Raja pytałaś o rafaello. Ja tak robię: biszkopt z 5 jaj. Po ostygnięciu zdjąć z niego górną skórkę, którą się dodaje do do dwóch białych czekolad rozpuszczonych w szklance ciepłej śmietany 18%. To wyłożyć na "łysego
" biszkopta. Na to 2 śnieżki rozrobione w szklance mleka+paczka wiórków. I jeszcze posypać wiórkami.
1 366 2014-01-22 22:00:26 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-22 22:08:47)
Podobne tematy
1 367 2014-01-22 22:21:49
Miga mnie sie tez to nie podoba jestem wrecz oburzona tym co zrobil kardynal Dziwisz rowniez nie przeczytam....
1 368 2014-01-22 22:49:02
Witam wieczorowo ![]()
Rajuś ja wiem że mnie kochają jaka jestem, ale ja siebie nie lubię
no i zdrowsza bym chciała być a to zwiazane trochę jedno z drugim.
A rymujesz sobie bardzo ciekawie
Iskierko oczywiscie trzymam kciuki, niech się stanie co ma się stać
Chociaż po cichu martwię się czy ktoś Cię na coś nie naciaga. Np swego czasu córka wpadła w taką euforię, ze dostała sms że wygrała samochód tylko ma oddzwonic. Miała coś tam wpłacic, czy kupic najpierw, i dopiero byłaby wśród tych co mogą wygrać, ściema totalna, dobrze że w czas się wycofała. Mam nadzieję że Ciebie nikt nie wkręcił. I trzymam kciuki za uczciwe i realne Twoje szczeście.
miga wnuczetom nie czytam wierszyka, zawiera treści dla dorosłych
mam (chyba) inne ale tak napisane jakby to dziecko pisało, w ub roku chyba do szkoły były potzrebne.
Twój "palcek" mnie ubawił setnie, a jak pzreczytałam że wacki miały byc wacikami to normalnie olana byłam ![]()
Jeśli chodzi o książkę JP, to wyjaśniali, że bardzo osobiste notaki, korespondencja, zostały zniszczone, a tylko przemyślenia religijne zostały opublikowane. Podejrzewam, że ja tak czy tak nie pzreczytam, chyba za trudne, filozoficzne to będize...zresztą nie wiem...
1 369 2014-01-22 22:53:25
iskra27 napisał/a:i dotego twojaMigus nalewka to by byla pycha:D
Nie wiadomo. Dziś próba generalna kminkówki z przepisu Halszki. Tylko czy aby wyszła taka dobra jak jej? Nie odpisała mi, jak długo ma kminkiem naciągać, więc naciąga i naciąga... już chyba ze 2-3 tygodnie. Nie wiem, czy nie za długo. Dzisiaj się okaże.
Miguś Przepraszam... Właśnie wróciłam z Trójmiasta. Jestem wykończona, ale już Ci odpowiadam. Men twierdzi, że wystarczy potrzymać kminek w spirytusie z tydzień do 10-ciu dni, ale wtedy codziennie trzeba go "zamieszać"... My robimy od razu z większej ilości spirytusu i w takim ogromnym garze ... hihi Ale zeby otrzymać klarowną kminkóweczkę, to men filtruje przez lejek "zatkany" wacikiem. I tak kropelka po kropelce z niego spływa przez bardzo długi czas do podstawionej butelki...
Pozdrawiam Marudy! Wreszcie idę do wyra...
Pa Dobranoc.
1 370 2014-01-22 22:55:32
Miga Werci zawiozłam kminkówkę to jej ... wypito zanim się do niej dorwała. hihi Chyba mi się nic nie pomyliło? ![]()
1 371 2014-01-23 09:43:53
Witam co do mojego szczescia to juz wyjasniam ze to nie ma nic wspolnego z jaka wygrana gra czy loteria to o wiele radosniejsza przyziemna sprawa
Moj men (jak to Halszka ladnie pisze
) poszedl zalatwiac sprawy urzedowe z tym czyms zwiazane (no i juz troszke wygadalam a co tam)....u nas mrozno -16 stopni
...a moja kuchnia i cos co przypomina lazienke to tam jest chyba -5 nie zartuje....z ciekawosci poloze tam termometr i sprawdze......
Pozdrawiam i milego czwartku zycze ![]()
1 372 2014-01-23 16:56:49

Tym pięknym obrazkiem witam wszystkich Marudków w mroźne popołudnie.
Chciałabym się znaleźć w takiej chałupce..........na kilka dni.......przy rozpalonej kuchni.........
Nie marudzę na zimę.....tymczasem......a to z tego powodu, że nie napadało dużo śniegu........tak może być!
Miga podałaś swój przepis na ciasto rafaello.........mój NIBY taki sam, z tym, że ja nie używam śnieżki - tylko prawdziwą śmietankę 30% - do ubijania.
2/3 biszkoptu ścieram na tarce, łączę je z dwoma białymi czekoladami, rozpuszczonymi (na gazie rozpuszczam z dodatkiem niewielkiej ilości śmietanki). Tą, powstałą masę (można dodać wiórki) wykładam na spód pozostałego biszkoptu.
Śmietanę ubijam (pod koniec ubijania dosypuję Fix do śmietany, aby trzymała się konsystencja). Ubita śmietana - jest drugą warstwą ciasta, wierzch posypuję wiórkami, albo np startą czekoladą.
Iskierko w dalszym ciągu życzę aby wszystko poszło po Twojej myśli. Nadal uważam, że najtrudniej, jest się podzielić swoją RADOŚCIĄ.
Ogromną ilość pozdrowionek WSZYSTKIM zostawiam
.
1 373 2014-01-23 18:14:06
Naszla mnie taka refleksja i tu tez to zauwazylam ze coraz mniej czasu mamy dla siebie na relaks odpoczynek w milym towarzystwie....mala zasnela mam chwilke albo i nie bo mlodszy 3letni synus marudzi daj mi serek..:)....oj synus...moze banana chcesz?....nom przystal na bananie...sam sobie wziol....heh....bo jak serek to bym musiala isc do kuchni mu po lyzeczke
ale mama leniwa....na tym forum siedzi...:D....
Przez ten stres i klopoty zauwazylam ze moj men tak ze mna nie rozmawia jak kiedys ah moze tez przezywa....no ale ufam ze bedzie lepiej...:)
Raju-snieg moze byc owszem ale nie lod niedawno wracalam od mamy i starszy mezczyzna ledwo wyszedl z domku patrze juz lezy ale to taki koziolek byl ze mi sie wlaczyl odruch pomocy..ale patrze nie...wstaje otrzepal sie idzie dalej masakra nie jest posypane piaskiem wszedzie tylko w miescie...
Milego popoludnia ![]()
Ps piec mi sie dusil kominiarze dopiero jutro beda....oj to trzeba miec sily ...
1 374 2014-01-23 18:22:21 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-23 18:31:58)
Witajcie Marudki.
Halszko, dzięki za dokończenie przepisu. My bez filtracji i też bardzo smakowało, tylko my daliśmy trochę mniej miodu, bo wolimy mniej słodkie nalewki
. Troszkę wczoraj spróbowałam, chociaż mi nie wolno, ale ja buntownicza dusza, lubię łamać zakazy
. A Wercia, jak nie umie swojego pilnować, to kminkówkę straciła, sama sobie winna
.
Iskra, no mów wreszcie! Mieszkanko dostałaś? fajnie by było, bo to co masz, to faktycznie straszne. Szkoda też ładować kasę w wynajmowane, bo nikt Ci tego nie odda. Musiałabyś wszystko na piśmie prosić, a jak nie dostaniesz, to też pisemnie informować, co inwestujesz, bo inaczej wypowiedzą umowę i tracisz wszstko, a jak masz dowody, to potem można dochodzić...
Właśnie przeczytałam Twój nowy post. Mojej koleżanki mąż w szpitalu po upadku, bo przytomność stracił.
Raja ja chcę z Tobą do chałupki, taka drewniana, góralska chyba.
Wiesz, ja kupiłam specjalnie kremówkę, bo nie sprawdziłam przepisu, a tu w przepisie 18%. Ale poweim Ci, ze taka gęsta 18 też daje ciekawy smak, lekko kwaskowy. A wiórków wcale nie kupiłam, bo bez wiórków zrobiło sie całkiem smaczne i przynajmniej mogę trochę zjeść, wiórki za ciężkostrwane.
Trochę nie rozumiem, co to znaczy "na spód pozostałego biszkoptu"...

1 375 2014-01-23 18:43:24
miga jak wiadomo teraz mam mieszkanie z zasobow gminy z tymi cholernymi piecami kaflowymi i to tutaj tak marzne i szukalam na gwalt przez pol roku jakiegos cieplego taniego mieszkania w bloku no i ...wczoraj znalazlam ![]()
2 pokoje w bloku ciepelko od 1 lutego bedzie wolne tylko teraz odstepne ....umowe podpisuje w poniedzialek....kurcze zzera mnie ta niepewnosc czy ta babka od tego mieszkania sie nie rozmysli....
1 376 2014-01-23 18:48:32
miga jak wiadomo teraz mam mieszkanie z zasobow gminy z tymi cholernymi piecami kaflowymi i to tutaj tak marzne i szukalam na gwalt przez pol roku jakiegos cieplego taniego mieszkania w bloku no i ...wczoraj znalazlam
2 pokoje w bloku ciepelko od 1 lutego bedzie wolne tylko teraz odstepne ....umowe podpisuje w poniedzialek....kurcze zzera mnie ta niepewnosc czy ta babka od tego mieszkania sie nie rozmysli....
No widzisz?! Przeczułam
. Oby sie wszystko udało!
1 377 2014-01-23 19:00:51
Jak to sie mowi--po burzy wychodzi slonce...:)...moze i do mnie ono zawita...:)
1 378 2014-01-23 19:14:02
Jak to sie mowi--po burzy wychodzi slonce...:)...moze i do mnie ono zawita...:)
Faktycznie, jest takie powiedzenie. Niech Ci zawita
!
Chyba do mnie tez zawitało, sporo spraw sie powyjaśniało, sporo skończyło, nie jest jeszcze różowo w wielu kwestiach, ale już minął ten czas, kiedy nie chciało się po prostu żyć. Tak, do mnie po burzy zawitało słońce. Oby Ci się udało z mieszkankiem
. dzieci miałyby ciepło
. Pęcherz by Ci się nie przeziębiał- szaliki wróciłyby na swoje miejsce
.
1 379 2014-01-23 19:15:41
Strzała, co u Ciebie?
1 380 2014-01-23 19:21:13
Strzała, co u Ciebie?
miga masz moje mysli tez pomyslalam o strzalce co u niej...i chcialam o to zapytac w poscie hihi..telepatia
reszta marudek chyba sie ogrzewa...:)
1 381 2014-01-23 20:56:43
U mnie prawie "ciepło' tylko 2 stopnie na minusie z jednej strony domu a od łąki 3 tak czy owak w porównaniu do Waszych minusowych temperatur to pikuś ,
Zyczę wszystkim marudkom ciepłej nocy .,
1 382 2014-01-23 22:31:30 Ostatnio edytowany przez Raja (2014-01-23 22:33:09)
Witajcie Marudki.
Mojej koleżanki mąż w szpitalu po upadku, bo przytomność stracił.
Prawdziwe nieszczęście z tymi upadkami na śliskiej drodze. Swojego m. wcale nie wypuszczam z domu. 2lata temu przewrócił się i złamał rękę - tą niesprawną po udarze.........przeszłam istny koniec świata........cały miesiąc trwał pobyt w szpitalu.........nawet myślami nie chce mi się wracać do tych wydarzeń. Wyobrażam sobie, przez co przechodzi Twoja koleżanka.
Raja ja chcę z Tobą do chałupki, taka drewniana, góralska chyba.
Wiesz, ja kupiłam specjalnie kremówkę, bo nie sprawdziłam przepisu, a tu w przepisie 18%. Ale poweim Ci, ze taka gęsta 18 też daje ciekawy smak, lekko kwaskowy. A wiórków wcale nie kupiłam, bo bez wiórków zrobiło sie całkiem smaczne i przynajmniej mogę trochę zjeść, wiórki za ciężkostrwane.
Trochę nie rozumiem, co to znaczy "na spód pozostałego biszkoptu"...
Chałupka cudna........już sobie wyobrażam, że tam razem siedzimy.........pewnie kominek też tam jest.
Odnośnie placka: upieczony biszkopt należy przekroić........tak w 2/3 wysokości (przekroić jak do przełożenia tortu) - a więc zostaje spód - na który układasz masę. Resztę ścieram na tarce i mieszam z rozpuszczonymi (wystudzonymi) białymi czekoladami.
Jest to masa nr 1, a masę nr 2 stanowi ubita śmietanka.
Czy już wszystko jasne?
Dziewczyny, dostałam wiadomość, że zmarł towarzysz życiowy mojej koleżanki (po 2-miesięcznym okresie śpiączki). Ponieważ był moim serdecznym przyjacielem przez cały okres pracy zawodowej, aż do ostatnich swoich dni - wybieram się na pogrzeb, do miejscowości oddalonej o 100 km. Przez następne dwa dni będę nieobecna.
1 383 2014-01-23 23:02:33
Wpadam tylko na chwilkę życzyć marudką DOBREJ NOCKI.
Chcę się pożalić, że wczoraj nie mogłam wysłać posta. Pokazał mi się napis "Błąd połączenia". Musiałam zamknąć laptopa i chociaż najpierw skopiowałam posta, to jak weszłam ponownie, to nie zapisał mi się. Nie miałam już ochoty i siły go odtwarzać.
A dzisiaj też leżę obolała, po tych masażach i tylko Was teraz podczytałam......dużo smutku.
Ja rekompensowałam sobie polegiwanie, zjedzeniem czterech pączków i mleczkiem skondensowanym, takim z tubki.
Pychotka.
No to pa....liczę, że jutro będzie mi lepiej.
1 384 2014-01-24 13:53:06 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-24 14:31:58)
Niu7nia, czy Ty mieszkasz gdzieś w tropikach
? Strasznie u Ciebie ciepło.
Raju, już panimuję przepis, dzięki
. Szerokiej drogi na tę przykrą uroczystość. My niedawno jeździliśmy, wtedy, kiedy jeszcze ta mżawa z nieba leciała- oj, niebezpiecznie było, ale trzeba było. Tzn. mąż musiał, a ja już nie mogłam w domu wytrzymać. Teraz może jest mniej ślisko, ale za to tak zimno... Wracaj szybko do domku i do nas
.
Żyworódko, jak długo jeszcze będą się nad Tobą znęcać? Boleści masz coraz większe
.( Dobrze, że ja nie przepadam za słodyczami, po dwóch, trzech cukierkach już mnie mdli).
U mnie nic ciekawego, chciałabym juz wrócić do normalności, bo wściec się można...ale niczego się nie przeskoczy.
Ciekawa jestem, jak ten kolega, który w szpitalu wylądował, ale my się z koleżanką głównie korespondencyjnie kontaktujemy i na razie nie dzwonię. Ona z takich strasznie zabieganych, tylko bym jej przeszkadzała. Mam nadzieję, że to tylko podejrzenie wstrząśnienia i że już jest w domu.
Właśnie zauważyłam, że jestem Szamanką
.

1 385 2014-01-24 18:52:44 Ostatnio edytowany przez Halszka (2014-01-24 18:54:07)

Ależ pusto.
Miga Oczywiście gratuluję Ci awansu na SZAMANKĘ? hihi
To Ty?
Cieszę się, że wychodzisz na prostą. Ważne, że już masz ?z górki?? No i cieszę się, że kminkówka Wam smakuje.
![]()
Iskierko Dla Ciebie mam czterolistną koniczynę na szczęście?
Może ona spowoduje, że podczas rozmów Twoich i Twojego mena wróci ten błysk w oczach? Gratuluję Ci także, chociaż na razie tylko szansy , otrzymania mieszkania! I mocno trzymam kciuki, aby sprawa znalazła szczęśliwy finał! 
Niunia Naprawdę u Ciebie jest aż tak ciepło? Chyba się spakuję i przyjadę do Ciebie? hihi U nas zimno to mało powiedziane?hihi
RajaPrzykro mi z powodu śmierci Twojego przyjaciela? My żegnaliśmy dzisiaj naszego byłego współpracownika? Miał tylko 57 lat.
Żyworodko Jak mi się przy wysyłaniu postu pokazuje napis ?Błąd połączenia? cofam strzałką i powtórnie wysyłam post. Potem najczęściej przechodzi?
P.S. Miga Strzeliłaś sobie awatara? Też gratuluję! ![]()
1 386 2014-01-24 19:05:27
Witam kochane oj pusto pusto ale jutro mam impreze urodzinowa goscie zaproszeni torty zamowione...:)
swoja droga martwie sie bo do poniedzialku daleko a wlasnie w ten dzien podpisuje umowe z wlascicielka mieszkania...Boze zeby tylko sie nie rozmyslila...tak poza tym nic mnie narazie nie trapi a jeszcze w poniedzialek na dodatek mam kolede ![]()
Milego cieplego wieczorku ![]()
1 387 2014-01-24 21:16:11
:):)

Latem cieszę się, bo jest lato. Takiej sklerozy aż nie mam, żeby robić fotki, aby pamiętać o "dzisiejszym mrozie"... hihi
1 388 2014-01-24 22:37:55 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-24 22:42:08)
Halszko, Twoja szamanka bardziej podobna do mnie niż ta moja, tylko za młoda
. Ciekawe od kiedy jestem szamanką? Nawet nie wiem. I z jakimi obowiązkami się to wiąże
?
Iskro, udanej imprezki
.
Lecę spać, śpioch się zrobiłam. Dobranoc.
O!!! Zgubiłam kapcia
Jaga Babcia
I nóg nie ogoliłam!
Zębów nie założyłam!
Tylko doopsko opatuliłam
!
Dobranoc ![]()
1 389 2014-01-25 00:11:40
Dobranoc mowie marudkom ![]()
1 390 2014-01-25 08:55:43
Dzien dobry ![]()
1 391 2014-01-25 15:49:22
Dzien dobry
Dzień dobry! ![]()
Podsuń tam Dorci pieniążka, jak będzie sobie wróżyła na przyszłość, bo wbrew znanemu powiedzeniu, bez pieniędzy też trudno o szczęście. Zdrowie i szczęście rozkłada się prawdopodobnie równo między bogatych i biednych, lepiej więc kaskę mieć.
1 392 2014-01-26 10:30:48


Pusto się robi w Azylu? Wpadłam powiedzieć DZIEŃ DOBRY, myślałam, że ujrzę tutaj kogoś? ale Azyl? świeci pustkami., niestety. Zmykam więc i ja do swoich zajęć. Bo o czym mam gadać sama ze sobą? W tym temacie nie jestem taka dobra jak Wercia ? hihi
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli
A może spróbuję Was przywołać? A nóż widelec usłyszycie... hihi
Miga, Wercia, Raja, Żyworódko, Iskierko, Strzałko, Niuniu i reszta Marudów przybywajcie do Azylu? hihi HOOP HOOP KAWUSIA GORĄCA NA WAS CZEKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:D:D
1 393 2014-01-26 13:41:21
Witajcie kobietki - koooopę "lat", jak to mówią...
Dziękuję za ciepłe słowa, tym co o mnie pamiętały. To bardzo budujące, gdy się napotyka na kogoś, kto o innych pamięta a nie tylko wiecznie własne problemy podkreśla ![]()
A propos problemów. Moja miła koleżanka, zapoznana na tym oto forum twierdzi: "nie ma problemów - SĄ sprawy do załatwienia
Może i łatwiej żyć/trwać/egzystować z takim nastawieniem?
POWÓD mojej nieobecności?
BANALNY... nie limit internetu mi się skończył, a całkiem wziął i zdechł
No i trzeba było trochę poczekać na wymianę. Niestety nie do końca prawidłowo działa i teraz... jakoś tak w kratkę ![]()
Ponadto czasu nie było iść do biblioteki, bo trzeba (zupełnie jak to u Strzałki drzewiej bywało) pozapierdz... łapiąc rozliczne fuchy - na kupno nowej porcji węgla (teraz zaczął iść jak woda w związku z syberyjskimi mrozami).
Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka niedomagającym.
PS. Raju - zajrzyj może na stronę: neuroforma.pl. Może znajdzie się tam cośkolwiek pomocnego dla męża
1 394 2014-01-26 14:47:39
Dzień dobry w Marudkowie.
Witaj Anhedonio po długiej nieobecności. Dobrze, ze jesteś cała i zdrowa, bo Marudkowo się o Ciebie martwiło.
Miłego popołudnia dla tych, co zaglądają. Wybywamy zaraz z chłopem w gości na poobiednią, popołudniową kawkę. Na noc znowu do roboty idzie
.
1 395 2014-01-26 16:59:56
Dzień dobry kochaniutkie
Prawdziwą przyjemność miałam, jak zobaczyłam wpis Anhedonii........po dłllluuuugiejjjjj nieobecności. Dobrze, że z TWOIM zdrówkiem jest w porządku, a wszystko inne jakoś się popchnie do przodu. Wierzę w CIEBIE i TWOJE zdolności organizacyjne, chociaż bywa trudno - DASZ RADĘ i wszystkie sprawy załatwisz - właśnie tego życzę.
Anhedonio bardzo Ci dziękuję za adres i pamięć o moich sprawach........zaraz się zorientuję co może przypasować w przypadku mojego męża.
Halsiu - a czemu nie chcesz sama ze sobą pogadać? przecież taka gadka ma swoje dobre strony........nikt CI nie przerwie........toku myśli nie zakłóci........spróbuj.
Ja, ostatnio przeżywam i uczestniczę w pogrzebach bliskich mi osób i jakoś nie mam głowy do pogaduszek. Jeden za drugim odchodzą osoby czynne zawodowo.........tak z marszu........ nie doczekawszy emerytury. Wczoraj cały dzień, w tym siarczystym mrozie - byłam na pogrzebie w miejscowości oddalonej 100 km. Wyjazd był zorganizowany przez zakład pracy......wiele osób już było nieczynnych zawodowo - a więc było to takie spotkanie po latach.
Przed oczami przesuwają się wspomnienia i obrazy.......jak na filmie........aż trudno uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.
Już kolejna osoba leży od miesiąca w śpiączce......tylko patrzeć jak znów odejdzie..........
Jutro znowu czeka mnie pogrzeb.......tym razem kuzyna, ale też w miejscowości oddalonej. Istny pomór mężczyzn w wieku 64 lat.
Miga miłej gościny życzę.
Zamarudzę ostro na zimę..........ojjj.....jak ja jej nienawidzę!!!!!! mogę tylko podziwiać na obrazku - te wszystkie piękne zimowe krajobrazy.
Moc pozdrowień wszystkim przesyłam.
1 396 2014-01-26 17:12:31
Witam w niedzielę ![]()
Anhedonio dobrze że to net padł a nie Ty
Fajnie że już jesteś ![]()
a opał, fakt ubytki porobiły się nagle wielgachne i taaaakie kosztowne ![]()
Migo przyjemności z chłopem
na kawusi oczywiście ![]()
Halszko co TY, życia nie znasz? w niedzielę o wpół do dziesiątej gadać chciałaś? toż Netki o tej porze mają milion zajęć, a najważniejsze to spanie
i spacerki do kościoła i pogaduszki leniwe z rodzinką...
A Ty widzę jakaś zmrożona jesteś i w łapki Ci zimno też
Mam nadzieję, że o takiej porze wróciłaś do Z pod kołderkę i zostałaś solidnie roz- grzana ![]()
Iskierko poniedziałek już jutro, trzymam kciuki ![]()
Żyworódko cztery pączki wciagnęłaś? mmm-też bym chciała, ale niestety pozostane na etapie chcenia
mój organizm robi niepożądane rzeczy z pączkami
i wpycha mi je w boczki ![]()
Raja to prawda, trzeba bardzo uważać w zimie, łatwo o upadek, a potem różnie...i przeważnie nie jest fajnie...
Strzałko gdzie utknęłaś?
Niunia no właśnie, jakoś ciepło u Ciebie ...u mnie minus 17, teraz może trochę mniej, śnieg pada...
Czas na kawę, przyjemności wszystkim życzę, pa...
1 397 2014-01-26 18:41:36
Witam witam no i moja mala niunia nie zlapala kaski
tylko rozaniec i kieliszek wiec wszyscy rodzinnie powiedzieli mala pijana zakonnica wyrosnie
ale bylo smiechu....
Anhedonio witaj po tak dlugim czasie ![]()
Raju powiem tak spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza bylam z synem na mszy to ks mowil ze wiele ludzi umiera w dosc mlodym wieku 40-56 lat jeny smutnje ![]()
Werciu wiem jutro moje byc albo nie byc siedze caly dzien jak na szpilkach....
U nas mrozna zima nie oszczedza u sasiadow z gory dzis woda zamarzla w rurach pozyczylam im tak zwane sloneczko na prad i dalej nie maja wody
ani ugotowac ani sie umyc masakra ![]()
Obym poszla do bloku bo w polowie lutego ma byc do -35 syopni..
Milej cieplej niedzieli ![]()
1 398 2014-01-26 19:46:27
Witam witam no i moja mala niunia nie zlapala kaski
tylko rozaniec i kieliszek wiec wszyscy rodzinnie powiedzieli mala pijana zakonnica wyrosnie
ale bylo smiechu....
no widzisz Iskierko - Miga dobrze Ci radziła, abyś położyła tylko kasę. Śmiech - śmiechem.....ale teraz cała rodzina będzie przemyśliwać.......jak zrobić, aby naprostować dziecko, co by zakonnicą w dodatku pijącą, nie stała się w przyszłości.
Raju powiem tak spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza bylam z synem na mszy to ks mowil ze wiele ludzi umiera w dosc mlodym wieku 40-56 lat jeny smutnje
tak, to prawda, że dużo młodych ludzi odchodzi. U nas widzę, że idzie takimi falami........w dość młodym wieku, albo w takim podeszłym..........90 - latków.
U nas mrozna zima nie oszczedza u sasiadow z gory dzis woda zamarzla w rurach pozyczylam im tak zwane sloneczko na prad i dalej nie maja wody
ani ugotowac ani sie umyc masakra
Obym poszla do bloku bo w polowie lutego ma byc do -35 syopni..
Milej cieplej niedzieli
Jak to się stało, że u sąsiadów u góry zamarzła woda?........nie ogrzewali zupełnie.......żeby u Ciebie nie zamarzła......chyba to jeden pion. Masakra z tą zimą!!!!! tyle różnych nieszczęść przynosi.
ISKRA - do jutra nie daleko........jeszcze tylko jedna noc. Trzymam kciuki nadal.
A co się dzieje z ŻYWORÓDKĄ? Hej!!! Hej!!!! usłysz moje wołanie!....... Pozdrowionka przesyłam i życzę wytrwałości w masażach i innych zabiegach.
1 399 2014-01-26 20:16:49
Raju to jest stara poniemiecka kamienica sanitaria i elektryka calkowicie do wymiany....nie palili w kuchni w ogole ja co 2 dzien przepalam ale cieplo utrzymuje sie tylko godz i nadal zimno nieszczelne mam okna wszedzie.....dzis men napalil fest w pokojach ale jutro beda juz piece zimne i a piac od nowa to wykancza nas psychicznie....
Czeka mnie jeszcze rozmowa z wlscicielem ADM kamienicy ciekawe co on na to zadam mu wiele pytan min. czy jak sie wyprowadze na czas okreslony tymczasowy czy trace to mieszkanie czy moge w razie W wrocic i czy gdy mnie nie bedzie tu to czy przez ten czas wyremontuja mi coskolwiek i czy bede mogla zachowac tu meldiunek staly...
Na tej imprezie rodzina radzila uwazac zeby sie nie wkopac i podjac jakas prace przez mena albo gdzies wyjechac za granice
Chrzestna malej latem jedzie do Angli i moze tam nam zalatwic tez jakas robote no zobaczymy najpierw musimy dozyc a poza tym nic na szybko co ma byc to bedzie prawda?
Byle by tylko odbic sie od dna....:)
1 400 2014-01-26 21:08:24
Iskierko trudną masz sytuację pod każdym względem i trzeba faktycznie dobrze kręcić głową, aby z tego wyjść.
Zrozumiałam, że właścicielem kamienicy w której mieszkasz, jest osoba prywatna a nie gmina - a to tylko pogarsza sprawę.
Prywatni właściciele nie kwapią się do remontów. Stań na głowie (przy pomocy słów) aby małżonek zrobił jakiś zasadniczy krok w celu polepszenia Waszej sytuacji materialnej.
To prawda, że "co ma być - to będzie"........ale z tego "co jest" - trzeba wykuć co się da. Bierne oczekiwanie to już naprawdę nic nie da.
Nie miej mi za złe, że się tak wymądrzyłam, ale życzę Ci JAK NAJLEPIEJ.
1 401 2014-01-26 22:25:52
Raju nie wymadrzasz sie....jest ok rozumiem musze walczyc o swoje... dziekuje Raju ![]()
Moje chlopaki juz spia a mala buszuje ![]()
1 402 2014-01-26 22:50:00 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-26 23:03:49)
Oj Raju, Raju, jak pomyślę, jak zmarzłaś...brrrrrrrrr....Te pogrzeby, to jakaś zmora. W mojej okolicy teraz trochę spokojniej, ale jak umierają, to właśnie tak po 40-ce do sześćdziesiąt kilka...Właściwie teraz też, tylko akurat nie znam. Czasem się zastanawiam czy się nie cieszyć, że mam juz tyle lat...
Wercia, z chłopem było w miarę przyjemnie
na kawusi
(Ty to masz skojarzenia
).
Iskra, oby jutro był udany dzień
.
No i żeby cieplej było! Mrozy wskazane, jak najbardziej, ale przecież nie aż takie! Strach nos za drzwi wystawić. Wiem bywały większe mrozy, nie jest jeszcze tragicznie...może niepotrzebnie marudzę...
Dobranoc
.
1 403 2014-01-27 02:26:11
Witajcie ![]()
Wybaczcie moje nieobecności.
Jestem na etapie myślenia, kompletnie nie wiem co dalej.
Myślami też jestem z Wami. Wiedzcie o tym, że każdego dnia czytam wszystko co tutaj napiszecie.
O sobie sama już nie wiem co mam pisac, za dużo biadolenia.
Bóle wróciły, znowu rwące. Nie biorę leków przeciwbólowych, bo ileż można.
Już tracę cierpliwośc nad sobą. Do pracy jeszcze nie wracam, bo jak.
Nigdy nie miałam pretensji do losu, ale chyba zaczynam już miec.
Choc w sumie to i tak czułam, że nie może byc pięknie za długo.
Wiedziałam, że coś się stanie.
Teraz lecą mi łzy, ale to chyba dobrze, bo w końcu jestem człowiekiem.
Ale nie wyobrażam sobie na dłuższą metę takiego życia.
Nie mogę byc przecież kaleką, nie mogę życ, jak roślina.
Moje wszystkie plany pójdą w łeb.
A to już dla mnie nie może byc prawdą............
1 404 2014-01-27 07:56:50

Mróz trzyma w dalszym ciągu...
Strzałko Płacz, myśl i wierz. Tulę Ciebie mocno i wierzę, że wyjdziesz z tego ustrojstwa. Oczywiście jak tylko sama tego będziesz chciała. Ale tak naprawdę chciała?To przecież nie koniec świata, trzeba próbować temu zaradzić i wciąż myśleć co jeszcze można zrobić w tym kierunku i to robić. Po prostu walcz o siebie, kochana. Prawdopodobnie to będzie długa i ciężka droga. Ale nie trać nadziei. I działaj? Współczuję Ci z całego serca, bardzo. Musi do Ciebie też dojść to, że teraz Twoje zdrowie jest tylko w Twoich rękach. Lekarze mogą Ci tylko pomóc? I na pewno pomogą. Sprawdź najpierw czy ten lekarz u którego się leczysz jest dobrym specjalistą. Od tego zacznij? Jeżeli tak, słuchaj się go we wszystkim i bądź cierpliwa, bo od razu nie naprawisz tego co zostało w Twoim organizmie zepsute. Musisz o tym wiedzieć i przyjąć tę prawdę jako coś naturalnego. Smutne, ale teraz tylko wiara i to, że nie będziesz traciła nadziei na wyzdrowienie, a także bardzo ciężka praca może Ci pomóc dojść do celu. I w to musisz uwierzyć? Bo inaczej? szkoda ?zachodu? . Bądź silna!
Jeszcze pewna rada? Spytaj się lekarza, czy z Twoimi schorzeniami, możesz chodzić z kijkami. Ale chodzić prawidłowo, nie tylko trzymając je w rękach i ciągnąć za sobą? Mojej koleżance właśnie chodzenie z kijkami bardzo pomogło. Ale schorzenia kręgosłupa są bardzo różne, więc nie podejmuj decyzji sama, bo mogłabyś sobie tylko zaszkodzić. Życzę powodzenia, lepszego jutra Strzałko
Wszystkim Marudom miłego dnia życzę...
1 405 2014-01-27 08:07:45
Droga Strzalo,
mysle ze czas porzucic etap myslenia i zabrac sie za etap dzialania. Twoje dolegliwosci byly kiedys ( dawno, dawno temu ) moimi. Pomogly mi cwiczenia, ktore systematycznie ( dzien w dzien) wykonywalam w domu. Silna wola sie klania ! Dzisiaj , nie wyobrazam sobie dnia bez cwiczen.
Jestes za mloda , aby sie poddac losowi lub kiedys skalpelowi. Przede wszystkim musisz sie rozciagac - bez tych cwiczen bedziesz sie kurczyla, co robisz juz teraz - chcac uniknac bolu przybierasz postawe ( nie bedac tego swiadoma ) Tobie wygodna, ale niekorzystna dla kregoslupa.
Moze masz w poblizu studio sportowe - popros o rade, broszury, poszukaj w google lub udaj sie do dobrego fizjoterapeuty niech Ci zademonstruje to i owo. Cwiczyc musisz !!!
Owych rad, nie traktuj za atak na Twoja osobe - sa zyczliwe i sprawdzone.
Pozdrawiam serdecznie.
Pozdrawiam takze wszystkie panie , a szczegolnie Anhedonie znana mi z innego watku.
1 406 2014-01-27 10:56:00
(...)A co się dzieje z ŻYWORÓDKĄ? Hej!!! Hej!!!! usłysz moje wołanie!....... Pozdrowionka przesyłam i życzę wytrwałości w masażach i innych zabiegach.
Raju, Raju, ja słyszałam Twoje wołanie. ![]()
Nawet weszłam na forum, kiedy Ty byłaś, ale nie miałam już czasu cokolwiek napisać, a później to już Orfeusz wziął mnie w swoje objęcia.
Usprawiedliwiona??????
Teraz też ekspresem wszystkie marudki pozdrawiam, bo zaraz wybywam na zabiegi.
Później z mamą jedziemy do dentysty.....ach ten czas, ten czas, coraz prędzej płynie, już nie jak wartka rzeka, ale wodospad...... ![]()
Jeszcze się odniosę do Strzałeczki, mojej pupileczki.
Kręgosłup to bardzo ważna część organizmu, trzyma cały nasz układ kostny i oddziałuje na sprawność naszego calego organizmu.
Jego przesilenie przynosi opłakane skutki, o czym się już przekonałaś.
Kiedyś pisałam, że boli mnie pierś, zrobiłam mammografię, 31 stycznia idę na USG, ale to już tak profilaktycznie.
Bo co się okazało, na podstawie diagnozy dwóch lekarzy z Przychodni Chorób Sutka, że ten ból idzie mi od kręgów szyjnych, bo mam od około 15 lat dyskopatię. Stąd teraz te masaże.
Dlatego masz te bóle mięśni, promieniujące właśnie od kręgosłupa.
Trzymaj się Strzałeczko, przesyłam Ci pozytywną energię i pomodlę się za Ciebie, o powrót do zdrowia.
Radziłabym Ci wdrożyć do uśmierzenia tych bóli jakąś maść, żeby z kolei od tabletek nie zaczął dokuczać Ci żołądek, czy wątroba.
Przytulam.***
:):)
1 407 2014-01-27 15:40:41 Ostatnio edytowany przez iskra27 (2014-01-27 15:41:56)
Witam jestem cala w nerwach...ojc witam strzalko i krysto milo ze naskrobaliscie hihi zdrowka zycze....:)
Tak jak pisalam na 16sta jestem umowiona w sprawie tej umowy...stres daje o sobie znac....Dam Rade!
....jeszcze nie puszczaje swych kciukow...:)
Oooo zaczelam 38 str ![]()
1 408 2014-01-27 18:55:20
Kochana Strzałko, serdecznie Ci współczuję cierpień przez które przechodzisz...
Pisałaś zdaje się, że jesteś "zaopiekowana" na ile to tylko było możliwe? Bez ZBĘDNEGO CZEKANIA. Zatem nie pozostaje nic innego niż zawierzyć sprawdzonym metodom i ćwiczyć, rehabilitować, usprawniać i NIE DAĆ SIĘ
Trzymam kciuki
Już wiem czemu alergicznie działało na mnie pisanie Iskry!
Przecież JA jestem takim podłym kamienicznikiem! Posiadam lokatorkę kwaterunkową. No i mam w stosunku do niej(!) "obowiązki"... znaczy powinnam jej odśnieżać chodnik, ale... do głowy mi to nie przyszło, bo przecież sama TEŻ może? Remontów takoż jej nie robię (jak chce sobie polepszać to może, czemu nie? na koszt własny).
Może dlatego, że sama ledwo wiążę koniec z końcem, samotnie wychowując córkę? I jakoś nikt mi nic za friko nie chce dać ![]()
A wysokość czynszu jest po prostu żenująca - wystarcza na r-k za światło na klatce i zużyte przez hydrofor. Tyle, że ona, "moja" lokatorka, będąc "przedwojennego chowu" i mieszkając tu "od zawsze" (dużo wcześniej niż ja, bo jej mąż nastał tu na "komornym" jeszcze przed okupacją) w pełni się ze mną zgadza. W końcu to ja się dzielę z nią swoją własnością
Dlatego na tym tle nie ma żadnego sporu. Ulepszenia w lokalu na koszt lokatora. Nawet nie wiem co w tej kwestii prawo mówi.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ![]()
Co do meldunku Iskro - jeżeli będziesz przebywać poza miejscem zamieszkania ponad 1/2 roku to można dokonać wymeldowania - nawet w nieznane. Chroni przed tym jedynie meldunek tymczasowy w tym innym miejscu pobytu. Ale czy to jest zgodne z prawem by mieszkać gdzie indziej a blokować mieszkanie komunalne - raczej wątpię. Zdaje się, że to przesłanka do cofnięcia nakazu na lokal. Przynajmniej kiedyś tak było. Może warto sprawdzić aby nie zostać na lodzie?
Jak ja nienawidzę tej zimy. Ciągłego odśnieżania, dźwigania węgla, rąbania drewna i palenia oraz całej reszty tego pieprzonego "prestiżu"...
Też chcę do bloków
Dobrego dnia. dobrego tygodnia, dobrego życia
Pozdrawiam
1 409 2014-01-27 19:38:36
Oj dzieje się w wątku, dzieje!:(
![]()
Mix-maż.....jedne marudki wyzdrowiały, drugie w trakcie kurowania, inne jakieś alergie atakują ![]()
Jedne mają problemy z netem, czy z komputerem, inne dręczą problemy mieszkaniowe itd.
Koniecznie należałoby te choróbska i kłopoty wyrzucić hhhen..... za płoty!!!
Ale wierzcie, to wszystko jest przejściowe.....jest DO PRZEŻYCIA.
Anhedonia ma już jeden rozwiązany problem (witaj, witaj
długo oczekiwana), a wiosna za pasem, więc kolejne uciążliwości odpadną..... do następnej zimy.
Dużo jest smutku, gdy odchodzą nasi najbliżsi, koledzy, znajomi.
Każdego jest szkoda, ale najbardziej przeżywamy rozstanie z tymi, których znaliśmy, z którymi byliśmy emocjonalnie związani, z którymi nasze drogi się zeszły.....a teraz rozeszły - na ZAWSZE.
To jest NIEODWRACALNE i tak trudno jest się z tym pogodzić.
Ze szkoły podstawowej odeszły dwie moje koleżanki i trzech kolegów, z pracy dwie koleżanki i z grona spotkań towarzyskich koleżanka i dwóch kolegów. ![]()
Ja żyję.....
Nie wspomnę już o rodzinie, ile ich odeszło na wieczny spoczynek.
Wiecie dziewczęta, ja uważam, że każdy ma swoją świeczkę życia, swój ogarek, jak się wypali, to nic nie pomoże....ani Święty Boże.
1 410 2014-01-27 20:05:47
Żyworodko Jak mi się przy wysyłaniu postu pokazuje napis ?Błąd połączenia? cofam strzałką i powtórnie wysyłam post. Potem najczęściej przechodzi?
Dzięki za zainteresowanie się moim problemem, tak właśnie zrobiłam i nic. ![]()
W tej ikonce, połączeń z internetem też pokazało mi się wtedy takie pomarańczowe kółko i że brak łącza do ASKNET - z tym najczęściej mam problem.
Muszę wtedy się wylogować, zresetować tj. wyjąć wtyczkę z gniazdka, chociażby na 10 sekund i ponownie włączyć komputer.
Ale wszystko co wcześniej napisałam, a nie zdążyłam wysłać, to mi przepada.
No to się pożaliłam.
Dzisiaj też miałam problem z zapięciem spodni jeansowych. ![]()
Pierwszy raz od zakupu je wyprałam i 'zbiegły się', ale tyle dobrze, że są z domieszka lajkry (podkreśla mi się na czerwono) i jakoś się w końcu w nie wcisnęłam.
Tylko proszę mi nie sugerować, że przytyłam.
Miga, też zauważyłam, że strzeliłaś sobie awatarek.
Tylko zastanawiam się co to za kwiatek,.....bo nie bratek, nie fiołek, nie chaber.....może to taki, o którym mówiła mi wnusia WYMYŚLONY. ![]()
Wysyłam posta.....muszę już na zimne dmuchać.....
1 411 2014-01-27 21:07:40
(...)Już wiem czemu alergicznie działało na mnie pisanie Iskry!
Ja i bez tego całego opisu/podania przyczyny, stwierdzam zasadność tamtej Twojej wypowiedzi.
Zresztą napisałam, że w tym wątku nie będę jej podliczać.
Bowiem traktuję go bardziej rozrywkowo, dlatego tutaj mnie to nie rusza.
Nikt nie jest jej tutaj nieżyczliwy, otrzymuje sporo rad, duchowego wsparcia, pomimo, że jej zapatrywanie na życie jest skrajnie inne.
Iskra, melduj się, co załatwiłaś.
No, no, no Anhedonio, toż Ty PANI na WŁOŚCIACH. ![]()
Znaczy się DZIEDZICZKA.
I Ty chcesz do bloków!
A ja chcę mieć swój domek, z ogródkiem, w pobliżu lasku, wody.
Ale,....z centralnym ogrzewaniem i z podgrzewanym chodnikiem. ![]()
Masz rację, że cyt: ""Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
, bo ja sobie teraz siedzę w ciepełku, chodnik odśnieża dozorczyni, ale..... mi się marzy być na swoim z tymi samymi wygodami.
Tak to właśnie widzę.....siedząc.
1 412 2014-01-27 21:41:42
Witaj Krysta, zapraszamy do kafejki
.
Strzałko, a to się narobiło! Tyle dobrych i mądrych rad Ci tu koleżanki udzieliły, myślę, że okażą się pomocne. My Cię tu bardzo lubimy, fajnie się z Tobą imprezuje, żartuje i czubi ( "kto się lubi, ten się czubi"- wg mnie w tym powiedzeniu jest tylko prawda) i z równie wielką przyjemnością będę Cię wspierać myślami i widzę, że inne panie też. Może wsparta w ten sposób łatwiej zniesiesz to całe prawdopodobnie długie leczenie i wszystko się dobrze skończy. Czasem tak jest w życiu, że się wydaje, że to koniec świata, że już ratunku nie ma, ale powoli, powoli wszystko się zmienia na lepsze i potem znów chce się człowiek uśmiechać. Trzeba się więc leczyć, wyleczyć i potem nie forsować
. Trzymaj się kochanieńka
.
Iskro, co załatwiłaś? Udało się wszystko? Myślę, że rodzina dobrze Ci radziła z tą Anglią. Wiadomo, obcy kraj, obcy ludzie, ale jeśli dałoby się zarobić na w miarę godne życie, to warto to przemyśleć
.
Żyworódko, mój awatarek to niezapominajka- mój ulubiony kwiatuszek. Nie poznałaś, nie podobna
? Juz wiem! Nie znasz się na kwiatkach
!
Dobrej nocki Marudki.
1 413 2014-01-27 21:51:27
Dziewczyny ![]()
Poszlam i zonk pani zazyczyla sobie jeszcze 500zl kaucji w tym jeszcze chciala bez meldunku bez umowy i bez mozliwoaci wypisania mi (podpisania mi) wniosku o dodatek mieszkaniowy poniewaz by musiala wplacac skladki do skarbowki wiec LIPA!!!
Szczerze Wam powiem ze sie nie przejelam tym bo cos mi mowilo nie Monia daruj sobie masz mieszkanie socjalne mozna je jako tako wyremontowac i jakos to bedzie albo starac sie o zamiane....
Najsmieszniejsze bylo to ze gdy my z menem i dziecmi tam weszlismy do domu zupelnie na innej ulicy ona mieszka a w bloku wynajmuje rozumiecie....to jej maz wszystko ustalal co i jak my tez swoja strone opisalismy no i wtedy nam niby razem zgodnie nam powiedzieli o tej kaucji i ze mamy sie zastanowic czy damy sobie rade to utrzymac itd.....wyszlam wsciekla jak osa no nic zdarza sie nie?
Po godz tel do mena ta babka dzwoni i mowi ze ona by nie brala tej kaucji tylko maz nalegal
,,ze my jej sie spodobal;ismy i nasze dzieciaczki ze jestesmy uczciwymi ludzmi itd etc...
1 414 2014-01-27 22:50:42

I co postanowiliśćie Iskra
1 415 2014-01-28 15:31:54
I zrezygnowalismy bo nie mialam na raz 1300zl
....a za te moje komunalne to nawet nie odczuwam ze place bo mi dodatek mieszkaniowy pokrywa A od stycznia mozna uzyskac dodatek do pradu...:)
Pozdrawiam serdecznie jakos dzis mam taki lekki dzien i mimo trudnosci nie mam na co narzekac....:P
Anhedonia jak tam twoja alergia na moje narzekanie??
przystopuje troche co hehe....
Pytalam w urzedzie miasta jak to wyglada wiec tak jak pisalas ze to moje mieszkanie tyle ze takie warunki i trzeba zrobic swoje potem jak ten remont podlicza to za mieszkanie nie place i jak bede miala ladnie odpicowane to moge ubezpieczyc przed zalaniem z gory sasiadow i wyplacaja odszkodowanie od takich wypadkow....wiec men mowi ze teraz najwazniejsze to zalozyc centralne ogrzewanie ( zeby jechal i na nie zarobil) a okna podanie juz napisalam i na wiosne moga mi wymienic...:)
Jakos to bedzie...
KOchane tylko uprzedzam ze jak cos mnie wkurzy to bede tu marudzic ale wiedzac ze bedzie dobrze....:)
1 416 2014-01-28 20:32:30 Ostatnio edytowany przez Wercia (2014-01-28 20:37:34)
Hej marudki ![]()
Iskra to chcieliście na zimę się przeprowadzić na lokatorskie??? toż to by było szkoda kasy...myślałam że macie dostac lepsze komunalne. A tak to przcież że lepiej remontować, taki kąt pewniejszy i tańszy. Mieszkacie na parterze?, a piec centralnego jest gdzie umieścic?
Mój syn pobudował sobie malutki domek, ale nie zakładał centralnego, tylko kominek z nadmuchem. Żadnych kaloryferów, tylko takie giętkie rury nadmuchowe pod sufitem. Pali drewnem w kominku w dużym pokoju a powietrze dmucha na dwa mniejsze i łazienkę. Cieplutko jak w uchu...Może u Was by to się sprawdziło?
A pro'po ucha , właśnie mnie boli i gardło też trochę...powiało mnie, gdy biegałam zbierając kasę zgubioną (wypadła z kieszonki na działce)przez ślubnego.
700 zł w 50 i 100, wyleciałam pół goła ratować
a teraz muszę ratować zdrowie ![]()
1 417 2014-01-28 21:12:35 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-01-28 21:13:35)
Hejka wszystkim.
Wercia, a po coście pozbierali te pieniądze.....przecież na działce, co zasiejesz to wyrośnie. ![]()
W dodatku się zaziębiłaś i do interesu dołożyłaś.
Prawdę piszesz, kominek z nadmuchem super sprawa.
Tylko myślę, że dla Iskry, to za duża inwestycja.
Ale fajnie, że Iskra działa.
Tak trzymaj! ![]()
Miga, no toś mnie oświeciła.....a niech Ci będzie, a nawet Ci zanucę i to w niebieskiej nutce
:
"niezapominajki
są to kwiatki z bajki,
rosną nad potoczkiem,
rosną nad potoczkiem,
patrzą żabim oczkiem.
Gdy płyniemy łódką,
śmieją się cichutko.
I tak szepczą skromnie,
i tak szepczą skromnie,
NIE ZAPOMNIJ O MNIE!"
Piszesz, że przykładasz WACKI na oczy,.....hmmmm..... jeśli Ci to pomaga. ![]()
Też może spróbuję,.....tylko, że ja mam jednego WACKA, to co mam przekładać, czy jak.....poradź coś.
1 418 2014-01-28 21:26:36
Dziewczyny pierwsze slysze o takim ogrzewaniu...hm to napewno sporo kosztuje....u mnie sa bez przeerwy awarie pieca kaflowego i jest niedroznosc przewodow kominowych...stara kamienica nie ma ocieplenia zewnetrznego i wewnetrznego musialabym klasc regipsy ale tez trzeba do samej cegly kuc od podstaw.....
Wercia ojej biedna
kuruj sie kochana...
1 419 2014-01-28 21:29:50 Ostatnio edytowany przez miga (2014-01-28 23:58:31)
Właśnie chciałam tu Iskrę ostro objechać
, bo tyle się z "trzymanymi " kciukami namęczyłam i okazało się , że na próżno ( a kciuki trzymałam- to wina nie moja)...A tu znowu muszę się pośmiać
.
Żyworódko, te wacki muszą być namoczone w naparze ze świetlika, a skąd Ty ich weźmiesz dwa
? No nie wiem...staraj się kochana staraj
. Może pólnaga polataj, jak Wercia, to się jaki wacek skusi? Półnaga, to jeszcze ujdzie, niektóre całkiem się rozbiorą dla pieniędzy. A Tobie przecież tylko o wacki chodzi, no bo Werci, to już tylko o pieniądze
.
Iskra, upiekło Ci się, szczęściara jesteś.
A chciałam jeszcze napisać, jak bardzo mnie fascynuje Leonardo da Vinci, że taki mądry itp...Ale tu się przecież ważniejsze historie toczą.
Raja, odtajałaś już? Wracaj
.
Strzałko, leczysz się?
EDIT:
Iskro, tylko sie nie obraź za moją chęć "objechania" Cię- to tak tylko żartobliwie
. Chciałam, żeby Ci się polepszyło, bo dzieciom zimno, ale w twojej sytuacji, gdzie obydwoje nie pracujecie, to chyba lepiej sie stało. Ciężko chyba byłoby płacić za dwa mieszkania. Najlepiej, jak men wyjedzie i zarobi na centralne
.
Żyworódko, zanuciłaś mi ładny wierszyk, który znam, ale tak cichutko zanuciłaś, że melodii jak nie znałam, tak nie znam
.
Anhedonia, też dobrego...wszystkiego
.
Halszko, Twoja kminkówka nieźle schodzi. Jak zostaniemy alkoholikami, to wiedz, że rękę do tego przyłożyłaś
.
1 420 2014-01-29 07:52:26 Ostatnio edytowany przez Halszka (2014-01-29 07:53:42)
Halszko, Twoja kminkówka nieźle schodzi. Jak zostaniemy alkoholikami, to wiedz, że rękę do tego przyłożyłaś
.
.gif)
.gif)
Cześć Marudy
hihihi Widać Miguś,że schodzi, humorek dopisuje...
:D:D:D
Miłego dnia życzę
1 421 2014-01-29 08:17:23 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-01-29 08:20:26)
(...)Żyworódko, te wacki muszą być namoczone w naparze ze świetlika, a skąd Ty ich weźmiesz dwa
? No nie wiem...staraj się kochana staraj
. Może pólnaga polataj, jak Wercia, to się jaki wacek skusi? Półnaga, to jeszcze ujdzie, niektóre całkiem się rozbiorą dla pieniędzy. A Tobie przecież tylko o wacki chodzi, no bo Werci, to już tylko o pieniądze
.(...)
Ja nie będę po ogródku niczym Ewa ś-miga-ć,
z Twojej propozycji, muszę się wy-miga-ć.
Wolę już przekładać tego jednego wac(i)ka,
który mocy nabierze za sprawą świetlika. ![]()
Werci, to ja współczuję, ![]()
wiatr podwiewał jej koszulę,
gdy tak po działce biegała
i te banknoty zbierała.
Ty Miga wyciągaj tę kminkówkę,
i ratuj naszą Wierciuńkę,
żeby do zdrówka szybciutko wróciła,
swym pobytem tutaj nas zaszczyciła. ![]()
A'propos kminkówki, nie doszukałam się przepisu, dlatego proszę Halszkę, o taki dokładny i czy może być ten kminek zalany wódką, bo akurat mam w barku, a kminek rozdrobniony(mam), czy w ziarenkach.
Zapomniałaś melodii do tej pioseneczki, już Ci ją głośno śpiewam
, tylko nastaw głośniki na 100%.....lalalalalala..........lalalalala........
Miga w innym wątku przeczytałam, że gotowałaś zalewajkę.
Zalewajka to zupa z ziemniakami, którą zalewa się barszczem, można też żurkiem.
Barszcz jest z mąki pszennej, a żurek z mąki żytniej.
Z burakami, to zupa zwana barszczem ukraińskim. Oprócz buraków dodaję również marchew, pietruszkę i fasolkę.
Ja do kawy Was nie zwołuję, bo piję zawsze po śniadaniu, a jeść jeszcze mi się nie chce. ![]()
1 422 2014-01-29 09:13:42
Dzień dobry ![]()
Tylko Was poczestuję, bo widzę, że nikt nie dba o Marudki

Tak dużo napisane, a nie mam czasu poczytać, zrobię to później, tymczasem do miłego, pa...
1 423 2014-01-29 14:01:11
Ja też tylko wpadam was pozdrowić
I raz "marudnąć" że mam dużo nauki, mało czasu
A z pozytywów, to znalazłam dorywczą pracę!! Milion wysłanych CV, jedna odpowiedź - oto statystyki poszukiwań pracy ![]()
1 424 2014-01-29 16:09:52
Witqjcie ![]()
Miga no co ty nie obrazilam sie...:)...wiem ze wszystkie trzymalyscie kciuki ale dobrze ze wyszlo jak wyszlo
Lece na zebranie do szkoly.... od poniedzialku mamy ferie zimowe....pa
1 425 2014-01-29 19:13:45
Nemezinko, mało czasu i dużo nauki- nic to w porównaniu ze znalezieniem pracy, choćby dorywczej. Gratuluję
.
Żyworódko, ależ Ty masz talent do poezyi
.
Ja Werciuni też współczuję,
kminkóweczką ją czestuję,
tylko żeby ona chciała
no i z tego skorzystała.
Bo jak widze inne sprawy
czas jej zabierają,
nie pomyśli nawet że tu
z kminkówką czekają.
Wygląda na to, że i ja zacznę pisać rymiasto
.
Dobrze, ze napisałaś: wac(i)ka, bo ktoś nie będacy w temacie mógłby oczy wybałuszyć
.
Barszcz ukraiński mówisz ugotowałam? A niech tam, ja sie nie znam .
Szwankował mi monitor- dostałam inny. Teraz mi szwankuje komputer. Może to wirusy, na razie skanuję, ale podejrzewam inną chorobę, bo nie chciał sie w ogóle włączyć. Zobaczymy...
1 426 2014-01-29 19:48:10
Dziewczyny pierwsze slysze o takim ogrzewaniu...hm to napewno sporo kosztuje....u mnie sa bez przeerwy awarie pieca kaflowego i jest niedroznosc przewodow kominowych...stara kamienica nie ma ocieplenia zewnetrznego i wewnetrznego musialabym klasc regipsy ale tez trzeba do samej cegly kuc od podstaw.....
Wercia ojej biedna
kuruj sie kochana...
Dziękuję- sie kuruję ![]()
Centralne ogrzewanie też kosztowne, bo piec trzeba kupić i kaloryfery i rury...i trzeba zimą wciąż palic żeby nie zamarzły. A w kominku jak wygaśnie to najwyzej zimno będzie, a nic się nie zepsuje. Ale palić można tylko drewnem. A do regipsów nie potzreba ścian skuwać. Mądrych rozwiązań życzę ![]()
1 427 2014-01-29 19:51:57
Żyworódka i Miga pięknie wierszowały i na biednej Werci sobie używały...no ale miałam tę świadomość że tak będzie
ale dzięki, dzięki ![]()
1 428 2014-01-29 19:53:03
Ja też tylko wpadam was pozdrowić
I raz "marudnąć" że mam dużo nauki, mało czasu
A z pozytywów, to znalazłam dorywczą pracę!! Milion wysłanych CV, jedna odpowiedź - oto statystyki poszukiwań pracy
Efekt końcowy się liczy
gratuluję ![]()
1 429 2014-01-29 19:56:26 Ostatnio edytowany przez Wercia (2014-01-29 20:00:09)
A chciałam jeszcze napisać, jak bardzo mnie fascynuje Leonardo da Vinci, że taki mądry itp...Ale tu się przecież ważniejsze historie toczą.
...mądry? a myślałam że malował ...:D
a historie z życia (i z kafejki) wzięte są najpiękniejsze ![]()
1 430 2014-01-29 19:58:49
miga napisał/a:A chciałam jeszcze napisać, jak bardzo mnie fascynuje Leonardo da Vinci, że taki mądry itp...Ale tu się przecież ważniejsze historie toczą.
...mądry? a myślałam że malował ...:D
Malował, ale to już nie mógł być mądry
?
Geniuszem był
.