Żyworódko, właśnie widzę, że pustki. Chyba muszę je wypełnić. Przeczytałam przed chwlą, ze Marcin nie lubi odśnieżać i aż uwierzyć nie mogę...bo ja lubię, to myslałam , że wszyscy lubią
.
Żyworódka napisał/a:Klaudi napisał/a:Migusia oczywiście pisz Klaudi - tys piknie widzisz że ja zdrabniam bo mi jakoś samo tak wychodzi i tak pasuje (...
No to żeśmy sobie porozmawiały.........i ostatecznie wyjaśniły......hihihiiiiiiii
Miga, dostosuj się. 
Hahhahaaahhahhaaa...ale ja się muszę zawsze uśmiać w Azylku
, zamiast marudzić
.
Raja, aż mnie zamurowało, że "właśnie wróciłaś po walce z łopatą i śniegiem", a tu taaakie buty! I mówisz, ze mąż nie utykał ?
Powinien teraz on odśnieżać, jak Cię tak urządził! No normalnie zazdrosny! A teraz musisz się namęczyć! Pogoń tego męża do łopaty, skoro nie utyka, może się tylko tak pieści sam ze sobą, bo mu wygodnie, jak Ty wszystko robisz? Kurde, mógł go nie wyganiać. No aż się zdenerwowałam
.
Kłopoty z lustrem juz mi minęły
.
Nie rzucaj palenia- na razie
.
Widzę dalej, że Żyworódka stronę męża wzięła. To już sama nie wiem, może nie mam racji
.
Suzan przyznam się w sekrecie, że mam dużą huśtawkę i korzystam z niej, jak dziecko, wysoko, wysoko, jak tylko się da
. Najlepiej, jak jest ciemno i nikt nie widzi, ale latem dość późno robi się ciemno, muszę właściwie nocami
.
Lajla, dokładnie to samo chciałam Rai doradzić, żeby z tym ptasim mleczkiem jednak się wybrała, ładnie się pouśmiechała...ewidentnie gościowi w oko wpadła i na pewno dałby się udobruchać
.
Masz też rację, co do moich pięknych
policzków, niepotrzebie sobie wmawiam, że obwisły, po co się tak okłamywać
? Tak naprawdę są przecież coraz jędrniejsze
. Nie musisz na mnie krzyczeć
, sama zrozumiałam
. No i siwych włosów też wcale nie mam, nie dopuszczam, żeby się pojawiły
. Zaraz wpadnę w samozachwyt
. No tylko, jak ja teraz mam zrobić na złość mężowi, skoro ustaliłam ze sobą, że jednak te policzki idealne
? Chyba będzie musiał poczekać jeszcze z dziesiąt lat
.
Basiu, nareszcie widzę Cię wyspaną. Już myślałam, czyby nie zacząć o 4 wstawać, żeby jeszcze tej kawy ciepłej załapać, a tu proszę : 7.03
. Pięknie
.
No i proszę, Suzan ma już leki, to teraz Raja i Maja się pokładają. Maju, no ale na to, żeby sobie choć to ptasie mleczko zabrali, to nie wpadłam. Chociaż trochę by sobie Rajka osłodziła odśnieżanie
.
Basiu, a Ty dzisiaj o ósmej?! Coraz lepiej Ci sie tam śpi
.
Widzisz Klaudi, jak jesteś potrzebna w kafejce. Ostatnio pustawo. Jakby jeszcze Ciebie nie było, to byłoby aż smutno
.
Co do Cejrowskiego, to odnoszę wrażenie, że jakby się trochę nabijał z ludzi, z którymi rozmawia tworząc swoje programy. Tak, jakby ich z góry traktował. I to mi się nie podoba w jego programach.
Anhedoooooniaaaaaa! 
Niuuuuniaaaaa 
Rozgadałam się Żyworódko
. A mówię Ci, jak sprawdzam za każdym razem, czy nie napisałam :Żyworóko
. Na razie daję radę, ale jak długo
? Ale jakby co, to wiem, że dopilnujesz
.
Dzień miałam dość ciężki, dużo po urzędach, a to zawsze męczące. Ale wszystko pozałatwiane, co było do pozałatwiania. Jutro trzeba pączki upiec. Czy ktoś jeszcze piecze, czy będziecie jeść z piekarni? U mnie różnie, czasem piekę, czasem kupujemy. Jutro rano mam czas, to będę piekła. Ciekawe, czy dobre wyjdą. Muszę jeszcze jakiś przepis w necie znależć.
Wiecie co, ziewam i chyba spać pójdę. Trochę to za wcześnie na mnie. Żebym potem nie wstała o 4, jak tu jedna nasza koleżanka
. Ja tam wolę się wysypiać dłużej
.
To też życzę Wam i sobie rajskich snów
.
Jeszcze sprawdzę, co tam w sprawie Ukrainy.
Dobranoc
.