Ba-Cha napisał/a:(...)
Mnie to on bardziej wygląda na takiego bezdomnego, co to wyrzucony został z domu......:(, ale najpierw oskubany.......
....przez damy.
Po postawie widać, że on nie zdaje sobie sprawy, jak wygląda
.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 130 131 132 133 134 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ba-Cha napisał/a:(...)
Mnie to on bardziej wygląda na takiego bezdomnego, co to wyrzucony został z domu......:(, ale najpierw oskubany.......
....przez damy.
Po postawie widać, że on nie zdaje sobie sprawy, jak wygląda
.
Podobne tematy
Miguś, bo on lustra nie ma........
Już nawet nie wiem do której wypowiedzi mam się ustosunkować najpierw.......
może zacznę od tego drinka...... Żyworódko dla mnie też to wygląda na wodę z kwiatka i jak słusznie zauważyłaś, że "serpentynki zwisają" ........a mnie się widzi, że to przegniłe korzonki roślinki zwisają......... ![]()
Miga o nie.....nie....nie......"kota w worku" się kupuje - a nie pije
no.....chyba, że przetworzyłabyś go i podała w stanie płynnym.........
Żyworódko wracając jeszcze do Twojej "pomyłki autobusowej" - to tak daleko odjechałaś, że był problem? ojojojojjjjjjjj ....coraz bardziej WSPÓŁCZUJĘ.
No to co?????? pijemy........za Basiną lodówkę - aby dobrze chłodziła
za kuchenkę - aby sama gotowała ![]()
Raja, to nie kot
. To Martini z cytryną przecie
.
Za lodówkę!

A co tam będziecie sie rozwodzić nad kogutem zupełnie oskubanym.......podsyłam całego z wszystkimi piórami i innymi dodatkami ![]()
Piję trzeciego kielicha. Boję się, że to dużo
.
Już nawet nie wiem do której wypowiedzi mam się ustosunkować najpierw.......
może zacznę od tego drinka...... Żyworódko dla mnie też to wygląda na wodę z kwiatka i jak słusznie zauważyłaś, że "serpentynki zwisają" ........a mnie się widzi, że to przegniłe korzonki roślinki zwisają.........Miga o nie.....nie....nie......"kota w worku" się kupuje - a nie pije
no.....chyba, że przetworzyłabyś go i podała w stanie płynnym.........
Żyworódko wracając jeszcze do Twojej "pomyłki autobusowej" - to tak daleko odjechałaś, że był problem? ojojojojjjjjjjj ....coraz bardziej WSPÓŁCZUJĘ.
No to co?????? pijemy........za Basiną lodówkę - aby dobrze chłodziła
za kuchenkę - aby sama gotowała
Mogą to być korzonki z kwiatka, bo przecież tak ostatnio plewiła, plewiła.....
Dobrze chociaż, że nam dzisiaj nie serwowała tej sławetnej zakąski... "danie szefa" ![]()
Ja też słyszałam o "kocie w worku", aleMiga, jest twórcza, ma polot. ![]()
Sporo, sporo odjechałam, ale już dobrze, bo teraz to chcecie mnie w odwrotną stronę....zagłaskać. ![]()
Piję trzeciego kielicha. Boję się, że to dużo
.
Miga pij....pij......będziesz łatwiejsza
i weselsza ![]()
Ja też słyszałam o "kocie w worku", aleMiga, jest twórcza, ma polot. big_smile
Sporo, sporo odjechałam, ale już dobrze, bo teraz to chcecie mnie w odwrotną stronę....zagłaskać. big_smile
Skoro zeszłyśmy na koty, to do zagłaskania jest tylko jeden kroczek ![]()
Raju, ale przy tym twoim kogucie, to marnie wygląda ten chłopek......:(
znowu sobie wyobraziłam Żyworódkę z książką w autobusie w błogiej niewiedzy
.
Żyworódko, zanim się nam wyżalisz, to się zawsze dobrze zastanów
, czy dasz radę unieść tego rodzaju współczucie
.
Ja naprawdę rozumiem, jaki to kłopot był i jeszcze tak zimno...Ale ta kminkówka nie daje mi spojrzeć na sprawę, jak należy
.
miga napisał/a:Piję trzeciego kielicha. Boję się, że to dużo
.
Miga pij....pij......będziesz łatwiejsza
i weselsza
Chyba mi za wesoło. A noc mam samotną
.
Raju, ale przy tym twoim kogucie, to marnie wygląda ten chłopek......:(
No tak....bo kogut jest tu najważniejszy...... a chłopek? to tylko dodatek......ot taki na posyłki, do pilnowania koguta ![]()
żyworódka napisał/a:Ja też słyszałam o "kocie w worku", aleMiga, jest twórcza, ma polot. big_smile
Sporo, sporo odjechałam, ale już dobrze, bo teraz to chcecie mnie w odwrotną stronę....zagłaskać. big_smile
Skoro zeszłyśmy na koty, to do zagłaskania jest tylko jeden kroczek
Ale czyj....możesz jaśniej??????
Bo ja cosik nie kontaktuję.....;)
Trzeba kończyć tą imprezkę, bo jutro kolejny dzień do przetrwania. Żeby głowa nie bolała.
Raja napisał/a:żyworódka napisał/a:Ja też słyszałam o "kocie w worku", aleMiga, jest twórcza, ma polot. big_smile
Sporo, sporo odjechałam, ale już dobrze, bo teraz to chcecie mnie w odwrotną stronę....zagłaskać. big_smile
Skoro zeszłyśmy na koty, to do zagłaskania jest tylko jeden kroczek
Ale czyj....możesz jaśniej??????
Bo ja cosik nie kontaktuję.....;)
Kroczek, to kroczek. Takie ważne czyj? ![]()
No dobra możemy kończyć, jakby co,to podeślę ci aspirynę. ![]()
Jak to nie ważne, czyj kroczek?????
Ja z tych ...dociekliwych........skrupulatnych.
Raja napisał/a:żyworódka napisał/a:Ja też słyszałam o "kocie w worku", aleMiga, jest twórcza, ma polot. big_smile
Sporo, sporo odjechałam, ale już dobrze, bo teraz to chcecie mnie w odwrotną stronę....zagłaskać. big_smile
Skoro zeszłyśmy na koty, to do zagłaskania jest tylko jeden kroczek
Ale czyj....możesz jaśniej??????
Bo ja cosik nie kontaktuję.....;)
Jasniej???? o kroczku????? ależ .....proszę ja Ciebie......toż to tylko przenośnia poetycka ![]()
żyworódka napisał/a:Raja napisał/a:Skoro zeszłyśmy na koty, to do zagłaskania jest tylko jeden kroczek
Ale czyj....możesz jaśniej??????
Bo ja cosik nie kontaktuję.....;)Jasniej???? o kroczku????? ależ .....proszę ja Ciebie......toż to tylko przenośnia poetycka
"Przenośnia" hahaha...
Dobranoc Marudeczki
.
Mam nadzieję, że bez aspirynki się obejdzie
.
(...)Jasniej???? o kroczku????? ależ .....proszę ja Ciebie......toż to tylko przenośnia poetycka
Aha, jakoś po kielichu nie łapię tej poezji.......muszę chiba przejść na prozę. ![]()
Raja napisał/a:(...)Jasniej???? o kroczku????? ależ .....proszę ja Ciebie......toż to tylko przenośnia poetycka
Aha, jakoś po kielichu nie łapię tej poezji.......muszę chiba przejść na prozę.
A ja po kielichu łapię
. A bez kielicha poezji nic a nic
.
Dobranoc
. Wyłączam się.
Dobranoc
. Wyłączam się.
U mnie się świecisz nadal....:D
Koniec imprezy w dniu dzisiejszym?
Odmeldowuję się na kanapę.
Życzę Dobrej Nocki a jutrzejszego ranka bez kaca
Przed wysyłką zobaczyłam wpis Żyworódki
oooooo......BOSZEEEEEE .....ta kobieta mnie dziś wykończy ........
teraz na prozę będzie przechodziła.........bo moja poezja jest zbyt trudna w odbiorze.......
Faktycznie Miguś światełko zgasiła......
Rajuś, bo pisałaś białym wierszem...:(
To co, też gasimy światełka.......
Dzięki za spotkanie/pogadanie, bo tego mi było trzeba. ![]()
Do juterka.....papapa......

No i jak zwykle spóźniłam się na imprezę , ale miałam bardzo ciężki dzień, więc może kilka kropelek mi zostawiłyście? ![]()
Żyworódko tą swoją przygodą z autobusem przypomniałaś mi jak ja jechałam na Sylwestra z kiecką w torbie, a że byłam już fest zmęczona bo jechałam kilka godzin pociągiem to przy przesiadce tez pomyliłam pociągi bo wyjęłam książkę żeby ta końcówka podróży szybciej minęła. Siedzę zadowolona i czytam ale jakoś nie widzę niczego poza polami i lasami, kie pioruna myślę więc czytam dalej, nawet udało mi się zdrzemnąć. W końcu w pociągu ludzi już nie ma a ja jadę i czytam, bo też nie było kogo się zapytać gdzie jadę. W końcu jak na jakiejś stacji zapytałam się konduktora to dowiedziałam się ze jestem w zupełnie innym kierunku od tego co podążałam , a wokół same pola, ludzi nie widać bo już 22.oo na zegarze a nie jeżdżą tam żadne autobusy i dwa pociągi dziennie. Wpadłam na pomysł ażeby jechać podmiejskimi autobusami do celu, bo tam gdzie wysiadłam to tylko psy dupami szczekały. Rezultat był taki że do mojego chłopaka dojechałam rano umordowana , sylwester nie poczekał na mnie i okrutnie żałowałam, bo chłopak pięknie prz.ygotowany czekał na mnie mieliśmy miłe plany a spałam z jego mamą. No więc Żyworódko nie miałaś aż takich problemów bo ja znalazłam się prawie w nocy sama w obcych mi stronach a w torbie gniotła się piękna suknia i buciczki pikne ![]()
Dobranoc dziewczynki śpijcie wesoło ![]()
heyyy Doberek wstawiam tylko caffe 
miłego czwartku
melduje,że nie mam kaca hiiii praktyka czyni MISZCZEM hiiiiiiiiiiii
Ja już się melduję.:D
Od rana wydaje mi się, że dzisiaj jest sobota, może dlatego, że nie mam żadnego wychodnego z rańca, bo ostatnio, to od poniedziałku do piątku tak miałam.
Basiu, a po czym ty masz mieć kaca???
Imprezowiczki w % zaopatrzyłaś, a sama.......wybyłaś. ![]()
(...)
No i jak zwykle spóźniłam się na imprezę , ale miałam bardzo ciężki dzień, więc może kilka kropelek mi zostawiłyście?
Klaudii, jak czytałaś to ja też, ale na imprezkę zdążyłam, i się odstresowałam. ![]()
Wczoraj jak lokal opuszczałam, to jeszcze tego byyyyyło mnogości i różności, bo Basia tym razem szczodrze polewała.
No, ale ostatnia to Raja wybyła, więc głowy nie daję.......;)
Żyworódko tą swoją przygodą z autobusem przypomniałaś mi jak ja jechałam na Sylwestra z kiecką w torbie, a że byłam już fest zmęczona bo jechałam kilka godzin pociągiem to przy przesiadce tez pomyliłam pociągi bo wyjęłam książkę żeby ta końcówka podróży szybciej minęła. Siedzę zadowolona i czytam ale jakoś nie widzę niczego poza polami i lasami, kie pioruna myślę więc czytam dalej, nawet udało mi się zdrzemnąć. W końcu w pociągu ludzi już nie ma a ja jadę i czytam, bo też nie było kogo się zapytać gdzie jadę. W końcu jak na jakiejś stacji zapytałam się konduktora to dowiedziałam się ze jestem w zupełnie innym kierunku od tego co podążałam , a wokół same pola, ludzi nie widać bo już 22.oo na zegarze a nie jeżdżą tam żadne autobusy i dwa pociągi dziennie. Wpadłam na pomysł ażeby jechać podmiejskimi autobusami do celu, bo tam gdzie wysiadłam to tylko psy dupami szczekały Rezultat był taki że do mojego chłopaka dojechałam rano umordowana , sylwester nie poczekał na mnie i okrutnie żałowałam, bo chłopak pięknie prz.ygotowany czekał na mnie mieliśmy miłe plany a spałam z jego mamą. No więc Żyworódko nie miałaś aż takich problemów bo ja znalazłam się prawie w nocy sama w obcych mi stronach a w torbie gniotła się piękna suknia i buciczki pikne
(...)
Klaudii, wybacz zagryzam wargi, żeby się nie roześmiać....hihihhiiii, ale i tak to nie pomogło.
Po prostu tragikomedia się rozegrała,.........no, moja przygoda to "pikuś" w porównaniu z twoją. ![]()
A.......a, czy ten chłopak to twój mąż, bo jeśli nie, to może dobrze się stało, że wtedy przespałaś się z jego mamą....heheeee.....
Chyba tak ci było pisane............;)
Wiesz co jest najgorsze, że człowiek sam pcha się w problemy, stwarza je sobie.
Ja najpierw nie spojrzałam na nr podjeżdżającego autobusu, zakładając, że to na pewno jest ten mój.
Tę książkę czytam już przez kilka dni, właśnie podczas jazdy autobusem, więc następny mój błąd, że od razu wyciągnęłam ją z torebki i zagłębiłam się w czytanie, bo gdyby nie od razu, to musiałabym zauważyć, że po następnym przystanku skręca w inną drogę.
Byłam za lekko ubrana, trochu zmarzłam na przystanku, a w autobusie było tak fajnie cieplutko, siedzenia wyścielane, mało pasażerów, nikt nie gadał mi nad uchem, ani nie rozmawiał przez telefon, więc sobie w takiej ciszy czytałam, kartki przewracałam.....ale wiesz, miałam takie dwa momenty, że spojrzałam w okno, tak na ułamek sekundy i cosik mi się nie widziało,......ale to zlekceważyłam i dopiero za kolejnym razem.......
Mówią: gapowe zdrożało. ![]()
Miłego i spokojnego czwartusia. ![]()
Żyworódko, o taśce/tasi słyszałem
Miałaś nieprzyjemną przygodę autobusową, współczuję.
Klaudyno, dziękuję za pozdrowienia ![]()
Migo, nie będę się śpieszył ![]()
Rajo, bardzo dziękuję
Taki komplement w Twoich ustach jest dla mnie wielkim zaszczytem.
Myśli Marcina
Jestem zadumany nad sensem życia
Czy zostało jeszcze coś do odkrycia?
Niektórzy twierdzą, że nie
Tymczasem to wielkie nieporozumienie
Tylu spraw nie wiemy
Latamy w Kosmos
A ziemskich zjawisk
W pełni nie rozumiemy
Patrzymy w gwiazdy,
Lecz zagadką dla nas morskie głębiny
Kogo kryją ich wód szczeliny?
Może jakieś żywe skamieliny?
W rodzaju tuatary,
Lub innej prehistorycznej iguany
Kto chowa się w amazońskiej dżungli?
Jaki nieznany gatunek?
Miejmy do tych lasów
Głęboki szacunek
Są olbrzymim zbiornikiem tlenu
Domem leczniczych roślin
Takich skarbów nie znajdowano
W sklepach komercyjnych z czasów PRL-u.
Mojemu Azylowi, najlepszego czwartku
![]()
Witam
Basię
Żyworódkę
Marcina
Klaudynkę
Cieszy mnie, że Ci, którzy już przybyli do Azylku - kaca nie mają, bo niby po czym? Ja też nie mam kaca, spałam dobrze, coś mi się śniło ale nie pamiętam co.....cały dzień parłam do przodu z tasią
Tasi nie zapomnę, bo po raz pierwszy o niej usłyszałam....... dzięki WAM za nowe i ciekawe nazewnictwo ![]()
Miga co z Tobą? Jeszcze się nie zameldowałaś ![]()
Klaudynko Twoja przygoda pociągowa była super
po tylu latach możesz się z niej uśmiać, ale wtedy, to bardziej do płaczu Ci było chyba - prawda?
Też się pytam za Żyworódką - czy ten chłopak został Twoim mężem?
Marcin bardzo pięknie wyraziłeś swoje MYŚLI ![]()
"tylu spraw nie wiemy" .......tych małych, dużych i tych wielkich.......
Rajka i Żyworódko odpowiem Wam dziewczyny na to pytanie, w przyrodzie nic nie ginie i jak przeznaczenie ułapi za nogę to już się nie wywiniemy. No i został ten chłopak moim mężem , ale Sylwestra razem nie spędziliśmy, nigdy nie byłam płaczliwa więc nie płakałam tylko wściekła byłam że tak przeleciał mi Sylwek na który długo się szykowałam, ale wtedy mieszkaliśmy 600 km od siebie i niełatwo było się umówić a ja zawsze byłam pożeraczką książek i czytałam wszędzie , to mi się zemściło
.
Klaudynko dzięki za odpowiedź
Piękna ta Twoja historia pociągowo - sylwestrowa......
W obydwu historiach, Twojej i ŻYWORÓDKI winne są książki ![]()
Dobry wieczór
.
Kaca nie było
, lata wprawy- też żem MISZCZ
.
Myślałam, że coś się z tym kroczkiem wyjaśniło, a tu nic.
Klaudyna, Ty dopiero sobie wtedy numer wycięłaś
. Teraz to chociaż telefon każdy ma, może jakiejś pomocy wzywać, a dawniej...to nie były dobre czasy.
Marcin, Życzę natchnienia
.
Mówię "dobranoc".
Jutro mnie raczej nie będzie.
Życzę przyjemnych snów po obowiązkowym codziennym poczytaniu
.
Marudkowo, nie mam czasu na dzisiejsze balety, albo nawet rozmowy z wami, bo dopiero co mąż pojechał odwieźć gościa. Nawiasem mówiąc, jak to jednak dobrze, że ja nie prowadzę samochodu, bo mogę w tym czasie skrobnąć do was chociaż słówko.
(...).....cały dzień parłam do przodu z tasią
![]()
Tasi nie zapomnę, bo po raz pierwszy o niej usłyszałam....... dzięki WAM za nowe i ciekawe nazewnictwo
Raju, wnioskuję, że parcie na tasię, to ty od wieki wieków miałaś, tylko tego nie wiedziałaś.:lol:
A Marcin wiedział...:)
Klaudii, toś sobie najpierw urobiła teściową, a dopiero później zostałaś jej synową. ![]()
Marcinie, tak na szybko przeczytałam twój wiersz, ale później muszę się jeszcze wczytać. Jak zwykle jest specyficzny, wiem, że to na pewno twój. ![]()
Rajuś, ja długo żyłam w świecie książek. W internacie często czytałam pod kocem, przyświecając sobie latarką, żeby dziewczyny mogły spać, albo owinięta kocem siadałam na klopie i czytałam np. do godź. 4-tej, a o szóstej już musiałam wstawać. Jak zaczęłam czytać książkę, to musiałam ją od razu przeczytać od deski do deski. Później na dłuższy czas odeszłam od czytania, a teraz jest powrót. Tylko już nie czytam po nocy, a wykorzystuję czas podczas jazdy i czas kolejki do lekarzy.
Muszę już kończyć.
Spokojnej nocki. ![]()
hey heyyy Marudowo
witam w najpiękniejszym miesiącu 
na drugi rok - jak ocieplą blok - to sobie tak obsadzę okna w kuchni i łazience tymi surfiniami ![]()
w pokoikach nie - bo by słońce spaliło ...
zapraszam na caffe 
na Kasprowym śnieg
u la la

też kiedyś książki "połykałam " teraz nie ...
Witam pięknie z uśmiechem i życzę udanej MAJÓWKI
Basiu planujesz już na zaś obsadzenie surfiniami okien......piękne sa surfinie ale pelargonie też. Zawsze miałam skrzynki balkonowe z kwiatami, a od dwóch lat zrezygnowałam ponieważ z niewiadomego powodu spadały na dół. Dobrze, że nikogo nie zabiły.......tuż pod balkonami jest chodnik uczęszczany, a jak z drugiego piętra pierdyknęła duża skrzynka z ziemią......to nawet nie chcę myśleć co by się stało gdyby ktoś przechodził. Miałam dużo szczęścia ale przestałam prowokować los i koniec z kwiatami.
Raju, wnioskuję, że parcie na tasię, to ty od wieki wieków miałaś, tylko tego nie wiedziałaś.lol
A Marcin wiedział...smile
Ojjjjj....to prawda, że od zawsze taśtam tasię - nie wiedząc o tym ![]()
Marcin wiedział....... i na tej podstawie wnioskuję, że mieszkacie gdzieś tam w pobliżu siebie.......nie wiedząc o tym ![]()
Klaudii, toś sobie najpierw urobiła teściową, a dopiero później zostałaś jej synową. big_smile
Nawet przykre doświadczenie sprzyjało Klaudi .......to się nazywa przeznaczenie ![]()
Rajuś, ja długo żyłam w świecie książek. W internacie często czytałam pod kocem, przyświecając sobie latarką, żeby dziewczyny mogły spać, albo owinięta kocem siadałam na klopie i czytałam np. do godź. 4-tej, a o szóstej już musiałam wstawać. Jak zaczęłam czytać książkę, to musiałam ją od razu przeczytać od deski do deski. Później na dłuższy czas odeszłam od czytania, a teraz jest powrót. Tylko już nie czytam po nocy, a wykorzystuję czas podczas jazdy i czas kolejki do lekarzy.
U mnie było identico
z tym, że teraz nie czytam w czasie jazdy, ani też w kolejkach do lekarzy.......ale po nocach nadal czytam.
Migusia cieszy mnie, że samopoczucie masz dobre
ale martwi, że dziś nie zajrzysz do Azylku
.......jakoś to muszę przeboleć.......może i ja urządzę sobie jakąś mini-majóweczkę ![]()
Pozdrawiam wszyściutkich
Witajcie Azylantki i Azylanci ![]()
Dzisiaj u mnie pogoda nie sprzyja grillowaniu ale też pochodowi bo zimno i mokro. Czasy się zmieniają i atrakcje pierwszo - majowe również. Kiedyś masa robotnicza miała nakaz udziału w pochodach, ale od kiedy w nowej Polsce podniosła się im stopa procentowa to nareszcie najedzą się kiełbasy prosto z grilla i póki wódka nie podskoczyła w cenie mogą napić się do woli. Już zapowiedziano że najtańsza ma być po 33 zł, mnie to w sam raz nie ziębi i nie grzeje ale jestem ciekawa którego z władców to pomysł?
najtańsza produkcja przy najwyższej cenie, ale morale pijaków się polepszy. ![]()
Ja dzisiaj odpoczywam na luzie, mam obiad przygotowany więc będę olewała wszystko z góry
, a Wam życzę miłego dnia ![]()

Witam pierwszo -majowo wesoło i zdrowo ![]()
Tow. Wiesław pierdyknie przemówienie
i będzie nastrojowo
To były czasy,
radość i uśmiech na twarzy
gożdzik, balonik w ręce
na twarzach jakieś zadęcie.
Podpisujemy listę obecności
a uśmiech radosny
wciąż na twarzach gości.
Tow. Wiesław ględził i marudził
słuchali go mali, słuchali też duzi
bo takie też były czasy
nie było butów
a łamały się obcasy .:)
Czasy się zmieniły
inaczej świętujemy
na działkach się zbieramy
kiełbasę grillujemy,
ale ząbki już słabe
żołądki też chore
po święcie przemarszem
witamy się z doktorem.
I tu niespodzianka
Służba Zdrowia chora,
i na leczenie ,
niedobra to pora.
Kasy już nie ma,
leki są za drogie
nie żryjcie kiełbasy
koleżanki drogie.
Migo, dziękuję
Natchnienie zawsze się przyda.
Rajo, ze wzruszeniem, podziękowania ![]()
Żyworódko, rzeczywiście moje rymy są rozpoznawalne. Stanowi to dla mojej osoby powód do radości, niezależnie od ich wartości ![]()
Klaudyno, stworzyłaś ekstra wierszyk z okazji 1 maja. Brawo!!!
Dziś u mnie pochmurna pogoda, na razie bez słoneczka. Pamiętam 1 maja 1984 roku. Padał wtedy śnieg. Wszyscy uczestniczący w pochodzie pierwszomajowym przemarzli do szpiku kości.
Drogi memu sercu Azylu, uroczej majówki
![]()
hiii
jak widzę
wszystkie Marudy wczoraj się opierdzialały
zapraszam na caffe 

zawsze jest na co

bleeeeee znowu zachmurane wrrrrr ![]()
Mój Azylu, u mnie pogoda pod psem. Zimno do pary z zaciągniętym chmurami niebem.
Czas na marzenia i piękną piosenkę ![]()
Witam
.
Dzisiaj to dziwny dzień, raz gorąco, raz lodowato
. A przecież to nie kwiecień, co przeplata., to czemu tak przeplata? Maj nie ma, a ona by wiedziała, czy to już maj czy jeszcze kwiecień
?
Żyworódko, nie chcę czarnowidzieć, ale Ty jeszcze nie raz tak pojedziesz
. Kto to widział czytać w czasie jazdy? ![]()
Basiu, jak będą sąsiadom z dołu płatki wpadać przez okno do łazienki, to może im się to nie spodobać. Słyszałam o takich sytuacjach, chociaż dotyczyło to balkonów. To może nie będzie tak źle
.
Klaudii, mnie też cena wódki nie obchodzi, dam sobie radę
. Poza tym Basia się pochwaliła, że ma cała piwnicę, to mogą nawet w ogóle wódkę wycofać (ale by dziura była w ...kieszeniach naszych rządzących
).
Marcin, z tym natchnieniem, to mi głównie o wierszyk ogrodowy chodziło
. Za bardzo problemów z natchnieniem tak ogólnie to nie masz
.
Ale spustoszenie w kafejce
.
Nic to- nie ma cytatów, to są teraz zagadki
. Dzisiaj bardzo trudna, chyba nawet Marcin nie zgadnie. Bardzo ciekawe zwierzątko:
co to jest?


Tym koszykiem z tulipanami , obdarowuję Basię za 12.000 postów, za fajne obrazki, smaczną kawkę , trafne spostrzeżenia i klikaj Basiu do woli , ile Ci humor pozwoli.
Dziękuję i na jeszcze czekam . ![]()

Migusia nasi Rządzący mają cały czas dziurawe kieszenie, co tam wpadnie to ginie a my nie możemy im sięgnąć do kieszeni bo tam jest dziura bez dna. Im lepiej sięga się do naszych kieszeni , maja w tym lepszą wprawę.
hey Klaudynka senks Mycho za cwietuszki i wierszyk za*ebisty na Stokrotach ![]()
Miga mam mieszkanie w orginalnym miejscu bo w powietrzu hiii nie mam pod sobą sasiadów hiiii
przy tej MAJÓWCE to piwo leje się wszędzie hektolitrami to tu stawiam
ale tylko J e d n o hiiiii

Raja, ja tu przyszłam po Twoją odpowiedź, jak Ci się majóweczka udała, a tu...w moim poście nie ma pytania do Ciebie
. No jaka gapa ze mnie
, jakimś sposobem mi umknęłaś
.
Basia, moje gratulacje! Dobrze, że Klaudii zauważyła, bo ja to gapa, nigdy nie sprawdzam
. To dla Ciebie tez piwko:
Basia, jak masz mieszkanie w powietrzu, to nie zimno Ci od spodu
?
Dobranoc
.
bry ... na caffe zapraszam 
Miga to samo mówiła moja Bratowa - ale tam będzie buźnica ![]()
jak przyszła to w tri miga się rozbierała ![]()
no co TY - ciepełko takie ,że trzeba na noc wyłączać kaloryfery ....
tamto stare mieszkanie - było duże ale okropecnie zimne brrrr
już tak byliśmy wyczuleni by było ciepło ... ??? ![]()
że jak chodziliśmy ogladać mieszkania - to patrzyliśmy jak są ubrani podczas prezentacji
tj. najprostszy sposób
i najbardziej wiarygodny ![]()
senks
za piFFFO ![]()

Witam Azylantki i Azylantów ! ![]()
Ojej chyba wszystkim jakoś tak dobrze że pomarudzić nie ma na co
i nie ma komu! ![]()
Dzień dobry Azylku
Basiu - PINDULINKO dla CIEBIE za humor, za to, że codziennie stawiasz się w Azylku i dopingujesz do klikania
no i za wiele......wiele innych pozytywów ![]()
PIFFFKA Ci nie daję bo jest zbyt wczesnie na ten trunek
........caffffe już wypita
przyjmij cwiety.......

Migusia nie podejmuję się rozwiązywania wieczorowej zagadki
baaaaardzo to jest skomplikowane .........jakiś chrząszcz z wypukłymi ślipiami i długimi odnóżami buszuje po liściu ........
Pytasz jak mi majówka minęła? ........nawet niczego sobie
pogoda niezła...... chłodno ale słonecznie, bez wiatru urywającego łeb......... 1-go Maja zgodnie z tradycją grilowałam .......hihihiiii w domu........ mam patelnię grilową
.......ojjjjjj czego ja nie wymyślałam...... karkóweczka, żebereczka....... bagietki czosnkowe.....
Dziś planuję wyjazd na odległy cmentarz a przy okazji spacer po lesie ![]()
Pozdrawiam wszyściutkich
i tych którzy powoli o nas zapominają .....lub już zapomnieli ......
Czytkę
Anusię
Suzankę
Majkę
Anhedonię
Lajlę
Anhedonię
Pawła 1979
oraz Pawła z Chatki
Żyworódko Ciebie też pozdrawiam
i WZYWAM do stawiennictwa ..... bo w przeciwnym wypadku będziesz się musiała
gęsto tłumaczyć ![]()
Dobrek
.
W tym roku taki był 1 maja, że tylko w domu można było grillować
. Ja miałam nieudany ten dzień. I to bardzo. Ale co tam, już mi lepiej
.
Tak, dużo osób o nas zapomniało. Ja niestety nie mam w zwyczaju prosić ludzi, żeby się ze mną kolegowali. Taki już mam charakter. Kto zechce, to wróci, a na siłę nie ma co. Nowa prawie sama cały czas w kafejce i się nie zniechęca
.
Żyworódka pewnie wzięła książkę i...pojechała
. Teraz nie wie, jak wrócić i krąży krąży
. Jak skończy książkę, to na pewno znajdzie drogę powrotną i nam opowie
.
A Anhedonia, to ma u Ciebie jakieś względy, czy co
?
Klaudii, Ty nie marudź, że nie ma kto marudzić, tylko sama marudź
.
Basia, ale mnie rozbawiłaś metodą sprawdzania, czy mieszkanie ciepłe, no chyba padnę. Rewelacyjny sposób
.
Miłego 3 dnia maja Marudki
.
Ba-Cho, gratulacje z okazji jubileuszu "postowego" ![]()
Migo, odpowiadam na Twoją entomologiczną zagadkę. Bzyg pospolity? Sam jestem ciekaw, prawidłowej odpowiedzi
Mam dla Ciebie, obiecany wiersz o moim ogrodzie.
Ogród WLB
Wędrówkę po ogrodzie Marcina
Wiekowy agrest rozpoczyna
Forsycje kwitną pomarańczą
Tuje iglastą tarczą
Perukowiec botaniczną fryzurą
Magnolia spąsowiała
Świerki się srebrzą,
Zielenią
Czereśnia bielą kwiatów
Onieśmiela
Jałowce otulone górską mgłą
Rododendrony łakną deszczowej kąpieli
Wajnegiella chowa się wśród delikatnych cieni
Porzeczka biała
Rośnie całkiem sama
Czy, Midze rymy się spodobają?
Uśmiech na Jej twarzy wywołają?
No to sobie pomarudzę
bo inaczej się uduszę
marudzenie mam we krwi
od wieczora aż po świt.
Wszyscy ładne działki mają
na nich żyły wypruwają
a ja leżę nic nie robię
sobą balkon przyozdobię.
Jak maciejka będę pachnieć
lekki ukłon, .... kilka machnięć
w stronę sąsiada balkonu
ciekawe czy siedzi w domu. ![]()
Mogę z grilla dymem kadzić
wszystkim w bloku z lekka wadzić
bo jak w mieście wypoczywać?
na fotelu wciąż się kiwać?
Więc marudzę i narzekam
będę grzeczna? nie przyrzekam ! ![]()

Weekend majowy , jest odlotowy
grille , kiełbasy, piwka żłopiemy
wódkę w kubeczkach też wypijemy.
Mama na trawce się wyłożyła
do ust krwiożerczych schabik włożyła
Tato polewa za zdrowie bliskich
ale do domu,... dowiezie wszystkich?
Słonko od rana , pięknie nam świeci
bawią się starsi, bawią się dzieci.!
Zewsząd radosne słychać odgłosy
wiaterek lekko powiewa włosy
wszyscy przyjażnie wiosnę witamy
na lato ciepłe , również czekamy.

Pozdrawiam wszyściutkich
i tych którzy powoli o nas zapominają .....lub już zapomnieli ......
Nie zapomniał, od 5 lat tu zaglądam czasem częściej, czasem rzadziej, czasem tylko podczytuje, bo jak nic mądrego ( a zwykle tak jest
) nie mam dopowiedzenia, to milczę
Zastanawiam się tylko, czemu akurat przy moim nicku "LOL" ![]()

Raja napisał/a:Pozdrawiam wszyściutkich
i tych którzy powoli o nas zapominają .....lub już zapomnieli ......
Nie zapomniał, od 5 lat tu zaglądam czasem częściej, czasem rzadziej, czasem tylko podczytuje, bo jak nic mądrego ( a zwykle tak jest
) nie mam dopowiedzenia, to milczę
![]()
Zastanawiam się tylko, czemu akurat przy moim nicku "LOL"
Rajeczko, też, też pozdrawiam wszystkich...i pytam za Migą, a czemuż to Anhedonię, aż dwa razy?
Pawle: "mowa jest srebrem, a milczenie złotem"....chiba tak to leeeciało. ![]()
Ja jednak wolę jak ludzie mówią, a złoto bardziej sobie cenię w biżuterii.
Nie należy przedkładać "mądrości słowa", ponad zwykłą komunikację, zwłaszcza w spotkaniach przy kawie. ![]()
Przy okazji też dziękuję za pouczenia odnośnie "odkurzania " komputera itd......które kierowałeś do Raji, bo mnie też się przydadzą, tylko muszę wygospodarować czas, aby wczytać się w tą instrukcję.
"LOL", przy twoim nicku, chiba właśnie Raja pisała, ale tak na 100% to nie jestem tego pewna.
Zatem ktokolwiek wie, cosik w tym temacie, to niech powie i rozwiąże Pawłowi, tę zagadkę. ![]()
Fajnie skopiowałeś ten post, a ja tak nie umiem. ![]()
A Anhedonia, to ma u Ciebie jakieś względy, czy co big_smile?
Zastanawiam się tylko, czemu akurat przy moim nicku "LOL" hmm
nooooo....iiiiiii.....sprawa się rypła ........Anhedonia i Paweł-1979 cieszą się moimi specjalnymi względami......
zbyt intensywnie myślałam o ANHEDONII ...... a jak doszłam do Ciebie PAWEŁKU to ......z radości mordka bardziej mi się rozciągnęła w uśmiechu ........ 
Brawo za piękne wierszyki
Klaudynko Twoja wena rośnie i rośnie......już nie z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę. Trzepiesz te rymy jak karabin maszynowy ![]()
Marcin ogród ładnie obmalowałeś rymami......bardzo obrazowo. Zakończenie jest przepiękne
też czekam na Migi zachwyty i uśmiechy.......
Żyworódko witaj
dobrze, że napisałaś o pięknym zacytowaniu posta (mojego) przez Pawła - dla mnie też taki sposób bardzo się podoba, od razu rzuca się w oczy. Ale to jest chiba wyższa szkoła jazdy.
Odnosnie milczenia.... czyli "złota i srebra" - jest jeszcze takie powiedzenie:
- to, że milczę, wcale nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia -
(...)Żyworódko Ciebie też pozdrawiam
i WZYWAM do stawiennictwa ..... bo w przeciwnym wypadku będziesz się musiała
gęsto tłumaczyć
Trudno, jak trzeba, to trzeba.
Będę się tłumaczyła przy lampce wina, czerwonego, francuskiego, o nazwie na literę b. Mąż mnie uraczył, nawet pytałam o nazwę, ale jak doszłam do laptusia, to tylko tyle zapamiętałam, a nie chcę przerywać klikania, by się dopytywać.
Nigdzie nie wyjeżdżałam, odsypiałam, kucharzyłam (m.inn. fasolka po bretońsku - pychotka), doczytałam powieść, bo jurto muszę ją oddać do biblioteki, oglądałam co nieco w telewizji i porządkowałam dokumentów stos. Najbardziej tego n i e n a w i d z ę....i humor trochu sobie zepsułam, bo umknął mi jeden termin, ale za to dzięki temu nie przegapię wtorkowego terminu, zatem znowu poczytam w trasie. ![]()
Stwierdziłam, że najgorsze co może mi się przydarzyć, to bycie w domu przez 24 godziny, bo wtedy hurtem chcę odrobić wszystkie zaległości, a idzie mi to jak po grudzie. ![]()
Mam też zaległości w pisaniu na forum, a muszę/chcę odpisać.......
Oooo, jesteś Rajeczko
.
A powiedz mi, czy jak klikasz marudkowo, to też najpierw pokazuje ci się pierwsza stronka?
Bo to jest jest dla problem, po prostu więcej klikania w klawiaturę.
Ale może Paweł cosik podpowie? ![]()
(...)
Ogród WLBWędrówkę po ogrodzie Marcina
Wiekowy agrest rozpoczyna
Forsycje kwitną pomarańczą
Tuje iglastą tarczą
Perukowiec botaniczną fryzurą
Magnolia spąsowiała
Świerki się srebrzą,
Zielenią
Czereśnia bielą kwiatów
Onieśmiela
Jałowce otulone górską mgłą
Rododendrony łakną deszczowej kąpieli
Wajnegiella chowa się wśród delikatnych cieni
Porzeczka biała
Rośnie całkiem sama
Czy, Midze rymy się spodobają?
Uśmiech na Jej twarzy wywołają?
Marcinie, chociaż nie pytana, odpowiadam, że TAK.
Chodzę po twoim ogrodzie, ostrożnie, aby nie zadeptać kwiatków, omijam kolce agrestu, proszę o deszczu krople, aby ogród się zielenił. ![]()
kukam wieczornie Marudki
Rajka - senks Mycho za miłe słowa ![]()
Marcin dzięki ... ![]()
Miga rozśmieszyła Cię moja metoda hiiii a jednak była dobra
bo My w naszym mieszkaniu robiliśmy na odwyrtkę - podkręcaliśmy kaloryfery i rozbierałam się z mojego
cieplutkiego polara .... na czas "przeglądu" mieszkania ![]()
tak jak o tej porze w starym mieszkaniu nie siedziałabym przy uchylonym oknie - tu wcale nie załączam kaloryferów
nawet nie wiem czy grzeją ??? - to było nie do pomyślenia ...
na zakończenie tego majowego weekendu
postawię kieliszeczek z darmową zagryzką 
Paweł 79 bo to tak jest ,że czasami człowiek przeczyta ... i nie chce się pisać....
i tak jestem zdziwiona że parę zdań skleciłam bo kompletnie weny nie mam
pozdrawiam wszysciutkich i do jutra ![]()
Oooo, jesteś Rajeczko
.
A powiedz mi, czy jak klikasz marudkowo, to też najpierw pokazuje ci się pierwsza stronka?
Bo to jest jest dla problem, po prostu więcej klikania w klawiaturę.
Ale może Paweł cosik podpowie?
Już ci mówię bo ja miałam to samo na 50-tkach. Na pasku usunęłam dotychczasowy zapis a w to miejsce przeniosłam znaczek NASZA SPOŁECZNOŚĆ. Możesz przenieść znaczek Forum albo tylko Azylu - co zechcesz.
(Przeniosłam - czyli przesunęłam kursorem)
Pijesz wino na literę b?????? pewnie bordo.......... to ja się napiję na literę m
a jeśli chodzi o porządkowanie dokumentów - to szczerze współczuję tej pracy. Też muszę się zabrać za to, ale przy każdym takim porządku zginie mi coś - co nie powinno zginąć i jest problem.
(...)
Ale spustoszenie w kafejce.
Ano w życiu tak się dzieje,
raz jest tłok, a czasem pustą wieje.
Nie użalaj się Miguś, nie użalaj
siadaj do kompa i nadawaj. ![]()
żyworódka napisał/a:Oooo, jesteś Rajeczko
.
A powiedz mi, czy jak klikasz marudkowo, to też najpierw pokazuje ci się pierwsza stronka?
Bo to jest jest dla problem, po prostu więcej klikania w klawiaturę.
Ale może Paweł cosik podpowie?Już ci mówię bo ja miałam to samo na 50-tkach. Na pasku usunęłam dotychczasowy zapis a w to miejsce przeniosłam znaczek NASZA SPOŁECZNOŚĆ. Możesz przenieść znaczek Forum albo tylko Azylu - co zechcesz.
(Przeniosłam - czyli przesunęłam kursorem)
Ja nie PANIMAJU!!! Na jakim pasku?
Muszę się chiba przespać z tematem
Pijesz wino na literę b?????? pewnie bordo.......... to ja się napiję na literę m
Nie bordo, taka dłuższa nazwa, nie będę się teraz dopytywać, bo jeszcze pomyśli, że jakąś książkę piszę. ![]()
Jutro zerknę do barku......
To pijemy każda na swoją literkę...hihihiii
Żyworódko nie wiem gdzie ty trzymasz swoje ulubione programy, ja mam na pasku, a część w Zakładkach.
Pasek u góry komputera.
Strony Poprzednia 1 … 130 131 132 133 134 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026