Hihi, witanko
. Lewą nie wstałam, ale za to pora nieodpowiednia. Od prawie trzech godzin słucham ptasich treli, więc się w końcu zwlokłam
. Żyworódka, Ty tak gotujesz, jak ja: gar i do zamrażalnika. Potem obiadki gotowe. Inaczej, to by człowiek musiał tylko w kuchni siedzieć, co u mnie oznacza, że w ogóle nie byłoby obiadów
.
Lajlo, czerpię wiedzę z netu od ponad 10 lat. Lubię wiedzieć wszystko od A do Z. Dla mnie bez tej wiedzy z netu, to po prostu życia już chyba nie ma
. Dociekam wszystkiego do końca, wyciągam wnioski. Myślę, że dzięki internetowi żyję jeszcze i mam się tak dobrze (wiesz, 45 kilo ważyłam
), jak nigdy wtedy, kiedy mnie medycy uzdrawiali. Wyzdrowiałam dopiero, jak z nich zrezygnowałam i swoje choroby wzięłam w swoje ręce. Od tego czasu nawet zwykłego kataru nie miałam. Oczywiście nikomu nie polecam, żeby sam się leczył, bo to wymaga naprawdę poświęcenia czasu i dużego uporu, żeby wyłuskać to, co jest prawdą i co rzeczywiście pozwoli wyzdrowieć.
Marcinie, wielkie dzięki za piosenkę
. u nas to BYŁ chłoniak. Moje wczorajsze długie dociekania przed monitorem bardzo mnie uspokoiły. Przez te wszystkie lata wyniki nigdy nie były tak złe i obraz radiologiczny zawsze był jasny, jednak po tym, co sobie poczytałam nabrałam nadziei, że zwyczajnie spanikowałam i że niekoniecznie to jest nawrót. Nawet żałuję, że tu o tym napisałam. Nie będę już poruszać tego tematu, a jak się wszystko wyjaśni, to dam znać, czyli napiszę: mąż jest zdrowy
(oby
).
Raju, czerpania z internetu nie zaniecham już nigdy i żadne błagania nie pomogą
.
He, he, przy takich chłopach, to się bidne kobitki nawet napić trunków nie mogą
. Bo jak już się chłop poświęci i otworzy, to potem....rehabilitacja
.
Co do działki, to trudno Ci doradzić, bo sama musiałabyś o wszystko dbać. Ja na Twoim miejscu kupiłabym działkę ( ale ja to lubię
i z paznokietkami często mam problem, żeby doczyścić
). Ale ja to ja, a Ty to Ty. Musiałby Ci ktoś dbać o drzewka, bo z tym sama sobie nie poradzisz. Gdyby coś się działo z budynkiem, to też ktoś by musiał pomóc. Natomiast z koszeniem trawki dasz radę. Taki ogródek rekreacyjny bez warzyw, z małą ilością kwiatów śmiało utrzymasz.
Kawkę zostawię, tak przy niedzieli
:

A sobie ziółka zaparzyłam
. Kawka później.
W niedzielę lubię pospać do...9-10-ej
. Ale chyba ostatnie stresy dały znać o sobie.
A'propos Kukiza-dużo osób starszych też go popiera
. Słyszałam w tv, jak porównują go do Tymińskiego. Z czym do ludzi?! Tymiński, pamiętam, nawet na żadne pytanie dziennikarzy odpowiedzieć nie umiał.
Chyba pójdę na dwór, taki piękny jest poranek
.
Miłego dnia
.
Klaudynkoooooo!!! Hop, hooooop!!!! Długo się będziesz tak obrażać
?
Anhedooooniaaa!!! Hop, hoooop!!!!! A Ty co
?