Dobry wieczór MIGOTKI 
Poniedziałek minął mi spokojnie, zrobiłam wszystko co zaplanowałam
.......ale przyznaję, że zbyt dużo tych planów nie było.
Odwaliłam najgorszą rzecz, czyli zaniosłam do Skarbowego PIT-y........bo już na nich patrzeć nie mogłam. Liczenia od metra, a zwrotu co kot napłakał.......wszystkie ulgi zostały zlikwidowane, a ulga rehabilitacyjna tak okrojona, że prawie nic z niej nie zostało!
Żyworódko rankiem nieopatrznie odsłoniłaś rolety?.......ojjjjjjj poznałam dogłębnie ten temat ......na oknie w kuchni, któłre jest od wschodu. Jak słonko świeci, to nie widzę przez szyby sąsiedniego bloku....... codziennie sobie obiecuję, że umyję, ale kończy się na obiecankach.....no i jeszcze tłumaczę sobie, że przecież przeziębienie jeszcze tak do końca mnie nie opuściło, a kolejnego wcale nie chcę. Mój mąż tak chętnie mył te okna, a teraz też jakoś nie widzi, że wołają o przetarcie chociaż........
miga napisał/a:Maja, już jestem na kawkę smile. Ta papuga nie robi Ci po pokoju kup?
Miga a wiesz, że ja zastanawiam się nad tym samym.......hihihiii..... Majka roztłumacz ten temat 
Majka myślę, że dobrym tropem poszłaś w sprawie wyrazu "skynet" - Molari lubi fantasy a więc zapewne zaczerpnął słowo z tej dziedziny.
Lajla nie lubisz poniedziałku? też kiedyś tak miałam, a teraz mi zupełnie minęło ........i czekam z utęsknieniem na każdy poniedziałek 
A jak masz lenia - to czym go karmisz? przewalaniem się po kanapie? czy może jeszcze czymś innym?
Klaudi jak ja lubię te buziaki od Ciebie
bardzo Ci za nie dziękuję poetko kochana 
Basiu to kiedy ta parapetówka? Wielkanoc tuż....tuż.......czas kończyć remonty i brać się za muskanie chałupki 
Marcek nie ociągaj się z zaglądaniem do Azylku......przecież wiesz, że czekamy na Ciebie zawsze. Każda przeciągająca się nieobecność powoduje, że ........przeciąga się ją jeszcze dłużej.......a później jest tylko gorzej ....i tak się myśli: a może już dać sobie spokój..........
Pozdrowienia zostawiam dla wszystkich, ZULKĘ i ANHEDONIĘ dodatkowo ściskam z tego powodu, że nic do nich nie zagadałam