Rajo i Żyworódko miło mi! To dla mnie prawdziwa przyjemność, czytać Wasze serdeczne podziękowania.
Wielbicielu a dla mnie jest ogromną przyjemnością to, że Ty tak ładnie przyjmujesz te podziękowania ![]()
Raju hejka, widzę Cię na forum. big_smile
Dzisiaj miałam aż dwóch pomocników do zajęcia się moim laptusiem. big_smile
To dodatkowy prezent od synów na dzień matki. Jedna synowa też dzwoniła z życzeniami, czekam na drugą.....
widziałaś mnie bo jeszcze łazikowałam
, przyznaję się, że jak wchodzę to patrzę czy TY już jesteś
.......jak to dobrze, że pomocnicy zajęli się TWOIM lapkiem:D...........
----to sobie poczytałam Twoje posty (nie wszystkie) i wiesz, co odkryłam?..... że pracowałyśmy w podobnej branży.....może więc nadal załatwiamy jakieś niezakończone sprawy.....tylko teraz wirtualnie.....
Zatem łączy nas również charakter wykonywanej pracy i o ile dobrze pamiętam, to Anhedonia też....big_smileRaju, skoro tak dobrze pamiętasz ten sen "ze szczegółami", to proszę opisz, jaka Ci się jawiłam.....
zadałaś sobie tyle trudu?.........dziękuję, że chciałaś mnie trochę bliżej poznać. Podobna branża?...........ojjjjjjj......i tu nasuwa mi się pytanie: jak bardzo podobna? a może ta sama?
Mnie - moja praca wypaliła doszczętnie, przedwcześnie..........nikt nie mógł uwierzyć, że zdecydowałam się odpocząć.
W dalszym ciągu utrzymuję ze wszystkimi bardzo dobre kontakty, co jest niezwykle miłe.
"Szczegóły" ze snu pamiętam doskonale ........własnie te jaka się "jawiłaś"........a więc tak:
wygląd zewnętrzny - krótkie proste włoski zaczesane na bok (tylko nie wiem na który).......w kolorze rudawym, ale takim jasnym, wiewiórkowatym..........dość szczupła (nie chuda)......całość sprawiająca miłe wrażenie.
Na biurku było pełno papierów........czyli teczek z dokumentami, a TY w sposób zasadniczy wyjaśniałaś jakieś zawiłe sprawy.........nie siedziałaś przy biurku, tylko podchodziłaś do petentów.........i tutaj się obudziłam.........a szkoda bo później już nie było dalszego ciągu ![]()




















