Witam wszyskie Migusie i jednego Marudka naszego
.
Niunia znowu zapracowana. Niunia, już raz tu pisałam i teraz znowu: odpoczywaj trochę
, daj kochanieńka serduszkowi odpocząć
.
Susan chora- a trzeba było się z nami wtedy "zdezynfekować"
- pozabijac zarazki. My jak widzisz zdrowe! Na tym obrazku to jest jakieś akwarium, czy tapeta? Bo jeśli to jest woda, to bym tam w życiu nie weszła ,a co dopiero spać na tym łożu
!
Raja, strasznie zagmatwałam mój poprzedni post, wiem. Wiesz, jak zaczęłam z Wami imprezować, to mi się na płakanie zebrało- przełożyłam to na potem
. Stąd sie wziął "plan".
Strzałko, Ty też taka zabiegana i zapracowana, jak zwykle. Miło, że zaglądasz. Córcia na komunii zemdlała? To rzeczywiście przeżycie było dla niej. Żeby synek sie trzymał dzielnie
.
Wielbicielu, zdecydowanie wolałabym do Chorwacji niż do tego "azylu" wodnego Susanki
, chociaż trudno mnie gdzieś daleko wyciagnąc z domu (z kraju).
Trochę mnie nie było w domku. Jutro też chyba nie wrócę, ale cóż, jak mus, to mus! W wolnych chwilach staram się zadbać o ogródek i widzę, że dam radę. Chwaścisków mi się nasiało, ale nie jest źle.
Juz się chyba położę spać, bo oczy się same zamykają. Dobrej nocki Marudery
.






















