Witam marudkowo późno-piątkowo.....właściwie zanim skończę pisać, to pewnie będzie już wedle północy. 
Doczytałam, że wskazane jest usprawiedliwić swoją nieobecność w marudkowie, w porze późno-środowej.
Otóż zajrzałam do wątku, ale na stole stały już tylko puste flaszki i szkło, myślę.....już je wymiotło, ale nie zajrzałam, że pod stół......
No cóż, przykro mi się zrobiło, że beze mnie się obyło....
, bo pod ten stół to jeszcze i ja bym się zmieściła.......hihiiiii 
Wercia, do zdrówka nam powraca, Strzałeczka także, a nawet już i do pracy zawitała, bo praca bez niej nie wytrzymała. 
Rajeczkę ciekawość zżera, a Migusi daje do myślenia, co też ja jeszcze tam w zanadrzu za wiadomość trzymam.....ale musicie dać sobie na wstrzymanie, moje kochane Panie, bo ja nie lubię całkiem kart odkrywać, może to moja wada, a może zaleta jedyna...:D
Anhedonia, o 'drugiej' młodości piękny wykład nam dała i jak ją spędzić receptę też zaserwowała.
Całkowicie się z Tobą zgadzam, nawet mam w zamyśle kupić sobie te kijki i z nimi po osiedlu chadzać. 
Jakie seriale oglądam w telewizji? "Na wspólnej" i "Lekarzy"(szok, uśmiercili mi Maksa!!!) obowiązkowo, czasem "Kiepskich".
Niunia, z piękną różą przybyła, czyżby już a'konto ją dostała, jako KOBIETA doskonała, przez płeć brzydką adorowana? 