netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 093 wyświetleniazałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 138 139 140 141 142 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 036 do 9 100 z 10 608 ]

9 036

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile.
Marcin, jaką gałązkę widać na samej górze zdjęcia w lewym rogu? Czy to może daglezja?
Za azalią widzę weigelę. Moje azalie już przekwitły.
Brakuje Ci pomysłów na wiersze? Możemy podsuwać big_smile. Następny może być o kotce Szarce. Ty już chyba o niej kiedyś pisałeś, bo imię kojarzę.
Żyworódko, a Ty masz koty? Czy to Twój syn ma koty? Też już nie pamiętam. Niunia ma koty, ale ona już nie pisze sad.
Obiadek się gotuje dla dalekich gości. Lada moment będą. A jutro chyba pojadą, bo my w sobotę wyjeżdżamy.
Udanego dnia smile.

9 037

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marcinie, piękny masz ogród, wiesz...... taki 'nie pod linijkę', myślę, że zrozumiesz co mam na myśli. smile
Też miałam pytać o nazwę tych kwiatów, które Miga nazwała weigelą.
Chyba dobrze pamiętam, że w okresie bywania w marudkowie nauczyłeś się wklejania zdjęć i popatrz jak ci się to przydało, a i my mamy możliwość gościć 'wzrokowo' w twoim ogrodzie. big_smile

Miga, tak, możemy podsuwać Marcinowi tematy do wierszyków, nawet o tym kreciku, co u niego i u ciebie się zadomowił. yikes
Tym bardziej, że zawsze w tych przyrodniczych rymach serwuje nam wiele wiadomości.

Kotów nie mam, nawet tych......zbierających się z kurzu, bo dosyć często odkurzam.......heheheee
Ma syn, jedną kotkę.
Niunię pamiętam, ale jej kotów nie.
Szkoda, że do nas nie zagląda, a może w ogóle nie bywa na forum......
Miguś, cosik zaczynasz żyć wspomnieniami. wink
Wiesz, tak czasem wpadam poczytać i widzę, że coraz mniej osób udziela się na forum. Mało widzę znajomych mi nicków, a i w wątkach jest coraz mniej wypowiedzi........więcej czytających, tak jakby się 'przejadło' to forum.

Faktycznie, dużo u ciebie gości bywa

9 038

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Żyworódka napisał/a:

Miga, ooooooo....przecież ty masz działkę, ogródeczek, a w nim miejsce na grilla, no i lubisz gości,............więc????????
"Mądrej głowie dość dwie słowie" - tak mówi przysłowie.
Sama zresztą wcześniej sugerowałaś, żeby Raja w odwiedziny na działeczkę chodziła....heheeee
Jakby co, to mogę jej towarzyszyć...:D

To przyjdźcie tongue.
Ciekawe, jak ja bym wytłumaczyła mężowi Waszą obecność tutaj? Musiałabym powiedzieć, że to koleżanki z Forum, no i jakby on "zapuścił żurawia"-cytat z Pawła big_smile, to dowiedziałby się, co ja tu wypisywałam o moim księciu big_smile. Wtedy już nie miałabym działki i musiałybyście mnie przyjąć na STAŁE tongue.
Wiecie, że do mnie wszyscy tak? "To przyjedziemy, to wpadniemy, nie ma was? kiedy wrócicie, to my zajrzymy na kawkę. Przestałam w ogóle zapraszać, no bo niech mnie też zapraszają, ale nic z tego nie wyszło.(...)

Raju, MIGA nas nie chce..............bbbbbbbbbuuuuuuuuuu sad
Czytasz ty, ile przeszkód wymyśliła, nawet ten koronny argument o księciu. wink

No spokojnie, nie obawiaj się, nie będę sobie robiła pielgrzymki...:P
Zresztą,............ po takim zaproszeniu........:o
Prawdę powiedziawszy, nie chcę łączyć neta z realem. To jednak są dwa światy....chociaż, chociaż mam na uwadze jedną wybraną osobę, z którą chciałabym się spotkać......kto wie, może kiedyś....:D

9 039

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, to gałązka świerkowa. Za azalią, widać prawie przekwitniętą magnolię smile
Żyworódko, dziękuję smile smile Wiem co masz na myśli. W sprawie wklejania zdjęć, dobrze pamiętasz.
Drogi Azylu, skorzystam z pomysłów na rymy smile

9 040

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie
Rajeczko dziękuję u mnie... pomału, ale zawsze do przodu
Żyworódko dziękuję, jeszcze przez dłuższy czas będę rzadkim gościem na forum
Co do komarów, te mnie sobie upodobały, mam wrażenie, że jak wychodzę z domu to one czekają przed drzwiami całymi rodzinami, radosne, że zaraz wyjdzie kolacja big_smile
Miguś ja też czerpię wiedzę z internetu, ale nie wszystko co czytam biorę sobie do serca. Nie wiem czy lepsza  księga do czerpania wiedzy istnieje, ale nie sądzę hi hi. Miguś ja tak jak Ty raczej nie piszę o sobie, chyba nie potrafię hi hi smile Co do lekarzy mam również podobne zdanie big_smile
Krecikowi chyba się coś u Ciebie bardzo spodobało, mnie jakoś nie chcą dręczyć, jeż owszem wpadł mi w dołek, a jako że serce mam hmmm dobre ( cóż za skromność) pomogłam biedakowi uwolnić się i podreptał w swoją stronę smile
Pawle witam...hmm ciekawy zwierzyniec, aż zazdroszczę smile
Wielbicielu Twój ogród wygląda pięknie, widać, że wkładasz serce w te roślinki, mam nadzieję, że kiedyś znajdę czas i zamiast mlecza coś i u mnie znajdzie swój kącik
Pozdrawiam wszystkich cieplutko, nie będę Wam opisywała moich dni bo by stron na forum zabrakło big_smile

9 041

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajlo, bardzo dziękuję smile smile Widzę, że coś się stało z fotozrzutem (hosting zdjęć).
W piątek, po czesku smile

9 042

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zostawiam swój ślad!!!!!!
Chciałoby się pogadać......ojjjjj.....chciałoby....... a tu pusto i głucho.......

Zostawiam pozdrowionka.....jeśli KTOŚ zajrzy smile

9 043 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-06-06 19:30:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Właśnie  KTOŚ zajrzał....:D

Raju, ściągnęłam cię myślami, weszłam na forum i.......jesteś. smile
A nie było cię kilka dni. sad

Ucięłam sobie popołudniową drzemkę i obudziłam się z bólem głowy, jestem jak śnięta.
Teraz dochodzę do siebie.
Ostatnio (trzy dni) dużo rozmawiałam przez telefon, nawet do trzech godzin i myślę, że stąd te bóle głowy. sad

To ja też swój ślad zostawiam......heheheee

9 044

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witaj Żyworódko.......wyjaśniam i uzupełniam, że nie kilka dni mnie nie było......tylko 2 .....jednego dnia ja byłam w gościach a drugiego dnia ja gościłam big_smile
dziś koleżanka ciągnęła mnie na koncert CZERWONYCH GITAR ale normalnie mi się nie chce. Koncert jest w parku, zaczyna się za parę minut. Trzeba stać....bo stoją wszyscy także na ławkach, huk ogromny, zobaczyć niewiele można, w całym parku stoją namioty z piwem - a piwa nie lubię, komary tną dokładnie - a mnie szczególnie. Tyle minusów znalazłam, które mi przeszkodziły w pójściu na koncert......koleżanka poszła sama.
W dodatku w swojej nowej (byłam w niej 1 raz), pięknej, turkusowej sukience wypaliłam sobie dziurę sad z peta spadł mi popiołek.....jakimś cudem.......sukienka do wyrzucenia, a tak się wszyscy nią zachwycali (jak założyłam).......pewnie któraś kumpelka miała złe spojrzenie........ już raz tak miałam. Płakać mi się chce z powodu tej sukienki sad

No dobra.....na razie kończę to pisanie, bo pomyślisz ŻYWORÓDKO, że sobie poszłam smile

9 045 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-06-06 20:05:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

(...)
Kolejny z moich rododendronów:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Marcin, próbowałam 'po mojemu' odzyskać twoje zdjęcia z ogrodu, ale też nic z tego. sad
Może  Paweł pomoże, jak się znowu pojawi. smile
Bardzo żałuję, że znikła taka piękna ozdoba azylku. sad

Edit:.... otwieram stronkę...:D

9 046 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2015-06-06 20:08:24)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, jeżeli rozmawiałaś przez telefon komórkowy- to całkiem możliwe. Mam nadzieję, że ból głowy ustąpił. Dziękuję za miłe słowa!
Rajo, ciekawego kota wstawiłaś smile W takim razie zamiast "Czerwonych Gitar" przesyłam Ci jedną z moich ukochanych czeskich piosenek smile

9 047 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-06-06 20:14:26)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marcin smile dziękuję Ci bardzo za piosenkę. Tak do końca to nie zrezygnowałam z Czerwonych Gitar.....jak siedzę na balkonie to słyszę wszystko.....własnie stroją urządzenia smile będę często wyłaziła na balkon aby posłuchać.
Jak to zniknął rododendron? zaraz pójdę sprawdzić czy u mnie też zniknął.

hihihii.....kot jest bardzo fajny smile ale zauważ jak bardzo drze jadaczkę, a powód darcia mordy.......nooooo.....wiadomo....jaki big_smile

9 048

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Sprawdziłam.....faktycznie zniknął rododendron.....a szkoda.

9 049 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-06-06 20:30:10)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Witaj Żyworódko.......wyjaśniam i uzupełniam, że nie kilka dni mnie nie było......tylko 2 .....jednego dnia ja byłam w gościach a drugiego dnia ja gościłam big_smile
dziś koleżanka ciągnęła mnie na koncert CZERWONYCH GITAR ale normalnie mi się nie chce. Koncert jest w parku, zaczyna się za parę minut. Trzeba stać....bo stoją wszyscy także na ławkach, huk ogromny, zobaczyć niewiele można, w całym parku stoją namioty z piwem - a piwa nie lubię, komary tną dokładnie - a mnie szczególnie. Tyle minusów znalazłam, które mi przeszkodziły w pójściu na koncert......koleżanka poszła sama.

Raju, wcale ci się nie dziwię, że po rozpatrzeniu za i przeciw, zrezygnowałaś z tego koncertu, bo ja bym też. smile
Właśnie doczytałam, że słuchasz z balkonu, no i fajnie.

Raja napisał/a:

W dodatku w swojej nowej (byłam w niej 1 raz), pięknej, turkusowej sukience wypaliłam sobie dziurę sad z peta spadł mi popiołek.....jakimś cudem.......sukienka do wyrzucenia, a tak się wszyscy nią zachwycali (jak założyłam).......pewnie któraś kumpelka miała złe spojrzenie........ już raz tak miałam. Płakać mi się chce z powodu tej sukienki sad

Rajeczki, trochu czasu mi zeszło, bo szukałam dla ciebie chusteczek na otarcie łez. sad
                                                                                                                    Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Powiedz sobie, że to tylko sukienka.
A może to sygnał/ostrzeżenie, żebyś przestała palić?

Jednakże rozumiem twój ból.
W czasie, gdy pracowałam poszłam do zakładu w nowej zimowej kurtce (pierwszy raz!), a babka z portierni mijała mnie w drzwiach wejściowych z papierosem w ręku. Dwie małe iskierki padły na kurtkę, tyle dobrze, że na samym dole i nie były duże te dziurki, tak że w tej kurtce chodziłam kilka lat i jeszcze wisi w szafie. Ale ja wiedziałam o tych dziurkach sad sad sad

9 050

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko, widzisz jak cię pocieszamy, ja chusteczki na otarcie łez, a Marcin na rozweselenie piosenkę.:)
Poznaj nasze dobre serce. big_smile
Też posłuchałam, a co...:D

9 051

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marcinie, dzięki za troskę, tak, ból minął, ale nadal jestem taka trochę śnięta.
Ja mam tylko telefon komórkowy, ze stacjonarnym wieki temu się rozstałam.
Jak pomyślę, ile się płaciło za miesięczny abonament.......chociaż przez miesiąc wygadało się tylko tyle godzin, ile teraz nieraz za dzień, a opłaty porównawczo znikome.

9 052

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
dziękuję Ci bardzo za chusteczki i za to, że rozumiesz mój ból sad z moją sukienką nic się zrobić nie da. Nie było na niej żadnych wzorów, tylko gładki kolor a dziura zrobiła się dość duża z czarną obwódką.
Z Twoją kurtką było to samo.......złe oko....
Jakieś 2 lata temu szłam na zjazd klasowy......urządzany był w dworku w pięknej scenerii a więc fundnęłam sobie wystrzałową suknię, z czerwonego atłasu......na ramiączkach.......hihihihi....taką na czerwony dywan big_smile
Przyjechała koleżanka z odległego miasta z którą nie widziałam się xxxxxx lat - od ukończenia szkoły. Postanowiłyśmy, że jej auto zostanie na podwórku mojej córki, a pojedziemy moim. Odstawiłyśmy to auto, ale weszłyśmy jeszcze do córki.......na schodach ciągle się zachwycała tą suknią. Siadłyśmy we trzy na kanapie, a zięć postanowił uczcić tą okazję szampanem........
O matko!!!! podczas otwierania cały ten szampan wystrzelił na mnie i moją suknię......od dołu do góry.......siedziałam w środku i na żadną z nich nie poleciała ani kropelka.
Nastąpił istny koniec świata........córka zaczęła się kłócić ze swoim mężem, szampan poszedł w odstawkę.......córka zmywała suknię wodą i suszyła suszarką.......do wyjścia zostało 15 minut.........
Podsuszyła, a ponieważ materiał był taki mieniący się, nałożyłam dodatkowo szal i tak wystąpiłam.
Koleżanka zapewniała, że nie zazdrościła........a córka z mężem pogniewała się bo uznała, że ten szampan był nie potrzebny smile

9 053

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Tak się rozwściekłam na te pety, że postanowiłam je rzucić...... ale dziś jeszcze palę.......w podomce......

9 054

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, jak ty to robisz, że nie świeci się światełko, a nagle widzę twój post?
Już się nawet wylogowałam i musiałam się ponownie zalogować:D

9 055

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Musze się ustosunkować do wcześniejszych wypowiedzi, a przeczytałam wszystko do tyłu.......więc tak:
zmartwiło mnie, że Miga się MIGA i na swojej działce nie chce nas widzieć sad bo coś tam.......wymyśla..... przecież byśmy nie ogłaszały wszem i wobec, że MIGA - to MIGA itd.......

ale Żyworódka ciekawość moją rozpaliła bo powiedziała, że "ma na uwadze jedną osobę wybraną, z którą chciałaby się spotkać" ......ciekawe......ciekawe..... któż to zacz smile

Lajla też mi mignęła smile tajemnicza .....co do "swoich dni"....... smile

Żyworódko jestem więcej niż pewna, że Twój ból głowy jest związany z długaśnymi rozmowami przez telefon komórkowy. Kiedyś nawet o tym wspominałam, jako o wiadomości zasłyszanej na jakimś wykładzie. Niewyobrażalne! dla mnie! rozmawiam 3 godziny.....ucho może odpadnąć, lepiej byłoby się spotkać osobiście.
Nie potrafię prowadzić takich długich rozmów telefonicznych, najdłuższa to - 30-40 minut i to jeszcze jak jest jakiś konkretny temat do omówienia.
Mam nadal telefon stacjonarny, bardziej z sentymentu niż z konieczności. Przy neostradzie można płacić tylko za łącze 21 zł i nawet w ubiegłym roku zawiesiłam telefon stacjonarny.....ale wtedy tak mi był potrzebny, że natychmiast odwiesiłam.
Np z infolinii nie można skorzystać z telefonu komórkowego, nooooo.....czasami się przydaje.

9 056

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ja też wierzę w ZŁE OKO. yikes

Koleżanka kiedyś bardzo zachwycała się dorodną, taką rozłożystą paprocią stojącą na kwietniku w pokoju i w niedługim czasie szlak ją trafił.
Paprotkę, nie koleżankę. big_smile
Z tą koleżanką miałam jeszcze inne 'straty', po jej wizytach, czy nawet rozmowach telefonicznych.
Staram się o niej nie myśleć, bo tak jakbym ściągała na siebie jej negatywne działania,....nawet zostawiłam w sklepie kartę bankomatową, co mi się dotychczas nie zdarzyło, a posługuję się nią około 18 lat.

Hehee, palisz teraz w podomce...a wiesz, że to dobra myśl, musisz ją zawsze nosić ze sobą i zakładać na wizytowe ubranie. big_smile
No uśmiechnij się...:D big_smile big_smile

9 057

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Raju, jak ty to robisz, że nie świeci się światełko, a nagle widzę twój post?
Już się nawet wylogowałam i musiałam się ponownie zalogować:D

Podobno jak się pisze to gwiazdka  świeci na niebiesko smile a ja ciągle piszę......... big_smile

9 058 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-06-06 21:10:22)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Ja też wierzę w ZŁE OKO. yikes

Koleżanka kiedyś bardzo zachwycała się dorodną, taką rozłożystą paprocią stojącą na kwietniku w pokoju i w niedługim czasie szlak ją trafił.
Paprotkę, nie koleżankę. big_smile
Z tą koleżanką miałam jeszcze inne 'straty', po jej wizytach, czy nawet rozmowach telefonicznych.
Staram się o niej nie myśleć, bo tak jakbym ściągała na siebie jej negatywne działania,....nawet zostawiłam w sklepie kartę bankomatową, co mi się dotychczas nie zdarzyło, a posługuję się nią około 18 lat.

Hehee, palisz teraz w podomce...a wiesz, że to dobra myśl, musisz ją zawsze nosić ze sobą i zakładać na wizytowe ubranie. big_smile
No uśmiechnij się...:D big_smile big_smile

hihihiiii....:) smile smile smile przebolałam już stratę, bo nic innego mi nie pozostaje. Po raz pierwszy w życiu wypaliła mi się dziura ......wcześniej nigdy, przenigdy......

Co do kwiatów - też w to wierzę. W ubiegłym roku koleżanka bardzo chciała zaszczepkę pnących, które idą mi na ścianie.
Bardzo jej się podobały i zachwytom nie było końca. Dałam jej zaszczepki, a ten kwiatek już na drugi dzień zaczął usychać.....ginął w oczach. W ciągu 2 tygodni został jeden badylek. Zmieniłam ziemię, a nawet doniczkę wywaliłam......po jakimś czasie odbił, ale u niej zginął.

no to idę na krótko na balkon smile

9 059

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Musze się ustosunkować do wcześniejszych wypowiedzi, a przeczytałam wszystko do tyłu.......więc tak:
zmartwiło mnie, że Miga się MIGA i na swojej działce nie chce nas widzieć sad bo coś tam.......wymyśla..... przecież byśmy nie ogłaszały wszem i wobec, że MIGA - to MIGA itd.......(...)

No widzisz,....ale wiesz, mąż może by i poznał, że MIGA to MIGA. no bo jak ona się tak w życiu "miga", to pozna ją po charakterze.... heheee
Ale nie martw się już tak tym, no bo tych chusteczek zabraknie ci w końcu.....za dużo zmartwień jak na jeden dzień. sad
Dobrze, że ja swoją działeczkę sprzedałam, bo...też bym cię na nią nie zaprosiła,...... ale dlatego, że była już bardzo za opuszczona. sad
A Miga niech żałuje, też ją na NIC nie zaproszę...i TYLE. big_smile
Przecież mogłaby chociaż tak GRZECZNOŚCIOWO: zapraszam, zapraszam, cieszę się niezmiernie....chociażby zgrzytając przy tym zębami z dezaprobatą....
Przecież tego byśmy nie widziały i nie słyszały, co nie?


Raja napisał/a:

(...)ale Żyworódka ciekawość moją rozpaliła bo powiedziała, że "ma na uwadze jedną osobę wybraną, z którą chciałaby się spotkać" ......ciekawe......ciekawe..... któż to zacz smile(...)

A nie zdradzę.......:D big_smile big_smile

Raja napisał/a:

(...)Np z infolinii nie można skorzystać z telefonu komórkowego, nooooo.....czasami się przydaje.

Nie wiem, czy kiedykolwiek korzystałam z infolinii......a na jakie numery?

9 060 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-06-06 21:35:42)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Raju, jak ty to robisz, że nie świeci się światełko, a nagle widzę twój post?
Już się nawet wylogowałam i musiałam się ponownie zalogować:D

Podobno jak się pisze to gwiazdka  świeci na niebiesko smile a ja ciągle piszę......... big_smile

Aha,......chociaż wtedy sprawdzałam na dole w uczestnikach i też cię nie było.

Jeszcze dopiszę:
co do długich rozmów telefonicznych, to akurat ja z niektórymi osobami wolę tak rozmawiać, a z niektórymi jest mus, z uwagi na dzielące nas odległości. smile

Raju, cieszę się, z naszego spotkania, ja muszę już kończyć
Pa, do zaś...a wszystkim marudom życzę spokojnej nocy........:D

9 061

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko nie korzystałaś z infolinii? .....no to szczęściara jesteś. Ja często korzystałam, a jak miałam TV w kablówce - to juz na okrągło. Komórkowy nie łączy żadnych infolinii. Teraz zdarza się, że siada linia neostrady - to też dzwonię..... i tu ciekawostka....... są numery infolinii płatne: te rozpoczynające się od 8 +........ i są bezpłatne. Np na rachunku telefonicznym (na kopercie) zawsze podawany jest numer płatny. Ostatnio się wkurzyłam i poszłam na pocztę z żadaniem aby mi podano numer bezpłatny. Mam już zapisany ale jeszcze nie miałam potrzeby korzystać z niego. Wszyscy i wszędzie robią nas w bambuko.

9 062

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Kończymy pogaduszki smile Bardzo dziękuję za już i proszę o jeszcze smile w następnych dniach smile

ŻYCZĘ DOBREJ NOCKI smile
MARCIN  smile DOBREJ NOCKI
smile

To dziwne, że w zalogowanych na Forum nie było mnie, wcale się nie wylogowywałam. Sprawdzałam kiedyś CIEBIE w taki sposób i widziałam to samo........ post się pokazywał a Ciebie nie było w zalogowanych......ale cuda niewidy!

9 063

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dziś otwieram Azylek na swojską nutę smile a to nie bez powodu ponieważ wróciłam z występów Studenckiego Zespołu Folklorystycznego smile
Młodzi dbają aby tradycja w narodzie nie zaginęła.


            Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Przyśpiewki też muszą być!

chodziłem na tańce
kochałem się w Mańce,
teraz Mańka musi
dawać mi gębusi smile

                        kapela grac!!!!!!

Jo się nie ożynię z maluśką dziewczyną
bo by mi płakała
w nocy pod pierzyną smile

uuuuuuujjjjjuuuuuuu........

                                                      Jest wściekle gorąco smile ale ja dobrze wytrzymuję takie temperatury smile

9 064

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dzisiaj u mnie dobiega muzyka z balkonu. Grają w parkowym amfiteatrze.
Żyworódko, serdeczne pozdrowienia smile smile
Leci pies przez pole
Ogonem wywija
Pewnie nie żonaty
Szczęśliwa bestyja (zasłyszane od Dziadka).

9 065

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie wieczorkowo

Raja napisał/a:

Lajla też mi mignęła smile tajemnicza .....co do "swoich dni"....... smile

Rajeczko nie pisanie, nie myślenie o nich pozwala się uśmiechać smile Wraz z zachodem słońca odchodzą w niepamięć big_smile
Wielbicielu, Rajeczko ale Was nutka wzięła, właśnie mi też pod oknami kapela "serenady" serwuje big_smile Aż wracają wspomnienia dawnych lat, gdzie w moim mieście rodzinnym odbywały się festiwale przeróżne smile
Pogoda się spaskudziła i z upalnego lata zrobiła się jesień sad
Pozdrawiam cieplutko wszystkich

9 066

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie smile Marcinie i Lajlo smile

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Leci pies przez pole
Ogonem wywija
Pewnie nie żonaty
Szczęśliwa bestyja (zasłyszane od Dziadka).

Marcin cudną przyśpiewkę zapodałeś big_smile .....ojjjjj cudna smile ale muszę Ci odśpiewać big_smile hihihihiiii.....nie mogę przepuścić takiej okazji big_smile

Leci pies przez pole
z ogonem spuszczonym,
a pewnie jest żonaty
bo jest zasmucony
big_smile

Lajla i Marcin też słuchacie z balkonów?  no i dobrze bo po co mamy zapuszczać korzenie w parku - stojąc big_smile
Ciekawe czy Żyworódce też grają aktualnie.

Lajla ja też tak miewam, że to co nie wypowiedziane  (nie wypisane) - nie istnieje.......ot .....takie oszukiwanie się ale wtedy nie rozdrapuje się tych ran.

U mnie też się pogoda spaskudziła, momentalnie z 30 stopni zrobiło się 18.

Pozdrowionka zostawiam

9 067 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-06-07 22:54:15)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
Lajla076 napisał/a:

(...)
Pogoda się spaskudziła i z upalnego lata zrobiła się jesień sad ) (...)

(...)
U mnie też się pogoda spaskudziła, momentalnie z 30 stopni zrobiło się 18.(...)

No i dobrze. big_smile
Mam okna na wschód i na zachód, zatem upał był calutki dzionek.
Nigdzie nie wychodziłam, miałam stan podgorączkowy, chwilami ból głowy, ale ani kataru, ani kaszlu.
Faktycznie muszę ukrócić te tele-pogaduchy.

Raju, niedaleko mnie też jest taki plac, na którym odbywają się letnie festyny, ale tak trochu tylko dociera do mnie muzyka. sad
Wstawiłaś zdjęcie z tego festynu?

Ale fajnie sobie śpiewaliście z Marcinem...... heheheee
to i ja:
On zimny, on zimny, ona gorąca,
on nie chce, on nie chce, ona go trąca.

I prawą rączkę na niego kładzie,
ruszaj się ruszaj, ty stary dziadzie.

On zimny, on zimny, ona gorąca,
on nie chce, on nie chce, ona go trąca.

I lewą rączkę na niego kładzie,
ruszaj się ruszaj, ty stary dziadzie.

On zimny, on zimny, ona gorąca,
on nie chce, on nie chce, ona go trąca.

I prawą nóżkę na niego kładzie,
ruszaj się ruszaj, ty stary dziadzie.

On zimny, on zimny, ona gorąca,
on nie chce, on nie chce, ona go trąca.

I prawą nóżkę na niego kładzie,
ruszaj się ruszaj, ty stary dziadzie.

On zimny, on zimny, ona gorąca,
on nie chce, on nie chce, ona go trąca.

I całe ciało na niego kładzie,
ruszaj się ruszaj, ty stary dziadzie. uuuuuuujjjjjuuuuuuu........ uuuuuuujjjjjuuuuuuu........ uuuuuuujjjjjuuuuuuu........

To tak do poduszki tobie Rajeczkio i Lajli i mi zaśpiewałam....hahaaaa lol lol lol

9 068

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dziękuję smile Twoja odpowiedź śpiewana bardzo mi się spodobała! Niestety z mojego balkonu ciężko było rozróżnić słowa piosenek. Ale po melodii, mogłem się zorientować w kwestii utworów smile
Lajlo, witaj smile
Żyworódko smile
Nie ma z Nami, Migi????????????
Wspaniały wokal czeski po raz kolejny:

9 069

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć Kochani. Wróciłam. Odbębniłam pierwsze wesele, jeszcze dwa.
W związku z tym, co się tu ostatnio działo wstawiam piosnkę:


Raja napisał/a:

Musze się ustosunkować do wcześniejszych wypowiedzi, a przeczytałam wszystko do tyłu.......więc tak:
zmartwiło mnie, że Miga się MIGA i na swojej działce nie chce nas widzieć sad bo coś tam.......wymyśla..... przecież byśmy nie ogłaszały wszem i wobec, że MIGA - to MIGA itd.......

Stałam się wreszcie ASERTYWNA tongue. W realu też już potrafię odmówić, jak się źle czuję, chcę odpocząć, to mówię to przez telefon i trudno. Nikt się jeszcze nie obraził.
Ale poproszę o propozycję, jak miałabym wytłumaczyć mojemu mężowi, skąd się znamy? big_smile
Lajlo, miło, że o nas pamiętasz. Martwię się o Ciebie, Twoje problemy są chyba bardzo poważne.
Wiesz, gdybym nie szperała w necie, dopóki nie znalazłam innych interpretacji wyników, to do tej pory bym się bardzo martwiła, a tak, to mam trochę odpoczynku smile. A lepszej encyklopedii, to naprawdę nie ma smile.
Chciałabym mieć jeża na działce. Tylko pewnie też by poszedł w swoją stronę big_smile. A krecik ryje dalej big_smile. Na szczęście niczego już nie podkopał- udało mu się poomijać big_smile.
Marcin, zdjęcia zniknęły i nie mogę się przyjrzeć sad. A w ogóle masz daglezję? Bo te moje mają bardzo delikatne gałązki i w czasie upału te gałązki zwisają w dół. Nie wiem, czy to aby normalne? Nie mam kogo zapytać, bo nikt nie ma, w necie też nic na ten temat.


Raja napisał/a:

Tak się rozwściekłam na te pety, że postanowiłam je rzucić...... ale dziś jeszcze palę.......w podomce......

Raju, moim zdaniem to bez tej podomki byłoby najbezpieczniej wink big_smile. A na poważnie, to oczywiście, że współczuję smile.
Czy już dziś rzuciłaś?


Żyworóka napisał/a:

A nie zdradzę.......:D big_smile big_smile

A sama kiedyś napisałaś, że jak się powie A, to trzeba B tongue big_smile.

Paweł, potrzebny jesteś do odzyskania zdjęć smile.
Jak myślenie? Jak by to zrobić, żeby się nad poważnymi sprawami przestać zastanawiać...myśleć WYŁĄCZNIE o sprawach przyziemnych, a nie o jakichś "sensach" smile...

9 070

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, czekaliśmy na Ciebie, ponieważ z mojej strony padła propozycja zmiany nazwy kafejki na bardziej "komercyjną". Marcin zaproponował "Kafejka dobrych dusz". Co Ty na to? Maja nie zabiera głosu. Co inni na to? I czy w ogóle zmieniać? Chodzi o to, że może dołączyły do nas jakieś nowe osoby- taki był cel smile.
Mi nazwa jest obojętna ( no byle by jakaś wulgarna nie była, czy cóś big_smile).

9 071

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Cześć Kochani. Wróciłam. Odbębniłam pierwsze wesele, jeszcze dwa.

To opowiadaj, jak było. big_smile

miga napisał/a:
miga napisał/a:

(...)
Wiecie, że do mnie wszyscy tak? "To przyjedziemy, to wpadniemy, nie ma was? kiedy wrócicie, to my zajrzymy na kawkę. Przestałam w ogóle zapraszać, no bo niech mnie też zapraszają, ale nic z tego nie wyszło.

Stałam się wreszcie ASERTYWNA tongue. W realu też już potrafię odmówić, jak się źle czuję, chcę odpocząć, to mówię to przez telefon i trudno. Nikt się jeszcze nie obraził.

Znają się na żartach...twoich......:D


miga napisał/a:

(...)Wszyscy mamy wady smile.

Ja NIE!
Jestem chodząca DOSKONAŁOŚĆ..... big_smile, o czym pewnie się już przekonałaś.....heheee

Żyworóka napisał/a:

A nie zdradzę.......:D big_smile big_smile

A sama kiedyś napisałaś, że jak się powie A, to trzeba B tongue big_smile.
Nooooooooo, wiesz przecież, że: tylko krowa nie zmienia swoich poglądów. wink
Znowu mnie podjadasz!!!!......... głodna wróciłaś z tego wesela, czy co?????????? tongue

9 072

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

Cześć Kochani. Wróciłam. Odbębniłam pierwsze wesele, jeszcze dwa.

To opowiadaj, jak było. big_smile

Fajnie było na weselu. Zostałam wyróżniona, bo z około 60 osób jako pierwsza z tzw. "pozostałych gości" dostałam torta. Najpierw orkiestra śpiewała: dla rodziców, dla chrzestnych itd., a potem "dla gości" i zostałam wyszukana w tłumie i uhonorowana smile. Do tej pory jest mi niezmiernie przyjemnie smile. Wiem, że zasłużyłam sobie na to wyróżnienie, ale nie spodziewałam się smile.

żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

(...)Wszyscy mamy wady smile.

Ja NIE!
Jestem chodząca DOSKONAŁOŚĆ..... big_smile, o czym pewnie się już przekonałaś.....heheee

O tak!!!!!! Niejednokrotnie. Obie jesteśmy doskonałe tongue.

żyworódka napisał/a:
Żyworóka napisał/a:

A nie zdradzę.......:D big_smile big_smile

Znowu mnie podjadasz!!!!......... głodna wróciłaś z tego wesela, czy co?????????? tongue

Przepraszam, że Cię podgryzam. Często sprawdzam, teraz tego nie zrobiłam sad.

9 073

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Żyworódko, czekaliśmy na Ciebie, ponieważ z mojej strony padła propozycja zmiany nazwy kafejki na bardziej "komercyjną". Marcin zaproponował "Kafejka dobrych dusz". Co Ty na to? Maja nie zabiera głosu. Co inni na to? I czy w ogóle zmieniać? Chodzi o to, że może dołączyły do nas jakieś nowe osoby- taki był cel smile.
Mi nazwa jest obojętna ( no byle by jakaś wulgarna nie była, czy cóś big_smile).

A w którym poście Marcin podał tą propozycję, bo ja jakoś nie doczytałam?

Miga, przy "przyklejeniu" kafejki, już był podnoszony CEL, o którym nadmieniasz, .....i nie dosyć, że nikt nie przybył, to jeszcze uczestników ubyło. sad
Ja nie będę już brała udziału w żadnym forumowym referendum/głosowaniu, bo bywam tutaj po to, aby się spotkać z wami na neutralnej płaszczyźnie, nie zobowiązującej, że muszę, tylko, że CHCĘ. smile
Za obecną nazwą głosowało wiele osób, propozycję podała Anhedonia smile, i dzięki jej za to, bo mnie bardzo ona odpowiada.

Poczytaj posty wstecz....bo już wspominałam, że z mojej takiej wyrywkowej obserwacji wynika, iż coraz mniej osób udziela się na forum. Najwięcej zainteresowanych skupiają zawsze tematy dot. zdrad.
Ja sama, chyba dopiero po dwuletniej bytności poczytałam kafejki, bo wcześniej nawet nie zaglądałam do tego działu.

Ze "starych" forumowiczów większość zainteresowanych kafejkami, już gdzieś przynależy.
Zatem możesz liczyć tylko na nowych userów - tak myślę.
Nie wszystkie kafejki są 'prężne' przez cały okres bytowania, a w wielu rozmowy dot. pogody, jeszcze inne całkiem "padły".
Więc w konkluzji powiem tak, że: co ma wisieć, nie utonie.
I tyle!

9 074

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, z osób, którym najbardziej zależało, żeby było nas więcej, w chwili obecnej jest tylko Raja, więc niech może ona zadecyduje, poproszę o to. Anhedonia też już nie pisze, dla niej raczej nie ma znaczenia jaka nazwa.
Dla mnie jest obojętne czy jest osób kilka czy kilkadziesiąt. Dla mnie liczy się to i tylko to, żeby pisały osoby, które się tu dobrze czują.
Oczywiście, że zdaję sobie sprawę, że każdy już ma swoje miejsce. Poza tym też znają się osoby od wielu lat i że się tak wyrażę: trzymają sztamę. Ja jestem ta, która się wyłamuje, ma własne zdanie, nie słodzi i nie "kracze, jak i one"- z przysłowia smile. Zmiana nazwy mogłaby przyciągnąć raczej jakąś nową osobę.

Raja, decyduj: chcesz inną nazwę, czy zostaje Azylek?

9 075

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...)Fajnie było na weselu. Zostałam wyróżniona, bo z około 60 osób jako pierwsza z tzw. "pozostałych gości" dostałam torta. Najpierw orkiestra śpiewała: dla rodziców, dla chrzestnych itd., a potem "dla gości" i zostałam wyszukana w tłumie i uhonorowana smile. Do tej pory jest mi niezmiernie przyjemnie smile. Wiem, że zasłużyłam sobie na to wyróżnienie, ale nie spodziewałam się smile.

A czym?

miga napisał/a:

Przepraszam, że Cię podgryzam. Często sprawdzam, teraz tego nie zrobiłam sad.

Miguś, ale zastanawiam się dlaczego....czy ty nie kopiujesz wypowiedzi, tylko wklikujesz?
Przecież prościej i szybciej jest kopiować.

Muszę kończyć, bo wiozą wodę........:)

Spokojnej nocki dla wszystkich.....papajka. big_smile

9 076

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

(...)Fajnie było na weselu. Zostałam wyróżniona, bo z około 60 osób jako pierwsza z tzw. "pozostałych gości" dostałam torta. Najpierw orkiestra śpiewała: dla rodziców, dla chrzestnych itd., a potem "dla gości" i zostałam wyszukana w tłumie i uhonorowana smile. Do tej pory jest mi niezmiernie przyjemnie smile. Wiem, że zasłużyłam sobie na to wyróżnienie, ale nie spodziewałam się smile.

A czym?

Sercem smile.

żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

Przepraszam, że Cię podgryzam. Często sprawdzam, teraz tego nie zrobiłam sad.

Miguś, ale zastanawiam się dlaczego....czy ty nie kopiujesz wypowiedzi, tylko wklikujesz?
Przecież prościej i szybciej jest kopiować.

Muszę kończyć, bo wiozą wodę........:)

Spokojnej nocki dla wszystkich.....papajka. big_smile

Czasem kopiuję, czasem piszę smile.

Dobranoc smile. Smacznej wody big_smile.

9 077

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Otwieram Marudowo wtorkowo smile i przedstawiam kawałek swojego miejsca spacerowego smile
Niestety dziś tam nie spacerowałam z uwagi na zimnisko i deszczysko sad

miga napisał/a:

Fajnie było na weselu. Zostałam wyróżniona, bo z około 60 osób jako pierwsza z tzw. "pozostałych gości" dostałam torta. Najpierw orkiestra śpiewała: dla rodziców, dla chrzestnych itd., a potem "dla gości" i zostałam wyszukana w tłumie i uhonorowana smile. Do tej pory jest mi niezmiernie przyjemnie smile. Wiem, że zasłużyłam sobie na to wyróżnienie, ale nie spodziewałam się smile.

MIGA bardzo mnie zaintrygował ten zwyczaj "pierwszego kawałka tortu dla pozostałych gości" - nigdy nie słyszałam i nie widziałam.
W moich stronach nie ma nawet zwyczaju "dla rodziców, dla chrzestnych".......a przynajmniej ja nie widziałam, ale byłam na weselu w Kielcach i tam widziałam po raz pierwszy: orkiestra grała pieśń kościelną "Serdeczna Matko"........ młodzi z kwiatami dziękowali rodzicom i jednocześnie przepraszali za to co było złe. Po tych podziękowaniach był taniec przeznaczony tylko dla rodziców.
Tort kroili młodzi i zaczynali od siebie, a później dzielili gościom bez wyróżnień.

miga napisał/a:

Żyworódko, z osób, którym najbardziej zależało, żeby było nas więcej, w chwili obecnej jest tylko Raja, więc niech może ona zadecyduje, poproszę o to. Anhedonia też już nie pisze, dla niej raczej nie ma znaczenia jaka nazwa.
Dla mnie jest obojętne czy jest osób kilka czy kilkadziesiąt. Dla mnie liczy się to i tylko to, żeby pisały osoby, które się tu dobrze czują.
Oczywiście, że zdaję sobie sprawę, że każdy już ma swoje miejsce. Poza tym też znają się osoby od wielu lat i że się tak wyrażę: trzymają sztamę. Ja jestem ta, która się wyłamuje, ma własne zdanie, nie słodzi i nie "kracze, jak i one"- z przysłowia smile. Zmiana nazwy mogłaby przyciągnąć raczej jakąś nową osobę.

Raja, decyduj: chcesz inną nazwę, czy zostaje Azylek?

czyżby?????? tylko dla mnie zależy, żeby było nas więcej?????? ...... Fajnie jest w szerszym gronie piszących......poznaje się wiele różnych osób, opinii, poglądów, jak któregoś dnia zabraknie jednej osoby - to jest kilka innych z którymi można pogadać smile ........mniej odczuwa się realną samotność.
"Starzy bywalcy" też migrują......z różnych powodów (nooooo.... przecież ja jestem tego przykładem smile i znam kilka innych osób, które się przemieściły po wielu latach)
Myślę, że każdy szuka interesujących GO tematów i ludzi z którymi dobrze się poczuje (o czym wspomniałaś MIGUSIA) smile
Jeśli chodzi o tematy.....z tego co zauważyłam....... wszystko kręci się wokół dnia codziennego, w końcu to jest ważniejsze niż wzniosłe rozważania filozoficzne, które można snuć raz na jakiś czas, nie codziennie.

Zaszczyt mnie kopnął aby decydować o zmianie nazwy. Czy chcę zmiany? - nie wiem czy chcę. Kafejka została nazwana z chwilą jej założenia. Ponieważ mi odpowiadała dołączyłam i przywiązałam się do niej (kafejki) i do WAS - tu piszących........jak chłop do ziemi smile
Uważam, że zmiana nazwy nic nie da, ale można się zastanowić nad odrzuceniem ostatniego wyrazu "INACZEJ"....... ten wyraz może stwarzać bariery .......no bo jak inaczej? jak każdy chce normalnie........
MIGA smile ostatnie słowo należy do CIEBIE smile jako założycielki kafejki smile

Ale się rozpisałam smile Uciekam na film smile

9 078

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile.
Kawkę sobie zrobiłam to i Wam stawiam, starczy też dla jakich gości, jakby co big_smile. A jak nie, to po dwie brać big_smile.
Dla mnie ta z Saturnem big_smile.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 079

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Otwieram Marudowo wtorkowo smile i przedstawiam kawałek swojego miejsca spacerowego smile
Niestety dziś tam nie spacerowałam z uwagi na zimnisko i deszczysko sad

Jakie piękne masz to miejsce smile.

Raja napisał/a:

MIGA bardzo mnie zaintrygował ten zwyczaj "pierwszego kawałka tortu dla pozostałych gości" - nigdy nie słyszałam i nie widziałam.
W moich stronach nie ma nawet zwyczaju "dla rodziców, dla chrzestnych".......a przynajmniej ja nie widziałam, ale byłam na weselu w Kielcach i tam widziałam po raz pierwszy: orkiestra grała pieśń kościelną "Serdeczna Matko"........ młodzi z kwiatami dziękowali rodzicom i jednocześnie przepraszali za to co było złe. Po tych podziękowaniach był taniec przeznaczony tylko dla rodziców.
Tort kroili młodzi i zaczynali od siebie, a później dzielili gościom bez wyróżnień.

Nic na temat tego zwyczaju nie napiszę, bo nie wiem. Słyszałam, co śpiewa orkiestra, a gdybym była gdzieś blisko torta, to nawet bym nie zauważyła wyróżnienia big_smile. Ale ono jednak było smile. Moim zdaniem, to był wyjątek.

Raja napisał/a:

Zaszczyt mnie kopnął aby decydować o zmianie nazwy. Czy chcę zmiany? - nie wiem czy chcę. Kafejka została nazwana z chwilą jej założenia. Ponieważ mi odpowiadała dołączyłam i przywiązałam się do niej (kafejki) i do WAS - tu piszących........jak chłop do ziemi smile
Uważam, że zmiana nazwy nic nie da, ale można się zastanowić nad odrzuceniem ostatniego wyrazu "INACZEJ"....... ten wyraz może stwarzać bariery .......no bo jak inaczej? jak każdy chce normalnie........
MIGA smile ostatnie słowo należy do CIEBIE smile jako założycielki kafejki smile

Ale się rozpisałam smile Uciekam na film smile

Czy wszystkim odpowiada propozycja Rai skrócenia nazwy kafejki o słowo "inaczej"? Marcinie, co Ty na to?

9 080

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marcina ogród powrócił smile. Marcin, ja nie mam magnolii, myślałam, że to jest drzewo, a u Ciebie to raczej krzew smile.Muszę posadzić, od dawna mi się podobają, ale ten czas... big_smile.

9 081 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-09 21:32:37)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Pozazdrościłam Wam awatarków i też sobie zmieniłam, ale jeszcze tego nie widać. Mam nadzieję, że się zmieni.

9 082

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hmmm....mojego pięknego awatarka ani widu ani słychu big_smile. Strzelam focha i idę sobie big_smile.
Muszę jeszcze trochę iść na dwór.

9 083

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No i masz JĄĄĄĄĄĄĄĄ...... ja przyszłam......ONA poszła.......

Nie widać nowego awatarka MIGUSIA .......może tam jeszcze trzeba zatwierdzić dodatkowo - tak mi się coś kojarzy.

Marcina krzew też widzę, jak tylko otworzyłam to walił po oczach - piękny big_smile

Miga nie była to moja propozycja wiążąca (odnośnie wyrazu INACZEJ) - raczej sprawa do przemyślenia smile
Żyworódka, Lajla, Marcin, Majka jest kilka osób do wypowiedzenia się w tej kwestii smile

9 084

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, a już myślałem, że się gdzieś zgubiłaś smile Dziękuję za kawę, wybieram tę z Marsem smile Na poważnie (teraz), nie mam daglezji. Tak, magnolia u mnie jest zdecydowanie krzewem.
Rajo, podziękowania smile "Azyl dla marudzących"- brzmi zachęcająco smile
Ostatni z mych rododendronów, ten najważniejszy: 

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

9 085

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Wita was marudząca Żyworódka...:( sad sad

Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Zostałam wyróżniona,(.....)

(...)Zaszczyt mnie kopnął(...)

A ja dzisiaj ani nie zostałam wyróżniona, ani nie dostąpiłam żadnego zaszczytu...:(
Raczej dostałam "kopniaka"........nic nie poszło po mojej myśli, chociaż tak miałam poukładane co i jak. sad

Cieszę się, że Marcina ogród możemy nadal podziwiać. smile
Podziękowania należą się KRASNOLUDKOM, które spełniły życzenia marudek,.......bo to pewnie ich zasługa. big_smile

Miga, avatarek już widać. Łanny, to zdjęcie chyba jakiejś aktorki, tak mi się kojarzy. smile

Raju, zazdraszczam, tak pozytywnie.....i rzeka, i piasek na plaży, i zagajnik, i ławeczka........:)....wyprowadzam się w twoje strony. big_smile

9 086 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-09 20:26:06)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Widać moją aktorkę? hmm
A u mnie cały czas niezapominajka hmm.

Marcin, dlaczego ten jest najważniejszy?
Mi się bardzo spodobał ten biały (różowy?) i taki mam chętkę kupić do siebie, kiedyś..... big_smile. O wszystko trzeba bardzo dbać, rododendron musi mieć kwaśną ziemię, specjalne nawozy, żeby pięknie zakwitł. W przyszłym roku myślę go zasadzić i jeszcze kilka roślin.

9 087

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

A ja dzisiaj ani nie zostałam wyróżniona, ani nie dostąpiłam żadnego zaszczytu...:(
Raczej dostałam "kopniaka"........nic nie poszło po mojej myśli, chociaż tak miałam poukładane co i jak. sad

Zdarza się, trzeba to przetrwać smile.

9 088 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-09 20:42:23)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Weszłam w starą przeglądarkę i tam mam Sandrę, a tu niezapominajkę :"(. No trudno sad.
Paaaaaweeeeeeł, HEEEEELP!!!!!! big_smile

Żartuję smile. Mąż zna się na komputerach i raczej nic bym tu nie zmieniała bez jego zgody smile. A że nie dba, żeby wszystko działało, jak należy, to już inna sprawa big_smile.

9 089

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

No i masz JĄĄĄĄĄĄĄĄ...... ja przyszłam......ONA poszła.......

Nie widać nowego awatarka MIGUSIA .......może tam jeszcze trzeba zatwierdzić dodatkowo - tak mi się coś kojarzy.

Marcina krzew też widzę, jak tylko otworzyłam to walił po oczach - piękny big_smile

Miga nie była to moja propozycja wiążąca (odnośnie wyrazu INACZEJ) - raczej sprawa do przemyślenia smile
Żyworódka, Lajla, Marcin, Majka jest kilka osób do wypowiedzenia się w tej kwestii smile

Majka już się przecież wypowiedziała. Zmiana byłaby tak drobna, że nie sądzę, żeby to komuś przeszkodziło w znalezieniu kafejki albo w pisaniu smile. Tylko, że marudzić trzeba będzie potem zgodnie z tytułem, a nie jak dotąd "inaczej" big_smile. To co? pisać o zmianę?

9 090

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Coś tam popstrykałam i już widzę Sandrę smile.

9 091 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-06-09 21:10:45)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie
Miguś niepotrzebnie się martwisz, takie jest życie nieprzewidywalne i nie zawsze daje wybór. Coś jest gdzieś zapisane i tak musi być. Cieszę się, że się wybawiłaś na weselu, chociaż ten zwyczaj z tortem chociaż bardzo miły gratuluję wyróżnienia, u mnie nieznany.

Rajeczko przeurocze miejsce masz na spacery, jakoś mi się tak egzotycznie skojarzyło, taka ostoja od codzienności...
Marcinie zapraszam do mojego ogrodu (że tak nazwę moje zielsko), może by i u mnie takie ślicznotki wyrosły hmm smile
Żyworódko sad

Co  do nazwy ja się nie wypowiem na tak lub nie bo jestem zbyt krótko, żebym się wypowiadała. Dodam tylko, że nie zapominam o Was i jak tylko będę mogła to będę niezależnie od nazwy smile
Ja Waszych avatarków nie widzę sad

9 092 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-09 21:35:02)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Lajla076 napisał/a:

Witajcie
Miguś niepotrzebnie się martwisz, takie jest życie nieprzewidywalne i nie zawsze daje wybór. Coś jest gdzieś zapisane i tak musi być. Cieszę się, że się wybawiłaś na weselu, chociaż ten zwyczaj z tortem chociaż bardzo miły gratuluję wyróżnienia, u mnie nieznany.

Dzięki smile.
Ja już się kilka razy spotkałam z takim podawaniem tortu najpierw rodzicom itd.

Lajla076 napisał/a:

nie zapominam o Was i jak tylko będę mogła to będę niezależnie od nazwy smile

Tego byłam pewna smile.

Lajla076 napisał/a:

Ja Waszych avatarków nie widzę sad

Jak to? Nie znam się, ale to dziwne.

9 093

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Migo, a już myślałem, że się gdzieś zgubiłaś smile Dziękuję za kawę, wybieram tę z Marsem smile

Znalazłam się big_smile.
Która jest z Marsem?

9 094

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, teraz Ty przyszłaś (tzn. świecisz się), jak ja muszę iść big_smile.

9 095

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam wieczorową porą

Widzę Migę w nowej odsłonie (Sandry Bullock) smile pięknie smile

Miga daj sobie spokój z tymi zmianami......"co nagle  - to po diable"...... jak zwał - tak zwał, w końcu nikomu nie wadzi dotychczasowa nazwa. Kto będzie miał ochotę to dołączy do nas niezależnie od nazwy.

Żyworódko pragnę Cię pocieszyć z powodu nie udanego dnia. Nie zawsze wychodzi po naszej myśli, dobrze, że to nie jest poniedziałek bo cały tydzień byłby nie udany.
Głowa do góry, pierś do przodu - JUTRO TEŻ JEST DZIEŃ smile

żyworódka napisał/a:

Raju, zazdraszczam, tak pozytywnie.....i rzeka, i piasek na plaży, i zagajnik, i ławeczka........smile....wyprowadzam się w twoje strony. big_smile

A co stoi na przeszkodzie abyś się znalazła w tym miejscu????? smile jest jeszcze las z grzybami i jagodami i domki w tym lesie i park linowy. Park linowy do popatrzenia smile absolutnie nie namawiam Cię do wspinania się po drzewach. Są jeszcze boiska do piłki siatkowej i specjalne tory do różnych wygibusów smile
ZAPRASZAM smile

Marcin cudo ogród big_smile dużo w nim pracujesz?

Lajla palmy skojarzyły się Tobie z egzotycznymi miejscami - mnie też się tak kojarzą ale właściciele miejsc wypoczynkowych robią wszystko aby podnieść ich  atrakcyjność a tym samym więcej zarobić. To się sprawdza.

9 096

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raja, teraz Ty przyszłaś (tzn. świecisz się), jak ja muszę iść big_smile.

hihihihi.........jedna przyszła - druga wyszła smile a kiedyż one się spotkają?

9 097

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:


[b]Miga
daj sobie spokój z tymi zmianami......"co nagle  - to po diable"...... jak zwał - tak zwał, w końcu nikomu nie wadzi dotychczasowa nazwa. Kto będzie miał ochotę to dołączy do nas niezależnie od nazwy.

O.K. Też tak myślę, ale jestem elastyczna big_smile i jakby taka potrzeba była, to zmienimy smile.
Uciekam już. Smacznego chrapania big_smile.
Rzuciłaś pety?

9 098 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-06-09 22:45:01)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

czy rzuciłam pety? hihihiiii.....dziś paliłam bo chodziłam w spodniach big_smile teraz będę ćmiła lub nie - w zależności od tego jak jestem ubrana.

OK smile ciesze się z Twojego podejścia do zmian i elastyczności. A może zamiast zmieniać nazwę to jaką łapankę wymyślimy?

Śpij dobrze smile no i rajskich snów życzę smile  jeszcze raz we śnie przeżyj wyróżnienie weselne bo warte jest tego.

                      Dobrej nocki Marudy

9 099 Ostatnio edytowany przez miga (2015-06-10 18:06:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.
Kawkę trzeba sobie wypić, popołudniową.

Raja, spodni Ci nie szkoda? big_smile Bez ubrania pal tongue.
Zrób łapankę, jestem za, aczkolwiek nie wezmę w niej udziału. Jednak ucieszy mnie każda Twoja ofiara big_smile. Tylko, że ludzie z łapanki, to wiesz...chcą wracać do swoich big_smile.
Spałam dobrze i nawet sen miałam, co mi się rzadko zdarza. Króciutki, nad samym ranem: ktoś mnie przytulił, tak mocno, do policzka i było to taaaakie przyjemne big_smile. Co mi ta moja podświadomość podsuwa, to ja nie wiem tongue big_smile. I to nie był Księciuniu big_smile.

Ciasto do kawy:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Szkoda, że Majki nie ma sad. Ona by zaraz siostrę podprogowo... big_smile i zjadła by ciacho, a my możemy sobie co najwyżej popatrzeć sad.

Muszę zrobić stracha na wróble(kosy). Czuję jednak, że nic z tego nie będzie bez męskiej ręki z młotkiem i gwoździami big_smile. Nie mniej moje szare komórki pracują nad tym, jakby go skonstruować samej w dodatku z niczego  hmm. Jak coś wymyślę, to przyznam sobie nagrodę Nobla big_smile.
Może jakbym na metalowy drut nadziała butelkę PET, założyła na nią czapkę, a niżej jakiś biustonosz i figi (może na dwa druty wbite w ziemię:D), to kosy by pomyślały, że się opalam. Albo by pomyślały, że to Rajeczka wyszła na papierocha, żeby sukienki nie spalić big_smile.

No i nieustannie humor mi dopisuje, mimo wszystko smile.
Kawa wypita, idę kombinować big_smile.
A może strachy są zwyczajnie w sprzedaży hmm? Sprawdzę na allegro. Przydałby mi się też strach na mszyce big_smile. Oj, zapomniałabym o kreciku big_smile.

9 100

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

No i proszę, strach z allegro:
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Stówa+ przesyłka. Jakiś foliowy, fruwałby razem z kosami big_smile.

Posty [ 9 036 do 9 100 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 138 139 140 141 142 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026