netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 077 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 144 145 146 147 148 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 426 do 9 490 z 10 608 ]

9 426 Ostatnio edytowany przez miga (2015-07-17 10:15:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Miałam nic nie pisać, ale jest mi tak źle...Znowu cierpię z powodu cierpienia dziecka. Muszę wychodzić lub wyłączać tv. Od Kajtusia nie mogłam oczu oderwać, na tej buźce samo cierpienie. Nie wysypiam się, naryczę się...no bo DLACZEGO????.  Po co to cierpienie, jaki ma sens? Jest tak wielkie, tak bardzo ponad siły i dziecka i matki.
Unikam, nie oglądam, bo to też ponad moje siły.
Jak dobrze, że ludzie maja serca, pojadą dzieci na leczenie, na bardzo poważne niebezpieczne leczenie, ale może pomoże, jest nadzieja.
Cierpienie dzieci dobija mnie. Olewam dzisiaj wszystko, świat jest do kitu. Jeszcze te wojny... sad

Rajeczko, tak się cieszę, że wróciłaś smile.

9 427

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ponieważ wniosłam dziś do kafejki dużą porcję optymizmu, to teraz kawę postawię big_smile:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Dobrze, że nic pilnego dziś nie mam, mogę się tak obijać, choć z drugiej strony nadmiar czasu na myślenie mi akurat nie służy smile.
Żyworódko, muszę chyba poczytać Twoją sygnaturkę, bo Ty tam coś całkiem zwykłego acz rozsądnego masz wklepane big_smile.

Majkaaaaaaa, prawie wszyscy wytłumaczyli swą nieobecność, a TY? Gdzie jesteś? Tak tu zawsze fajnie pisałaś, czemu zniknęłaś?

9 428

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cosik mi zamigotało w myślach, że może Raja lotem ptaka Obrazek dodany przez użytkowniczkędo domku zajrzała....:)
No i jest, zjawiła się, stwierdzając, że wszędzie dobrze, ale najlepiej w domciu. smile
Pewnie tak, ale......chętnie wyjechałabym gdziesik na dłużej, żeby potwierdzić to argumentem, tak na bieżąco. smile
Tyle, że są marne perspektywy tego lata sad,  jednakże mam nadzieję, że cosik się wykroi. 
Póki co, to tylko mamy zaproszenie na grilla, jutro wyjeżdżamy, więc wieczorem trzeba myknąć na jakieś zakupy, prezenciki dla wnuczątek.

Miga, MOJĄ sygnaturkę nie tylko należy czytać, ale i stosować!
Ja to już od pewnego czasu czynię, iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii...... zaczyna przynosić mi określone efekty. smile
Kwestia uświadomienia sobie, uzmysłowienia, że mam określony, ograniczony zakres działania i wychodzenie poza, nie sprzyja mojemu samopoczuciu (dobremu) i mojemu jestestwu.
Czuję się przez to.........lżejsza, bo nie przytłacza mnie ciężar czyichś problemów, którym i tak nie potrafię zaradzić osobiście, natomiast moje rady nie są przyjmowane i stosowane, choć uważam, że byłyby skuteczne. A utyskiwań dłużej słuchać nie będę.
Odgradzam się!

Nie znam historii Kajtusia, bo ostatnio bardzo mało oglądam wiadomości, ale pewnie jakaś bolesna historia, skoro cię tak poruszyła.

Wczoraj byłam na dopołudniowej kawie i lodach u koleżanki, załapałam się także na leczo.
Posiedziałyśmy w cieniu na werandzie, "obgadałyśmy" swoje radości, problemy i smutki. big_smile
Ulżyło. lol
Poszłam do niej z tasią z sukienkami, aby doradziła mi w sprawie przeróbek, które sobie umyśliłam.
Doprawdy, sama nie wiem, co mnie tak naszło, żeby zacząć chodzić w sukienkach.......leżały na półce kilka lat i wróciły do łask. big_smile
W jednej już po przeróbce wystąpię jutro, niech synowe widzą, jaką mają szykowną teściową, a co! big_smile

Ja dzisiaj jestem pełna werwy, skróciłam o jedną falbanę sukienkę, tę w której jutro wystąpię, zrobiłam ręczne pranie.
Obiadu na razie nie szykuję, bo jak mąż wróci z pracy, to usmaży pstrąga tęczowego.

Do zaś...:)

9 429

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Badanie będziemy mieć na początku sierpnia.(...)

Jak ze skierowania z NFz to bardzo szybko, chyba, że lekarz napisał "Pilne". smile
Trzeba być dobrej myśli, że będzie dobrze. smile
Zaraz podziel się z nami tą wiadomością.


Raja napisał/a:
miga napisał/a:

(...) Pustoszeje nam Azylek sad.(...)

(...)Migusia smile
widzę, że się świecisz a więc zapewniam, że od dziś będę Ciebie wspierała w rozmówkach Azylkowych, który bardzo podupada big_smile(...)

Cóż za czarnowidztwo!!!!!!
A kyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyysssssssssssssssssssssszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz.............
I cicho, cicho, sza........bo jeszcze wejdzie modero-komisarz ten od upadłości i co wtedy????????????
Komornika będziemy mieć w azylku.
Aż strach się bać. yikes yikes yikes

9 430

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko witaj smile dobrze ci zamigotało bo pojawiłam się niczem gołębica...... z zaskoczenia Obrazek dodany przez użytkowniczkę

ŻYWORÓDKO pięknie przypomniałaś MIDZE - jej własne słowa, które powinna stosować w życiu. Wcześniej miałam jej powiedzieć to samo, ale przerwał mi telefon od siostry.
Ja też nie znam historii chłopca, który MIGĘ tak poruszył. Mignęło mi coś w tv ale nie wiem czy o to chodzi - pokazywali dwoje dzieci, którym dobrzy ludzie pomagają finansowo w leczeniu ciężkiego schorzenia, za granicą....... może to o to chodzi.

żyworódka napisał/a:

Poszłam do niej z tasią z sukienkami, aby doradziła mi w sprawie przeróbek, które sobie umyśliłam.
Doprawdy, sama nie wiem, co mnie tak naszło, żeby zacząć chodzić w sukienkach.......leżały na półce kilka lat i wróciły do łask. big_smile
W jednej już po przeróbce wystąpię jutro, niech synowe widzą, jaką mają szykowną teściową, a co! big_smile

A już myślałam, że nie chodzisz z tasią smile bo kiedyś szłaś z reklamówką big_smile W sukienkach latem chodzi się wspaniale i bardzo dobrze, że to cię naszło......... bo chłodno, przewiewnie, nic się nie poci big_smile
Latem uwielbiam chodzić w długich sukienkach - takich do kostek...... oczywiście z dekoltem prawie do pasa big_smile
Na grillu, wieczorkiem może być ci za chłodno w sukience, zabierz jakiś sweterek.
Synowe będą zachwycone szykowną teściową smile

Miga teraz przysiądę do kawki zaproponowanej przez ciebie smile tylko najpierw muszę ją sobie zrobi.......lubię baaaardzo gorącą a zapodana przez ciebie już ostygła.

Żyworódko czy nadal oglądasz zaległe odcinki Wspaniałego Stulecia?

9 431

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Trzy lata temu zrobiłam sobie nalewkę z dziurawca, zbierałam go w innym miejscu. Nalewka się skończyła i bardzo mnie ucieszyło, że zasiało mi się ziółko na podwórku, a tu niespodzianka. Tylko, co to jest, jeśli nie dziurawiec?

Czytam zaległe posty ..........
MIGA - jak się robi nalewkę z dziurawca? może bym zrobiła w tym roku cokolwiek, abyśmy mogły wznosić toasty smile przyznaję, że nigdy nie słyszałam o nalewce z dziurawca.

miga napisał/a:

Pogoda ostatnio bardzo mi odpowiada, nawet na wycieczce rowerowej byłam w niedzielę, nie pamiętam czy się pochwaliłam smile. 20 kilometrów, niby nie dużo, jednak mój tyłek w tym roku jeszcze nie przyzwyczajony big_smile.

noooo.....podziwiam.....podziwiam......20 km na rowerze...... i jak tam? dupcia dała znać póżniej o sobie?

Wyobraź sobie, że ja nie jeżdżę na rowerze. Kiedyś.....kiedyś ...... jeździłam ale wiele upadków zaliczyłam smile już wtedy było wiadomo, że ten środek transportu nie jest dla mnie. Próbowałam, nawet nie tak dawno, u koleżanki na podwórku big_smile prosto to nawet jechałam, gorzej było ze skrętami, ale na ulicę wyjechać - to już nieeeeeee......wielkie zagrożenie dla wszystkich uczestników drogi.
Jest tutaj jeszcze ktoś, kto jest neptkiem w tej dziedzinie?

Ciekawe jak tam Zulce jest w wielkim świecie smile może niebawem się odezwie smile

9 432

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko witaj smile dobrze ci zamigotało bo pojawiłam się niczem gołębica...... z zaskoczenia...(...)

Piękne te nasze ptaszki, a ja w trakcie pisania tych poprzednich postów, zobaczyłam jeszcze jednego, żywego. Usiadł na parapecie i w pewnym momencie odwrócił główkę na bok, jakby patrząc mi do pokoju przez szybkę. Był duży i miał zakrzywiony dziubek. Nie podchodziłam bliżej, żeby go nie spłoszyć, ale po chwili sam odleciał. smile

Raja napisał/a:

(...)ŻYWORÓDKO pięknie przypomniałaś MIDZE - jej własne słowa, które powinna stosować w życiu. Wcześniej miałam jej powiedzieć to samo, ale przerwał mi telefon od siostry.(...)

No przecież trzeba ją wspomóc, przypomnieć, bo cosik ostatnio  SKS kłania się jej do potęgi entej. wink

Raja napisał/a:

(...)A już myślałam, że nie chodzisz z tasią smile bo kiedyś szłaś z reklamówką big_smile W sukienkach latem chodzi się wspaniale i bardzo dobrze, że to cię naszło......... bo chłodno, przewiewnie, nic się nie poci big_smile
Latem uwielbiam chodzić w długich sukienkach - takich do kostek...... oczywiście z dekoltem prawie do pasa big_smile
Na grillu, wieczorkiem może być ci za chłodno w sukience, zabierz jakiś sweterek.
Synowe będą zachwycone szykowną teściową smile (...)

Tasie zawsze noszę zwiniętą w torebce, jest z takiego "nie brudzącego" materiału, bardzo solidnie uszyta i mocna. Piszę, że z "nie brudzącego" materiału, bo nawet jak ja poplamię zakupami, to po pewnym czasie te plamki znikają.
Serio.
A ja właśnie tę sukienkę skróciłam o jedną falbanę, bo stwierdziłam, że tak lepiej wyglądam i koleżanka potwierdziła, ale i tak jest dosyć długa.
Duży dekolt, oczywiście...musowo. big_smile

Raja napisał/a:

Miga teraz przysiądę do kawki zaproponowanej przez ciebie smile tylko najpierw muszę ją sobie zrobi.......lubię baaaardzo gorącą a zapodana przez ciebie już ostygła.

Żyworódko czy nadal oglądasz zaległe odcinki Wspaniałego Stulecia?

Oczywiście, że oglądam. smile Dlatego wczoraj poszłam do koleżanki z rańca, a w trakcie rozmowy okazało się, że ona też i to z mężem. No, ja to sama....:D
Jeżeli się zdarzy, że nie mogę obejrzeć, to oglądam w necie - link ci kiedyś podawałam. smile
A kawkę też sobie zrobię, będę popijała w trakcie oglądania - też rzadko mi się to zdarza, że piję drugą, ale jakoś mam ochotkę.:D
A co. big_smile

9 433

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich smile

Wpadłam pozdrowić słonecznie wszystkich w Azylku smile Tak gorąco, że nic tylko odpoczywać na słonku i stąd staram się spędzać mniej czasu w necie hehe. big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Trzymajcie się słonka big_smile

9 434

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jestem już po spacerku z pieskiem, ale tak się biedny umorduje w upały aż mi go szkoda. Noszę wodę ze sobą a on co chwila rozkłada się w cieniu. Lato kocham ale chłodniejszą porę roku jeszcze bardziej, właśnie z uwagi na piesa......bo ja zawsze mówię: jeżeli mojemu pieskowi jest dobrze - to dla mnie też smile

Po tym swoim  odwyku komputerowym wcale się nie wylogowywuję big_smile siedzę w Azylu non stop.



żyworódka napisał/a:

Piękne te nasze ptaszki, a ja w trakcie pisania tych poprzednich postów, zobaczyłam jeszcze jednego, żywego. Usiadł na parapecie i w pewnym momencie odwrócił główkę na bok, jakby patrząc mi do pokoju przez szybkę. Był duży i miał zakrzywiony dziubek. Nie podchodziłam bliżej, żeby go nie spłoszyć, ale po chwili sam odleciał. smile

Tobie zagląda  ptaszek z parapetu...... ciekawe jaki, bo do mnie to ciągle przylatuje gołąbek z obrączką. Siada na parapecie w kuchni i wcale się nie boi jak podchodzę, czasami się zastanawiam czy przypadkiem adresu nie myli. Kiedyś podłożyłam mu okruszynki bułki ale zignorował i dalej siedział.
Czarne ptaki natomiast siadają na suszarce jak jest pranie wywieszone, wtedy ich wyganiam, ale te też jakieś oswojone.

ŻYWORÓDKO same plamki znikają z taśki? to pewnie jest z jakiegoś specjalnego materiału. Ja też mam takie taśki trwałe......wożę je w bagażniku samochodowym.
Z twojego opisu sukienki wynika, że nosimy podobne. Mam 3 długości sukienek: do kolan, midi i maksi smile

Majka witaj smile świetnie, że się pojawiłaś .......wreszcie smile myślałam, że w te wakacje nawiedziła cię miłość i dlatego nie zaglądasz smile nooooooo......przyznaj się smile
Korzystasz ze słonka? a opaliłaś się bardzo?
O matko! jak ja uwielbiałam opalanie się, nie wyobrażałam sobie lata bez plażowania takiego prawdziwego. Teraz nie plażuję i też mi jest dobrze, jakoś samo odeszło ale opalona jestem zawsze bo słonko mnie kocha smile .....hihihihi......dobrze, że chociaż słonko big_smile

Miga przed chwilą przeczytałam w necie artykuł na temat zbiórki pieniędzy na leczenie Kajtka. Już się pojawili oszuści, którzy podszywają się pod tą zbiórkę sad .....co za ludzie! każdą okazję wykorzystają aby ściągnąć kasę na cierpieniu i krzywdzie innych.

9 435

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, tak wyszło (z brakiem możliwości rozmowy). Dziękuję za wspaniałą kawę, właśnie ją sobie odgrzałem smile
Rajo, cieszę się, że wróciłaś smile Brakowało Cię w Azylku.
Maj, miłego wypoczynku!

9 436

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marcin dziękuję bardzo za miłe słowa smile powiem tylko, że dla mnie też WAS bardzo brakowało przez te kilka dni smile
A co tam dzieje się w Twoim życiu? Jest sezon urlopowy......u ciebie też się zanosi na jakiś urlopik? a Chorwacja?

9 437

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Trochę zapomniałam o cierpieniach małych dzieci, byłam na dworze całe popołudnie. Wujek zadzwonił, że ma niepotrzebny obornik i albo bierzemy albo wywozi. To man jeździł i przywoził, bo się przyda. Tam mu naładowali, a tutaj musieliśmy sami widłami wywalać do ogródka. Jak ja lubię taką robotę big_smile, naprawdę.

Żyworódko, w przypadku chorób dzieci, które powodują stały silny ból Twoja sygnaturka na mnie nie działa sad. Wręcz przeciwnie-przypomina mi o tym o czym chcę nie myśleć. Już raz przez to przechodziłam kilka lat temu oglądając na chyba Discovery program o tej chorobie. Teraz znowu sad.
Już nie wiem, czy było "pilne" na tym skierowaniu, czy na jakimś innym hmm, pokręciło mi się, na jakimś było.
Żyworódko, jak się pisze "dzióubek" big_smile?
Nie chodzę w sukienkach na co dzień, tylko w miniówkach i podkoszulkach, a jak zimno to jeszcze w getrach. Musze pomyśleć o noszeniu sukienek. Nawet za bardzo nie mam, musiałbym kupić. Cholerka no! Nie mam sukienek. Jedna by się może nadawała big_smile.

Majeczko, no dobre i to, ważne, żebyś wreszcie odpoczęła smile.

Raja, biedny Twój psinek, Ty w sukience, a on w futerku sad, bidne są psiaczki w takie temperatury.
Oszuści? Zawsze się znajdą, trzeba nie dać się naciągnąć, ot co.
Ja też uwazam, ze w domu najlepiej smile. Może gdzieś wyjedziemy, ale to od wielu czynników zależy.

Marcin, Ty już wprawiony w odgrzewanych kawach, już się nawet nie martwię, że Ci zaszkodzi big_smile.

Od niedzieli chyba mam gości tzn. dzieci może przyjadą.

No to przyjemnej nocki smile.

9 438

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, oj wprawiony smile
Rajo, tęsknię (bardzo) za chorwackimi klimatami smile W sprawie urlopu, jeszcze nie wiem, kiedy go otrzymam. Muszę przepracować odpowiedni okres czasu.

Miłe znieczulenie

Moja poezjo
Mych negatywnych emocji
Anestezjo!

9 439

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Marcin, jaki pomysłowy wierszyk, wyjątkowy smile.

Wczoraj zapomniałam Rai odpowiedzieć w sprawie nalewki. Nalewka z dziurawca, to zdrowotna nalewka-wyciąg alkoholowy, który pije się dla poprawy samopoczucia, działa antydepresyjnie. Poza tym może zadziałać fotouczulająco. Dlatego imprezki z tym specyfikiem nie zrobimy big_smile. Można z winkiem lub innym środkiem znieczulającym big_smile. Ale to kiedy indziej, na razie nijak nie mogę sad.

9 440

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudy smile
ale dziś upał! jak wychodzę na balkon, to tak jakbym do piekarnika wchodziła a nadmieniam, że balkon mam od strony północnej.
Ojjjjojojjjjjjj ......rozumiem, że lato, że ma być gorąco.....ale po co aż tak?????? tego nie rozumiem.......

miga napisał/a:

Wujek zadzwonił, że ma niepotrzebny obornik i albo bierzemy albo wywozi. To man jeździł i przywoził, bo się przyda. Tam mu naładowali, a tutaj musieliśmy sami widłami wywalać do ogródka. Jak ja lubię taką robotę big_smile, naprawdę.

noooooo wprost mnie zatkało Migusiu jak przeczytałam, że NAPRAWDĘ lubisz taką "perfumowaną" i w dodatku bardzo ciężką robotę. Ani chybi masz duszę rolniczki smile .......to by się zgadzało bo w dodatku znasz wszystkie roślinki z gatunku tojeściów itp

miga napisał/a:

Żyworódko, jak się pisze "dzióubek" big_smile?

odpowiem ci za żyworódkę "dzióubek"  pisze się dzióbek, ale jak daje się takiego wielkiegooooooo ......to wtedy należy przedłużyć i to odpowiednio uwidocznić big_smile a może być jeszcze druga wersja: czytający może sobie wybrać "ó" lub "u" smile ........co mu tam bardziej przypasuje smile

miga napisał/a:

Nie chodzę w sukienkach na co dzień, tylko w miniówkach i podkoszulkach, a jak zimno to jeszcze w getrach. Musze pomyśleć o noszeniu sukienek. Nawet za bardzo nie mam, musiałbym kupić. Cholerka no! Nie mam sukienek. Jedna by się może nadawała big_smile.

no nie godej! nie masz sukienki? żadnej? a w czym na weselu występowałaś? a te Twoje miniówki? to cooooo? spódniczki, szorty, majtki?

Miga no przecież nalewkę z dziurawca to pociągałybyśmy zimą, właśnie antydepresyjnie, wtedy by nas nie uczuliła smile
Z innych środków znieczulających mam aktualnie Becherovkę, koniak, białe wino i nawet piwo o smaku teqilli - może wreszcie nauczę się pić piwa big_smile

O tak! tak! Miga ja też uważam, że wierszyk Marcina jest bardzo pomysłowy smile i nadaje się do przeróbki (czyli do odwrócenia kota ogonem) ale w tej kategorii celuje Żyworódka i nie będę wkraczała na jej poletko big_smile

Zostawiam Azylek w spokoju i lecę do kuchni wziąć się za serek na zimno z malinami lub wiśniami big_smile

Pozdrowienia zostawiam smile i dużo dzióubków smile

9 441

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, nalewkę z dziurawca stosuje się 2 x dziennie po 1/2-1 łyżeczki na pół szklanki wody big_smile. I jest bardzo ale to bardzo niesmaczna big_smile. Nie będę się tym upijać tongue big_smile.

Robota przy oborniku bardzo mi się podoba, może dlatego, że trafia mi się raz na kilka lat i wiem, jak dobrze robi to moim roślinkom smile. W dzieciństwie spędzałam wakacje u babci i znam się na przerzucaniu obornika big_smile, choć wtedy tego nie robiłam.

Mam sukienki, czasem je zakładam. Ale tak na co dzień nie lubię i nawet nie mam takich zwykłych, tylko jedną, ale i tak w niej nie chodzę. A moje miniówki, to może nawet nie miniówki, tylko spódniczki przed kolana. Do nich najbardziej lubię podkoszulki, ewentualnie bluzki z guziczkami (jednak trochę mi w nich niewygodnie big_smile).

Marcin czasami taki wierszyk strzeli, że szok! Marcinie ja odwołuję moje zamówienie, bo nie ma to jak wiersz z natchnienia, a nie na siłę. Jesteś zwolniony (z wiersza tylko big_smile). Chyba, że natchnienie samo każe go stworzyć smile.

Strasznie gorąco. Dom muszę wysprzątać, bo dzieci przyjadą, żeby się nie ubrudziły big_smile. A po nich, to dopiero będzie big_smile.

Man mi kawkę zrobił i lody wyjął z zamrażalnika, to idę, papa.

9 442

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Paweeeeeeełłłł 111199999777799999, to ja już wyjdę za Ciebie big_smile, odezwij się smile. Co tam u Ciebie ciekawego? Lub nie ciekawego? Stara nuda?

9 443

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga ja też się przyłączę do twojego wrzasku i będę wzywała Pawła obiecujesz że wyjdziesz za niego - to może mnie na świadka zaprosisz, a już na wesele to na pewno........ taką mam nadzieję smile chociaż........ od zaproszenia nas na grilla z żyworódką wymiksowałaś się big_smile

Pawełłłłłłłłłłłłłłł nooooooo........ Paweeeeeeełłłłłłł czekamy na CIEBIE smile


U nas przeszła potężna burza z gradem. Grad wielkości dużego grochu walił w szyby, aż się bałam, żeby nie wybił tych szyb.
Ulewa straszna i do tego wichura, widzę, że w sąsiednim bloku złamane jest całe ramie od anteny satelitarnej. Teraz trochę się uspokoiło ale chyba nie na długo bo słyszę grzmoty wokół.

Miga ta nalewka z dziurawca to jest chyba podobna do nalewki z zielonych orzechów włoskich, którą stosuje się na żołądek w niewielkich ilościach i też jest bardzo niedobra.
W celach zdrowotności robiłam jeszcze miętówkę i malinówkę - te były bardzo dobre, można było nawet toasty nimi wznosić.
Może w tym roku też coś zrobię.

MIGA smile goście do ciebie zawitają? a na długo? będziesz miała urwanie kapelusza ale i radości wiele. Przed wizytą ....bo chyba nie jest to wizytacja, to ty tak nie sprzątaj, narobisz się tylko niepotrzebnie. Jak goście wyjadą to i tak musi być generalne sprzątanie.

9 444

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, ślicznie dziękuję za komplementy smile Tworzę wiersz o rododendronach, powolutku wraz z wizytami natchnienia smile
Rajo, upalne podziękowania smile W Ustroniu jak na razie nie było burzy.

9 445 Ostatnio edytowany przez miga (2015-07-18 21:28:05)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Grilla sobie odpuścimy, ale na świadka, na wesele zapraszamy cały Azyl big_smile. Żebym tylko kosza nie dostała-może się zemścić big_smile, wcale się nie odzywa sad.

Nalewka z orzecha jest dużo smaczniejsza, przynajmniej dla mnie. Właśnie nastawiłam nową, a starą się akurat kuruję profilaktycznie codziennie na czczo, już się kończy.

U mnie była burza, gradu nie było, ale na wszelki wypadek poprzykrywałam ogórki itp. Jeszcze może być.

Goście-dzieci będą chyba z tydzień-dwa. Musiałam posprzątać, czasami po prostu mus jest big_smile. Ja przecież też lubię, jak jest posprzątane smile. Przynajmniej nabrudzą, a jakby brudno było, to jak big_smile?

Marcin, dobrze, że się nie spieszysz, tylko na natchnienie czekasz, to będzie kolejne dzieło artystyczne smile.


Na Lajlę nie krzyczymy, prawda? Bo ona sumienna jest i jak może, to zawsze zajrzy (choć dawno jej nie było sad).
Mamy jeszcze kogo wołać hmm?

Żyworódka w "nowej" kiecce grilluje smile, ciekawe, czy ją synowe chwalą smile?

9 446

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, dziękuję za Twoje przemiłe słowa smile
Dziś znowu panuje u mnie upał z lekkimi podmuchami wiatru.

9 447

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry w niedzielny poranek smile dla mnie to już tak bliżej południa jest smile
Dziś wstało słońce po wczorajszych burzach, znowu jest bardzo gorąco i pewnie będzie powtórka z wczorajszego wieczoru i nocki.

Migusia smile pięknie podeszłaś do tematu świadka, ale czy aż tyle świadków potrzeba? rozumiem, że miałaś na uwadze przyjęcie smile

Co do Lajli masz rację, jest niezawodna.
Na Majkę ponownie wrzaśnij bo zauważyłam, że reaguje na twoje upomnienia big_smile

Żyworódki kreacją na pewno synowe się zachwycały .......chociaż kto wie......czy w ogóle to grillowanie doszło do skutku jak takie burze przechodziły.
A propo ......zachwytów nad kreacjami ...... w moim przypadku jest tak, że nie słyszę żadnych słów zachwytów, spostrzeżeń, krytyki (od osób bliskich) ........ pomyślałam sobie, że któregoś dnia założę worek......ciekawe czy ktoś zauważy.

Marcin smile ja też będę cierpliwie czekała na nadejście twojej weny smile przecież "co nagle - to po diable" big_smile

Pozdrowionka WAM przesyłam oraz życzę miłej i spokojnej niedzieli bez burz i innych kataklizmów.

Miga a tak jeszcze odnośnie tych nalewek na zdrowotność - to trzeba codziennie na czczo ich łyknąć? myślałam, że tylko wtedy, kiedy jakieś bóle się pojawiają.
Qrczę......nie mogłabym w ten sposób leczyć swoich dolegliwości, bo calutki dzionek muszę być bezprocentowa z uwagi na jazdy samochodem....... dobrze, że mnie nic nie boli i niech tak pozostanie.

9 448

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka smile.

Marcinie, czy u Ciebie w ogóle nie ma burz?

Raju, taką kurację sobie aktualnie przeprowadzam. Bez wiedzy lekarza, dlatego nic o niej nie powiem smile. A procenty z dwóch łyżeczek długo nie siedzą big_smile.
Co do świadka, to nieporęcznie się wyraziłam. Na świadka oczywiście tylko Ty big_smile. Ale jak widzisz na ślub się nie zanosi, nie ma z kim sad, zostawił mnie znowu sad big_smile.
Rajeczko, tylko się nie obraź-kawał mi się przypomniał, ale zanim go napiszę, to wyrażę swoje zdanie, że na pewno zawsze wyglądasz pięknie, bo kto ma cudowną duszę, to zawsze jest piękny na zewnątrz. Dobrze jednak, jeśliby ktoś to czasami zauważył. Ja Cie zapewniam, że we wszystkim wyglądasz bosko smile, tylko Ci zazdroszczą, to i nie powiedzą smile.

Kawał:
'Mąż nigdy nie mówił żonie komplementów. Pewnego razu, gdy wchodził do domu założyła maskę przeciwgazową, licząc, że zrozumie, że kobieta potrzebuje pochwał.
Mąż wszedł, spojrzał i mówi:
-A cóż to kochanie? Wydepilowałaś sobie brwi?"
big_smile

MAAAAAJJJJKAAAAAAA!!!!!! big_smile.

9 449

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga dowcip przedni big_smile zamiast worka założę kiedyś maskę przeciwgazową ........hihihihiii
nie znajduję najmniejszego powodu do obrażenia się, nawet by mi nie zaświtała taka myśl smile

miga napisał/a:

bo kto ma cudowną duszę, to zawsze jest piękny na zewnątrz. Dobrze jednak, jeśliby ktoś to czasami zauważył.

Dobra duszko smile dzięki ci stokrotnie za "cudowną duszę" smile powiem tak: wiem....wiem.....ale szukam potwierdzenia w oczach innych big_smile rozbawiłaś mnie swoim postem za co ci dziękuję smile

Jak wyszłam w południe z pieskiem do parku, to dopiero zobaczyłam ogrom zniszczeń wczorajszymi burzami. Połamane drzewa, powyrywane z korzeniami, wszędzie walają się gniazda ptasie...... ptaki się gdzieś wyniosły, było cichutko jak nigdy, złamany słup od linii oświetleniowej, przewody leżą na chodniku.
Na ulicach powyrywane znaki drogowe, zalania piwnic itp
Teraz znowu zanosi się na burzę.
Przestaję lubić lato .......za gorąco, za zimno, za dużo strasznych burz, wszyscy gdzieś się przemieszczają....... mam dość!

9 450

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, właśnie w tej chwili grzmi u mnie w oddali. Około 35 minut przed napisaniem tego posta, przeszedł silny/chwilowy grad.

9 451

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Późną nocką jeszcze na chwilę wpadam, bo pomarudzić obowiązek jest!
Jak mnie wkurza jedna znajoma, bo koleżanką, to ja jej nazwać nie jestem w stanie. Ma metodę rozmowy z każdym w trybie rozkazującym, czy to w czasie teraźniejszym, czy przyszłym. Coby się człowiek nie odezwał, to na wszystko ma radę typu: "idź tam zrób to, pójdziesz tam, zrobisz tamto, nie przejmuj się, bądź optymistką i tego typu pierdoły. I przekonana jest o swojej chyba świętości, no dosłownie wdzięczności oczekuje za upierdliwość. Jakbym wiedziała, że się wpakuje do tych znajomych, to wcale bym tam nie pojechała. Zostawiliśmy gości w domu, żeby fajnych ludzi odwiedzić, bo jakoś nigdy się nie składa, to się przypałętali i na każde zdanie jak zwykle gotowa odpowiedź: zrób tak, idź tam stratatata....Żeby chociaż czasem powiedziała: a może byś tak się zastanowiła nad takim wyjściem, a może byś spróbowała tak....Nie! tylko: idź, zrób...zarządzająca jakaś! Wiem, że najlepiej nie zwracać uwagi, ale jak się siedzi 2 godziny przy kawie, a zamiar był miłego spędzenia czasu, to nóż się w kieszeni otwiera. Do tej pory jeszcze mam ochotę babę udusić. Zawsze jej unikam. Wróciliśmy najszybciej, jak się dało, no bo i z dzieciakami trzeba się wypieścić. Ale jeszcze mam nerwy. A kafejka do zrzędzenia jest, więc wylałam swoją gorycz.
Nawet nie wiem, co napisaliście.
Raja, straszne spustoszenie w Twojej okolicy, o ja cię, żeby u Marcina burza była spokojniejsza.
No nic, wyplułam jad, lepiej się będzie spało.
Niektórzy ludzie są dla siebie po prostu toksyczni i nie ma na to rady sad. Mojej koleżanki to nie denerwuje, tylko śmieje się potem. A mnie wkurza sad.

9 452

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, była spokojniejsza smile Po 22.00 godzinie, wzmógł się wiatr, a potem ustał.

9 453

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wszystkich poniedziałkowo. big_smile

miga napisał/a:

(...)Żyworódko, jak się pisze "dzióubek" big_smile?

A różniście się pisze. lol
Najpierw napisałam przez "ó", ale mi się jakoś nie widziało i poprawiłam, pomimo, że podkreśliło mi się na czerwono.
Mnie pasuje takie "u", jako właściwe.

Miga, po twojej uwadze poczytałam trochu w necie i okazuje się, że wiele osób pisało o tym problemie.
Pośmiałam się, bo jedna userka napisała, że jak krzyczy na męża to ma zamknięty dziób. Natomiast ja jak krzyczę, to dopiero mam dziub otwarty, ...i to jeszcze jak. big_smile
A jeszcze doczytałam takie stwierdzenie, że powinno się pisać "dziobek".

Mam cztery sukienki, w tym do jednej już nie wcisnę się.
Raju, podczas jazdy przez całą nieomal drogę rozmyślałam w temacie tej skróconej sukienki.
Jest naprawdę ładna, bawełniana, na białym tle ma motywy kwiatowe, w kolorze zielonym, pastelowym, a każda falbana łączona koronką brązową.
Góra sukienki, jest zbierana na "wodę" i oczywiście na cienkich ramiączkach.
Kupiłam ją x lat temu w ekskluzywnym sklepie w promocji, do tej pory byłam w niej tylko dwa razy, bo przerzuciłam się na białe spodnie, a mam ich kilka. Ostatnio znowu dokupiłam jedne, tylko trzeba je skrócić.
Wracając do sukienki, to naszły mnie wąty, czy dobrze zrobiłam, że zlikwidowałam jedną falbanę.
Nawet byłam skłonna do doszycia jej i rozpatrywałam w jaki sposób to zrobić: czy dać do krawcowej, sama ją doszyć w rękach, albo...albo w maszynie, tyle, że ta maszyna też x lat stoi odłogiem i nie wiem, czy będzie jeszcze sprawna, bo podobnież jak się "cosik" nie używa, to to cosik zanika. wink
Żadna synowa nie pochwaliła mnie, to ja spytałam się jednej, czy doszyć tę falbanę.
Powiedziała, że nie wie jak wyglądałabym z tą falbaną, ale, że tak jest dobrze, a z nią byłabym taka powłóczysta.
Na ten moment stanęło na tym, że nie doszywam, ale....gdyby co, to na półce sobie spokojnie leży ta falbana.
Najbardziej ucieszyło mnie to, że właśnie ta synowa widziała mnie w tej sukience, ale nie pamiętała. big_smile

Natomiast bardzo spodobał jej się mój kostium kąpielowy, o czym sama mi powiedziała.
Znaczy, że moja sukienka nie zrobiła specjalnie jakiegoś wrażenia.
Ale co tam. big_smile

Pogoda nam dopisała, bo dopiero gdzieś wedle 19-tej zaczęło padać, ale znośnie.
Gdyby nie to, że pogryzły mnie muchy w kilku miejscach, to naprawdę fajnie spędziliśmy weekend.
Nawet wypiłam piwko i lampkę malibu.
Nie wiem, czy pieczecie ziemniaki na ognisku. Syn najpierw naciął każdy ziemniak w połowie, a następnie owinął w srebełko i dopiero wtedy dał w popiół.
Smaczne, polecam. smile

Natomiast w tym czasie u nas nieźle popadało.

9 454

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

(...)

Miłe znieczulenie

Moja poezjo
Mych negatywnych emocji
Anestezjo!

(...)
O tak! tak! Miga ja też uważam, że wierszyk Marcina jest bardzo pomysłowy smile i nadaje się do przeróbki (czyli do odwrócenia kota ogonem) ale w tej kategorii celuje Żyworódka i nie będę wkraczała na jej poletko big_smile

Raju, ty mnie nie podpuszczaj. hmm
Akurat tutaj, to tylko dopiszę. smile

Gdy miłe znieczulenie minie,
sięgaj po kolejny poezji tomik,
a najlepiej.....to po prozę,
ona potrafi sprowadzić na ziemię. smile


Pozdrowienia zostawiam smile i dużo dzioóubków smile
Gwoli wyjaśnienia, to Raja taki mi pomysł podsunęła, żeby wstawiać wszystkie warianty pisowni tego słówka, ja jeszcze tylko "o" dodałam. A każdy niech czyta wedle swojej wiedzy i jak mu tam pasuje. big_smile

9 455

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudy
Załatwiłam dziś pozytywnie wszystkie sprawy, które były do załatwienia ale jakoś satysfakcji nie odczuwam, najwyraźniej czegoś mi brak, żeby tylko nie zaczynała się jakaś 3-dniówka sad

Miga osób toksycznych nigdzie nie brakuje, ale one biedne nie wiedzą, że są toksyczne, zapewne chcą dobrze.......byłoby wielkie zdziwienie gdyby ktoś powiedział wprost takiej osobie, że jest toksyczna.
A wiesz? ja czasami bardzo analizuję swoje zachowanie pod kątem czy nie jestem toksyczna........

hihihihiii....:D piękny temat "dzióuobkowy"........otwarte, zamknięte smile ja kłapię /trzaskam dziobem big_smile i to jest dobra forma, zgodna z powiedzeniem: "jak wiesz jak się pisze wtorek - to pisz środa"

Żyworódko z opisu wynika, że piękna jest twoja sukienka z falbanami, lubię takie barwy. Falbana może się przydać w przyszłym roku, najważniejsze, że jej nie wyrzuciłaś.
Też mam maszynę do szycia i ostatnio bardzo rzadko jej używam bo jest ciężka i nie lubię jej wyciągac z szafy.
Synowe jednak patrzyły dobrze jak jesteś ubrana, skoro zauważyły piękny kostium kąpielowy. A tak przy okazji zapytam:
na tym grillu była również kąpiel....... w basenie?
Ziemniaczków pieczonych w popiele bardzo zazdroszczę, jest to mój największy przysmak, malibu też lubię, ale jednak przedkładam ziemniaczki.
Piękne strofy dopisałaś do wierszyka Marcina smile

9 456

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, zgadzam się z Rają smile Piękne i życiowe.

9 457

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witanko smile. Ślad zostawiam, że żyję, ale nie dość, że czasu brak, to jeszcze mi nawet pokój z komputerem zarekwirowano big_smile. Czyli tak, jakbym szlaban miała:D. Pozdrawiam smile.

9 458

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjjjj smile Miga
współczuję, że nawet komputera nie masz na własny użytek ale "gość swoje prawa ma" smile

Dobrze, że po  drodze do Azylu zatrzymałam się gdzieś po drodze bo pewnie bym psioczyła, że od wczorajszego dnia, kiedy to zajrzał tylko Marcin ..........nastała cisza .......kompletnaaaaa........
Od razu się tłumaczę...... wczoraj oglądałam filmy w tV, tak się złożyło, że leciały dwa, które już wcześniej zaczęłam oglądać.
Szczególnie czekałam na "Wygnanych do raju" - swego czasu bardzo poszukiwałam książek na temat osadnictwa w Australii, a więc takiej okazji przegapić nie mogę.

Znowu jest wściekle gorąco, Celsjusz nadal rozdaje po 30+ a już bym chciała aby tak trochę normalnie było smile

9 459

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo smile
Rajo, ciekawa sprawa z tym australijskim osadnictwem. Zaczęło się od więzień. Pan Celsjusz, zapewne nie lubił upałów, pochodząc z zimnych obszarów smile

9 460

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wstawajcie śpiochy.......:D
Jak w tej oto piosence, nakazuję wam: WSTAWAJCIE, bo szkoda tak pięknego dnia przesypiać. big_smile

Jak na razie, to lekki wiaterek jest na dworze, zrobiłam w mieszkaniu przeciąg, firanki powiewają, ptaszki za oknem ćwierkają, jestem wyspana, pomimo, że późno poszłam spać i też nie od razu usnęłam, po wrażeniach wczorajszego dnia.
A wrażenia były, oj były, bo pewne sprawy bardzo pozytywnie załatwiłam.
Mówię wam, żyć nie umierać. big_smile

Tym oto pozytywnym akcentem otwieram szeeeeerrrrrrooooookkkkoooo drzwi do naszego azylku.
Wchodźcie, wchodźcie i "godojcie", co zacz się wam wczoraj dobrego zdarzyło.
Ogłaszam miniony dzień, DNIEM RADOŚCI, bo nikt tutaj nie narzekał, nie biadolił, nie stękał, nie kwękał, ani też łzy nie uronił. lol
Marcin, jak zwykle ciekawostkę nam zapodał. smile
Ja kawki nie zapodaję, bo jeszcze nie papusiałam......

Natomiast poczytam sobie zaszłości....:D

Pozdrowienia zostawiam dla wszystkich na cały dzionek smile i dużo dzioóubków przesyłam smile

9 461

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, dziękuję smile smile To może dalej z ciekawostkami? Oscar Celsjusz był Szwedem.

9 462

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witojcie smile Marcinie i Żyworódko smile
Melduję, że żyję i miewam się dość dobrze, wprawdzie przeszkadzają mi trochę te upały, ale staram się jakoś dostosować.
W związku z tym odstąpiłam od gotowania. Dziś zakupiłam gotowe udka pieczone - na 2 obiady, z Lewiatanu są przepyszne.

Żyworódka ogłosiła dzisiejszy dzień DNIEM RADOŚCI? - nooooo niech będzie smile wczoraj był DZIEŃ WŁÓCZYKIJA a więc włóczyłam się ze swoją wnuczką po CHATACH różnistych. Zaliczyłyśmy za jednym wypadem dwie: Leśną i Regionalną.......wróciłyśmy obżarte i obgadane do nieprzyzwoitości. W planach mamy jeszcze kilka + dworek nad odległym zalewem smile
Pod Chatą Regionalną jest zrobiony taki duży plac z miejscami parkingowymi, a na samym środku usypana jest góra dużych dekoracyjnych kamieni piaskowych, stoi tam jeszcze stary wóz konny (jako dekoracja). Siedziałyśmy sobie przy stoliku, nad stawem....... w pewnej chwili facet wyjeżdżał z parkingu.......hihihihii.....tak zgrabnieeeeee, że pierdyknął samochodem własnie w tą kupę kamieni, które się zaczęły z hukiem obsuwać. Chyba wstydził się wysiąść i zobaczyć jakie szkody sobie zrobił bo wyjrzał tylko przez okno i szybko odjechał. W głowę zachodziłyśmy......jak on mógł walnąć w te kamienie jak tam było tyle miejsca .....niczym na lotnisku.

Muszę zapytać ...... Żyworódko a co Ty miałaś za wrażenia wczoraj, że tak dobrze podziałały na humorek?

Marcin czy to znaczy, że Ty też oglądasz Wygnanych do raju? Ciekawy temat i ciekawy film smile
Za ciekawostki dziękuję big_smile

No to i ja przesyłam dużo dzióuobków smile Ślad swój zostawiłam a więc zmykam big_smile

9 463

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zjawiam się ponownie ale nikogo ani widu...... ani słychu...... żadna gwiazdka na żółto nie mruga sad z bólem serca muszę się oddalić z Azylku sad

9 464

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć. Ano spustoszał nam Azylek. Zostało kilka osób.
Moi możliwe, że jutro pojadą, choć to nic pewnego.
Nie jestem za bardzo przyzwyczajona do małych dzieci, za dużo pytań zadają big_smile.
papatki

9 465 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-07-25 15:08:18)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ależ marudzicie. tongue

Raju, wczoraj musiałam się wylogować, w czasie gdy ty marudziłaś big_smile, to zaczął pojawiać mi się napis: błąd dostępu, czy też brak dostępu. sad
Pytałaś o basen, tak, popluskałam się w takim ogrodowym.
Pamiątkę po weekendzie mam do dzisiaj, aż siedem razy ukąsiły mnie muchy sad, no i skąd one, przecież nie mają żadnego obornika.
A komarów nie było.
Zawsze ściągam do siebie "pijawki", jakąś słodszą krew mam, czy co?
Nikt oprócz mnie nie narzekał.

Raja napisał/a:

(...)
Żyworódka ogłosiła dzisiejszy dzień DNIEM RADOŚCI? - nooooo niech będzie smile

To dotyczyło czwartku, a ty Raju piszesz o piątku.
A czemuż to: nooooo niech będzie........miałaś ten dzień nie najlepszy?
To proszę, ciesz się moją radością, ja chętnie podzielę się nią z tobą. big_smile
Ooooooo, właśnie doczytałam, że ten dzień też miałaś wspaniały i nazwałaś go DNIEM WŁÓCZYKIJA. big_smile

Jedną wiadomością się podzielę, że w try-miga, zorganizowałam wywczasy w górach.
Będziemy sami w całym domku, nawet bez gospodarzy.
Potrzebuję takiej ciszy, spokoju. Koszty....uważam, że całkowicie przyzwoite.

Aaaaaa i jeszcze tą się podzielę...... wysłała mi koleżanka es-emesa z przeprosinami, żebyśmy zapomniały o naszej scysji.
Bardzo ją lubię, pomogła mi w wielu sprawach i ja jej też, ale nie mogę już słuchać wiadomości o ciągłym braku pieniędzy i mężu, który nie dokłada się do wydatków...... i tak dzieści lat to samo. Tam pieniądze są i to z kilku źródeł, bo jest i babcia i córka, ale jest zła gospodarka, zarządzanie, branie kredytów z kolejnych banków, aby spłacić te poprzednie. Ja radziłam, czasami pożyczałam, wysłuchiwałam.
Od dłuższego już czasu przestałam i tak stopniowo: najpierw radzić, pożyczać, a na czasie i wysłuchiwać.
Po rozmowach z nią czułam się, jakby życie ze mnie uchodziło, a koleżanka w skowronkach. Dziękowała.
Na pytanie, to o czym ma mówić?...... a chociażby o dooopie marynie. yikes

Raja napisał/a:

Marcin czy to znaczy, że Ty też oglądasz Wygnanych do raju? Ciekawy temat i ciekawy film smile

Obejrzałam tylko jeden odcinek, ale cosik nie mogę, bo jest dla mnie za "mroczny", a ja potrzebuję wyluzowania się.
Natomiast oglądam "Damę w czarnym welonie", chociaż odcinek w tamtym tygodniu pominęłam.
Dzisiaj jest kolejny o godź.15.45.

Ja też przesyłam dużo dzioóubków smile big_smile

P.S....... chcę wysłać, a tu pokazuje mi się napis, że dokument wygasł, miałyście tak kiedyś?
Muszę skopiować ten post, i może jakoś mi się uda go wysłać.

P.S...... i znowu niciiii

9 466 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-07-25 19:48:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga, zaczęłam pisać do ciebie i apiać to samo z tym połączeniem. sad

Odczekałam więc, zjadłam obiadek (rosół), obejrzałam film, przygotowałam na jutro fasolkę zieloną, umyłam zakrętki do słoików, słoiki się parzą w zmywarce.......bo jak mąż wróci z pracy, to będzie kiszenie ogórków. yikes
Około 20-tej mam zalać je wodą i obrać czosnek.

Ooooooo zgrozo! yikes yikes yikes
Ja się tylko spytałam, ot tak, że może byśmy trochu zakisili.....bo lata już nie robiliśmy weków, odkąd działka została przekształcona na rekreacyjną. Ostatnio ogórki dawała nam jedna synowa.......:)
A mąż wyszedł załatwiać coś w sprawie samochodu do mechanika iiiiiiiiiiii przyszedł z torbą ogórców i z całą resztą do zakiszenie. sad
No i po co mi to było???
Tak to jest, jak się powie, zanim się pomyśli. sad
Aż drugą kawkę sobie zaparzyłam, bo pewnikiem posiedzimy dzisiejszej nocy. hmm

Teraz wracam do tematu:

miga napisał/a:

(...)Jak mnie wkurza jedna znajoma, bo koleżanką, to ja jej nazwać nie jestem w stanie. Ma metodę rozmowy z każdym w trybie rozkazującym, czy to w czasie teraźniejszym, czy przyszłym. Coby się człowiek nie odezwał, to na wszystko ma radę typu: "idź tam zrób to, pójdziesz tam, zrobisz tamto, nie przejmuj się, bądź optymistką i tego typu pierdoły. I przekonana jest o swojej chyba świętości, no dosłownie wdzięczności oczekuje za upierdliwość. Jakbym wiedziała, że się wpakuje do tych znajomych, to wcale bym tam nie pojechała. Zostawiliśmy gości w domu, żeby fajnych ludzi odwiedzić, bo jakoś nigdy się nie składa, to się przypałętali i na każde zdanie jak zwykle gotowa odpowiedź: zrób tak, idź tam stratatata....Żeby chociaż czasem powiedziała: a może byś tak się zastanowiła nad takim wyjściem, a może byś spróbowała tak....Nie! tylko: idź, zrób...zarządzająca jakaś! Wiem, że najlepiej nie zwracać uwagi, ale jak się siedzi 2 godziny przy kawie, a zamiar był miłego spędzenia czasu, to nóż się w kieszeni otwiera. Do tej pory jeszcze mam ochotę babę udusić. Zawsze jej unikam. Wróciliśmy najszybciej, jak się dało, no bo i z dzieciakami trzeba się wypieścić. Ale jeszcze mam nerwy. A kafejka do zrzędzenia jest, więc wylałam swoją gorycz.(...)

(...)No nic, wyplułam jad, lepiej się będzie spało.
Niektórzy ludzie są dla siebie po prostu toksyczni i nie ma na to rady sad. Mojej koleżanki to nie denerwuje, tylko śmieje się potem. A mnie wkurza sad.

Najważniejsze, że nie "plujesz" na nikogo, ani nie proponujesz "zawodów", tylko pozbywasz się nagromadzonej goryczy. smile
W końcu jesteś założycielką AZYLKOKAFEJKI, do pomarudzenia, więc świeć przykładem big_smile
Bo ja cosik ostatnio nie jestem w temacie wątku, więc dobrze, że ty tak dla równowagi. big_smile
Pomogło? Wyspałaś się?

Miga, Miguś, Migusiunieczko........najpierw ci tak posłodzę, przypodobam ci się big_smile big_smile big_smile, a teraz wypowiem.......wiesz, często się zdarza tak, że dana osoba drażni nas, irytuje, wkurza, kiedy widzimy w jej zachowaniu oznaki swojego. tongue
Ależ nie, to nie o tobie, ja tylko tak sobie filozofuję. big_smile

Miguś, w domu drażnią cię małe dzieci, w gościach znajoma.......tak sobie myślę, że jesteś po prostu zestresowana, bo macie problemy ze zdrowiem męża, ta niewiadoma cię dręczy, pewnie i inne problemy się nakładają, a życie obok... jednak toczy się zwykłym torem.......
Będzie dobrze. smile
Przytulam cię. smile

9 467

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, nie oglądam "Wygnanych z raju" smile Polecam film "Woda dla słoni" z polskim wątkiem w scenariuszu smile

9 468

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MARUDKO-AZYLANCI WITAJCIE. big_smile big_smile big_smile

Nie migajcie się, tylko do azylku zaglądajcie. big_smile

Ja dzisiaj, tylko was serdecznie pozdrawiam i moc dzioóubków zostawiam.

9 469

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, jestem smile Moi Drodzy, jak Wam się podoba nowa szata graficzna Naszego Forum?

9 470

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór Żyworódko i Marcinie
Ależ się ucieszyłam, że już wszystko OK smile Zajrzałam tak z przyzwyczajenia big_smile a tu taka niespodzianka ........FORUM DZIAŁA smile
Nowa szata graficzna - ładna smile przywykniemy do niej.
Zamiast gwiazdek - kwadraciki: aktywny, nieaktywny - też fajnie big_smile

Też zostawiam moc dzióuobków smile dopiero wróciłam od koleżanki z dłuższego posiedzenia.

9 471

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka smile
Już myślałam, że forum padło finalnie, ale na szczęście wszystko dobrze. big_smile

Rajeczko ja i miłość hehehe chyba do czekolady lub serniczka to tak big_smile Nie. Po prostu tak jakoś weny do pisania brak, a tu jeszcze zeszło się teraz z tymi kilkoma dniami problemów technicznych forum.

Miga, Żyworódko  buziaki zostawiam.

Wielbicielu nowa szata graficzna może być. Wydaje mi się znacznie jaśniejsza i czcionka znacznie większa. smile

Krzyczą Majka, Majka, a ja później chodzę po domu i się zastanawiam dlaczego mam czkawkę hehehehe. tongue big_smile big_smile

Buziaki zostawiam i pozdrawiam.

9 472

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Majka
A już myślałam, że WIELKA MIŁOŚĆ do ciebie przyszła big_smile a tu tylko do czekolady i serniczka big_smile

Pozbierałam wszystkie buziolki, pozdrowionki, dzióuobki a teraz spokojnie udaję się do SPAania big_smile
Do poczytania jutro smile ahaaaaaa......trzeba zmienić sobie hasło  koniecznie - tak przeczytałam w ogłoszeniu.

9 473

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry po przerwie. Naprawili i pozmieniali, trzeba się będzie przyzwyczaić.

Raju, w jakim ogłoszeniu przeczytałaś i jak trzeba zmienić to hasło, bo w profilu nie znalazłam takiej opcji. Jeszcze spróbuję, jak się wyloguję, może tam można.

Majuś, miło Cię widzieć smile. Nie masz weny? Ja też nie mam sad. I jeszcze mi to Żyworódka wytyka wink big_smile. Ja nie krzyczałam na Ciebie, to Rajeczka mi kazała big_smile, to nie ja wink big_smile.
Jak od tego dostaje się czkawki, to nie jesteś sama, zdarzało mi się krzyczeć też na innych i tak sobie teraz myślę, że jak ta czkawka przechodzi dopiero, jak się do Azylku zajrzy, to parę osób strasznie się męczy big_smile. A wybawienie takie proste big_smile.

Wiecie co, to Forum jakieś nie dopracowane, u mnie jest za wielkie-rozciągnięte na szerokość. Nie pokazuje mi się kto jest autorem postu. Dopiero teraz zauważyłam, że to wszystko jest po lewej stronie obok mojego ekranu, widać tylko kawałek Marcina :"cic" big_smile. Mam nadzieję, że to dopracują. A może to tylko u mnie? Jak jest u Was? Chodzi mi o opcje pisania posta, bo teraz mam autorów poza ekranem.

Marcinie, chyba odpowiedziałam na Twoje pytanie smile. A jak się Tobie podoba?

Żyworódko, ogóreczki porobione smile? Ty narzekasz, a ja ogórki sieję, wyrywam chwasty, podlewam, dbam, żeby im było ciepło, zrywam, robię przetwory, daję dzieciom i...też narzekam big_smile.

Kawkę zostawiam dla Azylantów i gości smile:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 474

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka smile

Posta mi nie wysłało hmm

Rajka dzięki za info dotyczące zmiany hasła. smile

Migulka ale się naśmiałam z tej wizji, jak to ludzie mają czkawkę póki nie zajrzą na forum. Ciekawe czy Paweł męczy się czkawką hehe. big_smile

Strona mi działa, choć mam większą czcionkę niż normalnie.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i miłego dnia!

9 475

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Nie mogę edytować posta hmm

Lecę na kawkę ciao!

9 476

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hej Majka smile. Mam nadzieję, że ciagle dopracowują forum, bo nie wszystko dobrze działa.

Na pewno meczą się Paweł i Anhedonia. Na innych tak bardzo nie krzyczę, bo wiem, że czasu lub możliwości nie mają. Są i tacy, którzy widzę smile, że nie chcą smile, to co będę krzyczeć.
Nad Anhedonią się ulituję, ale Pawłowi na wzmocnienie: Paweeeeeł tongue big_smile. Niech się bardziej pomęczy, z facetami trzeba krótko wink big_smile.

Dzisiaj mam dość fajny dzień, chciałam go przeznaczyć na prace ogrodowe, ale powiem Wam, że jak wyszłam i jak mnie zaczęło przewiewać z każdą chwila bardziej, to się wycofałam. Trochę tylko kreta postraszyłam, bo za bardzo sobie pozwala big_smile. Mam parę rzeczy do wyszukania w necie- do kupienia, to poświecę na to trochę czasu w ten lodowaty dzień.

Jeszcze zapytam, bo niedawno dopiero na trafiłam: czy wiecie, że  w ryżu jest arszenik? Z racji stosowania tanich nawozów nieznanego pochodzenia lub hodowania ryżu na skażonych terenach jest on szkodliwy dla zdrowia. Już kilka lat temu wyczytałam, że olej ryżowy zawiera duże ilości dioksyn i przestałam go wtedy używać. Jednak ryż bardzo lubię sad.

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i- … rsen/eyjv1

9 477

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Szkoda, że nie można edytować, bo zapomniałam dopisać w jednym miejscu: !!!!!!!!....  tongue

9 478

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jeszcze zapomniałam: hasło zmieniłam, można dopiero po wylogowaniu, o czym nie wiedziałam.

9 479 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-07-31 19:13:54)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam w Azylku Migę i Majkę

Miga ja mam trudności ze zmianą hasła przed zalogowaniem - jak Ty to zrobiłaś?
Zaraz spróbuję jak jestem aktywna.
O konieczności zmiany hasła przeczytałam wczoraj w temacie "wracamy po przerwie" zaraz na samej górze Forum.

No jest to trochę rozciągnięte, ale jak wchodzę do Azylu to widzę wszystko w całości: nicki, awatarki, nic mi nie ucina i nic nie ginie.
W sumie to nawet podoba mi się ta nowa wersja. Edytowanie też mam tylko nie próbowałam go sprawdzać czy działa.
Chyba to trochę potrwa zanim wszystko wróci na swoje miejsce, ale dziś już są e-maile.

Lecę pokombinować ze zmianą hasła, w razie jak nie wyjdzie będę prosić o pomoc.

Spróbowałam edytować - właśnie zadziałało smile
zadziałało, ale nie pokazała się informacja o edycji.........jednak się pokazała info ale na górnym pasku a nie pod spodem postu.

9 480 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-07-31 19:40:38)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hasło udało mi się zmienić.
W Profilu jest pomieszane miejsce pochodzenia z zawodem - chciałam to zmienić ale się nie dało, wyskakuje okienko aby podać adres URL....... ni diabła nie wiem o co idzie........

druga sprawa: podczas cytowania metodą "kopiuj-wklej" nie wyświetlają się nicki ani awatarki a tym samym takie cytowanie staje się niemożliwe.

Też tak macie?

Chciałam jeszcze powiedzieć, że po tych zmianach - u mnie bardzo szybko śmiga komputerek smile stronki przewracają się w try miga smile

9 481

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj, witaj smile
Migo, nowa odsłona Forum bardzo mi się podoba. Dopracują wszystkie jej elementy i będzie idealnie smile
Rajo smile

9 482 Ostatnio edytowany przez miga (2015-07-31 23:35:18)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, nawet nie wiem o co chodzi z tym cytowaniem "kopiuj-wklej".
Ja w czasie pisania posta nadal nie widzę awatarków ani loginów, są obok ekranu po lewej sad.

Ja biedna czekam, aż galaretka się zsiądzie, a ona stoi w lodówce już baaaardzo długo i ani myśli. Musiałam zrobić ciasto, bo fajna kuzynka się zapowiedziała z rodzinką na jutro, tylko jeszcze nie wiem, czy rano czy później, bo jeżdżą po okolicy i wszystkich odwiedzają. No i galaretka nie pozwoli mi się wyspać sad.

Marcinie, jak Ci minął dzisiejszy dzień smile?

Edit:

Udało mi się edytować, ale zapomniałam, co chciałam dopisać big_smile.

Edit:

Już wiem: nie podoba mi się, że mam ciągle dorobek jednego posta z kilkuset tysięcznymi po przecinku big_smile.

Wyśpijcie się kochani smile.

9 483

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, upłynął dobrze smile Praca, a po niej odpoczynek w ogródku.

9 484

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Marcin  smile jak zwykle jesteś sam na dyżurze smile
wróciłam z grilla i oczekuję na MARUDY smile dość już tego leniuchowania ...... pisać co tam u kogo się dzieje.

9 485

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Witaj Marcin  smile jak zwykle jesteś sam na dyżurze smile
wróciłam z grilla i oczekuję na MARUDY smile dość już tego leniuchowania ...... pisać co tam u kogo się dzieje.

Dobra veczer Rajo smile Dziś u mnie był piękny/słoneczny dzień.

9 486

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.
Ciągle coś dziwnego z forum, np. zalogowałam się będąc poza kafejkami i po zalogowaniu znalazłam się w automatycznie w Chatce. Dziwne.

Rajeczko, już piszę, może trochę spóźnione sprawozdanie, ale zawsze to coś smile. Wczoraj rano sprzątałam, potem miałam gości, z których się bardzo cieszyłam, ale wizyta była męcząca, bo to są młodzi, bardzo szybcy ludzi, ja za nimi myślami nie nadążam big_smile. Dużo mówią na wszystkie tematy naraz, jeszcze dzieci małe do tego...Słowem harmider. Ale bardzo ich lubię smile. Potem musiałam chwilę odetchnąć, a potem usunęłam trochę chwastów w ogródku, zerwałam ogórki, zrobiłam kiszone do słoików, potem ugotowałam leczo, bo kabaczki dwa ładne urosły. Potem wszystko popodlewałam i porobiłam opryski-naturalne, bo tylko takie robię, ale za to bardzo często-to działa, rośliny są coraz zdrowsze smile. Mąż mi nie mógł pomóc, był zajęty innymi pracami. Wróciłam z dworu po 22, wykąpałam się i z nogami na pufie obejrzałam jakiś horror na HBO i poszłam spać.
A dziś wybieramy się po południu na dłuższą wycieczkę rowerową, o ile kto nie przyjedzie.

Marcinie, przykleiłeś swoją kafejkę? Czy to też jakaś pomyłka "nowego" forum smile?

Stawiam kawkę, dzisiaj ma być ciepło, więc mrożona (a może to piwo jest hmm? big_smile):
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 487

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Miga
u mnie też dziś piękny i słoneczny dzień smile ale znowu straszą upałami, jeszcze większymi niż dotychczas sad

noooooo.....to co postawiłaś rankiem, to na pewno piwem nie jest. Podchodzi mi bardziej pod kawę late.......albo makiato....... coś w tym guście.

Piękne i obszerne sprawozdanie zdałaś z wczorajszego dnia smile oczyma duszy widziałam jak wykonujesz każdą czynność. Najbardziej jestem pod wrażeniem Twojego samozaparcia do wyrywania chwastów i wszelkich prac ogródkowych smile
Ogórków, ani też innych przetworów nie robię od tego roku. Stoją później w piwnicy i nie ma kto jeść.
Może tylko sałatkę z cukinii zrobię, bo ta ma powodzenie.
Ogórki kiszone mam na bieżąco - jedne mi się kończą, to kiszę drugie, 3 dni postoją i już są dobre do jedzenia.

Horrory lubisz oglądać? a nie śnią ci się straszności w nocy?
Natomiast ja, lubię oglądać filmy obyczajowe i historyczne.

MIGA smile a ja wczoraj oglądałam i podziwiałam nową kuchnię u swojej córki. Tak bardzo mi się podoba, że zachciało mi się remontu i podobnego wystroju.......a ONA mnie jeszcze podpuszczała aby za to się zabrać. Jednak dam sobie na wstrzymanie bo przecież byk nie narobił mi kości, a kawałka chłopa (do robót ciężkich) brak sad
Meble kuchenne są w tonacji czarnej i ecri od dołu do samego sufitu z najnowszymi rozwiązaniami technicznymi.

Też zauważyłam, że Marcin swoją kafejkę przykleił smile noooo....i dobrze, bo gdzieś tam się zapodziała po remoncie Forum.
Weszłam do niej natychmiast i o dziwo, otworzyła mi się bez problemu a wczesniej nic z tego nie wychodziło.

MIGA - do Twojej rannej kawki dołączam piwko......a coooooo.....jest niedziela i można piwkować cały dzień big_smile

                      Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 488

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Raja smile.

To nie jest piwko, to kawa mrożona smile.
Dzięki za piwko smile.

Wiesz, ja też nie robię przetworów. Tylko te ogórki kiszone. Dzieci bardzo lubią i biorą każdą ilość. Małosolne też oczywiście mam na bieżąco. Dziś się kończy duży słój, jutro zrobię nowy. Kilka dni przerwy będzie na jedzenie ogórków prosto z ogródka smile.

Nie lubię horrorów, nie wrabiaj mnie w to, tylko dlatego, że jeden obejrzałam, coś Ty big_smile. Horrory mnie śmieszą-uważam, że są głupie (nawet bym powiedziała, że to filmy dla dzieci yikes). Ale ten ( "Ani drgnij") zaczęłam oglądać i już tak obejrzałam w całości. Jak się skończył, to aż się zastanowiłam, o co chodziło autorowi hmm ? I stwierdziłam, że nawet niegłupi był ten film, jak na horror, a moja refleksja po nim jest taka, że czy istniejemy czy też nie, to i tak wszystko jedno....Mój mąż oglądał niedawno "Obecność' i mi poleca. Ma być dziś o 4 rano, raczej nie obejrzę. Może jeszcze kiedyś powtórzą.
Ja tak naprawdę w ogóle nie oglądam filmów. Kiedyś lubiłam psychologiczne, a teraz jeśli już miałabym wybór, to historyczny. Ale nie mam po prostu kiedy.

Coś mi się wydaje, że ten remoncik jednak przeprowadzisz prędzej czy później big_smile.

W Marcina kafejce zauważyłam, że piosenki są jako linki, a nie całe i dlatego łatwiej wejść.

Tak sobie myślę, że przecież mamy sprzęt, na którym można film nagrać. Nigdy z tego nie korzystam, bo filmów nie oglądam, ale tę "Obecność" mógłby mi mąż nagrać. Ja nawet nie wiem, jak .

9 489

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziękuję Midze za świetną kawę, a Rai za przepyszne piwo smile A u mnie dziś słoneczka nie było, ani w Zabrzu, w którym się pojawiłem.

Filmowo?

Życie ludzkie
Barwny kadr filmowy
Czasem w nim zdjęcia kolorowe
Innym razem czarno-białe.

9 490

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Otwieram szeroko drzwi do Azylu smile
ale jest gorąco! piekło istne!

Miga smile Marcin smile jak egzystujecie w tym skwarze?
Jeszcze trochę a będziemy zakładać przepaski, zamiast ubrań big_smile i biegać jak afrykańczycy smile
hihihihii.....i będziemy nadawać sobie specjalne imiona np dla MIGI - PRACUJĄCA W OGRODZIE, SZYBKA RĄCZKA big_smile

Marcin podajesz tytuły filmów, no, dzięki Ci bardzo, ale coś mi się widzi, że na kinomanki nie trafiłeś smile
Podobnie jak MIGA bardzo rzadko oglądam filmy.

Miga czy dzisiaj też grzebiesz w roślinkach ogródkowych? Ja grzebałam w roślinkach domowych

Kończę bo weszła koleżanka na kawkę popołudniową big_smile

Pozdrawiam gorącooooooo big_smile

Posty [ 9 426 do 9 490 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 144 145 146 147 148 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026