netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 091 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 49 50 51 52 53 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 251 do 3 315 z 10 608 ]

3 251 Ostatnio edytowany przez miga (2014-07-20 22:44:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Miga, dzięki za życzenia.....pooooowoli wracam do zdrowia. A chodzi o to, że za bardzo sobie podmaściłam - najpierw myślałam, że to po zjedzeniu pierogów ze skwarkami i włoskiej kapustki, suto omaszczonej. Ale sobie przypomniałam, że to prawdopodobnie zaszkodził mi chlebek opiekany na tłuszczu i posmarowany dżemem, który sobie zaserwowałam późnym wieczorem......tak mnie cosik naszło na taki smak.
Na drugi dzień jeszcze tym tłuszczykiem się doprawiłam.
Nadal dzisiaj jeść mi się nie chce, ale chociaż przyjmuję płyny. Dziwne, ale bóli nie mam, jedynie dzisiaj lekkie gniecenie w podbrzuszu.
Mam nadzieję, że obejdzie się bez lekarza. smile

miga napisał/a:

(...)Postawiłam "wysoka poprzeczkę", chacha, ale znowu nadrobiłam trochę zaległości tzn. przeczytałm 84 stronę ( tak mi sie chwilami wydawało, że tam sporo o mnie tongue)(...)

Hihiii...... uderz w stół, a nożyce się odezwą. tongue


A znasz to: gospodarz zachęca gości 'proszę, jedzcie, jedzcie'......a, wypowiedziane ze zmiękczeniem: 'proszę, jedźcie, jedźcie'....

Znam, znam big_smile, nawet: "bierzcie i jedźcie" big_smile. Pojechali, a ci co mieli zostac pokładli dzieci spac i...nie wiem, co robią big_smile.

Chciałabym nie czuc głodu, ale bez przyczyny. Trochę namieszałaś i stad takie samopoczucie. Wzięłaś chociaż sylimarol?

A co do "nożyc", hm...dobrze wybrnęłaś, jestem kontenta big_smile.

3 252

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Migo czuję smutek z powodu, że nie posiadam swojej drugiej połówki. Nie mogę nikogo wziąć za rękę, pocałować, przytulić, w chwilach smutku obetrzeć łzy z twarzy, pocieszyć, troszczyć się. Iść razem przez życie niezależnie od okoliczności losu. A, Lidija Bacic? No cóż to już inna bajka.

Pewnie, ze to smutne, Zyczę Ci, zeby znalazła sie ta połówka,  zebyś był szczęsliwy. Wiem, ze to niewiele takie zyczenie, ale tylko to można zrobic smile.
Ja tez nie jestem osobą "stadną", tak jak tu o sobie napisała Anhedonia, jestem właściwie samotnikiem, ale tak zupełnie sama nie chciałabym byc, zdałam sobie z tego sprawę całkiem niedawno. Moze z tego powodu tak się teraz ludzie krecą w moim otoczeniu- bo zmieniło się moje myślenie...?- Ale to tak na marginesie.


Życze wszystkim dobrej nocki i smacznej kawki srana od Basi big_smile. Uciekam spac, zmęczona jestem. Znowu zapomniałabym pomarudzic! Otóż; wczoraj upiekłam zakalca sad. big_smile

3 253

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Migo czuję smutek z powodu, że nie posiadam swojej drugiej połówki. Nie mogę nikogo wziąć za rękę, pocałować, przytulić, w chwilach smutku obetrzeć łzy z twarzy, pocieszyć, troszczyć się. Iść razem przez życie niezależnie od okoliczności losu. A, Lidija Bacic? No cóż to już inna bajka.

Pewnie, ze to smutne, Zyczę Ci, zeby znalazła sie ta połówka,  zebyś był szczęsliwy. Wiem, ze to niewiele takie zyczenie, ale tylko to można zrobic smile.
Ja tez nie jestem osobą "stadną", tak jak tu o sobie napisała Anhedonia, jestem właściwie samotnikiem, ale tak zupełnie sama nie chciałabym byc, zdałam sobie z tego sprawę całkiem niedawno. Moze z tego powodu tak się teraz ludzie krecą w moim otoczeniu- bo zmieniło się moje myślenie...?- Ale to tak na marginesie.


Życze wszystkim dobrej nocki i smacznej kawki srana od Basi big_smile. Uciekam spac, zmęczona jestem. Znowu zapomniałabym pomarudzic! Otóż; wczoraj upiekłam zakalca sad. big_smile

Migo dziękuję za te miłe słowa.

3 254

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey Marudy  Obrazek dodany przez użytkowniczkę
trzeba tydzień jakoś zacząć - no! ale kawcia to potrzebna 
                              Obrazek dodany przez użytkowniczkę i tygodnia lol

Miga hiiiiiiiiiii   ale zakalec i tak był dobry ???? tak ?????
nic bardziej wkurzajacego - to chyba od mąki zależy .....

Rajka  podeślij ta instrukcję łopatologiczną lol:lol:

pozdrawiam wszyściutkich ... trzymajcie się     c h ł o d n i u t k o  lol

3 255

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Elo marudy smile
Na wstępie dziękuję wszystkim za wiarę we mnie smile.

Ale wczoraj miałam cudny dzień - słońce, plaża, dobra książka i odpoczynek od wszelkich kłopotów  ( a wiało jak nie wiem big_smile, ten dzisiejszy ból gardła to chyba powstały skutek wink )- no ale dziś koniec odpoczynku, czas do pracy. smile Całe szczęście, że się wyspać mogłam.
Na to wygląda, że dziś znów będzie ponad 30 stopni. Lato w tym roku wczasowiczom nawet się udało wink

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

PS. Czytał z Was ktoś "Absolwenci" bądź "Doktorzy" Segala? Polecam.
Pozdrawiam.

3 256 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-07-21 09:59:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Helooooł everybody big_smile

miga napisał/a:

... to smutne, Zyczę Ci, zeby znalazła sie ta połówka,  zebyś był szczęsliwy...

A mnie ZAWSZE bardzo zasmuca uzależnianie szczęścia od bycia (bądź nie bycia) z kimś w związku... DLA mnie to takie mamienie samego siebie... Jak będę z kimś to (bankowo) będę szczęśliwy!
G... óralska prawda! wink
IM jestem starsza tym bardziej PODZIWIAM/DOCENIAM osoby, które doznają szczęścia BEZ wypełnienia powyższego warunku... Niejako POMIMO.
TO forum dowodem, że bycie z kimś nie równa się byciu szczęśliwym. Uważam to za spłaszczanie problemu - nie obraźcie się wink
A smutek?
Gdzieś na blogu się niedawno pokazało sympatyczne opowiadanko na jego temat... takie do refleksji wink

NIEMNIEJ - Wielbicielu, jeżeli doskwiera Ci stan "pojedyńczości" i czynisz kroki do jego zmiany - to tak jak Miga, trzymam kciuki za powodzenie Twoich starań big_smile

miga napisał/a:

Ja tez nie jestem osobą "stadną", tak jak tu o sobie napisała Anhedonia, jestem właściwie samotnikiem, ale tak zupełnie sama nie chciałabym byc, zdałam sobie z tego sprawę całkiem niedawno. Moze z tego powodu tak się teraz ludzie krecą w moim otoczeniu- bo zmieniło się moje myślenie...?-

Otóż to kochana, otóż to... zmiana myślenia.
Zawsze zadziwiało mnie dlaczego wszyscy tak owczym pędem... np. muuuuuu-szą iść na Sylwestra wink ?
I od zarania dziejów męczyły mnie tłumne "obowiązkowe" spędy. Zrozumiałam mechanizmy swych odczuć na owych, niedawno ukończonych studiach. Zresztą sami widzieliście jak mnie "bolała" wizja koniecznego "odcelebrowania" większej imprezy, ile mnie to zdrowia kosztowało. Bo innych bawią takie przygotowania, ekscytują... ja się wypalam w ich trakcie i długo wracam do równowagi. Jak to "dziwadło" wink
Bardzo sobie cenię możliwość NIEZAWISŁEGO dawkowania swego życia towarzyskiego wink  co też z radością czynię... Nic nie muszę, więc satysfakcja gwarantowana smile
Wczoraj cały dzień u nas lało, więc z czystym sumieniem mogłam odpoczywać w domowych pieleszach smile odpoczynek od upału to miła odmiana... fajne te lato big_smile

"Miłego dnia, miłego tygodnia, miłego życia..." (cytując za Kataliną)  big_smile

3 257

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Helooooł everybody big_smile

miga napisał/a:

... to smutne, Zyczę Ci, zeby znalazła sie ta połówka,  zebyś był szczęsliwy...

A mnie ZAWSZE bardzo zasmuca uzależnianie szczęścia od bycia (bądź nie bycia) z kimś w związku... DLA mnie to takie mamienie samego siebie... Jak będę z kimś to (bankowo) będę szczęśliwy!
G... óralska prawda! wink
IM jestem starsza tym bardziej PODZIWIAM/DOCENIAM osoby, które doznają szczęścia BEZ wypełnienia powyższego warunku... Niejako POMIMO.
TO forum dowodem, że bycie z kimś nie równa się byciu szczęśliwym. Uważam to za spłaszczanie problemu - nie obraźcie się wink
A smutek?
Gdzieś na blogu się niedawno pokazało sympatyczne opowiadanko na jego temat... takie do refleksji wink

NIEMNIEJ - Wielbicielu, jeżeli doskwiera Ci stan "pojedyńczości" i czynisz kroki do jego zmiany - to tak jak Miga, trzymam kciuki za powodzenie Twoich starań big_smile

miga napisał/a:

Ja tez nie jestem osobą "stadną", tak jak tu o sobie napisała Anhedonia, jestem właściwie samotnikiem, ale tak zupełnie sama nie chciałabym byc, zdałam sobie z tego sprawę całkiem niedawno. Moze z tego powodu tak się teraz ludzie krecą w moim otoczeniu- bo zmieniło się moje myślenie...?-

Otóż to kochana, otóż to... zmiana myślenia.
Zawsze zadziwiało mnie dlaczego wszyscy tak owczym pędem... np. muuuuuu-szą iść na Sylwestra wink ?
I od zarania dziejów męczyły mnie tłumne "obowiązkowe" spędy. Zrozumiałam mechanizmy swych odczuć na owych, niedawno ukończonych studiach. Zresztą sami widzieliście jak mnie "bolała" wizja koniecznego "odcelebrowania" większej imprezy, ile mnie to zdrowia kosztowało. Bo innych bawią takie przygotowania, ekscytują... ja się wypalam w ich trakcie i długo wracam do równowagi. Jak to "dziwadło" wink
Bardzo sobie cenię możliwość NIEZAWISŁEGO dawkowania swego życia towarzyskiego wink  co też z radością czynię... Nic nie muszę, więc satysfakcja gwarantowana smile
Wczoraj cały dzień u nas lało, więc z czystym sumieniem mogłam odpoczywać w domowych pieleszach smile odpoczynek od upału to miła odmiana... fajne te lato big_smile

"Miłego dnia, miłego tygodnia, miłego życia..." (cytując za Kataliną)  big_smile

Anhedonio serdecznie dziękuję!
Suzan szybkiej utraty bólu gardła. Swego czasu przeglądałem wspomniane przez Ciebie książki. Potwierdzam Twoją opinię w tym temacie.

3 258 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-07-21 14:59:32)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry
             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

takim sielskim zdjęciem (karczmy gdzie czasami jadę coś zjeść) witam nowy tydzień.
Pogoda jest dziś w porządku......nic nie marudzę big_smile
Cały wieczór wczorajszy i noc padał deszcz i przechodziły burze........dobrze, że coś drgnęło w tych tropikalnych upałach.

Basiu podaję CI instrukcję do cytowania.

Możesz to robić na dwa sposoby:
Pierwszy - cytujesz cały post, kasujesz te zdania - do których nie będziesz się odnosiła. Wybrałaś zdanie na które chcesz odpowiedzieć - na początku zdania wpisujesz nawias prostokątny (taki jak do pogrubienia) quote ze znaczkiem = dokładny nick bez odstępu i zamykasz nawiasem prostokątnym ......]
na końcu zdania cytowanego wpisujesz znowu nawias prostokątny[ ukośnik/  quote zamknąć nawiasem
- pod tym piszesz swoją odpowiedź ........gotowe!
chcesz do drugiego zdania się odnieść - robisz tak samo.

Drugi sposób:
kopiujesz zdanie czy cały fragment z postu,
wklejasz w swojej odpowiedzi,
na początku znowu wpisujesz nawias, quote= nick i zamykasz nawiasem......
na końcu zdania: nawias, ukośnik /quote zamykasz nawiasem
piszesz swoją odpowiedź.........

przemieszczasz się do postu kolejnej osoby, którą chcesz zacytować........kopiujesz, wklejasz, wpisujesz w nawiasach wszystko to co powyżej z właściwym nickiem i dodajesz swoją odpowiedź.
W ten sposób możesz w swoim poście zacytować kilka osób i udzielić swojej odpowiedzi.

Najważniejsze: przed zdaniem nawias quote=nick nawias........po zakończeniu zdania cytowanego: nawias ukośnik/ quote  nawias
   

Powodzenia big_smile jeśli coś jeszcze CI jest nie jasne - to powiedz.
Dasz radę!

PS
OJJJJJJ musiałam edytować bo tak wpisywałam quote, że wyszło mi cytowanie.  Wejdź w ten mój post na cytowanie u siebie i dokładnie się rozeznaj w tych quote na początku i na końcu zdania.

3 259 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-07-21 15:07:25)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Raju - śliczny sielsko-anielski widoczek big_smile
Tak mi jakoś dobrze na duszy, że pragnę się z Wami tym podzielić, szczególnie tymi "niesparowanymi" i smutnymi z tego powodu.
Więc zaczynam: DAWNO, dawno temu... a może nie tak dawno a dopiero CO wink ...
Bajka o zasmuconym smutku
(podobno autor nieznany; znalezione w necie)

"Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
?Kim jesteś?? Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi wyszeptały: ?Ja? ? Nazywają mnie smutkiem?
?Ach! Smutek!?, zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego.
?Znasz mnie??, zapytał smutek niedowierzająco.
?Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.?
?Tak sądzisz ?, zdziwił się smutek, ?to dlaczego nie uciekasz przede mną. Nie boisz się??
?A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka. Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny??
?Ja ? jestem smutny.? odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego. ?Smutny jesteś ??,
powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. ?A co Cię tak bardzo zasmuciło??
Smutek westchnął głęboko. Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył. ?Ach, ? wiesz ??, zaczął powoli i z namysłem, ?najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi. Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas. Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy.? I znowu westchnął.
?Wiesz ?, ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić. Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać. A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności. Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału. Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności.?
?Masz rację,?, potwierdziła staruszka, ?ja też często widuję takich ludzi.?
Smutek jeszcze bardziej się skurczył. ?Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi. Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą. Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany. Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany, która co pewien czas się otwiera. A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany. Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał. Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem. Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia.? Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze, potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
?Płacz, płacz smutku.?, wyszeptała czule.
?Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona.?
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją towarzyszkę:
?Ale ? ale kim Ty właściwie jesteś??
?Ja??, zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko, jak małe dziecko. ?JA JESTEM NADZIEJA!?

Na blog wpisała nam to godna podziwu, mądra kobieta. Więc ja przekazuję dalej ten sympatryczny tekst big_smile
Zgodnie z zasadą: dzielmy się tym co DOBRE smile

3 260

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

A mnie ZAWSZE bardzo zasmuca uzależnianie szczęścia od bycia (bądź nie bycia) z kimś w związku... DLA mnie to takie mamienie samego siebie... Jak będę z kimś to (bankowo) będę szczęśliwy!
G... óralska prawda! wink

Pewnie, że g......no prawda........to by było zbyt proste.......oddać szczęście w cudze ręce i nie martwić się o nic.......a może właśnie do tego się dąży????
Niby to, we dwoje łatwiej się żyje........tak przynajmniej powinno być.

Anhedonia napisał/a:

IM jestem starsza tym bardziej PODZIWIAM/DOCENIAM osoby, które doznają szczęścia BEZ wypełnienia powyższego warunku... Niejako POMIMO.

PODZIWIAM takie same osoby jak i TY, ale, żeby dojść do takich wniosków trzeba mieć porównanie.......a więc przejść tą trudną drogę.
Każda/każdy zawierając związek, uważa, że będzie pięknie i szczęśliwie, inaczej niż u innych........ a jest jak zwykle, albo jeszcze gorzej.
Nie mniej jednak zdarzają się pary w miarę dobrane i szczęśliwe.



Anhedonia napisał/a:

Zawsze zadziwiało mnie dlaczego wszyscy tak owczym pędem... np. muuuuuu-szą iść na Sylwestra wink ?

nnnooooo......ale trudno by było iść na Sylwestra w innym......wybranym przez siebie terminie big_smile a więc takie "owcze pędy" łączą się ściśle z tradycją.

Anhedonia napisał/a:

I od zarania dziejów męczyły mnie tłumne "obowiązkowe" spędy. Zrozumiałam mechanizmy swych odczuć na owych, niedawno ukończonych studiach. Zresztą sami widzieliście jak mnie "bolała" wizja koniecznego "odcelebrowania" większej imprezy, ile mnie to zdrowia kosztowało. Bo innych bawią takie przygotowania, ekscytują... ja się wypalam w ich trakcie i długo wracam do równowagi. Jak to "dziwadło" wink
Bardzo sobie cenię możliwość NIEZAWISŁEGO dawkowania swego życia towarzyskiego wink  co też z radością czynię... Nic nie muszę, więc satysfakcja gwarantowana smile

A mnie się wydaje, że mało jest osób, które autentycznie cieszą się z uczestnictwa i przygotowywania dużych imprez.......widzę to po sobie i swoich znajomych. Traktuje się takie imprezy jako obowiązek, konieczność, najlepsze są takie spontaniczne........bez tego całego zadęcia........
eeeeeeeee.....chyba jednak "dziwadłem" nie jesteś...........

3 261

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonio
cudny ten tekst........bajka o smutku, ale jakże prawdziwa.......ileż tu jest mądrości życiowej.

Dziękuję TWOJEJ KOLEŻANCE i TOBIE

"Zgodnie z zasadą: Dzielmy się tym co jest dobre"

a ja dodam od siebie do Twojej pięknej myśli:

CO DOBRE ZAPRASZAMY - CO ZŁE WYGANIAMY!

3 262

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan big_smile Wielbicielu big_smile

narobiliście mi ochoty na czytanie książek SEGALA ........dotychczas nie przeczytałam żadnej z nich, ale wszystko przede mną big_smile
Od pewnego czasu czytam książki wojenne związane z HOLOCAUSTEM.........nie powiem, żebym się nimi katowała, bo są niezwykle interesujące..........ostatnia  z Literatury Faktu - Przysięga Gertrudy autor Ram Oran.

Wielbicielu - Nadzieja umiera ostatnia - nie ustawaj w poszukiwaniach........nie zniechęcaj się po nieudanych próbach......

3 263

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Po tych poważnych tematach zostawiam ku uciesze wierszyk, który dziś znalazłam w książce.........a który za mną chodzi......

- Po orawskiej stronie kąpał się dziad z babką,
utonęła babka do góry kuciapką.
Nie tyle żal babki, ile tej kuciapki,
byłoby dla dziadka futerko do czapki.

hihihihiii.......to może być przyśpiewka..... big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

po tym frywolnym wierszyku znikam........ big_smile

3 264 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-07-21 18:02:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Raja napisał/a:

Po tych poważnych tematach zostawiam ku uciesze wierszyk, który dziś znalazłam w książce.........a który za mną chodzi......

uczę sie cytować w Twój sposób smile

Raja napisał/a:

po tym frywolnym wierszyku znikam........ big_smile

nie mam pojęcia jak mi to wyjdzie
a jak chcę zacytować przykładowo jeszcze Anhedonię   TU !! w jednym poście smile
zjeżdżam na jej post i  ...... nie ma tego prostokąciku " cytuj"  lol zatwierdzam



jak na razie - ciemna magia - to dla mnie - muszę to jeszcze podpatrzeć  ale DZIĘKI smile smile

3 265 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-07-21 19:26:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjj  Basiu

już prawie dobrze......... ale .........
kiedy cytowałaś mnie to powinnaś po zakończeniu zdania......"który za mną chodzi" zakończyć nawiasem, ukośnikiem, napisem quote, nawiasem............wtedy byłaby ramka z moją wypowiedzią, a pod spodem TWOJA odpowiedź........

przy drugim zdaniu: gdybyś na początku zdania wpisała : nawias, guote=Raja, nawias.......... a na końcu zdania znowu nawias,ukośnik,quote, nawias,
wtedy wyszłoby  w oddzielnej ramce.

Rozumiem, że wykorzystałaś pierwszy sposób z cytowaniem.

Jak zacytować ANHEDONIĘ?
tu nie skorzystasz z cytowania (w jednym poście kilka osób)........bo Ci zniknie post napisany przez CIEBIE.

-piszesz post swój - przesuń stronę na dół do postu ANHEDONII - wybierz fragment do którego chcesz się odnieść - skopiuj go -
wróć do swojego postu - wklej - na początku zdania wpisz nawias,quote=ANHEDONIA, nawias
na końcu wklejonego fragmentu wpisz nawias,ukośnik, quote, nawias ...........
- napisz swoją wypowiedź

Przy cytowaniu kilku osób w jednym poście stosuj metodę kopiuj-wklej ........jak przesuniesz się do postów, to TWÓJ nie zniknie.

wyjdzie na pewno........mnie na początku tak samo wychodziło big_smile
BASIU - do dzieła!......zaraz będzie super!

3 266

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Suzan big_smile Wielbicielu big_smile

narobiliście mi ochoty na czytanie książek SEGALA ........dotychczas nie przeczytałam żadnej z nich, ale wszystko przede mną big_smile
Od pewnego czasu czytam książki wojenne związane z HOLOCAUSTEM.........nie powiem, żebym się nimi katowała, bo są niezwykle interesujące..........ostatnia  z Literatury Faktu - Przysięga Gertrudy autor Ram Oran.

Wielbicielu - Nadzieja umiera ostatnia - nie ustawaj w poszukiwaniach........nie zniechęcaj się po nieudanych próbach......

Rajo pięknie dziękuję!
Może nadzieja nad Marcinem
Się ulituje?

3 267

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo pięknie dziękuję!
Może nadzieja nad Marcinem
Się ulituje?

witaj MARCIN big_smile

ulituje się....ulituje.....
piękną niespodziankę
nadzieja - zgotuje big_smile

ja - Rajka - gwarantuję big_smile

3 268

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Basiu
czy się zniechęciłaś?

3 269

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

jak na razie Rajka - zniechęciłam się - tzn . nic mi sie nie chce z tego upału -  u mnie ukrop jakieś tropiki normalnie

to może zostane przy normalnym cytowaniu - wykreślaniu - i podkreślaniu  lol lol

da się cytować w jednym poście różne NETKI  lol
ale to jest jeszcze wyższa szkoła jazdy - robisz w jakimś WORDzie lol    to tym bardziej wymiękkam lol:lol: do jutra

3 270 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-07-21 20:52:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Basiu
nie robię w żadnym Wordzie, nie wymiękaj tylko weź teraz i zacytuj 2 Marudki np mnie i ANHEDONIĘ........metodą kopiuj - wklej, bo ta jest najłatwiejsza.
Nooo....dalej.....jeszcze tylko ten jeden raz!

PS mówimy o tym samym tylko różnymi językami.
Pewnie, że się da cytować kilka netek w jednym poście, ale najłatwiej kopiuj-wklej.........innej metody nie znam na cytowanie (ale nie przez kwadracik). Cytowanie - to kopiowanie  zdania do którego się odnoszę i cytowanie - to cytowanie postu przez kwadracik.

3 271 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-07-21 20:52:57)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Basiu
nie robię w żadnym Wordzie, nie wymiękaj tylko weź teraz i zacytuj 2 Marudki np mnie i ANHEDONIĘ........metodą kopiuj - wklej, bo ta jest najłatwiejsza.
Nooo....dalej.....jeszcze tylko ten jeden raz!

PS mówimy o tym samym tylko różnymi językami.
Pewnie, że się da cytować kilka netek w jednym poście, ale najłatwiej kopiuj-wklej.........innej metody nie znam na cytowanie (ale nie przez kwadracik). Cytowanie - to wycinanie zdania do którego się odnoszę i cytowanie - to cytowanie postu przez kwadracik.

kurde Rajka  nie myślę przez ten upał hiii

ale dzięki serdeczne za chęci lol:lol:

3 272

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Ba-Cha napisał/a:
Raja napisał/a:

Basiu
nie robię w żadnym Wordzie, nie wymiękaj tylko weź teraz i zacytuj 2 Marudki np mnie i ANHEDONIĘ........metodą kopiuj - wklej, bo ta jest najłatwiejsza.
Nooo....dalej.....jeszcze tylko ten jeden raz!

PS mówimy o tym samym tylko różnymi językami.
Pewnie, że się da cytować kilka netek w jednym poście, ale najłatwiej kopiuj-wklej.........innej metody nie znam na cytowanie (ale nie przez kwadracik). Cytowanie - to wycinanie zdania do którego się odnoszę i cytowanie - to cytowanie postu przez kwadracik.

kurde Rajka  nie myślę przez ten upał hiii

ale dzięki serdeczne za chęci lol:lol:

BASIU podzielimy teraz ten post - nie uciekaj

3 273 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-07-21 21:38:17)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

PS mówimy o tym samym tylko różnymi językami.
Pewnie, że się da cytować kilka netek w jednym poście, ale najłatwiej kopiuj-wklej.........innej metody nie znam na cytowanie (ale nie przez kwadracik). Cytowanie - to wycinanie zdania do którego się odnoszę i cytowanie - to cytowanie postu przez kwadracik.

to powiedziałam ja..........wpisałam ponownie w nawiasach - na początku zdania i na końcu nawiasy i to co w nawiasach]

Ba-Cha napisał/a:

kurde Rajka  nie myślę przez ten upał hiii

ale dzięki serdeczne za chęci lol:lol:

teraz też wpisałam nawiasy ponownie - w Twojej wypowiedzi

Raja napisał/a:

BASIU podzielimy teraz ten post - nie uciekaj

przesunę stronę w dół do postu WIELBICIELA

skopiowałam fragment a w nawiasach wpiszę to co trzeba:

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo pięknie dziękuję!
Może nadzieja nad Marcinem
Się ulituje?

BASIU teraz sobie pstryknij cytuj i popatrz jak to wygląda




P.S

BASIU????? zakatowałam CIĘ????? no to do jutra big_smile a rankiem jak wstaniesz wcześnie - będzie chłodno - to wtedy zacytuj dwie MARUDKI big_smile big_smile

3 274

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wybaczcie nieobecność! Jakoś tak wyszło sad Życie...

Pogoda piękna... no po prostuuuu -> Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 275

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

OOOOOO Kyla big_smile witaj big_smile co tam u CIEBIE?

3 276

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór

Komunikat bociani dla Rajeczki

Oto młode bociany na mojej łące.
Nie oddalają się od gniazda daleko.
Chodzą po naszym podwórku i wcale się nie boją.
Młodzieży jest 4.
Matka lub ojciec tylko je obserwują.
Fajnie na nie popatrzeć.
Są zapewne głodne, bo zbyt blisko ludzi podchodzą.

Oto ich zdjęcie z wczorajszego dnia

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wszystkie Marudki pozdrawiam serdecznie
życząc dobrej nocy i trochę chłodu.

3 277

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey Marudy lol

Raja   - nie jest mi dane się uczyć takiego cytowania
przed momentem spróbowałam i zatwierdzić się nie dało lol   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

sorki,że tak zwiałam wieczorkiem ale ten upał mnie wykończył lol
Kyla swoim gifem zobrazowała to idealnie lol:lol:

3 278

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry we wtorek big_smile
o jejejejejjjjj..........
z tym upałem rozerwał się worek big_smile

Wróciłam z bazarku z zakupami..........prawie padnięta.

Czytuniu
Kochaneńka moja big_smile dzięki bardzo za zdjęcie bocianów.
Zajrzałam rankiem do kwiecistych i dodatkowo zobaczyłam zdjęcie ZOSIEŃKI - ccuuuuudooooo dziewczynka i jaka już duża.
Widziałam i podziwiałam jeszcze Bąbelka - można go zaściskać big_smile taki uroczy.

Pozdrowienia dla Ciebie big_smile ucałuj ZOSIEŃKĘ

Basiu jak ja się nauczyłam takiego cytowania, to i TY się nauczysz. Post CI nie wszedł z cytowaniem, bo pewnie dopominali się "prawidłowych tagów"..........przerabiałam już takie warianty.

Wykasuj nawiasy (całościowo z nickiem) w poście, który cytujesz i wpisz na to miejsce ponownie. Pamiętaj, żeby na końcu cytowanego fragmentu - wpisać końcowy z ukośnikiem będzie dobrze!

3 279

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo pięknie dziękuję!
Może nadzieja nad Marcinem
Się ulituje?

witaj MARCIN big_smile

ulituje się....ulituje.....
piękną niespodziankę
nadzieja - zgotuje big_smile

ja - Rajka - gwarantuję big_smile

Rajo dziękuję! Super wierszyk.

3 280 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-07-22 16:17:41)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Basiu jak ja się nauczyłam takiego cytowania, to i TY się nauczysz. Post CI nie wszedł z cytowaniem, bo pewnie dopominali się "prawidłowych tagów"..........przerabiałam już takie warianty.

Raja ale jakich znowu tagów ????? hiiii

Raja napisał/a:

Wykasuj nawiasy (całościowo z nickiem) w poście, który cytujesz i wpisz na to miejsce ponownie. Pamiętaj, żeby na końcu cytowanego fragmentu - wpisać końcowy z ukośnikiem    będzie dobrze!

zobaczymy czy i jak to przejdzie ?????

no i udało się - ale i tak nie chciało wejść ( ale cosik poprawiałam smile )

3 281

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam popołudniowo BASIU big_smile

brawo!!!!! widzisz PIPKO jak ładnie poszło Ci cytowanie big_smile JESTEŚ już na finiszu big_smile ........zaraz będziesz cytowała wszystkich po kolei w jednym poście.

Ba-Cha napisał/a:

Raja ale jakich znowu tagów ????? hiiii

hihihiiii.......te całe nawiasy z całą zawartością i w odpowiednich miejscach wpisywane - zwą się tagami. Nie wiem co tam się ukazuje w TWOIM kompie - ale u mnie ukazywała się tłustym drukiem taka informacja : "tag startowy jest nieprawidłowy"............wtedy na nowo kasowałam nawiasy i wpisywałam ponownie to samo swoją łapką.

Cieszę się, że jest dobrze big_smile

Wielbicielu
big_smile dziękuję za uznanie mojej TFURCZOŚĆI...........hihihihii.......

3 282

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju - fatalny dzień sad A co u ciebie?

To ja pomarudzę na dzisiejszy dzień.

Poszłam zapisać się do lekarza. Miał być w czwartek (jest tylko czw i wt), nie było go. Mówił, że jak przyjdę to tylko wypisze receptę mojej babci jak tylko mnie zobaczy, że nie będę musiała rejestrować się. Poszłam do rejestracji, oczywiście jakaś pani kłócić się zaczęła z pielęgniarkami. Jak przyszła moja kolej pytam czy mnie pielęgniarka zapisze. Nie - proszę spytać lekarza czy przyjmie. Pomyślałam, że nie mam po co... Och jak bardzo myliłam się... a jeszcze nie wiedziałam, co mnie czeka... U lekarza: powiedział, że dzisiaj mnie nie przyjmie ani takiej jednej pani... mamy się zapisać na czwartek. Tak zrobiłyśmy, ale pielęgniarki i tak nie dowierzają. Zapisałam się więc do innego lekarza, bo potrzebowałam skierowania dla babci.

Poszłam wcześniej, żeby poczekać... a może ktoś nie przyjdzie to wejdę prędzej, bo tak też bywa. Są zapisy na godziny. W poczekalni młody chłopak, niewiele młodszy ode mnie wyskoczył bez powodu na starsze (ok 70) małżeństwo! Poszło tylko o to, kto na którą godzinę ma a ten chłopak wyskoczył z paszczą na nich! W końcu mi puściły nerwy, kazałam mu się uspokoić, że nie ma szacunku do starszych, że jak chce się wyżyć to niech idzie w coś walnie a nie... Ale i tak się kłócili.

U lekarza (tego, do którego poszłam po skierowanie) nie było lepiej. Lekarz stary i głuchy. Tłumaczę mu, że moja babcia nie może chodzić i potrzebuje transportu karetką do poradni a on do mnie.... żeby moja babcia pojechała sobie taksówką!!!!! Ale skierowanie i tak wypisał.

Kolejna sytuacja wcale nie była lepsza. Od razu po wyjściu zadzwoniłam po transport. Kobieta jakaś nienormalna była. Nie rozumiała, co mówiłam. Ciężko było się z nią dogadać. W dodatku nie miła... Ale udało się. W bólach!!!

Potem dzwoniąc do przyjaciółki kilka razy - ona mnie w ogóle nie słyszała! Telefon dostał focha!

Koniec! Wróciłam do domu i nie wychodzę nigdzie, tylko z psem na spacer. Chociaż tu też mam się czego obawiać... a raczej kogo... tak więc... oby to był tylko ZŁY DZIEŃ.

3 283 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-07-22 18:37:22)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorowo. big_smile

Jak widzę, to co poniektórym upały się we znaki dają.
Macie to, co żeście chciały,........marudy jedne. Czyli cierp ciało, jakżeś chciało. tongue
Od razu widać, że nie bez powodu znalazłyście się w ty wątku......hihiiii

Czytko, ja też sobie przeczytałam komunikat kierowany do Raji.
Pięknie utrwalone bocianie spacery na łączce.
Podsyłaj częściej takie widoki. smile

Ba-cha, rozumiem, że kurs wklejania postów ZALICZONY!!! big_smile
No, to ładny prezent masz od Raji na to Twoje 5-cio lecie pobytu na Forum.

Niniejszym ogłaszam, WSZEM I WOBEC, że nasza Ba-cha, obchodzi dzisiaj 5-tą ROCZNICĘ KOBIETKI-NETKI!
Niechaj na jej CZEŚC zabrzmią FANFARY.
Tra.....tatata.......:D Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 284

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

HEJ!!! HEJ!!!!!
Alem gapa!......tak się wczułam w rolę naucycielki......hihihiii....... że nie zwróciłam uwagi na ŚWIĘTO BASI

no to za ŻYWORÓDKĄ i jej wesołym towarzystwem trąbię: TRA.TATATATA.....TRATATATATATAT!!!!!!

NIECH NAM ŻYJE BASIA!Tra.....tatata.......

niechaj nawet orkiestra zagra
                                            Obrazek dodany przez użytkowniczkę

BASIU - za minione 5 lat i za te następne

                                Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Życzę CI jeszcze: NIGDY SIĘ NIE ZMIENIAJ

3 285

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Kyla[/b napisał/a:

Raju - fatalny dzień sad A co u ciebie?

KYLA big_smile szczerze mówiąc to się obijałam przez cały dzień. Jak wróciłam z bazarku, to przysiadłam do komputerka, później przyszła koleżanka ze swoim małżonkiem i odsiedzieliśmy pół dnia przy kawce, wodzie z miętą i cytrynką.........no i obydwie wypiłyśmy sobie po kieliszku (a może nawet więcej) czegoś mocniejszego...........i wcale nam nie było za gorąco big_smile
Obiad miałam z poprzedniego dnia, a więc nie naharowałam się.......
Za to TOBIE bardzo współczuję tych peregrynacji w Przychodni. Jakieś nieludzkie wymogi stawiają w TWOJEJ Przychodni.
Swojego męża zawożę do lekarza specjalisty - tak dwa razy do roku na ustawienie leków, natomiast co miesiąc chodzę sama do rodzinnego po JEGO recepty - bez wcześniejszego zapisywania się. Jeśli jest dużo osób, zostawiam kartkę z wykazem leków pielęgniarce - a po kilku godzinach odbieram recepty.

Pieska też masz? no to witaj w pieskowym klubiku big_smile właśnie wróciłam ze spaceru z pieskiem big_smile

3 286

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo miło mi!
Ba-Cho, a oto prezent ode mnie z okazji Twej rocznicy.

3 287

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie kochani big_smile
Basiu wszystkiego co najlepsze z okazji netowej rocznicy big_smile big_smile big_smile
Czytko ja też dodam, że świetne zdjęcie tych bocianów smile
Anhedonia świetna ta historia o smutku.
Jestem na połowie praktyk już za kilka dni koniec i gotowe hehe. Myślę czy dziś oglądać coś w tv czy poczytać książkę.
Miłego wieczoru.

3 288 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-07-22 20:49:10)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

o jejjku jej - myślałam sobie a to zaglądne jeszcze na Marudki

dziękuje Myszeczki  dziękuje - tym bardziej,że z Marudkami jestem najkrócej

                        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

     to może po małym pifffffku - sieeeee panie częstują  .... ale tylko po jednym hiii 

i zapomniałam wkleić    Obrazek dodany przez użytkowniczkę >>>> lol

3 289

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Drogie Marudki

O bocianach napisałam tylko Rajeczce bo ją znam.
Tym bardziej mnie cieszy, że was też ten temat interesuje.
Bocianie gniazdo mam na wyciągnięcie wzroku.
Widzę je nie wstając od komputera.
Obserwuję je codziennie.
To są bardzo, ale to bardzo pracowite ptaki.

Baśku dla ciebie za piękne wpisy i fotki, oraz
za to, że jesteś  w prezencie ofiaruję ci .......
Oto mój prezencik

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

3 290

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Kyla[/b napisał/a:

Raju - fatalny dzień sad A co u ciebie?

KYLA big_smile szczerze mówiąc to się obijałam przez cały dzień. Jak wróciłam z bazarku, to przysiadłam do komputerka, później przyszła koleżanka ze swoim małżonkiem i odsiedzieliśmy pół dnia przy kawce, wodzie z miętą i cytrynką.........no i obydwie wypiłyśmy sobie po kieliszku (a może nawet więcej) czegoś mocniejszego...........i wcale nam nie było za gorąco big_smile
Obiad miałam z poprzedniego dnia, a więc nie naharowałam się.......
Za to TOBIE bardzo współczuję tych peregrynacji w Przychodni. Jakieś nieludzkie wymogi stawiają w TWOJEJ Przychodni.
Swojego męża zawożę do lekarza specjalisty - tak dwa razy do roku na ustawienie leków, natomiast co miesiąc chodzę sama do rodzinnego po JEGO recepty - bez wcześniejszego zapisywania się. Jeśli jest dużo osób, zostawiam kartkę z wykazem leków pielęgniarce - a po kilku godzinach odbieram recepty.

Pieska też masz? no to witaj w pieskowym klubiku big_smile właśnie wróciłam ze spaceru z pieskiem big_smile

Ooo to miło spędziłaś dzień smile Pozazdroszczę ale tak zdrowo wink Na szczęście to nie moja przychodnia tylko moja babcia i dziadek do niej należą. Ja kiedyś do niej należałam, ale wiedziałam jak jest więc zapisałam się do nowo otwartej niedaleko mnie i tam jest o wiele lepiej. Moi dziadkowie jednak nie mogą tego zrobić, bo z tej ich obecnej przychodni przychodzi pielęgniarka, która, chyba mogę tak powiedzieć, jest jak członek rodziny i przepisując ich do mojej przychodni ta pielęgniarka nie będzie ich miała już pod opieką. A tego nie chcemy ani moi dziadkowie ani ja.

Właśnie tak jest z wypisywaniem recept jak mówisz, ale... nie w tej przychodni. Dzisiaj słyszałam, że dopiero od 2015 mają tak zrobić! W mojej przychodni tak jest.

Tutaj jest tak, że jest chyba 4 lekarzy dla dorosłych, gdzie:
dr A jest stary i głuchy i niemiły
dr B też ma swoje "odpały" i nie diagnozuje poprawnie chorób
dr C załatwiła mnie kiedyś antybiotykiem tak, że wylądowałam w szpitalu na 10 dni!
dr D fajny jest i bardzo się przykłada, ale od początku był za miły i ludzie do niego lgnęli jak ślepi. Teraz żeby do niego zapisać się robią kolejki od 5 rano!!! Chociaż zapisy są od 7:30! Wcześniej ten dr jeszcze przyjmował po wszystkich zapisanych, ale dzisiaj to się zmieniło. Błąd popełnił on a nie ja czy inny pacjent. Był za miły i za gadatliwy.

I nie pomijajmy faktu, że na 100% przychodzących do lekarza, jakieś 80% to tylko ludzie, którzy zamiast pójść i porozmawiać z księdzem wolą iść do lekarza. Po prostu nie mają z kim porozmawiać.

Piesio moje już 11 lat u nas, sierotka ze schroniska big_smile niby miał pół roku wtedy, ale wydaje mi się, że więcej. Mój ukochany smile Niech żyje jak najdłużej. Jest wyjątkowy. Mieszaniec do kolan, taki owczarek mini, ale ma bardziej intensywne umaszczenie i łapy dwie białe w pomarańczowe ciapki smile A ty jakiego masz?

3 291

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hey Marudy Doberek - na kawkę poranną zapraszam  smile  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Kyla potwierdzam smile starsi ludzie chodzą bardziej sobie pogadać z lekarzem
u mnie stoją od 5 rano - żeby się w ogóle dostać no i być pierwszymi smile
u mnie nie dostanie się recept w tym samym dniu - trzeba odpowiednio wcześniej zostawić karteczkę smile

Czytka nosz w mordę jeża  lol - ale jesteś szczodra ,żeby MI domek pierdzielnąć    senks..
                                                     Obrazek dodany przez użytkowniczkę

         Obrazek dodany przez użytkowniczkę nie wiem jak WY ???? ale ja czekam na deszcz

3 292 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-07-23 06:15:44)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Ba-cha, rozumiem, że kurs wklejania postów ZALICZONY!!! big_smile
No, to ładny prezent masz od Raji na to Twoje 5-cio lecie pobytu na Forum.

kurs zaliczony lol - ale cytowania "tagami" hii 


Tra.....tatata.......:D http://3.bp.blogspot.com/-N7BBfJubWN8/U … or.gif.jpg

jeszcze raz dzięki   wszystkim smile 

3 293 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-07-23 06:24:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Żyworódka napisał/a:

Jak widzę, to co poniektórym upały się we znaki dają.
Macie to, co żeście chciały,........marudy jedne. Czyli cierp ciało, jakżeś chciało. tongue
Od razu widać, że nie bez powodu znalazłyście się w ty wątku......hihiiii

ojjj muszę trenować lol   

dobrze by było - zrobić takie PLUM smile do wody dla ochłody  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

teraz zacytowałam Rajki sposobem lol
i nie ma różnicy lol chyba,że dwa tagi wstawić ????     do potem....

3 294

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Marudki
Znowu mi nie pasuje ta pogoda.........
ja tam wcale na deszcz nie czekam......... właśnie wybierałam się na łono natury.........doszłam do garażu........lunał deszcz, w  dodatku słyszę zbliżające się grzmoty......
zawróciłam do domu, bo gdzie będę ciągnąć swojego sierściucha po deszczu.
Oczywiście kompika załączyłam big_smile

Basiu tymi "tagami" - to TY mnie wykończysz.........hihihiii......nie mogę się ze śmiech zatrzymać.......hihihiiii
Użyj tych "tagów" i zacytuj kilka Marudek w jednym poście - chociaż po jednym zdanku big_smile.......coooooo??????

Uzbierało mi się trochę tego marudzenia dziś.........
bardzo mnie wnerwiają takie dwie małe muszki, które od południa krążą po żyrandolem.....kręcą się w kółko i nie mogę ich upolować........co trącnę ich ścierką, spadną, a za chwilę znowu ożywają i krążą. W żadnym innym miejscu w mieszkaniu ich nie ma - tylko właśnie pod żyrandolem........ U mojej koleżanki - jest to samo. Doszłyśmy do wniosku, że musi być pod tymi żyrandolami jakieś specjalne pole magnetyczne wytwarzane - które ich przyciąga. Przed chwilą znowu ich ubiłam.......może się nie obudzą.........
Na bazarku kupiłam pojemnik kurek - świeżutkich.......zrobiłam na obiad, a teraz czuję jakiś dyskomfort..........ojjjjj...kurczę! chyba się nimi nie otruję.........

Czytuniu faktycznie masz ogromne serducho big_smile cudny ten domek sprezentowałaś BASI big_smile
ojjjjjjjj.......jak bym chciała taki mieć........nie mogę od niego oka oderwać big_smile

Kyla mój piesek ma 8 lat, jest to szetlandzik......bardzo sierściuch.
Chylę czółko przed TOBĄ za pieska ze schroniska. Do schroniska często jeżdżę ze znajomą.......dokarmiamy pieski i dajemy im trochę czułości, czyli głaskania - czego baaaardzo potrzebują. Przeważnie są to młode pieseczki i też się zdarza, że ludzie je zabierają .

ale.......wali za oknem.........deszcz i grzmoty.............

3 295

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Na dworze jest fajnie, jest rześko, oddycham pełną piersią, a mam czym hihiiii......:D

U mnie ulewa przechodziła etapami, pierwszy zastał mnie w domu, drugi w markecie, trzeci w drodze, ale niewiele zmokłam, bo schroniłam się na przystanku. Wszystkie były chwilowe, teraz tylko siąpi, tak kapu, kapu, kap.
Pogodynkę zaliczyłam. big_smile

W markecie, na pasażu jest piekarnia, w której często są promocje. Dzisiaj chleb 0,50 kg tylko 1,45 zł, świeżutki, pachnący 'piekarzem' - kupiłam dwa. Zaraz po przyjściu do domu zjadłam wszystkie piętki z masłem i solą.
Aha, zapomniałam dodać, że już normalnie jem, tylko jeszcze kawy nie piję,.......może jutro.
Pytałaś Miga, czy użyłam Sylimarol, tak, jeszcze do tej pory.
Kupiłam też szarlotkę za 11,99 zł kg ( w promocji), mówię Wam p y c h o t k a.
Kupione produkty wychwaliłam. big_smile

Teraz pomarudzę.  hmm
W markecie, przy pojemnikach z pieczywem, stali młodzi (on i ona), niech będzie, że mąż i żona, bo teraz tyle tych luźnych związków, że nie wiadomo jak ich nazywać i dziecko. Kobieta sięgnęła po bułkę, wyciągnęła ją gołą ręką (obok wisiały rękawiczki foliowe), a następnie dwoma ręcami zaczęła ją dosyć mocno ugniatać, po czym wrzuciła do pojemnika i wyciągnęła następną, wykonując na niej taki sam test badawczy, tyle, że nie wiem na jaką okoliczność: czy na twardość, czy na chrupkość, czy na sprężystość....czy.......
Ta bułka zaliczyła test i matka wręczyła ją dziecku, z pewnością uznając, że bezpiecznie może ją zjeść.
Zupełnie nie przejmując się, że inna matka kupi dla swojego dziecka, tę bułkę wygniecioną jej brudnymi paluchami!!!

Wściekłam się, ale spokojnie TYLKO zwróciłam jej uwagę. Gość, gdy zaczęłam mówić czmychnął między regały, a kobieta spuściła wzrok i bez słowa mnie ominęła.
Powiem Wam, że  niejednokrotnie zdarzało mi się widzieć taki scenki i zawsze reagowałam.

3 296

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
czytelniczka51 napisał/a:

O bocianach napisałam tylko Rajeczce bo ją znam.(...)

A mnie nie znasz?

Z a p o m n i a ł a ś??????????
No nie, Czytkę dopadł S.K.S.,  tongue lol.......

Raju, kurki jadłam bardzo dawno temu, smażone i marynowane, własnoręcznie uzbierane.
Byliśmy w górach u koleżanki i poszliśmy razem w taki mały lasek, a tam  peeełno ich było.

Ciekawe, co to muszki, może z jakiegoś drzewa....albo tzw. owocówki.
Wiesz, nie posądzałam Cię, że jesteś takim marnym 'egzekutorem'.  tongue  Ty je zabijasz, a one ożywają.
Bo ja, wczorajszej nocy ZABIŁAM komarzycę. Siedziałam przy kompie i mi frunęła koło nosa, więc ja klasnęłam i w locie ją zabiłam.
Taka ze mnie jest sprytna bestyja. big_smile
Polało się duuużo krwi, pewnikiem najpierw odwiedziła sąsiadów.

3 297 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-07-23 20:17:05)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jezzzdeemmmm big_smile wieczorkiem bo burza poszła gdzieś dalej.......pioruny nie walą......

Żyworódko witaj big_smile bo jakoś dawno nie dane nam było pogadać czyli popisać big_smile
Chyba się jednak nie otruję tymi kurkami, bo jak wypiłam gorącą herbatę z cytryną - to poczułam się znacznie lepiej.
Kurek nigdy nie zbierałam, bo jakoś na nich nie trafiłam w lesie........ Na bazarku kobiety sprzedają.......taki duży pojemnik ponad 1/2 kg za 10 zł. Zrobiłam takie w sosie własnym z cebulką - do ziemniaczków.

cha...cha.....zabić komarzycę.......a zabić muszki w locie - to jednak spora różnica......hihihii.....to są normalne muchy - tylko małe........pewnie jeszcze nie wyrośnięte............



PS
ŻYWORÓDKA poszła sobie.........i tyle JĄ widziałam......

3 298

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hey Marudy  kawcią witam ten czwartek zachmurany  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Rajka no co TY ??? lol nie biorę się za takie cytowanie hi      odpuszczam smile

ŻYWORÓDKO senks Mycho za wstawiennictwo - wiesz gdzie ??? lol
wczoraj tam czytałam - bardzo żałuje,że tam napisałam z głupoty smile echhhhhhhhhh
już JA wolę bywać tylko na CAFEJKACH  lol - czytam inne wątki ( mam swoje ulubione smile ) - ale nie piszę - no bo NIE !! lol

miłego dnia lol dzisiaj będziemy narzekać na deszcze ????? lol

3 299

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam serdecznie

Mogę sobie ponarzekać?
A więc......
Wróciłam już od weterynarza.
Cielątko chore, potrzebna była zmiana leków.
Nie mam na nic siły ni ochoty.

Żyworódko znam cię z pięknego rymowania.

Dziewczyny bociany w nocy bardzo płakały i kwiliły.
Czy może młode boćki tak mają?
Nie dały mi spać.
Jeden z boćków więcej przebywa w swojej chałupie.
Jest w gorszej kondycji.
Rodzice go dokarmiają.

Pies, ten podwórkowy wył w nocy.
Też wybudzał ze snu.

Uff.....chyba mi ulżyło.

Dla Bąbelka kupiłam szczepionkę od kleszczy.
Już go pokropiłam po karku.

Życzę udanego dnia.

3 300

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam big_smile Witam big_smile

Czytuniu jak miło, że marudzisz od rana big_smile ale masz powody!
ojjjjj.....żebym tak mogła podesłać CI tego deszczu........jak zaczęło lać wczoraj po południu - tak jest do tej pory.
Niby mieszkamy w tym samym województwie - a jakie to ogromne różnice pogodowe.
Może zmiana leków dla cielątka polepszy jego stan zdrowia...........a co do bocianów? - to może też tam małe jest chore i dlatego taki płacz był w nocy...........
jeszcze do tego wycie psa...........tego też nie lubię, bo od razu czegoś się boję........czasami słyszę takie wycie, gdzieś z daleka.

CZYTKA - ja już od początku lipca chodzę ze swoim pieskiem wszędzie i nie łapie kleszczy........doszłam do wniosku, że ich największa aktywność już się skończyła. Kropelki zapuszczam mu od marca do czerwca - co miesiąc. U nas są tylko kleszcze łąkowe - a te może nie są tak wściekłe. To zjawisko  (mniejszej aktywności kleszczy) obserwuję co roku.

Basiu - wybacz mi, że będę upierdliwa jeśli chodzi o cytowanie. Przecież już wiesz o co w tym wszystkim chodzi - powiedz z czym masz problem. Jeśli teraz odpuścisz - to już do tego nie wrócisz.
Pozwolę sobie jeszcze jedną metodę CI podsunąć (ale to już taka moja, wymyślona na łatwiejsze zrozumienie)..........

-chcesz zacytować jakiś fragment z cudzego postu i do niego napisać swój komentarz: napisz sobie ten fragment na kartce papieru. W okienku "dodaj odpowiedź" - wpisz nawias początkowy quote=nick osoby cytowanej - przepisz fragment z kartki - zamknij nawias /quote. Napisz swój komentarz.
w taki sam sposób zrób wypowiedź innej osoby.

Od rana siedzę w domu i nosa na zewnątrz nie wychylam........ale po ulicach gdzie są rwące potoki nie będę się przemieszczała...........no i jak tu nie marudzić????????

Pozdrowionka zostawiam big_smile

3 301

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
czytelniczka51 napisał/a:

Dla Bąbelka kupiłam szczepionkę od kleszczy.

spróbowałam jak działa wymyślona przeze mnie metoda.

na podglądzie widzę, że bardzo dobrze, teraz zobaczymy czy post przejdzie big_smile

hihihihii......wymyśliłam nową metodę.........Basiu do dzieła!

Oddalam się big_smile MIŁEGO DNIA big_smile

3 302

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Moi Drodzy serdecznie witam! Urzekła mnie ta słoweńska piosenkarka. Jej utwory są takie delikatne i wrażliwe. Może pomarudzę na popularność w naszym kraju chorwackiej muzyki rozrywkowej? O popularności słoweńskiej nawet nie wspominając.

3 303

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Basiu - wybacz mi, że będę upierdliwa jeśli chodzi o cytowanie. Przecież już wiesz o co w tym wszystkim chodzi - powiedz z czym masz problem. Jeśli teraz odpuścisz - to już do tego nie wrócisz.
Pozwolę sobie jeszcze jedną metodę CI podsunąć (ale to już taka moja, wymyślona na łatwiejsze zrozumienie)..........

Rajka .... iii tam nie jesteś upierdliwa hiiiii   tylko strasznie upierdliwa  Obrazek dodany przez użytkowniczkę  

-chcesz zacytować jakiś fragment z cudzego postu i do niego napisać swój komentarz: napisz sobie ten fragment na kartce papieru. W okienku "dodaj odpowiedź" - wpisz nawias początkowy quote=nick osoby cytowanej - przepisz fragment z kartki - zamknij nawias /quote. Napisz swój komentarz.
w taki sam sposób zrób wypowiedź innej osoby.

powtarzam za dużo roboty - lol to ja zostaje przy swoim cytowaniu .... robię to na pamięć 

do potem....

3 304 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2014-07-24 16:52:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajka lol  Obrazek dodany przez użytkowniczkę lol
no chyba Cię nie uraziłam hiiiiiiii 
  już mnie troszku znasz - poza tym dałam emotki - i jak się śmieje emotkowo - to przed kompem też lol:lol:

3 305

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Ba-Cha napisał/a:


Miga
hiiiiiiiiiii   ale zakalec i tak był dobry ???? tak ?????
nic bardziej wkurzajacego - to chyba od mąki zależy .....


pozdrawiam wszyściutkich ... trzymajcie się     c h ł o d n i u t k o  lol

Był pyszny smile! Naprawdę smile.

3 306

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Helooooł everybody big_smile

miga napisał/a:

... to smutne, Zyczę Ci, zeby znalazła sie ta połówka,  zebyś był szczęsliwy...

A mnie ZAWSZE bardzo zasmuca uzależnianie szczęścia od bycia (bądź nie bycia) z kimś w związku... DLA mnie to takie mamienie samego siebie... Jak będę z kimś to (bankowo) będę szczęśliwy!
G... óralska prawda! wink
IM jestem starsza tym bardziej PODZIWIAM/DOCENIAM osoby, które doznają szczęścia BEZ wypełnienia powyższego warunku... Niejako POMIMO.
TO forum dowodem, że bycie z kimś nie równa się byciu szczęśliwym. Uważam to za spłaszczanie problemu - nie obraźcie się wink
A smutek?
Gdzieś na blogu się niedawno pokazało sympatyczne opowiadanko na jego temat... takie do refleksji wink

NIEMNIEJ - Wielbicielu, jeżeli doskwiera Ci stan "pojedyńczości" i czynisz kroki do jego zmiany - to tak jak Miga, trzymam kciuki za powodzenie Twoich starań big_smile

Pewnie, ze bycie z kims zadnego tam szczęscia nie gwarantuje, ale jeśli sie o tym marzy, to: niech sie spełni smile.



Anhedonia napisał/a:
miga napisał/a:

Ja tez nie jestem osobą "stadną", tak jak tu o sobie napisała Anhedonia, jestem właściwie samotnikiem, ale tak zupełnie sama nie chciałabym byc, zdałam sobie z tego sprawę całkiem niedawno. Moze z tego powodu tak się teraz ludzie krecą w moim otoczeniu- bo zmieniło się moje myślenie...?-

Otóż to kochana, otóż to... zmiana myślenia.
Zawsze zadziwiało mnie dlaczego wszyscy tak owczym pędem... np. muuuuuu-szą iść na Sylwestra wink ?
I od zarania dziejów męczyły mnie tłumne "obowiązkowe" spędy. Zrozumiałam mechanizmy swych odczuć na owych, niedawno ukończonych studiach. Zresztą sami widzieliście jak mnie "bolała" wizja koniecznego "odcelebrowania" większej imprezy, ile mnie to zdrowia kosztowało. Bo innych bawią takie przygotowania, ekscytują... ja się wypalam w ich trakcie i długo wracam do równowagi. Jak to "dziwadło" wink
Bardzo sobie cenię możliwość NIEZAWISŁEGO dawkowania swego życia towarzyskiego wink  co też z radością czynię... Nic nie muszę, więc satysfakcja gwarantowana smile
Wczoraj cały dzień u nas lało, więc z czystym sumieniem mogłam odpoczywać w domowych pieleszach smile odpoczynek od upału to miła odmiana... fajne te lato big_smile

"Miłego dnia, miłego tygodnia, miłego życia..." (cytując za Kataliną)  big_smile

Też nie lubię imprez, chyba nigdy nie lubiłam. Kosztowało mnie to zawsze duzo wysiłku i stresu. Najbardziej lubie swięty spokój. Tego mi tez teraz potrzeba. Moje myslenie wraca chyba do "normy". A właściwie do: normy. Ludzie mnie męczą- to jakieś "dziwadła" wink big_smile.

3 307

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Witaj Raju - śliczny sielsko-anielski widoczek big_smile
Tak mi jakoś dobrze na duszy, że pragnę się z Wami tym podzielić, szczególnie tymi "niesparowanymi" i smutnymi z tego powodu.
Więc zaczynam: DAWNO, dawno temu... a może nie tak dawno a dopiero CO wink ...
Bajka o zasmuconym smutku
(podobno autor nieznany; znalezione w necie)

"Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
?Kim jesteś?? Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi wyszeptały: ?Ja? ? Nazywają mnie smutkiem?
?Ach! Smutek!?, zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego.
?Znasz mnie??, zapytał smutek niedowierzająco.
?Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.?
?Tak sądzisz ?, zdziwił się smutek, ?to dlaczego nie uciekasz przede mną. Nie boisz się??
?A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka. Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny??
?Ja ? jestem smutny.? odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego. ?Smutny jesteś ??,
powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. ?A co Cię tak bardzo zasmuciło??
Smutek westchnął głęboko. Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył. ?Ach, ? wiesz ??, zaczął powoli i z namysłem, ?najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi. Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas. Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy.? I znowu westchnął.
?Wiesz ?, ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić. Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać. A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności. Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału. Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności.?
?Masz rację,?, potwierdziła staruszka, ?ja też często widuję takich ludzi.?
Smutek jeszcze bardziej się skurczył. ?Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi. Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą. Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany. Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany, która co pewien czas się otwiera. A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany. Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał. Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem. Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia.? Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze, potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
?Płacz, płacz smutku.?, wyszeptała czule.
?Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona.?
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją towarzyszkę:
?Ale ? ale kim Ty właściwie jesteś??
?Ja??, zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko, jak małe dziecko. ?JA JESTEM NADZIEJA!?

Na blog wpisała nam to godna podziwu, mądra kobieta. Więc ja przekazuję dalej ten sympatryczny tekst big_smile
Zgodnie z zasadą: dzielmy się tym co DOBRE smile

Gdzie jesteś Nadziejo?! Bo robię się coraz bardziej zgorzkniała sad.

3 308

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo pięknie dziękuję!
Może nadzieja nad Marcinem
Się ulituje?

witaj MARCIN big_smile

ulituje się....ulituje.....
piękną niespodziankę
nadzieja - zgotuje big_smile

ja - Rajka - gwarantuję big_smile

Jak Rajka gwarantuje, to masz, jak w banku smile! Jest Czarodziejką smile.

3 309

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
czytelniczka51 napisał/a:

Dobry wieczór

Komunikat bociani dla Rajeczki

Oto młode bociany na mojej łące.
Nie oddalają się od gniazda daleko.
Chodzą po naszym podwórku i wcale się nie boją.
Młodzieży jest 4.
Matka lub ojciec tylko je obserwują.
Fajnie na nie popatrzeć.
Są zapewne głodne, bo zbyt blisko ludzi podchodzą.

Oto ich zdjęcie z wczorajszego dnia

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wszystkie Marudki pozdrawiam serdecznie
życząc dobrej nocy i trochę chłodu.

Czytelniczko! Toż to łąka koło mnie big_smile! Tylko bocianków tu nie ma sad.

3 310

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Kyla napisał/a:

Raju - fatalny dzień sad A co u ciebie?

To ja pomarudzę na dzisiejszy dzień.

Poszłam zapisać się do lekarza. Miał być w czwartek (jest tylko czw i wt), nie było go. Mówił, że jak przyjdę to tylko wypisze receptę mojej babci jak tylko mnie zobaczy, że nie będę musiała rejestrować się. Poszłam do rejestracji, oczywiście jakaś pani kłócić się zaczęła z pielęgniarkami. Jak przyszła moja kolej pytam czy mnie pielęgniarka zapisze. Nie - proszę spytać lekarza czy przyjmie. Pomyślałam, że nie mam po co... Och jak bardzo myliłam się... a jeszcze nie wiedziałam, co mnie czeka... U lekarza: powiedział, że dzisiaj mnie nie przyjmie ani takiej jednej pani... mamy się zapisać na czwartek. Tak zrobiłyśmy, ale pielęgniarki i tak nie dowierzają. Zapisałam się więc do innego lekarza, bo potrzebowałam skierowania dla babci.

Poszłam wcześniej, żeby poczekać... a może ktoś nie przyjdzie to wejdę prędzej, bo tak też bywa. Są zapisy na godziny. W poczekalni młody chłopak, niewiele młodszy ode mnie wyskoczył bez powodu na starsze (ok 70) małżeństwo! Poszło tylko o to, kto na którą godzinę ma a ten chłopak wyskoczył z paszczą na nich! W końcu mi puściły nerwy, kazałam mu się uspokoić, że nie ma szacunku do starszych, że jak chce się wyżyć to niech idzie w coś walnie a nie... Ale i tak się kłócili.

U lekarza (tego, do którego poszłam po skierowanie) nie było lepiej. Lekarz stary i głuchy. Tłumaczę mu, że moja babcia nie może chodzić i potrzebuje transportu karetką do poradni a on do mnie.... żeby moja babcia pojechała sobie taksówką!!!!! Ale skierowanie i tak wypisał.

Kolejna sytuacja wcale nie była lepsza. Od razu po wyjściu zadzwoniłam po transport. Kobieta jakaś nienormalna była. Nie rozumiała, co mówiłam. Ciężko było się z nią dogadać. W dodatku nie miła... Ale udało się. W bólach!!!

Potem dzwoniąc do przyjaciółki kilka razy - ona mnie w ogóle nie słyszała! Telefon dostał focha!

Koniec! Wróciłam do domu i nie wychodzę nigdzie, tylko z psem na spacer. Chociaż tu też mam się czego obawiać... a raczej kogo... tak więc... oby to był tylko ZŁY DZIEŃ.

Faktycznie, paskudny dzień sad.

3 311

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Witam wieczorowo. big_smile

Jak widzę, to co poniektórym upały się we znaki dają.
Macie to, co żeście chciały,........marudy jedne. Czyli cierp ciało, jakżeś chciało. tongue
Od razu widać, że nie bez powodu znalazłyście się w ty wątku......hihiiii

Czytko, ja też sobie przeczytałam komunikat kierowany do Raji.
Pięknie utrwalone bocianie spacery na łączce.
Podsyłaj częściej takie widoki. smile

Ba-cha, rozumiem, że kurs wklejania postów ZALICZONY!!! big_smile
No, to ładny prezent masz od Raji na to Twoje 5-cio lecie pobytu na Forum.

Niniejszym ogłaszam, WSZEM I WOBEC, że nasza Ba-cha, obchodzi dzisiaj 5-tą ROCZNICĘ KOBIETKI-NETKI!
Niechaj na jej CZEŚC zabrzmią FANFARY.
Tra.....tatata.......:D Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ba-cha, gartulacje ! smile.

3 312

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Na dworze jest fajnie, jest rześko, oddycham pełną piersią, a mam czym hihiiii......:D

U mnie ulewa przechodziła etapami, pierwszy zastał mnie w domu, drugi w markecie, trzeci w drodze, ale niewiele zmokłam, bo schroniłam się na przystanku. Wszystkie były chwilowe, teraz tylko siąpi, tak kapu, kapu, kap.
Pogodynkę zaliczyłam. big_smile

W markecie, na pasażu jest piekarnia, w której często są promocje. Dzisiaj chleb 0,50 kg tylko 1,45 zł, świeżutki, pachnący 'piekarzem' - kupiłam dwa. Zaraz po przyjściu do domu zjadłam wszystkie piętki z masłem i solą.
Aha, zapomniałam dodać, że już normalnie jem, tylko jeszcze kawy nie piję,.......może jutro.
Pytałaś Miga, czy użyłam Sylimarol, tak, jeszcze do tej pory.
Kupiłam też szarlotkę za 11,99 zł kg ( w promocji), mówię Wam p y c h o t k a.
Kupione produkty wychwaliłam. big_smile

Teraz pomarudzę.  hmm
W markecie, przy pojemnikach z pieczywem, stali młodzi (on i ona), niech będzie, że mąż i żona, bo teraz tyle tych luźnych związków, że nie wiadomo jak ich nazywać i dziecko. Kobieta sięgnęła po bułkę, wyciągnęła ją gołą ręką (obok wisiały rękawiczki foliowe), a następnie dwoma ręcami zaczęła ją dosyć mocno ugniatać, po czym wrzuciła do pojemnika i wyciągnęła następną, wykonując na niej taki sam test badawczy, tyle, że nie wiem na jaką okoliczność: czy na twardość, czy na chrupkość, czy na sprężystość....czy.......
Ta bułka zaliczyła test i matka wręczyła ją dziecku, z pewnością uznając, że bezpiecznie może ją zjeść.
Zupełnie nie przejmując się, że inna matka kupi dla swojego dziecka, tę bułkę wygniecioną jej brudnymi paluchami!!!

Wściekłam się, ale spokojnie TYLKO zwróciłam jej uwagę. Gość, gdy zaczęłam mówić czmychnął między regały, a kobieta spuściła wzrok i bez słowa mnie ominęła.
Powiem Wam, że  niejednokrotnie zdarzało mi się widzieć taki scenki i zawsze reagowałam.

Mam nadzieję, ze juz jesteś zdrowa smile.
Jak dobrze, ze ja sobie sama pieczywo piekę w maszynie smile.
To dotyczy nie tylko pieczywa, ale wszystkich produktów. Chociaż przy pieczywie obrzydza najbardziej. Ale wszystkie opakowania np. masła, mleka, jogurtów itp. tez moga byc zanieczyszczone wszelkiego rodzaju brudami. Nie myje sie przecież tego w domu, a kto wie jakimi rękami było dotykane...

3 313

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cały dzień leje. Goscie mnie męczą, uciekam, jak tylko sie uda, ale sie nie udaje sad. Uff, tęsknię za tą moją "samotnością" smile.
No to sobie pomarudziłam smile i znikam.

3 314

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Raja napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo pięknie dziękuję!
Może nadzieja nad Marcinem
Się ulituje?

witaj MARCIN big_smile

ulituje się....ulituje.....
piękną niespodziankę
nadzieja - zgotuje big_smile

ja - Rajka - gwarantuję big_smile

Jak Rajka gwarantuje, to masz, jak w banku smile! Jest Czarodziejką smile.

Migo wiem, jest dobrą wróżką tego Forum.

3 315

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Ba-Cha napisał/a:

Rajka .... iii tam nie jesteś upierdliwa hiiiii   tylko strasznie upierdliwa  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Basiu zwijam się ze śmiechu big_smile big_smile big_smile big_smile.............bo to tak wygląda nauka,
"nauczycielka" słabo uczy, dużo ściemnia i w dodatku marudzi..........hihihihii.......

Posty [ 3 251 do 3 315 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 49 50 51 52 53 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026