netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Azyl dla marudzących inaczej

10 607 odpowiedzi927 149 wyświetleńzałożony przez miga, 10.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Strony Poprzednia 1 … 117 118 119 120 121 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 671 do 7 735 z 10 608 ]

7 671

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Lajlo, warto więc TU spędzać czas, a nie tam big_smile.

Basiu, dla Ciebie kawa z ciastem, bo Ty niedługo wstaniesz smile. A dla nas, to już na pewno Ty postawisz big_smile. A może Anhedonia znowu zaparzy smile? Albo jeszcze jakiś inny ranny ptaszek smile?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

7 672 Ostatnio edytowany przez molari (2015-03-11 03:13:56)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

zyworodka bardzo ladna piosenka birds of paradise

7 673

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hello w środku  tygodnia  lol   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

   zapraszam na caffe   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Miga senks   kawcia wyborna smile dwa w jednym ...

witam nową kandydatkę do marudzenia Stanek ..

Zulka jeszcze by mi się kierunki od Krakowa pomyliły smile
więc napiszę : jestem z Oświęcimia  lol a TY skąd ???

wątpia ???? pierwsze słyszę ....  smile
no ! ale to jest fajne ,że jesteśmy z różnych rejonów Polski - i piszemy po swojemu lol

u mnie na POLU smile dzisiaj nie ma słonka   
to może piosenką go przywołam smile

pozdrówa .... bez wyliczanki ... lol

7 674

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry smile.

Cieszę się Basiu, że Ci kawka smakowała. Ja zaraz biorę się za Twoją big_smile. A że chcę z kawusią przekąsić coś słodkiego, to muszę zawsze po śniadnaniu z 2-3 godzinki odczekać, bo by się nie zmieściło big_smile. A te kwiatki też do zjedzenia? big_smile

Pogoda mi plany popsuła, zła jestem. Miałam jednak nadzieję, że się prognoza nie sprawdzi albo sprawdzi trochę...po południu, a tu od rana mokro. Mam co prawda tysiac rzeczy do porobienia w domu, ale plany były inne!

Molari, a za życzenia kto podziękuje wink?

7 675 Ostatnio edytowany przez molari (2015-03-11 12:15:11)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

a no tak dziekuje za zyczenia wam dziewczyny

7 676

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
molari napisał/a:

a no tak dziekuje za zyczenia wam dziewczyny

Czemu wszystko usunąłeś?

7 677 Ostatnio edytowany przez miga (2015-03-11 12:22:02)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Klaudynkoooooo!!!!!!!! big_smile


Hehehe, ale się fajnie stronka zaczęła big_smile. Klaudii, królujesz na całej 203-ej big_smile.

7 678 Ostatnio edytowany przez molari (2015-03-11 12:43:44)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

a no cos pisalem o ciemnej stronie mocy i braku wiecznego spokoju

a to nie wiem miga to instynkt moze natura ma jeszcze cos do powiedzenia

choc teraz ciezko piora mozgi i wciagaja w nienaturalne gry

7 679

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
molari napisał/a:

a no cos pisalem o ciemnej stronie mocy i braku wiecznego spokoju

a to nie wiem miga to instynkt moze natura ma jeszcze cos do powiedzenia

choc teraz ciezko piora mozgi i wciagaja w nienaturalne gry

No właśnie, o co chodzi z tą "ciemną stroną mocy"?
I kto Cię wciąga w gry? Przecież to żaden przymus grać. Trzeba odejść od kompa, wyjść na cały dzień i nie grać.

7 680 Ostatnio edytowany przez molari (2015-03-11 12:51:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

no wlasnie miga tylko natura mowi cos innego i to jest chyba nienaturalne

zmeczylem sie stasznie przez te 15 minut

miga nie ogladalas gwiezdnych wojen i ogolnie sci-fi ?

7 681

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Moc (Gwiezdne wojny)[edytuj]
Moc (ang. the Force, dosł. "siła") to fantastyczna, mistyczna więź, łącząca wszystkie żywe istoty świata Gwiezdnych wojen.

Istoty żywe mogą komunikować się z Mocą dzięki midichlorianom, mikroskopijnym organizmom (lub organellom), znajdującym się w każdej żywej komórce. Istoty szczególnie silnie odczuwające wpływ Mocy mogą dokonywać "cudów", np. przenosić przedmioty jedynie siłą woli, nakłaniać inne istoty do określonych zachowań lub czynności oraz wiele innych.

Poszczególne sposoby wykorzystania Mocy (np. medytacja bitewna) zwane są mocami (ang. Force powers).

Z Mocy czerpią swą siłę Rycerze Jedi - istoty stojące na straży pokoju w Galaktyce oraz Sithowie i inni Mroczni Jedi, dążący do przejęcia siłą władzy nad Galaktyką. Podczas gdy ci pierwsi korzystają przy tym przede wszystkim z jasnej strony Mocy, ci drudzy posługują się jej ciemną stroną. Jedi, który dogłębnie poznał Moc i postępował zgodnie z jej nakazami, po śmierci może zachować swoją tożsamość i objawiać się żywym jako swego rodzaju duch.

7 682

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Molari, ja nie przepadam za sf. Nie oglądałam "Gwiezdnych wojen". Coś Ci powiem: to tylko film, fikcja, nie można tym żyć. Świat jest na pewno tajemnicą, ale nie rozwiązują jej przecież filmy. Nikt jej zresztą chyba nie rozwiąże. Czy się chce czy nie chce, czyli nawet na siłę należy chyba popatrzeć na świat dokoła, na przyrodę, zobaczyć, gdzie się jest tu i teraz. Nie jest się w filmie.

7 683 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-03-11 15:45:29)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jak to miło i wesoło, że tyle wpisów jest już z rańca. smile

Raja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Raju, ja nie oglądałam dzisiejszego odcinka (byłam w gościach), a jutro powtórki też nie obejrzę, bo skoro świt wybywam, więc ja cię proszu, abyś tak ekspresowo napisała mi, co zacz się dzisiaj działo. smile
Może i Marcin, też co nieco. big_smile

Dzisiejszy odcinek tak w telegraficznym skrócie:
Sulejman wraz ze swoją armią wyruszył na wojnę. Matka Sulejmana nadal knuje intrygi przeciwko Firren. Nastawia niewolnice z haremu p-ko synowej,  tym razem wykorzystała niewielki konflikt Firren z jedną z niewolnic i spowodowała obcięcie  języka (dla niewolnicy) - aby zrzucić winę na Firren.

Raju, dziękuję i podziwiam, podziwiam. big_smile
W trzech zdaniach potrafiłaś umieścić fabułę prawie godzinnego filmu.
Moje plany się zmieniły, tak, że obejrzałam film z rańca i co joty się zgadza.


Lajla076 napisał/a:
miga napisał/a:
Raja napisał/a:

Żyworódko hahahahahah.....o lęku prędkości dotychczas nie słyszałam big_smile

Też się uśmiałam big_smile.

Żyworódko lęk prędkości ? Przyłączam się  do dziewczyn, też nie słyszałam o takiej "fobii"  hi hi hi (...)

Zależy gdzie się ucho przyłoży. tongue
hahahaaaa....hihihiiii...........ten się śmieje, co się śmieje ostatni. lol
Waćazylantki jesteście  n i e d o u c z o n e! yikes
Wykładu nie będę robiła,
bom bardzo się rozeźliła,
same sobie wiedzy poszukajcie
i w tym temacie się dokształcajcie.
Na naukę NIGDY nie jest za późno. wink

Edit:

Ehhh....poznajcie moje dobre serce.
Ten lęk nazywa się: TACHOFOBIA
Przy okazji poczytajcie jakie mnóstwo fobii atakuje człowieka!
http://polki.pl/we-dwoje/nazwij;swoj;lek,artykul,3673.html

7 684

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Stynek napisał/a:

hejka
czy i ja mogę dziś tu Wam pomarudzić - bo humor mam do tego doskonały
Nie rozumiem niektórych rodziców i ich zachowania. Niech swoją małą mieścinę otoczą ostrokołem i palami i nikogo nie dopuszczą do swojej społeczności. Ręce opadają, że takie rzeczy dzieją się w normalnym otoczeniu żyjącym w XXI wieku. Dzieci trenujące w klubie z danej gminy są "lepsze" niż te które są przez rodziców przywożone z ościennych gmin na treningi na mecze. Wożone na turnieje. My rodzice tych "gorszych" dzieci jesteśmy na treningach, meczach, jeździmy na turnieje i nic za to nie kasujemy a zabieramy dzieci z "ich" gminy i dzieci tych rodziców którzy ani razu nie byli na żadnym treningu, meczu. I to nasze dzieci "za karę" muszą płacić składkę do klubu. Nie to jest jawna dyskryminacja władz klubu i  i   i szkoda gadać bo mi ciśnienie skacze

Witaj. smile
A z czego to wynika?
Jakiś regulamin?
A jeśli, to przecież można się od niego odwołać i opracować nowy.

Raju, ja też często tak jak ty rozmrażam lodówkę.
Ale teraz chcę z rańca ją wyłączyć, a produkty wystawić na balkon, pozałatwiać poza domowe sprawy i dopiero około południa wziąć się za mycie.

7 685

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
molari napisał/a:

zyworodka bardzo ladna piosenka birds of paradise

Też mi się bardzo podoba i teledysk, nawet teraz ją odsłuchałam. smile

Miga też nie lubię i nie oglądam filmów SJ.
Przeczytałam waszą poranną rozmowę.........i doprawdy nie wiem, jak zareagować, czy współczuć Molari, że zamęczałaś go 15 minutową rozmową sad, czy też tobie pogratulować, że potrafiłaś przeprowadzić z nim, AŻ 15-sto minutową rozmowę. lol

7 686

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dzień dobry Gwiazdencje big_smile Pipencje i Lasencje big_smile
dziś pięknie witam wszystkich po BASINEMU big_smile
Otworzyłam AZYLEK i bardzo się zdziwiłam, że wiszę od wczoraj big_smile jednym słowem duchem byłam przy dotychczasowych rozmówkach big_smile
Jest zimno i pada deszczyk.......w takie dni fajnie się siedzi w chałupce.....nie ciągnie na wybieg......

Żyworódko dzięki Tobie zdobyłam nową wiedzę......TACHOFOBIA......no proszę, proszę.......a my sobie podśmiechujki urządzałyśmy big_smile miałaś prawo się zeźlić......i jeszcze dłuższy ten wierszyk napisać.....
Ahaahahahhhhaaaa.......dziękuję Ci bardzo za podziw (odnośnie streszczenia odcinka filmu).......będę bardzo nie skromna i powiem, że zwięzłość wypowiedzi - to dla mnie charakterystyczne........całe lata praktyki nie poszły na darmo big_smile

Molari wprowadzał od rana Migę w tajniki świata fantasy...... aż się bardzo zmęczył sad
Miga podobnie jak Ty - ja również nie zachwycam się tym gatunkiem literackim, ale z zainteresowaniem  czytam o zachwycie innych.

Pozdrawiam WSZYSTKICH smile bez wyliczanki bo zaraz się sposobię do oglądania serialiku smile

7 687

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam w Azylku , wszystkich po kolei i każdego z osobna. big_smile

[b] Migusia , usłyszałam jak wołasz mnie że na stronce 203 króluję a ja nie tylko że nie króluję ale mojego rannego wpisu nie znalazłam , nie wiem co się dzieje. Dopołudnia spędziłam u fryzjerki  i kosmetyczki robiąc się na bóstwo , a jutro dopołudnia spędzę czas u psiego fryzjera tj, 2 godzinki. big_smile

[b] Rajka nie myl mnie i nie podrabiaj Basi bo czytając ją miałam cały czas na myśli , tą pipencję - gwiazdencję nie do podrobienia big_smile

Żyworódko czy Ty chcesz rozprowadzać nowe fobie po azylku? big_smile  Fobii jest tyle ile ludzi big_smile

7 688 Ostatnio edytowany przez miga (2015-03-11 17:24:52)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Klaudii, no jakbyś przeczuła, że będziesz królową i zrobiłaś się na bóstwo big_smile. Babska intuicja big_smile.

Żyworódko, myślałam, że żarty sobie robisz z tą prędkością. W życiu nie słyszałam określenia "lęk prędkości", a przecież też to mam, bo jak mam prowadzić samochód, to tak mnie prędkość przeraża, że cała się trzęsę, a zwłaszcza nogi. Teraz już wiem, dlaczego nie jeżdżę. No aż Ci muszę podziękować, bo to dla mnie usprawiedliwienie smile.

Ja jestem gapa,  w ogóle nie pomyślałam, że Molari zmęczył się rozmową ze mną i dalej chciałam z nim rozmawiać, a on jednak sił już nie miał, bo się więcej nie odezwał, no to poszłam na ten deszcz kończyć rozpoczęte wczoraj prace działkowe big_smile.

Raju mój man lubi takie fantasy, tylko nie ogląda, bo jak już włączy, to cały czas sport "uprawia" biernie big_smile

7 689

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam :-)

Rajko bede sie dzielic szczesciem z Wami,  bede :-) .
Spedzilam ostatnio cudowne chwile :-) . Spacerki nad morzem, restauracje, przytulasy. Jak na pare przypadlo :-) .  W takich chwilach czlowiek czuje, ze zyje :-) . Bez milosci nie ma zycia :-) .

Nie wiem jak Wy, ale ja akurat wcinam rybke na obiad :-) . A Wy co dobrego macie, mieliscie?

7 690

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam cieplutko
Miguś dlatego siedzę tu kiedy tylko mam czas, jakiś czas znów mnie nie będzie niestety dla mnie:(

Żyworódko , zwracam honor i o wybaczenie proszę, ale wiesz zdziwiłam się że taki lęk sklasyfikowany jest jako fobia, ja boję się igieł i krwi, ale nie zastanawiałam się nigdy nad klasyfikacją tego tylko zawsze się śmieję, że sama do gabinetu nie wejdę muszę mieć obstawę big_smile

Suzanko tak trzymaj smile
Klaudynko gratulacje, nowa pora roku nowy wygląd smile
Pozdrawiam Was cieplutko

7 691

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

hey po południowo
dżises
nie oglądam s-f ... fantasy .. ani historycznych
ani nie gram w żadne gry .....  da się bez tego żyć
za to uwielbiam reportaże - dokumenty ... ciekawostki lol ...podróżnicze - zwiedzam świat w tv lol
zwłaszcza kraje azjatyckie
jakbym miała wybrać gdzie na wycieczkę życia - to Chiny - Wietnam - Kambodża- Indie - Nepal - Tybet-
no i orginalna Japonia smile  Nowa Zelandia .... echhh  dużo by wymieniać ......

pozdrawiam  ...

7 692

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migo, Zulko, Lajlo, Rajo, Żyworódko i Anhedonio dziękuję z serca za cudowne życzenia smile smile smile smile
Lajlo, i mnie zadziwia postać sułtanki Hurrem. Sulejman Wspaniały dedykował jej romantyczne i wzruszające wiersze. Część z tych godnych podziwu rymów rozbrzmiewa w serialu.

7 693

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejjj wieczorkiem ale zimnica! i słyszę, że nadal zimno a nawet śnieg......bbbbbrrrrrr

Klaudi a co się tak wypiękniłaś? fryzjer? kosmetyczka? masz jakieś wyjście ekstra? czy tylko tak - dla swego małża?
Też się zdziwiłam jak Miga zapodała, że królowałaś na stronie........przejrzałam całą i zobaczyłam to samo, co Ty......czyli wpisu KLAUDI niet! No patrzcie jak to jest.....każdy widzi coś innego pomimo, że patrzy się na to samo big_smile

Basiu wybierasz wycieczkę życia? to ja też wybieram: Australię z Nową Zelandią i Indie.......często oglądam sobie zdjęcia i .........pożeram książki.
Jeśli chodzi o gry komputerowe, to może ich dla mnie nie być, ale codziennie muszę ułożyć Pająka.......bez tego nie poszłabym spać big_smile

Lajla masz fobię igieł? ojjjjjj....ja też mam taką....... bardzo boję się wszelakich zastrzyków, ale póki co to miałam tylko znieczulające u dentystki.......bbbrrrr.....wystarczy......

miga napisał/a:

Żyworódko, myślałam, że żarty sobie robisz z tą prędkością. W życiu nie słyszałam określenia "lęk prędkości", a przecież też to mam, bo jak mam prowadzić samochód, to tak mnie prędkość przeraża, że cała się trzęsę, a zwłaszcza nogi. Teraz już wiem, dlaczego nie jeżdżę. No aż Ci muszę podziękować, bo to dla mnie usprawiedliwienie

Miga taki lęk prędkości, o którym wspominasz, miałam na pierwszych dwóch godzinach jazdy samochodem - na kursie........koniec świata! jak jechał z na przeciwka samochód, to zamykałam oczy, puszczałam kierownicę i niech się dzieje wola boska! Wtedy instruktor powiedział, że jak mi nie przejdzie na kolejnej jeździe - to trzeba zapomnieć o prawku.
Na szczęście przeszło........ ale kazał mi jechać 90-tką.......a taka prędkość dla mnie - to była wtedy zawrotna i nie do pokonania big_smile

Suzan aż mi się zachciało w tej chwili rybki......pójdę do lodówki, bo tam mam śledziki big_smile

Marcin smile smile smile smile smile smile smile

7 694 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-03-11 20:12:12)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Klaudyna59 napisał/a:

(...)
Migusia , usłyszałam jak wołasz mnie że na stronce 203 króluję a ja nie tylko że nie króluję ale mojego rannego wpisu nie znalazłam , nie wiem co się dzieje.

Klaudii, może nie kliknęłaś w okienko "Potwierdź", też mi się zdarzało.

Klaudyna59 napisał/a:

(...)Do południa spędziłam u fryzjerki  i kosmetyczki robiąc się na bóstwo , a jutro do południa spędzę czas u psiego fryzjera tj, 2 godzinki. [/b]:D

A czy fryzurki będą podobne?
Może wklej zdjęcia, to ocenimy, który fryzjer jest lepszym mistrzem. big_smile

Klaudyna59 napisał/a:

Żyworódko , czy Ty chcesz rozprowadzać nowe fobie po azylku? big_smile  Fobii jest tyle ile ludzi big_smile

Ależ, jakie tam nowe, stare jak świat. big_smile
Ja tylko wprowadzam/zapoznaję was z fachowych nazewnictwem.
Dbam o poziom wypowiedzi w azylkowie....heheheeeee

Lajla, jak ciebie nie ma dla siebie, to tym bardziej dla nas. sad
Powracaj najszybciej, jak tylko możesz........coś ostatnio pipencje za dużo podróżują. wink

Marcinie, czytałeś wiersze Sulejmana Wspaniałego, jest jakieś wydanie?
Ależ się dzisiaj zadziało, już bym chciała wiedzieć co dalej, uratują Hurrem?

7 695

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko
nic się nie martw. Firren uratują straże. Będzie razem z Sulejmanem rządzić jeszcze wiele, wiele lat, aż do swojej śmierci.
Sulejman ją przeżyje.

7 696

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Żyworódko
nic się nie martw. Firren uratują straże. Będzie razem z Sulejmanem rządzić jeszcze wiele, wiele lat, aż do swojej śmierci.
Sulejman ją przeżyje.

Fajnie, zatem serial jeszcze potrwa.
A jak w końcu się pisze: Firren, czy Hurrem?

7 697

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

jak się pisze prawidłowo?  sprawdziłam: Hurrem - nad u powinien być dwukropek.
ja piszę tak, jak się wymawia big_smile

7 698 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-03-11 21:00:36)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Nie chciałabym żyć w tamtych czasach, wolę te obecne.
Te stroje, pantalony, halki, fiszbiny, przeta to musiało ociekać się potem.....:(

7 699

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Suzan, cieszymy się Twoim szczęściem, ale brakuje nam Ciebie w Azylku smile. Ale przecież wiemy i rozumieny, co jest najważniejsze smile.

Lajla, niestety też dla nas smile,  wracaj szybciutko smile.

Basiu, gdzie Ty się pchasz? Lepiej zwiedzaj dotychczasowym bezpiecznym sposobem big_smile.

Marcinie cóześ taki w słowach oszczędny?

Raja, przyjrzyj się, jak się stronka zaczyna. No prawie, że ma tytuł, który jak brzmi?

Żyworódka napisał/a:

Klaudii, może nie kliknęłaś w okienko "Potwierdź", też mi się zdarzało.

Mi się wczoraj takie cóś przytrafiło. Ale się zdziwiłam hmm.


Ale mi dzisiaj fajnie, sama jestem smile. Odpoczynek psychiczny smile.

7 700

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie wieczorkiem

Żyworódko ja jutro wybywam, od czasu do czasu mam takie sytuacje że muszę na kilka dni zwiać, ale na ile będzie to możliwe będę Was czytać, a jak dam radę to i coś naskrobię smile

Wielbicielu potwierdzam i za nic w świecie nie uwierzyła bym że Sulejman mógł być taki romantyczny w swoich czasach i w swojej religii, to potwierdza chyba, że potrafił kochać prawdziwie smile Oprócz wierszy poruszająca jest muzyka ahhh brzmi sobie w uszach i brzmi...

Rajeczko mnie upodobali coś sobie do pobierań krwi i tak mnie męczą chyba żebym z wprawy nie wypadła hi hi hi, aleś zdradziła zakończenie, chociaż dzisiejszy odcinek był napięty mimo wiedzy że to jeszcze nie jej pora na tamten świat smile
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę miłej nocki

7 701

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

A dla mnie żaden facet wiersza nie napisał.................uuuuuuuuuuuuuuuuu. sad

7 702

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

A dla mnie żaden facet wiersza nie napisał.................uuuuuuuuuuuuuuuuu. sad

oooo......to jakieś niedopatrzenie.......dla mnie wiersze pisali.....pisali.......i piosenki układali big_smile

7 703

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:

Raja, przyjrzyj się, jak się stronka zaczyna. No prawie, że ma tytuł, który jak brzmi?

Przyjrzałam się stronce 203-ej......Ty ją otworzyłaś i bardzo się darłaś na KLAUDYNĘ big_smile .....czyli wzywałaś ją........a......i to o to się rozchodzi big_smile .......zajarzyłam wreszcie.

7 704

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Jadłaś coś dzisiaj Rajeczko?

7 705

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Migusia chyba już mi wraca apetyt, bo mam ochotę na różne potrawy z wyjatkiem słodkiego.
SUZANKA wspomniała o rybie, to natychmiast zjadłam śledzika. W Biedronce są takie malutkie pojemniczki "śledzik na raz" - Lisnera - są przepyszne, polecam jak jeszcze nie próbowałaś.

7 706

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Migusia chyba już mi wraca apetyt, bo mam ochotę na różne potrawy z wyjatkiem słodkiego.
SUZANKA wspomniała o rybie, to natychmiast zjadłam śledzika. W Biedronce są takie malutkie pojemniczki "śledzik na raz" - Lisnera - są przepyszne, polecam jak jeszcze nie próbowałaś.

To już chyba pokonałaś definitywnie tego okropnego wirusa. Słodycze są niezdrowe, organizm sam wie, co dla niego dobre i śledzika woła smile.

7 707

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Masz rację MIGA, organizm sam sobie reguluje zapotrzebowanie na określone produkty.
A Twój organizm czego się domaga aktualnie?

7 708

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

Masz rację MIGA, organizm sam sobie reguluje zapotrzebowanie na określone produkty.
A Twój organizm czego się domaga aktualnie?

Mój organizm się wczoraj przejadł i dzisiaj niczego się nie domaga smile. No, może...miłości smile.

7 709

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

cha...cha...cha..... dobre sobie big_smile organizm domaga się miłości! ale coś mi się widzi, że wspominałaś jako, że sama dziś siedzisz.....to jednak chyba nie zostanie zaspokojony organizm......czy tam organ big_smile

7 710

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

cha...cha...cha..... dobre sobie big_smile organizm domaga się miłości! ale coś mi się widzi, że wspominałaś jako, że sama dziś siedzisz.....to jednak chyba nie zostanie zaspokojony organizm......czy tam organ big_smile

Nie mylić z seksem big_smile.

7 711

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Miga hihihii.....ale mnie capnęłaś! big_smile no.....wiesz......głodnemu chleb na myśli big_smile
może pokusiłabym się o przeprowadzenie wywodu od miłości  do seksu........ ale muszę jeszcze przygotować na jutro ubranie dla męża - bo wiozę go do lekarza, rankiem........

7 712

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Trzeba wyłączyć te kompy, nie Raju? Poczytać smile. I spać smile.

7 713

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

MIGUSIA smile dobrze zarządziłaś. Wyłączyć kompy, poczytać i spać. A co teraz czytasz?

Jeszcze się pochwalę. Nadal śpię bez wspomagaczy, w związku z tym doszłam do wniosku, że jestem odporna na uzależnienia, co mnie bardzo cieszy jako, że długoooooo brałam tabletki.

7 714

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Raja napisał/a:

MIGUSIA smile dobrze zarządziłaś. Wyłączyć kompy, poczytać i spać. A co teraz czytasz?

Jeszcze się pochwalę. Nadal śpię bez wspomagaczy, w związku z tym doszłam do wniosku, że jestem odporna na uzależnienia, co mnie bardzo cieszy jako, że długoooooo brałam tabletki.

Bardzo Ci gratuluję smile. Musisz chyba pilnować godziny, żeby nie wybić się, że tak powiem z rytmu smile.
"Tatiana i Aleksander" P. Simons. To jest druga część, pierwsza mi się bardziej podobała, czytałaś?

7 715

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
miga napisał/a:
Raja napisał/a:

MIGUSIA smile dobrze zarządziłaś. Wyłączyć kompy, poczytać i spać. A co teraz czytasz?

Jeszcze się pochwalę. Nadal śpię bez wspomagaczy, w związku z tym doszłam do wniosku, że jestem odporna na uzależnienia, co mnie bardzo cieszy jako, że długoooooo brałam tabletki.

Bardzo Ci gratuluję smile. Musisz chyba pilnować godziny, żeby nie wybić się, że tak powiem z rytmu smile.
"Tatiana i Aleksander" P. Simons. To jest druga część, pierwsza mi się bardziej podobała, czytałaś?

Tak, masz rację, że pierwsza część czyli "Miedziany Jeździec" była lepsza. W drugiej części jest wiele powtórzeń. W zasadzie można przeczytać I-szą i III-cią część i nic z akcji nie stracisz. Przy tej lekturze, to ja się nie dziwię, że odczuwasz braki w miłości smile Najlepiej by było, gdyby tą książkę czytało się we dwoje big_smile

MIGULKA teraz to już nie muszę przestrzegać godziny położenia się do snu.......samo wszystko leci i nie myślę o tabletce.

Pięknie mówię CI  DOBRANOC i lecimy do swoich lekturek.

PAPAPAPPPPAAAAAA

7 716

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hihi, KRÓLOWA chyba tylko raz królowała na stronce 203 big_smile. I od nowa będę musiała Klaudii nawoływać smile.

Dobranoc, miłego spania, udanej wizyty u lekarza.
Dobrego czwartku dla wszystkich smile.

7 717 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-12 00:07:02)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


    Czułe słowa


Czułe gesty spojrzenia
nieśmiały dotyk
pieszczota
a tak wiele zmienia.

Delikatnym dotykiem
muśnięciem lekkim
wspominasz
głaszczesz fiołków bukiecik.

Słowa drżące i czułe
brzmią jeszcze cichutko
słodkie kłamstwa uwodzą
a znaczą
tak niewiele
malutko.

Nie trwoń czułości
na gesty niechciane
uczepiona delikatnej koronki
z pajęczyny utkanej.

Łzy spływają po twarzy
piękne są wspomnienia
czar rozsiany kiedyś
niczego dzisiaj nie zmienia.


Migusia nie krzycz bo ja grzeczna byłam i wierszyk na dobranoc , do poduszki ułożyłam big_smile a teraz czekam na oklaski !  big_smile big_smile

7 718 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-12 00:23:03)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę


Jeszcze tylko przed snem zachęcę te odchudzające się do pałaszowania słodyczy, moja silna wola w tym zakresie padłaaaa big_smile

7 719

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

witam Migotki lol 

         na czwartkową kawcie zapraszam  Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Klaudynka - ale Cię wzieło na wiosenne amory hii  wiersz fajniutki lol:lol:

Rajka podrzuć ten brak apetytu na słodkie lol:lol:

Miga ?? Ty tak na prawdę ??? dużo wcinasz ????

pozdrawiam Anhedonię - Żyworódkę- Suzankę- Lajle - Majke ... i ??? miłego dnia ....

7 720

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Zaglądam do azylku i witam wszystkich po kolei smile

Zimno dzisiaj, nosem siąkam i amory z głowy mi wywietrzały. Co z tą wiosną? Pogniewała się na nas i nawiała? Oj nie podoba mi się to , bo już polubiłam ciepło smile

Teraz śpieszę się więc życzę wszystkim milutkiego dnia. big_smile

7 721 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2015-03-12 12:04:14)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witajcie :-)

Migo naprawde mnie tu brakuje? :-)  milo to slyszec. Ale zagladam do Was przynajmnirj raz na dzien, czasem dwa :-) . Staram sie :-) , 
No nie wiem jak wczoraj u Was bylo, ale ja sie czulam  zle, wrecz koszmarnie. Tyle  mysli mialsm negatywnych , watpliwosi. Eh.. szkoda slow. Po prostu mialam tzw dola :-) . I one sa potrzebne heh. Ale dzis wl sobie ulubiona  muze i od razu lepiej :-) .

Dzis na uczelni spedzam prawie caly dzionek. Wyklady, wyklady, wyklady :-) .

Ba-Cho i ja Cie rowniez pozdrawiam. Co u ciebie slychac?  :-) .

Klaudynko moja wola w tym zakresie tez juz padla. He he. Porazka :-) . Jem mniej, ograniczylam co prawda, ale nie wyszlo tak jak mialo :-) .

Uciekam sie szykowac :-) ..

7 722

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko, nie czytałem wierszy Sulejmana Wspaniałego. Nie wiem, czy jest ich jakieś polskie wydanie?
Migo, taka jakaś oszczędność słowa mi wychodzi smile smile
Klaudyno, biję brawa smile smile

Serenada o Dubrovniku

Dumne dubrovnickie mury
Nie znajdziesz w nich
Dla wroga dziury
Miasto wierne chorwackiej przysiędze
Zaprawione w romantycznej potędze
Spaceruję po Stradunie
Przyglądając się historycznej fortunie
Smakuję palaczinki
Nie zostawiając
Ani odrobinki
Czuję się tu taki szczęśliwy
Słowem- wiecznie żywy.

7 723

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Dobry wieczór smile.
Prawie nie ma co poczytać sad. Wszyscy się zmęczyli? big_smile

Suzan, jakby się fajnie żyło bez "dołów" smile. Wszystkie soki wysysają. Ty młodziutka jesteś, może troszkę idź na żywiół zamiast nadmiernie rozmyślać, co prowadzi do "dołów" smile.

Klaudii wielkie oklaski dla Ciebie smile. I również dla Marcina smile.

Basiu, skąd wniosek, że dużo jem? Często i po trochu- tego wymaga mój brzuch smile.

Życzę dobrej nocki smile.

7 724 Ostatnio edytowany przez Lajla076 (2015-03-13 08:07:08)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Witam cieplutko, przywitać się wpadłam smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Pozdrawiam i miłego dnia wszystkim smile

7 725 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2015-03-13 08:23:38)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Klaudyna59 napisał/a:

Czułe słowa
...
Nie trwoń czułości
na gesty niechciane
uczepiona delikatnej koronki
z pajęczyny utkanej.

Łzy spływają po twarzy
piękne są wspomnienia
czar rozsiany kiedyś
niczego dzisiaj nie zmienia.


... a teraz czekam na oklaski !  big_smile big_smile

KLASZCZĘ... a 2 ostatnie zwrotki to nawet zabieram ze sobą do pracy wink Dam Bożence jako dedykację do bukiecika na imieniny... szkoda żyć przeszłością, gdy nie wiadomo co za rogiem DOBREGO nas oczekuje wink
Wiecie, że nadchodzi okropnie paskudny (pogodowo!) weekend?
TRZA wdrożyć działania profilaktyczne! By nie wpaść do "doła" wink
NAJLEPSZEGO dla Bożęn i Krystyn big_smile

7 726

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

witam Migotki lol  już DWIE smile ćwierkają   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Anhedonia - pogoda dzisiaj i w sobotę ma być taka nie ciekawa ...
od niedzieli poprawa  no! pewnie od poniedziałku ....  jakoś wytrzymamy a mamy inne wyjście ??...

Miga jesz mało a częściej to bardzo zdrowo .... a wagowo ?? jak ????

Suzan naprawdę Cię tu brakuje lol

Majka gdzie Twoja wyliczanka ??? he ??? smile

pozdrawiam "trzynastkowo "   spokojnego dnia smile

7 727

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Ba-Cha napisał/a:

Anhedonia - [/b] pogoda dzisiaj i w sobotę ma być taka nie ciekawa ...
od niedzieli poprawa  no! pewnie od poniedziałku ....  jakoś wytrzymamy a mamy inne wyjście ??...

No właśnie... słyszałam!
PROFILAKTYKA... zawczasu odziałam się w kolory optymistyczne (pomarańczowa bluzka pod wdzianko, gdzieniegdzie np. pod szyją wyziera wink ). Już zebrałam 1 komplement big_smile a to znakomicie podnosi nastrój big_smile
CO jeszcze?
Rozpoczynam licytację - kto da (stosowną) muzyczkę?
CÓŚ ponadto?
PS.
Pochwalę się. Zjechałam o 1 rozmiar. Znaczy nieznacznie, ale ciut ciut schudłam wink pewnie tak ze 2 kilo... Zrezygnowałam ze słodyczy - bez mięsa mogę się obejść, więc co to był za post wink

7 728 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-03-13 11:17:39)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Ćwierkają dwa wróbelki od samego ranka.....:D

A Basia na przekór im, już pewnie z przyzwyczajenia narzeka na pogodę w duecie z Anhedonią. yikes
U mnie dżdżysto, mam wyjścia z domu, ale od czego jest parasolka. big_smile
Jeszcze nie zmieniłam garderoby na wiosenną, więc dla mnie pogoda jest okey. smile

Raju, Miguś, Lajla, no wybaczam, wybaczam te podśmiechujki, które sobie ze mnie robiłyście.
Bo czyż mam inne wyjście, skoro tak piknie przepraszacie? big_smile

Cosik Maja spoczęła na laurach.
Ani cytatu dnia, ani wyliczanki. sad

Dzisiaj i piątek i trzynasty........, a w lutym też tak było, ale nie kojarzę, czy mi się coś przykrego zdarzyło.
Dzisiaj będę konotować. big_smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę, Klaudii nie tylko klaszczę, ale i wołam:brawo, brawo. big_smile

7 729 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-13 11:40:34)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Witam pięknie Azylek

Marcinie gdy czytam Twoje wiersze w którym jest wielka miłość do Chorwacji to żałuję że nikt nie pisze tak pięknie o naszym Kraju , może jeszcze ktoś znajdzie się taki?

Żyworódko dziękuję Ci za brawa, bardzo cenię sobie Twoje słowa bo lubię też czytac Twoje wiersze.

Anhedonio zauważyłam ze gdy zimno się robi  to ja dostaję ochoty na jedzenie słodyczy i niestety padła moja silna wola, podjadam ze smakiem big_smile Zrobiłaś mi przyjemność że te dwie zwrotki dołączysz do bukiecika , a ja pisząc ten wierszyk nie myślałam że znajdzie on zrozumienie, gdy go pisałam podobał mi się i przemawiał każdym słowem do mnie ,a następnego dnia już zupełnie inaczej go odbierałam i doszłam do wniosku że  dużo zależy od nastroju czytając wiersze lub je pisząc.

Migusia buziak dla Ciebie że czytasz moje wierszyki , a może kiedyś namówię Ciebie na pisanie ich?

Marudki , życzę dzisiaj takiego słoneczka jakie u mnie świeci i żeby fajnie dzień nam minął. big_smile

7 730 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-03-13 11:46:57)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Anhedonia napisał/a:

(...)Rozpoczynam licytację - kto da (stosowną) muzyczkę?(...)
CÓŚ ponadto?

Ja. big_smile

                                                 


Anhedonia napisał/a:

(...)PS.
Pochwalę się. Zjechałam o 1 rozmiar. Znaczy nieznacznie, ale ciut ciut schudłam wink pewnie tak ze 2 kilo... Zrezygnowałam ze słodyczy - bez mięsa mogę się obejść, więc co to był za post wink

Z niczego nie rezygnuję, ani z mięsa, ani ze słodyczy (wczoraj zjadłam w pół godziny, całą czekoladę z orzechami laskowymi-pychota).
Nie mogłabym żyć samą miłością do zieleniny.
Jedyną dietę jaką w życiu stosowałam, to dieta Kwaśniewskiego.
Anhedonio, skoro tobie służy ta dieta, to trzymam kciuki, abyś wytrwała, bo wiesz, o efekcie jojo.

Edit:
Marudki, czy u was otwiera się piosenka, którą wkleiłam?
Bo u mnie jest tylko czarna plama.......no, wiadomo 13-sty, a piosenka Kasi Sobczyk pt. "Trzynastego". sad

7 731

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Żyworódko u mnie otwiera się piosenka Kasi  Sobczyk, ech to były czasy big_smile

7 732 Ostatnio edytowany przez Maj32 (2015-03-13 15:02:53)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej

Hejka smile
No jestem już moje małe (czarne) kotki hehe tongue żartuję big_smile

Dziś 13 na dodatek w piątek, a ja do tego po 5-ej musiałam wstać tongue Ach ciężkie jest życie studenta gdy musi zasuwać od czasu do czasu w uczelniane mury. big_smile

Do wiosny pozostało 7 dni 10 godzin 3 minut 0 sekund.

Cytat dnia

?Nie pozwól, by to czego nie możesz zrobić powstrzymywało Cię od zrobienia tego, co jesteś w stanie zrobić? ? John Wooden

Ostatnio pochłonęła mnie na powrót saga Pieśni lodu i ognia Martina hehe, aż prawie z wrażenia z krzesła spadłam, jak doczytałam co to sobie autor wymyślił. big_smile

Żyworódko mi piosenka się odtwarza bez problemu. big_smile

Klaudynka masz rację względem wierszy. Tak pięknie wiersze piszecie, a to o miłości, o życiu czy też Chorwacji, a o Polsce naszej ukochanej to nic? Dacie radę wierzę w Wasze możliwości. big_smile

Wielbicielu wiersze o Chorwacji myślę, że spokojnie mógłbyś przesłać gdzieś do jakiegoś Towarzystwa Miłośników Chorwackich.

Suzanko a wiesz ja to nawet jeszcze jak sobie przypomnę to ograniczam słodycze. big_smile Nawet do szafy schowałam słoik czekoladowych przepysznych cukierków typu mały milki way tongue W sam raz na dołolusy nizinne hehe. Ostatnio taki mi się przyplątał, ale o nie, co to to nie hehe.

Miga, Rajko, Basiu, Lajlo, Anhedoniu, Zulko, Molari pozdrawiam big_smile
A wiadomo co u Anusi i Czytelniczki słychać?

7 733 Ostatnio edytowany przez Klaudyna59 (2015-03-13 15:04:03)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
nowa18 napisał/a:

Bardzo mi się ten tekst podoba dlatego go zamieszczam :
"My, urodzeni w latach 50-60-70-80 tych, wszyscy byliśmy wychowywani przez rodziców patologicznych.
"Na szczęście nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy. Wspominamy z nostalgią lata 60-70- 80. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych budowach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągnęła i odkażała ranę fioletem. Następnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy zasad BHZ (Bezpieczeństwo i Higiena Zabawy). Nie chodziliśmy do prywatnego przedszkola. Rodzice nie martwili się, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy, jeśli zaczniemy się uczyć od zerówki.
Nikt nie latał za nami z czapką, szalikiem i nie sprawdzał czy się spociliśmy. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypą służył czosnek, miód, spirytus i pierzyna. Dzięki temu nie stwierdzano u nas zapalenia płuc czy anginy. Zresztą lekarz u nas nie bywał, zatem nie miał szans nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do wariatkowa za smarowanie dzieci spirytusem. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się ze zje nas wilk, zarazimy się wścieklizną albo zginiemy. Skoro zaś tam doszliśmy, to i wrócimy. Oczywiście na czas. Powrót po bajce skutkował bezwzględnie karami.
Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo ? jak zwykle. Nikt nie pomagał nam odrabiać lekcji, gdy już znaleźliśmy się w podstawówce. Rodzice stwierdzali, że skoro skończyli już szkołę, to nie muszą już do niej wracać. Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę, nie pilnowali nas dorośli. Nikt nie utonął. Każdy potrafił pływać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji aby się tej sztuki nauczyć.
Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaż wszyscy trochę się baliśmy. Dorośli nie wiedzieli, do czego służą kaski i ochraniacze. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję (wtedy MO), żeby zakablować rodziców. Oczywiście, chętnie skorzystalibyśmy z tej wiedzy. Niestety, pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a Milicja zajmowała się sprawami dorosłych.
Swoje sprawy załatwialiśmy regularną bijatyką w lasku. Rodzice trzymali się od tego z daleka. Nikt z tego powodu, nie trafiał do poprawczaka. W sobotę wieczorem zostawaliśmy sami w domu, rodzice szli do kina. Nie potrzebowano opiekunki. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szliśmy grzecznie spać. Pies łaził z nami ? bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi. Raz uwiązaliśmy psa na sznurku i poszliśmy z nim na spacer, udając szanowne państwo z pudelkiem. Ojciec powiązał nas później na sznurkach i też wyprowadził na spacer. Zwróciliśmy wolność psu, na zawsze. Mogliśmy dotykać inne zwierzęta. Nikt nie wiedział, co to są choroby odzwierzęce.
Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby się nie obsikać lub ?tam? nie zaziębić. Każdy dzieciak to wiedział. Oczywiście nikt nie mył po tej czynności rąk. Stara sąsiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali się jej kłaniać, mówić Dzień Dobry i nosić za nią zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musieliśmy mówić Dzień Dobry. A każdy dorosły miał prawo na nas to Dzień Dobry wymusić. Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoją fajką. Potem się głośno śmiał, gdy powykrzywiały się nam gęby. Trzymaliśmy się z daleka od fajki dziadka. Za to potem robił nam bańki mydlane z dymem fajki w środku. Fajnie się dym później rozchodził po podłodze jak bańka pękła.
Skakaliśmy z balkonu na odległość. Łomot spuścił nam sąsiad. Ojciec postawił mu piwo. Do szkoły chodziliśmy półtora kilometra piechotą. Ojciec twierdził, że mieszkamy zbyt blisko szkoły, on chodził pięć kilometrów. Musieliśmy znać tabliczkę mnożenia, pisać bezbłędnie (za 3 błędy nie zdawało się matury z polaka). Nikt nie znał pojęcia dysleksji, dysgrafii, dyskalkulii i kto wie jakiej tam jeszcze dys? Nikt nas nie odprowadzał. Każdy wiedział, że należy iść lewą stroną ulicy i nie wpaść pod samochód, bo będzie łomot. Współczuliśmy koledze z naprzeciwka, on codziennie musiał chodzić na lekcje pianina. Miał pięć lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My również.
Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowaliśmy to jeść. Jedliśmy też koks, szare mydło, Akron z apteki, gumy Donaldy, chleb masłem i solą, chleb ze śmietaną i cukrem, oranżadę do rozpuszczania oczywiście bez rozpuszczania, kredę, trawę, dziki rabarbar, mlecze, mszyce, gotowany bob, smażone kanie z lasu i pieczarki z łąki, podpłomyki, kartofle z parnika, surowe jajka, plastry słoniny, kwasiory/szczaw, kogel-mogel, lizaliśmy kwiatki od środka. Jak kogoś użarła przy tym pszczoła to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię.
Ojciec za pomocą gwoździa pokazał, co to jest prąd w gniazdku. To nam wystarczyło na całe życie. Czasami mogliśmy jeździć w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy byliśmy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz. Jak się ktoś skaleczył, to ranę polizał i przykładał liść babki. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i piliśmy wodę ze strugi, ciepłe mleko prosto od krowy, kranówkę, czasami syropy na alkoholu za śmietnikiem żeby mama nie widziała, lizaliśmy zaparowane szyby w autobusie i poręcze w bloku. Nikt się nie brzydził, nikt się nie rozchorował, nikt nie umarł. Żarliśmy placek drożdżowy babci do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.
Nikt nam nie mówił, że jesteśmy ślicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas, to wstyd. Nikt się nie bawił z babcią, opiekunką lub mamą. Od zabawy mieliśmy siebie nawzajem. Bawiliśmy się w klasy, podchody, chowanego, w dwa ognie, graliśmy w wojnę, w noża (oj krew się lała ), skakaliśmy z balkonu na kupę piachu, graliśmy w nogę, dziewczyny skakały w gumę, chłopaki też jak nikt nie widział. Oparzenia po opalaniu smarowaliśmy kefirem. Jak się głęboko skaleczyło to mama odkażała jodyną albo wodą utlenioną, szorowała ranę szczoteczką do zębów i przyklejała plaster. I tyle. Nikt nie umarł.
W wannie kąpało się całe rodzeństwo na raz, później tata w tej samej wodzie. Też nikt nie umarł. Podręczniki szanowaliśmy i wpisywaliśmy na ostatniej stronie imię, nazwisko i rocznik. Im starsza książka tym lepiej. Jak się poskarżyłeś mamie na nauczyciela to jeszcze w łeb dostałeś. Jedyny czas przed telewizorem to dobranocka. Mieliśmy tylko kilka zasad do zapamiętania. Wszyscy takie same. Poza nimi, wolność była naszą własnością. Wychowywali nas sąsiedzi, stare wiedźmy, przypadkowi przechodnie, koledzy ze starszej klasy, pani na świetlicy albo woźna jak już świetlica była zamknięta. Nasze mamy rodziły nasze rodzeństwo normalnie, a po powrocie ze szpitala nie przeżywały szoku poporodowego ? codzienne obowiązki im na to nie pozwalały. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli się zostać patologicznymi rodzicami.
Dziś jesteśmy o wiele bardziej ucywilizowani. My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy ?dobrze? wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, znudzonych opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw i lekcji baletu.
A nam się wydawało, że wszystkiego nam zabraniają!"
Łezka się w oku kręci.........Autor nieznany.

Przeczytajcie sobie ten tekst, mnie się bardzo podoba ! big_smile

7 734

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
żyworódka napisał/a:

Anhedonio, skoro tobie służy ta dieta, to trzymam kciuki, abyś wytrwała, bo wiesz, o efekcie jojo.

Hi, hi - a Ty myślisz, że z czym ja właśnie niniejszym WALCZĘ?
Bo otóż przez ostatnich lat 5 powoluśku, powoluśku tyło mi się tak mało zauważalnie, po jakieś 3 kilo rocznie. Uzbierało się więc "małe conieco" wink w ramach w/w efektu jojo wink No i czas zareagować...
DZIĘKI za muzyczkę big_smile

Klaudyno to opowiadanie to SAMA prawda smile czy ktoś zaprzeczy?
Kolejny pozytywny przyczynek na "odczynienie" uroku wink
Witaj dawno nie widziana Maj-u - mówisz, że zaledwie tydzień do najrozkoszniejszej pory roku? To wiadomość "na pohybel" parszywej pogodzie... niedługo jej rządów big_smile

7 735 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2015-03-13 19:32:46)

Odp: Azyl dla marudzących inaczej
Klaudyna59 napisał/a:

(...) Żyworódko dziękuję Ci za brawa, bardzo cenię sobie Twoje słowa bo lubię też czytac Twoje wiersze.

Klaudii, zawsze czytam twoje wiersze, a piszesz o bardzo zróżnicowanej tematyce.
Jeżeli nie odnoszę się do każdego z nich, to nie dlatego, że mi się nie podobają, tylko uznaję to już za normę, że rozmawiasz/przemawiasz do nas poetycko. big_smile
To samo odnosi się do Marcina.
Kiedyś pisałaś, że nigdzie ich nie zapisujesz, tylko w necie.
Ja radziłabym ci jednak zebrać je, że tak się wyrażę "do kupy" i przechować w szufladzie, chociażby dla potomności, bo to cząstka twojego JA jest w nich zawarta.
Wiesz, że z netu lubią znikać posty.
Jeśli chodzi o mnie, to ja naprawdę mało piszę.....i te wiersze są porozrzucane po forum i trochę w szufladzie.
Zbieram się jak ta sójka za morze, żeby zebrać je w całość.
Kiedyś Maja zachęcała mnie, żebym założyła swój wątek, byłam przeciwna temu.
No, ale tylko krowa nie zmienia swoich poglądów.........hihiiiiii, bo może go założę. big_smile

Wiesz, żeby być bardziej płodna, to musiałabym chodzić z dyktafonem, bo np. tworzę cosik w myślach przy gotowaniu, a jak siądę do pisania, to inny twór mi już siedzi w głowie. sad

Klaudyna59 napisał/a:

Migusia buziak dla Ciebie że czytasz moje wierszyki , a może kiedyś namówię Ciebie na pisanie ich?[/b]

Miga już parę razy wykazała się poetyckim natchnieniem, chyba nawet na początku tego wątku jest jeden jej wiersz. big_smile


Edit:
Żeby nie być gołosłowną, do wklejam jej wierszyk z pierwszych stron azylku. big_smile
Wczoraj przed zaśnięciem miałam natchnienie:

Wczoraj, gdy myłam ręce
w mej rozświetlonej łazience
w lustro przpadkiem spojrzałam
i piękne CUDO ujrzałam.

Patrzę i oczom nie wierzę,
serce raduje się szczerze:
Miło! Ach miło! Jak miło!
Dwadziescia lat mi ubyło!

Biegnę do męża z nowiną:
-"Najdroższy, otwieraj wino!"
-"Czemu kochanie chcesz wina?
Jeszcze za wczesna godzina."

-"Lat mi ubyło! Spójrz na mnie!
Cera gładziutka, jak dawniej!
Taka świeżutka, różowa,
żonka twa całkiem, jak nowa!"

Mąż mnie w fotelu sadowi,
widzę, że bardzo się głowi.
Tu się ma radość skończyła:
-"Dioptria ci znowu przybyła".

I wszystko popsuł. sad

Maju, uprzejmie donoszę, że net-kobietka o nicku Kasandra5, ma taki jak ty avatar.

Posty [ 7 671 do 7 735 z 10 608 ]

Strony Poprzednia 1 … 117 118 119 120 121 … 164 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Azyl dla marudzących inaczej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026