Zyworódko powodzenia .... 
2 211 2014-04-08 22:51:07
Podobne tematy
2 212 2014-04-08 22:53:23 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-04-08 22:54:34)
Raju, piszę to, o czym czytałam.
Ja nie trzymam luster w pokojach, w których śpimy.
Co innego, gdy jest to np. gościnny pokój i śpi się w nim sporadycznie.
ojjjjjjj kochana! przecież nie będę teraz demontować mebli, żeby z nich lustra powyrzucać.......ale może dlatego taki JONASZ ze mnie.
WITAJ NIUNIA
edit
NIUNIA - ta burza poszła ode mnie do CIEBIE.
2 213 2014-04-08 22:54:07
Rajuś bylo zderzenie w drzwiach hiiiiiii
dobrej nocki 
2 214 2014-04-08 22:58:10 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-08 23:05:27)
Witaj Niunieczko i dziękuję za piękną, czerwoną różę. Taki właśnie kolor lubię.
Co z tym Twoim peselem?
Nie doczytałam....., że niby masz dużo latek?
O to Ci się r o z c h o d z i........
Jeśli tak, to jesteś drugiej młodości, lub jak twierdzi Anhedonia, później dojrzała......:D Chyba tak to leeeeeciało........
EDIT:
Rajeczko, właśnie popijam czerwone winko, którym mnie uraczyłaś....
A burza do mnie nie doszła i deszcz też już nie pada.
Za to ja spadam....bo o godź 9-ej mam zabiegi.
Pa marudki. ![]()
2 215 2014-04-08 23:11:32
Żyworódko umknęły mi Twoje zabiegi......tzn, że znowu miły Pan podaje CI rękę i do basenu wprowadza i wyprowadza......
Pijąc czerwone wino, dziękuję za miły wieczór ![]()
ŚPIJCIE DOBRZE ![]()
2 216 2014-04-09 10:31:10
No tak nie bylo mnie wczoraj w Marudkowie jak Raja zyczyła dobrej nocy i zle spałam .Dobrze mi tak !!!!!!
Cos serduszku nie pasowało widocznie bo rozbujalo się na dobre i n ie chcialo przez całą noc przyhamować ,pomimo
ratowania lekami .NIe zmruzyłam oka
Jeszcze jestem na "śpiąco" odczekam a pózniej wolniutko zacznę ubierac się i garnąć do zycia .
Dobrego miłego dnia .
2 217 2014-04-09 13:05:50
No tak nie bylo mnie wczoraj w Marudkowie jak Raja zyczyła dobrej nocy i zle spałam .Dobrze mi tak !!!!!!
Cos serduszku nie pasowało widocznie bo rozbujalo się na dobre i n ie chcialo przez całą noc przyhamować ,pomimo
ratowania lekami .NIe zmruzyłam oka
Jeszcze jestem na "śpiąco" odczekam a pózniej wolniutko zacznę ubierac się i garnąć do zycia .
Dobrego miłego dnia. (...)
To przykre co piszesz
......może ta piosenka wzbudzi w Tobie siły witalne i energię do przetrwania do końca dnia - dedykuję Ci ją.
Jeszcze tylko około dziewięciu godzin do kolejnej nocki,......ale pewnie dla Ciebie to "aż".
Jeżeli bierzesz często te same leki nasercowe, to może trzeba je zmienić. Z czasem organizm przyzwyczaja się i wtedy mają mniejsze działanie.
Miłego dzionka dla wszystkich. ![]()
2 218 2014-04-09 19:33:16

Bardzo dziękuję za wspomnieniową piosenkę . pani Maria pochodzi z tego miasta w którym prawie ze /5km / mieszkam .
Od razu lżej na .....serduszku .
Cmoki dla Ciebie 
2 219 2014-04-09 19:57:27
Cześć Baby Jagi
. Co tak czarujecie? Żadne stłuczone lustra nie wróżą siedmiu lat nieszczęść. Ale już wypite popioły wróżą szczęście, a co! Kciuczki potrzymam, niech Wam sie spełni!
Anhedonia, o kurczę, 18ka?! Toż to też wyzwanie i dla porfela i dla uczuć ( czy jak to nazwać?). A w ogóle mam podstawowe pytanie: jak to nie ma alkoholu?!wszystko wypiła
? Czy może też przezornie za szafą trzyma?
Cześć dziewczęta
U nas w domu alkoholu się nie trzyma
tylko pije... (i nie u NIE-dowarzonej w pokoju przeca... - u niej to słodycze raczej i różne "skarby")
Ta 18-tka to dopiero w końcu czerwca - ona raczek-nieboraczek
niemniej zawczasu należało się rozejrzeć w okolicy (3 lokale do wyboru) co do cen, oferty i dnia... Zabukowaliśmy sobie - obu nam spodobało się to samo. Plan jest taki, że w niedzielę (wigilia urodzin) przyjmujemy rodzinę obiadkiem w tejże knajpie w składzie ok. 20 osób. Następnego dnia, w poniedziałek (ale to już wszak wakacje!) młodzież robi sobie na placu grilla na jakieś 11-13 luda. Niestety bez "starych" czyli i bez przyzwoitki! ŁOooo matko...
W maju za to "tylko" 1 rocznica I komunii...
Żyworódko - trzymalim te kciuki i trzymalim... możesz już zdradzić w jakiej intencji? Juz przecież nie "zapeszysz"
Miłego wieczorka. Muszę zmykać ![]()
2 220 2014-04-09 20:14:36 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-04-09 20:26:07)
Witam.
Nawet dawno mnie tu nie było
.
U mnie caaaaaaaaaaaaaaaaały dzień leje
Od rana do wieczora miałam zajęcia, więc zbyt często za budynek nie wychodziłam. Ale ogólnie do deszczu nic nie mam
. W tym tyg chyba na konie nie pojadę. Pomorze do końca tyg ma być w "opłakanym stanie"
, więc raczej nic z tego. Błoto, ślisko i niezbyt bezpiecznie.
Raja bardzo dziękuję Ci za piękne zdjęcie tegoż siwego wierzchowca na plaży
.
Żyworódko dziękuję za dedykację i już Ci wszystko tłumaczę. Osobiście nie mam własnego konia. Mieszkam w mieście, jednak do stadniny nie mam daleko ( ogólnie jest ich chyba z 4
). Jeżdżę na czarnym wałachu (ogier po kastracji), jest cudowny. Ogólnie w tej stadninie jest ponad 14 koni, więc jest co robić. Przyjeżdżając do stadniny pomagam w czyszczeniu ich, przygotowuję je do jazdy dla innych- mniej doświadczonych jeźdźców. Gdy jest także taka potrzeba, to zajmuję się oprowadzaniem koni z dziećmi na grzbiecie (są to przeważnie ich pierwsze lekcje jazdy w życiu, więc warto by były przeprowadzone w wyjątkowy sposób - tak, by dzieci się nie bały). Do stadniny przyjeżdżają też osoby (zwłaszcza dzieci i młodzież) chore, niepełnosprawne, z ADHD z autyzmem. Kontakt ze zwierzętami w takich przypadkach jest bardzo ważny.
Jak więc widzicie nie ma czasu na nudę. Zawsze jest co do roboty ![]()
Pozdrawiam.
2 221 2014-04-09 21:18:57
Marudki, wyprostujcie już swoje paluszki. ![]()
Pomogły, za co baaardzo Wam dziękuję.
![]()
Anhedonio, pewnie że powiem w jakiej to było intencji.....sprzedałam działkę ogrodniczą.
Dzieci mają swoje zagrody, a mężowi już się nie chciało nawet trawy kosić.
Często też w okresie letnim wyjeżdżamy.
Wcześniej kupcy sami się zjawiali, bo ja nie dawałam ogłoszeń.....ale jakoś nie doszło do transakcji, może trafili na coś lepszego, no i tak zeszło.....
Stało się, że zobaczyłam na tablicy przy targu ogłoszenie o chęci zakupu.....zadzwoniłam i już wieczorem doszło do sprzedaży, na razie słownej, bo ja wyjeżdżałam.
Sprzedana, że tak powiem, "od ręki".
No, a dzisiaj finał. ![]()
Więcej dzisiaj już się nie wypowiadam, bo jestem przeforsowana....hihiiiiii
Pa. ![]()
2 222 2014-04-10 09:10:58

Ciepłego i słonecznego dnia zyczę Marudki .
Do potem .
2 223 2014-04-10 10:08:02
Dzień dobry[/b
o nietypowej dla mnie godzinie.......a to dlatego, że u mnie ostatnio wszystko jest nietypowe........
Tym razem, tzn wczoraj - nie miałam połączenia sieciowego..........przed wyjściem na spacer z pieskiem było......a po powrocie - nie było. Żeby było ciekawiej to jak wychodziłam z pieskiem, na parterze grzebało dwóch w szafie z wszelkimi połączeniami telefonicznymi, elektrycznymi itp......nawet się zainteresowałam czy nie ma awarii.
Zakładali komuś na IV piętrze internet radiowy i grzebali??????? Zadziwiające, że musieli kopać w szafie w tym celu.
Brak połączenia sieciowego natychmiast skojarzyłam z tym grzebaniem.........już wcale nie chcę mówić - jak mnie wczoraj roznosiły nerwy......ale wytrzymałam do rana.
Skontaktowałam się telefonicznie z jednym z grzebiących ponieważ podejrzewałam, że to za ich sprawą u mnie padło połączenie............przepraszał i obiecał usunąć awarię po południu.
Niezależnie od tego zgłosiłam w serwisie............po wykonaniu wszelkich pomiarów.......wszystko zaczęło działać i właśnie piszę.
O matko!!!!!! dlaczego to dla mnie wszystko się przytrafia.........
Odwołałam alarm u grzebiących, przyjęli to ze zrozumieniem, jako, że wszystko wskazywało na nich..........ale moje plany wyjazdowe na dzień dzisiejszy wzięły w łeb!
Ulżyłam sobie tym marudzeniem, a teraz lecę załatwiać pozostałe sprawy telefoniczno-internetowe ![]()
[b]Żyworódko cieszę się, że wszystko poszło gładko
Wieczorkiem chciałam dostać czegoś........bo nie mogłam wejść i zapytać jak poszło..........przecież kciuki trzymałam i myśli pozytywne też leciały w TWOJĄ stronę.
PPPPPAAAAAAA Marudki ![]()
jak mi się nic głupiego już dziś nie przytrafi - to wieczorkiem się melduję ![]()
2 224 2014-04-10 15:20:34
TFU-TFU... apage satanas!
U mnie też internet kiepsko działa (zmuszona byłam lecieć do biblioteki by to pisać) - ale skoro wirus przełazi Raju od Ciebie do mnie... to TFU... i jeszcze "na psa urok"! RANO za jaśnista cholerę nie chciał się "wgrać" ![]()
Dziękuje Niuniu za słoneczko - wszystkim nam się przyda ![]()
Co do koni to wolę podziwiać je z niejakiej oddali. Mamy w pracy coś koło 10 sztuk. Lubię oglądać - nie lubię podchodzić... takie duże... i mają wielkie zębiska ![]()
Cieszę się Żyworódko, skoro i Ty się cieszysz ![]()
Co do marzeń i chęci... Najchętniej na stare lata zamieszkałabym na jakiejś prowincji, w malutkim acz nie wymagającym oporządzania (CO, rąbanie drewna itp) mieszkanku. Dosłownie ze 25 metrów by mi wystarczyło. Żadnego grzebania w ziemi - byle były duże przestrzenie do błąkania się na "łonie przyrody|" i chwacit!
mało towarzyska jestem ![]()
2 225 2014-04-10 19:06:46
Witam Marudki ![]()
Już jestem w dobrym nastroju
........uspokojona....... połączenie sieciowe netu hula jak należy ![]()
Anhedonio po takim zaklęciu - to już nie ma prawa nic złego się wydarzyć.........
Nie mniej jednak......tak na wszelki wypadek, wstrzymam się z marudzeniem na temat złośliwości rzeczy martwych - aby te "wirusy" nie lazły w TWOIM kierunku ![]()
Konie????? mam do nich taki sam stosunek - jak i TY
.
Miałam nawet malutką przygodę..........moja wnuczka zapałała chęcią zgłębiania nauki jazdy konnej, chcąc jej zrobić przyjemność wykupiłam kilkudniowy pobyt w gospodarstwie agroturystycznym ze stadniną i nauką jazdy.
Jeździła, wprawdzie początkowo na lonży - ja się gapiłam........ Pewnego razu właścicielka stadniny usilnie mnie namawiała......chociaż do pogłaskania tego konika.......... Co się wtedy działo! jak zbliżałam rękę........w pozycji mocno wychylonej do przodu - to koń parskał i pokazywał zębiska.........a ONA się zaśmiewała......w dodatku tak mnie sfotografowała!
OJJJJJ......nieeee.....wolę mieć do czynienia z konikami mechanicznymi...........
ANHEDONIO
opisujesz miejsce w jakim chciałabyś zamieszkać ![]()
Jest takie miejsce.......a gdzie? .......a w moim grajdołku...........dokładnie takie!
Ponadto z TWOJEGO miasta (z innych dużych też) wiele osób, właśnie tu kupiło sobie małe mieszkanka - po zakończeniu pracy zawodowej. Osiedle na skraju dużych lasów (ale żmije są)...........samo łono do błąkania........
Nie tylko na stałe zamieszkują - ale przez okres letni przyjeżdżają na wywczasy z całymi rodzinami.........nad zalew, który jest również usytuowany na skraju lasu. Można powiedzieć, że TWOJE miasto - okupuje latem mój grajdołek
.
2 226 2014-04-10 19:41:49
Witam marudkowo......i melduję, że dzisiaj u mnie deszczowo - oddycham pełną piersią, bo powietrze rześkie, zieleń zielona - nie zakurzona. ![]()
Dzięki, że podzielacie moją radość, bo mnie już ciążyła, ta odłogiem leżąca działka, a komuś innemu będzie z niej pożytek.
Anhedonio, a mnie marzy się mały domek, z takimi wygodami jak w bloku......i jest mi źle z tymi marzeniami, bo zaczynam krytycznie patrzeć na to co mam. Mieszkam w bloku, w niskiej zabudowie i nie mogę narzekać, gdyż na klatce jest spokój - czasem tylko były pewne incydenty z sąsiadami np. gdy nie uprzątali klatki schodowej po remontach, czasem sąsiad urządzał nocne balangi, ale już się to skończyło, bo ktoś interweniował w Spółdzielni. Dzieci nie psocą, bo wyrosły......
Reasumując, mieszka się spokojnie.
Ale człowiek jak ma dobrze, to chce jeszcze lepiej.
![]()
Moja koleżanka rozpoczęła dwa lata temu budowę domu ok. 130 m2, teraz robią wykończeniówkę.
Ponieważ sporo spraw realizuje mi się z tych noworocznych życzeń......to muszę CZUWAĆ nad tym, aby takowego nie wpisać w tym roku.
Bo zdaję sobie sprawę, ile to pociąga za sobą pracy, zaangażowania, a ja tak już pokochałam SPOKÓJ!
Tak, fajnie jest mieć, święty spokój! Korzystać z tego co się ma.
2 227 2014-04-10 19:59:28
Dobry wieczór!.
Troszkę juz poczytałam, a że złośliwa baba ze mnie, to na początek dla Anhedonii i Rai (Ale tchórze, nie Susan?)
:

2 228 2014-04-10 20:07:33
Miga hihihihiii.......koń by się uśmiał........
a TY? - taka bohaterka? pogłaskałabyś tego, którego prezentujesz?.....
hihihiiiii......:D
2 229 2014-04-10 20:08:41
Żyworódko umknęły mi Twoje zabiegi......tzn, że znowu miły Pan podaje CI rękę i do basenu wprowadza i wyprowadza...(...)
No, niestety....:( owszem, do basenu mnie wprowadza, chociażby z racji tego, że jak wejdę to musi włączyć maszynerię, ale nawet nie zajrzy jak
jest koniec zabiegu....i w trakcie też nie.
A przecież, mogę zasłabnąć, mogę się poślizgnąć
...... i co wtedy?????
Przede mną ma zabieg inna pacjentka.....i też nie, bo zaobserwowałam.
W ich pokoju śniadaniowym jest obecnie bardzo gwarno, chyba jakieś praktykantki.....i tu się skupia jego uwaga oraz zainteresowanie. ![]()
Dla mnie, jest to bardzo nie odpowiedzialne zachowanie.
Zobaczę, może zwrócę mu uwagę, żeby zajął się PRACĄ.......czytaj mną hihiiiii
cdn. bo pora na mój serial.....:)
2 230 2014-04-10 20:21:09
Raju, ta szafa nie przylega do ściany ani z tyłu, ani tym bardziej z boku. Można tam wejść. Taki dziwny kąt- przydatny, nie trzeba barków naprawiać
.
(Niedługo zacznę Cię podejrzewać, że to Ty mi kiedyś monitor popsułaś za pomocą jakiegoś wirusa, bo tu widzę, że znowu jakieś :niedziałanie netu" miało dziś miejsce w dwóch miejscach :LOL:!)
Żyworódko, świetnie brzmi, jak piszesz o termometrach rtęciowych, że nie są toksyczne , haha! No, dopóki się nie potłuką. Gdzieś czytałam, że taka ilość rtęci zatruwa jezioro na dłuuuugo. Nie wiadomo, co zrobić, jak to się potłucze.
Gratuluję pozbycia się problemu. Czy już coś zaradziłaś na "przeforsowanie"
?
Ja też lubię lustra (niestety nie przecieram codziennie, wiem, wstyd sie przyznać, jednak co jak co, ale sprzątanie jest moją druga słabą stroną
).
Chacha! W kuchni nie mam lustra, no jaki błąd! ![]()
Niunia, jak się dzisiaj czujesz?
Anhedonio, a czy Ty też wtedy nie piłaś tego popiołu razem z Żyworódką? I co spełniło się Tobie?
Susan, to Ty również pomagasz chorym dzieciom, cudnie
. ( Ja bym się pewnie też konia bała, ale im tu nie powiem
). Konie są piękne. Dzięki Tobie już rozróżniam konia od muło-osła
.
2 231 2014-04-10 20:22:23
Miga hihihihiii.......koń by się uśmiał........
a TY? - taka bohaterka? pogłaskałabyś tego, którego prezentujesz?.....
hihihiiiii......:D
No i już mnie rozgryzłaś
.
2 232 2014-04-10 21:00:40 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-04-10 21:02:51)
Raju, ta szafa nie przylega do ściany ani z tyłu, ani tym bardziej z boku. Można tam wejść. Taki dziwny kąt- przydatny, nie trzeba barków naprawiać
.
(Niedługo zacznę Cię podejrzewać, że to Ty mi kiedyś monitor popsułaś za pomocą jakiegoś wirusa, bo tu widzę, że znowu jakieś :niedziałanie netu" miało dziś miejsce w dwóch miejscach :LOL:!)
MIGA - lubię takie zakamarki jak za TWOJĄ szafą.........mogą być bez zawartości ![]()
Ja????? TOBIE???? wirusa podrzuciłam?????......o ile dobrze pamiętam, to przyczyną w monitorze było pojedyncze "gówienko"........a nie cała kupa ........nieszczęść........ a poza tym, wtedy - to ja jeszcze nie miałam właściwości w przekazywaniu "wirusów"........ a może to właśnie TY jesteś tym przekaźnikiem.........
Trzeba się temu bliżej przyjrzeć!
Ja też lubię lustra (niestety nie przecieram codziennie, wiem, wstyd sie przyznać, jednak co jak co, ale sprzątanie jest moją druga słabą stroną
).
Chacha! W kuchni nie mam lustra, no jaki błąd!
no to się dobrałyśmy jak w korcu maku bo.......sprzątanie - to też jest moją słabą stroną..........wszystko.....byle nie to latanie ze ścierką........ ![]()
Susan, to Ty również pomagasz chorym dzieciom, cudnie
. ( Ja bym się pewnie też konia bała, ale im tu nie powiem
). Konie są piękne. Dzięki Tobie już rozróżniam konia od muło-osła
.
OOOJJJJJ....to prawda, że Suzan pokazała co jest co! koń.....osioł......muł.........może nas jeszcze nauczyć wiele.........
2 233 2014-04-10 21:08:20
No, niestety....:( owszem, do basenu mnie wprowadza, chociażby z racji tego, że jak wejdę to musi włączyć maszynerię, ale nawet nie zajrzy jak
jest koniec zabiegu....i w trakcie też nie.
A przecież, mogę zasłabnąć, mogę się poślizgnąć
http://s4.rimg.info/23179b99c99dcc8d211 … 1b5d46.gif...... i co wtedy?????
Przede mną ma zabieg inna pacjentka.....i też nie, bo zaobserwowałam.W ich pokoju śniadaniowym jest obecnie bardzo gwarno, chyba jakieś praktykantki.....i tu się skupia jego uwaga oraz zainteresowanie.
Dla mnie, jest to bardzo nie odpowiedzialne zachowanie.
Zobaczę, może zwrócę mu uwagę, żeby zajął się PRACĄ.......czytaj mną hihiiiii
no to, tym razem trafiłaś na mało przejmującego się pracą......... może w przyszłym tygodniu na zmianę przyjdzie odpowiedzialny rehabilitant.
Należałoby powiedzieć, bo faktycznie, różne rzeczy mogą się wydarzyć.........a już przy wychodzeniu, to nie trudno o upadek.
Pewnie upatrzył sobie młodą praktykantkę......i tokuje.......
2 234 2014-04-10 21:08:23
Witam Migusio-marudki rodem z Marudkowa ]
Za pytanie o zdróweńko moje dziękuję MIgusiu bardzo - dzisiaj prawie normalnie .Tzęsawka ustąpiła a galareta z odnóży zniknęłano i facjata taka moja a nie pandy .hiiiii
Ponarzekam na koty - mam sztuk 3 w tym 1 samiczka i 2 samce jeden młody drugi 3 latek .
Rozrabiaja niemilośiernie , są unudzone bo za oknem zimno pada cały boży dzień .Mlody chyba dojrzał bo zaczepia podejrzanie kociczkę a ona uchyla sie od milowania bo wykastrowana .
Ganiają góra , dół i odwrotnie az dudni w calym domu .Jak wyproszę za drzwi , na spcerek to zaraz wszystkie 3 mordy są przy oknie z drugiej strony i chca wejść na salony hihihihi.

2 235 2014-04-10 21:15:13
witaj Niunia wieczorkiem
dobre wieści przynosisz w sprawie poprawy zdrówka ![]()
Nie stresuj się, a będzie dobrze ![]()
Masz z tymi kotami urwanie kapelusza....... ale jest jedna przewaga kota - nad psem.........nie musisz ich wyprowadzać kiedy Ci się nie chce wyjść.........w złą pogodę.......
U mnie też dziś cały dzień pada z różną intensywnością...........nawet mój parasol nie zdzierżył ciągłego otwierania i zamykania.........w pewnym momencie nie chciał się zamknąć.........wylądował na śmietniku.........zasłużył sobie.......
2 236 2014-04-10 21:24:10 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-10 21:29:54)
cd. odnośnie moich zabiegów, a właściwie obsługi:
Mój rehabilitant pomijając zaniedbywanie swoich podstawowych obowiązków, do których należy czuwanie i dbanie nad bezpieczeństwem pacjentów, nadal sprawuje opiekę mojego Anioła Stróża od rzeczy zagubionych.
Przypomnę, że poprzednio odszukał mnie w przychodni, aby oddać zostawioną komórkę, teraz któregoś dnia zaopiekował się moim kostiumem kąpielowym, który zostawiłam w umywalce, aby trochę obciekł. Gdy zadzwoniłam do niego w tej sprawie.......zapewnił mnie, że kostium jest i że go rozwiesił do wyschnięcia......a dzisiaj na poczekalni zostawiłam szal......i też on mi go przyniósł.
Sam stwierdził, że jest moim Aniołem Stróżem od rzeczy zagubionych.
Trochę pośmialiśmy się, bo powiedziałam, że gdybym była młodsza, to mógłby pomyśleć, że go podrywam......na komórkę, na kostium kąpielowy i na szal.....tak jak kiedyś panie upuszczały chusteczkę do nosa, aby kawaler ją podniósł i oddał właścicielce.......hihiiii, no, ale cóż w obecnej dobie raczej używa się chusteczek papierowych........
EDIT:
no to, tym razem trafiłaś na mało przejmującego się pracą......... może w przyszłym tygodniu na zmianę przyjdzie odpowiedzialny rehabilitant.
Należałoby powiedzieć, bo faktycznie, różne rzeczy mogą się wydarzyć.........a już przy wychodzeniu, to nie trudno o upadek.
Pewnie upatrzył sobie młodą praktykantkę......i tokuje.......
Rajeczko, to jest ten sam, co poprzednio.....
2 237 2014-04-10 21:26:56
Rajuś tak masz rację z kotami jest inaczej , n[p sygnalizuja potrzebę wyjscia wyskoczeniem na parapet względnie stoja przy drzwiach w kuchni i patrza raz na mnie raz na dzrwi jak zapytam co chcecie ???.Uczę ich korzystania rozumu hiii, czyli podstawowych słów - "nie wolno. chodż, idziemy jeść ," itp. jak nie maja wody w miseczkach to podrzucaj,ą je do góy hiiiii .Mądraski moje hiiii
Jak przyjadę pod dom to jak z pod ziemi wyrastają , witają i do domu sę pachają ,
A jak lubią pieszczoty ??? ale chyba najmniej dziewczynka .
To raz jeszcze dobrej nockiRajusiu
2 238 2014-04-10 21:45:43
Żyworódko jeśli to ten sam rehabilitant, to faktycznie jest tylko jedno wytłumaczenie, że zauroczył się praktykantką...........chociaż.......skoro już CIĘ poznał - to potrafi ocenić, że dajesz sobie doskonale sama radę......
Ale to, że ciągle coś.....gdzieś ......rozsiewasz - to zastanawiające..........
jeśli chodzi o mnie - to nigdy, żadnej swojej rzeczy nie zostawiłam nigdzie........i na szczęście niczego nie zgubiłam.........i oby tak zostało ![]()
Niunia nie przypuszczałam, że z kotkami można mieć taki kontakt.......jak z pieskiem ![]()
ŚPIJ DOBRZE
ZOSTAW ZA DRZWIAMI WSZELKIE LĘKI
2 239 2014-04-10 22:03:57
Niuniu, mnie też fajnie czytać, że z Twoim zdrówkiem lepiej. ![]()
Masz aż trzy kotki.
W dzieciństwie mieliśmy kotkę, która była bardzo łagodna, bawiła się z nami, układałam ją do wózka dla lalek i przykrywałam kołderką.
Wydaliśmy ją mojej koleżance, bo były u niej myszy, a zatrzymaliśmy małego kocurka.
To był niesamowity psotnik....nie chciał leżeć w wózeczku, wdrapywał się na firanki, drapał wszystko co mu podeszło.
W zasadzie nie wiem dlaczego, ale przestałam lubić koty, a właściwie zaczęłam się ich bać.....ich mruczenia.
Mój młodszy syn znosił mi kotki do domu, aż dwa razy przeżyłam z tego powodu horror.
Przemycał je bez mojej wiedzy.
Pamiętam, że późnym wieczorem czytałam jakieś opowiadanie, w którym do dziewczynki przychodziła w nocy zmora i siadała jej na piersi. Była lepka i galaretowata w dotyku......
Zasnęłam.....a w zasadzie, w takim półśnie czułam jak mi "coś" siada między piersiami,..... czułam lepkość i ciepło.
W momencie stanął mi w oczach obraz tej dziewczynki,..... wrzasnęłam przeraźliwie i obiema rękami chwyciłam to 'coś' i z impetem odrzuciłam od siebie. Mąż oświecił i zobaczyliśmy małego, zestrachanego kotka, wczepionego w firankę.
Drugim razem, też budzę się w środku nocy.....czuję, jak "coś" ciepłego przesuwa mi się po nodze zaczynając od stóp......i coraz wyżej i wyżej. Skoczyłam na równe nogi, krzycząc wniebogłosy, mąż zbudzony wyzywał mnie od wariatki, .....patrzymy, a tu wysuwa się pyszczek małego kociaczka.
Pod rygorem wielkiego lania, zakazałam synowi raz na zawsze sprowadzania do domu kotów.
Nigdy też nie mieli chomików, myszek, szczurków itp.....brrrrrrr
2 240 2014-04-10 22:05:43
Pożegnam się dziś
po dniu pełnym wrażeń ![]()
Od jutra zaczynam się interesować świętami, na razie od strony zakupowej
..........jednym słowem, ruszam na przegląd marketów..........a nuż się coś ciekawego trafi ![]()

Spijcie tak - jak ten cudny kotek ![]()
DOBRANOC
2 241 2014-04-10 22:10:57
Żyworódko
jeszcze zawróciłam bo przeczytałam TWOJE nocne przygody z kotkami..........nooooo.....nie powiem......cudne są, ale ja też bym się darła jak opętana w takich sytuacjach.
No, ale to wślizgiwanie się kociątko po nodze.......od stopy......i wyżej.....wyżej......... gdzie ostatecznie się zatrzymał? - pamiętasz?
2 242 2014-04-10 22:49:09
(...)No, ale to wślizgiwanie się kociątko po nodze.......od stopy......i wyżej.....wyżej......... gdzie ostatecznie się zatrzymał? - pamiętasz?
Pamiętam.....był tuż..... tuż.......i pewnie szedłby dalej, gdyby nie moja reakcja, łoh....teraz to wspominam ze śmiechem, ale wtedy.....
Tylko wiesz, jedno mnie zastanawia, że te kotki od syna wędrowały do mnie w nocy, bo przecież musiał je trzymać gdzieś u siebie w pokoju.
Wcześniej napisałam długiego posta, ale mi zżarło. ![]()
Papajki...... marudki.
2 243 2014-04-11 17:42:08
Witam.Widzę, że rozmowy się kręcą na całego
.
Ja nie przepadam za kotami. Jedyne zwierzęta, które jakoś mnie drażnią, sama nie wiem czemu
(fanki kociaków wybaczcie).
Migo, Rajo to prawda - pomagam ludziom. Kocham to robić zwłaszcza, gdy do pomocy mam także zwierzęta. Chciałabym zostać hipoterapeutką (dla tych którzy nie wiedzą- jest to właśnie praca z chorymi dziećmi przy pomocy koni).
Tych zwierząt naprawdę nie należy się bać.
Nie ma czego. A ich wielkość jest wspaniała. Warto zastanowić się np.podczas jazdy jak to cudownie, że takie duże zwierzęta pozwalają ludziom na sobie siedzieć. Mało tego, wytrzymują wszelkie niedogodności - weźmy same wędzidło, które trzymają w pyszczku. To nic przyjemnego, a jednak na to się godzą. A co do zębów, no cóż. Każdy je ma
Prawie jak nasze, tylko większe, hehehehe. Pamiętam, jak raz mnie pewna klacz dziabnęła w plecy. Przez dwa tyg miałam śliwę ;p. No ale cóż.... ![]()
Anhedionia,Rajo więcej odwagi
Wierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach
.
2 244 2014-04-11 20:22:01 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-04-11 20:32:54)
...
Już jestem w dobrym nastroju........uspokojona....... połączenie sieciowe netu hula jak należy
Anhedonio po takim zaklęciu - to już nie ma prawa nic złego się wydarzyć.........
Nie mniej jednak......tak na wszelki wypadek, wstrzymam się z marudzeniem na temat złośliwości rzeczy martwych - aby te "wirusy" nie lazły w TWOIM kierunku
...
ANHEDONIOopisujesz miejsce w jakim chciałabyś zamieszkać
Jest takie miejsce.......a gdzie? .......a w moim grajdołku...........dokładnie takie!
Ponadto z TWOJEGO miasta (z innych dużych też) wiele osób, właśnie tu kupiło sobie małe mieszkanka - po zakończeniu pracy zawodowej. Osiedle na skraju dużych lasów (ale żmije są)...........samo łono do błąkania........
Nie tylko na stałe zamieszkują - ale przez okres letni przyjeżdżają na wywczasy z całymi rodzinami.........nad zalew, który jest również usytuowany na skraju lasu. Można powiedzieć, że TWOJE miasto - okupuje latem mój grajdołek.
A widzisz - mogę sobie najwyżej pomarzyć. Czy to o stałym mieszkaniu czy NAWET o letnim pobycie ![]()
W moim "fachu" kasy na takie ekstrawagancje jak letnie wyjazdy NIET! No czasem, dzięki koleżankom z tego forum wyrywam się na jakiś 2, 3 dniowy wyjazd z 1 lub 2 razy do roku. I na tym kończą się moje "wakacje"... ACZ w tym akurat towarzystwie to lepsze niż miesiąc na Bermudach ![]()
... Anhedionia,Rajo więcej odwagi
Wierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach
Suzan daj spokój jeden lubi Bethovena a drugi hip-hop
Tak samo będę śmigać w siodle, jak i na nartach... wsio rawno "śnieżnych" czy "wodnych" ![]()
Mam w domu psa i kota, w pracy konie (właśnie hipoterapia) i cóż z tego... nie musimy wszystkich zwierząt kochać jednako... Ja Cię na pewno na koty namawiać nie będę, choć je kocham od dzieciństwa
Jak to dobrze kobietki, że wreszcie weekend. Choć trudny bo przedświąteczny... Roboty pewnie "w bród" ![]()
Jakoś te nadchodzące święta, w tym roku akurat, "nie robią" wrażenia na mnie... zupełnie tego nie rozumiem ![]()
Chyba moja kolej by mieć nastrój "zdechły" ![]()
Niemniej WAM życzę miłego wieczorka ![]()
Ps. Migo - popiół piłam (z Żyworódką) a ponieważ życzyłam sobie by w Nowym roku było NIE GORZEJ niż w mijającym, więc można uznać, że OWSZEM "się spełniło". Nawet mogę powiedzieć, że było ciut lepiej, niż w planach. A potem jeszcze ciutek (lepiej)... Aż do zeszłego roku.
TO ten, bieżący rok zaś, jest taki jakiś "niespokojny" i "niespełniony" jak dotąd
budzi mój niepokój... Choć obiektywnie NIE ma powodu.
Ale może... NIE może być wciąż tendencja zwyżkowa...? Może to zbyt duże oczekiwanie?
2 245 2014-04-11 23:12:43
Marudki śpijcie dobrze , spokojnie ,śnijcie kolorowo .
Do juterka 
2 246 2014-04-12 08:41:41 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-12 08:48:15)
Bolą mnie plecy i nie mogę dłużej spać.....dlatego pierwsza witam Was. ![]()
Pomimo tych bóli od kręgosłupa, to jestem baaardzo zadowolona, bo wczoraj umyłam szafo-lodówkę, to stąd zmęczenie materiału.
Wyczyn nie lada!
Jestem dzisiaj ogólnie nastawiona optymistycznie do życia, zamierzam nawet umyć jedno okno.
Zadziałało prawo serii (czyt. porządków).
Nie żebym 'szalała' z porządkami, ale święta zawsze mobilizują mnie do 'odświeżenia' domu. ![]()
Tak w ogóle to zastanawiam się, jak uniknąć zaproszenia gości, czy też pójścia w goście.
(wybacz Anhedonio, ale spasował mi Twój awatar
)
Wyjście i tak będzie, bo do mamy, ale to normalka.....
Od tamtego roku, za dużo się u mnie dzieje i chciałabym dać sobie w te święta na luz.
...........................
Anhedonio, u mnie już wisi nowe lustro, mąż kupił nawet podobne, jeśli chodzi o wielkość i kształt.
..........................
(...)Żyworódko, świetnie brzmi, jak piszesz o termometrach rtęciowych, że nie są toksyczne , haha! No, dopóki się nie potłuką. Gdzieś czytałam, że taka ilość rtęci zatruwa jezioro na dłuuuugo. Nie wiadomo, co zrobić, jak to się potłucze.
Już tłumaczę, co miałam na myśli.
Gdzieś czytałam artykuł, chyba w wiadomościach wp.pl, że Chińczycy sprowadzają do nas produkty, zawierające w swym składzie jakieś środki toksyczne. Podtruwają nas.....dlatego staram się, raczej nie kupować ich wyrobów, zresztą po co mam nabijać im kasę.
Zatem nie miałam na myśli rtęci, tylko obudowę termometru, bo wiadomo, że dotyka ciała.
Ten termometr, który stłukłam, to z niego rtęć nie wypłynęła i zaniosłam go do apteki.
Gratuluję pozbycia się problemu. Czy już coś zaradziłaś na "przeforsowanie"
?
Dziękuję. ![]()
Bystra jesteś hihiii....załapałaś, co miałam na myśli.
Odpowiadam: na razie mam tylko pewien plan. ![]()
2 247 2014-04-12 09:22:49
Bierz sobie awatarek, bierz
TEŻ nalegam na NAMYSŁ w wielu sprawach - a TO właśnie ON ma obrazować ![]()
Nie mam męża - nie mam lustra
No i... w charakterze drzwiczek do szafki oprawić połać lustra, to trochę więcej zachodu niż pójść do sklepu i kupić.
Co do Waszych "knowań" z migą to nie kumam - ale i nie dopytuję - nie wszystko musi być "upubliczniane", mamy wszak swoje drobne, prywatne "tajemnice" ![]()
Ja nie mam ambitnych planów na dziś. Na pewno nie na tyle, by się "skatować".
Okna - jeśli pogoda dopisze? Chętnie
Najmniejszy pokój może "odgrużę"? W każdym razie "zajęcia gospodarskie" dziś raczej planuję. A wyjście...? CO najwyżej na spacerek w najbliższej okolicy ![]()
Udanego dnia pracusie.
2 248 2014-04-12 11:09:44 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2014-04-12 11:11:05)
Anhedonio zafasowana jesteś ??? czy ja tak widzęTwój awatarek ???
Zyworódko a ja zrobiłam sobie przerwę w myciu okien i klikam do Was .
Odpoczne ciut i do roboty , choć ta nie zająć .........ale dobrze sie czuje i mam werwę dzsiaj to muszę ją wykorzystać .
Zatem do popoludnia .
2 249 2014-04-12 13:01:52
Niunia, jak to miło, z czujesz się lepiej i nawet masz werwę, a mi jej brak. Masz mądre kotki
.
Raju, Ty przynajmniej lubisz gotować, a ja i tego nie cierpię. Na swięta jakieś placki, jakieś tam mięcha trzeba...ech....:(
Susan, a toś zachęciła marudeczki do jazdy konnej ( tą śliwą ma sie rozumieć
). A teraz, zeby było sprawiedliwie i dla Ciebie obrazeczek
:
Anhedonia, Żyworódka działkę sprzedała i jest prze FORSOWANA
- ma problem znowu
. U mnie też ten rok miał być dobry, ale niestety....nie będzie...
Żyworódko, teraz nawet jak masz napisane "made in Germany", to i tak jest to produkowane w innych krajach, najczęściej w Chinach, w Niemczech co najwyżej składane. Naczytałam sie kiedyś na ten temat...
Strzała, jak egzamin?
Okna pomyłam dawno, wiem za wcześnie i teraz trzebaby znowu, ale...nie ma werwy
. Pierwszy raz od chyba 30 lat nie mam najmniejszej ochoty na Święta. Niedobrze...ale to tylko dwa dni, miną szybko i juz niedługo bedzie po. A w maju też mam imprezę, jak większość tutaj, mam wesele.
Miłego popołudnia:).
2 250 2014-04-12 14:47:14
Siema Marudki ![]()
Egzamin zdany
Oczywiście wszyscy zdali. Mały szedł na egzamin już bez stresu ![]()
Teraz mały na meczu. Jeszcze czegoś takiego u nas nie było. Pełno policyjnych radiowozów i straży pożarnej, wszystko otoczone.
A to dlatego, że gra u nas warszawska drużyna z naszymi. To roczniki dorosłe, normalny mecz, ale grozili, że może byc niebezpiecznie. Przyjechali jacyś kibole.
Mały jest pod opieką trenera. Wprowadzał na boisko warszawskiego piłkarza, dla niego to duma ponad wszystko.
Ja siedzę na razie w domu i obserwuję z okna ten cały gwar.
2 251 2014-04-12 17:37:16
Niunia, ja właśnie skończyłam myć okno.
Czekałam, aż słoneczko przejdzie na drugą stronę.
Wcześniej zrobiłam parę zaległych spraw.....a ile jeszcze leży odłogiem.....:( A niech tam.....czy ja muszę?
Otóż nie muszę, zrobię jak ZECHCĘ i już!
.............................................................
Miga, akurat producentem tych termometrów są Chiny, Polska jest dystrybutorem.
Dzięki za wyjaśnienie i rozwianie podejrzeń, co do jakowyś naszych tajemnic/"knowań", skrzętnie skrywanych przed Anhedonią.
Pomyślała.....
.....pogłówkowała.....
i tak to opisała, że siłą rzeczy dowiedziała się "co na rzeczy jest"
.
No,no,no, Anhedonio, potrafisz podejść człowieka. ![]()
Nie mam męża - nie mam lustra
No i... w charakterze drzwiczek do szafki oprawić połać lustra, to trochę więcej zachodu niż pójść do sklepu i kupić.
W kodeksie karnym jest zapisane, że kto szkodę wyrządził, musi ją naprawić....i tego się trzymam.
A co!
2 252 2014-04-12 18:17:10
Dzień dobry Marudki
spojrzałam na zegar i cofam dzień dobry a mówię DOBRY WIECZÓR
Tak jestem dziś ukatowana, że nawet godziny mi się zajączkują..........
SPRZĄTAŁAM........a tak się rozpędziłam, że ledwie teraz wyhamowałam. Dostałam jakiegoś amoku........ odsuwałam wszystko co się dało.......myłam.....czyściłam na błysk....... nawet balkonik wybłyszczyłam..........żeby to chociaż na dłużej wystarczyło - to nie miałabym nic przeciwko sprzątaniu..........a przecież sprzątanie polega na tym, że się kończy i na drugi dzień już można zaczynać na nowo..........wyjątkowo ogłupiające zajęcie.
Przy gotowaniu i pieczeniu to chociaż jest jakaś przyjemność.....np w próbowaniu......
Teraz poczytam zaległości, aby wstrzelić się w tematy ![]()
2 253 2014-04-12 19:22:01
Suzan
dochrapałaś się otworzenia nowej stronki i w dodatku okrąglutkiej ![]()
tym razem będzie S - 60
Anhedionia,Rajo więcej odwagi big_smile Wierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach
SUZAN - po przeczytaniu tego pięknego zdania, nie mogłam się utrzymać ze śmiechu........hihihiiii......ja i siodło! .........nawet na siodło rowerowe nie wsiadam.........no chyba, że na siodełko w rowerku stacjonarnym......

Wyczytałam, że święta nie robią na WAS wrażenia - na mnie też nie.......powiem więcej ......wcale ich nie lubię, a to dlatego, że dopiero wtedy jestem ukatowana dokumentnie........goście..... podawanie, a później abarot ........sprzątanie........a tak chciałabym sobie poleżeć.......poczytać.
Żyworódko " zastanawiałaś się jak uniknąć zaproszenia gości?" - ja też się zastanawiałam i po cichutku liczyłam na to, że tym razem będzie inaczej ...........ale wczoraj wieczorkiem zostałam wyprowadzona z błędu. Goście obwieścili, że przybędą w pierwszy dzień
.........noooooo.....ucieszyłam się......chyba obłudna jestem........
Rozmawiacie o chińskich produktach.........masz rację ŻYWORÓDKO ........ostatnio słyszałam w radiu ostrzeżenia - na temat misek plastikowych w kolorze czerwonym.........."nie używać do kontaktu z żywnością" ponieważ jest tam jakiś szkodliwy barwnik.
Strzałko uspokoiłaś się razem z synkiem w sprawie egzaminu ![]()
TWÓJ MISTRZ - wyprowadza dziś innego dorosłego piłkarza - może też jakiegoś znanego
.........ale syn ma duże przeżycie......ciekawe jakie będzie miał wrażenia. Za parę lat - TWÓJ MISTRZUNIO będzie tak wyprowadzany
.
Niunia
Miga
mycie okien?........qrczę! myłam nie dawno i wcale nie zamierzam powtarzać........ja, przez nich widzę....... Moje okno wychodzi na sąsiedni blok i widzę jak codziennie myje okno taka jedna kobieta, którą nawet znam.........
myła wczoraj..........myje teraz.......a od poniedziałku znowu będzie myła........
2 254 2014-04-12 19:38:39
Tak też pomyślałam, że Raja generalkę odstawiała. ![]()
Dlatego nawet Cię nie nawoływałam, bo jak ktoś jest 'w amoku'
, robi porządki za i na cały rok
, to najlepiej nie odrywać go od tych zajęć. Będzie później po czym odpoczywać. ![]()
A mnie przypomniał się wyczytany gdzieś kawał:
W parku na ławce siedzi dwóch kolegów i popijają sobie piwko.
Naprzeciw, na placu budowy robotnicy uwijają się z robotą.
Ten jeden mówi do drugiego:
- wiesz, ja bym tak godzinami mógł siedzieć i patrzeć jak inni pracują...
- a wiesz, że ja też......
To ja jestem ta trzecia hihiiiiii......do towarzystwa,....może być bez piwka. ![]()
A Ty Raju, pracuj, pucuj.....a garb Ci sam wyrośnie...:(
2 255 2014-04-12 19:50:56
(...)
Żyworódko " zastanawiałaś się jak uniknąć zaproszenia gości?" - ja też się zastanawiałam i po cichutku liczyłam na to, że tym razem będzie inaczej ...........ale wczoraj wieczorkiem zostałam wyprowadzona z błędu. Goście obwieścili, że przybędą w pierwszy dzień.........noooooo.....ucieszyłam się......chyba obłudna jestem........
Nie jesteś obłudna, tylko mało asertywna. ![]()
Zobaczymy, jak u mnie wyjdzie.....na razie cisza ze wszystkich stron.
(...) Niunia
Miga
mycie okien?........qrczę! myłam nie dawno i wcale nie zamierzam powtarzać........ja, przez nich widzę....... Moje okno wychodzi na sąsiedni blok i widzę jak codziennie myje okno taka jedna kobieta, którą nawet znam.........
myła wczoraj..........myje teraz.......a od poniedziałku znowu będzie myła........
Zapomniałaś o mnie, ja też dzisiaj myłam. ![]()
Moje okno też wychodzi na sąsiedni blok, ale nikt nie mył.
Tak z daleka to trudno mi stwierdzić, czy okna są po umyciu, czy tez przed......a lornetki nie mam. ![]()
2 256 2014-04-12 20:04:47
Żyworódko hihihiii....przypomniałaś mi o lornetce........mam taką dużą.......ale do obserwacji czystości sąsiednich okien nie będę jej szukała i wyciągała ........(w tej części szafek jeszcze porządków nie robiłam).
Akurat do tego sąsiedniego bloku - to mi żadne lorneto - lunety nie potrzebne.........blok stoi tuż...tuż......czy chcę, czy też nie - muszę na to patrzeć...........
Nie wiem jak to się stało, że nie zauważyłam umytego przez CIEBIE okna.......ale za to podziwiałam wysprzątaną szafo-lodówkę ![]()
2 257 2014-04-12 20:19:35
Tak też pomyślałam, że Raja generalkę odstawiała.
Doskonale mnie rozpracowałaś ![]()
A mnie przypomniał się wyczytany gdzieś kawał:
W parku na ławce siedzi dwóch kolegów i popijają sobie piwko.
Naprzeciw, na placu budowy robotnicy uwijają się z robotą.
Ten jeden mówi do drugiego:
- wiesz, ja bym tak godzinami mógł siedzieć i patrzeć jak inni pracują...
- a wiesz, że ja też......To ja jestem ta trzecia hihiiiiii......do towarzystwa,....może być bez piwka.
A Ty Raju, pracuj, pucuj.....a garb Ci sam wyrośnie...:(
kawał bardzo mi się podoba
dołączam się do patrzenia.....też bez piwka - bo piwka nie lubię ![]()
A garbem?......to TY mnie nie strasz......bo mało brakuje aby mi wyrósł tzw "wdowi garb".......
Przed chwilą usłyszałam w TV, że należy się powstrzymać od mycia okien........zimno się zbliża..........
2 258 2014-04-12 20:50:37
Witam Marudki ![]()
Jutro Palmowa Niedziela, palemkę przyniosłam, sama robiłam ![]()

Tylko tyle na dzisiaj...pobujam się trochę i pójdę spać, poczyatm kiedyś...ciekawie, ciekawie pomarudzone, ale dzisiaj nie mogę...

2 259 2014-04-12 21:15:56
Werciu witaj
ale cudną palemkę zrobiłaś ![]()
też się doczłapię do jakiegoś fotela i wreszcie odpocznę........

booooo.....jeszcze przed chwilą machnęłam (czyli umyłam) kafelki w łazience .......te ścienne........
Zasłużyłam na odpoczynek ![]()
2 260 2014-04-12 21:40:29 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-12 22:02:25)
Werciu, miło że się zjawiłaś. ![]()
Za palemki dziekuję. ![]()
Też już dłuższą chwilę siedzę sobie w bujanym fotelu, zadowolona, uśmiechnięta, wypomadowana i ubrana.......czekam na dziadzia. ![]()

a oto dokąd zmierza babcia Rajeczka? ....bo podejrzewam, że nie do łóżeczka.....;)
........taka to niby była zmęczona, a jak zapaliła, to zadowolona, że hohoho i jeszcze trochę hihihiiiii
:lol::lol:
2 261 2014-04-12 22:11:47
Żyworódko hihihiiiiii......
właśnie tam i po to
chyżo zmierzałam......
laską się podpierałam ![]()
bajkę o kopciuszku
wspominałam

2 262 2014-04-13 10:20:53
Witam marudkowo
, wstawajcie i nadawajcie jak Wam się spało, co Wam się przyśniło i z ranka zdarzyło.:D
Niunia, jak to miło, z czujesz się lepiej i nawet masz werwę, a mi jej brak.(...).
(...)Okna pomyłam dawno, wiem za wcześnie i teraz trzebaby znowu, ale...nie ma werwy. Pierwszy raz od chyba 30 lat nie mam najmniejszej ochoty na Święta. Niedobrze...ale to tylko dwa dni, miną szybko i juz niedługo bedzie po. (...)
Miga,
gospodyni nasza miła,
ale żeś namarudziła ![]()
skapcaniałaś...
bo źle spałaś?
mało podwyżki emerytury dostałaś?
ktoś Ci na odcisk nadepnął?
inny złe słowo szepnął?
Eeee tam.....nic to....
Ja bardzo cię proszę,
byś troski porzuciła
i tę piosenkę zanuciła. ![]()
A jak i to Ci nie pomoże,
to Ci dedykuję tę sama piosenkę, śpiewaną w rozkazującym tonie:
....a rozkazów słuchaj trzeba
:lol::lol:
Miłego dnia ![]()
2 263 2014-04-13 10:42:20
Dzięki żyworódko!
TEGO mi było trzeba. Bo nastawienie świąteczne mam identyczne jak Miga... ![]()
To drugie wykonanie jest moim ulubionym MOTYWATOREM do życia ![]()
Pięknej niedzieli Wam życzę miłe panie... zajmę się czymś przyjemnym. Będę pisać karty świąteczne. Do "popisania"
2 264 2014-04-13 12:01:33



2 265 2014-04-13 12:07:54
Buziaki dla spracowanych i buziaki dla wyluzowanych .
Każdą kosteczkę dzisiaj czuję znak że zyję i mam zakwasy .
Gimnastyka okienna ma swoje jak się okazuje i dobre strony .
Dobry to wymysł , bo jest pełna mobilizacja i motywacja aby każy kąt po zimie
był odgruzowany .Napewno bysmy marudziły parę tygodni i sprzatanie wloklo by się .
A tak
uwinełyśmy się .
2 266 2014-04-13 14:49:36
Hejka.
U mnie dziś słonecznie, ale zimno.
Totalny brak motywacji dziś u mnie do pisania, dlatego zaraz uciekam (;. Nie mam humoru, boli mnie ręka, nic mi się nie chce. Jeszcze bardziej skracając - załamka.
Pozdrowionka dla wszystkich.
2 267 2014-04-13 15:47:05
Witam.Widzę, że rozmowy się kręcą na całego
.
Ja nie przepadam za kotami. Jedyne zwierzęta, które jakoś mnie drażnią, sama nie wiem czemu(fanki kociaków wybaczcie).
Migo, Rajo to prawda - pomagam ludziom. Kocham to robić zwłaszcza, gdy do pomocy mam także zwierzęta. Chciałabym zostać hipoterapeutką (dla tych którzy nie wiedzą- jest to właśnie praca z chorymi dziećmi przy pomocy koni).
Tych zwierząt naprawdę nie należy się bać.Nie ma czego. A ich wielkość jest wspaniała. Warto zastanowić się np.podczas jazdy jak to cudownie, że takie duże zwierzęta pozwalają ludziom na sobie siedzieć. Mało tego, wytrzymują wszelkie niedogodności - weźmy same wędzidło, które trzymają w pyszczku. To nic przyjemnego, a jednak na to się godzą. A co do zębów, no cóż. Każdy je ma
Prawie jak nasze, tylko większe, hehehehe. Pamiętam, jak raz mnie pewna klacz dziabnęła w plecy. Przez dwa tyg miałam śliwę ;p. No ale cóż....
Anhedionia,Rajo więcej odwagiWierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach
.
Wpadłem do Was, a przywiodły mnie tu konie. Jedne z moich ukochanych zwierząt. Niestety konno nie jeżdżę. Raz przebywałem z wizytą w pewnej stadninie. Prawdę mówiąc tych chwil nie zapomnę do końca swego życia. Kontaktu z tak inteligentnymi stworzeniami, ich pięknych oczu.
Dzisiejszy smutny dzień w mej miejscowości umilam sobie piosenkami, które tak wiele dla mnie znaczą.
2 268 2014-04-13 18:09:39
Witaj Wielbicielu, dobrze, ze wpadłeś. Susan znalazła mało zrozumienia u nas co do miłości do koni, z Tobą pewnie znajdzie wspólny język. Ale mnie tez się konie podobają
.
Susan, Ty tez zdołowana? Co się stało? Możemy jakoś pocieszyć? Kolejna osóbka ze "sklęśniętym" humorem w kafejce. Część sprząta i czeka na święta na wesoło, a część marudnie
.
A dlaczego wrobiłyście mnie w jakieś sobotnie mycie okien? Na jakiej podstawie? U mnie okna od miesiąca czyste
.
Dzięki Żyworódko za wierszyk i piosenkę, ale nic nie pomaga.
Raja, Ty chyba mieszkasz naprzeciw mojej teściowej
. I jak już jesteś w tym amoku, to przyjedź do mnie
.
Strzała możliwe, że Twój synek wyprowadzał kolegę Iskry- ona ma tam kogoś w kadrze, tylko zapomniałam na jaką literę, ale podawała tu w kafejce.
Dzięki Werciu za palemkę.
Niunia, a ja właśnie marudzę i nie sprzątam. Ech...jeszcze tak źle nie było. Już mi się na środę zapowiedzieli, a ja mam tylko te czyste
od miesiąca okna i już żadnych szans na doprowadzenie do czystości czegokolwiek, bo czasu mało. Po wierzchu tak powycieram jutro i pojutrze trochę. Chyba, że Raja się ulituje i mnie amokiem uratuje
.
No to uśmiechu kobitki ( sobie też)
.
2 269 2014-04-13 19:07:32
Witam wszystkich w NIEDZIELĘ PALMOWĄ

Witam marudkowo
, wstawajcie i nadawajcie jak Wam się spało, co Wam się przyśniło i z ranka zdarzyło.:D
Żyworódko już odpowiadam na TWOJE pytanie:
wrzeszczeć mi nad uchem nie trzeba było - bo o tej godzinie to już od dawna byłam na nogach.........już nawet obiad miałam całościowo przygotowany ![]()
Spało mi się dobrze.........nie męczył mnie żaden koszmar senny......coś tam się śniło, ale nie pamiętam co.......pewnie coś takiego bezpłciowego, nie wartego zapamiętania ![]()
a co się zdarzyło?...........nooooo.....zdarzyło się, bo jak wyjechałam samochodem - to znowu żarówkę trafiło, tym razem z drugiej strony. Niby to nic wielkiego spalona żarówka, ale jutro od rana znowu muszę jechać do jej wymiany, a sama wymiana jest dość kłopotliwa........pewnie znowu pół samochodu musi mechanik wyjmować, a później jeszcze jechać do ponownego ustawienia świateł........... połowę dnia diabli biorą!
Przed świętami B.N. z jednej strony poszła - teraz z drugiej...........niech już żadnych świąt nie będzie!
Miga w związku z powyższym nie mogę jechać do CIEBIE aby trząchnąć robotą przedświąteczną ![]()
Po tym pięknym wierszyku od Żyworódki zapewne przyjdzie pełna mobilizacja..........No już!!!! UŚMIECHNIJ SIĘ! i do dzieła! Mebli odsuwać nie musisz do sprzątania - przecież nikt nie przychodzi aby sprawdzać porządki ![]()
Niunia super powitanie zrobiłaś
Masz zakwasy?......no to sobie dobrze dałaś ![]()
Mnie też się zrobiły zakwasy .......w łydkach
........a to dlatego, że ostatnie dwa dni biegałam w butkach takich trochę płaskich - balerinkowych......a jestem nawykła do obcasów.......... wcale nie wiem jakimi mazidłami te zakwasy zneutralizować.........
Suzan
Anhedonio
........jutro będzie lepiej
..........nowy tydzień........nowa energia ![]()
Wielbicielu
miło CIĘ widzieć
witaj
marudź tu z nami do woli
na tematy różne ![]()
Piszesz: "dzisiejszy smutny dzień w mojej miejscowości".........pozwolę sobie na pytanie: czy jakaś miejscowa tragedia się wydarzyła?
a to DLA CIEBIE koniki
..........dwie blondynki:

2 270 2014-04-13 19:13:31
Raja, Ty chyba mieszkasz naprzeciw mojej teściowej
. I jak już jesteś w tym amoku, to przyjedź do mnie
.
Strzała możliwe, że Twój synek wyprowadzał kolegę Iskry- ona ma tam kogoś w kadrze, tylko zapomniałam na jaką literę, ale podawała tu w kafejce.No to uśmiechu kobitki ( sobie też)
.
Migusia nie wykluczone, że to Twoja teściowa (ta ciągle myjąca okna)..........świat jest jednak mały i nigdy nie wiadomo kogo i kiedy spotkamy........albo znamy ![]()
Już CI mówię kogo ma Iskra w kadrze - kolegę ze szkolnej ławy ......na literę W.
Iskra - a gdzie TY sie obracasz, że o nas całkiem zapomniałaś?
No to uśmiechu MIGUSIU
2 271 2014-04-13 19:38:10
Szczerze mówiąc to nie wiem gdzie szukać powodu smutku. Normalnie mam jednodniową depresję
. Może pogoda, może tęsknota. Sama nie wiem. Ostatnio wiele myślę o nowym związku. Mam ponad 20 lat i w końcu chciałabym trafić na tego jedynego - ostatni związek skończył się dwa lata temu. Miałam czas na odpoczynek
.
Cały dzień (prócz spaceru) czytam i jem. Nie dość, że depresja to jeszcze przytyję, heh.
Wielbicielu cieszę się, że też lubisz konie. Może będę miała z kim pogadać
.
Eh... idę zaraz do łóżka, biorę krzyżówki i nie ma mnie
.
Pozdrawiam.
2 272 2014-04-13 22:12:04 Ostatnio edytowany przez miga (2014-04-13 22:15:33)
Miga w związku z powyższym nie mogę jechać do CIEBIE aby trząchnąć robotą przedświąteczną
Po tym pięknym wierszyku od Żyworódki zapewne przyjdzie pełna mobilizacja..........No już!!!! UŚMIECHNIJ SIĘ! i do dzieła! Mebli odsuwać nie musisz do sprzątania - przecież nikt nie przychodzi aby sprawdzać porządki
Żarówki Ci sprzyjają, wymówka pierwsza klasa
. Ale współczuję, jakieś kolejne prawo serii, oby sie przez komputery nie roznosiło
.
Usmiecham się, bo i tak nie mam wyjścia, a odsuwanie mebli nawet by mi do głowy nie przyszło, więc roboty i tak mam tyle samo
.
Moja teściowa musi mieć zawsze błyszczące i w 100% prześwitujące okna, to napewno ona!
Susan, jak dobrze, że to tylko jednodniowa depresja, a nic gorszego. Jakoś przecierpisz do rana i może sie poprawi. Pewnie poznasz w końcu kogoś, bo dużo masz pasji, wychodzisz dużo i przebywasz miedzy ludźmi, to i szanse duże
. Ode mnie przytulanko:
I "Żeglarski czardasz", "co smutki rozwesela" (na poniedziałek):
2 273 2014-04-13 22:29:10
Za żęglarską pieśń dziękuję , życzę Marudkom dobrej , zdrowej nocy .

Głowa mnie boli od popołudnia , walczyłam ale niestety muszę połknąć tabletkę p-bólową .
2 274 2014-04-14 08:50:33

Dobrego , bezstresowego dnia zycze
2 275 2014-04-14 10:07:17
Raju Ciebie, też miło widzieć. Dziękuję za koniki, prześliczne. Pisząc o smutnym dniu w moim miasteczku, miałem na myśli pogodę.
Suzan mój Pradziadek posiadał własnego konia. Nie pędził jednak w zawody z wiatrem wierzchem, lecz jeździł sobie bryczką.