Rajka ta fretka to nie wiem czy po ścianie weszła hmm myślę, że prędzej po drzewie i na dach, ale kto ją tam wie.
Zgadłam, że to fretka bo często w zoologicznym takie widziałam, słodkie zwierzątka. Ludzie takie kupują, a już nie poczytają jak uciążliwe są w warunkach domowych i później są problemy.
Ja też chodzę w trybie pilnym za płaszczykiem i nic nie mogę trafić. Dziś byłam w takim jednym sklepie i jest za 169 zł typowo wiosenna(na cieplejszą wiosnę) i sama nie wiem, muszę się z tym przespać.
Miga mnie też imprezka u Baśki ominęła. Na swoją obronę powiem tylko, że byłam w wizycie u babci i rodziny, a to odebrało mi siły. Nie ma jak rodzinka co nie. 
Basia jakie pyszności postawiłaś, aż mi ślinka leci.
Napiłabym się tego domowego ajerkoniaku. Choć den fioletowy trunek też wygląda spoko loko. 
Czytuniu to wspaniała wiadomość, że rodzinka Ci się powiększy. 
Marcin życzę Ci abyś spotkał przynajmniej wielbicielkę Chorwacji.
O matuniu!!! Klaudynko kiedy Ci 14000 postów pykło wielkie gratki 
Żyworódkę, Anhedonię, Suzankę, Lajlę, Zulkę, Czytelniczkę, Pawełka, Molari pozdrawiam serdecznie.
I do czego ja będę teraz odliczać. 
Cytat dnia
?Nasza największa chwała nie leży w tym, by nigdy nie upaść, ale w tym, by podnieść się za każdym razem, gdy upadniemy.? ? Ralph Waldo Emerson
Miłego dnia.