Mogę wreszcie kontynuować ......... a więc wczoraj było tak:
planowałam wieczorem sobie popłakać do woli.........ale znowu nic z tego nie wyszło bo najpierw byłam czymś zajęta w kuchni, a później jak zajrzałam do AZYLU i przeczytałam perypetie Żyworódki z rybką........no to już zupełnie nie byłam skłonna do płaczu - wręcz przeciwnie........ze śmiechu trzęsłam się cała ![]()
hihihiiii.....no bo gdzie to podobne? SAMEJ wystawiać się do słonka a rybkę skazywać na ciemności? ![]()
SKS-u to ja tu nie widzę, ale.........mogłabyś zrobić wymówkę, że nie udzielono CI wyczerpujących instrukcji obsługi.......
Wiem co mówię, bo jak czasami zdarza mi się pełnić służbę, to instrukcje otrzymuję nawet na piśmie ![]()
Żyworódko - a przeżyła ta rybka?
Basiu tak pięknie mi wczoraj podziękowałaś odnośnie informacji dla KLAUDI.........a przecież ja tylko przekazałam swoje doświadczenia w tym temacie z których może skorzystać. W gąszczu wszystkich przepisów - wiemy tylko o tym czego od nas wymagają, a jakie mamy uprawnienia, to już dowiadujemy się zazwyczaj innymi drogami, albo wcale.
Majka a czy w sprawie "SERNIKA" dzieje się coś nowego?
Suzanko nooooo.....faktycznie długo nie zaglądałaś
rozumiem, że nie miałaś najmniejszego powodu do marudzenia.
Rób sobie czasami przerwy w czytaniu i nie zapominaj o NAS
.

















