netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

czy to ja jestem zla ???????????

216 odpowiedzi20 956 wyświetleńzałożony przez yostynka, 19.06.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy to ja jestem zla ???????????

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 217 ]

131

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

chciałabym bo go kocham nadal, ale nie mogę już z nim być, on wcale by się nie zmienił. Nie odzywam się do niego, ale ruszyło mnie serduszko jak się odezwał sad

132

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Wiem, mimo wszystko "coś" rusza, jak się słyszy czy widzi.......a nawet czyta. Ale nie daj się Yostynko-jeśli faktycznie Cię ten facet kocha -to niech walczy........a potem Ty uznasz kto wygra........
Trzymam kciuki:)

133

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

dla niego chyba jest już za późno, tzn za długo się do mnie nie odzywał żebym mogła dać mu jakąkolwiek szansę.
On nigdy mnie nie kochał inaczej walczyłby o Nas.

134 Ostatnio edytowany przez yostynka (2009-10-09 09:18:57)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

kur** tydzień temu gadałam z nim przez tel pytałam się czy ma kogoś zapierał się że nie. Myślałam a raczej liczyłam że teraz już mnie nie oszukuje.
Dziś jego szwagierka mi powiedziała że P. ma kogoś!! Myślałam że już mnie on nie rusza tymbardziej że mam obok siebie dobrego duszka, a jednak myliłam się boli jak chol*****. Boli bo znów mnie oszukał. Jest mi źle!!!!

czego ja się spodziewałam, przecież cały ten wątek opowiada o jego oszustwach! Caly związek to z jego strony była wielka gra! Mam milion myśli w głowie i jedno pytanie dlaczego.
dlaczego znów mnie oszukał przecież i tak nic by się nie zmieniło, ale mógł być szczery co on myśli że się nie dowiem. Nie umiem wymazć go z pamięci, czuje się jakby mi ktoś wbił nóż w plecy...
nie umiem sobie z tym poradzić.

135

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Wiem Yostynko, rozumiem Cię! Ale nie daj się! Drań jest z niego i tyle. Ja tez obawiam się tego jak dowiem się, że mój ex małżonek kogoś ma i jeszcze jak go z kimś zobaczę to juz w ogóle-ale staram oswajać się z tą myślą.
A tak na marginesie-skup się może na swoim nowym-dobrym duszku:)
Ja spędziłam wczorajszy wieczór i nie tylko w towarzystwie bardzo miłego i przystojnego mężczyzny:)

136

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Dziękuje Liwio! Ja też spędzam prawie każdą wolną chwilę z KIMŚ ważnym dla mnie i jest mi dobrze tak jak jest. Nie myśle o P., ale jak jestem sama to jeszcze czasem coś wraca- nie wiem dlaczego. Dowiedziałam się o nim  tylu złych rzeczy, że jestem w szoku, myślałam że go znam a okazuje się że wcale tak nie jest. Nie zdziwiłabym się gdyby się okazało, że prowadził jakieś podwójne życie.
Mam nadzieję, że kiedyś doceni to co miał i że będzie żałował że był/jest takim chu***.
Ja mogę żałować jedynie straconego czasu, bo był stracony.

137 Ostatnio edytowany przez yostynka (2009-10-22 10:19:56)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

znów się odezwał, jak gdyby nigdy nic spytał się "jak tam" pytał się jak w moim nowym związku, choć jestem wolna.(niby nasz kolega tak mu powiedzial)
Odpisałam mu że jestem sama ale że spotykam sie z kimś, napisałam mu że skoro on ma dziewczynę (on się wypiera) to żeby odpier**** się ode mnie.
w odowiedzi dostalam że bardzo mi dziękuje ze jestem "miła" jak zwykle, że obiecuje ze juz sie nieodezwie ze pracuje i go nie ma . i ze zyczy mi najlepszego.
Jaki jest cel w tym ze odzywa sie raz na 3 tyg? po co nie rozumiem przezcież mnie zostawil przeciez nie chciał ze mna byc, przeciez zabił wszystko co nas łączyło, wtedy kiedy ze mną było tak źle -jego nie interesowało co się ze mną dzieje, jak się czuje czy żyje.
Znów po takim sms przez 2 dni go przezywałam znów wróciły wspomnienia znów zatęskniłam, znów go chciałam,
najgorsze ze nie wiem jaki jest cel tego jego odzywania sie do mnie...

138

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Ile można jeszcze rozmyślać i tęsknić?
Jutro mielibyśmy rocznice, mam metlik w głowie myśle o nim, brakuje mi go..
wiem że to wszystko chore ale nie umiem sobie poradzić jestem na zewnątrz inna w środku inna. Chyba musze sobie dać czas..
chyba muszę odpocząć od wszystkiego i wszystkich.
Nie wiem co mam ze sobą robić znów oglądam zdjęcia, kiedy to się skończy...

139

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Trudno mi wypowiadać się na ten temat, bo my wzięliśmy ślub po 1,5 roku znajomości. Patrząc z perspektywy czasu i obserwując innych dochodzimy do wniosku że takie długie znajomości nie wróżą nic dobrego. Oczywiście nie jest to regułą.
Ale pomyśl jak teraz on się zachowuje i co robi to co będzie robił później jak mu się znudzisz i będzie chciał cię wymienić na " nowszy model"?

Nie jesteś zła jesteś poprostu zapatrzona w tego faceta i poza nim nie widzisz nikogo innego. Z jednej strony to dobrze ale czasem trzeba dac se na luz i spojrzeć na to z innej strony. Czasami jest tak że inni nas ostrzegają przed kimś a my jesteśmy tak zaślepieni, że tego nie widzimy budzimy się gdy jest już za późno.

Musisz spojrzeć na tego faceta i zadać se podstawowe pytanie: Czy chcem aby moje życie tak wyglądało i chcem z nim spędzić resztę moich dni ???????

140

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Jki jest cel w odzywaniu się raz na 3 tygodnie? Jego pewność, że cały czas Ci na nim zależy. Niestety takim facetom podnosi to ego, czują się dzięki temu lepsi, silniejsi. Smutne ale prawdziwe. Zmień numer. Jedyna dobra możliwość niestety.

141

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

numeru nie zmienie jeden to nr służbowy i tego raczej zrobic nie mogę, zreszta i tak rzadko sie odzywa to po pierwsze, po drugie po moim ostatnim smsie do niego raczej sie juz nie odezwie napisałam mu zeby sie ode mnie odpier**** i własnie przez swoje wielkie EGO i "honor" wiem ze juz sie nie odezwie.
ale ja strasznie tesknie choc był skurwys**** bardzo mi go brakuje

142

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

myliłam się, odezwał się znów wczoraj, nie mam pojęcia po co się odzywa ale tak mnie to boli. Myślałam że jak mu powiem odpier*** się to już się nie odezwie, a jednak jest inaczej. Z jednej strony chciałabym wykrzyczeć mu wszystko to co mnie boli, wyżyć się na nim, napluć mu w twarz. z drugiej strony jestem dumna jak widze że on nie wytrzymuje i pisze do mnie. Sama nie wiem co lepsze dla mnie, chyba jednak powinnam zablokować jego numer żeby nie mógł się do mnie odzywać.
Co o tym myślicie, co byscie zrobili na moim miejscu??
Po co on się odzywa?

143

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

wczoraj byly moje urodziny, jak głupia czekałam że chociaż napisze smsa. Skoro odzywa się wogóle to kultura wymaga żeby w takim dniu coś napisać- myliłam się. Jak zawsze liczyłam na niego i się zawiodłam.
Do wczoraj jeszcze żyłam nadzieją że może się zmienił, że może też tak tęskni ale teraz już wiem że nie. Wcale mu na mnie nie zależy, a takie pisanie nie wiem jaki ma sens- chyba chce tylko sprawdzić czy ja cierpie czy może mi przeszło. swojego numeru nie zmienię, ale on nie będzie miał już swojego, może to głupie i dziecinne ale dziś zablokuje mu ten numer (jestem jego właścicielką). Przynajmniej nie będe się łudzić i czekac na jego znak. Jedyne rozwiązanie to po prostu odciąć się od niego. Juz nie będe reagowała na żadne jego odzywanie się.czas najwyższy o nim zapomnieć sad((((((((((((

144

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

witaj - miałam okazje cie poznać na tym forum pisałaś do mnie pozwolisz ze i ja sie wypowiem w Twojej sprawie - NIE JESTEŚ ZŁA !!!!!
Jesteś dobra i bardzo wrażliwa

"Dodam jeszcze ze gdy on pije i wraca potem do mnie wyzywa sie na mnie tydzien temu bil mnie po glowie tak ze bialo mi sie robilo przed oczami.."

"boje sie ze bede bita i oonizana przy dziecku tak jak moja mama (moj ojciec tez ja bil i ponizal przy nas ) "

to sa twoje cytaty widzisz podobieństwo - i masz odpowiedz dlaczego tak postepujesz
niestety tak już na tym świecie jest poukładane naszym wzorcem jest rodzic i choć nie chcemy postępować tak jak on to i tak to robimy możne w inny sposób ale robimy podświadomie.
bo kazdy przypadek jest inny

"boje się z nim poważnie rozmawiać boje się stawiać mu jakiekolwiek warunki bo wiem ze zerwie ze mna a ja tak bardzo chce z nim byc"

tutaj wyraźnie "słychać" ze boisz sie ODRZUCENIA - to bardzo przykre uczucie nikt go nie lubi i nie chce
tylko ze osoby współuzależnione ,DDA i nawet alkoholicy mają z tym uczuciem największy problem
do tego dochodzi poczucie winy, niska samoocena, a co za tym idzie brak wiary we własne siły,
Jak znajdziesz trochę czasu zajrzyj na stronkę  /wpisz w goglach akcja sos alkoholizm tam jest dożo dla DDA /
Kochana NIE DLA NIEGO - NIE DLA UTRZYMANIA TEGO ZWIĄZKU - A DLA SIEBIE!!!!
To TY jesteś w tym wszystkim najważniejsza - możne to brzmi bardzo egoistycznie /zdrowy egoizm o tym tez znajdziesz na tej stronce co ci podałam/ 
Najważniejsze w tYm wszystkim jest oby zacząć odróżniać  TO NA CO MAMY WPŁYW - OD TEGO NA CO NIE MAMY WPŁYWU - wymaga to tylko zajęcia się sobą - Jak sama zaczniesz się zmieniać to zauważysz ze i ludzie wokół ciebie się zmieniają
NIE MOŻEMY NIKOGO ZMIENIĆ - na to nie mamy wpływu ZA TO MY MOŻEMY SAMI SIĘ ZMIENIAĆ TAK ABYŚMY BYLI SZCZĘŚLIWI - na to mamy wpływ
Któż lepiej zadba o nas jak nie my sami
Życzę dużo siły samozaparcia i wcale nie twierdze ze bezie łatwo - To kawał dobrej roboty  która wierze wykonasz - jesteś bardzo mądra dziewczyną -

widzisz co się wokół ciebie dzieje!
znasz przyczyny!
wiesz jak wglądają skutki !
to dożo bardzo dużo -
Została talko praca na wyeliminowaniem przyczyn ogarnięciem skutków
I juz mamy Nowa YUSTYNKE  która nie zapomi o bolu przkrościach bo to w nasze zycie jest wpisane
ale o wiele łatwiej sobie  poradzi z przeciwnościami losu
Która nie pozwoli sobą manipulować będzie miała własne zdanie i mocno będzie stąpać po ziemi
wtedy będzie mogła kochać bezie kochana i urodzi śliczne dzieciaczki.
POWODZENIA WIERZE W CIEBIE

145

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

ETINA
dziękuje podsumowałaś to świetnie, faktycznie wyciągnąc trzeba wnioski i żyć dla siebie.
Za tydzień w czwartek idę do terapeuty- mam nadzieje że tym razem się uda.
Staram się narazie zapomnieć o P.

146

Odp: czy to ja jestem zla ???????????
yostynka napisał/a:

myliłam się, odezwał się znów wczoraj, nie mam pojęcia po co się odzywa ale tak mnie to boli. Myślałam że jak mu powiem odpier*** się to już się nie odezwie, a jednak jest inaczej. Z jednej strony chciałabym wykrzyczeć mu wszystko to co mnie boli, wyżyć się na nim, napluć mu w twarz. z drugiej strony jestem dumna jak widze że on nie wytrzymuje i pisze do mnie. Sama nie wiem co lepsze dla mnie, chyba jednak powinnam zablokować jego numer żeby nie mógł się do mnie odzywać.
Co o tym myślicie, co byscie zrobili na moim miejscu??
Po co on się odzywa?

to niewytrzymywanie to  nazywa manipulacja - zna cie dobrze
PO CO PLUCIE MU W TWARZ podejrzewam ze go to nie boli
to ty jesteś ciągle na złych emocjach  PO CO ???
z Ostaw TO W SPOKOJU - zajmij sie sobą jak cie kocha to wróci
kochanie jest takie przysłowie jak chcesz sprawdzić czy koń jest twój to pość go wolno -
jak wróci to twój pozostanie
wiem ze to niełatwe ale wykonalne -dopóki jest czas - dopóki nie macie dzieci
daj sobie czas i jemu po co masz blokować tel. niech sobie Dzwoni jeśli ci z tYm lepiej tYlko nie ulegaj MANIPULACJI MÓW SPOKOJNIE I BEZ EMOCJI- ze potrzebujesz czasu na ułożenie sobie wszystkiego
a jak będziesz gotowa to dasz mu znać
wierz mi jak będzie chciał odejść to i tak odejdzie - a jak bezie chciał to zostanie i poczeka
tylko nie wiem czy Jak sobie to przepracujesz będziesz go chciała
zasługujesz na miłość i szacunek - dokopywanie sobie na wzajem nic ie zmienia
jedynie rodzi złe niepotrzebne emocje z których nic nie wnika
pozdrawiam

147

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

My nie jesteśmy razem już prawie trzy miesiące, "puściłam go wolno" -nie wrócił.
ja sobie jakoś żyłam, dopoki nie zaczął się odzywać- wtedy znów zaczęłam tęsknić.
Zabijam w sobie powoli tą miłość, już mu nie uwierze w żadne słowo- niechce żeby się odzywał bo jest mi tylko gorzej.
I właśnie dlatego chce iść na terapię sama sobie nie poradzę -albo wpadnę w alkoholizm.

148

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

za każdym razem co się odezwie bezie cie w dołku ściskać -  przecież kochaliście się byliście razem
nie da się tego wymazać. A ze jesteś wrażliwą osobą to będzie cię to dopadać - dopóki nie zaczniesz inaczej myśleć - a żeby to osiągnąć trzeba nie lada się nad sobą napracować.
przede wszystkim zacząć odróżniać i nazywać po imieniu własne odczucia - niby wiemy co czujemy -
a jakby się zgłębić to właściwie możemy się pomylić w ocenie własnych uczuć i mylnie je odebrać
bliskość ciepło zainteresowanie akceptacje dobry sex czasami już nazywamy miłością a tym czasem dodałabym  jeszcze kilka elementów np. odpowiedzialność, szacunek, wyrozumiałość,empatia, współczucie - /to tez pewnie  nie cały komplet ktoś inny pewnie dał by jeszcze coś - albo wykreślił/
mała rada
napisz sobie na kartce twoje oczekiwania od partnera jaki chciałabyś aby był
obok wypisz jaki jest  a potem zastanów się i odhacz  z czego jesteś w stanie zrezygnować
a potem schowaj to i za tydzień przeczytaj i pomyśl jeszcze raz.

a o Alkoholizmie NAWET NIE MYŚL!!!!!!! Świat jest piękny szkoda patrzeć na niego i nic nie widzieć oprócz kieliszka -  choćby był wysadzany brylantami  a w nim supr trunek to kac jest ten sam co po zwykłej nalewce pitej w piwnicy z kubka

149

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Dziękuje Etina jestes naprawdę mądrą osobą, ja też dużo wiem, dużo myśle. Czasem jest mi lepiej jak tak sobie uświadomie ilu rzeczy podstawowych brakowało mi w związku chociażby szacunku, wtedy staje się silniejsza i wiem że nie był mnie wart, ale jak przychodzi znów spędzić samemu wieczór to tęsknie...
Wiem że musze nad sobą pracować, dlatego też chce iść na terapię, musi mi ktoś pokazać co mam robić, wierzę że jeszcze przyjdzie taki dzień, że napisze tu na forum na moim wątku że jestem szczęśliwa nie ważne czy z kimś czy sama ale że jestem szczęśliwa bo wyleczyłam się z niego.

150

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

i znów to samo nie mogę przestac o nim myslec, wiem że juz nigdy nie bedziemy razem ale tak bardzo bym chciała się do niego przytulić. W moim przypadku czas działa na moja niekorzyść. Im dłużej go nie ma tym bardziej chce zeby był.
miesiąc temu wysłałam mu na gronie bardzo chamski list gdzie napisałam wszystko co o nim myśle, po 3 dniach dopisałam że go przepraszam że nie powinnam użyć takich słow. Napisałam mu tez że proszę go żeby się do mnie nie odzywal, bo to tylko gorzej dla mnie.
Wczoraj mi odpisał
"myslisz ze po tym co napisalas ja moge do ciebie chciec pisac mysle o tobie ale ty zawsze wiesz lepiej ja ciebie zawsze bede pamietal a ja dla ciebie umarlem po 4 latach kim jest ten czlowiek z ktorym dzielilem swoj sen. jestem pedalem nikim i  taki pozostane w twoich oczach i pamieci? zawsze myslalas o sobie tobie wolno mi nie jak zwykle ja ci dziekuje za wszystko i zapamietam cie w kazdej najdrobniejszej mysli te osobe ktora pokochalem. nie moglem sie spodziewac niczego innego po tobie bo taki byl nasz caly zwiazek. i masz czelnosc pisac ze sie nie martwie w kozdej chwili w ktorej cie nie ma obok martwie sie o ciebie! ale jak zwykle dostane pojazd na to czekam. mam nadzieje ze bedziesz szczesliwa zycze ci tego z calego serca znajdziesz kogos kto bedzie taki jaki chcialabys zeby byl. i masz racje nie bede juz pisal i nie odpisuj lepiej . dziekuje ze cie poznalem zegnam inteligentna jak zawsze nie moge odp na gronie skoro masz je zablokowane!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

Ten list wywołał u mnie mieszane uczucia z jednej strony czuje że mnie nienawidzi z drugiej zaś (chyba poprostu chce w to wierzyć) że naprawde mnie kochał.
Wiem że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi i choć bardzo bym chciała on do mnie nie wróci-ale nie mogę przestać żyć nadzieją ze jeszcze będziemy razem. sad

151

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Myślę, że on to napisał Yostynko, żeby wzbudzić u Ciebie poczucie winy! Znam to z autopsji! Koniecznie chce pokazać, że Ty byłaś zła, a przecież on tak Cię kochał. Nie wierz w to. To jest gra na Twoich uczuciach. Myślę , że w każdym związku, który się rozpada-obie strony mają winę. U mnie na pewno też tak było-tak myślę (bo mam jakieś poczucie winy). Ale ostatni usłyszałam mądre słowa-"nic nie dzieje się bez sensu, może rozpada się coś by potem było lepiej..". Mi tez jest ciężko chwilami i to strasznie, ale próbuję się nie poddawać. Mój mąż 31 października znów mnie "opieprzył",a potem nie chciał mi dać nr telef, do mechanika samochodowego. Poznałam na nowo jego bezczelność i złośliwość, mimo, że jak twierdzi "zawsze Cię kochałem, kocham i nigdy nie przestanę". To jest bzdura-jak ktoś kogoś kocha tak się nie zachowuje i tak nie postępuje:(

152

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Witam
Czytam to wszystko i ogarnia mnie przerażenie.
Wiem co można czuć w takiej sytuacji. Sama miałabym problem żeby zapomnieć o facecie, z którym spedziłam kilka lat mimo, że podniósł na mnie rękę.
Kiedyś byłam w krótkim związku z facetem. Nasz wspólny znajomy nas umówił na spotkanie.
Oczywiscie dla mnie facet na początku wydał sie ideałem. Moze zabrzmi to jakbym była materialistką, ale uwierzcie mi, nigdy nią nie byłam. Był wysokim, przystojnym brunetem.Miał własną firmę, samochód, budowal dom...nic dodac, nic ująć.
Pewnego pięknego dnia przyjechał po mnie samochodem, zabrał do knajpki. Tam sie dowiedzialam, że chce mnie zabrac do rodzinnego domu bo jest tam mega impreza i że wypił juz kilka szklanek !!! wina. Odwiózł mnie do domu bo sie nie zgodziłam.
To dało mi juz do myslenia. Jechał taki kawał drogi po alkoholu. Kolejna sprawa powiedział, że lepiej by było gdybym zamieszkala z nim, bo on nie zamierza jeździc do mnie taki kawał (ok 5km). Jak na jazde po alkoholu to kawal drogi, ale jazda do dziewczyny to chyba niewiele. A no i najlepiej gdybym nie pracowała, on bedzie dawał mi pieniądze na przyjemnosci.....
Wyjechalismy razem na weekend. Tam zaopatrzył sie w ogromną ilość alkoholu. W łóżku zachowywał sie jak zwierze. Bałam sie ze mi krzywdę zrobi. Po powrocie- odstawił mnie pod blok, odjechał i tyle go widziałam.
Nie pisał, nie dzwonił. A ja czekałam, pisałam, dzwoniłam. Jak juz odebrał to sciemniał, że ma sciszony telefon bo juz spi i takie tam. Ja myslałam, że umrę z tęsknoty. Ostatnia nasza rozmowa zakonczyła sie tym, że on juz kogos ma. Szybko znalazł sobie następną ofiarę i w niedlugim czasie okazało sie ze beda mieli dziecko.
Ja postanowilam wziąć sie za siebie. Zaczełam chodzic  na imprezy, siłownie. Poznałam sporo nowych facetów. Tego ostatecznego poznałam przez internet:) Dzis jest moim meżem:)
Mi też było bardzo ciężko, ale wiem, że czas leczy rany.

153

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

to dzis mnie trzyma przy zyciu
"nic nie dzieje się bez sensu, może rozpada się coś by potem było lepiej..".

154

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

I tego sie trzymaj.
Mój mąż, jak byliśmy jeszcze tylko parą wywinął mi taki numer.
Umówilismy sie na sobotni wieczór na impreze. Nie doszło do niej, bo...
Chciał zebym u niego nocowała, ja wolałam wrócic do domu. On stwierdził, że skoro nie to pa!
Nie odbierał telefonów następnego dnia, nie pisał. CISZA!
Zrobiłam mu nalot na mieszkanie a tak impreza z kolegami. Powiedziałam swoje, trzasnełam drzwiami  i wyszłam.
Po jakims czasie sms: PRZEPRASZAM
Ja zero odzewu. I kolejny sms...
Nie chciałam go widziec, i nie widzielismy sie kilka dni. Nalegał na spotkanie.
Okazało sie ze w sobote był na imprezie z "kolegami".
Powiedzmy ze mu wybaczyłam ale nie zapomniałam. Któregos dnia był u mnie i wychodząc zapomniał telefonu. Miałam okazje zrobic RTG. I okazało sie, że są nowe nr do dwóch dziewczyn i połączenia akurat w weeknd kiedy poszedł beze mnie i jeszcze przez kilka dni. Zapytałam go skad, po co i dlaczego. Oczywiscie glupie tłumaczenia a potem pretensje, że szperam w jego tel. Powiedziałam że straciłam do niego zaufanie i stanowczo zakomunikowałam: albo ja albo te dwie kolezanki. Koniec kropka. Wybrał mnie ale oczywiscie mysiał walczyc jakis czas zeby zdobyc mnie na nowo. Nr-y wykasował odrazu...widział, że ja nie zatruje. Postanowiłam spotykac sie u mnie albo w knajpach. Tesknił za mną, mówił, że jego dom beze mnie jest pusty i mu w nim źle.
Nie poniżyłabym sie absolutnie prosząc go żeby wrócił- gdyby oczywiscie wybrał kolezanki a nie mnie. On zrozumiał, że zrobił źle.
Kłamstw bym nie zniosła i wulgaryzmów w moją stronę tez nie.

155

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

wiem,że to bedzie trudne dla ciebie ale daj sobie z nim spokój, on cie nie szanuje,wiem że to jest bolesne, ja nie mogłam kiedyś rok czasu dojśc do siebie po rozstaniu z facetem, ale wkońcu rany się zabliźną i nie będzie już to dla cebie bolesne,na prawdę nie warto wiązać sie z takim facetem, szkoda twojego życia

156

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

nie jestesmy juz razem ponad 3 miesiące i wczale nie jest łatwiej- odwrotnie jest gorzej.
Wiem od wspólnego znajomego że mnie kocha i chciałby wrócić, że przez te trzy miesiące nawet nie był na jednej randce, napisał mi email w którym padło słowo kocham z jego strony.
Ze mna jest już coraz gorzej, żyje nadzieją że może da się jeszcze coś naprawić

157

Odp: czy to ja jestem zla ???????????
yostynka napisał/a:

Wiem od wspólnego znajomego że mnie kocha i chciałby wrócić,

...a może nie ma kogo oszukiwać i mówić mu  "spier...."??

158

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Otóż to.
Koleś nie znalazł nikogo na Twoje miejsce i uwierz mi, z jego charakterkiem i sposobem odzywania sie przede wszystkim do Ciebie (przedstawicielki naszej płci) bedzie mu trudno kogoś znaleźć.
A może ten wasz wspólny znajomy został wysłany do Ciebie na przeszpiegi? Może Twój były namówił go na spotkanie z Tobą.
Jeżeli ktoś naprawdę kocha nie rani swojej kobiety/ faceta czynami a nawet słowami. Czasami słowa bolą bardziej niż czyny...i Ty powinnaś wiedziec to najlepiej

159 Ostatnio edytowany przez november (2009-11-18 23:08:38)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

To co powiem nie ma być nieprzyjemne tlyko dosadne. Jeśli masz wrażenie, ze traktował Cię jak ścierwo, to nie pozwól na to więcej!! Ten facet nie szanuje Cię wcale, okłamuje i na dodatek bije - przez to już nie zasługuje na nic!!!... To był toksyczny związek. Skończ to raz na zawsze, i nie zastanawiaj się by mu dać szansę bo nie zasługuje na nią. Wcześniej pisałaś, że szkoda Ci 4 lat, ale za kolejne 4 żałować będziesz 8. Nie pozwól by ten facet miał wpływ na Twoje życie. To jest destrukcyjne!

160

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

wiem wszystkie macie racje i zgadzam się z Wami w 100%, wiem że taki człowiek się nie zmieni, no może gdyby sam coś wogóle zaczął robić w tym kierunku. Kocha wiem, ale nie chce się spotkać bo boi się że na jednym spotkaniu by się nie skończylo i że znów wrócilibyśmy do siebie.
Ale mamy kontakt i jest mi  z tym dobrze, nic więcej nie potrzebuje i nic więcej nie oczekuje.
Trudno wygrać z sercem,...

161

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Trudno wygrać z sercem,...------racja Yostynko, obawiam się, że taka walka zawsze jest przegrana, nie da się oszukać serca...................

162

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

trudno wygrać z sercem, ale trzeba do tego rozsądku. Dziewczyno! Ty musisz przez chwilę pomyśleć, bo ja śledząc teraz cały ten wątek dochodzę do wniosku, że Ty sama nie wiesz czego chcesz. Ciągle mowa, ze tęsknisz, myślisz, a za chwile, że nie myślisz, nie zastanawiasz sie, by po chwili dywagować czy on kogoś ma itp. Albo o rocznicy... A po co Ci takie wiadomości? Kobieta, zakończ to definitywnie. Nie rozpaczaj nad tym i nie rozdrabniaj tego. Boli bo musi. Rana, która się goi też musi ropieć... Zdroworozsądkowo to weź. Nie chcesz być traktowana jak szm***. W Twoich wypowiedzich ciągle widzę "nie potrafię przestać", "nie umiem nie myśleć" itp. Powiedz wreszcie: umiem!! potrafię żyć bez niego. Nie poprzysięgaj zemsty, ani odegrania się, nie myśl czy on tęskni. Miej to gdzieś. Zajmij się sobą, nie nim. Bo co z tego, że ni jesteś z nim, jak on cągle kieruje Twoim życiem? Trzymam kciuki za Ciebie. A co do numeru - skoro brak kontaktu będzie lepszy, to numer zmienić warto, a nie znowu rozkminiać, że on pisze rzadko. Ale jak napisze to Ty znowu się zaczynasz plątać w uczuciach. A to źle. A służbowy też można bez problemu zmienić. Tylko pytanie - czy Ty nie robisz tego właśnie celowo, żeby on do Ciebie pisał. Bo niestety takie wrażenie można odnieść. Napisałaś gdzieś o błaganiu go na kolanach. Zastanawiam się, czy Twoje zachowanie przypadkiem tym nie jest... Przepraszam za te słowa, ale kluczem do zakończenia tego związku jest Twoje myślenie. TYLKO Twoje MYŚLENIE! #mam kciuki. Stań przed lustrem i powiedz sobie w twarz: mogę żyć bez niego! I powtarzaj to sobie co dzień, choćby bolało i nawet przez łzy. Wreszcie któregoś dnia powiesz to z uśmiechem. Przypomnij sobie uczucie gdy poznałaś tamtego chłopaka. akt, okazał się dupkiem, ale przecież to daje podstawę byś wiedziała, że z innymi też będziesz szczęśliwa.

163 Ostatnio edytowany przez yostynka (2009-11-25 22:30:00)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

November trochę ostro napisałaś. Broń boże nie mam żadnych pretensji bo wiem że to prawda. Co do moich postów  wiem, że pisze raz tak a raz tak, ale właśnie dlatego piszę. Mój humor i nastrój zmienia się jak w kalejdoskopie, jest mi lżej jak mogę sobie tu na forum pisać co mnie boli i co czuje. Co do P. myśle o nim cały czas, choć wiem, że nie powinnam, nie nastawiam się że on się zmieni, w sumie to nie powinno mnie już interesować. Narazie jestem sama nie spotykam się z nikim, ograniczyłam wszystkich znajomych, zajęłam się nauką i jest dobrze. ( co nie znaczy, że jutro nie będę znów płakać sad  )

164

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

wiem. nie miej mi tego za złe. Możesz być pewna, ze większość z nas tu na forum miała problemy z rozstaniem. Nie jest to łatwa sytuacja, ale nie ma na prawdę lepszego wyjścia, niż uznać coś za zakończone. Często podświadomie myślimy, że coś da się naprawić, i właśnie takie drapanie nie pozwala się ranie zagoić... 3mam kciuki, żebyś dała z tym radę. Bo tak będzie. Mnie tez facet zostawił kiedyś po 4 latach. Ja wtedy pisałam pamiętnik. Przelewałam wszystkie uczucia na papier. Płakałam nad tym, bo było trudno, ale pisanie pozwoliło mi na prawdę dobrze zastanowić się, wyciszyć i wsłuchać w swoje potrzeby. Dziś wiem, że dobrze, że stało się, jak się stało. Spróbuj znaleźć sposób, który przyniesie Ci ulgę...

165

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Czasami można myśleć że decyzje jakie podejmujemy są słuszne, jednak z perspektywy czasu okazuje się że zawsze można było zrobić coś lepiej.
Moje zdanie wywal go ze swojego życia, jesteś wartościową dziewczyną i stać cie na więcej, choć teraz jesteś w pętli z której nie możesz sie wydostać, choć może sie mylę.
Buźka

166

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

dzieki Lucek smile
ostatnio wogóle tu nie zaglądałam, nie miałam czasu.
Z P. mam kontakt dzwonimy czasem do siebie czasem troche popiszemy, dużo rozmawiamy o tym co nam przeszkadzało, już nie płaczę po nocach, już jestem spokojna i szczęśliwa. nawet przestałam imprezować i pić alkohol, którego ostatnimi czasami piłam dużo za dużo.  Wydaje mi się że już wróciłam do normalności smile

167

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

A ja przedstawię tu męski punkt widzenia...

Jak sprawić by było normalnie?
Czemu ona mnie tak prześladuje? Nic nie mogę zrobić, bo zawsze jej coś przeszkadza. Zawsze stara się wymyśleć mi jakieś bezsensowne zajęcie, mimo że nie ma najmniejszego sensu tego robić (?mąż mojej koleżanki idzie z Kacprem do lekarza?  - ale my nie mamy dziecka; ?twój wujek ciągle cos załatwia ? np. teraz idzie na przegląd a ty siedzisz w Internecie? ? ale przegląd robiłem tydzień temu; ?moje koleżanki nic nie muszą robić? ? ale to chyba nie dobrze bo czują się niepotrzebne w moim mniemaniu itd. Ciągle tylko narzeka, że jestem taki, sraki i owaki? Podnosi głos, ma ciągłe pretensje, ciągle pyta, co robie, z kim gadam, co oglądam? a ja już tego po prostu nie wytrzymuje.
Czy nie mogłaby raz pozwolić mi zrelaksować się, odetchnąć? Czy sprawia jej przyjemność to, że jestem smutny i czuje się prześladowany?, że boje się cokolwiek zrobić?
A ona ciągle siedzisz naburmuszona, nadęta? zwraca mi uwagę, wydaje polecenia i zawsze, ale to zawsze jest coś nie tak, bo nigdy nie potrafi sobie odpuścić.
I znów się to stało. Przeczytała ten tekst i kazała mi sobie gdzieś iść?
Wspólne życie? chyba żart skoro wspólne oznacza jej twoje dyktando - to chyba nie ma tu mowy o wspólnym, ale o jej egoistycznym życiu?
I co ja mam niby robić? Przytulać się, prawić jej komplementy? Ale z jakiej racji skoro ona tylko ciągle narzeka i nie daje mi szansy ani powodu bym mógł to zrobić?
Myśli o tysiącu spraw i potem wymaga ode mnie abym myślał o tym samym, co ona?, ale kto ci powiedział ze ja mam taki obowiązek? Gdzie się tyle nasłuchałaś o tym, że faceci są tacy super-sfeminizowani ? Ze o wszystkim myślą, wszystko załatwiają, komplementy prawią, prezenty kupują, uprawiają sport, choć jak wyjdą z domu to już jest niedobrze, bo nie powinni pozostawać bez nadzoru ? przecież to takie bezmyślne bezmózgie istoty.
Pomóżcie!

168 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-03-24 22:52:07)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Jak tam yostynka u Ciebie? Jak się trzymasz? Pogodziłaś się juz z rozstaniem?

169

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

bije? zostaw go. uderzył raz to uderzy i drugi !!

170 Ostatnio edytowany przez yostynka (2010-02-09 08:54:29)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

hmm chyba mnie zabijecie jak się dowiecie, że znów się z nim spotykam...

171

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

No i dlaczego?

172

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Jak już to ktoś powiedział udezrył raz , udezry i drugi. Może dopiero za kilka lat , ale zawsze. Może i kocha, ale jego miłość jest chora.

173

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

ja wcale nie twierdzę, że teraz to już będzie cud, miód i malina. Wiem, że jest zdolny do wszystkiego i może jeszcze podnieść na mnie rękę, widujemy sie bardzo rzadko bo tylko raz, dwa razy w tyg (pracuje). Czy jestem szczęśliwa? nie, nie tego oczekiwałam, ale i nie zamykam się na innych.., teraz to wygląda tak że ja mam swoje życie-a on jest tylko dodatkiem.

174

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Kurcze-to niezbyt ciekawie.....

175 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-02-15 19:50:18)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Wiem co czujesz, ja bym na Twoim miejscu starała się jak najszybciej o nim zapomnieć... Wiem, ze to trdune. Czas leczy rany, więc pozostaje czekać. Jesteś jeszcze młoda i napewno znajdziesz sobie kogoś w 100% wartego Ciebie smile) Zasługujesz na kogoś lepszego.

176

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Szkoda, że nie byłaś bardziej zdeterminowana. Mam nadzieję, że się chociaż zmieniło coś w jego sposobie traktowania Cię? Przede wszystkim pokaż mu teraz że to nie on stawia warunki, tylko Ty! Postaw mu poprzeczkę, którą on musi przeskoczyć aby być z Tobą. Nie obraź się ale mam nadzieję że tą poprzeczkę postawisz na tyle wysoko że jemu się nie uda jej przeskoczyć... bo zasługujesz na kogoś milion razy lepszego! zresztą żadna dziewczyna nie zasługuje na kogoś kto bije poniża nie kocha nie szanuje nie wspiera...

177

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Sama do końca nie jestem zadowolona z obrotu sprawy, ale uwierzcie mi nawet moje najbliższe koleżanki są pod wrażeniem tego jak ja się zachowuje i jakie mam teraz do niego podejście. Nie nastawiam się, że to jest ten jeden jedyny, zmieniło się tyle że nie mieszkamy razem, niechce żeby ze mną mieszkał, ma status gościa. Nie piorę mu, nie gotuję mu, nie sprzątam specjalnie dla niego. Tak naprawdę żyję sama a on jest gdzieś z boku, mam znajomych z którymi spędzam mnóstwo czasu. Może to dziwne, ale to rozstanie naprawdę uświadomilo mi dużo, przede wszystkim naprawdę doceniam samą siebie, wiem ile jestem warta i P. też to czuje, widzi, że jestem silniejszą osobą niż kiedyś.
Nawet nie ma mowy o biciu, czy też poniżaniu, wyzywaniu- wtedy nawet nie będę się zastanawiac czy go kocham...
Oj czekam co przyniesie los- ale już nie pozwolę sobie, żeby jakiś pala*** mnie obrażił smile

178 Ostatnio edytowany przez 30latka... (2010-02-17 22:02:51)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

...

179 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2010-02-16 13:36:18)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

30latka... Nic tak facetowi nie zmienia "nastawienia" Jak strach przed rozwodem, rozstaniem.Wiem to po sobie... hmm
Pozdrawiam

180

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

30latka- nie wiem czy masz taka możliwość, piszesz, że nie masz gdzie pójść- rozumiem Cię jest dziecko i ciężko w tej chwili cokolwiek zrobić, ale ja jedank w tej sytuacji opuścilabym go- może do rodziców idź. Proszenie go i rozmowa nic nie daje? musisz być konsekwenta i pokazać mu, że Ty juz zrobiłaś wszystko dla waszego małżeństwa. Może wtedy się obudzi.

181 Ostatnio edytowany przez 30latka... (2010-02-17 22:02:03)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

...

182

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

I to jest chyba najgorsze-kiedy facet jest pewien na 101 % że kobieta go kocha i że gotowa jest zrobić i znieść wszystko byle z nim być...........

183

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

yostynka zastanów się czy dalsze ciągnięcie tego związku ma sens, bardzo się wyniszczasz przez ten związek

184

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Mokani- szczerze sama nie wiem co jest lepsze, bycie z nim- czy bez niego. Nie wiem czy jestem gotowa zapomniec o nim raz na zawsze, dlatego nie podejmuje decyzji o zakonczeniu- on też teraz nie jest taki jak byl, trochę się zmienil, przede wszystkim czuje że ma szacunek do mnie. Ale wiem też, że to może byc tylko chwilowe, że tak łatwo się nie zmieni- dlatego jestem ostrożna co do wszelkich decyzji. jestem trochę w kropce...

185

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

no i jest koniec, dokładnie od 7 marca sad

186

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

a dlaczego smutna minka? ja wiem, że cierpisz. Przeczytałam notki i powiem Ci, że bardzo dobrze zrobiłaś!! jesteś młoda, znajdź kogoś kto jest Ciebie wart! wink

187

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

yostynka co było powodem rozstania tym razem?

188

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Dasz rade. Pomysl sobie ze za jakis czas nie bedziesz o nim pamietala. Najlepiej zmien numer telefonu, wyrzuc wszystko co od niego dostalas i co Ci jego przypomina. A zeby nie kusilo Ciebie aby do niego wrocic wypisz sobie wszystkie jego wady i wszystkie zle sytuacje i powies nad lozkiem, za kazdym razem gdy zwatpisz w swoje postanowienia, czytaj ta kartke. Bedzie dobrze, nie przejmuj sie jakim palantem, nie jest wart ani jednej lzy ktora wylalas. Trzymam kciuki za Ciebie

189

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Hej,oj naczytałam sie yostynka o tym twoim związku,raz z nim jestes,raz nie,raz kochasz innym razem nie....a teraz dlaczego nie jestescie razem?czy moze juz jestescie znowu?jestes samodzielna,masz prace,studia,mieszkanie a zależy Ci na ciągnieciu takiego związku?

190

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

dziewczynki spokojnie, daje sobie świetnie radę. tym razem przyłapałam a raczej przeczytałam jego sms z ... moją najlepszą przyjaciółką!!!! sms bardzo intymne i erotyczne, wywaliłam go za drzwi. wiem że był frajerem nic nie wartym, i cieszę się że do niego wróciłam bo tylko przekonałam się jakim jest palantem. napewno nie bede cierpiała bo nie wiem za kim miałabym płakać jedynie co mi się ciśnie na usta to że jest chu... .

191

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

A co z przyjaciółką? Jest jej przynajmniej trochę głupio?

192

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

proszę Cię nawet niechce o niej mówić- okazała się dziwk..., jak mogła mi to zrobic to przecież jej płakalam jak było coś źle, to jej się zwierzałam z problemów, sama mi mówiła żebym go rzuciła itd, nie lubiła go..., a potem się okazało że piszą do siebie- niechce jej znać- napewno jej głupio ale martwiła się tylko o siebie, żeby jej facet się o tym nie dowiedział... nawet chciała mi zapłacić za milczenie... porażka- w końcu sama mu się przyznała aczkolwiek nie powiedział mu całej prawdy- szkoda pisać- są siebie warci...

193

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

I tu chyba Yostynko sprawdza się powiedzenie "nie wchodź dwa razy do tej samej rzeki". Ja przed ślubem "wchodziłam" chyba 3 razy i jak widać i tak nic dobrego z tego nie wyszło....Trzymaj się kobietko i głowa do góry!!

194 Ostatnio edytowany przez magda_24 (2010-04-01 11:51:19)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Yostynko czytając Twoją historię czułam się tak jakbym czytała o ponad sześciu ostatnich latach swojego życia. Przeszłam podobne piekło,inaczej tego się nie da nazwać (moją historię opisaną w skrócie możesz przeczytać w moich postach). Wiem jak się czułaś przez ten czas i co czujesz teraz. Tez byłam poniżana, wyzywana i bita a mimo to go kochałam. Dziwny zbieg okoliczności jest taki że u mnie ostateczny koniec też nastąpił 7 marca. Od tamtego dnia jest mi bardzo ciężko. Mnie to bardzo boli ale wiem że nie warto oglądać się za siebie i że trzeba zapomnieć wbrew własnemu sercu.
Yostynko mam do Ciebie prośbę, ja będę pisała na to forum co u mnie i jak się trzymam a Ty pisz co u Ciebie - może jak będzie nas dwie to będzie nam łatwiej przez to przejść

195 Ostatnio edytowany przez yostynka (2010-04-02 00:56:31)

Odp: czy to ja jestem zla ???????????

Madziulka i INNE KOBIETKI powiem Wam tak:
prawda dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki- ja tylko się o tym przekonałam, brakuje mi go czasem ale wbrew pozorom JESTEM SZCZĘŚLIWA i to bardzo- poświęciłam się pracy- odnoszę sukcesy jest świetnie. Mam mnóstwo znajomych, chodzę na imprezy nie po to by kogoś znależć tylko żeby się pobawić. Jutro wyjeżdzam do zakopca na święta z kolegą tak po prostu, mam problemy tak jak każdy ale wiem że dam radę.
Jeżeli chodzi o Patryka to tylko jedno zdanie- NIE BYŁ MNIE WART i udowodnię mu to, jeszcze będzie żałował ale to już jego problem nie mój. MI JEST BARDZO DOBRZE jak nigdy....
ale czekam na tego jednego- wierzę, że go spotkam- daje sobie czas- cierpliwość będzie wynagrodzona!!!!


mam kontakt z Patrykiem, tęsknie za nim oczywiscie przerabiam to co kiedyś-nie wiem co będzie dalej,
czekam na kogoś nowego..

Posty [ 131 do 195 z 217 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy to ja jestem zla ???????????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026