netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 127 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 35 36 37 38 39 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 341 do 2 405 z 10 608 ]

2 341 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-04-19 19:05:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo, zgadza się nadal. Niezła kynologiczna łamigłówka.

a może jeszcze takiej rasy nie wyhodowano?..........która by naszej MIGUSI przypasiła.........

2 342

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziękujemy za wszelkie życzenia smile

Raja może jakaś mała podpowiedź? tongue

Ale jestem zmęczona. To był naprawdę pracowity dzień. Mam nadzieję, że za rok uda mi się wyjechać do kogoś na "gotowe" wink. Za dużo z tym wszystkim roboty smile.

2 343

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan
moja podpowiedź jest w poście wyżej........:D

CIEBIE też nie ominęły przygotowania świąteczne, napracowałaś się.......to teraz przyjmij wygodną pozycję na kanapie i świętuj!

Wyjechać na gotowe - fajny pomysł.......najlepiej do jakiegoś Ośrodka Wypoczynkowego.......przyjemne z pożytecznym big_smile...........też bym tak chciała, ale póki co, jest to niemożliwe.

2 344

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wszystkim Marudkom
    Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Wielkanocnych, spędzonych w gronie rodzinnym
          Życzy strzała


    Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 345

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo, zgadza się nadal. Niezła kynologiczna łamigłówka.

a może jeszcze takiej rasy nie wyhodowano?..........która by naszej MIGUSI przypasiła.........

Rajo, czyli odpowiedzią na zagadkę Migi, być może są kundelki?

2 346

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Też tak myślę. wink

Innej odp nie ma wink

2 347

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam świątecznie big_smile.........jeśli tutaj DZIŚ - KTOŚ JEEEE big_smile ...............a może wszyscy przy stołach tylko jedzą......czyli siedzą.......

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Tradycja wielkiego lania (małego też) chyba wymiera w narodzie........dziś nie widziałam na ulicach nikogo z woreczkami z wodą......sikawkami i innymi przyrządami do lania wodą........wcześniej zdarzało się, że z balkonów polewali......
Ale mój zięć przyszedł z rana - do teściowej polewania..........hihihii.....na szczęście mnie nie zastał, bo w kościółku byłam big_smile........ Na koniec mszy ksiądz, tradycję podtrzymał.........kropidłem lał równo........wody nie żałował big_smile

- Ja też tradycji dochowam big_smile i wirtualnie WAS poleję..........Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A jak u WAS było???????

Nie odpuszczę sobie jeszcze jednego wiaderka.....:D  ........NA SZCZĘŚCIE big_smile

                                                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 348

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Bu  nikt mnie dzisiaj nie oblał   ani  nie polał  hiiiiiii   mi  do  kieliszeczka  buuuuuuu
                                      i co to za śmigus -dyngus ???   ja pytam ????.
Swiętujecie nadal??????
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 349

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Święta, święta i... po świętach wink
Opcje są dwie: "chwała Bogu" big_smile bądź "wszystko co dobre - szybko się kończy" sad
Każdemu wedle potrzeb wink
Pozdrawiam "przelotem", jak na czarownicę przystało wink Podobno MA BYĆ przepiękny tydzień smile

2 350

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siema Marudki smile

Tak, tak święta i po świętach została pełna lodówka smile
W brzuchu się już nie mieści. A mój mąż jakieś mięty dzisiaj spijał.
Ja już nie mam ochoty nawet na czekoladę, bo narazie się nie zmieści.

Polano mnie dzisiaj na szczęście tylko kroplami wody smile
Za to zdziwiłam się rano, bo obudziły mnie śmiechy i piski z korytarza.
A to mój mąż z czwórką dzieci biegał i oblewał się wodą lol
Jak wstałam to dosłownie na schodach pływało i dywan był mokry tongue

Święta spędziliśmy wesoło i rodzinnie.
Jeszcze wypadło nam wczoraj  przyjęcie u tęścia z okazji 60 urodzin.
Potem byliśmy u mojej rodziny, mały prosił jeszcze na Komunię.
A dzisiaj wypadła praca u sąsiadki, ale niedługo, bo tylko 3,5 godz.
Potem pospacerowaliśmy z mężem po cmentarzu. I tradycyjnie od lodówki do łóżka.

Jutro też mam pracę u sąsiadki od 7 . A w pracy zaczynam nocki.

POzdrówka smile

2 351

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Wszystkich po świętach.

"Pasjonująca zagadka"? E tam... bez przesady smile. Różne rasy zostały powymieniane, a jednak w końcu zgadliście big_smile. Raja też zgadła, ale się wycofała- niepotrzebnie big_smile. Jesli juz miałabym mieć pieska, to kundelka. Ogólnie lubię wszystko, co jest zwyczajne. Ale szczerze mówiąc do piesków mam dwa "stosunki"- że tak to nazwę. Otóż lubię pieski i chętnie bym się z nimi nawet bawiła i dbała, ale....brzydzę się...wszędzie włażą, wszystko poliżą, powąchają...no i ja nie daję rady. Po dotknięciu pieska muszę umyć ręce, a jak mnie poliże, to wyszorować! W domu obecność pieska dla mnie jest nie do przyjęcia. Na dworze prędzej, ale na dłuższą metę ciężko by było- tak się ciągle szorować lol. Na pewno o wiele mniej brzydziłabym się konia- chyba nawet wcale tongue. No, ale konia sobie nie kupię.

Wszystkim bardzo za życzenia dziękuję, szczególnie Pigwie, że zechciała nas tu odwiedzić smile. Oczywiście zapraszamy smile.

Raju, jedzenie chyba było zakazane przed komunią- 3 godziny. Pierwsze słyszę, że przed spowiedzią.

Niuniuś, mnie też nikt nie oblał i całe szczęście, bo chyba bym z broni palnej oddała big_smile. Wcale mi się ten zwyczaj nie podoba. Tu co prawda Raja wiadrami lała, ale prędzej jej się udaje wirusy rozpuszczać siecią niż wodę lol. Nie dosięgło mnie- jestem sucha big_smile.

Co do pełnej lodówki, to u mnie jedna latorośl bardzo chętnie ją opróżnia do przenośnej lodówki i ja mam spokój po swiętach i nie marnuje się toto. Bo jaki sens jechać do domu, kupować, jak tu jeszcze całkiem świeże takie domowe pyszności. Jak Ci strzałko latorośle urosną, to polecam praktykować- obie strony zadowolone smile.

U mnie już w domku pustki, ale zajęć nie brakuje. Trzebaby też się zabrać porządnie za ogród.

Dodam jeszcze, że żaden ksiądz by mnie nie przekonał, że na świeta ja ma sobie robić cokolwiek z moimi włosami, żeby wyglądać inaczej niż chcę i lubię. Jakieś dziesięć lat temu, może nawet więcej fryzjerka, wcale nie tania, stwierdziła, że ona nie może mnie po obcięciu tak wypuścić no i ....uczesała mnie! Nie chciałam jej robić przykrości i nic nie powiedziałam, ale nie wiem, jak się znalazłam w domu i kto mnie widział w tym czymś na głowie...pierwsze kroki- łazienka- mycie włosów, drugi krok- płacz przez pół godziny z ręcznikiem na głowie, trzeci krok: uczesanie się po ludzku. Są różne gusta, ja mam akurat taki i dla żadnego ksiedza się nie unieszczęśliwię lol.

No to miłego...co to się zbliża?..wieczór! Miłego wieczoru, miłej środy smile.

2 352 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-04-22 19:04:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.

Właśnie siedzę sobie na balkonie, popijam herbatkę i cieszę oczy naturą smile Jestem w niebie krócej mówiąc smile.
Co prawda ciągle mam jakieś bóle brzucha, ale ziołowe herbatki czynią cuda. Chyba za dużo zjadłam sałatki na święta wink
Wybieram się niebawem na film" Niebo istnieje naprawdę". Ktoś był może? Wydaje się bardzo ładny, więc zaryzykuję. Lubię takie filmy.

Jak Wam minęła środa? Mi dość szybko. W ogóle ten czas leci jak głupi. Człowiek się tylko starzeje :d.

Pozdrawiam.

2 353

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

Wybieram się niebawem na film" Niebo istnieje naprawdę". Ktoś był może? Wydaje się bardzo ładny, więc zaryzykuję. Lubię takie filmy.

Jak Wam minęła środa? Mi dość szybko. W ogóle ten czas leci jak głupi. Człowiek się tylko starzeje :d.

Pozdrawiam.

Obejrzyj losowanie lotto i daj numery, to sobie na środę wyślę lol tongue- u mnie jeszcze środy nie było (:/ chyba).
Filmu nie widziałam, rzadko mam czas na kino. Ostatnio byłam na " Kamienie na szaniec", ale nie podobał mi się.

2 354 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-04-22 20:23:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

haha big_smile Sorki, wtorek dziś. straciłam rachubę czasu - to znaczy, że dobrze dni mijają big_smile. Tylko się cieszyć big_smile
W kinie na filmie "Kamienie na szaniec" też byłam. Podobał mi się.

A co do totka, jak już mowa o nim. Ktoś gra? Ja w to nie wierzę wink

Pozdrawiam.

2 355

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Z brzuchem poświątecznym jestem na bakier -  jak narazie  nie lubię  go  i żółądka też  i  nadmuchanych polików też
                              Karmili  mlynkiem  jak gęś  dla ponocpysznej obtluszczonej wątróbki  brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
A ja taka bezwolna   wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
              dobrej  nocki

2 356

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

Witam.

Właśnie siedzę sobie na balkonie, popijam herbatkę i cieszę oczy naturą smile Jestem w niebie krócej mówiąc smile.
Co prawda ciągle mam jakieś bóle brzucha, ale ziołowe herbatki czynią cuda. Chyba za dużo zjadłam sałatki na święta wink
Wybieram się niebawem na film" Niebo istnieje naprawdę". Ktoś był może? Wydaje się bardzo ładny, więc zaryzykuję. Lubię takie filmy.

Jak Wam minęła środa? Mi dość szybko. W ogóle ten czas leci jak głupi. Człowiek się tylko starzeje :d.

Pozdrawiam.

Suzan, a z tym upływem czasu i starzeniem co, ja biedny mogę powiedzieć? W porównaniu z Tobą. Rocznik 1971 (w Chorwacji wtedy się działo, oj działo).
Migo bardzo brakuje mi psiego lizania po twarzy.

2 357 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-04-23 23:04:38)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.
Wpadam się tylko przywitać i zaraz uciekam "łapać" słońce. smile

Wielbicielu nim się zorientuję i ja będę miała koło 40 big_smile.



Pozdrawiam z goracego pomorza wink

2 358

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Witam Wszystkich po świętach.
...
Niuniuś, mnie też nikt nie oblał i całe szczęście, bo chyba bym z broni palnej oddała big_smile. Wcale mi się ten zwyczaj nie podoba. Tu co prawda Raja wiadrami lała, ale prędzej jej się udaje wirusy rozpuszczać siecią niż wodę lol. Nie dosięgło mnie- jestem sucha big_smile.

Dokładnie TAK SAMO... mogłabym uszkodzić.
Dla mnie to jak zaloty "burakiem w plecy"... może dlatego, ze już wyszłam z obiegu na rynku pań "na wydaniu" wink

miga napisał/a:

Co do pełnej lodówki, to u mnie jedna latorośl bardzo chętnie ją opróżnia do przenośnej lodówki i ja mam spokój po swiętach i nie marnuje się toto. Bo jaki sens jechać do domu, kupować, jak tu jeszcze całkiem świeże takie domowe pyszności. Jak Ci strzałko latorośle urosną, to polecam praktykować- obie strony zadowolone smile.

U mnie już w domku pustki, ale zajęć nie brakuje. Trzebaby też się zabrać porządnie za ogród.

Lubisz się dzielić wyprodukowanym dobrem smile i sprawia Ci to satysfakcję... Drobna rzecz a CIESZY!

miga napisał/a:

Dodam jeszcze, że żaden ksiądz by mnie nie przekonał, że na świeta ja ma sobie robić cokolwiek z moimi włosami(...) Są różne gusta, ja mam akurat taki i dla żadnego ksiedza się nie unieszczęśliwię lol

J.W.
smile też wolę samodzielnie zdecydować JAK się przygotować do świąt. A że "wszystkie" w okolicy muuuuu-szą (inaczej się uduszą!?) - proszę bardzo. Ja nie muszę a bezmyślny pęd stada budzi politowanie...
Ale "każdemu wedle potrzeb" wink

miga napisał/a:

No to miłego...co to się zbliża?..wieczór! Miłego wieczoru, miłej środy smile.

Witaj migunia smile
Jak to fajnie "widzieć" Cię w lepszym nastroju big_smile
Owszem - miła była. "piszemy" test gimnazjalny. To poważne wyzwanie. a potem weekend. A potem DŁUUUUUUGI weekend... Grunt aby "DO PRZODU!"
To co mówiłaś? Co się zbliża? Aaaaa znów wieczór? WIĘC miłego - jak najbardziej big_smile

2 359

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
        tylko tyle siły mi zostało aby  powiedzieć Wam  dobranoc

2 360

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja też wpadam na chwilkę i życzę wszystkim Dobrej Nocki.
Zmykam do pracy, a Wy tu sobie smacznie śpijcie.

Pa Marudziole smile

2 361

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kłaniam się wszystkim pięknie big_smile
Melduję się dziś na późno wieczorną zmianę big_smile

Nooooo......tooooo......sobie pomarudzę.......tak.....do dechy!!!!!

Ojojojojojojjjjjjj....... to ja się starałam tradycję lanego poniedziałku podtrzymać.........co by do cna nie wygasła........a tutaj taki afront!...........bronią palną straszą........burakami w plecy walą!...........co za czasy!.........co za czasy!

Fryzjerom i fryzurkom też się dostało........ a przecież PANIE tylko się starają, żeby nie wyglądać jak jakieś oblojdry....... big_smile
kolorek należy położyć, ewentualnie zmienić......... big_smile

MIGUSIA - teraz chcę Ci powiedzieć, że przebiłam Twoją fryzurę........kiedyś.......
Zawsze chodzę do jednej fryzjerki i podcina mi włoski - na sucho........ Pewnego razu postanowiłam zmienić fryzjerkę.......spróbować, co inna potrafi. Od początku mi się nie spodobała ponieważ zarządziła mycie  (a tego nie znoszę), dając komentarz, że myje wszystkim włosy - bo brzydzi się dotykać jeśli sama nie umyje.......... Trudno, poddałam się.
Podcięła i przystąpiła do czesania...........nic jej nie wychodziło.......i nic nie wyszło. Przeprosiła mnie i nie wzięła pieniędzy......
Chciałam tylko opuścić ten zakład fryzjerski.........więcej tam nie zajrzałam.
MIGA - w przeciwieństwie do CIEBIE - ja nie płaczę, ale miotam przekleństwami, oczywiście jak już dolecę szybciutko do domu. ojjjjjj......dobrze, że te przekleństwa nie mają mocy sprawczej
O fryzjerkach (nie wiem jak jest w przypadku fryzjerów) i fryzurach  można w nieskończoność........ jeszcze tylko jeden przypadek opowiem - z ubiegłorocznego wesela. Było to u mojej siostry w domu. Przyszła starsza - czyli świadek...........zalana łzami z powodu źle zrobionej fryzury, do wykonanego makijażu też miała zastrzeżenia. Zamiast Panną Młodą zajmowałyśmy się świadkówną, żeby jakoś dziewczynę wyciszyć. Na ponowne pójście do innej fryzjerki nie było czasu.........o matko!!!!! co my tam z tą dziewczyną robiłyśmy..........jakieś wałki, papiloty, lakier, cienie........ostatecznie zaakceptowała wszystkie poprawki - no bo jakie inne wyjście miała?

Niunia - a kto? czy może co?......wyzuło CIĘ kompletnie z sił?

Suzan big_smile Wielbicielu big_smile pochwała Wam się należy - za trzymanie dyżuru w Marudowie big_smile

Strzałko miłego pracowania big_smile

2 362

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Nie ma chętnych do marudzenia na wieczornej zmianie?

Żyworódko a gdzież TY się zawieruszyłaś ..........Obrazek dodany przez użytkowniczkę

piękne życzenia świąteczne złożyłaś i przepadłaś ........jak kamień w wodę.

2 363 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-04-24 07:09:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

...Ojojojojojojjjjjjj....... to ja się starałam tradycję lanego poniedziałku podtrzymać.........co by do cna nie wygasła........a tutaj taki afront!...........bronią palną straszą........burakami w plecy walą!...........co za czasy!.........co za czasy

No CO Ty - królu złoty! TWOJE lanie każdy przyjmie z przyjemnością - bo NIKOMU nijakiej krzywdy nie zrobi ani misternej fryzury nie zrujnuje big_smile
Śmiem twierdzić, że to JEDYNY przyzwoity sposób "posługiwania się" śmigusem-dyngusem! wink

Raja napisał/a:

Przyszła starsza - czyli świadek...........zalana łzami z powodu źle zrobionej fryzury, do wykonanego makijażu też miała zastrzeżenia. Zamiast Panną Młodą zajmowałyśmy się świadkówną, żeby jakoś dziewczynę wyciszyć. Na ponowne pójście do innej fryzjerki nie było czasu.........o matko!!!!! co my tam z tą dziewczyną robiłyśmy..........jakieś wałki, papiloty, lakier, cienie........ostatecznie zaakceptowała wszystkie poprawki - no bo jakie inne wyjście miała?

Podłe dziewuszysko! Narcystyczne...
Skupić na sobie uwagę BARDZIEJ niż panna młoda - to zwyczajne świństwo... Myślałby kto, że ważniejsza od tej dla KTÓREJ MA TO BYĆ dzień najważniejszy w życiu. I niezapomniany. A CO najbardziej zapamiętane...?

Raja napisał/a:

Niunia - a kto? czy może co?......wyzuło CIĘ kompletnie z sił?

Suzan big_smile Wielbicielu big_smile pochwała Wam się należy - za trzymanie dyżuru w Marudowie big_smile

Strzałko miłego pracowania big_smile

NOOO!!!

Raja napisał/a:

Nie ma chętnych do marudzenia na wieczornej zmianie?

To TY nie wiesz, że PO świętach trzeba ODPOCZĄĆ? wink

Miłego dnia kochane... jeszcze tylko dziś i jutro i będzie można... złapać drugi oddech big_smile

2 364

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju i Anhedonio dziękuję! Moi Drodzy jeżeli pozwolicie wstawiam utwór, który mówi o moich gustach muzycznych.

2 365

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.
Wróciłam właśnie z sielanki big_smile Słońce, opalanko, przyjemny wiatr, dobra książka i chwila zapomnienia. Uwielbiam spędzać tak czas, choć wolałabym gdzieś sobie wyjechać na tydzień chociaż. Norwegia czy Włochy np. big_smile Czy ja tak dużo wymagam? smile

Pozdrawiam.

2 366

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

...wolałabym gdzieś sobie wyjechać na tydzień chociaż. Norwegia czy Włochy np. big_smile Czy ja tak dużo wymagam? smile

Ale ŻE... od kogo/czego wymagasz?
Bo jak od siebie samej... to nie widzę przeszkód w realizacji wink

2 367

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam big_smile Witam big_smile i o zdrówko pytam

Suzan - przychylam się do zapytania ANHEDONII - co do wymagań podróżniczych big_smile..........też nie widzę przeszkód w ich realizacji big_smile

Suzan_444 napisał/a:

Słońce, opalanko, przyjemny wiatr, dobra książka i chwila zapomnienia

słońce, opalanko, przyjemny wiaterek - nooooo, ostatecznie może być, dobra książka - jak najbardziej! ale ta chwila zapomnienia .........to jest coś niezwykle intrygującego.......... ciekawe........co się kryje w tej chwili..........

Wielbicielu
dzięki za TWÓJ "gust muzyczny"........jest super!.......podobnie jak wykonawczyni z pięknymi nóżkami.......do szyi big_smile

Anhedonio jesteś dziś na półmetku "łapania drugiego oddechu".........jak idzie MŁODEJ?.........pewnie bardzo dobrze - bo właśnie tego JEJ życzę.
Jak to warto opowiedzieć swoje drobne doświadczenia (mam tu na myśli przygodę z fryzurą świadkówny)...........po przeczytaniu TWOJEJ wypowiedzi - zdałam sobie sprawę, że faktycznie, ta dziewczyna zachowała się wyjątkowo narcystycznie............wcześniej, jakoś tego nie widziałam.

2 368

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zamarudzę sobie pozytywnie........bo cały dzień chodzę dumna (z siebie) .........jak paw!......a to za sprawą, że udało mi się zreperować mechanizm z kółkiem od kanapy,
Od dłuższego czasu coś tam chrobotało z jednej strony, a rankiem całe oprzyrządowanie znalazło się na podłodze........koniec świata! Chodzi mi po głowie nowa kanapa i tak  nie przywiązuję już zbytniej wagi - do tej obecnej...........no, ale zanim będzie ta nowa muszę na czymś spać...........
Przystąpiłam do dzieła..........śrubki, nakrętki, nakładki......... nawet odpowiedni klucz znalazłam do dokręcania, zrobiłam........obyło się bez szukania do tej pracy kawałka chłopa.......odsuwam - zasuwam, jeździ bez zgrzytów big_smile
Mała rzecz - a jak cieszy! big_smile
Teraz idę ostatecznie wypróbować.........hihihii.....obym tylko w nocy nie wylądowała  na podłodze big_smile

                                 Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 369

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Zamarudzę sobie pozytywnie........bo cały dzień chodzę dumna (z siebie) .........jak paw!......a to za sprawą, że udało mi się zreperować mechanizm z kółkiem od kanapy(...)
Przystąpiłam do dzieła..........śrubki, nakrętki, nakładki......... nawet odpowiedni klucz znalazłam do dokręcania, zrobiłam........obyło się bez szukania do tej pracy kawałka chłopa.......odsuwam - zasuwam, jeździ bez zgrzytów big_smile
Mała rzecz - a jak cieszy! big_smile

I słusznie! od małych rzeczy dochodzi sie do wielkich big_smile
Dobrego dnia wszystkim życzę i miłego weekendu. Mój zaczął się dzisiaj... bo sobie wzięłam wolne... big_smile
Powolutku trzeba powtórnie włączać się w trudy i obowiązki wink ...żeby organizm szoku nie przeżył smile
a ponieważ po świętach, gdy folgowałam sobie skolko godno, wyglądam tak apetycznie jak owa dziewoja na rysunku Niu7ni: http://img842.imageshack.us/img842/210/4t12.gif
- idę ZAŻYWAĆ RUCHU wink

2 370

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo dziękuję za miłe słowa. Specjalnie dla Azylu jedna z najpiękniejszych piosenek chorwackich.

2 371 Ostatnio edytowany przez miga (2014-04-25 13:45:40)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry!

Taaaaaakie plany miałam na dzisiaj i....wstałam po 9, obolała, nieprzytomna. Przez ostatnie dwa dni się przeforsowałam, ale niestety nie miało to nic wspólnego z forsą, jak u żyworódki big_smile. Ale już dochodzę do siebie, po długiej, relaksującej kąpieli, przy kawce w naszym skromnym marudkowie big_smile.

Susan, nie gram w totolotka. Jestem przekonana, że jest sterowany. Za dużo kumulacji i zbyt długie okresy bez trafień. Wątpie nawet czy losowania są na żywo- czy w ogóle są w telewizji, bo jakoś mi się w oczy nie rzucają.

Niunia, na tym zdjeciu jesteś i tak dużo szczuplejsza niż na poprzednim, niepotrzebne te wyrzuty sumienia big_smile. Taka już możesz zostać, świetnie wyglądasz!

Wielbicielu, dlaczego nie zaspokoisz swojej potzreby polizania przez pieska? Ja tam nie widzę problemu, nawet, jak sie nie ma swojego pieska. Do lizania rwie się większość piesków, jakie znam big_smile.

Anhedonia, to aż tak widać, że u mnie już troszkę lepiej? Jestem zaskoczona Twoją spostrzegawczością smile.
Któż zdaje ten egzamin? Czy Twoi uczniowie?

O! strzała "przeszyła" marudkowo lotem strzały big_smile.

Raja, haha, oberwało Ci sie z broni palnej i burakami lol, chyba pęknę! Kochana, przez komputer, to Ty możesz mnie całym oceanem polać i bedę w siódmym niebie. Mam komp dobrze zabezpieczony tongue. Ale w razie osobistego kontaktu, to jedynie mały psiczek psikaweczką bym wybaczyła ( no, może nawet by mnie ucieszył smile).
Do fryzjerek też nic nie mam, po to są, żeby piękne fryzury na życzenie robić. Większość, i to duża, pań korzysta, jak mówię: wedle gustu. Mnie się takie sztuczne fryzury po prostu nie podobają- mam takie prawo.
Haha, faktycznie daje do myslenia ta "chwila zapomnienia", sama bym nie zwróciła na to uwagi. No, Susan, tłumacz się! Po co Ci jakaś zagranica, jak tu Ci tak dobrze tongue?
Raja! Naprawiłaś łóżko? Jesteś genialna. Wiesz, ja też mam smykałkę do takich rzeczy, ale przekonałam się, że jak chłop jest zdrowy, to lepiej nie pokazywać, że się samej da radę. Tylko, że czekanie nieraz latami na naprawę powoduje, że człowiek w końcu sam się za coś bierze.
" Facet, jak mówi, że coś zrobi, to zrobi i nie trzeba mu tego ciagle co pół roku przypominać!" lol
Muszę jednak trochę usprawiedliwić tego mojego, bo ma naprawdę duzo innych zajęć. A ostatnio zauważam, że i w tym względzie jest poprawa ( ciekawe tylko na jak długo hmm).
Ale jesteś Raju zdolniacha (jak ja tongue)!

Za piosenkę "specjanie dla azylu", bardzo dziekuję, bardzo miło z Twojej strony smile, lubię bałkańskie rytmy.
Kochałam piosenki Bregowicza z Kayah lub Krawczykiem. Jak wstawiamy, to wstawiamy.Np.:

2 372

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry big_smile witam wszystkich  pięknym uśmiechem big_smile bo właśnie w takim nastroju dziś jestem big_smile

                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

odwaliłam znowu kawał dobrej roboty........hihihii......zmobilizowałam się i odkurzyłam auto........po czym pojechałam na myjnię i już miałam zmagać się osobiście z tym pistoletem ciśnieniowym (trzeba mocno się trzymać, bo pcha do tyłu) aż tu właściciel myjni wylazł z kanciapy i zaproponował mi obsługę...........hihihiii..... bardzo się ucieszyłam i.........skorzystałam big_smile......

Miga ja CI baaaaardzo dziękuję, że mnie tak dowartościowujesz (nie tylko TY)......ale jak przeczytałam o smykałce - to chciałam pęc.......ze śmiechu........ bo ja smykałki nie mam....... jestem lewa.....noga stołowa, albo jeszcze coś gorszego - jeśli chodzi o takie prace manualne, które nazywają się męskimi. Dlatego tak bardzo się cieszę i duma mnie wprost rozpiera, kiedy uda mi się coś zrobić. Z konieczności próbuję, ale muszę się przełamywać.
Kiedy mąż był sprawny i zdrowy - nie wiedziałam o takich sprawach.........noooo.....czasami słyszałam wyrazy "zaraz, później"..........ale już dawno o tym zapomniałam - to było w tym poprzednim życiu.
MIGA - czy TY jesteś takim harpaganem na roboty fizyczne, że aż się przeforsowałaś?
Wyluzuj trochę big_smile nie wszystko na raz!

Anhedonio - ta, z załączonego zdjęcia wygląda niezwykle apetycznie.......jędrna, może orzechy rozłupywać dupeczką,
ponadto piękny uśmiech u niej widzę big_smile

Za piosenki big_smile
WIELKIE  DZIĘKI big_smile
Wielbicielu big_smile Migo big_smile
zaraz sobie ponownie odsłucham big_smile

2 373

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej.
Wpadłam tylko na chwilkę. Cały dzień leniuchuję, choć jakoś zły humor mnie dopadł. Chyba za bardzo skupiam się na tym, czego nie mam i tak o. Potem nerwy tylko niepotrzebne.

Pozdrowionka  znad gorącego morza wink
Taki obrazeczek dla wszystkich wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 374

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo jakoś głupio mi zwracać się z pytaniem do obcych ludzi: "Przepraszam Panią/Pana. Czy ten pies mógłby mnie polizać? Najlepiej po twarzy".

2 375

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

O! strzała "przeszyła" marudkowo lotem strzały big_smile.

Siema smile
Dzisiaj znowu jestem przelotem.
A to dlatego, że zawaliła mnie praca. Rano od 6 do 14 i teraz znowu nocka od 22 do 6 rano.
Nie wspominając już o tym, że jeszcze w dzień sąsiadka dzwoniła, czy jej pomogę. Ale niestety byłam w tym czasie w swojej pracy.

Super, normalnie znowu czuję się jak w niebie smile
Zaraz odpalam brykę i będę śmigac niczym odrzutowiec lol
Jeszcze sobie pobrzdękam, tylko, żeby smerfów nie było.

Śpijcie dobrze i bez złych humorków mi tutaj smile
PA smile

2 376

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, jestem "harpaganem"( już sie bałam, że Ci co innego przyjdzie do głowy wink) albo leniem- tak następuje jedno po drugim. Nie masz smykałki i naprawiłaś? No to jest dopiero coś!!!! ja smykałkę mam do takich męskich robót, ciagle kombinuję coby tu...jakby...i zawsze mam dobre pomysły smile.
Ale Ci się udało z myciem, farciara big_smile!

Suzanko, czego Ci brakuje, że tak Ci teraz znowu źle? Masz buziaczka :* ode mne. Ja ostatnio ciągle w złym humorze, ale myślałam, że nie daję po sobie poznać, a jednak widać to podobno sad.... big_smile.

Wielbicielu, haha, ale byłby numer, jakbyś ludzi takim pytaniem zaczepiał lol, haha. O znajomych mi chodziło. Nie masz znajomych z pieskami? Ja mam. Dużo ludzi ma pieski i te pieski mnie chętnie liżą, nie po twarzy, bo sie bronię, ale już po rękach obowiazkowo. Już mi aż skóra schodzi ( od szorowania big_smile).

A Strzała znowu swoje! Tyle się naprosiłysmy, natłumaczyłyśmy: nie przepracowywać się! dbać o kręgosłup! i co? I nic. Strzało, za duzo pracujesz! Trzeba odpoczywać smile.

No to miłej soboty nie migające się Migusiątka smile.

2 377

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Migo jakoś głupio mi zwracać się z pytaniem do obcych ludzi: "Przepraszam Panią/Pana. Czy ten pies mógłby mnie polizać? Najlepiej po twarzy".

chachahaaaaa........właśnie sobie wyobraziłam, że jakiś Pan podchodzi do mnie jak prowadzę pieska i prosi, żeby piesek polizał go po twarzy big_smile........... cudnie to wymyśliłeś Wielbicielu big_smile...........hihihihiii.......nie wiem jaka by była moja reakcja w takim momencie big_smile.............na pewno bym zezwoliła, ale jak to technicznie wykonać??????
Nie powiem..........całe chmary panów i nie tylko panów interesują się moim pieskiem..........ale on merdnie tylko ogonem i nie w głowie mu lizanie........... tak naprawdę, to niezwykle rzadko używa swojego jęzorka big_smile   podstawia się tylko do głaskania.........nigdy nie ma tego dość big_smile

Wielbicielu a co stoi na przeszkodzie w  posiadaniu  pieska - przyjaciela?

2 378

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

Hej.
Wpadłam tylko na chwilkę. Cały dzień leniuchuję, choć jakoś zły humor mnie dopadł. Chyba za bardzo skupiam się na tym, czego nie mam i tak o. Potem nerwy tylko niepotrzebne.

Pozdrowionka  znad gorącego morza wink
Taki obrazeczek dla wszystkich wink
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Suzan przepiękny zachód słońca big_smile.............ojjjjjj.....jak ja dawno nad morzem nie byłam........a tak bym chciała big_smile
Zawsze będzie nam czegoś brak............
Może jak zaczniesz się skupiać na dojściu do celu - to nerwy nie dojdą do głosu big_smile.

2 379

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Strzałko podziwiam CIĘ bardzo big_smile uznałam, że jesteś pracoholiczką..........normalnie VISTULA..........tylko nie przeholuj, bo kręgosłupa nie oszukasz big_smile
kiedy śpisz? odpoczywasz?
w dodatku jeszcze "brzdękasz"..............muszę przepytać: czym? (kojarzę z gitarą)..........no....bo chyba nie garami big_smile

Dostajesz nakaz zwolnienia tempa i pamiętania o swoim zdrówku

Miga ciekawa jestem o co mnie podejrzewałaś w związku z określeniem "harpagana"...........nooooo.....powiedz big_smile
a z tą smykałką swoją - to bardzo byś mi się przydała big_smile.........zapewniam CIĘ, że piesek by nie startował do lizania  big_smile

MIGUSIA - czasami miewam farta (jak w przypadku mycia auta) big_smile..........po prostu coś mi się trafi - jak ślepej kurze ziarno big_smile............no przecież nie może tak być, że tylko źle..........i źle......

Miłej nocki i miłej soboty dla wszystkich życzę

PAAAAAA.........do jutra big_smile

2 380

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Pozdrawiam wszystkich.....jest już po północy, ale właśnie się obudziłam i jestem wyspana, więc skrobnę kilka słów..... big_smile

W przeciwieństwie do maruderek i maruderka, którzy spokojnie i przyjemnie spędzili święta, ja nie mogę tego o sobie powiedzieć. sad
Moja mama w przeddzień świąt przewróciła się w domu i upadając uderzyła się w głowę. Tak, że przez święta przeleżała w szpitalu na urazówce.
Na szczęście w badaniu TK głowy nie stwierdzono uszkodzeń, chociaż głowa nadal ją pobolewa.
Jest już w domu, a badanie kontrolne będzie miała w przychodni neurologicznej.

Ja cały miesiąc mam zabiegi, w chwili obecnej ćwiczenia czynne, później do mamy, albo załatwianie spraw wymagających załatwienia, więc padam u schyłku dnia. Wczoraj usnęłam już około 18-tej, jakoś się zregenerowałam i właśnie buszuję po necie.

Kilka słów o służbie zdrowia.....a konkretnie o pracy PAŃ PIELĘGNIAREK.
Na sali z mamą leżała pacjentka po zabiegu endoprotezy stawu biodrowego, około 6 dni.
Stawiała pierwsze kroki przy pomocy chodzika, więc gdy był ktoś z rodziny, to wtedy przy asekuracji korzystała sama z ubikacji.
Zdarzyło się, że prosiła mnie o poproszenie PANI PIELĘGNIARKI, żeby przyniosła jej basen, co niezwłocznie uczyniłam.
A dlaczego mnie prosiła, a nie zadzwoniła?
Dlatego, że DZWONEK był nieczynny!!! Nieczynny przy chorej nie poruszającej się samodzielnie.
PANIE PIELĘGNIARKI (chyba ze trzy), siedziały sobie w kanciapce, więc nie wchodząc do nich zawołałam, że chora prosi.
Wyszła PANI PIELĘGNIARKA do chorej.
Ja spacerowałam po korytarzu i nie zauważyłam, że po podaniu basenu wyszła z sali.
Nie przesadzę, jeśli powiem, że spacerowałam od 10 do 15 minut.
Po pewnym czasie przechodząc koło sali, usłyszałam takie zawodzenie, ale myślałam, że chora ma obstrukcje.....
W pewnym momencie z sali wyszła mama i woła do mnie, żebym wołała pielęgniarkę do tej chorej.....
Zawołałam.....wychodzi PANI PIELĘGNIARKA, mieląc jedzenie w ustach i z takim oto do mnie odzewem: no przecież musiałam przełknąć!
Oczywiście z odpowiednią miną, no bo jak mogłam przerwać jej świąteczną ucztę!
Od razu zareagowałam, że co to za teksty do mnie!

Wchodzę za nią do sali, a ona, że przecież będzie myła pacjentkę.
Wtedy dopiero zaskoczyłam, że ta chora tyle czasu siedziała na basenie, a pojękiwała z bólu, bo ten basen już ją uwierał w chorą nogę.
Akurat nadszedł mąż, więc na korytarzu relacjonuję mu przebieg zdarzenia.
Wtedy wyszła inna pielęgniarka i mówi do mnie, żebym tak nie komentowała.
Odpowiedziałam, że TA PANI PIELĘGNIARKA, to powinna mi podziękować, bo zrobiłam jej przysługę......a przy chorej powinien być dzwonek, to wówczas odwiedzający nie musieliby się tym zajmować.
Spytałam o przełożoną, czy jest (nie było), bo zachowanie TEJ PANI PIELĘGNIARKI jest wielce niestosowne!!!

W podsumowaniu zdarzenia: PANI PIELĘGNIARKA podała chorej basen mając w perspektywie w ciągu kilku minut wyniesienie tego basenu i umycie chorej, co jej wcale nie przeszkadzało zasiąść do 'ucztowania', ale przeszkadzało jej to, że ja jej przeszkodziłam w konsumpcji!!!
A mówiąc jej słowami: w przełknięciu tego, co z takim apetytem pałaszowała.....a tu ją do kupy wołają!
Gdyby nie moja interwencja, to licho wie, ile ta chora jeszcze leżałaby na tym basenie.......

Ehhhhh.......być w szpitalu i nie móc samemu załatwić swoich potrzeb fizjologicznych,......to zdarzają się sytuację jak wyżej opisałam.
Żadne przepisy, żadne ustawy temu nie zaradzą, jeżeli pracownicy nie będą sumiennie wykonywali swoich obowiązków!!!!!!!!

Opowiedziałam Wam/ poskarżyłam się Wam i jest mi teraz znacznie lżej na duszy......zatem idę z powrotem spać. smile

2 381

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry
pogoda jest fatalna........leje i leje........nawet żadnych planów nie mam na dziś a więc zajrzałam do Azylu.

Żyworódko miło Cię widzieć, ale straszne święta miałaś, nic dziwnego, że jesteś wykończona i do tego dochodzą zakłócenia snu..........stres......... u mnie w taki sam sposób się objawia.
Szczęście w nieszczęściu, że Twoja mama przy tym upadku nie połamała się.
Bardzo Ci współczuję i bardzo rozumiem - bo kilka razy przechodziłam przez pobyty szpitalne swego męża - a właśnie był osobą całkowicie leżącą - zdaną na innych. Po przeczytaniu Twojego postu - wszystko stanęło mi przed oczami...........
Ostatni jego pobyt w szpitalu, kiedy po upadku złamał rękę - tą nie sprawną - był właśnie taki, jak opisujesz.
W tym szpitalu, gdzie leżał (a był to szpital wojewódzki) nawet do basenu nie było dostępu.......... pozamykane w pomieszczeniu na klucz - bo rzekomo, baseny ginęły.
Dzwonki, owszem były, nawet sprawne, ale co z tego, kiedy długo należało czekać na zjawienie się kogokolwiek..........
Leżał na sali kilkuosobowej i Ci, którzy się samodzielnie poruszali - pomagali w każdej sytuacji. Przełożona pielęgniarek ciągle uczulała personel na te sprawy, ale bez większego rezultatu.............bo........ciągle tam ganiały te pielęgniarki za innymi sprawami papierkowymi............a.....jeszcze bardzo wojowały z odwiedzającymi - aby godzin odwiedzin przestrzegać........no i zakładać ochraniacze na obuwie. Ustawiały mnie tam równo..........ale się nie dawałam.
Ten pobyt w szpitalu zdarzył się w bardzo ostrą zimę (jakieś 3 lata temu).........do szpitala miałam 40 km, nie zawsze drogi były przejezdne.........horror. Starałam się codziennie jechać, aby zmienić bieliznę.......umyć, bo pewnie zgniłby na tym łóżku.
Po operacji złamania ręki i koniecznych badaniach  (a  było podejrzenie kolejnego udaru)  zrobiłam wszystko, aby został przetransportowany do naszego miejscowego szpitala - udało się i dopiero tutaj odetchnęliśmy wszyscy.

Tak, to prawda, że najgorszą rzeczą jest kiedy chory jest osobą leżącą - całkowicie zdaną na innych.

2 382

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zyworódko
                  przytulam CIę  - masakra  to co opisujesz .Ręce i szczena  opodają  na same dno .
Słuzba  hiiiiiiiiiiii to brzmi dumnie    zdrowia  jest chora , chorsza  i za chwilę bedzie trup .Jest coraz gorzej , nikt nic nie robi aby polepszyć komfort  chorych ludzi .Prywatnie ??   ha  od ręki i warunki  dobre i lekarze mili , pielęgniarki trosklwe ,nawet kawe do łóżka przyniosą /tak miałam  po operacjii  nogi/.
U mnie od  wczoraj bardzo deszczowo, chlodno i buro , góry  zamglone ,mgła podchodzi pod górne partie czyli skropli się i będzie niebawem padało .
      Miałam   bardzo pracowity tydzień co widać po moich oszczędnych postach . następny też nie będzie lepszy .
Piękny obrazek  zachodzącego słońca - juz się  widzę  na tej plaży  hiiiii
Raju no masz tak jak i ja , przechlapany dzień  hiiiiiiii - pogody ducha /chociaż/  zyczę 
strzała  jak przystało na nick  się zachowuje .wlatuje i wylatuje  .uważaj  na siebie !!!!
                    w nocy  pracujesz ????buuuuuu a my chrapiemy  .Az mnie sumienie zabolało /
Wielbicielu co do lizania  to kotek nie może być ??  koniecznie  upierasz się przy piesku ???

Obrazek dodany przez użytkowniczkę   
       a my i tak będziemy marudziły  .

2 383

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w okropnie deszczową, ponurą, dołującą sobotę. Ja chcę tak, jak na Susanki obrazku Obrazek dodany przez użytkowniczkę!!!!!!!


Raja, mądry ten Twój psinek. Mnie naprawdę pieski czesto chcą polizać. Te duże, to nawet na nogach stają w tym celu. Może wyczuwają moją "słabość" i chcą mi zrobić przyjemność wink. Ja tylko mogę głaskać smile. Przypomniało mi się, ze już się tu kiedyś w kilka pań umawiałyśmy, że będziemy Ci wszystko naprawiać i wykonamy inne ciężkie roboty fizyczne w zamian za jedzenie big_smile. Nic z tego nie wyszło. Teraz sama bym została do tych robót. Strzały by mi sumienie nie pozwoliło wykorzystywać, zresztą kiedy? Ona ciągle w jakiejś pracy big_smile.

Wiesz co sobie pomyślałam, że wykombinujesz? Hm... no wiesz, ja napisałam, że jestem przeforosowana, niewyspana....No i potem się martwiłam, co też Raja sobie pomyśli, zwłaszcza po podejrzeniach rzuconych na Susan wink.

Tak Raju, pisząc, że masz farta i tak myślałam o Twoim trudnym życiu z chorym mężem. Ale nawet w takiej sytuacji dobrze mieć czasem trochę szczęścia, niech chociaż te drobiazgi cieszą. Jak mój mąż chorował, to ja wyłuskiwałam wszystkie radośniejsze chwile każdego dnia i zapisywałam je w zeszycie- chyba żeby większej mocy nabrały. Były bardzo potrzebne.

2 384

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Żyworódko! Dawno Cię rzeczywiście nie było. Dobrze, ze jesteś smile.
Podobne rzeczy przeżyłam będac w szpitalu. Pielęgniarki, to takie damy, że nie dogodzisz! Wiekszość w ogóle była niemiła. Jednak muszę być sprawiedliwa: kilka było w miarę miłych pań, a jedna, to była pielegniarka z prawdziwego zdarzenia. Jej nie trzeba było wołać, ona była zawsze i wszędzie i sama pytania zadawała, co komu trzeba. Cudowna pielegniarka! Zależy od charakteru - większość się do tej pracy nie nadaje.

2 385 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2014-04-26 15:39:33)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo nie mam znajomych z psami. Rajo przeszkodą są dwa koty, moja sytuacja życiowo-zawodowa i parę innych czynników. Technicznie polizanie po twarzy przez psa jest do przeprowadzenia w każdych warunkach. Jeden punkt stanowi problem: pies musi chcieć lizać daną osobę po twarzy.
Niu7nia kocie języki się do tego nie nadają. Są ostre, niczym tarka.
Serdecznie pozdrawiam cały Azyl dla marudzących inaczej.

2 386

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Niunia, ty jeteś "harpaganem", podobnie, jak Strzała. Was obie trzeba chyba do porzadku przywoływać. Odpoczywajcie kobietki! Prosze brać przykład ze mnie: natyrałam się i już dwa dni leżę ( i ciągle mnie wszystko boli sad - do żadnej cięższej pracy się na razie nie nadaję). Dzisiaj zaplanowałam, że się pocieszę winkiem. Ale później, wieczorkiem. Może Was poczęstuję ( oby tylko nikt nie przyszedł), bo w azylu się pije najlepiej smile.

Wielbicielu, co się działo w Chorwacji w 1971 roku? Jakieś polityczne sprawy, czy prywatne?
Masz kotki? Niunia też ma: aż trzy! smile

2 387

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj! MIGUSIA
piszę się na winko wieczorową porą big_smile może ktoś jeszcze do nas dołączy big_smile

2 388

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Niunia, ty jeteś "harpaganem", podobnie, jak Strzała. Was obie trzeba chyba do porzadku przywoływać. Odpoczywajcie kobietki! Prosze brać przykład ze mnie: natyrałam się i już dwa dni leżę ( i ciągle mnie wszystko boli sad - do żadnej cięższej pracy się na razie nie nadaję). Dzisiaj zaplanowałam, że się pocieszę winkiem. Ale później, wieczorkiem. Może Was poczęstuję ( oby tylko nikt nie przyszedł), bo w azylu się pije najlepiej smile.

Wielbicielu, co się działo w Chorwacji w 1971 roku? Jakieś polityczne sprawy, czy prywatne?
Masz kotki? Niunia też ma: aż trzy! smile

Migo w 1971 roku w Chorwacji miało miejsce Hrvatsko proljeće (Chorwacka Wiosna). Terminem tym określamy ruch polityczny. Członkowie tego ruchu (inteligencja i studenci) upominali się o przyznanie Chorwacji większych praw. Działali przy użyciu demokratycznych metod.
Mam dwa koty o imionach Szarka i Bolek. Jeżeli pozwolicie zagram. Będzie to piosenka z zagadką. Pytanie jest takie: co w języku polskim oznacza tytuł utworu?

2 389

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Tak Raju, pisząc, że masz farta i tak myślałam o Twoim trudnym życiu z chorym mężem. Ale nawet w takiej sytuacji dobrze mieć czasem trochę szczęścia, niech chociaż te drobiazgi cieszą. Jak mój mąż chorował, to ja wyłuskiwałam wszystkie radośniejsze chwile każdego dnia i zapisywałam je w zeszycie- chyba żeby większej mocy nabrały. Były bardzo potrzebne.

MIGA - fajny ten TWÓJ pomysł z wypisywaniem do zeszytu dobrych chwil, bo to faktycznie pozwala wierzyć w  dobro......w ludzi......... pomimo wszystko...........może spróbuję........... ale tak naprawdę, to mój mózg jest nastawiony na przetrwanie i rejestruje dokładnie te radośniejsze chwile.

2 390

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wielbicielu
jeszcze piosenki nie odsłuchałam, ale pokombinuję w sprawie zagadki big_smile...........ten  tytuł kojarzy mi się: "dowolnie używaj."......
coś w tym sensie big_smile
po powrocie z psiego spacerku - pokombinuję lepiej ......... może coś z tego wyjdzie.:D

2 391

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, myślę, ze skończyły sie w azylku dobre czasy do dużych imprez, ale może ktoś do nas dołączy...kto wie smile. Mam jeszcze stos do prasowania, ale z doskoku można winko popijać. A w ogóle to się waham: prasować? nie prasować? Tylko, że od poniedziałku będę raczej dość zajęta i będzie lezało kolejny tydzień. Z drugiej strony...trochę juz przecież wyprasowałam hmm.
Mówisz, ze rejestrujesz te radosniejsze chwile? A ja ostatnio tylko te najsmutniejsze. Coś chyba ze mną niedobrze hmm.

Wielbicielu, dzięki za wyjaśnienie roku 1971. Tytuł piosenki już rzecz jasna znam- w google wpisałam, ale Rai kombinowanie dało świetny efekt i takie tłumaczenie bardzo mi sie podoba. Haha: dowolnie używaj (tylko czego?):D. Może by tak zastosować takie motto na resztę życia wink? Wreszcie sobie dowolnie poużywać big_smile. Wiecznie człowiek w jakichś łańcuchach!

No nic, idę jeszcze co nieco przeprasować, ale bedę zaglądała.

2 392

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, smile zdrówko
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 393

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jestemmmmm już big_smile

MIGUSIA - wypisz, wymaluj........identyczną lampkę ustawiłam sobie przed chwilą big_smile

Skończyłaś już to prasowanie? Nooooo....to napijmy się.......za to, aby jak najmniej było powodów do marudzenia - a jak najwięcej radosnych chwil big_smile

2 394

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

heheh, to wstaw tą lampkę, a co tam.
Nie skończyłam. Dużo tego. Przerwę sobie zrobiłam- tygodniową big_smile.
To pijemy, żeby było jak najwięcej radosnych chwil, o których bedziemy tu marudzić tongue.

2 395

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

ja tez jestem i juz pije lampke Witoschy smile, nie jest to co prawda chorwackie wino... ale dobre i slodkie, chcecie?? smile)

2 396

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
korra napisał/a:

ja tez jestem i juz pije lampke Witoschy smile, nie jest to co prawda chorwackie wino... ale dobre i slodkie, chcecie?? smile)

Wow! Korra, witaj w azylku smile. I to od razu na imprezce big_smile. Chcemy Witoschy, częstuj. Ja mam domowe wino własnej roboty- noname big_smile, półwytrawne, winogronowe.

2 397

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.

U mnie od dwóch tygodni lato, wieć zapraszam nad morze, jeśli ktoś chce poodopoczywac i wygrzać stare kości smile. A tak poza tym byłam dziś nad morzem. Siedziałam sobie z koleżanką na ławce i rozmawiałam. Przed jeszcze kino.
Jak cudownie wyjechać na caaaaaalutki dzień do naj naj naj miasta na świecie. wink

Pozdrawiam. Idę odpoczywać. wink

2 398

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Piję big_smile razem z TOBĄ big_smile

2 399 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-04-26 19:31:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Korra witam Cię bardzo serdecznie big_smile
jak miło, że przyłączyłaś do nas big_smile
Pijemy.....co tam kto ma big_smile..........ale Witoschy big_smile bardzo chcę big_smile
U mnie, podobnie jak u MIGI jest winko swojej roboty.........czerwone, półsłodkie, winogronowe big_smile


Suzan szkoda, że nie możesz do nas dołączyć big_smile

2 400

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A Susan chce nawiać big_smile. Idzie odpoczywać, jakby tu z nami nie można było odpocząć. Susan, nalej no sobie lampeczkę wink. Mówisz, że u Ciebie lato? U mnie leje non stop całą sobotę.
Korra, jak pogoda u Ciebie?

2 401

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

U mnie też leje.......a tego nie lubię.......ojjjj....nie lubię big_smile

2 402

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, a Ty pewnie bez względu na deszcz, co chwile na balkon i tak wyglądasz big_smile:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 403 Ostatnio edytowany przez miga (2014-04-26 19:40:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Korra uciekła, Susan uciekła sad. Same zostałyśmy.
Chyba nawet sama zostałam sad.

2 404

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia trochę masz racji.....ale na balkon dziś nie mogę wychodzić, bo tak jest bardzo mokro i nadal leje, a ponadto towarzyszy mi zawsze piesek, no to nie chcę, żeby mi dzis brudził podłogę. W związku z powyższym dziś jestem na odwyku big_smile

Korra czy naprawdę uciekłaś?

2 405

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjj! Dziewczyny! co z Wami?
chyba pójdę po Hanię...........

Posty [ 2 341 do 2 405 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 35 36 37 38 39 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026