Marcinie, napisałeś kolejny, bardzo pouczający wiersz. 
(...)
Udaję się do sterylnej kuchni
Łasy na toruńskie pierniki.
Właśnie przypomniałeś mi, że kiedyś koleżanka przysłała mi pierniki prosto z Torunia, pychotka....i właśnie ten gest, podarunek, na zawsze pozostanie w mojej pamięci. 
Zastanawiam się, czy moja kuchnia jest sterylna?
Wątpię.....raczej powiedziała bym, że jest czysta. 
Edit:
To jeszcze dopiszę, jak już poruszyłam temat wierszy:
miga napisał/a:A czy Lajla napisała kiedyś wiersz? Pamięta ktoś? Bo Anhedonia, to specjalistka od poezji białej
, to pamiętam!
Tak, Lajla napisała czterowiersz. 
A i jeszcze odnośnie "przykrości" jakie spotykają nas ze strony userów.
Miguś, z tego co się zorientowałam, to raczej nie włączasz się do wypowiedzi w problematycznych tematach.
Ja swoją bytność na forum zaczęłam właśnie od tych,...... no, nieraz iskrzyło, bo niektórzy faceci, pomimo, że są gośćmi na forum, to zachowywali się bardzo chamsko w stosunku do net-kobiet - wręcz wulgarnie, czego osobiście doświadczałam. Opowiadam o czasie przeszłym, bo mniej już teraz zaglądam do innych wątków - niektóre tematy po prostu mi się "przejadły".
Być może, że nadal niektórzy faceci tak się zachowują......
A i kobiety też, też......bywały jadowite, kąśliwe i to bez uzasadnionej przyczyny, przeważnie należące do kręgu "wzajemnej adoracji".
Spróbowałaś tylko, nie zgadzać się z ich opinią w omawianym temacie.
Ba, od dwóch takich, to nawet i obecnie doznałam przykrości......wspominałam tutaj nawet,..... a facetom to tak potrafią trajlować tirli, tirli.......że, aż mdło się robi czytając. 
Dlaczego, o tym ci piszę?
Ano dlatego, że ja to już od dawien, dawna powinnam zmykać z tego forum, co wiele osób już zrobiło, nieraz po pierwszych takich "doznaniach", ale przetrwałam, chyba dzięki temu, że odpłacam się pięknym za nadobne, a czasem po prostu ignoruję.
Z czasem też się i uodporniłam. 
Jesteśmy na forum w społeczności netowej, co sprzyja bezkarności, popisom różnego rodzaju frustratom obojgu płci.
Nabluzgają ci, oplują w twarz, bo coś tam nie po ich myśli napisałaś, ośmiałaś się z ich wypowiedzi, zresztą każdy pretekst może być ogniwem zapalnym.
Uważam, że NASZ AZYLEK, dla wielu osób jest pewnego rodzaju schronieniem, a nawet w przypadku nieporozumień, to obywa się bez wulgaryzmów, obrzucania się 'błotem". Zawsze jest to w formie wyrażania swojej opinii, czasem z odrobiną złośliwości, ale w granicach norm współżycia społecznego. 
Łooooo, ale zebrało mi się na wspominki...heheee
Kończę i idę lepić pierogi. 