netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 134 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 33 34 35 36 37 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 211 do 2 275 z 10 608 ]

2 211

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zyworódko   powodzenia ....  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 212 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-04-08 22:54:34)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju, piszę to, o czym czytałam.
Ja nie trzymam luster w pokojach, w których śpimy.
Co innego, gdy jest to np. gościnny pokój i śpi się w nim sporadycznie.

ojjjjjjj kochana! przecież nie będę teraz demontować mebli, żeby z nich lustra powyrzucać.......ale może dlatego taki JONASZ ze mnie.

WITAJ  NIUNIA big_smile

edit
NIUNIA - ta burza poszła ode mnie do CIEBIE.

2 213

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajuś                 bylo zderzenie  w drzwiach  hiiiiiii
                         dobrej  nocki 
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 214 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-08 23:05:27)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Niunieczko i dziękuję za piękną, czerwoną różę. Taki właśnie kolor lubię.
Co z tym Twoim peselem?
Nie doczytałam....., że niby masz dużo latek?
O to Ci się r o z c h o d z i........
Jeśli tak, to jesteś drugiej młodości, lub jak twierdzi Anhedonia, później dojrzała......:D Chyba tak to leeeeeciało........

EDIT:
Rajeczko, właśnie popijam czerwone winko, którym mnie uraczyłaś....

A burza do mnie nie doszła i deszcz też już nie pada.

Za to ja spadam....bo o godź 9-ej mam zabiegi.

Pa marudki. big_smile

2 215

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko umknęły mi Twoje zabiegi......tzn, że znowu miły Pan podaje CI rękę i do basenu wprowadza i wyprowadza......

Pijąc czerwone wino, dziękuję za miły wieczór big_smile

ŚPIJCIE DOBRZE big_smile

2 216

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No tak   nie bylo mnie wczoraj w Marudkowie jak Raja zyczyła dobrej nocy  i zle spałam .Dobrze mi tak !!!!!!
Cos  serduszku  nie pasowało widocznie  bo  rozbujalo się  na dobre  i n ie chcialo przez całą noc przyhamować ,pomimo
ratowania lekami .NIe zmruzyłam oka
Jeszcze jestem na "śpiąco" odczekam  a pózniej wolniutko zacznę  ubierac  się   i garnąć do  zycia .
Dobrego miłego  dnia  .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 217

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
niu7nia napisał/a:

No tak   nie bylo mnie wczoraj w Marudkowie jak Raja zyczyła dobrej nocy  i zle spałam .Dobrze mi tak !!!!!!
Cos  serduszku  nie pasowało widocznie  bo  rozbujalo się  na dobre  i n ie chcialo przez całą noc przyhamować ,pomimo
ratowania lekami .NIe zmruzyłam oka
Jeszcze jestem na "śpiąco" odczekam  a pózniej wolniutko zacznę  ubierac  się   i garnąć do  zycia .
Dobrego miłego  dnia. (...)

To przykre co piszesz sad......może ta piosenka wzbudzi w Tobie siły witalne i energię do przetrwania do końca dnia - dedykuję Ci ją.
Jeszcze tylko około dziewięciu godzin do kolejnej nocki,......ale pewnie dla Ciebie to "aż".


Jeżeli bierzesz często te same leki nasercowe, to może trzeba je zmienić. Z czasem organizm przyzwyczaja się i wtedy mają mniejsze działanie.

Miłego dzionka dla wszystkich. big_smile

2 218

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Bardzo dziękuję  za wspomnieniową piosenkę . pani Maria  pochodzi z tego miasta w którym   prawie  ze /5km / mieszkam .
                                Od razu   lżej  na .....serduszku .
Cmoki dla Ciebie
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 219

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Cześć Baby Jagi big_smile. Co tak czarujecie? Żadne stłuczone lustra nie wróżą siedmiu lat nieszczęść. Ale już wypite popioły wróżą szczęście, a co! Kciuczki potrzymam, niech Wam sie spełni!

Anhedonia, o kurczę, 18ka?! Toż to też wyzwanie i dla porfela i dla uczuć ( czy jak to nazwać?). A w ogóle mam podstawowe pytanie: jak to nie ma alkoholu?!wszystko wypiła tongue? Czy może też przezornie za szafą trzyma? big_smile

Cześć dziewczęta
U nas w domu alkoholu się nie trzyma wink tylko pije... (i nie u NIE-dowarzonej w pokoju przeca... - u niej to słodycze raczej i różne "skarby")
Ta 18-tka to dopiero w końcu czerwca - ona raczek-nieboraczek big_smile niemniej zawczasu należało się rozejrzeć w okolicy (3 lokale do wyboru) co do cen, oferty i dnia... Zabukowaliśmy sobie - obu nam spodobało się to samo. Plan jest taki, że w niedzielę (wigilia urodzin) przyjmujemy rodzinę obiadkiem w tejże knajpie w składzie ok. 20 osób. Następnego dnia, w poniedziałek (ale to już wszak wakacje!) młodzież robi sobie na placu grilla na jakieś 11-13 luda. Niestety bez "starych" czyli i bez przyzwoitki! ŁOooo matko...

W maju za to "tylko" 1 rocznica I komunii...

Żyworódko - trzymalim te kciuki i trzymalim... możesz już zdradzić w jakiej intencji? Juz przecież nie "zapeszysz" smile
Miłego wieczorka. Muszę zmykać smile

2 220 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-04-09 20:26:07)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.
Nawet dawno mnie tu nie było big_smile.
U mnie caaaaaaaaaaaaaaaaały dzień leje big_smile Od rana do wieczora miałam zajęcia, więc zbyt często za budynek nie wychodziłam. Ale ogólnie do deszczu nic nie mam wink. W tym tyg chyba na konie nie pojadę. Pomorze do końca tyg ma być w "opłakanym stanie" tongue, więc raczej nic z tego. Błoto, ślisko i niezbyt bezpiecznie.
Raja bardzo dziękuję Ci za piękne zdjęcie tegoż siwego wierzchowca na plaży smile.
Żyworódko dziękuję za dedykację i już Ci wszystko tłumaczę. Osobiście nie mam własnego konia. Mieszkam  w mieście, jednak do stadniny nie mam daleko ( ogólnie jest ich chyba z 4 wink ). Jeżdżę na czarnym wałachu (ogier po kastracji), jest cudowny. Ogólnie  w tej stadninie jest ponad 14 koni, więc jest co robić. Przyjeżdżając do stadniny pomagam w czyszczeniu ich, przygotowuję je do jazdy dla innych- mniej doświadczonych jeźdźców. Gdy jest także taka potrzeba, to zajmuję się oprowadzaniem koni z dziećmi na grzbiecie (są to przeważnie ich pierwsze lekcje jazdy w życiu, więc warto by były przeprowadzone w wyjątkowy sposób - tak, by dzieci się nie bały). Do stadniny przyjeżdżają też osoby (zwłaszcza dzieci i młodzież) chore, niepełnosprawne, z ADHD z autyzmem. Kontakt ze zwierzętami w takich przypadkach jest bardzo ważny.
Jak więc widzicie nie ma czasu na nudę. Zawsze jest co do roboty wink
Pozdrawiam.

2 221

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marudki, wyprostujcie już swoje paluszki. big_smile
Pomogły, za co baaardzo Wam dziękuję. smile smile smile

Anhedonio, pewnie że powiem w jakiej to było intencji.....sprzedałam działkę ogrodniczą.
Dzieci mają swoje zagrody, a mężowi już się nie chciało nawet trawy kosić.
Często też w okresie letnim wyjeżdżamy.
Wcześniej kupcy sami się zjawiali, bo ja nie dawałam ogłoszeń.....ale jakoś nie doszło do transakcji, może trafili na coś lepszego, no i tak zeszło.....

Stało się, że zobaczyłam na tablicy przy targu ogłoszenie o chęci zakupu.....zadzwoniłam i już wieczorem doszło do sprzedaży, na razie słownej, bo ja wyjeżdżałam.
Sprzedana, że tak powiem, "od ręki".
No, a dzisiaj finał. big_smile

Więcej dzisiaj już się nie wypowiadam, bo jestem przeforsowana....hihiiiiii

Pa. smile

2 222

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
      Ciepłego i słonecznego dnia zyczę Marudki .
                   Do potem .

2 223

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry[/b big_smile o nietypowej dla mnie godzinie.......a to dlatego, że u mnie ostatnio wszystko jest nietypowe........
Tym razem, tzn wczoraj - nie miałam połączenia sieciowego..........przed wyjściem na spacer z pieskiem było......a po powrocie - nie było. Żeby było ciekawiej to jak wychodziłam z pieskiem, na parterze grzebało dwóch w szafie z wszelkimi połączeniami telefonicznymi, elektrycznymi itp......nawet się zainteresowałam czy nie ma awarii.
Zakładali komuś na IV piętrze internet radiowy i grzebali??????? Zadziwiające, że musieli kopać w szafie w tym celu.
Brak połączenia sieciowego natychmiast skojarzyłam z tym grzebaniem.........już wcale nie chcę mówić - jak mnie wczoraj roznosiły nerwy......ale wytrzymałam do rana.
Skontaktowałam się telefonicznie z jednym z grzebiących ponieważ podejrzewałam, że to za ich sprawą u mnie padło połączenie............przepraszał i obiecał usunąć awarię po południu.
Niezależnie od tego zgłosiłam w serwisie............po wykonaniu wszelkich pomiarów.......wszystko zaczęło działać i właśnie piszę.

O matko!!!!!! dlaczego to dla mnie wszystko się przytrafia.........

Odwołałam alarm u grzebiących, przyjęli to ze zrozumieniem, jako, że wszystko wskazywało na nich..........ale moje plany wyjazdowe na dzień dzisiejszy wzięły w łeb!

Ulżyłam sobie tym marudzeniem, a teraz lecę załatwiać pozostałe sprawy telefoniczno-internetowe big_smile

[b]Żyworódko cieszę się, że wszystko poszło gładko big_smile
Wieczorkiem chciałam dostać czegoś........bo nie mogłam wejść i zapytać jak poszło..........przecież kciuki trzymałam i myśli pozytywne też leciały w TWOJĄ stronę.

PPPPPAAAAAAA Marudki big_smile
jak mi się nic głupiego już dziś nie przytrafi - to wieczorkiem się melduję big_smile

2 224

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

TFU-TFU... apage satanas!
U mnie też internet kiepsko działa (zmuszona byłam lecieć do biblioteki by to pisać) - ale skoro wirus przełazi Raju od Ciebie do mnie... to TFU... i jeszcze "na psa urok"! RANO za jaśnista cholerę nie chciał się "wgrać" sad

Dziękuje Niuniu za słoneczko - wszystkim nam się przyda smile

Co do koni to wolę podziwiać je z niejakiej oddali. Mamy w pracy coś koło 10 sztuk. Lubię oglądać - nie lubię podchodzić... takie duże... i mają wielkie zębiska wink

Cieszę się Żyworódko, skoro i Ty się cieszysz smile
Co do marzeń i chęci... Najchętniej na stare lata zamieszkałabym na jakiejś prowincji, w malutkim acz nie wymagającym oporządzania (CO, rąbanie drewna itp) mieszkanku. Dosłownie ze 25 metrów by mi wystarczyło. Żadnego grzebania w ziemi - byle były duże przestrzenie do błąkania się na "łonie przyrody|" i chwacit!
big_smile mało towarzyska jestem wink

2 225

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudki big_smile
Już jestem w dobrym nastroju big_smile........uspokojona....... połączenie sieciowe netu hula jak należy big_smile

Anhedonio po takim zaklęciu - to już nie ma prawa nic  złego się wydarzyć.........
Nie mniej jednak......tak na wszelki wypadek, wstrzymam się  z marudzeniem na temat złośliwości rzeczy martwych - aby te "wirusy" nie lazły w TWOIM kierunku big_smile

Konie????? mam do nich taki sam stosunek - jak i TY big_smile.
Miałam nawet malutką przygodę..........moja wnuczka zapałała chęcią zgłębiania nauki jazdy konnej, chcąc jej zrobić przyjemność  wykupiłam kilkudniowy pobyt w gospodarstwie agroturystycznym ze stadniną i nauką jazdy.
Jeździła, wprawdzie początkowo na lonży - ja się gapiłam........ Pewnego razu właścicielka stadniny usilnie mnie namawiała......chociaż do pogłaskania tego konika.......... Co się wtedy działo! jak zbliżałam rękę........w pozycji mocno wychylonej do przodu - to koń parskał i pokazywał zębiska.........a ONA się zaśmiewała......w dodatku tak mnie sfotografowała!
OJJJJJ......nieeee.....wolę mieć do czynienia z konikami  mechanicznymi...........

ANHEDONIO big_smile opisujesz miejsce w jakim chciałabyś zamieszkać big_smile
Jest takie miejsce.......a gdzie? .......a w moim grajdołku...........dokładnie takie!
Ponadto z TWOJEGO miasta (z innych dużych też) wiele osób, właśnie tu kupiło sobie małe mieszkanka - po zakończeniu pracy zawodowej. Osiedle na skraju dużych lasów (ale żmije są)...........samo łono do błąkania........
Nie tylko na stałe zamieszkują - ale przez okres letni przyjeżdżają na wywczasy z całymi rodzinami.........nad zalew, który jest również usytuowany na skraju lasu. Można powiedzieć, że TWOJE miasto - okupuje latem mój grajdołek big_smile.

2 226

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam marudkowo......i melduję, że dzisiaj u mnie deszczowo - oddycham pełną piersią, bo powietrze rześkie, zieleń zielona - nie zakurzona. big_smile

Dzięki, że podzielacie moją radość, bo mnie już ciążyła, ta odłogiem leżąca działka, a komuś innemu będzie z niej pożytek.

Anhedonio, a mnie marzy się mały domek, z takimi wygodami jak w bloku......i jest mi źle z tymi marzeniami, bo zaczynam krytycznie patrzeć na to co mam. Mieszkam w bloku, w niskiej zabudowie i nie mogę narzekać, gdyż na klatce jest spokój - czasem tylko  były pewne incydenty z sąsiadami np. gdy nie uprzątali klatki schodowej po remontach, czasem sąsiad urządzał nocne balangi, ale już się to  skończyło, bo ktoś interweniował w Spółdzielni. Dzieci nie psocą, bo wyrosły......
Reasumując, mieszka się spokojnie.
Ale człowiek jak ma dobrze, to chce jeszcze lepiej. smile  wink
Moja koleżanka rozpoczęła dwa lata temu budowę domu ok. 130 m2, teraz robią wykończeniówkę.

Ponieważ sporo spraw realizuje mi się z tych noworocznych życzeń......to muszę CZUWAĆ nad tym, aby takowego nie wpisać w tym roku.
Bo zdaję sobie sprawę, ile to pociąga za sobą pracy, zaangażowania, a ja tak już pokochałam SPOKÓJ!
Tak, fajnie jest mieć, święty spokój! Korzystać z tego co się ma.

2 227

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór!.
Troszkę juz poczytałam, a że złośliwa baba ze mnie, to na początek dla Anhedonii i Rai (Ale tchórze, nie Susan?) wink:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 228

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga hihihihiii.......koń by się uśmiał........
a TY? - taka bohaterka? pogłaskałabyś tego, którego prezentujesz?.....
hihihiiiii......:D

2 229

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko umknęły mi Twoje zabiegi......tzn, że znowu miły Pan podaje CI rękę i do basenu wprowadza i wyprowadza...(...)

No, niestety....:( owszem, do basenu mnie wprowadza, chociażby z racji tego, że jak wejdę to musi włączyć maszynerię, ale nawet nie zajrzy jak
jest koniec zabiegu....i w trakcie też nie.
A przecież, mogę zasłabnąć, mogę się poślizgnąć
    Obrazek dodany przez użytkowniczkę......   i co wtedy????? 
Przede mną ma zabieg inna pacjentka.....i też nie, bo zaobserwowałam.

W ich pokoju śniadaniowym jest obecnie bardzo gwarno, chyba jakieś praktykantki.....i tu się skupia jego uwaga oraz zainteresowanie.  hmm
Dla mnie, jest to bardzo nie odpowiedzialne zachowanie.
Zobaczę, może zwrócę mu uwagę, żeby zajął się PRACĄ.......czytaj mną hihiiiii

cdn. bo pora na mój serial.....:)

2 230

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, ta szafa nie przylega do ściany ani z tyłu, ani tym bardziej z boku. Można tam wejść. Taki dziwny kąt- przydatny, nie trzeba barków naprawiać big_smile.
(Niedługo zacznę Cię podejrzewać, że to Ty mi kiedyś monitor popsułaś za pomocą jakiegoś wirusa, bo tu widzę, że znowu jakieś :niedziałanie netu" miało dziś miejsce w dwóch miejscach :LOL:!)


Żyworódko, świetnie brzmi, jak piszesz o termometrach rtęciowych, że nie są toksyczne , haha! No, dopóki się nie potłuką. Gdzieś czytałam, że taka ilość rtęci zatruwa jezioro na dłuuuugo. Nie wiadomo, co zrobić, jak to się potłucze.
Gratuluję pozbycia się problemu. Czy już coś zaradziłaś na "przeforsowanie" big_smile?



Ja też lubię lustra (niestety nie przecieram codziennie, wiem, wstyd sie przyznać, jednak co jak co, ale sprzątanie jest moją druga słabą stroną sad).
Chacha!  W kuchni nie mam lustra, no jaki błąd! big_smile

Niunia, jak się dzisiaj czujesz?

Anhedonio, a czy Ty też wtedy nie piłaś tego popiołu razem z Żyworódką? I co spełniło się Tobie?

Susan, to Ty również pomagasz chorym dzieciom, cudnie smile. ( Ja bym się pewnie też konia bała, ale im tu nie powiem wink). Konie są piękne. Dzięki Tobie już rozróżniam konia od muło-osła big_smile.

2 231

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Miga hihihihiii.......koń by się uśmiał........
a TY? - taka bohaterka? pogłaskałabyś tego, którego prezentujesz?.....
hihihiiiii......:D

No i już  mnie rozgryzłaś lol.

2 232 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-04-10 21:02:51)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raju, ta szafa nie przylega do ściany ani z tyłu, ani tym bardziej z boku. Można tam wejść. Taki dziwny kąt- przydatny, nie trzeba barków naprawiać big_smile.
(Niedługo zacznę Cię podejrzewać, że to Ty mi kiedyś monitor popsułaś za pomocą jakiegoś wirusa, bo tu widzę, że znowu jakieś :niedziałanie netu" miało dziś miejsce w dwóch miejscach :LOL:!)

MIGA - lubię takie zakamarki jak za TWOJĄ szafą.........mogą być bez zawartości big_smile
Ja????? TOBIE???? wirusa podrzuciłam?????......o ile dobrze pamiętam, to przyczyną w monitorze było pojedyncze  "gówienko"........a nie cała kupa ........nieszczęść........ a poza tym, wtedy - to ja jeszcze nie miałam właściwości w przekazywaniu "wirusów"........ a może to właśnie TY jesteś tym przekaźnikiem.........
Trzeba się temu bliżej przyjrzeć!





miga napisał/a:

Ja też lubię lustra (niestety nie przecieram codziennie, wiem, wstyd sie przyznać, jednak co jak co, ale sprzątanie jest moją druga słabą stroną sad).
Chacha!  W kuchni nie mam lustra, no jaki błąd! big_smile

no to się dobrałyśmy jak w korcu maku bo.......sprzątanie - to też jest moją słabą stroną..........wszystko.....byle nie to latanie ze ścierką........ big_smile

miga napisał/a:

Susan, to Ty również pomagasz chorym dzieciom, cudnie smile. ( Ja bym się pewnie też konia bała, ale im tu nie powiem wink). Konie są piękne. Dzięki Tobie już rozróżniam konia od muło-osła big_smile.

OOOJJJJJ....to prawda, że Suzan pokazała co jest co! koń.....osioł......muł.........może nas jeszcze nauczyć wiele.........

2 233

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

No, niestety....:( owszem, do basenu mnie wprowadza, chociażby z racji tego, że jak wejdę to musi włączyć maszynerię, ale nawet nie zajrzy jak
jest koniec zabiegu....i w trakcie też nie.
A przecież, mogę zasłabnąć, mogę się poślizgnąć
    http://s4.rimg.info/23179b99c99dcc8d211 … 1b5d46.gif......   i co wtedy????? 
Przede mną ma zabieg inna pacjentka.....i też nie, bo zaobserwowałam.

W ich pokoju śniadaniowym jest obecnie bardzo gwarno, chyba jakieś praktykantki.....i tu się skupia jego uwaga oraz zainteresowanie.  hmm
Dla mnie, jest to bardzo nie odpowiedzialne zachowanie.
Zobaczę, może zwrócę mu uwagę, żeby zajął się PRACĄ.......czytaj mną hihiiiii

no to, tym razem trafiłaś na mało przejmującego się pracą......... może w przyszłym tygodniu na zmianę przyjdzie odpowiedzialny rehabilitant.
Należałoby powiedzieć, bo faktycznie, różne rzeczy mogą się wydarzyć.........a już przy wychodzeniu, to nie trudno o upadek.
Pewnie upatrzył sobie młodą praktykantkę......i tokuje.......

2 234

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam  Migusio-marudki    rodem z Marudkowa ]
             Za pytanie  o zdróweńko moje  dziękuję  MIgusiu bardzo - dzisiaj  prawie normalnie .Tzęsawka ustąpiła a galareta z odnóży zniknęłano i  facjata  taka moja  a nie pandy .hiiiii
                                        Ponarzekam  na koty -  mam sztuk 3 w tym 1 samiczka i 2 samce jeden młody drugi 3 latek .
                                                                        Rozrabiaja niemilośiernie , są unudzone  bo za oknem  zimno     pada cały boży dzień .Mlody  chyba  dojrzał bo  zaczepia   podejrzanie  kociczkę  a ona uchyla sie  od  milowania  bo wykastrowana .
Ganiają  góra , dół i odwrotnie az dudni w calym domu .Jak  wyproszę  za drzwi , na spcerek  to zaraz wszystkie 3 mordy są przy oknie  z drugiej strony i chca wejść  na salony  hihihihi.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 235

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

witaj Niunia wieczorkiem big_smile dobre wieści przynosisz w sprawie poprawy zdrówka big_smile
Nie stresuj się, a będzie dobrze big_smile
Masz z tymi kotami urwanie kapelusza....... ale jest jedna przewaga kota - nad psem.........nie musisz ich wyprowadzać kiedy Ci się nie chce wyjść.........w złą pogodę.......
U mnie też dziś cały dzień pada z różną intensywnością...........nawet mój parasol nie zdzierżył ciągłego otwierania i zamykania.........w pewnym momencie nie chciał się zamknąć.........wylądował na śmietniku.........zasłużył sobie.......

2 236 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-10 21:29:54)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

cd. odnośnie moich zabiegów, a właściwie obsługi:
Mój rehabilitant pomijając zaniedbywanie swoich podstawowych obowiązków, do których należy czuwanie i dbanie nad bezpieczeństwem pacjentów, nadal sprawuje opiekę mojego Anioła Stróża od rzeczy zagubionych.

Przypomnę, że poprzednio odszukał mnie w przychodni, aby oddać zostawioną komórkę, teraz któregoś dnia zaopiekował się moim kostiumem kąpielowym, który zostawiłam w umywalce, aby trochę obciekł. Gdy zadzwoniłam do niego w tej sprawie.......zapewnił mnie, że kostium jest i że go rozwiesił do wyschnięcia......a dzisiaj na poczekalni zostawiłam szal......i też on mi go przyniósł.
Sam stwierdził, że jest moim Aniołem Stróżem od rzeczy zagubionych.

Trochę pośmialiśmy się, bo powiedziałam, że gdybym była młodsza, to mógłby pomyśleć, że go podrywam......na komórkę, na kostium kąpielowy i na szal.....tak jak kiedyś panie upuszczały chusteczkę do nosa, aby kawaler ją podniósł i oddał właścicielce.......hihiiii, no, ale cóż w obecnej dobie raczej używa się chusteczek papierowych........

EDIT:

Raja napisał/a:

no to, tym razem trafiłaś na mało przejmującego się pracą......... może w przyszłym tygodniu na zmianę przyjdzie odpowiedzialny rehabilitant.
Należałoby powiedzieć, bo faktycznie, różne rzeczy mogą się wydarzyć.........a już przy wychodzeniu, to nie trudno o upadek.
Pewnie upatrzył sobie młodą praktykantkę......i tokuje.......

Rajeczko, to jest ten sam, co poprzednio.....

2 237

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajuś   tak masz rację  z kotami jest inaczej , n[p sygnalizuja potrzebę wyjscia  wyskoczeniem na parapet względnie stoja przy drzwiach w kuchni i patrza raz na mnie raz na dzrwi  jak zapytam co chcecie ???.Uczę ich   korzystania rozumu  hiii, czyli podstawowych słów  - "nie wolno. chodż, idziemy jeść ,"  itp. jak nie maja wody w miseczkach  to  podrzucaj,ą  je  do góy   hiiiii .Mądraski moje  hiiii
Jak przyjadę  pod dom  to jak z pod ziemi wyrastają  , witają   i do domu sę  pachają ,
A jak lubią   pieszczoty ??? ale chyba najmniej  dziewczynka .
                                       To raz jeszcze  dobrej  nockiRajusiu

2 238

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko jeśli to ten sam rehabilitant, to faktycznie jest tylko jedno wytłumaczenie, że zauroczył się praktykantką...........chociaż.......skoro już CIĘ poznał - to potrafi ocenić, że dajesz sobie doskonale sama radę......
Ale to, że ciągle coś.....gdzieś ......rozsiewasz - to zastanawiające..........
jeśli chodzi o mnie - to nigdy, żadnej swojej rzeczy nie zostawiłam nigdzie........i na szczęście niczego nie zgubiłam.........i oby tak zostało big_smile

Niunia nie przypuszczałam, że z kotkami można mieć taki kontakt.......jak z pieskiem big_smile

ŚPIJ  DOBRZE big_smile  ZOSTAW  ZA  DRZWIAMI  WSZELKIE  LĘKI

2 239

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Niuniu, mnie też fajnie czytać, że z Twoim zdrówkiem lepiej. smile

Masz aż trzy kotki.
W dzieciństwie mieliśmy kotkę, która była bardzo łagodna, bawiła się z nami, układałam ją do wózka dla lalek i przykrywałam kołderką.
Wydaliśmy ją mojej koleżance, bo były u niej myszy, a zatrzymaliśmy małego kocurka.
To był niesamowity psotnik....nie chciał leżeć w wózeczku, wdrapywał się na firanki, drapał wszystko co mu podeszło.

W zasadzie nie wiem dlaczego, ale przestałam lubić koty, a właściwie zaczęłam się ich bać.....ich mruczenia.

Mój młodszy syn znosił mi kotki do domu, aż dwa razy przeżyłam z tego powodu horror.
Przemycał je bez mojej wiedzy.
Pamiętam, że późnym wieczorem czytałam jakieś opowiadanie, w którym do dziewczynki przychodziła w nocy zmora i siadała jej na piersi. Była lepka i galaretowata w dotyku......
Zasnęłam.....a w zasadzie, w takim półśnie czułam jak mi "coś" siada między piersiami,..... czułam lepkość i ciepło.
W momencie stanął mi w oczach obraz tej dziewczynki,..... wrzasnęłam przeraźliwie i obiema rękami chwyciłam to 'coś' i z impetem odrzuciłam od siebie. Mąż oświecił i zobaczyliśmy małego, zestrachanego kotka, wczepionego w firankę.

Drugim razem, też budzę się w środku nocy.....czuję, jak "coś" ciepłego przesuwa mi się po nodze zaczynając od stóp......i coraz wyżej i wyżej. Skoczyłam na równe nogi, krzycząc wniebogłosy, mąż zbudzony wyzywał mnie od wariatki, .....patrzymy, a tu wysuwa się pyszczek małego kociaczka.

Pod rygorem wielkiego lania, zakazałam synowi raz na zawsze sprowadzania do domu kotów.
Nigdy też nie mieli chomików, myszek, szczurków itp.....brrrrrrr

2 240

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Pożegnam się dziś big_smile po dniu pełnym wrażeń big_smile
Od jutra zaczynam się interesować świętami, na razie od strony zakupowej big_smile..........jednym słowem, ruszam na przegląd marketów..........a nuż się coś ciekawego trafi big_smile

                 Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Spijcie tak - jak ten cudny kotek big_smile

                                         DOBRANOC

2 241

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
jeszcze zawróciłam bo przeczytałam TWOJE nocne przygody z kotkami..........nooooo.....nie powiem......cudne są, ale ja też bym się darła jak opętana w takich sytuacjach.
No, ale to wślizgiwanie się kociątko po nodze.......od stopy......i wyżej.....wyżej......... gdzie ostatecznie się zatrzymał? - pamiętasz?

2 242

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)No, ale to wślizgiwanie się kociątko po nodze.......od stopy......i wyżej.....wyżej......... gdzie ostatecznie się zatrzymał? - pamiętasz?

Pamiętam.....był tuż..... tuż.......i pewnie szedłby dalej, gdyby nie moja reakcja, łoh....teraz to wspominam ze śmiechem, ale wtedy.....
Tylko wiesz, jedno mnie zastanawia, że te kotki od syna wędrowały do mnie w nocy, bo przecież musiał je trzymać gdzieś u siebie w pokoju.

Wcześniej napisałam długiego posta, ale mi zżarło. sad

Papajki...... marudki.

2 243

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.Widzę, że rozmowy się kręcą na całego big_smile.
Ja nie przepadam za kotami. Jedyne zwierzęta, które jakoś mnie drażnią, sama nie wiem czemu wink (fanki kociaków wybaczcie).
Migo, Rajo to prawda - pomagam ludziom. Kocham to robić zwłaszcza, gdy do pomocy mam także zwierzęta. Chciałabym zostać hipoterapeutką (dla tych którzy nie wiedzą- jest to właśnie praca z chorymi dziećmi przy pomocy koni).
Tych zwierząt naprawdę nie należy się bać. smile Nie ma czego. A ich wielkość jest wspaniała. Warto zastanowić się np.podczas jazdy jak to cudownie, że takie duże zwierzęta pozwalają ludziom na sobie siedzieć. Mało tego, wytrzymują wszelkie niedogodności - weźmy same wędzidło, które trzymają w pyszczku. To nic przyjemnego, a jednak na to się godzą.  A co do zębów, no cóż. Każdy je ma big_smile Prawie jak nasze, tylko większe, hehehehe. Pamiętam, jak raz mnie pewna klacz dziabnęła w plecy. Przez dwa tyg miałam śliwę ;p. No ale cóż.... smile
Anhedionia,Rajo więcej odwagi big_smile Wierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach smile.

2 244 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-04-11 20:32:54)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

...
Już jestem w dobrym nastroju big_smile........uspokojona....... połączenie sieciowe netu hula jak należy big_smile

Anhedonio po takim zaklęciu - to już nie ma prawa nic  złego się wydarzyć.........
Nie mniej jednak......tak na wszelki wypadek, wstrzymam się  z marudzeniem na temat złośliwości rzeczy martwych - aby te "wirusy" nie lazły w TWOIM kierunku big_smile
...
ANHEDONIO big_smile opisujesz miejsce w jakim chciałabyś zamieszkać big_smile
Jest takie miejsce.......a gdzie? .......a w moim grajdołku...........dokładnie takie!
Ponadto z TWOJEGO miasta (z innych dużych też) wiele osób, właśnie tu kupiło sobie małe mieszkanka - po zakończeniu pracy zawodowej. Osiedle na skraju dużych lasów (ale żmije są)...........samo łono do błąkania........
Nie tylko na stałe zamieszkują - ale przez okres letni przyjeżdżają na wywczasy z całymi rodzinami.........nad zalew, który jest również usytuowany na skraju lasu. Można powiedzieć, że TWOJE miasto - okupuje latem mój grajdołek big_smile.

A widzisz - mogę sobie najwyżej pomarzyć. Czy to o stałym mieszkaniu czy NAWET o letnim pobycie sad
W moim "fachu" kasy na takie ekstrawagancje jak letnie wyjazdy NIET! No czasem, dzięki koleżankom z tego forum wyrywam się na jakiś 2, 3 dniowy wyjazd z 1 lub 2 razy do roku. I na tym kończą się moje "wakacje"... ACZ w tym akurat towarzystwie to lepsze niż miesiąc na Bermudach big_smile

Suzan 444 napisał/a:

... Anhedionia,Rajo więcej odwagi big_smile Wierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach smile

Suzan daj spokój jeden lubi Bethovena a drugi hip-hop wink Tak samo będę śmigać w siodle, jak i na nartach... wsio rawno "śnieżnych" czy "wodnych" wink
Mam w domu psa i kota, w pracy konie (właśnie hipoterapia) i cóż z tego... nie musimy wszystkich zwierząt kochać jednako... Ja Cię na pewno na koty namawiać nie będę, choć je kocham od dzieciństwa big_smile

Jak to dobrze kobietki, że wreszcie weekend. Choć trudny bo przedświąteczny... Roboty pewnie "w bród" sad
Jakoś te nadchodzące święta, w tym roku akurat, "nie robią" wrażenia na mnie... zupełnie tego nie rozumiem sad
Chyba moja kolej by mieć nastrój "zdechły" sad
Niemniej WAM życzę miłego wieczorka smile

Ps. Migo - popiół piłam (z Żyworódką) a ponieważ życzyłam sobie by w Nowym roku było NIE GORZEJ niż w mijającym, więc można uznać, że OWSZEM "się spełniło". Nawet mogę powiedzieć, że było ciut lepiej, niż w planach. A potem jeszcze ciutek (lepiej)... Aż do zeszłego roku.
TO ten, bieżący rok zaś, jest taki jakiś "niespokojny" i "niespełniony" jak dotąd sad budzi mój niepokój... Choć obiektywnie NIE ma powodu.
Ale może... NIE może być wciąż tendencja zwyżkowa...? Może to zbyt duże oczekiwanie?

2 245

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marudki   śpijcie  dobrze , spokojnie ,śnijcie  kolorowo .
           Do  juterka
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 246 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-12 08:48:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Bolą mnie plecy i nie mogę dłużej spać.....dlatego pierwsza witam Was. big_smile
Pomimo tych bóli od kręgosłupa, to jestem baaardzo zadowolona, bo wczoraj umyłam szafo-lodówkę, to stąd zmęczenie materiału.
Wyczyn nie lada!

Jestem dzisiaj ogólnie nastawiona optymistycznie do życia, zamierzam nawet umyć jedno okno.
Zadziałało prawo serii (czyt. porządków).
Nie żebym 'szalała' z porządkami, ale święta zawsze mobilizują mnie do 'odświeżenia' domu. smile

Tak w ogóle to zastanawiam się, jak uniknąć zaproszenia gości, czy też pójścia w goście.Obrazek dodany przez użytkowniczkę (wybacz Anhedonio, ale spasował mi Twój awatar smile)
Wyjście i tak będzie, bo do mamy, ale to normalka.....
Od tamtego roku, za dużo się u mnie dzieje i chciałabym dać sobie w te święta na luz.
...........................

Anhedonio, u mnie już wisi nowe lustro, mąż kupił nawet podobne, jeśli chodzi o wielkość i kształt.
..........................

miga napisał/a:

(...)Żyworódko, świetnie brzmi, jak piszesz o termometrach rtęciowych, że nie są toksyczne , haha! No, dopóki się nie potłuką. Gdzieś czytałam, że taka ilość rtęci zatruwa jezioro na dłuuuugo. Nie wiadomo, co zrobić, jak to się potłucze.

Już tłumaczę, co miałam na myśli.
Gdzieś czytałam artykuł, chyba w wiadomościach wp.pl, że Chińczycy sprowadzają do nas produkty, zawierające w swym składzie jakieś środki toksyczne. Podtruwają nas.....dlatego staram się, raczej nie kupować ich wyrobów, zresztą po co mam nabijać im kasę.
Zatem nie miałam na myśli rtęci, tylko obudowę termometru, bo wiadomo, że dotyka ciała.
Ten termometr, który stłukłam, to z niego rtęć nie wypłynęła i zaniosłam go do apteki.

miga napisał/a:

Gratuluję pozbycia się problemu. Czy już coś zaradziłaś na "przeforsowanie" big_smile?

Dziękuję. smile
Bystra jesteś hihiii....załapałaś, co miałam na myśli.
Odpowiadam: na razie mam tylko pewien plan. smile

2 247

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Bierz sobie awatarek, bierz smile TEŻ nalegam na NAMYSŁ w wielu sprawach - a TO właśnie ON ma obrazować wink
Nie mam męża - nie mam lustra tongue No i... w charakterze drzwiczek do szafki oprawić połać lustra, to trochę więcej zachodu niż pójść do sklepu i kupić.
Co do Waszych "knowań" z migą to nie kumam - ale i nie dopytuję - nie wszystko musi być "upubliczniane", mamy wszak swoje drobne, prywatne "tajemnice" wink

Ja nie mam ambitnych planów na dziś. Na pewno nie na tyle, by się "skatować".
Okna - jeśli pogoda dopisze? Chętnie big_smile Najmniejszy pokój może "odgrużę"? W każdym razie "zajęcia gospodarskie" dziś raczej planuję. A wyjście...? CO najwyżej na spacerek w najbliższej okolicy smile
Udanego dnia pracusie.

2 248 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2014-04-12 11:11:05)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonio zafasowana jesteś ???  czy ja tak widzęTwój awatarek ???
      Zyworódko a ja  zrobiłam sobie przerwę  w myciu okien  i klikam  do Was .
                              Odpoczne ciut  i do roboty , choć ta nie zająć .........ale  dobrze sie czuje  i mam werwę dzsiaj  to muszę ją wykorzystać .
     
      Zatem  do popoludnia .Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 249

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Niunia, jak to miło, z czujesz się lepiej i nawet masz werwę, a mi jej brak. Masz mądre kotki smile.
Raju, Ty przynajmniej lubisz gotować, a ja i tego nie cierpię. Na swięta jakieś placki, jakieś tam mięcha trzeba...ech....:(
Susan, a toś zachęciła marudeczki do jazdy konnej ( tą śliwą ma sie rozumieć big_smile). A teraz, zeby było sprawiedliwie i dla Ciebie obrazeczek wink:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Anhedonia, Żyworódka działkę sprzedała i jest prze FORSOWANA wink- ma problem znowu wink. U mnie też ten rok miał być dobry, ale niestety....nie będzie...
Żyworódko, teraz nawet jak masz napisane "made in Germany", to i tak jest to produkowane w innych krajach, najczęściej w Chinach, w Niemczech co najwyżej składane. Naczytałam sie kiedyś na ten temat...
Strzała, jak egzamin?

Okna pomyłam dawno, wiem za wcześnie i teraz trzebaby znowu, ale...nie ma werwy big_smile. Pierwszy raz od chyba 30 lat nie mam najmniejszej ochoty na Święta. Niedobrze...ale to tylko dwa dni, miną szybko i juz niedługo bedzie po. A w maju też mam imprezę, jak większość tutaj, mam wesele.

Miłego popołudnia:).

2 250

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siema Marudki smile

Egzamin zdany smile Oczywiście wszyscy zdali. Mały szedł na egzamin już bez stresu smile

Teraz mały na meczu. Jeszcze czegoś takiego u nas nie było. Pełno policyjnych radiowozów i straży pożarnej, wszystko otoczone.
A to dlatego, że gra u nas warszawska drużyna z naszymi. To roczniki dorosłe, normalny mecz, ale grozili, że może byc niebezpiecznie. Przyjechali jacyś kibole.
Mały jest pod opieką trenera. Wprowadzał na boisko warszawskiego piłkarza, dla niego to duma ponad wszystko.

Ja siedzę na razie w domu i obserwuję z okna ten cały gwar.

2 251

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Niunia, ja właśnie skończyłam myć okno. smile Czekałam, aż słoneczko przejdzie na drugą stronę.
Wcześniej zrobiłam parę zaległych spraw.....a ile jeszcze leży odłogiem.....:(   A niech tam.....czy ja muszę?
Otóż nie muszę, zrobię jak ZECHCĘ i już!

.............................................................

Miga, akurat producentem tych termometrów są Chiny, Polska jest dystrybutorem.

Dzięki za wyjaśnienie i rozwianie podejrzeń, co do jakowyś naszych tajemnic/"knowań", skrzętnie skrywanych przed Anhedonią.
Pomyślała.....Obrazek dodany przez użytkowniczkę.....pogłówkowała.....Obrazek dodany przez użytkowniczkę i tak to opisała, że siłą rzeczy dowiedziała się "co na rzeczy jest" wink.
No,no,no, Anhedonio, potrafisz podejść człowieka. big_smile

Anhedonia napisał/a:

Nie mam męża - nie mam lustra tongue No i... w charakterze drzwiczek do szafki oprawić połać lustra, to trochę więcej zachodu niż pójść do sklepu i kupić.

W kodeksie karnym jest zapisane, że kto szkodę wyrządził, musi ją naprawić....i tego się trzymam.  tongue A co!

2 252

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Marudki big_smile spojrzałam na zegar i cofam dzień dobry a mówię DOBRY WIECZÓR

Tak jestem dziś ukatowana, że nawet godziny mi się zajączkują..........
SPRZĄTAŁAM........a tak się rozpędziłam, że ledwie teraz wyhamowałam. Dostałam jakiegoś amoku........ odsuwałam wszystko co się dało.......myłam.....czyściłam na błysk....... nawet balkonik wybłyszczyłam..........żeby to chociaż na dłużej wystarczyło - to nie miałabym nic przeciwko sprzątaniu..........a przecież sprzątanie polega na tym, że się kończy i na drugi dzień już można zaczynać na nowo..........wyjątkowo ogłupiające zajęcie.
Przy gotowaniu i pieczeniu to chociaż jest jakaś przyjemność.....np w próbowaniu......

Teraz poczytam zaległości, aby wstrzelić się w tematy big_smile

2 253

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan big_smile dochrapałaś się otworzenia nowej stronki i w dodatku okrąglutkiej big_smile
tym razem będzie S - 60

Suzan[/b napisał/a:

Anhedionia,Rajo więcej odwagi big_smile Wierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach

SUZAN - po przeczytaniu tego pięknego zdania, nie mogłam się utrzymać ze śmiechu........hihihiiii......ja i siodło! .........nawet na siodło rowerowe nie wsiadam.........no chyba, że na siodełko w rowerku stacjonarnym......

                                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wyczytałam, że święta nie robią na WAS wrażenia - na mnie też nie.......powiem więcej ......wcale ich nie lubię, a to dlatego, że dopiero wtedy jestem ukatowana dokumentnie........goście..... podawanie, a później abarot ........sprzątanie........a tak chciałabym sobie poleżeć.......poczytać.

Żyworódko " zastanawiałaś się jak uniknąć zaproszenia gości?" - ja też się zastanawiałam i po cichutku liczyłam na to, że tym razem  będzie inaczej ...........ale wczoraj wieczorkiem zostałam wyprowadzona z błędu. Goście obwieścili, że przybędą w pierwszy dzień big_smile.........noooooo.....ucieszyłam się......chyba obłudna jestem........

Rozmawiacie o chińskich produktach.........masz rację ŻYWORÓDKO ........ostatnio słyszałam w radiu ostrzeżenia - na temat misek plastikowych w kolorze czerwonym.........."nie używać do kontaktu z żywnością" ponieważ jest tam jakiś szkodliwy barwnik.

Strzałko uspokoiłaś się razem z synkiem w sprawie egzaminu big_smile
TWÓJ  MISTRZ - wyprowadza dziś innego dorosłego piłkarza - może też jakiegoś znanego big_smile.........ale syn ma duże przeżycie......ciekawe jakie będzie miał wrażenia. Za parę lat - TWÓJ  MISTRZUNIO będzie tak wyprowadzany big_smile.

Niunia big_smile Miga big_smile mycie okien?........qrczę! myłam nie dawno i wcale nie zamierzam powtarzać........ja, przez nich widzę....... Moje okno wychodzi na sąsiedni blok i widzę jak codziennie myje okno taka jedna kobieta, którą nawet znam.........
myła wczoraj..........myje teraz.......a od poniedziałku znowu będzie myła........

2 254

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Tak też pomyślałam, że Raja generalkę odstawiała. big_smile
Dlatego nawet Cię nie nawoływałam, bo jak ktoś jest 'w amoku' yikes, robi porządki za i na cały rok tongue, to najlepiej nie odrywać go od tych zajęć. Będzie później po czym odpoczywać. smile

A mnie przypomniał się wyczytany gdzieś kawał:
W parku na ławce siedzi dwóch kolegów i popijają sobie piwko.
Naprzeciw, na placu budowy robotnicy uwijają się z robotą.
Ten jeden mówi do drugiego:
- wiesz, ja bym tak godzinami mógł siedzieć i patrzeć jak inni pracują...
- a wiesz, że ja też......

To ja jestem ta trzecia hihiiiiii......do towarzystwa,....może być bez piwka. big_smile
A Ty Raju, pracuj, pucuj.....a garb Ci sam wyrośnie...:(

2 255

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Żyworódko " zastanawiałaś się jak uniknąć zaproszenia gości?" - ja też się zastanawiałam i po cichutku liczyłam na to, że tym razem  będzie inaczej ...........ale wczoraj wieczorkiem zostałam wyprowadzona z błędu. Goście obwieścili, że przybędą w pierwszy dzień big_smile.........noooooo.....ucieszyłam się......chyba obłudna jestem........

Nie jesteś obłudna, tylko mało asertywna. smile
Zobaczymy, jak u mnie wyjdzie.....na razie cisza ze wszystkich stron.

(...) Niunia big_smile Miga big_smile mycie okien?........qrczę! myłam nie dawno i wcale nie zamierzam powtarzać........ja, przez nich widzę....... Moje okno wychodzi na sąsiedni blok i widzę jak codziennie myje okno taka jedna kobieta, którą nawet znam.........
myła wczoraj..........myje teraz.......a od poniedziałku znowu będzie myła........

Zapomniałaś o mnie, ja też dzisiaj myłam. smile
Moje okno też wychodzi na sąsiedni blok, ale nikt nie mył.
Tak z daleka to trudno mi stwierdzić, czy okna są po umyciu, czy tez przed......a lornetki nie mam. big_smile

2 256

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko hihihiii....przypomniałaś mi o lornetce........mam taką dużą.......ale do obserwacji czystości sąsiednich okien nie będę jej szukała i wyciągała ........(w tej części szafek jeszcze porządków nie robiłam).
Akurat do tego sąsiedniego bloku - to mi żadne lorneto - lunety nie potrzebne.........blok stoi tuż...tuż......czy chcę, czy też nie - muszę na to patrzeć...........

Nie wiem jak to się stało, że nie zauważyłam umytego przez CIEBIE okna.......ale za to podziwiałam wysprzątaną szafo-lodówkę big_smile

2 257

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Tak też pomyślałam, że Raja generalkę odstawiała. big_smile

Doskonale mnie rozpracowałaś big_smile



żyworódka napisał/a:

A mnie przypomniał się wyczytany gdzieś kawał:
W parku na ławce siedzi dwóch kolegów i popijają sobie piwko.
Naprzeciw, na placu budowy robotnicy uwijają się z robotą.
Ten jeden mówi do drugiego:
- wiesz, ja bym tak godzinami mógł siedzieć i patrzeć jak inni pracują...
- a wiesz, że ja też......

To ja jestem ta trzecia hihiiiiii......do towarzystwa,....może być bez piwka. big_smile
A Ty Raju, pracuj, pucuj.....a garb Ci sam wyrośnie...:(

kawał bardzo mi się podoba big_smile dołączam się do patrzenia.....też bez piwka - bo piwka nie lubię big_smile

A garbem?......to TY mnie nie strasz......bo mało brakuje aby mi wyrósł tzw "wdowi garb".......

Przed chwilą usłyszałam w TV, że należy się powstrzymać od mycia okien........zimno się zbliża..........

2 258

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudki smile

Jutro Palmowa Niedziela, palemkę przyniosłam, sama robiłam big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Tylko tyle na dzisiaj...pobujam się trochę i pójdę spać, poczyatm kiedyś...ciekawie, ciekawie pomarudzone, ale dzisiaj nie mogę...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 259

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Werciu  witaj big_smile
ale cudną palemkę zrobiłaś big_smile

też się doczłapię do jakiegoś fotela i wreszcie odpocznę........
        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

booooo.....jeszcze przed chwilą machnęłam (czyli umyłam) kafelki w łazience .......te ścienne........

Zasłużyłam na odpoczynek big_smile

2 260 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-04-12 22:02:25)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Werciu, miło że się zjawiłaś. smile
Za palemki dziekuję. smile

Też już dłuższą chwilę siedzę sobie w bujanym fotelu, zadowolona, uśmiechnięta, wypomadowana i ubrana.......czekam na dziadzia. big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


a oto dokąd zmierza babcia Rajeczka? ....bo podejrzewam, że nie do łóżeczka.....;)

  Obrazek dodany przez użytkowniczkę                       
                                                   Obrazek dodany przez użytkowniczkę........taka to niby była zmęczona, a jak zapaliła, to zadowolona, że hohoho i jeszcze trochę hihihiiiii lol:lol::lol:

2 261

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko hihihiiiiii......
właśnie tam i po to
chyżo zmierzałam......
laską się podpierałam big_smile
bajkę o kopciuszku
wspominałam big_smile
                                                   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 262

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam marudkowo smile, wstawajcie i nadawajcie jak Wam się spało, co Wam się przyśniło i z ranka zdarzyło.:D

miga napisał/a:

Niunia, jak to miło, z czujesz się lepiej i nawet masz werwę, a mi jej brak.(...).
(...)Okna pomyłam dawno, wiem za wcześnie i teraz trzebaby znowu, ale...nie ma werwy big_smile. Pierwszy raz od chyba 30 lat nie mam najmniejszej ochoty na Święta. Niedobrze...ale to tylko dwa dni, miną szybko i juz niedługo bedzie po. (...)

Miga,
gospodyni nasza miła,
ale żeś namarudziła sad
skapcaniałaś...
bo źle spałaś?
mało podwyżki emerytury dostałaś?
ktoś Ci na odcisk nadepnął?
inny złe słowo szepnął?

Eeee tam.....nic to....
Ja bardzo cię proszę,
byś troski porzuciła
i tę piosenkę zanuciła. big_smile
                                           

A jak i to Ci nie pomoże,
to Ci dedykuję tę sama piosenkę, śpiewaną w rozkazującym tonie:
....a rozkazów słuchaj trzeba lol:lol::lol:


Miłego dnia smile

2 263

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzięki żyworódko!
TEGO mi było trzeba. Bo nastawienie świąteczne mam identyczne jak Miga... sad
To drugie wykonanie jest moim ulubionym MOTYWATOREM do życia wink
Pięknej niedzieli Wam życzę miłe panie... zajmę się czymś przyjemnym. Będę pisać karty świąteczne. Do "popisania"

2 264

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
        Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 265

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Buziaki  dla spracowanych  i buziaki dla  wyluzowanych .
               Każdą kosteczkę  dzisiaj czuję  znak że zyję   i mam zakwasy .
               Gimnastyka okienna  ma swoje jak się  okazuje  i dobre strony    .
               Dobry to wymysł , bo jest pełna mobilizacja  i motywacja  aby każy kąt  po zimie
               był  odgruzowany .Napewno  bysmy marudziły parę tygodni  i sprzatanie wloklo by się .
               A tak Obrazek dodany przez użytkowniczkę uwinełyśmy   się .

2 266

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka.
U mnie dziś słonecznie, ale zimno.
Totalny brak motywacji dziś u mnie do pisania, dlatego zaraz uciekam (;. Nie mam humoru, boli mnie ręka, nic mi się nie chce. Jeszcze bardziej skracając - załamka.
Pozdrowionka dla wszystkich.

2 267

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Suzan_444 napisał/a:

Witam.Widzę, że rozmowy się kręcą na całego big_smile.
Ja nie przepadam za kotami. Jedyne zwierzęta, które jakoś mnie drażnią, sama nie wiem czemu wink (fanki kociaków wybaczcie).
Migo, Rajo to prawda - pomagam ludziom. Kocham to robić zwłaszcza, gdy do pomocy mam także zwierzęta. Chciałabym zostać hipoterapeutką (dla tych którzy nie wiedzą- jest to właśnie praca z chorymi dziećmi przy pomocy koni).
Tych zwierząt naprawdę nie należy się bać. smile Nie ma czego. A ich wielkość jest wspaniała. Warto zastanowić się np.podczas jazdy jak to cudownie, że takie duże zwierzęta pozwalają ludziom na sobie siedzieć. Mało tego, wytrzymują wszelkie niedogodności - weźmy same wędzidło, które trzymają w pyszczku. To nic przyjemnego, a jednak na to się godzą.  A co do zębów, no cóż. Każdy je ma big_smile Prawie jak nasze, tylko większe, hehehehe. Pamiętam, jak raz mnie pewna klacz dziabnęła w plecy. Przez dwa tyg miałam śliwę ;p. No ale cóż.... smile
Anhedionia,Rajo więcej odwagi big_smile Wierzę, że kiedyś będziecie śmigać w siodłach smile.

Wpadłem do Was, a przywiodły mnie tu konie. Jedne z moich ukochanych zwierząt. Niestety konno nie jeżdżę. Raz przebywałem z wizytą w pewnej stadninie. Prawdę mówiąc tych chwil nie zapomnę do końca swego życia. Kontaktu z tak inteligentnymi stworzeniami, ich pięknych oczu.
Dzisiejszy smutny dzień w mej miejscowości umilam sobie piosenkami, które tak wiele dla mnie znaczą.

2 268

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Wielbicielu, dobrze, ze wpadłeś. Susan znalazła mało zrozumienia u nas co do miłości do koni, z Tobą pewnie znajdzie wspólny język. Ale mnie tez się konie podobają smile.
Susan, Ty tez zdołowana? Co się stało? Możemy jakoś pocieszyć? Kolejna osóbka ze "sklęśniętym" humorem w kafejce. Część sprząta i czeka na święta na wesoło, a część marudnie sad.
A dlaczego wrobiłyście mnie w jakieś sobotnie mycie okien? Na jakiej podstawie? U mnie okna od miesiąca czyste big_smile.
Dzięki Żyworódko za wierszyk i piosenkę, ale nic nie pomaga.
Raja, Ty chyba mieszkasz naprzeciw mojej teściowej big_smile. I jak już jesteś w tym amoku, to przyjedź do mnie big_smile.
Strzała możliwe, że Twój synek wyprowadzał kolegę Iskry- ona ma tam kogoś w kadrze, tylko zapomniałam na jaką literę, ale podawała tu w kafejce.
Dzięki Werciu za palemkę.
Niunia, a ja właśnie marudzę i nie sprzątam. Ech...jeszcze tak źle nie było. Już mi się na środę zapowiedzieli, a ja mam tylko te czyste wink od miesiąca okna i już żadnych szans na doprowadzenie do czystości czegokolwiek, bo czasu mało. Po wierzchu tak powycieram jutro i pojutrze trochę. Chyba, że Raja się ulituje i mnie amokiem uratuje wink.
No to uśmiechu kobitki ( sobie też) smile.

2 269

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich w NIEDZIELĘ  PALMOWĄ        
                        Obrazek dodany przez użytkowniczkę









żyworódka napisał/a:

Witam marudkowo smile, wstawajcie i nadawajcie jak Wam się spało, co Wam się przyśniło i z ranka zdarzyło.:D

Żyworódko już odpowiadam na TWOJE pytanie:
wrzeszczeć mi nad uchem nie trzeba było - bo o tej godzinie to już od dawna byłam na nogach.........już nawet obiad miałam całościowo przygotowany big_smile
Spało mi się dobrze.........nie męczył mnie żaden koszmar senny......coś tam się śniło, ale nie pamiętam co.......pewnie coś takiego bezpłciowego, nie wartego zapamiętania big_smile
a co się zdarzyło?...........nooooo.....zdarzyło się, bo jak wyjechałam samochodem - to znowu żarówkę trafiło, tym razem z drugiej strony. Niby to nic wielkiego spalona żarówka, ale jutro od rana znowu muszę jechać do jej wymiany, a sama wymiana jest dość kłopotliwa........pewnie znowu pół samochodu musi mechanik wyjmować, a później jeszcze jechać do ponownego ustawienia świateł........... połowę dnia diabli biorą!
Przed świętami B.N. z jednej strony poszła - teraz z drugiej...........niech już żadnych świąt nie będzie!

Miga w związku z powyższym nie mogę jechać do CIEBIE aby trząchnąć robotą przedświąteczną big_smile
Po tym pięknym wierszyku od Żyworódki zapewne przyjdzie pełna mobilizacja..........No już!!!! UŚMIECHNIJ SIĘ! i do dzieła! Mebli odsuwać nie musisz do sprzątania - przecież nikt nie przychodzi aby sprawdzać porządki big_smile

Niunia super powitanie zrobiłaś big_smile
Masz zakwasy?......no to sobie dobrze dałaś big_smile
Mnie też się zrobiły zakwasy .......w łydkach big_smile........a to dlatego, że ostatnie dwa dni biegałam w butkach takich trochę płaskich - balerinkowych......a jestem nawykła do obcasów.......... wcale nie wiem jakimi mazidłami te zakwasy zneutralizować.........

Suzan big_smile Anhedonio big_smile ........jutro będzie lepiej big_smile..........nowy tydzień........nowa energia big_smile

Wielbicielu big_smile miło CIĘ widzieć big_smile witaj big_smile
marudź tu z nami do woli big_smile na tematy różne big_smile
Piszesz: "dzisiejszy smutny dzień w mojej miejscowości".........pozwolę sobie na pytanie: czy jakaś miejscowa tragedia się wydarzyła?

a to DLA CIEBIE koniki big_smile..........dwie blondynki:

                           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

2 270

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raja, Ty chyba mieszkasz naprzeciw mojej teściowej big_smile. I jak już jesteś w tym amoku, to przyjedź do mnie big_smile.
Strzała możliwe, że Twój synek wyprowadzał kolegę Iskry- ona ma tam kogoś w kadrze, tylko zapomniałam na jaką literę, ale podawała tu w kafejce.

No to uśmiechu kobitki ( sobie też) smile.

Migusia nie wykluczone, że to Twoja teściowa (ta ciągle myjąca okna)..........świat jest jednak mały i nigdy nie wiadomo kogo i kiedy spotkamy........albo znamy big_smile

Już CI mówię kogo ma Iskra w kadrze - kolegę ze szkolnej ławy ......na literę W.
Iskra - a gdzie TY sie obracasz, że o nas całkiem zapomniałaś?

No to uśmiechu MIGUSIU

2 271

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Szczerze mówiąc to nie wiem gdzie szukać powodu smutku. Normalnie mam jednodniową depresję sad. Może pogoda, może tęsknota. Sama nie wiem. Ostatnio wiele myślę o nowym związku. Mam ponad 20 lat i w końcu chciałabym trafić na tego jedynego - ostatni związek skończył się dwa lata temu. Miałam czas na odpoczynek wink.
Cały dzień (prócz spaceru) czytam i jem. Nie dość, że depresja to jeszcze przytyję, heh.

Wielbicielu cieszę się, że też lubisz konie. Może będę miała z kim pogadać big_smile.
Eh... idę zaraz do łóżka, biorę krzyżówki i nie ma mnie wink.
Pozdrawiam.

2 272 Ostatnio edytowany przez miga (2014-04-13 22:15:33)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Miga w związku z powyższym nie mogę jechać do CIEBIE aby trząchnąć robotą przedświąteczną big_smile
Po tym pięknym wierszyku od Żyworódki zapewne przyjdzie pełna mobilizacja..........No już!!!! UŚMIECHNIJ SIĘ! i do dzieła! Mebli odsuwać nie musisz do sprzątania - przecież nikt nie przychodzi aby sprawdzać porządki big_smile

Żarówki Ci sprzyjają, wymówka pierwsza klasa big_smile. Ale współczuję, jakieś kolejne prawo serii, oby sie przez komputery nie roznosiło big_smile.
Usmiecham się, bo i tak nie mam wyjścia, a odsuwanie mebli nawet by mi do głowy nie przyszło, więc roboty i tak mam tyle samo big_smile.
Moja teściowa musi mieć zawsze błyszczące i w 100% prześwitujące okna, to napewno ona!

Susan, jak dobrze, że to tylko jednodniowa depresja, a nic gorszego. Jakoś przecierpisz do rana i może sie poprawi. Pewnie poznasz w końcu kogoś, bo dużo masz pasji, wychodzisz dużo i przebywasz miedzy ludźmi, to i szanse duże smile. Ode mnie przytulanko:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


I "Żeglarski czardasz", "co smutki rozwesela" (na poniedziałek):

2 273

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Za żęglarską pieśń  dziękuję , życzę Marudkom  dobrej , zdrowej nocy .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
                             Głowa mnie boli od popołudnia , walczyłam   ale niestety muszę  połknąć tabletkę p-bólową .

2 274

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
                        Dobrego , bezstresowego  dnia  zycze

2 275

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju Ciebie, też miło widzieć. Dziękuję za koniki, prześliczne. Pisząc o smutnym dniu w moim miasteczku, miałem na myśli pogodę.
Suzan mój Pradziadek posiadał własnego konia. Nie pędził jednak w zawody z wiatrem wierzchem, lecz jeździł sobie bryczką.

Posty [ 2 211 do 2 275 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 33 34 35 36 37 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026