Żyworódko, w zimie brzmią one dla mnie mniej wesoło ![]()
10 141 2016-01-23 11:25:23
Podobne tematy
10 142 2016-02-02 14:39:32

Rajeczko, najpiękniejsze życzenia Imieninowe, szczęścia i radości oraz ażeby marzenia Ci się spełniały, sto lat....
10 143 2016-02-03 11:04:00
Klaudynko
słoneczko Ty moje
bardzo Ci dziękuję za piękne życzenia imieninowe, cudny bukiet a przede wszystkim za PAMIĘĆ.
Czytając te słowa gula wzruszenia wyrosła mi w gardle
Z lekkim opóźnieniem składam te podziękowania ale to dlatego, że wczoraj miałam gości. W naszym regionie celebrowane są właśnie imieniny - a nie urodziny, tak jak w większości regionów Polski. Może to i dobrze bo nie stoją tak przed oczami, szybko upływające lata
.........myk! i rok do przodu!
Klaudynko ściskam cię bardzo serdecznie .........niemal do uduszenia
i przesyłam buziaczki 
Imprezki nie było ale podrzucam Ci czekoladki ....... na dobry początek dnia ...... ![]()

10 144 2016-02-03 11:17:46
Rajeczko, Marcinie, wpadam tylko na chwilkę..., aby was pozdrowić.
Oj, Raju, tak mi przykro, ależ te PAŃCIE nie mają za grosz empatii!!!
Skoro cyklicznie mąż korzysta z zabiegów, to was już dobrze znają i mogłyby wykazać odrobinę zainteresowania, czemu pacjent się nie zgłosił.
Myślę, że masz rację w tym, z jakiego powodu nie zadzwoniły. ZOŁZY do entej potęgi !!!Wiesz, może zrób tak, idź do lekarza i poproś go o uaktualnienie daty zlecenia. Powinien cię przyjąć bez kolejki. Lekarz wpisze obecną datę na tym samym zleceniu i podstempluje oraz podpisze się. Ja tak robiłam, gdy nie załapałam się na zapisy w ciągu miesiąca, bo tylko tyle jest ważne skierowanie do zapisu w punkcie. Najlepiej, gdyby napisał PILNE.
Mogłabyś jeszcze rozmawiać z kierownikiem tych PAŃCI, czasem taka prośba z "wyższym szczeblem" daje skutek.Marcinie, w zimie ja też słyszę ptasie trele.
Muszę już kończyć, zatem miłego wieczorku, a później snu... jakiego? no...rajskiego.
Żyworódko dotychczas nie zdążyłam ci podziękować za słowa empatii i zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazłam, przez swoje gapiostwo.
Nie robiłam awantury ponieważ uznałam, że nie ma sensu.......szkoda by było mojego zdrowia........ na brak zrozumienia ze strony drugiego człowieka nic się nie poradzi. Gdyby zabiegi były wykupione prywatnie, to by inaczej zareagowały.
Wzięłam nowe skierowanie, ale do innego Ośrodka rehab. ......do tych ZOŁZ nigdy więcej się nie wybiorę........ dobrze, że jest kilka Ośrodków do wyboru.
A co u mnie ostatnio się działo?????
Najpierw byłam przeziębiona, później wysiadł mi komputer a ostatnie dni miałam dużo zajęć w domu. Przez najbliższe dni mam wiele spraw związanych z ubezpieczeniem i przeglądem technicznym samochodu..........tylko wieczory mam wolne - jeśli nikt nie zajrzy.
Dziś siedzę w chałupce, w oczekiwaniu na hydraulika.......bo coś mi szwankuje spłuczka przy sedesie. Hydraulik ma się pojawić lada moment......
Żyworódko
Marcinie
przesyłam WAM serdeczne pozdrowienia ..........jeśli jeszcze tu zaglądacie ![]()
10 145 2016-02-03 17:00:23
Rajeczko -
spóźnione ale szczere ślę życzonka zdróweczka i jeszcze raz zdróweczka
wraz z cwietuszkami

10 146 2016-02-03 21:08:43 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-03 21:09:52)
O Marijanno, gdybyś była zakochana....
... wchodzę do Azylku nucąc tę piosenkę, o kobiecie noszącej imię jak moja Azylkowa, serdeczna i ulubiona koleżanka.
Rajeczko, masz ode mnie w prezencie wszystko w jednym: łąkę pełną cwietuszków, ciasto, herbatkę, kawkę, muzyczkę do tańca... ![]()
A przede wszystkim życzenia zdrówka, zdrówka i.................jeszcze raz..... pieniędzy. ![]()
Zatem częstuj się i swoich gości, bo ja już po drodze podjadałam sobie.
Taki ze mnie łasuch. ![]()
Co prawda spóźniłam się z życzeniami, bo.... nie mogłam zdążyć na czas z przygotowaniami. ![]()
Ehhhh, taka się powolna zrobiłam.... ![]()
10 147 2016-02-03 21:19:49 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-03 21:22:37)
(...)
Żyworódko dotychczas nie zdążyłam ci podziękować za słowa empatii i zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazłam, przez swoje gapiostwo.
Nie robiłam awantury ponieważ uznałam, że nie ma sensu.......szkoda by było mojego zdrowia........ na brak zrozumienia ze strony drugiego człowieka nic się nie poradzi. Gdyby zabiegi były wykupione prywatnie, to by inaczej zareagowały.
Wzięłam nowe skierowanie, ale do innego Ośrodka rehab. ......do tych ZOŁZ nigdy więcej się nie wybiorę........ dobrze, że jest kilka Ośrodków do wyboru.A co u mnie ostatnio się działo?????
Najpierw byłam przeziębiona, później wysiadł mi komputer a ostatnie dni miałam dużo zajęć w domu. Przez najbliższe dni mam wiele spraw związanych z ubezpieczeniem i przeglądem technicznym samochodu..........tylko wieczory mam wolne - jeśli nikt nie zajrzy.
Dziś siedzę w chałupce, w oczekiwaniu na hydraulika.......bo coś mi szwankuje spłuczka przy sedesie. Hydraulik ma się pojawić lada moment......Żyworódko
Marcinie
przesyłam WAM serdeczne pozdrowienia ..........jeśli jeszcze tu zaglądacie
Raju, fajnie, że zadziałałaś i rozwiązałaś problem zabiegów dla męża. ![]()
Opowiadasz w kalejdoskopowym skrócie, co się u ciebie działo... powiem tak w podsumowaniu, że to SAMO ŻYCIE. ![]()
ONO nas gna i gna, zmusza do działania, a nam tak by się chciało mieć więcej odpoczynku... a tu ledwo przycupniesz, to słyszysz: ruszaj się, ruszaj się człowiecze. ![]()
No to się ruszamy i działamy!
Ale, ale... piszesz Raju, że masz wolne wieczory. Ja jestem w Azylku, a ty gdzie? Czyżby ktosik zajrzał do domciu, po imieninowo?
10 148 2016-02-03 22:40:19
Mój niby wolny wieczór dopiero teraz się zaczyna ..........dobrze, że odpaliłam kompa ......... jak zobaczyłam Basię i Żyworódkę
z życzeniami imieninowymi to natychmiast poprawiło mi się samopoczucie
.......( a dziś miałam wyjątkowo ciężki dzień, ale o tym później)......
Basiu
bardzo pięknie Ci dziękuję. Kwiaty są cudne, właśnie takie najbardziej lubię, mogłabym nimi obstawić całą chałupkę.
Jestem rozłożona na wszystkie łopatki
że pamiętałyście OBYDWIE z KLAUDYNKĄ o mnie
Żyworódko
ulubiona koleżanko wirtualna
prezent od ciebie zaraz sobie wysłucham i obejrzę w wielkim skupieniu ........ ponieważ kocham tą piosenkę ![]()
Za życzenia ZDRÓWKA serdecznie dziękuję
muszę je dobrze dobrze spożytkować, bo coś ostatnio mi zdrówko szwankuje ......... boli jak nie prawe ramię - to lewe, tu gdzieś łupnie, tam strzyknie....... a teraz jeszcze mnie głowa rozbolała - co mi się zdarza raz na rok..........
Ale, ale... piszesz Raju, że masz wolne wieczory. Ja jestem w Azylku, a ty gdzie? Czyżby ktosik zajrzał do domciu, po imieninowo?
Nic a nic się nie pomyliłaś
........po imieninowe goście były ale wcześniej, kiedy jeszcze oczekiwałam na hydraulika. Hydraulik robił, co miał do zrobienia........a nam w niczym nie przeszkadzał, tylko nie jestem pewna czy nie wczuł się za bardzo w towarzyszącą nam atmosferę......bo ta jego robota "psu na budę się nie zdała". Wymienił urządzenie w środku spłuczki, dodatkowo wrzuciliśmy do zbiorniczka kostkę oczyszczającą i było dobrze ........ wszystko działało jak należy. Upłynęło z pół godziny i zaczęło się....... jakieś swisty, syczenia i woda ciurkiem płynęła do zbiorniczka. Zakręciłam zawór doprowadzający wodę do spłuczki, ale to nic nie dało........ nadal sobie tam głośno spływała - chyba gdzieś w rury szła......aż podskakiwał wężyk doprowadzający do zaworu.
Zatelefonowałam do tego hydraulika, a ten powiedział, że natychmiast bierze swoje wszystkie klamoty (wcześniej umawialiśmy się, że zakupi nowy sedes, jeśli zajdzie taka potrzeba) i przyjeżdża do wymiany.
Skończył całą operację o godz.20-ej i już jest wszystko OK ........tylko nie można na nim siadać przez 3 godziny, żeby silikon dobrze związał.
Ponieważ te pracy trwały 4 godziny, w międzyczasie musiałam skorzystać z łazienki
........ przez okno kuchenne widzę codziennie jak mężczyźni obsikują róg sąsiedniego bloku.......no ......ale .....ja nie pójdę pod ten sam róg, czy nawet pod inny.......inna budowa ciała, niestety......
no i poleciałam do koleżanki, która mieszka na sąsiedniej ulicy....... wcale jej to nie zdziwiło ponieważ sami mieli podobną sytuację przy wymianie tego urządzenia ![]()
Wszystko działa jak należy, nic nie kapie, a ja wreszcie odetchnęłam bo ostatnie dni siedziałam tylko w kiblu i sprawdzałam kapanie, licznik itp
Teraz jestem skonana, całym tym dniem.......idę się położyć a swoim ULUBIONYM WIRTUALNYM KOLEŻANKOM ŻYCZĘ DOBREJ NOCKI I FAJNEGO JUTRZEJSZEGO DNIA ![]()
10 149 2016-02-04 19:02:08
Rajo, przyjmij ode mnie spóźnione, lecz najserdeczniejsze życzenia imieninowe wraz z tym prezentem ![]()
10 150 2016-02-04 22:12:07
Witaj Marcin
Życzenia imieninowe od Ciebie przyjmuję
i bardzo za nie dziękuję ![]()
Przepiękny prezent mi zrobiłeś zadedykowaną piosenką
DVIJE IZGUBLJENE DUSE
przepiękna piosenka - trafiła wprost do mojej zagubionej duszy (tak sobie przetłumaczyłam i mam nadzieję, że dobrze).
Z przyjemnością patrzyłam na przesuwające się obrazy w stadninie koni i wracały mi wspomnienia sprzed kilku lat .........(.na koniu nigdy nie jeździłam, nawet boję się podejść aby go dotknąć) ale wykupiłam kilkudniowy pobyt w miejscu, gdzie była taka stadnina ......... i tak sobie spacerowałam wzdłuż tych ogrodzeń (kapelusza tylko nie miałam) i patrzyłam.......patrzyłam......patrzyłam........ podziwiałam te cudowne zwierzaki ![]()
Dzisiejszy wieczór mam relaksacyjno - muzyczny
odsłuchuję sobie piosenki zarówno od Ciebie Marcinie jak i od Żyworódki - MARIJANNĘ i różne inne ze składanki muzyczne
przy tej okazji wracają wspomnienia z tego szczęśliwszego okresu życia........... aż mój małż
przysiadł na kanapie zasłuchany......... a muszę powiedzieć, że nie należał do osób, którym słoń na ucho nadepnął. W jego rodzinie większość osób grała na czym się dało i śpiewała.........Mój men grał na gitarze i najczęściej wyciągał ją z szafy jak wracał do domu na rauszu, wtedy pogrywał i podśpiewywał...........a ja się wnerwiałam, nie dlatego, że pogrywał, tylko dlatego, że na rauszu.
Jak już jestem dziś nastrojona śpiewająco, to na dobranockę sobie i WAM zanucę........
MARYŚ ......SIĘ CIESZY......
Z RADOŚCIĄ ŚPIESZY.......
DO AZYLKU.......... ![]()
-
10 151 2016-02-05 20:39:07
Tak sobie klikam w klawiaturę i smęcę:
Za oknem szaro, buro i ponuro,
ludzie mijają się szybkim krokiem,
rzadko spojrzą uważnym wzrokiem,
na to, co dzieje się dookoła.
Chyba, że ktoś by ich pozdrowił,
to też wymówią powitalne słowa.
I może zabrzmi to banalnie, ale się cieszą,
że nie są, tak zupełnie nieznaną nikomu osobą. ![]()
A teraz poczytam w cichości wiadomości z minionego dnia, bo duszek przykucnął gdziesik, a potem się do nich ustosunkuję. ![]()
10 152 2016-02-05 21:14:16 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-05 21:17:50)
Witaj Marcin
![]()
Życzenia imieninowe od Ciebie przyjmujęi bardzo za nie dziękuję
Przepiękny prezent mi zrobiłeś zadedykowaną piosenką
DVIJE IZGUBLJENE DUSE
przepiękna piosenka - trafiła wprost do mojej zagubionej duszy (tak sobie przetłumaczyłam i mam nadzieję, że dobrze). (...)
No proszę, zbierasz i zbierasz Raju urodzinowe prezenty. ![]()
A ja ciebie proszu, ty tej duszy nie "zagubiaj" za życia, bo cóż twoje ciało bez niej poczyni? ![]()
Moja porada:
Znaleźć siebie w tłumie,
krzyknąć o sobie "JA",
być blisko siebie,
poznać swoje "JA".
Sylwetka twoja uboga,
złożona z kości i ciała,
i duszy krzyczącej niemo:
"co z tego JA ,... ja miałam!"
Rozdwojenie jaźni,
rozbrat duszy z ciałem,
"J", co wychodziło naprzód,
"A", które pozostawało w tyle.
10 153 2016-02-06 00:42:26 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-06 00:44:15)
(...)
Wieczór mam relaksacyjno - muzycznyodsłuchuję sobie piosenki zarówno od Ciebie Marcinie jak i od Żyworódki - MARIJANNĘ i różne inne ze składanki muzyczne
przy tej okazji wracają wspomnienia z tego szczęśliwszego okresu życia........... aż mój małż
przysiadł na kanapie zasłuchany......... a muszę powiedzieć, że nie należał do osób, którym słoń na ucho nadepnął. W jego rodzinie większość osób grała na czym się dało i śpiewała.........Mój men grał na gitarze i najczęściej wyciągał ją z szafy jak wracał do domu na rauszu, wtedy pogrywał i podśpiewywał...........a ja się wnerwiałam, nie dlatego, że pogrywał, tylko dlatego, że na rauszu.Jak już jestem dziś nastrojona śpiewająco, to na dobranockę sobie i WAM zanucę........
MARYŚ ......SIĘ CIESZY......
Z RADOŚCIĄ ŚPIESZY.......DO AZYLKU..........
Raju,... Raju, spytam ciebie tak na uszko... czy ty też na rauszu wczoraj byłaś? ![]()
Pigwówkę z kieliszeczka sączyłaś?
Bo przecież wczoraj był TŁUSTY CZWARTEK!!!
A tu nikt w Azylku pączkami nie częstował. ![]()
Ja wczoraj byłam na wyjeździe, więc zjadłam je w podróży, dwa, były przepyszne, nadziewane różą.
Ale nic straconego, bo dzisiaj jest piątek, zatem w piątek trzeba zjeść pączek. ![]()
I właśnie was nimi częstuję, a jak cosik zostanie, to schowajcie do chlebaka, będziemy mieli na zaś. ![]()
Raju, widzę, że twórczej weny dostałaś i z radosną, skoczną nutką wczoraj do Azylku wkraczałaś. ![]()
ŻYWORÓDKA...... CI WTÓRUJE......
I Z RADOŚCIĄ PRZYTUPUJE....
HOP SASA.....HOP SASA....... ![]()
A, ŻE JUŻ WEDLE PÓŁNOCY.....
TO KIERUJE SWE KROKI........
DO ŁOŻA, DO ŁOŻA. ![]()
p.s. pomimo wielkiej chęci, nie zdołałam się ustosunkować do wszystkich wypowiedzi. ![]()
10 154 2016-02-06 11:09:13
Rajo, bardzo dobrze przetłumaczyłaś
Kiedyś miałem okazję głaskać konie. Niesamowite uczucie!
Żyworódko, podziękowania za smakowite pączki ![]()
10 155 2016-02-06 16:25:27

Witam słonecznie w sobotę - tych, którzy nadejdą ...... może nadejdą
Właśnie takie słoneczko świeci........za oknem ![]()
Raju,... Raju, spytam ciebie tak na uszko... czy ty też na rauszu wczoraj byłaś? wink
Pigwówkę z kieliszeczka sączyłaś?
Bo przecież wczoraj był TŁUSTY CZWARTEK!!!
A tu nikt w Azylku pączkami nie częstował. sad
Ja wczoraj byłam na wyjeździe, więc zjadłam je w podróży, dwa, były przepyszne, nadziewane różą.
Ale nic straconego, bo dzisiaj jest piątek, zatem w piątek trzeba zjeść pączek. big_smileI właśnie was nimi częstuję, a jak cosik zostanie, to schowajcie do chlebaka, będziemy mieli na zaś. smile
Żyworódko słusznie zauważyłaś........ w Azylku TŁUSTEGO CZWARTKU nie było i wcale nie wiem jak to się stało...... przyniosłaś je wczoraj, a dziś chciałam zjeść ostatniego, który się uchował, ale już był tak wyschnięty, że nie nadawał się do konsumpcji.
W realu o pączkach nie zapomniałam. Zakupiłam 8 sztuk, takich prawdziwych........ nie żadnych dmuchanych, z tego zjadłam 3 sztuki, nadziewane były tradycyjnie - marmoladą.
Ustosunkuję się
do twoich wczorajszych postów, nie miałam czasu aby zajrzeć wieczorkiem........
Widzę, że WENA z górnej półki do ciebie zawitała ![]()
Tak sobie klikam w klawiaturę i smęcę:
Za oknem szaro, buro i ponuro,
ludzie mijają się szybkim krokiem,
rzadko spojrzą uważnym wzrokiem,
na to, co dzieje się dookoła.
Chyba, że ktoś by ich pozdrowił,
to też wymówią powitalne słowa.
I może zabrzmi to banalnie, ale się cieszą,
że nie są, tak zupełnie nieznaną nikomu osobą. smile
Podoba mi się to "smęcenie w klawiaturkę" ![]()
Ładnie to ujęłaś. Faktycznie tak się dzieje kiedy jest szaro i buro, czapki naciągnięte na same oczy, bywa, że się nie rozpozna osoby mijającej, a wieczorem jeszcze gorzej.
Marcin czy ciebie też ostatnio dopadła wena twórcza?
10 156 2016-02-06 16:42:58
A ja ciebie proszu, ty tej duszy nie "zagubiaj" za życia, bo cóż twoje ciało bez niej poczyni?
Moja porada:
Znaleźć siebie w tłumie,
krzyknąć o sobie "JA",
być blisko siebie,
poznać swoje "JA".Sylwetka twoja uboga,
złożona z kości i ciała,
i duszy krzyczącej niemo:"co z tego JA ,... ja miałam!"
Rozdwojenie jaźni,
rozbrat duszy z ciałem,
"J", co wychodziło naprzód,
"A", które pozostawało w tyle.
Żyworódko
![]()
Piękny wiersz stworzyłaś
niezwykle trafna charakterystyka, zapiszę sobie w kajeciku ![]()
Noooooo......i cóż .....ja mam na to powiedzieć?
Swoje JA dawno temu poznałam
lecz w pełni go nie wykorzystałam,
dawałam......dawałam......dawałam......
niewiele, w zamian otrzymywałam.
Stoję teraz przed ścianą
z duszą poharataną.
Co z tego Ja,......... ja miałam?
Czy faktycznie miałam?
MYŚLAŁAM ........... że MIAŁAM!
10 157 2016-02-06 20:20:20
Witam słonecznie w sobotę - tych, którzy nadejdą ...... może nadejdą
![]()
Właśnie takie słoneczko świeci........za oknem
Nadeszłam... księżycową porą. ![]()
żyworódka napisał/a:(...)Bo przecież wczoraj był TŁUSTY CZWARTEK!!!
A tu nikt w Azylku pączkami nie częstował.
Ja wczoraj byłam na wyjeździe, więc zjadłam je w podróży, dwa, były przepyszne, nadziewane różą.
Ale nic straconego, bo dzisiaj jest piątek, zatem w piątek trzeba zjeść pączek.I właśnie was nimi częstuję, a jak cosik zostanie, to schowajcie do chlebaka, będziemy mieli na zaś.
Żyworódko słusznie zauważyłaś........ w Azylku TŁUSTEGO CZWARTKU nie było i wcale nie wiem jak to się stało...... przyniosłaś je wczoraj, a dziś chciałam zjeść ostatniego, który się uchował, ale już był tak wyschnięty, że nie nadawał się do konsumpcji.(...)
Marcin temu winien, on jest temu winien
...pączki spałaszował, ładnie podziękował, ale tego jednego, który został, zapomniał schować.
A przecież nakazywałam. ![]()
10 158 2016-02-06 20:47:44
żyworódka napisał/a:A ja ciebie proszu, ty tej duszy nie "zagubiaj" za życia, bo cóż twoje ciało bez niej poczyni?
Moja porada:
Znaleźć siebie w tłumie,
krzyknąć o sobie "JA",
być blisko siebie,
poznać swoje "JA".Sylwetka twoja uboga,
złożona z kości i ciała,
i duszy krzyczącej niemo:"co z tego JA ,... ja miałam!"
Rozdwojenie jaźni,
rozbrat duszy z ciałem,
"J", co wychodziło naprzód,
"A", które pozostawało w tyle.Żyworódko
![]()
![]()
![]()
Piękny wiersz stworzyłaś
niezwykle trafna charakterystyka, zapiszę sobie w kajeciku
Noooooo......i cóż .....ja mam na to powiedzieć?Swoje JA dawno temu poznałam
lecz w pełni go nie wykorzystałam,
dawałam......dawałam......dawałam......
niewiele, w zamian otrzymywałam.Stoję teraz przed ścianą
z duszą poharataną.Co z tego Ja,......... ja miałam?
Czy faktycznie miałam?
MYŚLAŁAM ........... że MIAŁAM!
Niestety, z czasem się okazuje,
jak zgubne bywa pozytywne myślenie,
bo, choć dźwigasz ciężkie kamienie,
to w myślach lekkość czujesz.
10 159 2016-02-06 21:11:02
Śpieszę do Azylku za Żyworódką "księżycową porą"
Marcin temu winien, on jest temu winien yikes...pączki spałaszował, ładnie podziękował, ale tego jednego, który został, zapomniał schować.
A przecież nakazywałam. wink
Nie wiem czy Marcinowi nie zaszkodziły te pączki bo nigdzie na horyzoncie go nie widać......... chyba, że gdzieś się wybrał na baletki w ostatnią sobotę karnawału ![]()
Trzeba jakoś zakończyć ten karnawał.........u mnie ciągle jest jeszcze pigwówka.........taki ładny, szklany antałek ![]()
Żyworódko czy jesteś chętna na kusztyczka? a może ktoś jeszcze?
Póki co....to sobie podśpiewuję.......
wszystkie rybki śpią w jeziorze
i tak powinno być,
jedna rybka spać nie może
bo pod nią będziemy pić!
10 160 2016-02-06 21:24:55
Czy ja teżmogę pomarudzić?Bardzo potrzebuje przez 10 min się powściekać
10 161 2016-02-06 21:42:18
Najwyżej napiszecie mi babo spadaj stąd ,nie wcinaj się jak ludzie rozmawiają.Otóż nie powinnam nażekać ,bo spełniły się moje wszystkie marzenia,no....prawie wszystkie.Zatem moi kochani uważajcie o czym marzycie ,bo może to stać się waszym udziałem.ha ha ha.
Całe życie ledwo koniec z końcem wiązałam,jakoś tak ledwo z życiem uszłam tak bywało paskudnie i ciężko.Było mineło.
Teraz co prawda mam az lat 50 ale wyglądam dobrze,czuje się ok jestem jedynie ciut ślepa ale nawet stać mnie było na super okulary...tak drogie ,że aż dziwne ,że nie gotują obiadów.
No ale miałam marudzić więc zaczynam....
Byłam przez ileś lat ofiarą o dobrym sercu i posiadałam męża wampira i pasożyta .Mea culpa tak było ale się rozwiodłam, wyjechałam nawet do innego kraju ,życie zmieniłam tak o 360 stopni.
Jedyne co się nie zmieniło to dzieci ponieważ wiadomo jak je sobie rodzimy to sobie je mamy aż po grób.
Dwoje moich dzieci jest szczęśliwymi osabami,doceniają moją skromną osobe ,żyją po swojemu i jest super.
Najmłodszy syn ponad 20 lat wymyślił sobie ,że skoro byłam dupą wołową przez ileś lat to on tą tradycje będzie podtrzymywał.Zero szacunku, zero miłości....
Czy dzieci muszą kochać matkę ano przecież nie muszą prawda.Wolna wola .Szlag mnie trafia......straszny
10 162 2016-02-06 21:52:53
newwi jak miło, że dołączyłaś do mnie
z chęcią ponarzekam z Tobą, a nawet powściekam się bo akurat wieczorami takie stany mnie nachodzą.
Cały dzień jak cię mogę....... pełno różnych zajęć a wieczory? szkoda gadać.
Taaaak......własnie swego czasu bardzo o czymś marzyłam i to dostałam, a później nie wiedziałam co z tym zrobić. Od tego czasu nie mam większych marzeń.......ot, takie prozaiczne....typu.....kupić sobie ciuszka.
Prawdą jest również, że dzieci nie muszą kochać matki (często nie kochają) ale powinny okazywać minimum zainteresowania i szacunku ......a może też nie......bo skoro nie kochają.......
10 163 2016-02-06 21:58:12
Otóż nie powinnam nażekać ,bo spełniły się moje wszystkie marzenia,no....prawie wszystkie.
Szczęściara jesteś! dla mnie osobiście marzenia się nie spełniły, natomiast wszystko to, o czym marzyłam otrzymała moja córka - jedyna, którą mam.
Może to jest taka prawidłowość, że wymarzyłam córce życie.......bardzo mnie to cieszy.
10 164 2016-02-06 21:58:12
Swięta racja.Mój syneczek piękny i przystojny nie musi nie ani kochać ani szanować.Wystarczy ,że dwoje dzieci uważa mnie za przyjaciela.Starczy.Ale czy ja mam jakiekolwiek obowiązki serca wobec kogoś kto ma mnie w d......Jezus mądrze powiedział ,że nie sztuką jest kochać tych którzy nas kochają.
10 165 2016-02-06 22:01:21
newwi myślę tak......obowiązków serca, to na pewno nie ma, ale gdyby syn znalazł się w wielkim niebezpieczeństwie.....np zagrożenie życia, to natychmiast byś się przy nim znalazła.....bez względu na wszystko.
10 166 2016-02-06 22:01:22
Moja córka była w opłakanym stanie kiedy tu do de przyjechała .Miała dupka o dwa razy starszego ,który też miał ją w d.....teraz rozkwitła tu przy mnie .znalazła prace którą kocha i staneła na własne nogi.
10 167 2016-02-06 22:07:14
newwi
bardzo mnie zainteresowały twoje okulary "które tylko nie gotują" ......a może można by je było jakoś zmusić, czy też zachęcić do gotowania?
Okulary zainteresowały mnie jeszcze z innego powodu. Własnie teraz rozglądam się za nowymi okularami - dla krótkowidza i takie by się mocno zdały ![]()
Możesz coś więcej o nich zipnąć?
10 168 2016-02-06 22:10:28
Jasne ,że oddałabym i nerki i serce i wątrobe i życie dla każdego z moich dzieci.Ale to co dzieje sie teraz ,de ża wi (nie wiem jak to się pisze) mam w domu faceta dorosłego który kiedyś pewnie będzie czyimś mężem i ojcem.A on mi dziś mówi bezczelnie w oczy ,że skoro kiedyś byłam ofiarą podłego człowieka to mam nadal utrzymywać dbać.....o kogoś kto nic z siebie nie daje.Na zasadzie skoro wpierdziel dostawałaś kiedyś to teraz też powinnaś.
10 169 2016-02-06 22:13:54
newwi
Skoro tak sobie fajnie gadamy
tooooo.....czy możemy kontynuować przy kieliszku pigwówki? Przecież to karnawał.......jeszcze.......
10 170 2016-02-06 22:13:58
Okulary to już optyk.Moje są + i minus w jednym pluz złe widzenie w nocy inna bajka
10 171 2016-02-06 22:19:27
Jasne ,że oddałabym i nerki i serce i wątrobe i życie dla każdego z moich dzieci.Ale to co dzieje sie teraz ,de ża wi (nie wiem jak to się pisze) mam w domu faceta dorosłego który kiedyś pewnie będzie czyimś mężem i ojcem.A on mi dziś mówi bezczelnie w oczy ,że skoro kiedyś byłam ofiarą podłego człowieka to mam nadal utrzymywać dbać.....o kogoś kto nic z siebie nie daje.Na zasadzie skoro wpierdziel dostawałaś kiedyś to teraz też powinnaś.
newwi jakie to przykre, serce może pęknąć z żalu. W swojej długoletniej pracy zawodowej bardzo często spotykałam się z takimi przypadkami. Czasami zdarzało się, że łagodnieli i zmieniali swoje zwyczaje przemocowe, po odstawieniu alkoholu (jeśli alkohol był głównym sprawcą).
10 172 2016-02-06 22:24:22
Były mąż.Ale to już zamierzchła przeszłość.Teraz syn mnie nie szanuje i traktuje podobnie jak ojczym wiele lat temu choć to syn.Nie pije alkocholu jedynie stosuje sprawdzone nieaktualne metody .Typu ja będe miał ,,wyjebane,,i nic nie będe robił a ty o mnie zadbasz bo mnie kochasz więc po co mam cokolwiek robić albo odczuwać takie uczucia jak wdzieczność ,radość.....mam służbę od dbania o mnie
10 173 2016-02-06 22:27:35
a alkochol czy to podmiot? alkochol nie jest sprawcą niczego.tak myśle .Jak za dużo wypije i coś palne nie parlamentarnego...to znaczy ,że ja za dużo wypiłam i powiedziałam nie właściwe żeczy.Alkochol nie posiada strun głosowych
10 174 2016-02-06 22:32:05
Alkohol faktycznie nie posiada strun głosowych ale je napędza.
10 175 2016-02-06 22:33:44
raja cos nam nie wychodzi ta konwersacja ty o gruszce ja o pietruszce
10 176 2016-02-06 22:38:06
No dobrze........ ciągnij o pietruszce, już ukierunkowuję swoje myśli tam gdzie trzeba.
10 177 2016-02-06 22:46:27
raja cos nam nie wychodzi ta konwersacja ty o gruszce ja o pietruszce
10 178 2016-02-06 22:47:49
upss znow wyslalam to samo zdanie ha ha pewnie poczatki alschaimera u mnie
10 179 2016-02-06 22:52:18
Myślę, że to nie Alzheimer cię dopada, tylko jesteś bardzo szybka i energiczna ![]()
10 180 2016-02-06 23:03:06
newwi widzę, że twoje światełko zgasło co znaczy, że się oddaliłaś.
ŚPIJ DOBRZE
UROCZYCH SNÓW ŻYCZĘ ![]()
10 181 2016-02-06 23:45:30 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-06 23:56:46)
newwi50@gmail.com napisał/a:raja cos nam nie wychodzi ta konwersacja ty o gruszce ja o pietruszce
No dobrze........ ciągnij o pietruszce, już ukierunkowuję swoje myśli tam gdzie trzeba.
hahaha....
, ależ się ubawiłam. ![]()
A to znacie: wszedł na gruszkę, rwał pietruszkę, cebula leciała. ![]()
Witaj Raju
, witaj newwi. ![]()
Newwi, dobrze marudzisz, tyle, że za szybko, narzucasz duże tempo rozmowy i stąd wypowiedzi wasze się mijały.
Niektóre posty wysyłałyście prawie jednocześnie.
Edit:
Właśnie doczytałam:
Czy ja teżmogę pomarudzić?Bardzo potrzebuje przez 10 min się powściekać
Sprawa się wyjaśniła, bo Newwi, miała do dyspozycji tylko 10 minut, na upuszczenie "złej krwi". ![]()
Raju, przed zalogowaniem jeszcze cię widziałam, a po, światełko zgasło. ![]()
Weszłam na forum, żeby dopisać, jak bardzo utrafiłaś w sedno, swoją poetycką wypowiedzią, i to podsumowanie:
Czy faktycznie miałam?
MYŚLAŁAM,............ ŻE MIAŁAM!
Piękne. ![]()
Wcześniej nie zdążyłam, bo w trakcie pisania miałam telefon i wysłałam posta, żeby mi nie odfrunął.
Rozmowa była dwu godzinna. ![]()
10 182 2016-02-07 00:09:33 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-07 00:12:41)
newwi
bardzo mnie zainteresowały twoje okulary "które tylko nie gotują" ......a może można by je było jakoś zmusić, czy też zachęcić do gotowania?
Okulary zainteresowały mnie jeszcze z innego powodu. Własnie teraz rozglądam się za nowymi okularami - dla krótkowidza i takie by się mocno zdały
Możesz coś więcej o nich zipnąć?
Ja też cię, o to proszę. ![]()
Newwi, trudno mi tak na szybko zająć stanowisko, odnośnie sytuacji rodzinnej, którą opisałaś.
Może, dopiero tak przy bliższym poznaniu, jeśli nadal zechcesz wpadać do Azylku. ![]()
Marcinie, czekamy na ciebie, a Raja cosik o jakichś "baletkach" wspomina, czyżby utrafiła?
Spokojnej nocki wam życzę i.............................snów, oczywiście rajskich. ![]()
10 183 2016-02-07 10:39:46
Rajo, odwrotnie, natchnienie mnie opuściło ![]()
Żyworódko, Raja nie trafiła ![]()
W Ustroniu, wieje kolejny halny.
10 184 2016-02-07 10:42:01
Witajcie o poranku.Wstałam lewą nogą ,więc ta zła krew dalej gdzieś tam we mnie buszuje.A tak lubie być wesoła i szczęśliwa,
10 185 2016-02-07 20:03:08
Witam wieczorową porą ![]()
Dziś wykonałam wszystkie obowiązki z dużym naddatkiem. W ramach naddatku połowę słonecznego dnia spacerowałam z pieskiem - muszę mu trochę poprawić kondycję bo przytył i najchętniej zmienia boki na swoim wyrku. Sporo osób wyległo na przechadzki i można było przy tej okazji pogadać ze znajomymi
Tak się rozpędziłam, że nagotowałam jedzonka na cały tydzień........między innymi karkówkę w kapuście.....ostatnio wzięło mnie na mięska w kapuście
......szybkie i wygodne do podgrzewania.
Witajcie o poranku.Wstałam lewą nogą ,więc ta zła krew dalej gdzieś tam we mnie buszuje.A tak lubie być wesoła i szczęśliwa,
newwi wygląda na to, że szykuje ci się 3-dniówka z " buszującą złą krwią" .......mówię to z własnego doświadczenia.......jak się zaczyna to nie ma zmiłuj, równowaga wewnętrzna powoli nadchodzi.
Lubisz być wesoła i szczęśliwa? .......a ja tak bardzo chciałam wczoraj doprowadzić cię do tego stanu, chociaż krótkotrwałego
.....to się baaardzo opierałaś
Chyba dlatego, że te 10 minut ( ŻYWORÓDKA je wyłapała), które sobie wyznaczyłaś na oczyszczenie wątroby, to było za mało!
Też bardzo lubię być wesoła i szczęśliwa
z wesołością zazwyczaj nie miewam kłopotów bo z natury jestem pogodna i radosna
gorzej z tą szczęśliwością, która rzadko mi się zdarza.
Zaczęłam się zastanawiać, którą nogą wstaję z wyrka........ wstaję zawsze prawą! mogłabym wstawać też lewą......ale ta lewa strona kanapy wcale mi nie pasuje.
Marcin w Ustroniu halny? obiło mi się dziś o uszy, że duże szkody wiatr poczynił. Czy w Twojej pięknej miejscowości też są szkody?
Pewnie i do centrum też dotrą silne porywy.
hahaha.... big_smile, ależ się ubawiłam. big_smile
A to znacie: wszedł na gruszkę, rwał pietruszkę, cebula leciała. lol
hahahahahahhha....... akurat tego nie znałam
znam natomiast wersję rosnących gruszek na wierzbie ![]()
Raju, przed zalogowaniem jeszcze cię widziałam, a po, światełko zgasło. sad
Weszłam na forum, żeby dopisać, jak bardzo utrafiłaś w sedno, swoją poetycką wypowiedzią, i to podsumowanie:
Czy faktycznie miałam?
MYŚLAŁAM,............ ŻE MIAŁAM!
Piękne. big_smile
Żyworódko
bardzo ci dziękuję za pochwałę
z Twoich ust znaczy wiele
Powiem tylko, że czasami się zdarza, nawet laikowi, uchwycić sedno i błysnąć "poetycką wypowiedzią" ![]()
10 186 2016-02-07 20:10:32
Cześć wszystkim.
Mam generalnie kryzys całego życia.W końcu się układa ,pomagam dzieciom tak jak chciałam.Wszystko w zasadzie jest dobrze.Jeszcze niedawno cieszyłam się wszystkim a teraz czarna dziura mnie wciąga.Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
10 187 2016-02-07 20:35:09
Hejka marudki, widzę zielone światełka w oknach Azylku. Zatem szybko do was zmierzam i mam nadzieję, że was jeszcze zastanę. ![]()
10 188 2016-02-07 20:38:26
ja jestem i mam wielką chęć marudzić aby tylko mnie ktoś chciał wysłuchać
10 189 2016-02-07 20:43:12
Hejjjj Newwi moc uśmiechów i pogłasków ci przesyłam
![]()
Nie wiesz co masz ze sobą zrobić? Spokojnie, pewnego dnia będziesz wiedziała. Odezwą się dawne zainteresowania, pasje, a może nowe nadejdą........ np podróże i poznawanie nowych ludzi, czytanie książek..........a tych pięknych jest tak dużo, że życia nie wystarczy aby je przeczytać.
10 190 2016-02-07 20:44:30
W temacie wstawania lewą, czy też prawą nogą, to stwierdziłam, że u mnie bywa różniście. ![]()
I jak do tej pory nie zaobserwowałam, czy lewa noga ma istotny wpływ na moje samopoczucie.
Ale z całą pewnością mój humor i udany dzionek jest uzależniony od pory wstawania.
Im później wstaję, tym jestem bardziej heppi, bo ja przecież jestem w niedzielę urodzona, więc należy mi się dłuuuuuuuugi wypoczynek. ![]()
A nawet, gdy faktycznie wstanie lewą nogą, oznacza chandrę, to jej czas jest skrócony o przespane godziny. ![]()
10 191 2016-02-07 20:45:46
ja jestem i mam wielką chęć marudzić aby tylko mnie ktoś chciał wysłuchać
Newwi zamieniam się cała w słuch i nic nie przerywam.
Jeśli będziesz chciała poznać moje zdanie - to powiedz.
10 192 2016-02-07 20:48:23 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-07 20:49:17)
ja jestem i mam wielką chęć marudzić aby tylko mnie ktoś chciał wysłuchać
Newwi, Raja już ci służy za słuchacza, a ja też nadstawiam uszu.
Nadawaj!. ![]()
10 193 2016-02-07 20:53:14
W temacie wstawania lewą, czy też prawą nogą, to stwierdziłam, że u mnie bywa różniście.
I jak do tej pory nie zaobserwowałam, czy lewa noga ma istotny wpływ na moje samopoczucie.
Ale z całą pewnością mój humor i udany dzionek jest uzależniony od pory wstawania.
Im później wstaję, tym jestem bardziej heppi, bo ja przecież jestem w niedzielę urodzona, więc należy mi się dłuuuuuuuugi wypoczynek.
A nawet, gdy faktycznie wstanie lewą nogą, oznacza chandrę, to jej czas jest skrócony o przespane godziny.
Ojjjjjj....jak ja żałuję, że nie urodziłam się w niedzielę.......ale cóż! omija mnie wiele w życiu ![]()
Mój humor nigdy nie zależy od pory wstawania. Wstaję zawsze o godz.6-ej a najpóźniej o 6.30. Humor może mi popsuć zły sen, dzień mogę mieć popsuty jak źle mi pójdą sprawy załatwiane poza domem np gdzieś w urzędzie, ktoś mnie wnerwi, albo coś się w chałupce popsuje.
Śpię ......jak zając pod miedzą......... najmniejszy ruch stawia mnie na baczność i od razu jestem trzeźwo myśląca.
10 194 2016-02-07 20:57:23
Jestem w nowym kraju ,znajomych tu nie posiadam.Jest mi tu o niebo lepiej i wygodniej niż w polsce ale.....
córke z anglii sprowadziłam ,dałam na długi ,znalazła sobie super prace i rozkwitła jest szczęśliwa.Syna też tu przygarnełam robi szkołe jezykową ma tu przyszłość jednak traktuje mnie obrzydliwie.Nie wiem czy się mści za byłego ojczyma ,że był ze mną tyle lat czy stał się podobny do niego.A ja czuje się do d.....
10 195 2016-02-07 21:00:02
Ja do niedawna budziłam się z uśmiechem a pierwsze jeszcze przed kawą było dziękowanie bogu ,za słońce ,za to że jeszcze żyje ,za dzień,za zdrowie ....lista była długa
10 196 2016-02-07 21:03:44
a chyba najgorsze jest to ,że całe życie zapier........m i ledwo na chleb starczało a teraz jeszcze z 2 miesiące nic nie robie,nie chodze do pracy bo nie musze.dziwne najpierw się cieszyłam ale teraz sama nie wiem co ze sobą zrobić.Córka twierdzi ,że mam zasłużony urlop ale ja nie umiem się z niego cieszyć.dziwna jestem
10 197 2016-02-07 21:06:27
Cześć wszystkim.
Mam generalnie kryzys całego życia.W końcu się układa ,pomagam dzieciom tak jak chciałam.Wszystko w zasadzie jest dobrze.Jeszcze niedawno cieszyłam się wszystkim a teraz czarna dziura mnie wciąga. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
To normalny stan, gdy po latach stresów, życiowych niepowodzeń, codziennych problemów do rozwiązania, przychodzi pewna stabilizacja.
Organizm się rozpręża, znika napięcie, zatem brak motywacji i weny do działania.
Ze ścieżki "wojennej", bojowniczego nastawienia, walki, przechodzisz do stanu spokoju i wytchnienia, w którym na razie nie potrafisz się odnaleźć.
Raju ci dobrze radzi.
Wolnymi kroczkami wrócisz do "normalności". ![]()
10 198 2016-02-07 21:11:29
Oj żyworódko jesteś NIEZWYKA nic ująć nic dodać.Diagnoza 100 procent trafna.
10 199 2016-02-07 21:12:06
a chyba najgorsze jest to ,że całe życie zapier........m i ledwo na chleb starczało a teraz jeszcze z 2 miesiące nic nie robie,nie chodze do pracy bo nie musze.dziwne najpierw się cieszyłam ale teraz sama nie wiem co ze sobą zrobić. Córka twierdzi ,że mam zasłużony urlop ale ja nie umiem się z niego cieszyć.dziwna jestem.
Córka jednym słowem powiedziała ci to, o czym ja napisałam powyżej.
Obecnie przebywasz na zasłużonym urlopie. ![]()
10 200 2016-02-07 21:14:02
Diagnoza jest trafna, to słuchamy, czyli czytamy dalej.
10 201 2016-02-07 21:14:43
A czuje się jak ryba wyrzucona na brzeg.Mam 50 lat a czuje jakbym miała 85
10 202 2016-02-07 21:22:04 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2016-02-07 21:22:37)
Oj żyworódko jesteś NIEZWYKA nic ująć nic dodać.Diagnoza 100 procent trafna.
Cieszę się, że udało mi się zgłębić tajniki twojej duszy. ![]()
Jeszcze przed jednym chciałabym cię przestrzec. Po przebytym stresie, często ciało zaczyna chorować.
Zadbaj o siebie, nie lekceważ żadnych oznak dolegliwości.
Córkę masz wspaniałą! ![]()
Dobrze, że jest przy tobie, bo masz w niej oparcie.
A syn... na razie się nie wypowiem.
Ja mam dwóch synów, ale "radzę" sobie z nimi. ![]()
10 203 2016-02-07 21:30:26
Córka za miesiąc przeprowadza się do własnego mieszkania.A ja zostane z 20-latkiem który jest równie nieżywy jak pluszowy miś z ,chwilowymi przebłyskami życia w których wrzeszczy na mnie....ja bym się wstydziła tak traktować pijaka na ulicy jak on mnie.Drugi syn jest podobny do córki i mam z nim dobry kontakt w czerwcu też tu na stałe przyjedzie.Pomieszka ze mną z miesiąc i znajdzie prace podobnie jak córka a ten moj dziwny syn zostanie ze mną ,żeby mnie dręczyć chyba.
10 204 2016-02-07 21:30:29
A czuje się jak ryba wyrzucona na brzeg.Mam 50 lat a czuje jakbym miała 85
No, kochana, mam nadzieję, że za daleko cię "nie wyrzuciło". ![]()
Ratunkiem dla ciebie może być przypływ fali, ale sama też próbuj ześlizgnąć się po mokrym piasku do wody.
Zatem widzisz, że wyjście jest.
Zawsze jest jakieś wyjście, chodzi tylko o to, aby było po naszej myśli. ![]()
10 205 2016-02-07 21:33:50
Żyworódko jesteś wielka.Chwilami tak mi troche wygodnie leżeć na tym piachu,leń jestem od miesiąca masz racje pośmigam do wody ale jeszcze chwile chce sobie ponażekać,pouzalać,powściekać...