netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 071 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 147 148 149 150 151 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 621 do 9 685 z 10 608 ]

9 621 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-14 18:46:07)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)

żyworódka napisał/a:

W nawiązaniu jeszcze do tego tematu, to zwróciłam uwagę, że aktor grający Onura ma duże, niebieskie oczy i ma znakomicie opanowaną sztukę ich "wymowy".
Bardzo wyraziście oddaje spojrzeniem swoje stany emocjonalne: obojętność, złość, zainteresowanie i pożądanie...jakby to nasza była posłanka powiedziała, ma wówczas takie "kurwiki" w oczach....heheheee, a może to o niej tak mówili....
I tak właśnie się zastanawiałam, czy kolor oczu i ich wielkość ma na to wpływ, bo np. u aktorów o czarnych oczach, ja nie widzę tej wyrazistości.
Proszę cię o zabranie głosu w tej kwestii. big_smile

Z przyjemnością zabieram głos w sprawie oczu Onura-Sulejmana smile ponieważ zachwycam się nimi odkąd zaczęłam oglądać Wspaniałe Stulecie.
W Tysiącu Nocy te jego piękne oczy są bardziej widoczne, może dlatego, że nie toną w tej wielkiej brodzie.
Zastanawiam się bardzo czy ich kolor nie jest wzmocniony soczewkami bo są takie chabrowe.......cudne, wyrażają każdą emocję - no ale to, to już sprawa gry aktorskiej. (...)

Raju, film "Tysiąc i jedna noc", jest z roku 2006, jeśli dobrze pamiętam, a "Stulecie... kilka lat później.
Z moich obserwacji wnoszę, że niebieskie oczy z upływem lat płowieją, więc może dlatego te jego "chabry" nie są już takie mocne, bardziej mają kolor niezapominajki.
Chociaż moja pani terapeutka, przewspaniała kobieta (pozdrawiam, big_smile bo może kiedyś trafi na to forum), nadal ma tak intensywny niebieski kolor oczu, no wprost niespotykany, a przy ciemnej oprawie przepięknie wyglądają.

Raja napisał/a:

Nie widzisz wyrazistości i "kurwików" w czarnych oczach? a wg mnie właśnie w czarnych są bardziej widoczne........np u tego Kremara, czy jak mu tam............ten to ma OCZY! ........ takie do utonięcia smile
hihihiiiii......można sobie tylko zanucić.......... "bo wszystko te czarne oczy"........

Temu Kremarowi, to...Kerem chyba, ale zaraz sprawdzę i jak coś to poprawię. hheheeee.....
Przyjrzałam mu się dzisiaj, faktycznie czarne oczy bardziej błyszczą, są jak żarzące się węgliki, wysyłają takie iskierki....ale, Raju raczej można się od nich poparzyć, a nie w nich utonąć. Przestrzegam. yikes

9 622

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Lajlę smile Żyworódkę smile Marcina smile i na calutki tydzień wiele serdeczności przesyłam. Niechaj wszystko i u wszystkich leci jak po maśle smile
U mnie tak dziś poleciało, wreszcie załatwiłam sprawę płatności za internet i tel.stacjonarny......... miotałam się z tym 2 tygodnie........coś w tym moim Banku ostatnimi czasy ciężko się załatwia sprawy. Gdzieś pracowników wywiało........ może jeszcze urlopują, a to system pada, a to czegoś tam brak........

Żyworódko smile może faktycznie przetrę szlak w konsumpcji batatów, ale tylko w plackach, bo skoro są słodkie to z mięskiem mi nie przejdą.
Jak mnie naleci, to kupię jedną sztukę na próbę, o czym nie omieszkam ciebie poinformować.
"SZWECA" - może to chodzi o wędzonkę? czyli bekon? Takich placków z wędlinką w środku nie jadłam, ale muszę wypróbować.
Dzięki, że dzielisz się swoimi  i mężowskimi doświadczeniami smile

Wytłumaczyłaś super sprawę koloru oczu. Faktycznie niebieskie płowieją z wiekiem.......widzę to w rodzinie gdzie wszyscy mają niebieskie.
Ja, jako odmieniec mam zielone, a te nie płowieją.........nawet od płaczu.........

Marcin smile witaj po wojażach smile
Poleciałam już do kafejki "Pod palmami" ale znalazłam tylko wierszyk miłosny do Chorwacji smile
Poczekam aż znajdą się szczegółowe relacje smile usiądę pod palmą z napitkiem i będę się głośno zachwycała .........wszystkim smile

Majka smile hej! hej! .......tu ziemia....... tu ziemia........odezwij się smile

9 623

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Temu Kremarowi, to...Kerem chyba, ale zaraz sprawdzę i jak coś to poprawię. hheheeee.....
Przyjrzałam mu się dzisiaj, faktycznie czarne oczy bardziej błyszczą, są jak żarzące się węgliki, wysyłają takie iskierki....ale, Raju raczej można się od nich poparzyć, a nie w nich utonąć. Przestrzegam.

Ostrzeżenie zostało przyjęte, ale poparzenie, utonięcie mi nie grozi .........uodporniona jestem........hihihiiiii.....swego czasu miałam takiego wielbiciela z "żarzącymi się węglikami" ale wolałam pozostać z tymi niebieskimi big_smile

9 624

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Wytłumaczyłaś super sprawę koloru oczu. Faktycznie niebieskie płowieją z wiekiem.......widzę to w rodzinie gdzie wszyscy mają niebieskie.
Ja, jako odmieniec mam zielone, a te nie płowieją.........nawet od płaczu.........)

Czyżby dlatego? sad

Raja napisał/a:

Marcin smile witaj po wojażach smile
Poleciałam już do kafejki "Pod palmami" ale znalazłam tylko wierszyk miłosny do Chorwacji smile
Poczekam aż znajdą się szczegółowe relacje smile usiądę pod palmą z napitkiem i będę się głośno zachwycała .........wszystkim smile

Jakby co, to pozwolisz, że  będę ci Raju towarzyszyć...i w napitku i w zachwycie. big_smile

Raja napisał/a:

Majka smile hej! hej! .......tu ziemia....... tu ziemia........odezwij się smile

A może tak: Majka smile hej! hej! .......tu azyl....... tu azyl........odezwij się smile

9 625 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-09-14 19:38:13)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko z przyjemnością przyjmuję twoje towarzystwo pod palmą. Przed chwilą odkryłam, że już jedno zdjęcie Marcin wstawił, a ja się nim zachwyciłam.

Pięknie mnie poprawiłaś w apelu do Majki ............gdzie "ziemia".......toż to kosmos big_smile


Coś mi nie wyszło cytowanie podwójne odnośnie "płaczu i płowienia koloru oczu" a więc powiem, że płacz zapewne ma wpływ na błyszczenie i intensywny kolor oczu - tak myślę. Przy suchości oka należy używać kropli nawilżających a łzy same nawilżają.
Taką teorię wymyśliłam ......... na użytek własny.

9 626 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-14 19:55:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko z przyjemnością przyjmuję twoje towarzystwo pod palmą. Przed chwilą odkryłam, że już jedno zdjęcie Marcin wstawił, a ja się nim zachwyciłam.

Właśnie wracam już z wycieczki, ciebie już tam nie zastałam...też, też wierszyk przeczytałam i zdjęcie obejrzałam. smile
Moje uznanie dla Marcina i pewnie będzie mnoga, mnoga do czytania i do oglądania. smile

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:
Raja napisał/a:

(...)
Wytłumaczyłaś super sprawę koloru oczu. Faktycznie niebieskie płowieją z wiekiem.......widzę to w rodzinie gdzie wszyscy mają niebieskie.
Ja, jako odmieniec mam zielone, a te nie płowieją.........nawet od płaczu.........)

Czyżby dlatego? sad

może właśnie dlatego.......łzy dokładnie wymywają :]

Raczej, w twoim przypadku podlewają.
To wiesz co Raju, lepiej żeby ci płowiały. smile

Ależ się namęczyłam nad wysłaniem tego postu, bo ciągle cosik mi źle wychodziło, chyba jestem już zmęczona... sad

9 627

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cha.......już wiem dlaczego nie wyszło mi podwójne cytowanie.......zaskoczyłam.
Nie cytowałam tylko kopiowałam i dlatego nie wyszło. Oświeciłaś mnie  ŻYWORÓDKO smile

9 628 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-14 20:05:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Coś mi nie wyszło cytowanie podwójne odnośnie "płaczu i płowienia koloru oczu" a więc powiem, że płacz zapewne ma wpływ na błyszczenie i intensywny kolor oczu - tak myślę. Przy suchości oka należy używać kropli nawilżających a łzy same nawilżają.
Taką teorię wymyśliłam ......... na użytek własny.

Hmmmm, dobrze to przemyślałaś......zatem wg twojej teorii, to Onur-Sulejman cierpi na zespół Sjogrena (pisze się o z dwoma kreseczkami). sad
Ja bym mu poleciła zażywać krople Heybac, bo one są bez konserwantów... smile

Raju, bez odbioru.....
Papa....papajki........   big_smile do zaś....

9 629

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo i Żyworódko prześliczne podziękowania smile smile

9 630

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Melduję się w Azylku smile w piękny słoneczny dzionek smile bardzo pozytywnie zakręcona ........a właściwie nakręcona smile

                                Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Odprowadziłam autko do serwisu na coroczny przegląd okresowy a to mnie wprowadziło w dobry nastrój, bo zamierzałam się ......od dwóch miesięcy........ciągle było jutro.....jutro......jutro...... zebrałam się w sobie...... po czym pomyślałam: qrczę! przecież to jest łatwiejsze niż odkładanie do jutra.......
Czy KTOŚ z WAS też tak ma, że odkłada wszelkie sprawy i sprawki do jutra? W tym temacie chiba jestem mistrzynią..........

Zostawiam wiele pozdrowionek smile  dla wszystkich zaglądających smile
Życzę miłego dnia smile

9 631 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-17 15:51:57)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Też wpadam do kochanego azylka, wraz z pozdrowieniami i życzeniami miłego spokojnego popołudnia. smile

Raja napisał/a:

(...)
Czy KTOŚ z WAS też tak ma, że odkłada wszelkie sprawy i sprawki do jutra? W tym temacie chiba jestem mistrzynią.........(...)

Oooo, jesteś Raju w błędzie, bo ta palma pierwszeństwa należy się mnie.  lol Przynajmniej ostatnio.
Ciągle przesuwam terminy spraw do załatwienia.
A raz, to nawet tak było, że gotowa do wyjścia, ubrana: kurteczka, buciki, na głowie czapeczka, a w ręce torebeczka (bo to zima była), iiiiiiiiiiii dosłownie w progu się rozmyśliłam, w tył zwrot zrobiłam i drzwi z drugiej strony za sobą zamknęłam, wchodząc do środka mieszkania.
Do wyjścia ubierałam się dosyć długo, a rozbierałam w try-miga. big_smile

Raju, a taki przegląd autka, to chiba parę dni trwa, czy też od ręku sprawdzają?
No, popatrz, będąc pasażerem, to ja nie mam pojęcia o tych motoryzacyjnych sprawach. sad

Pa...pa...papajki...dla wszystkich. smile

9 632

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, przegląd okresowy załatwisz w jeden dzień.
Rajo, też czasami tak mam smile

9 633

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Znowu wpadam smile pogadać sobie smile
Przez ostatnie dwa dni udzielałam się towarzysko, oczywiście po wykonaniu wszystkich prac, których nie można było odłożyć na jutro.........
Jadąc samochodem wpadły mi w ucho, w audycji radiowej, porady neurologa odnośnie wydłużenia czasu pełnej sprawności umysłowej.
Wiadomo, że mózg się starzeje, tak jak i wszystkie inne organy, a starzenie się mózgu, między innymi prowadzi do otępienia, Alzheimera i i nie wiadomo jeszcze czego..............
Należy dużo ćwiczyć: czytając, rozwiązując krzyżówki........ oraz udzielając się towarzysko.
Przejęłam się tymi zaleceniami i postanowiłam działać nie odkładając tym razem ......do jutra........
Z czytaniem i krzyżówkami jestem na bieżąco, ale coś ostatnio zaniedbałam "udzielanie towarzyskie".........no i nadrabiałam smile a dziś mam przerwę.

żyworódka napisał/a:

Oooo, jesteś Raju w błędzie, bo ta palma pierwszeństwa należy się mnie.  lol Przynajmniej ostatnio.
Ciągle przesuwam terminy spraw do załatwienia.........

Oddaję  ci z przyjemnością palmę pierwszeństwa z odkładaniem wszystkiego ........do jutra........
Od dziś zaczęłam pilnie nad sobą pracować i w pierwszej  kolejności poszło prasowanie..........które przez  tydzień poniewierało się i czekało........
A w ogóle postanowiłam wprowadzić na stałe do swojego życia,  stare powiedzenie: "co masz zrobić jutro - zrób dziś, co masz zjeść dziś - zjedz jutro" .......
nie wiem jak to wyjdzie z jedzeniem, ale warto spróbować smile

Ucieszyło mnie, że i Marcin dołączył do nas z odkładaniem .......do jutra smile ....... nie jesteśmy osamotnione.....chłopy też tak mają big_smile
Marcin dzięki ci bardzo, że odpowiedziałeś za mnie, na pytanie Żyworódki odnośnie przeglądu okresowego auta.
Dodam tylko, że przez ostatnie dwa lata, przeglądy robię w pobliżu domu, a więc na czas oczekiwania idę do domu.
Jeżeli robię w odległym serwisie, siedzi się przy kawce i czyta prasę ......w oczekiwaniu. Czeka się dość długo, wiele godzin, bo zanim przystąpią do wymiany oleju to musi całkowicie wystygnąć silnik.........nic się tutaj nie przyśpieszy.

Dziś wybrałam się do lasu sprawdzić czy już pojawiły się podgrzybki. Są to jedyne grzyby, które zbieram osobiście, inne kupuję.
Lasek do którego jeżdżę - też jest jedyny.......... sosnowo-brzozowy z pięknym mchem zielonym, z każdego miejsca widoczna jest wieś i tutaj się nie zginie. Do wielkich lasów nie chodzę. Nie byłam jedyną, która zapędziła się na grzyby......stały pod laskiem samochody.
Znalazłam 5 sztuk podgrzybków smile trzeba poczekać jeszcze ze dwa tygodnie.

Rajskiegooooooo smile smile smile smile wieczorku smile

9 634

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, będąc na praktykach studenckich w Puszczy Białowieskiej, widziałem największe zatrzęsienie grzybów w swoim życiu. Zdumiałem się, patrząc na bagażnik dużego fiata w całości wypełniony koszami w których znajdowały się same ich szlachetne gatunki.

9 635 Ostatnio edytowany przez miga (2015-09-20 10:14:57)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć słoneczka smile.

Dzięki Wam za wszystkie dobre słowa, które były tu do mnie skierowane-czytałam, ale nie miałam natchnienia do pisania. Teraz też nie mam, ale trzeba się przemóc.
Powiem Wam, że jak już przestałam wierzyć w przyjaźń, to odwołuję. Mamy jednych prawdziwych przyjaciół smile.

Służba zdrowia zeszła całkiem na psy, teraz mnie to dotyka, to widzę. Niekoniecznie nawet chodzi o pieniądze, raczej o ludzi (lekarzy), są bez serca, empatii, zupełnie niekontaktowi, najchętniej pozbyli by się pacjenta, wysyłają od jednego do drugiego i z powrotem, a czas ucieka. Nie wierzcie w to, co trąbią w telewizji, że ludzie sami sobie winni, bo nie idą na czas do lekarza, Nieprawda, to lekarze wydłużają czas do podjęcia leczenia ponad granice ludzkiej cierpliwości ( i ludzkiego zdrowia). A potem często okazuje się, że jest za późno. Oczywiście nie wszyscy lekarze, ale my akurat na takich trafiamy. Prywatnie też terminy długie, niewiele krótsze niż na NFZ, a nic te wizyty nie dają. W dzisiejszych czasach w Polsce tylko "końskie zdrowie" (heh) i siła umysłu mogą najbardziej pomóc choremu- taka ironia życia. Na szczęście mojemu mężowi tego akurat nie brakuje. Na tym zakończę ten temat, nie chcę o chorobie pisać.

Rajeczko, mówisz, że są już jakieś grzyby? To super! wszyscy mówili, że grzybów nie będzie, bo susza, a ja wykorzystałam już wszystkie grzyby ubiegłoroczne. Nigdy grzybów nie kupuję, bo....wolę te, które sama ususzę big_smile. Zrobiłaś mi nadzieję, że na Wigilię będę znów miała własne. ( A w nawiasie dodam, że dostałabyś ode mnie lanie, gdyby nie to, że zmieniłam zdanie tongue, myślę, że niedługo się dowiesz za co big_smile)
Marcinie, Ty widzę znów cały szczęśliwy. A powiedz, czy znowu wyobrażałeś sobie jakąś śliczną chorwacką kelnerkę bez ubrania tongue? Co do wierszyka, to ja o Szarce zamawiałam smile, a o remoncie to tak dla żartu, ale jak masz o remoncie, to poprosimy smile.
Żyworódko kochana, jak dobrze, ze wróciłaś z tych gór i nie zamierzasz się tam wynieść na stałe- więcej Cię będzie w Azylku smile.
Majeczko, gratuluję smile. Kiedy weselisko? Sama pójdziesz, czy rozglądasz się za jakimś do tańca smile?
Laleczko, a Ty gdzie sie ciągle podziewasz? Nie masz ze sobą lapcia, coby skrobnąć częściej smile?
Zuleczko, hop hop, no nie gadaj, że w Anglii nie ma internetu smile. Czekamy na Ciebie smile.
Co z Anhedonią nikt widzę nie wie. Przestała się odzywać, a jakoś ciężko przestać o niej myśleć. Anhedonio, mamy nadzieję, że choć czasem napiszesz troszkę, żeby się nie martwić o Ciebie smile.
Suzan, co u Ciebie? wszystko dobrze?
Inni, których nie wymieniłam, a którzy nas lubią- obojętne czy już tu pisali, czy jeszcze nie-zapraszamy smile.

Na koniec się "pochwalę" ,że zapomniałam hasło przez ten czas, kiedy mnie tu nie było i już miałam zmieniać, ale spróbowałam jeszcze raz i się udało smile.

9 636

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjjj smile MIGUSIENIECZKO smile
ależ mnie pozytywnie zaskoczyłaś i wprowadziłaś w dobry humor smile swoim pojawieniem się w Azylku smile
Tak, w skrytości ducha ciagle sobie myślałam: "to niemożliwe, żeby już na amen się wymigała" smile upewniłam się w tym momencie, że zawsze muszę wierzyć swoją intuicję smile

Migusia cieszę się, jednocześnie niepokoję.......bo za co???? noooooo....za co????? lanie mi się należy????? (jednak dobrze, że zmieniłaś zdanie, bo mam bardzo niski próg bólowy)......wygrzebuję wszyściutko w swojej pamięci.....nic nie znajduję.......może za to, że zbyt mało się "udzielałam towarzysko" i jakieś otępienie mnie już dopada sad

Odnośnie służby zdrowia mam takie samo zdanie jak i Ty, ale też nie mam siły rozwijać tego tematu....... po co się denerwować i na nowo przeżywać trudne chwile.

miga napisał/a:

Powiem Wam, że jak już przestałam wierzyć w przyjaźń, to odwołuję. Mamy jednych prawdziwych przyjaciół

bardzo optymistyczne zdanie, cieszę się, że to ci się przytrafiło smile mnie też się trafia. MAMY PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ! tzn.....trafiają się, ponieważ o prawdziwą przyjaźń jest tak samo trudno jak i o MIŁOŚĆ.

MIGA smile grzyby będą na pewno.....cały październik jest przed nami.......sezon na podgrzybki. Hhihihiiiii.....z tych 5-ciu grzybków dziś ugotowałam zupkę grzybową smile ....ależ jest pyszna! podchodzę co chwilkę do garnka i próbuję smile

Marcin chyba w Twoich regionach nie brakuje grzybów. Lubisz chodzić po lesie i zbierać? jakie tam najczęściej się zbiera? a jeść lubisz je?
Zarzuciłam cię pytaniami smile

Z tej radochy, że MIGAjąca się zjawiła stawiam kawusię niedzielną

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


A teraz wymiksuję się smile idę nadal próbować zupkę grzybową smile a później na spacerek z pieskiem smile

PAAAAAAAAA smile

9 637 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2015-09-20 11:17:56)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Droga Migo smile Tym razem nie musiałem sobie wyobrażać żadnej kobiety bez ubrania smile Tak zachwyciłem się twarzą i uśmiechem ślicznej pani siedzącej w pewnej kawiarni. Piła z gracją piwo, doglądając co chwilę niemowlęcia w wózku. Obok niej siedział chłopiec z którym rozmawiała. Chyba, była Chorwatką? Nie powstały na razie rymy, ani o Szarce, ani o remoncie.
Rajo, dawno temu zbierałem opieńki miodowe. Obecnie na grzyby nie chodzę. W moich stronach nie jest ich tak wcale dużo. Dominują, zapewne opieńki, trochę szlachetnych odmian, także się znajdzie. Jako dodatek do potraw, jadam pieczarki, rydze i borowiki w occie (kupne). Podziękowania za super kawę smile

9 638 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-09-20 20:41:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie cieplutko
Miguś ucieszył mnie Twój widok niezmiernie. Przyjaciele są dopóki jest dobrze, gdy jest gorzej- znikają. Takie sytuacje niestety ale weryfikują przyjaciół i pokazują kto zasługuje na miano Przyjaciela. Co do NFZ wypowiem się krótko, zgadzam się w 100%- w Polsce opieka medyczna nie istnieje, a prawdziwi lekarze są na wyginięciu sad. Miguś laptopa mam ze sobą, ale nie mam już ani sił ani chęci nawet go odpalać.
Rajeczko, Miguś jakże Wam zazdroszczę znajomości grzybów, ja znam się jedynie na... pieczarkach w warzywniaku sad
Żyworódko Ty pewnie w kwestii grzybów dołączasz do dziewczyn hi hi
Marcinie jak wspomnienia z Chorwacji? Zdjęcia super, ślicznie tam jest.

U mnie pogoda jesienna, zimno, pada ehhh...
Życzę Wam wszystkim spokojnego tygodnia Dobranoc

9 639 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2015-09-20 21:24:33)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajlo, tegoroczne wspomnienia zachowam na zawsze w swojej Duszy smile

9 640

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich smile

Takie wezwania adresowane do mnie, że teraz wiem czemu coś czkawka mnie trzymała hihihi. big_smile big_smile big_smile

Ostatnio jestem pochłonięta różnymi sprawami. Moja przeszłość nie pozwala mi spać i postanowiłam dokonać prób by się z nią rozliczyć. Choćbym miała przegrać to chcę spróbować by mieć szansę na lepszy start. Już powoli tracę siły.

Bardzo się cieszymy z siostrą ze ślubu mamy. Świadkami będą siostra i syn pana młodego. Uroczystość skromna i typowo domowa zapowiada się wspaniale. Dekoracje stołu zrobimy razem z siostrą, już nawet mamy pewne pomysły. Padło też pytanie czy pójdę na ślub sama. Tak. Może to i lepiej będę mogła objeść się ciastkami i tortem hehe. tongue

Na koniec jeszcze ciepłe pozdrowienia dla każdego z osobna zostawię. big_smile big_smile big_smile
Dziękuję, że o mnie pamiętacie. smile

9 641

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj Azylku smile stęskniłam się za Wami smile
Kilka dni byłam nieobecna z powodu duuuużejjjjj kumulacji (hihihii szkoda, że nie finansowej) różnistych spraw do załatwienia, wyjść, itp
- to wszystko się działo w ciągu dnia......a wieczorem.......niestety.....ach niestety musiałam nadrabiać zaległości w pracach domowych.......nic się samo nie chciało zrobić sad
Powinnam się jeszcze złapać za zrobienie sałatki z cukinii do słoików, składniki już leżą od wczoraj i czekają na przeróbkę.........może jutro.......

a jak WAM się podoba taka maksyma: milczenie przemawia bardziej niż słowo, milczenie jest złotem akurat ta druga część zdania jest znana wszystkim od dawna ale czy naprawdę jest to takie złoto? ja tam wolę srebro - czyli mowę.
Gdyby ludzie więcej ze sobą rozmawiali, to zapewne byłoby mniej nieszczęść i nieporozumień.
Natomiast pierwsza część, wg mnie, doskonale się sprawdza.......np w przypadku dużej różnicy zdań lepiej pomilczeć i poczekać aż opadną emocje........mam tutaj na uwadze wszelkie kłótnie małżeńskie.

Lalunia się pojawiła smile i prawdę oczywistą nam objawiła (wyrazu - objawiła, użyłam dlatego, że mi się zrymował ale miałam na uwadze: przypomniała):

Lajla076 napisał/a:

Przyjaciele są dopóki jest dobrze, gdy jest gorzej- znikają. Takie sytuacje niestety ale weryfikują przyjaciół i pokazują kto zasługuje na miano Przyjaciela.

Tego doświadczyłam jak mój mąż ciężko zachorował. Jak już wszyscy "przyjaciele" zaspokoili swoją ciekawość na temat tego co się stało, to nagle wokół nas zrobiło się pusto..........zostało dosłownie 2 osoby w tym jedna zapytała czy można jakoś pomóc.
Miałam dużo różnych wyjazdów a jeszcze prawa jazdy nie miałam, akurat byłam w trakcie, pomagała mi koleżanka i kolega z pracy.
Po jakimś czasie "przyjaciele" niby się odezwali, ale nie zwróciłabym się do żadnego z nich o pomoc ponieważ bałabym się odmowy.
Może dlatego tak się dzieje, że nie wiedzą jak się zachować w takich sytuacjach.

Majka świetną decyzję podjęłaś "rozliczenia się z przeszłością" ........im wcześniej, tym lepiej. Zachęcam abyś wszelkie sprawy doprowadziła do końca.......po czym odetchniesz pełną piersią. Bardzo ci kibicuję. Nie trać zapału, dasz radę.
Już sobie wyobrażam jak pięknie ubierzecie z siostrą stół weselny.......a może jakieś zdjęcie nam pokażesz? stołu.....oczywiście smile

Skoro już jestem przy zdjęciach, to może uproszę Ciebie Marcinie o jakieś jedne, jedyne zdjątko z palmą chorwacką ......tak by nam się fajnie siedziało pod tą palemką big_smile

Migusia smile czy Ty tylko postanowiłaś zajrzeć jeden raz? Nooooo.....proszę ja Ciebie smile bez CIEBIE jest mi źle........

Żyworódko a czy TY??????? to zapomniałaś drogi do AZYLU???????

Zostawiam wiele cieplutkich pozdrowień dla każdego/każdej z osobna smile

9 642

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, serdeczne podziękowania za pozdrowienia! Oto chorwacka palma smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 643

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witanko wieczorne smile.

Rajeczko, może w swoim czasie i miejscu postaram się wytłumaczyć z tego lania big_smile. Ale mnie rozśmieszyłaś zupą grzybową z 5 grzybków big_smile, myślałabym, że to za mało. Nie mniej zapach na pewno był boski smile.
Piękna ta kawka niedzielna, jutro ją wypiję smile.

Drogi Marcinie smile, znowu masz wspomnienie pięknej kobiety z Chorwacji, ale powiedz, jak pani z tak małymi dziećmi mogła pić piwko? To raczej niezbyt mądre, jak myślisz? Nawet, jeśli jest wyjątkowo piękna smile.

Lajlo, jak miło Cię widzieć smile. Doskonale rozumiem, że nawet nie masz sił czy chęci zaglądać do komputera. Mam to samo . Nawet, jak zajrzę i poczytam, co tu piszecie, to mam pustkę w głowie i nie wiem co napisać sad. Życzę Ci odpoczynku, chociaż troszkę więcej niż masz go teraz. To takie ważne dla zdrowia i samopoczucia, żeby wypocząć.
Mam przyjaciół w biedzie. Nie słyszę od nich żadnych rad, potrafią przyjechać nawet z winem, a jedyne co od nich słyszę, to, że jakby trzeba gdzieś jechać, w czymś pomóc, coś załatwić, to dzwonić do nich, oni wszędzie nas zawiozą, nawet na koniec Polski, we wszystkim pomogą, mam po prostu dzwonić i już. Nie pocieszają, nie mówią mi, co mam myśleć, co mam robić, jak się zachowywać. Są wspaniali, nie znałam ich takich, chyba nie doceniałam.
Na grzybach się znam na tyle, że co roku zbieram i ciągle żyję big_smile.

Majeczko, ja już Ci nie będę czkawki wywoływała smile. Cieszę się, że zaglądasz, rozumiem, że jak jest ciężko, to i pisać się nie chce.
Pewnie, że jak nie jest to wesele z tańcami, to lepiej samej iść. Mocno Cię wspieram , poprzez dzielącą nas odległość wysyłam uścisk, taki mocny, dla otuchy i siły do walki o siebie, nasza kochana dziewczyno z klasą (bo takie określenie mi już dość dawno do Ciebie przylgnęło, na podstawie naszej znajomości z kafejki i tak o Tobie myślę smile). Jakie to są kłopoty, jeśli można zapytać? Czy urzędowe, czy takie z własną duszą, psychiką?

Raju, Tobie też odpoczynku życzę, zagoniona kobietko smile. No i dużo czasu na czytanie książek smile.
Tak Cię znajomi potraktowali, jak większość ludzi robi. Ja myślę, że może są tacy, którzy nie wiedzą, jak się zachować, ale większość zwyczajnie woli wygodę. Po co mają sobie robić jakieś kłopoty?
Jeśli chodzi o gadanie, to ja wolę złoto big_smile.

Żyworódka tak czasem znika, ona tak ma big_smile. Pojawi się i ponadrabia big_smile. Może się zaczytała he he?

9 644

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Żyworódko a czy TY??????? to zapomniałaś drogi do AZYLU???????(...)

Rajeczko, ja dzisiaj nawet noska nie wyścibiłam z poza drzwi mieszkania. sad
Mąż przyniósł od kolegi maślaki i wczoraj zrobił sos do spaggeti.
Tak mi smakowało, że zjadłam z dokładką, a wedle nocki............rewolucja!!!
Nawet zadzwoniłam do niego do pracy z pretensjami, że chciał mnie otruć yikes.....
Powiedział, że jak mnie zna, to "przedawkowałam" heheheee........bo jemu nic.
W ruch poszedł sylimarol, a mąż wracając z pracy, kupił mi no-spę i coca-colę.
Nawet nie chciało mi się odpalać neta, dopiero teraz zajrzałam......do azylka. smile

Już jest dobrze, ale swoje odchorowałam, była ścisła dietka: sucha bułeczka, gorzka herbatka, kasza gryczana (parę łyżek), coca-cola.
Najgorsze, że nie piłam rytualnie kawy po śniadaniu, a zresztą tego śniadania też prawie nie było.

Jutro, jutro.......Raju odrobię zaległości. smile
Miga smile
Marcin smile
Lajla smile
Maju smile
Pa...pa...papajki dla wszystkich....

9 645

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
Raja napisał/a:

(...)
Żyworódko a czy TY??????? to zapomniałaś drogi do AZYLU???????(...)

Rajeczko, ja dzisiaj nawet noska nie wyścibiłam z poza drzwi mieszkania. sad
Mąż przyniósł od kolegi maślaki i wczoraj zrobił sos do spaggeti.
Tak mi smakowało, że zjadłam z dokładką, a wedle nocki............rewolucja!!!
Nawet zadzwoniłam do niego do pracy z pretensjami, że chciał mnie otruć yikes.....
Powiedział, że jak mnie zna, to "przedawkowałam" heheheee........bo jemu nic.
W ruch poszedł sylimarol, a mąż wracając z pracy, kupił mi no-spę i coca-colę.
Nawet nie chciało mi się odpalać neta, dopiero teraz zajrzałam......do azylka. smile

Już jest dobrze, ale swoje odchorowałam, była ścisła dietka: sucha bułeczka, gorzka herbatka, kasza gryczana (parę łyżek), coca-cola.
Najgorsze, że nie piłam rytualnie kawy po śniadaniu, a zresztą tego śniadania też prawie nie było.

Jutro, jutro.......Raju odrobię zaległości. smile
Miga smile
Marcin smile
Lajla smile
Maju smile
Pa...pa...papajki dla wszystkich....

O wilku mowa.... big_smile. a wilk przedawkował, współczuję, ale jakbym miała taki sos, to skończyłoby się tak samo big_smile. Zdrówka Żyworódko smile.

9 646

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...) Zdrówka Żyworódko smile.

Dzięki ci, dobra kobieto.
I oby słowo ciałem się stało. smile

Zazdraszczam wam, bo pewnikiem jeszcze smacznie sobie śpicie.
Mnie zbudziło swędzenie/pieczenie na lewym przedramieniu, wymacałam dwa bąble.
W jasności oświeconej lampy obaczyłam komarzycę, która spała sobie słodkim snem, po sutej kolacji, na ścianie, tuż nad moją głową.
To ta sama, która dwa razy budziła mnie w nocy, przelatując nad uchem.
I dwa razy uniknęła śmierci, bo co pacnęłam ręką w ścianę, to mi umknęła, więc odpuściłam, żeby sobie ręki nie uszkodzić.
Teraz też mi za pierwszym razem odfrunęła, ale, że ociężała, a może i trochu podtruta moja krwią, to za drugim razem ją ukatrupiłam. big_smile
Ale spać mi się już odechciało. sad
Poproszę o wyrazy współczucia, bo nie dosyć, że jeść nie mogę, to jeszcze mnie podjadają. yikes

Kawki wam nie postawię, bo nadal mnie odrzuca......tak, że raczej każdy sobie.... big_smile, chyba, że ktoś wkrótce w azylku się zjawi i dla pozostałych ją zaparzy.

9 647 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-24 12:07:00)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...)
Żyworódka tak czasem znika, ona tak ma big_smile. Pojawi się i ponadrabia big_smile. (...)

Jak ty mnie dobrze znasz hahaaaa...... lol
No to start:
Maju, na weselu jest taki zwyczaj, że po północy panna młoda zrzuca z głowy welon/wianek/kapelusik - tzw. oczepiny.
Wszystkie panny i kawalerowie otaczają ją kółkiem i gdy ona rzuci "to cosik" w górę, za siebie, to tej osobie, która złapie wkrótce zagrają weselne fanfary.
Zatem miejcie to z siostrą na uwadze, bo często trzeba wykazać się dużym refleksem i sprytem wobec konkurencji. big_smile

Miga napisał/a:

]Drogi Marcinie smile, znowu masz wspomnienie pięknej kobiety z Chorwacji, ale powiedz, jak pani z tak małymi dziećmi mogła pić piwko? To raczej niezbyt mądre, jak myślisz? Nawet, jeśli jest wyjątkowo piękna L).

Oto, jak piękno kobiety może przesłaniać mężczyźnie caaały świat, patrzy się na nią bezkrytycznie i wieeele się jej wybacza, ba, nie dostrzega niegatywnych stron jej zachowania. tongue Dlatego KONIECZNIE trzeba być PIĘKNĄ. big_smile
Brzydkim przypisuje się adekwatnie do urody, złe cechy charakteru.
Jest też takie piwko bezalkoholowe....., ale Marcin nie próbował... wink, więc się w tym temacie nie wypowie, w jej obronie.

Edit:

Marcinie, też dziękuję za palmę, niech będzie naszą ozdobą w Azylku.
Ale kto będzie się nią opiekował, podlewał, bo nie każdy ma dobrą rękę do kwiatów - coby nam nie uschła.

9 648

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Przez ostatnie dwa dni udzielałam się towarzysko, oczywiście po wykonaniu wszystkich prac, których nie można było odłożyć na jutro.........
Jadąc samochodem wpadły mi w ucho, w audycji radiowej, porady neurologa odnośnie wydłużenia czasu pełnej sprawności umysłowej.
Wiadomo, że mózg się starzeje, tak jak i wszystkie inne organy, a starzenie się mózgu, między innymi prowadzi do otępienia, Alzheimera i i nie wiadomo jeszcze czego..............
Należy dużo ćwiczyć: czytając, rozwiązując krzyżówki........ oraz udzielając się towarzysko.
Przejęłam się tymi zaleceniami i postanowiłam działać nie odkładając tym razem ......do jutra........
Z czytaniem i krzyżówkami jestem na bieżąco, ale coś ostatnio zaniedbałam "udzielanie towarzyskie".........no i nadrabiałam smile a dziś mam przerwę.

Raju, ależ mnie nastraszyłaś tymi prognozami, tym bardziej, że chyba już mam pierwsze objawy tego......no, tego trudnego do wymówienia pana......heheheee
Czytam na ile mi czas pozwala, udzielam się towarzysko w realu, w tele-rozmowach i w necie.
To jeszcze muszę włączyć do programu podtrzymania pełnej sprawności umysłowej, rozwiązywanie krzyżówek. A nawet leży gruba kniga na półce, do której od lat nie zaglądałam.
Zatem cały pakiet sobie zaserwuję i mam nadzieję, że z pozytywnym efektem. big_smile


Raja napisał/a:

Od dziś zaczęłam pilnie nad sobą pracować i w pierwszej  kolejności poszło prasowanie......... które przez  tydzień poniewierało się i czekało........

Raju, a czy przed prasowaniem nie należało czasem ponownie włączyć pralki??? tongue

Raja napisał/a:

A w ogóle postanowiłam wprowadzić na stałe do swojego życia,  stare powiedzenie: "co masz zrobić jutro - zrób dziś, co masz zjeść dziś - zjedz jutro" .......
nie wiem jak to wyjdzie z jedzeniem, ale warto spróbować smile

Ależ, no przestań się tak katować! yikes
Chociaż, gdybym ja nie zjadła tych dwóch porcji grzybów z makaronem, to bym teraz nie postowała. sad
Dobrze, że chociaż ty nie masz żadnych dolegliwości, po tych pięciu grzybkach. big_smile
Eh, przysłowia są mądrością narodu. smile

9 649

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

(...)Rajeczko (...) ( A w nawiasie dodam, że dostałabyś ode mnie lanie, gdyby nie to, że zmieniłam zdanie tongue, myślę, że niedługo się dowiesz za co big_smile):).

Migusia cieszę się, jednocześnie niepokoję.......bo za co???? noooooo....za co????? lanie mi się należy????? (jednak dobrze, że zmieniłaś zdanie, bo mam bardzo niski próg bólowy)......wygrzebuję wszyściutko w swojej pamięci.....nic nie znajduję.......może za to, że zbyt mało się "udzielałam towarzysko" i jakieś otępienie mnie już dopada. sad

Oooo, co to, to NIE!!!
Ja protestuję, przeciw wprowadzaniu do Naszego Kochanego Azylku kar cielesnych za jakiekolwiek przewinienia - dokonane, czy też domniemane. sad
Wyrażam zgodę na: nawoływanie do stawienia się w w Azylku, groźbę wpisania na czarną listę, pokazanie tongue, pogrożenie palcem, ale nie lanie.
Od takiej chłosty do ścięcia głowy droga niedaleka. yikes ...i będziemy miały "Wspaniałe Stulecie" w Azylkowym necie. yikes
Poza tym, droga Migoto-Azylko, nie można wykonać jakiejkolwiek kary, bez osądu "na dywaniku" w obecności osób trzecich.
Należałoby wówczas podać powód niesubordynacji/przewinienia, a w ocenie powołanej rady, będzie leżała ocena ważkości przewinienia iiiiiiiii..... ilość wymierzonych batów........jeżeli mój protest nie przejdzie smile (czego oczywiście nie dopuszczam).
No, to cię Raju wybroniłam, myślę, że ostatecznie. big_smile

miga napisał/a:

smile Na koniec się "pochwalę" ,że zapomniałam hasło przez ten czas, kiedy mnie tu nie było i już miałam zmieniać, ale spróbowałam jeszcze raz i się udało smile.

To dobrze, to znaczy, że nie jest jeszcze z tobą tak źle. big_smile  Tylko momentami masz zaniki pamięci/luki.
Ale koniecznie więcej czytaj, udzielaj się towarzysko i rozwiązuj krzyżówki, tak jak radzi Raja. wink
Dobrze też jest zawiązać sobie supełek. big_smile

9 650

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witojcie smile witojcie smile
Siadam pod przepiękną palmą od Marcina i ponawijam troszkę........mam godzinę czasu luźną.
ależ miła niespodzianka!!!!! Miga smile Żyworódka smile zjawiły się .......a ja znowu nie przewidziałam.......oczywiście czytałam książkę GRĘ O TRON. Kończę II-gi tom ale przyznaję, że doooopy nie urywa.......przynajmniej dla mnie, to jednak nie są moje klimaty. Niemniej jednak cieszę się, że przeczytałam i wiem o co biega. Momentami bardzo mi się podobała, ale te ciągłe bitwy i wojny zrażają moją pokojową naturę.

HEEEEJJJJJJ DZIEWCZYNY big_smile wy się nie chichrajcie z mojej zupki grzybowej .......z 5-ciu grzybków. Zupka wyszła prawdziwie grzybowa i pyszna.....a to dlatego, że: zupę gotuję na 2 talerze (nie uznaję odgrzewanych potraw), a po drugie.......wzmocniłam ją zupką grzybową z Winiar.
Jeszcze jeden trik zastosowałam......... grzybki wraz z cebulką podsmażyłam na słonince, aby wydobyć z nich pełnię smaku i zapachu.
Radzę przyswoić sobie moją lekcję gotowania zupy grzybowej big_smile

Żyworódko biedna smile kochaneńka smile współczuję ci tych bólów ale przecież od zawsze wiadomo, że łakomstwo to źle się kończy.
Jeszcze małżonka podejrzewałaś o niecne zamiary, a przecież on się tak biedził przy ich zbieraniu.

Miga ja ciebie błagam ........Ty mnie nie strasz biciem ani innymi dolegliwymi karami...... dobrze, że jest tutaj Żyworódka i mnie wybroniła. Przed karą MUSI BYĆ OSĄDZENIE........a nie jakieś tam sądy kapturowe sad

Muszę tymczasem zakończyć pisanie i szykować się do lekarza w sprawie źle wypisanej recepty. Chce mnie trafić .......za każdym razem jest coś nie tak z receptami. Tym razem aptekarka zwróciła uwagę, że jeden lek powinien być wypisany na recepcie z refundacją a nie na 100%.
Idzie zwariować! ja mam sprawdzać lekarza? a on od czego jest?
Kiedyś zostałam odprawiona z kwitkiem spod okienka aptecznego ponieważ jeden z leków powinien być wypisany na oddzielnej recepcie, a nie łącznie z innymi, innym razem była pomyłka w PESELU.
Mam dość!
Tym oto marudzeniem pożegnam się z AZYLKIEM do wieczora smile
PPPAAAAAAAA

9 651

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, dużo zdrowia smile Zgłaszam się na ochotnika do podlewania palmy.
Migo, jesienne pozdrowienia smile
Rajo smile
Wiersz, napisany w Podgorze:

Świetliście

Różni ludzie
Różne domy
Rozmaite kraje
A światła w oknach
Takie same
Na kogoś czekają?
Miłość wyznają?

9 652

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Marcin smile wieczorową porą

Świetnie, że zgłosiłeś się na ochotnika do podlewania palmy bo coś mi się widzi, że przy nas kobitkach, to by ta palma szybko uschła.
Zaznaczam, że sądzę wg siebie........noooooo.....chyba, że się mylę co do dziewczyn........może ONE lubią lać wodę.........
Ciągle zapominam o podlewaniu cwietków, żyją u mnie jak na pustyni. Kiedyś nawet powiedziałam, że chyba sztuczne muszę poustawiać.
Swoją drogą to chyba lubią suszę bo pomimo wszystko rosną, a jeden storczyk to kwitnie jak szalony.......bez przerwy.

Wielbiciel Lidiji Bacic[/b napisał/a:


Świetliście

Różni ludzie
Różne domy
Rozmaite kraje
A światła w oknach
Takie same
Na kogoś czekają?
Miłość wyznają?

Przemówił do mnie ten wierszyk smile nawet bardzo smile w całości smile
Od zawsze uwielbiam patrzeć w oświetlone okna i wyobrażać sobie jak  za nimi toczy się życie, ktoś na kogoś czeka, ludzie są szczęśliwi, omawiają miniony dzień i snują plany na dzień następny.
Bywa też, że z tych rozświetlonych okien wydobywa się krzyk i przekleństwa i takie okna zupełnie mi się nie podobają......... szybko uciekam i szukam innych.

9 653 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-09-24 21:20:10)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Mam przyjaciół w biedzie. Nie słyszę od nich żadnych rad, potrafią przyjechać nawet z winem, a jedyne co od nich słyszę, to, że jakby trzeba gdzieś jechać, w czymś pomóc, coś załatwić, to dzwonić do nich, oni wszędzie nas zawiozą, nawet na koniec Polski, we wszystkim pomogą, mam po prostu dzwonić i już. Nie pocieszają, nie mówią mi, co mam myśleć, co mam robić, jak się zachowywać. Są wspaniali, nie znałam ich takich, chyba nie doceniałam.

Miga jesteś WIELKĄ SZCZĘŚCIARĄ, można ci tylko pozazdrościć takich prawdziwych przyjaciół. Na takich przyjaciół, to ja nigdy nie trafiłam.
W moim i męża przypadku, było tak, że na nas można było liczyć zawsze, ale my nie mogliśmy liczyć na nikogo. Niestety, ale tak już pozostało, z tym, że teraz mąż nie nadaje się do pomocy ale do mnie zwracają się zawsze.........bez żadnych skrupułów.

żyworódka napisał/a:

Oto, jak piękno kobiety może przesłaniać mężczyźnie caaały świat, patrzy się na nią bezkrytycznie i wieeele się jej wybacza, ba, nie dostrzega niegatywnych stron jej zachowania. tongue Dlatego KONIECZNIE trzeba być PIĘKNĄ. big_smile
Brzydkim przypisuje się adekwatnie do urody, złe cechy charakteru.

Pięknie to ujęłaś i w dodatku jest to najprawdziwsza prawda! Pięknym - wybaczone jest wszystko a u tych mniej pięknych - trzeba dużo czasu aby zauważyć piękno wewnętrzne, a ponadto nie każdy je zauważy.
Piękne mają łatwiejszy start życiowy, ale czy miewają szczęśliwsze życie rodzinne? .......tu już bym się zastanawiała.........


EDIT....... znowu stronę otworzyłam........apeluję do wszystkich: sprężajcie się w pisaniu, bo nie chcę być taką odźwierną big_smile albo może klucznicą big_smile

9 654 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-24 22:06:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, tyle co byłaś, a już wybyłaś. sad

Marcinie, dzięki za przyjęcie funkcji nadwornego/azylowego ogrodnika. smile Z pewnością godnie ją będziesz sprawował.

Dobra tematyka wiersza, tyle, że dla mnie taki....... niedokończony. Ledwo się zaczął, a już jego koniec, a ja chciałabym czytać......jeszcze dalej.
Brakuje mi szerszego rozwinięcia i zakończenia.
Jakbyś rozwinął akcje o sytuacje, które Rajatak pięknie zobrazowała....:) :

Raja napisał/a:

(...)uwielbiam patrzeć w oświetlone okna i wyobrażać sobie jak  za nimi toczy się życie, ktoś na kogoś czeka, ludzie są szczęśliwi, omawiają miniony dzień i snują plany na dzień następny.
Bywa też, że z tych rozświetlonych okien wydobywa się krzyk i przekleństwa i takie okna zupełnie mi się nie podobają......... szybko uciekam i szukam innych.

Taka jest moja sugestia. smile

Raju, a ja jakoś nie robię takiej rozkimy.
Nie lubię patrzeć w czyjeś okna, i nie przebijam się myślami do wnętrza domów.
Sama też staram się zasłaniać okna, odgradzać od świata zewnętrznego, gdy tylko pstryknę światło.
W niektórych domach na wioskach nie ma nawet firanek w oknach.
Mnie to wprost razi, bo dla mnie dom, to intymność.

Jeszcze chciałabym cosik o tych przyjaciołach skrobnąć, ale sen mnie morzy, jutro, jutro się ustosunkuję....:)

Dobrej nocki....azylanci. smile

9 655

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
EDIT....... znowu stronę otworzyłam........apeluję do wszystkich: sprężajcie się w pisaniu, bo nie chcę być taką odźwierną big_smile albo może klucznicą big_smile

Co z tego, że się sprężałam, jak nie mogłam wysłać posta, bo wyskakiwał mi jakiś inny wątek z zupełnie innego działu. sad
A dlaczego nie chcesz być NADWORNĄ AZYLKOWĄ KLUCZNICĄ - toż to funkcja bardzo odpowiedzialna i powierza się ją tylko zaufanym osobom. big_smile
Popatrz, masz dostęp do wszystkich pomieszczeń w Azylku.
No,....... dobra, mogę cię czasami zastąpić. big_smile

9 656 Ostatnio edytowany przez molari (2015-09-25 15:03:50)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

czesc mam dla was piosenke smile

Elton John - Sacrifice

https://www.youtube.com/watch?v=NrLkTZrPZA4


Jest ludzką rzeczą zagubić się
Gdy w zyciu nie układa się tak jakbyśmy tego chcieli
A kiedy jej zapach wciąż unosi sie w powietrzu
pokusa nęci i dzieli cię krok od grzechu

I choć ostateczną granicą dla wszystkich mężczyzn
powinny być ich żony
Nie potrafisz się oprzeć i fałsz przepełniony słodyczą
sprawia, że zaczynasz żyć w świecie własnych zaprzeczeń

Wyziębłe serce
Nie byłaś dla niego uczciwa
Byłoby lepiej kochana gdybyś niektórym rzeczom
pozwoliła przejść obok siebie

To nie jest żadne poświęcenie
To tylko proste słowa
To dwa różne światy dla
Dwóch serc żyjących oddzielnie
To nie jest żadne poświęcenie,
Nie, to absolutnie nie jest
żadne poświęcenie

A gdy wszystko się już wydarzy
Rozdzieli was wzajemne niezrozumienie
A w ostatnim akcie wystawiona na próbę wrażliwość
Staje się waszym przekleństwem i więzieniem

Błądzimy i gubimy się
W staraniach poruszamy niebo i ziemię
Ale gdy zazdrość wypala duszę
Nawet łez brakuje by cię nimi przekląć

Zimne serce
Nie potraktowałeś go uczciwie i z szacunkiem
Kochana byłoby lepiej gdybyś niektórym rzeczom
pozwoliła tylko przejść obok siebie

To nie jest żadne poświęcenie
To tylko proste słowa
To dwa różne światy dla
Dwóch serc żyjących oddzielnie
To nie jest żadne poświęcenie,
Nie, to absolutnie nie jest
żadne poświęcenie

Wyzięble serce
Nie byłaś dla niego uczciwa
Byłoby lepiej kochana gdybyś niektórym rzeczom
pozwoliła przejść obok siebie

To nie jest żadne poświęcenie
To tylko proste słówa
To dwa różne światy dla
Dwóch serc żyjących oddzielnie
To nie jest żadne poświęcenie,
Nie, to absolutnie nie jest
żadne poświęcenie
To nie jest żadne poświecenie

/2005/

9 657

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie cieplutko

miga napisał/a:

Lajlo, jak miło Cię widzieć smile. Doskonale rozumiem, że nawet nie masz sił czy chęci zaglądać do komputera. Mam to samo . Nawet, jak zajrzę i poczytam, co tu piszecie, to mam pustkę w głowie i nie wiem co napisać sad. Życzę Ci odpoczynku, chociaż troszkę więcej niż masz go teraz. To takie ważne dla zdrowia i samopoczucia, żeby wypocząć.

Dziękuję i ja się również bardzo cieszę, że Cię widzę, a wypoczynek...kiedyś, kiedyś może się uda.

miga napisał/a:

Mam przyjaciół w biedzie. Nie słyszę od nich żadnych rad, potrafią przyjechać nawet z winem, a jedyne co od nich słyszę, to, że jakby trzeba gdzieś jechać, w czymś pomóc, coś załatwić, to dzwonić do nich, oni wszędzie nas zawiozą, nawet na koniec Polski, we wszystkim pomogą, mam po prostu dzwonić i już. Nie pocieszają, nie mówią mi, co mam myśleć, co mam robić, jak się zachowywać. Są wspaniali, nie znałam ich takich, chyba nie doceniałam.

Miguś i takich trzeba cenić, porostu za to, że są, rady nie są potrzebne bo każdy musi sam sobie poukładać pewne sprawy i nauczyć się żyć od nowa- chociaż jest to strasznie trudne. Uwierz Miguś to nie są tylko puste słowa. A reszta tzw " przyjaciół" zjawi się gdy sami będą w potrzebie, chociaż dla mnie takie osoby nie zasługują już nawet na mino znajomych.

miga napisał/a:

Na grzybach się znam na tyle, że co roku zbieram i ciągle żyję big_smile.

Ja nie mam odwagi wybrać się na grzyby, pewnie zbierałabym te najpiękniejsze w kropeczki he he he

Raja napisał/a:

HEEEEJJJJJJ DZIEWCZYNY big_smile wy się nie chichrajcie z mojej zupki grzybowej .......z 5-ciu grzybków. Zupka wyszła prawdziwie grzybowa i pyszna.....a to dlatego, że: zupę gotuję na 2 talerze (nie uznaję odgrzewanych potraw), a po drugie.......wzmocniłam ją zupką grzybową z Winiar.

No gdzież by się śmiać kto ośmielił, ja chylę czoło. Smaku mi narobiłaś , chociaż się nie znam na grzybkach, chętnie je zjadam...

Raja napisał/a:

Lalunia się pojawiła smile i prawdę oczywistą nam objawiła (wyrazu - objawiła, użyłam dlatego, że mi się zrymował ale miałam na uwadze: przypomniała):
Lajla076 napisał/a:

    Przyjaciele są dopóki jest dobrze, gdy jest gorzej- znikają. Takie sytuacje niestety ale weryfikują przyjaciół i pokazują kto zasługuje na miano Przyjaciela.

Rajeczko toż to samo życie jest, chociaż lepiej by było gdyby za nas nie dokonywało wyborów i pozwalało iść w swoją stronę hi hi smile
Żyworódko miło Cię widzieć

żyworódka napisał/a:

Sama też staram się zasłaniać okna, odgradzać od świata zewnętrznego, gdy tylko pstryknę światło.
W niektórych domach na wioskach nie ma nawet firanek w oknach.

Jestem tego samego zdania, gdy pora zapalić światła zasłaniam okienka smile

Pozdrawiam wszystkich zaglądających i życzę udanego i spokojnego weekendu smile

9 658

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju, tyle co byłaś, a już wybyłaś. sad

Kolejny raz bardzo żałuję, że wczoraj rozminęłyśmy się w Azylu........chyba zaczyna mi brakować cierpliwości.......narzucam sobie temat do przepracowania smile




żyworódka napisał/a:

Raju, a ja jakoś nie robię takiej rozkimy.
Nie lubię patrzeć w czyjeś okna, i nie przebijam się myślami do wnętrza domów.
Sama też staram się zasłaniać okna, odgradzać od świata zewnętrznego, gdy tylko pstryknę światło.
W niektórych domach na wioskach nie ma nawet firanek w oknach.
Mnie to wprost razi, bo dla mnie dom, to intymność.

Nie lubisz patrzeć w okna rozświetlone?
Myślę, że u mnie wzięło się to z niespełnionych pragnień z dzieciństwa, wprawdzie dawno zamknęłam definitywnie ten okres, ale jednak zostało zakodowane w podświadomości.
W tych oknach widzę także osoby samotne.........to są te zaniebieszczone przez telewizory i takie gdzie tylko słaba lampeczka nocna się tli........
Widzisz, że na wioskach nie ma firanek? może akurat są tam generalne porządki smile
Ja  natomiast, zaobserwowałam, że żadnych firanek, zasłon nie ma w nowocześnie urządzonych domach.
Też lubię firanki ale swoich okien od pokoików nie zasłaniam wieczorami, zaciągam rolety tylko w kuchni ponieważ okno wychodzi wprost na sąsiedni blok..........okno w okno........

Molari witaj smile dawno do nas nie zaglądałeś.
Dzięki Ci bardzo za piosenkę smile wprowadziłeś taki dobry nastrój smile
Może poopowiadasz jak Ci się wiedzie smile

Witaj Lalunia smile piękny post skrobnęłaś smile muszę go dokładnie poczytać, na razie tylko mi mignął na ekranie........

9 659

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dziękuję smile smile
Żyworódko, postaram się wyjść naprzeciw Twym oczekiwaniom i napisać drugą część.
Moi Drodzy, podlałem palmę smile

9 660

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Kochani smile.

Nie zdążyłam dzisiaj chałupy posprzątać. Dostałam winogrona od ZNAJOMYCH smile i czas na sprzątanie musiałam poświęcić na nastawienie trunku smile.
Rajeczko, stronkę otworzyłaś to się cieszyć powinnaś, a nie marudzić big_smile. Co do przyjaciół, to tak, w tej kwestii-jestem szczęściara. Szkoda tylko, że wiem o tym dopiero teraz, w takiej sytuacji.  My im nigdy wcześniej niczego nie odmówiliśmy, ale też nic w zamian nigdy nie chcieliśmy. Chyba to docenili. Wcześniej uważałam, to za zwykłą znajomość. Może dlatego, że wielokrotnie zawiodłam się na różnych ludziach, dla których ja gotowa byłam zrobić i robiłam czasem dużo i potem przestałam wierzyć w przyjaźń.
Żyworódko, jak zdrówko? I jak rany po komarowej napaści na twe ciało big_smile?
Wiecie, ja teraz sobie folguję i to przysłowie, co Raja zacytowała, to przerobiłam na takie: Co masz zrobić jutro lub dzisiaj, nie rób wcale albo kiedyś tam...robota nie zając itd. big_smile. Dalej: Co masz zjeść dzisiaj zjedz jutro i pojutrze, a resztę wyrzuć, bo już popsute będzie big_smile- odchudzam się smile.
Rajeczko przecie bić Cię nie bedę, a gdzie tam, żartowałam tylko i myślę, że się nic a nic nie bałaś big_smile.
Marcinie wierszyk do zadumania...
Ja zamykam wieczorem rolety, nikt nad moimi światełkami się nawet nie zatrzyma i nie zastanowi...Są moje... smile.
Molari, witaj po długiej nieobecności, miło, że o nas pamiętasz smile. Myślę, że to jakiś osobisty tekst. Masz jakieś zmartwienie?
Lajlo, to najrozsądniejsze, co można zrobić, jak się nie zna człowiek na grzybach- nie zbierać ich. Podobno nawet znawcy potrafią się pomylić, a to może mieć skutek straszny. Ja zbieram te, które znam. Kiedyś nazbierałam opieniek, zamarynowałam i później wszystko wyrzuciłam, bo się bałam. Ale maż się zdenerwował i następnego roku zjadł marynowane opieńki i teraz już się ich nie boję. Ja ich po prostu nie znałam. Kani też nie znałam, mąż mnie naumiał i jemy toto, bardzo smaczne smile.
Raju, to ja mam chyba nowocześnie urządzony dom, a co za tym idzie święty spokój z praniem, prasowaniem układaniem, zmienianiem, zakupem- firanek smile.
Marcinie, dzisiaj palma ma sucho wink. To tak, jak moje i Rai kwiatki domowe, ja tez zapominam podlewać.
Dobrej niedzieli, kochani smile.
Może w przyszłym tygodniu uda mi się częściej zajrzeć, może będzie spokojniej. Dobranoc smile.

9 661

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, taki był cel tych rymów smile
Palma, podlana stosownie do jej roślinnych potrzeb smile

9 662

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie moje słonka i gwiazdy

W niedzielne popołudnie witam lampeczką winka smile chociaż w ten sposób zaakcentuję niedzielę smile


                                                                    Obrazek dodany przez użytkowniczkę
                                                               
             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jesień - lubię ją........mogłaby trwać ........aż do wiosny smile
Dziś jest nawet ładny, słoneczny dzionek, z tym, że wieje zimny wiatrzysko. Wczoraj była masakra.......cały dzień lało i wiało.
Jutro namierzam się jechać na grzybki-podgrzybki, bo tylko takie zbieram, chociaż znam wiele gatunków jadalnych, oprócz kani.
Kanie zna jedna z moich koleżanek i jak się zdarzy, że uzbiera dużo.....np wiadro, to wtedy mnie kilkoma obdzieli. Smakują mi.
Generalnie za jedzeniem grzybów nie przepadam, mogą dla mnie nie istnieć. Uwielbiam je tylko zbierać...... widzieć, jak takie cudne, lśniące stoją sobie w zielonym mchu. Przynoszę je do domu i natychmiast tracę zainteresowanie nimi........a tu trzeba je oczyścić i przetworzyć sad

Migusia noooo.....już wiem czym ci podpadłam  z lekka smile Następnym razem (oby nie było następnego razu) zrehabilituję się smile a teraz WYBACZ!
hihihihiii.....co do otwieranych stronek....... a co to?????? pomarudzić sobie nie można????? za ciężko mi nosić tyyyyle kluczy........
moje ramiona obrywają się od ciężkiej torby.
Żebyś ty MIGUSIU wiedziała i widziała....... co ja noszę w torbie.......a właściwie, czego w niej nie ma, ale przecież wszystko jest mi konieczne.

Nie wiem gdzie TY i Żyworódka mieszkacie, że WAS żrą komary.... może to jakieś zmutowane, całoroczne. W bieżącym roku żaden komar mnie nie dzebnął, a chcę powiedzieć, że moja krew dla nich bardzo smakuje.

Miga nawet mi się podoba Twoja wersja przysłowia ludowego smile szczególnie w części dotyczącej pracy.

miga napisał/a:

Co masz zjeść dzisiaj zjedz jutro i pojutrze, a resztę wyrzuć, bo już popsute będzie big_smile- odchudzam się smile.

ta druga część trochę mniej mi się widzi sad tzn .........zjedz jutro i pojutrze - owszem, w ten sposób będziesz chudnąć jeśli wcześniej nie padniesz z głodu, ale wyrzucać - to nieeeee, toż to marnotrawstwo by było.

miga napisał/a:

Raju, to ja mam chyba nowocześnie urządzony dom, a co za tym idzie święty spokój z praniem, prasowaniem układaniem, zmienianiem, zakupem- firanek smile.

MIGA smile mnie chodzi po głowie taka koncepcja bez firanek, ale w małych pomieszczeniach to wygląda nie za ciekawie.
Raz byłam w takim mieszkanku w bloku, bez ozdób okiennych - wprost przytłaczające wrażenie.
Wiele uciążliwej pracy pomijasz, ale za to musisz ciurkiem okna myć......... ni ma tak dobrze, żeby już nic nie robić przy oknach........ big_smile

Marcin smile  jak codziennie podlewasz palmę, to tak dawkuj wody ciut......ciut...... żeby nam nie zgniła......taka piękna, szkoda by jej było.

No to.......Rajskiego popołudnia i wieczorku big_smile

9 663

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, witaj smile smile Dziękuję za pyszne wino! Dawkuję palmie wodę, dawkuję smile

9 664

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Azylek pięknie jesiennie smile:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Znowu się nie mogłam zalogować, muszę chyba gdzieś to hasło zapisać.
Raja po tegorocznym lecie ja też lubię jesień, jak nigdy w życiu big_smile. Wczoraj w lesie byłam, 3/4 grzybków było robaczywych, ale zostało ok. 5 sztuk big_smile bez robaczków i z nich zrobiłam...sos big_smile. Ale dobry!
No to co tam nosisz w torbie? Wywalaj na stół, pośmiejemy się big_smile.
W tym roku było bardzo mało komarów, z czego duży procent Żyworódka niedawno wybiła wink.
Moja koleżanka w bloku nie ma firanek w oknach i jej się to podoba i mi też. Kwestia gustu. Co do czystych okien, to owszem, chciałabym mieć czyste- marzenia się czasem spełniają wink.
Marcinie, wcale nie wątpię, że o palmę dbasz należycie, ale wiesz, że ja się lubię czasem czepnąć, coby weselej było smile.

Muszę wyszukać trochę rzeczy w necie, co mi sporo czasu zajmie, ale czasem trzeba. Co ja bym bez tego kochanego neta zrobiła?

9 665

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Migusię smile i Marcelka smile

Miga wprowadziłaś mnie w dobry humor swoim wpisem........a byłam zła jak osaaaaaaa.........

Te fioletowe kwiatuszki, które wstawiłaś jako jesienne, to ja myślałam, że one do wiosny są przynależne......ale ja znawczynią kwiotków nie jestem, więc niech będzie, że to jesienne. Z jesienią kojarzą mi się wrzosy.........te mają kolor wrzosowy.......mogą być! big_smile

MIGA smile za chwilę padnę ze śmiechu z naszego grzybobrania big_smile hihihihiiii......ty też 5 sztuk i sos? ja dziś byłam......samochodów pod lasem jak mrówków smile i ludzi też.......znowu przytargałam 5 sztuk! i tym razem zastanawiam się czy z 50 sztuk pierogów z nich nie zrobić..........
na razie schowałam je do lodówki i jutro zdecyduję co zrobić.......teraz wpadł mi do głowy pomysł, że może zalewajkę z 5-ciu sztuk.

Co ja noszę w torbie? o ranyyyyyy! zacznę wywalanie od bocznej zewnętrznej kieszeni..... a więc 2 paki petów + zapalniczka, a w środku?
cały plik kluczy i kluczyków w oddzielnej torebeczce-saszetce: klucze od mieszkania - sztuk 4, od skrzynki pocztowej - sztuk 2, od piwnicy - sztuk 2,
od garażu - sztuk 3, od samochodu - sztuk 2. Dalej.....w oddzielnej torebce-saszetce dokumenty od samochodu, w kolejnej saszetce - dokumenty osobiste swoje i mężowskie (muszę je mieć przy sobie....w razie czego)......dalej......chustki higieniczne, chusteczki materiałowe, oczywiście portfel,
z ostatnich dwóch miesięcy dowody wpłat jakichś rachunków, telefon komórkowy, centymetr - jest wprost konieczny bo ciągle coś mam do zmierzenia, pilnik do paznokci i obcinak, pudełeczko z igłami i nićmi, pudernica i błyszczyki, reklamówki - sztuk 2 na podręczne zakupy .........to tyle po uporządkowaniu big_smile ........a jak mi się bałagan wkradnie to jest tego trochę więcej........

A jak twoja torba wygląda? czy podobnie? może coś udoskonalę u siebie big_smile
Żyworódko - a u ciebie co się znajduje w torbie?
Marcina w tej kwestii nie pytam - bo wiadomo smile

9 666

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zanim się oddalę, "zareklamuję" dzisiejszy film o godz 22.10 na Jedynce - "Córka Stalina". Obejrzę obowiązkowo.
Czytałam książkę, jest bardzo interesująca, myślę, że film będzie taki sam.

9 667

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

O, dzięki za film, tez obejrzę.
Rób pierogi, koniecznie big_smile.
Torebkę nosze małą, żeby się nie wszystko zmieściło big_smile. Nie mam w niej siłą rzeczy mężowskich dokumentów, petów big_smile, chusteczek materiałowych, obcinaka, igły z nićmi i pudernicy. Za to mam długopis i notesik, pełno paragonów, nóż, okulary...na pewno coś jeszcze.

9 668

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga hihihihiii......chyba posłucham ciebie i zrobię pierogi z tych grzybków.
Powiem ci jeszcze, że grzyby naprawdę się rzuciły tylko nie w każdym lesie. Moja córka mieszka przy drodze biegnącej do lasu, mówi, że w ostatnich dniach wynoszą grzyby całymi koszami. Niestety, ale ja nie pójdę do tego lasu........jest wielki z dużym poszyciem a w dodatku go nie znam.......zginęłabym jak ciotka w Czechach big_smile

MIGUSIA smile Ty jesteś elegancką kobietą i nosisz malutką torebeczkę smile ..........przecież okulary, długopis, notatnik to ja też noszę, ale przy ostatnim porządkowaniu okulary zostawiłam w samochodzie......hihihihi....długopis zgubiłam, a notatnik się wykończył big_smile

9 669

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Miga hihihihiii......chyba posłucham ciebie i zrobię pierogi z tych grzybków.
Powiem ci jeszcze, że grzyby naprawdę się rzuciły tylko nie w każdym lesie. Moja córka mieszka przy drodze biegnącej do lasu, mówi, że w ostatnich dniach wynoszą grzyby całymi koszami. Niestety, ale ja nie pójdę do tego lasu........jest wielki z dużym poszyciem a w dodatku go nie znam.......zginęłabym jak ciotka w Czechach big_smile

MIGUSIA smile Ty jesteś elegancką kobietą i nosisz malutką torebeczkę smile ..........przecież okulary, długopis, notatnik to ja też noszę, ale przy ostatnim porządkowaniu okulary zostawiłam w samochodzie......hihihihi....długopis zgubiłam, a notatnik się wykończył big_smile

Ty też jesteś elagancka kobieta, to nie zależy od torebki, tylko od duszy smile.

9 670

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, wiem smile smile Jakie śliczne kwiaty wstawiłaś!
Rajo, Miga dobro pravi smile Mam na myśli Duszę i elegancję.
Palma podlana smile

9 671

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wpadam na chwilkę i nie wiem od czego zacząć, tyle różnistych tematów poruszyliście. big_smile
No, dobra zacznę od pozdrowienia i  życzeń spędzenia miłego wtorkowego dzionka. big_smile
A później dalej, na ile mi czas pozwoli. smile

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

(...)Palma podlana smile

Marcinie, czy aby nie za często?
Wklikuję rady odnośnie podlewania palmy z netu, poczytaj. smile

"Latem palmy podlewamy obficie, większość gatunków (przede wszystkim areka) lubi "moczyć nogi", jednak karłatka nie lubi stać w wodzie. Zimą ograniczamy podlewanie palm, jednak podłoże w doniczce musi być zawsze lekko wilgotne. W lecie liście palm trzeba systematycznie zraszać, najlepiej rano kiedy nie są jeszcze nagrzane słońcem. Nie wolno polewać liści wodą w południe, gdyż mocne słońce szybko powoduje oparzenia liści. Woda do podlewania palm i zraszania liści powinna być miękka, najlepiej przegotowana i pozostawiona do odstania przez 24 godziny."

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

(...)Żyworódko, postaram się wyjść naprzeciw Twym oczekiwaniom i napisać drugą część. (...)

Marcinie, nie ma musu. smile Jeśli uważasz, że wypowiedziałeś się w nim dostatecznie....bo tak to odebrałam z twojej wypowiedzi, że taki był cel twojego wiersza, aby wywołać "zadumę", co zresztą zasugerowała Miga, (brawo, złapałaś bakcyla smile ) a ty to potwierdziłeś. Jest zrozumiałe, że każdy odbiera inaczej strofy poezji.
Ja napisałam o moim niedosycie w jego treści, ale to moja wizja, która niekoniecznie musi pokrywać się z twoją-autora, czy też inny czytających.

9 672

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
molari napisał/a:

czesc mam dla was piosenke smile

Elton John - Sacrifice

https://www.youtube.com/watch?v=NrLkTZrPZA4

(...)"Rozdzieli was wzajemne niezrozumienie
A w ostatnim akcie wystawiona na próbę wrażliwość
Staje się waszym przekleństwem i więzieniem(...)

(...)Błądzimy i gubimy się
W staraniach poruszamy niebo i ziemię
Ale gdy zazdrość wypala duszę
Nawet łez brakuje by cię nimi przekląć
(...)

(...)To tylko proste słowa
To dwa różne światy dla
Dwóch serc żyjących oddzielnie(...)

Cześć Molari, dziękuję za piosenkę. big_smile
Słyszałam ją wiele razy, ale nie znałam słów, więc jeszcze dzięki za ich podanie.
Nawet pozwoliłam sobie, na wyszczególnienie tych strof, które najbardziej mnie poruszyły. smile
A tak poza tym, to też zapytowywuję się, co u ciebie słychać?
Bo pojawiasz się i znikasz...

9 673 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-29 17:26:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Lajla076 napisał/a:

(...) Żyworódko miło Cię widzieć(...)

Serdeczne dzięki i z wzajemnością i życzeniem, abyś Lajla częściej, gęściej do azylku nie tylko zaglądała, ale i ślad swojej bytności w nim zostawiała. big_smile

Raju, ja po prostu nie wiem, skąd się wzięły u mnie 2 (słownie:dwie) komarzyce. Bo to były one, komar jest dużo większy i nieszkodliwy, nie jest krwiopijcą. Przecież całe lato, ani jednej nie uświadczyłam.
Obie były bardzo zgłodniałe, jedną ukatrupiłam od razu, bo miała "niskie loty", pewnie z głodu, a ta druga gdziesik się przyczaiła, bo jej nie widziałam, dopiero drugiej nocy mnie zaatakowała. Teraz z wieczora już przezornie zamykam okno w moim pokoju, bo niestety, jak takie "bydle" wpadnie, to masz nieprzespaną nockę. sad
Śladu już nie mam na ciele.... smile ale niefajne wspomnienia pozostały. sad

Raja napisał/a:

(...)MIGA smile za chwilę padnę ze śmiechu z naszego grzybobrania big_smile hihihihiiii......ty też 5 sztuk i sos? ja dziś byłam......samochodów pod lasem jak mrówków smile i ludzi też.......znowu przytargałam 5 sztuk! i tym razem zastanawiam się czy z 50 sztuk pierogów z nich nie zrobić..........
na razie schowałam je do lodówki i jutro zdecyduję co zrobić.......teraz wpadł mi do głowy pomysł, że może zalewajkę z 5-ciu sztuk.

Raju, z 5 (słownie: pięciu) grzybów chcesz zrobić 50 (słownie :pięćdziesiąt) pierogów????????????
Chyba ci się źle klinęło, toż to byłyby śladowe ilości grzyba w cieście. yikes
To już lepiej ugotuj tę zalewajkę. smile
No, chyba, że nasączysz grzybową z Winiar w bułce tartej i dodasz do farszu......tak mi się właśnie pomyślało, żeby przyjść ci z radą na ratunek, abyś wyszła na tą zaplanowaną ilość pierogów.
Podziękuj. big_smile
Miga, ty też albo zalewajkę, albo ten farsz wg mojej koncepcji. big_smile
Ja póki co, to na dłuuuugo nie chwycę się żadnego grzybka, pewnie dopiero na wigilię. smile


Raja napisał/a:

Co ja noszę w torbie? o ranyyyyyy! zacznę wywalanie od bocznej zewnętrznej kieszeni..... a więc 2 paki petów + zapalniczka, a w środku?
cały plik kluczy i kluczyków w oddzielnej torebeczce-saszetce: klucze od mieszkania - sztuk 4, od skrzynki pocztowej - sztuk 2, od piwnicy - sztuk 2,
od garażu - sztuk 3, od samochodu - sztuk 2. Dalej.....w oddzielnej torebce-saszetce dokumenty od samochodu, w kolejnej saszetce - dokumenty osobiste swoje i mężowskie (muszę je mieć przy sobie....w razie czego)......dalej......chustki higieniczne, chusteczki materiałowe, oczywiście portfel,
z ostatnich dwóch miesięcy dowody wpłat jakichś rachunków, telefon komórkowy, centymetr - jest wprost konieczny bo ciągle coś mam do zmierzenia, pilnik do paznokci i obcinak, pudełeczko z igłami i nićmi, pudernica i błyszczyki, reklamówki - sztuk 2 na podręczne zakupy .........to tyle po uporządkowaniu big_smile ........a jak mi się bałagan wkradnie to jest tego trochę więcej........

Żyworódko - a u ciebie co się znajduje w torbie?
Marcina w tej kwestii nie pytam - bo wiadomo smile

A dlaczego, przecież mężczyźni też noszą jakieś torby, saszetki, albo w kieszeni.
Marcinie, proszę o wypowiedź w poruszonym przez Raję temacie. smile

Raju, postaram się szczegółowo opisać zawartość mojej torebki, przychylając się do twojej prośby:
chusteczki higieniczne, chusteczki nawilżane, trochu papieru toaletowego, grzebień, igłę, czarne i białe nici (takie małe szpuleczki), agrafkę, centymetr, małą łyżkę do butów, małe lusterko, pomadkę, pilnik, nożyczki do paznokci, pęsetę, telefon, klucze w etui do mieszkania, portmonetkę, etui na dokumenty, tasię dużą (tę niebrudzącą), dwie reklamówki, gumy do żucia lub tik-taki, okulary, kilka sztuk małych viscoplastrów, kamyczek od wnuczusi, czasem parasolkę,
podręczny kalendarz, karteczki podręczne, długopis................to chyba wszystko, i nie mogę niczego wyjąć, bo jak cosik wyjęłam, a kilka razy tak było, to okazało się, że akurat TO było mi bardzo, ale to bardzo potrzebne. smile

Edit:....przypomniałam sobie, że jeszcze taką małą lupkę noszę, bo nawet przez okulary, nijak nie mogę doczytać się na opakowaniach produktów składników,  tych z grupy E....

9 674

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

No, dobra zacznę od pozdrowienia i  życzeń spędzenia miłego wtorkowego dzionka.

To się nazywają bardzo dobre pozdrowienia i życzenia - do mnie doleciały i wtorek był miły smile serdecznie dziękuję i takich, codziennych oczekuję smile

A co miłego mnie spotkało? - na spacerze z pieskiem (na zalesionej wysepce zalewowej) znalazłam prawdziwka, dużego i zdrowego.....hihihihi......w zupełności wynagrodził mi wczorajszą porażkę w grzybobraniu. Jeśli go dodam do tych wczorajszych i dodatkowo zastosuję się do przepisu Żyworódki odnośnie farszu ........to już będzie coś!
Dziękuję bardzo za opracowanie nowego przepisu smile przecież w taki sposób powstają nowe książki kucharskie big_smile

Widzę, że obydwie nosimy dużo różności w torbie smile ale po co ci łyżka do butów - na stałym wyposażeniu?
aaaaaa........ co do Migającej torebki z wrażenia zapomniałam zapytać po co nosi nóż? w tak malutkiej torebce? ....... moja wyobraźnia

baaaardzo pracuje..........

żyworódka napisał/a:

Marcinie, nie ma musu. smile Jeśli uważasz, że wypowiedziałeś się w nim dostatecznie....bo tak to odebrałam z twojej wypowiedzi, że taki był cel twojego wiersza, aby wywołać "zadumę", co zresztą zasugerowała Miga, (brawo, złapałaś bakcyla smile ) a ty to potwierdziłeś. Jest zrozumiałe, że każdy odbiera inaczej strofy poezji.
Ja napisałam o moim niedosycie w jego treści, ale to moja wizja, która niekoniecznie musi pokrywać się z twoją-autora, czy też inny czytających.

Powiem tak: ponieważ ja w tych oknach rozświetlonych widzę dużo (z podglądaniem nie ma to nic wspólnego) poczułam się zobowiązana do rozwinięcia tematu......... może zaspokoję twój niedosyt ŻYWORÓDKO (ojjjjj....chciałabym, chciała)........
Moja wizja jest taka:

Okna rozświetlone,
smutne i wesołe,
kolorowe........
lub wprost gołe.
A za nimi...... LUDZIE.....
starzy, młodzi, zakochani
a także.......
ci zdesperowani,
przez los połamani.
Modlą się i przeklinają,
oczekują......
cudu się spodziewają.....
Ci szczęśliwi promienieją!
liczą, marzą i planują
czasem ręce załamują.
Też się modlą.......
aby dobra passa trwała
i nigdy nie zanikała.

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

9 675

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

No, dobra zacznę od pozdrowienia i  życzeń spędzenia miłego wtorkowego dzionka.

To się nazywają bardzo dobre pozdrowienia i życzenia - do mnie doleciały i wtorek był miły smile serdecznie dziękuję i takich, codziennych oczekuję smile

A co miłego mnie spotkało? - na spacerze z pieskiem (na zalesionej wysepce zalewowej) znalazłam prawdziwka, dużego i zdrowego.....hihihihi......w zupełności wynagrodził mi wczorajszą porażkę w grzybobraniu. Jeśli go dodam do tych wczorajszych i dodatkowo zastosuję się do przepisu Żyworódki odnośnie farszu ........to już będzie coś!
Dziękuję bardzo za opracowanie nowego przepisu smile przecież w taki sposób powstają nowe książki kucharskie big_smile

Widzę, że obydwie nosimy dużo różności w torbie smile ale po co ci łyżka do butów - na stałym wyposażeniu?
aaaaaa........ co do Migającej torebki z wrażenia zapomniałam zapytać po co nosi nóż? w tak malutkiej torebce? ....... moja wyobraźnia

baaaardzo pracuje..........

Raju, czytam i wnioskuję, że dzisiaj humor ci dopisuje. big_smile
Zaiste, z pewnością wpływ na twoje dobre samopoczucie, miało moje rańsze przesłanie. big_smile
Kto z azylantów nie czytał, niestety, ale wiele stracił. sad
Łyżkę do butów noszę obecnie, bo bardzo pomocna jest przy wkładaniu półbutów.
A ja mam zwyczaj zdejmować buty w każdym  domu.....a nigdy nie wiem, czy po drodze do swojego.... gdziesik nie zajrzę. big_smile
Miga, to pewnie nosi ten nóż w torebce do przycinania grzybków, bo nie wolno wyrywać z korzonkiem, gdyż niszczy się grzybnia.
Nie wiedziałaś???
A ty nie nosisz noża, to jak urwałaś tego prawdziwka,....zniszczyłaś pewnie grzybnię.... sad

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Marcinie, nie ma musu. smile Jeśli uważasz, że wypowiedziałeś się w nim dostatecznie....bo tak to odebrałam z twojej wypowiedzi, że taki był cel twojego wiersza, aby wywołać "zadumę", co zresztą zasugerowała Miga, (brawo, złapałaś bakcyla smile ) a ty to potwierdziłeś. Jest zrozumiałe, że każdy odbiera inaczej strofy poezji.
Ja napisałam o moim niedosycie w jego treści, ale to moja wizja, która niekoniecznie musi pokrywać się z twoją-autora, czy też inny czytających.

Powiem tak: ponieważ ja w tych oknach rozświetlonych widzę dużo (z podglądaniem nie ma to nic wspólnego) poczułam się zobowiązana do rozwinięcia tematu......... może zaspokoję twój niedosyt ŻYWORÓDKO (ojjjjj....chciałabym, chciała)........
Moja wizja jest taka:

Okna rozświetlone,
smutne i wesołe,
kolorowe........
lub wprost gołe.
A za nimi...... LUDZIE.....
starzy, młodzi, zakochani
a także.......
ci zdesperowani,
przez los połamani.
Modlą się i przeklinają,
oczekują......
cudu się spodziewają.....
Ci szczęśliwi promienieją!
liczą, marzą i planują
czasem ręce załamują.
Też się modlą.......
aby dobra passa trwała
i nigdy nie zanikała.

big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile

Rajeczko, trafiłaś w sedno, bardzo, bardzo mi się podoba i wcześniejszy opis prozą i ten wierszowany. <oklaski>

9 676

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, śliczne i mądre rymy smile
Żyworódko, dziękuję za instrukcję podlewania palm smile W mojej torbie znajdują się: pojemnik żywnościowy ze śniadaniem, neseser z dokumentami, telefonem komórkowym, kluczami do pracy i kluczykami do samochodu, czasami parasol. Aha, jeszcze dwa długopisy.

9 677

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzieńdoberek smile. Jaki dziś piękny dzień i na dworze i w życiu-taki z dużą nadzieją smile. Chociaż w nocy wszystko w ogródku zmarzło, ale co tam....
Wesoło mi dziś jak na razie, a jeszcze do tego potrzebny mi jest przepis na zupę z kabaczka na jutro i taki oto znalazłam big_smile:



"Składniki:

1 kg kabaczka
2 cebule
litr bulionu
oliwa z oliwek
świeża bazylia
sól i pieprz

Zupa z kabaczka- sposób przygotowania:

Cebulę i czosnek obierz i posiekaj. Zeszklij na oliwie.

Kabaczka obierz, pokrój w kostkę. Połowę kabaczka posól i pozostaw do chwili, kiedy zmięknie. Pozostałe pół kilograma dodaj do cebuli i czosnku. Posól. Gotuj przez około 5 minut,. Następnie dodaj bulion i gotuj przez 10 minut. Całość zblenduj. Zmiksowana zupa z kabaczka wymaga jeszcze odrobinę pieprzu i soli (do smaku).

Zagotuj szklankę wody, do wrzątku wrzuć odstawioną wcześniej cukinię, gotuj ją przez minutę.

Nasza zupa z kabaczka jest już prawie gotowa. Wystarczy tylko do miseczek włożyć sparzoną cukinie i wlać krem. Zupa z kabaczka doprawiona bazylią smakuje najlepiej więc na koniec wsyp do miseczek dużą ilość bazylii.

Smacznego!"



Nie wiem w końcu  z czego ma być ta zupa i skąd wziąć czosnek, jak nie ma w składnikach big_smile. Dobrze, że nie ma w przepisie np: "2 łyżeczki", bo i takie mi się nieraz trafiały. Nigdy jednak jakoś tych łyżeczek do potraw nie dodaję big_smile.

Raju, jak ładny wierszyk smile, jakby druga część tego, co stworzył Marcin smile. Żyworódko, powinnaś dołożyć swój wkład, koniecznie. Ja już swój dołożyłam, jako "załapanie bakcyla" tongue.
Co do noża w torebce, to strzał w 10-kę! Nigdy się bez torebki do lasu nie ruszam big_smile. I bez szpilek !!! big_smile
Grzybki się chyba raczej wykręca, a nie ucina, bo to co zostaje po ucięciu gnije i źle wpływa na małe grzybeczki tzw. "braciszki", którym notabene tez się przy okazji korzystania z noża ucina łebki sad.

Te kwiaty jesienne, które tu kiedyś wstawiłam, takie do krokusów podobne, to zimowity.

Dobra, starczy tego gadulstwa, bo mam sporo roboty domowej jeszcze. Miłego wieczorka smile.

9 678

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia witaj Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam TYCH, KTÓRZY  się jeszcze pojawią

Żyworódko smile Marcinie smile Migusiu smile baaaaardzooooo WAM dziękuję za dobre przyjęcie i zachwyty nad moją wizją OKIEN.
Pochwała od TAKICH EKSPERTÓW - to jest COŚ! Moja pewność siebie znacznie wzrosła big_smile
dziękuję, dziękuję, dziękuję Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miga fajny masz pomysł aby Żyworódka przedstawiła swoją wizję okien, ale TY - TEŻ!
Ta dzisiejsza wesołość - to  cię złapała na okoliczność zupy z kabaczka? ........ Powiedz, jak toto smakowało.......bo wg mnie to takie cuś dziwne......może w smaku będzie przypominała ogórkową?
OOOOO....tak! tak! masz rację, że grzybki się wykręca z podłoża a nie wycina ........też ciągle o tym słyszę, a ty dodatkowo uzasadniłaś smile

miga napisał/a:

Dobra, starczy tego gadulstwa, bo mam sporo roboty domowej jeszcze. Miłego wieczorka

Tobie, również życzę MIŁEGO WIECZORKU smile a co masz jeszcze dziś do roboty? Zupkę ugotowałaś........ humorek ci dopisuje........należałoby to jakoś dobrze spożytkować........

Ja muszę pomarudzić....... jest mi bardzo zimno, tak gdzieś od wewnątrz. U nas jeszcze nie grzeją, a jak wyszłam na balkon zapalić .......to bardzo zatęskniłam za upalnym dniem.......
Pozostaje mi tylko wskoczyć pod kołderkę.........

9 679

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Chciałabym się z Wami podzielić kilkoma cytatami z książki "GRA O TRON".
Bardzo mi się spodobały. Nie będę pisała kto do kogo, te słowa wypowiedział i w jakich okolicznościach bo jak się nie czytało książki, to się nie zna osób.
Cytaty do przemyślenia.......


"Potrzeba tylko otworzyć oczy. Serce kłamie, a głowa nas zawodzi. Jedynie oczy widzą prawdę.
Patrz oczyma, słuchaj uszami, wąchaj nosem i czuj przez skórę. Potem dopiero myśl.
W ten sposób poznasz prawdę"

"Większość ludzi woli przeważnie zaprzeczać okrutnej prawdzie, niż spojrzeć jej w oczy.
Świat roi się od tchórzy, którzy udają bohaterów"

I jeszcze jeden.... bardzo wymowny....

"Miłość to trucizna. Jej smak jest słodki, ale zabije cię niezawodnie"

Odnośnie miłości: śpiewali  piosenkę, która zaczynała się cudnie:
"kochałem dziewczę, piękne jak lato,
co miało słońce we włosach"..........

Ależ mi się to podoba!

9 680

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Mam jeszcze pytanie, takie przyziemne.....

Czy robiłyście kiedyś gruszki w syropie do słoików?
Dostałam bardzo dużo gruszek, takich dojrzałych, do natychmiastowej konsumpcji ale takiej ilości nie da się przejeść. Muszę coś z nimi zrobić, tylko nie jestem pewna czy takie dojrzałe nadają się do przeróbki.

9 681

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Chciałabym się z Wami podzielić kilkoma cytatami z książki "GRA O TRON".
Bardzo mi się spodobały. Nie będę pisała kto do kogo, te słowa wypowiedział i w jakich okolicznościach bo jak się nie czytało książki, to się nie zna osób.
Cytaty do przemyślenia.......


"Potrzeba tylko otworzyć oczy. Serce kłamie, a głowa nas zawodzi. Jedynie oczy widzą prawdę.
Patrz oczyma, słuchaj uszami, wąchaj nosem i czuj przez skórę. Potem dopiero myśl.
W ten sposób poznasz prawdę"

"Większość ludzi woli przeważnie zaprzeczać okrutnej prawdzie, niż spojrzeć jej w oczy.
Świat roi się od tchórzy, którzy udają bohaterów"

I jeszcze jeden.... bardzo wymowny....

"Miłość to trucizna. Jej smak jest słodki, ale zabije cię niezawodnie"

Odnośnie miłości: śpiewali  piosenkę, która zaczynała się cudnie:
"kochałem dziewczę, piękne jak lato,
co miało słońce we włosach"..........

Ależ mi się to podoba!

Rajo, widziałbym w miłości nie truciznę, lecz czarodziejski napój smile

9 682

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Poczytałam, popisałam iiiiiiiiiiiiiii w kosmos odleciałam sad
Nie mam już chęci na powtórkę!

Pa!!!

9 683

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kochany Azylu, zostawiam piosenkę smile

https://www.youtube.com/watch?v=dIh79y3zTgo

9 684

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie moi Drodzy
Wpadłam tylko na sekundę, poniekąd się z Wami pożegnać. Nie chciałam znikać bez słowa. Cieszę się, że trafiłam do Waszej kafejki, spędziłam z Wami miłe chwile, które będę wspominać i za Wami tęsknić. Być może kiedyś ( na pewno nieprędko) zajrzę tu do Was sprawdzę jak się macie.
Miguś trzymam szczególnie za Ciebie kciuki, żebyś się nie poddawała i odnalazła w sobie siły.
Rajeczko Żyworódko bardzo pozytywne z Was kobiety, trzymajcie tak dalej.
Marcinie oby Twoja miłosc do pięknej Chorwacji trwała wiecznie, życzę Ci ciągłych powrotów w to urocze miejsce .
Majeczko powodzenia w realnym świecie.
Wszystkich którzy bywali i będą bywac serdecznie pozdrawiam.
Życzę Wam wszystkim powodzenia i mnóstwa zdrówka.

9 685

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajlo, puno hvala smile Nie zapomnimy o Tobie i będziemy czekać.....

Posty [ 9 621 do 9 685 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 147 148 149 150 151 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026