netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 162 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 496 do 1 560 z 10 608 ]

1 496

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam WAS w drugim dzisiejszym podejściu big_smile może tym razem kursor nie będzie mi wariował i się chował.

Miga coś za często Ci się robi GŁUPIO big_smile......dopatrzyłaś się, że ostatnio stronki otwierasz?.......I TAK BYĆ  POWINNO!
GOSPODYNI - SWOJE  PRAWA MA big_smile
Nakładki na buty - ostatnio pojawiły się w sklepach sportowych, ale jak się o tym dowiedziałam, to już było po ptokach..........
dziś na odmianę podklejałam sobie do spodów przylepce.......jakoś poszłam.........diabli by wzięli tą ślizgawicę.........

Ależ się uczepiłyście tych gwoździ w herbatce........frymuśnice jedne.......mnie tam nie przeszkadzają, ale poznajcie moje dobre serce......... stawiam kawkę popołudniową........szarlotki nie dołączę, bo już jej nie ma......

                  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

dla tych bardziej wybredniejszych w załączeniu drinki:   Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Iskierko do tego wszystkiego jeszcze buty Ci się rozwaliły........i dziecko chore.......
Na takie roztopy - gumowce by Ci się przydały.......takie ocieplane wewnątrz.

Strzałko zipnij coś więcej, czy bóle już Ci odpuściły.

Werciu big_smile po kilkudniowej nieobecności, możesz rzucić jakimś wdzięcznym temacikiem big_smile.

1 497

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Raju - świetny pomysł miała ta twoja koleżanka smile TRZEBA sobie jakoś radzić wink ciekawe czy nie dałoby się wprowadzić takiej "mody"... żeby w ten sposób zużywać "rozparowane" skarpety... tych choler bez pary mam bez liku... zawsze gdzieś "posieją" swego partnera wink
Ślisko jak diabli. "Orła zrobiłam" przedwczoraj, idąc na przedstawienie teatru młodzieżowego - tuz "u drzwi" przybytku, nieomal sięgając do klamki (bo zawadziłam o zaśnieżony i niewidoczny "odbojnik"(?) do tychże drzwi!)
Koleżanka z pracy już zdążyła rękę złamać.
Wyjścia NIE MA, kto MUSI iść do pracy ten musi...
Piękne życzenia wstawiłaś - od razu humor polepszają i w dobry nastrój wprowadzają - dziękuję dobra kobieto, za to, że o innych też myślisz i DOBREM się dzielisz big_smile
Ale mi SMAKU narobiłyście i pysznym ciastem (szarlotka jest moim ulubionym (poza napoleonką wink ) i herbatką. Mniam.
"Biorę" jak leci... i pędzę do następnej "roboty"... Nauczyłam dzieciaka i jak wracamy do domu to śpiewa: "... do domu wrócimy, w piecu napalimy, nakarmimy psa"...
Pozdrawiam wszystkich ciepło, tradycyjnym i sprawdzonym: "BYLE DO WIOSNY"!!! wink

Anhedonio miło Cię Czytać z poniedziałku........bo jaki poniedziałek - taki cały tydzień big_smile
"Modę" wprowadza ulica, a więc możemy wprowadzić  ze skarpetami na butach........skoro są buty ze skarpetą do kolan (sama mam takie)........to mogą być również, ze skarpetką na podeszwach.........hihihi....trzeba przyznać, że skarpeta ma dobre tarcie.
U mnie jest to samo, że pół szuflady pojedynczych skarpet..........one chyba w pralce się rozpuszczają.......albo ulatniają........
"Orła" wywinęłaś?.....ojjjojjjj......a nic Ci się nie stało? nie nadwyrężyłaś przez ten upadek CZEGOŚ?
Złamanie kończyny (jak w przypadku Twojej koleżanki)  to już prawdziwa katastrofa.
ANHEDONIO big_smile dziękuję za miłe i ciepłe słowa big_smile lubię się dzielić wszystkim, ale ze mną też się dzielą. big_smile
Po odśpiewaniu z córką tego "hymnu" i oczywiście po rozpaleniu........ w ramach dalszej rozgrzewki .......namawiam do zrobienia szarlotki..........noooooo....chyba, że się odchudzacie to nie........bo jest tak dobra, że znika natychmiast.
Piesek też jest do karmienia?
No to BYLE DO WIOSNY!!! JUŻ  NIEDŁUGO big_smile

1 498

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Anhedonio milo ze wpadlas...:)...tak rura im pekla bo nie ogrzewaja....z tego co wiem to maja opalu cala szope a pozyczyli odemnie grzejnik na prad typu sloneczko i wola tak na rury cieplem walic....jak tam kto chce....ja nie bede na swoich sasiadow pisac tongue...kazdy ma swoje problemy....

Mala ma zapalenie gardla dostala antybiotyk probiotyk i syropek smile

Ide zrobic dzieciom budyn z jagodami smile

1 499

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie wieczorkiem.

Rzadziej wpadam bo pracy huk, a poza tym nie chcę zbytnio marudzić na zimę.
Dziś odwilż, piękne słońce, to i od razu humor lepszy.

Trochę Was poczytałam - lekkie zgrzyty widzę sad

Miłego wieczoru.

1 500

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Wercia napisał/a:

Dzień dobry smile

O czym tu gadu gadu? pewnie o niczym, ale też ładnie big_smile

U mnie normalna odwilż...pozdrawiam smile

O czym gadu-gadu? Może i o niczym...Po prostu, jak ktoś chce o czymś pisać, to pisze, a jak nie to nie. Ja zrozumiałam, o czym już pisałam, że internet nie jest miejscem, gdzie ja chcę pisać o swoim życiu. Ale wiem, że są osoby, które chcą, którym to jest potrzebne i wręcz bardzo pomaga. Nawet uważam, że lepiej być taką osobą, która tu o wszystkim pisze niż taką, jak ja. Ale na siłę zmieniać się nie będę, po to, żeby żyć ze sobą w niezgodzie. To taka moja refleksja na temat (nie)poruszanych tematów smile.

Migo, to nie jakaś pretensja, wyrzut, ani nic w tym rodzaju, tak zagadałam tylko o czym w tej chwili mowa, miało być żartobliwie big_smile

1 501

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
iskra27 napisał/a:

Mala ma zapalenie gardla dostala antybiotyk probiotyk i syropek smile

Ide zrobic dzieciom budyn z jagodami smile

Bidulka, mam nadzieję że budyniek nieco osłodził chorobę smile

1 502 Ostatnio edytowany przez miga (2014-02-03 22:31:40)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
luc napisał/a:

Witajcie wieczorkiem.

Trochę Was poczytałam - lekkie zgrzyty widzę sad

Miłego wieczoru.

Może się uda bez zgrzytów. Ja znowu po raz kolejny ugryzłam się w jęzor, a tyle się "nagadałam". Coraz bardziej sie staram smile.
Wpadaj czasami- do nas rzecz jasna wink.

Anhedonio, uważaj bardziej na siebie, niech Cię wyobraźnia bardziej strzeże przed zasypanymi "odbojnikami (?)", cobyś w ślady koleżanki nie daj Boże nie poszła. Uważaj bardziej smile. I co to znaczy BMW?

Raja, biorę drinka pysznego, a gwoździ się uczepiłam, bo czepialska jestem wink: "GOSPODYNI - SWOJE  PRAWA MA big_smile"! Kawkę też wypiłam i to przed chwilą, ale taką od mena- zrobił nam smile. Bardzo słabe pijemy, więc nawet w nocy by można smile.

Iskra, jak Dorotka, gorączki nie ma?

1 503

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:
miga napisał/a:
Wercia napisał/a:

Dzień dobry smile

O czym tu gadu gadu? pewnie o niczym, ale też ładnie big_smile

U mnie normalna odwilż...pozdrawiam smile

O czym gadu-gadu? Może i o niczym...Po prostu, jak ktoś chce o czymś pisać, to pisze, a jak nie to nie. Ja zrozumiałam, o czym już pisałam, że internet nie jest miejscem, gdzie ja chcę pisać o swoim życiu. Ale wiem, że są osoby, które chcą, którym to jest potrzebne i wręcz bardzo pomaga. Nawet uważam, że lepiej być taką osobą, która tu o wszystkim pisze niż taką, jak ja. Ale na siłę zmieniać się nie będę, po to, żeby żyć ze sobą w niezgodzie. To taka moja refleksja na temat (nie)poruszanych tematów smile.

Migo, to nie jakaś pretensja, wyrzut, ani nic w tym rodzaju, tak zagadałam tylko o czym w tej chwili mowa, miało być żartobliwie big_smile

Werciu, dobrze Cię zrozumiałam, tylko taka refleksja mnie naszła, to dałam jej upust smile. Buziaczki :*.

1 504

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Co Wy za bałagan macie w skarpetkach big_smile? U mnie wszystkie pięknie sparowane smile. Chyba mam przychylniejszą pralkę wink.

Dobrej nocki.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 505

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siema smile

Spokojnie, nie martwcie się, ja jeszcze żyję smile
Oczywiście z żadnej pracy nie mam zamiaru rezygnowac.
ZA to dalej sobie choruję. Zwolnienie mam do 16 lutego.
Czegam na telefon od kuzynki, która ma mnie zapisac jak najszybciej do lekarza do Poradni Rehabilitacyjnej. I mam nadzieję, że on mi w końcu pomoże.
Ma opinię dobrego lekarza, jakiś obcokrajowiec.
Ból z szyji przeszedł mi na plecy, ale daje się wytrzymac. TYlko od kilku dni wciąż zimno mi w plecy i czuję mrowienie, już też cały czas.
Ćwiczę, ale jak to robię, to wciąż wyraznie strzelają mi kości.
Czuje się jakby to był sen, nie mogę wciąż uwierzyc, że to się dzieje naprawdę.
Ja siedzę w domu, wyrwana nagle z jakiegoś pędu.  Czekam aż to się wszystko  skończy.

Pozdrawiam.

1 506

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej Strzałko, śpisz, czy wstałaś?
Żartuję, na pewno tak długo nie śpisz smile.
Kawka dla Ciebie i innych chętnych, a zwłaszcza dla niewyspanych, czyli na pewno dla mnie big_smile:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Szkoda, ze taka czarna sad.
Ale właściwie...czarna ma być big_smile.
Miłego dnia.



A jeszcze:
Myślałam o tych "zgrzytach". Wygląda na to, że piszę coś nie mając żadnych złych intencji, a rzeczywiscie wygląda, jak "zgrzyt". Luc, dobrze, że tu zajrzałaś, dałaś mi do myślenia. Sama nie zwróciłabym na to uwagi.

1 507

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie prawie wiosennie smile
Piękne słońce - aż chce się pracować.

miga napisał/a:

Myślałam o tych "zgrzytach". Wygląda na to, że piszę coś nie mając żadnych złych intencji, a rzeczywiscie wygląda, jak "zgrzyt".

Problem ze zgrzytami nie polega na tym, żeby ich unikać za wszelką cenę, bo to nie zawsze jest możliwe. One są i będą. W realu i w necie.
Bo jesteśmy różni, bo mamy różną sytuację, etc. Czasem zresztą dosadna opinia jest potrzebna (byle była kulturalna).
Problem w tym by umieć sobie z nimi poradzić kiedy już wystąpią.
Na szczęście zauważyłam, że w tej kafejce (jak i w większości kafejek), zgrzyty nie psują atmosfery smile

1 508 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-04 13:03:13)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Może się uda bez zgrzytów. Ja znowu po raz kolejny ugryzłam się w jęzor, a tyle się "nagadałam". Coraz bardziej sie staram smile.
...
Anhedonio, uważaj bardziej na siebie, niech Cię wyobraźnia bardziej strzeże przed zasypanymi "odbojnikami (?)", cobyś w ślady koleżanki nie daj Boże nie poszła. Uważaj bardziej smile. I co to znaczy BMW?

Iskra, jak Dorotka, gorączki nie ma?

Biedna mała. Niech szybko wraca do zdrowia.
Uważam Migo na siebie, ile się da... nauczona zeszłorocznymi "orłami" (kiedy to aż 3 razy się "wykopyrtnęłam"), ciekawa rzecz, że przedtem przez wiele lat żadnych takich atrakcji nie było...
(Baaa - wczoraj wszystko mnie wymijało po drodze - nawet kot!)  Starość? Gorsza koordynacja ruchowa? Kto to wie...

Ps. zgadzam się z Luc w kwestii "zgrzytów" wink z nich życie nasze codzienne się składa...(?) Nie sposób wciąż nie wyrażać swego zdania bądź wyłącznie przyklaskiwać rozmówcy.
(Ponoć) dobrze jest się nauczyć radzić sobie w ich obliczu (w tej książce co dostałam "pod choinkę" o tym piszą... jak będę w domu to zacytuję) - pertraktować, wyrażać własne zdanie, prowadzić dialog... bez obrażania rozmówcy czy "strzelania" fochów smile
A pisać jeszcze trudniej, bo intonacji brak... Też się łapię na tym, że to co miało być "z przekąsem" czy ironią często wygląda jak zwyczajna złośliwość...

BMW:
B(ędziesz) M(iał) W(ydatki) wink
Pozdrawiam serdecznie.
Dziś taki piękny dzień, że aż się chce żyć! big_smile

1 509

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile

Jakby ktoś nie miał ochoty na czarną kawusię od Migi, to proszę - kolorową

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 510

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kurczę, szukam gdzie był "zgrzyt" i nie widzę...

...i właśnie -co to BMW? oprócz auta, oczywiście big_smile

Iskra- dzieciątko zdrowsze?

Anhedonio- wykopyrtasz sie? wykopyrtujesz? big_smile może butki za śliskie? albo okulary co wyginają obraz? w każdym razie uważaj, bo gnatki z wiekiem coraz kruchsze i o kłopot nietrudno...

Luc- u mnie też słonko, ale jednak mróz...no ale to dopiero luty.

1 511

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Skoro to jeszcze luty, przypomniał mi się mój lutowy wierszyk. Niedługo imieniny śp. teściowej i pójdę na cmentarz...

Na lutowym cmentarzu

popchnięta życzliwą myślą
poszłam na cmentarz choć luty
groby poduchą zakryte
śnieg sypał mi się wprost w buty

gdzieniegdzie znicz dogasał
konając z cichym westchnieniem
płomyczek drżał bojaźliwie
wydając ostatnie tchnienie

tracąc płochliwe zapałki
ogrzałam zmarznięte dłonie
przejęta grobową ciszą
szeptałam modlitwę stojąc

a z drzewa czarny ptak sfrunął
główką swą kręcąc w niewierze
że ktoś w poranek lutowy
marznie tu klepiąc pacierze....

I jeszcze jeden zimowy smile ale obiecuję że już wiecej nie będę nudzić big_smile

Nie śpi...


Sosnowy lasek
pod poduchą śniegu
cisza mroźna dzwoni
szarak gotów do biegu

wystrzela ku niebu
wróbli rózaniec
choć kroki ostrożne
to wszystko na nic

poduchy spadają
zając ucieka
drzewko różaniec
znów na siebie nawleka

budzę las do życia
chociaż idę cicho
wszystko już zbudziłam?
nie- śpi gdzieś jeszcze licho

autor-ja smile

1 512 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-04 13:14:11)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzięki Werciu (i migo wink ) za kawusię, ja zawsze chętna, na każdą... a im oryginalniejsza tym lepiej smile
Osobiście to się "wykopyrtam" wink a okularów nie noszę (no, tylko do czytania noszę), na ulicy wcale. Buty też raczej nie śliskie. Ot - zahaczyłam o niewidoczne żelastwo (w tym przypadku akurat)
Dobrego dnia wszystkim big_smile

Ps. PIĘKNE wiersze!
WCALE nie nudzą, skłaniają do refleksji... big_smile

1 513

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

A pisać jeszcze trudniej, bo intonacji brak... Też się łapię na tym, że to co miało być "z przekąsem" czy ironią często wygląda jak zwyczajna złośliwość...

Zgadzam się. Zdecydowanie trudniej jest uniknąć zgrzytów przy pisaniu.
Nie czuć intonacji, nie widać wyrazu twarzy, etc. Dobrze, że choć są emotki smile - czasem się przydają.

Werciu - wiem, że dopiero luty sad
Niestety, to jeszcze nie koniec zimy. Ale póki co, cieszę się choćby i kilkoma "wiosennymi" dniami.
Gorzej, że słońce zaświeciło w okna i obnażyło ich mało czystą taflę lol

1 514

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkie marudki smile

Juz myslalam ze nie wejde do azylu popisac bo wlanczam komputer a tu na czarnym tle cyferki i literki przelatuja mi w dol....wtem moj mowi no Moni dzis sobie nie posiedzisz na Netkobiety yikes.....bo mala Dorotka walila walila lopatka swoja w ta klawiature ze az dysk sie wysunol....ufff....ale jest udalo sie big_smile....mala nasza Dorotka -Psotka a na drugie imie ma Dagmara wiec lobuziara big_smile

Werciu a dziekuje mala kaszle w nocy odkaszluje....dzis taki piekny dzien i nie moge z nia na dwor wyjsc sad


Milego popludnia smile

1 515

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siema Marudy smile

Za kawkę podziękuję, choc ewentualnie jakaś bardzo leciutka to mogłaby byc.
Jestem raczej z tych niepijących. Normalną kawę piłam czasem, gdy potrzebowałam pałera.

U mnie pogoda jeszcze mrozna.
Przy drogach leżą góry śniegu zgarniętego z ulicy.
Pewnie można by zrobic z nich niezłe tunele smile

Mam już umówioną wizytę do lekarza na 12 lutego, wcześniej się nie dało.
Ale to i tak git smile

Zmykam spac.

Dobranoc smile

1 516

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile na dworze słoneczko i lekki mróz. W domu ciepełko...nie ma na co pomarudzić. Kawkę sobie piję i klikam, i buszuję po necie.

Marudkom też zostawiam kawkę i życzę miłego dnia. Może ktoś ma jakieś marudzenie w zanadrzu? big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 517

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry!
Dzisiaj herbatka. Żyworódka się ucieszy, bo dziś bez gwoździków big_smile:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jak bedą małe zgrzyty, to nie zwracamy uwagi, OK? Bo one są prawdopodobnie nieświadome smile.

Anhedonia napisał/a:

jak będę w domu to zacytuję

No więc? big_smile Tłumacz sie: gdzie byłaś? wink.
Orłów też już wystarczy - "wypracowałaś" na dziesięciolecia big_smile.

Werciu, piękna kawa, ale to co na dnie, to co? yikes. A moze to kolor szklanki?- mam nadzieję big_smile
Wiersze przecudne. Tu naprawdę są same zdolniachy smile.

luc, damy radę z oknami- jak historia pokazuje, słoneczko długo nie poświeci- pochmurna zima prawdopodobnie jeszcze wróci- nie będzie widać. Byle teraz jakos przetrzymać wink big_smile.

Iskro, nie dośc, że na pijacą zakonnice sie zapowiada, to jeszcze psotka i łobuziara? Oj, trzymaj krótko to dziewczę big_smile.

Strzałko, to dziisaj herbatka smile. Dobrze, ze jeszcze nie pracujesz, to i szanse na wyleczenie rosną smile.

Miłego dzionka. Ja jakiś obiadek szybko wymodzę i wybywam z menem. Tak pięknie na zewnątrz, a przez okna źle to wygląda wink, nie da się patrzeć big_smile.

1 518

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej marudki smile

Dziekuje za herbatke z imbirem...

Moj men dzis byl na rozmowie w sprawie pracy dobrze mu poszlo ale i tak musi czekac na tel....no to czekamy smile

Pa marudki pozniej zajrze...

1 519 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-02-05 19:00:47)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam marudkowo........nie zacznę inaczej....BARDZO SERDECZNIE WITAM CAŁE MARUDKOWO! smile smile smile

Najpierw będzie lista moich podziękowań, później dopiero pomarudzę.

Dziękuję:
- Midze za herbatkę imbirową, jeszcze nie całkiem ostygła. smile Czasami taką sobie robię, nawet dodając suszony, starty imbir, czasami też   
   dodaję do niej jeszcze łyżeczkę miodu.
Jak już jesteśmy przy temacie imbiru, to w mroźne dni, przed wyjściem na dwór, dobrze jest kawałeczek imbiru pogryźć i trzymać w ustach.
Dobrze chroni nasze gardło przed zimnem.
- Halszcze, za przepis na kminkówkę. smile Tylko proszę Cię jeszcze o uzupełnienie, czy mogę dodać zmielony kminek, bo taki mam. A ja z natury jestem oszczędna gospodyni.
Jeżeli nadaje się tylko w ziarenkach, no to trudno,....zainwestuję.
- Raii, za przepis na szarlotkę. Naprawdę bardzo prosty i pewnikiem smaczny. smile
-Werci, za dawkę jej poezji. Pochwalam i proszę o dalsze wyciąganie wierszy z szuflady, aby ujrzały światło dzienne. smile

Zaznaczam, że kolejność podziękowań jest zupełnie przypadkowa.

Ale,....ale.....zaraz.....czy ja dobrze widzę, że ta herbatka imbirowa jest prawie że granatowego koloru??????????????
No, Miguś, tłumacz mi się tu migusiem. Bo jak nie gwoździe, to mi tu jakiś atrament podsyłasz. yikes
Hmmm........ zawsze mogę to podziękowanie odwołać......

1 520

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:
strzała napisał/a:

A takiego drzewka to ja jeszcze nie widziałam lol

...a, to chyba zwis męski ozdobny big_smile:D:D

widziałam, ale taką odmianę z pojedynczym pędem big_smile:D:D

I też bez jaj??????????
To pewnie już taki zwyrodzony ten pęd.......ale, jako ozdoba to nawet obleci. wink

Luc
do nas wreszcie zawitała,
i akurat na 'zgrzyty' się załapała.
JAK poczytasz do tyłu, o czym mówimy,
to..... w większości sobie słodzimy.

Miga,
przestań język przygryzać sobie,
bo jak się ten lekarz o tym dowie,
to Cię zawezwie i go zeszyje,
i znowu będzie ubaw po szyję,
czy szwy, czy wszy, czy uszy.....  big_smile

Dziewczęta, a ja myślę, że każda z nas ma SWOJE indywidualne potrzeby bycia w tym wątku.
Co komu pasuje, to niech sobie pisze/wypisuje.
Ja słowa krytyki przyjmę, porady również, pochwały też.  big_smile
Moim zdaniem jest w marudkowie dobrze, a na pewno nie jest źle.

1 521 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-05 20:45:42)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Dzień dobry!
Dzisiaj herbatka. Żyworódka się ucieszy, bo dziś bez gwoździków big_smile:

Jak bedą małe zgrzyty, to nie zwracamy uwagi, OK? Bo one są prawdopodobnie nieświadome smile.

Anhedonia napisał/a:

jak będę w domu to zacytuję

No więc? big_smile Tłumacz sie: gdzie byłaś? wink.
Orłów też już wystarczy - "wypracowałaś" na dziesięciolecia big_smile.

A gdzież ja mogę być? Jak nie w domu, to w pracy, jak nie w pracy to... w bibliotece... tam gdzie dostęp do kompa wink
A "orły" niezależne od "wolnej woli" wink
Herbatka z imbirem jest MNIAM.
Jak to dobrze, ze już nie trzeba "kotłować" w piecu, już mnie tou męczyło i irytowało nieco... Na dworze pięknie jak rzadko big_smile
Miłego wieczoru wszystkim smile

1 522

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Teraz opowiem Was, o bardzo niestosownym zachowaniu się kobiet, którym stanęłam 'na drodze do celu', oczywiście w ich mniemaniu.

- W poniedziałek wsiadam do autobusu, kasuję bilet i siadam na pojedynczym siedzeniu, przodem do kierunku jazdy. Na przeciwko mnie siedziała już dziewczyna. Jakaś kobieta kupowała bilet od kierowcy, w pewnym momencie zaczęła machać ręką i coś wykrzykiwać. Autobus ruszył, a ona podeszła do mnie, mówiąc takim kategorycznym tonem, nie znoszącym sprzeciwu, że zajęłam jej miejsce. Patrzyłam na nią zdumiona, bo to autobus podmiejski bez miejscówek, a na dodatek po drugiej stronie były wolne siedzenia. Mało tego, to babsko zwróciło się o poparcie do tej dziewczyny, żeby potwierdziła, że ona tu siedziała. Dziewczyna roześmiała się i wskazała jej te miejsca wolne. Inni pasażerowie, aż roześmiali się, a ona poszła w głąb wozu jak zmyta.
Naprawdę, nie zauważyłam nic szczególnego w tym oto siedzeniu. Było wolne jak wsiadłam do autobusu, więc je zajęłam i tyle!

- Byłam w osiedlowym sklepiku kupić jabłka, które sama musiałam sobie nabrać do woreczka.
W tym czasie weszła kobieta, znajoma/koleżanka ekspedientki, bo mówiły sobie przez ty.
Też kupowała jabłka. Moje już były ważone, a ona wciska te swoje na ladę, nieomal potrącając mnie łokciem i zamawiając następne artykuły w trakcie, jak ja płaciłam rachunek i pakowałam zakup.
Bo ona już, natychmiast musi być załatwiona - tak wskazywało jej zachowanie.
Wkurzyłam się bardzo, ale grzecznie mówię do niej: czy może pani chwileczkę poczekać, aż ja zostanę załatwiona?
Zarumieniła się i poczekała.

1 523

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zyworodka ale babska stanely ci na drodze...:D....wredne baby a ta pierwsza to jakas histeryczka hm dlaczego chciala za wszelka cene akurat usiasc tam gdzie ty nie rozumiem ....:)


Pojutrze mam wizyte przyszlej tesciowej..:)


Milego wieczorku kochane smile

Ps Raju gdzie jestes??

1 524

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór Maruderki
Zamelduję się, że żyję i miewam się dość dobrze ale ostatnie dni mam baaaardzzoooo wypełnione przeróżnymi sprawami........jednym słowem KUMULACJA.
Np dziś.........od rana........sprawy finansowe w banku........opłaty samochodowe w PZU.........jakieś inne drobniejsze opłaty na Poczcie. Doszłam do wniosku, że ręczne wypisywanie tych wszystkich papierków (przez urzędniczki)  trwałoby krócej niż komputerowo.........ciągle coś się zawieszało........a Ty człowieku (czyli kobieto) stój i czekaj.
Nawet obiadu dziś porządnego nie zrobiłam........z braku czasu. Na dokładkę trzy moje kumpelki, akurat dziś umyśliły sobie odwiedziny u mnie..........jedna wyszła.....druga przyszła, a później jeszcze trzecia. Dziś miałam nadmiar wrażeń wszelkiego rodzaju.
Pomarudzę jeszcze na temat pogody........słonko ostatnimi czasy świeci.......nawet ładne.......ale co z tego jak zwały śniegu się nie rozpuszczają..........u mnie jest tak samo jak u Strzałki.........nie wiem skąd się wzięły te góry śniegu......bo przecież tylko prószyło - a nie sypało.

Rzuciłam okiem na ostatnie posty big_smile
Iskierko dobrą wiadomość zapodałaś......Twój m. poczynił kroki w sprawie pracy........ trzymam kciuki. Podobno każdemu kiedyś słonko zaświeci.
Masz wizytę przyszłej teściowej? - poważna sprawa......jeśli to pierwsza wizyta (a może wizytacja) - to życzę POWODZENIA big_smile.

ZGRZYTY?..........nawet w najdoskonalszych maszyneriach mogą się pojawić. Drobne zgrzyty wprowadzają ożywienie i pomagają zrozumieć inny punkt widzenia - tak myślę.

Żyworódko uwzięły się dziś na Ciebie kobitki.......jedna w autobusie.....druga w sklepie.........

Tyle tu herbatek z różnymi dodatkami big_smile............ja dziś zostaję przy zwykłej wodzie z cytryną big_smile.

Pozdrawiam Was  WSZYŚCIUTKIE

Wybywam dziś........przygotować się na jutro do dalszych zmagań z życiem.

1 525

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Dziewczęta, a ja myślę, że każda z nas ma SWOJE indywidualne potrzeby bycia w tym wątku.
Co komu pasuje, to niech sobie pisze/wypisuje.
Ja słowa krytyki przyjmę, porady również, pochwały też.  big_smile
Moim zdaniem jest w marudkowie dobrze, a na pewno nie jest źle.

Myślę dokładnie tak samo.
Jeśli będę pisać za długie posty......lub pytać za dużo........to proszę mnie przystopować........nie obrażę się i focha też nie strzelę big_smile.

1 526

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
iskra27 napisał/a:

Zyworodka ale babska stanely ci na drodze...:D....wredne baby a ta pierwsza to jakas histeryczka hm dlaczego chciala za wszelka cene akurat usiasc tam gdzie ty nie rozumiem ....:)

Pojutrze mam wizyte przyszlej tesciowej..:)

Wiecie co? Im jestem starsza tym "głupsza" społeczne się robię...
Chyba zwyczajnie nie nadążam... Mnie wychowywano na zasadzie: "ceń się!"- co bezpośrednio przekładało się na "siedź w kącie - sami Cię znajdą"! A TO nie na obecne czasy!
Miałam podobną sytuację jak Żyworódka w sklepie z ciuchami. Sklepik niewielki, trudno się poruszać w grubej zimowej odzieży... powiedziałam do jakiejś "damy": sorry i się przeciskam... a owa z pyskiem, że przynajmniej "przepraszam" powinnam powiedzieć! No to mówię: powiedziałam przecież SORRY! "Dama" odparowała, że tak to mogą mówić piętnastolatki! NO RZESZ w mordę!
Okrzyczany tekst: "Sorry taki mamy klimat" kogoś w d... ugryzł?
Współczuje wątpliwych wrażeń Żyworódko.
Doszłam do wniosku, że dość tego dobrego - jak na nas mordę drą, to i my powinnyśmy schować dobre wychowanie w kieszeń i gębę rozedrzeć! W ramach instynktu samozachowawczego wink takie czasy, że WIDAĆ trzeba DuuuuuuŻO szumu wokół własnej osoby robić!

Iskro - chcę powiedzieć, że trzymam kciuki za pracę twego partnera przede wszystkim! Miałam wrażenie, że jest "twoim" kolejnym dzieckiem i cały dom na twojej głowie jedynie.
"Wizytacja" teściowej, szczególnie przyszłej, to przeżycie nie lada. Ciekawa jestem Twoich wrażeń. Podziel się nimi koniecznie wink

Ten pieprz... internet w domu cały czas mi działa "w kratkę", ale jutro mam zaszczyt mieć dostęp do "nowoczesności" w pracy. Skorzystam i bankowo zajrzę big_smile
Dobrego dnia i miłego wieczoru drogie panie big_smile

1 527

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wpadam na chwilke zeby powiedziec ze jest ok dzien jak codzien.....ciotka z Ameryki przyjechala z indianami big_smile

Doroty dzis sa Imieninki wiec rozesmiane sa dziewczynki....w Azylu....:)

Konto na Facebooku zalozylam i troche mnie wciagnelo.......

Zle mnie zrozumialyscie....albo ja zle cos napisalam przyszla tesciowa to ja juz znam od 2 lat .....fajna babka.....jak jej wiatr zawieje....dobrze ze mieszka 20km od nas i przyjezdza raz na miesiac....


Anhedonia moj men pracowal wczesniej 3 miesiace.....i takie tam dorywcze prace ale i tez pomaga mi w domu....:P...nie przechwalam go bo szlag wezmie...no i teraz trafia sie praca dobrze platna....

papatki kochane smile

1 528 Ostatnio edytowany przez miga (2014-02-06 19:38:46)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie marudzące Neetki smile.

Raja, szarlotka według Twojego przepisu juz w piekarniku. Prawie wszystko dobrze zrobiłam, ale jako, że zawsze w kuchni coś knocę, to i tu zapomniałam posypać bułką tartą, smaku jej jednak od tego nie ubędzie. Drugi "błąd" był taki, że lezało w lodówce ze 3 godziny, bo jakaś dzisiaj słaba jestem po i zrobieniu ciasta posżłam spać. Potem musiałam odczekać, aż da sie je na blachę rozłożyć. Mąż znowu wróci późno i będzie kawa w nocy z szarlotką- bo my się zdrowo odżywiamy big_smile.


Niedawno robiłam takie ciasto z bitą smietaną:

"Biszkopt Składniki: 6 jaj, 1 szklanka cukru, 1 szklanka mąki, 2 łyżki kakao, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 3 łyżki oleju, 1 łyżka octu Przygotowanie: Białka ubić na sztywno, dodać cukier i żółtka, później ocet i olej. Przez sito wsypać wymieszane suche składniki ciągle delikatnie mieszając. Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 30min w piekarniku nagrzanym do 180st. Krem krówka Składniki: 1 puszka masy krówkowej o smaku kajmak 1 paczka margaryny do pieczenia Przygotowanie: Margarynę utrzeć na puch i dodawać po łyżce masy krówkowej. Bita śmietana Składniki: 1/2l śmietany 36%, 1 cukier waniliowy, 2 śmietan fixy, 1 czubata łyżka cukru pudru Przygotowanie: Śmietanę ubić prawie na sztywno i dodać wymieszane suche składniki. Ubijać do sztywności. + 2 paczki krakersów solonych i pół tabliczki startej czekolady (gorzkiej lub deserowej) Po wystygnięciu przekrawamy biszkopt na dwie warstwy i przekładamy w następującej kolejności: biszkopt, krem krówka, warstwa krakersów, krem krówka, warstwa krakersów, krem krówka, biszkopt, bita śmietana, starta czekolada Smacznego!!!"

Ciasto wyszło dobre. Dałam jedną warstwę krakersów i jedną heratników, a zamiast margaryny- masło. Może ktoś zechce skorzystać.

1 529

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Ale,....ale.....zaraz.....czy ja dobrze widzę, że ta herbatka imbirowa jest prawie że granatowego koloru??????????????
No, Miguś, tłumacz mi się tu migusiem. Bo jak nie gwoździe, to mi tu jakiś atrament podsyłasz. yikes
Hmmm........ zawsze mogę to podziękowanie odwołać......

Cha, cha...W Werci kawie widziałam jakiś denaturat na spodzie, a sama granatową herbatą czestuję lol. Musisz tą herbatkę też przecedzić i sitko już nie wystarczy, musi być wegiel aktywny lol. Znowu się uśmiałam, no nie zauwazyłam, ze herbata jest granatowa! Jak w moich poczęstunkach zauważycie jakieś trucizny, to nie pijcie, ja Wam zaszkodzić nie chcę smile.

Ale pachnie mi tu szarlotką w domku, wow smile!

Raja, czy ja dobrze rozumiem, że Ty najpierw szarlotkę zjadłaś, a potem koleżanki pospraszałaś? No jest to metoda wink big_smile.

1 530

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Miga,
przestań język przygryzać sobie,
bo jak się ten lekarz o tym dowie,
to Cię zawezwie i go zeszyje,
i znowu będzie ubaw po szyję,
czy szwy, czy wszy, czy uszy.....  big_smile

Niech zeszyje- ubawu nigdy za wiele- poświecę się lol.


żyworódka napisał/a:

Ja słowa krytyki przyjmę, porady również, pochwały też.  big_smile

Ja poproszę tylko pochwały wink tongue big_smile.

1 531

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór big_smile Miga big_smile Iskierko big_smile Anhedonio big_smile tylko TYLE  Was dziś wypatrzyłam w Marudowie

Pięknie witam PANIE, które jeszcze dziś zajrzą..........noooo.....mam taką nadzieję .

Miga to, że nie posypałaś bułką tartą spodniej warstwy ciasta nie powinno mieć większego wpływu na jego smak ........hihihi.....co najwyżej będzie wilgotne od soku z jabłek. Bardzo dobrze sok z wszelkich owoców (oprócz bułki tartej) wchłania kakao.........można nim posypać - zamiast bułką.
Jeśli ciasto leżało 3 godziny w lodówce - to bardzo dobrze (1 godzina - to takie minimum)........równie dobrze może leżeć całą noc........a nawet być zamrożone na dłuższy okres czasu.
Koniecznie napisz jak wypadła degustacja.........czy Twój małżonek bardzo się zachwycał?

MIGA big_smile - Pieczemy nadal? Twój biszkopt z masą krówkową - to wyższa szkoła jazdy - super! Spiszę sobie do zeszytu - dzięki.
Robi się jeszcze takie ciasto (tylko muszę znaleźć ten przepis), które po upieczeniu przekłada się zwykłą śmietaną......tzn wylewa się cały duży kubek śmietany (bez ubijania i żadnych dodatków). Robiłam kilka razy to ciasto i było pyszne.


Iskierko masz rację........z teściową - tak jak i z resztą rodziny - najlepiej wychodzi się na zdjęciach i w dodatku zawsze można się odciąć.........tak mi się wydaje, bo teściowej nie miałam.........teścia też nie miałam, a w ogóle to miałam tylko jedną babcię, którą troszkę pamiętam.
ISKIERKO - fajnie, że coś tam świta w sprawie pracy Twego mężczyzny. Praca i pieniążki są kluczem do godziwego życia.

1 532

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Miałam podobną sytuację jak Żyworódka w sklepie z ciuchami. Sklepik niewielki, trudno się poruszać w grubej zimowej odzieży... powiedziałam do jakiejś "damy": sorry i się przeciskam... a owa z pyskiem, że przynajmniej "przepraszam" powinnam powiedzieć! No to mówię: powiedziałam przecież SORRY! "Dama" odparowała, że tak to mogą mówić piętnastolatki! NO RZESZ w mordę!

A trzeba było powiedzieć, że masz 15, dowodu przecież nie masz obowiązku jej pokazywać, tym bardziej, że pietnastolatki nie mają dowodów.
Och, z tymi ludziaaaami...Żyworódko Tobie też się jakieś "dobrze wychowane" trafiły...

1 533

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

MIGA big_smile - Pieczemy nadal?
Robi się jeszcze takie ciasto (tylko muszę znaleźć ten przepis), które po upieczeniu przekłada się zwykłą śmietaną......tzn wylewa się cały duży kubek śmietany (bez ubijania i żadnych dodatków). Robiłam kilka razy to ciasto i było pyszne.

Pieczemy. Ja jestem do kuchni bardzo lewa sad, ale ktoś to musi przecież robić smile. Jak masz takie łatwe ciasto, jak piszesz i pyszne, to jak najbardziej jestem chętna na przepis. O takim jeszcze nie słyszałam.

1 534

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
iskra27 napisał/a:

Witam wpadam na chwilke zeby powiedziec ze jest ok dzien jak codzien.....ciotka z Ameryki przyjechala z indianami big_smile

Doroty dzis sa Imieninki wiec rozesmiane sa dziewczynki....w Azylu....:)

Konto na Facebooku zalozylam i troche mnie wciagnelo.......

Zle mnie zrozumialyscie....albo ja zle cos napisalam przyszla tesciowa to ja juz znam od 2 lat .....fajna babka.....jak jej wiatr zawieje....dobrze ze mieszka 20km od nas i przyjezdza raz na miesiac....


Anhedonia moj men pracowal wczesniej 3 miesiace.....i takie tam dorywcze prace ale i tez pomaga mi w domu....:P...nie przechwalam go bo szlag wezmie...no i teraz trafia sie praca dobrze platna....

papatki kochane smile

No to znowu życzenia dla Dorotki, żeby zawsze roześmiana była smile.
Kciuki za mena pracę trzymam.
Żybys nam do tego facebooka całkiem nie uciekła yikes. Ja nie mam tam konta, choć mnie namawiali.

1 535

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Chyba zwyczajnie nie nadążam... Mnie wychowywano na zasadzie: "ceń się!"- co bezpośrednio przekładało się na "siedź w kącie - sami Cię znajdą"! A TO nie na obecne czasy!

ja też pamiętam to słynne powiedzenie "SIEDŹ W KĄCIE - ZNAJDĄ CIĘ".........wtedy, faktycznie często, sami znajdywali.......powiedzenie działało big_smile.

Anhedonia napisał/a:

Miałam podobną sytuację jak Żyworódka w sklepie z ciuchami. Sklepik niewielki, trudno się poruszać w grubej zimowej odzieży... powiedziałam do jakiejś "damy": sorry i się przeciskam... a owa z pyskiem, że przynajmniej "przepraszam" powinnam powiedzieć! No to mówię: powiedziałam przecież SORRY! "Dama" odparowała, że tak to mogą mówić piętnastolatki! NO RZESZ w mordę!
Okrzyczany tekst: "Sorry taki mamy klimat" kogoś w d... ugryzł?

Okrzyczany tekst?.......piękny!......nie słyszałam takiego.
Powiedziałaś damie SORRY.......... a owa z pyskiem..........a może ta dama nie znała tego słowa.........

Anhedonia napisał/a:

Ten pieprz... internet w domu cały czas mi działa "w kratkę", ale jutro mam zaszczyt mieć dostęp do "nowoczesności" w pracy. Skorzystam i bankowo zajrzę big_smile
Dobrego dnia i miłego wieczoru drogie panie big_smile

A MY ..........z przyjemnością będziemy czytały........

1 536

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, ja już Twoją goracą szarlotkę próbuję, jest oczywiście pyszna. Mąż będzie zachwyony, on w ogóle lubi ciasta.

Ale znowu postów nawklejałam. Ale jutro chyba nawet nie zajrzę, bo do dużego miasta jedziemy big_smile, po drodze do koleżanki. W sobotę tez dopiero chyba bardzo późnym wieczorem na jakiego drinka przyjdę wink lol.
Teraz juz znikam, zajmę się trochę czymś innym. Nara smile - to by może "dama" zrozumiała, bo po polsku.
"Sorry taki mamy klimat" powiedziała minister Bieńkowska, jak się ludziom nie podobało, że godzinami na polach w zimnych pociągach siedzieli, bo tory były zaśnieżone i nieprzejezdnne. Całkiem niedawno się to działo. Dobra Raju, spadam na razie.

1 537

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Ale,....ale.....zaraz.....czy ja dobrze widzę, że ta herbatka imbirowa jest prawie że granatowego koloru??????????????


Ale pachnie mi tu szarlotką w domku, wow smile!

Raja, czy ja dobrze rozumiem, że Ty najpierw szarlotkę zjadłaś, a potem koleżanki pospraszałaś? No jest to metoda wink big_smile.

Cha....cha...... no przecież ja widziałam, że te herbatki są trefne........ale nie chciałam WAM psuć przyjemności......dlatego do picia wybrałam wodę z cytryną.........

MIGUSIA  hihihii.........koleżanki same przyszły.......a szarlotki najzwyczajniej w świecie brakło..........jakieś zakalce to długo leżą.......a ta nie poleży.

1 538 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-02-06 20:54:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

"Sorry taki mamy klimat" powiedziała minister Bieńkowska, jak się ludziom nie podobało, że godzinami na polach w zimnych pociągach siedzieli, bo tory były zaśnieżone i nieprzejezdnne. Całkiem niedawno się to działo. Dobra Raju, spadam na razie.

MIGUSIA - bardzo Ci dziękuję za oświecenie mnie w kwestii powiedzenia :"Sorry taki mamy klimat"........... teraz dopiero coś mi tam świtnęło...........bardzo mało oglądam telewizji........czasem tylko coś mi tam w ucho wpadnie.

MIGA - oddalam się za Tobą, bo znowu opanowałyśmy całą stronę. Musimy INNYCH dopuścić do głosu.



PS
przeleciałam całą stronę .......i faktycznie.....aż mi się w oczach niebiesko zrobiło od koloru  NIEZAPOMINAJKI big_smile

1 539

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Śpijcie sobie dalej marudki....a ja sobie spokojnie pomarudzę. smile

Iskra, Anhedonia, Raju, Miga, dziękuję Wam za okazane mi współczucie i solidaryzowanie się.
I wcale mnie to nie pociesza, że Anhedonię, też podobne zachowanie spotkało ze strony pewnej 'damy'.
Tyle, że tu przychylam się do opinii Raji, że pewnie ona nie znała tego języka......nie każda kobitka jest postępowa i idzie z duchem czasu.     big_smile

Anhedonia napisał/a:

Doszłam do wniosku, że dość tego dobrego - jak na nas mordę drą, to i my powinnyśmy schować dobre wychowanie w kieszeń i gębę rozedrzeć! W ramach instynktu samozachowawczego wink takie czasy, że WIDAĆ trzeba DuuuuuuŻO szumu wokół własnej osoby robić!(...)

Anhedonio, jakbyś 'wykrakała', bo ja właśnie wczoraj: "DuuuuuuŻO szumu wokół własnej osoby" zrobiłam, dzięki czemu zostałam pozytywnie załatwiona, poprzez interwencję na 'wyższym szczeblu' biurokracji.
Otóż otrzymałam skierowanie na badania specjalistyczne z adnotacją PILNE! - tak z takim wykrzyknikiem.
Poszukałam w necie numeru telefonu tej przychodni, bo miałam nadzieję, że telefonicznie się zarejestruję, a nie zawsze można, bo czasem wymagają osobistego wstawiennictwa. Pani z centrali poinformowała mnie, że można tylko w wyznaczonych godzinach tj. od 12-tej do 14-tej.

Oczywiście zaraz po 12-tej dzwonię, ale nikt nie odpowiada....i tak było do za dziesięć 14-sta, że albo nikt nie podnosił słuchawki, albo sygnał zajętości. Moich telefonów nie zliczę......
Wkurzyłam się maksymalnie, bo jeżeli się nie dodzwonię, to mnie jutro (znaczy dziś) czeka wycieczka do odległego miasta. W jedną stronę szacuję czas podróży od wyjścia z domu, z przesiadką na około + - trzy godziny x 2 tj. sześć godzin + koszty podróży i tylko po to, żeby się zarejestrować.
Jak się już maksymalnie wkurzyłam, to ponownie dzwonię do centrali z zapytaniem, czy w tej przychodni dzisiaj pracują.
Tak.....więc wylałam swoje żale, na Bogu ducha niewinną kobiecinę, aż poprosiła mnie, żebym na nią nie krzyczała, a ja nie na nią krzyczałam, tylko dałam upust swoim emocjom. Bo skoro są wyznaczone godziny na przyjęcia telefoniczne, to dla mnie nieprawdopodobnym jest, żebym się nie dodzwoniła.
Pani wczuła się w moją sytuację i roszczenia i przełączyła mnie na kierownika rejestracji. Telefon odebrała, sądząc po głosie miła pani.
Oczywiście zaczęła tłumaczyć, że jak telefon zajęty to właśnie przyjmują zgłoszenia, a jak wolny to rejestrują.
Jednakże do mnie to nie przemawiało, bo jakoś do wielu innych przychodni mogłam się dodzwonić. A też nieraz widziałam, stojąc za okienkiem w rejestracji, że słuchawka była odłożona i wtedy jest sygnał zajętości.
Pani poprosiła mnie, żebym zadzwoniła za dziesięć minut......zadzwoniłam i mam ustalony termin za dwa tygodnie.
Uffff......nawet teraz ponoszą mnie emocje, gdy to opisuję. sad

1 540

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie kochane uwielbiam Was z Wami pisac smiac i plakac razem z Wami wiec nie uciekam na Fejsa (jak to mlodziez teraz mowi) smile.....nie bojta sie zawsze tu zagladac bede big_smile.....nie chce zebyscie uschly z tesknoty big_smile

Zyworodko kochana wspolczuje ta nasza polska sluzba zdrowia to sajgon....tyle sie teraz slyszy...masakra....to byla rejestracja a ja z doswiadczylam na wlasnej skorze jak mi dziecka nie chcieli przyjac do szpitala 2 razy yikes Tomasz moj mlodszy syn choruje na astme oskrzelowa.....stwierdzona zostala w wieku 7 miesiecy....tego dnia strasznie kaszlal wiec sie dusil mial bardzo wysoka goraczke zadzwonilismy na pogotowie tam nam mowia ze mamy autem dojechac....my nie mamy auta...no wiec z laski przyjechali bo widzialam po ich minach ze sa wkurzeni....moje dziecko dostawalo spazmow juz taki siny byl od tego kaszlu i nagle jakby omdlal lezal mi na lozku taki pol niezywy a lekarz sie pyta co mu jest wiec men mowi ja dre ryja za przeproszeniem zeby mi dziecko ratowali a on reka sprawdzil czolo nie zbadal go w ogole tym stetoskopem i jeszcze stwierdzil ze nie bedzie czekal az zaddziala ten czopek co dziecku podalam z rana...

Powiedzial tak ze sami mamy czekac az czopek zadziala ato byl juz 3 czopek i nic a tomus nie kontaktowal panika totalna tak sie wkurzylam ze zlapalam tego lekarza za fraki i postraszylam sadem tv czymkolwiek wtedy on wyrazil zgode ze tak napisze...

Kolejny raz byl rok temu tez wezwalam ich do syna bo kaszlal co 5 sekund z zegarkiem w reku lekarz go juz zbadal jak nalezy ale sanitariusze obok stojacy mowia cops do siebie nadasani...ja nadsluchuje a tu jeden palnal phii po co zesmy przyjechali to zwykla astma szkoda paliwa....wlos mi sie zjezyl ale juz men mu cos tam nagadal ze az mu sie lyso zrobilo a lekarz tez sie zawstydzil....to byl maj tamtego roku lezal moj men z Tomkiem 5 dni....czerwiec to samo tyle ze to bylo zapalenie pluc przyjechali ...pani doktor spojrzala i oooo Tomus znowu chorujesz biedny i bez gadania mi go zabrali lezal 7 dni z moim menem ktory nie jest jego ojcem.....ja nie moglam z synkiem przebywac bo mala miala 3 miesiace czy 5 nawet i karmilam ja piersia wtedy....Tomek wlasnie wiosna lato choruje mi czesto i przebywa w szpitalu

W tym roku juz mam odlozone pieniadze w razie czego na taki pobyt.....i tylko odpukac w niemalowane.....
Ojej alez sie rozpisalam dziewczyny....

Przyznam szcerze ze coraz bardziej boje sie tej sluzby zdrowia choc po takiej akcji juz mi problemow nie robia w szpitalu a jacy mili sa smile

Pa marudki smile

Ps musze troche posprzatac tesciowa jedzie tongue

1 541 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-07 11:56:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

...A trzeba było powiedzieć, że masz 15, dowodu przecież nie masz obowiązku jej pokazywać, tym bardziej, że pietnastolatki nie mają dowodów.

O rzesz... Migo, żebym ja miała TAKI refleks jak TY!!! big_smile
NA PEWNO przy kolejnej "okazji" zastosuję wink
Nie dziwię się żyworódko, że żadnej pociechy nie widzisz w cudzych doświadczeniach. Bo niby jaka to pociecha, że wokół "drapieżny" XIX wieczny kapitalizm ludziom charaktery paczy?

Dziewczyny.
Refleksja na dziś - to nie jakieś nieokreślone "PAŃSTWO", ZUS-y-śrusy czy SŁUŻBA ZDROWIA krew nam psują a LUDZIE tam pracujący! LUDZIE pierdzielą swe obowiązki i stąd WSZYSTKIM tak miło...
Gdyby tak wszyscy RZETELNIE wykonywali swoja robotę!
Ech... - utopia.

No Iskro - to ten twój partner nazbyt wielka "pracowitością" się dotąd nie popisał...? Pewnie czynniki obiektywne wink Dobrze, że tak jakoś ładnie ze sobą "współgracie" smile
Wydaje mi się, czy to Ty zeszłego roku prosiłaś obcych ludzi o pomoc w remoncie?

Udanego weekendu smile

1 542

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Dzień dobry
Dziś witam WAS niezapominajkowo...........bo mi tak od wczoraj niebieści się w oczach big_smile

Żyworódko o godz.8.13 przywitałaś się pięknie z nami......ale padły słowa: "śpijcie sobie dalej"............a gdzież tam o tej godzinie mogłabym jeszcze spać...........już jestem po wykonaniu wszystkich porannych obowiązków typu śniadanka.....sprzątanka..........malunki osobistego lica..........
Wstaję tak między godziną 6-tą a 6.30.........o dłuższym spaniu marzyłam jak pracowałam.........niestety rytmu dnia nie udało się zmienić.
Wyobrażam sobie temperaturę Twoich emocji - jak się nie możesz dodzwonić tam gdzie należy..........wtedy można kogoś rozszarpać..........nooooo...wiadomo kogo - tego kto nie odbiera telefonu.
Bardzo daleko (około 3 godzin jazdy) masz do Ośrodka Rehab..........qrczę! to  codzienne dojazdy CIEBIE wykończą......chyba, że tam tylko rejestracja się odbywa.......

Na temat "sprawności" służby zdrowia  można mnożyć przykłady. Przez te lata kiedy mąż się leczy........mogłabym w nieskończoność.........ale nie tylko źle.........dobre też mi się często zdarza. Najgorsze są pobyty szpitalne. Ostatnim razem (3 lata temu) czekaliśmy na karetkę do transportu specjalnego - 8 godzin!!!!! a było podejrzenie kolejnego udaru,  kiedy w takim przypadku liczy się  pierwsza godzina...........na szczęście tym razem udar się nie potwierdził i przeżył.
O dobrych doświadczeniach też opowiem, bo to dość rzadko się zdarza. Należę do Przychodni w której rejestrację męża do specjalisty w tym przypadku neurologa załatwiam telefonicznie. W nagłych przypadkach - telefonicznie mogę się również porozumieć z lekarzem. Spotykam się tam z dużym zrozumieniem.

Iskierko lubię big_smile jak TY się rozpisujesz........Miga ma rację........tylko nie zgiń na amen na tym fejsie........
i koniecznie napisz jak "wizytacja" teściowej przebiegała big_smile

Dziś tylko wpadam do Marudowa - bo zamierzam oglądać SOCZI. Mam wielki sentyment do tego miasta. Pochwalę się, że osobiście przebywałam w Soczi przez okres 2 tygodni...........

1 543

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Dziewczyny.
Refleksja na dziś - to nie jakieś nieokreślone "PAŃSTWO", ZUS-y-śrusy czy SŁUŻBA ZDROWIA krew nam psują a LUDZIE tam pracujący! LUDZIE pierdzielą swe obowiązki i stąd WSZYSTKIM tak miło...
Gdyby tak wszyscy RZETELNIE wykonywali swoja robotę!
Ech... - utopia.



Udanego weekendu smile

Anhedonio wyjęłaś mi z ust  - wypowiedzianą przez SIEBIE refleksję na dziś.
Wszystko zależy od tego na jakich ludzi trafiamy.

TOBIE również życzę UDANEGO WEEKENDU big_smile.

1 544

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

(...)Nie dziwię się żyworódko, że żadnej pociechy nie widzisz w cudzych doświadczeniach. Bo niby jaka to pociecha, że wokół "drapieżny" XIX wieczny kapitalizm ludziom charaktery paczy?

Dziewczyny.
Refleksja na dziś - to nie jakieś nieokreślone "PAŃSTWO", ZUS-y-śrusy czy SŁUŻBA ZDROWIA krew nam psują a LUDZIE tam pracujący! LUDZIE pierdzielą swe obowiązki i stąd WSZYSTKIM tak miło...
Gdyby tak wszyscy RZETELNIE wykonywali swoja robotę!
Ech... - utopia.

Lepiej bym tego nie ujęła!
Coraz częściej spotykam się z fuszerką, z lekceważeniem obowiązków pracowniczych, bo nierzetelnym ich wykonywaniem, olewanie petenta na zasadzie spławienia go grzeczną informacją, że: to nie tu, tylko tam trzeba załatwić, a potem stamtąd odsyłają właśnie 'tu' - jednym słowem spychologia i totalne lenistwo. Aby zbyć i.....następny z kolejki proszę......do spławienia.

Miałam takie zdarzenie w drugim półroczu 2013 roku (wrzesień), gdy otrzymałam skierowanie do specjalisty. Owszem dosyć szybko się dodzwoniłam, ale uzyskałam informację, że w tym roku już limit został wyczerpany, a na następny jeszcze nie ma zapisów. Grzecznie pytam, czy ktoś może zrezygnował, bo ja gdy nie mogę iść w terminie, to dzwonię i odwołuję wizytę. Wtedy robi się wolne miejsce dla innego pacjenta. Pani kategorycznie stwierdziła, że nie. Niewiele myśląc, szybko się zebrałam i pojechałam do tej placówki, a blisko nie miałam.
Postanowiłam osobiście zadziałać.
W rejestracji przyjmowały trzy pracownice, ja dostałam się do tej w środkowym okienku.
Też otrzymałam informację jak wyżej, ale proszę s t a n o w c z o, aby sprawdziła w komputerze, bo może ktoś zrezygnował.
I co na to powiecie??????? Był wolny termin na koniec października!!!
Komentować już chyba nie muszę.

Opiszę, co jeszcze wczoraj mnie zbulwersowało. Stanęłam w sklepie przy stoisku z wędliną, robiąc ich przegląd. Pani ekspedientka w tym czasie przesuwała w gablocie wędliny, biorąc je w gołe ręce, bez woreczka. Widziała, że patrzę, ale chyba nawet do głowy jej nie przyszło, że zwrócę jej uwagę.
A zwróciłam! Pani bez słowa założyła woreczek na rękę.
Ja wnioskuję, że to jest codzienność w tym punkcie i chyba rzadko spotyka się z taką jak moja reakcją.
Bo ludzie nie reagują, wiele razy to widzę. Tak samo jest z podawaniem chleba gołymi rękami.

Jeżeli na oczach klientów tak pracownicy robią, to co mówić o zapleczu, o zasadach higieny.
Tylko, że: "czego oczy nie widzą, to sercu nie jest żal".

No to się wyjątrzyłam.  big_smile

Idę zaparzyć sobie popołudniową kawkę, co rzadko mi się zdarza, ale dzisiaj mus, bo jedziemy zapełnić lodówkę.
Dziewczęta, głodomorki mają do nas przyjechać, znaczy się wnuczątka - na tydzień.  big_smile  smile  yikes

1 545 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-02-07 21:22:00)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Och, Raju minęłyśmy się, a szkoda.... sad

Rehabilitację już skończyłam, było blisko i chodziłam sobie spacerkiem.
To, o czym pisałam dotyczyło skierowania na konsultację od jednego specjalisty do drugiego specjalisty.
Normalnie szukają u mnie choroby, na podstawie jednego zawyżonego wyniku z badań. wink


Edit

Raja napisał/a:

Żyworódko o godz.8.13 przywitałaś się pięknie z nami......ale padły słowa: "śpijcie sobie dalej"............a gdzież tam o tej godzinie mogłabym jeszcze spać...........już jestem po wykonaniu wszystkich porannych obowiązków typu śniadanka.....sprzątanka..........malunki osobistego lica..........
Wstaję tak między godziną 6-tą a 6.30.........o dłuższym spaniu marzyłam jak pracowałam.........niestety rytmu dnia nie udało się zmienić.

Raju, toż ja od szóstej godziny nie spałam,....ale tak właśnie mam, że czasem robię kilka spraw naraz. Najpierw się z Wami przywitałam, później do łazienki zajrzałam, zahaczyłam o kuchnię po wodę z miodem i cypitynką, wróciłam do kompa, posta dokończyłam i dopiero wysłałam.
Dlatego nigdy nie patrz na czas mojego postu, bo rzadko się zdarza, że zgadza się z czasem jego rozpoczęcia.

Z moją poprzednią wypowiedzią też tak było. Jak zaczęłam pisać, to nie było Twoich postów. Dopiero jak mój wysłałam, to je przeczytałam.

A ja jak przestałam pracować, to szybko się przestawiłam. Tylko coś ostatnio wcześnie oczka mi się kleją już z wieczora. Wczoraj to nawet przed moim filmem usnęłam, ale za to wcześniej się budzę. A wolałabym tak jak dawniej tj. odwrotnie.

1 546

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Ale,....ale.....zaraz.....czy ja dobrze widzę, że ta herbatka imbirowa jest prawie że granatowego koloru??????????????


Ale pachnie mi tu szarlotką w domku, wow smile!

Raja, czy ja dobrze rozumiem, że Ty najpierw szarlotkę zjadłaś, a potem koleżanki pospraszałaś? No jest to metoda wink big_smile.

Cha....cha...... no przecież ja widziałam, że te herbatki są trefne........ale nie chciałam WAM psuć przyjemności......dlatego do picia wybrałam wodę z cytryną.........

MIGUSIA  hihihii.........koleżanki same przyszły.......a szarlotki najzwyczajniej w świecie brakło..........jakieś zakalce to długo leżą.......a ta nie poleży.

Raju, Raju, no kompletnie się z a k a p u ć k a ł a ś yikes, bo tylko ta wypowiedź jest moja:
"Ale,....ale.....zaraz.....czy ja dobrze widzę, że ta herbatka imbirowa jest prawie że granatowego koloru??????????????.

A ta wypowiedź jest Migi:
"Ale pachnie mi tu szarlotką w domku, wow smile!
Raja, czy ja dobrze rozumiem, że Ty najpierw szarlotkę zjadłaś, a potem koleżanki pospraszałaś? No jest to metoda wink big_smile."

Dlatego tak sobie myślę, czy ta Twoja herbatka nie była przypadkiem zakrapiana.....cytrynówką???? tongue

1 547

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Błądzę samotnie po marudkowie,
gdzież te kobitki, kto mi odpowie?
Raja o Soczi żyje wspomnieniami,
Iskra uwija się między garami,
bo gdy w jej progi zawitała teściowa,
chce wypaść jako ta żona wzorowa.

Miga na łączce się schowała
wśród niezapominajek, co jej Raja dała.
Anhedonia sentencje mądre napisała,
miłego weekendu pożyczyła i już się nie zjawiła.

A Wercia, no, gdzież ona jest,
czy ktoś ją widział gdzieś.....
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie....
niechaj zaraz powiadomi mnie.

Strzałka, wpada i o zdrowiu napomyka,
że już jest lepiej i do pracy chce zmykać.
Chociaż my jej serdecznie odradzamy,
cóż....raczej po próżnicy gadamy.

Niunia, Luc, Halszka i Nemenys,
rzadko cosik w marudkowie bywają,
chociaż drzwi otwarte zawsze zastają......

To i ja się zbieram i....cześć
nie będę dzisiaj już więcej  nic pleść.  big_smile

Acha, tylko życzenia pogodnego weekendu dla wszystkich marudek.
Bywajcie. smile

1 548

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudki wieczorkiem smile

wow , jakie długaśne posty, pracowite jesteście big_smile

Obejrzałam otwarcie Igrzysk, trochę napchane wszystkiego, nieraz niezrozumiałe coś, no ale kolorowo to było big_smile, i nie nudziłam się oglądając big_smile

Pamiętam jakieś otwarcie, (nie pamiętam jakie), co lazły przez cały dzień takie ogroooomne maszkary, nuuuuuuuda, a komentatorzy już nie wiedzieli czym czas wypełnić big_smile

Poszłyście już spać?

1 549

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, ale piękną rymowankę strzeliłaś big_smile no, a ja już jestem smile
List gończy można anulować big_smile

A niektóre to się umawiają i nie przychodzą na spotkanie, ale palcem nie będę wytykać big_smile A może pomylił się wieczór z popołudniem?

1 550

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 551 Ostatnio edytowany przez iskra27 (2014-02-08 10:44:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie kochane no no zyworodko nasza poetko dziekuje ci za wplatanie mojej osoby w rymy big_smile

Tesciowa byla zadowolona bawila sie z wnuczka pochwalila moj obiad....zwykly gulasz tongue....wypila kawke ciasteczka pojadla i pojechala..:)....od rana miala biegunke wiec dalismy jej stoperan.....bo dzis na karnawal gdzies jedzie sie zabawic big_smile....
Mam samotna tesciowa ale rozrywkowa hahha......

Werciu witaj smile

1 552

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę CZEŚĆ MARUDY!!
Niunia, Luc, Halszka i Nemenys,
rzadko cosik w marudkowie bywają,
chociaż drzwi otwarte zawsze zastają......

Zastają drzwi otwarte, zastają... hihi Ale Halszka na przykład jest kontuzjowana... I to jaaak! Ma niesprawną prawą rękę.. big_smile   Właściwie od łokcia po palce, było podejrzenie  pęknięcia albo złamania. Mówi się trudno, ale kłopot z łapką ma ogromny...Na izbie przyjęć w szpitalu zaserwowano jej zastrzyk przeciwbólowy,  bo zbicie wyglądało paskudnie... Teraz opuchlizna już zeszła. Zostały kolorki jakby nosiła jedną rękawiczkę... hihi
Marudki Boli łapka w dalszym ciągu, oj boli.  A na twarzy ten cały ból znajduje swoje odbicie... Ale mam nadzieję, że za tydzień będzie już po kłopocie. Teraz robię właściwie tylko to co muszę zrobić...  Pozdrawiam wszystkie Marudy

1 553

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Halszka napisał/a:

Ale Halszka na przykład jest kontuzjowana... I to jaaak! Ma niesprawną prawą rękę.. big_smile   Właściwie od łokcia po palce, było podejrzenie  pęknięcia albo złamania. Mówi się trudno, ale kłopot z łapką ma ogromny...Na izbie przyjęć w szpitalu zaserwowano jej zastrzyk przeciwbólowy,  bo zbicie wyglądało paskudnie... Teraz opuchlizna już zeszła. Zostały kolorki jakby nosiła jedną rękawiczkę...

Oooooooooooooo, mówisz o sobie w trzeciej osobie big_smile jak królowa jaka....:D

1 554

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile i do zobaczenia wieczorkiem smile

1 555

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Marudki
Przeczytałam wszyściutko.......dokładnie.......co Żyworódkę zbulwersowało - mnie by też poniosło!
przez tydzień "wnuczęta" będą? - no to pewnie przez ten czas będziesz bardzo zajęta i  w Azylu Cię nie ujrzę.......a szkoda, bo ostatnio się rozmijamy big_smile
wyczytałam, że piszesz pościki wczesnym  rankiem między łazienką a kuchnią....... jesteś spryciula z dużą podzielnością uwagi........jak ja włączę komputer.......to już zupełnie tracę umiar..........nie spocznę dopóki wszystkiego nie napiszę..........
a.......że się "zakapućkałam" na amen z herbatkami i szarlotką...........taaakkkk.......sama nie wiem jak ja to zrobiłam......hihihihi..... i wcale herbatki nie zakrapiałam cytrynówką..........jeśli już....to zakrapiam czym innym - ale tylko wtedy kiedy jestem przeziębiona.
Jeszcze rymowankę cudną napisałaś big_smile
Wercię i Halszkę nią przywołałaś big_smile.

Dla kontuzjowanej Halszki życzę szybkiego ustąpienia bólów i kolorków.

Iskierko biegunka teściowej podczas wizytacji???? - podejrzanie sprawa wygląda........poszperaj w pamięci.....co tam do gulaszu dokładałaś big_smile.

Wczorajsze otwarcie Igrzysk w Soczi obejrzałam całościowo.......piękne widowisko z elementami historii Rosji. Szkoda, że nie było szerszego komentarza do poszczególnych obrazów.

Zostawiam Wszystkim Marudkom moc pozdrowień big_smile zajrzę wieczorkiem......a teraz oddalam się wyłożyć na blachę szarlotkę - do upieczenia..............chyba, że ktoś jest aktualnie w Marudowie i ma ochotę na gadanie, to pieczenie może poczekać.

1 556

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

nie ma nikogo chętnego do marudzenia w moim towarzystwie.........a więc znikam big_smile.

1 557

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Halszko--powrotu do zdrowia zycze smile..moja mama tez sobie nie stukla ale zlamala 2 rece 3 lata temu....wiec domyslam sie jak cie boli....

Werciu wpadasz i wypadasz hihi buziak...:)*

Oj Raju wiedzialam ze tak napiszesz...moj gulasz byl dobry tylko tesciowa chora od kilku dni skarzyla sie na te dolegliwosc przez tel....juz jej organizm nie funkcjonuje tak jak powinien....jak tam twoja szarlotka mniam smaka mi narobilas...

Co do igrzysk to nie ogladalam...jak bedzie lyzwiarstwo figurowe to bede patrzec reszty dyscyplin nie lubie no oprocz skokow...:P

1 558

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorkiem smile

Iskierko, ano wpadam i wypadam, bo jak wpadam to nikogo nie ma, a ja wolę jak ktoś jest, a że nikogo nie ma, więc znowu wypadam big_smile


Hihihihi Dobranoc big_smile:D:D

Pozdrawiam serdecznie i dobranocnie smile

1 559

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorową porą  big_smile
Wercia wpadła........i .....wypadła...........







iskra27 napisał/a:

Oj Raju wiedzialam ze tak napiszesz...moj gulasz byl dobry tylko tesciowa chora od kilku dni skarzyla sie na te dolegliwosc przez tel....

Iskierko ......widzisz, jaka jestem przewidywalna big_smile..........rozgryzłaś mnie big_smile

1 560

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Uprzejmie proszę  o usprawiedliwienie  mojej nieobecności
Wsród marudzącej jakże milo społeczności
Wszak serce nie sługa
Wyliczanka   niegomagań byłaby zbyt długa
Więc pozwólcie że powiem krótko
Spijcie zdrowo
I śnijcie marudki  kolorowo

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Posty [ 1 496 do 1 560 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 22 23 24 25 26 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026