Nie dominuje, ale nie robię też czegoś by myslał iż ma mnie w garści....
dasz radę. Pokochałaś zwykłego idiotę, tak się zdarza. Facet, który nic nie robi sobie z naszych uczuć jest ich kompletnie nie wart.
Toksyczne związki są straszne. Takie relacje trzeba ucinać jak najszybciej - po co masz się męczyć, zatruwać sobie życie. Pamiętaj, że to też jest Twoje uzależnienie - uzależnienie od bardzo silnych emocji. Trzymam kciuki za wszystko!
---------------------------------------------------Toksyczna miłość. Jak sobie z nią radzić? Zajrzyj Poradnika MyDwoje.
Witajcie....Jakoś żyje dalej....;) On oczywiście pisze....Wczoraj rozmawiałam z jego przyjacielem ....Twierdzi, że słuszna moja reakcja była na to co się wydarzyło....I co najlepsze mój były chłopak nawet nie okłamał go co do tej sytuacji.... mniejsza z tym...
Mam urlop...już tydzień minął...Jest fajnie....w miarę...mam lepszy humor...ale nie wiem ile on jeszcze potrwa...Nie zapeszajmy:) pozdrawiam Was kochane moje....
...Czas nie leczy ran,on po prostu przyzwyczaja do bolu.
dasz rade,musisz dac :)jestes mloda,rob teraz wszytsko na co masz ochote...MOZESZ WSZYSTKO!!! nie wracaj do niego..nie reaguj...go juz nie ma!!! niech do konca zycia zaluje ze byl takim chamem.kiedys on zostanie tak skrzywdzony.WSZYSTKO ZAWSZE SIE ODWRACA...
trzymam kciuki ![]()
ale ja bylam madra jak to pisala
teraz sama potrzebuje pomocy chlip ;(
Kochana co tam u Ciebie?
Nie chcę mu się dawać....Wiem, że chciałby mnie wychować ale mu się to nie uda...Ja mam charakter przywódczy (może teraz tego nie widać bo jestem w szoku całej sytuacji) i nie lubię jak mi się rozkazuje..Zobaczymy kiedy mu się znudzi...
Ty nie czekaj kiedy Mu się znudzi.Kopnij bawidamka w tyłek i nie pozwalaj się tak traktować.Dziewczyno ocknij się wreszcie...najlepiej zmień numer tel,odetnij się od tego i zacznij żyć bez Niego.Tracisz tylko czas.
przykro mi że musiałaś przez to przechodzić. Ja w tym momencie czuję się strasznie więc wyobrażam sobie jak musiałas się czuć Ty. Jestem z Tobą choć nie przeszłam tak straszliwej historii i mam nadzieję że nigdy nie przyjdzie mi uporać się z takim bólem.
jestem z nim dalej po przerwie....patrze na niego z dystansem...Kocham go i żyję nadzieją, że już tak więcej nie zrobi...
jestem z nim dalej po przerwie....patrze na niego z dystansem...Kocham go i żyję nadzieją, że już tak więcej nie zrobi...
Sorry ale jesteś głupia tyle mam do powiedzenia.
Nie wierzę w to, że teraz będzie inaczej- czekam aż napiszesz, że znów coś wykombinował. ![]()
77 2009-09-28 15:09:37 Ostatnio edytowany przez escada84 (2009-09-28 15:10:45)
Dzięki za szczerość.... Doceniam opinie nawet te negatywne... Nie życzę tylko nikomu takiech przeżyć i mętliku w głowie typu być z nim czy nie...
Jeżeli coś znowu wykombinuje to napewno o tym tutaj napiszę...
pozdrawiam