netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 105 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 132 133 134 135 136 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 646 do 8 710 z 10 608 ]

8 646

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie Marudki

Mam dzisiaj dzień ciężki więc wszystkich pozdrawiam a do Migi skrobnę parę słów.

Nadal masz zablokowany e-mail, ale tu Ci napiszę że jak chcesz przykleić post to napisz do "zgłoś post redakcji". Poproś o przyklejenie, bo za każdym razem post jest w innym miejscu, ja poprosiłam Olinkę. A kiedyś czytałam że chętnie widziałybyście swój temat przyklejony. Pozdrawiam Migusię  i wszystkich pozostałych.

8 647

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Klaudynka  tak czytałam Twojego posta do Migi 3 razy za czym zrozumiałam w czym rzecz lol

Miga napisz do redakcji - o przyklejenie Azylku do "przyklejonych "
będzie zawsze bardziej widoczny i  do znalezienia na "naszej społeczności" lol

Majka to do 22-go  zdążysz .... lol

u mnie pogoda beznadziejna ...      miłego po południa ....

8 648 Ostatnio edytowany przez miga (2015-05-06 19:39:07)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry.

Klaudynko, sprawdziłam- jak wczoraj odblokowałam maila, tak jest odblokowany i można do mnie pisać. Tak naprawdę, to ja nie widzę żadnej potrzeby przyklejania kafejki. Tylko Basia raz postulowała o przyklejenie, nikt więcej. Jakbym chciała, to przecież już dawno bym to zrobiła. Ale bardzo Ci dziękuję za radę.

Basiu, a Ty co marudzisz? big_smile Masz jakieś kłopoty ze znalezieniem Azylku? Mi to zajmuje 1-2 sekundy, to proszę nie marudzić wink.
Ten cygaret, to raczej cynamon jest big_smile, przyjrzyj się dobrze.
Co tam, że czasami, jak na moście, ważne, że ciepło big_smile.

Majko, taką zagadkę Klaudyna napisała, że Basia 3 razy musiała czytać. Szkoda, że rozwiązała, bo miałabyś nad czym myśleć big_smile. A ja nie mam akurat teraz  żadnego pomysłu na zagadkę dla Ciebie sad.

Deszczowa pogoda po raz kolejny pokrzyżowała mi plany, ale dzięki temu pół chałupy posprzątam. Idę wiec do odkurzacza, mopa itp.

Edit:

Klaudii, na próbę spróbowałam sama do siebie napisać i faktycznie zablokowane hmm.

8 649 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-05-06 18:46:35)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry
zgłaszam swoją gotowość do marudzenia big_smile ........po 3-dniówce, a właściwie 2-dniówce.
Dzisiejszy dzień jest beznadziejny pogodowo sad leje z przerwami......już dwa razy zmokłam i mój pies też!

Basiu jakoś nie mogę sobie wyobrazić gdzie ten most się znajduje (pod który wciska się śmieciara). Czy Twoje mieszkanie wisi w powietrzu nad mostem? Jakaś dziwna budowla. Najlepiej zrób zdjęcie na zewnątrz budynku.

Klaudynko nie mogłam się kapnąć o co chodzi z tym "postem przyklejonym"......dopiero później jak się wczytałam smile
a Miga jest oporna w klejeniu smile
W zasadzie to i dla mnie jest wszystko jedno .........ojjjjjjj Miga .......może ambicji nam brakuje w tym względzie smile
ale jak wszyscy będą za klejeniem - to ja też!
Widzę, że kilka takich wątków jest przyklejonych...... i tak sobie wiszą......wiszą..... a ludzie w nich nie piszą.

Czytam dalej co zostało napisane przez ostatnie dwa dni smile

Pozdrowionka WAM ślę smile


PS
muszę się poprawić.....to nie śmieciara wciska się pod mostem.....raczej jakaś chłodnia smile

8 650

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Zgodnie z obietnicą podaję nazwę winka, które wczoraj piłam, no raczej trudna nazwa - francuska.
Beau.il.o - na 9 liter, a brakuje tylko dwóch.

żyworódka napisał/a:

Dla mnie też jest to trudna nazwa, więc napiszę ją w całości: Beauvillon.
Z tym, że ta literka "v" jest na dole taka okrągła, ale na klawiaturze nie mam takiej.
Winko naprawdę jest dobre.

Wiem już wszystko o winku na literę B ......nigdy nie słyszałam o takim, ale jak się znajdę przy jakimś stoisku z winami - to będę patrzyła czy coś takiego jest w sprzedaży.

Majka witaj smile jak miło, że się pojawiłaś i w dodatku z cytatem. Do 22-go już nie daleko. Trzymaj się!

Marcin coś ostatnio Ciebie malutko w Azylu......czyżbyś też miał 3-dniówkę? smile

8 651

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Klaudynko nie mogłam się kapnąć o co chodzi z tym "postem przyklejonym"......dopiero później jak się wczytałam smile
a Miga jest oporna w klejeniu smile
W zasadzie to i dla mnie jest wszystko jedno .........ojjjjjjj Miga .......może ambicji nam brakuje w tym względzie smile
ale jak wszyscy będą za klejeniem - to ja też!
Widzę, że kilka takich wątków jest przyklejonych...... i tak sobie wiszą......wiszą..... a ludzie w nich nie piszą.

No właśnie. Nie chciałabym, żeby kiedyś ta kafejka tak skończyła. To już lepiej niechby spadła na dalsze strony. Nigdy nic nie wiadomo, czy się wszystkim nie odwidzi hmm. Opuszczają nas osoby, po których się tego nie spodziewamy.


A dlaczego ambicji? Czyżby przyklejony wątek miał lepszy status?
Jeśli chodzi o ambicje, to ja rzeczywiście nie mam, bo jak tu już kilka razy było pisane: "co to wszystko warte?" hmm
Zrobimy głosowanie: kto jest za klejeniem?
Na razie: Basia, Klaudyna, Raja...


Raju, dobrze, że Twoja trzydniówka trwała tym razem tylko dwa dni, to budujące smile.

8 652

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, dziękuję za pamięć smile Z moim zdrowiem jest obecnie wszystko w jak najlepszym porządku. Niech tak zostanie...
Klaudyno, w ciężki Twój dzień, ślę do Ciebie swój uśmiech smile smile smile
Rajo, malutko mnie w Azylu? Jestem w nim codziennie smile
Maj, witaj po pewnej przerwie!
W sprawie wklejania pozostanę neutralny.

8 653

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

A dlaczego ambicji? Czyżby przyklejony wątek miał lepszy status?

też się czasami zastanawiałam nad statusem "przyklejonego" i co to w ogóle ma znaczyć, przecież wszystkie wątki - kafejki działają na jednakowych  prawach.

Marcin za codzienne stawiennictwo ślę Ci uśmiechy  smile smile  z nagrodą  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

8 654

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Mój man mecz ogląda. Żeby to jeszcze Polacy grali...a tam tylko jakiś Lewandowski w masce big_smile.

Mamy 3 głosy "za", 1 "przeciw" i "jeden się wstrzymał" big_smile.
Czekam na dalsze głosy smile.

Jak mi z jednej strony psychicznie lepiej, to mi z drugiej los dokopuje sad. Najczęściej, to już mi się nic nie chce smile.

Klaudii, jak tam "ciężki dzień? Lepiej już?

8 655

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia
nie wiem czy mój głos to można liczyć "za".......mówiłam, że jest mi obojętnie....... Jeżeli wszystkie Marudy będą  na tak - to ja się sprzeciwiać nie będę smile ........chyba prezentuję taki "tumiwisizm" ......czyli "co to wszystko warte"........najważniejsze, że nam się dobrze ze sobą rozmawia, że chcemy się spotykać wirtualnie.

miga napisał/a:

Jak mi z jednej strony psychicznie lepiej, to mi z drugiej los dokopuje sad. Najczęściej, to już mi się nic nie chce smile

nic się nie martw.....nie tylko Tobie tak jest sad co się polepszy - to się znowu po*****y i wszystko od nowa się zaczyna.
Mnie to tak się nic nie chce, że wprost się zmuszam........bezsens.......beznadzieja........nawet płakać mi się nie chce sad

8 656

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Widzę, że już wszystkie gwiazdki na niebiesko świecą sad

Wobec tego oddalam się do czytania książki.

                                        Dobrej Nocki

8 657

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Migusia
nie wiem czy mój głos to można liczyć "za".......mówiłam, że jest mi obojętnie....... Jeżeli wszystkie Marudy będą  na tak - to ja się sprzeciwiać nie będę smile ........chyba prezentuję taki "tumiwisizm" ......czyli "co to wszystko warte"........najważniejsze, że nam się dobrze ze sobą rozmawia, że chcemy się spotykać wirtualnie.

miga napisał/a:

Jak mi z jednej strony psychicznie lepiej, to mi z drugiej los dokopuje sad. Najczęściej, to już mi się nic nie chce smile

nic się nie martw.....nie tylko Tobie tak jest sad co się polepszy - to się znowu po*****y i wszystko od nowa się zaczyna.
Mnie to tak się nic nie chce, że wprost się zmuszam........bezsens.......beznadzieja........nawet płakać mi się nie chce sad

Właśnie, dobrze nam się rozmawia smile.
To mamy 2 głosy "za", 1 "przeciw", 2 "wstrzymujące się".

A ja sobie troszkę popłakałam, tak cichutko...nikt nie widział smile. Coraz mniej się śmieję. Jeszcze tylko tu na forum, a tak, to już nie mam ochoty być wesoła, uśmiechnięta, miła itp...

Ale sobie dzisiaj fajnie pomarudziłyśmy, nie big_smile?

Dobranoc smile.

8 658 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2015-05-07 09:20:04)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

doberek Marudy   .... 

   kawencje zapodaje   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miga co to za dołki ???? he ?????   dobrze,że jest cafejka .... pożal się tak troszku hmm może co poradzimy
a na pewno Cię wesprzemy ..... lol

  potem wstawię fotkę ....  smile     lecę na badania ....

   tu jest blok z przodu i  i tzw. mostek lol
tu są okna z kuchni i łazienki
na drugi rok będzie ocieplony i wymalowany lol
bo na razie blok wygląda jak slams - ale jeszcze gorszy zostawiłam tam z wierzchu smile
 
                       Obrazek dodany przez użytkowniczkę

tu od strony południowej ...
widać też moją starą uliczkę - tylko przejść ulicę i jestem na starych śmieciach ...:)

                                 Obrazek dodany przez użytkowniczkę

8 659

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Basiu smile
Wszystkim, którzy przyjdą po mnie życzę  MIŁEGO DNIA smile

Przy kawince oglądam zdjęcia BASI bloku. Teraz mam już wyobrażenie bloku i tego mostu - tunelu. BASIU, a jak jadą te różne samochody, to wstrząsów nie czujesz? bo huk to chyba jest dobry.......ale w końcu do wszystkiego można przywyknąć.

Miga - BASIA dobrze prawi.......jak Cię bardzo coś dołuje - to wywal z siebie. Czasami tak jest, że jak się spojrzy na problem opisany - to robi się mniejszy.

Dzisiejszy dzień jest znacznie lepszy od wczorajszego - pogodowo...... ale ciągle wyłażą ciemne chmury. Wywiesiłam nawet pranie, mam nadzieję, że wyschnie na polku smile .........nawet spodobało mi się określenie południowców - POLE big_smile

8 660 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-05-07 14:25:40)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jak to dobrze, że wczoraj popadało.......aż lepiej się dzisiaj oddycha. smile

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Raja napisał/a:

(...)
Marcin coś ostatnio Ciebie malutko w Azylu......czyżbyś też miał 3-dniówkę? smile

(...)
Rajo, malutko mnie w Azylu? Jestem w nim codziennie (...)

Sprawdziłam listę obecności Marcina w azylku od dn. 01 maja 2015 roku i po wnikliwej analizie jego wypowiedzi, autorytatywnie potwierdzam, że w tym okresie każdego dnia był obecny osobiście.
Wobec zarzutu Raji, jakoby Marcin bywał rzadko, wniosek nasuwa się tylko jeden, że musisz Marcinie bywać w azylku więcej niż jeden raz w ciągu dnia. big_smile
Takie padło tu życzenie, do którego i ja się przychylam. big_smile

Basiu, czy ja dobrze rozumiem, że pod tym przejściem przejeżdżają samochody?
A ten pan na zdjęciu, (z góry przepraszam za wścibstwo) to właśnie szedł do ciebie w odwiedziny, czy też już wychodził od ciebie? wink

Majeczko, ale mądrości dużżżżżo w jednym cytacie nam przekazałaś,........ to pewnie z racji tych zaległości. wink
To jeszcze TYLKO 15 dni nauki!

8 661 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-05-07 14:56:55)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...)Żyworódka, (...)
Moje życie chyba nie toczy się "kalendarzowo", nie mam takich postanowień.(...)

Miga, ta twoja wypowiedź jest chyba pod znakiem zapytania. wink
Musisz mi się jasno określić,......ale jeżeli, to i tak jesteś w mniejszości. tongue

Teraz w kwestii organizacyjnej się wypowiem:
- był już wcześniej podnoszony temat "przyklejenia" na stałe azylku i wtedy byłam za.
Ale teraz zmieniłam zdanie, bo.......niech będzie w ruchu nasz azylek, wtedy energia przez niego przepływa, raz jesteśmy wyżej, innych razem niżej. Jak nas przykleją, to będziemy na stałe tkwić w jednym miejscu.
Miga, musisz na nowo podliczyć głosy. smile

Raju, co ty tu za"tumiwisizm" propagujesz??????????? yikes
W głosowaniu zawsze jest opcja: za, przecie, wstrzymał się,.....no, chyba, że nie jestem na bieżąco w temacie. sad
Toż tu się rozgrywają ważne losy azylka!!!
Ja apeluję, o właściwe zaangażowanie i przemyślane, konkretne wypowiedzi. big_smile

8 662

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Raja napisał/a:

Migusia
(...)

miga napisał/a:

Jak mi z jednej strony psychicznie lepiej, to mi z drugiej los dokopuje sad. Najczęściej, to już mi się nic nie chce smile

nic się nie martw.....nie tylko Tobie tak jest sad co się polepszy - to się znowu po*****y i wszystko od nowa się zaczyna.
Mnie to tak się nic nie chce, że wprost się zmuszam........bezsens.......beznadzieja........nawet płakać mi się nie chce sad(...)

A ja sobie troszkę popłakałam, tak cichutko...nikt nie widział smile. Coraz mniej się śmieję. Jeszcze tylko tu na forum, a tak, to już nie mam ochoty być wesoła, uśmiechnięta, miła itp...

Ale sobie dzisiaj fajnie pomarudziłyśmy, nie big_smile?

Supeeeeeerrrrraśno big_smile, jak w temacie wątku.
Płaczki dwie się zebrały, jedna już ma wyschnięte oczodoły, drugiej cosik pokapało. yikes

Ale z tego co już się przekonałam, to na poprawę waszego humoru ja dobrze działam..... lol tj. moje "nieszczęścia".
Wczoraj byłam w podróży, oczywiście miałam ze sobą książkę. Jak tylko weszłam do autobusu, to na jego końcu wypatrzyłam sobie wolne miejsce, a przy nim jeszcze była półka. Szybko podążyłam w tamtą stronę, aby mi ktoś nie zajął. Na półce położyłam mokrą parasolkę i reklamówkę. Zaczytałam się........, jechałam do końcowej trasy ok. 50-ciu minut, więc nie było obawy, że przegapię stację docelową.
Gdy wysiadłam, to sięgnęłam do kieszeni kurtki, żeby wyrzucić bilet do kosza. Jakoś tak mimowolnie spojrzałam na niego i..........stwierdziłam, że był nie skasowany!!!
Aż mnie poty oblały.
Bo nie dosyć, że wstydu bym się najadła, to jeszcze kara. Nawet nie wiem w jakiej wysokości, ale pewnie nie mniej niż 100 zł. sad

No, to teraz się śmiejcie, nawet do łez......dzisiaj nie będę miała wam tego za złe.

8 663 Ostatnio edytowany przez miga (2015-05-07 16:11:31)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Basiu, mi jakoś tak nietypowo kafejka służy do wyśmiania się, nie do wyżalania. Jak o czymś mówię, to jeszcze bardziej przeżywam i się dołuję. Jakbym pisała, to myślę, że też tak by było. Poza tym internetu nie uważam za miejsce do wyżalania się (szczegółowego big_smile).
Jak po badaniach?

Raju, a mnie się wydaje, że Basi mieszkanie jest ciche. Jaki tam może być ruch pod tym mostem wink? Chyba niewielki.

Żyworóka napisał/a:

Wobec zarzutu Raji, jakoby Marcin bywał rzadko, wniosek nasuwa się tylko jeden, że musisz Marcinie bywać w azylku więcej niż jeden raz w ciągu dnia.

Ha, ha, prawidłowy wniosek big_smile.

Żyworóka napisał/a:

Majeczko, ale mądrości dużżżżżo w jednym cytacie nam przekazałaś,........ to pewnie z racji tych zaległości.
To jeszcze TYLKO 15 dni nauki!

Biedna Majka, jak ona bez nas wytrzymuje? big_smile

Żyworóka napisał/a:
miga napisał/a:

(...)Żyworódka, (...)
Moje życie chyba nie toczy się "kalendarzowo", nie mam takich postanowień.(...)

Miga, ta twoja wypowiedź jest chyba pod znakiem zapytania.
Musisz mi się jasno określić,......ale jeżeli, to i tak jesteś w mniejszości.

Bez "chyba" smile.

Żyworóka napisał/a:

Ale z tego co już się przekonałam, to na poprawę waszego humoru ja dobrze działam.....tj. moje "nieszczęścia".

W tym momencie zaczęłam się tak strasznie śmiać, że musiałam przerwę zrobić przed dalszym czytaniem big_smile. Ale całe szczęście, że kanarki w taką pogodę wolą siedzieć na słoneczku niż w autobusach big_smile.

Żyworódko, dzięki za oddanie swojego głosu. Teraz jest niby 2 na 2, z tym że mojej osobie przypisuję 2 głosy big_smile, ponieważ zrozumiałam, że tylko ja mogę prosić władze o przyklejenie-czyli jestem najważniejsza tongue big_smile.

Miłego popołudnia, zmykam w ogród zanim zacznie padać.

8 664

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

(...)
Basiu, mi jakoś tak nietypowo kafejka służy do wyśmiania się, nie do wyżalania. Jak o czymś mówię, to jeszcze bardziej przeżywam i się dołuję. Jakbym pisała, to myślę, że też tak by było. Poza tym internetu nie uważam za miejsce do wyżalania się (szczegółowego big_smile). Jak po badaniach?(...)

Dobrze, że dopisałaś "szczegółowego", bo już miałam ci przypomnieć, że jesteś założycielką (prawną) tego wątku. big_smile
A co sobie Basia bada, bo jakoś nie doczytałam?

miga napisał/a:

(...)Żyworódko, dzięki za oddanie swojego głosu. Teraz jest niby 2 na 2, z tym że mojej osobie przypisuję 2 głosy big_smile, ponieważ zrozumiałam, że tylko ja mogę prosić władze o przyklejenie-czyli jestem najważniejsza tongue big_smile.(...)

No, jesteś, jesteś......Obrazek dodany przez użytkowniczkę smile smile smile

To w końcu ile jest tych głosów za, a ile przeciw?

miga napisał/a:
Żyworódka napisał/a:

Ale z tego co już się przekonałam, to na poprawę waszego humoru ja dobrze działam.....tj. moje "nieszczęścia".

W tym momencie zaczęłam się tak strasznie śmiać, że musiałam przerwę zrobić przed dalszym czytaniem big_smile. Ale całe szczęście, że kanarki w taką pogodę wolą siedzieć na słoneczku niż w autobusach big_smile.

No, widzisz Miguś jak ja ciebie dobrze znam. lol
Grunt, to mieć to "szczęście". big_smile
Pewnie tu zaraz jeszcze Raja wpadnie ze łzami w oczach....ze śmiechu.:D

8 665

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

(...)
Basiu, mi jakoś tak nietypowo kafejka służy do wyśmiania się, nie do wyżalania. Jak o czymś mówię, to jeszcze bardziej przeżywam i się dołuję. Jakbym pisała, to myślę, że też tak by było. Poza tym internetu nie uważam za miejsce do wyżalania się (szczegółowego big_smile). Jak po badaniach?(...)

Dobrze, że dopisałaś "szczegółowego", bo już miałam ci przypomnieć, że jesteś założycielką (prawną) tego wątku. big_smile

Ja się przecież już parę razy tłumaczyłam, że owszem chciałam...miałam taki zamiar...ale...rozmyśliłam się (opamiętałam big_smile).

żyworódka napisał/a:

A co sobie Basia bada, bo jakoś nie doczytałam?

Nie wiem, nie pisała.

żyworódka napisał/a:
miga napisał/a:

(...)Żyworódko, dzięki za oddanie swojego głosu. Teraz jest niby 2 na 2, z tym że mojej osobie przypisuję 2 głosy big_smile, ponieważ zrozumiałam, że tylko ja mogę prosić władze o przyklejenie-czyli jestem najważniejsza tongue big_smile.(...)

To w końcu ile jest tych głosów za, a ile przeciw?

2 są za i 3 przeciw (w tym 2 moje big_smile).

Muza w moim stylu (bez youtube ma być big_smile):
https://www.youtube.com/watch?v=pMpITzGFD4o

8 666

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudy wieczorową porą

Zaczęłam czytać wszystkie posty od swojego ostatniego wpisu ......i wiecie coooooo?????? doszłam tylko do zdania napisanego przez Żyworódkę: Wczoraj byłam w podróży....... .........dalej nie byłam w stanie czytać......hihihihiiii....muszę przerwę zrobić.......na przyjęcie kolejnej przygody z książką w tle........:D hihihihihiiiiiiiiii
wypalę ćmika - to się uspokoję.........

8 667

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Doczytałam co się działo w podróży Żyworódki smile ......noooo.....ja dziękuję jakby kontrola była i złapała bilet nie skasowany.......mandat murowany, a ile wstydu! ciekawe czy wyjaśnienie o zapomnieniu zostałoby przyjęte.......

W kwestii organizacyjnej zostałam zobligowana do konkretnego zagłosowania?
Po ponownym  przeanalizowaniu.......za....i przeciw.......podejmuję decyzję i głosuję na nie! przekonał mnie ostatecznie  argument, że "Azylek jest w ciągłym ruchu"  co daje dodatkową energię - dla marudzących smile
Jeszcze mam pytanie: kiedy kończy się głosowanie? ......no.....bo......nic nie wiadomo czy jeszcze nie zmienię swojej decyzji........

8 668

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hello wieczornie Marudy smile
Miga -
pisałam: troszku   tzn. nawinąć temat tak tylko ...,żebyśmy wiedziały co Cię dręczy
przecież nikt Ci nie karze ...no co TY ??? smile
tutaj - nie piszę się ...wszystkiego    za dużo czytelników smile

byłam na badaniach - robiłam dziś całą morfologię + mocz
jakiś czas temu wyrósł mi taki miękki guzek na szyji - taka galaretka
człowiek od razu sobie przybiera ,że to TEN co tyłem chodzi hmm
w Necie sobie zdiagnozowałam,że to włókniak ... daj Boze smile
w końcu byłam u lekarki - powiedziała,że to NIE to co myślę
może coś z tarczycą ???   za miesiąc mam  wizytę ... u tarczycowej
po niedzieli pójdę po wyniki do lekarki  rodzinnej  ...     

                Obrazek dodany przez użytkowniczkę   do jutra lol

8 669 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-05-07 20:39:42)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

To jeszcze wam dopowiem, że wczoraj to jechałam do pewnego lekarza specjalisty, u którego nie byłam hhhoho... i jeszcze trochu.
Przy okienku rejestracji stanął w kolejce za mną pan - na moje pierwsze wrażenie, taki chłopek-roztropek.
Niski, pulchniutki, w okularkach, czyściutki.
Zaraz do mnie zagadał, pokazując mi skierowanie do lekarza i pytając, czy ja też do tego, i że on to pierwszy raz.
Ja też do tego, ale kolejny raz.
Ale powiedział też, że się spóźnił na wyznaczoną godzinę, bo nie miał gdzie zaparkować, więc go przepuściłam w kolejce.
Później jednak stwierdził, że poczeka na mnie i razem pójdziemy, gabinet był na piętrze.
Jest górnikiem, w sierpniu idzie na emeryturę, a ma cosik tam z sercem - mówił dokładnie co, ale akurat mam słabe wiadomości w schorzeniu tego organu i nie zapamiętałam.
Zaraz po wizycie u tego lekarza, jedzie do następnego do innej przychodni w sprawie tego serca, bo mają mu robić rezonans magnetyczny.
To przygotowanie przed zabiegiem na to chore serce.
Pytał się lekarza, czy przeżyje tę operację, bo na emeryturę idzie w sierpniu, a zabieg ma mieć robiony w czerwcu. Chodziło mu o to, żeby jakby co, to żona miała po nim dobrą rentę.
Lekarz powiedział mu, że przeżyje.
To go uspokoiło, no bo chciałby jeszcze pożyć, ma wnuka.
Te choroby sercowe, to u nich rodzinne, rodzice zmarli wcześnie, w wieku 49 i 46 lat, ale nie pamiętam, które w jakich latach. Wychowywali go dziadkowie, któreś z nich jeszcze żyje, ma blisko 90-lat (chyba).

Tego wszystkiego dowiedziałam się w czasie chyba ok. 15 minut.
Pan był bardzo komunikatywny.

Poczekał na mnie i poszliśmy przed gabinet. Ludzi na poczekalni mnogo, ale łącznie do kilku lekarzy.
Siadłam na krześle, pan nieco dalej też znalazł wolne miejsce.
Za chwilę podszedł, pytając mi się o nazwisko lekarza. Powiedziałam.
Po chwili znowu podszedł, tym razem z komórką, żebym mu jeszcze raz powiedziała. Powiedziałam.
Usiadł na miejsce i klikał w komórkę. Ale przed zatwierdzeniem, podszedł do mnie ponownie, żeby się upewnić, że dobrze zapisał.
Dobrze.
Jednakże po chwili podszedł do drzwi gabinetu z komórką w ręku, chyba czytał wizytówkę i cosik wklikiwał do komórki.
Pewno imię lekarza, bo ja mu nie podałam.

Zwolniło się miejsce bliżej drzwi gabinetu i pan tam się przesiadł.
Gdy zwolniły się kolejne dwa miejsca, to przesiadłam się ja, bo nazwiska wyczytywała nie lekarka, tylko prawdopodobnie studentka, ale tak bardzo cicho mówiła.
Pan powiedział do mnie, że chyba nie pojadła.

On schudł w tamtym roku 37 kg (szok, bo w tym momencie widziałam go jako toczącą się beczułkę), bo był na takiej diecie.
Ale najpierw, to jeszcze przytył na tej diecie, bo miał jeść 5 razy dziennie, no to on jadł. Ale okazał się, że np. jeden posiłek to jabłko, czy pestki słonecznika, a on by się tym nie najadł. Ale trochu się jednak zastosował i na wadze ubywało.
Jednak tę dietę porzucił i żona gotuje mu teraz golonki.
Wtrąciłam, że ja też uwielbiam jeść golonki.
Jabłko, to on je wtedy, jak nie może się załatwić, jak twardo mu wychodzi......

W tym momencie wyszła pani z gabinetu i wyczytała moje nazwisko, więc już dalszego ciągu historii z jabłkiem w roli głównej nie znam.
Ja miałam wizytę jedną godzinę za nim, ale widocznie z powodu tego, że nie był na czas, to jego kartę odłożono na koniec.
Po wyjściu z gabinetu, pan wołał za mną do widzenia, zanim ja zdążyłam otworzyć usta.

W drodze powrotnej bilet zaraz przy wejściu skasowałam, miejsce siedzące miałam, ale książki nie czytałam, bo......autobus był przepełniony, było mi duszno i byłam z=nieco zmęczona. smile

8 670

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajo, dziękuję za uroczy uśmiech i smaczne słodkości smile smile
Rajo i Żyworódko, postaram się bywać w Azylu częściej niż raz dziennie. W weekendy na pewno smile
Dla Rai:


Będzie i zagadka. W jakim języku śpiewa Anita Kralj?

8 671

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
trafił Ci się wyjątkowo rozgadany nieznajomy, aż dziw bierze, że tyle można naopowiadać o sobie pod drzwiami gabinetu lekarskiego. Gdyby wam przyszło dłużej czekać to zapewne cały życiorys by opowiedział. Uznał pewnie, że na dobrą słuchaczkę trafił smile
Po co sobie tak zapisywał dane lekarza?
Nie miałam nigdy "szczęścia" do takich rozmów pod gabinetem.......jakieś tam zdawkowe rozmówki, chyba, że kogoś znajomego spotkam to się pogada.
37 kg schudnąć! tzn, że jednak diety spełniają swoje zadania.

8 672

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Marcin
bardzo Ci dziękuję za przepiekną piosenkę smile jakie cudne wnętrza, romantyczne smile ......przepiękny filmik smile

Rozwiązanie zagadki zostawiam dla Migi smile .........która uwielbia zagadki, nie chcem i nie mogem pozbawiać JEJ tej przyjemności big_smile

Cieszę się Marcinie że będziesz bywał w Azylku częściej niż 1 raz dziennie smile .......w dniu dzisiejszym jest to dopiero PIERWSZY RAZ big_smile

8 673

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, dobre pytanie. Myślałam, że termin minie, jak się wszyscy wypowiedzą, ale trudno określić, kto to "wszyscy".
W takim razie termin mija jutro o północy big_smile.


Basiu czasami napomykałam, co mnie dręczy-ciągle to samo plus sporo innych rzeczy.
Przed chwilą trochę tu nawymieniałam i przeraziło mnie, jak zobaczyłam mój tekst-wykasowałam, teraz muszę zresetować ten obraz w mózgu big_smile.
Zdrówka życzę, dobrych wyników smile. Toto coś Ci pewnie wytną, bo po co Ci to? Pewnie nic strasznego.

Żyworódko, o jeny, to chyba rozdział książki? Będziesz teraz pisać big_smile?

Marcinie, po chorwacku? Bo jakżeby inaczej big_smile?

Raja, ale Marcina do kafejki zagoniłaś-super big_smile! dzięki, że mi zagadkę zostawiłaś, ale coś czuję, że nie zgadłam, ona chyba Słowenka hmm.

8 674

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dla Migi, ku pokrzepieniu.....:)

Niby się z losem pogodziła,
myślała, że zapomniała....
ale pamięć uporczywie powraca,
do tego, co przeżyła.

Dzisiaj cichutko zapłakała,
choć wcześniej morze łez wylała,
teraz oko suche się zrobiło,
a smutku w sercu nie ubyło.

Słów pocieszenia nie znajduję,
sama nie lubię, gdy ktoś mi truje,
o przemijaniu, zapomnieniu,
gdy wewnątrz wszystko się gotuje.

Ale,...ale czas leczy rany,
wspomnienia bledną, zamazują,
tracą na mocy, już tak nie bolą,
choć cienie przeszłości wciąż się snują....
za nami.

8 675

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Dla Migi, ku pokrzepieniu.....:)

Niby się z losem pogodziła,
myślała, że zapomniała....
ale pamięć uporczywie powraca,
do tego, co przeżyła.

Dzisiaj cichutko zapłakała,
choć wcześniej morze łez wylała,
teraz oko suche się zrobiło,
a smutku w sercu nie ubyło.

Słów pocieszenia nie znajduję,
sama nie lubię, gdy ktoś mi truje,
o przemijaniu, zapomnieniu,
gdy wewnątrz wszystko się gotuje.

Ale,...ale czas leczy rany,
wspomnienia bledną, zamazują,
tracą na mocy, już tak nie bolą,
choć cienie przeszłości wciąż się snują....
za nami.

Dziękuję, ale nie jestem pokrzepiona smile.
Bardzo ładny wierszyk smile.

8 676

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raju, dobre pytanie. Myślałam, że termin minie, jak się wszyscy wypowiedzą, ale trudno określić, kto to "wszyscy".
W takim razie termin mija jutro o północy big_smile.

jutro do północy powiadasz, dobrze bo może będzie lobowanie na TAK i wtedy podejmie się decyzję ostateczną big_smile

miga napisał/a:

Basiu czasami napomykałam, co mnie dręczy-ciągle to samo plus sporo innych rzeczy.
Przed chwilą trochę tu nawymieniałam i przeraziło mnie, jak zobaczyłam mój tekst-wykasowałam, teraz muszę zresetować ten obraz w mózgu big_smile.

Miga strach ma wielkie oczy. Nie sądzę aby ktoś chciał Ci dokuczyć (myślę o osobach czytających) i wykorzystać Twoje zmartwienia.

miga napisał/a:

Żyworódko, o jeny, to chyba rozdział książki? Będziesz teraz pisać big_smile?

dobre smile a wiesz, że ja też pomyślałam przez moment o rozpoczynającej się powieści?

miga napisał/a:

Marcinie, po chorwacku? Bo jakżeby inaczej big_smile?

wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że powinien to być język chorwacki......ale jak się wsłuchiwałam - to chyba jednak nie.

8 677

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Basiu czasami napomykałam, co mnie dręczy-ciągle to samo plus sporo innych rzeczy.
Przed chwilą trochę tu nawymieniałam i przeraziło mnie, jak zobaczyłam mój tekst-wykasowałam, teraz muszę zresetować ten obraz w mózgu big_smile.

Miga strach ma wielkie oczy. Nie sądzę aby ktoś chciał Ci dokuczyć (myślę o osobach czytających) i wykorzystać Twoje zmartwienia.

Do głowy by nie przyszło, że ktoś tu chciałby mi dokuczyć. Przestańmy już o moich zmartwieniach.

8 678 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-05-07 21:58:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hello smile
Oj stęskniłam się za wszystkimi. Wiecie, jak to czasem jest, gdy nie ma się zbyt wiele osób, z którymi można porozmawiać. Czasem nawet jednej osoby. Licencjat jakoś się pisze, choć cały zeszły tydzień choróbsko mnie złapało i muszę teraz nadrobić, ale jest lepiej. Ta końcówka na uczelni jest najgorsza. Niesamowite, jak szybko zleciał ten czas.

Żyworódko cieszę się, że tak prosta rzecz jak cytat celowo wybierany dla Was sprawia w Azylku radość. Co Ty za przygodę w tym autobusie miałaś oj biedna. O właśnie doczytałam historię prosto z przychodni, ale gaduła z tego człowieka. Czasem, jak już jestem w przychodni to mam wrażenie, że co niektórzy celowo zagadują bo normalnie nie mają z kim pogadać. Jeszcze jedno piękny wiersz smile

Migulka w sprawie głosowania zastanawiam się hmm. Z jednej strony dobrze jest jak jest, ale nie zaszkodzi to niczemu gdyby Azylek został "przyklejony". Wydaje mi się, że to dodaje jakby "prestiżu" danej kawiarence. Dzięki temu będziemy bardziej widoczni, a to może się przyczynić do zwiększenia ilości nowych osób w Azylowie. smile Nawet dodam, że moim zdaniem także Chatka Puchatka  powinna zostać przyklejona. Mówię tak bo uwielbiam te dwa miejsca hehe. Tak, więc jestem ZA przyklejeniem.

Basia no zmartwiłaś mnie tymi badaniami. Teraz aż miesiąc czekania masz w mordę tylko w naszym NFZ! Trzymaj się smile

Wielbicielu ja też się cieszę i pozdrawiam Cię serdecznie. Powiedz jak tam sprawy w Twoim ogródku się mają smile co ze zdjęciami?

Rajka jak tam zdrówko bo czytałam, że trzydniówka Cię dopadła?

Klaudynko jak tam Twoje samopoczucie?

Paweł1979 muszę zapamiętać, że znasz się na komputerach hehehe. smile

Cytat dnia

?Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie.? ? J. R. R. Tolkien

Buziaki przesyłam i pozdrawiam wszystkich serdeczniaście oraz życzę miłej nocy smile

8 679

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia OK! o Twoich zmartwieniach ani mru....mru.....
Możemy gadać o moich sad

8 680 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-05-07 22:00:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajeczko co by się nie działo będzie dobrze.

8 681

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć Majko, jak fajnie, że się pokazałaś. Dzięki za głos smile.
Raja, Ty się jeszcze dobrze zastanów smile, bo teraz jest remis 3:3 ze wskazaniem na NIE, bo jak mówię, swój głos uważam za najmocniejszy big_smile.

8 682

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Cześć Majko, jak fajnie, że się pokazałaś. Dzięki za głos smile.
Raja, Ty się jeszcze dobrze zastanów smile, bo teraz jest remis 3:3 ze wskazaniem na NIE, bo jak mówię, swój głos uważam za najmocniejszy big_smile.

Się wie szefowa hehe tongue (a mówią, że demokracja panuje hihi) smile

Teraz udam się odpocząć, ale jeszcze zerknę czy słodycze śpią big_smile, a co mi tam zjem czekoladkę choć jedną bo taką mam ochotę. Dobranoc wink

8 683

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Migusia OK! o Twoich zmartwieniach ani mru....mru.....
Możemy gadać o moich sad

Nie ma sprawy, ja jestem chętna smile, postaram się pocieszać albo nie-w zależności od potrzeb smile.

8 684

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Maj32 napisał/a:
miga napisał/a:

Cześć Majko, jak fajnie, że się pokazałaś. Dzięki za głos smile.
Raja, Ty się jeszcze dobrze zastanów smile, bo teraz jest remis 3:3 ze wskazaniem na NIE, bo jak mówię, swój głos uważam za najmocniejszy big_smile.

Się wie szefowa hehe tongue (a mówią, że demokracja panuje hihi) smile

Teraz udam się odpocząć, ale jeszcze zerknę czy słodycze śpią big_smile, a co mi tam zjem czekoladkę choć jedną bo taką mam ochotę. Dobranoc wink

Dobranoc smile. Po czekoladce odpoczynek będzie przyjemniejszy smile. Już niedługo i wreszcie porządnie odpoczniesz smile.

8 685

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raju, choć sama jestem gadułą, to myślę, że potrafię też ludzi "wysłuchiwać". smile
Chyba nie mam w wyglądzie jakiś oznak ich odpychających.
Mnie często się zdarza, że napotkani ludzie, opowiadają mi swoje historie życia.
Nie znaczy to, że wszystkich wysłuchuję, bo robię jakoś samoistnie taką selekcję.
To co opisałam, to właśnie taka próbka tego, co mnie nieraz spotyka. big_smile
Maju, z pewnością po części masz rację, że w takich miejscach publicznych często/gęsto zagadują ludzie samotni.
Ale nie tylko, myślę, że ten pan chciał poczuć się lepiej w miejscu, w którym był po raz pierwszy, a był to duży budynek -moloch.
Nie musiał już błądzić, bo ja go poprowadziłam i może ta jego konwersacja do tego zmierzała. wink

miga napisał/a:

(...)
Żyworódko, o jeny, to chyba rozdział książki? Będziesz teraz pisać big_smile? (...)

Nie, proza jest bardziej czasochłonna.
Tą "rozprawkę" akurat pisałam od ręki, tak jak mi się przypomniało.
Ot, taka relacja ze spotkania dwojga przypadkowych sobie ludzi.

A książka, którą czytałam jest autorstwa aktorki Beaty Tyszkiewicz. Takie właśnie krótkie epizody z jej życia, spotkania z ludźmi.
Ładna oprawa, papier kredowy, kolejne opowiadania przedzielają fotografie.
Dla mnie, nic szczególnego.
I tak sobie właśnie pomyślałam, że każda z nas/każdy mógłby taką książkę napisać, w takiej jak i ona formie i jeszcze brać za to profity.
Bo zaręczam, że wszyscy mamy swoje przeżycia, smutne, czy też wesołe, które utkwiły w naszej pamięci jako ciekawe, godne podzielenia się z innymi.
Tylko że,.... z pewnością na przeszkodzie stoi: nie to nazwisko, brak kasy, czy sponsorów.

A, jak już zaczęłam ten temat, to czy ktoś czytał książkę Pani Danuty Wałęsowej?
Ja nie.

8 686

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Majka jak miło Cię widzieć smile przerwa w pisaniu jest wskazana chociażby po to aby mózg przewietrzyć smile
Czekoladę koniecznie zjedz i jeszcze miodem popraw - energii przybędzie.
Pozostało Ci jeszcze 15 dni a później TWÓJ SUKCES oprzemy o bufet. smile

Kochana Majeczko - podałaś taaaaakiiiiii argument do przyklejenia, że trzeba się nad nim poważnie zastanowić big_smile

8 687

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

A, jak już zaczęłam ten temat, to czy ktoś czytał książkę Pani Danuty Wałęsowej?
Ja nie.

Ja też nie. Raczej nie przeczytam.
A ja nie jestem gadułą, ja jestem od słuchania smile.

8 688 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-05-07 22:27:12)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Rajko widzisz sama nie jesteś ze swymi smutkami czy troskami bo masz Nas smile

Zjedzcie po jednej i teraz to serio dobranoc smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

8 689 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-05-07 22:35:21)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
czytałam książkę Beaty Tyszkiewicz i zgadzam się, że ziemia się nie trzęsie w czytaniu. Teraz wszyscy ksiązki piszą lub zamierzają je pisać.......inna rzecz, że często przy tym pisaniu pomagają osoby trzecie.

Książkę Danuty Wałęsowej również czytałam już dość dawno, zaraz jak się ukazała. Wzbudziła szereg kontrowersji (książka) nawet wiele osób się zastanawiało czy po tej publikacji Wałęsowie się rozwiodą.
Na mnie książka zrobiła dobre wrażenie, podobała mi się. Wiele zdjęć, ładny styl pisarski, wydarzenia opisane okiem kobiety, matki i żony - bez zadęcia.
Warto przeczytać.


PS
MAJECZKO jeszcze nie zdążyłam Ci powiedzieć, że cudowny cytat dziś wstawiłaś smile zaraz sobie go zapiszę. Dzięki Ci dobra duszko big_smile

8 690

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Maj32 napisał/a:

Rajko widzisz sama nie jesteś ze swymi smutkami czy troskami bo masz Nas smile

Zjedzcie po jednej i teraz to serio dobranoc smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

No i musiałam iść po kawałek czekolady big_smile. I znowu muszę umyć zęby big_smile.

8 691

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jak my późno spać chodzimy kochane koleżanki smile. Raja, Ty ciągle bez tabletek?

8 692

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Jak my późno spać chodzimy kochane koleżanki smile. Raja, Ty ciągle bez tabletek?

Zgadza się MIGA - ja ciągle zasypiam bez żadnych tabletek. Hurrraaaa!!!!! to już 5-ty miesiąc........hihihii.....to się nazywa charakterek!

8 693

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Majeczko, dziękuję i czekoladką się też poczęstuję. big_smile
Na mnie też już pora zgasić światełko.
Na jutro mam po części obiad, a na popołudnie wybywam do koleżanki, bo ma ze mną "problemy" do omówienia i będzie wzajemnie. big_smile

Spokojnej nocki dla wszystkich. smile smile smile

8 694

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:
miga napisał/a:

Jak my późno spać chodzimy kochane koleżanki smile. Raja, Ty ciągle bez tabletek?

Zgadza się MIGA - ja ciągle zasypiam bez żadnych tabletek. Hurrraaaa!!!!! to już 5-ty miesiąc........hihihii.....to się nazywa charakterek!

Gratulacje smile.

8 695

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Majeczko, dziękuję i czekoladką się też poczęstuję. big_smile
Na mnie też już pora zgasić światełko.
Na jutro mam po części obiad, a na popołudnie wybywam do koleżanki, bo ma ze mną "problemy" do omówienia i będzie wzajemnie. big_smile

Spokojnej nocki dla wszystkich. smile smile smile

Dobranoc Wam, miłego piątku smile.

8 696

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jako ostatnia mówię D  O  B  R  A  N  O  C

8 697

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko
czytałam książkę Beaty Tyszkiewicz i zgadzam się, że ziemia się nie trzęsie w czytaniu. Teraz wszyscy ksiązki piszą lub zamierzają je pisać.......inna rzecz, że często przy tym pisaniu pomagają osoby trzecie.

Książkę Danuty Wałęsowej również czytałam już dość dawno, zaraz jak się ukazała. Wzbudziła szereg kontrowersji (książka) nawet wiele osób się zastanawiało czy po tej publikacji Wałęsowie się rozwiodą.
Na mnie książka zrobiła dobre wrażenie, podobała mi się. Wiele zdjęć, ładny styl pisarski, wydarzenia opisane okiem kobiety, matki i żony - bez zadęcia.
Warto przeczytać.


PS
MAJECZKO jeszcze nie zdążyłam Ci powiedzieć, że cudowny cytat dziś wstawiłaś smile zaraz sobie go zapiszę. Dzięki Ci dobra duszko big_smile

Wróciłam.....
Raju, tak pisarstwo stało się dosyć powszechne.
Oczywiście, że uczestniczą w tym osoby trzecie, zainteresowane wydaniem tych książek.
To nie jest styl samego autora, tylko taka praca zbiorowa i raczej autorzy jednej książki.

Spytam się w bibliotece o książkę z życia rodziny prezydenckiej, skoro polecasz. smile

Raju, okazuje się, że ja  jako ostatnia mówię D O B R A N O C.  big_smile

8 698

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hellou Marudy   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

   zapraszam na caffe    Obrazek dodany przez użytkowniczkę

       jestem bez weny - to chociaż obrazki powklejam lol
                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę hiiii

            Obrazek dodany przez użytkowniczkę... lol

8 699

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

To znowu ja... abarot przelotem wink
Właśnie mnie dotknęła 3-dniówka: poniedziałek: "Uff... nie było tak źle"; wtorek: "nosz Q...! masakra - na granicy zdawalności(?!)"; środa rano: "phiiii... - mały pikuś", środa popołudniu: "ożesz karol... nie spodziewałam się".
Wczoraj za to cały dzień "na mieście" big_smile
Dziś: NARESZCIE się wyspałam...
Widzę, że cudnie się wspieracie. Zatem CEL "się osiąga"
MAJU - będę trzymać kciuki z wszystkich sił...
KOCHANE kobietki trzymajcie się... w dobrym nastroju i dobrym zdrowiu big_smile
Do miłego...

8 700

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam Marudy smile ale coś tu dziś słabiutko z frekwencją sad WZYWAM DO POPRAWKI ........

Basiu cuuuuudne obrazki wstawiłaś na dzisiejsze śniadanko smile najbardziej podoba mi się MODLITWA!!!! jest bezkonkurencyjna!!!!

Anhedonio miło, że chociaż przelotem się pokazujesz smile Mam nadzieję, że kiedyś przeloty się skończą i zagościsz na dłużej smile  TĘSKNIMY!
Masz teraz trudne i ważne dni w związku z maturą CÓRCI........ wybór dalszej drogi życiowej......Życzę powodzenia.
Przesyłam kominiarczyka - NA SZCZĘŚCIE smile

                          Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Trudny dzisiaj dzień miałam........najeździłam się co nie miara w jednej, jedynej sprawie........kto nie ma w głowie, to musi się najeździć albo nachodzić.......
Od dawna zamierzałam zmienić lampę stojącą przy swojej kanapie. Wreszcie się wybrałam do Mrówki na przegląd.
Spodobała mi się jedna ale nie bardzo wiedziałam czy akurat taką chcę. W związku z tym pojechałam po swoją koleżankę, aby mi doradziła. Poradziła aby ją zakupić ponieważ będzie idealnie pasowała do mojego wnętrza. Lampa została zakupiona, właściciel Mrówki nawet mi ją pomógł umieścić w samochodzie........
W domu okazało się, że zapomniałyśmy o żarówkach do niej sad
Obleciałam sklepy w pobliżu ale żarówek o takim symbolu nigdzie nie było.
Znowu jechałam do Mrówki
po te nieszczęsne żarówki. Przy pomocy właściciela w gąszczu najprzeróżniejszych żarówek znalazłam te właściwe........ pasują........ uffffff

Pozdrowienia zostawiam dla wszyściutkich smile nie wiem czy uda mi się jeszcze dziś zajrzeć do WAS.

8 701

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam smile.
Dzisiaj to sobie pomarudzę, że dopiero o 20-ej mogę sobie zrobić popołudniową kawkę-prawie nocną big_smile. A i tak jeszcze muszę iść trochę do kuchni, zrobiłam syrop z mniszka, jeszcze się trochę pogotuje i wleję do słoiczków. Robił ktoś? Smaczny i podobno zdrowy. Nam posmakował i robię jeszcze jeden.

Basia, nie masz weny? Pewnie się zamartwiasz. Dawno temu dużo czytałam o tych, co tyłem chodzą, bo mój mąż to miał. Teraz po kilkunastu latach znowu coś jest nie tak. Czekamy na dalsze badania. Ale chciałam napisać, że wtedy gdzieś wyczytałam, że takie guzy są twarde, a Ty masz jakąś "galaretkę"-nie martw się na zapas smile.

Anhedonio, mam wrażenie, że o dwóch różnych trzydniówkach mowa smile. W każdym razie zdrówka, czy to fizycznego czy psychicznego smile. Szkoda, że nie zagłosowałaś.

Nie wiem, czy jest dzisiaj "Talianka". Czy już się skończył serial? Zupełnie nie pamiętam ostatniego odcinka. Może poszukam w necie smile.

8 702

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Cześć Raja, musisz chyba odpocząć big_smile. Ja też big_smile.

8 703

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Aaaaa, już wiem, jak się skończyło, musiałam poczytać w necie big_smile. Nie podobało mi się to zakończenie.

8 704 Ostatnio edytowany przez Raja (2015-05-08 20:18:08)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga witaj smile jeszcze się nie wyłączyłam a więc oświecam cię co do TALIANKI - tydzień temu był ostatni odcinek.
Dziś zaczyna się coś innego - zamierzam zobaczyć co to........
Jeśli chodzi o syrop z mniszka - moja siostra specjalizuje się w tej produkcji i czasami podrzuca mi słoiczek. Dobry!

PS
zobaczyłam, że nie podobało Ci się zakończenie Talianki - mnie też się nie podobało........ni to....ni sio......jeszcze jej było mało tej miłości........

8 705

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

I kto by się tak zachował, żeby włączyć hamulec w pociągu z powodu miłości? I to w Rosji? Zamiast zwiewać? Jakieś to sztuczne według mnie było.

8 706

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Muszę wziąć prysznic, wcale mi kawa nie smakuje w takim...stanie big_smile. Jeszcze mam parę łyków i uciekam.

8 707

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Raja, Ty też masz maila zablokowanego. Właśnie sobie kliknęłam na Twojego maila smile.

8 708

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia nawet nie wiedziałam że mam zablokowanego meila, ale nie wiem co trzeba zrobić, żeby go odblokować.
Paweł by się przydał - to by nam podpowiedział co zrobić.
Jutro się tym zajmę.

Idę oglądać chyba coś fajnego będzie.

PAAAAAAA

8 709

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Idę pod prysznic smile. Na wszelki wypadek DOBRANOC smile.

8 710

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Migusia nawet nie wiedziałam że mam zablokowanego meila, ale nie wiem co trzeba zrobić, żeby go odblokować.
Paweł by się przydał - to by nam podpowiedział co zrobić.
Jutro się tym zajmę.

Idę oglądać chyba coś fajnego będzie.

PAAAAAAA

W Profilu trzeba wejść w prywatność i to pierwsze kółeczko od góry zaznaczyć.

Posty [ 8 646 do 8 710 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 132 133 134 135 136 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026