netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 072 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 146 147 148 149 150 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 556 do 9 620 z 10 608 ]

9 556

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko niestety nie, bieganina mnie nie omija wpadam sprzątam, gotuję, mrożę i wypadam...niestety taki tryb życia narzuciło mi ono samo, ale nie chcę na forum rozpisywać się o powodach. Czasami jestem już tak niesamowicie padnięta, że jak wpadnę do domu to przesypiam całą dobę big_smile Odchorowałam już przemęczenie, odporność spadła i mnie rozłożyło, ale na szczęście minęło big_smile
Rajeczko zachorzyłaś? sad Życzę Ci z całego serca szybkiego powrotu do zdrowia.

Wielbicielu dziękuję, Ciebie również bardzo miło znów widzieć, mam nadzieję że Twój piękny ogród ma się wspaniale smile

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę dobrej nocki a ja się położę i coś pooglądam smile

9 557 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-08-20 22:37:38)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wpadam od razu z wieeeeeelkimi pretensjami hmm, bo czy to nie JA, właśnie JA PROSIŁAM O TEN WIERSZ????????

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Wiersz dla Migi o rododendronach prawie skończony. Jeszcze mała kosmetyka poetycka smile (...)

Cosik mi się tak wydaje.......ale jeśli nie, to winę ponosi SKS, ale jeśli tak,........no to biada ci, oj biada Marcinie. lol
Teraz, jak się już wywnętrzyłam, to dopiero z uśmiechem się przywitam z Marcinem big_smile, Mają big_smile, Lajlą big_smile, Rają big_smile.
Miga, a ty wsłuchuj się w morza szum i ptaków śpiew........takie spacery brzegiem morza bardzo relaksują.
Wpatruj się w fale, one zmieniają swoją barwę w zależności od pory dnia i pogody. To bardzo ciekawe zjawisko.
Kocham nasze morze. smile

Raju, mam jeszcze wnuczusia..........a, dwoje to już jest przedszkole!
Wiecie co, kocham ich nad życie, ale obecnie chyba najbardziej na odległość, albo jak przyjadą na jeden, dwa, no góra trzy dni.
Nie mam już nerwów i cierpliwości do roztrząsania, rozpatrywania skarg, zażaleń, pretensji, kto kogo tyknął, zrobił jakąś obrażającą minę, powiedział cosik nie tak.......a największy dylemat, to kogo mam strofować, a komu przyznać rację......
No, ręce mi opadają... sad

Nawet nie mam chęci, pisać cokolwiek o moich wywczasach, bo wydaje mi się, że to było dawno, dawno temu. sad

Przesyłam wszystkim milion dzióuobków wraz z życzeniami rajskich i wystrzałowych snów. smile

9 558 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-08-21 15:00:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Majka faktycznie, ostatnio tutaj jest taka cisza, aż w uszach dzwoni smile ...... ale upały się skończyły i coś się zaczyna ruszać smile
MAJKA smile opracuj sobie mapkę latania po wszystkich zakładach pracy abyś do końca swoich nóżek nie zdarła.
Załatwiłaś już coś??????

W związku z tym lataniem, mam pytanie:
-swego czasu miałaś marzenie pielgrzymkowe  - wyszło?

Tak się całą zimę zachwycałaś (i twoja mama też) filmem i książką GRA O TRON. Bardzo mnie tym zmobilizowałaś i sięgnęłam po książkę.
Wprawdzie nie są to moje klimaty, ale chociaż trochę chcę się zorientować o co biega, gdzie tkwi tajemnica wielkiej popularności tego dzieła.
Przeczytałam pierwszą setkę stronic ale jak dotychczas nie powaliła mnie na kolana, nie wiem czy przejdę przez pierwszy tom......... ale się staram.
Powiedz jeszcze coś w tym temacie, aby więcej wykrzesać ze mnie zainteresowania ............
A te tomy ......takie opasłe, że mam trudności trzymać w ręku i czytać na leżąco .........na pleckach.

Wiem....wiem, że marudna jestem, ale wzięło mnie bardzo przeziębienie - a może przegrzanie sad .....kicham, prycham, a opryszczka to mi się zrobiła na połowę ust. Przy tej okazji odkryłam, że szybko goi opryszczkę - czosnek. Wczoraj cały dzień przykładałam czosnek na przemian z melisą.........opuchlizna spadła i zasklepił się szybko ciupeńki strupek.

Rajeczko Dziś zrobiłam sobie wolne bo czekam na wyniki konkursu na wybrane stanowisko. Tyle osób się o nie stara, że nie wiem jak to będzie. Dowiem się w poniedziałek.

Plany pielgrzymkowe nadal są aktualne. Obecnie odkładam kaskę na ten cel. Wiadomo koszty są ogromne i uczę się języka walcząc z lenistwem. big_smile Natomiast do Częstochowy nie dam rady z tyloma śpiewakami. smile Zazwyczaj lubię mieć ciszę hehe.

Z książkami to tak jest, albo wciągnie od początku, albo i nie. smile Pierwszy tom jest wprowadzeniem w całą historię, a może audiobooka sobie skombinuj to by Ci czytało do poduszki. big_smile Ja obecnie kończę ostatnią dostępną część i uwielbiam tą historię.

Czytam, że chorutka jesteś oj bardzo mi Ciebie szkoda. Odpoczywaj, jak tylko możesz i nie siedź w przeciągu bo teraz można się zaprawić w taką pogodę.

Wszystkim z osobna przesyłam buziaki i pozdrowienia idę odświeżać stronę z wynikami.

Pa, pa. wink

9 559

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Marudy kochane

Dzięki Waszej energii i życzeniom przesłanym za które bardzo dziękuję smile znacznie mi się poprawiło. Mniej kicham i prycham, można powiedzieć, że łapię formę smile

Majka trzymam kciuki do poniedziałku, abyś zwyciężyła w konkursie........ i tak sobie myślę: no kto inny może wygrać konkurs - jak nie TY........tylko TY!  ambitna kobieta......... nawet języka się uczy z myślą o pielgrzymowaniu. SUPER! smile
MAJECZKO smile ponownie mnie zmobilizowałaś do książki "Gra o tron":) Styl pisarski bardzo mi się podoba, tylko gdzieś tam w tyle głowy otwiera się klapka na nieeeee.......... ale czytam dalej i zapoznaję się z poszczególnymi bohaterami.
Audiobooka  sobie nie zafunduję ponieważ jestem typowym wzrokowcem, a ponadto lubię szelest kartek, lubię widzieć literki i sobie wyobrażać. smile

żyworódka napisał/a:

Wpadam od razu z wieeeeeelkimi pretensjami hmm, bo czy to nie JA, właśnie JA PROSIŁAM O TEN WIERSZ????????

Och!!!!!! TY MARUDO JEDNA! smile .........ale tak naprawdę, to ja też nie pamiętam KTO pierwszy złożył zamówienie u Marcina na wiersz o rododendronach.......... to było tak daaaawnooooo smile ........pamiętam tylko, że Miga ponaglenie słała, a później to nawet zwolniła Marcina z napisania tego wiersza.

Żeby  "WILK BYŁ SYTY I OWCA CAŁA" - niechaj Marcin napisze drugi wiersz o rododendronach........ten, który napisał, zapewne opiewa wiosenne piękno rozkwitających  kwiatów, a drugi - piękno przekwitu ........hihihihii.....cokolwiek to może oznaczać big_smile

Marcinku da się to zrobić?
Wierszyk o upałach ładniutki smile

żyworódka napisał/a:

Raju, mam jeszcze wnuczusia..........a, dwoje to już jest przedszkole!
Wiecie co, kocham ich nad życie, ale obecnie chyba najbardziej na odległość, albo jak przyjadą na jeden, dwa, no góra trzy dni.
Nie mam już nerwów i cierpliwości do roztrząsania, rozpatrywania skarg, zażaleń, pretensji, kto kogo tyknął, zrobił jakąś obrażającą minę, powiedział cosik nie tak.......a największy dylemat, to kogo mam strofować, a komu przyznać rację......
No, ręce mi opadają... sad
Nawet nie mam chęci, pisać cokolwiek o moich wywczasach, bo wydaje mi się, że to było dawno, dawno temu.

Widzę, że wnuczątka dały ci dobrze popalić...... bardzo współczuję, jakoś musisz wytrzymać a po ich wyjeździe odpoczynek będzie konieczny, tym bardziej, że kolejne upały zapowiadają. smile
Tiaaaaa......miłość na odległość jest najpiękniejsza, a najgorsze są właśnie te rozstrzygnięcia sprawiedliwe, zawsze trzeba się mocno zastanawiać i szukać nie typowych rozwiązań smile


Lajla trzymaj się jakoś w tych rozlicznych rozjazdach, nic nie trwa wiecznie i na pewno kiedyś osiądziesz na stałe. smile

Pozdrowienia gorące wszystkim ślę smile ........muszą być gorące bo za oknem jest chłodnawo smile

9 560

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajlo, dziękuję smile Mój ogród łaknie każdej kropli wody.
Rajo, podziękowania smile Spróbuję napisać drugi wiersz o rododendronach.
Żyworódko, zapewne masz rację. Poproszę o łagodny wymiar kary smile smile

9 561

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie cieplutko

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Lajlo, dziękuję smile Mój ogród łaknie każdej kropli wody.

Wielbicielu  Twój ogród jak ja, czeka na deszcz chociażby jedną maleńką kropelkę świeżej deszczówki, a wraz z nią świeżego powietrza smile

Rajeczko jakoś trzeba dać radę smile

Pozdrawiam Wszystkich i życzę udanego weekendu

9 562

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hello smile

Rajko tylu kandydatów jest na to stanowisko, o które się ubiegam, że nie mam zbyt wiele nadziei, ale jednak coś we mnie się tli. smile

Cieszę się, że lepiej się czujesz. W "Grze o tron" uwielbiam postać Aryi Stark. smile Tyle co ta dziewczyna przejdzie to szkoda gadać. Pierwszy tom jest właściwie taki sam , jak 1-wszy sezon. Więc, możesz już w necie zobaczyć hehe. smile

Żyworódko, Migulko, Wielbicielu, Lajlo pozdrawiam. smile

U mnie pada i tak bardzo cieszy mnie ten deszcz. Właśnie zapaliłam kilka świeczek, zalałam sobie filiżankę zielonej herbaty i wsłuchuję się w tą deszczową melodię. Buziaki dla wszystkich pa. smile

9 563

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj, dziękuję za pozdrowienia smile
Dla Żyworódki od Marcina:

Różane krzewy

Rododendrony
Każdy miłośnik kwiatów
Ich obrazem
Zauroczony
Zakochane w cieniu
Pachną słodko
Za pan brat
Z poranną rosą
Na zielono do nas
Mrugają
Odpoczynek dobrym,
Zmęczonym oczom zapewniają
Zbyt szybko przekwitły
Zaś moje rymy
Gdzieś znikły
Porwał je wiatr,
Który czule
Na liściach roślin
Siadł.

9 564

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Maj, dziękuję za pozdrowienia smile
Dla Żyworódki od Marcina:

Różane krzewy

Rododendrony
Każdy miłośnik kwiatów
Ich obrazem
Zauroczony
Zakochane w cieniu
Pachną słodko
Za pan brat
Z poranną rosą
Na zielono do nas
Mrugają
Odpoczynek dobrym,
Zmęczonym oczom zapewniają
Zbyt szybko przekwitły
Zaś moje rymy
Gdzieś znikły
Porwał je wiatr,
Który czule
Na liściach roślin
Siadł.

Marcinie, twoje rymy nie znikły,
do mnie przywiał je wiatr,
gdy przez otwarte okno do pokoju wpadł......
wraz z nimi zapach kwiatu poczułam,
i choć już senna byłam, to się zbudziłam.

Dziękuję za ten przepiękny wiersz, smile smile smile
a gwoli ścisłości, to nasza Miguś zamówiła u ciebie wiersz, ale w temacie twojego remontu ......heheheee
Ja nawet zacytowałam treść tej jej prośby, bo wedle południa w azylku byłam, z wszystkimi się przywitałam, odszukałam tę jej wypowiedź i swoją, w której prosiłam cię o napisanie wiersza o rododendronie.....ale post mi znikł....buuuuuuuuuuuuubuuuuuuu (płakusiam), więc się rozeźliłam i w gniewie azylek opuściłam, z telewizorem się przeprosiłam i obejrzałam "Damę w czarnym welonie".

Papajki...dla wszystkich.

9 565

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jestem już po śniadanku i spieszę do was z kawką......mam nadzieję, że doniosę ją bezpiecznie do stolika.
Czy ktoś z marudów dołączy dla towarzystwa?Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 566

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, jak zdrówko?
Prychasz i kichasz na skutek przeziębienia, czy też masz alergię na jakieś zapachy?
Ja reaguję kichaniem na mięte.........np. po kilku sekundach od włożenia do ust gumy do żucia o tym smaku, kręci mnie w nosie i kicham kilka razy i to tak mocno, że aż się mury trzęsą. big_smile
A może "kichasz i prychasz" na cały świat? wink

Maju, dziękuję za osobistyczne pozdrowionka. smile
Wsłuchujesz się "w deszczową melodię".....pięknie powiedziane.
Zapożyczam sobie to określenie, tyle, że ja na wywczasach od wieczora do późnej nocki wsłuchiwałam się "w świerszczową melodię".....leżąc na werandzie, na polowym łóżku i patrząc w gwiazdy, licząc światełka przelatujących samolotów, obserwując spadające meteoryty i wypatrując ISS-a.
Łałłłł.....to był piękny i bardzo relaksujący wypoczynek......totalne rozleniwienie, oderwanie się od przyziemnych spraw.... smile
Rajeczko,......czyżby powrót do "bujania w obłokach"...?
Ech nie, to są tylko momenty.....już, już znowu twardo stąpam po ziemi. big_smile

Maju, ja też trzymam kciuki, a zaraz po ogłoszeniu wyników daj nam znać. smile


Może i ja wypożyczę sobie tę książkę "Gra o tron".
Na wywczasach przeczytałam cztery książki.
Dwie z nich godne polecenia: "Poczwarka" i "ONO" Doroty Terakowskiej współczesnej pisarki.
Pierwsza jest o miłości matki do córeczki z autyzmem, z bardzo dużym stopniem upośledzenia.......czytając... płakałam.
Druga, to opowieść o zgwałconej dziewczynie i jej dylematy, czy usunąć ciążę, czy też ONO urodzić.
Jestem pod wrażeniem twórczości tej autorki, bardzo dobra forma przekazu akcji, myśli.
Wypożyczyłam sobie kolejną jej książkę pt. "Samotność Bogów".

Raju, to tak powolutki przekazuję moje wrażenia z wyjazdu i to co robiłam..... heheheeee......
No, byczyłam się...... lol

9 567

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, podziękowania za uroczą poetycką odpowiedź, wspaniały komentarz do moich rymów o rododendronach i idealną w smaku kawę smile Ja, także oglądam "Damę w czarnym welonie".

9 568

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódka rankiem, pięknie kawę podała,
do towarzystwa zapraszała smile
niestety, ja tego nie przewidziałam sad

O takiej porannej godzinie, to jestem bardzo zabiegana..........codzienne sprzątanie, śniadanka szykowanie (dla m. i pieska), bo ja śniadań nie jadam. A w niedzielę? .......został mi nawyk z czasów, kiedy pracowałam, nie mogę się go pozbyć. Nawyk dotyczy wielkiego gotowania.......... pełny obiad niedzielny, a ponadto kilka różnych szybkich dań na cały tydzień...........różne mięska.........

Majka smile  już nie musisz mnie mobilizować do czytania GRY O TRON. Jestem w połowie I-go tomu i powiem, że mnie wessało.
Jeszcze nie mogę sobie poradzić z tym, aby umiejscowić na mapie - Krainę Siedmiu Królestw .......ale co tam! ta historia może się zdarzyć na każdej szerokości geograficznej smile
Nadmienię, że ja wszystkie książki czytam z osadzeniem ich na mapie świata (takie mam zboczenie).
MAJECZKO smile ja też darzę wielką sympatią postać Aryi i Jona (jak dotychczas), podobają mi się wszystkie mądrości wypowiadane przez karła.
Myślę, że wszystkie tomy połknę smile oczywiście dzięki Tobie smile

Coś mi się widzi, że Żyworódka również dołączy do fan-klubu smile

Maj32 napisał/a:

Rajko tylu kandydatów jest na to stanowisko, o które się ubiegam, że nie mam zbyt wiele nadziei, ale jednak coś we mnie się tli.

we mnie też się tli WIELKA NADZIEJA smile

na razie przerywam pisanie bo zaczynają się KORZENIE - a te oglądam.

Resztę dopiszę PÓŹNIEJ smile ..............

9 569

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Zaś moje rymy
Gdzieś znikły
Porwał je wiatr,
Który czule
Na liściach roślin
Siadł.

żyworódka napisał/a:

Marcinie, twoje rymy nie znikły,
do mnie przywiał je wiatr,
gdy przez otwarte okno do pokoju wpadł......
wraz z nimi zapach kwiatu poczułam,
i choć już senna byłam, to się zbudziłam.

Co za przepiękna rozmowa smile

- do mnie, też od MARCINA smile
rym wpadł smile
tak się nim zachwyciłam!
aż z wrażenia zaniemówiłam.

Marcin piękny wiersz smile bardzo jestem ciekawa, czy wierszyk napisany dla Migi będzie równie piękny???????

Miga smile wracaj z tych wywczasów smile nie mogę się doczekać na premierę wiersza zadedykowanego dla Ciebie smile no i oczywiście Twojej reakcji.

Wiecie cooooooo?????  Największym uznaniem wyrażonym dla KOGOŚ - jest jego naśladownictwo smile
a więc naśladuję Majkę w czytaniu GRY.......
Żyworódkę i Marcina smile zaczęłam wczoraj naśladować w oglądaniu DAMY ......... ale tu niewiele mi wyszło, bo przy 9-tym odcinku nie mogłam się wstrzelić o co biega sad
Chętnie poszłabym w ślady Migi i pospacerowała brzegiem morza .........ojjjjjj.....chciałabym, chciała......
Lajlę też bym sobie ponaśladowała w rozlicznych rozjazdach smile ..........a tu nic wymyślić się nie da........proza życia!

Nie ma bujania w obłokach sad chociaż........jak wieczorem siądę na balkonie i gapię się na rozgwieżdżone niebo (dodatkowo oświetlając pecikiem) to sobie marzę......... o tym co mogłoby być, co było a już nie wróci.......po prostu takie chwile słabości........

żyworódka napisał/a:

Raju, jak zdrówko?
Prychasz i kichasz na skutek przeziębienia, czy też masz alergię na jakieś zapachy?
Ja reaguję kichaniem na mięte.........np. po kilku sekundach od włożenia do ust gumy do żucia o tym smaku, kręci mnie w nosie i kicham kilka razy i to tak mocno, że aż się mury trzęsą. big_smile
A może "kichasz i prychasz" na cały świat? wink

Dzięki smile MIŁA  ŻYWORÓDKO smile można powiedzieć, że już wszystko OK. Alergii nie mam, zwyczajnie mnie przewiało, w momencie kiedy upały zamieniły się w chłód.
Zdarza się bardzo często, że "kicham i prycham na świat cały" sad  a ile przy tym jest ubolewania pod tytułem: "dlaczego ja"? ......ale na szczęście to przechodzi........ do następnego razu.

Zostawiam moc dziouóbków smile buziaczków smile uśmiechów smile smile smile smile smile smile na calutki wieczór smile

9 570

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Cieplutko
I nie spadła u mnie jak dotąd ani kropla deszczu, chociaż chmurki takie piękne ciemne krążyły, krążyły i hmmm się zmyły sad

Raja napisał/a:

Lajlę też bym sobie ponaśladowała w rozlicznych rozjazdach smile ..........a tu nic wymyślić się nie da........proza życia!

Rajeczko przenigdy! Życzę Tobie jak i pozostałym, aby los Wam nie zesłał przenigdy takich rozjazdów... Puki co naśladuj  Wszystkich innych mieszkańców naszego Azylku smile Ja Ci powiem kiedy możesz naśladować mnie smile

Majeczko  również Cię gorąco pozdrawiam i życzę powodzenia w staraniach. Trzymam mocno kciuki  smile
Pozdrawiam wszystkich  i życzę miłego wieczorku

9 571

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, ogromne podziękowania wraz z uśmiechem smile smile smile Dziś w Ustroniu odbyły się dożynki. Były lody, kołacze z serem, makiem i śliwkami, pączki na ciepło, chleb ze smalcem, kiełbaski na ruszcie. A najwięcej stoisk piwnych.

9 572

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Przybiegłam się przywitać ......a tu.....kicha.......:( od wczorajszego wieczoru kiedy zajrzał Marcin smile nikogo niet sad
Pogadam sama ze sobą, ewentualnie pozostawię kilka pytań ........

Majka i jaaaaakkkkkk????? było ogłoszenie wyników konkursu?

Marcelku a na tych dożynkach wczorajszych to było coś ciekawego oprócz jedzonka dobrego i piwka?
Spotkałeś może KOGOŚ  ciekawego? a może poznałeś?

Tydzień zaczął mi się pracowicie - ale tylko dlatego, że złapałam weny do wszelakich prac smile nawet teraz placek ze śliwkami mi się piecze smile
sama nie wiem skąd ta wena mi się wzięła, ale przecież nie będę jej tłumiła.........
Zrobiłam wypad do LIDL-a, a jest to wypad ponieważ LIDL jest oddalony od mojej miejscowości o 40 km. Nie było nic ciekawego, królują artykuły szkolne.
Pogoda jest fajna, ciepełko, słoneczko, bez wściekłego upału smile

Lajla smile Żyworódko smile Majka smile Miga smile Marcinie smile życzę WAM Rajskiego wieczoru smile

9 573

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, odbywały się występy regionalnych zespołów folklorystycznych. Nikogo nie spotkałem, ani nie zapoznałem smile

9 574

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka słonka smile

Nadal nic nie wiadomo. hmm
Dziękuję Wam za dobre słowa i myśli. smile

Miłej nocy smile

9 575

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zagram Drogiemu Azylowi na dobranoc smile smile smile smile

9 576

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Zaś moje rymy
Gdzieś znikły
Porwał je wiatr,
Który czule
Na liściach roślin
Siadł.

żyworódka napisał/a:

Marcinie, twoje rymy nie znikły,
do mnie przywiał je wiatr,
gdy przez otwarte okno do pokoju wpadł......
wraz z nimi zapach kwiatu poczułam,
i choć już senna byłam, to się zbudziłam.

Co za przepiękna rozmowa smile

- do mnie, też od MARCINA smile
rym wpadł smile
tak się nim zachwyciłam!
aż z wrażenia zaniemówiłam.(...)

Raju, ja tak jak i Marcin bardzo się cieszę, że się naszą rozmową zachwyciłaś..... smile, ale, co teraz mamy zrobić, żebyś PRZEMÓWIŁA.... tongue


Raja napisał/a:

Nie ma bujania w obłokach sad chociaż........jak wieczorem siądę na balkonie i gapię się na rozgwieżdżone niebo (dodatkowo oświetlając pecikiem) to sobie marzę......... o tym co mogłoby być, co było a już nie wróci.......po prostu takie chwile słabości........

Raju, ten pecik, a właściwie ten unoszący się dymek, to raczej zaciemnia ci przepiękny obraz rozgwieżdżonego nieba... sad stąd takie smęty cię nachodzą. On cię sprowadza do myślenia o sprawach przyziemnych, bo nie możesz się całkowicie wyłączyć, skoncentrować na obrazie, zatem spróbuj bez tego akcesoria poddać się "balkonowym" medytacjom, starając się włączyć pozytywne myślenie. smile

Wiesz, mieliśmy z mężem takie momenty na wyjeździe, marzenie, aby kupić jakąś działeczkę z domkiem w górzystym terenie, nawet się zapożyczając.
Przebywać tam od wiosny do późnej jesieni.
Było trochę ofert w okolicy do sprzedaży......nawet dzwoniliśmy, żeby się zorientować w cenach, to okazywało się, że za dużo arów i ceny hohoho i jeszcze trochu....
Ale krótko "bujaliśmy w obłokach", bo kto by koło tego robił, kto by tam teraz z nami jeździł na dłużej........wnuki coraz większe, więc wyjazdy na kolonie, obozy......eh.....lepiej nam wyjechać raz tu, raz tam i na luzie sobie bywać i odpoczywać. smile

Raja napisał/a:

Dzięki smile MIŁA  ŻYWORÓDKO smile można powiedzieć, że już wszystko OK. Alergii nie mam, zwyczajnie mnie przewiało, w momencie kiedy upały zamieniły się w chłód.
Zdarza się bardzo często, że "kicham i prycham na świat cały" sad a ile przy tym jest ubolewania pod tytułem: "dlaczego ja......ale na szczęście to przechodzi........ do następnego razu.

Cieszę się, że twoje zdrówko już jest w normie. smile
Skarżysz się (czasami) na swój los, że dlaczego właśnie taki ????? ......może nie w tej kolejce stanęłaś..... wink
Ja też tak czasami myślę "dlaczego ja", może brałam co dawali, jak w stanie wojennym, kiedy stałam w kolejce w sklepie sportowym za łyżwami dla chłopców, a jak przyszła moja kolej, to tylko zostały figurówki...mój rozmiar, więc je sobie kupiłam. lol

Marcinie, odsłuchałam piosenki na dzisiejszą dobrą nockę. Dziękuję. smile

Zostawiam moc dziouóbków smile buziaczków smile uśmiechów smile smile smile smile smile smile (skopiowałam) na do jutra dla całego azylkowa.

9 577

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kochani, mój mąż jest ciężko chory, jest dużo gorzej niż wtedy, gdy pierwszy raz chorował.
Jestem załamana i w najbliższym czasie, to nie ulegnie zmianie na lepsze.
Nie dam rady pisać na Forum, wybaczcie mi.
Życzę Wam, żebyście zawsze byli zdrowi.

9 578

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga złe wiadomości przyniosłaś, nie znajduję słów, które mogłyby ciebie pocieszyć.
Jestem z Tobą i rozumiem co to znaczy jak wszystko się rozpada na tysiące kawałeczków, ale przychodzi ten drugi okres, że oswajasz się, a przynajmniej próbujesz się oswajać z rzeczywistością  i życie toczy się dalej........bo inaczej być nie może......
Bunt, rozpacz, załamanie, zamknięcie się w sobie,  nic nie zmienia na lepsze.

żyworódka napisał/a:

Raju, ja tak jak i Marcin bardzo się cieszę, że się naszą rozmową zachwyciłaś..... smile, ale, co teraz mamy zrobić, żebyś PRZEMÓWIŁA..

Żyworódko pięknie to ujęłaś smile temat okazał się nieco szerszy bo faktycznie zaniemówiłam na dni kilka..... i tak się sama  zastanawiam co dalej????? bo jakaś taka zamknięta się staję..........normalnie niemowa......jakby nie ja.......

żyworódka napisał/a:

spróbuj bez tego akcesoria poddać się "balkonowym" medytacjom, starając się włączyć pozytywne myślenie.

dziś spróbuję patrzeć w gwiazdy bez" akcesoriów obłoczkowych " medytacjom się poddam ale gorzej z "włączeniem pozytywnego myślenia"....... bo kojarzę je z oszukiwaniem siebie, wmawianiem czegoś - czego nie ma.
Z natury jestem optymistką i nigdy nie snuję czarnych scenariuszy a jednak wydarzenia ciągle mnie zaskakują.
Jest druga "szkoła", która sugeruje rozważanie właśnie "czarnych scenariuszy" - jako treningu psychicznego ...... i to by do mnie bardziej przemawiało.

żyworódka napisał/a:

Wiesz, mieliśmy z mężem takie momenty na wyjeździe, marzenie, aby kupić jakąś działeczkę z domkiem w górzystym terenie, nawet się zapożyczając.
Przebywać tam od wiosny do późnej jesieni.
Było trochę ofert w okolicy do sprzedaży......nawet dzwoniliśmy, żeby się zorientować w cenach, to okazywało się, że za dużo arów i ceny hohoho i jeszcze trochu....
Ale krótko "bujaliśmy w obłokach", bo kto by koło tego robił, kto by tam teraz z nami jeździł na dłużej........wnuki coraz większe, więc wyjazdy na kolonie, obozy......eh.....lepiej nam wyjechać raz tu, raz tam i na luzie sobie bywać i odpoczywać.
smile

cudowny pomysł smile .....z gatunku moich marzeń i pomysłów smile
ogrodnik jest konieczny smile  z wnukami,,,,,, święta prawda.......kiedy dorastają, towarzystwo babci i dziadka staje się dla nich mało atrakcyjne.

żyworódka napisał/a:

Skarżysz się (czasami) na swój los, że dlaczego właśnie taki ????? ......może nie w tej kolejce stanęłaś..... wink
Ja też tak czasami myślę "dlaczego ja", może brałam co dawali, jak w stanie wojennym, kiedy stałam w kolejce w sklepie sportowym za łyżwami dla chłopców, a jak przyszła moja kolej, to tylko zostały figurówki...mój rozmiar, więc je sobie kupiłam.

czyżbyśmy w jednej kolejce stały? Może akurat w tej kolejce towarzycho było dość atrakcyjne i dlatego tam się znalazłyśmy smile .........tak sobie gdybam........ ale z tego co się widzi i słyszy to tylko baaaaaardzooooo nieliczni, a może nawet nikt nie ustawił się w odpowiedniej kolejce........a może takiej odpowiedniej wcale nie było sad

Marcin dzięki za piosenkę zaraz sobie odsłucham i zrelaksuję się smile

Majeczko smile no jak wyszło z pracką?

Lajla dla Ciebie specjalne pozdrowionka i uśmiechy smile

9 579 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-08-27 20:34:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Marudki

Miguś kochana, serce pęka po Twoim wpisie. Proszę nie poddawaj się. Życzę Twojemu mężowi mnóstwa zdrowia, żeby jak najszybciej doszedł do siebie, a Tobie ani chwili zwątpienia. 
Powtórzę za Rajeczką

Raja napisał/a:

Jestem z Tobą i rozumiem co to znaczy jak wszystko się rozpada na tysiące kawałeczków

  wiem żadne to pocieszenie, nic nie ukoi bólu i zagubienia...:(
Nie opuszczaj nas, czekamy niecierpliwie na każdy znak od Ciebie.  Ściskam Cię z całego serca.
Rajeczko  dziękuję i  pozdrawiam serdecznie. Może ta niewłaściwa kolejka kusiła (niespełnionymi) obietnicami i dlatego wszyscy dreptali do niej...
Żyworódko, Rajeczko to się musiałyśmy w tych kolejkach spotkać... Tylko, ja już przestałam myśleć " dlaczego ja", teraz już wiem, że żadne pytania nie mają sensu bo i tak nie będzie na nie odpowiedzi...
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko

9 580

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Kochani, mój mąż jest ciężko chory, jest dużo gorzej niż wtedy, gdy pierwszy raz chorował.
Jestem załamana i w najbliższym czasie, to nie ulegnie zmianie na lepsze.
Nie dam rady pisać na Forum, wybaczcie mi.
Życzę Wam, żebyście zawsze byli zdrowi.

Migo, bardzo mi jest przykro. Przytulam Cię mocno i serdecznie!

9 581

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej wszystkim smile

Miguś jest mi niezmiernie przykro. Bardzo mocno Cię przytulam.

W sprawie pracy niestety wybrali kogoś innego, ale serdecznie dziękuję Wam za trzymanie kciuków i wsparcie.

Rajeczko "Gra o tron" jeszcze nie raz Cię zaskoczy autor ma niezłą wyobraźnię. big_smile

Buziaki dla każdego z osobna.

9 582

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj Majka smile Hejjjjj pozostałym - opieszałym smile

Czy ktoś tu dzisiaj zajrzy na pogaduchy? do poduchy?

Majeczko szkoda, że tym razem się nie udało, następnym będzie lepiej, a najlepiej, żeby jeszcze konkurs był poparty odpowiednimi pleckami. Co tu się oszukiwać .......tak było, jest i będzie........ może nie wszędzie.
MAJKA, a na twoim terenie duże jest bezrobocie? jest dużo zakładów pracy?
Jeśli chodzi o teren gdzie ja mieszkam, pod tym względem jest masakra.
2 małe zakłady przemysłowe, kilka biur, szkoły i to wszystko. Rolnictwo leży, ziemie są słabe a ponadto wszystko leży odłogiem....... nikomu nie opłaca się grzebać w ziemi (tak mówią).
Ludzie do pracy dojeżdżają codziennie do odległej W-wy (200 km), wyjeżdżają za granicę i ogólnie wegetują........ ale co ciekawe, codziennie sklepy są okupowane i wywożone zakupy pełnymi wózkami........ gdzie się człowiek obejrzy, to są tylko kupujący........

MAJKA smile już teraz bardzo się wciągnęłam w książkę GRA O TRON smile wiem, że przeczytam wszystkie tomy.

Też zostawiam moc buziaczków i życzę rajskiego wieczoru smile

9 583

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj, szkoda.
Zagadka: gdzie kręcony, był najnowszy sezon "Gry o tron"? smile

9 584 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-08-29 17:24:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Kochani, mój mąż jest ciężko chory, jest dużo gorzej niż wtedy, gdy pierwszy raz chorował.
Jestem załamana i w najbliższym czasie, to nie ulegnie zmianie na lepsze.
Nie dam rady pisać na Forum, wybaczcie mi.(...)

Miguś, tak mi przykro o tym czytać.
Pamiętałam, że ok. połowy sierpnia mąż miał mieć wykonane badanie, ale nie pytałam, czekałam na wiadomość od ciebie.
Nawet nie umiem cię pocieszyć, jedynie przytulam serdecznie i pomodlę się wieczorem o polepszenie zdrowia twojego męża.

Czekamy na ciebie z utęsknieniem, oczekując dobrych wiadomości.

miga napisał/a:

(...)Życzę Wam, żebyście zawsze byli zdrowi.

Amen.

9 585 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-08-29 17:28:43)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Raju, ja tak jak i Marcin bardzo się cieszę, że się naszą rozmową zachwyciłaś..... smile , ale, co teraz mamy zrobić, żebyś PRZEMÓWIŁA..

Żyworódko pięknie to ujęłaś smile temat okazał się nieco szerszy bo faktycznie zaniemówiłam na dni kilka..... i tak się sama  zastanawiam co dalej????? bo jakaś taka zamknięta się staję..........normalnie niemowa......jakby nie ja.......

Pewnie, że to nie ty. big_smile
Ale, ale......Rajeczko, wszak paluszki masz sprawne, zatem klikaj, klikaj w klawiaturę i później klik w "wyślij wiadomość", bo twoje mówienie i tak nie dojdzie do naszych uszu, a wiadomość doleci. big_smile


Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

spróbuj bez tego akcesoria poddać się "balkonowym" medytacjom, starając się włączyć pozytywne myślenie.

(...)dziś spróbuję patrzeć w gwiazdy bez" akcesoriów obłoczkowych " medytacjom się poddam ale gorzej z "włączeniem pozytywnego myślenia"....... bo kojarzę je z oszukiwaniem siebie, wmawianiem czegoś - czego nie ma.
Z natury jestem optymistką i nigdy nie snuję czarnych scenariuszy a jednak wydarzenia ciągle mnie zaskakują.
Jest druga "szkoła", która sugeruje rozważanie właśnie "czarnych scenariuszy" - jako treningu psychicznego ...... i to by do mnie bardziej przemawiało.

Jakoś nie wierzę w to, abyś zaniechała otaczać się "obłoczkami", mając na uwadze twoje wieloletnie palenie. wink
Raju, no nie mów, że NIC, ale to zupełnie NIC NIGDY, nie zdarzyło ci się dobrego w wyniku dobrego/pozytywnego myślenia, jeśli właśnie nie zakłócasz obrazu czarnym scenariuszem. Chociaż piszesz, że nie, że ich nie tworzysz, ale właśnie mnie się zdarza, że gdziesik dociera do mnie zupełnie bezwiednie taki głos "kraczącej wrony" i chociaż ją odganiam, to ONA już wykrakała swoje. sad
Nie słyszałam o tym treningu, snuciu "czarnych scenariuszy".......pewnie byłabym w tym dobra. big_smile
To sugeruje mi stosowanie "myślowych natręctw", a jest to raczej niebezpieczne - przynajmniej dla mnie. sad
Zaskakują cię wydarzenia,....mnie już raczej dosyć rzadko, bo PRZED zawsze idą jakieś sygnały, "zwiastuny". Następujące wydarzenia z reguły je potwierdzają. Problem raczej mam w tym, że nijak nie mogę temu zaradzić, bo nie mam na to wpływu. smile

Łoooo, ale nafilozofowałam yikes..... ciekawa jestem Raju, czy przebrniesz przez te moje przemyślenia.

Co jest!!!!!!!!!!!!!!!!
pokazuje mi się, że nie mam uprawnień do tej strony....

Edit: na szczęście skopiowałam posta, wyszłam z forum i na nowo się zalogowałam. sad

9 586

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maju, nie będę odkrywcą, jeśli ci powiem, że często takie konkursy to pro-forma, a z góry już ustalone, kto zostanie przyjęty.
Ale próbuj nadal, czasem też się może zdarzyć, że czekają na właściwą osobę, a nie robią "ustawki".  smile

Lajla076 napisał/a:

(...) Żyworódko, Rajeczko to się musiałyśmy w tych kolejkach spotkać... Tylko, ja już przestałam myśleć " dlaczego ja", teraz już wiem, że żadne pytania nie mają sensu bo i tak nie będzie na nie odpowiedzi... (...)

Lajlo, zatem witaj w gronie "kolejkowiczów". big_smile
Pewnie, że zadawanie retorycznych pytań nie ma sensu. sad
Ale tak myślę, że może ta nasza "życiowa kolejka" była baaaaaaaaaaaaarrrrrrrrrrrrdzo reklamowana, a wiadomo, że to reklama jest dźwignią handlu. big_smile
No nic, pozostaje nam zatem przyjąć to, co zostało "wystane". smile

Marcinie, byłam w dzieciństwie na dożynkach. Pamiętam tylko jeden wyjazd z tatą, jechaliśmy wozem, koń wiózł nas po wybrukowanej drodze (takie "kocie łby"), strasznie mną trzepało, to doskonale pamiętam, był odpust, było mnogo ludzi. I tyle pozostało mi w pamięci z tego wyjazdu. smile

9 587

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Drogi Azylu, 1 września wyruszam do Chorwacji smile smile smile smile

9 588

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej wszystkim smile

Rajko bezrobocie w moim mieście jest stosunkowo niewielkie raptem ponad 10000 osób (dane z maja b.r.). Dodatkowo pewnie w tej liczbie mieści się "szara strefa" pracujących na czarno. U Ciebie to jest dopiero masakra. Nic dziwnego, że ludzie kombinują.
Powiedz jak tam przebiegło oglądanie nieba bez "akcesoriów obłoczkowych"? smile

Marcin tak mnie zaintrygowała zagadka, że musiałam poszperać w necie i jakie zaskoczenie hehe. Doczytałam, że nowe odcinki "Gry o tron" kręcą w Irlandii Północnej i Hiszpanii. Niesamowite big_smile Napisz czy znalazłam właściwe informacje. big_smile
Doczytałam, że jedziesz do Chorwacji smile bardzo się cieszę. Życzę Ci, aby ten pobyt był spełnieniem Twych marzeń. Kto wie może kogoś spotkasz smile

Żyworódko przyznaję, że też pomyślałam o "pleckach" cóż poradzić. Jestem pewna, że będzie dobrze, że jeszcze wszystko mi się ułoży. smile

Dziś mam ostatni koncert na wodzie może się wybiorę smile
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. smile

9 589

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Piękne powitanie przesyłam dla domowników i dla gości smile

Marcin smile co za wspaniałą wiadomość przekazałeś smile  1-szy wrzesień to już we wtorek smile cieszę się razem z Tobą wyjazdem do Chorwacji smile ale w zamian oczekuję duuuuużejjjjjj ilości zdjęć no i oczywiście obszernej relacji.
Napisz tylko dokładnie czym jedziesz (czy tam lecisz), na ile dni i gdzie????? tzn czy to są miejsca już przez Ciebie poznane, czy też zupełnie nowe.
Masz przed sobą super urlop!

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Zagadka: gdzie kręcony, był najnowszy sezon "Gry o tron"?

Nikt się nie wziął za rozwiązanie zagadki sad ......czekała na mnie smile
Wprawdzie nie oglądam filmu (wszystko przede mną) ale skoro pytasz, to już to pytanie wskazuje na to, że zdjęcia do filmu kręcone były w Chorwacji.
Jak zgadłam - to należy mi się nagroda big_smile

żyworódka napisał/a:

Raju, no nie mów, że NIC, ale to zupełnie NIC NIGDY, nie zdarzyło ci się dobrego w wyniku dobrego/pozytywnego myślenia, jeśli właśnie nie zakłócasz obrazu czarnym scenariuszem. Chociaż piszesz, że nie, że ich nie tworzysz, ale właśnie mnie się zdarza, że gdziesik dociera do mnie zupełnie bezwiednie taki głos "kraczącej wrony" i chociaż ją odganiam, to ONA już wykrakała swoje. sad
Nie słyszałam o tym treningu, snuciu "czarnych scenariuszy".......pewnie byłabym w tym dobra. big_smile
To sugeruje mi stosowanie "myślowych natręctw", a jest to raczej niebezpieczne - przynajmniej dla mnie. sad
Zaskakują cię wydarzenia,....mnie już raczej dosyć rzadko, bo PRZED zawsze idą jakieś sygnały, "zwiastuny". Następujące wydarzenia z reguły je potwierdzają. Problem raczej mam w tym, że nijak nie mogę temu zaradzić, bo nie mam na to wpływu. smile

Łoooo, ale nafilozofowałam yikes..... ciekawa jestem Raju, czy przebrniesz przez te moje przemyślenia.

Żyworódko z trudem ale przebrnęłam smile i wcale nie dlatego, że niezbyt jasno temat wyłożyłaś......ale dlatego, że sam w sobie jest trudny.
Pytasz czy " NIC NIGDY" .......ależ skąd! wiele razy, baaaardzooooo wiele...... spotykało mnie wiele dobrego, nawet zdarzenia i sytuacje wyjęte wprost z bajek smile ale z pozytywnym myśleniem (cokolwiek to oznacza) nie miały nic wspólnego. Powiedziałabym raczej, że TAK MIAŁO BYĆ (tak zapisano).
Pozytywne myślenie - to ja sobie wyobrażam, że siedzę......rozmyślam......i zaklinam ten swój los, aby przemienić w lepszy.......aby stało się niemożliwe - możliwym.
Nie słyszałaś o "treningu psychicznym"? - nooooo....pewnie dlatego, że ta teoria jest mniej rozpowszechniana niż "pozytywne myślenie"
ale z "natręctwami myślowymi" też nie ma nic wspólnego. Po prostu zastanawiam się co bym zrobiła w określonej, bardzo trudnej sytuacji.
Czy są zwiastuny? pewnie są ale niezauważalne, może bagatelizowane, może takie długofalowe, a może jest po prostu jak uderzenie pioruna w słoneczny dzień. Czasami te zwiastuny są czytelne już po fakcie.

Łooooooooo...... no to teraz ja sobie pofilozofowałam smile

żyworódka napisał/a:

Co jest!!!!!!!!!!!!!!!!
pokazuje mi się, że nie mam uprawnień do tej strony....



Edit: na szczęście skopiowałam posta, wyszłam z forum i na nowo się zalogowałam.

U mnie nigdy, nic takiego się nie robi. Posta mogę pisać nawet przez pół dnia i mnie nie wyrzuca.
Od czasu zmiany szaty graficznej lepiej mi wszystko działa, stronki przewracają się migusiem.

9 590

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj Majeczko witaj niedzielnie smile

Pewnie Ty dobrze odgadnęłaś zagadkę MARCINA smile to już teraz Ci gratuluję big_smile zapewne nagroda poleci do Ciebie.

Pytasz jak wrażenia "bezobłoczkowe" .........hihihihiiiii.....nooooo przecie ......nie zawsze trzymam peta w dłoni i przy ustach........tylko czasami, a większość dnia i cała noc to jest jednak bez obłoków big_smile

MAJKA smile też mam nadzieję i życzę Ci tego aby jak najszybciej praca się trafiła smile bo tego, że ją znajdziesz to jestem pewna.
Koniecznie idź na koncert a później zdaj szczegółowe sprawozdanie big_smile

9 591 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-08-30 12:34:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajko nie mów hop tongue jeszcze może się okazać, że faktycznie twórcy filmu powędrowali do Chorwacji big_smile

Właśnie czytam, że tam właśnie też kręcili ale jaja big_smile

9 592

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj, moje letnie podziękowania smile smile
Rajo, najserdeczniej dziękuję smile smile Wyruszam do Chorwacji autobusem na 10 dni do miejscowości Podgora. Znajduje się ona na Rivierze Makarskiej. Tam jeszcze nie byłem. Zdjęcia i relacja z podróży, oczywiście się na Forum pojawią.
Odpowiedź na zagadkę: sceny do najnowszego sezonu "Gry o tron" kręcono w Dubrovniku.
Nagroda dla Rai:

9 593

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Napiszę tylko, że życzę ci Marcinie szerokiej droooooogi. smile
Cieszę się, że realizujesz swoje plany wakacyjne, więc może przy okazji i te "inne" też............ .:D

Jestem tak wściekła, wściekła niesamowicie, bo napisałam bardzo ważnego posta i długiego iiiiiiiiiiiii co???????????
Jak kliknęłam w "podgląd wypowiedzi" to mi znikł, a wcześniej go nie skopiowałam.
I oczywiście znowu wyświetliła mi się wiadomość, że "nie masz uprawnień do tej strony".
Jutro napiszę do moderacji, bo wychodzi na to, że mam jakiś limit czasowy na pisanie.
Tą wypowiedź przed wysłaniem skopiuję, nie będę ryzykować ponownie.

Papajki.....:)

9 594

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

w poniedziałek - samych przyjemności ...........niewiele ich dziś miałam, raczej wszystko było wkurzające bo nic nie załatwiłam z tego co zaplanowałam sad
chciałam zrobić polecenie zapłaty za telefon stacjonarny + internet .......odsiedziałam w banku, bardzo miły facet-doradca przystąpił do załatwienia sprawy ......noooooo.....i nic z tego nie wyszło........nie miał odpowiedniego druku i musi sobie ściągnąć. Ma mnie zawiadomić kiedy sprawę załatwimy do końca sad
w biurze telefonii poszłam załatwić aneks do umowy neostrady. Był to ostatni dzień do przedłużenia umowy - aby skorzystać z promocji na dalszy czas jej trwania.
Odsiedziałam, dokumenty zostały przygotowane, podpisane i...........nic z tego nie wyszło.......pracownica nie mogła zatwierdzić aneksu ponieważ automatycznie przedłużyła się umowa. Dopiero pod koniec tygodnia będzie można wrócić do tej sprawy....... sad

Nooooo......jak się nie wkurzyć i nie marudzić? cały dzień w plecy.......do tego znowu upał afrykański sad

W czasie tych wszystkich upałów ciągle myślę o SUZANCE i SUZANKOWEJ POGODZIE smile hahahahahaaaa......wiedziała co mówi, a my się dziwiłyśmy smile
Suzanko jeśli czytasz - ODEZWIJ się smile POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE smile

Majka hihihihiiii.......a jednak ja wygrałam?????? ale się ucieszyłam smile Chętnie podzielę się z Tobą - nagrodą od Marcina smile
Słuchaj piosenki do woli smile

Marcin smile bardzo Ci dziękuję za nagrodę smile piosenka jest piękna smile
Życzę Ci udanego urlopu, wspaniałych widoków i znajomości

Żyworódko smile wyjaśniłaś już sprawę znikających postów? Coś dziwnego się porobiło po tej zmianie.

Chciałam jeszcze zapodać, że od dziś lecą nowe odcinki WSPANIAŁEGO STULECIA smile

9 595

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo i Żyworódko, ślicznie dziękuję smile smile
Będę myślał o Azylu i za nim tęsknił...

9 596 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-02 08:48:35)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Rajo i Żyworódko, ślicznie dziękuję smile smile
Będę myślał o Azylu i za nim tęsknił...

My też, my też....... smile
Raja wypisała ci plan/pakiet startowy, przyjemnego spędzenia tygodnia, ale ty go jeszcze rozszerzysz o zwiedzanie, poznawanie nowych okolic i ludzisk......itd i tp.
Będzie się w twoim życiu działo, oj działo,....a my nastawiamy się na relację z podróży, tak obszerną jak z podróży z tamtego roku. smile

Raja napisał/a:

(...)Żyworódko smile wyjaśniłaś już sprawę znikających postów? Coś dziwnego się porobiło po tej zmianie.(...)

Raju, dzięki za troskę. smile Jeszcze nie interweniowałam w sprawie tych moich znikających postów, bo nie miałam połączenia z internetem. Na dolnym pasku, na takim trójkącie wskakiwał mi mały, żółty trójkącik z wykrzyknikiem. Jak kliknęłam w te dwa trójkąty, to rozwinął się pasek i była informacja, że brak połączenia z Asknetem.
Aż muszę sprawdzić, co zacz to znaczy. smile
Być może to wina mojego laptusia.
Obaczę dzisiaj.


Raja napisał/a:

Chciałam jeszcze zapodać, że od dziś lecą nowe odcinki WSPANIAŁEGO STULECIA smile:)

Tak, wiem i oglądam. smile
Czy dostrzegłaś to, że aktorzy są już ucharakteryzowani na nieco starszych wiekiem?
Przynajmniej ja to widzę, po obejrzeniu, tych wcześniejszych odcinków z powtórzeń.
Można powiedzieć, że obejrzałam całość. smile

Raju, na TV1 leci nowy serial "Tysiąc i jedna noc", też turecki, czasy współczesne, dzisiaj już trzeci odcinek o godź 14.00.
Jedną z głównych ról gra ten sam aktor, co Sulejmana we "Wspaniałym stuleciu".
Mnie już wciągnął, nie sprawdzałam, ale chyba będzie codziennie z powtórką w następnym dniu.
Myślę, że cię też wciągnie.

Ten serial "Dama w czarnym welonie" już się kończy w tę sobotę.
Aż taki porywający nie jest, ale oglądam go......
Cosik ostatnio przepadam za filmami obrazującymi życie z dawnych czasów, zachowania ludzi, ich maniery i mentalność, kunsztowne ubiory, wymyślne fryzury......
Jeśli chodzi o zachowania, to moim zdaniem nic się nie zmieniło, porównując z obecnymi czasami....nadal światem rządzą: pieniądze, władza i seks.
Natomiast w wizerunku dominuje teraz prostota i "oszczędność" w ubiorze, piękne szaty poszły do lamusa, bo liczy się lekki i wygodny strój, ale te nasze obecne fryzury mogłyby być bardziej zadbane i strojniejsze, a nie takie od "grzebienia".
Raczej żyjemy w czasach takiej szarzyzny, ale....... ja to lubię. big_smile

Ściska mnie w dołku, bo przecież tyyyle godzin nie papusiałam, więc migusiem kieruję się w stronę lodówki. sad
Wszystkim miłego dzionka....... smile
Zaraz skopiuję posta, tak na wszelki wypadek....

No i masz, kliknęłam w podgląd i znowu pokazuje mi się, że nie mam uprawnień, ale teraz klikam w wyślij...

Edit: no, niestety, też otrzymałam taką informację, musiałam się wylogować i na nowo zalogować, wklikać skopiowanego posta, znowu kliknąć w "wyślij odpowiedź" i dopiero mi wysłało.
Będę dzisiaj interweniować, bo to jest baaaaaaaaaardzo uciążliwe. sad
Mam chyba jakiś limit czasowy, na pisanie posta. smile

Raju, a czy to okienko "Wyślij wiadomość" masz cały czas w niebieskiej ramce, bo ja tak.

9 597

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Żyworódko

Coś mi się widzi, że to Twój komputer stroi fochy. U mnie jest wszystko OK, okienko "Wyślij odpowiedź" jest ciągle na niebiesko, w każdej chwili mogę wejść na "Podgląd" i nie wywala mnie, post mogę pisać nawet przez pół dnia.
Jednym słowem jest wszystko w porządku.
Nie wiem z jakiej przeglądarki korzystasz - może tu jest problem. Ja korzystam tylko z Mozilla Firefox i żadnych trójkącików z ostrzeżeniem nie mam.

Żyworódko wczoraj obejrzałam II-gi odcinek nowego serialu tureckiego (pierwszy przegapiłam), ciekawe co to będzie, zanosi się fajnie.
Oczywiście Sulejmana wypatrzyłam smile trudno by go było przegapić chociażby ze względu na jego piękne oczy smile
hihihiiii.....jak tak dalej pójdzie to będę tylko siedziała przed telewizorem i oglądała serialiki..........

żyworódka napisał/a:

Cosik ostatnio przepadam za filmami obrazującymi życie z dawnych czasów, zachowania ludzi, ich maniery i mentalność, kunsztowne ubiory, wymyślne fryzury......
Jeśli chodzi o zachowania, to moim zdaniem nic się nie zmieniło, porównując z obecnymi czasami....nadal światem rządzą: pieniądze, władza i seks.
Natomiast w wizerunku dominuje teraz prostota i "oszczędność" w ubiorze, piękne szaty poszły do lamusa, bo liczy się lekki i wygodny strój, ale te nasze obecne fryzury mogłyby być bardziej zadbane i strojniejsze, a nie takie od "grzebienia".
Raczej żyjemy w czasach takiej szarzyzny, ale....... ja to lubię.

Ja, od zawsze przepadam za filmami i książkami kulturowymi. Chyba nigdy się nie zmieni........ światem rządzi pieniądz, który daje władzę.......no i oczywiście odwrotność: władza daje pieniądz + seks........ zmieniają się tylko formy wyrazu.

Też lubię obecne czasy (ha cha cha....) a jaki mamy wybór!) dobrze, że jest prostota i wygoda strojów, bo wyobraź sobie, że idziesz na zakupy w tych wszystkich gorsetach, tiurniurach i belach materiałów na sobie......... ponadto na głowie peruki i przeróżne doczepki.......
Ależ się te kobitki umęczyły! noooooo..... musiały mieć służbę, bo jak inaczej można funkcjonować w takich warunkach.

smile smile smile smile jeszcze smacznego śniadanka Ci życzę smile a co dziś serwujesz na to śniadanko?

Majka smile Lajla smile co z Wami??????? meldować się w Azylku smile

Dziś radość! pogoda się zmieniła smile nie ma parzącego słońca smile jest pochmurno i wietrznie smile można oddychać smile

9 598

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Chyba za bardzo się cieszyłam, że u mnie jest wszystko OK .........właśnie bez  swojego udziału  zostałam wylogowana sad
zalogowałam się ponownie aby ten pościk napisać.

9 599 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-02 12:37:31)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Chyba za bardzo się cieszyłam, że u mnie jest wszystko OK .........właśnie bez  swojego udziału  zostałam wylogowana sad
zalogowałam się ponownie aby ten pościk napisać.

Jak mnie to cieszy, że nie tylko mi hihihiiii.....będzie nam raźniej psioczyć.
Ja już napisałam do moderacji, i jest też wpis od innej userki.
Pozostaje nam czekać cierpliwie na naprawę, ale póki co, to radzę ci kopiować posta przed wysłaniem.

Co jadłam na śniadanko?
Dwie kromki chleba z masłem, z żółtym serem Gouda i plasterkami szynki posmarowane majonezem + jajko na miękko i mały pomidor.
Zazwyczaj nie piję herbaty do śniadań, ani do kolacji, tylko przed, albo potem, a mleko jest u nas rzadkim gościem, tylko jak są wnuczątka.
Zatem śniadanko było smaczne, a twoje życzenie jeszcze podniosło jego walory. smile
Jestem też już po kawce i kawałku ciasta jogurtowego z owocami.
Zaraz zjem małą kiść winogrona i pajdę arbuza, takiego zimnego z lodówki.

To jeszcze wyprzedzę twoje pytanie, co mam na obiad, bo pewnie by padło...... big_smile
Wczorajszy krupnik, który bardziej przypomina zupę jarzynową, zarzucaną kaszą, kotlet panierowany z kurczaka lub noga z kurczaka, kto co sobie wybierze - też wczorajsze, ziemniaczki w łupince - świeżo ugotowane i ogórek mało solny własnej roboty.
Właściwie, to mamy je bez przerwy, co jedne zejdą, to drugie się kiszą.
A kolację wolałabym sobie odpuścić, no bo przytyłam na tych wywczasach,.......te gwiezdne noce dodawały mi apetytu, a spalań kalorii było mało.
Ale co ja na to poradzę, jak ja KOCHAM jeść od zawsze. smile

Marcin pewnie by nam towarzyszył w oglądaniu kolejnego serialu. big_smile
Tak Sulejman fajnie gra i ma taką męską urodę.
Raju, ja z polskich to tylko czasami cosik zerknę, zawsze oglądałam tylko "Na Wspólnej", ale mi się przejadł, obecnie te akcje są takie wymyślane/kombinowane, aby tylko przeciągnąć go. sad
Żenada.


U mnie też jest czym oddychać, robię przeciąg w całym mieszkaniu, bo jednak ściany są nagrzane, niech się wychłodzi.

Robiłam w moim pokoju przemeblowanie i tak chodzę i zaglądam w te szafki, co gdzie przełożyć, żeby było poręczniej, a idzie mi to topornie.
Pewnie później będzie problem ze znalezieniem wielu rzeczy, bo z przyzwyczajenia będę się kierowała w stare miejsca.

Kopiuję i wysyłam. smile
Edit: melduję, że wysłałam posta bez problemu. smile

9 600

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko widzę, że zostałyśmy we dwie  w Azylku......... niczym na dyżurze..........
OOJOJJJJJJJJJJJJJJJ....... wszyscy nas opuścili sad

Odniosę się do Twojego ostatniego postu (sprzed dwóch dni).........
Śniadanka jesz obfite - tak powinno być...... jakoś tak się mówiło: śniadanie zjedz sama, obiadem podziel się z przyjacielem a kolację zostaw dla wroga.
hhihiiiiii...... u mnie akurat jest wszystko na odwyrtkę.

Bardzo mnie zaintrygowały ziemniaczki w łupinkach, nawet fajnie, bo nie trzeba obierać....... a z tych łupinek to każdy obiera sobie na talerzu,
czy Ty obierasz wszystkie po ugotowaniu? a może z łupinkami się zjada?
Tak dociekam ponieważ chcę takie ziemniaczki wprowadzić do swojej kuchni, najbardziej by mi odpowiadało aby wszyscy zjadali z łupinami big_smile

żyworódka napisał/a:

Ale co ja na to poradzę, jak ja KOCHAM jeść od zawsze.

też kocham jeść ...... ale bardzo wybiórczo ........są potrawy, których nie tknę.......nie lubię, pomimo, że nigdy nie próbowałam big_smile
np wszelkiego rodzaju zupy-kremy, gęste sosy, szpinak, mleko, ooooojjjjjjjj długo by wymieniać......

Przemeblowanie też bym sobie zrobiła ale zwyczajnie mi się nie chce, ogarnęła mnie niechęć do wszystkiego. Czekam na przypływ energii........ i codziennie wieczorem sobie powtarzam: jutro......jutro.....jutro...... ale tym razem od poniedziałku zmuszę się, jeśli energia sama nie przyjdzie.

Dziś cały dzień padał deszcz, w nocy chyba też bo rankiem rzeka ulicą płynęła, teraz się wypogodziło ale jest zimno......... mamy to, o co prosiłyśmy smile

9 601 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-04 20:49:30)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko widzę, że zostałyśmy we dwie  w Azylku......... niczym na dyżurze..........
OOJOJJJJJJJJJJJJJJJ....... wszyscy nas opuścili sad

Rajeczko, no bo kto, jak nie my??? big_smile
Myślę, że Marcin dotrzymuje słowa i tęskni za azylkiem, a jego dobra energia krąży nad nami. smile
Nasza Migusia ma teraz problemy zdrowotne u męża, ale liczę na to, że chociaż słówkiem się do nas odezwie. smile
Reszta marudek też w końcu do nas zajrzy, bo to już koniec wakacji. smile

Raja napisał/a:

Odniosę się do Twojego ostatniego postu (sprzed dwóch dni).........
Śniadanka jesz obfite - tak powinno być...... jakoś tak się mówiło: śniadanie zjedz sama, obiadem podziel się z przyjacielem a kolację zostaw dla wroga.
hhihiiiiii...... u mnie akurat jest wszystko na odwyrtkę.

Tak mówią, ale ja tylko wczoraj oddałam kolację wrogowi, a dzisiaj sama zjadłam. On, ten  wróg niech głodny chodzi, nie będę go dokarmiać. ...hihihiiiiiii

Raja napisał/a:

Bardzo mnie zaintrygowały ziemniaczki w łupinkach, nawet fajnie, bo nie trzeba obierać....... a z tych łupinek to każdy obiera sobie na talerzu,
czy Ty obierasz wszystkie po ugotowaniu? a może z łupinkami się zjada?
Tak dociekam ponieważ chcę takie ziemniaczki wprowadzić do swojej kuchni, najbardziej by mi odpowiadało aby wszyscy zjadali z łupinami big_smile

Te wcześniejsze to i z łupinami jadaliśmy, bo były jak pielinka, ale teraz już są twardsze, więc je obieramy, każdy sobie, bo bardzo parzy w ręce.,  Gdybym miała moich na obiedzie, to ziemniaki byłyby obrane do gotowania, ale dla nas dwóch, to sobie tak dogadzamy. smile

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Ale co ja na to poradzę, jak ja KOCHAM jeść od zawsze.

też kocham jeść ...... ale bardzo wybiórczo ........są potrawy, których nie tknę.......nie lubię, pomimo, że nigdy nie próbowałam big_smile
np wszelkiego rodzaju zupy-kremy, gęste sosy, szpinak, mleko, ooooojjjjjjjj długo by wymieniać......

Ja nie jestem wybredna w jedzeniu, z tym, że coś mi smakuje bardzo, coś mniej, albo wcale, ale i tak zjem, jeśli mam podane. Zupy-kremów nie robię wcale, bo to trzeba miksować, a mi się nie chce wyciągać aparatury. Też nie lubię gęstych sosów, mleka się napiję, byleby było bez kożuchów (bryyyyyy już mnie otrzepuje na samą myśl i wizualizację kożucha), szpinaku jako dostawki nie zjem, bo wygląda nieapetycznie, jednakże jadłam zupę ze szpinakiem i pierogi i powiem ci, że całkiem, całkiem.
Pewnych produktów nie jadam, bo mi szkodzą: np. kukurydza - sałatka z nią odpada, orzechy arachidowe, a ostatnio kokos. Nie zjem żadnego ciasta z tym produktem. Aha, i nie lubię ciasta, ciastek z budyniem.
Już więcej grzechów, na ten moment nie pamiętam....... wink

Raja napisał/a:

Przemeblowanie też bym sobie zrobiła ale zwyczajnie mi się nie chce, ogarnęła mnie niechęć do wszystkiego. Czekam na przypływ energii........ i codziennie wieczorem sobie powtarzam: jutro......jutro.....jutro...... ale tym razem od poniedziałku zmuszę się, jeśli energia sama nie przyjdzie.

Przemeblowanie robił mąż, a ja upychałam w szafkach i jeszcze mam do inwentaryzacji biurko, bo co nie wiedziałam gdzie dać, to odkładałam na potem.......do przejrzenia i tak to leży od kilku dni, stosik mało co się zmniejsza, bo to, co wezmę do ręki, to każde jest z innej parafii.
Raju, czy ty wiesz, ile rzeczy odkryłam, zapomnianych, normalnie wykopaliska. big_smile
Dodam, że doszła mi jedna szafka z siedmioma szufladami i stąd te porządki. Jestem tak z niej zadowolona, ile rzeczy tam upchnę, a jak wysunę szufladę, to mam wgląd do całości zawartości.

U mnie też w nocy lało i to dobrze, ranek był chłodny, ale później nawet ciepławo.

Ożeszszsz...........znowu te komunikaty, a przecież pisałam do moderacji......

9 602

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzisiaj byłam na wyjeździe....autobusem.
Autobus miał pierwszeństwo przejazdu ze skrzyżowania, a samochód z cysterną zajechał nam drogę. Kierowca autobusu miał refleks i momentalnie zahamował, dobrze, że tamten kierowca, młody BUC też w ostatniej chwili zahamował. Jaka ironia losu, bo na cysternie bardzo dużymi literami, w kolorze różowym pisało BARAN, i baran też tym samochodem kierował. Na szczęście, nic nikomu się nie stało, tylko dosyć mocno zarzuciło pasażerów na siedzeniach. Podziękowałam św. Krzysztofowi za opiekę. smile
Też szczęściem, że nie czytałam książki, bo pewnie okulary by mi spadły. sad
Ale w drodze powrotnej już czytałam, bo trasę, którą zazwyczaj jechało się ok. godziny, to dzisiaj dwie godziny. Długo staliśmy w korkach, z powodu remontu dosyć długiego odcinka drogi.

Zatem Raju, do domu dotarłam po moich serialach, ale jeden już obejrzałam w necie, a drugi teraz sobie włączę.

Dla ciebie i wszystkich nieobecnych migo-marudów rajskich snów życzę........oraz przesyłam dzióuobdziusie. big_smile big_smile big_smile

9 603

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Śpieszyłam się aby zajrzeć do Azylku i zobaczyć co słychać u Ciebie ŻYWORÓDKO smile no i z cichutką nadzieją, że jeszcze KTOŚ się zjawi.......nikt się nie zjawił sad
Jak przeczytałam o Twojej ostatniej "przygodzie" w trasie to  mi się zrobiło byle jak, od razu wszystko sobie wyobraziłam.
Ludzie są bezmyślni na drogach, jak obserwuję, to właśnie są to kierowcy z dużym doświadczeniem ........myślą, że są najlepsi, ciagle gdzieś im  się gdzieś śpieszy, jakby te sekundy miały jakieś znaczenie. Oznaczenie na samochodzie BARAN oddało w pełni zachowanie tego osobnika za kierownicą.
Miałam dużo takich podbramkowych sytuacji na drodze, na szczęście wyszłam z tego bez żadnego uszczerbku, bywało, że wprost siebie nie podejrzewałam o tak szybkie reakcje przy kierownicy. Jak się widzi, słyszy, czyta, to strach wsiadać do samochodu, ale jest jeszcze coś......
jak się już siądzie za tą  kierownicą, to wszystko gdzieś się ulatnia.

W czasie przemeblowania doszła ci nowa szafka? tzn,  że przybyło mebelków. Mnie by się też przydała nowa szafka a najlepiej duża szafa .......ciągle nad tym myślę...... gdzie by tu coś wcisnąć ........mebla wcisnąć.....

Odnośnie żarełka smile na szpinak nikt mnie nie namówi pomimo, że większość osób się nim zachwyca.
Nie podoba mi się jego wygląd i nie tknę, nie mogę patrzeć na takie rozciapciane potrawy, lubię wszystko co jest jędrne, twarde i zwarte big_smile ......cokolwiek by to miało znaczyć big_smile

Kiedyś, męża siostra chciała mnie ugościć i zrobiła sałatkę z owocami morza.......... nie mogłam się przełamać, aby chociaż spróbować, aż zła byłam na siebie bo ONA się z lekka obraziła.

Wspominałaś, że na okrągło masz ogóreczki kiszone, ja też na okrągło kisiłam tego lata, ale ostatnia transza nie znalazła chętnych na konsumpcję. W związku z tym dziś z całego słoja 2-litrowego wszystkie starłam, przesmażyłam i włożyłam do słoików na zimowe zupki ogórkowe.Pracy i bałaganu w kuchni miałam co niemiara......jutro tylko słoiki będę pasteryzowała.

U mnie dziś jest zimno, wieje silny wiatr, nawet zmokłam jak wyszłam z pieskiem na spacer. Wczoraj był ładny, słoneczny dzionek.

Chyba już o wszystkim powiedziałam........aaaaaa......jeszcze pytanie (możesz nie odpowiadać) czy byłaś na głosowaniu? Ja nie byłam sad

NO TO RAJskiego smile smile smile smile smile podpartego uśmiechami smile smile smile smile

9 604

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko, dziękuję za wiadomości od ciebie i pozdrowienia. big_smile
Odpisałam ci, ale niestety zamiast wysłać, to"wyrzuciło mnie" z forum, posta nie odzyskałam tym razem sad  i nie mam już ochoty na jego powtórne pisanie.
Moje popłakiwanie buuuuuu........miesza się z kroplami deszczu. sad
Zatem przesyłam ci tylko pa......pa.....papajki. smile

9 605 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-09 10:33:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Na powitanie dnia symfonia Rimskiego-Korsakowa "Scheherezade" :

[url] [/url]

Przepiękny utwór. smile

Raju, słucha jej Onur w tym serialu "Tysiąc i jedna noc".

Ja rzadko oglądam film o czasie, bo godziny emitowania nie odpowiadają mi. Ale znalazłam link, więc jeśli będziesz chciała to go wklikam.

9 606 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-09 11:27:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
W czasie przemeblowania doszła ci nowa szafka? tzn,  że przybyło mebelków. Mnie by się też przydała nowa szafka a najlepiej duża szafa .......ciągle nad tym myślę...... gdzie by tu coś wcisnąć ........mebla wcisnąć.....

Raju, jedną część słupka wąskiego (górną) ze staroci zlikwidowałam, a dolną postawiłam przy drugiej ścianie i planuję trzymać w niej papierzyska.
W starocie wkomponowałam nową szafkę, tę z szufladami, choć o wiele szersza, to zmieściła mi się, bez wciskania, bo pokój duży.
Jeżeli da ci się "wcisnąć" jakiś mebelek, to proponuję właśnie taki z szufladami.
Jestem bardzo zadowolona, bo rzeczy/ubrania mam powkładane "tematami": leki i oprzyrządowanie (ciśnieniomierz itp....), bielizna dwie szuflady, bluzki......
i jeszcze zostały dwie szuflady, bo ciągle jestem w trakcie reorganizacji, co gdzie dać, aby było poręcznie. Więc przekładam, zmieniam......, bo coraz to inną mam koncepcję, ale już bliżej niż dalej. big_smile
Jeszcze mam problem z książkami, co prawda miejsce na nie jest, ale zastanawiam się, czy część nie dać do biblioteki, a tylko te potrzebne i ulubione pozycje zostawić.

Raja napisał/a:

Wspominałaś, że na okrągło masz ogóreczki kiszone, ja też na okrągło kisiłam tego lata, ale ostatnia transza nie znalazła chętnych na konsumpcję. W związku z tym dziś z całego słoja 2-litrowego wszystkie starłam, przesmażyłam i włożyłam do słoików na zimowe zupki ogórkowe.Pracy i bałaganu w kuchni miałam co niemiara......jutro tylko słoiki będę pasteryzowała.

U mnie ogórki schodzą, i całe szczęście, bo też byłabym zmuszona, pobawić się w pudliszki, big_smile a, następna partia już jutro będzie dobra do konsumpcji.

Raja napisał/a:

(...)Chyba już o wszystkim powiedziałam........aaaaaa......jeszcze pytanie (możesz nie odpowiadać) czy byłaś na głosowaniu? Ja nie byłam sad

Też nie byłam, co zresztą da się zauważyć, po frekwencji. wink

NO TO RAJskiego dzionka smile smile smile smile smile podpartego uśmiechami smile smile smile smile (skopiowałam Raju twoje życzenia, dodając jedną wstawkę, bo bardzo mi się spodobało, to "podparcie uśmiechami", takie poetyckie... big_smile, bo w prozie, to byłoby "podparcie się łokciami'...hihihiii

9 607

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Na powitanie dnia była przepiękna symfonia smile od Żyworódki  och! jaka piękna! a na zakończenie dnia ja sobie pomarudzę (dawno tego nie robiłam) i popiszę co-nieco ......o Onurym i nie tylko smile
Też nie zawsze mogę obejrzeć ten film i chętnie skorzystam z twojej zapobiegliwości i przyjmę z ogromną podzięką link.
Już teraz bardzo dziękuję smile obejrzę pierwszy odcinek abym dokładnie wiedziała kto - jest kto.
Bardzo mi się podoba muzyka, sceneria, piękne kobiety i przystojni mężczyźni smile ale...........akcja stoi w miejscu i niewiele się dzieje.
Zauroczona jestem grą oczami i minami - w sumie można oglądać bez głosu, ale głos Onurego jest cudowny.
WIELKI ŚWIAT ....... i te zdjęcia Dubaju, a dopiero nie tak dawno Luc prezentowała takie zdjęcia i te wszystkie cudeńka oglądała osobiście.

Odnośnie mebelków i szuflad........ mam kilka szuflad i faktycznie są bardzo wygodne, tutaj szybko bałagan się nie robi, w przeciwieństwie do półek - jedną rzecz się wyciąga i już wszystko wymieszane.

Książek (dużej ilości) pozbyłam się w czasie ostatniego remontu, przekazałam wszystkie do biblioteki terapeutycznej. Obecnie nie kupuję książek, tylko korzystam z biblioteki. Jeszcze wiele książek mi zostało........poradnikowych, albumowych i takich, do których jestem bardzo przywiązana i tych nie ruszę.

nooooo.....to teraz pomarudzę....... bo ostatnio jest mi źle .......
pogoda nie taka, jakiej bym sobie życzyła .......zimno okrutne.....wieje jak w kieleckim smile
dni są coraz krótsze ......w tej chwili już ciemno sad
kolorowe ciuszki i klapki idą w odstawkę, a jak zakładam buty całościowe to mam w nich za mało miejsca, najwyraźniej palce mi się wydłużyły,
nawet obcinałam króciutko pazurki.........ale paluszki nadal są za długie sad
nie mogę się przestawić na zakładanie grubszych ciuszków, kurtek, swetrów .......ciągle mi czegoś brak i w ogóle dochodzę do wniosku, że nie mam co założyć sad
noooo.....to by było tyle.....co mnie aktualnie gniecie najbardziej........

żyworódka napisał/a:

NO TO RAJskiego dzionka smile smile smile smile smile podpartego uśmiechami smile smile smile smile (skopiowałam Raju twoje życzenia, dodając jedną wstawkę, bo bardzo mi się spodobało, to "podparcie uśmiechami", takie poetyckie... big_smile, bo w prozie, to byłoby "podparcie się łokciami'...hihihiii

baaaardzoooo dziękuję, że to zauważyłaś big_smile hihihihiii......zawsze mi się wydawało, że tak "poetycko" mi w duszy gra smile ale ponieważ nikt z najbliższego otoczenia nie zauważał tego - to mi przeszły te myśli. Jednym słowem nikt dotychczas nie poznał się na moich talentach.
Taką przypadłość może zauważyć tylko OSOBA BARDZO POETYCKA:)
Na koniec, podpierając się łokciami (tak siedzę przy laptopie)  przesyłam MOC POZDROWIEŃ TOBIE ŻYWORÓDKO i wszystkim domownikom, których nadal nie widzę (ale mam nadzieję, że ONI widzą/czytają) smile i jeszcze raz podpieram uśmiechami smile smile smile smile smile smile smile

9 608

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jak to dobrze, że uchyliłam drzwi AZYLKU... big_smile....wchodzę, patrzę, a tu wiadomość dla mnie. big_smile

Rajeczko już ci klikam link, tak, że będziesz mogła sobie oglądać Onura, słuchać jego głosu, takiego męskiego, o wybranej porze dnia, jak ja to czynię. Ba, możesz nawet oglądać z powtórkami. big_smile
Mówisz, że Luc wstawiła zdjęcia z Dubaju, pewnie w którejś kafejce, zatem muszę poszukać i obejrzeć.
Tak jak i we "Wspaniałym stuleciu", tak i tutaj mowa ciała jest mistrzowska.

Oto link:
https://www.google.pl/url?sa=t&rct= … 12deZgBCyA

Zastanawiam się, jaka jest "mowa" mojego ciała, czy w rozmowie potrafiłabym dobrze, zrozumiale przekazać myśl, tak bez słów?
Bo ja, raczej jestem gadułą, a moje słowa wyprzedzają czasami myśl. No, nie jest to dobre, oj nie. sad
Kiedyś czytałam o "mowie ciała" książkę i trochu z niej zapamiętałam.
Czasami łapię się na tym, że obserwuję zachowanie rozmówcy, czy mówiąc patrzy mi w oczy, czy nie pociera nosa - jeśli, to zastanawia się co odpowiedzieć. Jak zakłada ręce, lub nogę na nogę - odgradza się od moich negatywnych emocji. Dużo jest tego.
A z pewnością odwracanie się plecami do rozmówcy, jest oznaką lekceważenia.

Znowu nie mogłam wysłać posta, dobrze, że go skopiowałam......:( no udręka.

9 609

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
nooooo.....to teraz pomarudzę....... bo ostatnio jest mi źle .......
pogoda nie taka, jakiej bym sobie życzyła .......zimno okrutne.....wieje jak w kieleckim smile
dni są coraz krótsze ......w tej chwili już ciemno sad
kolorowe ciuszki i klapki idą w odstawkę, a jak zakładam buty całościowe to mam w nich za mało miejsca, najwyraźniej palce mi się wydłużyły,
nawet obcinałam króciutko pazurki.........ale paluszki nadal są za długie sad
nie mogę się przestawić na zakładanie grubszych ciuszków, kurtek, swetrów .......ciągle mi czegoś brak i w ogóle dochodzę do wniosku, że nie mam co założyć sad
noooo.....to by było tyle.....co mnie aktualnie gniecie najbardziej........

Dzisiaj u mnie chłodno, ale bezdeszczowo i bezwiatrowo (podkreśliło mi ostatni wyraz na czerwono), no to napiszę.... bezwietrznie, oooo teraz jest prawidłowo. big_smile
Taka pogoda mi odpowiada. Raju w przeciwieństwie do ciebie, stwierdzam, że jestem na porę jesienno-zimową ubrana i to od stóp do głów.
Bardzo się z tego cieszę, bo nie będę musiała ganiać po sklepach i wypatrywać odpowiednich ubiorów, no chyba, że jakąś fanaberie.
Z tego co pamiętam, to też w ubiegłym roku kupowałaś kurtkę, botki, i coś tam, coś tam.....ale pamiętam też, że bardzo kochasz robienie sobie sprawunków.
Aha, i dlatego chcesz dokupić szafę, bo nie masz już gdzie ich wkładać/ upychać...hihihiiiiiii

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

(...)NO TO RAJskiego dzionka smile smile smile smile podpartego uśmiechami smile smile smile smile (skopiowałam Raju twoje życzenia, dodając jedną wstawkę, bo bardzo mi się spodobało, to "podparcie uśmiechami", takie poetyckie... big_smile, bo w prozie, to byłoby "podparcie się łokciami'...hihihiii

baaaardzoooo dziękuję, że to zauważyłaś big_smile hihihihiii......zawsze mi się wydawało, że tak "poetycko" mi w duszy gra smile ale ponieważ nikt z najbliższego otoczenia nie zauważał tego - to mi przeszły te myśli. Jednym słowem nikt dotychczas nie poznał się na moich talentach.
Taką przypadłość może zauważyć tylko OSOBA BARDZO POETYCKA smile

Masz całkowitą rację, bo podobne przyciąga podobne. smile...dlatego zauważyłam.
Raju, no tylko mi się nie rozpłacz, tak mi przykro, że tyle czasu musiałaś tłumić w sobie te poetyckie talenty. sad
Ale zobacz, w końcu trafiłaś na podatny grunt i na MNIE....hihihiiiii, bo tak ci było pisane. big_smile
I lepiej późno, niż wcale.

Raja napisał/a:

Na koniec, podpierając się łokciami (tak siedzę przy laptopie)  przesyłam MOC POZDROWIEŃ TOBIE ŻYWORÓDKO i wszystkim domownikom, których nadal nie widzę (ale mam nadzieję, że ONI widzą/czytają) smile i jeszcze raz podpieram uśmiechami smile smile smile smile smile smile smile

Bardzo ci dziękuję, i aby nie kopiować, coby mi to w nawyk nie weszło, to mówię i vice versa. smile
Jeszcze dodam, że faktycznie miałaś Raju taki nie najlepszy dzionek, bo uśmieszków przybyło ci do "podpierania" i jeszcze musiałaś wspomagać się łokciami. big_smile
A, odnośnie tych łokci, to przypomniało mi się, że jak mieszkałam w poprzednim miejscu, to jedna z sąsiadek, nie pracująca, bardzo często siedziała przy oknie i niczym kamera rejestrowała chodzących i wychodzących. Z czasem kilka osób zauważyło, że pod łokcie podkłada sobie poduszeczkę, taki jasiek......
pewnie, żeby jej się łokcie nie odgniotły. To tak piszę ci Raju, ku przestrodze.......heheeeee

9 610 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-09-10 12:21:10)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej hej co słychać?

Rajka i Żyworódka widzę, że na posterunku trwacie.

U mnie po staremu jakoś leci. Natomiast moja mama to dopiero ostatnio mnie w fotel wbiła- wychodzi za mąż!
Rewelacyjna wiadomość, która uszczęśliwia mnie niezmiernie big_smile

Migulko jeśli to czytasz to przesyłam Ci szczególną moc serdeczności.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Buziaki zostawiam i pozdrawiam wszystkich smile

9 611

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj smile
Po całym dniu ciężkiej pracy wpadam do Azylku  smile na chwileczkę zapomnienia........jak mówią słowa piosenki.......

Maj32 napisał/a:

Rajka i Żyworódka widzę, że na posterunku trwacie.

trwamy.....trwamy..... i CIEBIE ZAPRASZAMY ....... we trzy będzie raźniej.
Pewnie dziś Marcin wraca z wojaży .......... a opowieściom nie będzie końca smile i na to też czekamy smile

Maj32[/b napisał/a:

U mnie po staremu jakoś leci. Natomiast moja mama to dopiero ostatnio mnie w fotel wbiła- wychodzi za mąż!
Rewelacyjna wiadomość, która uszczęśliwia mnie niezmiernie big_smile

nooooo.....faktycznie rewelacyjna wiadomość smile fajnie tak znaleźć się na ślubie i weselu własnej mamy. Będzie wesele?
no i oczywiście muszę zapytać....... kiedy nastąpi ten radosny dzień?

Maj32 napisał/a:

Migulko jeśli to czytasz to przesyłam Ci szczególną moc serdeczności.

Też się podpinam pod "moc serdeczności" dla MIGULKI.
MIGUSIA smile pokaż się ........chociaż czasami ........bo uschnę z tęsknoty........

żyworódka napisał/a:

Taka pogoda mi odpowiada. Raju w przeciwieństwie do ciebie, stwierdzam, że jestem na porę jesienno-zimową ubrana i to od stóp do głów.
Bardzo się z tego cieszę, bo nie będę musiała ganiać po sklepach i wypatrywać odpowiednich ubiorów, no chyba, że jakąś fanaberie.
Z tego co pamiętam, to też w ubiegłym roku kupowałaś kurtkę, botki, i coś tam, coś tam.....ale pamiętam też, że bardzo kochasz robienie sobie sprawunków.
Aha, i dlatego chcesz dokupić szafę, bo nie masz już gdzie ich wkładać/ upychać...hihihiiiiiii

Żyworódko każde słowo, które napisałaś jest prawdą i rzeczywiście nie muszę ganiać po sklepach w poszukiwaniach........... ale jak się ma chorobę "latania po sklepach", żeby nie powiedzieć dosadniej, to zawsze coś się wypatrzy, jakąś "fanaberię"..........bez czego żyć nie można (w momencie kiedy to się zobaczy).
Taaaakkkkk....... nie mam gdzie upychać tych łachów, w dodatku trudno mi cokolwiek znaleźć, a o niektórych rzeczach zapominam - znajduję je przy okazji.
Ale dość tego! zaczynam nad sobą pracować.

Wykorzystam pomysł podkładania sobie poduszeczki-jaśka pod łokcie....... hihihihi...... jest to wręcz konieczność ponieważ w okresie zimowym fajczę przy otwartym oknie w kuchni, a do tego muszę się podpierać łokciami na blacie szafki, aby jak najmniej dymu i smrodu zostawało w mieszkaniu. W ostatnią zimę aż skóra na łokciach mi się łuszczyła, poduszeczka sprawę załatwi big_smile

Bardzo dziękuję za link do Tysiąca Nocy, już tam byłam, ale niestety nie ma I-go odcinka a na tym szczególnie mi zależało.
W dzisiejszym odcinku akcja nieco drgnęła, a nie wiesz ile tych odcinków będzie? Chyba tysiąca nie będzie...........

"Mowa ciała" - temat pięknie opisałaś. Kiedyś......kiedyś.......w TV emitowane były takie filmiki.
Jeśli chodzi o oczy........ muszę je widzieć u rozmówcy, inaczej nie zapamiętam twarzy. Wg mnie jeśli ktoś, w czasie rozmowy nie patrzy w oczy, ucieka nimi - to niestety, ale mojego zaufania nie zdobędzie.
Oczy są zwierciadłem duszy i wiele można z nich wyczytać......... czasami się kogoś określa: "ma takie dobre, szczere spojrzenie" albo inaczej:
"ma zimne, nie przyjemne oczy"
Kiedyś poznałam takiego człowieka z lodowatym spojrzeniem. Normalnie bałam się jego i unikałam kontaktu jakiegokolwiek.

Zostawiam buziaczki, dziouóbki, całuski i wszelkie pogłaski z przytulankami smile do wyboru.......

9 612 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-09-11 16:37:48)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej Rajeczko smile

Ślub będzie pod koniec października plus poczęstunek po uroczystości hehe. Najwyższy czas, że coś się w tej sprawie ruszyło bo kilka lat czekałyśmy z siostrą. big_smile

Nie mam czasu netkować tyle co dawniej, zbyt wiele zajęć. tongue

A wiadomo co z Anhedonią?

Pozdrawiam wszystkich.

9 613

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Serdecznie pozdrawiam Rajeczkę big_smile
Serdecznie pozdrawiam Majeczkę big_smile

Maj32 napisał/a:

Rajka i Żyworódka widzę, że na posterunku trwacie.

Noooooooo, bo kto jak nie my. wink
Ale z pewnością niedługo pojawi się Marcin, zatem opowieściom nie będzie końca. smile
Pytasz Maju, o Anhedonię, w ogóle nie widzę jej na forum. Myknęła bez pożegnania. sad
Kiedyś przyjrzałam się uczestnikom biorącym udział w dyskusjach, to ze "starych" bywalców jest ich mało.
Chyba "przejadło" im się forum.
Coraz mniej jest też dłuższych, żarliwych dyskusji, a więcej czytających.
Niedawno, przyszło mi na myśl, żeby zapisać tych czytających naszą kafejkę i za półtora dnia licznik wybił ok. tysiąca.

Maju, mama wychodzi za mąż, to będziecie z siostrą miały nowego tatusia. smile
Widzę, że obie bardzo cieszycie się z tego powodu. big_smile

Będziecie z siostrą drużbować?  (żart big_smile)
Myślę, ze jakąś wooodkę weselną za szczęście państwa młodych postawisz w azylku. big_smile

9 614 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-09-12 18:33:28)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Bardzo dziękuję za link do Tysiąca Nocy, już tam byłam, ale niestety nie ma I-go odcinka a na tym szczególnie mi zależało.
W dzisiejszym odcinku akcja nieco drgnęła, a nie wiesz ile tych odcinków będzie? Chyba tysiąca nie będzie...........

Raju, nie, no nie będzie do każdej nocy przypisany jeden odcinek..... hihiheee
Odcinków będzie 158, w oryginale jest ich połowa, bo jeden odcinek trwa ok. 90-ciu minut, a u nas podzielili go na dwa.
W tym linku co ci podałam, to gdy przybywają nowe odcinki, te najstarsze są usuwane.
Znalazłam jeden link, w którym emitują wszystkie odcinki, ale trzeba podać nr telefonu, żeby w niego wejść, a ja się na to nie piszę.

Raja napisał/a:

"Mowa ciała" - temat pięknie opisałaś. Kiedyś......kiedyś.......w TV emitowane były takie filmiki.
Jeśli chodzi o oczy........ muszę je widzieć u rozmówcy, inaczej nie zapamiętam twarzy. Wg mnie jeśli ktoś, w czasie rozmowy nie patrzy w oczy, ucieka nimi - to niestety, ale mojego zaufania nie zdobędzie.
Oczy są zwierciadłem duszy i wiele można z nich wyczytać......... czasami się kogoś określa: "ma takie dobre, szczere spojrzenie" albo inaczej:
"ma zimne, nie przyjemne oczy"
Kiedyś poznałam takiego człowieka z lodowatym spojrzeniem. Normalnie bałam się jego i unikałam kontaktu jakiegokolwiek.

W nawiązaniu jeszcze do tego tematu, to zwróciłam uwagę, że aktor grający Onura ma duże, niebieskie oczy i ma znakomicie opanowaną sztukę ich "wymowy".
Bardzo wyraziście oddaje spojrzeniem swoje stany emocjonalne: obojętność, złość, zainteresowanie i pożądanie...jakby to nasza była posłanka powiedziała, ma wówczas takie "kurwiki" w oczach....heheheee, a może to o niej tak mówili....
I tak właśnie się zastanawiałam, czy kolor oczu i ich wielkość ma na to wpływ, bo np. u aktorów o czarnych oczach, ja nie widzę tej wyrazistości.
Proszę cię o zabranie głosu w tej kwestii. big_smile

Zostawiam buziaczki, dziouóbki, całuski i wszelkie pogłaski z przytulankami smile do wyboru.......( a jednak znowu skopiowałam od ciebie, bo chodzi mi o czas, gdyż nadal wyrzuca mnie z forum sad )

9 615

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjjjj wieczorową porą nie ma komu powiedzieć dobry wieczór sad Żyworódka była i się zmyła sad Majka wczoraj tylko wiatru narobiła .........no i po niej.........
Z moich wyliczeń wynika, że już Marcin powinien wrócić .......a tu nicccccccccc..........

Ja wczoraj nie mogłam się dostać do Azylu ......zamknięty był przede mną na głucho, a dziś jak Żyworódka się zaktywizowała, to ja w tym czasie debatowałam z koleżanką, to znaczy, ona debatowała ze mną .........na temat bardzo prozaiczny.........smażenia śliwek.
Wzięło mnie na smażenie, a ją wzięło za mną............. hihihihiii...... przed chwilą jeszcze dzwoniła z zapytaniem jak powinny wyglądać te śliwki w początkowej fazie smażenia.

Skoro jestem przy jedzeniu to zapytam ciebie ŻYWORÓDKO, a może jeszcze ktoś udzieli odpowiedzi.........czy próbowałaś bataty i co z nich robiłaś?
Od dawna są w sprzedaży i tak się namierzam, ale jak poczytałam opinie tych co próbowali, to na razie odechciało mi się eksperymentować.

Maj32 napisał/a:

Nie mam czasu netkować tyle co dawniej, zbyt wiele zajęć.

Majeczko smile uchyl rąbka tajemnicy........czym jesteś tak bardzo zajęta, że nie masz czasu na net? czyżby przygotowania do ślubu mamy tak bardzo Cię pochłonęły?
Piszesz, że cieszy się decyzja mamy, to ja ci powiem, że zdejmuję przed tobą kapelusz, bo zazwyczaj najbliżsi są przeciwni takim decyzjom,
rzucają kłody pod nogi.......zniechęcają a co gorsze nawet dochodzi do zrywania kontaktów.

żyworódka napisał/a:

W nawiązaniu jeszcze do tego tematu, to zwróciłam uwagę, że aktor grający Onura ma duże, niebieskie oczy i ma znakomicie opanowaną sztukę ich "wymowy".
Bardzo wyraziście oddaje spojrzeniem swoje stany emocjonalne: obojętność, złość, zainteresowanie i pożądanie...jakby to nasza była posłanka powiedziała, ma wówczas takie "kurwiki" w oczach....heheheee, a może to o niej tak mówili....
I tak właśnie się zastanawiałam, czy kolor oczu i ich wielkość ma na to wpływ, bo np. u aktorów o czarnych oczach, ja nie widzę tej wyrazistości.
Proszę cię o zabranie głosu w tej kwestii. big_smile

Z przyjemnością zabieram głos w sprawie oczu Onura-Sulejmana smile ponieważ zachwycam się nimi odkąd zaczęłam oglądać Wspaniałe Stulecie.
W Tysiącu Nocy te jego piękne oczy są bardziej widoczne, może dlatego, że nie toną w tej wielkiej brodzie.
Zastanawiam się bardzo czy ich kolor nie jest wzmocniony soczewkami bo są takie chabrowe.......cudne, wyrażają każdą emocję - no ale to, to już sprawa gry aktorskiej.
Nie widzisz wyrazistości i "kurwików" w czarnych oczach? a wg mnie właśnie w czarnych są bardziej widoczne........np u tego Kremara, czy jak mu tam............ten to ma OCZY! ........ takie do utonięcia smile
hihihiiiii......można sobie tylko zanucić.......... "bo wszystko te czarne oczy"........

żyworódka napisał/a:

Zostawiam buziaczki, dziouóbki, całuski i wszelkie pogłaski z przytulankami smile do wyboru.......( a jednak znowu skopiowałam od ciebie, bo chodzi mi o czas, gdyż nadal wyrzuca mnie z forum sad )

kopiuj....kopiuj.....do woli......cała przyjemność po mojej stronie smile wszak wiadomo, że najwyższą formą uznania jest naśladownictwo big_smile

Nadal wywala cię z forum, spróbuj przy logowaniu zaznaczać ptaszka w rubryczce "zapamiętaj", może dlatego mnie nie wyrzuca bo ja zawsze zaznaczam.

9 616

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kochany Azylu, właśnie wróciłem do Was smile smile Dziękuję za pamięć, to wiele dla mnie znaczy. Moje relacje z pobytu w ukochanej Chorwacji, odszukacie bez trudu w kafejce pod palmami.

9 617

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie cieplutko
Wpadam szybciutko zostawić wam pozdrowionka, i życzyć wspaniałej pogody.
Marcinie dopiero się dowiedziałam, że urlopowałeś w Chorwacji nie pozostaje nic innego jak pozazdrościć i życzyć powrotu w tamte piękne strony:)
Rajeczko melduję się ze sporym opóźnieniem i niestety znów tylko na chwilkę sad
Miguś daj znać proszę co u Ciebie jak się trzymasz pozdrawiam i ściskam Cię szczególnie mocno...
Czas mi leci nawet nie wiem jak i kiedy, nagle sobie uświadamiam, że to już połowa września, doba jest zdecydowanie za krótka...
Życzę Wam wspaniałej nocy i udanego tygodnia

9 618

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajlo, moje serdeczne podziękowania smile smile

9 619

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Kochany Azylu, właśnie wróciłem do Was smile smile Dziękuję za pamięć, to wiele dla mnie znaczy. Moje relacje z pobytu w ukochanej Chorwacji, odszukacie bez trudu w kafejce pod palmami.

Witaj Marcinie big_smile
Kafejkę pod palmami, bez trudu odszukałam, ale......żadnej relacji z twojego pobytu nie doczytałam...... sad
Nie, no żartuję, przecież musisz się najpierw rozpakować i zadomowić w domku. big_smile

9 620

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Skoro jestem przy jedzeniu to zapytam ciebie ŻYWORÓDKO, a może jeszcze ktoś udzieli odpowiedzi.........czy próbowałaś bataty i co z nich robiłaś?
Od dawna są w sprzedaży i tak się namierzam, ale jak poczytałam opinie tych co próbowali, to na razie odechciało mi się eksperymentować.

Aż zobaczyłam w necie, co to za stwór. Tak, widziałam tę roślinę, ale myślałam, że to jakiś mutant....... czegoś.
Same superlatywy są wypisane odnośnie zawartości w nich witamin, potasu itd. i, że mimo słodkiego smaku nie szkodzą cukrzykom.
Warto spróbować. Są nawet podane przepisy na placki, ale dzisiaj nie wgłębiałam się. Czekam Raju na ciebie, pionierko, big_smile jak będzie jadalne to, co z tego zrobisz, to wówczas pójdę w twoje ślady. big_smile
Jak jesteśmy przy jedzeniu, to polecam ci placki ziemniaczane z wkrojoną wędliną w środku, drobno posiekaną.
Mąż takie upiekł, no pychotka.....są bardzo syte. On dodał szweca, to jakaś chuda wędzonka przywieziona z za granicy, ale myślę, że można dodać cosik krajowego. Co prawda wpisałam w google tę nazwę, ale w temacie wędliny nic nie znalazłam, a może to się inaczej pisze.

Posty [ 9 556 do 9 620 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 146 147 148 149 150 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026