netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 147 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 886 do 1 950 z 10 608 ]

1 886

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Skoro impreza w azylu się skończyła.....to posłuchajcie jak bawią się nadal panowie,..... ba nawet piją za nasze zdrowie.....:D nieustające.......

       Według przysłowia: zdrówko WASZE, w gardła nasze  hiiiihiiiii

1 887

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wymyślam rymowanki  a  tu taki ważny dyskurs się  toczy .
                               no . może i taca tez ważna  .
                               Nie wiem , zapomniałam  co jest ważne a co nie
                               w stoliczku-nakryj się .
Biorę lupę   i zaglądam facetowi ..........w oczy ...
               a co zobaczyłam  to jutro opowiem .
Chyba ze przez noc ze wstydu spłonę .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Posyłam m Wam parę   stoliczków   hihihihi .......do wyboru ......

1 888

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zyworódko  jestem    mam towarzystwo  hiiiiii  a za zdrowie pań  i swoje  z miła chęcią   ....  napiję  sie  .....

1 889 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-08 23:17:42)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
niu7nia napisał/a:

Wymyślam rymowanki  a  tu taki ważny dyskurs się  toczy .
                               no . może i taca tez ważna  .
                               Nie wiem , zapomniałam  co jest ważne a co nie
                               w stoliczku-nakryj się .
Biorę lupę   i zaglądam facetowi ..........w oczy ...
               a co zobaczyłam  to jutro opowiem .
Chyba ze przez noc ze wstydu spłonę .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Posyłam m Wam parę   stoliczków   hihihihi .......do wyboru ......

Niunia, jak się tak poprzyglądałam, to myślę, że ten drugi....... ON mały, chudy, ale BYK big_smile......wnioskuję tak po rozstawie..... ręki....hihiiiii
Mój jeszcze w pracy.......

Edit:

Raja nam wybyła, a rano będzie żałować, że w wyborze nie uczestniczyła .:lol:

1 890

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
niu7nia napisał/a:

Wymyślam rymowanki  a  tu taki ważny dyskurs się  toczy .
                               no . może i taca tez ważna  .
                               Nie wiem , zapomniałam  co jest ważne a co nie
                               w stoliczku-nakryj się .
Biorę lupę   i zaglądam facetowi ..........w oczy ...
               a co zobaczyłam  to jutro opowiem .
Chyba ze przez noc ze wstydu spłonę .
http://img32.imageshack.us/img32/9710/aoy1.gif
Posyłam m Wam parę   stoliczków   hihihihi .......do wyboru ......

Niunia, jak się tak poprzyglądałam, to myślę, że ten drugi....... ON mały, chudy, ale BYK big_smile......wnioskuję tak po rozstawie..... ręki....hihiiiii
Mój jeszcze w pracy.......

NOOOOOO.......NIEEEEEEE...... Żyworódko wybrałaś tego samego faceta......co i ja....... tez patrzyłam, żeby był szczuplejszy........nie taki potworny mięsniak.........

1 891

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

"Już późno......
a mnie się wcale nie chce spać......
czerwone wino......
będziemy sączyć aż po brzask"........

tak sobie nucę cichutko...........

wysączę jeszcze za nieobecnych Miga-jących.......za potrzebujących dużo siły do pracy Strzałka..........
za śpiących już.........

1 892

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

NOOOOOO.......NIEEEEEEE...... Żyworódko wybrałaś tego samego faceta......co i ja....... tez patrzyłam, żeby był szczuplejszy........nie taki potworny mięsniak.........

No nie...... o całą minutkę minęły się nasze posty.....a liczy się CZAS big_smile
Zatem do niego tylko jedna z nas......hihiiiii
Mięśniak niech ma....ale tam gdzie trzeba......hihiiii

1 893

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Edit:

Raja nam wybyła, a rano będzie żałować, że w wyborze nie uczestniczyła .:lol:

hihihiii......a gdzież by tam wybyła......
post w tym czasie smarowała,
a wcześniej zbyt pilnie
facetom się przypatrywała.

1 894

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
Raja napisał/a:

NOOOOOO.......NIEEEEEEE...... Żyworódko wybrałaś tego samego faceta......co i ja....... tez patrzyłam, żeby był szczuplejszy........nie taki potworny mięsniak.........

No nie...... o całą minutkę minęły się nasze posty.....a liczy się CZAS big_smile
Zatem do niego tylko jedna z nas......hihiiiii
Mięśniak niech ma....ale tam gdzie trzeba......hihiiii

ŻYWORÓDKO
ja Ci oddaję tego faceta,
bez żalu i słowa sprzeciwu big_smile

1 895

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No, dzisiaj to przeholowałam, właśnie wrócił mąż i woła, że..... woda w nowym garnuszku.... przypalona sad

Pa.......

1 896 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2014-03-09 00:51:59)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No niesamowieite  . jeżeli zastosować kryteria  wyboru, podglądu domysłu  hiii  co Zyworódka  to  oczywista oczywistośc  ze numer  2.
Qrcze  stępiły  się  moje zmysły rozpoznawczo-wywiadowcze . na to bym nie wpadła .raczej patrzyłabym  w oczy  hiiiii
A przeciez  jak w poiosence  czy  te  oczy mogą kłamac czy  też nie ???    hiiii

1 897 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-08 23:35:18)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A co tam,........ jak tu opuścić ten azyl jak ciągle się coś dzieje......:D

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:
Raja napisał/a:

NOOOOOO.......NIEEEEEEE...... Żyworódko wybrałaś tego samego faceta......co i ja....... tez patrzyłam, żeby był szczuplejszy........nie taki potworny mięsniak.........

No nie...... o całą minutkę minęły się nasze posty.....a liczy się CZAS big_smile
Zatem do niego tylko jedna z nas......hihiiiii
Mięśniak niech ma....ale tam gdzie trzeba......hihiiii

ŻYWORÓDKO
ja Ci oddaję tego faceta,
bez żalu i słowa sprzeciwu big_smile

Raju, z pustego i Salomon nie naleje.... tongue

1 898

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

No, dzisiaj to przeholowałam, właśnie wrócił mąż i woła, że..... woda w nowym garnuszku.... przypalona sad

Pa.......

No to się narobiło.........
wodę przypalić.......to już wyższa szkoła jazdy big_smile

Paaaa..... Żyworódko

                          DOBREJ  NOCKI  ŻYCZĘ

                           Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 899 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-03-08 23:42:43)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Niunieczka wielki dzięki za MALEŃCZUKA i OCZY - w Jego wykonaniu.......... lubię zarówno piosenkę jak i wykonawcę big_smile

Żyworódko właśnie zobaczyłam, że zawróciłaś i świecisz w odpowiednim kolorze.........bardzo dobrze big_smile
co tam woda przypalona............

1 900 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-09 00:02:40)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

To już naprawdę mój ostatni dzisiaj post.
Piszę go drugi raz.....bo tak nieopatrznie kliknęłam, że wyrzuciło mnie z forum i musiałam się ponownie zalogować.
Chyba już daje osobie znać zmęczenie materiału....zresztą cały czas piszę półleżąc....

Chciałam napisać, że lubię słuchać piosenek Maleńczuka (Raja też), zresztą podoba mi się jako facet.
Ma taką męską urodę.
Chociaż podobno ma bardzo chamowate obejście, nawet w stosunku do kobiet.
W jednym z wywiadów miał powiedzieć z przekąsem, że po występie oblegają go same te pod sześćdziesiątkę.....
No, a on pewnie liczy na młódki.....:( te z pierwszej młodości, a nie z drugiej/później dojrzewające hahaaaa....

Raju, tak...w garnuszku ani kropli wody nie pozostało.....ale nie jest spalony, jeszcze będzie służył.
Bo my nie używamy czajnika.

Fajnie było, przynajmniej mi się nie nudziło, jak tak polegiwałam. smile

Spokojnej nocki. smile

1 901

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marudki  witam  slonecznie Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Coż tobył za dzień  wczoraj ??   ze nasze święto to wiem  ale  rózniez dzien przypalonych garnków  hihihih.
nastawiłąm  na sałatke jajka   w ilośći sztuk 5 , i poszłąm  w inne "skrzydlo'  domu  czyli  do kompa .
                           Oddana bezgranicznie  netowi  o tym . zapomniałam  .Owszem słyszałam  jakies  "wystrazały"  ale  pomyslałam  że  kotki po spcerze  to harcują , bawią sie pustą  butelką  po wodzie mineralnej .
Ale jak poczułłam  zapach spalenizny  to ........ dopiero zajarzyłłam .
Efekt ??  - garnek przypalony /do wyrzucenia/
               jaja  popękane ,  czarne ,  tez spalone /stąd te wystrzały/
                                                    do wyrzucenia .
A ja bawiłam sie z Wami na impezce  marcowej .
Oj ten SKS hiiiiiiiiiiiii
                                  Zyczę Wammiłej bezstresowej  niedzieli .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 902

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzieńdoberek !
Widzę, że imprezka była. Trochę mi aż szkoda, ale ja też miałam miły dzień wczorajszy.

No to sobie poczytam..

Żyworódka napisał/a:

Boli mnie gardło, w nosie kręci i......jednym słowem jelitówka mnie dopadła.

Ludzie kochani! Gdzie Ty masz jelita yikes? lol

Anhedonia napisał/a:

tak ciągnąc ów wątek z okazji dzisiejszego święta czy DUŻO znacie pań, którym bez wahania dałybyście z marszu tytuł SUPER-babka?

Ja! lol
A tak naprawdę, to musiałabym się zastanowić...może Gabriela Kownacka.

Raja napisał/a:

Dwa lata temu dopadła mnie jelitówka, o ciężkim przebiegu, poszłam nawet do lekarza - to zalecił mi właśnie nalewkę spirytusową na orzechach....

Taka nalewka jest dobra na wiele chorób, odtruwa cały organizm. Ja stosuję. W tym roku znowu muszę zrobić.

Niunia, dzięki za You Are My Destiny. Zapomniałam o tej przepięknej piosence. Dzięki !!!!!! Chyba cały dzień bedę słuchała.

Raja napisał/a:

1. rusałka - ten ją rusał, tamten rusał,
2. damy - temu damy, tamtemu damy,
3. kotki - ten ją miał, tamten miał,
4. chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej,
5. partyjne - przyjmują wszystkich członków,
6. domatorki - byle komu, aby w domu
osobiście wynalazłam jeszcze jeden rodzaj kobiety:
- panda domowa - jak pan da, to pani weźmie.......

lol chyba pęknę lol

Nunia napisał/a:

Jak dobrze ze taki dzień jak dzisiaj jest tylko raz w roku , bo jak  tak  marudziałabym    przez 365 dni ??? 
                         Az strach  się  bać  hihihiihihi

Matko jedyna! Tyle garnków! I tyle jajek wybuchnąć! lol

Żyworódka napisał/a:

A dla nieobecnych marudek, które z jakiejś przyczyny z nami nie były, moc pozdrowień

Mam nadzieję, że też dla mnie, dziękuję smile.

Raja napisał/a:

wysączę jeszcze za nieobecnych Miga-jących

smile, :*

Żyworódka napisał/a:

No, dzisiaj to przeholowałam, właśnie wrócił mąż i woła, że..... woda w nowym garnuszku.... przypalona

Ale garnków naspalałyście , hahahhaa...

A ja dzisiaj za późno wstałam i jeszcze sobie "zamarudziłam w fotelu" i nawet jeszcze kawki nie wypiłam, a tu już szybko trzeba obiadek robić. Dobrze, że nic jeszcze nie wstawiłam, bo czytając Was straciłabym zapewne jakiś garnek big_smile, nie mówiąc o wkładce.

Udanej niedzieli smile.
Żaden facet forumowy nam tu życzeń nie złozył sad.
Jesteście kochane bombonierki smile:

1 903

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile

O losie !!!!!!
wystarczył mi post Migi, że sie urycza łam , usmarkałam i prawie posikałam ze śmiechu...i bardzo się przy tym nawysilałam i namęzcyłam a mi nie wolno!!! pozwę Was o odszkodowanie big_smile

Hmmm, picie nalewki na orzechach??? może na jednym big_smile ja osobiście wolę w domu niż skrabać się po drzewach big_smile

Zyworódko, może Ty też sie kiedyś śmiałaś za bardzo i jelita Ci się przemieściły wyżej ???:D:D:D oj niebezpieczne to forum big_smile

Miga, podajesz komuś swe nazwisko? w sumie to ładne... Miga Jących big_smile

mam telefon, uciekam.

1 904

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

O jak dobrze, że tu jeszcze z ciekawości zajrzałam lol.
O losie !!!!!!
wystarczył mi post Werci, że sie uryczałam , usmarkałam i prawie posikałam ze śmiechu...i bardzo się przy tym nawysilałam i namęzcyłam ale mi już wolno!!!

                                                                                                                                                                                     Jących Miga lol

1 905

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
niu7nia napisał/a:

(...)Coż tobył za dzień  wczoraj ??   ze nasze święto to wiem  ale  rózniez dzien przypalonych garnków  hihihih.
nastawiłąm  na sałatke jajka   w ilośći sztuk 5 , i poszłąm  w inne "skrzydlo'  domu  czyli  do kompa .
                           Oddana bezgranicznie  netowi  o tym . zapomniałam  .Owszem słyszałam  jakies  "wystrazały"  ale  pomyslałam  że  kotki po spcerze  to harcują , bawią sie pustą  butelką  po wodzie mineralnej .
Ale jak poczułłam  zapach spalenizny  to ........ dopiero zajarzyłłam .
Efekt ??  - garnek przypalony /do wyrzucenia/
               jaja  popękane ,  czarne ,  tez spalone /stąd te wystrzały/
                                                    do wyrzucenia .
A ja bawiłam sie z Wami na impezce  marcowej .
Oj ten SKS hiiiiiiiiiiiii
(...)

No, co chcesz.....miałaś dzień kobiet z fajerwerkami......hahaaaa lol:lol::lol: z jaj.......

Niuniu, fajnie , że przyjmujesz to z humorem i z pewnością na długo zapadnie Ci w pamięci ten DZIEŃ KOBIET. big_smile
Ja już miałam taki dzień, że jajka nie tylko się spaliły, ale jeszcze ze dwa wystrzeliły w sufit.....nie pamiętam dokładnie, ale chyba oglądałam jakiś film, który tak mnie zafascynował, że zapomniałam o kuchni......swąd czułam, strzały słyszałam, ale pomyślałam, że to u sąsiadów, bo okna były otwarte......

Temat JAJ pociągnęły Miga i Wercia (ze mnie), ale nie będę się oburzać....tylko pośmieję się razem z Wami....:D


niu7nia napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Za herbatkę ślicznie Ci dziękuję, bo kawki dzisiaj ani łyczka się nie napiłam i nie napiję......:(
Moje dzisiejsze menu:
Przed śniadaniem: szklanka przegotowanej wody.
Na śniadanie: suchy chleb z odrobiną masła.
Na obiad: trzy małe ziemniaczki lekko posolone.
Na podwieczorek: trzy ciastka maślane w barku znalezione, herbatka z żurawiny i granatu.
Na kolację: ? pewnie bez.........

Tyle marudek składało d o b r o w o l n i e deklaracje stosowania diety od 01 marca i co?................a ja proszę...... bez żadnych postanowień od wczoraj na niej jestem.....:( a lodówka pełna i kawałki tortu i czekoladka........buuuuuuu

1 906

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Helllloooo big_smile big_smile wszystkim, które dzisiaj się pojawiły....Miga Jące big_smile Werciowate........:D

Niunia big_smile pękałam ze śmiechu (chociaż nie powinnam z cudzych nieszczęść)........ale te jaja.....czarne i strzelające..........
W miarę dobrze skończyło się to strzelanie, u mnie było swego czasu znacznie gorzej (wcale nie tak dawno).......tylko, że w moim przypadku nie była wina komputera.....tylko mojego SKS-u.
Na małym gazie postawiłam patelnię z kapustą z grochem.........coś odciągnęło moją uwagę.......zabrałam m. i pieska i pojechałam na całe popołudnie. Wracając, wysadziłam m. pod blokiem, a ja pojechałam do garażu. Przed blokiem spotkała mnie sąsiadka z czwartego piętra i opowiada, że coś by należało zrobić ze starszą panią schorowaną (mieszkała na moim piętrze, już nie żyje).......bo kiedyś puści blok z dymem.........właśnie coś spaliła i bardzo śmierdzi. Gadałyśmy tak pod blokiem, a jak otworzyłam drzwi do swojego mieszkania...........ledwie weszłam........było czarno od dymu, pomimo, że okna były pootwierane (było lato).........chyba tylko dlatego obyło się bez pożaru i straży.
Nie dało się tego wywietrzyć......było generalne sprzątanie, łącznie z myciem okien i zmianą wszystkiego.
Od tego czasu ciągle zaglądam do kuchni czy coś nie jest włączone.

Zostawiam pozdrowionka i życzenia miłego wieczoru big_smile.......nie ryczeć ze śmiechu.......nie smarkać......nie sikać.......nie wysilać się......:D big_smile

dziś muszę rozliczyć PIT-y.........ojjjjjjj...... jak tego nie lubię........w dodatku niewiele jest do odliczenia......w zasadzie wszystkie ulgi paszłyyyyy..........

1 907

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Moje dzisiejsze menu:
Przed śniadaniem: szklanka przegotowanej wody.
Na śniadanie: suchy chleb z odrobiną masła.
Na obiad: trzy małe ziemniaczki lekko posolone.
Na podwieczorek: trzy ciastka maślane w barku znalezione, herbatka z żurawiny i granatu.
Na kolację: ? pewnie bez.........

Tyle marudek składało d o b r o w o l n i e deklaracje stosowania diety od 01 marca i co?................a ja proszę...... bez żadnych postanowień od wczoraj na niej jestem.....:( a lodówka pełna i kawałki tortu i czekoladka........buuuuuuu

Żyworódko jeszcze Ciebie nie powitałam big_smile ....a więc Witam big_smile o zdrówko nie pytam, bo już widzę, że jest znacznie lepiej big_smile
Pisałyśmy w jednym czasie big_smile.........miałam nosa........

co do Twojej dzisiejszej diety.........hhmmm.......no to teraz się dowiedziałam, że jestem ustawicznie na diecie........
dokładnie tak jadam, z malutką poprawką na obiad......a mianowicie: dwa ziemniaczki + mięsko + surówka........reszta bez zmian........
czasami wieczorem jestem wściekle głodna - tak wedle 22-ej i wtedy robię atak na lodówkę......coś tam wrzucę na ruszt.
Rano - koniecznie kromka chlebka z masłem, aby spokojnie wypalić peta..........nie na pusty żołądek. Jak gdzieś jadę, to już cały dzień mogę nic nie jeść..........Wszyscy znajomi są zgodni, że lepiej mnie żywić niż ubierać........ale w związku z powyższym chętnie mnie goszczą.........hihihiii........bo na stole może być dosłownie co-nieco.

1 908

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja dotrzymałąm slowa i   stosuję  wypróbowana metodę która skutecznie aczkolwiek  powoli pozwala  schudnąć .
                          na czczo wypijam 3 szklanki wody mineralizowanej bo taką lubię
                          kawa z chudym mlekiem bez cukru
                          9 -ta  leki  i śniadanie
                          np dzisiaj pieczywo  mace z cerfura , i 2 plasterki szynki  /bez masła/
                          a potem co 2-3  na obiad   
                          spegetti al dente z podsmazanymi na teflonie   pomidorami i cebulką odrobina  oleju
                         na kolację  miałam zrobioną  galaretę  z udek kurczaka bez skórek , z jarzynami .
Acha starm sie byc cały czas na wdechu , az mięśnie bolą - po paru dniach nawet nie wiem ze mam wciągnięy brzuch 
tak się  przyzwyczajam 
                        zup nie jadam ..
Wiadomo duże ilośći wody.

    Migusie  śpijcie  słodko .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 909

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

To może cos Wam zagram na dobranoc  do podusi ???

to są moje melodie lat beztroskich buuuuuuuuuuuuuuuuu

1 910

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

...Tyle marudek składało d o b r o w o l n i e deklaracje stosowania diety od 01 marca i co?................a ja proszę...... bez żadnych postanowień od wczoraj na niej jestem.....:( a lodówka pełna i kawałki tortu i czekoladka........buuuuuuu

A co by miało być?
Zadeklarowałam DOŁĄCZENIE do propozycji Niuni... i tego się konsekwentnie trzymam smile
Śniadań NIGDY nie jadałam, więc żadne wyrzeczenie.
Zamiast niego KAWINA z mlekiem (0,5 % - bo najtańsze wink )
W Biedronce na promocji (do 12 marca) "warzywa na patelnię - europejskie" 400 g. Starcza mi na 2 dni na obiad wink wczoraj z okazji niedzieli, kawałeczek uduszonego kurczaka do tego.
Na kolację (4 godziny przed snem) 2 jajka na twardo - doskonały zapychacz. Albo chudy ser z otrębami. Albo jogurt duży z analogicznymi otrębami... Trocha mi na ten akurat posiłek braknie pomysłów.
W sobotę jedyne odstępstwo miało miejsce - ta szklanka piwa big_smile ale to niejako z dyspensy poszło, na okoliczność święta wink
W zasadzie mnie nie trudno i żywić i ubierać. Nie jestem wymagająca smile tyle, że metabolizm (po tatusiu?) mam do d... od spojrzenia na kawałek ciasta NATYCHMIAST tyję wink
Ale na wiosnę jakoś tak człowieka nachodzi ochota? siła? energia? by COŚ dla siebie zrobić... NO TO DOŁĄCZYŁAM do Niuni big_smile z przyjemnością
Cudownie pięknego tygodnia wszystkim życzę big_smile

1 911

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam wszystkich w nowym tygodniu marcowym - wiosennym big_smile

Dziś tylko się przywitam i natychmiast się oddalam do roboty........z moich wczorajszych planów PIT-owo - rozliczeniowych nic nie wyszło..........tak się zabierałam, jak pies do jeża............ muszę to wreszcie zrobić, żeby dłużej nie patrzeć w kierunku tych papierów.

Anhedonio big_smile Niuniu big_smile nadal WAM kibicuję w sprawie odchudzania. Upłynęło już kilka dni marca i zapewne waga poszła leciutko w dół........a już na pewno ubrania się rozciągnęły.

Wszystkim Marudkom życzę dużo zdrówka big_smile

1 912

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marudkowo, witam wszystkich poniedziałkowo. big_smile

Jestem zbulwersowana tym, co w ostatnich postach wyczytałam.  yikes

Raja, Anhedonia...........kobietki, o CZYM i CZYM Wy żyjecie!!!!!
Jak można nie zjeść śniadania, albo tylko kromeczkę zagryzaną papieroskiem???????
W przypadku Niuni, to i owszem jej jadłospis byłby dla mnie do przeżycia.

Energię czerpiemy z jedzenia, powietrza, z tego co nas żywego otacza jak: rośliny, drzewa, zwierzęta, ptaki,......ludzie.
Mnie energię daje jedzenie, to jest podstawa mojego bytu.

Rano piję wodę z miodem i cytryną(pół plasterka), lub wodę z kroplami bursztynowymi.
Moje śniadanie to, np: jajecznica z dwóch jajek, ze śmietanką (do rozbitych jajek ją dodaję) smażona na maśle.
Czasem dodaję też, pokrojoną w kostkę wędlinę, lub duszoną cebulę. Do tego bułka lub dwie kromki chleba.
Lub: kiełbasa na gorąco, lub kanapki z wędliną i serem żółtym do tego ogórek, lub biały ser z dżemem.
Lubię też makrelę, tuńczyka, śledzie, stopiony smalec ze skwarkami, pasztet, salceson.
Czasami 'od święta' napiję się mleka.

Później kawa ze śmietanką 10% lub 12%, jakieś ciastko, kawałek czekoladki.

Obiad przeważnie na dwa dania, z tym, że raczej nigdy jedno za drugim, tylko gdzieś po godzinie.
Jak zrobię bez mięsnej wkładki, to chodzę głodna. Musi być chociaż w zupie.
A pierogi uwielbiam, obojętnie z jakim nadzieniem.
Jarzyny do drugiego dania tylko gotowane.

Z kolacją bywa różnie, jem 'co mi się nawinie'.

Z owoców o tej porze: przede wszystkim banan, avocado, czasem jabłko.
Bardzo smakuje mi kromka ze smalcem ze skwarkami zagryzana jabłkiem. smile

Ehhhhh, nie mogę jeść, to chociaż sobie poopowiadałam o jedzeniu,...... że aż mi ślinka cieknie. sad
Normalnie katuję się.  hmm

Tak sobie myślę,..... że ze mnie jest straszny żarłok.....gdybym nie opisała, tobym nie wiedziała, że ja jednak zjadam ilości......
Chyba muszę przemyśleć ten temat, bo mnie lepiej ubierać niż żywić......tyle dobrze, że nie widać tego po mnie...:D

Raju, dziękuję za życzenia zdrówka, bo tego mi aktualnie potrzeba smile

Z mojej strony również tego wszystkim marudkom życzę

1 913

Odp: Azyl dla marudzących inaczej


Zyworódko

pyszne to twoje jedzonko  ale a mam tendencje do tycia więćc  muszę uważać co jem ,ponadto problemy z sercem  są argumentem  nie  do odrzucenia .
Ale najlepszym sposobem na chudnięcie  jest .....seks  hii  czyli połączenie pozytecznego z przyjemnym .Hiiii
z tego  co  jeszcze pamiętam .
Wolałłam  o tym  napisac bo jeszcze mogę  zapomnieć  ,
Pesel jest  bezwzględny  jak  wiemy .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 914

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry we wtorek big_smile.
Pięknie, dowiaduję się, że jestem żarłok. Zjadam po trochu, ale często- tylko tak chce funcjonować mój brzuch, a ja go słucham.
Z Żyworódki menu nie przełknęłabym chyba smalcu z jabłkiem brrrrrrrrrrr...Takie ilości, jakie zjadają Anhedonia, Raja i Niunia- mdlałabym. Oczywiście powodzenia w odchudzaniu życzę. Ja też bym się lepiej czuła, jakbym trochę schudła, ale myślę, że już teraz samo mi się jakoś schudnie- więcej ruchu zażywam, brzuch też już zaczynam wciągać, jedynie nie potrafię zmiejszyć porcji sad.
Żyworódko za długo Cię to trzyma. Czy w ogóle brałaś węgiel? Myślę, że pomógłby.

Niunia napisał/a:

Wolałłam  o tym  napisac bo jeszcze mogę  zapomnieć  ,
Pesel jest  bezwzględny  jak  wiemy  .

- pesel? jaki pesel? a co to jest? big_smile

No to miłego wtorku. Już chyba Raju skończyłaś roboty biurowe?

1 915

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siema Marudy smile

Oj widzę, że w kafejce moda na odchudzanie, a ja się normalanie obżeram big_smile . Właśnie wsuwam kolację smile Ale to tylko 4 kanapki z pasztetem podlaskim smile  I zaraz wynulam coś słodkiego, ale szok, bo mam wiaderko 5kg masy o smaku tofi . Łyżkami można jeśc smile
Nie martwcie się Marudki, jak się już odchudzicie, to też będziecie mogły to jeśc smile

Ja zaraz zmykam spac.

Powiem jeszcze tyle, że wyniki wyszły w porządku, nie mam żadnej boreliozy.
Plecy jeszcze trochę bolą, lewą nogę odczuwam w pracy, ale da się tak życ smile
Jeszcze dzisiaj i jutro mam krioterapię . Może w końcu nadejdzie dzień, że nic nie będzie bolało.

Również życzę zdrówka wszystkim smile

Dobranoc
A.

1 916 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-03-11 09:23:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

...Anhedonio big_smile Niuniu big_smile nadal WAM kibicuję w sprawie odchudzania. Upłynęło już kilka dni marca i zapewne waga poszła leciutko w dół........a już na pewno ubrania się rozciągnęły. big_smile

Ubranka wróciły do normy wink a w pracy zasypują komplementami big_smile (oczywiście nie zdradzam się, że OGRANICZAM "Ż" - tylko przyjęłam TAKI wiosenny image wink

żyworódka napisał/a:

...Jestem zbulwersowana tym, co w ostatnich postach wyczytałam.  yikes

Energię czerpiemy z jedzenia, powietrza, z tego co nas żywego otacza jak: rośliny, drzewa, zwierzęta, ptaki,......ludzie.
Mnie energię daje jedzenie, to jest podstawa mojego bytu.

Mmmmm... takie śniadanko jak opisujesz, to ja sobie mogę, w dzień wolny od pracy pocelebrować. Normalnie bym NIGDY do pracy nie zdążyła smile
Dobrze, że pozostałe składniki ENERGII przez Ciebie opisane, można czerpać garściami big_smile
Powietrze wiosenne chłonę pełną piersią... Pisałam, że do pracy idę przez las? oglądam codziennie swój skrawek przyrody, nie za długo przy tym słoneczku w 1 miejscu rozciągnie się niebieska łąka takich malutkich kwiatków (one zawsze pierwsze) smile, pticy drą się jak opętane... Obok, często "baśki" biegną po murku dotrzymując mi kroku... Zanim dojdę JUŻ jestem w siódmym niebie. Wchodzę przez próg i ZONK - proza dnia codziennego sad

Żyworódko - wracaj szybko do zdrowia - szkoda pogody na kiszenie się w chacie smile

Strzałko - NIE "BĘDZIECIE mogły TO jeść" sad
WŁAŚNIE teraz użeram się z tym, że onegdaj sobie pofolgowałam. I zmarnowałam cud-rozmiar (jak na mnie) osiągnięty niebacznie 4 lata temu wskutek stresu. No dobra - 2 lata temu rzuciłam palenie - a jak wiadomo, taki czyn często "szkodzi" sylwetce sad wiadomo - odruchowo pcha się do gęby... tyle, że już nie truciznę a kalorie wink
Mówiłam, że mi wystarczy popatrzeć aby przytyć wink po tatusiu...
Pilnuj zdrówka kochana - słuchaj sygnałów od organizmu smile

Migo - naprawdę od ograniczenia ILOŚCI jedzenia się mdleje?
Myślałam, że do takich objawów potrzeba WIĘCEJ... np. 40, 30, 20, 10... dni postu o wodzie wink
To coś z poziomem cukru we krwi chyba? Ja mam takie rzeczy corect.

Kolejnego przepięknego dnia wszystkim big_smile
jest TAK pięknie, że żyć się chce! Nawet O "samych widokach" wink , nie tylko O chlebie i wodzie. ŁATWIEJ...

1 917

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 918

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Odchudzanie....

U mnie to jakoś szarpane i w kratkę big_smile z tego też powodu niektóre ubranka (te bardziej rozciagliwe) wracają do normy, inne zaś kurczowo trzymają się swego rozmiaru big_smile

Ale co zrobić, u mnie wiosna obfituje we wszelkiego rodzaju święta. No i jak np odmówić zjedzenia tortu urodzinowego wnuczętom, mężowi lub sobie big_smile albo jak tak się człowiek nawdycha swieżego powietrza i popracuje w ogródku, to co zrobić ze zgłodniałym żołądkiem i wilczym apetytem, oraz nagłym spadkiem cukru ze zmęzcenia...trzeba zrobić "kratkę" big_smile a drugi dzień apiać od nowa sie odchudzić...:D

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 919

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miłego - prawie wiosennego dnia Marudkom życzę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 920

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


big_smile:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

1 921

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Odchudzanie....

U mnie to jakoś szarpane i w kratkę big_smile
Ale co zrobić, u mnie wiosna obfituje we wszelkiego rodzaju święta. No i jak np odmówić zjedzenia tortu urodzinowego wnuczętom, mężowi lub sobie big_smile (...) nagłym spadkiem cukru ze zmęzcenia...trzeba zrobić "kratkę" big_smile a drugi dzień apiać od nowa się odchudzić... big_smile

Werciu kochana - LEPIEJ robić coś w kratkę NIŻ wcale (codziennie szukając usprawiedliwień dla zwykłego dogadzania sobie)
Ba... jest nawet naukowa metoda na twoją "kratkę" - bodaj 3:1 się nazywa wink więc... jakby "mimochodem" robisz coś dobrego dla organizmu. Po "obciążeniu" dajesz mu odetchnąć wink Też metoda.
Za kawusię serdeczne "Bóg zapłać" - bo bez kalorii żadnych i w wielu dietach polecana smile
A tort... to ZNĘCANIE SIĘ nad biedakami z ograniczeniami - wstydź się sadystko! Ślinotoku dostałam tongue

1 922 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-11 20:25:02)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

(...)A tort... to ZNĘCANIE SIĘ nad biedakami z ograniczeniami - wstydź się sadystko! Ślinotoku dostałam tongue

Popieram!
Wercia, no jak możesz......ZERO empatii.... hmm
No to Ci się oberwało...:D

Anhedonia napisał/a:
miga napisał/a:

]Żyworódko za długo Cię to trzyma. Czy w ogóle brałaś węgiel? Myślę, że pomógłby.

(...)Żyworódko - wracaj szybko do zdrowia - szkoda pogody na kiszenie się w chacie smile

Dzięki za porady i życzenia powrotu do 'życia'. smile
Biegunkę miałam tylko w pierwszy dzień, a potem ćmiące bóle, takie rojenie, aż po klatkę piersiową i nic nie mogłam jeść, a nawet pić.
Po prostu zmuszałam się, żeby chociaż cokolwiek......
Dzisiaj pierwszy raz zjadłam trochę zupy: pół ziemniaczka, troszkę marchewki i garść ryżu, bez soli, przypraw, jałowa.
Po prostu KRÓLEWSKA ZUPA! Niebo w gębie......tak mi smakowała. smile
Fakt, już piąty dzień 'kiszę się' w domu. Ale jutro wychodzę na świat.  smile

P.s. zapomniałam dodać, że straciłam na wadze przeszło 2 kg.
Zatem wniosek wysnuwa się jeden: warto mieć jakieś kg zapasy....:D

Strzałeczko, czekałam na Twoje wyniki z boreliozy.
Bardzo się cieszę, że wynik jest negatywny.
Co do kręgosłupa, to pamiętaj, że jest on już w jakimś stopniu uszkodzony.
Dlatego miej to na uwadze i niech Cię nie mylą stany jego nieodczuwania - brak bóli.
Musisz go oszczędzać, nie przeciążać. Siateczki dźwigać w dwóch rękach. smile

1 923

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

(...)
Dobrze, że pozostałe składniki ENERGII przez Ciebie opisane, można czerpać garściami big_smile
Powietrze wiosenne chłonę pełną piersią... Pisałam, że do pracy idę przez las? oglądam codziennie swój skrawek przyrody, nie za długo przy tym słoneczku w 1 miejscu rozciągnie się niebieska łąka takich malutkich kwiatków (one zawsze pierwsze) smile, pticy drą się jak opętane... Obok, często "baśki" biegną po murku dotrzymując mi kroku... Zanim dojdę JUŻ jestem w siódmym niebie. Wchodzę przez próg i ZONK - proza dnia codziennego sad

Zazdroszczę, pozytywnie zazdroszczę. big_smile
To nawet i las masz swój.....zatem to co w nim urośnie i przyfrunie, a może i przybiegnie to TWOJE.
Pisałam, żeś dziedziczka, ale nie wiedziałam , że na włościach.......:D

Raja, czy Ty nadal siedzisz nad tymi pitami? sad...........my się Cię pytamy.

1 924 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-12 00:43:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Siema Marudy smile

Oj widzę, że w kafejce moda na odchudzanie, a ja się normalanie obżeram big_smile . Właśnie wsuwam kolację smile Ale to tylko 4 kanapki z pasztetem podlaskim smile  I zaraz wynulam coś słodkiego, ale szok, bo mam wiaderko 5kg masy o smaku tofi . Łyżkami można jeśc smile
Nie martwcie się Marudki, jak się już odchudzicie, to też będziecie mogły to jeśc smile

Ja zaraz zmykam spac.

Powiem jeszcze tyle, że wyniki wyszły w porządku, nie mam żadnej boreliozy.
Plecy jeszcze trochę bolą, lewą nogę odczuwam w pracy, ale da się tak życ smile
Jeszcze dzisiaj i jutro mam krioterapię . Może w końcu nadejdzie dzień, że nic nie będzie bolało.

Również życzę zdrówka wszystkim smile

Dobranoc
A.

A ja za to wiaderko podziękuję, za słodyczami nie przepadam, a juz wiaderko masy- be! niedobre. Zupki kocham, obiadki w ogóle, kanapki....owszem są słodycze, które mogę jeść garściami, ale one muszą być niezbyt słodkie. Tort- też tylko jeden kawałek, bo reszta też be! Wobec tego- nie odchudzam się, żeby:" też będziecie mogły to jeść smile"- bo ja nie chcę big_smile.

No to pomarudziłam, coby zadość kafejce uczynić, a teraz napiszę, że ja już się trochę bałam, że Ci złe wyniki wyszły, bo tak Cię ostatnio jakby mniej w kafejce. Na szczęście nie masz boreliozy- to naprawdę dobra wiadomość- dzięki smile.

Edit:
U mnie w kompie wyświetla się, że kolacje jesz o 6.50 yikes ! To jakby inaczej niż wszyscy wink- ale jak kto woli, nic mi do tego big_smile.

1 925

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Ubranka wróciły do normy wink a w pracy zasypują komplementami big_smile (oczywiście nie zdradzam się, że OGRANICZAM "Ż" - tylko przyjęłam TAKI wiosenny image wink

Migo - naprawdę od ograniczenia ILOŚCI jedzenia się mdleje?
Myślałam, że do takich objawów potrzeba WIĘCEJ... np. 40, 30, 20, 10... dni postu o wodzie wink
To coś z poziomem cukru we krwi chyba? Ja mam takie rzeczy corect.

Kolejnego przepięknego dnia wszystkim big_smile
jest TAK pięknie, że żyć się chce! Nawet O "samych widokach" wink , nie tylko O chlebie i wodzie. ŁATWIEJ...

Szybko schudłaś, moje GRATULACJE!!!

Mdleje się sad. Ja muszę jeść. Nawet przed operacją podjadałam, choć nie wolno, w ukryciu, bo lekarzy niewiele interesuje, byleby dać im spokój. Zapewne coś z cukrem ( w badaniu był ok), ale to także nerwica ukladu pokarmowego, utrwalona i nieuleczalna, lekarze nie dali jej rady, trując mi tylko niepotrzebnie wątrobę (-znowu zamarudzenie big_smile, jak na kafejkę przystało). Ale ogólnie wszystko ze mną dobrze, radzę sobie, a jeść po prostu muszę- co 3 godziny tongue. big_smile

1 926

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


big_smile:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

Werciu, jak Ty już widzisz w 3D, to znaczy, że błyskawicznie wracasz do zdrowia big_smile. Mam nadzieje, że Cię tym żartem nie uraziłam smile. Jak cóś, to SORRY. smile

1 927

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Biegunkę miałam tylko w pierwszy dzień, a potem ćmiące bóle, takie rojenie, aż po klatkę piersiową i nic nie mogłam jeść, a nawet pić.
Po prostu zmuszałam się, żeby chociaż cokolwiek......
Dzisiaj pierwszy raz zjadłam trochę zupy: pół ziemniaczka, troszkę marchewki i garść ryżu, bez soli, przypraw, jałowa.
Po prostu KRÓLEWSKA ZUPA! Niebo w gębie......tak mi smakowała. smile
Fakt, już piąty dzień 'kiszę się' w domu. Ale jutro wychodzę na świat.  smile

P.s. zapomniałam dodać, że straciłam na wadze przeszło 2 kg.
Zatem wniosek wysnuwa się jeden: warto mieć jakieś kg zapasy....:D

Raja, czy Ty nadal siedzisz nad tymi pitami? ...........my się Cię pytamy.

Ale Cię wymęczyło!
A z tymi "zapasami" masz rację, nie myślałam nigdy w ten sposób.

Raja, kończ PIT-y, bo się w PIT-erę zamienisz tongue.

A wiecie, co ja robię? Gotuję zupę na jutro, a tak pachnie, że nie sądzę, że jej jeszcze dziś nie podjem- no...może jutro, ale bardzo, bardzo wczesnym jutrem big_smile.
A teraz muszę poszperać po necie i paru rzeczy poszukać, a paru innych się dowiedzieć. A i jeszcze muszę edytować post do Strzałki, bo coś zapomniałam napisać (SKS, nie? I ciągle nie mogę sobie przypomnieć, co to ten pesel wink)
Wojny może nie będzie?..

1 928

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusie . witam i migusiem znikam  .
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 929

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór Marudki

Na razie tylko się przywitam.......bo siedzę z Hanią (swoją kol.) i pijemy winko.......po lampeczce........ZA NAS I ZA WAS big_smile
ZA WSZYSTKIE SMUTKI

Później reszta marudzenia będzie big_smile

Pozdrawiam serdecznie big_smile

1 930

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzisiejsze spotkanie przyjacielsko-sąsiedzkie dobiegło końca........wszystkie sprawy ważne i mniej ważne zostały omówione, teraz mam czas dla siebie big_smile



żyworódka napisał/a:

Raja, czy Ty nadal siedzisz nad tymi pitami? sad...........my się Cię pytamy.

Żyworódko
wstyd się przyznać, ale nad PIT-em jeszcze nie siadłam........co się przymierzyłam, to coś ważniejszego wypadło i należało się tym zająć. W związku z tym postanowiłam już nie planować......kiedy..........tylko spontanicznie  się za to zabrać w wolnej chwili.
Coś mi się zdaje, że zgodnie z przepowiednią Migi.........tą PITerą w końcu zostanę big_smile.

ŻYWORÓDKO big_smile
Ale.....ja się CIEBIE pitam.........czy TY nie rozliczasz SWEGO PIT-a???????????

Od dziś ostro przystąpiłam do porządków wiosennych w chałupce.........zaczęłam od ściągnięcia firanek.........prania......itp........z tego rozpędu wykąpałam nawet swojego śierściuszka..........
Około godz.10-ej rano, w ramach przerwy,  postanowiłam zrobić sobie śniadanko, w stylu Żyworódki.......no i co?......ano nic!........miały być jajka smażone na boczusiu + kawka. Wszystko już przygotowałam........wyciągnęłam dwa jaja z lodówki i trach!........jaja wymknęły się spod kontroli........czyli wysmyknęły i ciapnęły na podłogę............nie tylko śniadanka nie było, ale dodatkowe, nieprzyjemne sprzątanie....... jedzenia mi się odechciało......... widocznie nie ma potrzeby zmieniać swoich zwyczajów big_smile.

Mam jeszcze jedno pytanie:
czy Ktoś z Was ma doświadczenia z hodowlą róży jerychońskiej? Dziś dostałam taką różę.........wsadziłam do pojemniczka z wodą i co chwilę biegam i sprawdzam czy już się rozwija. Od godz.17-ej, faktycznie już się sporo rozwinęła...........tylko, żebym nie przedobrzyła.

1 931

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jakie tu ciekawe rozmowy wczoraj były prowadzone........

własne laski z świergolącymi pticami..........baśki biegające ..........aż chce sie żyć.......ja po takie uroki  wybywam do lasku trochę oddalonego, albo do parku.........

Strzałko cieszę się, że wyniki wyszły dobre.........może z czasem i plecki przestaną pobolewać.

Żyworódko "z tymi zapasami (tłuszczowymi) to masz rację........moja koleżanka zawsze powtarza, że zanim "gruba" schudnie - to tej "chudej" już dawno nie ma..........coś w tym jest.

Miga powiadasz, że "musisz jeść".........a może w ten sposób zajadasz stres. U mnie akurat jest odwrotnie.........w sytuacjach stresowych mogę wcale nie jeść.
Jak już jestem przy jedzeniu - to ........lubię gotować, ale obiad z dwóch dań robię tylko w niedzielę, bo wtedy mam więcej czasu........ przygotowuję wtedy różne rodzaje mięs aby w tygodniu były szybkie obiady. Pierogi mogę jadać na okrągło........mam w planie - z kapustą i grzybami suszonymi.

Coś mi się zdaje, że dziś już NIKT nie zajrzy........a więc zostawiam DOBRANOCKĘ :

                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 932

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie, choć już pewnie wszystkie śpicie smile.

Ładnie nas Niunia nazywasz: Migusie. Bardzo mi się podoba, ale obawiam się, że to przez pomyłkę big_smile.

Rajeczko, pozdrów Hanię i zróbcie sobie jeden dzień przerwy na PITa ! big_smile
Od jaj będę się w najbliższym czasie trzymała z dala, bo widzę, że jakiś pechowy czas na jaja nastał- jak nie wybuchają na twardo- to na miękko, a rzec by można nawet, że na surowo lol. No coż- niby współczuję, ale się od śmiania powstrzymać nie mogę, bo juz za dużo tych "jaj" big_smile.
Róża jerychonska- niestety nie wiem nawet, jak wygląda i co to jest. Będę musiała poszukać w necie.
No, Anhedonia ma szczeęście, że taki lasek zalicza i przed pracą i po. Większość, to do przystanku, do autobusu...korki...a tu relaks przed i po...to napewno poprawia nastrój, a przynajmniej nie pogarsza...
Ja też obiadki jednodaniowe. Ostatnio często w nocy gotuję, bo następnego dnia może nie być kiedy albo nie będzie warunków. Teraz robię mięsko pieczone. Często też gotuję na dwa dni, bo naprawdę dla dwóch osób nie chce mi się codziennie w garach siedzieć- wolę przyjemności big_smile.

Młódki pozaliczały domówki, to teraz nie mają czasu na forum sad- sprzątać trzeba wink. Ale my czekamy smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 933 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-13 08:29:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie migusie w marudkowie, o bardzo wczesnej porze, big_smile....bo kiedy ranne wstają zorze, żyworódka spać nie może.....hihiiiii


Jakby kto pytał o moje zdrowie, to jest już lepiej....chociaż na świat wychodzę dopiero dzisiaj, bo wczoraj jeszcze sobie odpuściłam. smile

miga napisał/a:

(...)Ja muszę jeść. Nawet przed operacją podjadałam, choć nie wolno, w ukryciu, bo lekarzy niewiele interesuje, byleby dać im spokój. Zapewne coś z cukrem ( w badaniu był ok), ale to także nerwica ukladu pokarmowego, utrwalona i nieuleczalna, lekarze nie dali jej rady, trując mi tylko niepotrzebnie wątrobę (-znowu zamarudzenie big_smile, jak na kafejkę przystało). Ale ogólnie wszystko ze mną dobrze, radzę sobie, a jeść po prostu muszę- co 3 godziny tongue. big_smile

To tak jak i ja...a jak jestem gdzieś w drodze, to muszę chociaż pączka, czy banana zjeść.
Taka moja uroda, że zawsze mam ochotę na jedzenie. big_smile

Raju, wcale Ci się nie dziwię, że jajka Ci wypadają z rąk (dwa), jak ciągle myślisz o Picie, że leży odłogiem już kilka dni......i NIC.... lol lol lol

Miłego dnia. big_smile

1 934

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ciepłego dnia  życzę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Zimno , wietrznie ale slonecznie  ale cóż  z tego jak  promyczki nie grzeją  buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

1 935

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Stałym zwyczajem ściągam przywitanie od Żyworódki big_smile
a więc: witajcie migusie w marudkowie big_smile......bardzo mi się podoba, aaaa....tak dziś jestem wykończona, że nawet swojego powitania nie wymyślę.........

PIT-a wreszcie odwaliłam........ale szkoda było tego całego zachodu.........nic dziwnego, że mi się nie chciało do niego zabierać.......

Migusia dzięki bardzo za pozdrowienia dla HANI.........no.....wiesz......my tak nie codziennie big_smile............
obrazek z "Domówką" fajny wynalazłaś, trochę przejaskrawiony.....ale jednak oddaje sedno sprawy.......

Niunia a gdzie TY właściwie się obracasz, że "jest zimno, wietrznie i promyczki nie grzeją"........
U mnie grzeją te promyczki i to nawet bardzo.......fakt, że wiaterek zawiewa, ale mnie, to wręcz palą "promyczki"........nawet już  trochę opaliły moją facjatę........

Żyworódko a jak Ci było dziś "na świecie" po kilkudniowym kiszeniu się w domku? Oby Cię nie zawiało.

POZDROWIONKA DLA WSZYSTKICH big_smile  OBECNYCH  I  NIEOBECNYCH

1 936

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Szybko schudłaś, moje GRATULACJE!!!

Mdleje się sad. Ja muszę jeść... to także nerwica ukladu pokarmowego, utrwalona i nieuleczalna, lekarze nie dali jej rady, trując mi tylko niepotrzebnie wątrobę... Ale ogólnie wszystko ze mną dobrze, radzę sobie, a jeść po prostu muszę- co 3 godziny tongue. big_smile

"witajcie migusie w marudkowie" to świetne, autorskie hasło smile

Bardzoś miła migo, ale to duuuuuża NADINTERPRETACJA, to stwierdzenie: szybko schudłaś wink to zaledwie drobna korekta wagi była.
W dwa tygodnie jakieś 2-3 kilo to żadna rewelacja. Akurat tyle było trzeba aby ubrania z wściekle opiętych zrobiły się "zrównoważone".
Też mam podobną nerwicę, tyle, że jak bym jej folgowała to bym przez drzwi nie przechodziła. W nerwach z toalety nie wychodzę... sad zdać egzamin, czy jaki "termin" w sądzie... a ja chora, za przeproszeniem "w kiblu".
Masz szczęście migusiu z taka dobrą przemianą materii - moja przemiana, widać skrajnie leniwa wink

Żyworódko - uważaj na siebie po chorobie, bo wiesz - organizm osłabiony wszystko łapie"
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Jutro ponoć ostatni ładny dzień - więc korzystajmy z niego smile

1 937

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ładnie nas Niunia nazywasz: Migusie. Bardzo mi się podoba, ale obawiam się, że to przez pomyłkę .


a niby dlaczgo przez   pomyłkę
Migusie  od Migi  ,ciepło  i serdecznie  a przede wszystkim  dlatego że zalozyłas ten sympatyczny  wątek .
Skrótowo , dosadnie , wygodnie .
Zle  ?????????

1 938

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju miła
                  otóz obracam sie  w górach  hiiiiii a tu wiadomo zawsze chlodnie  i zawsze  wygodniej  hihiihihi
                  Pozdrawiam  serdecznie  ,
MOże  ktoś  zaglądnie  jeszcze ???

1 939

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Widzę żółciutką gwiazdkę Anhedonii a więc mam nadzieję, że nie będę rozmawiała sama ze sobą.

Anhedonio zrzucenie 2-3 kg w ciągu 2 tygodni - to wg mnie jest dużo, bo przecież to stanowi 3 cm w obwodzie - a to już jest odczuwalne.

Anchedonia napisał/a:

W nerwach z toalety nie wychodzę... sad zdać egzamin, czy jaki "termin" w sądzie... a ja chora, za przeproszeniem "w kiblu".

Skąd ja to znam! Na mnie w taki sam sposób działają nerwy........natychmiast włącza się konieczność sikania.......
mało tego..........ile razy jadę do LIDL-a mam z tym problem, a to z tego względu, że tam nie ma ogólnie dostępnego kibelka.......o tym wiem i tak na mnie działa. W ogóle to nie rozumiem jak to jest dopuszczalne aby w tak dużych sklepach nie było kibelków.

hihihihi......no i z jedzenia zeszłam na siusianie...... ale co tam "nic co ludzkie nie jest nam obce" big_smile

1 940

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Niunia hej!!!! hej!!! góralko big_smile
faktycznie, że w górach jest powietrze inne.......jeśli chodzi o mnie, to w górach potrzebne mi kilka dni na przestawienie się........tam nawet słonko inaczej chodzi i świeci big_smile

znowu m-52........... na tą okoliczność wkleję coś niebieskiego........jako nagrodę.......

                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 941 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-03-13 20:53:59)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Widzę żółciutką gwiazdkę Anhedonii a więc mam nadzieję, że nie będę rozmawiała sama ze sobą.

Z przyjemnością - Witaj Raju wieczorową porą big_smile
Może i inne marudki jeszcze zajrzą?

Raja napisał/a:

Anhedonio zrzucenie 2-3 kg w ciągu 2 tygodni - to wg mnie jest dużo, bo przecież to stanowi 3 cm w obwodzie - a to już jest odczuwalne.

...właśnie w odzieży. To właściwe wink określenie

Raja napisał/a:

hihihihi......no i z jedzenia zeszłam na siusianie...... ale co tam "nic co ludzkie nie jest nam obce" big_smile

Toć "ludziami" jesteśmy wink

Właśnie dziś zaopatrzyłam się w materiały źródłowe do tego wyzwania jakim jest "założenie sobie kagańca" na chciejstwo... znaczy żarcie. Chociaż przyznać muszę, że ZNÓW dyspensę musiałam zrobić, bo "Krystyny i Bożeny" w kalendarzu. Za karę poza tym zjadłam tylko kawałeczek mięska w sosie z siebie samego do koperku i suchych ziemniaków. Jakoś tak CHĘCI na to zrzucanie nie chcianego tłuszczu nabrałam... pod waszym wpływem smile
Z tymi pticami i przyrodą to fart dziki - wszak pracuję (i mieszkam) w największym mieście w tym kraju smile a omijają mnie wszystkie z tym związane uciążliwości... przeważnie big_smile
Co do widoków - to niu7nia MA NA PEWNO rewelacyjniejsze smile tyle, że tam faktycznie przeważnie ZIMNIEJ sad

PS. no i na dobrych chęciach sie skończyło... co do pisania. Muuuu-szę iść napalić, bo uświrgniemy wink Miłego wieczorku smile

1 942 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-03-13 21:06:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Właśnie dziś zaopatrzyłam się w materiały źródłowe do tego wyzwania jakim jest "założenie sobie kagańca" na chciejstwo... znaczy żarcie. Chociaż przyznać muszę, że ZNÓW dyspensę musiałam zrobić, bo "Krystyny i Bożeny" w kalendarzu. Za karę poza tym zjadłam tylko kawałeczek mięska w sosie z siebie samego do koperku i suchych ziemniaków. Jakoś tak CHĘCI na to zrzucanie nie chcianego tłuszczu nabrałam... pod waszym wpływem smile

Jednodniowa dyspensa należy się bo w przeciwnym wypadku zapomniałabyś, że istnieją smakołyki........a przecież niczego nie można sobie odmawiać.........po troszeczku....... zawsze uważam, że jeden kawałeczek tortu wystarczy aby się pozachwycać jego smakiem. O właśnie! "kawałeczek mięska w sosie własnym i suche ziemniaczki" - to jest moje jedzonko.
ANHEDONIO big_smile  dzielna jesteś big_smile
Skoro są "materiały źródłowe" - tzn, że będzie zdrowo i dietetycznie.......tak jak należy......bez szczególnych wyrzeczeń.

Anhedonia napisał/a:

Z tymi pticami i przyrodą to fart dziki - wszak pracuję (i mieszkam) w największym mieście w tym kraju smile a omijają mnie wszystkie z tym związane uciążliwości... przeważnie big_smile
Co do widoków - to niu7nia MA NA PEWNO rewelacyjniejsze smile tyle, że tam faktycznie przeważnie ZIMNIEJ sad

ANHEDONIO - uwielbiam TWOJE miasto - to największe w kraju........kiedyś bywałam w nim bardzo często.

Niunia a jakie efekty są u CIEBIE w odchudzaniu? big_smile

PS
ANHEDONIO - palenie w piecu jest ważniejsze niż wszystko inne, wieczory i noce są z przymrozkami.

Życzę miłego wieczoru przy cieplutkim piecu

1 943

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jak to dobrze  ze   jeszcze raz kuknęłam  na Marudki .
      Waże sie raz w tygodniu , w ciiągu 10 dni schudlo mi sie 2.20kg ale intensywnie wymachuje kijkami codziennie .
      Biorę butele  hihi  wody gazowanej bo innej nie trawię  i w góry w góry mily bracie .Inni mnie wyprzedzają  wsciekas mnie to ale olewam idę swoim rytmem . Obowiązkowo  te 2 . 3 szklanki wody na czczo  przed kawą i innymi doibrodziejstwami .
A jak mnie najdzie chciejstwo to sobie obrzydzam  i przypominam jakie katusze trzeba wyczyniac aby   stopic troche smaluszku swojego .  hihihihi
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
acha jeszcze robię  boczki  100 do poludnia i 100 po .
Boli  ale tak mam byc .

1 944 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2014-03-13 22:00:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marudko- migusie
śpijcie slodko ,spalajcie kalorie  /każdy sposób jest dobry  hiii/.
Do juterka . Pa

1 945

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór Migusie!
Niunia, pomyślałam, że zamiast "marudki" wpisałaś "migusie". Cieszę się, że to nie była pomyłka smile, bo ładnie brzmi i się przyjęło smile.
Żyworódko, wreszcie masz cos wspólnego ze mną, a nie tylko wszystko z Rają- chodzi o konieczność jedzenia, tzn. wszyscy mają konieczność, ale my mamy większą ( albo one mniejszą wink).
Raju, myslałam, ze Wy tak codziennie wink big_smile. A PIT - no trudno, że się nie opłacało, ale obowiązek i tak był. Masz to za sobą smile! Co do kibelka, to nam z Anhedonią nie o sikanie raczej chodziło, oj nie! big_smile
Obie odchudzające się, jestescie rewelacyjne! Przy Was nabrałam apetytu smile na...schudnięcie. Ciasno mi w ciuchach po tej zimie i po tym wszystkim. Spokojnie mogę zmniejszyć "objętość" mojego obżerania się bez skutków "ubocznych", tylko, że mi szkoda mniej jeść, bo jeść lubię. Jednak od dzisiaj zmiejszam posiłki o troszkę. Na weekend wyjeżdzamy na okrągłe urodziny ( właśnie w góry- może spotkam Niunię smile) i nie mam się w co ubrać, bo ciasno. Postanawiam do soboty schudnąć kilogram - poważnie! Może się poluzuje w pasie smile.
To trzymajcie kciuki, właśnie rozpoczęłam odchudzanie. Swoją drogą ciekawe, jak Strzała się ma po tym wiaderku tongue. Strzałko, lubisz jeszcze słodycze wink?

1 946

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam  serdecznie [b]
   Ale Cię  zaskoczyłam  co  ??   [b]Migusiu
.
   A Wy co ??  śpicie ?? kawkujecie  ??? czy ganiacie  za zakupami weekendowymi ??  co to za cisza ??  chyba nie przed
   burzą  ???
   Dobrego dnia .
   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 947

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

O kawie  zapomniałam ......sorrrkiiii
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
            Zapraszam

1 948

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień doberek smile

Niunia, dzięki za kawuchę smile

Tu wciaż o odchudzaniu? może to i dobrze, wciąż pzrypominanie sobie własnych grzechów prowadzi do nawrócenia, a w tym pzrypadku do schudnięcia (może) Ja muszę big_smile bo też nie mam co na siebie włożyć.
Niunia, to pięknie zrzuciałaś  2 kg w 10 dni, też chcę...:D

A pitów jeszcze nie rozliczyłam, tzn. rozliczy mi synowa, ale zawsze zapomnę dostarczyć, na zwrot jednak nie liczę, ale co trzeba to trzeba.

Trochę pracuję w moim niby ogródku, ratuję marniejącą tuję, grabię, obcinam co na wysokości moich rąk, a resztę pokazuję paluszkiem innym big_smile nie wolno mi się nachylać ani w zaden inny sposób męczyć. Taka laba przewidywana jest do lata big_smile Ok 3 miesiące oszczedzający tryb życia. Od drugiej operacji licząc, a ta za 13 dni ...

Lecę jeszcze to i owo przeczytać, a potem na dwór póki słoneczko.

Do miłego...pa. smile

1 949 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-14 11:50:06)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Was kobietko-marudko-migusie w porze dopołudniowej o godzinie 10,33. big_smile

To wcześniejsze powitanie "witajcie migusie w marudkowie", miało też na celu przywołanie do porządku migacych się od uczestniczenia w imprezach organizowanych w tym wątku, ale będę na tyle dyskretna i nie pokażę palcem, kogo to dotyczy...:D
,
Niunia, ja za kawusię, póki co, to dziękuję.
Jeszcze dam sobie na wstrzymanie, a nawet powiem szczerze, że mnie nie nęci...widocznie organizm sam mi reguluje, co powinnam, a czego nie.

Anhedonia napisał/a:

(...)Żyworódko - uważaj na siebie po chorobie, bo wiesz - organizm osłabiony wszystko łapie"(...)

Dzięki za troskę smile tak właśnie robię.

Najpierw mama miała tylko lejący się katar i lekki ból gardła, od niej siostra, potem mój mąż, a na końcu ja.
Oni lekko przeszli, natomiast mnie wzięło na całego.
Mam stwierdzoną małą odporność organizmu, stąd takie powikłania.
Dopiero dzisiaj tak około 12-stej wychodzę na słoneczko, bo wczoraj miałam 'nakazane' jeszcze nie wychodzić.

Wiecie, że z ochotą na to przystałam i zabrałam się do 'papierowych' porządków.
Powyrzucałam karteczki z jakimiś telefonami z ogłoszeń, nawet teraz nie mogłam sobie przypomnieć czego dotyczyły te ogłoszenia, ale pewnie na tamten moment myślałam, że mogą się przydać.... przeczytane gazety, nieaktualne odręczne zapiski, ulotki itp.
Kiedyś usłyszałam o sobie, że trudnię się 'zbieractwem'. sad
Jednakże zdarza mi się po takich porządkach, że właśnie coś co wylądowało na śmietniku, było mi po jakimś czasie potrzebne.

1 950

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

W nerwach z toalety nie wychodzę... sad zdać egzamin, czy jaki "termin" w sądzie... a ja chora, za przeproszeniem "w kiblu".

(...)Na mnie w taki sam sposób działają nerwy........natychmiast włącza się konieczność sikania.......
mało tego..........ile razy jadę do LIDL-a mam z tym problem, a to z tego względu, że tam nie ma ogólnie dostępnego kibelka.......o tym wiem i tak na mnie działa.(...)

Ja też tak mam.....niestety. sad
Tylko, że u mnie dotyczy 'drugiego dania'.
Natomiast na Twoją przypadłość Raju jest rada.....zakładaj sobie pampersika... lol przynajmniej na czas zakupów w Lidlu.

Werciu, no to odliczamy,.....termin drugiego zabiegu wypada 27 marca.
Ponownie obu oczu, czy najpierw było jedno, a teraz drugie?

Posty [ 1 886 do 1 950 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 28 29 30 31 32 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026