Raja, Ty gdzie? ![]()
No!!! Już Cię widzę
.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 57 58 59 60 61 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Raja, Ty gdzie? ![]()
No!!! Już Cię widzę
.
Podobne tematy
Ciacho mniam no kocham mniam
a niech Nam idzie w boczki i tak jesteśmy super laski. ![]()
Ciacho mniam no kocham mniam
a niech Nam idzie w boczki i tak jesteśmy super laski.
A ja się wczoraj znowu zaczęłam odchudzać. Ciekawe, jak Anhedonia? Czy tez przytyła, jak ja? Znowu muszę ze 2-3 kilo cofnąć. Powinnam jadać tylko wirtualne słodycze
.
Ja muszę juz zmykać, bo mój mąż powrócił. Trza pogadać.
Dzięki za wspólne opijanie stówy
. Dobranoc
.
Dobrej nocy
Pierwsza setka już za Nami teraz to już z górki do 1000
miłej nocy ciau.
Już drugą lampką CYDRUJĘ
A u Was jak???? macie tam coś ?
ZDROWIE AZYLU I WSZYSTKICH MARUDÓW !
MIGA - od jutra będziesz się odchudzała ![]()

Dobrej nocy
Pierwsza setka już za Nami teraz to już z górki do 1000
![]()
![]()
miłej nocy ciau.
Ciau, no jeszcze czekam, az mi tez Raja 'dobranoc" powie
.
Już drugą lampką CYDRUJĘ
![]()
A u Was jak???? macie tam coś ?ZDROWIE AZYLU I WSZYSTKICH MARUDÓW !
MIGA - od jutra będziesz się odchudzała
Heheheheeee..., a która tu Majka?
Raja, ja tu nawet nas nie widzę
.
Hehehehe, to ja ta w srodku ![]()
Nooooo ....i masz ci los!.........ja się sposobię do zabawy, a Marudy w piernaty paszły !
Nooooo ....i masz ci los!.........ja się sposobię do zabawy, a Marudy w piernaty paszły !
Na 'dobranoc' czekam
.
Raja napisał/a:Już drugą lampką CYDRUJĘ
![]()
A u Was jak???? macie tam coś ?ZDROWIE AZYLU I WSZYSTKICH MARUDÓW !
MIGA - od jutra będziesz się odchudzała
http://i38.tinypic.com/14wgcgz.jpg
Heheheheeee..., a która tu Majka?
Raja, ja tu nawet nas nie widzę
.
Hehehehe, to ja ta w srodku
hihihihii........one wszystkie jednakowe.......na trojaczki mi wyglądają
........
miga napisał/a:Raja napisał/a:Już drugą lampką CYDRUJĘ
![]()
A u Was jak???? macie tam coś ?ZDROWIE AZYLU I WSZYSTKICH MARUDÓW !
MIGA - od jutra będziesz się odchudzała
http://i38.tinypic.com/14wgcgz.jpg
Heheheheeee..., a która tu Majka?
Raja, ja tu nawet nas nie widzę
.
Hehehehe, to ja ta w srodku
hihihihii........one wszystkie jednakowe.......na trojaczki mi wyglądają
........
Jakieś stare baby ![]()
MIGUSIA
no już.....już........mówię CI DOBRANOC
po główce głaskam i buziaczki przesyłam.
ŚPIJ DOBRZE
MIGUSIA
![]()
no już.....już........mówię CI DOBRANOC
po główce głaskam i buziaczki przesyłam.ŚPIJ DOBRZE
Pa dziouchy
.
Dobranoc
do juterka ![]()
Jakieś stare baby
mówisz????? ale zauważ jaki dobry wykop mają.........
hey Doberek czwartkowo - zapraszam na kawcię - jak co rano 
to może dołożę ciacho na ta setną stronkę 
siEEEEEE panie częstują - na to odchudzanie odpowiednia porcja
:lol::lol:
i stwierdzam
a nie Marudy
CZEŚĆ Krejzole ![]()
Moje gratulacje!!!
Heee-LOŁ!!!
Co się z Wami ludziska stało?
Ta stówa to był jakiś plan do osiągnięcia, a teraz wszyscy znużeni ocierają pot z czoła i z ulgą odsapują?
OSTATNI weekend wakacji! Jeden Wielbiciel celebruje...?
On tam pogodę ma gwarantowaną a my...
CO tam pogoda... zawsze JAKAŚ pogoda JEST!
TO jak Raju - cydr do celebracji zdatny... czy za słaby
?
I owszem Migo - ja zawsze tyję... jak tylko przestaję się pilnować
już taka moja natura ![]()
BRAK nieszczęścia to już (jakiejś miary) SZCZĘŚCIE?
NO to - na szczęście - mam DOKĄD wracać po urlopie ![]()
DOBREGO dnia i dobrego WEEKENDU ![]()
Anhedonia witaj i wszyściutkie Marudy
to ja tylko kawkę postawię na dobry początek dnia 
później poczytam - teraz znikam do realu
Hejka
Anhedonia i Basiu
Ano Anhedonia jakoś tak zamilkło pewnie szaleją jeszcze hehe, albo z Wielbicielem się zabrały.
Musi być pięknie w tej Chorwacji przynajmniej sobie chłopina wypocznie. ![]()
Dziś w moim mieście nie powiem słonko pięknie świeci no niczego sobie hehe tylko brać rower i na działkę się opalać na leżaku
Do tego kawka i jest niczym w niebie huehue.
Miłego dnia słonka pozdrawiam wszystkich
Cześć Majka, to bierz ten rower i w plener
. Ostatnio codziennie jesień, łap ostatnie promyki
.
Przyszłam na kawkę. Widzę, że antyczny fotel stoi pusty, to siadam
biorę sie za kawusie w przepięknych filiżankach z dynią na zakąskę oczu oderwać nie mogąc od bukietu hortensji
.
miga napisał/a:Jakieś stare baby
mówisz????? ale zauważ jaki dobry wykop mają.........
Ano pozazdrościć
. Ja po całym lecie barowania się ze szpadlem i haką i obżeraniu się, coby siły ku tym czynnościom nie zabrakło, teraz musze odpocząć, zeby takiego wykopu nabrać
. I to muszę, bo przecież odchudzanie zaczynam. Już się odchudzałam jeden dzień- chyba z 3 dni temu
.
Miga no racja łapać ostatnie piękne dni pełną garścią hihi. Też bym chciała takie miejsce na ziemi gdzie mogłabym herbatki się napić w małym ogródku ach się rozmarzyłam.
A po co Ty się odchudzasz kobieto przecie krzywdę sobie robisz ograniczając się od radości płynącej ze słodyczy. Nie wspomnę, że sama do ćwiczeń muszę wrócić ech nie chce, ale jeśli mam dojść do celu jaki sobie wyznaczyłam to muszę. Podobno bieganie jest świetne lub nordic walking.
Basiu, my krejzole, ale może tylko wirtualnie
? Gdybym tu zaczęła marudzić, odstraszyłabym jeszcze więcej osób niż, jak nie marudzę. Wszystko mi się nie układa, dzisiaj rano wyłam, jak bóbr. Nie potrafię sobie poradzić z kilkoma problemami. Mam do wyboru: albo pozwolić sobie siedzieć na głowie "s - - ć i przyklepywać albo mieć godność, czuć , że mam jakąś wartość. I tak źle i tak niedobrze. Chodzi tu o moją rodzinę. To pierwsze praktykowałam wiele lat czekając na poprawę, efekt był odwrotny, teraz dorosłam do drugiego etapu. Z mężem też mi się nie układa, odkąd usłyszałam słowa , których bym się nigdy nie spodziewała. Z tym też sobie ciągle nie radzę.
Życia mam już po prostu dość. Ale...jutro znowu mam gości, muszę posprzątać, upiec ciasta, ugotować co dobrego, uśmiechać się -zawsze to trochę podnosi z doła.
Anhedonia, to się odchudzamy? ![]()
Maj, Ty też się odchudzasz? Matko, nie chce mi się biegać ani nawet kijów nosić
. W domu zacznę cwiczyc leżąc na podłodze
. I muszę mniej jeść
.
A pogoda u mnie dziś piękna
. Oby w weekend też tak było.
Do tego kolega się na mnie obraził. Zupełnie nie ma dystansu do siebie i chyba żadnego poczucia humoru. Zaśmiałam się, bo źle coś przeczytał i za tym poszły jego wywody nie na temat. Dupek !
...Anhedonia, to się odchudzamy?
A co ja kogoś zabiłam? NIE MAM NASTROJU... dążę do wyglądu "trójcy od kankana" - ma być pełna obfitość
we wszelkich aspektach!
Co do rodziny. Nie od dziś wiadomo, że najlepiej (a ja nawet do tego nie mam przekonania) to NA ZDJĘCIU.
Młode pokolenie (u mnie) to jak Cie mogę... ale rówieśnicy i nestorzy (np. świętej pamięci skur...l-tatuś) to pożal się Boże ![]()
Więc chyba kumam co możesz mieć na myśli. Niemniej... ja to "uciekłabym z domu" by MIEĆ CZAS DO ZASTANOWIENIA... a naprawdę to by pokazać JAK BRAK mojej osoby krzyżuje szyki tym wszystkim biesiadującym i deliberującym imprezowiczom... SAMEMU się obsługiwać? Toć to SKANDAL
Ale to ja... żywiołowych kontaktów towarzyskich nie celebruję... albom bardzo wymagająca w tej dziedzinie albo całkiem wybrakowana ![]()
UDANEGO wieczorku wszystkim ![]()
Witam WAS KREJZOLE
aż musiałam zajrzeć do wujka G....... aby zobaczyć znaczenie tego pięknego określenia
...........bo.....ja.....jakoś nie nadążam za tym współczesnym słownictwem........... hihihi.....może być.........ni ma się do czego czepnąć ........ ![]()
Anhedonio CYDREM mogę celebrować wszystkie okazje - baaardzo mi pasuje ![]()
Już wcześniej dziękowałam CI za wskazanie tego trunku.........ale zrobię to JESZCZE RAZ
........dzięki
dzięki ![]()
Nawet się zorientowałam, że jest wiele rodzajów CYDRU, tylko nie wczytywałam się w różnice .......... zakupiłam lubelski......
Teraz też go pociągam.........muszem........bo skoro otworzyłam butelkę, a ona długo postoi ........to zwietrzeją te bąbelki.......albo się skwasi.
Na jutro zaprosiłam koleżankę.........bo za nic w świecie nie dam rady sama jej opróżnić.
Mam do wyboru: albo pozwolić sobie siedzieć na głowie "s - - ć i przyklepywać albo mieć godność, czuć , że mam jakąś wartość. I tak źle i tak niedobrze. Chodzi tu o moją rodzinę. To pierwsze praktykowałam wiele lat czekając na poprawę, efekt był odwrotny, teraz dorosłam do drugiego etapu. Z mężem też mi się nie układa, odkąd usłyszałam słowa , których bym się nigdy nie spodziewała. Z tym też sobie ciągle nie radzę.
Życia mam już po prostu dość. Ale...jutro znowu mam gości, muszę posprzątać, upiec ciasta, ugotować co dobrego, uśmiechać się -zawsze to trochę podnosi z doła.
Miga MASZ SWOJĄ WARTOŚĆ! NIE WOLNO CI W NIĄ WĄTPIĆ! - nawet przez chwilę. Z rodzinami bywa zazwyczaj źle, to tylko nieliczni żyją w pełnej harmonii - a może wcale nie ma takich - przecież są różne okresy w życiu.
"Poradzić sobie " ze słowami, które padły - faktycznie jest trudno........może DASZ RADĘ.......jeśli zdarzyły się tylko raz w chwili silnego zdenerwowania.
MIGUSIA - ja też życia mam po prostu dość....... no ale co.......jakoś trzeba je ciągnąć, robić wszystko aby było trochę lepiej...........WYKUĆ COŚ PRZYJEMNEGO Z TEGO CO JEST (wykucie dotyczy przysłowia o kowalu i losie)
Chromol to całe sprzątanie......pieczenie i gotowanie...... i obskakiwanie.......poproś aby się włączyli cokolwiek do obsługi SIEBIE. ![]()
A co ja kogoś zabiłam? NIE MAM NASTROJU... dążę do wyglądu "trójcy od kankana" - ma być pełna obfitość wink we wszelkich aspektach!
i to mi się podoba
zdrowe podejście do tematu. Gdzie te czasy????? ze cenione były kształty okrągłe u kobiety.......
te chudzinki.....co to z tyłu plecy i z przodu plecy - uważane były za chorowite i były wręcz omijane z daleka........
Hej dziewczyny ![]()
Właśnie Miga ach ta rodzina potrafi zaleźć za skórę, że brak słów. Pamiętaj, że jak chcesz porozmawiać to jesteśmy tu, aby Cię pocieszyć. W związku z odchudzaniem to ja bardziej jestem nakierunkowana na trening siłowo wytrzymałościowy, a jak przy okazji brzusio trochę zejdzie to płakać nie będę huehue.
Bieganie będę miała jako podstawę z interwałami dodatkowo pompki brzuszki itd. Jak już człowiek wciągnie się w rytm to wiem, że już samo leci. Tylko pierwszy miesiąc jest ciężki by się wdrożyć w ten rytm ćwiczeniowy.
Myślę może jutro zrobię siostrze placki jabłkowe ona bardzo je lubi, a i się nie zmarnują. ![]()
Raja jak psina?
Miłego wieczoru
WITAJ MAJKA ![]()
Pytasz jak psinka?
Psinka ma wyznaczoną godzinę 9.30 w poniedziałek na operację - usunięcie obydwu jąder, jako, że jedno jest bardzo powiększone a drugie zmniejszone.
Nie wiem jak ja przeżyję ten poniedziałek. Już dziś dostał inny zastrzyk pod kątem przygotowania do operacji, a jutro i w niedzielę mam mu dawać po półtorej tabletki czegoś.......
W ubiegłym roku miał narkozę na czyszczenie ząbków z kamienia i 4 ząbki miał wyrwane - piesek to zniósł dobrze (gorzej było ze mną) .......to mam nadzieję, że teraz też wszystko pójdzie dobrze.
Psina za 2 miesiące skończy 8 lat.........nie wiem kiedy to zleciało.
W przyszłym tygodniu - to już chyba ja wykorkuję z tej gonitwy.........bo na godz 15-tą będę woziła męża na rehabilitację.
Mam wszystkiego dość!
Bardzo sobie pomarudziłam, na to konto znowu poleję CYDREM.
MAJKA - miłych ćwiczeń i samozaparcia - abyś nie zrezygnowała zbyt szybko.
Mnie też pewnie zakonnice (bo u nich jest rehab) wezmą do galopu w sprawie ćwiczeń gimnastycznych .........jak czekam - to mnie zapraszają na sale gimnastyczną.
mam tu swoje zdjęcie z ubiegłorocznych ćwiczeń na sali gimnastycznej........hihihii.......tak właśnie ćwiczyłam.......
ech......widzę, że nikogo nie ma......a więc MIŁEGO WIECZORKU I MIŁEJ NOCKI.
Bardzo mi przykro, że tyle trosk masz na głowie. Moja Nelka ostatnio jak na spacerze łapkę sobie rozwaliła o jakieś szkło to przeżywałam bardziej niż ona i to kilka dni. Kocha się te zwierzaki i dlatego jest nam tak trudno. Aż dwa razy czytałam, że zakonnice prowadzą ćwiczenia rehabilitacyjne. Życzę zdrowia Twemu mężowi i siły dla Ciebie byś to wszystko przeszła. Fajna focia ![]()
Lecę na komedię romantyczną pa.
Jeszcze zawróciłam, zobaczyłam MAJKĘ ![]()
MAJA - u nas zakonnice utworzyły cały kombinat rehabilitacyjny, łącznie z pobytami stacjonarnymi. Dotychczas przyjmowały na pobyty prywatne, a w tym roku mają już podpisaną umowę z NFZ. Na masaże ludzie przyjeżdżali z całej Polski od wielu lat, a później w odzyskanych budynkach gdzie mieściła się szkoła średnia i specjalna - zrobiono kapitalny remont i jest duży ośrodek z własnym lekarzem neurologiem (lek.dostępny non-stop) rehabilitantami i całym zapleczem gospodarczym.
Oprócz tego prowadzona jest rehabilitacja dochodząca........z tym, że na wolne miejsce długo się czeka. Mój mąż był zarejestrowany w ubiegłym roku w sierpniu.
Hey tylko kukam
Miga - najlepiej to wyrzucić z siebie - co masz na sercu ![]()
ale z drugiej strony Netki - to forum publiczne każdy może czytać bez logowania
i nie da się wszystkiego pisać
Rajka -:) to masz stresa z tą poniedziałkową operacją RUBINKA ?? dobrze pamiętam ????
zmykam do jutra Mychy ![]()
Cześć Marudy! Znowu marudzicie
?!!!
Anhedonia, to Twój tatuś też był s....l? Wiesz co, pisze to i się śmieję, czyli nie jest ze mną aż tak źle
. To mówisz, że się nie odchudzasz? Ja się odchudzam, tak, jak zwykle
.
Majka, dzięki, ale jam nie skłonna do zwierzeń
. Teraz to już tak naprawdę nikt mnie nie zna i nikt o mnie nic nie wie. Zauwazyłam, że jak się biadoli na jakiś temat, to tylko się o tym więcej myśli, tak jakby sobie człek utrwalał. Powodzenia w tych sportach, byłam młodsza to tez miałam siłę na to i ochotę
. Kiedy będzie sernik
?
Raju, to jednak operacja? No ja cię! Szkoda
, ale oby wszystko poszło dobrze. Pewnie cydr Cię uspokaja. Ja tak mam, alkohol mnie uspokaja, ale z tego można popaść....Muszę uważać.
Basiu, właśnie, to forum publiczne, lepiej imprezować niż wszystko opisywać- takie jest moje zdanie. Oczywiście każdy może mieć inne. Mi daleko do wylewności nawet w życiu realnym, a co dopiero tu.
Na koniec dodam, że mam nieskompletowaną apteczkę
. A obustrony dupohlast, to w ogóle w apteczce nie trzymam
Hm...i plemnikhaltów też...
.
Co do gości, to ja się juz dawno wycwaniłam i ile mogę, to wykorzystuję. Nawet nieraz to muszą przywieźć ze sobą, jak co chcą pojeść znienacka, bo jak nie przywiozą, to nie ma
. Skąd mam nagle wziąć? Róznie to bywa, jednych trzeba poobsługiwać, inni sami sobie radzą i tych wolę
.
Dobrego spania. Raja, Ty uśniesz?
hey Marudy - witam sobotnio
>>
a u mnie na odwyrtkę ![]()
Ojca - miałam fajnego
:lol:
za to Matkę mam okropnie upierdliwą
bo z reguły mam niskie ciśnienie - ona dba o mnie i je reguluje - podnosząc je do wysokiego
:)
przynajmniej raz w tygodniu
:)
miłej soboty
:lol:
Oooooo.... Kawina!
Dzięki Barbarko!
Cóż - rodziców się nie wybiera
Ja miałam "romantycznie", bo oboje byli "trudni"... ale, że oboje już są na lepszym świecie, można z niejakim dystansem na nich spojrzeć... Gdyby nie te "urzędowe świństwa", którym nawet po latach, trzeba stawić czoła
(o tatusiu mowa)
Dziewczyny widzę psiarnią otoczone.
Raju nie turbuj się - lepsza operacja, która definitywnie ukróci dolegliwości stworzenia. W zeszłym roku przez cały sierpień walczyłyśmy z ropomaciczem naszej psicy. Co się nacierpiała to szkoda słów. Specjalny chirurg przyjeżdżał, nocne czuwania, potem zastrzyki... Mnie za to nacierpiała się kieszeń - całą "gruszę" wyasygnowałam i ledwo starczyło. Ale efekt JEST
jak młoda sarenka sobie teraz bryka... chociaż wagi przyciężkiej. Śmieję się, że starzejemy się równolegle
w TAKIM towarzystwie zawsze przyjemniej się to znosi ![]()
TO co robimy z tym ostatnim weekendem wakacji? Żeby nie zmarnować... bo każdy jeden dzionek "se ne wrati..."?
Witam Basię
i Anhedonię
przynajmniej WY DWIE jesteście dziś NIEZAWODNE ![]()
Reszta MARUDEK dostaje upomnienie - na razie ustne...........ojjjjj MIGA - wybacz, że wkraczam w TWOJE kompetencje
.........
Basiu dobrze pamiętasz, że mój piesek ma na imię Rubi - a mówię zdrobniale: Rubinek........hihihii.....z tym jego imieniem są zabawne sytuacje. Już kilka razy się zdarzyło, że ktoś ze znajomych zapomina jego imienia i powiada: oooojjjjjj......wiedziałam, że imię pochodzi od kamienia szlachetnego.........chyba brylancik..........
Anhedonio dziękuję CI bardzo - dodałaś mi dużo otuchy swoim wspomnieniem ubiegłorocznym o psince.
Miga pytałaś wczoraj późnym wieczorem czy mogę usnąć........odpowiadam dopiero dziś, bo wcześniej nie widziałam pytania. MIGUSIA - kłopoty z zaśnięciem to ja miewam zawsze - ratuję się wspomagaczami ......czyli połóweczką tabletki nasennej.........a jak jest bardzo źle - to biorę całą.
Napoje alkoholowe nie działają na mnie nasennie - wręcz przeciwnie, nie podnoszą mi również nastroju - tylko obniżają - jakiś dziwoląg ze mnie........
No to .....co z tym ostatnim weekendem wakacyjnym?????? są jakieś propozycje????
A mnie jest szkoda lata
niechby już były te upały
jakoś by się wytrzymało ![]()
Pozdrawiam WSZYSTKIE MARUDY
........to tak na wszelki wypadek......gdyby się okazało, że już NIKT dziś nie zajrzy ![]()
PS
zupełnie zapomniałam wyrazić swój zachwyt na temat składu apteczki - po czesku
Basiu - arcydzieło! ![]()
Doberek Marudy
niedzielnie
witam poranek kawencją 
senks Raja
też mi szkoda lata - bo tak nagle się skończyło ![]()
dzisiaj ma być deszczowa niedziela bleeeeeeeee
hiii - była u nas czeszka w rodzinie
jak rozmawiałyśmy o mascarach - była mowa o przedłużaniu żywotności mascary
i ona mówi - dać kapkę wizinu hiiiiiiiiiiii
( pare kropli do oczu
) miłego dnia
wszyściutkim ![]()
Witam niedzielnie ![]()
Też bym wolała by lato trwało dłużej, a tak to jesienna aura nie powoduje we mnie dobrego nastroju. Właściwie to od września, a października zaczynam odliczanie do wiosny. Najbardziej to nie znoszę tego jak szybciej robi się ciemno i tych deszczy już nie wspomnę o zimnie hehe. To pomarudziłam hihi i to tak w niedzielny poranek. Najlepiej byłoby się przeprowadzić gdzieś gdzie jest cieplej. ![]()
Basia super apteczka ![]()
Wczoraj zrobiłam siostrze placki jabłkowe, ale pyszne wyszły mniam
Ostatni dzień sierpnia, a ja nie mam pomysłu jak go spożytkować. Teoretycznie mogłabym pójść na koncert wieczorem, ale nie chce mi się iść samej, a ma skomputeryzowana siostra ani myśli się poruszyć.
Ale ze mnie maruda
miłej niedzieli ![]()
Doberek Marudy
niedzielnie
senks Rajateż mi szkoda lata - bo tak nagle się skończyło
dzisiaj ma być deszczowa niedziela bleeeeeeeee
Witaj niezawodna pobudko-niezabudko (?) ![]()
hiii - była u nas czeszka w rodzinie
jak rozmawiałyśmy o mascarach - była mowa o przedłużaniu żywotności mascary
i ona mówi - dać kapkę wizinu hiiiiiiiiiiii
( pare kropli do oczu) miłego dnia
wszyściutkim
Hi, hi... fajnie jest mieć. Kapka to po ichniemu? Nie wiedziałam. Moje najstarsze dziecko TYLKO przejeżdżało przez Czechy a do rodziny "przylgnęła" pomazanka ![]()
Witam niedzielnie
Też bym wolała by lato trwało dłużej, a tak to jesienna aura nie powoduje we mnie dobrego nastroju. Właściwie to od września, a października zaczynam odliczanie do wiosny. Najbardziej to nie znoszę tego jak szybciej robi się ciemno i tych deszczy już nie wspomnę o zimnie hehe.(...) Najlepiej byłoby się przeprowadzić gdzieś gdzie jest cieplej.
Trza "dać cynk" Wielbicielowi - niech nam tam w tych cieplejszych rejonach świata "rozpatruje" co i jak ![]()
Mieszkać można w każdym kawałku świata odkąd zrobiła się to taka "globalna wioska"
Wczoraj się wyluksusowałam za wszystkie czasy na świeżym powietrzu - jako, że uznałam iż może to być jedna z niewielu ostatnich takich okazji tego roku... znaczy na hamaku z książką (i lodami
)
trudno bowiem bujać się w hamaku odzianym w palto i/lub z parasolką
DOBREJ Niedzieli ludziska ![]()
Raju - będzie dobrze z psiuńciem. Jest w najlepszych rękach, jakie mogłaś mu zapewnić...
Anhedonia ale fajnie się wyluksusowałaś
Wielbiciel jak wróci to może wstawi jakieś zdjęcia to byśmy miały choć namiastkę tego ciepełka.
Też dziś coś poczytam hehe a i staram się ułożyć puzzle 2000 i dam je prawdopodobnie na tył komody bo takie przedzielenie pokoju zrobiłyśmy z akwarium i są fajne i wygodne dwie strefy.
Miłego dnia
Hej
. Przyszłam zobaczyć, czy jest kawka
. No to biorę i pije. To już druga. Najchętniej to bym teraz piwo wypiła. Chyba się nie wyspałam. Tylko boję się, bo ktoś ma po coś wpaść, a ja po tym piwie mogłabym zachowaniem wykazać zawartość alkoholu we krwi
.
Fajnie było, goście się sami obsługiwali. Wyspali się i pojechali. Jestem "samotnikiem", ale przymuszona do kontaktu z ludźmi czuję się lepiej, tak, że chyba wszyscy są zadowoleni .
Basiu, ja jako złośliwiec
od razu muszę powiedzieć, ze Twoja matka o Ciebie jednak nie dba. Czyż nie powinna podnosić Ci ciśnienia codziennie, skoro masz niskie
?
No Anhedonia, u mnie też "oboje trudni", do tego ja chyba też trudna
- żadnych szans na szczęśliwość
.
Raja, dobrze, ze masz tabletki, bo pewnie byś teraz w ogóle nie spała, a przecież właśnie teraz musisz być wypoczęta. Psinka nie może się denerwować ani też wyczuć od Ciebie żadnego niepokoju, bo się będzie bać, prawda?
Mi też szkoda lata. Co ja będę robiła zimą ?:( Albo z nudów przytyję albo znowu się odchudzę
.
Maja, jak Ty dobra siostrzyczka. Wymagaj wdzięczności: np. placki za koncert
. Szkoda, że PRZYJACIEL w innym mieście. Nie mógłby przyjechać
?
Hamaka nie mam, ale sie dzisiaj wyhuśtałam- bez czytania
, tylko z myślami...
Marcin powinien był wziąć laptopa, prawda? Moze juz ma namiary na jakieś fajne miejsce i by nas tam wszystkie sciagnął na stałe
. Musze na razie konczyc.
Zyworódko, co z Tobą ?
Hej Miga zgadzam się Marcin mógłby dać namiary to byśmy się tam zabrały hehe. No ni czorta by siostrę wyciągnąć na zewnątrz hehe, a mój przyjaciel to w weekend najczęściej pracuje, a i ciągnąć go i dziecko taki kawał jak jutro 1-wszy dzień szkoły no nie da rady. Alternatywa to pójść samej, albo posłuchać z okna też coś słyszę taka wersja dla leniwców jak ja. ![]()
Oglądałam aparaty cyfrowe i taki wybór, a ja czuję się w nim zakręcona. Bo do swoich potrzeb chciałabym niekoniecznie lustrzankę cyfrową, ale i niekoniecznie słabej jakości kompaktówkę więc szukam odpowiednika dla mnie. Zna się, któraś z Was by cosik doradzić?
Rajka co spojrzę na mego psiaka to myślę o Twoim jutro będę myśleć o Was. O właśnie małpa przybiegła z zabawką i piska ech, jak jej nie kochać bestia jedna. ![]()
Miłego wieczoru
Wpadam dziś tylko się przywitać
WSZYŚCIUTKICH POZDROWIĆ i UŚCISKAĆ
.........do niczego więcej się nie nadaję.
Dziś był piękny, słoneczny, prawdziwie letni dzień. Koleżanka zaprosiła mnie na kawę.........ale też nie odetchnęłam, bo JEJ mąż właśnie wyszedł ze szpitala.
W ubiegłym tygodniu wybrali się z wizytą do córki - szli do autobusu........po drodze mąż JEJ osunął się.....upadł........postawiła Go przy słupie, a sama zamiast wezwać pogotowie zwróciła się do znajomego aby zawieźć Go na Izbę Przyjęć. Były kłopoty z przyjęciem do szpitala - bo sam się zgłosił.........odsyłali do lekarza rodzinnego po skierowanie.
Uprosiła lekarza aby przyjął męża na Oddział ......... stwierdzono mini udar.
Na spacerze z pieskiem spotkałam się z drugą kumpelką (od spacerów)......... Ta z kolei uraczyła mnie opowieścią, że JEJ mąż leży w szpitalu wskutek ciężkiego pobicia..........pod sklepem monopolowym była jakaś akcja z siekierą.......facet ma rozłupaną czaszkę (już zszytą).........dodatkowo 4 krwiaki. Lekarze czekają z operacją, bo być może krwiaki się wchłoną same.
Już dziś nigdzie się nie ruszam........bo znowu mogę usłyszeć o jakichś okropnościach......... a póki co WAS nimi uraczyłam - czyli podzieliłam się.............
Majka odnośnie aparatu cyfrowego - przekażę CI moje doświadczenie - jak zechcesz skorzystasz z niego.
W tym temacie podpowiadał mi chłopak - informatyk, który zajmuje się moim komputerem, ale było to jakieś 3 lata temu.
Kupiłam prosty aparat bez żadnych bajerów. Jest to BENQ (Benku)..........razem z ładowarką kosztował coś około 400 zł.
Robi ładne zdjęcia i jego obsługa nie jest skomplikowana. Dla takiego fotografa jak ja - wystarczający.
Popytaj osobę znającą się na rzeczy, na pewno dobrze Ci doradzi jak określisz dokładnie czego oczekujesz.
Wspominacie Wielbiciela? ...........ja też tak sobie myślę, że zwiedza, napawa się cudnymi widokami.......podczas gdy u nas szaro......buro i ponuro. Może chodzi również na koncerty? ![]()
Miga wcale się nie martwię co będę robiła zimą
......hihihii.....nawet się cieszę, że nie będzie mnie ciągle gnać........w stronę słońca....... ![]()
Zaglądam jeszcze do książki J.Bralczyka - jakie porzekadła mamy na dziś i na jutro
a więc:
dziś:CO WOLNO WOJEWODZIE, TO NIE TOBIE
............ nawet prawdziwe.......nie powiem ![]()
jutro: UCZ SIĘ, UCZ, A GARB CI SAM WYROŚNIE
........... popularne, często używane ![]()
Cześć dziewczęta ![]()
Jak to miła ODMIANA - miała być parszywa pogoda a było miło i przyjemnie...
Jak Raja do Bralczyka to ja do swojego "must have" kalendarza "Rok dobrych myśli" Pawlikowskiej:
DZIŚ: "Wiem, że nie wszystko musi być tak, jak chcę. UCZĘ się akceptować świat i siebie samego" (i muszę się lepiej do tego przyłożyć
"
JUTRO: "Szukam prawdy. Kieruję się uczciwością. Wiem, że dotrę do celu"
DOBREGO wieczorka wszystkim ![]()
Jak Raja do Bralczyka to ja do swojego "must have" kalendarza "Rok dobrych myśli" Pawlikowskiej:
DZIŚ: "Wiem, że nie wszystko musi być tak, jak chcę. UCZĘ się akceptować świat i siebie samego" (i muszę się lepiej do tego przyłożyć wink "
JUTRO: "Szukam prawdy. Kieruję się uczciwością. Wiem, że dotrę do celu"
Piękne są te MYŚLI - pokrywają się z moimi ......tylko mam jeszcze trochę a nawet sporo kłopotu z akceptacją świata.......pracuję nad tym ![]()
a do mnie dziś przemawia wierszyk M.PAWLIKOWSKIEJ-JASNORZEWSKIEJ:
-ZMĘCZONA, LEDWIE IDZIE,
NA KIJU SIĘ OPIERA.
PRZEJECHANA PRZEZ ŻYCIE
JAK PRZEZ ZŁEGO SZOFERA.
No to miłego wieczorku ![]()
Doberek dziewczęta w Marudowie ![]()
witam wrzesień i nowy tydzień kawcią 
i zmykam - później poczytam ![]()
Hej, hej
, witanko.
Basia, zaraz zrobię sobie kawkę, ale jak mi tak nie mrugnie, to...to ją pożrę za karę
.
Raju, pamiętamy o Tobie i trzymamy kciuki ( może powinnam pisać za siebie, ale nie wątpię, że to dotyczy całego Azylku).
Ja tak naprawdę też sie nie martwię, co będę robiła zimą, bo niestety, ale mi zajęć to nie zabraknie.
Maju, na aparatach się nie znam. Mogę tylko powiedzieć, ze według moich młodych, to najlepiej fotografować aparatem telefonicznym- zawsze się go ma przy sobie, a teraz takie aparaty, że zdjęcia wychodzą bardzo dobre.
To ja Wam z "Myśli Ojca Pio na cały rok":
1 września:
"Trzeba kochać, kochać, kochać i nic więcej."
To udanego tego dnia 1 września.
Dzień dobry Basiu i Migo
Witam WSZYSTKICH którzy dziś przyjdą
Dziewczyny bardzo WAM dziękuję za kciuki, myśli i słowa otuchy.
Operacja mojego pieska trwa. Przyjechałam do domu i włączyłam komputer aby czas szybciej zleciał........tak gdzieś do godz.12-ej.........a jeśli wcześniej się wybudzi - to wet zadzwoni do mnie.
Muszę się WAM przyznać, że teraz to dla mnie przydałaby się jakaś specjalna opieka...........ciężko to znoszę..........chyba to jest zachowanie typowo histeryczne........ale dokładnie pamiętam ten dzień 1 września przed siedmiu laty - kiedy to jechaliśmy po pieska do Łańcuta............ czasami przeleci mi myśl taka .......byle jaka........ ttfffuuuuu
Pozdrawiam WAS i życzę aby KAŻDA miała dziś lepszy dzionek od mojego.
PPAAAAAAA
Witajcie, jestem już w domu. ![]()
Dużo naczytałam się marudzenia: "a mnie jest szkoda lata"..........chociaż to kalendarzowe jeszcze trwa.
Ale czy marudom ktosik i cosik dogodzi???
NIE, mają to we krwi!
To narzekanie: że pada, że nie pada, słońce praży za bardzo, a to znowu mało słoneczka, wieje wiatr, jest bezwietrznie.......
Dla mnie zbliżający się koniec lata, oznacza mijający bezpowrotnie czas i wchodzenie w kolejną piękną porę roku: złotą Polską jesień. ![]()
A później zima i święta, święta..... i KONIEC ROKU pańskiego 2014.
Nie wiem jak Wam, ale mnie ten rok migusiem przelatuje.....
Raju, będzie dobrze. ![]()
Wiem, co przeżywasz, bo moja psina też miała operacje.
Jestem z Tobą.
Koniecznie dopilnuj, aby weterynarz zalecił podawanie leków przeciw bólowych w odpowiedniej dawce.
Trzymaj się. ![]()
Witaj Żyworódeczko
Dziękuję CI za wsparcie........że przeżywam, to mało powiedziane, ale już nie będę marudziła bo.......wyczerpałam swój limit w marudzeniu.......na wiele.....wiele dni.........
Chce mi się płakać, ale na płacz mogę sobie pozwolić dopiero wieczorem......a to dlatego, że nie mogę dopuścić aby oczy stały się jak u królika, a ponadto jazda samochodem mnie czeka, bo od godz.15-ej rozpoczyna się rehab. męża i muszę GO dowieźć. Najpierw lekarz neurolog zapisze odpowiednie zabiegi............
Psinka już jest w domu, ale jeszcze chwieją mu się łapki. Okazało się to najgorsze, ale wet powiada, że na razie nie widać aby poszło dalej. Będzie pozostawał pod opieką lekarską, a za 2 tygodnie zrobi prześwietlenie czy wszystko wewnątrz jest OK.
W środę kontrola a jutro otrzyma w domu tabletki.
Bidulek leży teraz, ale jak zbliżam się do niego, to merda kitką. Dziś na czas mojego wyjazdu z mężem na rehab. przyjdzie koleżanka...........w razie gdyby coś się działo.
Jak się nie zapłaczę wieczorkiem ......to zajrzę.
Ja na sekundkę, z ciekawości. No i masz ci los. Ale, jak nie jest rozniesione, to jest bardzo duża szansa na zdrowie. Trzymaj się.
Czy to nasze zycie aby na pewno jest piękne ? ![]()
Żyworódko, dobrze, że wróciłaś. Czy już zdrowa?
Czy to nasze zycie aby na pewno jest piękne ?
Biorąc pod uwagę, że dokładnie 75 lat temu dzieci nie miały szansy pójść do szkoły, bo ludziom na głowy zaczęły się sypać bomby... i to, CO TERAZ dzieje się u naszych sąsiadów?
TAK na pewno życie jest piękne
Nie należy krakać, by czegoś NIE wykrakać.
Biedna ta psina, ale skoro wcześnie interweniowano to pewnie i rokowania lepsze
Pogłaszcz go od nas Raju ![]()
Żyworódko - wypoczęłaś za wszystkie czasy? Akumulatory naładowane
?
WIOSŁUJEMY kochani, wiosłujemy... do kolejnego etapu naszej podróży
dobrego dnia i dobrego tygodnia wszystkim!!!
Witam ![]()
Rajka ja również przesyłam buziaki. Trzymaj się ciepło ![]()
Dziękuję Wam za odpowiedź odnośnie aparatu
Miłego wieczoru
witam Marudki wieczorkiem ![]()
Rajka - jak teraz wieczorkiem RUBINek
????????
dzięki dobra dziouszko za podpowiedź dla Klaudynki
przecież taki trasport medyczny powinien być zaproponowany i zlecony przez tą psudo p. ordynator na Dzień Dobry ![]()
pozdrawiam wszystkie Mychy Marudkowe
:lol:
h
Witaj Żyworódeczko
Dziękuję CI za wsparcie........że przeżywam, to mało powiedziane, ale już nie będę marudziła bo.......wyczerpałam swój limit w marudzeniu.......na wiele.....wiele dni.........
Chce mi się płakać, ale na płacz mogę sobie pozwolić dopiero wieczorem......a to dlatego, że nie mogę dopuścić aby oczy stały się jak u królika, a ponadto jazda samochodem mnie czeka, bo od godz.15-ej rozpoczyna się rehab. męża i muszę GO dowieźć. Najpierw lekarz neurolog zapisze odpowiednie zabiegi............Psinka już jest w domu, ale jeszcze chwieją mu się łapki. Okazało się to najgorsze, ale wet powiada, że na razie nie widać aby poszło dalej. Będzie pozostawał pod opieką lekarską, a za 2 tygodnie zrobi prześwietlenie czy wszystko wewnątrz jest OK.
W środę kontrola a jutro otrzyma w domu tabletki.
Bidulek leży teraz, ale jak zbliżam się do niego, to merda kitką. Dziś na czas mojego wyjazdu z mężem na rehab. przyjdzie koleżanka...........w razie gdyby coś się działo.Jak się nie zapłaczę wieczorkiem ......to zajrzę.
Kochana Raju, popłacz sobie, niechaj popłyną Ci łzy dające ukojenie, upust nagromadzonego bólu i przeżyć - nigdy " nie zamykaj się na płacz:
......... w życiu wszystko jest i czerń i biel, pół na pół......."
Przytulam Cię....i kliknij, nawet ze łzami w oczach......
Marudki, dziękuję za troskę, czuję się dobrze, jak 'przysłowiowa ryba w wodzie', zaczęło się na kichaniu i skończyło na nim. ![]()
Gorzej z rybką. ![]()
Jak było słońce to pozasłaniałam wszystkie okna, a w akwarium nie ma światła.
Po chyba dwóch dniach woda coś zaczęła być mętnawa. Dzwonię do syna, a on mi mówi, że pewnie za dużo dałam pokarmu rybce.
Więc w następny dzień nie dałam, a woda zaczęła capić. Syn poradził, żebym z połowę wody wylała i nalała świeżej.
Tak zrobiłam i też capiło.
Wyniosłam akwarium na piętro.
Jak przyjechali, to się zastanawiali, co się mogło stać, bo rybkę mają dwa lata i nigdy się tak nie zdarzyło.......i syn znalazł raczej prawidłowe wytłumaczenie. Pozasłaniałam okna i w akwarium wytworzyła się tzw. sinica z braku dostępu światła.
Syn zaczął wszystko wyparzać, co było w środku, kamyczki, sztuczne glony, ale i tak zapaszek się utrzymał.
Na koniec polał wrzątkiem akwarium.........które, pyk.......pękło.
Tak, że wszystko do wyrzucenia, ale na szczęście rybka przeżyła, przynajmniej jeszcze żyła jak wyjeżdżaliśmy.
Aż się boję zadzwonić... (:
A syn powiedział, że mnie podliczy..... ![]()
Anhedonio, wypoczęłam........i to bardzo.
Na werandzie wysiadywałam, rankiem czasem i w pidżamie, każdego dnia miseczkę malin pałaszowałam, posiłki jadłam o której chciałam, długie rozmowy na telefon przeprowadzałam, filmów do późnej nocy się naoglądałam. ![]()
Tak lubię. ![]()
Tyle, że obawiam się, czy na jakiś kolejny wyjazd powierzą mi opiekę domu........
Ciekawa jestem, jak tam nasz Wielbiciel, może spotka swoją drugą połówkę.......dobrzy byłoby, a gdyby jeszcze chorwatkę, to marudki całą ekipą do nich zjeżdżamy.
A co! Niech wie jak go lubimy. ![]()

hii witajcie Marudy wtorkowo na kawencje zapraszam 
ŻYWORÓDKO teraz Syncio zastanowi się czy Cię wynająć do pilnowania mieszkania
:lol::lol:
przynajmniej sobie kupią mniejsze akwarium hiiiiiiiiii ważne ,że rybka przeżyła
:)
słonecznego wtorku życzę .....
Rajka jak tam dzisiaj RUBINek ???? ![]()
(...)
ŻYWORÓDKO teraz Syncio zastanowi się czy Cię wynająć do pilnowania mieszkania:lol::lol:
przynajmniej sobie kupią mniejsze akwarium hiiiiiiiiii ważne ,że rybka przeżyła:)
słonecznego wtorku życzę .....
Rajka jak tam dzisiaj RUBINek ????
Mam jednak nadzieję, że to zdarzenie pójdzie w zapomnienie, bo było nieumyślnie z mojej strony.
Tu winna jest tylko i wyłącznie: SKS. ![]()
A dla mnie pobyt tam, to taki AZYL w realu.
Też życzę słonecznego dzionka i czekam na wiadomości od Raji. ![]()
Witam wszystkich
Basia ja dziś też tak wyglądałam rano jak ten kot hehe. A na obiadek rybkę wciągłam z puszki takiego mam dziś lenia.
Raju jak tam Rubinek?
Pozdrawiam wszystkich
Witam marudy po dość długiej nieobecności ![]()
Od jakiegoś czasu głównie nadrabiam zaległości w książkach. Uwielbiam czytać. Do tego herbatka, czekoladka jakaś i odpływam
.

Ja dziś na obiad miałam zupkę - nie mam ochoty na nic innego jakoś.
wracam do książek ![]()
Dzień dobry
Witam WSZYSTKIE MARUDKI
Bardzo się śpieszyłam aby zajrzeć do AZYLU, bo tak się składa, że ostatnie dni mam baaaardzo zajęte.......między innymi z powodu dostarczania męża na rehabilitację...........cały dzień jest rozwalony, bo rehab. zaczyna się o godz.12-ej.........i tak będzie przez 3 tygodnie z wyłączeniem sobót i niedziel.
Komunikat Rubinkowy - jest bardzo optymistyczny.
Już wczoraj wieczorkiem doszedł do siebie.........zjadł, wyspacerkował się i wszystkie czynności i zachowania są prawidłowe.
Na spacerki znosiłam go po schodach - ojjjjjjj.....było mi ciężko.........ale bałam się o szwy. Dziś od rana schodził samodzielnie, ale przy wchodzeniu oglądał się............troszkę mu pomogłam jeden raz.
KOCHANE MARUDKI - bardzo WAM dziękuję za zainteresowanie
czułam od WAS płynącą dobrą energię i nie byłam osamotniona.
Na razie przerywam pisanie ponieważ przyszła koleżanka na posiadówkę.
Wrócęęęęęęę ![]()
Strony Poprzednia 1 … 57 58 59 60 61 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026