netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

291 odpowiedzi19 048 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 29.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 292 ]

196

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Myślałam, że temat przeszedł mimo, a jednak dziś otwieram Internet i okazuje się, że jednak nie. Nie jest to długi art.,pozwólcie, że zacytuję Internet:

"Do Sejmu wpłynął projekt obywatelski dotyczący zakazu handlu w niedzielę. Podpisało się pod nim 114 tys. Polaków, którzy uważają, że w ten dzień placówki handlowe powinny być zamknięte, tak samo jak w święta.

Tymczasem pracodawcy alarmują, że wprowadzenie takiego rozwiązania przyniesie niekorzystne skutki ekonomiczne.

    - Ogółem pracę może stracić ponad 50 tys. osób, na co przy bezrobociu przekraczającym 2 mln, nie można pozwolić - przekonuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. - Ograniczenie zatrudnienia dotknie nie tylko osoby pracujące w sklepach, ale również w kinach, restauracjach, czy w ochronie mienia i przy sprzątaniu, ponieważ nie będzie się opłacało otwierać kin czy restauracji.

Według wyliczeń Lewiatana wprowadzenie zakazu handlu w niedziele spowoduje, że centra handlowo-usługowe będą pracowały o 50 dni w roku mniej. Tylko część towarów zostanie sprzedana w pozostałe dni tygodnia, a przecież w wielu sklepach usytuowanych w galeriach handlowych sprzedaż w niedziele jest wyższa niż w dni powszednie. Zmniejszy się więc zatrudnienie również w firmach produkcyjnych.

A ponadto, skoro kapitał wydany na budowę i wyposażenie galerii musi się zwrócić, wzrosną czynsze w tych obiektach, co przełoży się z kolei na wyższe ceny sprzedawanych towarów i usług. Stracą na tym konsumenci.

W Sejmie na rozpatrzenie czeka już analogiczny, poselski projekt wprowadzający zakaz pracy w placówkach handlowych w niedziele, który trafił do Sejmu pod koniec maja. Podpisali się pod nim posłowie PiS, PO, PSL i SP.

W Europie obostrzenia dotyczące handlu w niedzielę występują w 12 krajach, w tym w Danii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii, Holandii, Francji, czy we Włoszech. W części z tych krajów zakupy siódmego dnia tygodnia można zrobić w znacznie skróconym czasie. W części sklepy otwarte są tylko w jedną niedzielę w miesiącu.

Czy Polska dołączy do tego grona?"

197 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-09 12:14:09)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

A ja jeszcze pamiętam, że sklepy były pozamykane w niedzielę. I jakoś nikt nie umarł. I wszyscy żyli, za to były dwa sezony mody.

Dla mnie wielkopowierzchniówki to nic innego jak kolejne narzędzie zorganizowanego prowadzenia baranów do strzyżenia.

A swoją drogą bardzo jestem ciekaw jak Lewiatan policzył te 50.000 złotych. Zdaje się, że takich kalkulacji przeprowadzić się nie da.

198

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Adam12 napisał/a:

A ja jeszcze pamiętam, że sklepy były pozamykane w niedzielę. I jakoś nikt nie umarł. I wszyscy żyli, za to były dwa sezony mody.(...)

Świetna argumentacja. Kontynuując proponuję, byśmy zrezygnowali z wszelkich pralek automatycznych, telewizorów, samochodów, it.p.. Kiedyś ludzie bez tego też żyli i z braku powyższych nie umierali. tongue

A może w ogóle zakazać pracy w niedziele i święta? Bo czemuż tylko zakazywać jej osobom pracującym w handlu? Wprowadźmy zakaz pracy dla... energetyków, lekarzy, pielęgniarek, pracowników pogotowia (różnego rodzaju), pracowników telefonów alarmowych i służb miejskich, it.d..

A gdyby tak pozostawić wybór nam?
Kto będzie chciał, będzie robił zakupy w niedziele i święta. Kto nie będzie chciał, zrobi zakupy w ciągu pozostałych dni. Kto będzie chciał będzie w niedziele (i święta) swój sklep otwierał, albo też swój sklep na te dni zamknie. Kto będzie chciał, będzie w tych wielkopowierzchniowych sklepach pracował, ale jeśli komuś praca w niedziele nie odpowiada, to jej nie podejmie.


Wolność jest rzeczą trudną. Niektórzy bardzo przed nią się bronią. hmm

199

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Wielokropek napisał/a:

Wolność jest rzeczą trudną. Niektórzy bardzo przed nią się bronią. hmm

Otóż to.

Ja jednak jestem za wyborem, nie za przymusem. Wychodzę z założenia, że nikogo na siłę świętego ani rodzinnego z okazji zamkniętego Tesco zrobić się nie da.

200

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Jeśli zamknięcie sklepów w niedzielę ma mieć na celu skłonienie Polaków do rodzinnego spędzania czasu, to proponuję pozamykać także kina i teatry (bo tam nie można porozmawiać z rodziną) i zaprzestać na ten dzień nadawania programu na wszystkich stacjach tv, bo jak wiadomo, telewizor to największy zabójca rodzinnych więzi... Najlepiej siedzieć w domu i patrzeć sobie w oczy. Absurd jakiś.

Też jestem za wyborem. Jeżeli ktoś nie jest gotów pracować w niedzielę, niech wybierze sobie pracę, w której weekendy są zawsze wolne. Są przecież też osoby, którym nie przeszkadza praca w niedzielę, bo wtedy mogą sobie odebrać dzień wolny w tygodniu. Są też studenci dzienni, dla których praca w niedzielę jest szansą na dodatkowy zarobek. Im dłużej żyję w Polsce, tym bardziej mam wrażenie, że ten kraj to jeden wielki dom wariatów...

201 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-01-09 13:39:21)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Anemonne napisał/a:

Im dłużej żyję w Polsce, tym bardziej mam wrażenie, że ten kraj to jeden wielki dom wariatów...

To w takim razie jak nazwac panstwa, gzie ograniczenia w handlu obowiazuja juz od wielu lat? Kraje, gdzie jest np. zakaz handlu alkoholem po 23, albo w niedziele i swieta? Albo gdzie nie mozna nawet miec butelki ze soba w aucie? Zacofane wariatkowo? A moze czyms ta kontrola jest podyktowana? I jakos ludzie zyja na tym Dzikim Zachodzie i nie narzekaja na ograniczenie ich praw obywatelskich do szwendania sie po sklepach 24/7.
U nas za to wolnosc, swoboda, zyc nie umierac - a niestety umieraja ci, co nie powinni. To mi sie tak troche z ta wolnosci skojarzylo w swietle ostatnich wydarzen na drogach. A moze gdyby w dni wolne czy swiateczne ograniczyc troche ten swobodny dostep do napojow wyskokowych? Moze niewiele ale chyba troche by to zmniejszylo liczbe rozkoszniaczkow na drogach.
Ale to wbrew polskiej naturze, zakaz nalezy z miejsca zlamac albo z veto wyskoczyc.

202

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

To w takim razie jak nazwac panstwa, gzie ograniczenia w handlu obowiazuja juz od wielu lat? Kraje, gdzie jest np. zakaz handlu alkoholem po 23, albo w niedziele i swieta? Albo gdzie nie mozna nawet miec butelki ze soba w aucie? Zacofane wariatkowo? A moze czyms ta kontrola jest podyktowana? I jakos ludzie zyja na tym Dzikim Zachodzie i nie narzekaja na ograniczenie ich praw obywatelskich do szwendania sie po sklepach 24/7.

Na to przychodzi mi do głowy tylko jedna odpowiedź - w krajach, w których ogólnie ludziom żyje się łatwiej, dostęp do alkoholu nie jest specjalnie potrzebny. Polakom alkohol towarzyszy od zawsze i już wpisał się w kulturę, bo po wódeczce łatwiej znieść rzeczywistość wink Oczywiście to spostrzeżenie dość obiektywne i pozbawione oceny, nie pochwalam tego ani nie potępiam.

203

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Ja pracuję w centrum handlowym w salonie jednej z sieci komórkowych. Osobiście uważam, że takie galerie nie powinny być czynne w niedzielę, podkreślam, to tylko moje zdanie. Dla mnie otwarcie takich punktów w niedzielę jest zbędne, bo nigdy nie chodze na zakupy odzieżowe w niedzielę.
A jak obserwuję korytarze tej mojej galerii, to co niedzielę widać te same gęby w odświętnych garsonkach prosto z kościoła, przewalające ciuchy w odzieżówkach, nikt nic nie kupuje (wiem od koleżanek z sąsiednich sklepów, że w niedziele utargi są śmieszne), wolą się pałętać po galerii niż pospacerować po mieście czy nawet posiedzieć wspólnie z rodziną.

(a już widok rodzin z małymi dziećmi, znudzonymi albo płaczącymi, chcącymi do domu albo ogólnie stąd wyjść, ale nieee, bo mama musi przymierzyć jeszcze te spodnie albo buty ... )

204

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Wielokropek - chyba nie rozróżniasz tego co musi funkcjonować a co nie musi funkcjonować 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. To raz.

Dwa nie zauważyłem, żebym napisał, że przymusowo zamknąć sklepy w niedzielę. Po prostu bajanie o wolności i wyborze jest akurat w tej kwestii śmieszne, no ale to kwestia podprowadzania baranów do strzyżenia. Nie moja sprawa. Moją sprawą jest nazwać to po imieniu.

205 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-01-09 14:57:28)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Anemonne napisał/a:
Mussuka napisał/a:

To w takim razie jak nazwac panstwa, gzie ograniczenia w handlu obowiazuja juz od wielu lat? Kraje, gdzie jest np. zakaz handlu alkoholem po 23, albo w niedziele i swieta? Albo gdzie nie mozna nawet miec butelki ze soba w aucie? Zacofane wariatkowo? A moze czyms ta kontrola jest podyktowana? I jakos ludzie zyja na tym Dzikim Zachodzie i nie narzekaja na ograniczenie ich praw obywatelskich do szwendania sie po sklepach 24/7.

Na to przychodzi mi do głowy tylko jedna odpowiedź - w krajach, w których ogólnie ludziom żyje się łatwiej, dostęp do alkoholu nie jest specjalnie potrzebny. Polakom alkohol towarzyszy od zawsze i już wpisał się w kulturę, bo po wódeczce łatwiej znieść rzeczywistość wink Oczywiście to spostrzeżenie dość obiektywne i pozbawione oceny, nie pochwalam tego ani nie potępiam.

Latwiej znosi sie te rzeczywistosc tylko w momencie spozywania i zaraz po, dzien nastepny wielkij poprawy nie przynosi:) Moze w tych innych "lepszych" krajach ograniczenie spozycia wlasnie wplynelo na jasniejsze postrzeganie niektorych spraw. A juz na pewno latwiej jest zniesc rzeczywistosc pieszym czy dzieciom wedrujacym przez ulice do szkol. Niechby przynajmniej byl zakaz handlu alkoholem (wszedzie) od soboty 18.00 do poniedzialku. Wiem, sporo osob robiloby zapasy..ale jest szansa, ze ktos by nie zdazyl dokupic i nie zdazyl sie upic.
Ja wiem, ze prohibicja zwykle powoduje inne reakcje ale im trudniej tym jednak mniej.

Widzisz, kiedys mozna bylo nabyc przykladowa flaszkie po 13-tej. Wiem, glupie, niepraktyczne, na co to komu itp. Ale teraz pomyslmy, gdyby ten motorniczy nie chlal wczesniej i dopiero po 13-tej albo troche pozniej dotarl do monopolu to moze..moze ci ludzie inaczej by skonczyli. A tak w wolnym kraju podjechal do sklepu, od rana natankowal sie i niech sie dzieje wola nieba.

No ale to troche off-top choc tez z handlem zwiazany poniekad.

206

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

[
Widzisz, kiedys mozna bylo nabyc przykladowa flaszkie po 13-tej. Wiem, glupie, niepraktyczne, na co to komu itp. Ale teraz pomyslmy, gdyby ten motorniczy nie chlal wczesniej i dopiero po 13-tej albo troche pozniej dotarl do monopolu to moze..moze ci ludzie inaczej by skonczyli. A tak w wolnym kraju podjechal do sklepu, od rana natankowal sie i niech sie dzieje wola nieba.

Tak, głupie... bo równie dobrze mógł tak zrobić na drugiej zmianie, gdzie te sklepy z alkoholem byłyby już czynne po 13....

Nie chodzę na zakupy do galerii handlowych w niedzielę. Ale lubię mieć ten komfort, że gdy w niedzielę czegoś mi zabraknie to mogę sobie iść i kupić. I nie musieć w sobotę pamiętać o każdej marchewce.
Poza tym, dlaczego tylko sklepy mają być zamknięte? A np. stacje benzynowe? Przecież zatankować tez można dzień wcześniej.....

207

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Odróżniam to, co musi funkcjonować od tego, co funkcjonować 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę nie musi. smile Poza tym parę instytucji, choćby kulturalnych, też otwartymi być  "nie musi", ale jednak są.
Jestem jednak za pozostawieniem wyboru i co decyzji pracy w sklepach, i co do decyzji robienia w nich zakupów w niedziele.

Edit:
Obok domu, w którym mieszkam są cztery sklepiki spożywcze (najdalszy z nich jest w odległości 50 metrów). Wszystkie są małe, wszystkie mają prywatnych właścicieli, i wszystkie one są czynne również w niedziele. Ba, w dwóch z nich w niedziele za ladą stoją... właściciele. Ruch spory, i głównym produktem w nich kupowanym nie jest alkohol. smile

208

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
bbasia napisał/a:
Mussuka napisał/a:

[
Widzisz, kiedys mozna bylo nabyc przykladowa flaszkie po 13-tej. Wiem, glupie, niepraktyczne, na co to komu itp. Ale teraz pomyslmy, gdyby ten motorniczy nie chlal wczesniej i dopiero po 13-tej albo troche pozniej dotarl do monopolu to moze..moze ci ludzie inaczej by skonczyli. A tak w wolnym kraju podjechal do sklepu, od rana natankowal sie i niech sie dzieje wola nieba.

Tak, głupie... bo równie dobrze mógł tak zrobić na drugiej zmianie, gdzie te sklepy z alkoholem byłyby już czynne po 13....

Nie chodzę na zakupy do galerii handlowych w niedzielę. Ale lubię mieć ten komfort, że gdy w niedzielę czegoś mi zabraknie to mogę sobie iść i kupić. I nie musieć w sobotę pamiętać o każdej marchewce.
Poza tym, dlaczego tylko sklepy mają być zamknięte? A np. stacje benzynowe? Przecież zatankować tez można dzień wcześniej.....

Jakos w tylu krajach ludzie zyja bez tego komfortu niemyslenia i zyje im sie calkiem fajnie. I nie placza i maja wiecej kasy niz Polak, ktory jeczy i narzeka na ceny i kryzys ale ze sklepu plugiem go w swiatek czy piatek nie wyciagniesz. My tu ponadto rozwazamy nie sklepiki z podstawowymi artykulamiu tylko molohy handlowe z mydlem, powidlem i niedzielna "rozrywka" dla rodziny. Gorszego sposobu na spedzenie dnia wolnego z rodzina nie moge sobie wyobrazic.

Moim zdaniem wielkie galerie i sieciowki zrobily z nas niewolnikow, nie umiejacych sobie wyobrazic dnia bez zakupow. A jakos w swieta gdy wszystko zamkniete nikt z glodu nie umiera. Da sie? Da.

Co do stacji benzynowych - dla zapominalskich albo tych w trasie wymyslono opcje tankuj w automacie, nikt tam nie pracuje a paliwo nabedziesz.

Ta godzina 13-ta byla pomyslana glownie dla tych, co juz od rana szli na gazie do pracy, oczywiscie Ci na druga czy trzecia zmiane mieli "lepsze" szanse na spozycie. 

Wiesz dla chcacego nic trudnego, zawsze mozna sobie wlasnego bimberku napedzic, mnie bardziej chodzilo o to, ze w krajach gdzie wladze maja na uwadze zdrowie i bezpieczenstwo obywateli w nieco wiekszym stopniu takie ograniczenia sa na porzadku dziennym i nikt nie marudzi. Idziesz do pubyu i o 22 czy 23 wyganiaja Cie, sprobuj u nas. W niewielu panstwach masz sklepy monopolowe otwarte calodobowo, po co to komu? Sprobuj skasowac je w Polsce..rewolucja wybuchnie jak nic. Ze na utargu traca wlasciciele.
nas niestety rozpito, juz nasi wrogowie placili Polakom za robote we flaszkach.

209

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Wielokropek napisał/a:

Edit:
Obok domu, w którym mieszkam są cztery sklepiki spożywcze (najdalszy z nich jest w odległości 50 metrów). Wszystkie są małe, wszystkie mają prywatnych właścicieli, i wszystkie one są czynne również w niedziele. Ba, w dwóch z nich w niedziele za ladą stoją... właściciele. Ruch spory, i głównym produktem w nich kupowanym nie jest alkohol. smile

I właśnie o to chodzi smile Jak ktoś będzie chciał coś kupić to pójdzie do takiego sklepu, więc małe sklepy na tym zyskają. Tylko w tym sklepie ludzie pracują w niedziele bo chcą. A w sklepach wielkopowierzchniowych, bo muszą.
Moim zdaniem ten zakaz nie jest niezbędny, ale myślę, ze przyniósłby więcej dobrego niż złego.

210

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Allegro, ale przecież projekt zakłada i batalia jest o to, by zakazać handlu w niedziele, nie zaś o to, by zakazać handlu w super- czy hipermarketach.

211

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Wielokropek napisał/a:

Allegro, ale przecież projekt zakłada i batalia jest o to, by zakazać handlu w niedziele, nie zaś o to, by zakazać handlu w super- czy hipermarketach.

Nie znam dokładnie tego projektu, ale skoro teraz w obecnie ustalone dni wolne od pracy znam sklepy, które są otwarte (bo to małe, rodzinne bądź przyjacielskie biznesy), to na jakiej podstawie można tego zakazać w przypadku niedziel ? smile

212

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

No właśnie rozmawiamy a w sumie nie bardzo wiemy o czym.

213

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

A może ktoś mi wreszcie wyjaśni co jest takiego strasznego w zrobieniu od czasu do czasu zakupów w niedzielę CAŁĄ rodziną ? Jak już ktoś napisał dobrze że ta rodzina w ogóle spędza ze sobą czas.My nie latamy co niedziela na zakupy odzieżowe  do galerii ale czasem zdarza się .Zresztą wtedy wszyscy są w domu  jest też auto. Spożywcze robię na tygodniu  ale czasem coś braknie. Jak robiliśmy remont to do marketu budowlanego też pojechaliśmy w niedzielę żeby wszyscy razem wybrali farby ,płytki itp. Mieszkam w regionie gdzie jest duże bezrobocie  i znam dużo dziewczyn które pracują w sklepach w niedzielę i jakoś nie narzekają. One w ogóle  cieszą się że pracują !!!  Mussaka nie mieszkasz w kraju , jesteś chyba dobrze ustawiona finansowo więc chyba z wielu rzeczy nie zdajesz sobie sprawy.A co ze studentami dorabiającymi w weekendy. Niektórzy jak stracą to zajęcie to będą musieli zrezygnować ze studiów dziennych bo rodzice na wszystko nie wyrobią.Zresztą zakaz pewnie nie przejdzie bo to zwykłe mydlenie oczu i odwracanie uwagi od ważniejszych spraw.

214

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Dla mnie niedziela bez centrum handlowego to nie jest niedziela! big_smile Pół żartem pół serio.

Ja nie rozumiem z kolei, dlaczego Adam12 uznałeś, że wolność wyboru to coś śmiesznego, człowiekowi niepotrzebnego? (!) Popraw mnie jeśli źle zrozumiałam.

Uważam wręcz, że  polska (uogólnię) jest jaka jest, właśnie dlatego, że ludzie czują się traktowani jak idioci. A w najlepszym wypadku małe dzieci, które nie mają własnego, rozwiniętego umysłu i zdolności logicznego kojarzenia faktów. Wszystko się narzuca, egzekwuje i karze za niewykonanie, ludzi-obywateli nie traktuje się (mówię o np. ustawodawcach) jak dorosłych, mądrych osób, DLA KTÓRYCH istnieje to wszystko.

215

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Tyle, że taka wolność wyboru niekoniecznie musi sprowadzać się do realnie wolnego wyboru. Ludziom zależy na pracy i nie będą się stawiać, a szefostwo w prosty sposób może wymusić przyjście do pracy w niedzielę. Jak ma być wolny wybór, to niech pozostanie jak jest, bo i tak nic nie ulegnie zmianie smile
Ja jestem za zakazem handlu w niedzielę.

216 Ostatnio edytowany przez iryd (2014-01-09 20:59:08)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Olinka napisał/a:

To, czego chyba najbardziej nie lubię, to tych wszystkich odgórnych nakazów i zakazów - po prostu chcę mieć prawo wyboru. I jeśli którejś niedzieli wstanę rano i okaże się, że potrzebuję zrobić jakieś zakupy, to chciałabym móc je zrobić. Zupełnie nie rozumiem dlaczego ktoś ma decydować w jaki sposób spędzę niedzielę. W moim domu jest to czas rodzinny, zwykle spędzany razem, na luzie, ale zdarzają się przecież takie sytuacje, kiedy czegoś pilnie potrzebujemy lub mamy ochotę wybrać się właśnie na wspólne zakupy, co w tygodniu jest zwyczajnie niewykonalne.

Nie jestem za takimi zakazami, Ale gdyby go wprowadzono to cóż, taki regulamin. Nie trzeba mieszkać w Polsce a wystarczy go przeczytać a będzie Ci łatwiej w nami, katolikami w kraju. W końcu Polska to nasz kawałek podłogi, dla reszty Anglia i cały świata czekają. Pożegnamy ich bez żalu.

217 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-09 20:58:59)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Catwoman - bo handel w niedzielę nie jest przejawem wolności, tylko jest elementem zorganizowanego prowadzenia baranów do strzyżenia. Wiesz nie ma gorszej rzeczy niż syty niewolnik.....

Handel w niedzielę (czy jakieś inne święto) to po prostu narzędzie odzierania człowieka z pewnego rodzaju tożsamości, także w efekcie pozostaje tylko homo economicus. A najlepsze jest to, że ten baran przygotowany pod golarkę uważa, że to, że go przystrzygą TO JEGO WŁASNY WOLNY WYBÓR.

Oczywiście nie zabraniam baranowi bycia baranem.

I proszę nie oceniać słowa baran jako słowa uwłaczającego - tu akurat metafora jest nieco innego rodzaju.

218 Ostatnio edytowany przez iryd (2014-01-09 21:53:45)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Adam12 napisał/a:

... handel w niedzielę nie jest przejawem wolności, tylko jest elementem zorganizowanego prowadzenia baranów do strzyżenia. .....
Oczywiście nie zabraniam baranowi bycia baranem.

Porównanie z tymi baranami to Ci się udało. Zdaje się, że baranki to właśnie chodzą do kościoła. Plus za trafną metaforę. Wręcz genialna. Nie odpisuj. Zawsze lepiej niech barany chodzą do strzyżenia do kościoła i tam rzucają na tacę.
Wiadomo, że w tym zakazie handlu nie chodzi o żadne tam sprzedawczynie. Co roku spada o 1 procent ilość ludzi chodzących na msze. Ten zakaz to próba zahamowania tego procesu. Nie masz gdzie pójść, to może pójdziesz do kościoła.

219

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

iryd Twoja logika jest porażająca. Handel w niedzielę i chodzenie do Kościoła to rzeczywistość rozłączna.

Jak dla mnie to może sobie być tam, jakikolwiek dzień tygodnia - ale że się utarło, że niedziela - niech będzie niedziela. I wsio.

220

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Adam jak ktoś  będzie chciał to zdąży w niedzielę rano pognać do kościoła,potem do galerii a  popołudnie z rodziną spędzi.A jak nie, to przesiedzi cały dzień przed telewizorem na d...pie z piwem w ręku.I żaden zakaz nic tu nie zmieni.

221 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-10 09:22:20)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Dlatego napisałem, że jest to rozłączne. To znaczy z faktu, że będą galerie zamknięte nie wynika, że ludzie pójdą do kościoła. Tak samo jak można iść do kościoła. Wiec nie wiem czego dotyczyć miałby zmiana w tym zakresie.

A zakaz coś zmieni, ale to forum plus moje umiejętności edycji tekstów, nie stanowią dobrego miejsca do szerszego uzasadnienia. Mogę jedynie wrzucić coś co pokazuje całość procesu, którego częścią jest http://www.youtube.com/watch?v=lWIpFvGrNak

i drugi: http://www.youtube.com/watch?v=GYKh8OJKrOc

222 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-01-10 10:00:05)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
niki71 napisał/a:

Mieszkam w regionie gdzie jest duże bezrobocie  i znam dużo dziewczyn które pracują w sklepach w niedzielę i jakoś nie narzekają. One w ogóle  cieszą się że pracują !!!  Mussaka nie mieszkasz w kraju , jesteś chyba dobrze ustawiona finansowo więc chyba z wielu rzeczy nie zdajesz sobie sprawy.A co ze studentami dorabiającymi w weekendy. Niektórzy jak stracą to zajęcie to będą musieli zrezygnować ze studiów dziennych bo rodzice na wszystko nie wyrobią.

Teraz to rzeczywiscie NIC nie rozumiem. Po pierwsze studia dzienne zwykle sa bezplatne, o ile nie sa to uczelnie prywatne. Po drugie sa miliony sposobow dorobienia na ksiazki czy ciuch w 6 innych dni tygodnia. Po trzecie - skoro taka bida z nedza i bezrobocie w tym regionie - to KTO ma kase na lazenie 7 dni po galeriach? Chyba, ze na zasadzie zwiedzania muzeum, ale to chyba zbyt dochodowe dla tych galerii nie bedzie.

Osobiscie marzy mi sie obrazek, kiedy rodziny ida wspolnie do parku czy do kina w niedziele zamiast szwendac sie miedzy butami, szmatkami i fast foodami. Zgadzam sie z Adamem12, ze ktos swietnie nas oglupia wciskajac kit o koniecznosci handlowania od rana do nocy i kazdego dnia. Wiele lat ludzie zyli i nadal w wielu krajach zyja bez koniecznosci pedzenia do sklepu w niedzielny poranek, teraz nagle galeria to jak respirator - no nie da sie po prostu bez nich zyc i oddychac.

Zawsze i wszedzie sa tzw. sklepy dyzurne gdzie mozna dostac, to czego sie zapomnialo czy nie zdazylo kupic wczesniej, ale z kupnem kiecki czy kozaczkow mozna zaczekac do poniedzialku. I przestancie pisac, ze totakie nieludzkie - od nastu lat mieszkam wlasnie w kraju, gdzie w niedziele wszystkie centra handlowe sa zamkniete (poza okresem swiatecznym i 1 miesiacem letnim) i nikt nie ma z tym problemu. I tez sa biedni studenci, bezrobotni i rodzinki, ktore na hamburgerach i innych pozywnych frykasach zyja. Ale niedziela to niedziela i juz. Ma sie "troche" roznic od innych dni.

223

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Mussuka, studia są bezpłatne, ale utrzymanie się poza domem rodzinnym już nie....
A dlaczego akurat niedziela ma się różnić od innych dni?  W końcu dla np. Żydów dniem świątecznym jest akurat sobota.... Tak się czepiając jeszcze... w Piśmie Świętym jest napisane, że Pan Bóg odpoczął po stworzeniu świata w siódmy dzień, a nie w niedzielę ; ) smile
Niech więc każdy sobie zagospodaruje ten wolny dzień jak chce.

224

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
bbasia napisał/a:

Mussuka, studia są bezpłatne, ale utrzymanie się poza domem rodzinnym już nie....
A dlaczego akurat niedziela ma się różnić od innych dni?  W końcu dla np. Żydów dniem świątecznym jest akurat sobota.... Tak się czepiając jeszcze... w Piśmie Świętym jest napisane, że Pan Bóg odpoczął po stworzeniu świata w siódmy dzień, a nie w niedzielę ; ) smile
Niech więc każdy sobie zagospodaruje ten wolny dzień jak chce.

Wiesz, ja wyuchodze z zalozenia, ze jak ktos jedzie studiowac, to musi byc go na to stac. W taki czy inny sposob. Bo to guzik a nie nauka, jak sie po 8h zapitala w sklepie a potem ma cos z siebie stworzyc na pismie albo w mowie. Widac to nawet na tym forum, po wpisach niektorych "studentek" wyzszych uczelni, co to jednego zdania bez bledu nie skleca. O poziomie merytorycznym nawet nie wspomne. Ja i moi koledzy z liceum tez studiowalismy i niektorzy z nas poza swoim miastem, jakos sie dalo, dorabiajac korkami, po pare godzin sprzatajac czy w knajpie zmywajac. Reszte bulili rodzice, ze swoich komunistycznych pensji, dawali rade.
Teraz nagle studentom full etat potrzebny? Znaczy akdemikow juz nie ma, tanich stancji tez nie? Strasznie sie ten swiat zmienil ostatnimi laty. I to glownie w Polsce.

A co do soboty - wlasnie rzecz w tym, ze to nie wazne ktory dzien w danej kulturze obierze sie jako ten "swiateczny" i wolny od pracy, wazne by go uczcic. Zastanawiam sie czy w Izraelu sobota to taka zwykla handlowa sobota czy tez nie. U nas, w Polsce to niedziela jest tym ustanowionym dniem, jesli wiekszosc zdecyduje, ze to bedzie poniedzialek to jaka roznica? Chodzi o 1 dzien wolny. A ktory to do wyboru do koloru, tak aby wiekszosci pasowalo.

225

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Mussuka, a dlaczego ktoś nie ma pracować jak chce....? Bo Tobie się to nie podoba?
Przecież nie ma nakazu zakupów w niedzielę. Nie chcesz, nie chodź, nie kupuj. Twój wybór. Tak samo jak wyborem jest tych, którzy pracują w niedzielę. Tez im nikt nie każe...

226

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Mussuka, ja jestem z tych co "zapitalali" w każdej wolnej od zajęć na uczelni chwili, żeby jakoś przetrwać w obcym mieście bez żadnej pomocy finansowej ze strony rodziców. Mam wrażenie, że moje "tworzenie w mowie i piśmie" jednak nie jest najgorsze i coś tam sklecić potrafię smile

Nie cierpię zakazów i nakazów. Uważam, że każdy człowiek powinien decydować o swoim życiu, sposobie spędzania wolnego czasu, trybie pracy. Odgórne narzucanie takich spraw jest dla mnie wyjątkowo dziwne i sztuczne. Przecież każdy z nas ma wybór - może pracować w niedzielę lub nie, może iść do parku, może do sklepu. Idiotyzmem dla mnie jest ograniczenie, że rzeczone kozaczki mam sobie kupić w poniedziałek, ponieważ niedziela jest od spacerowania po parku.
Wg mnie taki zakaz to zbyt duża ingerencja w prywatne życie obywateli. W dodatku nie wiem co to miałoby dać. Przecież ktoś, kto nie widzi potrzeby lub nie umie spędzać czasu z rodziną - nie zacznie nagle zabierać dzieci na wycieczkę, bo galerie są zamknięte... Już prędzej włączy im film na komputerze...

227

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
vinnga napisał/a:

Nie cierpię zakazów i nakazów. Uważam, że każdy człowiek powinien decydować o swoim życiu, sposobie spędzania wolnego czasu, trybie pracy.

a wyobrazasz sobie takie spoleczenstwo, gdziekolwiek na tej planecie? Bez zakazow i nakazow? Nie kazdy zakaz czy nakaz jest przeciw wolnosci czy dobru czlowieka. Jesli dziecku mowisz, ze mu nie wolno do 22-giej biegac po dworzu, to to jest ograniczenie jego wolnosci? Czy stworzenie bezpiecznych granic? Po co ustalac godziny pracy? niech pracodawca ma te wolnosc i kaze siedziec od rana do polnocy. Po co tworzyc zwiazki zawodowe zeby walczyly o wolne dni, o przerwy w pracy? To przeciez tez jakis regulamin, a regulamin to zakaz i nakaz.

228

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

A mnie naszła taka refleksja: dlaczego właściwie tak się uparli na tę niedzielę? Z moich obserwacji wynika raczej, że to w soboty sklepy, markety i centra handlowe są oblegane. Jeśli zapomniałam czegoś kupić przed weekendem, to z całą pewnością pójdę do Tesco w niedzielę, bo w sobotę nie ma tam gdzie szpilki wsadzić. W niedzielę jest spokojnie, ludzi mniej niż w tygodniu popołudniami. Za to Stare Miasto i parki są oblegane w niedzielę, przynajmniej w moim mieście. Może zatem jednak ludzie spędzają czas na niedzielnych spacerach, zamiast na niedzielnych zakupach? wink

229

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Mussuka, tyle, że w nakazie niedzielnego spędzania czasu z rodziną czy w kościele ja nie widzę nic służącego dobru człowieka. To naprawdę powinno zależeć od jednostki w jaki sposób chce ten wolny dzień spędzić. To, że w niedzielę sklepy mają być nieczynne nie służy bezpieczeństwu, ani nawet porządkowi w życiu społecznym. Ot, taka sobie sztuka dla sztuki.

Anemonne, coś w tym jest. Ja akurat nie spędzam niedzieli w centrach handlowych, ale parki w niedzielę są okropnie przepełnione. Więc do parku w niedzielę też nie chodzę smile

230

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
vinnga napisał/a:

Mussuka, tyle, że w nakazie niedzielnego spędzania czasu z rodziną czy w kościele ja nie widzę nic służącego dobru człowieka. To naprawdę powinno zależeć od jednostki w jaki sposób chce ten wolny dzień spędzić. To, że w niedzielę sklepy mają być nieczynne nie służy bezpieczeństwu, ani nawet porządkowi w życiu społecznym. Ot, taka sobie sztuka dla sztuki.

Anemonne, coś w tym jest. Ja akurat nie spędzam niedzieli w centrach handlowych, ale parki w niedzielę są okropnie przepełnione. Więc do parku w niedzielę też nie chodzę smile

ale co ma handel z kosciolem wspolnego? To chodzi bardziej moze o danie oddechu sobie od tego smigania miedzy regalami, oddechu dla osob pracujacych w sklepach (nie kazdy tak chetnie poswieci niedziele siedzac 10h w kasie). O ustanowienie jakiegos dnia wolnego od pracy, tam gdzie nie jest ona konieczna. Biura i urzedy tez powinny byc czynne kazdego dnia? Czemu nie? Ostatecznie znajdzie sie wielu chetnych zeby cos sobie zalatwic wlasnie w niedziele. To po co w ogole ustanawiac jakies dni, swieta, wolne? Niech swiatek i piatek beda takie same.


Parki moze sa i przepelnione ale maja cos co sie nazywa swieze powietrze, mozliwosc relaksu, ruchu. Przepelnione sa tez plaze czy szlaki gorskie, wiec moze zamiast na wakacje nad morze czy w gory, spedzmy 2 tygodnie na zakupach w galerii? Przeciez 2 tygodnie przerwy w kupowaniu, to musi byc jakis koszmar. A w ogole po co brac wakacje?

231

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

Parki moze sa i przepelnione ale maja cos co sie nazywa swieze powietrze, mozliwosc relaksu, ruchu. Przepelnione sa tez plaze czy szlaki gorskie, wiec moze zamiast na wakacje nad morze czy w gory, spedzmy 2 tygodnie na zakupach w galerii? Przeciez 2 tygodnie przerwy w kupowaniu, to musi byc jakis koszmar. A w ogole po co brac wakacje?

Ale tu nie chodzi o to, że to źle, że parki są przepełnione. Ale jeśli można zaobserwować, że parki są w niedzielę pełne, a sklepy nie, to wniosek jest prosty: ustawa o zakazie handlu w niedzielę, jeśli jest argumentowana spędzaniem czasu z rodziną, nie jest potrzebna, bo Polacy już teraz wolą iść na spacer, niż do galerii. A poza tym mam zdanie takie jak vinnga - po jakie licho odbierać ludziom wolność spędzania swojego czasu tak, jak chcą? Jeśli ktoś nie chce pracować w niedzielę, nie musi wybierać pracy w handlu - to naprawdę proste.

232 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-01-10 14:52:41)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Anemonne napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Parki moze sa i przepelnione ale maja cos co sie nazywa swieze powietrze, mozliwosc relaksu, ruchu. Przepelnione sa tez plaze czy szlaki gorskie, wiec moze zamiast na wakacje nad morze czy w gory, spedzmy 2 tygodnie na zakupach w galerii? Przeciez 2 tygodnie przerwy w kupowaniu, to musi byc jakis koszmar. A w ogole po co brac wakacje?

Ale tu nie chodzi o to, że to źle, że parki są przepełnione. Ale jeśli można zaobserwować, że parki są w niedzielę pełne, a sklepy nie, to wniosek jest prosty: ustawa o zakazie handlu w niedzielę, jeśli jest argumentowana spędzaniem czasu z rodziną, nie jest potrzebna, bo Polacy już teraz wolą iść na spacer, niż do galerii. A poza tym mam zdanie takie jak vinnga - po jakie licho odbierać ludziom wolność spędzania swojego czasu tak, jak chcą? Jeśli ktoś nie chce pracować w niedzielę, nie musi wybierać pracy w handlu - to naprawdę proste.

Dobrze, wiec pytanie - skoro tak malo osob chodzi do galerii, po co ten zakaz? Albo inaczej, skoro w niedziele galerie swieca pustkami, po co je otwierac? To spore koszty dla wynajmujacych tam powierzchnie.

Naprawde sadzicie, ze to odgorne prikazy z KK? Ale czemu tak sie dzieje i w krajach niekatolickich? Moznaby sie zastanowic nad innymi przeslankami takiego ograniczenia niz tylko zapedzanie barankow do odpowiedniej zagrody w niedzielne przedpoludnie. Stara tradycja, polityka rodzinna, zwyczaje jakies, ekonomia? Nie sadze, ze sama obecnosc na sumie ma tu wieksze znaczenie.

233

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Adam12
Czym się rożni bycie strzyżonym w niedziele od bycia strzyżonym w sobotę?
Jak mieszkałam w Polsce zakupy w niedziele były koniecznością. Pracowałam sześc dni w tygodniu, nieraz od 4.30 do 20.  Jedyna możliwością były zakupy w niedziele rano, kiedy jeszcze nie było ruchu. Zaczynałam od Makro, bo pierwsze się otwierało. Czasem kończyłam na Empiku, jeżeli robiłam zakupy trochę później. Nieraz zaczynałam o 5-6, około 7 byłam gotowa. Taniej, bez stania w wielu kolejkach, noszenia siat.
Siostra pracuje siedem dni w tygodniu, ale w niedziele tylko 10-12. Kończy prace, ma po drodze duże sklepy, robi zakupy na tydzień.
Ludzie z okolic Szczecin jeżdżą z Danii na weekend. Wiadomo - w piątek zmęczeni po pracy i droga. Sobotę chcą mieć dla rodziny. Wracają w niedziele, po drodze do niemieckiej granicy jest sporo supermarketów. Kupują tez dla znajomych, świeże- chleb, mięso, nabiał, nie muszą zawalać lodówki w domu. Jakby te sklepy pozamykać to większość zrezygnuje z zakupów. Pewnie, niech wydaja pieniądze w Danii.

234 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-10 16:50:56)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

femte - kompletnie niczym. Dlatego napisałem, że mi obojętnie - może sobie być nawet w środę.

A wybacz argumentacja pracuję 7 dni w tygodniu mnie nie przekonuje. Ja przez 10 lat życia miałem nienormowany czas pracy, teraz mam nienormowany czas pracy to znaczy dokładnie tyle, że żadne normy nie znajdą do mnie zastosowania. I jakoś potrafiłem robić zakupy. Wybacz dość śmieszne tłumaczenie, że ktoś coś....

Natomiast jak nie łapiesz dlaczego handel 7 dni w tygodniu jest narzędziem prowadzenia baranków do strzyżenia pogadaj z mamą - powinna wiedzieć o co kaman. A w razie czego mała podpowiedź, to się nazywa klatka Skinnera.

Swoją drogą efekty widać w odpadach. Jest taka fajna praca badawcza - dosłownie liczenie śmieci - wzrost odpadków z jedzenia w stosunku do okresu sprzed niedzielnych zakupów - 600%.

235

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Adam12
jakie śmieszne tłumaczenie? Jak siostra ma lecznice otwarta 9-19, córkę, ciężko chorego męża i dwa psy (czyli spacer rano, bierze je na lecznice, tam ew, krótkie spacerki jak są pracownicy, spacer zaraz po 19, jak do domu zajedzie) dojeżdża ok 20 km  w jedna stronę. To jak ma zrobić zakupy w tygodniu?
Ja musiałam byc na rzeźni przed rozpoczęciem uboju (5 rano- żeby odebrać świnie musiałam zacząć po czwartej) czasem ubój był do 17-20. Ale jak nawet był krócej jechałam na lecznice - otwarta do 20. Wiec to był ostateczny koniec pracy.
Znam ludzi w Danii którzy jedzą tylko polski chleb, polskie jajka. Jak pracowałam w firmie to mnie prosili - jedz do tej i tej miejscowości, tam znajomy przywiózł chleb. Dla mnie głupie - w duńskich piekarniach lepszy, a jak policzyć cenę paliwa to tańszy.
Ludzie nie znają języka, kupują tylko w samoobsługowych - faktycznie pieczywo nie najlepsze. Tez tutaj nie znają białego chleba na zakwasie - tylko pszenny franskbr?d lub razowy rugbr?d. Ale tanie i dobre pieczywo tez można dostać. Jajka prosto  od producenta - świeże i tańsze niż w Polsce - tylko trzeba się umieć dogadać.
Jak na razie ludzie kupują po kilka paletek jajek, dwadzieścia -trzydzieści chlebów, kilka kg masła. Duńskie masło jest zazwyczaj solone - nawet w Anglii danish butter oznacza solone. Mozna znaleźć niesolne - ale trzeba umieć przeczytać etykietki.
Bialego sera w kostce nie dostaniesz. Mozna zastąpić czymś innym.
Ludzie przyzwyczajeni są do polskich wędlin. Niektórzy woza mięso, w tym wieprzowinę - głupota, tutaj jest lepsza i tańsza.
Transporty polskiego alkoholu są już sławne. Tez głupie - butelka 0.7 wódki kosztuje poniżej 60 kr. Wiec chyba cena zbliżona do polskiej. Ale jest przesad, ze nasza lepsza.
Nawet busy wożące ludzi zatrzymują się w tych sklepach  -najwięcej ludzi wraca w niedziele.

236

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Jestem osoba pracującą w handlu i nie ukrywam że bardzo chętnie niedziele spędziła bym w domu z rodziną jednak zgodnie z przepisami mam 1 wolną niedziele co 4 tygodnie jak każdy pracownik. Rozumiem że faworyzowanie jednej grupy zawodowej nie jest w porządku ale faktem jest to że gdy ja mam wolne w tygodniu to ani nie spotkam się z rodziną ani ze znajomymi o oni wtedy pracują cóż ogólnie to się ciesze że mam prace. Gdyby jednak było to możliwe to na pewno bym postulowała za skróceniem czasu pracy do 14 bo o wyższej stawce za niedziele nie ma co marzyć w dużych sieciówkach a i prywaciarz sobie na to nie pozwoli. Myślę że takie rozwiązane wiele osób by usatysfakcjonowało pół niedzieli wolne dla rodziny to zawsze coś.

237

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Fenix - zmienić prace.
Dlaczego sa takie protesty przeciwko pracy w niedziele, a nie np, na nocki? Wtedy dopiero sie zyje w innym swiecie, ludzi nie widzi.
A wlasciwie dlaczego ci, ktorzy chca robic zakupy w niedziele musza sie z tego tlumaczyc?

238

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

To moze wszelkie puby i bary też na weekend pozamykac? Wtedy dopiero zycie rodzinne rozkwitnie!

239 Ostatnio edytowany przez fenix (2014-01-10 19:07:19)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Kiedy słyszę stwierdzenie zmienić prace to bez urazy życzę takiej osobie żeby posiedziała przez pół roku na bezrobociu mając kredyt hipoteczny na karku i pogadamy jak to się łatwo zmienia u nas pracę . Co do nocek to ja pracuje wyłączne na nocną zmianę od 17-do 5 rano i dlatego skrócenie czasu do 14 na pewno by mi odpowiadało.
Nie chodzi o tłumaczenie się osób które mają ochotę robić zakupy w niedziele ale o ludzką empatie , to własnie brak zrozumienia u innych ludzi jest powodem tylu kontrowersji. Dziś możesz być panią prezes i mieć wolne wszystkie soboty i niedziele  a jutro może się okazać że będziesz sprzątać chodniki. Nigdy nie wiadomo jak potoczy się nasze życie i w jakim punkcie będziemy za rok wiec dobrze jest czasami pomyśleć co bym powiedział będąc na czyimś miejscu.

240 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-10 20:03:12)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

femte - mi się zdarzało nie być w domu po trzy - cztery tygodnie i jakoś dawałem rady i jakoś nie narzekałem, że trudno. Czasami było tak, że wróciłem nie zdążyłem kawy dopić, telefon i z domu. Teraz też nie jest lepiej;), choć spokojniej (w sensie ryzyka). I jakoś potrafiłem.

Inna sprawa, że w sytuacji Twojej siostry (tylko dziewczynę podziwiać) ja nie widzę nic nagannego. Żeby było zabawniej, chyba nawet wg. KK nie popełniałaby grzechu:D, ale mniejsza o to. Poza tym z tego co się orientuję rozmawiamy przede wszystkim o sklepach wielkopowierzchniowych. Mały handel ma jednak inną specyfikę a z tego co piszesz jakoś mi się wydaje, że mówmy jednak o dwóch różnych sprawach. 

Swoją drogą ciekawe jak przy Twojej siostrze wyglądają inne osoby kupujące sobie w niedzielę, bo niby muszą, bo cały tydzień nie chciało się tyłka ruszyć. Fenix pisała coś o empatii - ona powinna działać w dwie strony. Nie wiem, może dlatego, że pochodzę z małej miejscowości z bardzo dużym szpitalem, nasze panie ekspedientki jakoś nie miał większego problemu z otwieraniem sklepu w niedzielę w określonych godzinach - tak żeby każdy w razie "W" mógł zabezpieczyć pewne potrzeby.

Więc żeby było jasne - nie podoba mi się handel w niedzielę w wielkopowierzchniówkach. Co do małych sklepów - nie mam zastrzeżeń, pod warunkiem, że za ladą stanie sobie właściciel. Myślę, że to najrozsądniejsze rozwiązanie. To raz.

Dwa nie wiem czy zakaz ustawowy jest właściwym narzędziem. Osobiście wolałbym żeby to było na zasadzie KTO NIE MUSI TEN NIE KUPUJE. Taka postawa po prostu wymusi nawet na wielkopowierzychniówkach racjonalne zachowanie.

Swoją droga jak dla mnie niedziela (ze względu na stan zastany) powinna być dniem kiedy się pewnego rodzaju działalność po prostu ogranicza (choć wolałbym, żeby nie w drodze prawnej). Co oczywiście nie dotyczy osób, które z tych czy innych względów nie mają za dużego wyboru.

A swoją drogą niedzielny handel to jedna z wielu przyczyn masowej emigracji. Wiec problem emigrantów, który szeroko opisałaś sam by się rozwiązał. Powiem tak - handel niedzielny jest charakterystyczny dla państw skolonizowanych, szacunek dla niedzieli dla państw samodzielnych. Nie wiem tylko jak jest w Rosji - ale to inna Biblia i inna Baśń.

241

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Adam12 zgadzam się z tobą dlatego napisałam o skróceniu godzin pracy hiperów a nie całkowitym zamknięciu co było by wyjściem działającym dla obu stron.

242

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Wiesz przede wszystkim presja ekonomiczna - nie muszę nie idę, proste.

243

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Panstw skolonizowanych? W Danii wlasnie duze sklepy (bilka, el-giganten) pracuja w niedziele, bo sa duze zalogi - nikomu nic sie nie stanie jak jedna niedziele przepracuje w miesiacu.
Zakaz zamykania duzych sklepow jest idiotyczny - kupujesz i tak, tylko 30% drozej. Bylam na swieta w kraju - duze zamkniete, male handlowaly glownie wodka - 5-7 zl drozej niz w duzym. Gdzie tu sens? Kobietki siedza po malych sklepach, kilka obsluzy tyle co jedna sprzedawczyni w samoobslugowy na kasie. Te to sie dopiero boja zwolnienia. I nie maja zaplacone ekstra za swieto.
Zona zrobila zakupy? Albo nie masz rodziny.
fenix
wprowadza wolne niedziele to  prace i tak stracisz. Sklep trzeba ogrzac, ochraniac tez w niedziele. Podatki gruntowe itd. A zysk bedzie tylko z szesciu dni. Wszystko podrozeje.

244 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-10 20:41:44)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

femte to Ty nie wiesz, że Dania to Niemiecka kolonia??

Ale czy ja gdzieś piałem o zakazie. Poza tym - śmiać mi się chce z opowieści o cenie. Jedno tzw. miejsce w hipermarkecie to 6 - 9 miejsc pracy w normalnym handlu. Słowem obecność hipermarketów nie powoduje, że mamy więcej kasy ale że mamy mniej, a cena rekompensuje to zaledwie w 40 %. Jakbyś obejrzała wykład Kieżuna to może byś zrozumiała.

Nie mam żony, nie mam rodziny, za to mam chorego ojca, który w korzysta regularnie z jednego z moich mieszkań. Ze względu na swoją chorobę nie jest w stanie sam sobie zrobić zakupów, wiec wszystko musi mieć pod ręką.

Poza tym jak pisałem - nie jestem za ustawowym regulowaniem tego - tylko za presją ekonomiczną. I proszę Cie pokaż mi hipermarket gdzie sprzedaje się chleb na zakwasie, o którym pisałaś. No chyba, że w Chinach do tego półfabrykatu dodają;) Jesteśmy konsumentami chleba z mrożonego ciasta czy w Polsce czy w Danii wsiera wno.

I femte - nie opowiadaj bajek o traceniu pracy przez wolne niedziele bo to bujda na resorach.

245

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

famte pracy przez wolne niedziele nie stracę bo utarg za sobotę będzie podwojony tak jak jest przed każdym zamknięciem sklepu przed świętami. Ludzie przyjdą w piątek w sobotę i w sklepie będzie w te dni podwojona obstawa więc żaden etat się nie zmarnuje w Niemczech mają wolne i brak im ludzi do pracy.

246

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Adam12
chyba zartujesz z ta niemiecka kolonia. jak juz, to szwedzka.
Ja w okresie o ktory pisalam mialam m.in chorego ojca i mame inwalidke.
fenix
zamkna sklepy w niedziele, pojdziesz pracowac do Holandii/Anglii/Danii na magazyny/linie/ szklarnie. Bedziesz mieszkac w pokoju 2-6 osobowym, lazienka na 20 osob, na tzw, polskich warunkach. czyli placa polska. Rodzine zobaczysz 2-3 razy do roku.
W soboty nie nadrobisz niedziel - osoby jak ja i siostra kupia raczej w inny sklepie.
Zreszta, ze Slaska do Czech niedaleko - oplaci sie podjechac do Ostrawy.
Polacy z Danii wodke kupia w Niemczech.
Naprawde, jakbym miala kombinowac w tygodniu jak zrobic zakupy (mieszkajac w Polsce) to  bym robila w Karwinie albo Ostrawie. Zreszta tak robilam, bo w weekendy jezdzilam do Czech - na imprezy zwiazane z moim hobby - tam zycie w niedziele nie zamiera.

247 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-10 22:01:33)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Ja nie mam czasu chodzić do sklepu w dni robocze w tym sobotę bo tyram po 11 godzin  a niedziela to dla mnie idealny dzień na zakupy.

248

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Zasada jest prosta - dasz klientowi znac, ze go nie chcesz - pojdzie gdzie indziej.

249 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-10 22:17:58)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Ja jestem naukowcem i wiem co to klatka skinnera, to standard w wielu laboratoriach ale powiedz jak to się ma do wolnej niedzieli ?
Na czym ta manipulacja polega i jaki ma ona cel ?
Poza tym najlepsze jest to że ustawodawcom wcale nie chodzi o pracowników a o konsumentów, jakby chodziło o dobro pracowników to miałbyś gwarancję że zagłosuje za tym SLD.

250

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Fenix - wchodzimy w rozważania na temat indywidualnych przypadków. Ty pracujesz w niedziele, bo musisz - a wolałabyś mieć wolne. Tyle, że znajdzie się masa innych osób, które nie chcą mieć wolnego w niedzielę. Pani na kasie w hipermarkecie, zatrudniona na jakąś umowę śmieciową i stawkę godzinową, w równie trudnej sytuacji jak Twoja może bardzo chcieć pracować w każda niedzielę. Bo to pozwoli jej więcej godzin przepracować i dostać wyższą wypłatę. Studentki, które utrzymują się z pracy hostessy w hipermarkecie również wolałby, żeby w niedzielę ten hipermarket był otwarty. Więc nie dla każdego zatrudnionego w galerii handlowej wolna niedziela byłaby powodem do radości.

Ja wcale nie twierdzę, że na zakupy trzeba chodzić w niedzielę. Jestem za rodzinnym spędzaniem czasu. Ale, podobnie jak Adam12, uważam, że nie powinno być to regulowane odgórnymi ustawami. Jeśli większość obywateli uzna, że w niedzielę na zakupy nie będzie chodzić - to handel samoistnie się dostosuje. Póki co jednak najwyraźniej opłaca się owe sklepy w niedzielę otwierać - znaczy, że wystarczająco duża ilość osób chce tak spędzać swój dzień wolny. A sposób spędzania wolnego czasu powinien zależeć od widzimisię każdego człowieka.

251 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2014-01-10 22:38:52)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Jenka -jak nie rozumiesz co ma kupowanie w niedzielę do klatki Skinera to jesteś co najwyżej pracownikiem nauki, a nie naukowcem.

Co do celu - zamieściłem link do filmu - dość dobrze wyjaśnione. Choć wymaga to podejścia holistycznego i umiejętności wyciągania wniosków, a nie tylko wykonania określonej procedury badawczej.

Ale postaram Ci się to wyjaśnić. Tylko powiedz mi którego z tych autorów czytałaś: Pawłow, Mazur, Kossecki, Rudziański, Podgórecki, Koneczny, Łurja - z tych najbardziej znanych.

SLD a dobro pracowników DOBRE:D

femte - a Dania jest niemiecką kolonią - tzw. rozszerzony obszar gospodarczy, tj. obszar nad którym rozciąga się władza polityczna Niemiec i zaś gospodarka ma charakter komplementarny - tak dziś wygląda kolonializm.

252

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

femte - wiesz pracuje w handlu ładnych parę lat i wiem że nadrobi się zamknięcie na jeden dzień bo mam dostęp do obrotów więc nie wyssałam z palca mojego twierdzenia.

vinnga-  jak już powiedziałam wcześniej ja bym postulowała za skróceniem czasu pracy w niedziele i było by to rozwiązanie dla obu stron, ponadto obłożenie personelu było by zwiększone na pozostałe dni piątek i sobota.
Co do umów śmieciowych jest to zupełnie inna sprawa i niestety to też można rozpatrywać w paru aspektach , co do regulacji prawnej to jeśli się nie wprowadzi takiej to ludzie sami z siebie nie przestaną chodzić po paczkę paluszków w niedziele do sklepu.
Gdyby hipery były otwarte do 14 to osoby pracujące powiedzmy 6 dni w tygodniu miały by jeszcze 8 godzin na zrobienie zakupów , ponadto małe osiedlowe sklepiki zarobiły by na tym co dało by możliwość ich rozwoju i chociażby podniesienia stawki osobą na zlecenie.

253

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

fenix
Watpie czy nadrobia. Jezeli sklepy  zamkniete byly jeden dzien(np na wielkanoc), to moze tak. Jak beda zamykane stale w niedziele ludzie poszukaja innego rozwiazania. Slask bedzie kupowal w Czechach. Ludzie znad zachodniej granicy i wyjezdzajacy do pracy- w Niemczech. Zobaczysz, jak szybko  Niemcy pobuduja hipermarkety zaraz przy granicy.
Adam12
ciekawe ze najwiecej do powiedzenia na temat Skandynawii maja ludzie ktorzy nic nie wiedza i nigdy tam nie byli.

Dziwne jest dla nie mnozenie zakazow i utrudnianie prowadzenia przedsiebiorstw w sytuacji jaka mamy w kraju. Skoro ludzie kupuja w niedziele, a wlascicele otwieraja sklepy to obu stronom to pasuje. Nawet jezeli ktos moze zrobic zakupy w inny dzien ale lubi w niedziele to ma do tego prawo. Moze jeszcze ustawowo zakazac zakupow w dni nieparzyste? Wtedy sprzedawcy beda mieli duzo wolnego.
Male sklepy zaopatruja sie w tych duzych. Na moim osiedlu - w Makro. Potem lezy taka duza porcja miesa, w folii z napisem "Makro" na ladzie chlodniczej, na wpol rozmrozona. Sprzedawca odcina po kawalku, na noc mieso wedruje do zamrazarki i tak przez tydzien albo dluzej. Potem sie ludzie dziwia skad zatrucia.
Wafelki, cukierki, kawa -z taniej firmy pracujacej dla makro. Alkohol z makro. Itd. Wiec po co kupowac drozej i jeszce nieswieze.

Jest duzo ludzi ktorzy chetnie podejma prace w niedziele. Powinna byc stawka niedzielna, wtedy beda sie za taka praca zabijac.
Dla nikogo nie jest tajemnica, ze chodzi o interes Kosciola. Bardzo szybko spada ilosc osob praktykujacych.
Ludzie spedzaja czas w galeriach, i tam wydaja pieniadze.

254

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

A czy w Niemczech markety zbankrutowały jakoś nie i żyje im się dobrze a niestety ustawodawstwo Polskie samo dało prawo dawania wolnego za  niedziele zamiast wyższej stawki i tego nie zmienią teraz dodatkowo mamy 6 miesięczny okres rozliczeniowy co by nie trzeba było nadgodzin nikomu wypłacać. W tym roku większość marketów zrobiła wigilie pracującą do 14 czy obroty spadł ależ skądże były wyższe niż w ubiegłym roku gdzie pracowaliśmy do 16 bo ludzie  dokładnie zaplanowali czego tak na prawdę potrzebują .  Czy mając sklep otwarty do 14 nie da się zrobić zaplanowanych zakupów ależ się da ponadto w tygodniu jest setka sklepów otwartych 24h gdzie świeże pieczywo kupisz i o 12 w nocy i o 3 nad ranem.

255

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

femte masz rację - poza wyjazdami służbowymi w Skandynawii nie byłem. Nie zmienia to faktu, że Dania jest państwem skolonizowanym przez Niemcy w stopniu wyższym niż Polska.

To co piszesz o Makro to wynik właśnie polityki niemieckiej, która za pośrednictwem Unii Europejskiej zlikwidowała szereg ubojni działających przy małych masarniach. Dziwi mnie Twoja niekonsekwencja.

256

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Danish Crown, M?rsk cos Ci mowia? Wiesz, ze tu jest malo produktow niemieckich? Nawet polskich chyba wiecej.
Pare lat temu nawet z kartami kredytowymi byl problem - nie dzialaly poza skandynawia.
Wiesz, ze ten most do Niemiec jest w calosci dunski, niemcy robia tylko przylacze do autostrady od swojej strony?
Zeby przyciagnac dunskich klientow nawet sklepy we Flensburgu sa otwarte 24/7. Ulotki supermarketow roznoszone po Esbjergu.
Niemcy na glowie stana, zeby przejac polskich klientow. Kto to pisal, ze w Niemczech supermarkety w niedziele nie pracuja?

257 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-01-11 17:31:27)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
vinnga napisał/a:

Ale, podobnie jak Adam12, uważam, że nie powinno być to regulowane odgórnymi ustawami. Jeśli większość obywateli uzna, że w niedzielę na zakupy nie będzie chodzić - to handel samoistnie się dostosuje. Póki co jednak najwyraźniej opłaca się owe sklepy w niedzielę otwierać - znaczy, że wystarczająco duża ilość osób chce tak spędzać swój dzień wolny. A sposób spędzania wolnego czasu powinien zależeć od widzimisię każdego człowieka.

Opłaca się w weekend (sobotę i niedziele) mieć otwarte sklepy i inne usługi rozrywkowe. Wtedy największy jest tłok i ruch. Ja tez korzystam i w tych dwóch dniach robię obszerne zakupy, jakiś ciuszek upoluje przy okazji, a w tym samym czasie np. w niedziele mąż z dzieckiem są na gokartach jeśli nie chcą ze mną się wlec po drogeriach ani innych sklepach w C.H to sobie idą do punktu rozrywkowego, również przeznaczanego typowo dla rodzin.Po tym wszystkim spotykamy się o wyznaczanej godz w jednym miejscu i idziemy do kawiarni lub restauracji . Zarobek jest opłacalny w weekendy

258

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

femte - Wiem co to za firmy. One potwierdzają co mówię - gospodarka duńska nie jest konkurencyjna wobec niemieckiej ale względem niej komplementarna. 

Inna inszość, że Dania trochę mądrzej się dała się skolonizować niż Polska - słowem sprzedali się Niemcom a my jeszcze dopłaciliśmy.

259

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Moim zdaniem często jest po prostu tak, że wielu ludzi z zasady uważa, że "należy" im się, by w niedzielę robili zakupy w hipermarkecie. Tylko tutaj brak jest pomyślenia o tej drugiej stronie kasjerze i mam wrażenie, że wielu ludzi traktuje kasjerów jak maszyny. No, że oni "muszą" wtedy. Dla mnie to egoistyczne, bo naprawdę nic się nie stanie, gdy ludzie nie pójdą w niedzielę do hipermarketu albo może inaczej- będzie krócej otwarty niż teraz, a kasjerzy będą mogli odpocząć. Dlaczego uważamy, że mają cały czas pracować, bo chcemy coś kupić w hipermarkecie? Czy my chcielibyśmy być tak wyzyskiwani? Jakby iść właśnie tym podejściem, to zgadzam się z Mussuką, że wtedy to otwierajmy i urzędy w niedzielę i to do późna i wszystko, bo człowiek może będzie chciał iść do urzędu w niedzielę...

Myślę, że wtedy wiele osób wczułoby się w sytuację kasjerów i zrozumieliby, że ich postulaty, by hipermarkety były otwarte niemal non stop nie są w porządku, bo kasjer to człowiek, a nie maszyna i też potrzebuje odpoczynku- jak każdy inny pracownik, dlatego powinien mieć jakiś dzień w tygodniu wolny, no według mnie tę niedzielę. A w sobotę np nadal byłoby otwarte. Moim zdaniem to i tak byłoby opłacalne dla firmy, bo ludzie wtedy w końcu nauczyliby się i wiedzieliby, że w niedzielę zamknięte, więc tłumnie przychodziliby w inne dni smile Kasjerzy w niedziele by mieli wtedy zasłużony odpoczynek, a handel, by nie ucierpiał, bo jak piszę i tak ludzie, by tłumnie przychodzili, tylko, że w inne dni.  Takie jest moje zdanie.

Zrozumiałabym, gdyby praca w niedzielę w hipermarketach była bardziej wyborem, to ok. Możliwe, że komuś, by pasowało wtedy pracować. No, ale niestety tak to nie wygląda i zazwyczaj jest tak, że trzeba pracować w niedzielę, tzn czasem trafi się niedziela wolna np w hipermarkecie, bo tak ustali się grafik, ale nie ma możliwości, by ktoś np często lub cały czas nie przychodził do pracy w niedzielę albo by pracował krócej. Także mimo wszystko jest to przymus, by w ten dzień pracować, a to niezbyt mi się podoba. A lepiej, żeby to wybór jak już, a nie przymus, bo może ktoś np chciałby mieć zawsze lub prawie zawsze niedzielę wolną, bo tylko wtedy ma czas dla swojej rodziny, ale niestety obecnie się tak nie da i pracodawców to nie obchodzi.

To moim zdaniem się powinno zmienić. A wcale nie jestem bardzo wierzącą katoliczką, owszem, wierzę w Boga, ale z wieloma kwestiami z KK się nie zgadzam. Chodzi mi po prostu o odpoczynek dla tych ludzi, patrzę na to po ludzku, a nie pod kątem religii. Ateista mógłby stwierdzić tak samo. A i ja rzadko właśnie robię zakupy w niedzielę w tych hipermarketach itp, wiem, że nie jest to konieczne i z szacunku do nich rzadko to robię. Ewentualnie tak jak pisze fenix skrócić czas pracy w niedzielę, a nie tak jak często jest w supermarketach i hipermarketach, że chociażby do 20 w niedzielę. To długo, więc potem ani odpoczną ani nie będą mieli czasu dla rodziny.

Moim zdaniem tak do 16 jeszcze mogłoby być w tych hipermarketach albo do 14. Lepsze to niż przymus harowania do późnych godzin w niedzielę, gdzie jednak często właśnie chciałoby się z rodziną spędzić czas i chociaż trochę odpocząć. Myślę, że to skrócenie czasu pracy to chyba byłoby wręcz najlepszym rozwiązaniem jak tak myślę, bo faktycznie tak jak piszecie i studentki, którym przyda się popracować w niedzielę np to by popracowały, a kasjerki trochę wcześniej, by skończyły pracę, więc wilk byłby syty i owca cała smile. Podkreślone tutaj to chyba podsumowanie tego, co myślę w tym temacie i fajnie, jakby tak właśnie zrobili i taką zmianę zastosowali w tych hipermarketach moim zdaniem, dlatego to podkreśliłam smile Krócej by pracowali, bo te godziny w jakich teraz pracują w hipermarketach, to jak pisałam dla mnie masakra... No bo najbardziej właśnie chodzi mi o te hipermarkety, gdzie i w niedzielę długo pracują, a nie uważam, by było to niezbędne. Jednak całkowity zakaz handlu w niedzielę, to niekoniecznie, chodzi mi jednak o to, żeby nie musieli pracować aż tak do późna w tych hipermarketach, bo kasjer też człowiek. Ot tyle smile

Adam12 napisałeś:
"Więc żeby było jasne - nie podoba mi się handel w niedzielę w wielkopowierzchniówkach. Co do małych sklepów - nie mam zastrzeżeń, pod warunkiem, że za ladą stanie sobie właściciel. Myślę, że to najrozsądniejsze rozwiązanie. To raz."

No właśnie o to cały czas chodzi! Bardzo dobrze napisane i całkowicie się z Tobą zgadzam smile

260

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Duńczykom żyje się dobrze więc coś z tą kolonizacją się nie udało.
Ja jestem prawdziwym naukowcem a nie technikiem, żadnego filmiku nie dałeś ponieważ czytałam twój post chyba że teraz dołożyłeś linka.
W klatce zwierze jest do czegoś zmuszane a przecież tu chodzi o wolny rynek.
Klatka więc jest alegorią gospodarki sterowanej centralnie czyli chociażby odgórnie ustalanych dekretach  jak np dniach wolnych.
Jak ktoś pracuje musi przyjść w niedzielę to ma za to wolny inny dzień a jeśli przychodzi dobrowolnie to ma płacone nadgodziny.
Nie znam firm w których jest inaczej.

Posty [ 196 do 260 z 292 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026