A cóż to się u Ciebie dzieje, że tak się nic nie udaje? Wiesz, u mnie też nie wszystko się udaje, ale ja mam teraz tylko jedno zmartwienie, a te pomniejsze niewiele znaczą. Jutro trzeba odpocząć, a potem znowu...Ale, jak ogólnie wiadomo, zdrowie najważniejsze. Jak Twój mąż? Mój schudł. A ja coraz grubsza, zmartwienia zapycham smacznym jedzonkiem, głód poalkoholowy też big_smile.
Te witaminki są zdrowe, bo są od serca big_smile. jak je zjesz, to przyjdzie dobra passa.
Wczoraj pisałam po 23-ej, coś masz z zegarem w kompie źle. Ale spać poszłam po 1-ej, bo sobie czytałam big_smile. Rano byłam całkowicie nieprzytomna big_smile. Teraz zresztą też smile.
Miga niby nic złego się nie dzieje - w sprawach poważnych, tylko takie drobiazgi z lekka mnie wkurzają
.....jakieś zakupy źle wybrane, decyzja niezbyt trafna..... i w ogóle brak harmonii wewnętrznej.
Pytasz jak mój mąż? Jest bez zmian, a nawet jak się coś dzieje - to i tak nie powie tylko idzie się położyć. On nigdy nie narzeka, nie skarży się, nie jest dokuczliwy. Swój stan przyjmuje jako coś naturalnego, z czym się nie walczy.
Twój schudł? a z jakiego powodu? - ma zaburzenia apetytu?
Mój men również schudł, już dawno temu, ale u niego są poważne zaburzenia apetytu........zjada takie porcyjki jak małe dziecko.
Najchętniej jadł by tylko zupki, dziś ugotowałam zupę serową, to był bardzo zadowolony.
MIGA
mój komputer wskazuje właściwą godzinę, ale zegar na Forum jest nie przestawiony na obecny czas.
Marcin - Solenizancie
czy przewidziane są jakieś napoje wyskokowe na dzisiejszy wieczór?
Ja rozumiem katar......... ale może???????
Jeszcze powiedzenie ludowe: OD ŚWIĘTEGO MARCINA ZIMA SIĘ ZACZYNA ![]()




