netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 065 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 148 149 150 151 152 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 686 do 9 750 z 10 608 ]

9 686

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Kochani smile.
Raju, wczorajsza zupa z kabaczka była smaczna. Raz czy dwa razy w roku takie zupki warzywne kremowe bardzo smakują, robię je z grzankami. Szczerze mówiąc to te grzanki dają najwięcej smaku big_smile.
Fajne cytaty, ale z tą trucizna, to faktycznie przesada big_smile.
Nie robiłam nigdy gruszek w syropie. Goździka się chyba dodaje dla smaku.

Żyworódko, no nie !!! Znowu??!!! Tak bym chętnie przeczytała, to co w tym kosmosie teraz sad. Mnie jak tak swego czasu parę razy wywaliło, to zaczęłam pisać w mailu: "nowa wiadomość". Potem tylko kopiuj i wstaw do kafejki i nie zdążali mnie wywalać big_smile.

Marcin napisał/a:

Kochany Azylu, zostawiam piosenkę smile
https://www.youtube.com/watch?v=dIh79y3zTgo

smile, thx.

Lajlo, buuuu...... sad. Ale dzieki, że byłaś z nami i że pięknie to zakończyłaś (lub pauzowałaś smile)- tak z klasą smile, bardzo ładnie z Twojej strony, dzięki za to smile. Najbardziej utkwiły mi w pamięci te kibelki nad przepaściami, które tu wstawiałaś big_smile. No i notoryczne zmęczenie Twoje. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i jak najwięcej odpoczynku. Dziękuję za dobre słowa, siły są, wiara jest i wszystko zaczęło zmierzać ku dobremu smile. Dlatego też humor mi powoli wraca smile.

9 687

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajla bardzo mnie zmartwiłaś swoim pożegnaniem, ale skoro tak zadecydowałaś, tzn, że masz ważne powody.
Cieszę się, że mogłam Cię poznać wirtualnie, miło się z Tobą rozmawiało. Dajesz nadzieję......."może kiedyś"........ wpadaj, chociaż na krótko, dając znak, że żyjesz. ZAWSZE JESTEŚ MILE WIDZIANA :
Drzwi stoją otworem smile Twój stolik trzymamy smile
Dziękuję Ci za miłe słowa oraz ŻYCZĘ ABY WSZYSTKO SZŁO PO TWOJEJ MYŚLI.

Żyworódko tak coś kojarzę, że swego czasu miałaś wystąpić z zapytaniem do adminki dlaczego te posty ulatują w kosmos........
U mnie nic takiego się nie dzieje, raz mi chyba poleciał, ale wtedy pazurkiem zawadziłam jakiś klawisz.
Wiem, że denerwującym jest pisanie ponowne.

Wielbiciel Lidiji Bacic[/b napisał/a:

Rajo, widziałbym w miłości nie truciznę, lecz czarodziejski napój

miga napisał/a:

Fajne cytaty, ale z tą trucizna, to faktycznie przesada

smile to wszystko zależy, jakie ktoś ma doświadczenia smile zazwyczaj jest tak: najpierw czarodziejski napój, różowe okulary, och i ach! ......... z czasem przeradza się w truciznę......im więcej lat tej "miłości".......tym więcej trucizny......... Wszystko ma swój koniec........miłość także........
okularki się zsuwają i zadają sobie pytania  on/ona: jak można było wcześniej tego nie widzieć?
Aby ciągle pić ten "czarodziejski napój" należałoby spełnić kilka warunków........a najważniejszym z nich jest WZAJEMNOŚĆ.
Pomądrzyłam się trochę........ Wracam na ziemię......

U mnie wczoraj i dziś jest pod znakiem grzybów......
Wczoraj pojechałam do lasu i nawet nazbierałam podgrzybków....... łubiankę - jak na mnie - to dużo!
Dziś poszłam na targ z rana i dokupiłam: maślaków ......... kg za 15 zł. Kilograma nie było a więc kobieta mi dołożyła 8 sztuk borowików, sporych......
Dusiłam, gotowałam, marynowałam, nawet 50 sztuk pierogów ulepiłam........
Zapraszam na pierogi smile i duszone maślaczki smile hihihihiiiii.....leci WAM ślinka?

9 688

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, bardzo się cieszę smile
Rajo, do wzajemności dodałbym wierność, szacunek i zaufanie. Oj, leci ślinka smile

9 689 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-10-04 10:37:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich niedzielnie. big_smile

Słoneczko ładnie świeci i wpada do mieszkania, nawet poprzez zakurzone szybki. smile
Najwyższy czas i pora je umyć. big_smile
Ale ja mam "ziaziu" w serdeczny paluszek u prawej ręki, bo użądliła mnie pszczoła. Sięgnęłam rano ręką na parapet okna po ściereczkę, a ona wpadając do mieszkania, tam się widocznie zaplątała........i i i i i i i i wbiła mi żądło....oj, jak zabolało i na oczach puchło i czerwieniało. yikes Mąż wyciągnął mi je pęsetą, zaraz też obłożyłam bolące miejsce cebulą i owinęłam palec bandażem.
Gdy dzieci uraziły się, miały "ziaziu", to zawsze dmuchałam im w to bolące miejsce, mówiąc, że teraz mniej już będzie bolało i zawsze to na nich działało. Nawet przybiegali sami, na ten magiczny maminy :chuch". big_smile
Mąż mi nie podmuchał, ale i tak już mniej mnie boli.....:)....tak sobie myślę, że po takim wypadku, to raczej jutro okien nie powinnam myć, prawda. wink

Raju, jak pisałaś, Olinka też radzi kliknąć po zalogowaniu w "zapamiętaj mnie".
Teraz tak zrobiłam, ale jeszcze na wszelki wypadek skopiuję post przed wysłaniem.
Miga, ja mam nawyk pisania bezpośrednio na forum.
Pisząc najpierw w emailu, musiałabym się logować w pocztę, później wylogować z niej i dopiero zalogować na forum. Chyba, że znasz jakiś prosty, skrótowy sposób, to poproszę. smile

9 690 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-10-04 11:14:51)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Lajla076 napisał/a:

Witajcie moi Drodzy
Wpadłam tylko na sekundę, poniekąd się z Wami pożegnać. Nie chciałam znikać bez słowa. Cieszę się, że trafiłam do Waszej kafejki, spędziłam z Wami miłe chwile, które będę wspominać i za Wami tęsknić. Być może kiedyś ( na pewno nieprędko) zajrzę tu do Was sprawdzę jak się macie.
Miguś trzymam szczególnie za Ciebie kciuki, żebyś się nie poddawała i odnalazła w sobie siły.
Rajeczko Żyworódko bardzo pozytywne z Was kobiety, trzymajcie tak dalej.
Marcinie oby Twoja miłosc do pięknej Chorwacji trwała wiecznie, życzę Ci ciągłych powrotów w to urocze miejsce .
Majeczko powodzenia w realnym świecie.
Wszystkich którzy bywali i będą bywac serdecznie pozdrawiam.
Życzę Wam wszystkim powodzenia i mnóstwa zdrówka.


Lajla, bardzo ci dziękuję, za pozytywną ocenę mojej bytności w azylku, w wespół-zespół z Rają. smile
Postaramy się "trzymać tak dalej", prawda Raju?
Tak, wykazałaś się klasą, powiadamiając nas o swoim czasowym (?) odejściu, bo wrócisz kiedyś, ty nasza wirtualna koleżanko, liczymy na to. big_smile
Na DO WIDZENIA przesyłam ci Lajlo wiązankę poniższych piosenek :
https://youtu.be/KRrsnCclv5s i do rychłego, ponownego zobaczenia. big_smile *****

9 691

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam niedzielnie.

Kawka dla Was, bez ciastek, bo jak ja się odchudzam, to nikt nie je tongue big_smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Raja napisał/a:

smile to wszystko zależy, jakie ktoś ma doświadczenia smile zazwyczaj jest tak: najpierw czarodziejski napój, różowe okulary, och i ach! ......... z czasem przeradza się w truciznę......im więcej lat tej "miłości".......tym więcej trucizny......... Wszystko ma swój koniec..

No bo to już, nie jest miłość...
Masz rację, że miłość może być trucizną wtedy, kiedy jest bez wzajemności. I dobrze, jeśli truta jest tylko osoba, która kocha, a nie wszyscy wkoło ze szczególnym uwzględnieniem obiektu westchnień. Ale to raczej młodych dotyczy. Teraz, w tym wieku, to już tylko, tak jak piszesz, rozczarowania big_smile.
U nas w ogóle nie pada, grzybów nie ma. Muszę zaraz iść wszystko popodlewać, chociaż raz w tygodniu trzeba, bo wodę mają jedynie z porannych mgieł. A pierożków gratuluję. Mój mąż by zjadł, oj zjadłby. Ja to nie bardzo, może jednego-brzuszek by mnie bolał, to ciężkostrawne jedzonko.

Marcinie, bardzo dziękuję smile smile smile.

Żyworódko, bardzo Ci współczuję, chociaż...ja właśnie też mam zamiar umyć okna, bo wyglądają tak, jak opisujesz swoje- słabo słonko wpada i brzydko wygląda big_smile. Ale, jakby mnie tak pszczoła ugryzła... big_smile, tfu, tfu, tfu- jednak wolę już umyć te okna big_smile.
Ja też piszę na forum, ale kiedyś wywalało mnie, potem się domyśliłam, że za długo pisałam posta i dlatego mnie wylogowywało. Jednak wtedy było dla mnie dobrą metodą pisanie posta w mailu, bo i tak zawsze wchodzę na pocztę. Można tez w jakimś notatniku lub gdziekolwiek, dla mnie to lepsze niż "kosmos" big_smile. Podejrzewam, że teraz też już mnie wywaliło, bo dość długo piszę, pijąc kawkę. Muszę więc skopiować, żeby nie było nieprzyjemnej niespodzianki. Muszę też zobaczyć o co chodzi z tym "zapamiętaj mnie". To mi się kojarzy z zapamiętaniem hasła przez komputer, a tego nie chcę. Muszę sprawdzić smile.

9 692

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No proszę, długo pisałam i mnie nie wywaliło smile.

9 693

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Żyworódko smile Marcinie smile Migusiu smile baaaaardzooooo WAM dziękuję za dobre przyjęcie i zachwyty nad moją wizją OKIEN.
Pochwała od TAKICH EKSPERTÓW - to jest COŚ! Moja pewność siebie znacznie wzrosła big_smile
dziękuję, dziękuję, dziękuję Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Raju, mówią, że: za dziękuję nic się nie kupuje. big_smile
Te pochwały do "czegoś" cię zobowiązują, zatem czekamy na dalsze strofy, w innej tematyce, prawda Marcinie big_smile

Raja napisał/a:

Miga fajny masz pomysł aby Żyworódka przedstawiła swoją wizję okien, ale TY - TEŻ!

Swoją "wizję okien" przedstawiłam dwa posty powyżej, że koniecznie trzeba je umyć, a to już jest proza, więc na nic zda się moje wierszowanie, tylko wiadro i ścierka do ręki, moje panie. lol
To już prędzej Miga, bo skoro nie ma firanek, to i pewnie okna ma czyściutenieńkie. big_smile

Miga, pytałam męża i powiedział, że szkoły są różne.
Jedni są za wykręcaniem grzybka, inni za jego ucinaniem.
Poczytałam też w necie i opinie są podobne, a w każdym przypadku grzybnia może ulec wyniszczeniu.

Raju, hihihiii.......jak tak szybko przeczytałam o tym, że całą kobiałkę grzybów nazbierałaś i poszłaś na targ, to w pierwszej chwili zrozumiałam, że chciałaś je sprzedać za 15 zł kg. big_smile

Rozruch c.o. jest u nas od 30 września, ale wczoraj grzali dopiero ku wieczorowi, wiadomo Spółdzielnia wolne od pracy, więc pracownicy OPEC-u pofolgowali.

9 694 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-10-04 12:22:10)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Witam niedzielnie.

Kawka dla Was, bez ciastek, bo jak ja się odchudzam, to nikt nie je tongue big_smile

Ja się nie odchudzam, więc właśnie pisząc, podjadam sobie babeczkę.
Też przytyłam, ale teraz mówię sobie: jem, bo lepiej ubolewać, że się zjadło, niż jeść "oczami". big_smile

Doczytałam, że też masz brudne okna, no to Raja i z twojej strony nie doczeka się wierszowania. wink

miga napisał/a:

Muszę też zobaczyć o co chodzi z tym "zapamiętaj mnie". To mi się kojarzy z zapamiętaniem hasła przez komputer, a tego nie chcę. Muszę sprawdzić smile.

Miga, właśnie to samo miałam na uwadze, nie klikając w to okienko. Dzisiaj zrobiłam to po raz pierwszy.
To okienko  znajduje się zaraz po "podaj hasło".
Jak rozeznasz się w temacie, to podziel się uwagami. smile

W temacie pierożków, to chciałam się pochwalić, że w piątek zrobiłam ich aż 28 sztuk, z mięsa z wołowiny i z gęsi (gotowany był na tym mięsie rosół).
Do farszu dogotowałam trochu świeżej kapusty, bo dla nas z samym mięsem jest za suche.
Kiedyś jadłam pierożki i w farszu była też zmielona jarzyna, więc następnym razem też tak zrobię.
Ciasto wyszło dosyć miękkie, ale jeszcze nie takie jakbym tego sobie życzyła.
U mnie w U.M. w barze serwują pierogi i to ciasto jest przepyszne, miękkie. Muszą cosik dodawać, może ziemniaka, bo ja wyrabiam mąka + gorąca woda.
Muszę się kiedyś zapytać, może kucharka uchylić rąbek tajemnicy zawodowej. smile

Edit.... "mój mąż jest beznadziejny w łóżku",....wyszłam w trakcie seksu....."
Nie, to nie o moim mężu, ani nie o mnie......ale, ileż można tolerować tego typu "zmuszanie" do czytanie tego typu wątków, albo i samych tytułów. Są już uwagi i prośby do moderacji o zlikwidowanie tego okienka i NIC!!!!!!!!!!!!

9 695 Ostatnio edytowany przez miga (2015-10-04 13:00:41)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Mi też się pojawia to okienko z tematami i zaczyna mnie denerwować. I tak nigdy tam nie wchodzę i nie czytam. Jak będę chciała, to sama znajdę. Teraz mam "namiar" na " Nie cudzołóż-jak to rozumieć?" Mam kolegę, który udzieliłby tam celnej odpowiedzi, mianowicie, on zna aż 11 przykazań Bożych, a 11 to: "Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno" tongue big_smile.

Żyworódko, masz rację, czy tak czy tak, grzybnia się zawsze niszczy.

Moje ciasto też zawsze wychodzi twardawe sad. Ale ja ogólnie jestem lewa do kuchni, choć robię w niej sporo, to brak talentu jest bardzo zauważalny sad.

Co do okienka "zapamiętaj mnie", to oczywiście zapomniałam go poszukać, jak się teraz logowałam big_smile.

9 696

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Mi też się pojawia to okienko z tematami i zaczyna mnie denerwować. I tak nigdy tam nie wchodzę i nie czytam. Jak będę chciała, to sama znajdę. Teraz mam "namiar" na " Nie cudzołóż-jak to rozumieć?" Mam kolegę, który udzieliłby tam celnej odpowiedzi, mianowicie, on zna aż 11 przykazań Bożych, a 11 to: "Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno" tongue big_smile.

Tylko, że tutaj wiele opisanych historii, świadczy o tym, że........niekoniecznie nadaremno. tongue big_smile

miga napisał/a:

Moje ciasto też zawsze wychodzi twardawe sad. Ale ja ogólnie jestem lewa do kuchni, choć robię w niej sporo, to brak talentu jest bardzo zauważalny sad.

Źle mnie zrozumiałaś, moje ciasto jest dosyć miękkie, ale chciałabym wyrabiać jeszcze lepsze, takie jak jadłam w tym barze. smile
Musisz ciasto szybko wyrabiać, bo ono szybko twardnieje. Ja formuję pierożki partiami, z wyrobionego ciasta urywam część, szybko wałkuję, wykrawam kubkiem krążki, nakładam farsz i zalepiam, a dodatkowo brzegi pierożka nagniatam widelcem, wtedy jest takie zakończenie w harmonijkę.
Od razu też wrzucam do gotującej wody i formuję następne.
Raju, jasne, że leci mi ślinka do twoich pierożków, a robisz je dosyć często, bo ja mam duuużą przerwę, ale postanowiłam wrócić i po każdym rosole wkladkę spożytkować na pierożki. big_smile
Zatem poproszę o włączenie się do dyskusji, co do wyrobu pierożkowego ciasta.
Marcin, lubisz pierożki?
A robiłeś je kiedy i czy w ogóle kucharzysz?

9 697

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam niedzielnie smile
Zaczynam od pochwały .......Miga stronkę otworzyła - a więc jest tak jak być powinno smile
A w ogóle to płodne dziś jesteście smile piękne posty.....wiele tematów......jeszcze nie wszystko dokładnie przeczytałam, ale nadrobię smile

Najpierw muszę się zwrócić z wielką prośbą do Żyworódki ........Ty kochana uważaj na siebie bardzo.......dopiero komarzyce, teraz już pszczoła.........żeby tylko nic cię nie zezarło, bo byłabym nieutulona w żalu.
Nie chciałabym aby coś zagroziło dla naszego zespołu-wespołu.

Miga okienko "zapamiętaj mnie" jest przy logowaniu, nie sposób go nie zauważyć. W poprzedniej wersji zapamiętywało hasło na zawsze, teraz tylko na ten czas kiedy jesteś aktywna. Ja zawsze go włączam, może dlatego mnie nie wywala.

miga napisał/a:

Kawka dla Was, bez ciastek, bo jak ja się odchudzam, to nikt nie je tongue big_smile

hihihihiiii.....bardzo mi się to podoba big_smile stosuję podobną zasadę w kuchni: jak czegoś nie lubię, to i nikt z domowników tego nie dostaje.......
przecież sprawiedliwość musi być big_smile

Poleciała ślinka na maślaczki i pierogi......ojjjjj....poleciała, ale niech wam nie będzie żal, bo dziś ja też ich nie ruszyłam. Wczoraj zjadłam 5 sztuk pierogów i było mi bardzo ciężko na żołądku......jeszcze dziś czuję. W związku z tym pierogi zamroziłam i dziś nikt ich nie jadł. Maślaczki też!

Żyworódko pierogi robię dosyć często, lubię z mieskiem i trochę do tego kapusty kiszonej. Ciasto zarabiam ciepłą wodę +olej. Jest dobre wtedy, kiedy długo wyrabiam .....ale naprawdę długo........po naciśnięciu palcem, dołek powinien się szybko wyrównać - wtedy jest dobre.
Wczoraj, aż tak długo nie wyrabiałam bo miałam za mało czasu........jest miękkie, ale końcówki obsychają.
Jak mnie kiedyś chęć napadnie, to zagniotę sporo ciasta i zamrożę.

Na razie tyle zapamiętałam z dzisiejszych postów.......idę czytać dalej......
Wykorzystałam dzisiejszą piękną pogodę i siedzieliśmy na tarasie u córki.... dzień jest cieplutki ale wieczory i noce zimne, w domu zimnisko, bo jeszcze nie grzeją, ale w pipidówkach zawsze jest wszystko na końcu.
U nas zdarzyło się coś nieprawdopodobnego......... S-plnia obniżyła opłaty za mieszkania .......u mnie o 50 zł miesięcznie......istny cud!

9 698

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju, mówią, że: za dziękuję nic się nie kupuje. big_smile
Te pochwały do "czegoś" cię zobowiązują, zatem czekamy na dalsze strofy, w innej tematyce, prawda Marcinie big_smile

Żyworódko Ty mnie nie bierz pod....... no już nie powiem pod co.......:)
Moje strofy powstają tylko przy dużym natchnieniu big_smile  czasami coś mnie olśni big_smile

żyworódka napisał/a:

Swoją "wizję okien" przedstawiłam dwa posty powyżej, że koniecznie trzeba je umyć, a to już jest proza, więc na nic zda się moje wierszowanie, tylko wiadro i ścierka do ręki, moje panie. lol
To już prędzej Miga, bo skoro nie ma firanek, to i pewnie okna ma czyściutenieńkie. big_smile

Szukałam....ale nie znalazłam...... myślę, że chcesz się wykpić big_smile W zakurzonych oknach też jest urok.......malują się różne obrazy.....z kurzu oczywizda big_smile
Miga jeszcze się nie wypowiedziała ostatecznie w tej kwestii.....a więc coś może mieć na uwadze..... prawda MIGUSIU?

Żyworódko jeszcze muszę ci coś powiedzieć odnośnie ciasta pierogowego...... nigdy nie wyschnie, nie podeschnie, jeśli po wyrobieniu położysz je na desce i przykryjesz miską. Może sobie tak poleżeć i odpoczywać, nie musisz się śpieszyć z lepieniem pierogów.

9 699 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-10-04 19:03:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Edit.... "mój mąż jest beznadziejny w łóżku",....wyszłam w trakcie seksu....."
Nie, to nie o moim mężu, ani nie o mnie......ale, ileż można tolerować tego typu "zmuszanie" do czytanie tego typu wątków, albo i samych tytułów. Są już uwagi i prośby do moderacji o zlikwidowanie tego okienka i NIC!!!!!!!!!!!!

ŻYWORÓDKO można to okienko wyłączyć. Jeśli najedziesz na prawy górny róg okienka, znajdziesz w nim mały trójkącik.......po kliknięciu w niego, okienko zniknie....... wprawdzie nie na stałe, ale zawsze to jest coś.
Faktycznie ........z niektórych tematów można PĘC!.....

Czy jest KTOŚ chętny do dalszej rozmowy? nie będę przecież w nieskończoność gadała sama ze sobą sad

PS
u MIGI wypatrzyłam temat: "Nie cudzołóż" ........... a dla mnie oznacza: nie właź do cudzego łoża....... w swoim można, w neutralnym też!
muszę tam wejść i zobaczyć co myślą inni.

9 700

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, podziękowania za pyszną kawę smile
Żyworódko, współczuję użądlenia. Pierogi lubię, zrobić ich nie potrafię. Kucharz ze mnie mizerny smile
Rajo smile

9 701

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam i o zdrówko pytam smile. Zwłaszcza naszą obolałą Żyworódkę, Czy "ziazie" już powygajane?

A u mnie komarów!!!Całe lato nie było, a teraz nie wiem skąd się wzięły. Aż się boję, że mi się w jakimś wiadrze wylęgły czy w jakimś innym pojemniku, w którym może woda stoi. Pchają się do domu bezczelnie drzwiami.

Od jutra już ma być zimniej, ale deszczu ni wuja! Poza tym nic jeszcze nie zrobiłam w ogrodzie i teraz będę tam marznąć sad.

Znowu zapomniałam o okienku "zapamiętaj mnie", no trudno, to SKS.

Co do pierożków, to sorry Żyworódko, faktycznie źle zrozumiałam. U mnie największy kłopot w tym, że ja się przeważnie nie staram, co wyjdzie, to wyjdzie i trzeba jeść, jakie jest. Ale postaram się następne pierożki  zmiękczyć smile.

Raja, wyłącza się to c.olerne okienko, ale i tak najpierw się mimo woli przeczyta big_smile.
Mówisz, że z kurzy ładne obrazy? To tak teraz będę na to patrzeć. Jeszcze przecież żadnego okna nie umyłam sad. Jutro też nie da rady...może...... na Święta big_smile, przecież to zleci, jak z bicza trzasł big_smile.

Marcinie, czy już się nauczyłeś chorwackiego?

Cudnych snów życzę smile.

9 702

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, ciągle go szkolę smile U mnie po pokojach także latają komary.

9 703

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjjjj smile żyję, ale w tym tygodniu mam bardzo pod górkę, ciągle jakieś zawirowania. Dobrze, że jutro już piątek, po weekendzie na pewno przyjdzie dobra passa......oby!
A co tam u Was?
widzę, że u Marcina jest OK
Miga mignęła, a żyworódka gdzieś na dłużej utknęła......... nie mówiąc o Majce........no ale MAJKA ma na głowie ślub swojej mamy a więc jest bardzo zajęta.

W ramach relaksu, dziś pojechałyśmy we trzy na podgrzybki. Połowy się niezbyt udały,  w nocy był mrozik i chyba dlatego, ale ludzi w lesie było trochę. Tak lubię chodzić po lesie, że nawet te małe połowy mnie nie odstraszają. Najwięcej nazbierała koleżanka, która nigdy do lasu nie chodzi........ledwie ją namówiłam na dziś........ucieszyłam się, że nazbierała najwięcej z nas.......dla zachęty na zaś.

W lesie nawet nie było zimno, ale wiatr jest duży, mroźny.......przewiewa do szpiku kości, nawet słonko niewiele daje.

Pozdrawiam WAS baaaaardzooooo serdecznie smile

9 704

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Kochani. Heeeejjj Rajeczko smile.
Nie chodzę na grzyby, nie mam kiedy, a ponieważ w ogóle nie pada, to grzybów nie ma, tak przynajmniej mówią grzybiarze.

Powiedzcie, co to się na tym świecie dzieje? Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej strach telewizor włączać. Nic tylko jakaś potężna wojna się chyba szykuje. Przynajmniej ja to tak odbieram. I własne problemy prywatne i globalne...ech...Wiem, trzeba się cieszyć tym, że nie jest najgorzej, ale w obliczu tego, co się dzieje na świecie, to nie jest dla mnie łatwe sad.
Azylek zaniedbuję, na nic nie mam czasu, ciągle mam nadzieje, ze to się niebawem poprawi. Póki co musi być tak.

Komary masz też Marcinie? To chyba chodzisz z bąblami wink big_smile? Czy masz jakiś sposób na nie? Ja włączam coś do gniazdka, ale zapach odstrasza komary i przy okazji mnie. No ale cóż robić, jak sie nie chce drapać?

Dzisiaj jest Światowy Dzień Wzroku oraz Dzień Marynarki Wojennej Peru. Przydało by się trochę myśl nad tym zatrzymać, a i poczytać o tej marynarce.... Peru znam bardziej od strony rysunków w Nazca itp.

Dobra, kończę i uciekam, dobrego wzroku wszystkim życzę, dobranoc smile.

9 705

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, nie gryzą zbyt dotkliwie. Prawdopodobnie zimno je osłabiło smile
Rajo, przyszła polska jesień.

9 706

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Otwieram AZYLEK w mroźny piątek słowami pięknej stylowej piosenki:

Piosenka z przesłaniem smile

"Szczęście trzeba rwać......
jak młode wiśnie,
bo potem przyjdzie mróz.......
i szczęście pryśnie"

miga napisał/a:

Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej strach telewizor włączać.

dobra rada big_smile nie włączaj!

miga napisał/a:

Azylek zaniedbuję, na nic nie mam czasu,

fakt...... należałoby coś z tym zrobić smile

Przytargałam herbatkę smile bo w tym lokalu już wszyscy zapomnieli, że istnieją jakiekolwiek napitki........

                                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 707

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, podziękowania za magiczną herbatkę smile smile

9 708 Ostatnio edytowany przez miga (2015-10-09 22:39:46)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć smile.
A dzisiaj jest dzień jajka, dzień poczty, dzień znaczka pocztowego i dzień pisania listów big_smile. Mam postanowienie, że będę codziennie sprawdzać, jakie święto i tym sposobem codziennie będę musiała znaleźć czas na włączenie komputera hi hi- taką metodę wymyśliłam sama na siebie. Jestem padnięta, jak zwykle ostatnio.
To kto ma jajka to niech świętuje tongue. U mnie poczta dziś była, a ja żadnych życzeń nie złożyłam, oj nieładnie.

Rajuś, dzięki za herbatkę, akurat tego mi teraz trzeba smile. No i może grzaniec, bo sama herbatka mnie nie rozgrzeje tongue.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Rajeczka napisał/a:

dobra rada big_smile nie włączaj!

Zła rada tongue. Właśnie mam włączony i dopiero co dorywczo oglądałam dokument o Plantagenetach, niestety drugi odcinek, pierwszego nie widziałam, a o następnych zapewne zapomnę sad, tak jak i zapomnę to co oglądam big_smile. Ale oglądanie sprawia mi przyjemność smile. A teraz właśnie oglądam " Całun Turyński"- tego akurat programu chyba jeszcze nie widziałam, jest z 2015 roku. Bardzo jestem ciekawa, czy wybadano coś nowego.

Marcin napisał/a:

Migo, nie gryzą zbyt dotkliwie. Prawdopodobnie zimno je osłabiło smile.
Rajo, przyszła polska jesień.

Chyba zima big_smile.
Z komarami to i racja, teraz jakby poznikały, może pozdychały. W jaki sposób komary przeżywają zimę? Czy dorosły osobnik potrafi przetrwać gdzieś w ciepełku, czy składają jaja i wylęgają się wiosną? Muszę kiedyś o tym poczytać.

Dobrej nocki kochani smile.

9 709

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Program był bardzo ciekawy. Nie wiedziałam o badaniach profesora Fanti i ich wynikach. Czy Was tez interesuje Całun Turyński, czy jestem w mniejszości?

Powrót do rzeczywistosci big_smile:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Dobranoc smile.

9 710

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, o komarach pogadamy w następne lato smile
Sobotnia piosenka:

https://www.youtube.com/watch?v=-78fIsR0eCM

9 711 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-10-10 10:49:02)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam sobotnio Rajo-Migo azylantki i Wielbiciela azylanta. big_smile

Trochu mnie nie było, ale jak widzę, herbatka nalewa się non-stop, więc się jej napiję, grzańca też posmakuję, "połówkę" pozostawię dla potrzebujących. big_smile
Ostatnio na ciacha nie mam za bardzo ochoty, raczej na owoce, kupiłam banany i winogrona.
Wczoraj winogrona zamoczyłam w wodzie z dodatkiem sody, na kilkanaście minut, a następnie opłukałam pod bieżącą wodą.
Tak radziła ekspertka od zdrowej żywności w jakimś telewizyjnym programie. W ten sposób wypłukuje się z powierzchni owoców, te wszystkich utrwalacze.
A ja jestem za zdrowym jedzeniem, więc postaram się zastosować tę radę.
Co prawda, na liczniku wody więcej mi nabije metrów sześciennych, ale zdrowie ważniejsze. smile

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

(...)Pierogi lubię, zrobić ich nie potrafię. Kucharz ze mnie mizerny smile

To kto ci robi pierogi?
"Mizerny" kucharz jesteś, no to Marcinie, rada moja taka, abyś się trochę podszkolił, bo wiesz, że: przez żołądek do serca...." big_smile
Ale..... chiba masz jakieś ulubione i obcykane danie, którym możesz się pochwalić przyjmując gości, że własnoręcznie je przyrządziłeś.


miga napisał/a:

Z komarami to i racja, teraz jakby poznikały, może pozdychały. W jaki sposób komary przeżywają zimę? Czy dorosły osobnik potrafi przetrwać gdzieś w ciepełku, czy składają jaja i wylęgają się wiosną? Muszę kiedyś o tym poczytać.

Wszystkim dziękuję za okazane współczucie, po użądleniu nie pozostał ani śladu, zaraz posmarowałam maścią nagietkową, bardzo dobra na wszelkie użądlenia i rany - polecam.
Wieczorem zamykam okna przed wampirzycami i na szczęście od tamtej pory komarów żadnej pci, nie goszczę. smile
A może już faktycznie pozdychały......
Tak, Miga koniecznie poczytaj, bo ode mnie nic, ale to nic nie dowiesz się o ich życiu i pożyciu rozpłodowym. sad
Moje zainteresowanie sprowadza się do tego, aby wypracować sobie szybką reakcję i je dopaść, zanim one mnie dopadną!

Podziwiam twój pęd do wiedzy, bo ciebie interesuje nawet to, jakie święto obchodzimy w danym dniu miesiąca. wink
Ehhhhh, poczułam się taka ograniczona... yikes
Koniecznie, ale to koniecznie, muszę rozszerzać swoją wiedzę i zainteresowania big_smile...bo ostatnio moje zainteresowanie idzie tylko w kierunku kulinarnym i krąży wciąż wokół tego pierogowego ciasta - żeby było bardzo miękkie.
Nawet wczoraj.....opowiem: jechałam w autobusie i taka starsza pani wstała z miejsca, mówiąc, żebym siadła przy oknie, bo ona niedługo wysiada.
Oczywiście wywiązała się rozmowa, bo pani spodobała się moja kurtka, że taki ładny kolor zielony, jak ona lubi, bardzo ładnie uszyta, pewnie droga i gdzie kupiłam. Odpowiedzi udzieliłam, łącznie z podaniem ceny. I w pewnym momencie pani mówi, że będzie dzisiaj odgrzewała pierogi, bo wczoraj je robiła....ale zanim zdążyłam się spytać o to ciasto pierogowe, to autobus stanął i pani zorientowała się, że musi wysiąść.
No i nie poznałam jej receptury, sad a chwaliła, że bardzo dobre robi.
Raju, tobie naprawdę wychodzi miękkie ciasto, mimo, że długo go zagniatasz?
Z tego co pamiętam, to właśnie jak się długo zagniata, to ciasta twardnieją, chiba, że ten olej dodaje miękkości......
Następnym razem wypróbuję twój sposób.

A ja wymyśliłam taki oto sposób, żeby mi nie ulatywał w kosmos post: trochu go napiszę i wysyłam, a później edytuję i dopisuję. smile

9 712

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)

Czy robiłyście kiedyś gruszki w syropie do słoików?
Dostałam bardzo dużo gruszek, takich dojrzałych, do natychmiastowej konsumpcji ale takiej ilości nie da się przejeść. Muszę coś z nimi zrobić, tylko nie jestem pewna czy takie dojrzałe nadają się do przeróbki.

Raju, wnioskuję, że już jest po gruszkach.....ja ci napisałam jak zaprawiałam je do słoików, ale to pewnie w tym poście, który gdzieś tam w kosmosie sobie fruwa. sad
Ale tak na przyszłość: nawet dojrzałe, tylko nieobite wkładałam do słoików litrowych (obecnie chyba są tylko o pojemności 0,900 l.)
Najpierw obrałam, wyjmowałam gniazda nasienne, układałam dosyć ciasno do słoików i zalewałam gorącym syropem (woda + cukier z miarą "na oko"), dodawałam jeszcze trochu kwasku cytrynowego, bo wtedy owoc tak nie ciemnieje. Oczywiście dokładnie zakręcałam słoiki i następnie pasteryzowałam je w garnku, też tak czasowo "na oko".
Nasze gruszki nazywały się konferencje......tak jakoś, jak sobie przypomnę to sprostuję.
Skórka na zewnątrz zielonkawa, chropowata, kształt podłużny. W smaku miód-malina. smile
A jak ty, przetworzyłaś te ilości gruszek?

Raja napisał/a:

"Szczęście trzeba rwać......
jak młode wiśnie,
bo potem przyjdzie mróz.......
i szczęście pryśnie"

To nie bańka mydlana, te wiśnie,
zerwiesz, a później okaże się,
że jak nie dosłodzisz, to skiśnie. sad

Raju, okienko wyłączam, ale po pewnym czasie i tak mi się pokazuje...teraz o "lodziku",.....
Marudoludki, czy wam kiedykolwiek w okienku pojawił się jakiś anons z tematów innych niż seksistowski, bo mnie nigdy.

9 713

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marcinie, dziękuję za piosenkę, szkoda, że spóźnił się na spotkanie z dziewczyną, a pociąg odjechał.......
Jak to wszystko ma swój CZAS. smile

miga napisał/a:

(...)
Powiedzcie, co to się na tym świecie dzieje? Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej strach telewizor włączać. Nic tylko jakaś potężna wojna się chyba szykuje. Przynajmniej ja to tak odbieram. I własne problemy prywatne i globalne...ech...Wiem, trzeba się cieszyć tym, że nie jest najgorzej, ale w obliczu tego, co się dzieje na świecie, to nie jest dla mnie łatwe sad.
Azylek zaniedbuję, na nic nie mam czasu, ciągle mam nadzieje, ze to się niebawem poprawi. Póki co musi być tak.(...)

Miga, służę radą: zamiast telewizora włączaj Azylek.......tutaj nie straszy. big_smile

Ale niestety, jednak trzeba obaczyć, co się na świecie dzieje. smile
A dla równowagi włączyć na jakiś rozrywkowy program, ja tak robię. Prawdę powiedziawszy, to nie jestem zagorzałym telewidzem, a najmniej to włączam telewizor w dni wolne od pracy - w sobotę i w niedzielę.....chociaż to i dla mnie jest zaskakujące, bo przecież już nie pracuję zawodowo....

Raju, oglądasz "Tysiąc i jedna noc", bo mnie już zaczyna po trochu mdlić....tak wszyscy skakają koło Szeherezady, że fabuła zakrawa bardziej na bajkę z tysiąca i jednej nocy. Wiadomo, że pomysł był z niej zaczerpnięty, ale w przeniesieniu na obecne czasy, to nadal jest bajkowo.
Co nie znaczy, że przestanę go oglądać, bo wciągnęłam się. big_smile

9 714

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Nie wiem jak to się dzieje, że nigdy nie mogę się wstrzelić w godziny, kiedy nadajecie w Azylku.......próbuję o różnych porach dnia i wieczoru i dalej nie mam szczęścia sad
Dziś udzielałam się towarzysko i dopiero teraz mam trochę czasu......ustosunkuję się do obszernych postów Migi i Żyworódki

Żyworódko już dawno mnie zemdliło przy oglądaniu bajki "Tysiąca nocy"......... jak jestem w domu - to zerknę ale nie śledzę dokładnie.
Wystarczy raz w tygodniu zerknąć i nic się nie traci.
"Wspaniałe stulecie" też mnie odrzuciło, toż to krwawa jatka się tam zrobiła i tak manipulują tym sułtanem, że przetrawić tego nie mogę.

Nadal tkwisz w cieście pierogowym........ naprawdę wychodzi mi miękkie, im dłużej się wyrabia, tym bardziej staje się miękkie......nooooo....chyba, że na samym starcie zagniatasz na twardo (tak jak na makaron), to później, wiadomo, że nie zmięknie. Koniecznie trzymaj to ciasto pod miską.

Z nadmiarem gruszek, ostatecznie dałam radę.....hihihii.....wszystko zostało skonsumowane, po kilka sztuk naraz, ale na najbliższe miesiące mam ich dość.
Twój przepis na gruszki jest bardzo fajny - zapiszę go sobie na zaś. Dzięki Ci smile Masz rację, że gruszki konferencje są bardzo dobre - ja też je lubię.

żyworódka napisał/a:

Raju, okienko wyłączam, ale po pewnym czasie i tak mi się pokazuje...teraz o "lodziku",.....
Marudoludki, czy wam kiedykolwiek w okienku pojawił się jakiś anons z tematów innych niż seksistowski, bo mnie nigdy.

u mnie też króluje "lodzik" i jeszcze "penis żylasty".......widocznie są to tematy na topie big_smile


Miga Pytasz o zainteresowanie Całunem Turyńskim. Programu, o którym mówisz nie oglądałam (muszę zacząć kupować program tv)
ale czytałam książkę - bardzo interesująca, polecam.
Interesuje cię życie rozrodcze komarów?  smile bardzo dobrze, bo wroga należy dokładnie poznać, aby wiedzieć jak z nim walczyć.........

miga napisał/a:

A dzisiaj jest dzień jajka, dzień poczty, dzień znaczka pocztowego i dzień pisania listów big_smile. Mam postanowienie, że będę codziennie sprawdzać, jakie święto i tym sposobem codziennie będę musiała znaleźć czas na włączenie komputera hi hi- taką metodę wymyśliłam sama na siebie. Jestem padnięta, jak zwykle ostatnio.
To kto ma jajka to niech świętuje tongue. U mnie poczta dziś była, a ja żadnych życzeń nie złożyłam, oj nieładnie.

nie mogę pojąć co mają jajka wspólnego z pocztą, znaczkiem i listami ......kombinuję w te i wewte i nic.....
Dobry masz pomysł aby sprawdzać codziennie, kto świętuje smile dodam tylko, że liczę na to iż będziesz nas na bieżąco informowała o tych świętach smile OK?????????

Marcin smile zaraz sobie odsłucham piosenkę sobotnią, zapewne jest piękna, tak jak wszystkie, które zapodajesz.
Popieram ŻYWORÓDKĘ - abyś podał swój przepis na własnoręcznie przygotowane danie. Jestem pewna, że błyśniesz swoim przepisem smile

Przesyłam WSZYSTKIM  moc buziaczków i uśmiechów  smile smile smile smile smile Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 715

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dziękuję za docenienie moich ukochanych piosenek smile
Żyworódko, pierogi są kupne, takowego dania nie posiadam. Spóźnił się na spotkanie z przeprosinami, pozostała mu apaszka.

9 716

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Nie wiem jak to się dzieje, że nigdy nie mogę się wstrzelić w godziny, kiedy nadajecie w Azylku.......próbuję o różnych porach dnia i wieczoru i dalej nie mam szczęścia sad
Dziś udzielałam się towarzysko i dopiero teraz mam trochę czasu......ustosunkuję się do obszernych postów Migi i Żyworódki.

Raju, ja ciebie proszu lol .........jednak to okienko ma wpływ na twoje wypowiedzi/słownictwo/określenia....hihihhhiiiiiiiiiiiiiiiii
Trudno o jednym czasie być i tam i tu. big_smile

Raja napisał/a:

(...)u mnie też króluje "lodzik" i jeszcze "penis żylasty".......widocznie są to tematy na topie big_smile

Czyżby ta przypadłość była z przepracowania,........ sad  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Raja napisał/a:

(...)Popieram ŻYWORÓDKĘ - abyś podał swój przepis na własnoręcznie przygotowane danie. Jestem pewna, że błyśniesz swoim przepisem smile

(...)Żyworódko, pierogi są kupne, takowego dania nie posiadam.

Nie, nie wierzę!
Pokarm dla ciała musi też być i to własnoręcznie przygotowany.........wszak nie tylko poezją można zauroczyć. wink
Koniecznie nadrób ten deficyt, jakby co, to służę przepisami. big_smile
Dzisiaj porządkowałam książki, przyniesione z piwnicy (przeleżały tam kilka lat) i i i i i ......wśród nich dwie kucharskie. Zatem w sumie, mam ich cztery.
Oczywiście, zaraz sięgnęłam po przepis na ciasto pierogowe, w każdej z nich do zarabiania tylko mąka + woda i że należy wyrabiać szybko.
Raju, nic o oleju.

Ależ się dzisiaj naprodukowałam. big_smile
To tylko jeszcze życzę Rajskich i wyStrzałowych snów......dla wszystkich, którzy szukają odpoczynku w naszych kochanym Azylku. big_smile

Pa...pa...papajki..............

9 717

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, w sprawie własnoręcznie przygotowywanych potraw. Dawno temu moja Babcia nauczyła mnie robić jajka faszerowane smile

Poszukiwania

Dziewczyna z marzeń
Musi mnie kochać,
Szanować,
Doceniać,
Lubić
Nie zdradzić
Czasem osobowość mą gładzić
Tylko tyle
A tak wiele.

9 718

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w słoneczną niedzielę
U nas ciągle mroźno......-6 a w ciągu dnia +4......tak z kopyta zrobiła się zima.....bbbrrrrrr dobrze, że w domu ciepełko. Kaloryfery grzeją od środy smile

                   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

niech kawa w Azylku zagości chociaż w niedzielę smile ja już jedną wypiłam.

żyworódka napisał/a:

Raju, ja ciebie proszu lol .........jednak to okienko ma wpływ na twoje wypowiedzi/słownictwo/określenia....hihihhhiiiiiiiiiiiiiiiii
Trudno o jednym czasie być i tam i tu. big_smile

nie ma się z czego śmiać big_smile jak może nie mieć wpływu???? dziś otworzyłam laptopa i od razu powitało mnie okienko z reklamą stosunków big_smile seksualnych, oczywiście big_smile pewnie ważniejszych tematów ludzie nie mają .........ojjjjj ....chciałabym mieć takie problemy.........
Piszesz, że jesteś: " I TAM I TU".........."TU" - rozumiem, a gdzie jest TAM? - może na tych reklamowanych?

żyworódka napisał/a:

Dzisiaj porządkowałam książki, przyniesione z piwnicy (przeleżały tam kilka lat) i i i i i ......wśród nich dwie kucharskie. Zatem w sumie, mam ich cztery.
Oczywiście, zaraz sięgnęłam po przepis na ciasto pierogowe, w każdej z nich do zarabiania tylko mąka + woda i że należy wyrabiać szybko.
Raju, nic o oleju.

Książek kucharskich u mnie jest ogromnie dużo.......nawet nie wiem ile......cała półka, mam nawet takie zabytkowe, np Kucharka Litewska, Kuchnia Staropolska. Swego czasu zbierałam własnie takie książki.  Przyznam się, że nigdy nie sprawdzałam jak zalecają zagniatać ciasto pierogowe - dziś sprawdzę.

Marcin smile ŻYWORÓDKA MA RACJĘ  ......w całej rozciągłości: "  Koniecznie nadrób ten deficyt, jakby co, to służę przepisami."
zaprosisz ukochaną na romantyczną kolację ze świecami i zaserwujesz Danie sklepowe? - niemożliwe! musi być własnoręcznie przygotowane.

W tym momencie nadmienię (żeby MARCINA zmobilizować) że gotowania uczył mnie mój małżonek (zaraz na początku małżeństwa). Kiedy był dzieckiem, zmarła mu matka i musiał sam sobie radzić. Inna sprawa, że z czasem, uczennica przerosła mistrza.........ale tak się dzieje niemal w każdym przypadku.
MARCIN - do dzieła! na początek może być coś prostego smile powiemy ci krok....po kroku.......co należy robić big_smile

Migusia smile czy nadal pozostajesz w zadumie filozoficznej? podziel się swoimi przemyśleniami .......twoje są bardzo ciekawe smile

Pozdrowionka WAM zostawiam i lecę do kuchni zajmować się obiadem.
Dziś są flaczki,  kaczka z jabłkami + surówka z porów.

9 719

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Pyszna kawusia, dzięki smile.

Kochani, nie znam się na gotowaniu za bardzo ( też uczył mnie mąż yikes i też go przerosłam tongue), ale w kwestii miękkości ciasta pierogowego jednak się wypowiem. Tak Żyworódko, jak tu gdzieś nadmieniłaś po dodaniu ziemniaczków ciasto jest miękkie. Tak robiła pierożki jedna moja ciocia. Ja nie dodaję, bo mi się nie chce, zjadamy, jakie wyjdą i też nam smakują. Ale jak chcesz mieć mięciutkie, to z mielonym ziemniaczkiem smile.

Co do komarów jeszcze nie poczytałam, miałam nadzieję, z Marcin mnie oświeci, a on mi każe czekać rok yikes!

Postanowiłam codziennie sprawdzać jakie mamy święto i już wczoraj postanowienie złamałam, nie było czasu na nic. Ja jednak nie mogę mieć postanowień. Żyworódko, mam ogromny pęd do wiedzy, bo w przeciwieństwie do Was mam zaległości big_smile.

Raju, jajka mają tyle wspólnego z pocztą, że razem obchodzą swoje święta big_smile.

Wasze uwagi o okienku poskutkowały, wyskoczyło mi: "Przeprowadzka na wieś" cos tam cos tam....Aż mi oczy na wierzch wyszły, bo też najczęściej miałam "żylasty penis" big_smile.

Marcin, Twój wiersz znowu nadaje się do przerobienia, masz talent do tworzenia dzieł, które nawet ktoś taki, jak ja może "odwrócić". Bo to już nie pierwszy raz smile:
"Dzieczynę z marzeń
Muszę kochać
Szanować,
Doceniać,
Lubić
Nie zdradzić
Czasem osobowość jej gładzić
Tylko tyle
A tak wiele. " smile

Raju, to straaaaasznie obfity obiad! U mnie musiałoby być tylko jedno z tych dań: albo flaczki albo kaczka smile. Chyba,że tylko dziubiecie po troszku ? smile.

Miłego dnia Słonka, przypominam, ze niedawno było za gorąco. Ja cieszę się, że jest zimno, choć niby za zimno, ale nie narzekam smile.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 720

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam po-południowo
Piję kawkę i poklikam albo poczytam ........hihihiiii.....jakie okienko mi wyskoczy - do takiego pójdę czytać smile wreszcie będę na bieżąco big_smile
Dziś nie da się nigdzie pójść bo jest niemożebnie mroźny i silny wiatr.

Miga udzieliłaś fajnej rady co do ziemniaczków w cieście pierogowym. Szkoda, że nie wypróbowałaś, od razu byłoby wiadomo co i jak.
Przy najbliższej okazji wypróbuję.
Już się tak nie kryguj, że jesteś cienki Bolek w sprawach kulinarnych - bo ja widzę zupełnie coś innego......wypowiadasz jedno zdanie i trafiasz w sedno!
Tak samo jest z innymi zagadnieniami smile oooooo.....np wierszyk! przerobiłaś ten, który MARCIN napisał ........ i jest super!

miga napisał/a:

Raju, to straaaaasznie obfity obiad! U mnie musiałoby być tylko jedno z tych dań: albo flaczki albo kaczka smile. Chyba,że tylko dziubiecie po troszku ?

obfity????? w niedzielę to zawsze robię obiad z dwóch dań, chociaż raz w tygodniu jest pełny obiad. W inne dni różnie bywa, czasami nie mam czasu nawet na zupinkę.
MIGUSIA big_smile nie wiem czy dziubiemy, czy jadamy normalnie....... zupę nalewam w pełne wgłębienie talerzy - takich normalnych. Kaczki na raz się nie zje - nie da rady....... a więc po udku i do tego surówka - bez ziemniaczków.

Marcin jajka faszerowane z przepisu Twojej Babci nadają się na romantyczną kolację smile każde jajko można naładować innym farszem smile ile byłoby radochy, aby szukać farszu, który najbardziej się lubi smile

A teraz big_smile zdaję się na ukazujące się okienka ........będę czytać wszystko, co mi się pojawi big_smile

9 721

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dziękuję za idealną kawę smile Aby pojawiła się na stole romantyczna kolacja, musi istnieć ukochana. Moja Babcia faszerowała przecięte dokładnie na pół skorupki jajka, ich pokrajaną na drobną kostkę zawartością. Potem patelnia i olej.
Migo, świetna przeróbka moich rymów smile

Emocjonalna duchota

Oddycham jedynie powietrzem
Zbyt mało
Bez pocałunków
Duszę się
Potrzebując
Respiratora miłości.

9 722 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-10-11 19:54:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A ja witam przed-nockowo. big_smile
Zimno się zrobiło, to i do Azylku od ranka azylanci nie tylko zaglądają, ale i wchodzą, żeby się ogrzać przy podanej przez Raji kawce. big_smile

miga napisał/a:

(...)Kochani, nie znam się na gotowaniu za bardzo ( też uczył mnie mąż yikes i też go przerosłam tongue), ale w kwestii miękkości ciasta pierogowego jednak się wypowiem. Tak Żyworódko, jak tu gdzieś nadmieniłaś po dodaniu ziemniaczków ciasto jest miękkie. Tak robiła pierożki jedna moja ciocia. Ja nie dodaję, bo mi się nie chce, zjadamy, jakie wyjdą i też nam smakują. Ale jak chcesz mieć mięciutkie, to z mielonym ziemniaczkiem smile.

Skoro poparłaś moją tezę, to tak zrobię, zatem Raju póki co, to nie będę zakrapiać ciasta olejem. big_smile
Posłuchajcie, w jednej z książek kucharskich znalazłam przepis na pierogi z farszem mięsnym + gotowane jajka (drobno pokrojone).
Takiego farszu jeszcze nie robiłam.
W ogóle to jest masę koncepcji: pierogi bieszczadzkie, pierogi ormiańskie, pierogi po biłgorajskiu, pierogi po kozacku, pierogi po krakowsku, pierogi po litewsku, pierogi po marynarsku z pieczarkami, pierogi po staromiejsku, pierogi po warszawsku, pierogi po wrocławsku, pierogi ruskie (jadłam), pierogi z jajkami, pierogi z kapustą i serem twarogowym, pierogi z kapusty z grzybami (jadłam), pierogi z kaszą gryczaną "Stefa", pierogi z kaszy gryczanej i mięsa,  pierogi z mięsem (jadłam), pierogi z owocami (jadłam), pierogi z płuckami {jadłam), pierogi z ryżem i serem, pierogi z wątróbką.
Nie zaglądam już do pozostałym książek, bo obawiam się, żeby mnie nocka nie zastała, na wpisywaniu kolejnych propozycji. big_smile
Tylko błagam, jeżeli któraś z was zechce przepisy, to proszu nie wszystkie od razu, bo nie podołam. lol

Marcinie, takich jaj jeszcze nie robiłam. Ja faszeruję jajka, obrane ze skorupki, wątróbką wymieszaną z żółtkiem i ogórkiem, albo makrelą  z żółtkiem i ogórkiem.

Marudki, w przeciwieństwie do was, to ja umiałam gotować już za młodu. big_smile
Pierwszy raz, to były ugotowane ziemniaki, które odcedzałam przez durszlak. I wyobraźcie sobie, że mój młodszy syn, też tak kiedyś zrobił. smile
W miarę stażu małżeńskiego, mój mąż przejął pałeczkę i jest obiegowa opinia, że niektóre potrawy gotuje lepiej ode mnie, a z pewnością bigos.

9 723 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-10-11 20:30:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...)
Wasze uwagi o okienku poskutkowały, wyskoczyło mi: "Przeprowadzka na wieś" cos tam cos tam.... Aż mi oczy na wierzch wyszły, bo też najczęściej miałam "żylasty penis" big_smile.

Ja bym powiedziała, że jesteś inwigilowana yikes .......wiedzą gdzie mieszkasz. big_smile

A wątek : "Mój mąż jest beznadziejny w łóżku" połączyłabym z wątkiem "Wyszłam w trakcie seksu, bo zrozumiałam, że chce czegoś więcej".
Wprawdzie do żadnego jeszcze nie zajrzałam, ale sądząc po tytule, to temat jeden z drugim koresponduje. big_smile

Raju, dawno nie jadłam kaczki faszerowanej, raczej robimy (mąż) na gnatach rosół z dodatkiem wołowiny.
Moje stwierdzenie, że: "trudno o jednym czasie być i tam i tu" odnosiło się do ciebie. Bo skoro bywałaś w gościach, to nie było cię w azylku - byłaś usprawiedliwiona. big_smile

Pozwolisz Marcinie, że i ja podepnę się pod twoją twórczość:
"On i ona, oboje......
muszą wyjść z marzeń,
w realu muszą Kochać,
Szanować,
Doceniać,
Lubić
Nie zdradzić
Czasem osobowość jej/jemu gładzić
Tylko tyle
A tak wiele. " smile

9 724

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko, ale żeś mnie nachwaliła, aż urosłam z dumy hehehe big_smile.
Jakbym tak dobrze kucharzyła, to i moje ciasto pierogowe byłoby miękkie big_smile.
Zupki typu "flaczki" na pewno zjedlibyśmy więcej niż tylko we wgłębieniu, no przynajmniej mąż big_smile. A mięsko z samą surówką...no cóż, mi coś takiego nie smakuje, tym bardziej, że surowizna nie dla mojego brzucha, więc zostałoby samo udko- o nie, nie! Musi być ziemniaczek lub jakaś kaszka, najlepiej jaglana ze smażoną cebulką (plus łyżeczka surówki big_smile).

Marcinie, tego wiersza już niestety nie potrafię odwrócić sad big_smile. Ale Ci musi być ciężko...

Żyworódko, jesteś w dużo lepszej sytuacji, bo mój mąż zupełnie przestał gotować i to błyskawicznie, jak tylko co nieco podłapałam. Mnie się to bardzo nie podoba sad.
Przepisów na pierożki, to ja nie chcę, ani jednego, nie martw się, nie musisz mi ich pisać big_smile.
Inwigilują mnie yikes? Znają mój życiorys ????!!! To o co im chodziło z tym "żylastym" tongue?

9 725 Ostatnio edytowany przez miga (2015-10-11 22:44:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zostawiam obrazek na cały tydzien smile:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Edit:
Mecz wygraliśmy smile.
Dobranoc, idę spać.

9 726

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjjjjjjjjjjjjjjjjka, chu chu cha.........u mnie już zima. big_smile
Śnieg pada, śnieg pada...cieszą się dzieci. big_smile
Bo dla mnie, to trochu za wcześnie.

Jak tu wyjść z domku ciepłego, a niestety muszę. sad

To tyle.......do miłego ponownego klikania.

9 727

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

O ludzie !!! A co za pogoda!!! Miałam nie narzekać, tak sobie obiecałam, że po takim lecie nie będę narzekać już na żadną aurę, ale zima zaskoczyła mnie bardziej niż drogowców! Dopiero można się było opalać, a tu już odśnieżanie? Nie da sie tak szybko przestawić big_smile!
I jak potworniście zimno!!! Muszę się zagrzać.
Nie wychodźcie z domu big_smile! Żyworódko, wracaj do kaloryfera big_smile!
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 728

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczornie z nosem opuszczonym do samej ziemi, nawet nie pomogła dobra energia przesłana przez Migę..........
nienawidzę śniegu, zima może być ale bezśnieżna.
Od rana sypie, wieje, teraz leje, nawet na parę minut się nie zatrzymują te opady.
Miga dobrze powiedzieć: "nie wychodzić z domu", trudniej wykonać, musiałam wyjść 3 razy! bbbbrrrrr

Z samego rana wkur*****a mnie taka jedna......dalsza kuzynka. Przycwałowała do mnie do domu i wiecie co chciała????? aby podrobić podpis jej matki na wniosku do ZUS-u dot zasiłku opiekuńczego........noooo....normalnie, nienormalna kobitka.
Bardzo zawile tłumaczyła, że musiałaby jechać do domu aby podpisała.....już mi się nawet nie chciało tego słuchać.
Zrobiłam jej wykład na temat fałszowania podpisu ....itd.....mam nadzieję, że coś dotarło.
Podejrzewam, że chce ukryć przed swoją matką fakt, że pobiera zasiłek. Pogoniłam ją dobrze! Skąd się biorą tacy ludzie?
Cały dzień nie mogę o niczym innym myśleć.

Z tego wszystkiego opuściła mnie zupełnie forma, nie mogę zebrać myśli, czuję się jak przekłuty balon sad

Może jutro będzie lepiej......przecież to marudzenie nie będzie mnie trzymać w nieskończoność.

Przesyłam wiele serdeczności

Mignęły mi wierszyki......zaraz sobie poczytam.....a nuż mi poprawią humorek........

9 729

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo, dziękuję za idealną kawę smile Aby pojawiła się na stole romantyczna kolacja, musi istnieć ukochana. Moja Babcia faszerowała przecięte dokładnie na pół skorupki jajka, ich pokrajaną na drobną kostkę zawartością. Potem patelnia i olej.


Emocjonalna duchota

Oddycham jedynie powietrzem
Zbyt mało
Bez pocałunków
Duszę się
Potrzebując
Respiratora miłości.

Przeczytałam co dziś naskrobaliście i nie mogę się oprzeć aby nie wsadzić swoich grosików.......
MARCIN - Twoja Babcia nauczyła cię robić jajek faszerowanych - w sposób, który ja również praktykuję. Takie zapieczone są super! Bardzo elegancka przystawka.

"Emocjonalna duchota" - zamyśliłam się....... poczyń jakieś konkretne kroki aby to zmienić, rozejrzyj się wokół siebie, SAMA się nie znajdzie i nie zapuka do Twoich drzwi........a ponadto.....plisssssss........ nie gniewaj się na mnie, że to powiedziałam......

miga napisał/a:

Rajeczko, ale żeś mnie nachwaliła, aż urosłam z dumy hehehe

hehehehehhhhheeee......ja tylko powiedziałam to, co mi rzuciło w oczy smile ucieszyłam się, że urosłaś, rośnij.....byle nie wszerz, bo będziesz marudziła na temat odchudzania big_smile

żyworódka napisał/a:

Raju, dawno nie jadłam kaczki faszerowanej, raczej robimy (mąż) na gnatach rosół z dodatkiem wołowiny.
Moje stwierdzenie, że: "trudno o jednym czasie być i tam i tu" odnosiło się do ciebie. Bo skoro bywałaś w gościach, to nie było cię w azylku - byłaś usprawiedliwiona.

Żyworódko kaczki nie faszeruję, jabłka z majerankiem robię oddzielnie. Kaczkę rozkładam na czynniki pierwsze (te żebra idą na rosołek, taki jak Twój men robi) resztę pokawałkowaną marynuję, poleży tak całą noc a później opiekam na ostrym ogniu, przekładam do rondla i duszę ......rozpływa się w ustach.
W sumie kaczka to nie ma aż tak wiele tego mięska, dużo jest w niej kości wszelakich.

Druga część Twojej wypowiedzi: "TU i TAM" .....no popatrz.......Ty pomyślałaś o mnie a ja myślałam O TOBIE.

żyworódka napisał/a:

Pozwolisz Marcinie, że i ja podepnę się pod twoją twórczość:
"On i ona, oboje......
muszą wyjść z marzeń,
w realu muszą Kochać,
Szanować,
Doceniać,
Lubić
Nie zdradzić
Czasem osobowość jej/jemu gładzić
Tylko tyle

ładna ta podpinka smile też się zadumałam....... a w sumie to był dalszy ciąg dumania.......
A tak wiele. " smile

9 730

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, wspaniale się podpięłaś! Dziękuję smile
Migo smile
Rajo, jestem użytkownikiem pewnego portalu randkowego. Czynię starania w kierunku znalezienia miłości i tej JEDYNEJ. Wykluczone, aby na Ciebie się gniewać smile

9 731 Ostatnio edytowany przez miga (2015-10-12 23:32:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miedzy 18 a 21 sobie pospałam big_smile. I świat się nie zawalił, Azylek też przetrwał smile. A ja jeszcze mam ochotę na spanie.

Raju, masz fajną kuzynkę, teraz będzie mówiła, że z rodziną to się dobrze wychodzi na zdjęciach (żart wink). Bezczelna, nie dziwię się, że masz popsuty dzień. Miała zamiar wpakować Cię w nie wiadomo jakie kłopoty. Jak by to się wydało...? Albo jeszcze sama by komuś wygadała, kto podrobił. Co za tupet lub głupota, bo nie wiem co myśleć.

Jutro ma śnieg padać, więc:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 732

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, podziękowania za śliczną wstawkę!

9 733

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Byłam, byłam wczoraj w Azylku, ale w połowie postu na dolnym pasku pokazał mi się żółty trójkącik i dooopa blada, laptuś mi się zawiesił. sad Ale tym razem, to wina na łączach.
Jestem po śniadanku i po kawce, a na piecyku pyrka już zupa koperkowa, zarzucana takim drobnym makaronikiem z wkładką z boczku.
Zaraz wybywam z domciu, tylko napiszę tą wczorajszą moją wypowiedź.
Nie jest toczka w toczkę taka sama, ale przekazuje tą samą myśl.

Raja napisał/a:

(...)
Marcin jajka faszerowane z przepisu Twojej Babci nadają się na romantyczną kolację smile każde jajko można naładować innym farszem smile ile byłoby radochy, aby szukać farszu, ...(...)

z pierścionkiem zaręczynowym. big_smile
Marcinie, z całego serca życzę ci, urzeczywistnienia twoich marzeń i baaaaardzo mooooocno trzymam kciuki. big_smile big_smile big_smile
Z pewnością wszystkie migotki ci tego życzą.
A gdy się spełni, to na tą doniosłą chwilę udekorujemy wspaniale AZYLEK i będziemy się bawić, tańczyć, śpiewać, wznosić toasty,......a poprawinom nie będzie końca. big_smile

Raja napisał/a:

A teraz big_smile zdaję się na ukazujące się okienka ........będę czytać wszystko, co mi się pojawi big_smile

Raju i jakie wrażenia po "lekturze"?

Do zaś.......:)

9 734

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, z wielkim wzruszeniem dziękuję smile smile smile smile smile

9 735

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju i jakie wrażenia po "lekturze"?

Jakie wrażenia pytasz? tak się obczytałam, że głowę mam jak balon, ale oderwałam się od swoich problemów. No cóż, dla każdego - jego problem jest najważniejszy i chce go w jakiś sposób rozwiązać, a może zrozumieć?
Czytałam z mieszanymi wrażeniami smile

żyworódka napisał/a:

Byłam, byłam wczoraj w Azylku, ale w połowie postu na dolnym pasku pokazał mi się żółty trójkącik i dooopa blada, laptuś mi się zawiesił. sad Ale tym razem, to wina na łączach.

Czasami mam problemik  na łączach [np długo się ładuje] ale żółty trójkącik mi nie wyskakuje. A jaki ty masz ten internet?

żyworódka napisał/a:

Marcinie, z całego serca życzę ci, urzeczywistnienia twoich marzeń i baaaaardzo mooooocno trzymam kciuki. big_smile big_smile big_smile
Z pewnością wszystkie migotki ci tego życzą.

A gdy się spełni, to na tą doniosłą chwilę udekorujemy wspaniale AZYLEK i będziemy się bawić, tańczyć, śpiewać, wznosić toasty,......a poprawinom nie będzie końca. big_smile

Marcin ŻYWORÓDKA w pełni oddała moje życzenia dla Ciebie a także to - jak będziemy świętować smile



Wspomnę jak mój kolega z pracy poszukiwał swego czasu kandydatki na żonę. Pojechał do W-wy do jakiegoś renomowanego biura matrymonialnego i tam komputerowo znaleziono mu osobę odpowiadającą jego wymaganiom. W grę wchodziło wykształcenie, zainteresowania,  cechy charakteru.
Poszukiwania były na terenie całej Polski. Odpowiednia kandydatka znalazła się w miejscu oddalonym o setki kilometrów. Obecnie są po ślubie, szczęśliwi i zgodni. Ale nie było to tak, że maszyna ich znalazła i to wszystko. On sam bardzo zabiegał przez cały czas trwania tej znajomości przedślubnej, bardzo się starał i udało się.

miga napisał/a:

Miedzy 18 a 21 sobie pospałam big_smile. I świat się nie zawalił, Azylek też przetrwał smile. A ja jeszcze mam ochotę na spanie.

Migusia myślę, że nawet gdybyś spała dużo więcej, to świat również by się nie zawalił smile wszystko stałoby na swoim miejscu smile łącznie z Azylkiem .......noooooo....może tylko niektórych azylantek by zabrakło smile
A tak swoją drogą, to przyłożyć się do drzemki, czy dłuższego spania o godz18-ej...... wstać o 21-ej......to tak jak byś w środku nocy wstawała.
Nie dziwi mnie, że nadal miałaś ochotę na spanie.
U mnie drzemka to może mieć miejsce około godziny 13-ej trwająca 15-20 minut. Wtedy zazwyczaj czytam książkę i mogę się zdrzemnąć.

MIGA smile no i co???? padał dziś u Ciebie śnieg? U nas było sucho, ale jak byłam na spacerze z pieskiem to widziałam zupełnie zmarznięte winogrona (w ogródkach) liście na wszystkich drzewach wisiały jak flaczki.

Zostawiam całą moc uścisków smile smile smile smile smile

9 736 Ostatnio edytowany przez miga (2015-10-15 18:53:31)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej Skarby moje smile.
Miałam krótki wyjazd i stęskniłam się za Wami smile.

Pójdę śladem Żyworódki i będę pisać po trochu i potem edytować.

Wiem, że późno, ale wreszcie posadziłam tyłek i piję kawkę, to i chętnych częstuję:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Macie jakieś problemy na łączach? U mnie często nie ma internetu.

Raju, śnieżek nie pada, tamten się roztopił. Podobno jutro ma być ładniejsza pogoda. Oby! Dzisiaj strasznie wieje.

9 737

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

HEJJJJ MIGA smile
ale mi się dziś udało! CAPNĘŁAM CIĘ smile gadaj szybciorkiem co u ciebie słychać?
Kończę, bo pewnie zaraz mykniesz.

9 738

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj big_smile.
Będę mykać, ale czasem zajrzę.
U mnie dobrze, nawet lepiej, niżby się można spodziewać. Jestem w dobrym humorku, A jak Ty? Chlapniem co big_smile ? Pod tego "lodzika", co to nieudany był tongue big_smile? Ciągle mi to wyskakuje big_smile.

9 739

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga
mojego komputera "lodzik " nie opuszcza, jest non-stop, tylko czasami wyskoczy coś innego.
A wczoraj...... UWAGA! - w okienku ukazał się AZYL ......nasz Azyl! uwierzyć nie mogłam - ale widziałam.

Czy chlapniemy? może być. Mam co nieco, a od kilku dni produkuję własną pigwówkę. Jeden literek już zlałam, teraz robi się sok z pigwy na następny. Koleżanka postarała się o pigwę i muszę ją wykorzystać. Sklepowa pigwówka nie jest taka dobra (jeśli w ogóle alkohol może być dobry)

U mnie też wszystko leci jakoś (żeby nie zapeszyć). Pogoda dzisiejsza jest do bani. Wieje tak, że może głowę oderwać i w dodatku pada deszcz.

No to co?????? nalewam sobie winka smile

9 740

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MIGA smile no jak tam u Ciebie?  na jakim etapie jesteś?
Ja już sobie przygotowałam  swoje dyżurne Martini z cytryną smile

9 741

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Chwilkę, zrobię sobie drinka.

9 742

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

O raju!!!Rajeczko, ale mi się wódki chlus(nę)ło do tego soczku. No ale przecież nie wyleję tego teraz big_smile.
Fajnie, że Azylek też się RAZ big_smile pojawił big_smile.
Jesteś tam?

9 743

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zdrówko Raja i ja się na dłuższą  chwilę oddalam.

9 744

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No i masz Ją, już się oddaliła sad ja nie potrafię tak na chybcika, bez towarzystwa, wypić lampeczki sad
Poczekam trochę może zaraz wrócisz smile

tak jak w dowcipie: "zara wracam.....zara wracam......rzekła kanapka do pijaka"

9 745

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

No i masz Ją, już się oddaliła sad ja nie potrafię tak na chybcika, bez towarzystwa, wypić lampeczki sad
Poczekam trochę może zaraz wrócisz smile

tak jak w dowcipie: "zara wracam.....zara wracam......rzekła kanapka do pijaka"

Cha cha cha....
Już jestem. Łyczka wypiłam do kuchni popędziłam, bo mam tam sporo do zrobienia, bo mnie trochę w domu nie było.
To teraz poczekam na Ciebie.
Szkoda, że nas tak mało sad. Ale radzimy sobie jakoś. Czasami udaje nam się spotkać smile.

9 746 Ostatnio edytowany przez miga (2015-10-15 20:12:46)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raaaajaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!! big_smile big_smile big_smile big_smile....I Inniiiiiiiii........ big_smile big_smile big_smile....

Czekam i czekam i muszę odejść na jakieś 15 minut sad.

9 747

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jeszcze trochę poczekam i uciekam.

9 748 Ostatnio edytowany przez miga (2015-10-15 20:46:20)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, jak Cię kiedyś spotkam w Kafejce, to Ci wtłukę tongue big_smile. Teraz mnie musisz unikać, zamiast "CAPAĆ" wink.
Zmywam się, żeby zmywać i skończyć drinka sad.

9 749

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, dziękuję za super kawę smile Bardzo lubię zapach tego napoju.
Rajo, podziękowania smile

9 750 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-10-15 22:12:12)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)A wczoraj...... UWAGA! - w okienku ukazał się AZYL ......nasz Azyl! uwierzyć nie mogłam - ale widziałam.

Naprawdę????????????
Cud się stał pewnego razu lol.
Może jak lodzik nie wychodzi, to najwyższy czas wziąć się, za lepienie pierogów. tongue
A przepisów w Azylku multum. big_smile

Raju, a długo ta twoja pigwówka musi leżakować?
Bo jakby co, to ja czekam na kuriera. big_smile

miga napisał/a:

Czekam i czekam i muszę odejść na jakieś 15 minut sad

Miga, ano właśnie.......załatw tę sprawę raz, a porządnie. big_smile
A nie tak, że pojawiasz się i znikasz......czyżby po kropelce?

Raju, ucinasz sobie drzemkę po kilkanaście minut?
U mnie to kwestia co najmniej dwóch godzin, a zdarzało się, że i od szóstej do szóstej. smile

Miguś, wybacz, ale ja kawkę pijam z rańca i nawet tej wirtualnej nie napiję się o tak późnej porze.
Kielicha, to bym może i z wami wypiła, ale nie zdążyłam. sad

Pa...pa...papajki. big_smile

Posty [ 9 686 do 9 750 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 148 149 150 151 152 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026