej nocy śpijcie dobrze.

4 183

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


      LOS

Przypadek rządzi wszechwładnie
los się do Ciebie uśmiecha
lub gorzko w kułak się śmieje
zamiecią w twarz tobie wieje.

Nasz los zapisany w gwiazdach
karty znaczone rozdaje
patrzymy w niebo z nadzieją
a ona się mała wydaje.

Dążymy do portu radości
tajemnic, szczęścia, mądrości
żyjemy smutni , marudni
pragniemy też wielkiej miłości.

Życie nas zaskakuje
fortuna kołem się toczy
dola, niedola i fatum
tak często ścieżki nam znaczy.

Podziel swój los z ukochanym
uśmiech pomaga fortunie
dzień spotyka się z nocą
samotność nie jest twą mocą.

Witajcie wieczorem, myśle że ten wiersz będzie pasował do Marudkowa, przed chwilką go napisałam przy paskudnej pogodzie. sad

4 184

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kłaniam się nocniczką wink.

Susan, kup sobie jeszcze olej lniany tłoczony na zimno i dodawaj do surówek, to dopiero będą zdrowe na 200% big_smile.

Raju, ja też ją ubierałam w poszwę, gryzła mimo opakowania big_smile. A grzybów nie mam w bród, oj nie. Tylko tyle ile trzeba, w sam raz smile. I tak lubię.

Majuniu, kochanie, tak mi przykro, bardzo Cię przytulam :*. Jesteś prawdziwą przyjaciółką kogoś, kto chyba przyjacielem nie jest. Myślę, że jest Ci bardzo ciężko, ale musisz to przeżyć, wyjścia nie ma.

Basiu, to zdanie na drugim obrazku, to aż pokochałam big_smile.

Żyworódko, dzięki za współczucie dla męża. Ciężko nie pracował, ale odpowiedzialnie i do tego w nocy. Musiał trochę pospać rankiem. A Ty zdrowiej szybciutko. Cieszę się, że już Ci lepiej smile.

Anhedonia, a dlaczego Ty masz takie zaległości?

Kaludynko, wiersz piękny i pasuje tu jak ulał, a zwłaszcza dzisiaj. Zdolna z Ciebie poetka. Nawet żadnych nieścisłości nie znalazłam big_smile.

Dobrej nocki dla wszystkich Azylantów.

4 185 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2014-09-22 22:14:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cofnęłam się wstecz poczytać i widzę że mam braki,  Miga dziękuję Ci za gratulacje ja też nie liczę ale Basia jest skrupulatna i piękne obrazki wstawia więc się cieszę co przy takich okazjach wstawi.

Majeczko mam dla Ciebie radę : wybieraj spośród najlepszych facetów a i tak będzie co ma być, los w gwiazdach zapisany jak w wierszu.

Miga dzięki że wiersz Ci się spodobał, jak poprawi się pogoda albo będzie trzeba wesprzeć na duchu którąś Marudkę to napiszę optymistyczny, na razie jest zgodny z pogodą i nastrojem.

DOBRANOC i MIŁYCH SNÓW big_smile

4 186

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wpadłam jeszcze, aby być na bieżąco w rozmówkach, bo w przeciwnym wypadku  będę miała trudności z "ogarnięciem" wszystkiego - podobnie jak Anhedonia big_smile

Majka przyłączam się do opinii (na temat TWEGO "przyjaciela), które już zostały wypowiedziane.........toż to zwykły dupek,
nie ma sobie co głowy zawracać............


Suzan_444 napisał/a:

Rajo masz rację - a powiem Ci ciekawostkę, prawie żaden student studiujący reskę nie wierzy w nią big_smile. Ha ha. To jest dopiero śmieszne albo i tragiczne. Do reski trzeba mieć to 'coś'. Ja chyba za łagodna jestem.

Suzan ciekawostka - za ciekawostkę............. iiiii......prawie nikt z parających się zawodowo "reską"........też w nią nie wierzy.........:D

żyworódka napisał/a:

Raju byłam kiedyś w Busku,..... no i po co ja sama wychodziłam z tej wanny.  hmm
Też nie wiem, co to za urządzenie PRAGMA, ale spytam i podzielę się z Tobą wiadomością.

też kiedyś byłam w Busku........ale tylko przejazdem..........
a może spróbowałabyś tego sposobu w SWOIM Ośrodku??????.........może wszędzie wynoszą, tylko o tym się nie wie? big_smile
Dzięki Ci bardzo za chęć popytania co to PRAGMA ........właściwie to mogłabym zapytać wujka G......... ale cuś mi się nie chce.........:D

Ja też życzę WSZYSTKIM  miłego "PRZEDNOCKU" i PRZEMIŁYCH SNÓW big_smile

                              Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 187 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-09-22 22:26:22)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Tak się starałam!!!.....a jednak nie można być na bieżąco..........zanim wysłałam swojego pościka, to przybyło kilka.........
zaczynam czytać ponownie big_smile


PS
Klaudynko ładny wierszyk napisałaś big_smile nawet Miga ocenzurowała pozytywnie big_smile

Jednak wszystkiego nie doczytałam dokładnie, bo nie wiem jakie Gratulacje są składane KLAUDI big_smile muszę się cofnąć.........

4 188

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam serdecznie wszystkie marudeczki smile

Macie racje by sobie głowy nie zaprzątać tym na co nie ma się wpływu. smile Dziś przynajmniej mnie przepraszał choć to dobre w tym wszystkim, ale i tak mu powiedziałam, że nie bez powodu wymyślili telefony o! smile

Pogoda nas nie rozpieszcza, ale nie bójta się bo i tak w końcu przyjdzie wiosna. big_smile Tak sobie powtarzałam za każdym razem gdy dziś walczyłam z wyginającym się na wszystkie strony parasolem hehe. Byście widziały moją minę jak skubany mnie atakował tymi drutami hehe. W ostatecznym rozrachunku skończył w koszu tongue

Razem z siostrą spotkałyśmy dziś w parku pewnego starszego pana, który jak tylko nas ujrzał to, jak do starych znajomych zaczął rozmawiać. Mówił o gołębiach, jak to go lubią, wyczekują każdego dnia, jak to mają swoje imiona. A one gdy tylko go zobaczyły to od razu zgromadziły się licznie by go powitać, a w nagrodę najeść się okruszkami z chleba przyniesionymi przez starszego pana. 

Miłego dnia

4 189

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w ten piękny, deszczowy dzień wink
Zaraz uciekam do biblioteki.
Nie pomarudzę dziś Wam, bo nie mam na co chyba.

4 190

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

heyka smile po południowo - deszczowo bleeeeeeeeee
                   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

a to tak nie ma lol Majka byłaś dzisiaj pierwsza ?? byłaś - to ??? dlaczego nie ma caffe ???? he ???? lol

Maj-ka ależ Ty jesteś zakochana w tym przyjacielu lol to widać i czuć smile:)
może????? smile ma jakieś racjonalne wytłumaczenie ????

   to co ??? za oknem szaruga hmm bleeeee
         to kawcię stawiam  Obrazek dodany przez użytkowniczkę
zamiast CCCudoku smile  rozwiązywać - logujemy się i składamy meldunek z większej połowy dnia lol:lol:

             
      do potem...

4 191

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

Anhedonio ja nie mam problemów jeśli chodzi o wydzieliny, ślinę itd. Miałam możwliość sprawdzenia tego wielokrotnie. Myślę, że mogłabym zajmować się takimi podopiecznymi. Jak widzę pracę niektórych "opiekunów" to aż krew zalewa.
Mogłabym pracoać także z podopiecznymi, którzy cierpią na Zespół Downa, ADHD, autyzm. Pomagałam przy pracy z dzieckiem autystycznym, także hipoterapia nie jest mi obca.  Jestem pewna, że mogłabym to robić.
Film kojarzę.

A na pomorzu pada, pada i pada wink.

Hmmm... nie chodzi o to, że mogłabyś a o to, że MUSIAŁABYŚ, bo nie ma tak, że się wybiera. I dźwigać też. Jeżeli czujesz się na siłach to nie ma sprawy smile
Tutaj też pada i pada... W końcu - pierwszy dzień JESIENI.
Gorąca kawusia nie do pogardzenia.

miga napisał/a:

Anhedonia, a dlaczego Ty masz takie zaległości?

A bo ja, dobra kobieto, prócz prowadzenia domu i samotnego wychowywania córki, jeszcze pracuję... w takim ośrodku co to jest nie do wymówienia wink że nie wspomnę o łączących nas "urzędowych obrzydlistwach", które mnie irytują i czas mi marnują. Najbliższe wyzwanie już w piątek. Z trudem z wszystkim nadążam...

Doceniam piękno wiersza Klaudyny, lecz nie zgadzam się z jego przesłaniem. Gdy człek zdaje się na ślepy los, to puszcza stery swego życia z rąk. Żadnego tam "zapisania w gwiazdach" nie przyjmuje do wiadomości wink Apage satanas! sad każdy chce mieć COŚ do powiedzenia w jego przebiegu własnego istnienia... choćby to miał być tylko wybór tego co będzie jadł... a co dopiero mówić o poważniejszych sprawach. Gdybym zdawała się na los, już by mnie pośród żywych nie było... nie dałabym rady udźwignąć takiego fatum.
Choć wiem, że są rzeczy od nas niezależne bądź niefortunne zbiegi nieprzychylnych okoliczności, to uważam, że zbyt wiele od nas samych zależy, by się godzić (na wyskoki jakiegoś "losu")... trza walczyć, wyjaśniać, upewniać się, "targować" z okolicznościami, tworzyć plany A, B i C. Dopóki sił i dopóki życia.
big_smile

4 192

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam, witam smile.
Anhedonia, bo Ty to bardzo silna kobieta jesteś.
Niby sami kujemy swój los, ale to kucie, to przecież wypadkowa tak wielu kawałków, zwłaszcza te uwarunkowania: środowiskowe, genetyczne...cechy charakteru, o których może sobie nawet sprawy nie zdajemy, a które dominują to nasze życie, sprawiają, że los taki, a nie inny.

Dzień prawdziwie jesienny. Mój chłop, jak usnął koło południa tak śpi i śpi. Wiatr wyje w kominie, okna ma pozasłaniane, pewnie zaśpi do pracy big_smile. Ja juz porobiłam wszystko, co dziś musiałam porobić sama, obiad też czeka na wstawienie. Przyszłam tu zobaczyć, czy kawka jest, a tu co! Jakby nie Basia, to by nie było! Oj, Majka nie spisałaś się tongue. Maju, ja tez mam takiego przyjaciela, jak mnie potzrebuje, to ja zawsze wesprę, ale ja go tak za bardzo nie obchodzę. Nie bardzo lubię takich ludzi, ale łączy nas dawna znajomość, on ma teraz problemy- jestem więc przyjaciółką. Wiesz co sobie pomyślałam jeszcze o Twoim przyjacielu? Bo jeżeli on ma dziecko, to może on nie jest  pewny, czy może zawracać Ci głowę, czy Ty go takiego chcesz. Dobrze byłoby, jakbyście to sobie wyjaśnili. No chyba, ze to nie jego dziecko. W kazdym razie najważniejsze, ze jest zdrowy.

O, muszę na razie kończyć. Pewnie nocką jeszcze zajrzę, żeby też nie mieć tyle zaległości smile

4 193

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Basia ja zakochana nie no gdzie tam tongue big_smile Na jego szczęście miał wytłumaczenie, ale i tak mu powiedziałam co myślę hehe. Telefony wymyślono nie bez powodu, a ja nie jestem głupia jakaś tam dziunia i musi o tym pamiętać. smile
Nawet nie zauważyłam, że byłam pierwsza w kafe tongue

Miguś w kwestii dziecka to jest wszystko dobrze, chociażby tak myślę. Jak już się widzimy to częściej właśnie w trójkę niż tylko we dwoje. Choć nie powiem, że dałaś mi do myślenia tą sugestią w końcu w głowie mu nie siedzę.

Na kawę już za późno, ale ciasteczka dla Was proszę się częstować big_smile Takie pytanie chodzi mi po głowie ile dni do wiosny tongue
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 194

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorkiem big_smile

Miga i Anhedonia, sprawiłyście mi dziewczyny wielką przyjemność swoimi wypowiedziami na temat wiersza, aż cieszę się że go napisałam w tej formie bo wywołał dyskusję.
Anhedonia , masz rację że walczysz i nie popuszczasz w życiu, walcz a i tak jak napisała Miga jest wiele czynników na które nie mamy wpływu. Gdy byłam młodsza to myślałam tak jak Ty ale gdy latek przybyło to zycie skorygowało moje zapatrywania, dziękuję Wam dziewczyny. big_smile

Majeczko, a Tobie życzę jesiennego szczęścia .

4 195

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ależ cudnie mrrrrrroźne powietrze big_smile. I love it <3.
Niestety, prognoza pogoda mówi, że ponoć pod koniec tyg znów ma być około 20 stopni.
Co do mojej decyzji odnośnie wyjazdu w zimne rejony - emigruję bez dwóch zdań smile big_smile. Moja koleżanka będzie teraz leciała do Stanów. Znajomy jedzie w góry. Jeszcze inna osoba mi znana wybiera się na Węgry. Cudownie mają. Pozazdrościć póki co mogę. Ale też odkładali pieniądze jak tylko mogli, rezygnowali z ulubionych rzeczy, więc należy się im. W lutym być może ja wylatuję na jakiś czas wink Przyda mi się odpoczynek. I tego też Wam życzę.
Maj32 ciasteczka o tej porze smakują najlepiej big_smile. Biorę dwa.
Dziś pierwszy dzień jesieni - cieszmy się big_smile.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 196

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zaglądam ponadrabiać zaległości, a tu mało co do nadrabiania. Nie wiem, czy się cieszyc, czy smucić?

Raju, wczoraj Cię w ogóle nie widziałam, a razem byłysmy w kafejce. Klaudię widziałam, a Ciebie nie. Jak Ty to robisz, żeś niewidzialna big_smile? I powiedz mi jeszcze, czy wiesz już, dlaczego masz Klaudynie gratulacje składać?
Majka widzę, że się zrehabilitowałaś big_smile. Ale ja od wczoraj samą kawę piję, bez ciacha. Tak sobie ostatnio pofolgowałam, że mi tyłek urósł, a brzuch jeszcze bardziej. Całe lato mam chyba ze 3 kilo (:D) do zrzucenia. Teraz mam mocniejsze postanowienie dokonać tego czynu big_smile. Już bywam mniej zmęczona i częściej troszkę ćwiczę. Wiem, że śmiesznie brzmią te 3 kg, ale ja się o niebo lepiej czuję, jak ich nie mam. Dlatego warto i już czas się ich pozbyć, najlepiej na stałe.
Susan się cieszy, że zimno. Oj..., jakie to dziwne. U mnie w domu ciepło, a ja i tak poubierana w co się da. Jak na dworze jest zimno, to w domu chyba ok. 30 st. pozwoliłoby mi się poczuc komfortowo. A dokąd to Susan w lutym? Na Antarktydę big_smile? Jeszcze i w lutym będzie Ci za gorąco big_smile?

4 197 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-09-24 07:30:35)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Doberek Marudowo lol zapraszam na kawcię Obrazek dodany przez użytkowniczkę
starczy dla każdej Azylantki i Maruda Marcina

Marcin - ileż można czekać na foty z Chorwacji ????? he ???? lol
poproś kogoś o pomoc na miejscu lub do wujka Google poślij uśmiech to pewnikiem Cię  nauczy lol:lol: 

Suzan piękniutka fotka jesieni - dzisiaj może tak będzie ?????

jesień  najpiękniejsza jest w górach - o! tak jak u Marcina kolory są przepiękne
powinien nam zdać relację fotograficzną  smile - ale w pażdzierniku jest najpiękniej lol

Maj- ka przeciEEEEEE wyczuwam tą "miętę" hiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii


pozdrawiam wszyściutkich lol:lol:

4 198

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam big_smile
Ściełam sobie sama grzywkę i teraz się zastanawiam czy jest tak źle czy jednak nie hehe i tak odrośnie tongue
Klaudynko ale dziś pięknie nic jak tylko z psem wyjść. Tylko, że moja leniwa małpa leży i ani myśli hehe.
Suzan wśród moich znajomych też dziwna frekwencja odlotów bez powrotów takie życie. A zdjęcie jesieni tak ładne, że mam teraz je jako tapetę w kompie. Mój komp też z początku tak często chciał aktualizacji później się trochę powinien uspokoić.
Miga 3 kg to faktycznie niewiele, ale jeśli Ci przeszkadza to proszę dziś dla odmiany chrupnijmy sobie te smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Basia tak jak przeczytałam o miętce tak dziwnie zaczęłam śmiać się do siebie jak głupia do sera big_smile big_smile Buziak dla Ciebie.
Buźka słonka smile miłego dnia również dla tych co dopiero się tu pojawią. big_smile big_smile

4 199

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Was wszystkich.
Nie mogę się już doczekać planu zajęć na studia - chcę pracę znaleźć i muszę ją uzależnić od godzin zajęć. Stawiam na to, że jeden dzień będzie wolny (może piąteczek big_smile), a tak to nie będzie nie wiadomo ile zajęć. W końcu to mgr. wink Zrobiłam sobie spis kosztów i powiem Wam, że każde pieniądze przydadzą się mi. smile Ciekawe na jakim stanowisku tym razem będę pracować - najlepiej byłoby w księgarni big_smile. No ale to tylko takie ciche marzenie.
Rajo no co ja poradzę na to, że jestem inna? big_smile I powiem Ci coś jeszcze - wśród moich znajomych też są pasjonaci zimy, mrozu i Alaski big_smile. A w lutym chcę lecieć do Norwegii wink. No znając życie i w lutym w Polsce nie będzie dość zimno big_smile. Przyślę Wam zdjęcia mnie, szalonej dziewczyny z Norwegii big_smile.
Cieszę się, że zdjęcie okazało się tak ładne. smile  Ba-Cha masz rację - w górach najpiekniej o tej porze roku - no i zimą big_smile.
Maj32 mam nadzieję, że te ilość tych aktualizacji w końcu się zmniejszy. smile

Mam pytanko : jakich perfum zazwyczaj używacie? Macie ulubione marki czy jak? Ja zazwyczaj adidas, playboy, puma i c-thru. Chciałąbym kupić sobie teraz coś nowego - co możecie polecić? Nie słodkie.

4 200

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w środkowy, pogodny dzień tygodnia. big_smile
Upałów nie znoszę, ale taka pogoda jak jest dzisiaj, to spoko.

Maj32 napisał/a:

(...)Razem z siostrą spotkałyśmy dziś w parku pewnego starszego pana, który jak tylko nas ujrzał to, jak do starych znajomych zaczął rozmawiać. Mówił o gołębiach, jak to go lubią, wyczekują każdego dnia, jak to mają swoje imiona. A one gdy tylko go zobaczyły to od razu zgromadziły się licznie by go powitać, a w nagrodę najeść się okruszkami z chleba przyniesionymi przez starszego pana.

W mieście gołębie są plagą!
Osobiście jestem przeciwko ich dokarmianiu w miejscach publicznych, jak przystanki komunikacji miejskiej.
W parkach, to i owszem, ale gdzieś dalej od ścieżek.
Fruwają gromadą, bardzo nisko i cała cierpnę z obawy, że taki gołąb siądzie mi na głowie, albo i trafi, w którąś cześć twarzy w czasie lotu.
Ludzie są bezmyślni, bo dziesiątki ludzi stoi, a taka jedna/jeden sypie jedzeniem nieopodal, a nawet pośrodku stojących. Przeważnie są to właśnie starsze osoby.

Suzan, z przyjemnością Cię czytam, moi chłopcy też podczas studiów dorabiali: korepetycje, jakieś zlecenia w punktach komputerowych, w okresie wakacji wyjazdy zagraniczne na zbiory truskawek, tulipanów, prace na zmywaku, w fabryce.
Jestem pełna uznania dla Ciebie, dla Twojej inwencji i dążeniu do samodzielności finansowej.
Zapewniam, że takim ludziom jest w życiu dobrze, bo liczą przede wszystkim na siebie.
GRABULA! big_smile big_smile big_smile...ode mnie.

4 201

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko dziękuję za te słowa smile Życie nauczyło mnie tego, że jeśli sami nie zadziałamy, nic nie osiągniemy smile Do tego dołóż rodzinę, która w ciebie nie wierzy.  Miałam dwa wyjścia: Albo się załamać, albo zacząć działać i być szczęśliwą tak jak chcę smile. Wybrałam tę drugą opcję, choć czasami było ciężko jak cholera. smile Ale dziś już jestem dorosła, odpowiedzialna, realizuję siebie - więc nie jest źle wink Raz jeszcze dziękuję smile

4 202

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

...Anhedonia, bo Ty to bardzo silna kobieta jesteś.
Niby sami kujemy swój los, ale to kucie, to przecież wypadkowa tak wielu kawałków, zwłaszcza te uwarunkowania: środowiskowe, genetyczne...cechy charakteru, o których może sobie nawet sprawy nie zdajemy, a które dominują to nasze życie, sprawiają, że los taki, a nie inny

Czyli PUSZCZONE samopas powodują, że koleje życia wymykają się z rąk i se ono wpada w swobodny DRYF...? Otóż na to właśnie nie daję zgody wink
Bo jak myślisz: skąd mi się ta siła wzięła? Z tego, że życie mnie po główce głaskało wink ? Całe życie "pod górkę i pod wiatr"...

Klaudyna59 napisał/a:

Miga i Anhedonia, sprawiłyście mi dziewczyny wielką przyjemność swoimi wypowiedziami na temat wiersza, aż cieszę się że go napisałam w tej formie bo wywołał dyskusję.
Anhedonia , masz rację że walczysz i nie popuszczasz w życiu, walcz a i tak jak napisała Miga jest wiele czynników na które nie mamy wpływu. Gdy byłam młodsza to myślałam tak jak Ty ale gdy latek przybyło to zycie skorygowało moje zapatrywania, dziękuję Wam dziewczyny. big_smile

Any time, kochana, any time... z prawdziwą przyjemnością big_smile
I środowiskowo (rozbita rodzina, jako "pierwsza" miałam okazję doświadczać "sieroctwa emigracyjnego", już w latach 60-tych ubiegłego wieku - fakt BARDZO mnie to osłabiło psychicznie, potem w dorosłości 10 lat bezrobocia) i genetycznie (w rodzinie po kądzieli rak i zejścia śmiertelne z powodu serca, a po mieczu Altzeimer)... D... blada. Ale...
Może właśnie dlatego U MNIE zgoła na odwrót niż u Ciebie Klaudyno smile Że dopiero robiąc w sędziwym wieku lat około 50-ciu studia, dotarła do mnie wieść, że NIE MUSZĘ się godzić na to co niesie los. Bo (chwała Bogu) u zarania mego życia nie dotknęła mnie żadna niepełnosprawność ani ułomność, która by mnie mogła ograniczać. A reszta w moich rękach.
Ale jak to mówi Wielokropek nasz drogi: "Kto chce - znajdzie SPOSÓB, KTO nie chce znajdzie POWÓD" smile
Teraz odebrano memu dziecku alimenty z FA (jak się domyślacie jej "zobowiązany" dawca genów się nie czuł zobowiązany... skoro państwo musiało ZA NIEGO podjąć ten obowiązek) bo próg dochodowy został przekroczony o słownie: 4 złote i 26 groszy, a stanowiło to 1/3 moich dochodów. ZFŚS był zanadto szczodry, niestety... i ZBYT dużą zapomogą mnie obdarzył był na gwiazdkę sad
Mam popaść w depresję, bo zły los...?
Czy szukać sposobów wyjścia z tego impasu?
Na razie opracowałam 4 plany: A (odwołanie, bo coś z tym wliczaniem zapomóg jest nie tak jak być powinno) plan B - mający wstrząsnąć sumieniem "dawcy genów"... albo osób dających mu dach nad głową i schronienie... oraz jeszcze 2 inne plany bazujące na mej skromnej osobie... padnę a doczołgam się...
a przecież mogłabym siedzieć i płakać na zły los... mniej by to była wymagająca opcja i mniej by wysiłku mniej kosztowała wink 
Tylko która opcja pomoże mi dociągnąć dzieciaka do matury?

Suzan: zdjęcia jesieni przecudne... a prognoza pogody jeszcze lepsza big_smile (węgiel tez kosztuje wink boję się, że dzięki zawirowaniom na wschodzie jeszcze więcej niż dotychczas)
Co do perfum to korzystaj pókiś nie związana z oligo-podopiecznymi wink BO przy nich zmieniać sobie dowolnie nie będziesz mogła - wiedziałaś?

Basia dała "kawów" a "kawów" do tego cudowności ciasta od Maj(ki) i "ŻYĆ NIE UMIERAĆ" big_smile
Przeca na zimę trzeba "ciałka nabierać" macie psy - nie obserwujecie, że zaczęły więcej jeść?
Pięknej (i spokojnej) jesieni wszystkim nam życzę smile i dobrego kolejnego dnia. Bo każdy z nich, jest pierwszych dniem RESZTY naszego życia big_smile a życie kurczy się o ten jeden.
LOSIE - bądź łaskawy wink

4 203 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-24 18:57:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Klaudyna59 napisał/a:

LOS

Przypadek rządzi wszechwładnie
los się do Ciebie uśmiecha
lub gorzko w kułak się śmieje
zamiecią w twarz tobie wieje.

Nasz los zapisany w gwiazdach
karty znaczone rozdaje

patrzymy w niebo z nadzieją
a ona się mała wydaje.

Dążymy do portu radości
tajemnic, szczęścia, mądrości
żyjemy smutni , marudni
pragniemy też wielkiej miłości.

Życie nas zaskakuje
fortuna kołem się toczy
dola, niedola i fatum
tak często ścieżki nam znaczy.

Podziel swój los z ukochanym
uśmiech pomaga fortunie
dzień spotyka się z nocą
samotność nie jest twą mocą.
sad

Klaudii, ujęłaś w wierszu kilka prawd życiowych, jest bardzo melodyjny i fajnie się go czyta smile, , ale......w tych podkreślonych przeze mnie wersach występuje zaprzeczenie, bo skoro: przypadek rządzi wszechwładnie, to nasz los nie jest zapisany w kartach.
Pozwoliłam sobie na recenzję... wink, jakbyś zmieniła ten pierwszy akapit, to będzie super. big_smile

Osobiście skłaniam się do tego, że NASZ LOS jest zapisany "w gwiazdach", ale nasze świadome działania, mogą wpłynąć na zmianę tego zapisu.

Edit:
Ale Anhedonia strzeliła posta po byku, no, no, no....:D

4 204 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-24 19:23:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No, no, właśnie doczytałam, że Maja opiernicz od Ba-chy dostała  yikes......jak to dobrze się spóźnić z powitaniem. big_smile

Raja, się nie pokazała,.... pewnie tak została wymasowana, że leży na wyrku odłogiem....heheeee

miga napisał/a:

(...)Mój chłop, jak usnął koło południa tak śpi i śpi. Wiatr wyje w kominie, okna ma pozasłaniane,(...)

Miga, prędziutko odsłaniaj te okna, pamiętasz chyba, co się stało z rybką u mojego syna, wprawdzie przeżyła, ale..........

Wielbiciel się nie pokazuje, pewnie te zdjęcia do wklejenia szykuje.:)
Czekamy, czekamy z ciekawością i....z niecierpliwością. big_smile

Jak się dzisiaj do kogoś nie odezwałam, to reklamujcie......:D

4 205 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-09-24 19:27:03)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

kukam wieczornie lol Marudy
o! mam powód do narzekania - mam sakramencko zimno w mieszkaniu ( grube mury )
załączyłam  kaloryfer olejowy lol

Suzan za młodu - też miałam takie marzenie pracować w drogerii lub księgarni .....

ostatnią moją pracą była praca w księgarni - przez 3 lata lol
bardzo przyjemna praca i jesteś z nowościami za pan brat smile:)
ostatnio nie czytam książek wcale ....  NIE - no bo nie lol
pomyśleć,że kiedyś czytałam  jak szalona smile

Anhedonia no tak przekroczyłaś aż!! smile o 4 zeta i 26 groszy - i to jest nasze państwo pro-rodzinne lol
śmiechu warte te przepisy .... hmm

co do perfum
nie używam tych "orginalnych" bo nie są  .... inaczej i bardziej intesywnie pachną zakupione na zachodzie lol
ostatnio używam z AVONU - Perseve - one i tak są do siebie podobne wszystkie na jedno kopyto smile
mam też Pret a Porter - z New Yorku
a na zimę Synowa mi kupiła podróbkę - taką za 2o zeta Elitar fragrance am see - Chatler
zapach dziwny hiiii ale mocno pachnie i dość trwały lol

pozdrawiam wszyściutkie - miłego wieczoru i do jutra lol

4 206 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2014-09-24 19:53:09)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorkiem big_smile

Żyworódko,  chyba nie mogę poprawić tych zaprzeczeń w moim wierszu , bo pisząc go miałam na myśli różne okresy czasu w naszym życiu , na przestrzeni czasu który przeżyłam wiem że życiem rządzi przypadek , jak i los zapisany mamy w gwiazdach umownie i każdemu są karty życia przeznaczone odgórnie . Życie niesie nam różne doświadczenia i z jednymi dajemy sobie radę walcząc, a z innymi niestety gorzej sobie radzimy bo nie wszystko od nas zależy, nieraz musimy ulegać aby nie skrzywdzić innych. Wiem że brzmi to może dziwnie i pokrętnie ale  takie jest życie, mam trochę lat przeżytych i worek doświadczeń. Żyworódko, życie też jest zaprzeczeniem , do takiego wniosku dawno już doszłam. Ale cieszę się że napisałaś o wierszu swoje zdanie i dzięki Ci za nie. Sprawiłyście mi wszystkie Marudki kochane przyjemność i możliwość do dyskusji.

Majeczko, byłam z pieskiem na słonecznym spacerze , było pięknie a większość przedpołudnia spędziłam na załatwianiu spraw w urzędach, a więc również spacer ale w taką ładna pogodę to nawet przyjemne i wszystko załatwiłam.

Anhedonia , mimo nielekkiego życia , miałaś to szczęście że nie dotknęła Cię niepełnosprawność albo choroba bliskiej Ci osoby która nie tylko by ograniczała Ciebie ale wymagała od Ciebie wielu wyrzeczeń i niedogodności. A więc na szczęście decyzje należą do Ciebie i to daje Ci siłę, ja nie mogę się takim szczęściem cieszyć.

4 207

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Klaudyna59 napisał/a:

Anhedonia , mimo nielekkiego życia , miałaś to szczęście że [b]nie dotknęła Cię niepełnosprawność albo choroba bliskiej Ci osoby która nie tylko by ograniczała Ciebie ale wymagała od Ciebie wielu wyrzeczeń i niedogodności]/b]. A więc na szczęście decyzje należą do Ciebie i to daje Ci siłę, ja nie mogę się takim szczęściem cieszyć.

Naprawdę uważasz, że życie wpierw z rakiem a potem z Alzheimerem w rodzinie nie wymaga wyrzeczeń i nie stwarza niedogodności? Teraz PO PROSTU mam problemy ciut innego kalibru. Ale to nie znaczy, że TO co było, się nie zdarzyło. W każdym razie ja na własny użytek racjonalizuję: "TAK hartowała się... <stal>owa magnolia"...
Niemniej współczuję Ci trudnych chwil, które przeżywasz. To wielkie wyzwanie... Trzymaj się.

4 208

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonia żle mnie zrozumiałaś, Twoje  życie z chorymi  oczywiście że wymagało wyrzeczeń i niedogodności, znam jedną i drugą chorobę i wiem co przeżywałaś. Ale miałam na myśli okresy w naszym życiu , ciężkie które minęły a czekają nas inne, nie ma tak że z trudnych czasów się wychodzi a póżniej jest już tylko lepiej. Życie nas stale doświadcza i zaskakuje , współczuję Ci i rozumiem, również trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie.

4 209

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hey czwartkowo  Obrazek dodany przez użytkowniczkę
na kawcię zapraszam lol

miłego spojnego i cieplutkiego dnia wszyściutkim    smile

4 210

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

dzien dobry
pozdrawiam
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 211

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile
Buro szaro i jakby coś padało, ale nic tam będzie to dobry dzień i tego Wam wszystkim życzę. A poniżej ciasteczko z wróżbą big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Miłego dnia

4 212

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Potrzeba mi tulaka przytulaka proszę smile Kto da? tongue
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Dobra to teraz serio już idę na kawkę, albo tą pysznie zapowiadającą się herbatę od Morawy big_smile Witam Cię serdecznie Morawa

4 213

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam i ja.
Cześć Morawo. smile
U mnie od rana pada. Dawno aż tak szarego dnia nie było za oknem.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wracam do książki. Przynajmniej tam się akcja dzieje w czasie zimy big_smile

4 214 Ostatnio edytowany przez miga (2014-09-25 14:13:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Dzisiaj to i kawka czeka i herbatka. Witaj Morawko smile. Z herbaty, to się Susan najbardziej ucieszy, bo jakbyś poczytała wstecz, to ona nas tu ochrzaniła, że ciągle kawa, a ona tylko herabatę pije. Ale my się nie dałyśmy "ustawić" i i tak kawę pijemy. Dla Susan najwyżej tylko jakieś ciastka tongue. Ale jak będzie Was już dwie, to może nas przekonacie wink. Zapraszamy Cię więc na rozmówki, narzekania, marudzenia, a także żarty i śmiechy, a nawet i imprezki ( czasem nam się tu zdarzają). I za herbatkę dziękuję, bo jak napiszę, to właśnie idę wypić herbatkę, bo cosik mnie suszy, chyba po...obiedzie big_smile - naprawdę.

Majka, dzięki za nietuczące chrupasy smile. Strasznie sobie pofolgowałam ze słodyczami w tym roku. Teraz przyszło opamiętanie big_smile. Juz troszkę schudłam i od razu lepiej sie czuję smile. Nie mam dużych wymagań, jeszcze chociaż z kilogram.
Przytulaska chcesz? Znalazłam Ci takiego smutnego, który chce Ciebie przytulić, a i on sam potrzebuje przytulenia. Może nie jest piękny, ale taki jakby... skrzywdzony:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Susan, dziękuję, że odpowiedziałaś Rai na moje pytanie tongue big_smile.

Raja, a gdzie Ty się podziewasz?!!! Kogo, jak kogo, ale Ciebie nie trzeba było nigdy wywoływać do odpowiedzi. Aż się troszkę boję. Ale może wlazłaś pod nową kołdrę i nie chcesz wyjść, taka cieplutka big_smile. Napisz cosik smile.

Anhedonia, współczuję Ci takiego "życia pod górkę i pod wiatr" i naprawdę podziwiam, że nabyłaś tej siły, tego uporu i świetnie sobie radzisz, opracowujesz strategie i działasz. Dlatego wygrywasz i teraz też wygrasz, choć los naprawdę wrednie się znowu zachował. Ale to jesteś Ty. Trzeba zrozumieć, że ludzie są różni. To nie jest tak, że wszyscy są jednakowi i każdy tej siły nabędzie albo sam, ale dlatego, że ktoś tak chce, czy mu każe. Ludzie są rózni i już. Jedni dają radę inni nie. I choćby na głowie stanąć, to zmienić można tak naprawdę tylko siebie. Nikogo się do tego nie zmusi. Ty walczysz, a są tacy, którzy się poddają. To ich życie. Każdy ma swoje i nic na siłę.
Heh, jak dobrze, że nie jestem psem, musiałabym jeszcze przytyć, a tego mój słabiutki brzuszek już by chyba nie przeżył wink.

Żyworódko, hihi, ja nie mam rybek tongue. Mój chłop to nie je rybka, to wielorybek, tym bardziej przeżyje tongue. I co też Ty wymyśliłaś z poprawianiem wiersza? Co to ma znaczyć?! Poezja to poezja, nie wiadomo co autor ma na myśli big_smile. Interpretujesz po swojemu, Anhedonia po swojemu, ja po swojemu, a ...Klaudynka tam życie swoje opisała. I tak ma być, o! Marudy jedne tongue!

Basiu, zimno masz? A może by tak kawusię po irlandzku big_smile? To by rozgrzało tongue!!!

Klaudyna, mogłabyś rozwinąć tę myśl, że "życie też jest zaprzeczeniem". O co to chodzi hmm? Nie kapuję sad.

A Susan zajrzała i nawet herbaty nie zauważyła tongue.

Marcin, co Cię tak mało, hę?

4 215

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry KOCHANE MARUDKI

SZEFOWA big_smile MIGUSIU big_smile melduję, że żyję ale nie mogę korzystać ze swojego kompa - wpadłam do córki i piszę właśnie od niej.
U mnie w domu była akcja.......sprzątania..........z takim zacięciem przystąpiłam, że spadł mi ruter i coś tam zachrzęściło..........przestał działać.
Skontaktowałam się z informatykiem i już mi zamówił nowy.......ma być jutro, a więc w sobotę pewnie mi wszystko podłączy big_smile
OOOOJJJJJJJ.......a tak mi się chce pogadać z WAMI big_smile

Morawka zawitała big_smile witaj Morawciu - pomarudź z nami do woli

Do szybkiego poklikania big_smile

                                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Majeczko przytulasek dla CIEBIE big_smile

a tak się z WAMI żegnam na dwa dni:

                                        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

P O Z D R A W I A M  WSZYSTKICH big_smile

4 216 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-09-25 16:02:03)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Ale to jesteś Ty. Trzeba zrozumieć, że ludzie są różni. To nie jest tak, że wszyscy są jednakowi i każdy tej siły nabędzie albo sam, ale dlatego, że ktoś tak chce, czy mu każe. Ludzie są rózni i już. Jedni dają radę inni nie. I choćby na głowie stanąć, to zmienić można tak naprawdę tylko siebie. Nikogo się do tego nie zmusi. Ty walczysz, a są tacy, którzy się poddają. To ich życie. Każdy ma swoje i nic na siłę.
Heh, jak dobrze, że nie jestem psem, musiałabym jeszcze przytyć, a tego mój słabiutki brzuszek już by chyba nie przeżył wink

PEWNIE, że ludzie są różni... ale mówiłyśmy nie o LUDZIACH a o LOSIE i... ZACHOWANIACH wink
I to nie kwestia dawania sobie rady a osławionego: "NIE DA SIĘ" czyli zdawania się na los była przedmiotem dyskusji wink
Jakiś stopień determinacji do osiągania celów jest niezbędny... przynajmniej tak twierdzą ci, którzy przedmiotem się zajmują. Bo "samo" się nic nie zrobi wink taka rehabilitacja na przykład. Jest taka męcząca... no właśnie: Raju CO Z TOBĄ? Też mnie to niepokoi...

Ooooo... śmy w jednym czasie se pisały wink
Tak sobie myślę, że tak dużo mi się o swojej sytuacji napisało... w TRYBIE (ogólnie tu przyjętym) MARUDZENIA... "oj, jakam to biedniutka bidula" wink
Niemniej i TAK nie poważam osób, które"... znajdują powody (preteksty)" do REZYGNACJI. Bo to po prostu pójście na łatwiznę wink
Jak człowiek nie podoła to trudno - ale może rzec: "zrobiłem, WSZYSTKO co w mojej mocy" a nie: "zawinił LOS"
Trza się trzymać - trzymajmy się więc wszystkie big_smile ...dziś najlepiej: cieplutko wink

4 217

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No, Raja, już miałam listy gończe słać, bo przecież tyle się nie odzywać bez tłumaczenia to przestępstwo jest !!! tongue I żeby mi się te porządki raz już wreszcie skończyły wink! Sprzątamy dwa razy w roku: raz na swięta i drugi raz- też na swięta big_smile. I szczególnie uważamy wtedy na rutery , monitory, komputery, laptopy tudzież myszki głosniki big_smile. Masz nauczkę za nadgorliwość tongue. A my tęsknimy...

Anhedonio, chyba nie zrozumiałam o czym mowa. Nie mam  głowy do ciężkich tematów. I jeszcze mnie zdołowałaś wink, bo ja właśnie jestem taką osobą, która przeważnie rezygnuje.

Powinnam (?) zgrabić działkę. Z braku czasu zawsze szybkie koszenie bez kosza, bo czy się potem zgrabi czy się nie zdąży, to już trudno. Mąż troche zgrabił, ale musiał wybyć. Ja mam zawsze dobre chęci, ale po 2 arach dopada mnie absolutny brak sił. Nawet przy kompie ledwo siedzę. Wypiłam w międzyczasie już trzy herbaty od Morawki. Teraz pora na kawkę od Basi, ale przed kawką chyba z pół godzinki poleżę, bo się trzęsę po tym grabieniu, tak mi siły uciekły sad. A jeszcze muszę zrobić jabłka. Leżą od przedwczoraj, część juz chyba zgniła. Dostałam je od takiej dobrej osoby, która chciała mi zrobić przyjemność, a ja też mam jabłonki i sama jabłkami częstowałam...A tu znowu wór jabłek. Nie mam sumienia ich wyrzucić, muszę przerobić. Idę odpocząć.

4 218

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo zauważyłam herbatkę, ale już wcześniej piłam big_smile. Dlatego nic o niej nie wspomniałam.
Dziś, gdy wracałam podczas ulewy do domu, z naprzeciwka mnie szedł starszy mężczyzna, który (mimo deszczu big_smile), szedł spokojnie i czytał gazetę, hehe. Pewnie był zmoczony do suchej nitki, to skorzystał z okazji i idąc czytał gazetkę big_smile. Bardziej mokry już być nie mógł. Zresztą i ja nie lepiej wyglądałam wink
Rajo masz kochaną córkę smile Nie każde dziecko dopuszcza rodzica do swojej "bazy dowodzenia" big_smile.

Ciągle pada, pada i pada - a nawet grzmi big_smile.
No to wracam dalej do czytania wink Taki tam obrazeczek akurat w dzisiejszym klimacie.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

4 219

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka smile
Dzięki za przytulaka kochane babeczki big_smile
Dziś taka pogoda, że i ja książka herbata kocyk i tak tylko czasem się poruszę jak już muszę hehe.
Miga Ciebie to chyba jesienne przeziębienie coś chwyta bo widzisz My tu ciepłolubne nie to co odporna Suzanka hehe smile
Rajka kopę lat Cię nie widziały oczyska moje big_smile
Czytki dawno tu nie było hmm
Buziaki przesyłam i wstawiam wodę na herbatę dla każdego smile

4 220 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-25 21:09:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich godnie oraz cieszę się z przybycia nowej azylantki.
Morawa, masz bardzo obrazowy awatar, tj. taki, który Ciebie w moim odczuciu dobrze charakteryzuje. Bo z impetem wpadasz, pogadasz,...i wypadasz.:D

miga napisał/a:

(...)Żyworódko, (...) I co też Ty wymyśliłaś z poprawianiem wiersza? Co to ma znaczyć?! Poezja to poezja, nie wiadomo co autor ma na myśli big_smile. Interpretujesz po swojemu, Anhedonia po swojemu, ja po swojemu, a ...Klaudynka tam życie swoje opisała. I tak ma być, o! Marudy jedne tongue!

A kto zacz, pierwszy się czepił żebra Adama???
Przytyka motyka gracy tongue ......heheeeee.
Miga, nie doczytałaś, że Klaudii bardzo się cieszy, że wiersz nie przeszedł bez echa i dziękuje mi, za wyrażenie opinii?

Oooo, i jeszcze to:

miga napisał/a:

Klaudyna, mogłabyś rozwinąć tę myśl, że "życie też jest zaprzeczeniem". O co to chodzi hmm? Nie kapuję sad.

Prawdę mówiąc, ja też nie. sad

4 221

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Uff! Japka sie smażą big_smile.

Susan, z tego, co piszesz wnioskuję, że też powinnaś była czytać gazetkę tongue.

Maju, a co to jest przeziębienie? Bo ja naprawdę nie wiem big_smile. Nie dotyka mnie takie cóś. Jednak znalazłam przyczyne tej trzęsiawy. Ale nie napiszę. Zagadka: dlaczego "szefową" ( jak mnie Raja nazywa, a ja tego nie lubię sad !) trzęsiawa wzięła po zgrabieniu około dwóch arów chwastotrawnika? big_smile
No właśnie, Czytka nic nie pisze u nas sad. Pewnie jej wstyd, że Ci tego bociana nie podesłała wink. Porozlatywały jej sie gdzieś, to przecież nie jej wina big_smile.

Żyworódko, ale czy ja sugerowałam Klaudii poprawianie? tongue A czy ja napisałam, że Klaudii się nie cieszy? Może nie wszystko czytam ze zrozumieniem, ale takie podstawowe... wink big_smile. No i teraz mnie ciekawość zżera, czego zprzeczeniem jest życie. Bo na zdrowy rozum, to... sad.
"Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową". ( Kto to powiedział hmm? Nie wiem sad).

Idę mieszać.

4 222

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, ja to wprost przeciwnie, jak jestem wściekła, zła, mam chandrę, to łapię się za porządki.
I taki mam wówczas dryg.....że hohooo....:D
Jak tam się czujesz po masażach, ten sam przystojny Cię masuje co kiedyś?


Maju, oprócz Czytki, to daaawno nie zajrzały do Azylku: Wercia, Halszka......

miga napisał/a:

Uff! Japka sie smażą big_smile.

Bardzo lubię smażone jabłka, skoro masz ich tak dużo, tych jabłek, to może podeślij mi trochu, ale takich już przetworzonych. big_smile
Bo wiesz, zanim by doszły, to pewnie by podgniły.
Tylko nie przypal, bo będą gorzkie w smaku. wink

Susan, a może ten pan chciał, żeby deszcz wypłukał złe wiadomości......

miga napisał/a:

Zagadka: dlaczego "szefową" ( jak mnie Raja nazywa, a ja tego nie lubię sad !) trzęsiawa wzięła po zgrabieniu około dwóch arów chwastotrawnika? big_smile

Bo nie napiłaś się góralskiej herbatki. big_smile


miga napisał/a:

Żyworódko, ale czy ja sugerowałam Klaudii poprawianie? tongue A czy ja napisałam, że Klaudii się nie cieszy? Może nie wszystko czytam ze zrozumieniem, ale takie podstawowe... wink big_smile. No i teraz mnie ciekawość zżera, czego zprzeczeniem jest życie. Bo na zdrowy rozum, to... sad.
"Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową". ( Kto to powiedział hmm? Nie wiem sad).

Idę mieszać.

Nie powiedziałaś wprost jak ja, tylko przez 'ogródek', więc na jedno wychodzi......hehhhee
No, nie filozofuj już, tylko idź i mieszaj. tongue big_smile

4 223

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Taaaak, następnym razem podczas ulewy też chwycę za gazetkę,a  co big_smile

Żyworódko może właśnie tego chciał, nie wiem wink No ale mimo wszystko wyglądał świetnie. Moje "oko fotografa" mówiło mi, że takie zdjęcie nie byłoby byle jakim zdjęciem wink Ale mam inspirację. Może ktoś z Was chce stać się właśnie taką osóbką z gazetą bądź książką w ręku, podczas ulewy i mi pozować do zdjęcia? big_smile

Nie wiem jak Wy, ale zgłodniałam i idę sobie zjeść ostatni kawałek pizzy (wegetariańskiej tongue smile ).  Niech mi idzie w pośladki, a co hehe.

4 224

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

Uff! Japka sie smażą big_smile.

Bardzo lubię smażone jabłka, skoro masz ich tak dużo, tych jabłek, to może podeślij mi trochu, ale takich już przetworzonych. big_smile
Bo wiesz, zanim by doszły, to pewnie by podgniły.
Tylko nie przypal, bo będą gorzkie w smaku. wink

Trochę już podgniły.
Spóźniłaś się tongue.  Dzieciaki się zgłosiły po dżemy. To takie jabłuszka ze starych, nigdy nie pryskanych drzew, od starszego pana, co rowerkiem przywiózl, bo tak mnie lubi smile. Takie dżemy będą na pewno nie tylko pyszne, ale i zdrowe.


żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

Zagadka: dlaczego "szefową" ( jak mnie Raja nazywa, a ja tego nie lubię sad !) trzęsiawa wzięła po zgrabieniu około dwóch arów chwastotrawnika? big_smile

Bo nie napiłaś się góralskiej herbatki. big_smile

PUDŁO big_smile!

Mieszam, mieszam...dzisiaj strasznie, gdzie się da i co się da. Potrzebna mi baaaaaardzo rozrywka, taka jak np, "mieszanie" wink.

Susan, jesteś wegetarianką?

4 225

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey Hey Marudowo - deszczowo 
zapraszam na maleńki łyyk smile kawci   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

dla mnie wiersze Klaudynki są odjazdowe klepie rymami na każdy temat smile - i uważam ją za przezdolniachę lol:lol:

Miga kawa po irlandzku - jaka to jest lol:lol:
ze szkocką ??????????? hi
nie cierpię whisky nawet najlepszą moga mi podać - zawsze stwierdzę,że to bryn hiiiiiiiiii aż mnie otrzepało smile na wspomnienie smaku smile brrrrrrr

u mnie też szaro-buro i ponuro
ciemnica w mieszkaniu okropecna ... smile:)   miłego spokojnego piątku wszystkim Maruderom smile

Posty [ 4 161 do 4 225 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 63 64 65 66 67 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026