Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:...
Anhedonio jeżeli można wiedzieć, w jakim chorwackim miejscu przebywała Twoja córka?Kožino, bodajże koło Zadaru...
Dziękuję Anhedonio! Zadar- jedno z moich ukochanych chorwackich miast.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:...
Anhedonio jeżeli można wiedzieć, w jakim chorwackim miejscu przebywała Twoja córka?Kožino, bodajże koło Zadaru...
Dziękuję Anhedonio! Zadar- jedno z moich ukochanych chorwackich miast.
Podobne tematy
Jak to, nikt jeszcze nie podał kawy?????????
Dobrze, że się zjawiłam
i to zaniedbanie odrobiłam
:

Raję i Basię zapraszam do kącika dla palących
:
niech się wzajemnie okadzają.....świeżego powietrza nam nie zabierają......:lol:
hey Marudowo
witam upalnie
:lol:
Żyworódko hii - na takie zaproszenie siEEEEEE zjawiam - co jak co?? ale dymek do kawki - to jest to
Raja - chodź sobie zafajcyć
:lol:
Żyworódko a TY palisz fajurki ???? ( sorrki - zapomniałam
)
miłego popołudnia - trzymajcie się chłodniutko
:)
Dzień dobry ![]()
ale miła niespodzianka!
Basiu już się sadowię w kąciku dla palących ........w dodatku w TWOIM przesympatycznym towarzystwie ![]()
Dla Żyworódki specjalne podziękowania za stworzenie nam tego kącika........za pamięć o palaczkach.......za wyrozumiałość, tolerancję, za kawę, za nową stronkę (to już w zwyczaj weszło)........... ależ się tego nazbierało!

dla ochłody świeżutki soczek ![]()
U mnie od wczoraj wszystko oprócz pogody jest na nieeeeee......... do AZYLU wejść się nie dało, aż do teraz......coś się działo, i to na pewno nie w moim lapku.
Poszłam dziś do bankomatu - kartę wypluł........ale pieniędzy niestety nie........ takich jak ja - uzbierało się kilka osób. Wypłacał (ten bankomat) chyba po znajomości ponieważ byli szczęściarze, którym pieniądze wypluwał.
Poszliśmy do kasy aby sprawdzić co się dzieje i czy pieniądze ściągnięte zostały z konta.......... na szczęście z konta nie zabrał i kasjerki wypłacały pieniądze, nie mniej jednak jutro należy sprawdzić ponownie.
Jeszcze kilka innych małych niepowodzeń mi się trafiło, ale już na ten temat nie będę marudziła........jakoś to opanuję ![]()
Siedzę i siedzę........ sama w tym kąciku.......w oczekiwaniu.........wypaliłam już.......sama nie wiem ile.........a tu ........
gwiazdki niebieskie........ciemno wszędzie, głucho wszędzie.........
Pozostała mi tylko teleportacja na kanapę ![]()
pierwszy raz jestem w tym temacie i z tego, co widzę 'marudzenie inaczej' polega na piciu kawy i jaraniu, spoko, miłego dalszego marudzenia życzę w takim razie
Hey MARUDY - zapraszam do ogrodu letniego na kawkę >>>
![]()
pozwolę sobie przywitać Cię mary2o
- temat do marudzenia zawsze się znajdzie .... nawijaj
Rajka wczoraj wieczornie był jakiś pomór na cafejkach - Mychy nawet nie miały sił odpalić lapka by pomarudzić hiiiii
miłego dnia wszystkim ![]()
Ba-cha jak zawsze na posterunku
solidna firma!
Dzięki za poczęstunek w przepięknej scenerii... oczy cieszy, humor poprawia ![]()
Myślę, że upał i skwar wszystkich zwalił z nóg... ale już idzie odmiana - może jak zacznie lać to naród skupi się wokół sprzętów ![]()
Witaj Mary20
bardzo mi się spodobała twoja odpowiedź w kwestii przyczyn nerwic i depresji. TUTAJ też czasem poruszamy poważniejsze tematy, ale to już taka "świecka" tradycja tej kafejki witać się codziennie, choćby przelotem. Nie zawsze ma się wenę, by się wywnętrzać na forum ![]()
Dobrego dnia ludziska.
Witam Marudy
Basiu jak miło popatrzeć na taki ogród letni jak na Twoim obrazku
właśnie piję kawkę popołudniową i wyobrażam sobie, że tam właśnie jestem.
U mnie przez ostatnie dwa dni były jakieś kłopoty z połączeniem. Forum się włączało, ale do żadnej kafejki wejść nie mogłam, upały mnie nie zwalają z nóg - mieszkanie mam północne i panuje w nim przyjemny chłodek.
pierwszy raz jestem w tym temacie i z tego, co widzę 'marudzenie inaczej' polega na piciu kawy i jaraniu, spoko, miłego dalszego marudzenia życzę w takim razie
Mary serdecznie witam. Zapraszam do marudzenia z nami na tematy różne.
Wypicie kawki i pojaranie (jeśli ktoś to lubi) też pomaga.......... przynajmniej dla mnie.
MARY - mam duże problemy. W moim życiu wydarzyło się wiele złego, ale wiem jedno.......... narzekanie mi nie pomoże, muszę liczyć tylko na siebie.
Wygadać się czasami lubię......... wyrzucam co mnie gryzie, ale wcale nie czuję się z tym lepiej........wręcz przeciwnie.
Może lepiej podejść do wszystkiego z uśmiechem?
Jeśli mam na coś wpływ - staram się to zmienić, jeżeli nie mam żadnego i nic zmienić się nie da - muszę się przystosować.
Pozdrowienia wszystkim przesyłam
Hey hey Marudowo
kawką witam piątek
Rajka - Netki - są moją odskocznią od problemów
- a KTO ??? ich nie ma ???
pozdrawiam wszyściutkie AZYLANTKI ....
Dzień dobry
. Wirtualny świat wciąga, oby nie za bardzo
.
Ba-cha, dzięki za kawusię, przez okulary kawki jest zawsze więcej niz bez nich
(przynajmniej przez moje
).
Żyworódko, odgadłaś, czemu facet sie nie zabił. Tylko tak sobie myślę, ze musiałam pomylić wysokość drabiny, bo trzydziestometrowych chyba nie ma
.
Cha cha! Raju, wymysliłaś nowe rozwiązanie, bo rzeczywiście drabina mogłaby leżeć
. Świetny pomysł!
Gratuluję wszystkim talentów recytatorskich i wokalnych! Wielbicielu i Ty też piękne wiersze piszesz! ![]()
Anhedonia, poproszę o "przepis", jak się kupuje za grosz
.
Raju, z tego, co piszesz, to Ty "13-go w piątek" miałaś juz 11-go. Dzisiaj za to będą same szczęscia
i to u wszystkich! Obowiązkowo
!
Mary20, tu się najczęściej marudzi na wesoło, ale na smutno też się zdarza, bo czasami nie da się usmiechać "mimo wszystko". Czasami trzeba dać upust negatywnym emocjom.
Susan, czy juz wklejałaś tu fragment swojej książki? Bo, jak ja się tu z Rają "dochodziłam", to Ty obiecywałaś, ze wkeisz
.
Nowa zagadka:
Czy z liter pod obrazkiem da sie ułożyć JEZIORO W POLSCE?
I zmykam w realny świat z wiarą, że 13 piątek jest super szczęśliwym dniem i przyniesie i mi i Wam same przyjemności
.
Migo ślicznie dziękuję! Pisanie wierszy sprawia mi wiele przyjemności.
Dzień dobry
. Wirtualny świat wciąga, oby nie za bardzo
.
Ba-cha, dzięki za kawusię, przez okulary kawki jest zawsze więcej niz bez nich(przynajmniej przez moje
).
Też witam
.....Mary, nadajesz się do nas marudek, bo ledwo weszłaś, a już pomarudziłaś, i właśnie takich nam uczestników potrzeba...:D
Ba-cha, to raczej bardziej patrzy przez okulary na tą tańczącą parę.....i może wspomina, że ona kiedyś też tak na parkiecie wirowała.......bo tak w zamyśleniu miesza i miesza tę kawę...... ![]()
Żyworódko, odgadłaś, czemu facet sie nie zabił. Tylko tak sobie myślę, ze musiałam pomylić wysokość drabiny, bo trzydziestometrowych chyba nie ma
.
Dopominam się nagrody. ![]()
A może są takie drabiny....prowadzące prosto do nieba, bo skoro można "windą do nieba".....
Raju, z tego, co piszesz, to Ty "13-go w piątek" miałaś juz 11-go.
Szczęściara, bo ma go już za sobą....:D
Dzisiaj za to będą same szczęscia
i to u wszystkich! Obowiązkowo
!
Nie powiem, bo trzy sprawy załatwiłam na telefon, ale wyjazdową odłożyłam na po niedzieli.....wolę nie kusić losu. ![]()
W sumie, to mam dobrą dla siebie wymówkę, bo tak naprawdę to mi się nie chce dzisiaj podróżować.
Jednakże dziękuję za dobrą prognozę, bo do końca dnia jeszcze hohoooo....i trochę.
Susan, czy juz wklejałaś tu fragment swojej książki? Bo, jak ja się tu z Rają "dochodziłam", to Ty obiecywałaś, ze wkeisz
.
Odpowiem za nią: nie, nie wkleiła....a dlaczego, to niech się już sama usprawiedliwia..... ![]()
Dziękuję za gratulacje w imieniu swoim i moich wnucząt,..... ach, nie będę już wspominała o talentach moich synów, bo jeszcze wyjdę na samochwałę.....hihiiiii
hey sobotnio MARUDY
witam każdą Azylantkę z osobna i razem
ojej ku jej
- a co tak pusto się zrobiło ???? he ??? i wczoraj przy sobocie nie było żadnego wpisu ????
miłej soboty ![]()
(...)
ojej ku jej![]()
- a co tak pusto się zrobiło ???? he ??? i wczoraj przy sobocie nie było żadnego wpisu ????
miłej soboty
Ojej ku jej.....Ba-cha nasza miła,
piątek 13-tego na sobotę podmieniła...:lol:
Też wpadłam z życzeniami miło spędzonej SOBOTY.:)
Witam.
Ja przez ostatnie dni co prawda nie wylegiwałam się ani w ogródku, ani na balkonie ale zaś nad morzem
.Słońce, szum morza, książka w reku i świat staje się piękniejszy
. Nie ma nic wspanialszego niż taki odpoczynek (no prócz jazdy konnej
). Ogólnie ostatnio trochę wyjeżdżalam, korzystałam z wolnego. Obecnie dalej "walczę" z licencjatem
.

Dziś za oknem deszczowo i wietrznie. Idę zaraz się uczyć.
hiii Żyworódko - faktycznie mały błąd wystąpił - dobrze,że WAS niedzielnie nie przywitałam hiiii
a to wszystko przez pogodę
na coś trzeba zgonić nie ?????
![]()
Hej! Witam - takie przywitanie przyszło mi do głowy o tej porze dnia.......na dzień dobry - za późno.....na dobry wieczór - za wcześnie.
Tak naprawdę......to ani dzień, ani wieczór - dobry nie jest. Przez cały dzień pogoda do d****y.......raz świeci słonko......raz pada lub wręcz leje.......a około 16-ej to był istny koniec świata.........walił grad niemiłosiernie, wiało okrutnie, przez jakieś pół godziny.
W godzinach południowych z kolei spadła nagle ściana deszczu, akurat złapała mnie na mieście, pomimo parasola zmokłam jak przysłowiowa kura.
Wieczór, również nie zapowiada się dobrze, zarówno pogodowo jak i w innych sprawach. Ostatnio są duże zawirowania w stanie zdrowia męża co powoduje, że brak mi czasu i głowy do przyjemności - między innymi komputerowych.
Doszła mi również jedna ważna sprawa do załatwienia z którą muszę czekać do poniedziałku...........a czekam już od środy - bo......nie wiadomo kiedy pracownik pojawi się w pracy -
Wszystko musi być odczekane i odleżane (w niektórych urzędach)..........czekanie mnie dołuje......... czekanie - to najgorszy stan, jaki mógł wymyślić Pan Bóg przy stworzeniu świata......... wszędzie i na wszystko trzeba czekać!
UUUFFFFF......ponarzekałam.......wyrzuciłam negatywne emocje.......
Bardzo jest mi potrzebne dobre, miłe słowo........może szybciej opuszczę dół w którym się znalazłam.
Życzę wszystkim miłego wieczoru bez żadnych dołów i dołków
Rzucam jednym okiem na mecz........nie jestem fanką piłki, wcale się na tym nie znam i nie mogę nadążyć oczami za latającą piłką........... ale emocje panujące na boisku bardzo mnie wciągają.........jakaś taka pokręcona jestem..........
Hej! Witam - takie przywitanie przyszło mi do głowy o tej porze dnia.......na dzień dobry - za późno.....na dobry wieczór - za wcześnie.
Tak naprawdę......to ani dzień, ani wieczór - dobry nie jest. Przez cały dzień pogoda do d****y.......raz świeci słonko......raz pada lub wręcz leje.......a około 16-ej to był istny koniec świata.........walił grad niemiłosiernie, wiało okrutnie, przez jakieś pół godziny.
W godzinach południowych z kolei spadła nagle ściana deszczu, akurat złapała mnie na mieście, pomimo parasola zmokłam jak przysłowiowa kura.
Wieczór, również nie zapowiada się dobrze, zarówno pogodowo jak i w innych sprawach. Ostatnio są duże zawirowania w stanie zdrowia męża co powoduje, że brak mi czasu i głowy do przyjemności - między innymi komputerowych.
Doszła mi również jedna ważna sprawa do załatwienia z którą muszę czekać do poniedziałku...........a czekam już od środy - bo......nie wiadomo kiedy pracownik pojawi się w pracy -
Wszystko musi być odczekane i odleżane (w niektórych urzędach)..........czekanie mnie dołuje......... czekanie - to najgorszy stan, jaki mógł wymyślić Pan Bóg przy stworzeniu świata......... wszędzie i na wszystko trzeba czekać!UUUFFFFF......ponarzekałam.......wyrzuciłam negatywne emocje.......
Bardzo jest mi potrzebne dobre, miłe słowo........może szybciej opuszczę dół w którym się znalazłam.
Życzę wszystkim miłego wieczoru bez żadnych dołów i dołków
Rzucam jednym okiem na mecz........nie jestem fanką piłki, wcale się na tym nie znam i nie mogę nadążyć oczami za latającą piłką........... ale emocje panujące na boisku bardzo mnie wciągają.........jakaś taka pokręcona jestem..........
Rajo u mnie dzisiaj, również zwariowana pogoda. Na przemian słońce z silnym deszczem i duża wilgotność powietrza. Przed dosłownie chwilką podziwiałem przez okno tęczę. Życzę dużo zdrowia Twojemu mężowi i oczywiście Tobie.
ech, no to miejsce dla mnie;
ale nie będę bardzo marudzić, w dupie mam wszystko, w domu syf, ja cały dzień w łóżku, muszę się zacząć znowu luzować i nie przejmować tak wszystkim, bo dostanę kota, tzn. kota to ja już mam;
kiedy w końcu poczuję spokój i szczęście, tak jak to bywało kiedyś, ech....
Wielbicielu ![]()
Bardzo CI dziękuję za miłe i dobre słowa, za życzenia........i tak szybko pośpieszyłeś z pomocą słowną - wręcz poczułam tą dobrą energię.
W tej chwili przez okno widzę taką samą tęczę.........
Mówiąc o płynącej energii - przypomniałam sobie pewne zdarzenie sprzed 2 lat.
Byłam na Targach Medycyny Naturalnej i tak łaziłam po wszystkich stanowiskach. Między innymi w jednym z nich, PANI - zaproponowała mi narysowanie mojej aury (podobno każdy człowiek posiada aurę), jako, że ona (ta aura) jest wprost widoczna u mnie......... Rysowała bezpłatnie, a ja byłam ciekawa.
Poddałam się temu: czyli stałam, a ONA rysowała - mam ten rysunek dotychczas. Jest to zarys postaci (bardzo udany jako rysunek) otoczony takim dużym, jak gdyby obłokiem.........ale co z tego wynikało, to już w tej chwili nie pamiętam.
Zetknął się KTOŚ z WAS z czymś takim?
PS Wielbicielu miało być tak:
- czyli uśmiech Ci przesyłałam - a wyszło skrzywienie czyli tak:
a więc znowu potwierdziła się zasada: miało być pięknie - a wyszło jak zwykle........albo jeszcze gorzej (zasada ogólna).
![]()
ech, no to miejsce dla mnie;
ale nie będę bardzo marudzić, w dupie mam wszystko, w domu syf, ja cały dzień w łóżku, muszę się zacząć znowu luzować i nie przejmować tak wszystkim, bo dostanę kota, tzn. kota to ja już mam;
kiedy w końcu poczuję spokój i szczęście, tak jak to bywało kiedyś, ech....
Witaj Mary
też czekam na to samo.....echhhhhhh.....
kota nie mam, ale mogę go dostać.........mam za to psa......
Wielbicielu
Bardzo CI dziękuję za miłe i dobre słowa, za życzenia........i tak szybko pośpieszyłeś z pomocą słowną - wręcz poczułam tą dobrą energię.
W tej chwili przez okno widzę taką samą tęczę.........Mówiąc o płynącej energii - przypomniałam sobie pewne zdarzenie sprzed 2 lat.
Byłam na Targach Medycyny Naturalnej i tak łaziłam po wszystkich stanowiskach. Między innymi w jednym z nich, PANI - zaproponowała mi narysowanie mojej aury (podobno każdy człowiek posiada aurę), jako, że ona (ta aura) jest wprost widoczna u mnie......... Rysowała bezpłatnie, a ja byłam ciekawa.
Poddałam się temu: czyli stałam, a ONA rysowała - mam ten rysunek dotychczas. Jest to zarys postaci (bardzo udany jako rysunek) otoczony takim dużym, jak gdyby obłokiem.........ale co z tego wynikało, to już w tej chwili nie pamiętam.Zetknął się KTOŚ z WAS z czymś takim?
PS Wielbicielu miało być tak:
- czyli uśmiech Ci przesyłałam - a wyszło skrzywienie czyli tak:
a więc znowu potwierdziła się zasada: miało być pięknie - a wyszło jak zwykle........albo jeszcze gorzej (zasada ogólna).
![]()
Rajo dziękuję za Twój uśmiech. Wsparcie innych jest dla mnie niezwykle ważne/potrzebne/niezbędne. W ten sposób pomagam, także sobie.
.........................................................
Na dzień dobry witam wszystkich "Afirmacjami szczęścia".....posłuchajcie w skupieniu,....pomyślcie,.... a może warto je zastosować, sięgając po SWOJE upragnione szczęście....:)
hey Marudy -DOBEREK ![]()
Żyworódko - te afirmacje posłucham póżniej
mary 20 - taki burdel w pokoju czasami jest dobry - bo potem widzisz efekty jak posprzątasz
Rajka jak do tej pory nie dostałaś "kota do głowy " hiiii - to będzie oki ... wystarczy Twój "Rubinek" tak ???
wiele Ci pewnie pomagają te pogaduchy na NETKACH nie ???
miłej niedzieli wszystkim ![]()
W poprzednim swym poście miałem napisać: wspieranie innych. Niestety minął czas przewidziany na jego edytowanie. Nie mogę żyć bez muzyki.
W zimną niedzielę czerwca WAS witam ![]()
jak ten dzień spędziliście? - pytam

Rajka jak do tej pory nie dostałaś "kota do głowy " hiiii - to będzie oki ... wystarczy Twój "Rubinek" tak ???
wiele Ci pewnie pomagają te pogaduchy na NETKACH nie ???
Basiu hihihiiii......też tak myślę........jak dotychczas kota nie dostałam - to już pewnie nie dostanę
Masz rację........Rubinek mi wystarcza........ale na jego punkcie kota czasami dostaję.....hihihiiii
co do NETEK - też masz rację, miło się gada, duża odskocznia od codzienności.
BASIU - super śniadanko podałaś rankiem
......szkoda, że tylko wirtualne bo baaardzo lubię croisanty w zestawie z kawką.
Żyworódko za afirmacje - dziękuję
.......tak się naładowałam pozytywnie, że nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia. Ostatnio bardzo mi przeszkadzają niedziele w działaniu - a dzieje się tak dlatego, że zazwyczaj wszyscy chcą podejmować decyzje właśnie w poniedziałki........albo......"po niedzieli".
Wiem, że jutro usłyszę magiczne słowo "TAK" (obym się nie zdziwiła!)..........ale muszą to wypowiedzieć "odpowiednie usta".
Wielbicielu
piosenka super! Oglądasz aktualnie mecz Szwajcaria -Ekwador? .........ależ tam się dzieje!
Raju widzę Cię. ![]()
Właśnie wróciłam od mamy.
Na obiad ugotowałam rosół, jak go spróbowałam, to uznałam, że jest mało doprawiony, więc dosypałam pieprzu ziołowego, który okazał się cynamonem.
Słoiczki stały obok siebie, a ja bez zastanowienia, nie patrząc dokładnie co biorę.
Na szczęście miałam przecier pomidorowy i powiem Ci, że nawet całkiem dobra wyszła zupa.
Teraz sobie półleżąc, trzymam na kolanach laptusia i czytam, co słychać w świecie netek.
Jednocześnie osładzam sobie życie ptasim mleczkiem i winogronem.
Co tam....i tak nie mieszczę się w letnie spodnie, które kupiłam na jesieni i miałam do nich schuść około 2 cm, a teraz okazuje się, że do zapięcia brakuje około 5 cm. Trudno, poczekają do następnego lata.....albo jeszcze dłużej......
O, i właśnie musiałam włączyć skanowanie, a teraz patrzę, że trwa wykonywanie kopii zapasowej.
Ach, pracowita ta moja niedziela. ![]()
Edit:
Ech, Raja zniknęła
.......
Żyworódko
Jessssteeemmmm.....tylko sobie pasjansa układałam ![]()
nie uciekaj!!!!!
ŻYWORÓDKO
ciekawa wyszła ta TWOJA zupa z cynamonem, ale pewnie nie sypnęłaś aż tak dużo.
Odnośnie rosołu - to jak właściwie się gotuje aby wyszedł taki dobryyyyyy? Jedna szkoła podaje, że mięso należy wrzucać od razu do zimnej wody, druga, że do wrzątku......a jeszcze inna, że po zagotowaniu należy wodę wylać z mięsa i nową nalać do gotowania ?????????
Ja też dziś gotowałam rosół + żeberka pieczone + ziemniaczki i mizeria.
Ptasie mleczko + winogrono.......też lubię, szczególnie to ptasie
ale ze spodniami letnimi - to już trochę gorzej
.......jak się zaprzesz - to ich nałożysz.......gdzież będą czekać do następnego sezonu.......
Raju, cynamonu dodałam trochę, ale jednak rosół zmienił diametralnie smak...i kolor.
Ja zalewam mięso do gotowania rosołu zimną wodą, z tym, że gotuję na małym ogniu, woda ma tak pyrkać.
Do wrzątku dodaję jarzyny - kawałki.
Za każdy razem wychodzi mi inny, niepowtarzalny smak, w zależności jakie dodam mięsa.
Najlepiej mięso mieszane: kawałek drobiu (np. kurczak, lub kaczka, albo indyk) i wołowina, może też być kość ze schabu.
Jak zrobią synowe, to też ten smak się rożni, ale zawsze to rosół.
Moja sąsiadka do rosołu dodaje goździki, kiedyś przyszła pożyczyć i stąd wiem, ale ja nigdy nie próbowałam ich dodać, więc nie wiem jaki wtedy jest smak rosołu.
Rosół nazywają KRÓLOWĄ ZUP.
Na forum jest wątek o rosole, więc zapoznasz się z kilkoma wypowiedziami.
Jak nie znajdziesz, to sprobuję Ci go poszukać.
Rajo dziękuję! Zgadza się obejrzałem mecz, kibicując Ekwadorowi. Jestem obecnie na etapie przeglądania pamiętników ustrońskiego działacza społecznego, bibliofila i spółdzielcy Józefa Pilcha. Prowadził je przez 32 lata, od roku 1963 do 1995. Poza tym czekam na poetyckie natchnienia.
Żyworódko
Jessssteeemmmm.....tylko sobie pasjansa układałam
nie uciekaj!!!!!
Nie uciekam. ![]()
Układasz pasjansa w necie. Kiedyś u siostry układałyśmy, ale ja sama nigdy nie próbowałam.
Wróżysz sobie, czy tylko tak dla zabawy?
Edit:
O zaczynaniu działań od poniedziałku, to i ja coś wiem.....to taki fajny wyznacznik czasu, nawet odchudzanie zaczynałam od poniedziałku....:D
Na jutro też mam opracowany w głowie plan: o której, do kogo zadzwonić, gdzie jechać, jakie sprawy pozałatwiać, żeby było po drodze.
O, dzwoni wnuczusia, wraca z zielonej szkoły....więc na razie znikam...:)
Żyworódko gotuję rosół tak samo jak i TY, właśnie z różnych gatunków mięs. Dziś dodałam pół ząbka - małego czosnku......bo gdzieś tam słyszałam o tym. Wyszedł dobry - czosnku się czuło. Prawda, że każdy rosół wychodzi inny.
Dzięki za podpowiedź o wątku rosołowym, zajrzę tam z ciekawości.........o matko! czemu ja taka ciekawska jestem.........
O goździkach do rosołu - nie słyszałam, ale na pewno spróbuję.......co mi szkodzi, najwyżej przerobię na zupę pomidorową albo jakąś jarzynową.
Wielbicielu Przeglądasz pamiętniki J. Pilcha? zapewne bardzo ciekawa lektura i nie dotyczy tylko i wyłącznie spraw spółdzielczości. Obejmują czasy współczesne - tym bardziej ciekawe. Jeśli natkniesz się na wyjątkowo ciekawe informacje - podziel się z nami.
Czekając na "poetyckie natchnienie" trzymaj zawsze pod ręką kartkę i długopis - aby myśl nie uleciała.
Żyworódko gotuję rosół tak samo jak i TY, właśnie z różnych gatunków mięs. Dziś dodałam pół ząbka - małego czosnku......bo gdzieś tam słyszałam o tym. Wyszedł dobry - czosnku się czuło. Prawda, że każdy rosół wychodzi inny.
Dzięki za podpowiedź o wątku rosołowym, zajrzę tam z ciekawości.........o matko! czemu ja taka ciekawska jestem.........O goździkach do rosołu - nie słyszałam, ale na pewno spróbuję.......co mi szkodzi, najwyżej przerobię na zupę pomidorową albo jakąś jarzynową.
Wielbicielu Przeglądasz pamiętniki J. Pilcha? zapewne bardzo ciekawa lektura i nie dotyczy tylko i wyłącznie spraw spółdzielczości. Obejmują czasy współczesne - tym bardziej ciekawe. Jeśli natkniesz się na wyjątkowo ciekawe informacje - podziel się z nami.
Czekając na "poetyckie natchnienie" trzymaj zawsze pod ręką kartkę i długopis - aby myśl nie uleciała.
Rajo zdarzało mi się wstawać w nocy i zapisywać rymy. Z pewnością się podzielę. Czy próbowałaś kiedyś uzupełnić smak rosołu-kurkumą? Posiada ona właściwości przeciwnowotworowe.
hey Marudy poniedziałkowo na kawkę zapraszam 
co do rosołu - czosnek też dodaje - zreszta do wszystkiego
a jak ktoś bardzo lubi - to można dać ząbek wyciśnięty przez praskę - bezpośrednio na makaron i zalać rosołem
![]()
kurkuma - daje przede wszystkim żółty kolor ....
Raja gotując rosól czy wszelkie inne zupy - zawsze
pierwszą wodę odlewam i myję garnek - ileż to farfocli odpada
miłego tygodnia
![]()
Ba-Cho zgadza się.
Rajo przez karty wspomnień Józefa Pilcha przewija się jego wielki szacunek i miłość do teściów autora.

Dzień dobry
Wczoraj wieczorem PRZERWA TECHNICZNA przerwała moje rozmowy, ale widzę, że to tylko z mojego kierunku nadawania poszło ponieważ były WASZE póżniejsze wpisy. Nawet się nie wylogowałam - nie było tej możliwości.
Wielbicielu podziwiam.....podziwiam......znasz się na gotowaniu
wypraktykuję kurkumę do rosołku - dzięki ![]()
Pamiętniki J.
PILCHA są dla CIEBIE niezwykle cenne, skoro dotyczą również najbliższej rodziny.
Czytałam książkę Jerzego PILCHA, już nawet nie pamiętam tytułu - ciężki kaliber - ciekawe czy są spokrewnieni.
Basiu hihihii.....moja koleżanka też tak gotuje rosół, że zagotowuje - odlewa - myje mięso - myje garnek i dopiero jest właściwe gotowanie.
Biegnę za chwilę zrobić sobie kawkę - bo jak popatrzyłam na parę unoszącą się z TWOJEJ porannej kawki - to poczułam jej zapach.......za chwilę poczuję smak ![]()
Układasz pasjansa w necie. Kiedyś u siostry układałyśmy, ale ja sama nigdy nie próbowałam.
Wróżysz sobie, czy tylko tak dla zabawy?
ŻYWORÓDKO - bardzo lubię układać Pająka......ale tylko dla zabawy......nie wróżę sobie. Tylko jeden raz w życiu pozwoliłam sobie powróżyć - znowu z ciekawości............
W tym "przeszłym życiu" graliśmy namiętnie w karty ze znajomymi, teraz tylko w kompie mam karty.........ot....taka namiastka.
Na jutro też mam opracowany w głowie plan: o której, do kogo zadzwonić, gdzie jechać, jakie sprawy pozałatwiać, żeby było po drodze.
Ja też sobie opracowuję takie plany dzienne.......gdzie, co i jak.
Pozdrawiam wszystkich, którzy już do AZYLU zawitali
............i TYCH OPIESZAŁYCH - TEŻ! ......zapewne zajrzą lada moment.....:D
Dobrego dnia, dobrego tygodnia, dobrego życia - jak mawia moja koleżanka z bloga, stąd się wywodząca...
To tak "w przelocie" ![]()
Jak tak dalej będzie, to zmienię nazwę na "Azyl dla mijających się"...... ![]()
Anhedonia, lotem ptaka swoją obecność zaznaczyła,
bo taki przykład od koleżanki z bloga sobie zapożyczyła. ![]()
Wiem, kto jeszcze pozostał na forum z Twoich koleżanek: Zielony Domek.
Pytałaś mnie kiedyś, czy pamiętam Zazdrość, tak jeszcze przez jakiś czas była, jak ja się zarejestrowałam.
Ale powiem Ci, że czasami jej wypowiedzi były dla mnie niezrozumiałe.
Wiesz, najbardziej utkwiła mi w pamięci userka, odgrywająca "czerwonego kapturka"......hahahhhha
Już niedługo impreza urodzinowa córki, pewnie dlatego masz ograniczony czas na pogaduchy.
Kreację masz już wyszykowaną?
Pochwal się, w czym wystąpisz. ![]()
Rajo, przepraszam wyraziłem się nieprecyzyjnie (co się ze mną dzieje??). Chodziło mi o teściów Józefa Pilcha (oczywiście). Nie sądzę, aby był spokrewniony z Januszem Pilchem. W moich terenach to niezwykle popularne nazwisko.
Jeżeli mówimy o gotowaniu, moja znajomość tematu jest jedynie teoretyczna. A i to stanowi wierzchołek kulinarnej góry lodowej.
Dobry (?) wieczór. Pomarudzę; tak mi źle...na duszy, na sercu, na mózgu...jakiś bezsens mnie dopada
. Nawet nie wiem, co napisać. Pewnie niedługo przejdzie, ale póki co...
. Życzę, żeby Wam tak nie było. Może to już starość się zaczyna
?
Hey Marudy 
miga
pozdrawiam Cię - akuratnie wiem jak to jest jak się ma deprechę jak mnie dopadła nie byłam w stanie odpalić kompa -a co dopiero napisać parę słów ![]()
zażywasz leki ???? spróbuj zażywać podwójną dawkę magnezu - chociaż przez tydzień
miłego dnia ... wszystkim ... ![]()
Rajo, przepraszam wyraziłem się nieprecyzyjnie (co się ze mną dzieje??). Chodziło mi o teściów Józefa Pilcha (oczywiście). Nie sądzę, aby był spokrewniony z Januszem Pilchem. W moich terenach to niezwykle popularne nazwisko.
Jeżeli mówimy o gotowaniu, moja znajomość tematu jest jedynie teoretyczna. A i to stanowi wierzchołek kulinarnej góry lodowej.
Wielbicielu ![]()
mnie też się często zdarza
nieprecyzyjnie wyrażać ![]()
szczególnie wtedy, kiedy szybciej myślę niż piszę. Myślę, że w sprawę PILCHÓW: Józefa - TWOJEGO i Jerzego - Mojego - wyjaśniłeś do końca.
Gotowanie teoretyczne - to połowa sukcesu
..........teraz tylko myk.......składniki do garnka i już rosołek gotowy.
Nie zdążyłam się przywitać.......co niniejszym czynię: DOBRY WIECZÓR WSZYSTKIM.......... chyba to moje dzisiejsze powitanie będzie przelotowe.......bo jakoś nie widzę tłumów w MARUDOWIE ![]()
Żyworódko zasługujesz na miano GŁÓWNO OTWIERAJĄCEJ STRONY W AZYLU ..........WIELKIE BRAWA, bo to już któraś z kolei stronka ![]()
Jak tak dalej będzie, to zmienię nazwę na "Azyl dla mijających się"......
Niezwykle trafna nazwa......... bo jakoś tak trudno zebrać się o jednej porze dnia lub wieczoru.........
Miga TRZYMAJ SIĘ. Pogłaski CI przesyłam.
Basiu Super trafne myśli wynalazłaś..........wiem bardzo dobrze jak to jest być nie rozumianą.
U mnie dzisiaj był dzień towarzyski......tak się jakoś złożyło. Najpierw koleżanka zawezwała mnie na pogaduchy pod czereśnią
(zabieram tam również męża i psa), a po powrocie do domu - odwiedziła mnie inna koleżanka.
Jutro mam dzień zebraniowy.........uffuuuffffff.....tego nie lubię - ale muszę wziąć udział w Walnym Zgromadzeniu SM........zaczyna się o godz 16-ej a zazwyczaj trwa do północy..........nie wiem jak to przetrwam...........same obrady dałoby się wytrzymać, ale tak się wszyscy kłócą, że szok!
hey środowo Marudy - witam z kawencją 
Żyworódka ma to szczęście otwierać nowa stronkę - to prawda
:)
ja przeważnie zamykam ![]()
Raja no to Ci współczuje na takie walne zebranie SM - to chyba cały blok przychodzi ???
u mnie jak jest - to przychodz 3 lokatorów - 4-ty nie przychodzi chyba ze wstydu - bo nie płacą mieszkania ...
( i to nie jakieś biedaki
) zebranie też trwa ok. godzinki
...
miłego dnia - dzisiaj priorytet to ZAKUPY ! pamiętajcie ![]()
Rajo niestety kłótnie w naszym kraju są zbyt powszechne. I to na różnych poziomach. Dlaczego zamiast nich, nie może funkcjonować rzeczowa dyskusja? 30 czerwca zapewne udam się na promocję kolejnego numeru periodyku rocznego "Przyrodnik Ustroński".
Dzień dobry
Znowu wisiałam w AZYLOWIE bez wylogowania
........w taki sposób robiłam frekwencję.....hihihii.....niemą.......
Jestem już przygotowana do wyjścia, ale mam godzinkę, to sobie przyjemnie spędzę czas z WAMI.
Basiu na Walne u nas przychodzą tak samo jak i u CIEBIE, np z naszego bloku gdzie mieszka 20 rodzin przychodzi 2 - 3 osoby. Ja, akurat mam jak gdyby "obowiązek moralny" - a to dlatego, że oprócz mieszkania mam garaż na miejscu wyznaczonym przez S-plnię. Głupie to jest, ale władze spodziewają się poparcia przynajmniej w kwestii absolutorium (kampanie wyborcze i głosy wszędzie postrzegane są tak samo). Bardzo się zwraca uwagę na listę obecności. Przez ostatnie 2 dni, już kilka osób zwracało się do mnie o oddanie głosu - na swoją kandydaturę..........wkurza mnie to dokumentnie i tak się zastanawiam czy nie wybyć przed głosowaniem..........
BASIU - u CIEBIE jest chyba wspólnota - prawda?.........u nas wspólnot nie ma i wszystko się robi - aby ich nie było.
Zrozumiałam, że u CIEBIE zebranie trwa około godzinki ........tyle byłabym w stanie wytrzymać.........u nas trwa wiele godzin - w zasadzie to jakichś kłótni, przepychanek słownych itp.
Wielbicielu właśnie.....właśnie.......rzeczowych dyskusji w zasadzie nie ma nigdzie........do swoich racji wszyscy próbują dochodzić podniesionym głosem i ciosami poniżej pasa.
WIELBICIELU
na promocji "Przyrodnika Ustrońskiego" - to chyba nie ma kłótni i przepychanek słownych.........
Życzę miłego popołudnia i wieczoru
AŻ mnie głowa rozbolała.........a to mi się rzadko zdarza............
Dzień dobry
Znowu wisiałam w AZYLOWIE bez wylogowania........w taki sposób robiłam frekwencję.....hihihii.....niemą.......
Jestem już przygotowana do wyjścia, ale mam godzinkę, to sobie przyjemnie spędzę czas z WAMI.Basiu na Walne u nas przychodzą tak samo jak i u CIEBIE, np z naszego bloku gdzie mieszka 20 rodzin przychodzi 2 - 3 osoby. Ja, akurat mam jak gdyby "obowiązek moralny" - a to dlatego, że oprócz mieszkania mam garaż na miejscu wyznaczonym przez S-plnię. Głupie to jest, ale władze spodziewają się poparcia przynajmniej w kwestii absolutorium (kampanie wyborcze i głosy wszędzie postrzegane są tak samo). Bardzo się zwraca uwagę na listę obecności. Przez ostatnie 2 dni, już kilka osób zwracało się do mnie o oddanie głosu - na swoją kandydaturę..........wkurza mnie to dokumentnie i tak się zastanawiam czy nie wybyć przed głosowaniem..........
BASIU - u CIEBIE jest chyba wspólnota - prawda?.........u nas wspólnot nie ma i wszystko się robi - aby ich nie było.
Zrozumiałam, że u CIEBIE zebranie trwa około godzinki ........tyle byłabym w stanie wytrzymać.........u nas trwa wiele godzin - w zasadzie to jakichś kłótni, przepychanek słownych itp.Wielbicielu właśnie.....właśnie.......rzeczowych dyskusji w zasadzie nie ma nigdzie........do swoich racji wszyscy próbują dochodzić podniesionym głosem i ciosami poniżej pasa.
WIELBICIELUna promocji "Przyrodnika Ustrońskiego" - to chyba nie ma kłótni i przepychanek słownych.........
Życzę miłego popołudnia i wieczoru
AŻ mnie głowa rozbolała.........a to mi się rzadko zdarza............
Rajo na promocji nie. Nie przypominam sobie takiej sytuacji.
Hey wieczorkiem
Raja - jak to nie ma wspólnot ????
piszesz,że z 20 rodzin przychodzą 2-3 osoby a reszta to co??? mają mieszkania spółdzielcze?? - jeszcze nie wykupione ????
czy to może też dłużnicy ( u mojej Synowej rodziców - na 15 mieszkań w klatce - czynsz płaci tylko kilku -ale wykupione mają wszyscy )
mieszkasz w bloku ????
mieszkam w takim domu 4-ro rodzinnym - mamy wybranego zarządce
na mojej uliczce jest 14 klatek - wszystkie mieszkania są już wykupione
większość ma tego samego zarządce - jest ich 3 w mieście
są klatki - że zarządcą jest jeden z lokatorów
Doberek Marudowo
światecznego ....
na poranną kawkę zapraszam
miłego dnia ......
Świąteczne DZIEŃ DOBRY
Pogoda dziś ładniutka......słoneczna.....niebo bezchmurne - przynajmniej dotychczas, ale prognozy są kiepskie na resztę dnia.
Basiu u nas nie ma wspólnot - wszystkimi blokami zarządza S-plnia Mieszkaniowa - ma dwa osiedla. Oprócz tego na terenie miasta są jeszcze bloki w zarządzie Gospodarki Komunalnej i zakładowe - w niektórych są wspólnoty - ale dokładnie nie jestem zorientowana jak to działa. W poszczególnych blokach należących do S-lni nie ma zarządców - wszystkim zarządza S-lnia .
Ze S.M dotychczas nie wyłamał się żaden blok (na własne zarządzanie).......chociaż bywają zakusy. Mieszkania są wykupione a na Walne Zgromadzenie powinni przybyć wszyscy członkowie S-plni - tak mniej więcej około 1000 osób - a przychodzi około 80 (tak było wczoraj).
Zarząd S-plni zdaje sprawozdania z działalności za rok ubiegły - po czym uzyskuje absoloturium (lub nie uzyskuje).
Ważnym punktem programu jest wybór Rady Nadzorczej i o te miejsca ubiegają się kandydaci.
Wczoraj wszystko poszło sprawnie i nawet tak bardzo się nie kłócili. Wróciłam do domku o godz.23-ej, a więc po 7-godzinnych obradach ![]()
Życzę wszystkim MIŁEGO I POGODNEGO DNIA
Przysiadam do kawki - pięknie zapodanej ![]()
Cześc Marudeczki
!
Ja dzisiaj wreszcie fizycznie wypoczęta, bo ostatnio bardzo napracowana byłam. Procesji nie zaliczyłam ( oj, nieładnie
).
Noce takie zimne, że chyba mi wszystkie roslinki zmarnieją, trzebaby tylko biegać i na noc przykrywać, na dzień odkrywać- to już niech sobie lepiej zmarzną
. Tzn. mrozu nie ma, ale przecież widzę, że jakieś lichutkie. W głowie mi szumi (jak już nieraz bywało
). Trzebaby kiedyś imprezkę w Marudkowie znowu zrobić. Tylko, że mam ostatnio problemy z internetem. Jakby się poprawił, to może spróbujemy?
Piosenka na zachętę do dobrej zabawy
:
hey Marudowo 
wstajemy i marudzimy
:)
Rajka no to macie wspólnotę i zarządce : SM
zobacz na "czynszu" ,że płacisz wynagrodzenie
:lol:
echhhh ta Grodzka ........ bez komentarza
:) miłego dnia ![]()
Dzisiaj zaparkowanie samochodem pod Lidlem w mojej miejscowości graniczyło z cudem. A, mieszkam w około 16 tysięcznym miasteczku. Chorwacka wersja piosenki bardzo popularnej w Polsce (szczególnie na weselach).
Dzień dobry Basiu
Marcinie
i Migusia
Nie wiem czy ten post w ogóle wejdzie bo znowu cosik się dzieje u mnie na linii...........kręci bez przerwy i jakieś okienko mi wyskoczyło "błąd krytyczny".........zwariować można z tą elektroniką.
Miga dziś będę nieobecna wieczorkiem (mówię to dlatego, że zaproponowałaś imprezkę) a to z tego powodu, że kolejny mechanik, czy tam monter będzie się przewijał przez moją chałupkę. Przyjdzie około godz.19-ej..........załamać się można, że ci fachowcy tak lubią robić wieczorami, jakby dzień był za krótki. Znowu mi przyszło do głowy ulepszanie czegoś........
Może te TWOJE roślinki nie skaputnieją w te zimne noce.........a jeśli nawet - to odbiją.........nie martw się tak bardzo o nich ![]()
Piosenek jeszcze nie odsłuchałam.........ale odsłucham na pewno w wolniejszej chwili
........pięknie dziękuję za pioseneczki ![]()
Basiu - masz rację odnośnie czynszów........ różnice są kolosalne między wspólnotami a S-lniami, ale pewnych spraw się nie przeskoczy.........brak jedności jest głównym powodem. Może w mniejszych blokach prędzej można się dogadać.
Z drugiej strony są także plusy......np nikt nie musi się użerać z osobami, które nie płacą czynszu bo robi to Zarząd i Rada Nadzorcza - a takich osób nie brakuje. U nas często dochodzi do eksmisji........wykwaterowują te oporne osoby do mieszkań socjalnych nawet do okolicznych wsi - w zależności od tego gdzie znajdują się odpowiednie pomieszczenia.
Marcin - a co było dziś ciekawego w LIDL-u, że tak ludziska okupowali? Często jeżdżę do LIDL-a, ale przez ostatnie 3 tygodnie nie miałam kiedy zajrzeć. Jeśli dziś wszystko u mnie pójdzie sprawnie, to nie wykluczone, że jutro tam zawitam.........do najbliższego LIDL-a mam 40 km a więc jest to mała wyprawa.
Moc pozdrowień WSZYSTKIM PRZESYŁAM
Dzień dobry Basiu
Marcinie
i Migusia
![]()
Nie wiem czy ten post w ogóle wejdzie bo znowu cosik się dzieje u mnie na linii...........kręci bez przerwy i jakieś okienko mi wyskoczyło "błąd krytyczny".........zwariować można z tą elektroniką.
Miga dziś będę nieobecna wieczorkiem (mówię to dlatego, że zaproponowałaś imprezkę) a to z tego powodu, że kolejny mechanik, czy tam monter będzie się przewijał przez moją chałupkę. Przyjdzie około godz.19-ej..........załamać się można, że ci fachowcy tak lubią robić wieczorami, jakby dzień był za krótki. Znowu mi przyszło do głowy ulepszanie czegoś........
Może te TWOJE roślinki nie skaputnieją w te zimne noce.........a jeśli nawet - to odbiją.........nie martw się tak bardzo o nichPiosenek jeszcze nie odsłuchałam.........ale odsłucham na pewno w wolniejszej chwili
........pięknie dziękuję za pioseneczki
Basiu - masz rację odnośnie czynszów........ różnice są kolosalne między wspólnotami a S-lniami, ale pewnych spraw się nie przeskoczy.........brak jedności jest głównym powodem. Może w mniejszych blokach prędzej można się dogadać.
Z drugiej strony są także plusy......np nikt nie musi się użerać z osobami, które nie płacą czynszu bo robi to Zarząd i Rada Nadzorcza - a takich osób nie brakuje. U nas często dochodzi do eksmisji........wykwaterowują te oporne osoby do mieszkań socjalnych nawet do okolicznych wsi - w zależności od tego gdzie znajdują się odpowiednie pomieszczenia.Marcin - a co było dziś ciekawego w LIDL-u, że tak ludziska okupowali? Często jeżdżę do LIDL-a, ale przez ostatnie 3 tygodnie nie miałam kiedy zajrzeć. Jeśli dziś wszystko u mnie pójdzie sprawnie, to nie wykluczone, że jutro tam zawitam.........do najbliższego LIDL-a mam 40 km a więc jest to mała wyprawa.
Moc pozdrowień WSZYSTKIM PRZESYŁAM
Rajo od poniedziałku mają być piwa rodem z Wysp Brytyjskich. Takowe, mnie nie interesują. Od pewnego czasu można w "moim" Lidlu zakupić tanie kwiaty. Dla przykładu róże, albo goździki. Dzisiaj ludzie kupowali pieczywo, nabiał, słodycze. Żadnej specjalnej nowości nie zaobserwowałem. Popularność Lidla jako supermarketu, zapewne wynika z kwestii ekonomicznej. U nas jest zdecydowanie tam najtaniej.
Serdecznie pozdrawiam!
Witam wszystkich serdecznie ![]()
Jestem totalnie zmęczona sesjom. Niestety w mym przypadku nadal trwa i trwa, a ja już sił nie mam i najchętniej to bym tylko spała. Wszystko jest ciekawsze np. zaraz zacznę robić koszyk na rower dla mojego psa no ciekawsze hehe.
Widzę, że mam dużo do poczytania, ale wpadam choć na chwilkę by buziaki przesłać i życzyć miłego dnia. ![]()
Witajcie, cześć i czołem ![]()
Wciąż mi brak veny do jakiegoś dłuższego skupienia... CHOLERA!
Dziecko języka chorwackiego w piosence nie rozpoznało, chociaż piosenkę i owszem. Złożyło reklamację, że to "przecież po polsku!" HI, HI...
Taniec w okienku powyższym poprawił mi z lekka humor. No bo jak inni mogą się cieszyć życiem...? Tylko czemuż to ja nie potrafię... QQQQQQQQQQQ...wa - jakaś pieprzona porażka! Nie zgadzam się, psiakrew!!!
Chyba se poszukam jakiś kolejnych studiów - bo przynajmniej wtedy wszystko jest "poukładane" względem priorytetów i na głupie a bezsensowne rozmyślania nie ma czasu...
W tym "kanale" nawet nie zauważyłam (nie mówiąc, że ucieszyłam) iż 1 postulat z mojego wniosku do US przeforsowałam. Częściowe zwycięstwo, jak by nie było.
Czysta postać Anhedonii mnie dopadła... a "tak dobrze żarło" ![]()
Pozdrowienia dla wytrwałych
Witam cieplutko wszystkie marudki z Marudkowa .
Jako tako miewam sie , do dobrego nadal daleko ale .... powolutku .
Mam nadzieję ze sensacje zdrowotne nie powtórza się , ale z nadzieją to róznie bywa jak wiemy .
Poczytam co się działo tu w Marudkowie .
ooooooooooo widsze Migusie - bardzo się cieszę .
Buziole dla Was zostawiam .
Witam i ja.....wczoraj nie dotarłam, bo znowu po drodze o inny wątek zahaczyłam......:D
(...)
Już niedługo impreza urodzinowa córki, pewnie dlatego masz ograniczony czas na pogaduchy.
Kreację masz już wyszykowaną?
Pochwal się, w czym wystąpisz.
Anhedonia, ja pytałam, a odpowiedzi nadal nie otrzymałam... ![]()
Właśnie, zastanawiam się..... hmmmm....
.....czy powinnam się może obrazić.....
Niunia, długo Cię trzymało choróbsko, oj długo....:(
Cieszę się, że już lepiej i będziesz częściej zaglądać do
azylu
i opowiadać obrazkami.:D
Hanna Grodzka niczym Marysia z filmu "Poszukiwany, poszukiwana"......jak to sztuka wyprzedza real. ![]()
Pod tę zapowiedź imprezki, to może dobrze byłoby jakiś bimberek zaczynić?
Z takiego cukru, co to ma "większą zawartość cukru w cukrze"....hihiii
Miga, a gdzie dla mnie nagroda za prawidłowe rozwiązanie zagadki?????
Maja, ja bez sesji, a też bym tylko spała i spała. ![]()
Już bliżej niż dalej do zakończenia roku akademickiego, zatem zapałki do oczu i dotrwaj! ![]()
(...)
Żyworódko zasługujesz na miano GŁÓWNO OTWIERAJĄCEJ STRONY W AZYLU ..........WIELKIE BRAWA, bo to już któraś z kolei stronka(...)
Wiesz, czasem to był przypadek, ale z czasem to znalazłam KLUCZ....hihiiii
Helloooo
Jednak jestemmmmm........bo fachman zatelefonował do mnie o godz.19-ej, że jednak nie da rady dziś przyjść........przyjdzie jutro z rańca
.......... nawet się ucieszyłam ![]()
Wszystkie GWIAZDY się pojawiły w AZYLU
WITAJCIE
WITAJCIE
Marcin nie interesują CIĘ piwa z Wysp?........ hihihi.......to tak samo jak i mnie........ani z Wysp, z nizin, gór itp.......piwa nie lubię
Czysta postać Anhedonii mnie dopadła... a "tak dobrze żarło"
a może zmiana nicku na HEDONIĘ
......załatwiła by sprawę na zawsze?
Witam wszystkich serdecznie big_smile
Jestem totalnie zmęczona sesjom. Niestety w mym przypadku nadal trwa i trwa, a ja już sił nie mam i najchętniej to bym tylko spała. Wszystko jest ciekawsze np. zaraz zacznę robić koszyk na rower dla mojego psa no ciekawsze hehe.
Widzę, że mam dużo do poczytania, ale wpadam choć na chwilkę by buziaki przesłać i życzyć miłego dnia
Majka jeszcze trochę wytrzymaj
w perspektywie masz piękne wakacje.
Z czego robisz koszyk na rower dla pieska? ........noooo.....nie powiem.......ale bardzo ciekawe zajęcie i w dodatku pożyteczne.
Z wzajemnością przesyłam CI buziaczki 
Niunia witam CIĘ serdecznie
cieszę się, że ze zdrówkiem TWOIM jest lepiej.
Żyworódko przypominasz się dla Migi o nagrodzie za rozwiązanie zagadki z drabiną..........ale coś mi się widzi, że to już sprawa przeterminowana
..........ja też nie dostałam nagrody - a przecież bardzo oryginalne rozwiązanie wymyśliłam ![]()
a w sprawie "klucza do otwierania nowych stronek" - to już nie będę drążyła........z ogromną przyjemnością oddaję PALMĘ PIERWSZEŃSTWA .....hihihihi.....pomimo, że oficjalnie nigdy jej nie otrzymałam ![]()
Hey Marudowo - zapraszam na kawencje sobotnią
>>
dzisiaj ma być pogoda "kratkowa" - odpoczywajcie ....
Hejka, chciałam Was pierwsza przywitać, ale Ba-cha mnie uprzedziła, PALMY PIERWSZEŃSTWA w powitaniu nowego dnia, nie chce oddać nikomu. ![]()
Żyworódko przypominasz się dla Migi o nagrodzie za rozwiązanie zagadki z drabiną..........ale coś mi się widzi, że to już sprawa przeterminowana
..........ja też nie dostałam nagrody - a przecież bardzo oryginalne rozwiązanie wymyśliłam
a w sprawie "klucza do otwierania nowych stronek" - to już nie będę drążyła........z ogromną przyjemnością oddaję PALMĘ PIERWSZEŃSTWA .....hihihihi.....pomimo, że oficjalnie nigdy jej nie otrzymałam
Muszę przyznać, że "dyplomatycznie" się upominasz.....:D
......o swoje.
Poznaj moje dobre serce.....niech ta palma będzie 'pucharem przechodnim', raz Twoja, a raz moja.
Zgoda?
Miłego dnia. ![]()
Marcin nie interesują CIĘ piwa z Wysp?........ hihihi.......to tak samo jak i mnie........ani z Wysp, z nizin, gór itp.......piwa nie lubię
Ja lubię
, acz rzadko je piję.
Anhedonia napisał/a:Czysta postać Anhedonii mnie dopadła... a "tak dobrze żarło"
a może zmiana nicku na HEDONIĘ
......załatwiła by sprawę na zawsze?
Dobra rada, przyłączam się. ![]()
Strony Poprzednia 1 … 44 45 46 47 48 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026