Majka, wysłałam Ci namiary na e-maila , lecz zęby póki czas , teraz mają wspaniałe środki i sposoby uratowania ząbków.
DOBRANOC MARUDERKI, ech - wciąga Was łóżko. ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 62 63 64 65 66 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Majka, wysłałam Ci namiary na e-maila , lecz zęby póki czas , teraz mają wspaniałe środki i sposoby uratowania ząbków.
DOBRANOC MARUDERKI, ech - wciąga Was łóżko. ![]()
Podobne tematy
Na dobranoc
dziadek babci
na stópeczki włożył kapcie.
No i mocno się zasmucił
że się z babcią nie pokłócił
bo gdy wojna pod pierzyną
dziadek babcię czyni winną.
I do ściany się przewraca
babci w seksie nie obraca
jego bagnet kiedyś wielki
niczym szyja od butelki
teraz nitką często bywa
bez pożytku się obywa.
Sny ma dziadek erotyczne
takie laski młode, śliczne
tu pomaca, tam obraca
no i poci mu się glaca
aż posika całe gacie.
Babcia śni o swoich wnusiach
a na dziadku nie wymusza
ani seksu , ani pracy
jutro upierze mu gacie.
No i bajka nam się kończy
dziadek z babcią się połączy
pohasają sobie w nocy
jak ten wigor w niego wkroczy. ![]()
DOBRANOC Wszystkim . ![]()
Stała się rzecz straszeczna!!!!
Napisałam duuuugaśnego posta, w którym opisałam jak wspaniale spędziłam dzisiejszy dzień, chciałam jeszcze wstawić piosenkę , że "od rana mam dobry humor" iiiiiiii.....post znikł, a razem z nim mój humor i wyrzuciło mnie z forum. ![]()
Najbardziej niezrozumiałe dla mnie jest to, że widniałam jako zalogowana, a faktycznie musiałam się ponownie zalogować, żeby wejść w wątek i pisać.
Próbowałam odzyskać posta, bo kiedyś mi się uda, ale niestety tym razem NIE!!!
Dochodzę do wniosku, że TU to tylko można marudzić, bo jak wejdziesz z uśmiechem, to i tak wyjdziesz z zepsutym humorem.
![]()
No,...pokarało mnie, bo złamałam reguły...:(
![]()
Z bólem serca, ze łzą w oku...idę spać.
Żyworódko, nareszcie doczekałam się że marudzisz, a już myślałam ze nikt dzisiaj nie ponarzeka. Ale też sama sobie pomarudzę że wszyscy poszli spać i nie mam z kim pisać
a mnie spanie jakoś odpuściło. To narzekanie to fajna sprawa, inaczej jest to wypuszczenie pary z czajnika
dobranoc i miłych snów Ci życzę. ![]()
Doberek Marudy ![]()
a co to Suzan za protesty???? he ?????? 
jak będziesz w naszym wieku - to kawkę będziesz chlipać
no dobra dziś dam na DD do wyboru 
dosiadaj się do herbatki - tylko łyżeczkę wyjmij - legenda głosi ,że ktoś kiedyś oko sobie wybił
:lol:
>>> ![]()
Ba-Cho czytałem, ale mój nick jest niezmienny. Stanowi integralną część mnie.
Klaudyno dziękuję za serdeczne słowa i Twoje żartobliwe wierszyki.
Rozpocząłem pracę w prywatnym laboratorium (okres próbny).
Hej Wam.
Kluadynko pewnie, że zarówno i czerwona i zielona może być
. Dzięki, choć Ty jedna mnie ratujesz ![]()
Ba-Cha ja zawsze protestuję, gdy cos się mi nie podoba. Taki mam charakterek
. Dzięki za herbatkę.
Ale ten dzień mi szybko mija. Byłam na zakupach, na obiad zrobiłam cukinię, jutro placki z cukinii będą, zrobiłam ze znajomymi rezerwację na film, posprzątałam, spotkałam się ze znajomą, byłam w lesie na spacerku. Na nudy dziś nie narzekam ![]()
Trochę nogi mnie bolą, bo byłam wczoraj pobiegać jeszcze. Zachęcam do aktywnego życia każdego z Was. Warto.
Hejka witam się z Wami strasznie padnięta po dzisiejszej bieganinie. Nalatałam się ,ale załatwione co do załatwienia dziś miałam.
Żyworódka łączę się z Tobą w bólu bo mi też tak kiedyś zrobiło i zeżarło posta wielkiego.
Klaudynko dziękuję za emaila odpisałam ![]()
Basia ja to zawsze z łyżeczką piję hihi choć teraz na nią patrzę nieufnie ![]()
SuzanA jaki dystans biegasz? Tak dla siebie czy do mararonu?
Buziaki dla każdego w Azylowie idę się zdrzemkować ![]()
Witam, witam i o zdrowie pytam ![]()
Ponieważ na marudzenie nie mam weny... idę sobie dalej ![]()
Trzymam kciuki Wielbicielu za udany "debiut" w nowym miejscu pracy.
Dobrego dnia wszystkim... taka cudna pogoda, że szkoda przed monitorem tkwić.
Witam, witam i o zdrowie pytam
Ponieważ na marudzenie nie mam weny... idę sobie dalej
Trzymam kciuki Wielbicielu za udany "debiut" w nowym miejscu pracy.
Dobrego dnia wszystkim... taka cudna pogoda, że szkoda przed monitorem tkwić.
Dziękuję Anhedonio
Co będzie dalej czas pokaże.
Anhedonia zdrówko dobrze, choć skleroza postępująca bo już zapomniałam, że miałam Wielbicielowi powodzenia życzyć hehe. Pozdrawiam Cię serdecznie i również zdrówka życzę i wielu dni bez powodów do marudzenia. ![]()
Wielbicielu trzymam kciuki na pewno wszystko będzie tak jak powinno być powodzenia
![]()
Anhedonia zdrówko dobrze, choć skleroza postępująca bo już zapomniałam, że miałam Wielbicielowi powodzenia życzyć hehe. Pozdrawiam Cię serdecznie i również zdrówka życzę i wielu dni bez powodów do marudzenia.
Wielbicielu trzymam kciuki na pewno wszystko będzie tak jak powinno być powodzenia![]()
Maj 32 serdecznie dziękuję za trzymanie kciuków ![]()
Anhedonia zdrówko dobrze, choć skleroza postępująca (...) Pozdrawiam Cię serdecznie i również zdrówka życzę i wielu dni bez powodów do marudzenia.
Wzajemnie dziękuję za życzenia - bo powodów do marudzenia by się znalazło parę - a tak... jeżeli życzenia się ziszczą to one, te powody, wezmą i ZNIKNĄ
takie tam "czarowanie rzeczywistości"
tylko z Dobranocką wpadam 
do jutra
Wpadam z dobranocką no i oczywiście muszę wiedzieć co u MARUDÓW słychać ![]()

ta moja dobranocka nie jest tak piękna jak BASI (oka nie mogę oderwać od kołyszącej się bombki)
........ale kto tam BASI dorówna w wyszukiwaniu obrazków.......... nawet nie próbuję........
Anhedonia zapytała o zdrówko........no to ja odpowiadam: moje zdrówko ostatnio daje o sobie znać, a właściwie dopomina się zainteresowania..........znowu mam jakieś przeciążenia mięśniowe.......
Od przyszłego tygodnia poddaję się masażom.........zacznę "czarować rzeczywistość"........aby szybko, wszystko znikło ![]()
Marcinie trzymam kciuki aby okres próbny w pracy zakończył się umową na stały etat.
Żyworódko rozumiem bardzo TWOJE nerwy z powodu znikających postów........ mnie jak się coś takiego zdarzy, to też się wkurzam, do tego stopnia, że drugiego nawet małego nie chce mi się pisać.
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKICH
i jeszcze raz życzę MIŁEJ NOCKI
hey Doberek Marudowo
to co witam dzień kawa i herbatą 
a TY ????? Suzan - gdzie ????? dlaczego na herbatkę nie wpadasz ???? he???? - łobrazki z herbatką już mi się kończą hiiiii
Raja senks ....
>>> ![]()
jestem na NETKACH ponad 5 lat - od 4,5 nauczyłam się wklejać łObrazki ![]()
to wiesz ile ja mam folderów - starych fotek - których nie skasowałam ..... łO Matulu ...
Wasze obrazki - są tak samo piękniutkie
:lol::lol:
pozdrawiam wszyściutkich Maruderów - miłego czwartku
:)
Witam Marudki
Zaraz lecę do przyjaciela do szpitala więc wpadłam życzyć miłego dnia ![]()
Witam wszystkich ![]()
Maj32 biegam dla siebie. Z dystansami to różnie, raz jest 10 km, raz 30, a innym razem 5
. Zależy.
Ba-Cha no jestem jestem
Dziś nie miałam jakoś czasu wejść. Przed chwilą skończyłam oglądać film "Inna kobieta" - przyjemna komedia, w sam raz na babskie spotkanko
.
A co tam Wy dziś porabiacie? Jakieś plany ktoś ma?
Ja dzisiaj będę nadrabiać zaległości w książkach. I może wieczorkiem pogram w Plants vs zombies
.
Wielbicielu i ja wierzę w Twój sukces. Będzie dobrze ![]()
Ogólnie dziś z pracą to jakaś masakra. Nie chce myśleć co będzie po studiach, ale jestem dobrej myśli.
Witam Was bardzo serdecznie
Ale ten czas zapitala.........już czwartek.......
Basiu herbatki napiję się z przyjemnością
......a co tam, że zimna i tak mi będzie smakowała bo wreszcie mam wolną chwilę.
BASIU
ten TWÓJ rumieniec jest przecudny
.........nie mogę oka oderwać od tego zdjęcia.........hihihihii....i ta mina
....................................................................
Majka dobrze widzę, że sernik jest aktualny?
Może przyszedł czas na konkretny przepis?
Suzan noooooo.....kochaniutka
TY JESTEŚ prawdziwym wyczynowcem w sprawach biegania.........niewyobrażalne dystanse pokonujesz..........30 km przelecieć????? to może jak byś się rozpędziła - to do mnie byś przybiegła?????
SUZAN może nie będzie aż tak źle z pracą. Wybierz sobie jakiś dobry kierunek, a może bardzo konkretny zawód.
Gdybym tak mogła ponownie zaczynać życie, to poszłabym w kierunku wizażu......kosmetologii........coś z tych rzeczy.........można sobie pogdybać........ ![]()
Pytasz co dziś porabiamy?
Jeśli chodzi o mnie, to od 3 tygodni ciągle to samo........ rankiem ogarnę chałupkę, wypiję kawkę, na godz.12-tą wożę męża na zajęcia rehabilitacyjne - przy tak pięknej pogodzie, zabieram ze sobą pieska i spacerujemy w oczekiwaniu na zakończenie ćwiczeń..........hihihihii.....od tych spacerów to już mi nogi z d****y wychodzą. Jeszcze piątek i poniedziałek, a później już będzie regularny tryb życia.
Dziś, jak wróciliśmy zrobiłam naleśniki z serem i to była taka obiado-kolacja.........normalnego obiadu nie mam kiedy ugotować.
Coś mi się zdaje, że dziś nie pogadam ponieważ są jakieś trudności z wejściem do AZYLU ..........kręci kółkiem i nawet odświeżanie strony niewiele pomaga.
Gdybym już nie zajrzała, to znaczy, że dobić się nie mogłam...........mówię tak na wszelki wypadek ![]()
Jeszcze mi się drzwi otworzyły, to opowiem jak dziś podczas spaceru znalazłam grzyby........ rosły sobie przy mojej trasie, pod drzewem - białe kozaczki (nie wiem jak u Was się nazywają.......może koźlaki)......
W domu przekroiłam.......zdrowiutkie, aż chrzęściły.........położyłam je na płycie kuchennej do ususzenia.......
Jak poleciało na nich ciepełko - to na miąższu zobaczyłam wijące się białe robaczki...........pffuuuuu.....wywaliłam natychmiast do śmieci.
W ubiegłym roku miałam podobną przygodę, znajomy sprzedał mi całe wiaderko tych grzybów. Włożyłam do suszarki i co zajrzałam, to jakiegoś wywalałam - bo wydał mi się podejrzany. W końcu przełożyłam je na blaszki i na piec od centralnego - do córki.
Pytam po dwóch dniach - czy wyschły? a córka mówi: chodź zobacz......... O matko!!!!! jak zobaczyłam - to wywaliłam wszyściutko z blaszkami.......... Obrzydły mi grzyby na długo......a może nawet na zawsze............
Zbieram tylko podgrzybki ( w tym roku jeszcze nigdy nie byłam na grzybach) i prawdziwe, ale w sumie nie przepadam za żadnymi.
W niedzielę sąsiadko-kol. przyniosła mi kilka sztuk kani (ONA przynosi całe wiadra).........prześwietliłam je dokładnie i okazało się, że tylko 2 sztuki były zdrowe.........
Usmażyłam je........ale mówię do męża: zjedz.......a jak CI nic nie będzie po godzinie.......to może i ja się skuszę
.........zjadł..... wszystkie..........nic mu nie było.........:D
A czy WY MARUDKI chodzicie na grzyby?........lubicie ich jeść?
Witam Rajko widzę że żadnej Maruderce nie chce się pomarudzić. Pytasz się o grzyby, ja uwielbiam je zbierac, jeść nie mogę, zbieram szybko i dużo, gdy ja mam pełen duży kosz to mąż ma dopiero 1/4 małego koszyka, ale on chodzi ze mna i patrzy w górę, nieraz udało mu się zebrać grzyby z konara drzewa na wysokości i wtedy przekomarzał się ze mną że grzyby rosną wyżej a nie w ziemi. Miałam sąsiada na działce który grzyby czyścił i przerabiał wieczorem gdy ciemnawo już było , wszystkie miał dobra a jego żona suszyła grzyby na sznurkach na ogrodzie i jak widziałam na nich masę robali to ona mówiła że one wychodzą i zostaną same czyste
A ja czyszczę grzyby podczas zbierania a w domu jeszcze raz. Ale teraz po sprzedaniu działki to może raz pojadę ale i tak już ich jeść nie mogę.
To testowanie grzybów na mężu to pochwalam, też to wykorzystam ![]()
Raja to nie są duże odległości
Co prawda najgorzej zawsze z powrotem wracać, ale jakoś człowiek się w sobie zbiera i biegnie. Wystarczy pomyśleć o ciepłym posiłku
Kiedyś wpadnę do Ciebie, jak do mnie do domu będzie za daleko
. Wystarczy herbatka i kawałek chleba z masłem hehe. ![]()
Co do grzybów - ja osobiście nie zbieram ich, ale jeść uwielbiam. Nie znam się na nich za bardzo. Ale w razie w zastosuje kiedyś ten sam sposób co Ty z mężem hehe
.
Rajo a Ty biegasz/biegałaś czasem? ![]()
.jpg)
Aha, Raja no ja już na mgr idę
Chcę pracować z ludźmi, z ich kłopotami i wyprowadzać ich na "prostą' ![]()
"Panem Tadeuszem" żegnam się na dobranoc
nie ja go napisałam więc nie przyjmuję zastrzeżeń ![]()
Hej słońca ![]()
Rajka czy ten sernik aktualny to już sama nie wiem, ale przyjaźń to przyjaźń,jak mnie potrzebuje to jestem przy nim. A na grzybach chyba nigdy nie byłam te pająki ta wilgoć pajęczyny brr no nie lubie. Jak już nawet zjem to grzybową albo w sosie, a tak to nie przepadam. Teraz jak sobie pomyślę o tej niespodziance jaką Ty znalazłaś w grzybach, to już na pewno się do lasu nie wybiorę hehe. Zdrówka dla męża życzę, aby Ci szybko do sił wrócił po tych rehabilitacjach. Szczególnie jak biedaczek tak bohatersko się poświęca dla Ciebie przy testowaniu grzybków.
Suzan ja wracam do biegania bo już jakiś czas wcześniej biegałam, ale góra na 5km hehe. Uwielbiałam to uczucie po biegu, jak nawet problemy przestawały mieć znaczenie bo zmęczenie było większe, a uczucie szczęścia ogromne. Nawet czasem brałam udział w imprezach biegowych dla amatorów
wspaniała sprawa. Dobry kierunek mgr ja za rok stanę przed tym trudnym wyborem.
Buziaki i miłej nocy każdemu z osobna w Azylku ![]()
hey hi hello - witam energetyczną piosenką
ale kawencja musi być

zapraszam
Raja ano widzisz
jaka jestem piękniutka
:lol:
na grzyby nie jeżdżę - nie przepadam za nimi - najwięcej smakują mi pieczarki ![]()
zapach grzybów lubię ![]()
pamiętam z dzieciństwa - jeździłam w poznańskie na wieś
maślaków się nie zbierało
( tyle ich było ) - kurki rosły za stodołą - bo chałupa była pod lasem
teraz z tej wsi dostajemy co roku grzyby suszone ![]()
Suzan - to co wybierasz sie na resocjalizację ????? czy co innego ???????
Klaudynka za wierszyki superaśne - już Ci powstawiałam bużki ... wiesz gdzie
:)
pozdrawiam wszyściutkich
do potem
dla humorku posłuchajcie tego
i zajebisty taniec >>>
:lol:
Hej Wam wszystkim ![]()
Maj32 świetnie, że biegasz. Ja w szkole podstawowej chyba w 5 i 6 klasie chodziłam na zawody w bieganiu. Fajnie się wspomina, choć nie lubiłam ich, ponieważ nie znosiłam gdy nauczyciel mnie zmuszał do czegoś.
Ale piateczka na koniec była z plusem nawet
. Racja, bieganie daje wiele radości. No i sprawia, że kłopoty idą zupełnie na boczny tor.
Dziś wybieram się na film Miasto 44 !!!
. Bardzo mnie to cieszy. Sprawdzałam jak wygląda sytuacja i powiem Wam, że dużo osób wybiera się dziś na ten film. Zarówno w Gdańsku jak i w Gdyni ![]()
Uciekam do oglądania Hell's Kitchen - śledzi też ktoś losy kucharzy? ![]()
Witam serdecznie ![]()
Mam dziś taki dzień, że szkoda gadać. Dobrze, że spokojnie mogę poczytać książkę i napić się, a to kawy a to herbaty hehe.
Suzan z logicznego punktu widzenia powinnam pójść pobiegać jak mam zły nastrój.
Z tym bieganiem to tak już jest czerpie się z niego radość gdy nie jest się do niego zmuszanym. Ja wracam do ćwiczeń dziś kolejny zestaw pompek brzuszków i rozciągania, aż boli na samą myśl. Miłego seansu w kinie pozdrawiam.
A zapomniałam napisać czasem śledzę piekielną kuchnię niezłe emocje.
Miłego popołudnia słonka. Idę chyba kawę wstawić chce ktoś bo dla Suzan to herbacia będzie hehe ![]()
Witajcie Marudki ![]()
Tylko pozazdrościć Wam dziewczyny tych biegów, ale jeśli biegacie to róbcie to w parku lub w lesie to i dotlenicie się odpowiednio.
Też lubię oglądać te zmagania kuchenne, można nieżle się ubawić.
Majka, dla mnie zrób kawę rozpuszczalną z wielkim ciachem, ja nie biegam i nie odchudzam się więc spokojnie mogę spałaszować to ciacho a jeśli jeszcze sama upieczesz to będę uszczęśliwiona , bo domowe ciasta nie mają sobie równych. ![]()
Basia, bużki odebrałam, jak zawsze są wspaniałe hi, hi ![]()
Cześć Kochani!
Ja się tylko odhaczyc przyleciałam, chapnąć ( nie wiem jakie "H"
) jakąś kawkę i znikam ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu
).
Jak mi czas pozowoli wtedy wszystko przeczytam, więc uważajcie, co piszecie , bo cenzura będzie
!
No to miłego wszystkiego...
.
Klaudynka a spojrzenia biegaczy bezcenne, jak widzą taką ledwo biegnocą osóbkę hihi, a ciało mnie boli od ćwiczeń oj auau. Dobrze zgodnie z planem bo ma boleć.
Ciacho wielkie ma być z kawusią, a proszę cię bardzo się robi. ![]()
Tak dla zaostrzenia apetytu specjalnie dla Was częstujta się bo piekłam sama ![]()

Cześć Kochani!
Ja się tylko odhaczyc przyleciałam, chapnąć ( nie wiem jakie "H") jakąś kawkę i znikam ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu
).
Jak mi czas pozowoli wtedy wszystko przeczytam, więc uważajcie, co piszecie , bo cenzura będzie!
No to miłego wszystkiego....
Ja też, ja też!
I wzajemnie miłego wszystkiego... bo to ostatni TAKI (i letni i ciepły) weekend ma być!
korzystajcie ile sił ![]()
MAJ - Ty sumienia nie masz? Od samego patrzenia na zaserwowane pyszności człowiek tyje w oczach ![]()
No dobra... z okazji OSTATNIEGO letniego weekendu - DYSPENSA
mmmmmmniam
Rajo i Suzan pięknie dziękuję za Wasze optymistyczne słowa ![]()
Rajo, swego czasu zbierałem opieńki miodowe.
Suzan, jak się zapędzisz w swych biegach, tak dalece, to zapraszam do siebie, na chleb nie tylko z masłem ![]()
Majeczko dzięki za te pyszności, na szczęście jakoś nie tyję, mogłabym mieć mniej kg ale te co mam są moje osobiste i przyzwyczaiłam się do nich. A ciacho zabieram na jutro rano do kawy ![]()
Anhedonia, Ty nie w oczach tyj ![]()
Wpadłam powiedzieć dobranoc ![]()
Niech Wam się przyśnią słodkości hihi
Zresztą drogie kobietki i Wielbicielu mówi się i prawda to znana, że kochanego ciałka nigdy za wiele.
![]()
Pokonałam dziś pierwszą część "Gry o tron". Teraz nadszedł czas na 'Starcie królów' już się cieszę na samą myśl.
Dobrej nocy
Doberek Marudy
hey hey może caffe ????? 
jasny gwint - po co tak wczas wstałam
:lol:
Ba-cha, no wiesz, drrrrzzzzesz się i drrrrrzzzzzesz........ ![]()
Zbudziłaś mnie, a tak mi się dobrze spało. ![]()
Za oknem pada,....mało powiedziane, leje!
To i po co wstawać, trzeba się 'urokami' dnia deszczowego w łóżku napawać. ![]()
Tej kawy, to naparzyłaś chyba już dla azylantek i nta na cały tydzień...heheee....
Bo ileż można wypić jej w jeden dzień. ![]()
Dobra, jestem już po śniadanku, więc pierwsza się częstuje. ![]()
Raju, piszesz, że w poniedziałek mąż kończy rehabilitację, a zaczynasz Ty.
Zawsze efekty przychodzą później. Możesz napisać jakie brał zabiegi?
Ja też od poniedziałku będę jeździła na zabiegi, ćwiczenia ogólnie -usprawniające.
Po zabiegach do mamy...i znowu w domu będę gościem. ![]()
W związku z tym, zwracam się do WSZYSTKICH z pytaniem: czy może macie na zbyciu TROCHĘ WOLNEGO CZASU?????
Ja chętnie go przejmę, każdą ilość......mogę wymienić na COSIK innego.
Czekam na zgłoszenia/oferty/propozycje. ![]()
W związku z rosnącym zainteresowaniem azylantek piciem herbat zamiast kawy, zamieszczam informacje o właściwościach niektórych herbat - szczególnie poleca się picie herbat chińskich:
Herbata zielona SPECJAL GUNPOWDER: jest to znakomity gatunek herbaty chińskiej o pełnych liściach, bogaty w smaku i aromacie, do dwukrotnego parzenia.
Wpływa korzystnie na układ pokarmowy, nerki, drogi moczowe. Jest bogata w wit. C oraz wit. B, B2, B6, F, K.
Pozytywnie wpływa na układ krwionośny, sercowo-naczyniowy, oddechowy. Zaspokaja dzienne zapotrzebowanie organizmu na fluor. Obniża ciśnienie krwi, zapobiega schorzeniom serca. Reguluje poziom cholesterolu. Jest stosowana w schorzeniach jelit. Jest znakomitym napojem dla chorych na cukrzycę, ponieważ zapobiega wzrostowi poziomu cukru we krwi. Zielona herbata używana jest również do sporządzania maseczek o właściwościach wygładzających, odżywczych i regenerujących.
Herbata czerwona PU-ERH: jest herbatą pół-fermentowaną.
Po procesie fermentacji jest przechowywana przez kilka lat w specjalnych pojemnikach (beczkach), w których nabiera bardzo specyficznego smaku i aromatu (ziemistego). Wtedy powstają związki, których pozytywne działanie na układ trawienny i i przemianę materii jest naukowo potwierdzone. Herbata znacznie różni się smakiem i aromatem od herbaty czarnej czy zielonej. Jej główną zaletą jest wspomaganie procesu odchudzania - kilka filiżanek dziennie obniża poziom tłuszczu w organizmie.
Ważne:
Nie można jej natomiast pić z cukrem oraz dodatkami zawierającymi cukier, gdyż neutralizuje on odchudzające działania flawonoidów.
Specjaliści zalecają pić 3-5 filiżanek dziennie. Pu-erh wspomaga również pracę wątroby, obniża poziom cholesterolu, zapobiega powstawaniu blaszek miażdżycowych i pozwala na zachowanie energii przy niedoborze żywności.
Herbata biała - królowa herbat: jest najszlachetniejszą, a zarazem najdroższą herbatą.
Jest produkowana na niewielką skalę, tylko w Chinach, a jej zbiór odbywa się wczesną wiosną, gdy roślina budzi się ze snu zimowego. Herbata biała produkowana jest z nie fermentowanych i nie zwijanych pączków liściowych. Niektóre gatunki zawierają bardzo dużo kofeiny, a więc doskonałą alternatywą dla kawy. Pobudzają nie drażniąc przewodu pokarmowego i nie niszcząc wątroby. Jej napar wpływa korzystnie na organizm człowieka, gdyż najskuteczniej zatrzymuje rakowe zwyrodnienia komórek.
Osobiście nigdy nie piłam herbaty białej, więc nawet nie wiem jaki jest jej smak.
Często piłam herbatę zieloną, jakoś zaprzestałam, ale po tym przypomnieniu sobie jej właściwości dobrych dla organizmu zamierzam wrócić do jej parzenia.
Witajcie Marudki biała herbatą na początek dnia Was częstuję ![]()
Żyworódko daję Ci 2 godziny dzienne mojego wolniutkiego czasu , między 16.00 a 18.00 -tą, postaraj się dobrze wykorzystać te 2 godziny, najlepiej połóż się wygodnie i pachnij a przy okazji możesz się zdrzemnąć relaksująco ![]()
U mnie za oknem lato, piękna słoneczna pogoda więc i nią się z Toba podzielę ![]()
Basia faktycznie , po co tak wcześnie wstajesz? jest weekend i wystarczyłoby jakbyś oko otworzyła około południa ![]()
Klaudyna, przede mną często grzyby się chowają. Mąż idzie za mną i je zbiera. No wiadomo, solidarność męska. ![]()
W tym roku mniej ich suszy, tylko marynuje, jest już kilkanaście słoików.
Maju, ja bardzo Cię proszu, żebyś podczas biegania, starannie omijała grzybki, bo jak na któregoś nadepniesz, to mój mąż wróci baaaaardzo zły i straszecznie będzie psioczył, że grzybnia zniszczona. ![]()
Kiedyś z grzybami miałam takie zdarzenie.
Mąż pojechał na grzybobranie z wycieczką z pracy.
Myślałam, że na takiej wycieczce, to więcej będą się integrować, pod grzybki popijać, niż grzybki zbierać.
Już spałam kiedy wrócił, było wedle północy.
Szok!!! przywiózł dwa duże kosze grzybów, w większości prawdziwki i to same kapelusze, bo nóżki obcinał, żeby się więcej do kosza zmieściło. A ja nic nie naszykowałam, żadnych słoików na marynaty. Do godź. około 6.00 robiliśmy koło grzybków. Byłam padnięta. Położyłam się na chwileczkę, żeby rozprostować kości przed pracą i.......obudziłam dobrze już po 9,00. Szybko się zebrałam i do pracy zawitałam przed 10-tą. Kierownik miał już koleżankę wysyłać do mnie, czy czasem żeśmy się nie potruli (to dawne czasy, telefonu nie mieliśmy).
W następnym roku była powtórka, pojechali w te same strony.
Tym razem naszykowałam słoiki, wyparzyłam je, kupiłam flaszki z octem, przyprawy, żeby czasem czegoś nie brakło.
Nawet wrócił wcześniej, chyba wedle 22-giej.
Otwieram drzwi......patrzę, mąż uśmiechnięty, w rękach trzyma jeden kosz (wziął dwa), a w tym koszu na dnie kilkanaście grzybków.
Zaczęłam się śmiać......i żeby sobie ze mnie jaj nie robił, żeby przyniósł ten drugi kosz. A on, że jeden kosz nałożył na drugi, bo tylko tyle nazbierał grzybów!!!
W pracy wszyscy zdumieni, bo przyszłam punktualnie.
Na obiad była zupa grzybowa. Smaczna.
Żyworódko u nas jest odwrotnie, to ja chodzę za mężem i zbieram przegapione grzyby, ale na końcu niecnie go wykorzystuję i każę mu dźwigać te pełne kosze grzybów, targa je bez słowa bo jak kogoś po drodze spotkamy to z dumą prezentuje ile to grzybów nazbierał ![]()
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/imag … eyWrcMM5Mg
Witajcie Marudki biała herbatą na początek dnia Was częstuję
Żyworódko daję Ci 2 godziny dzienne mojego wolniutkiego czasu , między 16.00 a 18.00 -tą, postaraj się dobrze wykorzystać te 2 godziny, najlepiej połóż się wygodnie i pachnij a przy okazji możesz się zdrzemnąć relaksująco
U mnie za oknem lato, piękna słoneczna pogoda więc i nią się z Toba podzielę
Dziękuję Ci dobra
azylantko
, tak, to jest właśnie ta pora, kiedy czuję się najbardziej zmęczona i faktycznie taki relaks mi się przyda.
A pachnieć mi będzie olejek z nagietka. ![]()
Czy ktoś jeszcze mi użyczy swojego wolnego czasu?
Klaudynko, dziękuję również za gorącą białą herbatkę, będę ją musiała sobie kupić i popijać również w realu.
Za promienie słoneczka też dziękuję, ale póki co, to naszykowałam sobie już półbuty do wyjścia i parasolkę. ![]()
Basia faktycznie , po co tak wcześnie wstajesz? jest weekend i wystarczyłoby jakbyś oko otworzyła około południa
No właśnie, nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu - tak mówią......heheeeheeee.
Miłego dnia Wszystkim...:D
Hejka
Basia o tej porze wstać z łóżka. Toć to sobota i należy odpoczywać jeśli można.
Jednak nawet taki śpioch jak ja wstanie choćby o 4-ej gdy wyczuje kawe.
Żyworódka często pada u Ciebie, a u mnie znowu słonko świeci. Podobno ma tak być do poniedziałku. ![]()
Będę wpadać, aby Ci oddać kawałek mego czasu hehe bardzo chętnie chyba, że akurat utknę w książce Martina. ![]()
Świtny pomysł z informacją o herbatach. Piłam już w zasadzie każdą z nich i za czerwoną nie przepadam, ale to przez jej zapach nie smak. Nie wiedziałam, że mają zastosowanie jako maseczki. Siostra jest miłośniczką herbat to co chwila coś szykuje i przynosi w filiżance. Będę się starać nie deptać po drodze grzybków ![]()
Rajka i co ładuje Ci się stronka Azylku czy nie bo nie widzą Cię moje oczka.
Suzan jak film no opowiadaj ![]()
Buziaki dla każdego z obecnych i nieobecnych mam nadzieję chwilowo.
Witam ![]()
Wielbicielu dziękuję za zaproszenie. Chętnie Cię poznam. Pewnie masz w mieszkaniu (domu) dużo zdjęć z podróży.
Chętnie zobaczę je.
No ja wczoraj spędziłam cudowny wieczór. Co do filmu "Miasto 44" nie zawiódł mnie, naprawdę warty obejrzenia. Na 10 dałabym mu 9 punktów. Dlaczego nie 10? Z jasnego powodu - sceny erotyczne były nie potrzebne
Ale tak to naprawdę ładny film. Było mnóstwo ludzi.
No a dziś zrobiłam większe zakupy dla siebie (kosmetyki, kremy itd.) a na obiad miałam zapiekanke makaronową z warzywami w sosie serowym
. Jeszcze jest, więc zapraszam. ![]()
Żyworódko podziel się grzybkami
Sypnij z kilka ![]()
Spałam dzisiaj do 10 - znaczy od 9 leżałam - rzadko kiedy tak miewam. Aż sama w szoku jestem
. No ale niebawem zacznie się wstawanie po 6, 5.
To się nazywa studenckie życie ![]()
A właśnie, są tu jacyś studenci, z którymi mogłabym dzielić troskami uczelnianego życia? ![]()
Witam
Wielbicielu dziękuję za zaproszenie. Chętnie Cię poznam. Pewnie masz w mieszkaniu (domu) dużo zdjęć z podróży.
Chętnie zobaczę je.
No ja wczoraj spędziłam cudowny wieczór. Co do filmu "Miasto 44" nie zawiódł mnie, naprawdę warty obejrzenia. Na 10 dałabym mu 9 punktów. Dlaczego nie 10? Z jasnego powodu - sceny erotyczne były nie potrzebne
Ale tak to naprawdę ładny film. Było mnóstwo ludzi.
No a dziś zrobiłam większe zakupy dla siebie (kosmetyki, kremy itd.) a na obiad miałam zapiekanke makaronową z warzywami w sosie serowym
. Jeszcze jest, więc zapraszam.
Żyworódko podziel się grzybkami
Sypnij z kilka
Spałam dzisiaj do 10 - znaczy od 9 leżałam - rzadko kiedy tak miewam. Aż sama w szoku jestem
. No ale niebawem zacznie się wstawanie po 6, 5.
To się nazywa studenckie życie
A właśnie, są tu jacyś studenci, z którymi mogłabym dzielić troskami uczelnianego życia?
Suzan, jak zaplanujesz odwiedziny moich skromnych progów- daj znać na pw. Ustalimy szczegóły. Trochę zdjęć by się u mnie znalazło (najważniejszymi są te zrobione w Chorwacji). Czułbym się zaszczycony Twoją wizytą ![]()
Raju, piszesz, że w poniedziałek mąż kończy rehabilitację, a zaczynasz Ty.
Zawsze efekty przychodzą później. Możesz napisać jakie brał zabiegi?
Mogę napisać jakie bierze te zabiegi - tylko, że nie wypiszę ich nazw.......na zleceniu były bazgroły lekarza nie do odczytania, a mój men ma trudności, żeby powiedzieć co i jak.........tak naprawdę to dopiero odczytam z karty. Z tego co mi tłumaczy, to ma 5 zabiegów + ćwiczenia na sali gimnastycznej (ćwiczenia na przyrządach). Zabiegi ma na tą cześć ciała niesprawną - prawą.......na rękę i nogę m.innymi wirowe w baseniku na ręce, pole magnetyczne, solux - to wszyscy mają........tyle wiem jak na razie.
Ja też od poniedziałku będę jeździła na zabiegi, ćwiczenia ogólnie -usprawniające.
Po zabiegach do mamy...i znowu w domu będę gościem.
Ogólnie -usprawniające - to pewnie są przyjemne....... energii można nałapać na całą zimę........a daleko masz te dojazdy?
Tylko mi nie mów, że przez najbliższe 2 tygodnie nie zobaczę CIEBIE w AZYLKU ![]()
Jeśli chodzi o mnie - to ja nie zaczynam rehab. - wybieram się tylko na kilka masaży prywatnie, bo znowu czuję, że się przeciążyłam..........
......... zwracam się do WSZYSTKICH z pytaniem: czy może macie na zbyciu TROCHĘ WOLNEGO CZASU?????
Ja chętnie go przejmę, każdą ilość......mogę wymienić na COSIK innego.
Czekam na zgłoszenia/oferty/propozycje.
ciekawe ........na jaki COSIK możesz wymienić? jak bym się mocno sprężyła - to w godzinach późno wieczorowych wygrzebałabym trochę wolnego czasu ![]()
Rajka i co ładuje Ci się stronka Azylku czy nie bo nie widzą Cię moje oczka.
Majka już się ładuje
ale wczoraj miałam jednodniową depresję
- (jak powiada SUZAN)...........ale moje oczka na odmianę .....dziś CIEBIE nie widzą........
Czy nadal "GRASZ O TRON"????? - ile stronic ma ta księga?..........bo cuś za długo CIĘ przy niej trzyma...........:D
Napytlowałyście od rana
......aż miło..........ale muszę swoje trzy grosze rozłożyć na dwie części..........
No ja wczoraj spędziłam cudowny wieczór. Co do filmu "Miasto 44" nie zawiódł mnie, naprawdę warty obejrzenia. Na 10 dałabym mu 9 punktów. Dlaczego nie 10? Z jasnego powodu - sceny erotyczne były nie potrzebne
Ale tak to naprawdę ładny film. Było mnóstwo ludzi.
No a dziś zrobiłam większe zakupy dla siebie (kosmetyki, kremy itd.) a na obiad miałam zapiekanke makaronową z warzywami w sosie serowym
. Jeszcze jest, więc zapraszam.
Spałam dzisiaj do 10 - znaczy od 9 leżałam - rzadko kiedy tak miewam. Aż sama w szoku jestem
. No ale niebawem zacznie się wstawanie po 6, 5.
To się nazywa studenckie życie
A właśnie, są tu jacyś studenci, z którymi mogłabym dzielić troskami uczelnianego życia?
Suzan dzięki za recenzję filmu.........jeśli tylko u nas będzie grany (czasami grają) - to na pewno się wybiorę.
Masz rację z tymi scenami erotycznymi ..........wsadzają je wszędzie........czasami ni przypiął ni wypiął...........ale to podobno podnosi atrakcyjność filmu (liczy się kasa).......
Wszystko mi się podoba
......zakupy kosmetyczne.......zapiekanka - chętnie bym zjadła
........nawet o tej godzinie.......
Odpoczywaj i nie czyń sobie z tego powodu wyrzutów, masz jeszcze kilka dni laby.
SUZAN - z przyjemnością będę słuchała - czyli czytała o TWOICH troskach życia uczelnianego
............przypomnę sobie młode lata ![]()
SUZAN
pytałaś mnie wczoraj czy biegam (biegałam).......... nieeeee......nigdy....... ja się tyle nabiegam w różnych sprawach, że mogłabym kogoś uszkodzić
jakby mi kazał dodatkowo biegać..........
Było jeszcze na temat herbat.........piękny wykład Żyworódki........herbaty białej nie piłam........muszę się rozejrzeć za taką......... ale najbardziej lubię herbatę czerwoną zaparzoną w specjalnym dzbanku z podgrzewaczem........
Pamiętajcie, że u mnie jest nadal nadmiar herbaty zielonej
.......... jakby co.......to zapraszam......... ![]()
Wielbicielu zbierasz opieńki miodowe (miodowe- to taka prawidłowa nazwa?).......... u nas też rosną opieńki i ludzie przynoszą ogromne ilości, ale ja nigdy ich nie zbierałam.........nie trafiłam na nie..........corocznie ich kupuję, bo akurat takie grzyby lubię.......... jędrne, nie mażą się, fajnie się obiera.
Pozdrawiam WSZYSTKICH i ŻYCZĘ MIŁEJ NOCKI
PS
Jedną stronkę zakończyłam.......drugą rozpoczęłam
.........wyrobiłam dziś normę w gadaniu ![]()
Hejka wieczorkiem ![]()
Rajka jak cię miło widzieć mym patrzałkom
Racja utknęłam w dugiej części "Gry o tron" raptem bez dodatku 970 stron. Pierwsza była troszku krótsza no super się czyta jak się człowiek zaczyta. ![]()
Miłej nocy
śpijta tak, abyście rano mieli co wspominać hihi ![]()
hey raniutko - niedzielnie Marudy ![]()
zapraszam na caffe 
dzisiaj to możemy ponarzekać na brak słońca i ciemnicę w mieszkaniu bleeeeeeeeee
herbatkę czerwoną pijam na okrągło - właśnie teraz pije - tylko wyczytałam,że powinnam pić gorzką ![]()
zieloną ??? - to mam napady,że ją pije
a jakie pijecie ???? pewnie "piórka" do zaparzania tak ????
Marcin a Ty dalej masz foty z Chorwacji w aparacie ?????
pozdrawiam całe Marudowo - miłej niedzieli ![]()
Basiu, no dzisiaj w samą porę trafiłaś z kawką...:D, właśnie ją piję.
Widzę, że bardzo do serca wzięłaś sobie wczorajszą reprymendę. ![]()
(...)
Żyworódko podziel się grzybkamiSypnij z kilka
Suzan, o jojku, jojku....tak mi przykro, nie mogę spełnić Twojej prośby, bo zajrzałam do wszystkich koszy
.... i......wszystkie puste
.....
Zresztą zobacz sama.
Ale mogę podzielić się tymi koszami na grzyby, bo cosik ich w domu za dużo, więc wybieraj który chcesz. ![]()

(...)A właśnie, są tu jacyś studenci, z którymi mogłabym dzielić troskami uczelnianego życia?
Melduję, że ja się już nie edukuję. ![]()
Ale chętnie posłucham/poczytam o troskach i radościach Twojego życia studenckiego.
Możesz mi je też wsypywać do koszyka, osobno troski i osobno radości.
, żeby nie zrobił się mix.
Odnośnie pogody, to u mnie coraz zimniej i siąpi deszcz.
Niestety, przesyłka słoneczna od Klaudynki, nie dotarła... ![]()

Witajcie Marudki ![]()
Żyworódko, widzę że słoneczko ode mnie do Ciebie nie dotarło, ale ono jest stale u mnie, wczoraj na balkonie miałam 40 stopni w słońcu, wysiedzieć na nim się nie dało, byliśmy w lesie w południe a tam również upalne słońce, ale się cieszę że taki koniec lata mi się trafił i chętnie podzielę się z potrzebującymi ale chyba kurierem je wyślę żeby dotarło ![]()
Basiu ja piję herbatę zieloną i czerwoną a jak coś mi dolega to herbatki Mnicha, żadnych herbat ani kawy nie słodzę, słodkości lubię i sporo zjadam ale osobno ![]()
Rajka i ja zbieram opieńki miodowe, najbardziej je lubię , doskonałe są w każdej postaci, do sosów je wysuszone mielę, używam do zup i do duszenia jak i mrożę obgotowane i wystudzone a jak chęć pojeść w zimie to rozmrażam , duszę albo mielę w maszynce do miesa i mam nadzienie do pierożków np. razem z kapustą. Te grzybki są bardzo smaczne , rosną na wycinkach drzew można je wprost kosić. ![]()
Żyworódko , zabieram największy koszyk na opieńki ![]()
Wszystkim miłej niedzieli życzę, a ja zaraz biorę rodzinkę i pognam na spacer ![]()
Witajcie ![]()
Jestem taka śpiąca przez seriala bo mi się oglądać chciało "Z pamiętnika położnej" świetny film. Pogoda dziś tak paskudnie zapowiadająca deszcz, że nic tylko kawa książka kocyk hehe. Zestaw przetrwania zakłada jeszcze jakieś ciacho lub czekoladę mniam.
Suzan jam studentka 3-go roku administracji
Późno wróciłam na studia, ale no cóż z wykładowcami zawsze zdążę się poużerać. ![]()
Kawa kawa kawaaaaaaaaaaa idę sobie łyknąć miłego dnia ![]()
Rajo, tak- opieńki miodowe są prawidłową nazwą.
Ba-Cho dalej znajdują się w aparacie cyfrowym.
Witam wszystkich ![]()
Wielbicielu na pewno dam Ci znać, gdy będę wystarczająco blisko
. Lubisz podróżować, ja też, więc temat do rozmów byłby na pewno. Chętnie bym sobie gdzieś wyjechała. Chociaż w góry.
Rajo Żyworódko dzięki
Będę Was informować o życiu studenckim. Gorzej jak będziecie miały już dość hehe
wtedy pójdę do Wielbiciela
. Aha, Żyworódko wybieram koszyk ten z klapką i ten pod nim - ten pierwszy od porażek będzie - możesz wrzucać tam muchomory
W chwili słabości będę się nimi żywić hehe.
Ooooo !!!
Znalazł się choć 1 student. No to świetnie Maj32
I jak ta administracja? Dobry kierunek ? ![]()
Ja dziś cały dzień leniuchuję. Na tym kompie co chwilę windows 8 jest aktualizuje, wkurzające o jest trochę
Ale cóż. Wiedziałąm co brałam - chyba hehe
.
Popijam właśnie herbatkę zieloną i przegryzam sobie ciastkiem zbożowym - po ciężkim, tłustym (jak nigdy) obiedzie przyda się mała dietka.
Pije ktoś z Was dla zdrowia siemie lniane? Tak, tak, wiem jakie to jest "pyszne"
.
Witam świątecznie, wszak niedziela
.
Poczytałam, poczytałam no i nie ma się do czego przyczepić. A tak bym się chętnie poczepiała
.
Tak patrzę, że dzieciaki biegają i herbatkę wołają, młodzi to tu najchętniej kawę piją i jak biegają, to tylko w interesach. Czyli wszystko w normie
.
Klaudynko, dzięki za gratulacje, znowu czuję się dopieszczona dobrym słowem
. A w Biblii, to jak byłam takim właśnie "dzieckiem", co to i biegało jeszcze i kawy nie piło
, to mnie nurtowało z kim dzieci pierwszych rodziców mieli dzieci, bo wynikałoby, że między soba. A tu się okazało, że to same samce były, a dzieci mieli z córkami z innych plemion. Czyli, ze oprócz pierwszych rodziców stworzone zostały też "inne plemiona". A potem, to się jeszcze okazało, żeby nie brać dosłownie, bo to wszystko w przenośni. No biez pałlitry nie razbieriosz
.
A teraz się przyczepię, dlaczego dziadek babci na noc kapcie zakłada?
Susan, kiedyś czytałam, że dlatego, że w zielonej herbacie jest dużo fluoru, to nie można z nią przesadzać. Jak zresztą ze wszystkim- z umiarem.
Rajko, ja to bym chętnie zobaczyła, ale Syberię północną w czasie zimy, a także Arktykę. Akurat Alaskę niekoniecznie. A dlaczego tak? Tego nie wiem.
O pieskach się nie wypowiadam, bo to całkiem nie mój temat. Waszym psinkom zdrówka tylko życzę
.
O, Żyworódka
. Ale Cię pokarało
. Sama sobie wytłumaczyłaś, w czym przyczyna. Ja myślę, że tu może wladze jakiś "szlaban" założyły, co wychwytuje takich za bardzo happy i sruuuuu...
- pisz od nowa, ale w ramach
. Ale współczuję Ci jak najbardziej
.
Wielbicielu, gratuluję podjęcia pracy i trzymam kciuki
.
Maja, ja herbatkę też piję z łyżeczką i wcale mnie nie obchodzi, że się nie podoba. Tak kiedyś spróbowałam i tak mi najbardziej smakuje.
Ale Basi przyznać racje muszę, bo już jedno oko cosik słabsze mam
.
Anhedonio, o zdrowie pytasz? Ano, jakby mniej jesć, to i samopoczucie byłoby lepsze, ale odpukać, oby gorzej nie było. A jak Twoje zdrowie? No i czy "powody wzięły i ZNIKŁY"
?
Raja, Tobie się pogorszyło? Bośmy dawno nie imprezowały. I ja niestety za prędko nie dam rady, ale może kiedyś...Postaram się, bo to przecież o Twoje zdrówko chodzi
. A powiem Ci, że mi od chodzenia to nogi do doopy wchodzą
, a Tobie wychodzą
. Ja też bym tak wolała
.
Maju, co z przyjacielem? Czy zdrowy?
Dalej jest temat grzybów, ale ja musze przerwę zrobic. Może później popiszę jeszcze, bo grzyby zbieram.
Witam WSZYŚCIUCHNE MARUDY Z MIGOCZĄCĄ NA CZELE ![]()
Dzisiejszy dzień nadaje się tylko do marudzenia.....
od rana co chwilę pada deszcz.......mocniej, słabiej........do kitu, spać się chce........
Przyłożyłam się do czytania książki........ a mam przecudną! czegoś takiego dotychczas nie czytałam.
Tą, akurat dostałam w prezencie od siostry zakonnej (tej z którą się pożegnałam tydzień temu).
Autor Jerzy Machaj - Artysta od Krzyży - artysta, rzeźbiarz, konserwator zabytków: Łazienek, Wilanowa, Zamku Królewskiego w W-wie i wielu, wielu innych (zmarł w 1998roku)
W książce, w formie wierszowanej przekazuje swoje wspomnienia od najwcześniejszych lat dziecinnych, opisuje zwyczaje i obyczaje panujące w środowisku, poszczególne pory roku i wydarzenia rodzinne z nimi związane, obrzędy zarówno świeckie jak i religijne.
Przepiękny styl pisarski, jestem pod wielkim wrażeniem ...........jak się czyta, to słowa same się układają.......aż dziw bierze, że tak sobie płyną .............
Po tym wstępie zejdę na ziemię.......
Ojjjjjj Suzan czy TY musisz tak wymyślać? - jak nie herbata zielona........to siemie lniane.......:D hihihiii dla mnie, to jedno jest warte drugiego........
wybieram koszyk ten z klapką i ten pod nim - ten pierwszy od porażek będzie - możesz wrzucać tam muchomory big_smile W chwili słabości będę się nimi żywić hehe.
Nie pożywisz się za długo muchomorami - bo przecież są to grzybki jednorazowego użytku ![]()
Raja, Tobie się pogorszyło? Bośmy dawno nie imprezowały. I ja niestety za prędko nie dam rady, ale może kiedyś...Postaram się, bo to przecież o Twoje zdrówko chodzi smile. A powiem Ci, że mi od chodzenia to nogi do doopy wchodzą big_smile, a Tobie wychodzą big_smile. Ja też bym tak wolała big_smile.
otóż to......otóż to......:D pomysł masz bardzo dobry
musimy się jakoś ratować ![]()
tym bardziej, że dla Klaudyny dałaś super wykładzik na temat Biblii.........ale tam jest tyle zawiłości, że faktycznie bez flaszeczki nie robieriosz ![]()
Na Syberię Północną w czasie zimy - to TY się nie szykuj........ptaki w locie zamarzają ......a ludziom nosy odpadają...........
Klaudynko wykorzystam Twój pomysł z suszeniem opieniek......myślałam, że tych grzybków się nie suszy. Dzięki CI DOBRA DUSZKO ![]()
No to co robimy z tak pięknie zapowiadającym się wieczorem???????
Witam wieczorkiem ![]()
SUZAN ja piję siemię lniane jak boli mnie żołądek , daje ulgę i na długi czas ból odpuszcza. Kupuję 2 kg na targu i mam na rok zapas, smak mi nie przeszkadza ani konsystencja , jest ok a ja gorsze świństwa piłam w życiu ![]()
MIGA ubawiłaś mnie swoją dociekliwością, ale a wiarą się nie dyskutuje, bo jakbyś chciała dochoprawdy i logiki w Biblii, to mogłabyś pomieszania z poplątaniem dostać.
Ale aż kusi mnie żeby Cię spytać jakim cudem mogły być stworzone inne plemiona jak pierwszymi ludżmi stworzonymi przez Boga byli Adam i Ewa? ![]()
A teraz odpowiem Ci na następne pytanie
w moim wierszu dziadek zakłada babci kapcie bo jest dżentelmenem ze starej szkoły kiedy jeszcze mężczyżni opiekowali się swoimi kobietami . A babci ciężko zwlec się z fotela bo siątki jej dolegają
(siątki to piędziesiątki, sześćdziesiątki itd.
)
Rajko wieczór jest dzisiaj sportowy, w siatce Polacy będą grali o złoto, w sam raz nie jestem kibicem ale mój mąż czeka niecierpliwie na mecz a sąsiedzi już śpiewają , nawet przez grube ściany słychać.
Dzięki Ci Dobra Kobieto za tytuł tej książki i autora, popytam się o nią bo mnie mocno zainteresowałaś. ![]()
Maja, ja herbatkę też piję z łyżeczką i wcale mnie nie obchodzi, że się nie podoba. Tak kiedyś spróbowałam i tak mi najbardziej smakuje.
Ale Basi przyznać racje muszę, bo już jedno oko cosik słabsze mam wink big_smile.
a siorbiesz przy piciu herbatki??????? ![]()
Klaudynko, Ty nie mnie się pytaj o te inne plemiona, bo ja siątki lat temu w Biblii to wyczytałam. Będe chyba rzeczywiscie musiała zajrzeć kiedyś znowu, sprawdzić czy cos sie nie zmieniło
.
Raja, no właśnie, z dzisiejszym wieczorem to Ty zrób, co należy, czyli mecz obejrzyj
. To już za godzinkę. My w każdym razie będziemy ogladać. Jakby miał tylko 3 sety, to możnaby potem w kafejce poświętować zwyciestwo, ale jak z 5 to będzie niestety za późno.
Susan, siemię wcale nie jest złe. Ja lubię. Najbardziej mi smakuje, jak przecedzone dolewam sobie do herbaty. W ogóle go wtedy nie czuję.
O grzybach będzie kiedy indziej
.
miga napisał/a:Maja, ja herbatkę też piję z łyżeczką i wcale mnie nie obchodzi, że się nie podoba. Tak kiedyś spróbowałam i tak mi najbardziej smakuje.
Ale Basi przyznać racje muszę, bo już jedno oko cosik słabsze mam wink big_smile.a siorbiesz przy piciu herbatki???????
Nie!!!! Siorbania nie toleruję
. Ani też mlaskania, sapania i żadnych innych tego typu odgłosów w czasie spożywania posiłków.
Na razie zmykam. Życzę nam zwycięskiego meczu!
Miga posłucham CIEBIE i zrobię sobie dziś wieczór telewizyjny
ale meczu to ja nie oglądam.........bo nic a nic nie kapuję w siatkówce........nie mniej jednak życzę wygranej dla POLAKÓW ![]()
Wracając do rozważań o Biblię, plemiona itp........ hhmmmm.......kiedyś.......kiedyś......przed wiekami........ to stosunki kazirodcze były na porządku dziennym.........można sięgnąć np do rodziny Borgiów..........
Życzę miłego oglądania
ojjj Raja wreszcie ktoś pisze ,że nie ogląda meczu hiii
nie ogladam żadnego sportu w telewizjonie
o! na ttv - leci program o 2 kobitkach
jedna bogada druga biedna
zamieniają się na 3 dni - domami- ciuchami - przyzwyczajeniami
:lol:
ojjj Raja wreszcie ktoś pisze ,że nie ogląda meczu hiii
nie ogladam żadnego sportu w telewizjonie
(...)
Dołączam się jako ta trzecia!
Basiu, a te baby to samotne są?
Bo jeśli mają męża/przyjaciela/kochanka, to chiba zamiana z całym inwetarzem???
Raju, no nie tragizuj
, nie biorę wolnego z forum.
Przecież Ty, Klaudyna, Maja złożyłyście deklarację o wspomaganiu mnie swoim wolnym czasem. ![]()
A w zamian co dostaniecie........no, niech no pomyślę chwilkę.....chyba dam Wam rewers, będziecie miały jak w banku, gdy również nadejdzie taka u Was potrzeba. ![]()
Na dojazd na zabiegi i z powrotem liczę przeszło 1,5 godziny.
Mogłabym bliżej, nawet dojść piechotką, ale tam, gdzie biorę od trzech lat, jest znakomita, fachowa obsługa i o wiele więcej przyrządów i pomocy do gimnastyki np. z pomocą takich dużych piłek.
Jestem w bardzo dobrych stosunkach z terapeutką, miła, kulturalna osoba, do każdego pacjenta się odezwie, jednym słowem wprowadza bardzo przyjazny nastrój. Często spotykam tych samych pacjentów, więc są tematy do rozmów, a czasem i dużo śmiechu.
W poprzedniej przychodni, fizykoterapeuci to takie.........siedzące BUBY.
Też brałam te ćwiczenia, co Twój mąż. Ale zastanawia mnie, bo pisałaś, że bierze na tą chorą stronę wirówki na rękę i nogę......raczej się wkłada do baseniku obie ręce i obie nogi. Czy Ty Raju nigdy nie uczestniczyłaś przy zabiegach męża?
Edit: zaraz jest mój ulubiony serial "Lekarze".
Dziewczyny - Marudki, polewam Wam kropelki żebyście mogły przetrawić szczęśliwie ten mecz
Strony Poprzednia 1 … 62 63 64 65 66 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026