netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 161 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 431 do 1 495 z 10 608 ]

1 431

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Wercia napisał/a:
miga napisał/a:

A chciałam jeszcze napisać, jak bardzo mnie fascynuje Leonardo da Vinci, że taki mądry itp...Ale tu się przecież ważniejsze historie toczą.

...mądry? a myślałam że malował ...:D

Malował, ale to już nie mógł być mądry lol?
Geniuszem był smile.

Ja też znam pewnego Geniu(sz)sia, ale mądry nie jest big_smile

1 432

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:
miga napisał/a:
Wercia napisał/a:

...mądry? a myślałam że malował ...:D

Malował, ale to już nie mógł być mądry lol?
Geniuszem był smile.

Ja też znam pewnego Geniu(sz)sia, ale mądry nie jest big_smile

Znaczy się: maluje? big_smile

1 433

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Wercia napisał/a:
miga napisał/a:

Malował, ale to już nie mógł być mądry lol?
Geniuszem był smile.

Ja też znam pewnego Geniu(sz)sia, ale mądry nie jest big_smile

Znaczy się: maluje? big_smile

No, nie.....uprzedziłaś mnie..... mad

1 434

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Strzała jak psychika? Lepiej?

1 435

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:
Wercia napisał/a:

Ja też znam pewnego Geniu(sz)sia, ale mądry nie jest big_smile

Znaczy się: maluje? big_smile

No, nie.....uprzedziłaś mnie..... mad

he, he, he - złośliwiec ze mnie wink

1 436

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, nie wydaje Ci się, że wątek o Trynkiewiczu to jakaś prowokacja? Może jakaś studenka sobie badanie robi?

1 437

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Spotyka się dwóch kolegów.
Jeden z nich chwali się, że dostał pracę za stróża.
No, a ty? - pyta tego drugiego
- Eee tam, wykładam na Uniwersytecie.....
- No, coś Ty....ale szycha z ciebie...
- kafelki....- dopowiada kolega.

....................................

Miga, pewnie, że to może być prowokacja, może być sondaż opinii publicznej w tym temacie.
Jednakże jak weszłam na wiadomości wp.pl, to powiem Ci, że też były podobne głosy.
MASAKRA!!!

1 438

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Spotyka się dwóch kolegów.
Jeden z nich chwali się, że dostał pracę za stróża.
No, a ty? - pyta tego drugiego
- Eee tam, wykładam na Uniwersytecie.....
- No, coś Ty....ale szycha z ciebie...
- kafelki....- dopowiada kolega.

....................................

Miga, pewnie, że to może być prowokacja, może być sondaż opinii publicznej w tym temacie.
Jednakże jak weszłam na wiadomości wp.pl, to powiem Ci, że też były podobne głosy.
MASAKRA!!!

Tak się zastanawiam i myślę, że gdyby to była prowokacja, to ona czytałaby to wszystko, a widać, że nie czyta. To jest chyba na poważnie yikes.
.......................

Co jest najgorsze dla nietoperza podczas snu?
- Biegunka. lol

1 439 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-01-29 20:47:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja zauważyłam takie zjawisko, że jak założyciel wątku pisze od rzeczy, dawkuje wypowiedzi, nie odpowiada na pytania albo wymijająco, lub tak jak ta userka nie czyta poszczególnych wypowiedzi, to wówczas wątek, że tak powiem nawet bardziej 'żyje'. Rozwija się własnym ŻYCIEM.
Bo chyba o to tak właściwie chodzi, żeby dać się ludziom wypowiedzieć.
Tak myślę.

........................................

Zmarł dyrektor Szpitala psychiatrycznego.
Na pogrzeb wysłano delegację dwóch chorych.
Gdy wrócili, to pozostali zasypali ich  pytaniami:
- No jak było, mówcie, jak tam było....
- Eeeee kijowo, bo jak grali, to tylko myśmy tańczyli.... sad

1 440

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Ja zauważyłam takie zjawisko, że jak założyciel wątku pisze od rzeczy, dawkuje wypowiedzi, nie odpowiada na pytania albo wymijająco, lub tak jak ta userka nie czyta poszczególnych wypowiedzi, to wówczas wątek, że tak powiem 'żyje'. Rozwija się własnym ŻYCIEM.
Bo chyba o to tak właściwie chodzi, żeby dać się ludziom wypowiedzieć.
Tak myślę.

Czyli prowokacja- sondaż.

1 441

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobrywieczorek Zimno?  Na rozrzewkę przytargałam butlę naszej kminkóweczki... I jeszcze jedno, pije ten kto chce! big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przepis jest taki:
KMINKÓWKA
? litra spirytusu;
? litra wody przegotowanej;
2 dkg kminku;
4 duże łyżki miodu
Wszystko mieszamy i odstawiamy na 10 dni codziennie mieszając? Potem w lejkach umieszczamy waciki , lejki kładziemy do butelek i filtrujemy. Po kropelce ciecz przez waciki spływa do butelek. Co jakiś czas napełniamy lejki. Trwa długo, ale kolorek jest piękny...

Tego czy spirytus można zastąpić wódką, nie wiem. Pewnie tak, ale sądzę, że wtedy proporcje byłyby zupełnie inne. Mozna spróbować...
Pieczecie pijaka albo alkoholika jak niektórzy zwą to ciasto? Dodaje się do niego wódki... Kiedyś moja teściowa się pomyliła i na połowę wlała zamiast wódki spirytusu. A on wsiąkał i wsiąkał w to ciasto jakby wcale nie było polewane... hihi Po upieczeniu wyszedł z tego ciast "prawdziwy pijak". Ta część ze spirytusem była mocniejsza od kielonka wódki... hihi

A odnośnie  Trynkiewicza... Tego co zrobił niczym nie można wytłumaaczyć. Moim zdaniem to jest  zboczenie zwane przez niektórych chorobą i karę powinien ponieść odpowiednią do czynu... A wątek wątkiem, nie obchodzi mnie  czy to sondaż, czy może cośkolwiek innego, przeraża mnie zaś fakt, że są ludzie, którzy bronią takich bandytów i mają odwagę ich nazywać wrażliwymi...

1 442

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wrocilam z zebrania i jestem zdziwiona moj syn ma z angielskiego celujacy a z religii dobry big_smile...pierwsza klasa podstawowki to dopiero poczatek...dowiedzialam sie ze w trzeciej klasie jada do szklarskiej poreby na 3 dni...chyba....koszt 500zl yikes
Mam dopiero jedne dziecko w szkole a jeszcze 2 w domu.....

Nie piszcie o Trynkiewiczu bo mnie biala febra zzera jak slysze o nim w mediach yikes.....na szubienice z nim....a nie cackaja sie z nim jak z jajkiem byle tylko odwrocic uwage ludzi od spraw kraju....

Werciu wiem ze nie trzeba skuwac scian przy regipsach tylko mialam na mysli to ze jest tez na scianach  grzyb i trzeba go skuc...

Pozdrawiam kochane smile

1 443

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześc Marudki smile
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i wszystkie dobra słowa.
Oczywiście, że po Waszych wpisach od razu mi lepiej.
I wciąż próbuję czarowac smile i mam nadzieję, że w końcu wszystko przejdzie, bo przecież musi.
Może czasem za dużo histeryzuję i jestem strasznie niecierpliwa, bo za dużo bym chciała , a tutaj nie zawsze tak się da.

Na chwilę obecną nie boli ani ręka, ani noga, a te bóle były najgorsze, bo rwące. Pozostał tylko ból szyji, taki jakby mnie coś z tyłu uciskało i blokowało, że nie mogę się odwracac. Ciężko jest leżec, już śpię bez poduszki.
Dostałam nowe leki przeciwzapalne, rozluzniające mięśni i wit. D3 do kwietnia.
Jutro dopiero mam wizytę u ortopedy o 17.50 i wszystkiego się dowiem co dalej, co robic, jak cwiczyc itd. Możliwe, że będzie rezonans.
Rehabilitację zakończyłam we wtorek i mam nadzieję, że bóle już się wyciszą i nie będą wracały.
I mimo wszystko mam nadzieję, że w pon pójdę do pracy. Będę się oszczędzac. Przysięgam.
Zresztą, jak się zawezmę to mi wszystko przejdzie i kropka.
Może oszukam samą siebie, nie wiem.

Pozdrowionka i miłych snów dla Wasz wszystkich, również dla Krysty smile

1 444

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hop hop Marudki nie widac Was yikes...kurcze zimno na tym dworzu do tego mam takiego nerwa ze nie wiem ....:(
Zamowilam kojec dla malej na jednym z tych slynnych portali i skurczybyk sie nie chce rozlozyc 3 boki nie chca zaskoczyc sad
Wszystko zgodnie z instrukcja i nic zero....ah szkoda pisac dobrze ze chociaz ja marudze....

1 445

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry wszyściutkim PANIOM

melduję, że żyję .......ale CO TO ZA ŻYCIE!!!!! ciągle zmagam się z tą wstrętną zimą.........chodząc.....jeżdżąc.......machając szuflą śniegową.........taszcząc zakupy.......i wiele....wiele......innych prozaicznych czynności. CELSJUSZ - u mnie nie odpuszcza........ciągle wskazuje dwucyfrowy mrozisko, już się nawet zastanawiam czy przypadkiem termometr nie jest zepsuty.......... a do tego wszystko wieje jakby się ze sto diabłów z łańcucha zerwało.........śniegu! po kolana! - jak którejś brak śniegu - to może sobie go zabrać.
Nie powiem.......bo przyjemne chwile też są.........moim kumpelkom bardzo się w domu nudzi i mnie nawiedzają......
Po dość długiej przerwie nie zdążyłam prześledzić wszystkich Waszych wpisów..........widzę tylko ostatni Iskierki i nocny Strzałki.
OJJJJJJJ Strzałko - tak szybko poprawa nie nastąpi, wyrabiaj sobie cierpliwość i stosuj do zaleceń lekarzy, bo na pewno jest jakaś konkretna koncepcja leczenia.
STRZAŁKO - ale z pójściem do pracy, to grubo przeginasz.........jeśli się uprzesz, to wiadomo, nikt Cię nie przekona, ale w tym przypadku działasz na swoją niekorzyść.........chyba, że pracodawca przesunie Cię na odpowiednie stanowisko. Przy takich rozlicznych schorzeniach kręgosłupa powinnaś wykorzystać maksimum zwolnienia lekarskiego a później koniecznie sanatorium.
                                                                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

STRZAŁKO - ja też z Tobą czaruję - aby nic Ci nie dolegało.


Iskierka z tego co piszesz - trafiłaś na bubla.

DZIEWCZYNY big_smile pomimo wszystko......i na przekór wszystkiemu.........ŚMIEJMY  SIĘ big_smile big_smile    UŚMIECHAJMY big_smile big_smile.

                                               Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 446

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

No, no, no Anhedonio, toż Ty PANI na WŁOŚCIACH.  big_smile
Znaczy się DZIEDZICZKA.
I Ty chcesz do bloków!
A ja chcę mieć swój domek, z ogródkiem, w pobliżu lasku, wody.
Ale,....z centralnym ogrzewaniem i z podgrzewanym chodnikiem.  big_smile

Zacytowałam wypowiedź Żyworódki z tego względu, że swoimi słowami - wypowiedziała MOJE MARZENIA........domek z ogródkiem......ogródek mógłby mieć tylko kilka metrów......tak, żeby się leżak zmieścił......albo jakaś huśtawcynka.
C.O i podgrzewany chodnik - odpuszczam........bo do tego domku, wybierałabym się tylko latem i mogłabym chodzić nawet po rosie.
Zimą - to już trochę gorzej zajmować się samej zaopatrzeniem w opał.......piecem itp.......konieczny byłby mi jakiś kawałek chłopa - do tych wszystkich prac.

1 447 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-30 19:15:35)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Rajeczko, dobrze, że jesteś smile. Najgorszy jest ten wiatr. Gdyby nie wiało, dałoby sie wytrzymać, przynajmniej tu u mnie. Jak pomyslę, jak się zmagasz...i nie tylko Ty, inne panie też, to aż mi głupio, bo mi się teraz poprawiło, największe kłopoty zostały w tyle- w sumie... dobrze mi jakoś ostatnio. Zdrówko mi wraca, choć powoli. Czasem je łyczkiem kminkóweczki wesprę wink...i czego tu więcej chcieć?
A domek? Czy nie byłby odpowiedni taki domek na działeczkach pracowniczych? Wokół tylko trawka- koszenie nie jest bardzo ciężkie i trudne, dałabyś radę.

Iskierko marudź, marudź, bo w ciągu dnia zastój z marudzeniem. Azyl na Twoich barkach. Co z kojcem? Działa już? My na nasz zakup juz tydzień czekamy -podobno śnieg drogi zasypał, tak nam wytłumaczono.

Strzała, ja też jestem niecierpliwa, to chyba niedobra cecha. Wątpie, czy jak sie zaweźmiesz, to wszystko przejdzie, czy oszukasz siebie? Ileś lat temu też myślałam, że tak można- u mnie się nie sprawdziło. Jak coś trzeba wyleczyć, to trzeba wyleczyć do końca i potem juz zawsze uważać- to tak z moich doświadczeń smile. Zdrówka smile.

A co nam tam Halszka napisała?
Nie piekłam nigdy pijaka, choć to popularne ciasto. Jakoś mi się upiekło big_smile. Muszę kiedyś zrobić. Jako też już teściowa wezmę przykład z Twojej teściowej- pijak, to pijak wink.

1 448 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-30 19:36:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dla chętnych do poczytania:


Leonardo był również naukowcem i wynalazcą ? i to wynalazcą niezwykle płodnym.

Jest rzeczą niewiadomą, ile planów wynalazków udało mu się zrealizować, ponieważ niewiele z jego twórczości przetrwało do naszych czasów. Trudno określić na ile możliwe było zrealizowanie jego projektów urządzeń na ówczesnym poziomie techniki. Szkice konstrukcyjne były sporządzone tak dokładnie, że bez problemów możne je dziś odtworzyć w postaci modeli. Leonardo opisywał niezwykle szczegółowo swoje pomysły i spostrzeżenia, a jego notatki stanowią nie mniej fascynującą lekturę niż same wynalazki.

Oto niektóre z nich:
-czołg - zaprojektowany w 1484 r. w formie opancerzonego wozu bojowego z przekładnią, który miotał małymi kamieniami
-rozsuwana drabina
-dźwignia zmiany biegów w przekładni
-higrometr - miał służyć do pomiaru wilgotności powietrza
-udoskonalona i samopowtarzalna katapulta
-automatyczne krosno tkackie
-łożysko kulkowe
-łódź podwodna
-machiny latające: naprawdę działały
-lotnia - projekt powstał w latach 1478-1480 Skrzydła były rozpięte na siatkowym szkielecie. Ogon był rozpostarty wachlarzowo jak u ptaka. Leonardo przedstawił także mechanizm poruszający skrzydłami za pomocą uchwytu, którym operuje pilot. Rysunek projektu został niedawno zrealizowany przez brytyjskie towarzystwo sportów lotniczych. Próba lotu została pomyślnie przeprowadzona przez światową mistrzynię lotniarstwa, Judy Leden.
-spadochron - lotnik miał się go trzymać za pomocą rąk. Projekt został pomyślnie przetestowany 26. czerwca 2000 r. przez brytyjskiego skoczka spadochronowego, Adriana Nicholasa. Nicholas zgodnie z wskazówkami wynalazcy przypiął 187-funtowy spadochron w kształcie piramidy, wykonany z sosnowego drewna. Jednakże zamiast bawełnianego użył lnianego płótna. Ważąca 90 kg czasza była 40 razy większa od obecnie używanych. Skoczył z pokładu balonu z wysokości 10 000 stóp.
-szybowiec - posiadał poziomy żagiel. Możliwe, iż Leonardo byłby w stanie zbudować szybowiec w formie nowoczesnej lotni, gdyby w miejsce drewna, tkaniny i skóry zastosował dzisiejsze lekkie materiały konstrukcyjne.
-śmigłowiec - przy tym pomyśle stwierdził, że jeśli machina zostanie wykonana w kształcie śruby i nada się jej szybkie obroty, śruba zacznie działać w powietrzu niczym skrzydła i unosić się na duże wysokości. Jednakże pojawiły się utrudnienia. By utrzymać w powietrzu ciężar maszyny i lotnika niezbędnym stało się wprowadzenie ogromnych rozpiętości
-młyn
-most pontonowy
-nożyce
-płetwy
-rurka do oddychania pod wodą - tzw. fajka
-samochód - był napędzany mechanizmem sprężynowym
-soczewki kontaktowe
-teleskop - Istnieje przypuszczenie, iż zrealizował ten projekt
-urządzenie fotometryczne do pomiaru intensywności światła - podobne urządzenie 300 lat później wymyślił Benjamin Rumford. Wyprzedzał epokę o 300 lat
-urządzenie, umożliwiające spuszczanie dużych obrazów do zapadni w podłodze
-winda napędzana kołem archimedesa



A zył w latach 1452-1519

1 449

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Migusiu
dobrze, że się pojawiłaś, bo już myślałam, że całą stronę przyjdzie mi opanować swoimi wypracowaniami big_smile.
,
Wszyściutko przeczytałam,
pod wielkim wrażeniem zostałam big_smile
Co się tutaj działo! oj działo się !

MIGA z ŻYWORÓDKĄ - pięknie rymowała....
a WERCIA -NAGA !
po podwórzu, w śniegu ! - za kasą ganiała....
dobrze, że ją dopadła (kasę)
i na zdrowiu nie zapadła.
NEMEZYSKA big_smile - o Marudkach sobie przypomniała
i pięknie wszystkich powitała big_smile
KRYSTA zawitała big_smile
szkoda, że dłużej nie została.
STRZAŁKA się zdenerwowała,
bo nie wszystko od razu wykurowała......bubuuu
a......HALSZKA - przepisem na kminkówkę
Marudki obdarowała big_smile
ISKRA?.......ojojojooo......"biała febra Ją zeżarła"!!!!!!
ANHEDONIA - na krótko zawitała.......
z netem........i z zimą się zmagała.

ANHEDONIO, JA TEŻ ZIMY NIENAWIDZĘ........OJJJJ.....NIENAWIDZĘ.

A.....Ja??????......ostatnie dni podsumowuję big_smile
i.......aplauzu.......oczekuję big_smile.

1 450

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga
widzę, że jesteś pod wielkim wrażeniem Leonarda da Vinci........faktycznie GENIUSZ!
Pewnie jesteś w trakcie czytania książki o TYM WIELKIM CZŁOWIEKU.........co czytasz?
a czytałaś Kod Leonarda i Tajemnicę Kodu? - nie są to biografie i swego czasu wywoływały duże emocje ......ale ciekawe, warto poznać.

1 451

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Witaj Rajeczko, dobrze, że jesteś smile. Najgorszy jest ten wiatr. Gdyby nie wiało, dałoby sie wytrzymać, przynajmniej tu u mnie. Jak pomyslę, jak się zmagasz...i nie tylko Ty, inne panie też, to aż mi głupio, bo mi się teraz poprawiło, największe kłopoty zostały w tyle- w sumie... dobrze mi jakoś ostatnio. Zdrówko mi wraca, choć powoli. Czasem je łyczkiem kminkóweczki wesprę wink...i czego tu więcej chcieć?
A domek? Czy nie byłby odpowiedni taki domek na działeczkach pracowniczych? Wokół tylko trawka- koszenie nie jest bardzo ciężkie i trudne, dałabyś radę.

Miga ten wiatr jest przeokropny.......i już drugi tydzień wieje.....a dziś bardzo! teraz ponownie sypie i wieje. Co chwilę słyszę w tv że idzie zmiana pogody.......ale ta zmiana jest na gorsze.
MIGUSIA - a czemu Ci głupio? - poprawiło się Tobie - to tylko się cieszyć.........ja też się cieszę razem z Tobą, bo rozmawiać z ludźmi szczęśliwymi - to tak, jak gdyby to szczęście i do mnie promieniowało.
A działeczka pracownicza? - miałam takie zapędy, ale żadna wystawiona do sprzedaży,  nie spełniała moich oczekiwań......nawet tych minimalistycznych........a karczować jakieś drzewa i budować......to nie na moje siły. Z koszeniem trawki nie miałabym problemu

miga napisał/a:

A co nam tam Halszka napisała?
Nie piekłam nigdy pijaka, choć to popularne ciasto. Jakoś mi się upiekło big_smile. Muszę kiedyś zrobić. Jako też już teściowa wezmę przykład z Twojej teściowej- pijak, to pijak wink.

MIGA - noooooo.....masz TY rację........co nam tutaj HALSZKA chciała powiedzieć?
HALSIU.........no to piekłaś tego pijaka? czy masz dopiero zamiar jako teściowa?
Pijak, to pijak.......może lepiej zostawić go w spokoju. big_smile

1 452

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Aplauz dla Rai? Należy się! BRAWO! BRAWO! BRAWO!!!!!!..... smile
O Leonardzie przypomniał mi niedawno telewizor big_smile, dlatego napisałam. Podejrzewano go nawet o "namalowanie" Całunu Turyńskiego, bo jak wiadomo, nie ma odpowiedzi , jak powstał i kiedy. Książek, które wymieniłaś nie przeczytałam, choć nawet kupowałam jedną z nich. Nawet nie wiem teraz tak na szybko dlaczego. Może tak: nie chcę poznać zawartej w nich wiedzy. Ja mało czytam. A teraz czytam: Kaku Michio "Fizyka rzeczy niemożliwych"- przystępna książka, ale i tak powolutku sobie czytam.

Szkoda, że nie było działeczki dla Ciebie, bo spełniłoby sie marzenie o "huśtawcynce" smile.

A to, że mi głupio, to odwołuję smile.

1 453

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusiu Wielkie dzięki za Brawa........czuję się  d o c e n i o n a   big_smile big_smile big_smile big_smile

dobrze, że odwołałaś swoje wcześniejsze powiedzenie..........nooooo....i najlepiej, aby Ci nigdy nic takiego nie zaświtało w głowie -  w przyszłości.

1 454

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Prosze bardzo smile.
Jak jest za dobrze, to powiem Ci, że zaczynam się  bać...Chciałoby się, żeby tak zawsze było smile. A rana pooperacyjna dzisiaj mnie coś bardziej boli- może to chwilowe? Dobranoc już mówię smile.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 455

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

DOBREJ  NOCKI  MIGA

rana pooperacyjna Cię boli........może to tak musi być, ale lepiej wybierz się z tym na kontrolę - bez zwlekania.


D O B R E J   N O C K I  dla wszystkich

                               Obrazek dodany przez użytkowniczkę

z takim optymistycznym akcentem udaję się w kierunku kanapy...........do czytania big_smile.

1 456 Ostatnio edytowany przez strzała (2014-01-30 22:22:11)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Aż mi głupio tu wchodzic i przerywac Wam miłe rozmowy, bo ile można marudzic.
Ale chwilę tylko napiszę, bo byłam dzisiaj u ortopedy.
Niestety nic mi nie pomoże, kompletnie.
Stwierdził, że są to bóle przeciążeniowe i JEDYNYM wyjściem jest zmiana pracy.
Mam zestawy cwiczeń, dalej leki, aby pozbyc się bólu. Mimo to powrót do mojej pracy wiąże się z wysokim prawdopodobieństwem, że bóle znowu wrócą.
Dla mnie to chyba jak wyrok, bo niby co ja mam teraz robic? Co mam zrobic ze sobą?
Siedzę i nie wierzę, w mojej głowie to się nie mieści. To mi popsuje wszystko!
Bo niby jak. Chcesz życ jak człowiek, pracowac, a tu nagle .....Często mówiłam i chciałam dac z siebie wszystko i dałam i teraz co?
Mam czas do jutra z myśleniem, bo muszę wrócic znowu do mojej doktor i podjąc decyzję, czy dalej zwolnienie  lekarskie, czy... nie wiem?

1 457

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.
Kawki nie stawiam, bo jeszcze nie piję. Tylko herbatkę na razie. Jakby ktoś chciał, to proszę sobie nalać:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzisiaj siedzę cały dzień w domu sad. Raja, jak ja bym chciała tak: na kanapę i czytać, ale jestem zniechęcona, bo czytać owszem mogę, ale moje myśli uciekają i nie wiem, co czytam. Muszę mieć taką książkę, która mnie naprawdę baaaaaaardzo interesuje. Powieści nie lubię...No dobra, już nie marudzę smile.
Strzała, Tobie głupio marudzić, mi tu wczoraj głupio było, że mi za dobrze, aż mnie Raja naprostowała- żadnych "głupio" smile. Ale dylemat masz, tylko współczuć. Albo praca albo zdrowie. Ja będę trzymać kciuki, żebyś znalazła lekką pracę. Jak teraz wrócisz do tej, to wiesz, co będzie? Z kolei bez pracy, to i pieniędzy mniej, no i lekko psychicznie też nie jest.

1 458

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No  przeczytalam wasze pogaduszki Raja brawo za rymowany wierszyk niezle ci poszlo...:)....miga dziekuje za herbatke zc ytryna jest najlepsza.... u mnie tez zimno wieje ale tylko jest -6...Ferie zimowe sie zaczely...:D nareszcie nie bede wstawala tak wczesnie przez bite 2 tygodnie !!! Super smile.....Raju kojec z ledwoscia spakowalam nie chcial  nawet sie zlozyc...dostane inny mam nadzieje ze bedzie z nim wszystko ok

Ta bezcenna cisza po obiedzie smile mala spi...

1 459

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
iskra27 napisał/a:

No  przeczytalam wasze pogaduszki Raja brawo za rymowany wierszyk niezle ci poszlo...:)....miga dziekuje za herbatke zc ytryna jest najlepsza.... u mnie tez zimno wieje ale tylko jest -6...Ferie zimowe sie zaczely...:D nareszcie nie bede wstawala tak wczesnie przez bite 2 tygodnie !!! Super smile.....Raju kojec z ledwoscia spakowalam nie chcial  nawet sie zlozyc...dostane inny mam nadzieje ze bedzie z nim wszystko ok

Ta bezcenna cisza po obiedzie smile mala spi...

Hej Iskra, tu mamy same zdolne poetki smile.


Dzisiaj dzień przytulania, no to się przytulmy lol

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 460

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Miga i Strzałko

Miga herbatkę chętnie wypiję, bo dziś jestem już po 5-ciu wyjściach z domu.......w tym jedno przeznaczyłam na odwalanie śniegu przed garażem........a tu nadal zamiata i zawiewa.........góry śniegu rosną miejscami.

MIGA - faktycznie trzeba STRZAŁKĘ ciut...ciut..... naprostować......ŻADNYCH  GŁUPIO!  Marudzimy sobie do woli i na temat leżący aktualnie na wątrobie. STRZAŁKO - wybór między pracą a zdrowiem, nie powinien nastręczać trudności.......w zasadzie wyboru to tutaj nie ma.........ja tak uważam.

Miga - czytaj, to co lubisz........a jeśli w ogóle nie lubisz czytać, to też się świat od tego nie zawali. Mnie też się czasami zdarza, że myśli uciekają i nie można się skoncentrować, ale wtedy - nie czytam.
Lubię czytać, chyba za mało jest powiedziane - lubię - należę do moli książkowych. W zasadzie czytam wszystko z pominięciem typowych romansów. Trudno jest mi się rozstawać z bohaterami książkowymi. Po skończeniu jednej, muszę odczekać kilka dni - aby "przetrawić". To nie jest tak, że w powieściach jest sama fikcja........ w każdej autor/ka/ zostawia cząstkę siebie.......swoich doświadczeń........przeżyć osobistych oraz osób bliższych i dalszych. Lubię poznawać warunki, w jakich przyszło żyć ludziom, ich zwyczaje i obyczaje......itd........STOP!!!! bo bardzo zaczynam się nakręcać big_smile.

Iskierko a co tam z Tobą się dzieje? Nadal znęcasz się nad złożeniem kojca dla MALUTKIEJ ?

Zostawiam świeżo naparzoną herbatkę, bo pewnie zaraz zaczną dziewczyny zaglądać........mocno zmarznięte..... big_smile



                         Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 461

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

W międzyczasie zjawiła się ISKIERKA .......noooo....miałaś nosa kiedy zajrzeć........herbatka paruje, a cytrynka?.......w domyśle!

Miga dziś Dzień Przytulania?........no to sobie zaraz znajdę przytulankę, bo do tych kaktusów jednak się boję przytulić.........kto kolce będzie wyciągał???????

1 462 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-31 17:01:02)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Dzień dobry Miga i Strzałko

Miga herbatkę chętnie wypiję, bo dziś jestem już po 5-ciu wyjściach z domu.......w tym jedno przeznaczyłam na odwalanie śniegu przed garażem........a tu nadal zamiata i zawiewa.........góry śniegu rosną miejscami.

MIGA - faktycznie trzeba STRZAŁKĘ ciut...ciut..... naprostować......ŻADNYCH  GŁUPIO!  Marudzimy sobie do woli i na temat leżący aktualnie na wątrobie. STRZAŁKO - wybór między pracą a zdrowiem, nie powinien nastręczać trudności.......w zasadzie wyboru to tutaj nie ma.........ja tak uważam.

Miga - czytaj, to co lubisz........a jeśli w ogóle nie lubisz czytać, to też się świat od tego nie zawali. Mnie też się czasami zdarza, że myśli uciekają i nie można się skoncentrować, ale wtedy - nie czytam.
Lubię czytać, chyba za mało jest powiedziane - lubię - należę do moli książkowych. W zasadzie czytam wszystko z pominięciem typowych romansów. Trudno jest mi się rozstawać z bohaterami książkowymi. Po skończeniu jednej, muszę odczekać kilka dni - aby "przetrawić". To nie jest tak, że w powieściach jest sama fikcja........ w każdej autor/ka/ zostawia cząstkę siebie.......swoich doświadczeń........przeżyć osobistych oraz osób bliższych i dalszych. Lubię poznawać warunki, w jakich przyszło żyć ludziom, ich zwyczaje i obyczaje......itd........STOP!!!! bo bardzo zaczynam się nakręcać big_smile.

Iskierko a co tam z Tobą się dzieje? Nadal znęcasz się nad złożeniem kojca dla MALUTKIEJ ?

Zostawiam świeżo naparzoną herbatkę, bo pewnie zaraz zaczną dziewczyny zaglądać........mocno zmarznięte..... big_smile



                         Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Hej Raja.
Boje się, że Strzała pracę wybierze. Trudno też byłoby się dziwić.
A z Iskrą się w drzwiach minęłyście.
Czytam, co lubię i co mnie wciąga- tak własnie robię. Ludzie są przecież różni...i różne rzeczy ich interesują.
Zmykam do kuchni.


Trzeba się przytulić pomiędzy kolcami big_smile.

1 463

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Trzeba się przytulić pomiędzy kolcami big_smile.

Między  k o l c a m i?????........eeee....tammm.......wolę między ramionami.....:D

1 464

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Trzeba się przytulić pomiędzy kolcami big_smile.

Między  k o l c a m i?????........eeee....tammm.......wolę między ramionami.....:D

Da się:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Znajdę Ci później ramionka smile

1 465

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miguś a coś Ty taka kolczasta się zrobiłaś??????????

Oddalam się.......wieczorne obrządki wykonać big_smile big_smile

          Obrazek dodany przez użytkowniczkę


zostawiam przytulanki wraz z kanapą big_smile.

1 466 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-31 20:40:08)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja kolczasta? A gdzie tam? Spodobały mi się kaktuski, które chcą się przytulić. A to dla Ciebie Raju:



Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Ja się już żegnam dzisiaj, a jutro najprawdopodobniej wybywam. Udanego weekendu smile.

1 467

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

dobrej  nocki

1 468

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Przecież  kolce to ramiona  -  nie widzicie  ????

1 469

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorowa pora przytulaski smile.....co ja mialam tu wam napisac....

Raju Miga smile....ja tez kiedys czytalam za mlodu big_smile dopoki dzieci mi sie nie urodzily Czytalam tak wiele pelno tego bylo....mol ksiazkowy to wlasciwe okreslenie smile.....i tak np Pana Tadeusza przeczytalam z 5 razy......Kamienie na szaniec z 10 razy....tworczosc Mickiewicza czytalam juz majac 7 lat nadal bym czytala do tej pory ale przy dzieciach zwyczajnie nie mam czasu....napewno do tego wroce jak podrosna smile

1 470 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-01 10:22:36)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie kobietki big_smile

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

No, no, no Anhedonio, toż Ty PANI na WŁOŚCIACH.  big_smile
Znaczy się DZIEDZICZKA.
I Ty chcesz do bloków!
A ja chcę mieć swój domek, z ogródkiem, w pobliżu lasku, wody.
Ale,....z centralnym ogrzewaniem i z podgrzewanym chodnikiem.  big_smile

Zacytowałam wypowiedź Żyworódki z tego względu, że swoimi słowami - wypowiedziała MOJE MARZENIA........domek z ogródkiem......ogródek mógłby mieć tylko kilka metrów......tak, żeby się leżak zmieścił......albo jakaś huśtawcynka.
C.O i podgrzewany chodnik - odpuszczam........bo do tego domku, wybierałabym się tylko latem i mogłabym chodzić nawet po rosie.
Zimą - to już trochę gorzej zajmować się samej zaopatrzeniem w opał.......piecem itp.......konieczny byłby mi jakiś kawałek chłopa - do tych wszystkich prac.

Paradne... Hi, hi... NA prawdę myślicie, że mieszkając w domu, ktoś ma czas na huśtaweczki? Chyba tylko "na oczach" zaproszonej gawiedzi (gości) wystawiając dumnie pierś... jako to moi sąsiedzi z naprzeciwka czynią wink

Raja napisał/a:

...
A działeczka pracownicza? - miałam takie zapędy, ale żadna wystawiona do sprzedaży,  nie spełniała moich oczekiwań......nawet tych minimalistycznych........a karczować jakieś drzewa i budować......to nie na moje siły. Z koszeniem trawki nie miałabym problemu...

Jak czytam o tych marzeniach... to mi się przypomina: "Uważaj o CO prosisz... bo możesz to dostać" wink
Iskra DOSTAŁA i co? zadowolona? Wcale wink
Do tych "darów" jeszcze służba dołączona być powinna... do palenia w piecach, rąbania drzewna, odśnieżania, oczyszczania rynien, naprawiania i odtykania instalacji, etc. etc. etc. tongue I piszę z to z pełna świadomością - niechby nawet "jak dziedziczka" (państwo, którzy wznieśli moją willę przed wojną, ową służbę posiadali (i małpę w klatce w ogrodzie!). Posiadłość nie takla znowu duża, 5 izb na parterze (w tym 2 wejścia - "honorowe" i kuchenne), oraz 4 na poddaszu, w tym służbówka, wszędzie piece kaflowe, przepiękne. Teraz "domki" jednorodzinne bywają większe!
Ewentualnie duża kasa na płacenie za powyższe usługi big_smile
Wierz mi kochana Raju, że ŁATWIEJ zająć się małą działeczką pracowniczą, bez konieczności "zimowania" niż domem z całokształtem niosących się z tym "spraw do załatwienia" wink Choćby i teraz wszyscy dostali oczipowane pojemniki na śmiecie przy mojej ulicy PRÓCZ mnie! a płacę konsekwentnie i porządnie smile Drobna rzecz "a cieszy" wink

Bardzo dziękujęi Raju za umieszczenie mnie w swym wierszu smile miło mi ogromnie smile
Też jestem molem książkowym wink jedyna "korzyść" z palenia w piecu? Siedzę i książki czytam (jedyny "pretekst" do siedzenia na tyłku) "pilnując pieca" big_smile bo gad niepilnowany potrafi zgasnąć wink
Parafrazując powiedzenie: "Jak sobie (pościelesz) NAPALISZ, tak się... ogrzejesz" big_smile zatem priorytetem jest "towarzyszenie" tamtemu urządzeniu ZAMIAST komputerowi wink Obiecuję, że na wiosnę się to zmieni.
Nie CIEEEEERPIĘ zimy. Od lat mam "2 światy" - inaczej trwam w zimie, inaczej (pełną piersią) żyję w pozostałej części roku... big_smile myślicie, że od takiego rozdwojenia można dostać schizofrenii wink ?

Migo Twe strachy (że nie daj Bóg jest "za dobrze") od razu ukarały bóle...? To szokujące. Faktycznie lekarz nie zawadzi by sprawdzić CO jest na rzeczy. Chyba, że tak psychika Cię przywołuje do porządku.

Strzałko - bardzo współczuję ci, że masz wrażenie iż wydano na cię wyrok. Dopóki on nie brzmi: "wózek inwalidzki" warto chyba JEDNAK poszukać tych jakichś innych rozwiązań? Na spokojnie i bez emocji, powolutku...?
Trzymajcie się bolejący, wszystkiego najlepszego everybody smile
Już w przyszłym miesiącu WIOSNA smile
A Walentynki "o rzut beretem" (już nakupiłam drobiazgów dla mych ukochanych)... ponoć dlatego TO wypada 14 lutego, że wówczas bernikle zaczynają "wracać" z ciepłych krajów do rodzimych stron smile (a propos czytania)
Pozdrawiam. Do następnej okazji smile

1 471

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry kochaniutkie Marudki big_smile

Anhedonio jak miło, że zajrzałaś w wolniejszej chwili od tych wszystkich uciążliwych obowiązków.
Anhedonio......hihihi.....cały czas to nie siedzą "posiadacze" na huśtawkach........ale siedzą duuuużżżooooo......i grilują, a najważniejsze jest to, że mogą siedzieć - kiedy mają na to ochotę i czas.
Prawdą jest, że oprócz "przyjemności" pracy jest w bród i ciągle coś trzeba robić.....naprawiać......poprawiać, montować, kupować........ Trochę wiem na ten temat, bo  moja córka ma domek - taki mały.....140 metrów......ale ciągle coś się dzieje, a ONA tylko grzebie w ogródku..........od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Ale z huśtawki i grilla często korzystają.
Na szczęście z paleniem w c.o. (poza kosztami) nie mają zbyt wiele problemów z uwagi na to, że mają piec nowej generacji - na węgiel groszkowy, który ładuje się raz na 2-3 dni i sam sobie dawkuje, utrzymując stałą temperaturę, do tego ciepłą wodę.
Palenie w piecach kaflowych - to już inna bajka i tutaj przydałaby się "służba". Wyobrażam sobie te piękne piece zapewne z ozdobnych kafli........można się przytulić pleckami i czytać.........ale ile brudnej pracy i dźwigania.
ANHEDONIO big_smile - do wiosny już tylko 1 miesiąc, krótki........schizofrenia tak szybko się nie rozwinie big_smile

Działeczka pracownicza nadal mi chodzi po głowie.........z marzeń nie rezygnuję. big_smile

Pozdrawiam Wszystkich:D i oddalam się do kuchni próbować szarlotkę gorącą big_smile.

1 472

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

HEJ!!!!!!  Marudki! gdzie jesteście?.....sio z  kanap......do marudzenia big_smile

Miga bardzo Ci dziękuję za wczorajsze wieczorne pieski.......ale mają cudne mordeczki. big_smile

Niunia widziałam te ramiona kolczaste big_smile ale boję się takich kolców.....wolę gładkie.....mogą być nawet  twarde big_smile.

Iskierko jesteś wielbicielką twórczości A. Mickiewicza i A. Kamińskiego, a czy Twój najstarszy  synek też podziela te zainteresowania? Wprawdzie były to lektury szkolne, ale nie ma to większego znaczenia.......czytać całość - znaczy coś innego niż czytać streszczenia.

Anhedonio a.....ja......CI dziękuję - za TWOJE dziękuję - odnośnie "wierszyka" czyli rymowanki. Mnie z kolei jest miło, że  zauważyłaś. big_smile

1 473 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-02-01 20:39:41)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziewczęta, trochę pobłądziłam i odbyłam dzisiaj dosyć długą wycieczkę po forum,...ale do Was w końcu trafiłam.  big_smile

A znęcił mnie zapach ciasta, który Raja upiekła....szarlotka, uwielbiam mniam mniam.....

Jak już jestem w temacie ciasta, to poużalam się, że w środę kupiłam ciasto kokosowe - przypomniało mi się, że tu piekłyście.
Było akurat w promocji. Niestety, ale takiego syfu, obrzydlistwa w życiu nie jedliśmy - to był po prostu U L E P.  yikes
Biszkopt nasączony wodą z cukrem w takiej dużej ilości, że papier zaczął przemakać. Tak się wkurzyłam, że w następnym dniu poszłam z tym ciastem z reklamacją.
O dziwo, ekspedientka przyznała mi rację, też trochę kupiła (ja 3/4 kilo). Skierowała mnie do działu obsługi klienta i po chwili doszła potwierdzając, że to ciasto jest obrzydliwe.
Pieniądze mi zwrócono!

Miga, herbatką się nie poczęstuję, bo widzę wokół gwoździki rozsypane,....chyba nawet parę wpadło do dzbanuszka. sad
A ja niestety gwoździ nie trawię.
Na dodatek te kaktusy.....czy, to może jest kaktus teściowej? i teścia?
Eeeee, jakieś nie dla mnie te Twoje prezenty..... hmm

Edit:
Raju ja też, ja też Ci bardzo dziękuję, że uwieczniłaś mnie w wierszyku.
No,.. nie musisz się spieszyć z podziękowaniem, za to że ja Tobie dziękuję......załatwisz to tak, przy okazji...... big_smile

1 474

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

witaj Żyworódko .....już miałam się ewakuować big_smile......ale jeszcze zajrzałam i dobrze uczyniłam big_smile

Ja CI jednak podziękuję od razu - za TWOJE dziękowanie big_smile........a co tam.......zapomnę albo coooo.......albo jeszcze lepiej.......pomyślisz, że przyjmuję (to dziękowanie)......jako coś należnego.

Szarlotka jest pyszna!!!!! ale już nie zaglądam do kuchni.......
Nie tak dawno koleżanka mi dała nowy przepis na ciasto do szarlotki......super!

Ty kupiłaś ciasto nie jadalne.......ja też takie kupiłam, ale kruche ze śliwkami - było bardzo zachwalane. Nie oddawałam, bo kupiłam tylko na spróbowanie, ponadto doszłam do wniosku, że różne osoby mają różne smaki, ja lubię ciasto dobrze upieczone - a ktoś inny może lubić gliniaste.
Chcesz przepis na super ciasto do szarlotki?

1 475

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju
                z niewielu slodkości toleruje szarlotkę mój ślubny  mawiał  "szarlota" co  mnie  irytowalo .Teraz   nie piekę  szarlotki  a "szarlota' niema .
Ot taki  los , takie przeznaczenie .

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 476

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, dziękuję za odpodziękowanie.
Oczywiście, że chcę przepis na szarlotkę.
Co prawda ja ostatnio NIC, ale to NIC nie piekę, ale się nie zarzekam.
W końcu muszę wypróbować ten nowy piekarnik.

Znowu muszę się pożalić, że znowu pokazał się błąd wczytywania, musiałam zamknąć laptopa, zresetować, a jak ponownie go podłączyłam, to byłam z forum  wylogowana.
Mam dzisiaj trochę czasu i chciałam popisać, ale boję się, że to będzie syzyfowa praca.
Dlatego wszystkim pa. smile

1 477

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Niunia ładna ta nazwa "SZARLOTA", szkoda, że nie może się już nią delektować autor nazwy.

Żyworódko koniecznie wypróbuj nowy piekarnik. Na Nowy Rok próbowała swój nowy piekarnik moja koleżanka, właśnie tym przepisem. Okazało się, że z góry ciasto było upieczone, a dołem nie..........wsadzała je ponownie, ale i tak było dobre.

Teraz przepis:

3 szklanki mąki pszennej - nie pełne (2pełne, a trzecia nie)
    1 szklanka mąki ziemniaczanej - też nie pełna
    3 żółtka
    1 szklanka cukru pudru - nie pełna
    masło roślinne
    2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
    cukier waniliowy
    3 łyżki gęstej śmietany

Ciasto wyrobić (pięknie się wyrabia) i na godzinę odłożyć do lodówki.

Jabłka (ja używam jabłek ze słoika z LIDL-a, jest tam cały kilogram)
całe jabłka 1,5 kg pokroić w ósemki - poddusić + 4 łyżki cukru i cynamon (nie koniecznie)
Ciasto na spodzie posypać tartą bułką, rozłożyć jabłka, przykryć drugą warstwą ciasta.
Wychodzi duża blacha.

ŻYWORÓDKO szkoda, że figluje Ci dziś kompik, ale życzę Ci przyjemnego wieczoru i spokojnej nocki.

1 478

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej Marudki smile

Sobota za spokojnie mi mijala...moje przeczucie mnie nie zawodzi bo wieczorem sasiedzi z gory zalewali mi przedsionek obok wc...pekla im rura....zakrecili glowny zawor wody i czekamy do jutra by cos zalatwic w zwiazku z tym....powiedzialam im do sluchu bo to juz 4 raz w ciagu roku taka sytacja jak ja mam sobie cokolwiek remontowac jak mi sie bedzie woda lala na glowe....(pamietam jak dzis ze rok temu na wiosne zalali mi kuchnie bo wylewali do zlewu resztki jedzenia i ryz mi plywal na podlodze z ich obiadu masakra....z drugiej strony to ta nasza sanitarka ma juz z 50 lat albo i wiecej jak nie byla odnawiana....

Przez to ze tak sie dzieje ciagle patrze w te rury czy woda mi nie leci na leb....co za patologia nie ogrzewaja swojej lazienki i potem tak jest....Teraz nie maja tam u gory w ogole wody wiadomo ale kto wie czy jak ja dzis wyjde z domu nie wykorzystaja tego i nie puszcza sobie tej wody....

Dobra juz nie marudze bo tego nie lubicie smile

Raju moj synek nie ciagnie do tego typu lektury ale wypozycza regularnie ksiazki ze szkolnej biblioteki smile...i czyta je zawziecie...:D...a z tym Panem Tadeuszem bylo tak ze moj tata go czytal i dal mi do przeczytania jedna strone i tak wyszlo ze juz mu  nie oddalam...:D

Ja nie pieke ciast tylko moj men co prawda jest to kruche z owocami i murzynek ale i tak jak na mena to jest super....no i jeszcze sernik na zimno z torebki tongue.....pa do pozniej ....mala wstala smile

1 479

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju  bardzo dziękujeę  za przepis -  zapisałam  sobie  .Dzisiaj juz  nie ale  w tygodniu napewno wypróbuję .

1 480

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 481 Ostatnio edytowany przez miga (2014-02-03 00:36:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
niu7nia napisał/a:

Przecież  kolce to ramiona  -  nie widzicie  ????

Dobry wieczór.

Niunia, Ty się przynajmniej poznałaś. Dziekuję za wsparcie smile.


niu7nia napisał/a:

Raju
                z niewielu slodkości toleruje szarlotkę mój ślubny  mawiał  "szarlota" co  mnie  irytowalo .Teraz   nie piekę  szarlotki  a "szarlota' niema .
Ot taki  los , takie przeznaczenie .

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 482 Ostatnio edytowany przez miga (2014-02-03 00:40:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
iskra27 napisał/a:

Witam wieczorowa pora przytulaski smile.....co ja mialam tu wam napisac....

Raju Miga smile....ja tez kiedys czytalam za mlodu big_smile dopoki dzieci mi sie nie urodzily Czytalam tak wiele pelno tego bylo....mol ksiazkowy to wlasciwe okreslenie smile.....i tak np Pana Tadeusza przeczytalam z 5 razy......Kamienie na szaniec z 10 razy....tworczosc Mickiewicza czytalam juz majac 7 lat nadal bym czytala do tej pory ale przy dzieciach zwyczajnie nie mam czasu....napewno do tego wroce jak podrosna smile

Iskra, ja ZA MŁODU big_smile też czytałam tak jak Ty. "Qvo vadis ?" grubo ponad 10 razy, ale to rekord był. Jak pokochałam książkę, to ciągle do niej wracałam. Zresztą zostało mi to do dziś tylko spowolnieniu kolosalnemu uległo big_smile i tematy się zmieniły. ZA STARU mi się pogorszyło big_smile.

iskra27 napisał/a:

Hej Marudki smile
Ja nie pieke ciast tylko moj men co prawda jest to kruche z owocami i murzynek ale i tak jak na mena to jest super....no i jeszcze sernik na zimno z torebki tongue.....pa do pozniej ....mala wstala smile

No kurczę: SUPERMAN. Pozazdrościć smile.

1 483

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

Migo Twe strachy (że nie daj Bóg jest "za dobrze") od razu ukarały bóle...? To szokujące. Faktycznie lekarz nie zawadzi by sprawdzić CO jest na rzeczy. Chyba, że tak psychika Cię przywołuje do porządku.

Tak samo myślałam, że psychika. Ciągle się zapominam i podnoszę coś ciężkiego albo skoczę ze stołka itp...Zła potem jestem na siebie...Ale spuchło. Pomógł paracetamol- codziennie jeden na noc. Już po pierwszym było rano na oko z 50% lepiej. Aspiryna byłaby jeszcze lepsza, niestety szkodzi mi. Dobrze, że nie poszłam do lekarza, bo przesiedziałbym tam cały dzień i dostałabym antybiotyk.

Faktycznie, że wiosna w przyszłym miesiącu, nawet nie pomyślałam. Dużo lepiej brzmi niż za 2 miesiące.

1 484 Ostatnio edytowany przez miga (2014-02-03 00:25:24)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Dzień dobry kochaniutkie Marudki big_smile


Działeczka pracownicza nadal mi chodzi po głowie.........z marzeń nie rezygnuję. big_smile

Myśle, że wiesz o tym, że państwo robi sobie zakusy, żeby położyć łapę na działeczkach, zwłaszcza tych położonych w centrach miast. Samorządy mają chetkę na zarobienie na tych terenach.  Nie wiem, czy coś się już wyjaśniło, czy jest już ustawa czy nie, ale warto się interesować, co z tego wyniknie.
Mnie to oburza, ale co ja mogę? Wielu starszych ludzi trzyma się w dobrej formie tylko dzięki działkom, mają zajęcie, znajomych...Jeśli dostaliby inne tereny gdzieś za miastem, to wielu już by pewnie zrezygnowało i co? zostałoby im siedzenie w blokach.

Dzięki Raja za przepis, ja też skorzystam smile.

1 485

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Miga, herbatką się nie poczęstuję, bo widzę wokół gwoździki rozsypane,....chyba nawet parę wpadło do dzbanuszka. sad
A ja niestety gwoździ nie trawię.
Na dodatek te kaktusy.....czy, to może jest kaktus teściowej? i teścia?
Eeeee, jakieś nie dla mnie te Twoje prezenty..... hmm

Moja droga, to już jest nadmierne marudzenie na wszystko wink. Wodę ugotowałam, herbatkę zaparzyłam, przyniosłam do kafejki, wszystkim smakuje, a Ty co?! Teraz ją odgrzałam i proszę moja droga wziąć sitko, gwoździki odcedzić i wypić zdrową herbatkę z duża zawartością żelaza, koloidalnego smile big_smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę



A co Ty chcesz od kaktusów? Przecie to twory Boże, ani nie są jadowite, ani trujące, wyciagają przyjaźnie (hahaha) ramiona...Ale dobrze, nie podobają się kaktusy proszę bardzo, ja jestem elastyczna, wycofuję je, przytulam Was drzewem. Podejrzewam, że ma twarde ramiona i również Raja będzie kontenta lol:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

1 486 Ostatnio edytowany przez miga (2014-02-03 00:38:49)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Werciu, witaj smile i dobranoc smile.

Strzała?

1 487

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Siema smile

I Miga się wymigała i poszła spac.

A takiego drzewka to ja jeszcze nie widziałam lol

1 488 Ostatnio edytowany przez Wercia (2014-02-03 10:26:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

A takiego drzewka to ja jeszcze nie widziałam lol

...a, to chyba zwis męski ozdobny big_smile:D:D

widziałam, ale taką odmianę z pojedynczym pędem big_smile:D:D

1 489

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile

O czym tu gadu gadu? pewnie o niczym, ale też ładnie big_smile

U mnie normalna odwilż...pozdrawiam smile

1 490

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzień dobry big_smile

Pomyślałam sobie, że dziś "zrobię" frekwencję w Azylu. Jest tak okrutnie ślisko, że poczekam z wyjściem do południa, może trochę się poprawi. Wczoraj koleżanka mi powiedziała, że na buty zakłada skarpetki aby utrzymać się na tym lodowisku. Postanowiłam wieczorem wypróbować tą metodę.........hihihiiii......faktycznie lepiej się szło........ale widok niesamowity.
Wiem, że są w sprzedaży specjalne nakładki (dwa rodzaje........do przylepiania i naciągania) ale przecież potrwa zanim je zakupię, a tu są potrzebne od zaraz........

Iskra a czy na tych Twoich sąsiadów nie ma żadnej rady aby ciurkiem nie zalewali?........ straszne są takie zalania......tylko mogę sobie wyobrażać, na szczęście osobiście tego nie doświadczyłam.

Migusia.......tak patrzę......i.....patrzę.....na to drzewko i myślę sobie........co za czasy, że teraz TE męskie części ciała na drzewach rosną!!!!!
MIGA -  wiem na temat zakusów na działki pracownicze.
Herbatkę.....owszem wypiję........nie wiem co Żyworódka chce od tych goździków.......leżą sobie spokojnie wokół dzbanka.........za dekorację robią..........bardzo dokładnie przyjrzałam się herbatce.......w płynie nic a nic - nie płynie big_smile.

Pozdrawiam WAS wszyściutkie big_smile
Muszę się jednak wyłączyć.......mój kompik nie jest nawykły do pracy o tej porze dnia........i ten malutki wariacik- czyli strzałka (nie mylić z naszą STRZAŁKĄ) lata mi niemiłosiernie po ekranie........nie da się uchwycić, albo ginie zupełnie.

1 491

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
strzała napisał/a:

Siema smile

A takiego drzewka to ja jeszcze nie widziałam lol

No widzisz, a Wercia widziała lol.

Jak się czujesz? Jest dalsza poprawa?
Wiesz, ja też lubię pracę fizyczną, tak, jak Ty, dlatego ciężko mi sobie wyobrazić, jakbyś z tej pracy zrezygnowała, ale chyba musisz sad. Tylko co dalej, nie?

1 492

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wercia napisał/a:

Dzień dobry smile

O czym tu gadu gadu? pewnie o niczym, ale też ładnie big_smile

U mnie normalna odwilż...pozdrawiam smile

O czym gadu-gadu? Może i o niczym...Po prostu, jak ktoś chce o czymś pisać, to pisze, a jak nie to nie. Ja zrozumiałam, o czym już pisałam, że internet nie jest miejscem, gdzie ja chcę pisać o swoim życiu. Ale wiem, że są osoby, które chcą, którym to jest potrzebne i wręcz bardzo pomaga. Nawet uważam, że lepiej być taką osobą, która tu o wszystkim pisze niż taką, jak ja. Ale na siłę zmieniać się nie będę, po to, żeby żyć ze sobą w niezgodzie. To taka moja refleksja na temat (nie)poruszanych tematów smile.
Iskra pisze: "Dobra juz nie marudze bo tego nie lubicie". A ja myślę sobie: a co to ma do rzeczy? Chcesz Iskro, to marudź, będzie Ci lżej. Każdego trafia, jak mu ktoś mieszkanie zalewa, a tym bardziej notorycznie. Jeśli o mnie chodzi, to możesz się tu wygadać, jak masz taką potrzebę smile.

U mnie też lekka odwilż.

1 493 Ostatnio edytowany przez miga (2014-02-03 12:19:12)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dzień dobry big_smile

Pomyślałam sobie, że dziś "zrobię" frekwencję w Azylu. Jest tak okrutnie ślisko, że poczekam z wyjściem do południa, może trochę się poprawi. Wczoraj koleżanka mi powiedziała, że na buty zakłada skarpetki aby utrzymać się na tym lodowisku. Postanowiłam wieczorem wypróbować tą metodę.........hihihiiii......faktycznie lepiej się szło........ale widok niesamowity.
Wiem, że są w sprzedaży specjalne nakładki (dwa rodzaje........do przylepiania i naciągania) ale przecież potrwa zanim je zakupię, a tu są potrzebne od zaraz........

Iskra a czy na tych Twoich sąsiadów nie ma żadnej rady aby ciurkiem nie zalewali?........ straszne są takie zalania......tylko mogę sobie wyobrażać, na szczęście osobiście tego nie doświadczyłam.

Migusia.......tak patrzę......i.....patrzę.....na to drzewko i myślę sobie........co za czasy, że teraz TE męskie części ciała na drzewach rosną!!!!!
MIGA -  wiem na temat zakusów na działki pracownicze.
Herbatkę.....owszem wypiję........nie wiem co Żyworódka chce od tych goździków.......leżą sobie spokojnie wokół dzbanka.........za dekorację robią..........bardzo dokładnie przyjrzałam się herbatce.......w płynie nic a nic - nie płynie big_smile.

Pozdrawiam WAS wszyściutkie big_smile
Muszę się jednak wyłączyć.......mój kompik nie jest nawykły do pracy o tej porze dnia........i ten malutki wariacik- czyli strzałka (nie mylić z naszą STRZAŁKĄ) lata mi niemiłosiernie po ekranie........nie da się uchwycić, albo ginie zupełnie.

Piękne życzenia wkleiłaś. Ja mam ostatnio czas i już mi się to podoba smile. Życzę też Tobie, żebyś go miała jak najwięcej na przyjemności smile.
Ja nie wiedziałam, że są jakieś nakładki na buty. Jakbym musiała iść po "lodowisku", to też bym skarpetki założyła big_smile.
Raju, a ja te gwoździe w herbatce widzę hmm.
Pokazują w telewizji zasypane miejscowości na lubelszczyźnie. Lubię odśnieżać, ale z czymś takim nie poradziłabym sobie ( teraz oczywiście nie mogłam odśnieżać sad).


Raju, teraz to ja całe strony zapisuję i nowe otwieram big_smile. Aż mi GŁUPIO wink.

I dziękuję za "zrobienie" frekwencji smile.

1 494 Ostatnio edytowany przez iskra27 (2014-02-03 13:29:36)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Czesc dziewczyny smile Kurcze zawsze sie z Wami mijam jak ja pisze to Was nie ma a jak mnie nie ma to sie rozpisujecie...:D ale mam co czytac i sie przy tym usmieje hihi....Sasiedzi czekaja na hydraulika i jeszcze nie wiadomo czy dzis bedzie.....mniejsza z tym nie bede sie tym martwic...

Dorotka mi zachorowala moj men poszedl z nia do lekarza...miala katarek ale teraz cos przeszlo na gardelko bo kaszle...

Miga oj miga co za drzewko wklilas no....prawie z krzesla spadlam hihi

Raju skarpetki na buty zalozylas...:D...a propo butow to moje ciapciaki przez ta odwilz sie rozkleily nogi mi plywaly teraz nie moglam wysc z dzieckiem to mena wyslalam...no jak bede szla z dziura w bucie big_smile

1 495 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-03 17:04:33)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

...Iskra pisze: "Dobra juz nie marudze bo tego nie lubicie". A ja myślę sobie: a co to ma do rzeczy? Chcesz Iskro, to marudź, będzie Ci lżej. Każdego trafia, jak mu ktoś mieszkanie zalewa, a tym bardziej notorycznie...

Myślę, że NIE o sam FAKT marudzenia tutaj poszło a bardziej o jakąś roszczeniowość, która się przebija w tym co piszesz wink
Mnie uczono, że "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda" a jeżeli uważa się dar za nie dość doskonały, to ulepsza się własnym sumptem...
Czy pozostałym uczestniczkom dyskusji ktoś przychodzi i reperuje za friko? W "prezencie" lokale rozdaje lub dawał? wink Troszkę zrozumienia i dla INNYCH "użytkowników szos" wink (zdaje się, że TO pokolenie miało wątpliwą przyjemność wychowywania dzieci w stanie wojennym - to TEŻ nie było fajne... a profitów żadnych).

Współczuję małej, że się męczy z jakimś przeziębieniem... przykro mi, że buty Ci się rozleciały do imentu, współczuję zalania mieszkania, to są przykre przeżycia. Może sąsiadom zamarzły rury? Może też nie mają na opał?
Pewnie będzie BMW sad współczuję.

Raju - świetny pomysł miała ta twoja koleżanka smile TRZEBA sobie jakoś radzić wink ciekawe czy nie dałoby się wprowadzić takiej "mody"... żeby w ten sposób zużywać "rozparowane" skarpety... tych choler bez pary mam bez liku... zawsze gdzieś "posieją" swego partnera wink
Ślisko jak diabli. "Orła zrobiłam" przedwczoraj, idąc na przedstawienie teatru młodzieżowego - tuz "u drzwi" przybytku, nieomal sięgając do klamki (bo zawadziłam o zaśnieżony i niewidoczny "odbojnik"(?) do tychże drzwi!)
Koleżanka z pracy już zdążyła rękę złamać.
Wyjścia NIE MA, kto MUSI iść do pracy ten musi...
Piękne życzenia wstawiłaś - od razu humor polepszają i w dobry nastrój wprowadzają - dziękuję dobra kobieto, za to, że o innych też myślisz i DOBREM się dzielisz big_smile
Ale mi SMAKU narobiłyście i pysznym ciastem (szarlotka jest moim ulubionym (poza napoleonką wink ) i herbatką. Mniam.
"Biorę" jak leci... i pędzę do następnej "roboty"... Nauczyłam dzieciaka i jak wracamy do domu to śpiewa: "... do domu wrócimy, w piecu napalimy, nakarmimy psa"...
Pozdrawiam wszystkich ciepło, tradycyjnym i sprawdzonym: "BYLE DO WIOSNY"!!! wink

Posty [ 1 431 do 1 495 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026