Klaudyna , wiersz jest wdechę, superaśny, masz Kobieto talent
.
co siEEEE będę rozpisywać hiiiiiiiiiiiiiiii - podpisuje się pod tymi słowami
![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Strony Poprzednia 1 … 122 123 124 125 126 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Klaudyna , wiersz jest wdechę, superaśny, masz Kobieto talent
.
co siEEEE będę rozpisywać hiiiiiiiiiiiiiiii - podpisuje się pod tymi słowami
![]()
Podobne tematy
(...)
wiecie co - chyba najlepszym sposobem jest ta wazelinka - nasmaruje - za jakiś czas delikatnie zeskrobuje ...
więc zabawy mam .... (...)
Basiu, akurat w twoim zastosowaniu wazelinka się przydaje i ma pozytywne zastosowanie
.......bo wiesz, jest to też określenie zachowań dla pewnego typu ludzi.
(...0
Żyworódko, Ty jedna naprawdę jesteś w temacie. Marudzisz nawet, że Cię w rymowance zabrakło. To ja zamarudzę, że nie tylko Ciebie zabrakło, bo inne osoby tez czasem rymują i nikt nie marudzi, nawet ja- mnie też zabrakło
![]()
. Dla najbardziej trzymającej się tematu Marudki Żyworódki prezencik: (...)
Jak to nikt więcej się nie dopomina???
A Klaudyna.......:P
Miguś, ty nie......pewnie przez wrodzoną, albo nabytą skromność....... heheheee ![]()
Za prezencik ślicznie dziękuję. ![]()
Uffff....przed chwilą zniknął mi post, ale jakimś cudem go odzyskałam i zaraz wysyłam.......
Raja napisał/a:(...)
Ostatnio uzyskałam harmonię wewnętrzną i nic......ale to nic......nie marudzę........a nie dalej jak wczoraj Żyworódka podnosiła temat, że "tylko ONA zgodnie z intencją marudzi" .........no i pięknie.......bo KTOŚ musi trzymać rękę na pulsie........porządek musi być! a......że jesteś Żyworódko wyjątkowo MARUDNA - to już insza inszość(...)
(...)
Żyworódka wiedzie prym w Marudowie![]()
naczelna Mycha do marudzenia hiiii i fajnie - bo pisze zgodnie z tematem wątku:lol:
No, staram się jak tylko mogę, ale co będzie jak zaniemogę??????????
Dziękuję za pochwały, dokładam je do koszyczka....:D
Klaudii, przypomniałaś mi bajkę o smerfach. ![]()
Raju, piszesz o uzyskaniu wewnętrznej harmonii, i aby trwała jak najdłużej
.....a ja wręcz przeciwnie chodzę rozstrojona. ![]()
Ktoś mi źle życzy i w ostatnich dniach mam przykre przypadki.
Nawet podejrzewam KTO TO ZACZ!
Dosyć szybko trafiłaś na takie okrycie, które ci odpowiada.
Ja kiedy specjalnie chodzę za jakimś ubraniem, butami, to nie zawsze później jestem zadowolona. Najlepsze moje zakupy, to takie 'nie wychodzone', tylko dokonane ot, po drodze.
"Chodziłam" za pidżamą, w końcu ją kupiłam, bawełna dobrego gatunku, kolor taki jak chciałam, ale spodnie za długie, rękawy też, a w ogóle po co mi teraz, jak jest ciepło. Dodatkowo muszę dać do krawcowej, żeby mi ją skróciła. ![]()
Ale liczy się, że zamierzenie zrealizowałam. ![]()
Strzałko, a jakie zabiegi bierzesz? Najbardziej wskazane na twoją przypadłość byłyby wodne masaże.
Raju, dzisiaj weszłam na forum, w którym opowiadają sobie odcinki z tego serialu "Wspaniałe stulecie".
Tak, że mniej więcej poczytałam fabułę od początku, bo ja zaczęłam oglądać dopiero od 80-tego odcinka.
Piszą o zmianie w obsadzie Hurrem, jak dzisiaj oglądałam to właśnie wydawało mi się, że zrobiła się taka brzydsza.
Marcin, aż mi się serce ścisnęło, czytając o psich smutkach. (:
Fajnie, że pracuje ci się dobrze. ![]()
Zulka dziękuję i też cię pozdrawiam. ![]()
Zauważyłam brak niebieskiego napisu......(:
Wszystkim spokojnej nocki życzę. ![]()
No i skusiłyście mnie żeby o Was porymować a już wzięłam tabletkę na spanie i nie wiem co z tego wyjdzie.
Żyworodka maruderka
rzuca w Migę kartofelka
gorącego, piekącego
chrupiącego, pachnącego
prezencikowego ![]()
Basi wazelinkę podprowadzi
zmarszczki na twarzy wygładzi
będzie piękna, wiecznie młoda
promieniuje jej uroda. ![]()
Basia domek remontuje
eksa gania do roboty
żeby czasem mu pod deklem
nie zalęgły się głupoty.
Wielbiciela też nie minę
z romantyzmu nie wywinę
pisz Marcinie wiersze swoje
a najlepiej pisz we dwoje.
Wrażliwością, dobrym piórem
opisz miłej lekką chmurę
może skusisz ją tym lotom
i pokusisz ją polotem.
Na wesele się zjedziemy
wszystką wódkę wypijemy.
...bry ... witam czwartkowo
na caffe poranną zapraszam .... 
Żyworódka - no co TY - Ja i "wazelina" nie mój styl ... hiii
ale jak tu nie koffffać Klaudynki
za jej prze-śmieszne rymowanki
:lol: na każdy temat 
Miga pisz no tu migusiem
to jak się pozbyłaś tej pianki ????
skrobaniem mozolnym ????
miłego dnia - jak na razie u mnie słonecznie ![]()
Hejka ![]()
Jutro mam ciężki dzień i już dziś czuję stres z tym związany, ale za to dziś byłam w parku szukając oznak wiosny hehe. ![]()
Klaudynko masz rację trzeba zmienić oponkę zimową na letnią.
Gdyby to jeszcze się tak dało bez męki i ćwiczeń. Słodycze nadal skutecznie ograniczam, ale za to wczoraj mnie wzięło na chipsy.
Miga cóż czynić, że ta wiosna nasza jeszcze taka jakaś zaspana, no daj się jej przebudzić hehe. ![]()
Rajko a ja za to kupiłam botki i adidaski
jeszcze płaszczyk i milion innych potrzebnych rzeczy hihi.
Pozdrowienia szczególne dla Naszych poetów w Marudowie.
Ciekawe na co dziś Nasza ulubiona marudka pomarudzi buziaki dla Żyworódki.
Strzałko życzę Ci dużo zdrowia. Trzymam kciuki by po odpowiedniej kuracji wszystko wróciło do normy i byś czuła się lepiej. ![]()
Idę sobie kawki dopić pozdrawiam Basię, Anhedonię, Wielbiciela, Suzankę, Zulkę i wszystkich co zaglądają ![]()
Cytat dnia
?W życiu chodzi o więcej, niż tylko o zwiększanie jego szybkości.? ? Mahatma Gandhi
Dobry wieczór ![]()
u mnie wiosna pełną gębą
......od wczoraj
........ a ja w związku z tym jestem cała w skowronkach
wreszcie można trochę tych ciepłych ciuchów zrzucić.
Tak sobie spaceruję i patrzę.......i widzę......jak wszystko i wszyscy rozkwitają.....niczym kwiaty ![]()
Przy okazji pytam wszystkich: czy przygotowania do świąt już poczynione???? okna wymyte? w każdym kącie odkurzone?
Słyszałam, że jeżeli ktoś nie wysprzątał dokładnie - to święta nie przyjdą.
Marcin piękny wiersz napisałeś na temat piesków w schroniskach. Chcę Wam powiedzieć, że odwiedzam nasze schronisko. Nie jest ono wielkie, bo przebywa w nim ponad 20 piesków. W większości boksów przebywa po jednym piesku, są przypadki, że jest 2 - ale to jest rodzeństwo lub matka z dzieckiem. Pieski mają swoje sympatie i antypatie, jak są wypuszczane na wybieg - to dochodzi do awantur...... i to dużych.......czasami musimy wołać kogoś z obsługi, aby zakończył awanturę.
Zanosimy pieskom jedzenie gotowane........kaszę ze słoninką, suchy chleb, kości i inne smakołyki.
Pierwsze wizyty bardzo źle znosiłam.....teraz już trochę lepiej.
Wiele osób zgłasza się do schroniska i wybiera sobie pieska........później sprawdzamy jak się temu pieskowi wiedzie i w jakich jest warunkach.
Marcin ale temat uruchomiłeś......trudno mi się zatrzymać......ale już kończę.
Klaudynko Twój wierszyk.....owszem ....owszem......ale mnie w nim NIE UJĘŁAŚ! .........ojjjjjj chyba focha strzelę......czemu o mnie zapomniałaś ![]()
Majka pewnie jutro masz jakieś egzaminy.....trzymaj się jakoś dziewczyno......przecież wiem, że piąteczka Ciebie czeka
Ubierzesz się w nowo zakupione ciuszki
aby podkreślić swój szacunek dla egzaminatorów i będzie OK.......czego Ci życzę.
Żyworódko już dawno się przekonałam, że jeżeli chodzi się za czymś konkretnym, wydumanym ciuszkiem, czy butami - to nigdy się nie kupi. Najlepsze zakupy to takie.......jak się trafi!
Chodzisz rozstrojona?......współczuję bardzo, przesyłam pozytywną energię
może moja harmonia wewnętrzna do Ciebie dotrze.
Oglądałam dzisiejszy odcinek "Wspaniałego stulecia" ale nie zauważyłam aby Hurrem była podmieniona. Ciekawe ile tych odcinków jest wszystkich......ojjjj dzieje się tam dzieje......a ta mała (córka) już rośnie na wielką intrygantkę.
Basiu wyskrobałaś już wszystko z drzwi?
Pozdrawiam nieobecne: Anhedonię, Migę Zulkę, Suzankę, Strzałkę
Klaudyno, dziękuję za prześliczną różę i równie idealne rymy o mnie ![]()
Maj, podziękowania za pozdrowienia
Pomyślnego pokonania stresu!
Żyworódko, to w dalszym ciągu ta sama aktorka. Pochodzi z mieszanego małżeństwa niemiecko-tureckiego. Do roli Hurrem konieczna była nauka przez nią tureckiego. Wcześniej nie mówiła w tym języku. Los schroniskowych psów nie jest do pozazdroszczenia. Tym większy mój szacunek dla wolontariuszy działających na rzecz największych przyjaciół człowieka oraz osób adoptujących psiaki. Czyniących to odpowiedzialnie i przekazujących im tak wiele niezbędnej/potrzebnej miłości.
Rajo, dziękuję w imieniu psów za Twoje wrażliwe/dobre serce
Osobne podziękowania za opinię o moim wierszu ![]()
Rajka przyjmij słowa pokory i żalu za grzechy
nie umieściłam Ciebie w wierszu z prostej przyczyny, bo nie było Cię na tej stronie których widziałam a siadłam i pisałam nie cofając się na strony, tak czułam że o kimś zapomniałam , ale po usypiaczu nie mogłam skontaktować, obiecuję przy pierwszej okazji naprawić to niedopatrzenie
Ale pamiętaj o czestych wpisach żebyś na każdej stronie była widoczna ![]()
Klaudynko przyjmuję te słowa "pokory i żalu za grzechy".......i rozumiem, że to sprawa usypiacza
.....bo na stronie to ja byłam .....ale nie widziałaś mnie ![]()
W związku z powyższym za karę oczekuję od Ciebie specjalnego wierszyka ......może być nawet króciutki ![]()
Marcin specjalne uśmiechy dla Ciebie 
Rajka, wierszyk będzie ale nie dziś bo muszę już uciekać, dobranoc wszyściutkim .
Klaudi dziękuję Ci bardzo
i życzę pięknych snów ![]()
Dobry wieczór.
Spokój taki w Azylku. Co to się dzieje? ![]()
Piękne wierszyki, jak zwykle
.
Jakie piękne trele słychać naokoło, w dzień, rzecz jasna, jak się te ptaszyny cieszą, nawet z deszczu. Żabę już widziałam, już wyłażą z zakamarków. Komar mnie którejś nocy straszliwie pogryzł, nie spodziewałam się tego gościa po prostu, bo przecież bym nie dopuściła do takiego krwiopijstwa
. Takich gości, to ja w progu przez łeb
. Much coraz więcej. Motyla brązowego widziałam, takiego jak kapustnik, tylko ciemny. Wszystko się znowu będzie lęgło, i robactwo, i żaby i ptaszęta...I minie kolejny rok...Dziwny jest świat, tak się wszystko teraz raduje na wiosnę a przecież wszystko przemija...
Klaudynko, ja się ze świnkami nie całowałam, no coś Ty
. Krówki bardzo lubiłam u mojej babci, ale też się nie całowałam
.
Żyworódko, no nie marudź
. Jak Klaudii może się dopominać, że jej w wierszu nie ujęłam, jak ją właśnie ujęłam
. A że się tu dłuuuugo i uparcie dopominała to już insza inszość
. Dlaczego Ty we mnie kartofelkiem?
Dobrze, ze tego nie widziałam
.
Basiu, reklamacja ( Ciebie nie dotyczy
). Normalna firma, nie jakiś tam fachowiec Bóg wie skąd, to i wymienili, jak spartolił ich pracownik. Najbardziej upaprane było od spodu, ale i trochę z wierzchu.
Maju, niech to będzie dobry dzień
. Pewnie egzamin jakiś
.
Raja, co mnie straszysz? Ja nie wysprzątałam dokładnie i raczej nie zdążę. To może ja powiem tym, co mają przyjechać, żeby nie przyjeżdżali, bo u mnie świąt nie będzie
. Albo lepiej postaram się i wysprzątam, chcę się przecież zobaczyć z wnukami
. Coś muszę zaniedbać, albo dom albo ogródek. Wszystko ważne. Raju, a Ty jak z działeczka? Zrezygnowałaś? Żyworódko, nie żałujesz, że sprzedałaś działkę? Może szybciej byś doszła do siebie, jakbyś teraz szpadelkiem machała?
Marcin temat zapodałeś, że można by pisać i pisać. Los większości zwierząt jest straszny. Nie żal Wam świnek, krówek? Czy nie powinniśmy my ludzie przestać jeść mięso? Ale i tak trzeba by zabijać, choćby dla piesków. Ja, jak myślę o zwierzętach, to od razu o wszystkich, o tych, które są pokarmem też. Tak już mam, nie potrafię inaczej. Lituje się nad pieskiem- nad świnką też. A tak w ogóle, to mam ochotę ukatrupić kreta
. Albo on albo ja! ![]()
Zulko, dzięki
. pozdrowienia dla Ciebie
.
Strzała, jak to nie za dobre wyniki? Wiadomo było, że za dobre nie będą skoro tak cierpisz. Trzeba rehabilitować i DBAĆ o siebie
.
Wiecie co, idę spać, jutro trzeba dość wcześnie wstać.
Już tak blisko święta.
Co z tą Anhedonia
? Jej przecież nie trzeba było nigdy zapraszać. Nic się chyba nie stało. Ale tak długo się nie odezwać...
Lajla też, może zrezygnowała?
Zaglądacie tu kobitki?
Dobranoc
.
hey deszczowo 
MIGOTKI ...
no to kawkę zapodam 
Miga no tak jak sami montowaliśmy drzwi - to nie ma reklamacji ![]()
tak dużo to tego nie mam - pobawię się... tylko nie wiem kiedy ???
bo i tak jest zaschnięte ![]()
Rajka to co u mnie świąt nie będzie ??????????? ![]()
polegajacych w sumie na obżarstwie
nie jestem w stanie ogarnąć całego mieszkania - pucowania mam na dobry miesiąc albo lepiej ....
a tak na prawdę - remont tylko z najgorszego syfu - będzie skończony
eksa od poniedziałku już nie będzie - a Syncio - co może zrobić jak w tygodniu wpada tylko na 1,5 - 2 godzinki
w przerwie pracy - pracuje na 2 razy - w soboty nie nadrobisz wszystkiego
???????? ![]()
Migo, i ja od dawien dawna jestem pro-zwierzęcy
Szanuję wszystkich braci mniejszych, niezależnie od ich przynależności gatunkowej.
Rajo, wielkie podziękowania za uśmiechy
Dla Ciebie mam piosenkę:
Witajcie :-)
Wpadlam tylko na chwilke. Caly week mam zajety, i nauka i spotkaniami :-). U mnie wszystko do przodu, raz z gorki, raz pod ale daje rade :-)
Trzymajcie sie:-)
Mam troche stresow, no ale co zrobic :-)
Cześc Marudki ![]()
Żyworódko obecnie nie ma żadnych zabiegów.
Niedawno miałam rehabilitację, były to:prądy, lasery, pole magnetyczne, inhydron.
Z tym, że ten ostatni nie powinien byc stosowany przy mojej chorobie, wszelkie wibracje są zakazane. Wtedy jeszcze nie miałam wyniku rezonansu.
A lekarze sami diagnozowali mi chorobę, chyba na oko.
Na razie to szukam dobrego fizjoterapeutę, który specjalizuje się w terapii manualnej.
Słyszałam, że to najbardziej pomaga.
Miga oczywiście ja się staram, jednocześnie dostaję hopla, bo czuję się uziemiona.
Nie nadaje się do niczego obecnie, także nie jest za wesoło.
Wyniki to-przepuklina krążka na odcinku L4-L5 z kompresją korzenia nerwu rdzenioweo, dehydratacja krążka i takie tam. Czyli -dyskopatia.
Muszę wyłączyc całkowicie ból, bo na razie to nawet nie mogę się przebiegnąc.
Raju dzięki za pozdrówka i wzajemnie ![]()
Trzymaj się .
Maju, dzięki, Tobie również zdrówka. ![]()
Klaudynko, dzięki za pamięc w wierszyku, jak zwykle jesteś w tym THE BEST ![]()
Świat jest piękny, strzała nie marudzi ![]()
Basiu, spokojnie, zdążysz przecież i po świętach. Wystarczy aby dało się radę postawic stół na środku
I jakieś miejsce w kuchni by się przydało ![]()
Marcin, kto kocha zwierzęta, jest lepszym człowiekiem ![]()
Pozdrówka ![]()
Suzan
Dobrze, że dajesz radę to najważniejsze ![]()
Trzymaj się ![]()
No i widac wiosnę :)Mam trochę roboty, to spadam ![]()
Co z tą Anhedonia
? Jej przecież nie trzeba było nigdy zapraszać. Nic się chyba nie stało. Ale tak długo się nie odezwać...
Lajla też, może zrezygnowała?
Zaglądacie tu kobitki?
Dzięki migo za pamięć...
Nie mam nastroju
dziecko umarło, 9 letnie. Koleżanka ze szkoły mojej wnuczki. Wytłumacz 7-latce dlaczego...
Nie mówiąc już o tych 150 ofiarach herosa dramatycznego.
A tu stresem nazywa się NORMALNE życie... zwyczajnie składające się z obowiązków nawet po części fajnych.
Sorry... Nie nadaję się (przynajmniej czasowo) do tego wirtualnego życia.
Trzymajcie się
Dzień dobry GWIAZDY
i GWIAZDORZE
Jak tu dziś powstrzymać się od marudzenia? kiedy mnie trafia......z lekka...... była piękna słoneczna pogoda, ciepełko......raptem zrobiło się zimnisko, zawiało, zagrzmiało i popadało.......nadal grzmi i jest ciemnawo......
Zła jestem na siebie jak diabli...... naciągałam na balkon nową osłonę, była za długa, wiedziałam, że nie powinnam jej obcinać tylko podwójnie założyć......i coooo???? obcięłam, natychmiast bok się zaczął strzępić i całe paski wyłażą.......BOŻŻŻŻE co za bezmyślność mnie dopadła w tym momencie! Zasmarowałam klejem mocnym ten bok, ale szlag mnie trafia.....na siebie......
W dodatku jeszcze kleszcz wlazł pieskowi i mu wyciągałam.....a tego też nie znoszę!
Ile mam jeszcze do roboty!!!!! posprzątać garaż, odkurzyć samochód, pojechać na myjnie, wymienić opony na letnie, porobić zakupy świąteczne......najpierw zaplanować co.......
W przeciwieństwie do Żyworódki żadnych ciast (wyjątkowo) nie będę piekła osobiście. Pójdę do piekarni i wszystko kupię gotowe......może domowników nie podtruję, niewolnictwo już dawno wyginęło i postanowiłam o tym pamiętać!
Marcinku bardzo Ci dziękuję za tą cudną piosenkę
przed chwilką jej wysłuchałam ...... i ta piękna JELENA ![]()
Raja, co mnie straszysz? Ja nie wysprzątałam dokładnie i raczej nie zdążę. To może ja powiem tym, co mają przyjechać, żeby nie przyjeżdżali, bo u mnie świąt nie będzie big_smile. Albo lepiej postaram się i wysprzątam, chcę się przecież zobaczyć z wnukami smile. Coś muszę zaniedbać, albo dom albo ogródek. Wszystko ważne. Raju, a Ty jak z działeczka? Zrezygnowałaś?
MIGUSIA ja Cię nie straszę.....tylko przypominam w ostatniej chwili ![]()
to samo tyczy się Basi
Tym, co mają przyjechać podpowiedz, aby przyjechali wcześniej i pomogli
a gdybym miała wybierać.....to zaniedbałabym ogródek. Pytasz o moje marzenie - działkę? otóż stwierdzam, że to marzenie staje się coraz słabsze. Jak sobie pomyślę ile doszło by mi pracy i zmartwień - to pasuję........mogę siedzieć w parku, u córki lub u koleżanek.......z pomalowanymi a nie połamanymi pazurkami ![]()
Już komary ożyły? może to jakiś zabłąkany ubiegłoroczny Cię dziabnął.....a co do kreta......to go przypilnuj i w łeb!
Strzałko z tego co słyszę od znajomych, to na podobne dolegliwości do Twoich - stosują pływanie, a w ostrych przypadkach operacja. Wiadomo, że każdy chciałby uniknąć operacji, ale znam kilka osób, które poddały się operacji i jest OK.
Jedna znajoma korzystała z zabiegów manualnych, napchnął jej krążek we właściwe miejsce (nie wiem czy takie zabiegi miałaś na uwadze).
Suzan Kto szybko żyje - dwa razy żyje!
Basiu jeśli mogę zapytać.......to co jeszcze zostało do wyremontowania w Twoim mieszkaniu?
Ależ ja Ciebie podziwiam za tą cierpliwość! Skąd Ty ją czerpiesz?
Pozdrawiam WSZYŚCIUTKICH
i sposobię się do oglądania filmu ![]()
Witam wszystkich, tłumie zgromadzonych w rezydencji Marudkowa.
Przesyłam uśmiech do każdej Pani/każdego Pana.
![]()
(...)
Komar mnie którejś nocy straszliwie pogryzł, nie spodziewałam się tego gościa po prostu, bo przecież bym nie dopuściła do takiego krwiopijstwa. Takich gości, to ja w progu przez łeb
. (...)
Pani.....Migo, Przyjaciółko Forum - podejrzewam, że ten komar obudził się z hibernacji, i głodny, chłodny rzucił się na żarcie. ![]()
Mam nadzieję, że twoja krew nie była zatruta i biedak przeżył. ![]()
(...)Żyworódko, no nie marudź
. Jak Klaudii może się dopominać, że jej w wierszu nie ujęłam, jak ją właśnie ujęłam
. A że się tu dłuuuugo i uparcie dopominała to już insza inszość
. Dlaczego Ty we mnie kartofelkiem?
Dobrze, ze tego nie widziałam
.
Pani.....wybacz, ale odniosłam się do zaszłości, i z zamiarem, że też będę się dopominać....o swoje. ![]()
Co do "rzucania w ciebie kartofelkiem", to nie mogłaś widzieć, bo nic takiego nie miało miejsca, to z pewnością fikcja literacka.
Uwierz mi!
Jakże bym śmiała, o Pani.....wszak w kobietę nie rzuca się nawet kwiatkiem,.....chyba, że ten kartofel puścił pędy kwiatowe, ale wtedy bym ci go wręczyła...... z jakiejś okazji. Ale póki co to chyba brak jest okazji...... do okazji. ![]()
(...) Zrezygnowałaś? Żyworódko, nie żałujesz, że sprzedałaś działkę? Może szybciej byś doszła do siebie, jakbyś teraz szpadelkiem machała?(...)
Dziękuję o Pani, za twoją troskę o moje zdrowie.
Ma się znacznie lepiej, gdy nie dzierżę szpadla w dłoni. ![]()
(...)Żyworódka - no co TY - Ja i "wazelina" nie mój styl ... hiii(...)
Pani
.....Ba-cho, PRZYJACIÓŁKO FORUM, wybacz, ale nie było moją intencją ciebie urazić, tylko rozwinąć temat zastosowania "wazeliny". ![]()
Podjęty on również został przez Klaudię
, PRZYJACIÓŁKĘ FORUM, która sugeruje, iż takowym smaruję twarz, przez co stała się gładka, bez zmarszczek.
Neguję, jakobym ci ją "podprowadzała".
Nigdy w życiu, chociażby w obawie, żebyś mi jej z twarzy nie zeskrobywała. ![]()
Pani:).....Raju, PRZYJACIÓŁKO FORUM, próbuję wciągnąć się w pańskie maniery, chociażby w zwracaniu się do rozmówcy, ale......ale, to nie ta epoka, nie ten czas........heheheee.
Bardzo wciągnął mnie ten serial, zauważ jak bohaterowie (ci wielcy) mało mówią, jak ważone jest każde słowo i jakie jest ważkie, znaczące.
Poza tym, dużo przekazu jest pokazywane mimiką twarzy, spojrzeniem, uśmiechem, czy grymasem.
Nie ma, że tak powiem 'pepłania'.
Na jakimś forum przeczytałam, że ta aktorka nie do końca serialu gra, bo zakochała się w jakimś aktorze i wyjechała za nim -zerwała kontrakt.
Już myślałam, że jest zmiana, bo w jednym z ostatnich odcinków, nie podobała mi się ani w stroju, ani w fryzurze.
Hej słonka ![]()
Jestem już dziś tak zmęczona, ale powiem Wam, że jest dobrze jakoś przeżyłam ten dzień. Przy okazji odebrałam dziś kolejną lekcję, a bardziej przypomnienie jak to ludzie potrafią być fałszywi. Takie jest życie i nawet nie myślę z tego powodu marudzić.
Cytat dnia
?Jedynym sposobem, by pomnożyć szczęście jest dzielić się nim.? ? Paul Scherer
(...)Nie mam nastroju
dziecko umarło, 9 letnie. Koleżanka ze szkoły mojej wnuczki. Wytłumacz 7-latce dlaczego...
Nie mówiąc już o tych 150 ofiarach herosa dramatycznego.
A tu stresem nazywa się NORMALNE życie... zwyczajnie składające się z obowiązków nawet po części fajnych.
Sorry... Nie nadaję się (przynajmniej czasowo) do tego wirtualnego życia.
Trzymajcie się
Anhedonio, stres towarzyszy każdemu człowiekowi (tak myślę), nawet w NORMALNYM życiu - każdemu na jego miarę.
To o czym piszesz, to TRAGEDIA, zatem żadne porównanie.
Wyrazy współczucia dla tej rodziny.
Trzymaj się i ty.
Heja wieczorkiem ![]()
Co ja widzę! toż to najprawdziwsza DAMA objawiła się w Marudowie........w osobie Żyworódki ![]()
PANI........jeszcze tylko trochę francuszczyzną się podeprzyj w swoich wypowiedziach........
Damą być.....ach Damą być! .........
Ojjjjjj.....już sobie wyobrażam, a nawet widzę oczyma duszy.....Twoją mimikę, te powłóczyste spojrzenia spod rzęs, podawanie z gracją rączki do ucałowania.......itp i itd...... ![]()
Majka nie przejmuj się fałszywcami i wredotami.......bądź ponadto...... ludzi nie zmienisz.
Raju, no co ty, raczej szybko bym wypadła z roli DAMY. ![]()
I wiesz, jestem szczęśliwa, że żyję w obecnych czasach.
One mi bardzo, ale to bardzo odpowiadają. ![]()
Takie pytania od kuchni:
- rozumiem, że ten schab ma pyrkać ok. godziny, ale czy niezależnie od wagi?
jaką porcję ty szykujesz i czy tak samo można robić karczek, lub łopatkę?
- jakie jabłka najlepiej kupić do tego bezjajowca i jaką mąkę?
Zapierasz się, że nie będziesz piekła ciast, ale nie byłabym zdziwiona, gdyby jednak......:)
Maju, czy babcia już w domu?
Przykre, gdy się na kimś sparzymy, bo ufaliśmy, wierzyliśmy w dobre relacje. ![]()
Jak piszesz, to nie pierwszy raz i z pewnością nie ostatni raz otrzymałaś taką lekcję.
Nie to, że jestem złym prorokiem, ale wiesz, że "takie jest życie".
Raju, no co ty, raczej szybko bym wypadła z roli DAMY.
I wiesz, jestem szczęśliwa, że żyję w obecnych czasach.
One mi bardzo, ale to bardzo odpowiadają.
iiiiiiii.....gdzież byś tam wypadła z roli ......w nawyk by ci weszło ![]()
Teraz też są takie środowiska........z damami..... i dżentelmenami??????
słowa są ważone.....czyli wiedzą co mówią - a nie mówią co wiedzą ![]()
Takie pytania od kuchni:
- rozumiem, że ten schab ma pyrkać ok. godziny, ale czy niezależnie od wagi?
jaką porcję ty szykujesz i czy tak samo można robić karczek, lub łopatkę?
- jakie jabłka najlepiej kupić do tego bezjajowca i jaką mąkę?Zapierasz się, że nie będziesz piekła ciast, ale nie byłabym zdziwiona, gdyby jednak......:)
- schab ma pyrkać a po wyłączeniu nie wyjmować go aż całkowicie wystygnie. W zasadzie niech pyrka tyle ile waży. U mnie pyrka tak z godzinę - zazwyczaj półtora kilogramowy kawałek.
Karczek, łopatkę, szynkę można robić tak samo.
- na bezjajowca jabłka mogą być każde. Mąkę - w zasadzie używam Królowej, ale biorę tą jaką mam.
Postanowiłam, że tym razem pójdę na łatwiznę w sprawie pieczenia .......ale czy wytrwam to tak do końca nie jestem pewna........może na sernik się skuszę, albo na mazurka
.
PS
jeszcze wrócę do schabu. Wg mnie pyrkanie jest mocniejsze od mrugania. Schab ma mrugać może troche mniej niż waży - bo mógłby się rozgotować.
Widzę, że zostałam sama a więc pożegnam się na dzień dzisiejszy.
Dobrej nocki życzę
Och Damy , Damy
też życie miały nielekkie, peruki ruszające się od żyjątek hodowlanych, gorset ściskający kibić aż biust i oczy na wierzch wyłaziły a tych ich mądrych rozmów wolałabym nie słuchać, Wolę obecne czasy gdzie wolność i swoboda i można również fajnie porozmawiać. Dobranoc Damy ![]()
hey sobotnio Migotki
za sprawą Żyworódki powiało tu DAMAMI hiii i starym światem
to podam kawencje w zastawie srebrnej
a co ???
:lol:
Francja - elegancja ![]()
wolę też dzisiejsze czasy .... pod tymi perukami za czasów Ludwika ????
to wszawica ogólnie panowała
:) oglądałam kiedyś w moim ulubionym Galileo
i w ogóle z higieną było nie teges
:)
Rajka no! jeszcze została do położenia gładź na przedpokoju i potem pomalowanie
i roboty wykończeniowe .... nie wiem czy przed świętami zrobią .. bo to wszystko takie pracochłonne ![]()
na pewno ! nie zdążą zamontować szafy na przedpokoju .... to już kiedyś po świętach...
ale ja dzisiaj już mogę w łazience pucować okno i w szafkach układać kosmetyki ![]()
i tak trochę z grubsza - bo i tak się będzie nosić z przedpokoju ...
już kupiłam też schab - będę robić wg. Ciebie ... ![]()
z mąkami - to nie przesadzam bo żadnej różnicy nie ma
w Netto - kupuję tą "Glorię "
a jak w Lidlu - to tą brazową tylko celowo kupuje tą "650" wg.podpowiedzi Bosackiej hiii
jest mnie oczyszczona niż ta "450"
Majka fałszywi ludzie są na każdym kroku ...
Ameryki to nie odkryłaś hiiiiiiiiiiiiiiiii
pozdrawiam
Dzień dobry
.
Na kawusię przybiegłam
.
Prawie zima u mnie. Śniegu nie ma, ale ziiiiimno
. I wilgotno
. Brzydko
.
Przywitałam się wczoraj z jedną ropuchą. Łaziła sobie pod drzwiami
. Pewnie się wygrzebała, zobaczyła, że zimno i chciała do domku
.
Jakiś ładny ptaszek siedział na płocie, z pomarańczowym brzuszkiem. Nie znam sie na ptaszkach, Marcin, by mi się tu przydał
. Chciałam mu się przyjrzeć, ale zanim przyniosłam lornetkę, to ptaszek płot opuścił
. Wracam więc do głównych zajęć, czyli kawy i czytanio-pisania
.
Basiu, Ty chyba wynalazłaś patent na czyszczenie pianki. Bo jeśli to działa, to wielu ludziom mogłoby pomóc.
Współczuję Ci tych gładzi, to jest to czego ja nigdy nie zrobię ze względu na syf. Różne remonty sobie ciągle robimy, wiele zmieniamy , ale gładź....nie chcę przez to przechodzić, choć wszyscy nalegają, żeby zrobić, bo gładzie "muszą" być. A mnie się tak podoba-kocham moje chropowate ściany
.
Marcinie, ja o zwierzątkach staram się nie myśleć i tak mi jest najlepiej. Muszę myśleć przede wszystkim o sobie. Nie dobijać się sprawami na które nie mam wpływu. Za dużo się już w życiu namartwiłam z powodu zwierzątek, a jeszcze bardziej z powodu krzywd spotykających dzieci. Z tym najtrudniej było mi sobie poradzić, ale "utwardziłam" swoje serce i jest mi znacznie łatwiej żyć. To się chyba nazywa "znieczulica"
.
Suzan, dobrze, że się choć czasem pokazujesz
.
Strzała, Ty raczej nie masz wyjścia oprócz tego, że musisz zrobić wszystko, żeby poprawić swoją sprawność. Co z tego, że Ty chcesz biegać, jak na chwilę obecną, to nawet przy uśmierzonym bólu byłoby to raczej nierozsądne. Ruch jest wskazany, nie można się położyć i leżeć (co Tobie z Twoim charakterem chyba nie grozi
), bo dopiero się wszystko zastoi, ale to ma być ruch na miarę możliwości. Ja z żadnych rehabilitacji nigdy nie korzystałam, nie znam się więc na tym. Czasami tylko lubię poczytać na tematy związane z chorobami, zapobieganiem itp.
Zdróweczka dla Ciebie
.
Trzymaj się i Ty Anhedonio.
Z takich właśnie powodów uważam, ze dzieciom trzeba mówić o Bogu, o niebie, o aniołach...Nawet, jeśli się w to za bardzo nie wierzy, ale dla dobra dziecka. Bo jak inaczej ma ono sobie poradzić ze śmiercią bliskiej osoby? Nawet dorośli, którzy mają głęboką wiarę o wiele łatwiej wszystko znoszą, co dopiero dziecko. Ale to takie tylko moje przemyślenia.
Raju, chyba dobrze zdecydowałaś, żeby działki nie kupować, no bo jeśli uważasz, że można zaniedbać ogródek, po to żeby umyć okna, to...jesteś w błędzie
. Jak nie porobisz oprysków na czas, to potem masz chore drzewa, jak nie zasiejesz w porę, to nie zdąży urosnąć, jak nie skosisz, póki trawka nieduża, to potem-TRAGEDIA, jak nie powyrywasz chwastów, póki małe, to potem już raczej nie dasz rady i niewiele pomiędzy nimi urośnie z tych roślin, które chciałabyś mieć. Ja przez to wszystko przechodziłam, to wiem
. A z paznokietkami to ja nie mam problemu, bo lubię króciutkie, ale domywać trzeba, oj, trzeba
-nieraz długo, z pomocą cytrynki
. Dla Ciebie to jedynie działeczka z samą trawką, ale i przy tym byłoby co robić.
Pewnie nową osłonkę na balkon musisz kupić
.
Żyworódko, nie wiem, czy "biedak" przeżył, nigdy go nie widziałam, zaatakował mnie we śnie
. Myślę, że już gdzieś jaja złożył mą krwią dokarmione
. I będzie z tego nowe stado krwiopijców, o Pani
. Gdybym przewidziała ten atak, to bym należycie krew mą przygotowała, że z jaj wylęgłyby się mutanty-choć czy to byłoby dobre rozwiązanie? Kwestia przypadku-chyba dobrze, że się tak nie stało
. Wolę już normalne komary
. O Pani
.
Ja Żyworódko, najlepiej się czuję dzierżąc szpadel w dłoni
. Lubię tę robotę i już. Leczy moją psychikę
.
Maju, słonko nasze kochane, zaglądaj tu częściej, żeby zapomnieć choć na chwilę o wredotach
.
Klaudii i Żyworódko, nie chcecie być damami z dawnych epok?
Wszak do tych żyjątek były odpowiednie młoteczki, jakoś sobie panie radę dawały
. Tylko jest inna sprawa: skąd macie pewność, że byłybyście damami
?
Ja też jestem zadowolona z obecnych czasów. Tak się cieszę, że doczekałam takich czasów, w których jest internet
. Kocham internet
.
I przez internet życzę Marudom Fajnej soboty
.
Strzało
Pozdrowienia górskie.
Migo, rozumiem. Nie jestem w stanie utwardzić swojego serca
Wrażliwość kruszy tworzący się na nim osad kamienny.
Rajo, Jelena Rozga jest jedną z najpiękniejszych i obdarzonych wrażliwym/zmysłowym wokalem piosenkarek. Miło mi, iż ta piosenka przypadła Ci do gustu ![]()
Żyworódko, aktorka odtwarzająca rolę Hurrem zakochała się w tureckim playboju (nie wiem jak to napisać). Zaszła z nim w ciążę, a on nie traktował jej uczuć poważnie. O zerwaniu kontraktu nic nie wiem. Piszę o tym, ponieważ trochę zainteresowałem się odtwórczynią postaci Hurrem. Dziękuję za Twój sympatyczny uśmiech ![]()
Poetyckie wędrówki 1
W Londynie snuje się mgła
W Paryżu zdradzona żona
Cichutko łka
Czy wygra z demonami niewierności?
Kiedy uśmiech na twarzy Francuzki zagości?
Tego się nie dowiemy
Ekspresowo Miłych Czytelników teleportujemy
Na amerykańskie prerie
Tam galopują wolne mustangi
Mam nadzieję,
Obejdzie się bez balangi
Z okazji ich ujarzmienia
Ekosystem traw
Zasiedlają także bizony
Gatunek cudem ocalony
Przenosimy się na Nową Zelandię
Tu rajskie ptaki tokują
Ich samce najlepsze geny promują
Tymczasem w rzece Jangcy
Nie spotkacie delfina chińskiego
Zwierzęcia niezwykle oryginalnego.
P.S. Pisząc bez balangi miałem na myśli całkowicie nieudane próby i podchody ujarzmienia/obłaskawienia dzikich mustangów.
hii
zapraszam na caffe - a WY ???? gdzie ???? aa ?????
...

Witam wszystkich a ponieważ nie widać Marudek więc zegar przyniosłam żebyście poprzestawiali godzinki i wpadali na wątek
Dzisiaj palmowa niedziela więc uważajcie na palmy żeby je za bardzo nie zmoczył deszcz
Miłego dnia
.

Dary
Daj mi ciepło twych rąk
jedno słowo i uśmiech wiosenny
zerwij dla mnie kwiatka przy drodze
mimo że niepozorny, ale to kwiat nadziei.
Opleć swe słowa blaskiem swoich uczuć
mimo ze trudno zaufać magii słów
oczy mówią o szczerości i sile duszy
wiosna do życia Świat budzi już znów.
Uśmiech wśród łez,
rozświetla drogę podczas dni ponurych
miłość nadaje życiu sens
kocha się pomimo, cierpi i szamocze
przez ciężkie dnie i męczące noce.
Gubimy się i odnajdujemy
miłość pułapką istnienia
poświęcisz wszystkie marzenia
dla spokoju ducha?
czy na wyboistej drodze
będziesz dążyła do ich spełnienia.?
Blizny w sercu
szaleństwo w duszy
po prostu się dzieje
nie staraj się zrozumieć...
Dzień dobry.
O, jak ja się dzisiaj wyspałam
. Jak fajnie. Wszystkie moje członeczki taaaakie wypoczęte. I dzień jaki piękny!
Raju, krecikowi nie dam w łeb. Jeśli udałoby mi się go upolować, to wywiozę bardzo daleko, żeby drogi powrotnej nie wywęszył
. Niech kopie komu innemu
. Muszę się zastanowić, gdzie ja jakiego wroga mam tak co najmniej z 5 kilometrów ode mnie
.
Klaudii, Marcinie, czy Wy nie powinniście majątku zbić na swych talentach
?
Basiu, Klaudynko, Marcinie, dzięki, że trzymacie dyżur
. Już nieraz mi się wydawało, że kafejka zamiera, ale zawsze odżywała
.
Prezent dla dyżurnych:


Hej słonka ![]()
Macie rację świata i ludzi się nie zmieni i trzeba żyć po swojemu nie przejmując się wszystkim. ![]()
Pogoda dziś taka mało wiosenna, ale będzie lepiej hehe.
Damą być.
Ja nie miałabym nic przeciwko, ale jednak wszystko w granicach normy (dzisiejszej normy). Nawet dziś, jak się zdarzy, że mężczyzna poczeka i przytrzyma mi drzwi to mi się to tak podoba.
Trzymaj się Anhedoniu.
Rajko a u Ciebie wiosnę już widać?
Żyworódko babcia jest już od dłuższego czasu w domu. Nawet powoli zaczyna narzekać.
Dziękuję za zainteresowanie. ![]()
Basia Galileo jest super.
Uwielbiam takiego typu programy.
Miguś ale nic się nie martw małe śliczne komary będą Cię kołysać do snu. A serio kup sobie jakiś środek na nie bo Cię zjedzą żywcem. ![]()
Klaudynko, Wielbicielu zawsze z przyjemnością czytam Wasze wiersze. ![]()

Cytat dnia
?Podczas, gdy Ty bierzesz właśnie kolejny oddech ktoś wydaje swój ostatni -- więc przestań narzekać i doceń życie.? ? Anonim Okrutne, ale prawdziwe. Dziś nie będę narzekać i zjem sobie kawałek czekolady, no może dwa, albo trzy...
Miłego dnia ![]()
Mam Majeczko środki na komary, już poodkręcałam i też dyżurują.
Jakie ślicznie kwiaty wkleiłaś.
Prezencik dla Ciebie, jakby Ci zabrakło
:

A to dla Anhedonii, na poprawę
:

[img=http://fotozrzut.pl/]
[/img] hii
zapraszam na caffe - a WY ???? gdzie ???? aa ?????
[b] Dobry wieczór w Marudowie
Basiu zacytowałam twój piękny obrazek bo dokładnie myślę to samo o przestawianiu zegarków........wkurzona jestem już od kliku dni......z tego powodu
niby to żyję wg swojego rytmu, ale godziny nie ma!!!!!
gdzie ja bywałam????? od wczoraj walczę z ruterem.......nie łączy. Kilka razy już go odłączałam, podłączałam, sprawdzałam kabelki.......nawet się okazało, że jeden się wysunął....po dociśnięciu internet się podłączył, ucieszyłam się, wyłączyłam kompa......to ponownie nie łączył......może człowieka trafić ![]()
Zadzwoniłam na infolinię......no faktycznie nie ma logowania, linia działa, facet mi chce podawać parametry do konfiguracji modemu......ja mu mówię: panie, ja się tak znam na konfiguracji jak świnia na gwiazdach....... no....to może zlecić na coś tam.....ale będzie kosztowało 99 zł - zrezygnowałam. Muszę ściągnąć speca, żeby mi sprawdził tą konfigurację......a może się okazać, że modem trafiło.
Ostatecznie, jak się tak światełko wymigało (od połączenia netu) przez pół dnia - to zaskoczył i dlatego się odezwałam
.......
nie wiem jak dalej się sprawy potoczą, może tak być, że zostanę odcięta od świata......czyli od WAS.......
Basiu, Klaudynko, Marcinie, dzięki, że trzymacie dyżur smile. Już nieraz mi się wydawało, że kafejka zamiera, ale zawsze odżywała smile.
O tak! tak! Miga rozdaj prezenty i dziękuj dyżurującym
Też odnoszę wrażenie, że kafejka się wypala.......rozmów na żywo - jak na lekarstwo, wpada się jak po ogień......
Wiersze Klaudynki i Marcina są piękne, czyta się je z przyjemnością.......ale nie zastąpią rozmów o wszystkim i o niczym.
Przyznam się, że czasami ogarnia mnie lekkie zniechęcenie. Musimy coś z tym zrobić....czyli zdyscyplinować się ![]()
Majka pytasz czy u mnie wiosnę widać......raczej nie widać......w ogródkach pusto, trawa sucha, na drzewach same badyle. Jedynie ptaszki pięknie świrgolą - jak słonko świeci.......bo jak pochmurno to i ptaszków nie słychać.
A święta zapowiadają białe....... ![]()
MAJKA - fajny cytat zamieściłaś i do tego swój komentarz dałaś
no to ja powiem, że Ty faktycznie nie marudziłaś - ale za to ja pomarudziłam za ciebie i za siebie.
Klaudyno, jakże przepiękny wiersz stworzyłaś!!
Migo, nie wiem, czy na poezji można zarobić?
Dziękuję za Twoje wzruszające prezenty
![]()
Maj, dziękuję
Śliczne te kwiaty, pobudzają do radości i marzeń.
Rajo, bardzo dziękuję za kolejny komplement o moich rymach
Życzę Ci szybkiego i owocnego uporania się z problemami "ruterowymi". Swego czasu to przerabiałem.
Skoro już się dorwałam do komputera - to teraz pogadam do tyłu ![]()
Raju, chyba dobrze zdecydowałaś, żeby działki nie kupować, no bo jeśli uważasz, że można zaniedbać ogródek, po to żeby umyć okna, to...jesteś w błędzie big_smile. Jak nie porobisz oprysków na czas, to potem masz chore drzewa, jak nie zasiejesz w porę, to nie zdąży urosnąć, jak nie skosisz, póki trawka nieduża, to potem-TRAGEDIA, jak nie powyrywasz chwastów, póki małe, to potem już raczej nie dasz rady i niewiele pomiędzy nimi urośnie z tych roślin, które chciałabyś mieć. Ja przez to wszystko przechodziłam, to wiem big_smile. A z paznokietkami to ja nie mam problemu, bo lubię króciutkie, ale domywać trzeba, oj, trzeba big_smile -nieraz długo, z pomocą cytrynki big_smile. Dla Ciebie to jedynie działeczka z samą trawką, ale i przy tym byłoby co robić.
Pewnie nową osłonkę na balkon musisz kupić
Miga własnie taka działeczka mi się marzyła - 3 ary to aż świat z malutkim domkiem letniskowym. Jeszcze kiedy mąż był zdrowy mieliśmy taką - na ogródkach pracowniczych. Jeszcze sama ciągnęłam ją przez 3 lata, ale wykończył mnie żywopłot z grabów, którym była ogrodzona. Cięłam boki sama, do cięcia góry wynajmowałam kogoś, ale później ściąganie i palenie tego drzewska było nie do pokonania. Oddałam działkę, ale dotychczas śni mi się po nocach.
To, o czym Ty piszesz - to już całe wielkie gospodarstwo.....opryski, chwasty, sianie - to nie dla mnie. Mogę podziwiać tylko z daleka......prace i osoby, które to wykonują......
Poznałam taką ciężką pracę. Zanim mój mąż zachorował, wspólnie z koleżanką i jej mężem dzierżawiliśmy hektary pola i uprawili marchew, raz kalafiory - na skalę przemysłową. Tak było przez kilka lat, zarobki zawsze były słabe, a chcieliśmy czegoś się dorobić.
Zebrało mi się na wspominki......ale już daję sobie z tym spokój ![]()
Raju, ja to nawet nie zdawałam sobie sprawy, że kafejka jest od rozmów na żywo. Myślałam, że wpada się, kiedy ma się czas i ochotę. A na żywo, to czat
. A tu jednak dużo osób lubi rozmowy na żywo, tylko, że te osoby są rozrzucone po różnych kafejkach. Myślę, że powinno się pisać w kilku, a może nawet we wszystkich
, to zwiększa szanse na bezpośrednie "pogaduszki"
. Jak mam czas, to podczytuje sąsiednie kafejki i wszędzie bywają zastoje. Najlepiej, jakby się wszystkie połączyły, tylko nie wiem, czy nie ma jakichś animozji
.
Postanowiłam rozdać wszystkim prezenty, żeby nikt nie był zazdrosny, że Ty dostałaś ptaszka
. Jeszcze parę osób jest w kolejce tzn. chyba... dwie?
Okna ciągle mam nie umyte
.
Rajo, bardzo dziękuję za kolejny komplement o moich rymach
Życzę Ci szybkiego i owocnego uporania się z problemami "ruterowymi". Swego czasu to przerabiałem.
Marcin ten komplement - to szczera prawda ![]()
Jak przerabiałeś problem "ruterowy" - to czym się skończyło? pytam bo chciałabym wiedzieć na co się nastawić....... wymiana na nowy, czy reperacja? Chyba trzeba będzie myśleć o nowym, bo ten, który mam teraz jest mój a nie z poczty - to pewnie nie wymienią.
Migo, nie wiem, czy na poezji można zarobić?
.
Tu przynajmniej nie trzeba ponosić nakładów na nakład
.
Raju, ja to nawet nie zdawałam sobie sprawy, że kafejka jest od rozmów na żywo. Myślałam, że wpada się, kiedy ma się czas i ochotę. A na żywo, to czat
. A tu jednak dużo osób lubi rozmowy na żywo, tylko, że te osoby są rozrzucone po różnych kafejkach. Myślę, że powinno się pisać w kilku, a może nawet we wszystkich
, to zwiększa szanse na bezpośrednie "pogaduszki"
. Jak mam czas, to podczytuje sąsiednie kafejki i wszędzie bywają zastoje. Najlepiej, jakby się wszystkie połączyły, tylko nie wiem, czy nie ma jakichś animozji
.
Postanowiłam rozdać wszystkim prezenty, żeby nikt nie był zazdrosny, że Ty dostałaś ptaszka
. Jeszcze parę osób jest w kolejce tzn. chyba... dwie?
Okna ciągle mam nie umyte
.
Tiiiiaaaaa......a gdzie ten ptaszek dla mnie???? wyfrunął czy jak?........:D
Też uważam, że przychodzi się kiedy jest czas...... a ochota - to jest dla mnie związana z przyjemnością pogadania .......czat ![]()
Myślę, że wszyscy lubią pisać (gadać) jak jest odzew........ na żywo ![]()
Okna możesz sobie podarować, zapowiadają deszcze i śnieg.
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Rajo, bardzo dziękuję za kolejny komplement o moich rymach
Życzę Ci szybkiego i owocnego uporania się z problemami "ruterowymi". Swego czasu to przerabiałem.
Marcin ten komplement - to szczera prawda
Jak przerabiałeś problem "ruterowy" - to czym się skończyło? pytam bo chciałabym wiedzieć na co się nastawić....... wymiana na nowy, czy reperacja? Chyba trzeba będzie myśleć o nowym, bo ten, który mam teraz jest mój a nie z poczty - to pewnie nie wymienią.
Rajo
Skończyło się wymianą starego rutera na zakupiony, nowy.
Migo, pełna zgoda z Twymi słowami ![]()
Tiiiiaaaaa......a gdzie ten ptaszek dla mnie???? wyfrunął czy jak?........:D
Też uważam, że przychodzi się kiedy jest czas...... a ochota - to jest dla mnie związana z przyjemnością pogadania .......czat
Myślę, że wszyscy lubią pisać (gadać) jak jest odzew........ na żywoOkna możesz sobie podarować, zapowiadają deszcze i śnieg.
Widocznie wyfrunął
. Trzeba było pilnować
.
Czas przesunięty, a ja spałam do południa i jeszcze po obiedzie
. Jutro tylko wcześniejsze wstawanie. Może by się wcale nie kłaść?
Poczatujemy do białego świtu? To już niedługo
.
Miga
do białego świtu czatować nie mogę, zaplanowałam na jutro dalszy wyjazd no i oczywiście muszę być sprawna pod każdym względem.
Już kilka razy planowałam ten wyjazd i ciągle mi coś przeszkodziło......ale jutro musi się udać! Oblecę Deichmana, CCC, Auchana,
Nomi.......może coś ciekawego znajdę - na uwadze nie mam nic konkretnego. ![]()
Spałaś do południa? masz dobrą melodię do spania
Nigdy nie zdarzyło mi się spać do południa.......jak dużo straciłam!
Wstaję zawsze o godz 6 - 6.30...
Jak mogłam pilnować ptaszka - którego na oczy nie widziałam????? ![]()
Eeeech.....
![]()
Patrz Raju, że najczęściej, to tylko my we dwie na straży ( czyt.: na imprezach-bo przeważnie tak bywało
). Dzisiaj nie imprezujemy. Ja się przyznam, że jestem już baaaardzo śpiąca
. Ta niedziela, to dla mnie duży odpoczynek od trudów dnia codziennego
. Dziś mi obojętne, która godzina, ale jutro...:(. Też mamy rano zaplanowany wyjazd. Trochę w interesach, trochę też do sklepów.
Miga
Nooooooo......ptaszka widzę w swoich barwach
Faktycznie już kiedyś go dostałam
......musiał z powrotem do Ciebie polecieć jak się zagapiłam ![]()
Postaram się być bardziej czujna
Dzięki Ci Migusiu

O matuniu Miga toć to kwiatek z czekolady. ![]()
Rajka jaki tam śnieg toć to ledwie może deszczyk spadnie. Nie może być by wiosną, jak co roku ostatnio, śnieg miał sypać.
A co kupisz w tych fajnych sklepach?
Wielbicielu i jak tam Ci się żyje na powrót w starej-nowej pracy?
Patrz Raju, że najczęściej, to tylko my we dwie na straży ( czyt.: na imprezach-bo przeważnie tak bywało
). Dzisiaj nie imprezujemy. Ja się przyznam, że jestem już baaaardzo śpiąca
. Ta niedziela, to dla mnie duży odpoczynek od trudów dnia codziennego
. Dziś mi obojętne, która godzina, ale jutro...:(. Też mamy rano zaplanowany wyjazd. Trochę w interesach, trochę też do sklepów.
Tak Miga ciągle we dwie siedzimy na czacie .......jak na GG ![]()
Długo dziś spałaś i nadal jesteś śpiąca - co się dzieje? przemęczona chyba jesteś.
To jutro razem wyjeżdżamy, jaka szkoda, że nie w jedno miejsce .....a może????? tylko o tym nie wiemy?
Życzę przyjemnych i udanych zakupów no i oczywiście pomyślnego załatwienia interesów.
Wypocznij dobrze Migusiu
PPAAAAAA ![]()
Majeczka zajrzała. Majka, jakby Ci czekoladki zabrakło, to zjedz różyczkę
. Roślinki są zdrowe, nie tuczą, zawierają zdrowe enzymy, minerały, witaminki, błonnik...
.
Maj, w porządku ![]()
Rajo i Migo, udanego początku nowego tygodnia!
Rajka jaki tam śnieg toć to ledwie może deszczyk spadnie. Nie może być by wiosną, jak co roku ostatnio, śnieg miał sypać. tongue A co kupisz w tych fajnych sklepach?
Majka na własne uszy słyszałam.....wczoraj i dziś, że pogodynki zapowiadają ŚNIEG - BIAŁY! mam tylko nadzieję, że zasp nie będzie ![]()
W ubiegłym roku, albo dwa lata temu na Wielkanoc był duży śnieg. Do kościoła wszyscy szli w futrach i kozakach.
Co kupię???? ojjjjj MAJU
żebym to ja wiedziała na co trafię ![]()
miga napisał/a:Patrz Raju, że najczęściej, to tylko my we dwie na straży ( czyt.: na imprezach-bo przeważnie tak bywało
). Dzisiaj nie imprezujemy. Ja się przyznam, że jestem już baaaardzo śpiąca
. Ta niedziela, to dla mnie duży odpoczynek od trudów dnia codziennego
. Dziś mi obojętne, która godzina, ale jutro...:(. Też mamy rano zaplanowany wyjazd. Trochę w interesach, trochę też do sklepów.
Tak Miga ciągle we dwie siedzimy na czacie .......jak na GG
Długo dziś spałaś i nadal jesteś śpiąca - co się dzieje? przemęczona chyba jesteś.
To jutro razem wyjeżdżamy, jaka szkoda, że nie w jedno miejsce .....a może????? tylko o tym nie wiemy?
Życzę przyjemnych i udanych zakupów no i oczywiście pomyślnego załatwienia interesów.Wypocznij dobrze Migusiu
PPAAAAAA
Już uciekasz? To paaaaa...udanego wyjazdu
.
Przemęczyłam się ostatnio. Ten tydzień też będzie ciężki, tym bardziej, że święta za pasem. Mam zamiar jednak umyć okna
.
Maj, w porządku
Rajo i Migo, udanego początku nowego tygodnia!
Marcin
Bardzo Ci dziękuję za te życzenia
mam wielką nadzieję, że jutrzejszy dzień i cały tydzień będzie udany, bo coś ostatnio nie lubię niespodzianek.
Tobie również życzę udanego tygodnia zarówno w pracy jak i w domu ![]()
Maj, w porządku
Rajo i Migo, udanego początku nowego tygodnia!
Dzięki, wzajemnie.
Może Ty też się wybierasz do tego samego miejsca, co my? To jutro razem kawkę wypijemy. Mam nadzieję, że do pracy na popołudnie
.
Rajo, ślicznie dziękuję ![]()
Migo, dzięki
Zgadłaś do pracy ruszam na 14.00. Jeżeli pojawię się w tym samym miejscu, kawkę z przyjemnością z Drogimi Azylantkami wypiję i ją z sympatią postawię.
Zjem wszystko co ma w nazwie czekolada
hihi.
Nie, no przecież ograniczam słodycze.
Miga to jak jutro będziesz w transie mycia okien to wpadnij kawę zrobię hehe.
Rajka owocnych zakupów. ![]()
Śnieg jak już sypnie to pewnie Wielbiciel najszybciej go zobaczy hehe. ![]()
Spadam do łazienki. Jak patrzę na zegar to mnie trafia z powodu braku jednej godziny!
Śpijcie spokojnie i śnijcie kolorowo
Jak się nie pokażę jutro ani w następnych dniach to znaczy, że padł ruter na amen........oby nieeeeee.
Rajo, ślicznie dziękuję
Migo, dziękiZgadłaś do pracy ruszam na 14.00. Jeżeli pojawię się w tym samym miejscu, kawkę z przyjemnością z Drogimi Azylantkami wypiję i ją z sympatią postawię.
WOW! To jesteśmy umówieni
.
Rajka tylko jak Ci padnie net to w panice nie idź na zakupy, bo wydasz za wiele.
Miłej nocy wszystkim też lecę jakiś film jeszcze łyknę. ![]()
Pa Rajeczko, "zdrowia' dla rutera
.
Maj, śmigaj jutro na zakupy, Marcin kawkę stawia
. Ty postawisz innym razem
.
Maj, śnieg widzę na największej górze w okolicy, Czantorii ![]()
Rajo, dobranoc i kolorowych, dobrych snów ![]()
Migo, tak jest!
Strony Poprzednia 1 … 122 123 124 125 126 … 164 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026