netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 082 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 142 143 144 145 146 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 296 do 9 360 z 10 608 ]

9 296

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam big_smile big_smile big_smile big_smile ze śmiechu nie mogę się powstrzymać .........hahahahahahhh.......
Miga akurat ten zapamiętałaś? nooooo.....ale tu faktycznie wszystko jasne....... co autor miał na myśli big_smile
Powtórzyłaś prawie dobrze....... zamiast huśtała - bujała się .......jest to taki wierszyko - przyśpiewka, skomponowana swego czasu przez męża i jego brata (obydwaj byli muzykalni ....... grali i śpiewali)

Specjalnie dla Ciebie:

-Bujała się ciotka
na drzwiach od wychodka,
drzwiczki się urwały
p******a do środka big_smile big_smile big_smile

Zastanawiasz się czy w powieściach historycznych piszą prawdę?
Uważam, że piszą prawdę dot. wydarzeń historycznych, zwyczajów, obyczajów. Niektórzy bohaterowie są wymyśleni przez autora, natomiast postacie historyczne przedstawiane są dość wiernie - na podstawie listów, pamiętników, wspomnień spisanych.
W przypisach - autor zawsze zaznacza z jakich dokumentów korzystał i które postaci są jego wymysłem.

Paweł smile współczesny niewolniku smile bardzo dziękuję za tłumaczenie skrótów angielskich.

Miga ja też mam wesele  niebawem, ale strasznie daleko ....... 300 km i do tego musiałabym pojechać sama bo mąż nie nadaje się na takie uroczystości. W dodatku to się żeni męża chrześniak. Mam duży dylemat. Wymyśliłam, że nie pojadę, ale prześlę mu stosowną kasę, albo wręczę osobiście kiedy pojawią się na naszym terenie - u swoich rodziców.
Jak myślicie? dobry mam pomysł?

Wreszcie wszystko jest na swoim miejscu smile .......czyli cytat Majki się pojawił smile tak się zastanawiam.......czy już jestem rozczarowana rzeczami, których nie zrobiłam........
Tych, których nie zrobiłam - to raczej nie mam........ale kilka zrobiłabym inaczej.

9 297

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
miło się czyta, że u Ciebie wszystko leci w tym tygodniu - jak po maśle smile

Odnośnie Napoleona i Józefiny, masz rację zarówno co do ich miłości jak i zdrad.
W tej książce, którą czytam aktualnie, dokładnie są opisane zdrady Józefiny - powiedziałabym nawet, że była to rozwiązłość.
Napoleon i cała jego liczna rodzina odpłacali jej agresywnymi zachowaniami, wyzwiskami.

Wygoglowałam "Okrutną miłość" - będzie to pozycja do przeczytania. Dziękuję smile

Pytam za Żyworódką .......... co z tymi wiankami????? Wtórne też się liczą big_smile a coś mi się widzi, że jeszcze dzisiejszej nocy można je puszczać........ może nawet dzisiejsza noc jest ważniejsza od wczorajszej smile

9 298

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Już na wstępie powitania zaznaczam, że moja dobra passa się nadal utrzymuje. big_smile
Jakoś nie zauważyłam, żeby ktokolwiek się cieszył razem ze mną. tongue
Ale trudno, jakoś to przeboleję. sad
Najważniejsze, że i moja boląca lewa noga ma się lepiej i to dzięki zastosowaniu plastra Kinesiotaping (bezinwazyjny sposób na ból). smile





Raja napisał/a:

Miga ja też mam wesele  niebawem, ale strasznie daleko ....... 300 km i do tego musiałabym pojechać sama bo mąż nie nadaje się na takie uroczystości. W dodatku to się żeni męża chrześniak. Mam duży dylemat. Wymyśliłam, że nie pojadę, ale prześlę mu stosowną kasę, albo wręczę osobiście kiedy pojawią się na naszym terenie - u swoich rodziców.
Jak myślicie? dobry mam pomysł?

Wszystko zależy od tego, w jakich jesteście relacjach.
Bo z rodziną bywa różnie. Czy jest to tylko kwestia przekazania prezentu, czy też sprawienia radości obu stronom.
Zatem należałoby to rozważyć pod takim kątem.
A czy córka z mężem też jest zaproszona?

Jeżeli wasze relacje są dobre i możesz zapewnić opiekę mężowi, to ja namawiałabym cię do uczestnictwa na weselu.
300 km to nie koniec świata, tym bardziej, że prowadzisz samochód.
Kreację masz, fryz, manicure zrobisz....jest okazja, żeby spotkać się z rodziną i pobawić, pośpiewać, potańczyć. big_smile
Z tego co widzę, w gronie swoich znajomych, to coraz mniej jest takich hucznych wesel.
Ja mówię, jedź. big_smile
Poopowiadasz później ze szczegółami jak było, co się działo, co się jadło, co się piło, co tańczyło, co śpiewało.......itd...itp big_smile
A nie tak jak Miga........

9 299

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko
miło się czyta, że u Ciebie wszystko leci w tym tygodniu - jak po maśle smile

Raju, teraz doczytałam.
Miło mi, że się cieszysz razem ze mną. smile

Raja napisał/a:

Wygoglowałam "Okrutną miłość" - będzie to pozycja do przeczytania. Dziękuję smile

Bardzo przeżywam tą opisaną historię.

Raja napisał/a:

Pytam za Żyworódką .......... co z tymi wiankami????? Wtórne też się liczą big_smile a coś mi się widzi, że jeszcze dzisiejszej nocy można je puszczać........ może nawet dzisiejsza noc jest ważniejsza od wczorajszej smile

Raju, jak widzisz, cicho.... sza..... w tym temacie... sad

9 300

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Już na wstępie powitania zaznaczam, że moja dobra passa się nadal utrzymuje. big_smile
Jakoś nie zauważyłam, żeby ktokolwiek się cieszył razem ze mną. tongue
Ale trudno, jakoś to przeboleję. sad
Najważniejsze, że i moja boląca lewa noga ma się lepiej i to dzięki zastosowaniu plastra Kinesiotaping (bezinwazyjny sposób na ból). smile

Własnie ...... nie zauważyłaś sad
a co z Twoją nogą się dzieje? a te plastry to co? czy może to są te plastry, które ciemnieją jak wyciągają bóle?
swego czasu takie przykładałyśmy sobie na nogi (w kwiecistych).

ŻYWORÓDKO odnośnie wesela. Córka moja nie jest zaproszona, siostra też nie....... z całej rodziny tylko mnie zapraszają.
Ostatnio byłam 2 lata temu, ale tylko na ślubie i dałam stosowny prezent. Teraz czuję się mocno zobowiązana z uwagi, że chłopak jest chrześniakiem. Takich bardzo bliskich relacji nie mamy.
Wyobrażasz sobie, że jadę 300 km samiuteńka, obskoczę wesele (nie zjem nic - bo nocą jeść nie mogę, nie wypiję nic - bo kierowca, nie potańczę - bo jestem solo, a każda trzyma krótko swojego big_smile) i w powrotną drogę........ ooojjjjjjj........ chyba za stara jestem na taką eskapadę.

9 301

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, dziękuję i cieszę się razem z Tobą smile
Migo, zaglądam często, a piszę (pewnie) zbyt mało smile
Piosenka na dobranoc dla Wyjątkowego Azylu!

9 302

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No to topimy te wianki. W czym? big_smile

Marcin, ja piszę dużo, a i tak tu widzę właśnie jakieś zastrzeżenie big_smile.
Raja, dzięki za przyśpiewkę, jednak trochę pokręciłam.
Ja też miałam 300 i chrześniaka, a przedtem 200. I mam dość! Nigdzie nie jadę. Problem masz, że to chrześniak. Chyba zdają sobie sprawę, że to dla Ciebie ogromne wyzwanie.

9 303

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

No to topimy te wianki. W czym? big_smile

Oto jest pytanie......w czym????? czy gdzie?????

9 304

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raczej (w) czym big_smile?

9 305

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raja, dzięki za przyśpiewkę, jednak trochę pokręciłam.
Ja też miałam 300 i chrześniaka, a przedtem 200. I mam dość! Nigdzie nie jadę. Problem masz, że to chrześniak. Chyba zdają sobie sprawę, że to dla Ciebie ogromne wyzwanie.

MIGUSIA pokonywałaś 2 razy takie duże odległości na wesela, to mnie doskonale rozumiesz, że nie mam chęci. Teraz wyobraź sobie, że jedziesz samiuteńka  ......... w te i wewte......... że też nie mogą bliżej sobie szukać żon!
Byłam raz sama na weselu - u córki swojej siostry, ale miałam do pokonania tylko 100 km i zamówione miejsce w hotelu........ to było zupełnie co innego.

MIGA big_smile przyśpiewkę o ciotce możesz wykorzystać na kolejnym weselu, jak Ci się trafi big_smile wyróżnienie z tortem będzie murowane!

9 306

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga no to w czym? i co? .....bo z tego wszystkiego ......... to by najlepsze było big_smile

9 307

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No kurde! napisałam i nie wysłałam i nie ma !

9 308

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja swój wianek mogę w lampce wina utopić. A Ty?
Co do wesela, to ja bym chyba nie pojechała. Sama tam będziesz, wynudzisz się tylko. A prezent, rzecz jasna dać trzeba.

9 309

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No MIGUSIECZKO smile powiedziałaś to o czym ja pomyślałam - odnośnie wesela i odnośnie utopienia wianka też!

TOPIMY!

9 310 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-25 22:13:35)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

zdrówko big_smile!

Zaraz muszę kończyć to TOPIENIE big_smile.

9 311

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Zdrówko MIGA big_smile
po lampeczce bach! bach! i kończymy TOPIENIE big_smile

9 312

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja już kończę lampeczkę, dobranoc smile.

9 313

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

DOBRANOC MIGA smile ŚPIJ DOBRZE smile

9 314

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kawusia na piątek:):
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 315

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry big_smile.

O Wy łobuzy big_smile, nikt kawy nie chciał? Znaczy się: niepotrzebna kawka z rana big_smile.

Dobrze, że ponarzekałam kiedyś na pogodowe anomalie, bo wczoraj, dziś pogoda idealna, ni zimno ni gorąco, tylko na dworze "siedzieć"-hehe:robić big_smile.
Zaraz zmykam, czyli za drzwi się wymykam big_smile.

9 316

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobranoc smile.

9 317

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, kawę z przyjemnością wypiłem smile Dziękuję!
Kochany Azylu, idealnej soboty smile

9 318 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-06-27 12:04:41)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam serdecznie smile

Niewiarygodne ile czasu ma człowiek gdy nie ma nic konkretnie zaplanowanego do roboty. Dziś wypożyczyłam sobie książkę do czytania Paul Bowles pt. "Pod osłoną nocy" i z tej okazji cytat, który gdy go tylko zasłyszałam spowodował chęć sięgnięcia po tą książkę.

"Śmierć zawsze ku nam zmierza, ale ponieważ nie wiemy, kiedy nastąpi, nie mamy wrażenia skończoności życia. Nienawidzimy tej straszliwej precyzji, z jaką nadejdzie śmierć, ale ponieważ nie mamy świadomości, kiedy nastąpi, traktujemy życie jako niewyczerpane źródło. A przecież wszystko się zdarza tylko określoną i to bardzo niewielką liczbę razy. Jak często przypomnisz sobie jeszcze pewne popołudnie z dzieciństwa, popołudnie, które jest tak głęboką cząstką twego istnienia, że twoje życie staje się bez niego niewyobrażalne? Może cztery czy pięć razy. Może nawet mniej. Ile razy zobaczysz jeszcze wschód księżyca w pełni? Może dwadzieścia. A jednak życie wydaje się niewyczerpane."

Paul Bowles ? Pod osłoną nieba

Miłego dnia każdemu z osobna. smile

9 319

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Dobrze, że takie wirtualne kawki, to nawet nieświeże można wypić beż ubytku na zdrowiu. Już nie pierwszy raz Ci się to Marcinie zdarzyło big_smile.
Co teraz u Ciebie kwitnie?

Tak Majeczko, przeważnie ludzie o tej SWOJEJ śmierci nie pamiętają. Ja jakaś felerna jestem, bo zawsze pamiętam. Rzadko mi się zdarza, że życie wydaje mi się niewyczerpane. W takich chwilach przychodzi trochę optymizmu, ale to krótkie chwile. Nie mniej jednak, jak widać dużo się śmieję:), choć mało sensu widzę w istnieniu.
Może jeszcze ktoś też tak ma?

9 320

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Migę smile Majkę i Marcina smile smile wszyscy na tą samą literkę big_smile
Dziś posępny dzień, słonko się nie pokazało wcale a w związku z tym jakaś jednodniowa chandra mnie ogarnęła sad
Widzę, że nie tylko mnie........ Majki cytat doskonale się wpasował, a Miga swoimi rozważaniami podsumowała całkowicie "sens istnienia" sad
Aż tak bardzo nie rozważam na co dzień sprawy śmierci, wiem, że jest nieunikniona, ale staram się cieszyć chwilą i od czasu do czasu wołać: "chwilo trwaj"!
Może będę miała szczęście i śmierć przyjdzie we śnie, bez cierpień i zadręczania innych chorobami.
Smutny temat.

9 321 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-27 21:30:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dla osób głęboko wierzących nie ma takich problemów, gorzej, jak ktoś ma wątpliwości.
Już będąc dzieckiem potrafiłam być smutna np. na weselu. Nie rozumiałam z czego ludzie się cieszą. No....ja naprawdę jestem jakaś dziwna. Dlatego poszukam jakiegoś kawału.
Jaką świetną promocję znalazłam, pędzę do sklepu, bo tanio, kupię wnukom!!!! big_smile hahaha

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 322

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kochani, żadnego huraganu ostatnio nie było, nie wiem co Was tak wywiało big_smile.

Zostawiam obrazek na dobranoc z zapytaniem: co oni robią  hmm big_smile?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przypomina mi to trochę scenę z filmu bodajże "Barbarella", kiedy to Fondzie dymiło się z głowy big_smile.

9 323

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, zgadza się, nie pierwszy raz smile Obecnie kwitnie u mnie jaśminowiec. W sprawie pytania: co oni robią? Pieszczotliwie przytulają się do siebie smile
Rajo, ciepło witaj smile

9 324

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Migo, zgadza się, nie pierwszy raz smile Obecnie kwitnie u mnie jaśminowiec.

U mnie już przekwitł sad. A tak pachniał...aż za bardzo big_smile.

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

W sprawie pytania: co oni robią? Pieszczotliwie przytulają się do siebie smile
Rajo, ciepło witaj smile

Bardzo energicznie big_smile.

Miłego popołudnia niedzielnego smile.

9 325

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Melduję się w niedzielne popołudnie a właściwie już wieczorowo big_smile
Witam Migę smile i Marcina smile JESTEŚCIE NIEZAWODNI smile i za to WAS kofffammmm smile
Dziś było znacznie cieplej (ale nieodłączny sweterek miałam) a więc wyruszyłam w plener...... czyli w te piękne miejsca, które prezentowałam smile .........dopiero ściągnęłam do chatki.
Niestety.....ach niestety..... "pieszczolitwych przytulanek" nie było...... a szkoda!

A WY?????? co porabialiście w dniu dzisiejszym?????

9 326

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hahahahahhhhaaaaa.......teraz dopiero zobaczyłam "hujnogę" promocyjną big_smile super sprawa!
Miga zakupiłaś dla wnuków?

9 327

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A jednak wywiało marudy sad

9 328 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-28 19:42:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć Raja, my Cię też kofffammmmy, nie Marcinie? big_smile
Jak Twoja chandra?
U mnie z pieszczotkami też nieciekawie, bo w tym właśnie tkwi ambaras....:D tongue. A tu książę mój nie chce odpuścić tongue, znowu się odezwał, będzie w Polsce, chce się spotkać...Chyba odmówię.

Co porabiałam? W galerii byłam, kupiłam sobie szpilki (MG-My God- mój Boże!!! big_smile, ja i szpilki big_smile, ale takie wygodne i ładne i tanie, że będę w nich chodzić, a jak nie to nie będzie mi szkoda big_smile), spódnicę dżinsową, getry i dwie podkoszulki na gorące dni. Man też sobie parę rzeczy kupił. Teraz jeszcze dokonał paru zakupów w internecie m.in. kosiarkę i poszedł mecz oglądać i...MARUDZI big_smile. Muszę go tu chyba do nas zapisać big_smile.
Znajomi mieli zajrzeć, ale odwołali a ja się ucieszyłam (coraz gorzej ze mną sad).

Ciągle nie wiem, czy man zdrowy, czy chory. Może w tym tygodniu trochę się wyjaśni, może się humor poprawi.

Hujnogi nigdzie nie było wink, biedne wnuki nie pojeżdżą big_smile.

Jak myślisz, czy powinniśmy już zacząć opieprzać tych, co się opieprzają? big_smile

Marcin, my tu z Żyworódką pozamawiałyśmy u Ciebie wierszyki i nie do końca się wywiązałeś tongue (ja zamówiłam o Szarce smile).

No to idę na ten mecz, papa smile.

Edit:

Ogłoszenie ze zdjęciem:
"Sprzedam psa":
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 329

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie cieplutko

Raja napisał/a:

Lajla dla Ciebie wiele serdeczności przesyłam smile

Dziękuję Rajeczko z całego serca smile
Wierszyk o " babce"  mistrzostwo ha ha ha. Jeżeli chodzi o wesele na które jesteś zaproszona, w takiej sytuacji ja bym nie pojechała-sama, zbyt męczace i zapewne niekomfortowo bym się czuła big_smile, ale to tylko moje skromne zdanie

miga napisał/a:

Lajlo, zajrzyj czasem choć na chwilkę smile.

Miguś zaglądam do Was jak tylko zjawiam się w domu
Hmmm "Hujnoga trójkątna" ha ha ha ha jak znajdziesz to dla mnie jedną zarezerwuj wink Psiaczek całkiem ładny, ale ta wersalka mmmmm taka inna, taka nietypowa big_smile

miga napisał/a:

Tak Majeczko, przeważnie ludzie o tej SWOJEJ śmierci nie pamiętają. Ja jakaś felerna jestem, bo zawsze pamiętam.

To niestety element naszego życia, wszystko przeminie i my również, nie  jesteś sama ze swoją  "felernością"  przyloaczam się he he he big_smile
Miguś za Mana trzymam kciuki i  z całego serca życzę zdrówka, żeby wszystko potoczyło się pomyślnie smile
Co do kwiatków to się nie wypowiadam, bo z trudem udaje mi się chronić moją fuksję hmmm... na parapecie wink
Pozdrawiam wszystkich pora obejrzeć sobie  Wspaniałe Stulecie i spać smile
Dobranoc

9 330

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia się odezwała smile no to i ja napiszę co myślę smile pewnie będzie to bardziej ......sobie a muzom....... ale jak będzie przerwa w meczu to sobie przeczytasz smile

miga napisał/a:

U mnie z pieszczotkami też nieciekawie, bo w tym właśnie tkwi ambaras....big_smile tongue. A tu książę mój nie chce odpuścić tongue, znowu się odezwał, będzie w Polsce, chce się spotkać...Chyba odmówię.

MIGA smile ja bym nie odmawiała, tylko się spotkała. Przecież Ciebie nie porwie...... pieszczotki???? - noooo.... wedle uznania, ale  niewinne buziaczki by nie zaszkodziły big_smile
Po latach, miłe jest takie spotkanie........ a może się rozczarujesz i książe pozostanie nadal w wyobraźni i marzeniach.
Widzę same dobre strony takiego spotkania.

O MEIN GOD!!!! jakie Ty piękne zrobiłaś zakupy smile i nawet szpilki - a czy te szpilki są na platformie? spódniczka dżinsowa...... lubię takie spódniczki smile już sobie wyobrażam jak pięknie będziesz wyglądała (na spotkaniu jeśli do niego dojdzie).

miga napisał/a:

Ciągle nie wiem, czy man zdrowy, czy chory. Może w tym tygodniu trochę się wyjaśni, może się humor poprawi.

MIGUSIA jeśli man nie narzeka na złe samopoczucie i nie widzisz żadnych niepokojących oznak, tzn, że jest zdrowy - czego życzę z całego serca.

miga napisał/a:

Jak myślisz, czy powinniśmy już zacząć opieprzać tych, co się opieprzają?

Myślę, że najwyższy czas aby dać opieprzającym się OPR big_smile ......bo kto to widział?????? kto to słyszał????? od kilku dni nie zaglądać........ oooooo....np Żyworódka - jak JEJ idzie jak po maśle, to już o nas nie pamięta big_smile

Dobrze, że dałaś takie rozbrajające zdjęcie pieska smile ....hihihihiiii..... bo przeżyłam wprost horror...... nie mogłam sobie dać rady aby wyciągnąć m. z wanny. Dostał jakiegoś potężnego stracha, że nie da rady, ściskał uchwyty i nic z tego nie wychodziło.
Wpadłam na pomysł aby wstawić stołeczek do wanny i dopiero wyszedł. O matko!!!! za jakie grzechy to wszystko się dzieje.

9 331

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajla smile miło Cię widzieć i nawet "wierszyk o babce" zauważyłaś smile hihihihiiii.......

Sprawę wesela załatwiłam definitywnie. Rozmawiałam z PANNĄ MŁODĄ - spotkałam się ze zrozumieniem. Umówiliśmy się na spotkanie po weselu, jak przyjadą do rodziców MŁODEGO - na nasz teren.
LAJLA - masz rację, że na takich solowych występach samopoczucie jest byle jakie, bo niby mąż jest - a jednak nie ma........takie ni pies, ni wydra........
To jeszcze i wieczorem leci Wspaniałe Stulecie...... a więc życzę miłego oglądania i DOBREJ NOCKI smile

9 332

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam cieplutko
Rajeczko film  jak znajdę czas to oglądam  w necie, dalsze odcinki, tylko niestety z napisami.
Wierszyk mistrzostwo, już dawno się tak nie uhahałam jak po przeczytaniu wierszyka big_smile
Cieszę się, że wybrnęłaś bez uszczerbku z sytuacji z weselem bo najważniejsze żebyś Ty się czuła dobrze w danej sytuacji, a prezent można dać zawsze.
Pozdrawiam i udanego poniedziałku Wam życzę

9 333

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, wielkie podziękowania smile smile Wczoraj, odwiedziłem graniczne miasto Cieszyn. Podziwiałem jego rynek na którego straży wiernie stoi zabytkowa fontanna.
Migo, oczywiście, że kochamy Naszą Raję!! Wierszyk o Szarce z pewnością w Azylu się pojawi smile

9 334

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka smile
Jedna opindalająca się zgłasza big_smile Zaczytałam się w książce, o której wspominałam. Mnie osobiście w przytoczonym cytacie uderzyło to , jak czasami nie doceniamy tego co mamy teraz w tej chwili. Zapominamy, że wszystko kiedyś przeminie, nie ma nic na stałe. Tak, więc należy doceniać każdą chwilę i chwytać dzień heeh. big_smile

Miga oj ten piesiulek na zdjęciu no normalnie, jakbym widziała haszczaka w wersji mini big_smile Szpilki kupiłaś, a zdjęcie podobnych byś wkleiła tongue

Rajka no pewnie, że Cię kofffamy big_smile Z tymi weselami to zawsze coś. Miałam iść i nie poszłam szkoda gadać tak się wnerwiłam hmm

Lajla, Wielbicielu miło Was widzieć smile

Cytat dnia

?Upadnij siedem razy, ale podnieś się osiem.? ? przysłowie japońskie

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i miłego dnia.

9 335 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-29 12:23:46)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć Kochani smile.
Lajlo, chyba pieskowi potrzebna nowa wersalka, a właściciela nie stać, dlatego jest on na sprzedaż, słodziak przecież grzeczny taki i niewinny big_smile.
Dzięki za kciuki smile. Ja trzymam za możliwość wytchnienia dla Ciebie smile.

Raju, co Ty mi tu doradzasz, kusicielko jedna big_smile. A jak to on by się rozczarował? Dopiero byłoby mi przykro, przez ostatni rok 10 lat mi przybyło. Już odmówiłam, to bez sensu.
Bardzo dobrze, że rozsądnie rozstrzygnęłaś sprawę wesela.
Nie wiesz, za jakie grzechy cierpisz? Ja w ogóle nie wiem, jak można stworzyć taki świat, w którym są choroby, wojny, zabójstwa, kataklizmy...tyle cierpienia...to trzeba chyba serca nie mieć. Przecież my się tu nie pchaliśmy. Zostaliśmy wepchnięci w ten kocioł, po co? żeby cierpieć?

Marcin, to może fotkę Szarki:)?

Majko, co do cytatu, to owszem zapominamy, ale nie wszyscy smile. Ja uważam, że łatwiej się cieszyć życiem zapominając o przemijaniu, ale to moje zdanie, każdy może to odczuwać inaczej smile.
Szpilki są najzwyczajniejsze w świecie, jedynie co je wyróżnia od innych, to to, że są wyjątkowo wygodne dla moich starych nóg big_smile.

Tak się zatroszczyłam o rośliny, że usychają mi całe gałązki dużych tui, cały rząd. Chyba przenawoziłam sad. Oj, żeby one tylko to przeżyły, bo bardzo bym się załamała, jakbym je zatruła sad. Nadopiekuńcza byłam. A może jest inna przyczyna. Może powinnam je jakąś chemią potraktować, ale jeszcze trochę poobserwuję. I tak jest znaleźć czas na pielęgnowanie ogrodu smile.

9 336

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry marudzącym
Dzień jest do bani sad oby tylko cały tydzień nie był taki. Od dwóch tygodni słyszę, że nadchodzą upały........gdzie one??????
Leje od rana jak z cebra a ja się wybrałam do LIDL-a, wczesniej umówiłam się z koleżanką....... a ona zabrała ze sobą męża.......a jej mąż jest bardzooooo wielkim fanem piwa. Nakupił tego piwska i tylko wsiadł do samochodu i natychmiast zaczął to otwierać i pić ......... w samochodzie!!!!!! a ja tak nie znoszę jak mi ktoś je, pali .......w samochodzie....... nie mówiąc o piciu piwa .....wwwrrrrrrrr widzę, że plama została na tylnej kanapie, jak się okaże, że z piwa, to chyba będę tak długo czyściła aż zedrę tapicerkę.
Moja wina bo powinnam od razu zareagować na nieeeeee.......ale ciągle mi brak asertywności.
Będę jeździła sama i nikt mi nie zabrudzi .........no to sobie pomarudziłam i od razu jest mi lepiej.

Migusia a gdzież bym śmiała kusić Ciebie smile ja tylko powiedziałam co ja bym zrobiła. Nawet pod uwagę nie brałam takiej opcji, że "Ty byś go rozczarowała", wszystko zależy od tego jakie relacje wcześniej was łączyły.
Decyzję podjęłaś, a to znaczy, że taka jest najlepsza.

Tuje Ci zdychają? one chyba tak mają, bo moja córka to już wiele razy je wymieniała (trudno by mi było powiedzieć ile razy_) - w ilości 78 sztuk. Po każdej zimie wiele umiera pomimo, że córka ciurkiem się nimi zajmuje.

Majka smile super obowiązkowa jesteś bo OPR wzięłaś sobie do serca i natychmiast się zjawiłaś big_smile .....do tego jeszcze cytat...... ja to chyba już z 10 razy się podnosiłam.......tylko się podnoszę.
Majka, czy Twój piesek jest takim pogromcą sprzętów domowych? Mój nie robi żadnych szkód jak zostaje sam w domu......śpi na butach i gdzie tylko chce smile nooooo.....ale dla mnie trafił się ideał big_smile

Marcin smile Majka smile Miga smile Lajla smile dzięki WAM bardzo za to KOFFFAMMMM smile

Teraz sobie odsłucham co dziś Marcin zaserwował smile

9 337

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

(...)Jak myślisz, czy powinniśmy już zacząć opieprzać tych, co się opieprzają?

Myślę, że najwyższy czas aby dać opieprzającym się OPR big_smile ......bo kto to widział?????? kto to słyszał????? od kilku dni nie zaglądać........ oooooo....np Żyworódka - jak JEJ idzie jak po maśle, to już o nas nie pamięta big_smile

Taaaaa....Raja już zapomniała jak "trzydniówki" brała. tongue

Wychodzi na to, że w Azylku nie mogę się pochwalić NICZYM!!!
Internet przestał mi działać. W ogóle nie zapalały mi się światełka  w tej skrzyneczce netowej.
Dzwoniłam do męża, to jeszcze opiernicz dostałam, że zawsze cosik zepsuję. Kazał mi włączać i wyłączać, wciskać te wszystkie kabelki.
A przecież już to robiłam po kilka razy i NIC. sad
Dopiero wczoraj, już późną nocką wzięłam tę skrzyneczkę do ręki i oglądałam z każdej strony.......iiiiiiiiiiiiiiiii.......zobaczyłam taki mały wyłącznik.....jak w niego kliknęłam, to światełka się oświeciły. big_smile
Dopiero wtedy skojarzyłam, że przy sprzątaniu pokoju, przecierałam tę skrzyneczkę z kurzu.
Jak to niedobrze być pedantką! yikes
No, bo co mi przeszkadzał ten kurz. sad

Zatem witajcie, witajcie, witajcie....:D big_smile big_smile.....i już mnie nie opierniczajcie, tylko proszę was o wyrazy współczucia. wink

9 338

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...)
Tak Majeczko, przeważnie ludzie o tej SWOJEJ śmierci nie pamiętają. Ja jakaś felerna jestem, bo zawsze pamiętam. Rzadko mi się zdarza, że życie wydaje mi się niewyczerpane. W takich chwilach przychodzi trochę optymizmu, ale to krótkie chwile. Nie mniej jednak, jak widać dużo się śmieję:), choć mało sensu widzę w istnieniu.
Może jeszcze ktoś też tak ma?

Ludzie o tej SWOJEJ śmierci, raczej...... nie myślą. Tak bym to powiedziała, bo nie wiem, czy można później pamiętać swoją śmierć. wink
Ja jeszcze nie myślę o swojej śmierci, bo podobnież "złego tak szybko szlak nie trafia"......heheeeee
To, że istnieję, ma swój sens, no bo jakby świat mógłby obyć się beze mnie. lol

Raju, zachęcałam cię do wyjazdu na wesele, ale skoro dzieci nie są proszone, a kontakty z nowożeńcami macie takie luźne, to twoja decyzja jest jak najbardziej słuszna. smile
Trudno, nie poopowiadasz....:(
Ale, moja koleżanka była na weselu i ze szczegółami zdała mi relację. smile

Ja tam nie narzekam na pogodę, u mnie nie pada........upssssss......nie powinnam chwalić, tym bardziej, że już od środy zapowiadają upały. sad

9 339

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Żyworódko smile
bardzo Ci współczuję w sprawie skrzyneczki bo dla mnie już kilka razy tak się zrobiło. Za pierwszym razem, to też odkryłam przypadkowo, że z tyłu jest maleńki guziczek, który należy docisnąć.
Ostatnio kurzu wcale nie wycieram ze skrzyneczki i jest OK big_smile .........faktycznie ten kurz wcale mi nie przeszkadza big_smile a jak mój piesek puszystą kitką majtnie, to ten kurz i tak spada......dla informacji podaję, że skrzynka stoi na najniższej półce odkrytej szafki.

żyworódka napisał/a:

Taaaaa....Raja już zapomniała jak "trzydniówki" brała. tongue

Wychodzi na to, że w Azylku nie mogę się pochwalić NICZYM!!!

O "trzydniówkach" nie zapomniałam, bo właśnie coś mnie tak bierze na kolejną big_smile
Chwalenie się jest konieczne aby podnosić poziom serotoniny u innych smile którzy tego wprost łakną big_smile

9 340

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga, może faktycznie podtrułaś te tuje...:o
Stań zatem wedle płota i proś o przebaczenie......do roślin, drzewek trzeba przemawiać, rozmawiać z nimi. smile
Jak ten płot jest dłuuugi, no to trochu ci zejdzie.......:D

"Książę" przybędzie.....ja tak jak Raja namawiam cię do spotkania. smile
Tę odmowę zawsze możesz odwołać, wszak kobieta zmienna jest. big_smile
Chyba, że obawiasz się rozczarowania,....bo może być i z obu stron. wink

Mój serial zaraz, a ja nie zdążyłam wszystkich wypowiedzi przeczytać, a co dopiero się ustosunkować...:(

9 341

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju, zachęcałam cię do wyjazdu na wesele, ale skoro dzieci nie są proszone, a kontakty z nowożeńcami macie takie luźne, to twoja decyzja jest jak najbardziej słuszna. smile
Trudno, nie poopowiadasz....sad
Ale, moja koleżanka była na weselu i ze szczegółami zdała mi relację. smile

mogę opowiadać o tych weselach, na których ostatnio bywałam (a było ich dwa) big_smile ale o tych to już kiedyś opowiadałam......
Tego, którego teraz odmówiłam jest mi szczególnie żal z tego względu, że w tych rejonach nie bywałam nigdy i zapewne są tam ciekawe zwyczaje.
Tutaj było wszystko na nie..........nawet godzina ślubu - 13-ta........ no, kto dojedzie 300 km na 13-tą? chyba tylko Hołowczyc!
U nas śluby są zawsze w godzinach popołudniowych od 16-ej - do 18-ej.
Moja koleżanka idzie w sierpniu na wesele gdzie ślub ma być o godz.20-ej.......nerwy ma już zszarpane tą godziną......uważa, że taka została wymyślona, aby przyjęcie trwało krócej, tym bardziej, że z kościoła do domu weselnego jest sporo kilometrów.

9 342

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)a co z Twoją nogą się dzieje? a te plastry to co? czy może to są te plastry, które ciemnieją jak wyciągają bóle?
swego czasu takie przykładałyśmy sobie na nogi (w kwiecistych).

Raju, lewą nogę mam felerną, bo już dwa razy skręciłam ją w kostce, co prawda na przestrzeni kilkunastu lat, ale jednak.
I tak gdzieś na początku maja, potknęłam się, oczywiście na tej nodze. Najpierw brałam zastrzyki Movalis, później tabletki Lyprinol, dużo pomogło to leczenie, a teraz właśnie przyklejony mam ten plaster.
Żeby się nie powtarzać, to podaję link, poczytaj.
Jak masz jakieś pytania to pytaj.
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=2542279#p2542279

Leci kolejny odcinek.....:)....więc zmyka.

9 343

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie kochani!!!!!!!! big_smile

Mega dawno mnie tu nie było smile smile Mam  pracę sezonową a w związku z tym mało czasu dla siebie, na jedzenie i na sen, ale daję radę. smile Dietę uzupełniam witaminami, które polecił doktor. Pracuję w hotelu. Lada moment wypłata, co mnie bardzo cieszy. smile
Ogólnie póki co żyję pracą, pracą i raz jeszcze pracą. Mam wolne jeden dzień w tyg przeważnie. Poświęcam go w sumie na jedzenie i sen big_smile. He he. Walczę jeszcze z anginą - jakaś epidemia jest- ale już powolutku dochodzę do siebie.
Totalnie nie wiem co u Was słychać, i pewnie zanim się dowiem już będę biegła do pracy, hehe.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 344

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Pawle, przyjmuję, że to Twoje jest imię,
a choćby tylko nickiem było, to i tak ci winszuję. big_smile big_smile big_smile
i tę oto bajeczkę miast kwiatka, czekoladki, czy pół litra flaszki, Tobie dedykuję. big_smile


.....................................................

I jeszcze kilka słów, o znaczeniu tego imienia:

"Paweł charakteryzuje się precyzyjnym umysłem, prawie zawsze udaje mu się to, co zamierzył, chociaż jest dość humorzasty i uparty. Nie jest łatwo się z nim przyjaźnić. Na każdym kroku i we wszystkim musi być lepszy. Wydaje mu się, iż ma prawo do robienia wszystkim niegrzecznych uwag, narzucania swojej woli i uszczęśliwiania innych na siłę. Mimo to jest dobrym i oddanym przyjacielem. Bardzo przeżywa porażki, zwłaszcza moralne, pragnie bowiem we wszystkim doskonałości. To czuły i kochający mężczyzna, ale do głosu dochodzi w nim pewna szorstkość. Kocha swój dom i rodzinę, dla nich robi bardzo wiele, nie daje jednak sobą kierować. Bywa, iż związek z nim to nieustanne rozstania i powroty."

9 345

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, Żyworódko, ależ Wy jesteście pedantki yikes. Ponieważ ja pedantką nie jestem, to mój operator internetowy sam dba o to, żebym czasami internetu nie miała. Na wyłączenie jakichś tam przycisków nie doczekałby się big_smile.

Raju, bardzo ciężko jest mówić ludziom "nie". Ja właściwie całe życie tego nie umiałam, a inni wykorzystywali. Teraz też nie jest mi łatwo odmawiać, bo niby już potrafię, ale robię to zawsze z tupetem, tak, że osoba doznająca mojej asertywności może się poczuć bardzo niekomfortowo. Staram się nie zwracać na to uwagi i jakoś daję radę. Ale to naprawdę niełatwe.
Moje tuje nigdy nie zdychały. Ja ciągle mam nadzieję, że się opamiętają i odwdzięczą mi za moją troskliwość tego roku big_smile.

Żyworódko, chwal się chwal, to będziemy Ci to wytykać tongue. Wyrazy współczucia jak najbardziej, no i cieszymy się wreszcie nie będziesz za nami tęsknić big_smile. Zdrówka dla nóżki smile.

Raju, może trzydniówki spróbowałabyś przechodzić w jakimś szybszym tempie big_smile?

O matko !!!!!!!!! Suzan !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! No jak miło smile. Powinnaś zostać ukarana za długą nieobecność, ale zauważyłam, że te wirtualne i z przymrużeniem oka kary ludzi odstraszają ( np. Strzała się przestraszyła. Dlatego teraz będą zawsze miłe słowa powitania po dłuższej nieobecności smile. Bardzo się cieszę, że o nas pamiętasz smile.

Fakt, dzisiaj Piotra i Pawła. Piotra mam w rodzinie a Pawła w necie. Paweł, życzę Ci, żeby spełniło się Twoje największe marzenie oraz żebyś nas jednak częściej zaszczycał swoją miłą obecnością tutaj smile. Czteropak dla Ciebie smile:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 346

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjjj wieczorkiem smile

W realu nie mam ani Piotra ani Pawła.......dobrze, że jest wirtualny smile

Paweł - dla Ciebie
                                        Obrazek dodany przez użytkowniczkę

W DNIU IMIENIN  życzę CI:
aby zdrówko dopisywało,
w rodzinie dobrze się układało,
w pracy...... abyś szybko awansował
i nigdy się nie frasował
         Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 347

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raju, może trzydniówki spróbowałabyś przechodzić w jakimś szybszym tempie big_smile?

chahchahchahchchchhhhhaaaa......:) spróbuję przelecieć w ciągu kilku godzin, np przedpołudniowych big_smile

MIGA, sprawa tui a może tujów? to chyba zależy od gatunku, widzę, że są różniste ........strzeliste i krępe, rozłożyste, z różnorakimi odcieniami igiełek i takie, które od razu rosną jakby były strzyżone. Może Ci odbiją smile
MIGUSIA .......ja to się nie nauczę mówić nie........ popsioczę sobie pod nosem i na tym się kończy, a jak mi ktoś  bardzo dopiecze, to staram się omijać .......dopóki nie zapomnę.

Suzanko witaj smile jak dobrze, że dałaś znak życia bo już zaczynałam Cię wypatrywać (przez dziurkę od klucza) w innych kafejkach.
Fajnie, że masz pracę. Jak już załapiesz ten inny, szybszy rytm życia, to będziesz miała więcej czasu dla siebie i dla nas oczywiście.
Mocno Cię ściskam i pozdrawiam smile

9 348

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Maj, mnie również smile
Rajo, sprawa tui smile
Migo, najpierw obiecana waj...
Pawle, me spóźnione/serdeczne życzenia imieninowe smile
Suzan, witaj po tak długiej nieobecności!

9 349

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka.

Raju, tuje jeszcze nie uschły, pojawiają się suche gałązki i odpadają. Ale dziś nie zauważyłam oznak postępowania tej degradacji big_smile.

Marcinie, nie rozumiem hmm. Najpierw chcesz zrobić fotkę wejgeli? Przecież już przekwitają sad. Przynajmniej moje. Mają jeszcze trochę kwiatów, ale ogólnie wyglądają już żałośnie big_smile.

Tak mnie mąż wkurzył, że mi całkiem humor "sklęsł". Dlatego od dziś przez długi czas będzie się u mnie znajdował na czarnej liście tongue.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 350

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile.

Dzisiaj kawy nie będzie tongue. To żart, niech się nikt nie obrazi smile. Można sobie przecież tą muchę wyjąć i pić big_smile.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No dobrze, dla bardziej wrażliwych kawka bez niespodzianki smile:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 351

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, podziękowania za kawę bez niespodzianki smile Fotka poniższa została zrobiona dawno, teraz ją dopiero przedstawiam.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 352

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Miga smile i Marcelku smile

Na wstępie powiadam, że nie mam żadnej trzydniówki, ani dwudniówki tylko latałam cały dzień ze szmatą.......doczyściłam chałupkę częściowo, kiedy następnym razem mnie złapie chęć do takiego sprzątania - to nie wiem.
W planie mam wywalenie z szafek kuchennych wszystkich garów podniszczonych bo już czekają na ustawienie nowe.
Ale się narobiłam!
W najbliższych dniach będę się pojawiała z doskoku ponieważ mam duuuuużooooo wyjazdów zaplanowanych ........wyjazdów rekreacyjnych ......a cooooo.....też mi się coś od życia należy....... to niech będzie chociaż kilkugodzinny wyjazd. smile

Miga chętnie wypiję kawkę smile ale bez żadnej niespodziewajki smile
ta pierwsza kawka, to nie tylko jest z muchą, ja się dopatrzyłam wielkiego kożucha (w formie ciasta) pewnie już zakwitła big_smile za długo stała i czekała na marudy big_smile

Marcin przepiękne zdjęcie smile istna burza kwiatów .......czy to jest ta daglezja (czy coś tam) ......o co ciągle się MIGA dopomina?

9 353

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, to jest właśnie ta waj smile Dalej, boję się pisać. Sympatycznych wyjazdów! U mnie trwa remont. Właśnie w tej chwili, słychać jego odgłosy smile Wstał upalny/letni dzień.

9 354 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-07-02 11:27:58)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka słonka big_smile

Cudnie dziś słonecznie aż chce się leżakować i opalać, no moja psina już się opala na boczku hehe.

Rajka sprzątanie to jedna z najlepszych form wypoczynku przynajmniej dla mnie hehe. Uspokajam się jak tak sobie posprzątam. Z pewnością dobrze Ci zrobi taki rekreacyjny wypad i odpoczynek od netu.

Suzanko jak miło Cię widzieć big_smile Cieszę się, że u Ciebie wszystko dobrze i pozdrawiam serdecznie.

Marcin pięknie masz w swym ogrodzie. smile Piszesz, że remont u Ciebie trwa to współczuję tego bałaganu jaki się przy okazji remontu wytworzy.

Żyworódko, Migulko, Paweł, Zulka, Lajla pozdrawiam Was serdecznie!

Anhedonii dawno nie było hmm

Basi i Klaudynki również brakuje w Azylku hmm

Życzę wszystkim miłego dnia smile

9 355

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

(...)
Na wstępie powiadam, że nie mam żadnej trzydniówki, ani dwudniówki tylko latałam cały dzień ze szmatą.......doczyściłam chałupkę częściowo, kiedy następnym razem mnie złapie chęć do takiego sprzątania - to nie wiem.
(...)Ale się narobiłam!(...)

To w końcu jak było, nalatałaś się czy narobiłaś...hehehhhh.....
Raju, jakbyś mniej "latała", to pewnie efekty byłyby większe, a nie częściowe. yikes
Pamiętaj o tym przy następnym razie. big_smile

Raja napisał/a:

(...)W planie mam wywalenie z szafek kuchennych wszystkich garów podniszczonych bo już czekają na ustawienie nowe.

A jakie garnki kupiłaś?
Ja też przymierzam się do kupna nowych. Te obecne są metaliczne, bo taki był szał i poszłam za modą. sad
Teraz kupię emaliowane, z jakimś kolorowym wzorkiem, żeby się oko radowało, gdy będzie się w nich gotowało. smile
Garnki metaliczne są takie......zimne, ponure, bez wyrazu.

Raja napisał/a:

W najbliższych dniach będę się pojawiała z doskoku ponieważ mam duuuuużooooo wyjazdów zaplanowanych ........wyjazdów rekreacyjnych ......a cooooo.....też mi się coś od życia należy....... to niech będzie chociaż kilkugodzinny wyjazd. smile

To dobrze, że nie trzydniówki, ani dwudniówki, tylko godzinówki.
Jakoś to przeżyję. big_smile
Duuuuuuuużo emocji i wrażeń w czasie tych wyjazdów ci życzę. smile

9 356

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ten post do Raji, miał być drugi.
Pierwszego powitalnego, wychodzi na to, że nie wysłałam. sad
Ehhhhhhhhhh..........

To od nowa:
witam i pozdrawiam wszystkich, bez wyliczanki. big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile big_smile.........ale z uśmiechem od ucha do ucha.

Miga, hmmm.... z tego zdjęcia, który wkleiłaś, to znaleźć się u ciebie na "czarnej liście", jest wręcz nagrodą. big_smile
Mąż pewnie będzie rad, że się na nią załapał. big_smile

Marcinie, twoje zdjęcia z ogrodu są najpiękniejszą ozdobą azylku. smile
A jeszcze po tej kawie z muchą i pleśnią....:o.... podaną.....eh nie powiem przez kogo, żeby nie było tej marudzie przykro, bo tak się starała wink........a tu pac...i mucha nadleciała. yikes

Jeszcze obiecałeś wierszyk, ale pewnie przez ten remont w domu, to się odwlecze.
Duży ten remont?

Maju, na twoje zdjęcia też czekamy i czekamy,...... ale myślę, że się doczekamy. smile

Gotowałam bober.
My taki młodziutki jemy ze skórką i omaszczony masełkiem z bułką......mniam.mniam.....

Miłego...dzioneczka życzy narudeczka. big_smile

9 357

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć smile.

Raja, ale pytanie Marcinowi zadałaś big_smile. Ta roślinka to weigela, czyli krzewuszka cudowna. Mam podobną. A z kawami, to tak jest, że jak za długo stoją, to się ropuchy legną w kożuchach big_smile. To tak, jak ze starą pizzą- z robakami big_smile.
Udanych wypadów. Chyba o Azylu nie zapomnisz?
Marcinie, gdzie masz remont, na piętrze czy w "Opolu" (pamiętam, że Opole masz na dole big_smile).
Majeczko, sprzątanie, to jest żadna forma wypoczynku, coś Ty, nie żartuj big_smile. Owszem, już "po", to się zgodzę, to jest odpoczynek i to bardzo przyjemny w świeżym, błyszczącym otoczeniu smile. To lubię smile.
Żyworódko, dzięki za zwrócenie mi uwagi w sprawie mojego nieprzemyślanego ukarania męża. Postanawiam natychmiast zdjąć go z czarnej listy big_smile.
Marcin, a może wierszyk o remoncie big_smile?

Muszę kupić też boberek, czyli bób. Dobry jest z maślanką. Dwa razy siałam to w ogródku, ale zawsze był bardzo robaczywy, szkoda roboty.

Mamy trochę roboty w chałupie (u mnie też czasami remonciki), a jest tak gorąco i to się do wewnątrz też przenosi, że nic się nie chce....oprócz zimnego piwa...ewentualnie lodów. I znowu trzeba narzekać, bo jak dla mnie jest za gorąco.

9 358

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, remont odbywał się na piętrze i przed domem. Na razie muszę napisać wiersze o rododendronach i Szarce smile
Żyworódko, ślicznie dziękuję smile Wspomniany remont obejmował: pomalowanie jednego pokoju, wymianę najniższego poziomu schodków prowadzących do mych skromnych progów, położenie paneli podłogowych. 
Maj, podziękowania smile
W takie upały, dobrze się czuję smile W weekend zapowiadają jeszcze cieplejsze powietrze, a od środy gwałtowne burze.

9 359

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Praca kilkanaście godzin dziennie bez dnia wolnego potrafi demotywować. Nawet jeżeli jest lekka (ale nudna). Jak ja zazdroszczę tym, którzy mogą sobie normalnie spędzać wakacje...

9 360

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Migo, remont odbywał się na piętrze i przed domem. Na razie muszę napisać wiersze o rododendronach i Szarce smile

W takie upały, dobrze się czuję smile W weekend zapowiadają jeszcze cieplejsze powietrze, a od środy gwałtowne burze.

No dobra, już nic nie wymyślam smile.

Z tego, co rozumiem to remoncik zmierza ku końcowi?
Ja dzisiaj też się dobrze czuję, choć upał jest większy. Dawniej w takie upały mogłam fizycznie pracować na zewnątrz w południe. Teraz już mnie to męczy, to chyba przez ten pesel big_smile.

Posty [ 9 296 do 9 360 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 142 143 144 145 146 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026