netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 067 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 58 59 60 61 62 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 836 do 3 900 z 10 608 ]

3 836

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Mogę wreszcie kontynuować ......... a więc wczoraj było tak:
planowałam wieczorem sobie popłakać do woli.........ale znowu nic z tego nie wyszło bo najpierw byłam czymś zajęta w kuchni, a później jak zajrzałam do AZYLU i przeczytałam perypetie Żyworódki z rybką........no to już zupełnie nie byłam skłonna do płaczu - wręcz przeciwnie........ze śmiechu trzęsłam się cała big_smile
hihihiiii.....no bo gdzie to podobne? SAMEJ wystawiać się do słonka a rybkę skazywać na ciemności? big_smile
SKS-u to ja tu nie widzę, ale.........mogłabyś zrobić wymówkę, że nie udzielono CI wyczerpujących instrukcji obsługi.......
Wiem co mówię, bo jak czasami zdarza mi się pełnić służbę, to instrukcje otrzymuję nawet na piśmie big_smile

Żyworódko - a przeżyła ta rybka?

Basiu tak pięknie mi wczoraj podziękowałaś odnośnie informacji dla KLAUDI.........a przecież ja tylko przekazałam swoje doświadczenia w tym temacie z których może skorzystać. W  gąszczu wszystkich przepisów - wiemy tylko o tym czego od nas wymagają, a  jakie mamy uprawnienia, to już dowiadujemy się zazwyczaj innymi drogami, albo wcale.

Majka a czy w sprawie "SERNIKA" dzieje się coś nowego?

Suzanko nooooo.....faktycznie długo nie zaglądałaś big_smile rozumiem, że nie miałaś najmniejszego powodu do marudzenia.
Rób sobie czasami przerwy w czytaniu i nie zapominaj o NAS big_smile.

3 837

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej smile
Rajka cieszę się, że jest dobrze naprawdę bardzo. smile
A z tym sernikiem ech lepiej nie mówić. Bardziej to mi zależy niż mu i stąd pewnie nie ma postępu. Czas przestać się łudzić i spojrzeć realnie na sytuację. :/No cóż wychodzi na to, że już czas znaleźć przepis na sernik i zrobić go sobie samej.
Suzan jak miło że wpadłaś,  co czytasz? smile
Pozdrawiam wszystkich i miłej nocy.

3 838

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, bardzo się cieszę, że z Rubinek już macha ogonkiem...:D
Jeszcze kilka dni i będzie zdrowy jak........;), a propos rybki, to:

Raja napisał/a:

Mogę wreszcie kontynuować ......... a więc wczoraj było tak:
planowałam wieczorem sobie popłakać do woli.........ale znowu nic z tego nie wyszło bo najpierw byłam czymś zajęta w kuchni, a później jak zajrzałam do AZYLU i przeczytałam perypetie Żyworódki z rybką........no to już zupełnie nie byłam skłonna do płaczu - wręcz przeciwnie........ze śmiechu trzęsłam się cała big_smile
hihihiiii.....no bo gdzie to podobne? SAMEJ wystawiać się do słonka a rybkę skazywać na ciemności? big_smile
SKS-u to ja tu nie widzę, ale.........mogłabyś zrobić wymówkę, że nie udzielono CI wyczerpujących instrukcji obsługi.......
Wiem co mówię, bo jak czasami zdarza mi się pełnić służbę, to instrukcje otrzymuję nawet na piśmie big_smile

Żyworódko - a przeżyła ta rybka?

No wiesz,......i pożal tu się komu, to dramat w komedię zamieni...:(
Pisałam, że jak wyjeżdżaliśmy, to rybka żyła......pływała w garnku. Oooooo, i właśnie przypomniałaś mi Raju, że to "nowe akwarium" postawili w oknie, żeby od góry słoneczko zaglądało,......ale, kotka też zaczęła do niego zaglądać i tu ja ją (tę rybkę) wyratowałam, bo zobaczyłam, że jest w niebezpieczeństwie i zaalarmowałam.
To będzie dla mnie na in plus - koniecznie muszę moim o tym przypomnieć.
A czy nadal rybka żyje, to tego nie wiem......nie dzwonię, nie pytam, czy są w żałobie......ale, w niedzielę jest 'spęd' rodzinny, to się dowiem, o czym niezwłocznie Cię poinformuję. smile

Oczywiście, że otrzymałam stosowne instrukcje, jak zawsze, ale były one, że tak powiem RAMOWE......bowiem nikt nie przewidział jakichś dodatkowych z mojej strony działań, mających wpływ na życie rybki. big_smile

Raju, to bardzo dobrze, że mąż ma rehabilitacje. Pewnie też musiałaś dołożyć starań, aby ją otrzymał. Ja osobiście uważam, że każde, odpowiednio do schorzenia dobrane zabiegi, dobrze wpływają na kondycję pacjenta. Najważniejsze, że mąż chce z nich korzystać, bo przypominam sobie, iż kiedyś był na nie.
Życzę mu zdrówka i Tobie również, abyś miała siły dźwigać ten ciężar opieki i iść przez życie dalej.....tą twardą i wyboistą drogą. big_smile

3 839 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-02 23:00:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Maj32 napisał/a:

(...) A na obiadek rybkę wciągłam z puszki takiego mam dziś lenia.(...)

Smacznego....i koniec z tematem o rybce. wink

Suzan, witaj, długo Cię nie było. smile
Jeżeli to z powodu braku tematów do pomarudzenia, to chociaż podziel się dobrymi wiadomościami z nami, marudkami.


Spokojnej nocki dla wszystkich i rajskich oraz wystrzałowych snów życzę.
Ano właśnie, Strzałka nas opuściła, a na odchodnym nawet papa nie zrobiła.

EDIT:

Łooooo, otwarłam stronkę big_smile...to naprawdę było z mojej strony nie zamierzone.
Tak wyszło. big_smile

3 840

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, no nie, strzała często czyta ten wątek.Jakoś tak wyszło, że częściej urzęduję u Stokrotek smile
Ale Was też mam w pamięci, nie gniewajcie się, nie na wszystko starcza mi czasu.
Nie będę robic papa, jeszcze nie umieram, ani nigdzie nie odchodzę na amen smile

U mnie jakoś leci, nawet z górki.
Mam czasem dni zalatania, zabiegania. Ale jest ok.
Dzieci właśnie zaczęły rok szkolny. Ja nadal pracuję i ciągle myślę dalej, aby coś polepszyc.
Kręgosłup mniej boli w tych ostatnich dniach, może dlatego, że dopiero niedawno zakończyłam rehabilitację i teraz widac skutki.

Pozdrowienia i buziaki dla wszystkich Marudek smile

3 841

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Biorąc pod uwagę, że dokładnie 75 lat temu dzieci nie miały szansy pójść do szkoły, bo ludziom na głowy zaczęły się sypać bomby... i to, CO TERAZ dzieje się u naszych sąsiadów?
TAK na pewno życie jest piękne smile Nie należy krakać, by czegoś NIE wykrakać.

Cześć Anhedonko smile, słabe argumenty, akutar mnie takie dołują sad.
W krakanie też nie wierzę smile.
Straszne mam doły ostatnio, chyba najbardziej przez męża. Dzisiaj mi lepeiej, ale bywa, że jakbym mogła pstryknąc- zniknąć, i to na zawsze, to zrobiłabym to. Kurde! niech mi się juz wreszcie poprawi!
Fachowcom (spokrewnionym) obiad zrobiłam, bo cosik tam budują na działce i przyszłam do Was poczytać.


Żyworódka napisał/a:

Ciekawa jestem, jak tam nasz Wielbiciel, może spotka swoją drugą połówkę.......dobrzy byłoby, a gdyby jeszcze chorwatkę, to marudki całą ekipą do nich zjeżdżamy.
A co! Niech wie jak go lubimy.:D

Oj nawet i ja bym chyba pojechała ( i odchorowała smile). Niech wie! big_smile
A jeśli chodzi o pilnowanie dobytku w tym żywca, to wiadomo było, że kto jak kto, ale Żyworódka tak tego dokona, żebyśmy tu ubaw mieli ( choć Tobie Żyworódenieczko może i nie wesoło hmm).

Majka, ale mnie rozśmieszyłas wygladem, "jak ten kot". Aż mu sie jeszcze raz przyjrzałam wyobrazając sobie, ze to Ty big_smile.
Cd.: Może mniej się staraj w kwestii sernika, jak mu zależy, to to zauważy i niech się teraz on stara, jak myślisz? Niech się przestraszy, że ten sernik to nic pewnego, może się wtedy zastanowi...No bo wiesz, my chcemy przepis wink....

Raja napisał/a:

SKS-u to ja tu nie widzę, ale.........mogłabyś zrobić wymówkę, że nie udzielono CI wyczerpujących instrukcji obsługi.......

Hihi, chyba trudno byłoby w instrukcji obsługi rybki zarzadzić: "nie zasłaniać okien na cały czas pobytu" big_smile. Kto by to mógł przewidzieć? big_smile

żyworódka napisał/a:

Pisałam, że jak wyjeżdżaliśmy, to rybka żyła......pływała w garnku.

Majka napisał/a:

A na obiadek rybkę wciągłam z puszki

-całe szczęście, że nie z garnka yikes big_smile.

Przerywam czytanie i pisanie, bo mi sie przerwa skończyła big_smile. Miłego popka big_smile.

3 842 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-09-03 16:25:35)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj32 obecnie skończylam książkę "Uratuj mnie. Opowieść o złym życiu i dobrym terapeucie". Polecam gorąco.
A teraz czytam "Uczciwa oszustka". wink

Żyworódko głównie zajmowałam się pracą sezonową i prawie w ogóle nie wchodziłam na kompa wink Ręce i nogi odmawialy mi posłuszeństwa big_smile.
No ale widzę, że marudzenie dobrze Wam idzie - nie jestem w temacie więc nie mam pojęcia o czy,m mowa big_smile
Pomarudzić Wam mogę big_smile Nie byłam nigdzie w tym roku na wakacjach, dlatego też odkładać bede pieniądze przez cały rok i  w następnym roku podróżuję caluuuuuutki miesiąc - i poza Polską i w  wink.

U mnie na pomorzu lato powróciło - ciepło, samo słońce, zero chmur. Zrobilam pranie, posprzatałam a teraz na chwilke weszlam na kompa.

3 843 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-09-03 18:38:17)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Kochane MARUDKI
Widzę, że dziś BASIA nie zajrzała........ czy dobrze widzę? jeszcze sprawdzę......

żyworódka napisał/a:

No wiesz,.... i pożal tu się komu, to dramat w komedię zamieni......

No wiesz........ dla mnie to się zdarza często (zamiana dramatu na komedię),  a nawet mogę powiedzieć, że to jest mój chleb powszedni ....... i dlatego czasami zapominam się w większym gronie big_smile .......

żyworódka napisał/a:

Raju, to bardzo dobrze, że mąż ma rehabilitacje. Pewnie też musiałaś dołożyć starań, aby ją otrzymał. Ja osobiście uważam, że każde, odpowiednio do schorzenia dobrane zabiegi, dobrze wpływają na kondycję pacjenta. Najważniejsze, że mąż chce z nich korzystać, bo przypominam sobie, iż kiedyś był na nie.
Życzę mu zdrówka i Tobie również, abyś miała siły dźwigać ten ciężar opieki i iść przez życie dalej.....tą twardą i wyboistą drogą. big_smile

Dziękuję CI bardzo za te życzenia ......... i powiem tak: jeżeli odzyskuję wiarę, ( która często we mnie umiera) - to właśnie modlę się o siłę i chęć do dalszego zmagania się.
Jeśli chodzi o rehabilitację - to jestem tego samego zdania co i TY, ale mój mąż traktuje te zabiegi jak  pańszczyznę do odrobienia........ nadal jest na NIE i dlatego mogę GO tylko namówić na taką  dochodzącą...........nic i nikt nie może tego zmienić.

Majeczko a nie wiesz TY, że sernik musi mieć czas aby dojść w ciepełku? .......zbyt szybko wyciągnięty opada i może się zrobić zakalec big_smile

Migusia a może spróbuj zamieniać "dramaty w komedie"......... albo ......wypuść jakąś wiązkę jobów pod nosem........może - pomoże.

Suzan jestem pewna, że spełnisz SWOJE MARZENIA - podobnie jak zrobił to w tym roku Wielbiciel


Gdzie podziewa się ANHEDONIA? po dobrze spędzonym urlopie - zapewne wessała JĄ pracka big_smile

Pozdrawiam WSZYSTKICH big_smile pokręcę się po kuchni aby przygotować jakiś obiadek na jutro.........znowu gonitwa......


PS
Strzałka nas odwiedziła big_smile witaj Strzałko - Pozdrawiam CIĘ serdecznie.

3 844

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej wieczorem smile
Rajka bardzo Ci dziękuję hehe będę pichciła ze spokojem. tongue
Suzan kolejną pozycję dodam do listy do przeczytania. smile
Żyworódka, Migo ano nie zjadłam tej rybki z garnka, ale nie to nic straconego siostra w akwariach ma koło 100 rybek to nie zauważy hihi.
Idę spać bom zmęczona pa słonka dobranoc big_smile

3 845 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-09-04 05:56:00)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Cześć Anhedonko smile, słabe argumenty, akutar mnie takie dołują sad.
W krakanie też nie wierzę smile..

A TO sorry - wink TWOJA subiektywna rzecz jak odbierasz rzeczywistość. A zapytałaś CZY życie naprawdę jest piękne. MIAŁAM na myśli, że NIE dla wszystkich. Dla nas chyba NIE najgorsze z możliwych?!
SKORO wolałabyś zniknąć - CZYLI czujesz się na siłach BYĆ NA miejscu (osób o których nadmieniłam)... jako że TO "znikanie" im właśnie "wychodzi (ło)" <w ICH przypadku - WBREW ich woli> TAK jak tamtym pasażerom holenderskiego lotu: ZNIKNĘLI PRZECIEŻ?
JA uważam UNIKNIĘCIE tego za łaskę boską i TYM, uważam,  właśnie różni się nasze ŻYCIE od ichniego.
Nasze w DALSZYM ciągu JEST... i to jest PIĘKNE smile Jesteśmy w pewnym sensie szczęściarzami... a PROZA życia? w ZALEŻNOŚCI od tego DO CZEGO je przyrównasz... albo pikuś albo dramat. Tylko BYWA, że skali BRAK gdy nastąpią prawdziwe nieszczęścia...
SŁOWEM wyjaśnienia: ZANIM uniesiesz się, uwzględnij proszę, mój zawód i to, że nauczono mnie by moją naturą stało się "wchodzenie w cudze buty".
Każdego problemy są DLA niego najważniejsze smile nie ma bata...

Raja napisał/a:

Gdzie podziewa się ANHEDONIA? po dobrze spędzonym urlopie - zapewne wessała JĄ pracka big_smile

Z kretesem wink
Do tego NIE mam już starego internetu a nowego JESZCZE BRAK. Korzystam "z doskoku"... np. w tej chwili z netu starszej córki.
Ale TO pikuś właśnie, choć uciążliwy nieco smile

POZDRAWIAM i życzę SAMYCH DOBRYCH chwil smile

3 846

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile
Wpadłam Wam życzyć miłego dnia i lecę się położyć łapie mnie przeziębienie.
Miłego dnia słonka smile

3 847

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam i ja smile

Maj32 wraca do zdrówka:)

Także na długo nie wpadłam. Zatrułam się czymś, wymiotowałam, ale jest już lepiej.

Wacam do łóżka i lektury wink

3 848 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-09-05 07:44:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hey ...heyyy Marudy piątkowo
to co ???? dzień zaczniemy gimnastyką  ??? Obrazek dodany przez użytkowniczkę >>> lol

   ale jednak po namyśle kawcie postawię  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

pozdrawiam wszyściutkie AZYLANTKI lol:lol: 

3 849

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzien dobry. Przyszłam po kawę big_smile, jak zwykle smile.

Susan, życzę wysokich zarobków i może Cię Marcin na Chorwację namówi smile. No i weź szybko węgiel na zatrucie. Zdrówka smile.

Raja napisał/a:

No wiesz........ dla mnie to się zdarza często (zamiana dramatu na komedię),  a nawet mogę powiedzieć, że to jest mój chleb powszedni ....... i dlatego czasami zapominam się w większym gronie big_smile .......

Tez tak mam big_smile. To co Raja, zwołujemy popijawę na niedzielny wieczór? Co najmniej dwuosobową? big_smile

majka napisał/a:

Żyworódka, Migo ano nie zjadłam tej rybki z garnka, ale nie to nic straconego siostra w akwariach ma koło 100 rybek to nie zauważy hihi.

To jakby Żyworódka miała jakieś problemy, to może się do Ciebie zgłosi, siostra nie zauważy wink big_smile. I tyż zdrówka smile.

Anhedonia napisał/a:

SKORO wolałabyś zniknąć - CZYLI czujesz się na siłach BYĆ NA miejscu (osób o których nadmieniłam)... jako że TO "znikanie" im właśnie "wychodzi (ło)" <w ICH przypadku - WBREW ich woli> TAK jak tamtym pasażerom holenderskiego lotu: ZNIKNĘLI PRZECIEŻ?

Nie czuję, gdybym się czuła, już bym była ZNIKNIĘTA smile.

Muszę przestać marudzić, bo już za dużo namarudziłam. Idę zrobić kawkę mi i manowi, nich se przerwie tę ciężką robotę smile, za którą się rano wziął.
Udanego piątku.

3 850

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w ten słoneczny piękny dzionek big_smile
Suzan dziękuję i Tobie również dużo zdrowia życzę big_smile
Basiu denks za kawencję i ćwiczenia hehe normalnie jak popatrzyłam to już czuję jakby mnie mięśnie bolały. W domu chcą mnie odzwyczaić od kawy bo podobno zielona herbata zdrowsza i nie wypłukuje magnezu z organizmu ech piję no smaczna nawet, a myślami jestem przy kawie.
Miga daj kawki choć powącham i popatrzę na ekran hehe.
Rajka co tam nowego jak idą rehabilitacje i jak Rubinek, a jak Ty się czujesz?

Pozdrawiam wszystkich buźka

3 851 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-09-05 16:10:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie kochani. smile

Dzięki Migo i Maj32! smile Już jest zdecydowanie lepiej. Wychodzę dziś ze znajomymi na drineczka wink Co nas nie zabije to nas wzmocni big_smile

JAk Wam mija dzionek? U Was też tak ciepło na dworku?

3 852

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć ludziska.
Mam nadzieję, że nie tylko Susan ale i Rubinek wraca do zdrowia smile
Pierwszy tydzień września za nami i w nagrodę TAAAAAka cudna pogoda, że aż dech zapiera z radości big_smile
CIESZMY się póki życia.... zanim "poznikamy" wink
... właśnie dowiedziałam się, że narzeczony przyjaciółki starszej córki umarł na białaczkę. Ledwie 30-latek sad
UDANEGO i przepięknego weekendu życzę big_smile

3 853

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór  GWIAZDY big_smile

Już dawno nie cieszyłam się tak z nadchodzącego weekendu jak dziś big_smile !!!!!!!

                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Mijający tydzień dał mi dobrze w kość pod każdym względem.......... jestem na ostatnich nogach........

Podam króciutki komunikat-  co u mnie:
a więc, nie mam dla siebie chwili czasu........ni....chu....chu..... na zakupy też nie bardzo......ciągle mi czegoś brakuje w domu.
Od rana - kontrola Rubinka przez weta ..........już tak się nim zajmuje, że obawiam się aby go nie zaleczył na śmierć.
Zastrzyki, tabletki, oględziny, głaskanie..........ciekawe jaki będzie rachunek.......hihihii.....
Szczerze mówiąc, to chciałabym aby mną się tak ktoś zajmował big_smile
U pieska rehabilitacja przebiega prawidłowo, wszystko dobrze się goi, piesek zachowuje się tak jak dotychczas - czyli dobrze, wytracił tylko trochę apetyt. We wtorek ma zdejmować mu szwy..........już się boję.

Na godz. 12-tą codziennie zawożę męża na rehabilitację. Wracam do domu, a po 2 godzinach jadę ponownie po NIEGO.
Narzeka sobie: że boli, że długo........ i nie wiadomo jeszcze co........ ale ja, w tym przypadku jestem zołzą i wcale się nie użalam.........mówię krótko: tak ma być!

Majka każą CI pić zieloną herbatę? - a TY odmawiasz? - popieram CIEBIE big_smile bo to jest okrutne świństwo! raz spróbowałam - to miałam wrażenie, że piję wodę po wymoczonej ścierce big_smile

Miga mówię TAK! TAK! TAK! big_smile jeśli chodzi o niedzielne baletki big_smile ..........ale ........może wszystkie GWIAZDY dołączą big_smile

Anhedonio niezwykle smutną wiadomość otrzymałaś........TAKI MŁODY! i musiał umierać, w sumie to jeszcze niewiele przeżył.

Suzanko miłego wieczoru ze znajomymi na drineczku:D
U mnie też była taka piękna pogoda dziś, wczoraj, na jutro też się taka zapowiada big_smile to lubię!

Basiu świetny pomysł miałaś rankiem big_smile z gimnastyką - przed kawą big_smile
Skojarzył mi się taki dowcip:
Żona mówi do męża: codziennie rano słucham gimnastyki przez radio - ale nic schudnąć nie mogę big_smile hihihiiiii........sama się uśmiechnę, bo chiba położyłam ten dowcip...........

Pozdrawiam calutkie MARUDOWO

Zerknę na nowy serial o Rudolfie Walentino........zobaczę co to.....:D

PAAAAAAAA

3 854 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-09-05 22:12:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka śpicie już czy co? tongue
Tak czy siak wpadłam powiedzieć kolorowych, karaluchy itp. hehe tongue
Rajka cieszę się, że jest lepiej u Ciebie. big_smile Piłam dziś dwie zielone herbaty nie takie złe, jak się przekonać ja nawet czasem lubię. Jednak kawencję bardziej huehue uzależniona jestem nie ma co się spierać. big_smile
Suzan a jak studia bo pamiętam, że Ty teraz to już na magisterkę czy tak? Jeśli się mylę to niecelowo hehe.
Anhedonia przykra historia i masz rację doceniajmy życie póki trwa bo "teraz" jest ważne.
Ciekawe jak tam Wielbiciel pewnie się opalił, albo już kombinuje czy by jednak tam nie zamieszkać hehe.
Miga, Czytko Basiu i wszyscy buziaki pozdrawiam i kolorowych. big_smile

3 855 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-06 06:58:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w marudkowie z ranka WSZYSTKICH, bez wyliczanki. big_smile
A to dlatego, żeby nikogo nie pominąć.....:P big_smile
Bo ledwo dwa dni mnie nie było, a już nie załapałam się na w y l i c z a n k ę....:( i nie chcę tego samego popełnić. smile
No, to się pożaliłam...;)   

Kawki nie proponuję,  bo pewnie jeszcze wszyscy śpią, a ja właśnie śniadanie szykuję.
Nie śpię od godź. 3.00, jestem już po porannej toalecie, wypiłam wodę z bursztynowymi kroplami.....
Mam takiego straaaaasznego głodna, więc dopiero jak zjem, to c.d.n. mojego marudzenia.

EDIT:
Jestem już po śniadaniu.:)
Dacie wiarę, że TYLKO ja jestem na forum?????
Może w trakcie mojego pisania ktoś się zjawi.

W minione dwa dni bywałam "w świecie", załatwiając sprawy moje i mamy.
Wczoraj byłam tak padnięta, że po powrocie w domowe pielesze ok. 17-tej, położyłam się tak na chwilkę,.....a obudziłam się dopiero dzisiaj około godź. 3,00. Bardzo twardo spałam, bo nawet odgłosy domownika mnie nie zbudziły.
Głównego powodu wczorajszego wyjazdu nie załatwiłam - będzie w środę powtórka - ale i tak jestem zadowolona, bo kupiłam sobie PO DRODZE kurtkę, w której mogę chodzić w okresie późno jesiennym, zimowym i wczesno wiosennym.
Od razu opisuję jaką, bo jak znam Raję, to zaraz zasypie mnie pytaniami o szczegóły. wink
Kurtka uszyta jest z materiału: 80% wełny i 20% elastylu - lekka. Wytwórca: Kora.
Długości ala'krótki płaszczyk, z kapturem. Kaptur w środku podszyty białym barankiem.
Krój: lekko dopasowana w pasie, oprócz suwaka zapinana jest jeszcze na guziki-kołki, a pętelki zrobione z czarnej skórki.
Kolor dla mnie siwy, a w etykiecie pisze : srebrzysty.
Tyle, że wolałabym w kolorze brązowym, ale nie było mojego rozmiaru.
Już od dwóch lat 'chodziło' za mną kupno kurtki, spełniającej mniej więcej wyżej określone kryteria.
Pomimo tego zdecydowałam się - kurtka była z minionej zimy, a więc przeceniona i to bardzo.
Wysiadając z autobusu natrafiłam na ten sklep, w takiej bocznej uliczce i będę tam zaglądać, bo w sprzedaży są też bluzki, spodnie, kostiumy itd. w dobrym gatunku wyroby.
Tak, że jestem bardzo zadowolona, bo lubię takie zakupy dokonane "po drodze". big_smile

Pogodnej soboty dla Wszystkich.
Baaajjj. big_smile

3 856

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey Doberek Marudy   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

ŻYWORÓDKO tak wczas wstałaś i kawencji nie zaparzyłaś ???? smile

                 Obrazek dodany przez użytkowniczkę

pozdrawiam wszyściutkie Azylantki lol

3 857

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie smile

Maj32 tak, ide na magisterkę. Nie mylisz się smile Korzystam z wolnego smile Mam też nadzieję, że przez te lata studiów poznam wreszcie kogoś, z kim naprawdę będzie warto spędzić zycie we dwójkę smile  Męczy mnie ta samotność. A najgorzej, że nawet w rodzinie nie ma się oparcia. Szkoda marudzić od rana wink

Przygotowuję się właśnie do kupienia laptopa. Jaką firmę polecacie? Samsung? Asus? Toshiba? Mam dylemat. big_smile  Jak wiemy, laptop nie jest mniejszym wydatkiem, dlatego chciałabym takiego, który starczyłby przynajmniej na 4 lata. Może ktoś może coś polecić? Zamierzam kupić go w sklepie Komputronik. Help!! smile

Idę zaraz zrobić zakupy, a po powrocie wracam do książki smile

3 858 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-09-06 10:29:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień doberek tongue
Żyworódka Bo mam dziury w mózgu wyżarte przez prawo niczym jakiś kwas hehe i stąd taka gafa żem nie wymieniła tak miłej osoby. big_smile Buziak przeprosinowy leci w Twą stronę.
Wszystkim bez wyliczanki miłej soboty. big_smile

3 859

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan życzę Ci tego szczęścia w znalezieniu drugiej połówki.
Ja mam z Komputronika Asusa i nie jest zły, ale ja nie zwróciłam uwagi na następujące drobiazgi:
mam tylko 1 usb 3.0 i 1 usb 2.0 mi to nie przeszkadza, ale jednak lepiej uważać
myszkę mam podłączoną z lewej strony jednak kupię bezprzewodową smile
będzie łatwiej jak dam linka mam taki, ale potaniał w mordę
http://www.komputronik.pl/product/20866 … Mysz_.html
Na moje niewielkie potrzeby jest wystarczający. Siostra ma Samsunga to jest z niego zadowolona ma też lepsze parametry to nic dziwnego hehe. Najlepiej jakbyś dostała bestie z Pentium koniecznie najmniej 6 a 8 Gb na 1000 Gb dysku z dobrą baterią, a słyszałaś o tych Lenovo? Hp-ki podobno też są warte uwagi.

3 860

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Maj32 napisał/a:

Dzień doberek tongue
Żyworódka Bo mam dziury w mózgu wyżarte przez prawo niczym jakiś kwas hehe i stąd taka gafa żem nie wymieniła tak miłej osoby. big_smile Buziak przeprosinowy leci w Twą stronę.
Wszystkim bez wyliczanki miłej soboty. big_smile

Maju, buziaczka w locie złapałam i aż mi się buzia roześmiała, a serce z uciechy mocniej zabiło. big_smileObrazek dodany przez użytkowniczkę

Suzan, też tak jak Maja mam Asusa.
Nie podłączam myszki, bezprzewodową też mam, ale cosik mi się skićkało (nie wiem skąd przyszło mi na myśl takie słowo), czyli zepsuło i piszę na dotyk.
Dobrze, że poruszyłaś ten temat, bo muszę się w końcu tym zająć, tzn. przekazać ten problem w odpowiednie ręce.
Na parametrach się nie znam, a instrukcja gdzieś sobie leży w dokumentach - prawdę mówiąc, nawet się z nią nie zapoznawałam.
Najważniejsze, że działa, ja jestem zadowolona i na moje potrzeby taki laptuś mi wystarczy, a mam go ok. dwóch lat.
Jedynie pisanie pism wolałam w Wordzie.

Elektronika idzie do przodu, więc raczej obecne parametry są lepsze.
Mój kosztował 1300 zł, ale bez przeceny.

3 861

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry big_smile w piękną słoneczną pogodę big_smile ..........iiiiiii........huuuuuu.......aż się chce krzyczeć z radości - nie ma żadnej chmurki na niebie big_smile.......... CHWILO TRWAJ!

Też, podobnie jak MAJKA - przesyłam CI Żyworódko buziaka przeprosinowego - bo wczoraj nawet nie otarłam się jednym słówkiem o  C I E B I E big_smile........myślałam, że później to zrobię, a tego później już wcale nie było......

                            Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Qrczę .....od 3-ej nie spałaś? .......no ale, nadrobiłaś te godziny popołudniem......od 17-ej.........bilans wychodzi na zero.......a może nawet na plus - dla CIEBIE big_smile
Aż się wierzyć nie chce, że o 5.30 - nie było nikogo na Forum........ nie bałaś się tak sama buszować? big_smile

Żyworódko kurtka z opisu jest piękna - właśnie takie lubię.......łącznie z kolorem. Nie napisałaś tylko, czym jest ocieplona wewnątrz - czy tym samym barankiem, który jest w kapturze?

Suzan jeśli chodzi o laptopy i takie tam......urządzenia.......to jestem noga stołowa. Rozmowa o parametrach - to tak jakby ktoś po chińsku do mnie gadał big_smile .........ale w tym temacie błysnęła nam MAJKA - TA to się zna........wszystko wie big_smile........... MAJECZKO - chylę czółko big_smile

Ja mam ACERA - od 5-ciu lat i nic złego się z nim nie dzieje.........czasami na chwilę się zawiesi, ale niezwykle rzadko.
Wybierał mi i kupował - mój zięciulek, przez internet, a kosztował 2.000 zł.
Myszką - taką tradycyjną w ogóle się nie posługuję - bo zwyczajnie nie umiem.

Basiu big_smile Anhedonio big_smile Migusia big_smile dla WAS też piękne buziaczki przesyłam big_smile

ŻYCZĘ PRZYJEMNEGO POPOŁUDNIA big_smile

Wybieram się do kumpelki na podwórko - skorzystać jeszcze z tego cudnego słonka.

W R Ó C Ę..........wieczorkiem big_smile

3 862

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No nie słyszałam za wiele o Lenovo, o Hp trochę więcej, ale najbardziej chwalą samsungi - tylko, że drogie są. No właśnie widzę jak nam Maja zabłysła big_smile Gratki smile  No zdecyduję się chyba na Samsunga. Martwię się trochę, bo ogólnie laptop nie jest tanią "zabawką". No zobaczymy. Podstawowe parametry znam, więc nie dam się tak łatwo oszukać wink
Aha, nie dziekuje Majeczko, by nie zapeszyc smile Może w końcu się uda.

Normalnie kącik komputerowy nam się zrobił big_smile

Rajo korzystaj korzystaj, bo upały do poniedziałku mają być tylko wink

3 863

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan - do oporu skorzystałam dzisiejszego popołudnia z pięknej pogody, nawet rzuciłam się na lody śmietankowe z sorbetem pomarańczowym ..........ot.....takie wspomnienie lata big_smile

Teraz na spokojnie rozwinę trochę temat kurtki - ŻYWORÓDKI big_smile ......a to dlatego, że ja do tej TWOJEJ kurtki zakupiłam idealne buty - big_smile TY - założysz kurtkę.....ja - buty ......i można powiedzieć, że jesteśmy skompletowane.
Buty kupiłam dwa tygodnie temu w Dejchmanie.......... okazyjnie, bo wcale butów nie szukałam........wpadły mi w oko......
Też opiszę buty, a jak nie zapomnę, to naładuję dziś baterie w aparacie fot. i może zdjęcie zrobię.......
Buty są adidasowate na obciąganej koturnie. Z przodu sznurowane, ta sznurówka jest częściowa zasłonięta szerokim paskiem zapinanym na rzep. Ładnie wyprofilowane, sięgają tuż za kostkę, w kolorze szaro-granatowym.......też były w dużej promocji i we wszystkich kolorach - tylko nie w moim rozmiarze. W całym sklepie, a nawet w dwóch bo i w CCC - była tylko jedna para mojego rozmiaru i właśnie je wzięłam.......

żyworódka napisał/a:

cosik mi się skićkało (nie wiem skąd przyszło mi na myśl takie słowo), czyli zepsuło ......

hihihihiii.....:D nie wiesz skąd wzięło się u CIEBIE "kićkanie.....skićkanie....pokićkanie"? - może z mojego słownika?????

3 864

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey dziewuszki wieczorkiem  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Rajka  - jak będziesz mogła to wklej fotkę butów a może w Necie znajdziesz ????

ja to dopiero mam problem
numer 36 - wysokie podbicie - szerokie palce - istne kopytko smile
jak na siebie znajdę buty - tylko skórzane muszą być i na płaskim - od razu kupuje
ojjjjj dawno nie byłam w obuwniczym... lol

3 865 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-06 20:21:30)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Po kolei:
- Basiu, nie zaparzyłam kawy, bo nie tylko marudkowo, ale i całe forum jeszcze spało, o czym pisałam. smile
Poza tym, po śniadanku i po klikanku usnęłam ponownie i.......obudziłam się ooooooooooo 11,39.
Oczom swoim nie wierzyłam.....
Dopiero wtedy zaparzyłam sobie kawę, a Wy byłyście już po.

Raju, ależ Ty jesteś skrupulatna!
Dopisuję, że kurtka ma lekką watolinę, a podszewka jest z polistyrenu.
Ja mam cosik takie buty jak opisałaś, tylko wysokie, bokiem na suwak, a środek sznurowany.
Kolor - pastelowy, taki brudny beż.
Jak włożysz te nowe buciki, to daj mi cynk, a ja wtedy włożę kurtkę. big_smile
Jeszcze przed chwilą ją obejrzałam, żeby się upewnić i...... jestem zadowolona z zakupu.
Nie mam żadnego 'ale'.
Bo muszę się przyznać, że w tamtym roku kupiłam już kurtkę, ale na drugi dzień mi się odwidziało i.....oddałam do sklepu.
Była za ciężka i kaptur źle leżał, miał taki krój rozłożysty.

Edit:
No, dobra, już się tak nie sumituj ........jestem wycałowana 'za wszystkie czasy'.

3 866 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-06 20:35:25)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Żyworódko, no nie, strzała często czyta ten wątek.Jakoś tak wyszło, że częściej urzęduję u Stokrotek smile
Ale Was też mam w pamięci, nie gniewajcie się, nie na wszystko starcza mi czasu.
Nie będę robic papa, jeszcze nie umieram, ani nigdzie nie odchodzę na amen smile

U mnie jakoś leci, nawet z górki.
Mam czasem dni zalatania, zabiegania. Ale jest ok.
Dzieci właśnie zaczęły rok szkolny. Ja nadal pracuję i ciągle myślę dalej, aby coś polepszyc.
Kręgosłup mniej boli w tych ostatnich dniach, może dlatego, że dopiero niedawno zakończyłam rehabilitację i teraz widac skutki.

Pozdrowienia i buziaki dla wszystkich Marudek smile

Oczywiście Strzałeczko, każdy tam więcej przesiaduje, gdzie mu bardziej pasuje. big_smile
Też uważam, że tego czasu brakuje, żeby być wszędzie tam, gdzie chciało by się być, albo nawet poczytać.
Ale fajnie, że dałaś znać, co u Ciebie słychać.

Edit:
Przy okazji GRATULUJĘ otrzymania statusu 100% NETKOBIETY. big_smile - właśnie teraz dostrzegłam tą zmianę.
Tylko czemu tak 'po cichu', bo zazwyczaj przydzielenie tego tytułu wpisywano w odpowiednim wątku.
Tak pamiętam.

3 867

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Basiu zaraz się rozejrzę w necie za tymi zakupionymi butami.
Jeśli chodzi o płaskie buty - to było ich bardzo dużo w promocjach, nawet Lasocki był w promocji - co się nie zdarza.
Akurat, te co ja kupiłam - to są szczupłe, bo moje kumpelki wszystkie mają ten sam rozmiar co i ja - a na nich były zbyt szczupłe.

Żyworódko hhiihihiiii....... "skrupulatna"? - to za mało powiedziane - jestem upierdliwa......:D ......a nawet "strasznie upierdliwa" .......hihihiiiiii........ale teraz już wiem, że ja też chciałabym taką kurtkę!

3 868 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-06 20:59:22)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Podam króciutki komunikat-  co u mnie:
a więc, nie mam dla siebie chwili czasu........ni....chu....chu..... na zakupy też nie bardzo......ciągle mi czegoś brakuje w domu.
Od rana - kontrola Rubinka przez weta ..........już tak się nim zajmuje, że obawiam się aby go nie zaleczył na śmierć.
Zastrzyki, tabletki, oględziny, głaskanie..........ciekawe jaki będzie rachunek.......hihihii.....
Szczerze mówiąc, to chciałabym aby mną się tak ktoś zajmował big_smile
U pieska rehabilitacja przebiega prawidłowo, wszystko dobrze się goi, piesek zachowuje się tak jak dotychczas - czyli dobrze, wytracił tylko trochę apetyt. We wtorek ma zdejmować mu szwy..........już się boję.

Aha, chciałabyś 'upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu'....:D
No, bo jak rachunek będzie duży.......

Raja napisał/a:

Na godz. 12-tą codziennie zawożę męża na rehabilitację. Wracam do domu, a po 2 godzinach jadę ponownie po NIEGO.
Narzeka sobie: że boli, że długo........ i nie wiadomo jeszcze co........ ale ja, w tym przypadku jestem zołzą i wcale się nie użalam.........mówię krótko: tak ma być!

Raju, jesteś bardzo dzielna, operatywna i opiekuńcza,..... i mówiąc Twoimi słowami :tak ma być!

Raja napisał/a:

Majka każą CI pić zieloną herbatę? - a TY odmawiasz? - popieram CIEBIE big_smile bo to jest okrutne świństwo! raz spróbowałam - to miałam wrażenie, że piję wodę po wymoczonej ścierce big_smile

A fuuuuj.....co za paskudne skojarzenia...... yikes
Kiedyś bardzo często piłam zieloną herbatę, można parzyć tą samą dwukrotnie, ma wtedy inne właściwości.
Tylko mi nie pisz, że wtedy woda byłaby jak po "dwukrotnie wymoczonej ścierce"......hihiii
Majka, pij, pij.....i poczytaj o jej właściwościach, bo ja już nie pamiętam.

Raja napisał/a:

Miga mówię TAK! TAK! TAK! big_smile jeśli chodzi o niedzielne baletki big_smile ..........ale ........może wszystkie GWIAZDY dołączą big_smile

Ja się zawczasu usprawiedliwiam, mam imprezkę rodzinną....proszę o wyrozumiałość. smile

Raja napisał/a:

Basiu świetny pomysł miałaś rankiem big_smile z gimnastyką - przed kawą big_smile
Skojarzył mi się taki dowcip:
Żona mówi do męża: codziennie rano słucham gimnastyki przez radio - ale nic schudnąć nie mogę big_smile hihihiiiii........sama się uśmiechnę, bo chiba położyłam ten dowcip...........

Dowcip jest w porządku, też go znam. big_smile

3 869

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Żyworódko hhiihihiiii....... "skrupulatna"? - to za mało powiedziane - jestem upierdliwa......:D ......a nawet "strasznie upierdliwa" .......hihihiiiiii........ale teraz już wiem, że ja też chciałabym taką kurtkę!

O tak, tak!
Nie zaprzeczam, tylko potwierdzam big_smile
Nawet tak miałam napisać, ale...się rozmyśliłam i określiłam w efektowniejszej formie tą przypadłość charakteru.....hihiii
Wiesz, że o mnie też tak mówią. sad

3 870

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Trudno mi znaleźć dokładnie takie buty jak zakupiłam, ale coś w tym stylu.
Jest ich dużo i różnią się wysokością cholewki i wykończeniem........a .....i jeszcze jedno.......mają zaniżone rozmiary.
Noszę 37, a buty wzięłam 38 - i są dobre.

              Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 871 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-09-06 21:15:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...)Muszę przestać marudzić, bo już za dużo namarudziłam. Idę zrobić kawkę mi i manowi, nich se przerwie tę ciężką robotę smile, za którą się rano wziął.
Udanego piątku.

Ano właśnie, marudzisz i marudzisz na mena, a chłopina tak ciężko pracuje.
Dobrze, że pomyślałaś o przerwie na kawę, bo nawet w zakładach pracy obowiązuje 20 minutowa przerwa. hmm

Edit:
Raju, buciki super.
Idealny kolor do mojej kurtki.

3 872

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
Ucieszyłam się, że nie tylko ja mam przypadłość upierdliwości......ale jak by tak dogłębnie analizować, to pewnie by się okazało, że to jest ZALETA - przynosząca korzyści big_smile.....
jeszcze bardziej się ucieszyłam big_smile że tyle miłych słów usłyszałam pod swoim adresem. Dzięki CI bardzo big_smile DOBRA PANI big_smile
aleeeee.....tak najbardziej, to podoba mi się "dwie pieczenie przy jednym ogniu"......... hihihihiiii........ oojjjjjjj.....odpada........

Wracając do zielonej herbaty.......hihihii.....skojarzenia - to skojarzenia.......akurat moje były takie. Tej zielonej - jest u mnie w nadmiarze, w dodatku w kapsułkach do ekspresu z którą nie wiem co mam zrobić.........trochę wstyd wywalić ją na śmietnik.
Córka mnie tak uszczęśliwiła i zakupiła mi kilka opakowań........bo jest zdrowa........ a kto to wie, co jest zdrowe - a co nie.......
Z przyjemnością zaproszę WAS na zieloną big_smile

ŻYWORÓDKO - z bólem serca przyjmuję TWOJE usprawiedliwienie na zapowiadaną przez MIGĘ - jutrzejszą imprezkę.............ale nie wiem co na to MIGA - bo przecież do NIEJ należy ostatnie słowo big_smile.

3 873

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hihihihiii.....jak spojrzałam na swój ostatni post odnośnie zielonej herbaty - to się nie mogę zatrzymać ze śmiechu.........to się nadaję do wątku "Mądrości płynące......"
wyszło na to, że zaprosiłam WAS na zieloną  herbatę, której nie lubię i mam ją wyrzucić..........hihihihiii.......coś mniej więcej jak dowcip:

- żona mówi do męża: zjedz tą zupę........bo pies jej nie chciał big_smile

3 874

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Na DOBRANOC opowiem zabawną  historyjkę, której dziś byłam świadkiem naocznym big_smile

Kot koleżanki wyszedł z domu i bardzo zainteresował się krzewem rozłożystym, rosnącym na rabacie wśród kwiatów.............
oczy zrobiły mu się wielkie i najwyraźniej czegoś tam szukał........z nosem przy ziemi..........podchodził z różnych stron i trwało to dość długo.
W pewnym momencie wyciągnął małą myszkę i wyniósł ją z krzewu.......... nie zagryzł, tylko położył na trawie.....wiadomo, że myszka uciekała, ale nic z tego - nie pozwolił jej. Łapką przydusił, złapał w zęby i podrzucał do góry.
Doszło do tego, że myszka przestała uciekać i zaczęła spacerować po chodniku, leżała nieruchomo.........kot obok niej się przewracał i bacznie pilnował aby zbytnio się nie oddaliła.........co najwyżej w trawkę skąd natychmiast ją przynosił.
Ta zabawa trwała około 20 minut, a ja się gapiłam z niedowierzaniem.
Nie wiem jak się to skończyło, bo pojawił się facet i poprosił abym przestawiła swój samochód, który zaparkowałam na poboczu drogi, a on jechał kombajnem i bał się, że mnie uszkodzi.

Czy WASZE koty też się bawią z myszkami?

                            D  O  B  R  A  N  O  C

3 875 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2014-09-06 22:40:54)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka
Nie no znawcą to nie jestem, choć mi się miło zrobiło hihi big_smile Myślę, że do zwykłego użytku to już nawet laptop pamięć Ram 4gb na 500gb dysku wystarczy. Ja taki mam i wszystko mi chodzi ładnie i sprawnie. W komputroniku to świetnie potrafią doradzić więc nawet warto się zastanowić. Jak mi radzili w sprawie ekranu to nie posłuchałam, a ekran typu błyszczącego faktycznie czasem przeszkadza w zależności od użytkowania.
Dlatego ważne, abyś Suzan powiedziała w sklepie do czego będzie Ci potrzebny kompek to na pewno dobiorą coś odpowiedniego. Ważne to się nie spieszyć i spokojnie wybrać hehe. Jakby nie patrzeć jeden potrzebuje laptop do pisania oglądania filmów itd., a tak jak moja siostra do gier to i karta graficzna dobrze jak dobra hehe.Zapomniałabym powiedzieć przygotuj się na możliwość dodatkowego ubezpieczenia od szkód przypadkowych.

Żyworódka big_smile jak szwankuje coś w lapku to lepiej faktycznie zrobić przegląd póki czas. Przecież kilka dni bez kompa się da żyć tongue Ja bym miała problem jestem uzależniona hihi.
Słyszałam też od siostry miłośniczki herbaty, że najzdrowsza jest ponoć biała. My pijemy np. zieloną z pigwą i granatem to już sam zapach jest wspaniały. Faktycznie zawsze parzę na dwa razy bo za mocna by była na jeden raz. smile

Rajka Acer też dobra firma. Miałaś takie słoneczne popołudnie, aż szkoda mi że w domu siedziałam zamiast być na działce. Jeszcze zdążę się wybrać hehe. Ale się uśmiałam z tego zaproszenia na herbatę, ale nie bój nic będę hehe
Buty fajne choć ja we wszystkim co ma obcas czy wysokość się przewracam. Tak się teraz zastanawiam, że kupiłam botki czarne właśnie na obcasiku, ale maleńkim. Koga ja oszukuję pewnie będę łapać wywrotkę, ale warto było bo są ładne big_smile

Basia 36 to nózia mała, nie to co moja to 40 i jak byłam młodsza to musiałam często nosić buty typu sportowego męskiego bo nie mogłam dorwać na siebie ładnej pary. Teraz to mówię tak mam czym stać stabilnie na ziemi hihi.

Mówie wszystkim dobrej nocy i do jutra słonka.

3 876

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

witam niedzielnie na kawkę zapraszam  Obrazek dodany przez użytkowniczkę lol:lol:

3 877

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry miłego dnia wszystkim big_smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 878

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Basiu, dzięki. big_smile
Kawkę piję zawsze ze śmietanką, ale porcjowaną, tą z "Biedronki".
Ponoć nie zdrowa, ale przynajmniej szybko się nie kwasi, jak te inne w dużych opakowaniach.

Maju, do punktu laptusia wolałabym nie dawać, a moi informatycy NIE MAJĄ CZASU. smile

Raja napisał/a:

Czy WASZE koty też się bawią z myszkami?

Tak, tzn. ta kotka od syna.
Jak wrócili, to kotka złapała małą myszkę i na werandzie ją podrzucała.
Scena toczka w toczkę taka jak opisałaś.
Wnuczuś jak zobaczył, to się rozpłakał i uciekł do pokoju, więc syn zwabił kotkę na stronę i szybko myszkę pogonił na trawę.
Kota nie można odganiać, bo takie jego zadanie/natura, że ma łapać myszy.
Można powiedzieć, że trochę 'bestialsko' się zachowują, bo męczą myszy, aż w końcu je zagryzają, albo myszy wcześniej padają wykończone tymi 'zabawami' kota.

W dzieciństwie miałam dwa koty, ale nigdy nie widziałam takich scen.

Raja napisał/a:

hihihihiii.....jak spojrzałam na swój ostatni post odnośnie zielonej herbaty - to się nie mogę zatrzymać ze śmiechu.........to się nadaję do wątku "Mądrości płynące......"
wyszło na to, że zaprosiłam WAS na zieloną  herbatę, której nie lubię i mam ją wyrzucić..........hihihihiii.......coś mniej więcej jak dowcip:

- żona mówi do męża: zjedz tą zupę........bo pies jej nie chciał big_smile

Jak moim dzieciom coś nie smakowało z jedzenia, to zdarzyło się, że czasem powiedziałam, "zostaw, jak tata przyjdzie to zje", no i tak to podchwycili, że nieraz mi sugerowali, jak prosiłam/namawiałam/zmuszałam ich do zjedzenia: tata przyjdzie.......:D

Też uważam, że nie należy niczego wyrzucać. Jakby coś wybitnie nikomu z domowników nie podchodziło, to wystawiam jedzenie na śmietnik, chociaż rzadko się to zdarza.
Raju, w sumie, to masz dobre podejście do tematu, bo co jednemu nie podchodzi, to drugi z apetytem.  tongue
Ale,..... z zaproszenia na tą zieloną herbatę nie skorzystam, bo miałabym przed oczami.......hihiiiii, a fuuuujjjj....... yikes

Marudki, przyjemnej zabawy w azylku, a ja zbieram się do mamy z obiadem i jeszcze muszę ja odstroić w goście.
Korale już sobie wczoraj przyszykowała - perełki. big_smile

3 879

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migiem się przywitowywuję, bo muszę napisać, że wieczorkiem chciałam wszystkich na lampeczkę zaprosić, ale coś mi komp szwankuje, więc jakby mnie jednak nie było to SORRY sad. Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze smile.
Miłego popołka smile.

3 880

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga ??? a z jakiej okazji lampeczką chcesz nas poczęstować ???? he ???

      Obrazek dodany przez użytkowniczkę masz urodzinki ??? bo ja tak lol:lol:

zapraszam na  torcika  Obrazek dodany przez użytkowniczkę


               i najlepszego  Obrazek dodany przez użytkowniczkę lol
siEEEEE panie częstują hiiiiii 

3 881 Ostatnio edytowany przez miga (2014-09-07 18:14:41)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile.
Taki piękny dzień, ale już się nabyłam na dworze.

BASIU, wszystkiego, co tylko najlepsze może Cię w zyciu spotkać- tego Ci życzę smile. Dzięki za poczęstunek. Dorobię sobie teraz kawkę do torcika i się częstuję smile. A no i kielonka ( lampke musze skombinowac).
Kwiat dla Ciebie smile:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
A jak tam sprawa mieszkania? Posunęło sie cos do przodu?

Nie mam dziś urodzin. Po prostu umówiłam się tu na wieczór, tylko nie wiem z kim big_smile, czy kto przyjdzie big_smile? Może co napisano na ten temat hmm?

Nie dosc, ze komp szwankuje, to jeszcze tak mi zaczal pisac:

""Nie doß?, ze komp szwankuje, to jeszcze tak mi zaczá? pisa?"big_smile.

Musze co pokombinowac, by mu normalnosc przywrocic big_smile.

Edit: ęąćśłńó- działa big_smile!!!!! big_smile

Edit: Haha, fajnie się Was wszystkie czyta.
Na laptopach się nie znam sad
Po opisie pętelek przy kurtce mózg mi sie rozjaśnił i przypomniało mi sie, że mam kurtke , o której zapomniałam. Kupiłam ją wiosną na wyprzedaży, schowałam i...zapomniałam. Ma właśnie takie pętelki, i suwak też. Od jakegoś czasu się martwiłam, że muszę kurtkę kupić na jesień, bo tamte już stare, a okazało się, że mam big_smile. To się nazywa podobno SKS big_smile?
Żyworódko, udanej imprezki u rodzinki.
Zielonej herbaty też nie lubię, ale jak częstują, to nie wypada odmówić big_smile. Jak mi coś nie będzie smakowało, to też Was zaproszę big_smile big_smile big_smile hahaaaa...
Wiecie, ja też nie wyrzucam. Kładziemy gdzieś koło bloku i zawsze znika ( i to nie dlatego, że mi nie smakuje tongue, tylko klęska urodzaju big_smile).

3 882

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudki big_smile
i Marudera też już trzeba dziś witać big_smile ......tak mi się widzi, że dziś przylatuje z tych wywczasów big_smile jakiś komitet powitalny należałoby utworzyć big_smile

Basiu masz urodzinki? a więc ŻYCZĘ  CI  WSZYSTKIEGO  CO NAJLEPSZE  I NAJPIĘKNIEJSZE

                           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

STO  LAT!  STO  LAT! .........NIECH  ŻYJE.....ŻYJE......NAM

3 883

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Zielonej herbaty też nie lubię, ale jak częstują, to nie wypada odmówić big_smile. Jak mi coś nie będzie smakowało, to też Was zaproszę big_smile big_smile big_smile hahaaaa...

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile hihihihihiiii....... ubawiłaś mnie niemożebnie!!!!! ..........a co CI tak najbardziej nie smakuje? - może akurat w mój gust utrafi? i skorzystam z tego pięknego zaproszenia big_smile

3 884 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-09-07 18:45:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Migiem się przywitowywuję, bo muszę napisać, że wieczorkiem chciałam wszystkich na lampeczkę zaprosić,..........
Miłego popołka smile.

Miga migusiem gadaj jaka to uroczystość, że zapraszasz dziś na lampeczkę?........noooooo......chyba nie dlatego, że CI wino nie smakuje ??????? big_smile big_smile


PS
MIGA - mnie też nieraz tak się poprzestawiają literki, to przelecę ręką jednocześnie po klawiszach: shift, ctrl, i chyba fn.........nooooo.....tak jak mi tam ręka się zawadzi i już jest dobrze.

3 885

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Zielonej herbaty też nie lubię, ale jak częstują, to nie wypada odmówić big_smile. Jak mi coś nie będzie smakowało, to też Was zaproszę big_smile big_smile big_smile hahaaaa...

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile hihihihihiiii....... ubawiłaś mnie niemożebnie!!!!! ..........a co CI tak najbardziej nie smakuje? - może akurat w mój gust utrafi? i skorzystam z tego pięknego zaproszenia big_smile

Witaj.
Nie wiem, ja chyba wszystko lubię big_smile, ale zastanowię się. Tzn. zieloną nie za bardzo big_smile.
Oliwek nie lubię, ale nie mam klęski urodzaju big_smile, ani w nadmiarze nie nakupiłam, ani w ogóle nie mam big_smile.
Marcin wraca 11.09

3 886

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Migiem się przywitowywuję, bo muszę napisać, że wieczorkiem chciałam wszystkich na lampeczkę zaprosić,..........
Miłego popołka smile.

Miga migusiem gadaj jaka to uroczystość, że zapraszasz dziś na lampeczkę?........noooooo......chyba nie dlatego, że CI wino nie smakuje ??????? big_smile big_smile

Migusiem wykombinowałam, że to z okazji napisania przeze mnie 700 postów tongue.
Nie mam żadnej uroczystości, ale poimprezować nie zaszkodzi. To taka odskocznia.

3 887 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-09-07 18:52:07)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MIGA - o widzisz! jednak utrafiłaś w mój gust - bo oliwki lubię big_smile ......w razie nadmiaru - nie wywalaj ich ........ja zjem big_smile......

11-go wraca MARCIN? coś mi się potaśtało z siódemką big_smile

No to co? PANI SZEFOWA.......... kto podaje w tym lokalu?


PS
MIGA big_smile - TY mi się tu nie wymiguj siedemsetką postów......hihihiii......niby to liczba okrąglutka, ale poczekaj do 1000 -ka na większe oblewanie big_smile

3 888 Ostatnio edytowany przez miga (2014-09-07 18:56:47)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

MIGA - o widzisz! jednak utrafiłaś w mój gust - bo oliwki lubię big_smile ......w razie nadmiaru - nie wywalaj ich ........ja zjem big_smile......

11-go wraca MARCIN? coś mi się potaśtało z siódemką big_smile

No to co? PANI SZEFOWA.......... kto podaje w tym lokalu?

Dzisiaj to Bacha powinna tu polewać big_smile. Ale pewnie w domu ma imprezkę.
Idę poszukam jakiego wina. A potem jakiegoś obrazka z winem big_smile.

Tej pioseneczki sobie dziś wysłuchałam ( znowu nie miałam głośników, ale potrzeba matką....cos tam coś tam...i powtykłam głośniki, gdzie pasowało i grają big_smile):

3 889

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ja sobie polałam właśnie takiej pigwówki........ostatnio spotkałam w sklepie nalewkę pigwową, a jedna kobietka bardzo ją zachwalała........kupiłam........teraz próbuję.......ale to nie jest taka - jaką ja robię!..........tzn.....ja robię lepszą........

MIGA - to jaki będzie motyw przewodni do imprezkowania dzisiejszego?  Masz pomysł?
Basia zapewne obchodzi w domku urodziny.

3 890 Ostatnio edytowany przez miga (2014-09-07 22:18:46)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

http://i44.tinypic.com/vio48l.jpg

Ja sobie polałam właśnie takiej pigwówki........ostatnio spotkałam w sklepie nalewkę pigwową, a jedna kobietka bardzo ją zachwalała........kupiłam........teraz próbuję.......ale to nie jest taka - jaką ja robię!..........tzn.....ja robię lepszą........

MIGA - to jaki będzie motyw przewodni do imprezkowania dzisiejszego?  Masz pomysł?
Basia zapewne obchodzi w domku urodziny.

Nie mam żadnego pomysłu sad. Wyobraź sobie, że też pigwówkę przyniosłam big_smile, tylko własnej roboty.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Jedyny pomysł, jaki mi przyszedł teraz do głowy to: ZALAĆ ROBAKA big_smile



Raja, jakbym nagle przestała pisać, to będzie wina kompa, nie moja- to tak na wszelki wypadek.

3 891

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MIGUSIA big_smile no fajnie, że też masz pigwówkę..........popatrz.......jaka telepatia.......

ZALAĆ ROBAKA? ..........ojjjjj.....to u mnie byłoby ciężko............bo mam sporo tych robaków big_smile

To pijmy..........

3 892

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raja, jakbym nagle przestała pisać, to będzie wina kompa, nie moja- to tak na wszelki wypadek.

OK......... jak się zdarzy taki wypadek - to polecę się kąpać i w ten sposób wykorzystam czas big_smile ...........albo popatrzę na Blondynkę..........piosenki odsłucham...........

3 893 Ostatnio edytowany przez miga (2014-09-07 22:17:57)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Raja, jakbym nagle przestała pisać, to będzie wina kompa, nie moja- to tak na wszelki wypadek.

OK......... jak się zdarzy taki wypadek - to polecę się kąpać i w ten sposób wykorzystam czas big_smile ...........albo popatrzę na Blondynkę..........piosenki odsłucham...........

To zdrówko:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Idź się kąpać, ja poczekam. Wzięło mnie na słuchanie piosenek, to w tym czasie posłucham ( i powklejam big_smile). Może jeszcze kto do nas dołączy? Nic nie wiadomo smile. Ostanio Majka z nami świętowała smile.

3 894

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jeszcze opowiem jak to było przy zakupie pigwówki.......... ta Pani która ją zachwalała nawiązała ze mną rozmowę.
Zmierzyła mnie tak od stóp do głowy i powiada: oooooo.....jaka pani podobna jest do mojej kuzynki, taka sama figura, włosy- uczesanie i te oczy.......identyczne......
Pomyślałam, że pewnie tą swoją kuzynkę widuje bardzo rzadko........

w piątek wsiadam do samochodu (jak już odbierałam męża po rehab), widzę z daleka, że uśmiecha się do mnie kobieta, macha mi i podchodzi do samochodu.........jedziemy? - pyta..........noooo jedziemy - ale wcale nie wiem o co idzie..........
Zlustrowała mnie - tu już miała pewien problem, bo siedziałam w samochodzie........... wreszcie tak po chwili.........nic......nic......
pomyliłam Panią z kimś innym, ale to nie ta rejestracja samochodu..........

kiedyś znowu - za każdym razem kiedy mnie spotykała taka inna Pani, pytała za każdym razem: Zosiu, (mam inne imię) co tam słychać....... i tu wymieniała osoby lub zdarzenia, które niby miałam znać. W końcu któregoś dnia zapytałam z kim mnie myli - speszyła się i już nie pyta.

Tymi przykładami zmierzam do tego, że podobno każdy ma swojego sobowtóra........... czy to prawda?  big_smile

3 895

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Jeszcze opowiem jak to było przy zakupie pigwówki.......... ta Pani która ją zachwalała nawiązała ze mną rozmowę.
Zmierzyła mnie tak od stóp do głowy i powiada: oooooo.....jaka pani podobna jest do mojej kuzynki, taka sama figura, włosy- uczesanie i te oczy.......identyczne......
Pomyślałam, że pewnie tą swoją kuzynkę widuje bardzo rzadko........

w piątek wsiadam do samochodu (jak już odbierałam męża po rehab), widzę z daleka, że uśmiecha się do mnie kobieta, macha mi i podchodzi do samochodu.........jedziemy? - pyta..........noooo jedziemy - ale wcale nie wiem o co idzie..........
Zlustrowała mnie - tu już miała pewien problem, bo siedziałam w samochodzie........... wreszcie tak po chwili.........nic......nic......
pomyliłam Panią z kimś innym, ale to nie ta rejestracja samochodu..........

kiedyś znowu - za każdym razem kiedy mnie spotykała taka inna Pani, pytała za każdym razem: Zosiu, (mam inne imię) co tam słychać....... i tu wymieniała osoby lub zdarzenia, które niby miałam znać. W końcu któregoś dnia zapytałam z kim mnie myli - speszyła się i już nie pyta.

Tymi przykładami zmierzam do tego, że podobno każdy ma swojego sobowtóra........... czy to prawda?  big_smile

A ja myślałam, że Wy z Żyworódką bliźniaczki, a tu ...trojaczki big_smile, Marianko big_smile.

3 896

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MIGA big_smile słuchaj piosenek - ja sobie zapalę pecika na balkonie.

Piosenki odsłucham później - bo teraz chodzi telewizor..........(m.ogląda)

3 897

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

MIGA big_smile słuchaj piosenek - ja sobie zapalę pecika na balkonie.

Piosenki odsłucham później - bo teraz chodzi telewizor..........(m.ogląda)

OK. Wklejam, to co słucham, ale Ty przecież nie musisz słuchać, bo gusta są różne.
Teraz do tańca ( takiego dla mnie big_smile):

3 898 Ostatnio edytowany przez miga (2014-09-07 22:17:17)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

smile tu były piosenki

3 899

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MIGA - niesamowity ten taniec.......... i tyle emocji........

3 900

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

MIGA - niesamowity ten taniec.......... i tyle emocji........

Widziałaś, jak tańczę ? wink big_smile

Posty [ 3 836 do 3 900 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 58 59 60 61 62 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026