netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 151 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 756 do 1 820 z 10 608 ]

1 756

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

A ja lubię sie bawić, żartować, śmiać- ale tak z raz na 2-3 miesiące. Muszę mieć czas na rozmyślania, chociaż im więcej myślę, tym bardziej sie dołuję...bezsensem wszystkiego...niestety... sad. Dlatego bardzo potrzebuje rozrywki, nie przeszkadza mi podchmielone towarzystwo, bo sama lubie nieco wypić, ale...niektórzy po alkoholu stają się świniami sad.

Migusia ja tez lubię.....nawet baaaardzooo bawić się..... śmiać.....i żartować........ale......ze świniami - to jednak nie lubię.
Pewnie......po co tyle rozmyślać.......myśleć.......myśliwym można się stać.......

1 757 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-03-02 22:41:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja dziękuję bardzo smile Chciałabym mieć własnego. Niestety nie mam na to warunków wink Wiesz, jeżdżę od dzieciństwa. Zawsze, nawet gdy byłam małą dziewczynką z odwaga podchodziłam do tych zwierząt. A potem to już hop na siodło i się uzależniłam smile.

Taaaaak. Uwielbiam śmiech, żarty i spotkania z przyjaciółmi. To najlepsze lekarstwo na smutki, żale i troski życia codziennego (:.

1 758

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie dziewuszki-marudki big_smile

Werciu, kliknęłaś do nas powitalny pościk, też Cię witam na stronkach azylu. Oczywiście, że nie możesz się przemęczać, bo masz ograniczenia zdrowotne.....jak sama stwierdziłaś tylko oczne hihihiiiii
Ale mam nadzieję, że chociaż jakąś emotką nas będziesz pozdrawiać. smile

Dziękuję tym marudkom, którym moje wierszowane przemyślenia dały też do myślenia, a przynajmniej się spodobały. big_smile

Raja napisał/a:

Żyworódko a czy  TY nadal nad tą falującą wodą rozmyślasz? a może już wianki wijesz z tych pięknych białych kwiatuszków.......... przypomniała mi się taka pioseneczka: "wiła wianki i wrzucała je do falującej wody"......

Rajeczko, nie rozmyślam, tylko działam. Dzisiaj miałam obiedni dyżur u mamy, był kotlet z piersi, buraczki i kopytka, bez zupy.
Ale piosenki były: "głęboka studzienka....głęboko kopana....", "oczy czarne...", "zagraj mi piękny cyganie" i "płynie Wisła płynie".
Nawet spisałam od mamy taką nieznaną mi zwrotkę tej ostatniej, ale nie zacytuję, bo zostawiłam zeszyt u niej.
Był też wierszyk "wlazł kotek na płotek" i też w innej wersji mama go mówiła.
Kiedyś zacytuję.
Był też sprawdzian z dodawania, z mnożeniem poszło gorzej.
To trochę taka moja terapia, którą czasem prowadzę z mamą, dla sprawdzenia/utrzymania jej pamięci.

Suzan, nie tylko lubisz konie, ale i jeździsz na nich. Fajna forma spędzania czasu, moje uznanie. smile
No to się pochwalę, że kiedyś dosiadłam konia, nawet się na nim utrzymałam i nawet przez około 5 minut na nim jechałam......:D i za więcej to ja dziękuję.  yikes

1 759 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-03 00:25:26)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
iskra27 napisał/a:

Witam smile

Wrocilam ze szpitala z synkiem -astma oskrzelowa sad walczyli z jego wysoka goraczka cala jedna noc maly mial majaki....
kryzys zazegnany...
pozdrawiam smile

Iskra, to jest bardzo niebezpieczna przypadłość u dziecka.
Niestety, ale mogą być nawroty, z czym musisz się liczyć.
Tak sobie przypominam, że pisałaś o zagrzybionym mieszkaniu i myślę, że  to może być przyczyna zachorowania dziecka.
Grzyb w mieszkaniu jest bardzo niebezpieczny dla zdrowia, dlatego powinniście zadziałać i go usunąć.
Przede wszystkim dobrze wietrzyć mieszkanie, aby go osuszyć - sprzyjać temu będzie ciepło na dworze.
Można też zastosować odpowiednie preparaty, ale tu należy zachować ostrożność w ich zastosowaniu, czyli zgodnie z instrukcją.

Raja uchyliła rąbek tajemnicy.....imienia swego.
Hmm,..... M jak: Marysia, Mariola, Matylda, Marzena, Mirosława, Maciejka, Merta, Maja. Monika, Małgorzata, Magda......jakieś jeszcze?

1 760 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-03 00:50:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

(...) PS. rozpoczęłam zgodnie z planem tę akcję "zrzucenia" paru kilogramów. Wczoraj zjadłam: Na śniadanie banana i wypiłam kawinę, na obiad miseczkę fasolki po bretońsku bez pieczywa, na kolację duży jogurt z kawałkami owoców. Tak "na czuja", głodna nie byłam specjalnie big_smile

No.....koleżanko, to co wymieniłaś, to dla mnie przekąska między podstawowymi posiłkami. big_smile

Raja napisał/a:

To, co dziś zwie się domówkami - kiedyś zwało się prywatkami.........no i własnie sobie zanuciłam: "gdzie się podziały tamte prywatki".........
Z upływem lat  "domówki" (takie z tańcami w poszerzonym gronie) zostały zastąpione okazjonalnymi przyjęciami rodzinnymi. Rodziny się powiększają, przyjaciele wykruszają......... z różnych przyczyn. Pozostają spontaniczne spotkania z resztką przyjaciół,  na których serwuje się jakąś sałatkę, ciasto, często robię koreczki serowe posypane papryką........ot....takie przegryzki........

Raju, myślę, że możemy sobie zaśpiewać, "to były piękne dni", NASZE dni. big_smile
Teraz są ich dni,....dni dla młodości.
Takie są koleje życia, na wszystko jest odpowiedni czas,....zgodny ze wskazówkami zegara biologicznego.

Na naszych prywatkach, było mniej 'wymyślności', nawet w jedzeniu, a więcej spontanicznej zabawy.
Tak myślę. smile

1 761

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile

Podczytuję sobie o prywatkach ...oj, gdzie się podziały...no gdzie. Wykruszyli się ludziska z różnych powodów, nam została para przyjaciół, z którymi często dość obalamy flaszeczkę big_smile ale to już nie to samo co dawniej...tematy wciąż te same i jakieś takie smętne. Od czasu do czasu jakieś wieksze grono mieszane trochę okrasi ten byt. Klub seniora ma spotkania, ale też jakieś drętwe...coś życia we mnie dzisiaj nie ma...pewnie że to jutro śledzik, a ja taka zdrowotnie nierozrywkowa...

No proszę, jak pięknie zamarudziłam smile

Miłego poniedzałku życzę smile

1 762

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

...nam została para przyjaciół, z którymi często dość obalamy flaszeczkę big_smile ale to już nie to samo co dawniej...tematy wciąż te same i jakieś takie smętne. Od czasu do czasu jakieś wieksze grono mieszane trochę okrasi ten byt. Klub seniora ma spotkania, ale też jakieś drętwe...coś życia we mnie dzisiaj nie ma...pewnie że to jutro śledzik, a ja taka zdrowotnie nierozrywkowa...

No proszę, jak pięknie zamarudziłam smile

Zawodowo wręcz kochana, zawodowo smile
Pozdrawiam serdecznie i szybkiego powrotu do formy winszuję smile
W sumie, jakbym się uparła, to bym miała z kim tego "śledzika" po celebrować... ale nie za bardzo mi zależy. Właśnie dlatego chyba, że tematy furt te same i raczej nie wesołe. No i to puste kalorie... i w środku tygodnia. Dlatego samą rybą termin opędzę wink
Pozdrawiam i życze udanego nowego tygodnia. Niechby to zamieszanie, obok nas mające miejsce, już się rozlazło i wyprztykało.

1 763 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-03-03 19:48:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam.
W końcu mogłam dziś założyć wiosenny płaszczyk i buty (;. Było cieplutko, słonecznie i wesoło. Aż strach pomyśleć, że w innej części świata (Ukraina) dzieją się niestworzone rzeczy. Bardzo im współczuję i jestem z nimi całym serduchem.

Jak Wam minął dzień?
Miłego wieczorku  smile.

1 764 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 16:31:10)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ddzień dobry.
Witaj Werciu! smile Miło jest być już "po", dlatego cieszę się z Tobą, że masz to już głowy. Teraz będzie już tylko lepiej, chociaż i tak nie jest źle skoro już tu z nami piszesz smile.

Raja, dzieki za objaśnienie M- byłam w błędzie. Ale teraz mamy zagadkę, jakie masz imię. Żyworódka już pokombinowała, ale takich imion, jak Maciejka, Merta, to ja nie słyszałam. Może masz na imię Marlena albo...Mimoza wink?
U mnie w niedzielę też często rosół, jednak czasami trzeba zrobić coś innego -w  niedzielę więcej czasu na gotowanie. A dzisiaj nic nie gotuję. Mąż coś tam sobie zje, a ja...zaczynam post big_smile.
Raju, Ty masz pliski białe w oknie, tak? Ja już się trochę przymierzam. Chciałam takie, żeby były od góry i od dołu i wiesz co? żeby tak było to po prostu trzeba założyć dwie na jedną szybę i wtedy jedna pilisa na górze, druga na dole. Ale bałwan ze mnie, że tego nie wiedziałam big_smile. Tylko, że teraz juz zmieniłam plan i chce tylko dolną na razie na jedno okno, żeby zobaczyć, czy spełni rolę? Nie mam u kogo zobaczyć, bo nikt nie ma. Pisałaś, ze Twoja plisa przepuszcza swiatło. Może pamiętasz albo masz gdzieś zapisane jaki to rodzaj materiału, może jakiś numer? ja chcę w kolorze, ale taką żeby światło przepuszczała. Może co poradzisz, chociaż i tak muszę się do fachowców udać.
Na razie kończę pisanie, życząc udanego dnia ostatków. Dzisiaj dorwałam się do internetu, to jeszcze się tu zapewne odezwę.

Susan wczorajszy dzień miałm udany, bo w niedzielę byłam jakoś bardzo zmęczona po całym tygodniu. Martwie się, jak wszyscy sytuacją na Ukrainie i naprawdę mam duże obawy o przyszłość świata, bo wszystko może się zdarzyć. Co może zrobić Nato czy Unia? To jest naprawdę trudne. Działać trzeba, ale to oznacza wojnę, a brak działań oznacza zezwolenie na zajmowanie terytoriów innych państw. Sytuacja właściwie bez wyjścia. Stawiam na opcję drugą, czyli na przyzwolenie...ale to też nie oznacza pokoju.

Edit:
Wiesz Raju, juz znalazłam opis wszystkich tkanin na rolety plisowane, więc juz będe mądra i jakąś sobie wybiorę. Nie lubię kota w worku, a wiadomo, że sprzedawca bedzie zachwalał to, co akurat ma w sprzedaży. Ja lubię być przygotowana smile.

1 765 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 15:47:05)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Rajeczko, nie rozmyślam, tylko działam. Dzisiaj miałam obiedni dyżur u mamy, był kotlet z piersi, buraczki i kopytka, bez zupy.
Ale piosenki były: "głęboka studzienka....głęboko kopana....", "oczy czarne...", "zagraj mi piękny cyganie" i "płynie Wisła płynie".
Nawet spisałam od mamy taką nieznaną mi zwrotkę tej ostatniej, ale nie zacytuję, bo zostawiłam zeszyt u niej.
Był też wierszyk "wlazł kotek na płotek" i też w innej wersji mama go mówiła.
Kiedyś zacytuję.
Był też sprawdzian z dodawania, z mnożeniem poszło gorzej.
To trochę taka moja terapia, którą czasem prowadzę z mamą, dla sprawdzenia/utrzymania jej pamięci.

Suzan, nie tylko lubisz konie, ale i jeździsz na nich. Fajna forma spędzania czasu, moje uznanie. smile
No to się pochwalę, że kiedyś dosiadłam konia, nawet się na nim utrzymałam i nawet przez około 5 minut na nim jechałam......:D i za więcej to ja dziękuję.  yikes

Taką terapię, jakbym stosowała z kimkolwiek, to już raczej dla własnej potrzeby big_smile- co ja sie muszę czasami namyśleć, zeby sobie przypomnieć jakieś nazwisko czy to aktora czy kogoś znajomego sad.

Na koniu siedziałam też raz - jako dziecko i się na nim nie utrzymałam, bo... siodła nie było smile. Na szczęście żyję.

Anhedonia, ile kilogramów chcesz zrzucić? jeśli to nie tajemnica?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 766

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żadna tajemnica Migusiu - ile sie uda!
Tak w zasadzie, to z jeden rozmiar by mnie już ucieszył big_smile Bo ja wagi nie posiadam - stara się zepsuła a nowej nie kupuję, bo po co się stresować? Po ciuchach poznaję czy wagę mam zadawalającą czy dzwoni dzwonek alarmowy wink
Strach sie bać tych poczynań za naszą wschodnia granicą sad
Pozdrawiam do kolejnej okazji... cos mi internet w domu "nie chodzi" sad
Same przykre wydarzenia wokół...

1 767

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Najpierw się przywitam, tym razem krokusami big_smile

                                     Obrazek dodany przez użytkowniczkę

wczoraj wpadłam w panikę z powodu sytuacji na Wschodzie........nawet pisać mi się nie chciało.......ciurkiem tylko wiadomości czytałam, co było jeszcze gorsze........dziś próbuję się opamiętać i nie czytać.

Zaraz poczytam, co napisałyście.......a teraz wpadło mi w oko wymienianie imion na literkę M........
Żyworódka wymieniła  tak dużo imion na M, że jak przeleciałam kalendarz......to znalazłam tylko Marcjannę, którą pominęła....... ale np Maciejka - podoba mi się bardzo. A moje??? -  Marianna........czyli Marianka........takie, zwyczajne.

Miga big_smile siedziałaś na koniu i się kolebnęłaś?......pewnie ktoś Cię w powietrzu złapał jak spadałaś, bo zapewne mocno byś się uszkodziła.
Żyworódka nawet 5 minut jechała......... bardzo Was podziwiam, że miałyście odwagę, o Suzan to już nawet nie wspominam, bo jest zaawansowana w jeździectwie.
SUZAN - a czy Ty jesteś na stałe przypisana do stadniny i określonego konika, którym się zajmujesz? Wielokrotnie widziałam na filmikach coś takiego.......a koniki nie były własnością opiekujących się nimi osób.

Miga teraz o pliskach w oknie. Możesz założyć od góry, od dołu, całościowe.......co Ci się umyśli wszystko Ci zrobią.
MIGUSIA - nie mam nigdzie zapisanych nazw materiałów - bo to jest nie potrzebne..........fachowiec przychodzi wymierzyć okno, przedstawia Ci próbki materiałów dostępnych, katalogi i wybierasz, co chcesz.
Fachowiec Ci podpowie, które przepuszczają światło.........te białe - na pewno. Wcześniej miałam zwykłe rolety w kolorze żółtym - wydawało się, że powinno być przy nich jaśniutko.......a jednak po zaciągnięciu było tak smutnawo........wkurzało mnie to.......

Z koleżanko-sąsiadką od niedzielnego  wieczorku rozpoczęłyśmy śledzikowanie..........najpierw u mnie, później u niej.......dziś kolejka przypada na mnie.........
Poniedziałek zaczęłam zbyt dużymi  wydatkami  na bzdety, a jaki poniedziałek - taki cały tydzień........niektóre sklepy, np z kosmetykami powinnam omijać z daleka, umiar w nich tracę.


Czytam dalej big_smile .....co tu jeszcze naskrobałyście.......:D

1 768 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 18:45:19)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzięki Raju, wiem, ze fachowiec wszystko mi powie, pomierzy itp., ja jednak musze wiedzieć jak najwięcej. Wariantów montażu wynalazłam aż 16! A materiałow...chyba setki. Będe miała problem. Myślałam o żółtym kolorze, a skoro u Ciebie było smutnawo, to rezygnuję. Myślałam, że żółty rozwesela wnętrze. No nic, myślę i czytam dalej, bo lubie wiedzieć, czego chcę. A powiedz mi jeszcze, bardzo Cie proszę, czy Twoja plisa przepuszcze swiatło i czy widzisz cokolwiek przez nią- jakieś kształty?
Widzę, że z sąsiadką znowu imprezujecie? wink
Anhedonia, powodzenia smile. Mi też we wszystkim ciasno, chodzę w getrach i rozciągliwej spódnicy- w brzuch mi idzie big_smile, ćwiczeń trzeba!

1 769

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Dzisiaj miałam obiedni dyżur u mamy, był kotlet z piersi, buraczki i kopytka, bez zupy.
Ale piosenki były: "głęboka studzienka....głęboko kopana....", "oczy czarne...", "zagraj mi piękny cyganie" i "płynie Wisła płynie".
Nawet spisałam od mamy taką nieznaną mi zwrotkę tej ostatniej, ale nie zacytuję, bo zostawiłam zeszyt u niej.
Był też wierszyk "wlazł kotek na płotek" i też w innej wersji mama go mówiła.
Kiedyś zacytuję.
Był też sprawdzian z dodawania, z mnożeniem poszło gorzej.
To trochę taka moja terapia, którą czasem prowadzę z mamą, dla sprawdzenia/utrzymania jej pamięci.

Żyworódko podobne zajęcia wykonujemy. TY - z mamą, Ja z mężem ćwiczę mowę, ale dotychczas nie wykorzystałam piosenek........ściągam pomysł i dziękuję za niego. Zapewne OBYDWIE jesteście muzykalne big_smile.........ja mogę tylko tło dawać......tzn coś tam mruczeć, ale mój małż należał (ciągle mówię w czasie przeszłym) do tych muzykalnych i  muzykujących. W domu trzymał sobie gitarę, a jak zdarzały mu się "stany wskazujące"........to wywłóczył tą gitarę.......brzdąkał na niej i śpiewał.........czasami mnie tym wnerwiał, ale i tak śpiewał........

1 770

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Dzisiaj miałam obiedni dyżur u mamy, był kotlet z piersi, buraczki i kopytka, bez zupy.
Ale piosenki były: "głęboka studzienka....głęboko kopana....", "oczy czarne...", "zagraj mi piękny cyganie" i "płynie Wisła płynie".
Nawet spisałam od mamy taką nieznaną mi zwrotkę tej ostatniej, ale nie zacytuję, bo zostawiłam zeszyt u niej.
Był też wierszyk "wlazł kotek na płotek" i też w innej wersji mama go mówiła.
Kiedyś zacytuję.
Był też sprawdzian z dodawania, z mnożeniem poszło gorzej.
To trochę taka moja terapia, którą czasem prowadzę z mamą, dla sprawdzenia/utrzymania jej pamięci.

Żyworódko podobne zajęcia wykonujemy. TY - z mamą, Ja z mężem ćwiczę mowę, ale dotychczas nie wykorzystałam piosenek........ściągam pomysł i dziękuję za niego. Zapewne OBYDWIE jesteście muzykalne big_smile.........ja mogę tylko tło dawać......tzn coś tam mruczeć, ale mój małż należał (ciągle mówię w czasie przeszłym) do tych muzykalnych i  muzykujących. W domu trzymał sobie gitarę, a jak zdarzały mu się "stany wskazujące"........to wywłóczył tą gitarę.......brzdąkał na niej i śpiewał.........czasami mnie tym wnerwiał, ale i tak śpiewał........

A czy Twój mąż nie ma ochoty na granie? Może to by przyniosło szybsze efekty? Ja się nie znam na terapiach, ale skoro lubił grać i śpiewać....? Próbował teraz, jak jest chory?

1 771

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Dzięki Raju, wiem, ze fachowiec wszystko mi powie, pomierzy itp., ja jednak musze wiedzieć jak najwięcej. Wariantów montażu wynalazłam aż 16! A materiałow...chyba setki. Będe miała problem. Myślałam o żółtym kolorze, a skoro u Ciebie było smutnawo, to rezygnuję. Myślałam, że żółty rozwesela wnętrze. No nic, myślę i czytam dalej, bo lubie wiedzieć, czego chcę. A powiedz mi jeszcze, bardzo Cie proszę, czy Twoja plisa przepuszcze swiatło i czy widzisz cokolwiek przez nią- jakieś kształty?
Widzę, że z sąsiadką znowu imprezujecie? wink

MIGA - widzę przez nią światło, jest jasno w mieszkaniu. Założona była w lipcu, w czasie upałów sprawowała się dobrze, w tym czasie było malowanie bloku na zewnątrz.....a więc były przy oknie rusztowania po których ciągle robotnicy łazili........roletki były cały dzień zaciągnięte, ale widziałam przez nie co tam się dzieje.........czy ONI widzieli co się dzieje u mnie w kuchni - to nie wiem........bo nie pytałam. Zdarzało się, że robotnicy prosili o kawę.........wtedy pukali w okno.
Miga - z tych plisek - to nie było wielkiego wyboru wzorów materiałowych, kolorów też nie........ale może tylko u nas tak było.
Ciągle noszę się z zamiarem zrobienia zdjęcia......ale ciągle mam baterie w aparacie rozładowane......a poza tym ......jakie brudne okno.........
MIGA......hihihii.......imprezujemy.........po lampce winka......no, może po dwie....... big_smile

1 772

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Dzięki Raju, wiem, ze fachowiec wszystko mi powie, pomierzy itp., ja jednak musze wiedzieć jak najwięcej. Wariantów montażu wynalazłam aż 16! A materiałow...chyba setki. Będe miała problem. Myślałam o żółtym kolorze, a skoro u Ciebie było smutnawo, to rezygnuję. Myślałam, że żółty rozwesela wnętrze. No nic, myślę i czytam dalej, bo lubie wiedzieć, czego chcę. A powiedz mi jeszcze, bardzo Cie proszę, czy Twoja plisa przepuszcze swiatło i czy widzisz cokolwiek przez nią- jakieś kształty?
Widzę, że z sąsiadką znowu imprezujecie? wink

MIGA - widzę przez nią światło, jest jasno w mieszkaniu. Założona była w lipcu, w czasie upałów sprawowała się dobrze, w tym czasie było malowanie bloku na zewnątrz.....a więc były przy oknie rusztowania po których ciągle robotnicy łazili........roletki były cały dzień zaciągnięte, ale widziałam przez nie co tam się dzieje.........czy ONI widzieli co się dzieje u mnie w kuchni - to nie wiem........bo nie pytałam. Zdarzało się, że robotnicy prosili o kawę.........wtedy pukali w okno.
Miga - z tych plisek - to nie było wielkiego wyboru wzorów materiałowych, kolorów też nie........ale może tylko u nas tak było.
Ciągle noszę się z zamiarem zrobienia zdjęcia......ale ciągle mam baterie w aparacie rozładowane......a poza tym ......jakie brudne okno.........
MIGA......hihihii.......imprezujemy.........po lampce winka......no, może po dwie....... big_smile

Piękne dzięki smile. Ja oglądam materiały w necie- jest ich multum- aż za dużo. Jak się trochę zorientuję, to będę wiedziała o czym z fachowcem rozmawiać.
Nie męcz się ze zdjęciem, poradzę sobie przecież, a mniej więcej wiem, jak to u Ciebie wygląda- masz prowadnice po bokach smile- pamiętam. No i brudne okna big_smile! -to tak, jak u mnie, od grudnia nie myłam i...nie mam zamiaru.

O której będziecie pić big_smile? Napiję się winka z Wami, tylko muszę znać godzinę. Sama przecież nie będe piła big_smile!

1 773 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-03-04 18:06:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

A czy Twój mąż nie ma ochoty na granie? Może to by przyniosło szybsze efekty? Ja się nie znam na terapiach, ale skoro lubił grać i śpiewać....? Próbował teraz, jak jest chory?

MIGA - od czasu kiedy zachorował granie poszło w odstawkę.......gitarę przeniosłam do piwnicy i pewnie tam dogorywa.........czasami sobie coś tam nuci, ale wyobraź sobie, że nawet głos jest nie taki, jak był wcześniej, nie mniej jednak spróbuję MU zasugerować śpiewanie........sprawdzę  w tym przypadku  wypowiadanie słów piosenek........

MIGUSIA - tak nam się fajnie rozmawia, ąle muszę CIĘ opuścić i wyjść z pieskiem......... PPPPAAAAAAAA do usłyszenia big_smile

O której będziemy winko piły - powiem po powrocie.........zostawiam kompa włączonego.......pada deszcz a więc spacerek będzie krótki big_smile

1 774 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 18:08:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

A czy Twój mąż nie ma ochoty na granie? Może to by przyniosło szybsze efekty? Ja się nie znam na terapiach, ale skoro lubił grać i śpiewać....? Próbował teraz, jak jest chory?

MIGA - od czasu kiedy zachorował granie poszło w odstawkę.......gitarę przeniosłam do piwnicy i pewnie tam dogorywa.........czasami sobie coś tam nuci, ale wyobraź sobie, że nawet głos jest nie taki, jak był wcześniej, nie mniej jednak spróbuję MU zasugerować śpiewanie........sprawdzę  w tym przypadku  wypowiadanie słów piosenek........

MIGUSIA - tak nam się fajnie rozmawia, ąle muszę CIĘ opuścić i wyjść z pieskiem......... PPPPAAAAAAAA do usłyszenia big_smile
O której będziemy winko piły - powiem po powrocie.........zostawiam kompa włączonego.......pada deszcz a więc spacerek będzie krótki

Paaaa, miłego spacerku smile.

1 775

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jesssstemmmm big_smile po spacerku, nawet na drugą turę skoków się załapałam, teraz szykuję śledzika.........

                         Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Migaaaaa jesteś? a może jeszcze któś  chętny jest?  Winko czeka big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 776 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 20:28:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jestem. Kto wygrał skoki? Nie oglądam, mam strasznie dużo rzeczy do wyczytania w necie, już mnie tyłek boli od siedzenia big_smile. Sąsiadko-koleżanka przyszła? Idę sobie winka nalać- może mi cztery litery znieczuli big_smile.
Pokaż się tu jeszcze, to się napijemy.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 777 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-03-04 20:26:13)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia
dziś skoki wygrał Kamil Stoch ...........bardzo lubię tego naszego skoczka.......przesympatyczny.

Moja koleżanka przyjdzie o godz.19.3o........ja też juz leję winko.......bardzo się cieszę, że razem się napijemy.....

                        Obrazek dodany przez użytkowniczkę


idę jeszcze zapalić pecika.......

1 778 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 20:29:26)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No to pijmy, bo zaraz koleżanka będzie, zdrówko Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Fajny Kamil, ja też go lubię.
Ja już z Tobą pije, a Ty pal big_smile.
Jak koleżanka przyjdzie, to chyba nie wypada, żebyś do komputera latała smile.

1 779 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 20:33:49)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kiedyś tu miałyśmy dwie fajne imprezki, dzień za dniem, ale było "wesoło, głośno, radośnie" big_smile. Ludzie gdzieś poznikali, Strzała chora sad....Wercia...niedowidzi sad......pić nie mogą sad...

1 780

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MIGA, jesteśmy już w komplecie...........wypijmy za nasze dalsze spokojne życie.......

1 781

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

MIGA, jesteśmy już w komplecie...........wypijmy za nasze dalsze spokojne życie.......

Zdrówko! Żeby wojny nie było i żebyśmy bardziej chorzy nie byli, a wręcz przeciwnie- coraz zdrowsi smile- za "spokój"!

1 782

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Jak koleżanka przyjdzie, to chyba nie wypada, żebyś do komputera latała smile.

mam tylko jeden krok do kompika........jesteśmy już przy drugiej lampce big_smile jak dalej takie tempo pójdzie.....to nie wiem czym się skończy..........
Wraz ze swoją kol, Hanią - pijemy teraz Twoje zdrówko big_smile

1 783

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Jak koleżanka przyjdzie, to chyba nie wypada, żebyś do komputera latała smile.

mam tylko jeden krok do kompika........jesteśmy już przy drugiej lampce big_smile jak dalej takie tempo pójdzie.....to nie wiem czym się skończy..........
Wraz ze swoją kol, Hanią - pijemy teraz Twoje zdrówko big_smile

O , jak miło. To ja piję Wasze smile- u mnie pierwsza lampka dopiero sad.
Jak się skończy? No będziesz musiała ją odprowadzić lol.

1 784

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga po drugiej lampce wina, olśniło mnie i przypomniałam sobie, że miałam wrócić jeszcze jednym zdaniem do terapii dla mojego m.
Największe zasługi w terapii ma piesek.........wywołuje uśmiech na twarzy, zapewnia towarzystwo podczas mojej nieobecności........ wyciąga na spacerki........szkoda tylko, że nie mówi ludzkim głosem.

trzecią lampką wina pijemy zdrowie Marudek big_smile .......ale kolejnych lampek już nie będę liczyła..........

1 785

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Jak się skończy? No będziesz musiała ją odprowadzić lol.

i tu się mylisz......moja kol. mieszka na tej samej klatce schodowej........drzwi - na przeciwko drzwi, można powiedzieć, że w jednej chałupce mieszkamy.........można się tylko przetoczyć.......

1 786

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Jak się skończy? No będziesz musiała ją odprowadzić lol.

i tu się mylisz......moja kol. mieszka na tej samej klatce schodowej........drzwi - na przeciwko drzwi, można powiedzieć, że w jednej chałupce mieszkamy.........można się tylko przetoczyć.......

Ależ ja pamiętałam, że sąsiadko-koleżanka jest z tej samej klatki, inaczej bym przecież nie sugerowała odprowadzania lol- no może taryfę.

To dobrze, że masz pieska, skoro jest lekarstwem- tylko żeby się poprawiało, czego bardzo życzę.

1 787 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-03-04 21:13:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga nawet fajnie się pociąga winko na tym naszym "czacie"........nam już idzie coraz wolniejjjjjj.......ciągle jesteśmy przy trzeciej lampeczce..........

Wracając do "poprawy".........staramy się utrzymać to, co jest........

Ps
o qrczę!!!!! znowu m - 48........muszę przystopować, bo co za dużo - to nie zdrowo big_smile

1 788 Ostatnio edytowany przez miga (2014-03-04 21:24:36)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A ja życzę poprawy smile. Może przynieś gitarę z piwnicy...może jak raz...wróci ochota na coś jeszcze w życiu..nigdy nie wiadomo...dużo podobno zależy od chęci. Podobno zdarzało się, że nawet ze spiączki ludzie potrafili się wybudzić, gdy puszczono im ulubioną muzykę. Spróbować nie zaszkodzi.

Ja przy drugiej lampce, ale Was dogonię big_smile!
Czekam na mena, jak wróci, to będę pijana yikes, dla mnie 3 lampki, to za dużo- mam słabą głowę, ale w końcu dzisiaj można big_smile.
M-48- znowu trafiło na Ciebie big_smile.

1 789

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Oj Miga bardzo dobrze mi życzysz za co Ci dziękuję.......ale to wszystko jest bardziej skomplikowane niż się wydaje.
Ja też słyszałam, że gdzieś tam.....ktoś wybudzał się ze śpiączki........nawet w ten sam sposób tłumaczyłam przed dwoma miesiącami swojej koleżance, której men leżał w    spiączce. Niestety rzeczywistość okazuje się bardziej brutalna........minął miesiąc jak jej men został pochowany, a ponadto drugi bardzo mi bliski człowiek po 2-miesięcznej śpiączce (był w tym samym wieku) - dwa tygodnie temu też został pochowany. Tak się składa, że już kilka osób, z którymi byłam bliżej związana odeszło w śpiączce.........od tego czasu przestałam wierzyć, że z tego się wychodzi...........o takich przypadkach tylko się czyta lub się słyszy........
Ale mnie na smutno wzięło.

Właśnie polałyśmy sobie jeszcze połóweczkę lampeczki......... Miga big_smile ZA  NAS big_smile Oby nam się dobrze działo

1 790

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A bo człowiek zawsze chce mieć nadzieję, a może rozsądniej jest patrzeć realnie. Też mi ciężko uwierzyć w te cuda, zdarzają się gdzieś...komus, ale nigdy nie nam. No to aby nam się dobrze działo. Ja już muszę uciekać od Was Rajeczko, mąż wrócił i nadaje, musze posłuchać. Dobranoc smile.

1 791

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia
dziękuję za fajny wieczór.
                       D O B R A N O C

1 792

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siemka smile

O widzę, że Marudki sobie popiły, aż pod stołem zasnęły tongue

Ja niby chora, ale ogłaszam wszem, że wróciłam do pracy od poniedziałku smile

Na razie nie jest zle, daję radę. Fajnie jest w pracy, mogę się wreszcie wygadac ze wszystkimi i jest miło.
Znudziło mi się już czekac, aż mi wszystko przejdzie.
Plecy nadal bolą już drugi tydzień, ból jest cały czas taki sam, ale to nie tak mocno. Przeżyję na razie.
Nie przemęczam się , zamieniamy się na stanowiskach i nic nie robię więcej niż powinnam.
Nie odczuwam przemęczenia pracą.
Czekam na wyniki badań, potem zobaczymy co dalej.
Po niedzieli dokończę krioterapię.

Zmykam zaraz spac, muszę się wysypiac.
Zresztą dzieci na rano do szkoły.

Trzymajcie się smile
Pa.

1 793 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-05 20:11:36)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam marudkowo-środowo.......:D


Raja napisał/a:

(...).......a teraz wpadło mi w oko wymienianie imion na literkę M........
Żyworódka wymieniła  tak dużo imion na M, że jak przeleciałam kalendarz......to znalazłam tylko Marcjannę, którą pominęła....... ale np Maciejka - podoba mi się bardzo. A moje??? -  Marianna........czyli Marianka........takie, zwyczajne.

No, ja się ZABIJĘ!!!
Jak mogłam pominąć to imię....... MARIANNA.......toż to imię mojej mamy!
PIĘKNE imię.....choć bardzo rzadko nadawane.

Raju, ależ my mamy powiązania. smile
A wcześniej już odkryłam jedno, ale o tym już Ci raczej nie wspomnę..... wink
Gdzieś tam...... nasze energie się spotykają, często na jednych falach nadają, impulsy się nakładają, jakieś zdarzenia pokrywają........

Zatem, moja droga Marianno dedykuję Ci piosenkę, też piękną.........i o TOBIE tzn. związaną z Twoim imieniem.

                                                                   

Miga, moja koleżanka ze szkolnej ławy miała na imię Macieja.
Bardzo nie lubiła, a nawet wstydziła się tego imienia i przedstawiała się innym.


Edit:
Właśnie stwierdziłam, że w tym linku ta piosenka jest w kilku wykonaniach.
Koniecznie wysłuchaj wszystkie, co ja przed chwilą uczyniłam.
Wczoraj miałyście, Ty i Miga "popijawkę", to dzisiaj "odsłuchawkę". big_smile
I znowu wieczór mile spędzony...... no, tak myślę  smile

1 794

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

...trzecią lampką wina pijemy zdrowie Marudek big_smile

Dziękować - dziękować za pamięć.
I TO był godny sposób na zakończenie karnawału smile
Teraz już minorowo dzień dopasowany do okoliczności zdarzeń. Pozdrawiam

1 795

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Migusia
dziękuję za fajny wieczór.
                       D O B R A N O C

Ja też dziekuję, Tobie Marianko i Hani smile. Szkoda, że nas więcej nie było, ale i tak było milutko smile.

Raja napisał/a:

Miga   siedziałaś na koniu i się kolebnęłaś?......pewnie ktoś Cię w powietrzu złapał jak spadałaś, bo zapewne mocno byś się uszkodziła.

Głupi ma szczęście big_smile. Nikt mnie nie złapał, a koń oszczędził big_smile.

1 796

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Siemka smile

O widzę, że Marudki sobie popiły, aż pod stołem zasnęły tongue

Ja niby chora, ale ogłaszam wszem, że wróciłam do pracy od poniedziałku smile

Na razie nie jest zle, daję radę. Fajnie jest w pracy, mogę się wreszcie wygadac ze wszystkimi i jest miło.
Znudziło mi się już czekac, aż mi wszystko przejdzie.
Plecy nadal bolą już drugi tydzień, ból jest cały czas taki sam, ale to nie tak mocno. Przeżyję na razie.
Nie przemęczam się , zamieniamy się na stanowiskach i nic nie robię więcej niż powinnam.
Nie odczuwam przemęczenia pracą.
Czekam na wyniki badań, potem zobaczymy co dalej.
Po niedzieli dokończę krioterapię.

Zmykam zaraz spac, muszę się wysypiac.
Zresztą dzieci na rano do szkoły.

Trzymajcie się smile
Pa.

Hehehe, ja już wylazłam spod stołu, ale jak widać Raja ciągle pod stołem- chyba za długo z Hanią karnawał żegnały big_smile.

Ja się cieszę, że wróciłaś do pracy. Jeżeli tylko dajesz radę i się oszczędzasz, to napewno lepiej Ci niż w domu. Siedzenie w domu z chorobą w tle jest przygnębiajace, a przecież psychka odgrywa bardzo ważną rolę w zdorowieniu. "Wygadasz się, jest miło"- boleści powinny szybciej ustąpić. Trochę tu spanikowałyśmy, ja zaczęłaś chorować, ale wszystko zmierza ku dobremu smile.

1 797

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Witam marudkowo-środowo.......:D


MARIANNA.......toż to imię mojej mamy!
PIĘKNE imię.....choć bardzo rzadko nadawane.




                                                                   



Edit:
Właśnie stwierdziłam, że w tym linku ta piosenka jest w kilku wykonaniach.
Koniecznie wysłuchaj wszystkie, co ja przed chwilą uczyniłam.
Wczoraj miałyście, Ty i Miga "popijawkę", to dzisiaj "odsłuchawkę". big_smile
I znowu wieczór mile spędzony...... no, tak myślę  smile

Znam pioseneczkę i bardzo ją lubię smile. Dzięki za przypomnienie jej nam smile. Piękna.

1 798

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:
Raja napisał/a:

...trzecią lampką wina pijemy zdrowie Marudek big_smile

Dziękować - dziękować za pamięć.
I TO był godny sposób na zakończenie karnawału smile
Teraz już minorowo dzień dopasowany do okoliczności zdarzeń. Pozdrawiam

A czemu Cię z nami nie było? I Was inne Marudki? Nie można się było domyślić i z ciekawości zajrzeć, czy tu wina nie dają big_smile?

"Zasiałam" ( dumnie brzmi big_smile) trzy pomidory do trzech pojemników. Resztę w najbliższych dniach "powtykam". Oj, jak bardzo już się chce tej wiosny, niektóre rosliny juz wypuszczaja liście. I tak wkoło: czekamy na wiosnę, potem znowu wraca zima i znowu czekamy na wiosnę...i tak całe życie...wiosenek na przybywa...
Nie dopadła mnie tej zimy solidna depresja, ale trochę pomarudzić czasem muszę smile.

1 799

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

A czemu Cię z nami nie było? I Was inne Marudki? Nie można się było domyślić i z ciekawości zajrzeć, czy tu wina nie dają big_smile?

...Oj, jak bardzo już się chce tej wiosny, niektóre rosliny juz wypuszczaja liście...
Nie dopadła mnie tej zimy solidna depresja, ale trochę pomarudzić czasem muszę smile.

Skoro MUUUUUU-sisz wink
Nie było mnie bo... nie pisałam? internet znów mi "zdechł sad od poniedziałku piszę ponownie z biblioteki... Mam obawy, że to jakiś wirus mocno zawładnął posiadanym sprzętem. Bo w krótkim czasie sytuacja się powtarza. Niestety... sad

1 800

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich marudkowo-czwartkowo big_smile ściągnęłam wczorajsze powitanie Żyworódki bo chciałam zobaczyć czy też mi wyjdzie tak ładnie.......na niebiesko big_smile

Wylazłam "spod tego stołu" (jak określiła Strzałka i Miga[/b]..........ale w nastroju byle jakim.......nadal czytam co się dzieje.......i katuję się.......


żyworódka napisał/a:

No, ja się ZABIJĘ!!!


Raju, ależ my mamy powiązania. smile
A wcześniej już odkryłam jedno, ale o tym już Ci raczej nie wspomnę..... wink
Gdzieś tam...... nasze energie się spotykają, często na jednych falach nadają, impulsy się nakładają, jakieś zdarzenia pokrywają........

Teraz.....to chyba ja się ZABIJĘ........z powodu rozpalonej do białości - mojej ciekawości.........CO TY WCZEŚNIEJ ODKRYŁAŚ.......noooo.....coooooo? i w dodatku nie chcesz wspomnieć.........ja też chcę wiedzieć!
"........nasze energie się spotykają".......cudownie......przecież gdzieś tam.......te bratnie dusze krążą w kosmosie i mogą się natknąć na siebie.

żyworódka napisał/a:

Zatem, moja droga Marianno dedykuję Ci piosenkę, też piękną.........i o TOBIE tzn. związaną z Twoim imieniem.

                                                                   

przepięknie dziękuję za dedykację tej cudnej piosenki.........odsłuchawkę uskuteczniałam wieeeeellee razy big_smile i jeszcze sobie posłucham. W przeszłości wiele razy mi dedykowano tą piosenkę - przy różnych okazjach.

1 801

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:
Raja napisał/a:

...trzecią lampką wina pijemy zdrowie Marudek big_smile

Dziękować - dziękować za pamięć.
I TO był godny sposób na zakończenie karnawału smile
Teraz już minorowo dzień dopasowany do okoliczności zdarzeń. Pozdrawiam

A.....ja ......dziękowanie przyjmować - przyjmować big_smile
a następnym razem prosić do NAS - doszlusować big_smile.

1 802

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia big_smile

Słusznie zrobiłaś wytyk, że żadna nie zajrzała na winko. Anhedonia wytłumaczyła swoją nieobecność........no, jeszcze Strzałkę można usprawiedliwić bolącymi plecami, chociaż plecy potrzebne są do czego innego, nie do picia winka........ale niech tam....... a co z resztą marudek??????
Wercia rekonwalescentka big_smile
Iskra gdzie Ty się zawieruszyłaś?........ani oko Cię nie ujrzy........

Młódki big_smile pewnie na domówkach się bawiły big_smile
Pozdrawiam WAS wszystkie Marudki big_smile

1 803

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dałam popis.....czyli wpis......na połowę strony.......taką solówkę big_smile.......
to zmykam do dalszego czytania.......

                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 804

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siemka smile

To ja się jednak wytłumaczę, dlaczego nie było mnie na Waszej imprezie.
Otóż , gdy Tak sobie popijałyscie i balowałyście, to strzała ciężkop pracowała i mogła jedynie słuchac huku maszyn i równie głośno bębniącego radia.
W tym tygodniu akurat mam drugą zmianę, czyli od 14 do 22 i takie były moje ostatki smile Ale fakt były głośne smile

I owszem choroba mi mija, chyba big_smile

A kto to jest Hania? Żyworódka?

Dobranoc Marudy smile

1 805

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:
miga napisał/a:

A czemu Cię z nami nie było? I Was inne Marudki? Nie można się było domyślić i z ciekawości zajrzeć, czy tu wina nie dają big_smile?

...Oj, jak bardzo już się chce tej wiosny, niektóre rosliny juz wypuszczaja liście...
Nie dopadła mnie tej zimy solidna depresja, ale trochę pomarudzić czasem muszę smile.

Skoro MUUUUUU-sisz wink
Nie było mnie bo... nie pisałam? internet znów mi "zdechł sad od poniedziałku piszę ponownie z biblioteki... Mam obawy, że to jakiś wirus mocno zawładnął posiadanym sprzętem. Bo w krótkim czasie sytuacja się powtarza. Niestety... sad

Pisałaś, pisałaś, ale...reprymendę i tak dostałaś wink. Ze mną nie ma lekko big_smile.
I co to za MUUUUUUU hmm? big_smile
Na wirusy to... musisz go pod pierzynę i niech się wypoci wink- zawsze pomaga - przynajmniej mi lol.

1 806

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Wylazłam "spod tego stołu" (jak określiła Strzałka i Miga[/b]..........ale w nastroju byle jakim.......nadal czytam co się dzieje.......i katuję się.......



Teraz.....to chyba ja się ZABIJĘ........z powodu rozpalonej do białości - mojej ciekawości.........CO TY WCZEŚNIEJ ODKRYŁAŚ.......noooo.....coooooo? i w dodatku nie chcesz wspomnieć.........ja też chcę wiedzieć!

Dała Żyworódka do myślenia, nawet mi. O co to może chodzić hmm?


Ja prawie nie oglądam telewizji, a jeszcze mniej mam do czynienia z internetem ostatnio, to jest mi trochę lżej, ale jak tylko pooglądam czy poczytam, to też mam napady paniki. Myśli mam coraz czarniejsze, ale i tak dużo się śmieję wbrew wszystkiemu- taki już mam charakter.

Iskrę zapewne wchłonął facebook, to normalne zwłaszcza u "młódek" big_smile.

1 807

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Siemka smile

To ja się jednak wytłumaczę, dlaczego nie było mnie na Waszej imprezie.
Otóż , gdy Tak sobie popijałyscie i balowałyście, to strzała ciężkop pracowała i mogła jedynie słuchac huku maszyn i równie głośno bębniącego radia.
W tym tygodniu akurat mam drugą zmianę, czyli od 14 do 22 i takie były moje ostatki smile Ale fakt były głośne smile

I owszem choroba mi mija, chyba big_smile

A kto to jest Hania? Żyworódka?

Dobranoc Marudy smile

Moja droga, to nie jest żadne wytłumaczenie, bo do pracy wróciłaś na własne żądanie, czyli wina za nieobecność tutaj we wtorek leży po Twojej stronie wink big_smile. Jestes nieusprawiedliwona! Jeszcze jedna taka nieobecność i dostaniesz dwóje ze sprawowania wink. Będziesz się przed dziećmi wstydziła wink.

Poważnie: cieszę się, że choroba mija. Samo to, że jesteś między ludźmi już poprawia samopoczucie smile. Zdrowiej Strzałko szybciutko i pracuj, bo to dla Ciebie najlepsze- tak wnioskuję smile.

Hania, to jest sąsiadko-koleżanka Marianki.


Nie chcę mysleć o wojnie, więc pytam Marudki, czy Wy oglądacie seriale? Tak dużo jest seriali, że ja nawet tytułów nie znam, nie oglaądam właściwie żadnego, chyba że przypadkiem pstryknę na "Mamuśki" lub " Daleko od noszy", to pooglądam, bo pośmiać się można. Inne seriale nie potrafią przykuć mojej uwagi. Teraz sobie pomyślałam, że Wy pewnie też nie oglądacie, bo Wy mole big_smile. Trochę Wam zazdroszczę i czasami się boję, że mój mózg starzeje się szybciej niż u innych ludzi- pamięć mi szwankuje, skupić się ciężko- starość yikes?
I tym optymistycznym akcentem...
Dobranoc i POKOJU!

1 808

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam     Marudki

Kontrola ok, rekonwalescencja trwa, dzisiaj idę na spacerek sama, pewnie nie będę ludzi poznawać, bowiem moje patzrenie na śwait jest na razie bardzo niedoskonałe...ale to przejścowa niedogodność.

A marudki nie powiem, pięknie marudzą, szczególnie pod tymi stołami big_smile:D:D

Ja na razie mogę polegiwać tylko na łóżeczku, dobrze że post się zaczął smile

Miłego dzionka życzę oraz pięknego słonecznego weekendu smile

1 809

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Witam     Marudki

Kontrola ok, rekonwalescencja trwa, dzisiaj idę na spacerek sama, pewnie nie będę ludzi poznawać, bowiem moje patzrenie na śwait jest na razie bardzo niedoskonałe...ale to przejścowa niedogodność.

A marudki nie powiem, pięknie marudzą, szczególnie pod tymi stołami big_smile:D:D

Ja na razie mogę polegiwać tylko na łóżeczku, dobrze że post się zaczął smile

Miłego dzionka życzę oraz pięknego słonecznego weekendu smile

Witaj Werciu, Ty też na kolorowo smile.
Najgorsze masz już za sobą, teraz tylko czekać. Udanego spacerku- wszycy sie poobrażają, że się nikomu nie kłaniasz big_smile. Współczuję Ci, ja muszę wszystko robic w okularach, bo bez jest mi ciężko. Już nie mówię o czytaniu, ale np. w kuchni-mogę bez okularów, ale bardzo to denerwujące takie niedokładne widzenie. Czy w sklepie: jak zapomnę okularów, to masakra- ani żadnej daty ważności, ani składu- wszystko maleńkimi literkami. Dawniej je widziałam, a teraz coraz gorzej. Szkoda mi tego wzroku, ale nic nie poradzę.

Ty też jesteś nieusprawiedliwiona w kwestiii ostatków: w łóżeczku polegiwać możesz, a pod stołem to już nie? A co to za różnica? I tu i tu w poziomie lol. Trzeba tylko chcieć big_smile.

1 810

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

...
Nie chcę mysleć o wojnie, więc pytam Marudki, czy Wy oglądacie seriale? Tak dużo jest seriali, że ja nawet tytułów nie znam, nie oglaądam właściwie żadnego, chyba że przypadkiem pstryknę na "Mamuśki" lub " Daleko od noszy", to pooglądam, bo pośmiać się można. Inne seriale nie potrafią przykuć mojej uwagi. Teraz sobie pomyślałam, że Wy pewnie też nie oglądacie, bo Wy mole

Oglądam, czemu nie? "Pingwiny z Madagaskaru" oglądam codziennie, i "Smerfy" oglądam, teraz jeszcze doszły "Tabaluga" i nowa "Pszczółka Maja" wink
A w niedzielę obowiązkowo "Na dobre i na złe"... Wieczorem, jak nie padnę czasem "wdepnę" na "Kryminalne zagadki..."
W niedzielę właśnie rozpoczął się na II programie TVP ciekawy serial "Sherlock Homes" we współczesnych realiach wink

miga napisał/a:

big_smile. Trochę Wam zazdroszczę i czasami się boję, że mój mózg starzeje się szybciej niż u innych ludzi- pamięć mi szwankuje, skupić się ciężko- starość yikes?
I tym optymistycznym akcentem...
Dobranoc i POKOJU!

POKOJU nam wszystkim i Tobie dobra kobieto!
Moja p. prof od podstaw rozwoju oświadczyła onegdaj, że starość została przesunięta... na okolice 65 roku życia.
Politycy musieli usłyszeć i przesunęli granicę przechodzenia na emeryturę do 67 lat wink
Starości przeciwdziałają takie rozrywki jak: krzyżówki, sudoku, potańcówki, lampeczka wina/koniaczku przed snem, ruch na świeżym powietrzu (dlatego tylu staruszków lata z kijkami) lub uprawa ogródka, czytanie i CIEKAWOŚĆ ŚWIATA smile do wyboru do koloru smile
Starzejesz się tak samo jak i cała reszta populacji... nie ma pomiłuj big_smile
Pozdrawiam i życzę FAJNEGO, słonecznego weekendu

1 811

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaaaaaaajcie  marudki  z Marudkowa
oj dzialo się  tu działo a mnie nie bylo  buuuuuuu , poczytałam , wszystko wiem  - co wyprawiałyście .
Wero
   masz jakies leki pooperacyjne ?? ja miałam  jakies ściekłe krople które bardzo piekły , drugie wywolywały
  rzęsiste  łzy  i jakies tabletki tez  lykałam .
Kolorowe posty fajnie się czyta , dobry pomysł na ozywienie czarnego tekstu .
dzisiejszy dzień byl bardzo jesienny i nawet  byl deszcz ze sniegiem .
Marudki zyczę  kolorowych lekkich snów .

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 812

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

POKOJU nam wszystkim i Tobie dobra kobieto!
Moja p. prof od podstaw rozwoju oświadczyła onegdaj, że starość została przesunięta... na okolice 65 roku życia.
Politycy musieli usłyszeć i przesunęli granicę przechodzenia na emeryturę do 67 lat wink
Starości przeciwdziałają takie rozrywki jak: krzyżówki, sudoku, potańcówki, lampeczka wina/koniaczku przed snem, ruch na świeżym powietrzu (dlatego tylu staruszków lata z kijkami) lub uprawa ogródka, czytanie i CIEKAWOŚĆ ŚWIATA smile do wyboru do koloru smile
Starzejesz się tak samo jak i cała reszta populacji... nie ma pomiłuj big_smile
Pozdrawiam i życzę FAJNEGO, słonecznego weekendu

Politycy mają dobry słuch, to ja też; nie zwiewaj MŁODOŚCI!- jeszcze 13 lat! Hurrrra!!!

Krzyzówki kochałam w młodości- teraz sie nie zmuszę, sudoku nawet mi sie próbować nie chciało. Pozostałe rozrywki praktykuję namiętnie, nawet czytam, tyle, że co innego niż wszyscy- a potem nic z tego nie pamiętam big_smile.
"Na dobre i na złe" ogladałam jakiś czas, a potem tak jakoś samo wyszło, że nie oglądam. Podobał mi się ten film. Teraz nadrabiam "Czas honoru" i muszę powiedzieć, że mnie wciagnął. Jak na te wszystkie seriale, których nie sposób już chyba policzyć,to ten jest DOBRY ( ale i tak mam w nim wiele do życzenia- ja baba wybredna wink!  i MARUDNA lol !!!!- zapomniałabym yikes)!

1 813

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaaaaaaaaaj Niunia, A Ty gdzie się podziewałaś, jak Cię nie było? Fajnie, że o nas pamiętasz smile.
Dziewczyny, jutro mogłybyście sobie imprezkę zrobić, niestety beze mnie, bo mamy plany z małżem mym czas spędzić pospołu. Ale Marudki i "stare" i "nowe" i nieMarudki z ościennych pokoików, które żadnych planów nie mają na jutrzejszy wieczór- zapraszam na imprezkę w Marudkowie. Ja w niedzielę poczytam, czy się co działo czy nie- i posprzątam big_smile. Moze warto sie bawić, bo kto wie, co będzie.- taki bal na Tytaniku( -najczarniejszy scenariusz).

Ale pesymistycznie zakończyłam posta- jednak nie ma sensu sie oszukiwać- różne scenariusze są możliwe. Ja jednak bardzo wierzę, że się rozejdzie po kościach i znowu życie będzie normalne.

Jakoś ciężko cokolwiek napisać bez kontekstu ukraińskiego.

Piosenka na Dzień Kobiet:

1 814

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam marudkowo późno-piątkowo.....właściwie zanim skończę pisać, to pewnie będzie już wedle północy. smile


Doczytałam, że wskazane jest usprawiedliwić swoją nieobecność w marudkowie, w porze późno-środowej.

Otóż zajrzałam do wątku, ale na stole stały już tylko puste flaszki i szkło, myślę.....już je wymiotło, ale nie zajrzałam, że pod stół...... tongue
No cóż, przykro mi się zrobiło, że beze mnie się obyło.... sad , bo pod ten stół to jeszcze i ja bym się zmieściła.......hihiiiii   wink

Wercia, do zdrówka nam powraca, Strzałeczka także, a nawet już i do pracy zawitała, bo praca bez niej nie wytrzymała. smile

Rajeczkę ciekawość zżera, a Migusi daje do myślenia, co też ja jeszcze tam w zanadrzu za wiadomość trzymam.....ale musicie dać sobie na wstrzymanie, moje kochane Panie, bo ja nie lubię całkiem kart odkrywać, może to moja wada, a może zaleta jedyna...:D

Anhedonia, o 'drugiej' młodości piękny wykład nam dała i jak ją spędzić receptę też zaserwowała.
Całkowicie się z Tobą zgadzam, nawet mam w zamyśle kupić sobie te kijki i z nimi po osiedlu chadzać. big_smile

Jakie seriale oglądam w telewizji? "Na wspólnej" i "Lekarzy"(szok, uśmiercili mi Maksa!!!) obowiązkowo, czasem "Kiepskich".

Niunia, z piękną różą przybyła, czyżby już a'konto ją dostała, jako KOBIETA doskonała, przez płeć brzydką adorowana? big_smile

1 815

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Moja p. prof od podstaw rozwoju oświadczyła onegdaj, że starość została przesunięta... na okolice 65 roku życia.

Politycy mają dobry słuch, to ja też; nie zwiewaj MŁODOŚCI!- jeszcze 13 lat! Hurrrra!!!

żyworódka napisał/a:

Anhedonia, o 'drugiej' młodości piękny wykład nam dała i jak ją spędzić receptę też zaserwowała.
Całkowicie się z Tobą zgadzam, nawet mam w zamyśle kupić sobie te kijki i z nimi po osiedlu chadzać. big_smile
big_smile

O przepraszam: proszę MI nie przypisywać cudzych zasług! To słowa prof. Marii Dąbrowskiej, specjalisty z dziedziny psychiatrii i temu podobnych... która jest moją faworytką do tytułu SUPER-babka (obok Beaty Tyszkiewicz) big_smile
Ona nasz wiek nazywała nie żadną DRUGĄ młodością (bo co to ma niby być - młodość drugiej jakości wink ? ) a okresem późnej dojrzałości big_smile ... która swój początek bierze JUŻ pomiędzy 30-tką a 40-tką wink ...
... tak ciągnąc ów wątek z okazji dzisiejszego święta czy DUŻO znacie pań, którym bez wahania dałybyście z marszu tytuł SUPER-babka?

Na dobry dzień: http://www.youtube.com/watch?v=y0nwpVgkugc

Mniemam, że specjalistki od grafiki upiększą nam nasze święto big_smile z ciekawością czekam...
".. może inne są piękniejsze, może i są..."  wink
Ze śpiewem na ustach zmierzam do zajęć w ten cudnie pogodny dzionek.
Do wieczorka (jeśli się UDA. Bo wiecie są 2 uda: albo się uda, albo się nie uda wink )

1 816

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

KOchane  Marudki
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 817 Ostatnio edytowany przez niu7nia (2014-03-08 11:41:21)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Oj Marudki , marudki
    koniecznie dzisiaj musimy się napić wódki
    Toż to święto znane w świecie
    chyba przecież o tym wiecie
   
    Nie teraz  czas na marudzenie 
    ale z ochotą  kieliszka wychylenie
    za zdrowie , za urodę
    za miłość i przygodę
   
   co doda sił ,rozwinie skrzydła [center]Obrazek dodany przez użytkowniczkę[/center]
   aby codziennośc nam nie zbrzydła
   więc bawmy się w Marudkowie
   juz dosyć   ..i .tyle  po slowie

1 818 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-03-08 14:11:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:
żyworódka napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Moja p. prof od podstaw rozwoju oświadczyła onegdaj, że starość została przesunięta... na okolice 65 roku życia.
Politycy musieli usłyszeć i przesunęli granicę przechodzenia na emeryturę do 67 lat wink
Starości przeciwdziałają takie rozrywki jak: krzyżówki, sudoku, potańcówki, lampeczka wina/koniaczku przed snem, ruch na świeżym powietrzu (dlatego tylu staruszków lata z kijkami) lub uprawa ogródka, czytanie i CIEKAWOŚĆ ŚWIATA smile do wyboru do koloru smile
Starzejesz się tak samo jak i cała reszta populacji... nie ma pomiłuj big_smile

(...)Anhedonia, o 'drugiej' młodości piękny wykład nam dała i jak ją spędzić receptę też zaserwowała.
Całkowicie się z Tobą zgadzam, nawet mam w zamyśle kupić sobie te kijki i z nimi po osiedlu chadzać. big_smile
big_smile

O przepraszam: proszę MI nie przypisywać cudzych zasług! To słowa prof. Marii Dąbrowskiej, specjalisty z dziedziny psychiatrii i temu podobnych... która jest moją faworytką do tytułu SUPER-babka (obok Beaty Tyszkiewicz) big_smile
Ona nasz wiek nazywała nie żadną DRUGĄ młodością (bo co to ma niby być - młodość drugiej jakości wink ? ) a okresem późnej dojrzałości big_smile ... która swój początek bierze JUŻ pomiędzy 30-tką a 40-tką wink ...

Ależ Anhedonio, nie przepraszaj, bo ja wcale, ale to wcale się nie gniewam.  wink
Jedynie bardzo nad tym ubolewam, żeśmy się nie zrozumiały. sad
Ja rozumiem to tak, że skoro powołujesz się na czyjąś opinię i jej nie negujesz, to moim zdaniem podzielasz ten pogląd i niejako jest już też Twoim poglądem. Ktoś wyraził/ubrał w słowa to, co dokładnie Ty czujesz, dlatego się na tę osobę powołujesz (wyszło mi masło maślane hihiii).
Dałaś nam wykład? TAK. smile
Receptę? TAK. smile

A poza tym uznałam, że tylko w pierwszym zdaniu nawiązujesz do wypowiedzi p. profesor, a pozostała wypowiedź jest Twoim odniesieniem się do.....niech będzie "do okresu późnej dojrzałości".
Chociaż ja tam wolę przeżywać DRUGĄ młodość, niż  'później  dojrzewać'. Późniejsze dojrzewanie kojarzy mi się z 'opóźnieniem', a 'drugą młodość' nie kojarzę z "młodością drugiej jakości", tylko bogatszą o doświadczenia z tej 'pierwszej młodości'. smile
Taki jest mój punkt widzenia.

Anhedonia napisał/a:

... tak ciągnąc ów wątek z okazji dzisiejszego święta czy DUŻO znacie pań, którym bez wahania dałybyście z marszu tytuł SUPER-babka?

Grażyna Torbicka.

Anhedonia napisał/a:

Na dobry dzień:

Mniemam, że specjalistki od grafiki upiększą nam nasze święto big_smile z ciekawością czekam...
".. może inne są piękniejsze, może i są..."

Póki co, to upiększyłam Twój link. smile

Anhedonia napisał/a:

Ze śpiewem na ustach zmierzam do zajęć w ten cudnie pogodny dzionek (...).

Śpiewaj, aby głośno, żebym choć troszku słyszała, bo ja niestety nie będę Ci wtórować, a Twój śpiew mnie rozweseli. smile
Boli mnie gardło, w nosie kręci i......jednym słowem jelitówka mnie dopadła. sad

Anhedonia napisał/a:

Do wieczorka (jeśli się UDA. Bo wiecie są 2 uda: albo się uda, albo się nie uda wink )

Uda się, uda....tylko wyrzuć to NIE z drugiego uda..... hihiii

1 819 Ostatnio edytowany przez Halszka (2014-03-08 15:21:06)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Pozdrawiam serdecznie wszystkie Marudki, a zaproszenie od Niuni na imprezkę w Marudkowie oczywiście przyjmuję. smile Anhedonio "podpatrzyłam" Ciebie i też już ... śpiewam. A roboty mam dzisiaj od groma!  big_smile Mam nadzieję tylko, że sąsiedzi mnie nie usłyszą! big_smile
Miłego dnia życzę!

1 820

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry big_smile Marudkowo- sobotowo

a właściwie to można powiedzieć, że witam się  s a b a t o w o.......... bo wyczytałam, że zwołana na wieczór została popijawka z okazji Dnia Kobiet big_smile

                                      Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Melduję wieczorne swoje przybycie big_smile

Niunia cudny wierszyk ułożyłaś na okoliczność świętowania big_smile
zgodnie z nawoływaniem w nim zawartym......... będę piła ....... za zdrowie, za urodę...... noooo......może jeszcze ......za przygodę ..........za miłość? - nie koniecznie......mam jej po kokardę........

Jaka miła niespodzianka mnie dziś spotkała z samego rańca lol..........mój zięć pojawił się z kwiatkiem, bombonierką i życzeniami...........hihihihii......wprowadził mnie w dobry humor na cały dzień........ uznałam, że jestem .......SUPER - babką..........hihihiii big_smile

Aby się wyrobić na wieczór - teraz znikam do różnych robót kuchennych i pod kuchennych.........

Posty [ 1 756 do 1 820 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 26 27 28 29 30 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026