netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

291 odpowiedzi19 047 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 29.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 292 ]

131

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Jaga Baba07 napisał/a:

Ale przyznaj, że piwnica z narzędziami też fajnie pachnie smile.
Tego zapachu też w żadnym sklepie nie uświadczysz.

Piwnicę w magazynie mamy... zalaną przez wodę, więc zapachy są wątpliwej świeżości sad.
Ale wiesz jak pachnie poziom wyżej, gdzie składujemy drewniane elementy niewykorzystane jeszcze do przeznaczonych celów smile.
I jaki fajny zapach towarzyszy obróbce zdrowego drewna smile.

132

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Merredithhh napisał/a:

I szlag mnie trafia, kiedy, tak jak dzisiaj, mam kilka godzin wolnego, muszę iść na pocztę, a tu dupa, zamknięte z powodu religijnego (!) święta.
Myślę, że nie jestem wyjątkiem.

Pewnie nie.. może np pani z poczty chciała dzisiaj skorzystać z Twojej usługi a tu dupa,zamknięte z powodu święta religijnego...

Mieszkam w UK,a ty pracuje się formalnie do 17, praktycznie często dłużej i wiem że w Polsce coraz częściej też. Najbliższy supermarket oddalony jest o 40 min piechotą i naprawdę to ostatnia rzecz na jaką mam ochotę po powrocie z pracy,szczególnie zimą.
Myślę że to dobry układ że niektóre usługi dostępne są w dni wolne od pracy. A ktoś kto pracuje w niedziele ma wolny np poniedziałek i może wtedy swoje sprawy pozałatwiać.

133

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

śledzę cały wątek od początku,w sumie to widzę jedno to patrzycie właściwie na ludzi mieszkających w miastach
ja np.mieszkam na wsi,ja i ja tak i większość moich znajomych też ze wsi ma okazję do galerii handlowej (najbliższa 100 km) wybrać sie właśnie tylko  w niedzielę
może dla niektórych wyda to sie śmieszne albo i głupie ale dla dzieci mieszkających na wsi atrakcją jest galeria handlowa a w niej sklepy z zabawkami ,jakieś KFC cz MC donald,kino,bo świeże powietrze i inne atrakcje tego typu mają na co dzień
dla mieszkającego na wsi różnicy nie będzie stanowiło że sklep jest w niedzielę nieczynny,bo ma te sklepy na co dzień i zakupy może zrobić w całodobowych sklepach np.tesco
jeśli ma wejść zakaz handlu w niedzielę dobrze niech wejdzie ,ale niech zamkną kina,restauracje ,stacje benzynowe w końcu to też handel,tam ludzie też pracują
mój facet też pracował długo na stacji benzynowej nikt mu z okazji świat wolnego nie dał,musiał robić 12 godzin za ladą do tego tracić 3 godziny dziennie na dojazdy

134

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
lena812 napisał/a:

śledzę cały wątek od początku,w sumie to widzę jedno to patrzycie właściwie na ludzi mieszkających w miastach

Bo piszemy o sobie smile. Takie z nas egoisty smile.

lena812 napisał/a:

może dla niektórych wyda to sie śmieszne albo i głupie ale dla dzieci mieszkających na wsi atrakcją jest galeria handlowa a w niej sklepy z zabawkami ,jakieś KFC cz MC donald,kino

To nie jest śmieszne, ani głupie. To normalne, że dzieci reagują na błyskotki i ogromny wybór zabawek smile.
Krytykując niedzielne pielgrzymki rodzin do galerii handlowych mieliśmy na myśli dorosłych zafascynowanych tymi błyskotkami smile.

135

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Leno, piszę z perspektywy małego miasta, więc do najbliższej galerii mam 30 km. To może nie jest 100, ale do głupiej Ikei(czy to we Wrocławiu, czy w Katowicach mam 100 km).

I czas też jest tylko w w niedzielę, żeby się tam wybrać, a że sporadycznie odwiedzamy galerie, to już inna sprawa.
Pewnie gdybyśmy mieszkali 5 km od tego typu sklepu, też byśmy rzadko je odwiedzali, bo rozrywka nie jest to jakaś szczególna.

Oglądam "Szkło kontaktowe" i ktoś właśnie napisał smsa, żeby całą Polskę na klucz zamknąć w niedzielę...

136

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
brzydulla napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

I szlag mnie trafia, kiedy, tak jak dzisiaj, mam kilka godzin wolnego, muszę iść na pocztę, a tu dupa, zamknięte z powodu religijnego (!) święta.
Myślę, że nie jestem wyjątkiem.

Pewnie nie.. może np pani z poczty chciała dzisiaj skorzystać z Twojej usługi a tu dupa,zamknięte z powodu święta religijnego...

Ja dzisiaj byłam w pracy, pół godziny temu z niej wróciłam. Pani z poczty mogła korzystać z moich usług cały dzień.
U mnie jest otwarte 365 dni w roku.

137

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Ja mysle,ze najsprawiedliwiej by bylo, jakby kazdy mogl wybrac czy chce pracowac dodatkowo w niedziele,za dodatkowa kase,czy nie,pewnie chetnych byloby duzo i nikt by na tym nie stracil smile
A co do zakupow w niedziele i swieta.... nie powinno sie zakazywac,bo to kazdego indywidualna sprawa,jak nie chce to niech nie kupuje w  niedziele i swieta  tongue

138

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

To powinno być zorganizowane na wzór aptek, zawsze jakiś super czy hiper market miałby "dyżur" na danym terenie. System rotacyjny.

139

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Kryst54 napisał/a:

A co do zakupow w niedziele i swieta.... nie powinno sie zakazywac,bo to kazdego indywidualna sprawa,jak nie chce to niech nie kupuje w  niedziele i swieta  tongue

tylko jaka wtedy roznica miedzy swiatkiem a piatkiem? Jak wygladaloby np. Boze Narodzenie z wszystkimi centrami handlowymi otwartymi?
Czy naprawde nie da sie zyc bez kupowania przez jeden dzien? Ja wlasnie tak odczuwam roznice miedzy calym tygodniem a niedziela, nie musze i nawet nie chce latac z koszykiem kazdego dnia. Nie ma to zadnego zwiazku z kosciolem czy religia, po prostu daje sobie wolne od zakupow. A dlaczego niedziela? Bo tak sie przyjelo, u Zydow pewnie bylaby to sobota:)

140

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

tylko jaka wtedy roznica miedzy swiatkiem a piatkiem? Jak wygladaloby np. Boze Narodzenie z wszystkimi centrami handlowymi otwartymi?

Jestem pewien, że w galeriach byłoby sporo ludzi.

Mussuka napisał/a:

Czy naprawde nie da sie zyc bez kupowania przez jeden dzien?

Jeżeli to właśnie w ten dzień, od wielu lat robisz takie, a nie inne zakupy, to zakaz handlu bardzo Ci życie utrudni. Widziałaś uzasadnienia osób, które robią zakupy w hipermarketach w niedzielę. Wcale nie są fanami "galeriańskiej" kultury. Po prostu zakupy tych towarów w każdy inny dzień tygodnia są dla nich bardzo trudne do zrealizowania.

141

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:

Jeżeli to właśnie w ten dzień, od wielu lat robisz takie, a nie inne zakupy, to zakaz handlu bardzo Ci życie utrudni. Widziałaś uzasadnienia osób, które robią zakupy w hipermarketach w niedzielę. Wcale nie są fanami "galeriańskiej" kultury. Po prostu zakupy tych towarów w każdy inny dzień tygodnia są dla nich bardzo trudne do zrealizowania.

Jakos ciezko w to uwierzyc, z tego wniosek, ze jestesmy naprawde narodem pracoholikow. Poza tym w rodzinach zwykle sa inne osoby, ktore te zakupy moga zrobic w dzin inny niz niedziela. Trudne do zrealizowania te zakupy staly sie od jakichs dziesieciu lat, bo wczesniej zylismy bez tych 24/7 i zyc sie normalnie dalo. A teraz jeden dzin sklep zamkniety i panika w narodzie.

142

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

jestesmy naprawde narodem pracoholikow. Poza tym w rodzinach zwykle sa inne osoby, ktore te zakupy moga zrobic w dzin inny niz niedziela.

Nie chodzi o pracoholizm, ale organizację dnia pracy znacząco utrudniającą wykonanie takich zakupów w dzień powszedni.
Osoby takie owszem i są, ale nie wyślesz babci mieszkającej na wsi (bez prawa jazdy i samochodu) po zakupy dla całęj rodziny. Poza tym przy zakupach ciuchów, czy obuwia raczej wskazana jest obecność osób, dla których te rzeczy są przeznaczone. Zebranie całej rodziny w dzień powszedni, w godzinach pracy sklepów wcale nie jest takie łatwe.

143

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

jestesmy naprawde narodem pracoholikow. Poza tym w rodzinach zwykle sa inne osoby, ktore te zakupy moga zrobic w dzin inny niz niedziela.

Nie chodzi o pracoholizm, ale organizację dnia pracy znacząco utrudniającą wykonanie takich zakupów w dzień powszedni.
Osoby takie owszem i są, ale nie wyślesz babci mieszkającej na wsi (bez prawa jazdy i samochodu) po zakupy dla całęj rodziny. Poza tym przy zakupach ciuchów, czy obuwia raczej wskazana jest obecność osób, dla których te rzeczy są przeznaczone. Zebranie całej rodziny w dzień powszedni, w godzinach pracy sklepów wcale nie jest takie łatwe.

wiec chcesz teraz powiedziec, ze w Polsce pracuje sie od switu do poznego wieczora i od poniedzialku do soboty wlacznie?

I w ciagu tych pozostalych 6-ciu dni nie ma absolutnie czasu na to aby kupic produkty na niedziele oraz nie ma zadnego sklepu z cuchami po drodze z pracy do domu i odwrotnie..

mozesz mi wytlumaczyc jak ludzie daja sobie rade w innych krajach, gdzie tez sa wsie i okolice bezsklepowe i jak sobie dawali rade w Polsce zanim wielki boom galeriowy zalal nas doslownie z uszami?

Bo to troche przypomina efekt bycia zawsze pod telefonem. Pare lat temu wychodziles z domu czy pracy i Cie "nie bylo". Teraz z przeproszeniem wyskoczy gosc na pol godziny do sraczyka i zapomni komorki i O Jezu!!! A co jak ktos bedzie chcial zadzwonic? Widoczne to jest w samochodach, samolotach, w restauracjach, na plazach - zyc bez ciaglego kontaktu nie potrafimy.

Podobnie rzecz ma sie z tymi niedzielnymi zakupami.

144 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-31 11:48:47)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

wiec chcesz teraz powiedziec, ze w Polsce pracuje sie od switu do poznego wieczora i od poniedzialku do soboty wlacznie?

Chcę tylko powiedzieć (po raz drugi), że po uwzględnieniu czasu potrzebnego na powrót z pracy do domu, zjedzenie w tym domu obiadu i dojazd do najbliższej galerii handlowej na wszystkie zakupy zostają rodzinie góra dwie godziny. Dlatego tych zakupów w dzień powszedni rodzina nie robi.
W sobotę ogarnia dom, więc również nie bardzo ma czas na wojaże.

Mussuka napisał/a:

I w ciagu tych pozostalych 6-ciu dni nie ma absolutnie czasu na to aby kupic produkty na niedziele

Ja nie mówię o spożywce kupowanej na codzień. Ja mówię o dużych zakupach robionych raz na dwa, trzy tygodnie. Jeżeli w hipermarkecie proszek do prania kosztuje 20% taniej niż w pobliskim sklepiku, to dlaczego rodzina ma przepłacać? Po zamknięciu hipermarketów w niedzielę część tych rodzin będzie zmuszona kupić ten droższy proszek.
Kiedyś byłem przez m-c bez samochodu i takie zakupy zrobiłem w osiedlowym markecie. M-c później identyczne zrobiłem w hipermarkecie. Porównałem dwa paragony i wyszło mi 14% różnicy na całych zakupach. Innymi słowy; jeżdżąc do hipermarketu mam co pół roku zakupy gratis (w porównaniu do zakupów w osiedlowym markecie).
W przypadku artykułów spożywczych codziennego użytku, te różnice nie są duże.

Mussuka napisał/a:

oraz nie ma zadnego sklepu z cuchami po drodze z pracy do domu i odwrotnie..

Sklep może i jest, ale wracając z pracy nie ma pod ręką dzieciaków, które mogłyby te ciuchy przymierzyć.

Mussuka napisał/a:

sobie dawali rade w Polsce zanim wielki boom galeriowy zalal nas doslownie z uszami?

Na wsiach były sklepy GS-u (obecnie zlikwidowane ze względów ekonomicznych) i przejezdne "stragany". Miałem kilku znajomych żyjących z tego. Po wprowadzeniu hipermarketów otwartych w niedzielę, te formy handlu przestały mieć sens.

145

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

No widzisz Yogi, to ja musze miec wyjatkowe zdolnosci do klonowania sie i bycia w roznych miejscach o roznych porach. Bo pracuje pon-pt do 16, z dojazdem jestem o 17 w domu. Najblizsza galeria oddalona jest o 10km, w poblizu jedynie spozywczak. Mam corke i syna, partnera, ktory do pracy bierze nasze auto wiec bez niego ani rusz, dom z ogrodem, ktory wymaga calkiem sporo pracy i tzw. sprzatania, sklepy zamykaja nam w soboty o 18-tej i otwieraja w poniedzialek rano i jakims psim swedem ani z glodu nie poumieralismy, ani proszku czy innych essencjalow nie brakuje ani gola i wesola z rodzina nie chodze. Sie napradwe da jak ktos chce.
Brak handlu w niedziele czy swieta, to zaden kataklizm, a cala panika spowodowana jest przez tych, ktorzy nie potrafia sie zorganizowac albo im sie nie chce. Albo naprawde uzaleznili sie od zakupoholizmu.

146

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

Brak handlu w niedziele czy swieta, to zaden kataklizm, a cala panika spowodowana jest przez tych, ktorzy nie potrafia sie zorganizowac albo im sie nie chce.

Nie wszyscy są tak operatywni i zorganizowani jak Ty smile.
Przyznaję, że możliwość wykonania zakupów w niedzielę, to dla mnie i moich znajomych wygoda.
Tak mi się wydaje, że społeczeństwo po to się m.in rozwija, by żyć wygodniej smile.

147

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:

Tak mi się wydaje, że społeczeństwo po to się m.in rozwija, by żyć wygodniej smile.

Tak i nie, zbytnia wygoda prowadzi do lenistwa. Przykladem Amerykanie, ktorzy juz nawet nie musza wysiadac z samochodu, zeby "isc" do banku:) w zasadzie moglibysmy sobie ulatwic zycie jeszcze bardziej i zamiast isc do sklepu to zamowic sklep do domu, niektorzy juz tak robia:)

148

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

Sie napradwe da jak ktos chce. Brak handlu w niedziele czy swieta, to zaden kataklizm, a cala panika spowodowana jest przez tych, ktorzy nie potrafia sie zorganizowac albo im sie nie chce.

Mussuka, ale to nie kwestia tego, czy się da, bo zawsze się da. Pytanie brzmi: po co utrudniać sobie życie? Skoro dużej części społeczeństwa łatwiej i wygodniej jest robić zakupy w niedzielę to po cholerę zamykać te galerie? Myślę, że sporo ludzi na mnóstwo innych rzeczy do zorganizowania w swoim życiu i nie ma ochoty planować kiedy zrobi zakupy, bo sklepy są otwarte w takie a nie inne dni. Mieszkam w Norwegii od prawie 3 lat i jeszcze się
do tych zamkniętych w niedziele sklepów nie przyzwyczaiłam, przynajmniej raz w miesiącu zapomnę, że sklep jest zamknięty. A wtedy muszę zasuwać od centrum, żeby kupić coś na obiad.

149

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

Tak i nie, zbytnia wygoda prowadzi do lenistwa. Przykladem Amerykanie, ktorzy juz nawet nie musza wysiadac z samochodu, zeby "isc" do banku:) w zasadzie moglibysmy sobie ulatwic zycie jeszcze bardziej i zamiast isc do sklepu to zamowic sklep do domu, niektorzy juz tak robia:)

Nie lubię amerykańskiego stylu życia, działa na mnie jak płachta na byka.
Nie lubię też zakupów przez internet. Cały dzień jestem poza domem i nie mam jak ich odebrać. Kiedyś przysłali mi dużą porcję bielizny kurierem, na adres sklepu. Geniusz przyjechał w momencie, gdy ekspedientka wyszła na chwilę do toalety i wymyślali potem, ze mam jechać po odbiór w środku nocy na jakieś zadupie (ich magazyny).
Generalne zakupy robię raz na dwa tygodnie i zajmują mi kilka godzin. Wędruję sobie między regałami i zauważam przydatne rzeczy. W niedzielę często spotykam tam znajomych. Pogadamy, pośmiejemy się. To jest całkiem miłe. Po tych kilku godzinach mam już tylko ochotę paść i odpoczywać. Dlatego wolę to robić w dzień, w którym nie mam innych obowiązków, a tym dniem jest najczęściej niedziela.

150

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
kaisa_malene napisał/a:
Mussuka napisał/a:

Sie napradwe da jak ktos chce. Brak handlu w niedziele czy swieta, to zaden kataklizm, a cala panika spowodowana jest przez tych, ktorzy nie potrafia sie zorganizowac albo im sie nie chce.

Mussuka, ale to nie kwestia tego, czy się da, bo zawsze się da. Pytanie brzmi: po co utrudniać sobie życie? Skoro dużej części społeczeństwa łatwiej i wygodniej jest robić zakupy w niedzielę to po cholerę zamykać te galerie? Myślę, że sporo ludzi na mnóstwo innych rzeczy do zorganizowania w swoim życiu i nie ma ochoty planować kiedy zrobi zakupy, bo sklepy są otwarte w takie a nie inne dni. Mieszkam w Norwegii od prawie 3 lat i jeszcze się
do tych zamkniętych w niedziele sklepów nie przyzwyczaiłam, przynajmniej raz w miesiącu zapomnę, że sklep jest zamknięty. A wtedy muszę zasuwać od centrum, żeby kupić coś na obiad.

no widzisz, a za nastepne 3 lata juz nawet tego nie zauwazysz tylko wszystko co Ci na niedziele ?potrzeba kupisz w sobote do poludnia:) ja tak robie i w niedziele mam zero stresu, ze dokads znow musze jechac i przewalac sie w tlumach ludzi. Ten czas wole spedzic na lezaku w ogrodzie albo nad cichym jeziorem w lesie:)

Ja nie pisze tu z punktu widzenia: zakazywac czy nie zakazywac, chcialalm jedynie pokazac, ze bez tego 24/7 handlu tez da sie zyc i to zyc niezgorzej.  Bo tak naprawde to mi zwisa jak ludzie w Polsce beda swoje niedziele spedzac z dzieciakami, w parku, ZOO, na rowerach czy w zatloczonych galeriach. Ja jako dziecko wybralabym te pierwsze opcje. Kazdorazowy wyjazd z mama do Domow Centrum pamietam jak najgorsza katorge..ale moze i dzieciaki nam sie skomercjalizowaly i zamiast lasu czy boiska wybiora spacer do KFC.

151

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

Ja nie pisze tu z punktu widzenia: zakazywac czy nie zakazywac, chcialalm jedynie pokazac, ze bez tego 24/7 handlu tez da sie zyc i to zyc niezgorzej.

Da się... ale GORZEJ i czasami DROŻEJ.

Mussuka napisał/a:

moze i dzieciaki nam sie skomercjalizowaly i zamiast lasu czy boiska wybiora spacer do KFC.

Dla mnie i dla Ciebie las i świrze powietrze jest czymś rzadkim i dlatego pożądanym, dla dzieciaka mieszkającego na wsi (co zauważyła słusznie Lena) jest codziennością, a KFC ciekawą nowością. W tym przypadku nie chodzi chyba o komercjalizację dzieciaka smile.

152

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Wiesz, ja nie mówię, że to dobre rozwiązanie, żeby spędzać każdą niedzielę na zakupach w galerii, ale jeśli ludzie mają tylko tak niskie potrzeby jak kupowanie nowych ciuchów co tydzień, to chyba i tak nic z tym nie zrobisz i nie zmusisz ich do spędzania czasu produktywnie. Ja do galerii jadę może raz na miesiąc, nie częściej. Ale chciałabym mieć tą możliwość kupienia czegoś, jeśli mam potrzebę. Nie wiem, załóżmy, że mam imprezę przebieraną i potrzebują coś do mojego stroju kupić, a miałam zajęty cały tydzień: i co, nie kupię, bo niedziela. W niedzielę jeśli mnie natchnie, żeby zrobić tiramisu (a zdarzyło mi się to tak wiele razy...) to nie zrobię, bo jakie to tiramisu bez rumu/amaretto, zresztą mascarpone w małym sklepiku też nie dostanę. W sobotę za to bardzo często nie wyrabiam się z pójściem do sklepu, bo często w piątek jestem na imprezie i odsypiam do późna w sobotę właśnie tongue Dla mnie jest to po prostu niezrozumiałe dlaczego ktoś ma decydować za mnie kiedy mam odpoczywać, a kiedy pracować.

153

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

moze i dzieciaki nam sie skomercjalizowaly i zamiast lasu czy boiska wybiora spacer do KFC.

Dla mnie i dla Ciebie las i świrze powietrze jest czymś rzadkim i dlatego pożądanym, dla dzieciaka mieszkającego na wsi (co zauważyła słusznie Lena) jest codziennością, a KFC ciekawą nowością. W tym przypadku nie chodzi chyba o komercjalizację dzieciaka smile.

chyba amerykanizacje wlasnie. Jesli w miescie dziecu pokazuje sie takie osiagniecia kultury i sztuki jak Zlote tarasy czy Drive Thru w Mc Donaldzie to czego spodziewamy sie od przyszlych pokolen? Moi wsiowi kuzyni przyjezdajac do Warsiawy najbardziej chcieli zobaczyc wlasnie ZOO, PKiN, Dworzec Centralny, ew. jakies muzeum, najchetniej z bronia badz autami a potem chcieli isc na wielkie lody do Hortexu. Mozna bylo i to i to zrobic za jednym zamachem. Co oglada maly Jozio w galeriach? Szmaty, szmatki, buty, Rossmany, pralki, hamburgerownie pod roznymi nazwami, wypacykowane malolaty czekajace na podryw - no fakt, rozwijajace to to nie jest.

154

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

chyba amerykanizacje wlasnie. Jesli w miescie dziecu pokazuje sie takie osiagniecia kultury i sztuki jak Zlote tarasy czy Drive Thru w Mc Donaldzie to czego spodziewamy sie od przyszlych pokolen? Moi wsiowi kuzyni przyjezdajac do Warsiawy najbardziej chcieli zobaczyc wlasnie ZOO, PKiN, Dworzec Centralny, ew. jakies muzeum, najchetniej z bronia badz autami a potem chcieli isc na wielkie lody do Hortexu. Mozna bylo i to i to zrobic za jednym zamachem. Co oglada maly Jozio w galeriach? Szmaty, szmatki, buty, Rossmany, pralki, hamburgerownie pod roznymi nazwami, wypacykowane malolaty czekajace na podryw - no fakt, rozwijajace to to nie jest.

Ciekawe: jakoś tych galerianek nie zauważam. Może dlatego, ze małolaty zupełnie nie interesują mnie pod wzgledem seksualnym.
Zapewniam Cię, że dzisiaj większość kuzynów ze wsi wybrałoby galeirię. No może chłopcy woleli by nadal muzeum Wojska Polskiego, albo techniki. ja te rzeczy pamiętam do dzisiaj smile.
Później jeżdżąc do Warszawki spędzałem długie godziny w Zachęcie, albo muzeum karykatury Lipińskiego (ciekawe: czy jeszcze istnieje smile).
Zainteresowania zależą od wieku smile.

155

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:
Mussuka napisał/a:

chyba amerykanizacje wlasnie. Jesli w miescie dziecu pokazuje sie takie osiagniecia kultury i sztuki jak Zlote tarasy czy Drive Thru w Mc Donaldzie to czego spodziewamy sie od przyszlych pokolen? Moi wsiowi kuzyni przyjezdajac do Warsiawy najbardziej chcieli zobaczyc wlasnie ZOO, PKiN, Dworzec Centralny, ew. jakies muzeum, najchetniej z bronia badz autami a potem chcieli isc na wielkie lody do Hortexu. Mozna bylo i to i to zrobic za jednym zamachem. Co oglada maly Jozio w galeriach? Szmaty, szmatki, buty, Rossmany, pralki, hamburgerownie pod roznymi nazwami, wypacykowane malolaty czekajace na podryw - no fakt, rozwijajace to to nie jest.

Ciekawe: jakoś tych galerianek nie zauważam. Może dlatego, ze małolaty zupełnie nie interesują mnie pod wzgledem seksualnym.
Zapewniam Cię, że dzisiaj większość kuzynów ze wsi wybrałoby galeirię. No może chłopcy woleli by nadal muzeum Wojska Polskiego, albo techniki. ja te rzeczy pamiętam do dzisiaj smile.
Później jeżdżąc do Warszawki spędzałem długie godziny w Zachęcie, albo muzeum karykatury Lipińskiego (ciekawe: czy jeszcze istnieje smile).
Zainteresowania zależą od wieku smile.

od wieku i od oferty:) mysmy po prostu zadnych galerii wtedy nie mieli i ja akurat z tego powodu bardzo sie ciesze:) a na fast fooda to szlam na Starowke i kupowalam bulke z pieczarkami albo zapiekanke, ktora na Barbakanie wcinalam patrzac na Wisle w dole:)

wiesz, to ciekawe, ze moja cora, lat 11..czyli wiek zarazajacy galeriami wcale nie lubi jezdzic do tych molochow. Ani tu, ani kiedy odwiedzamy jej dziadkow. Ja mam wysypke na calym ciele jak slysze o Arkadii czy jakichs innych tarasach. A to wlasnie oni, moi rodzice za kazdym razem niemal z marszu chca nas tam ciagnac. Jakbym szmat gdzie indziej nie mogla kupic:)) Oni chca do Arkadii na pol dnia a ja mowie, ze wole na kawe i spacer po Starym Miescie albo nad Wisla. No i mamy konflikt pokolen:)

156

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

od wieku i od oferty:) mysmy po prostu zadnych galerii wtedy nie mieli i ja akurat z tego powodu bardzo sie ciesze:) a na fast fooda to szlam na Starowke i kupowalam bulke z pieczarkami albo zapiekanke, ktora na Barbakanie wcinalam patrzac na Wisle w dole:)

Mi te buły z pieczarkami bardzo smakowały smile. Komu to przeszkadzało sad.
To w Warszawce jest Barbakan? Zawsze kojarzył mi się tylko z Krakowem smile.
Kiedyś na starówce wlazłem w jakąś manifestację i milicjanci gonili nas czymś w rodzaju fosy pod murami starego miasta. Zdrowo pałą wtedy oberwałem big_smile.

Mussuka napisał/a:

wiesz, to ciekawe, ze moja cora, lat 11..czyli wiek zarazajacy galeriami wcale nie lubi jezdzic do tych molochow. Ani tu, ani kiedy odwiedzamy jej dziadkow.

Pewnie kojarzy to tylko z hałasem, tłumem itp. radościami.

Mussuka napisał/a:

Ja mam wysypke na calym ciele jak slysze o Arkadii czy jakichs innych tarasach.

Ja robię generalne zakupy w hipermarkecie ze względów ekonomicznych i oszczędności czasu. Zawsze znajdzie się jakiś drobiazg przydatny do życia (np. pantofle, wkładki do butów), o którym nie pomyślałem wcześniej, dlatego wędruję sobie między stoiskami powoli i dokładnie przyglądam każdej pozycji.

Mussuka napisał/a:

A to wlasnie oni, moi rodzice za kazdym razem niemal z marszu chca nas tam ciagnac. Jakbym szmat gdzie indziej nie mogla kupic:)) Oni chca do Arkadii na pol dnia a ja mowie, ze wole na kawe i spacer po Starym Miescie albo nad Wisla. No i mamy konflikt pokolen:)

Ich pokolenie nadal kojarzy galerie z tzw. zachodnim dobrobytem. tego zmienić się nie da. Myśmy wychowali się na Czterech pancernych i Klosie i do dzisiaj, język niemiecki kojarzy mi się w pierwszej kolejności z Hände hoch big_smile.

157

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:

Ja robię generalne zakupy w hipermarkecie ze względów ekonomicznych i oszczędności czasu. Zawsze znajdzie się jakiś drobiazg przydatny do życia (np. pantofle, wkładki do butów), o którym nie pomyślałem wcześniej, dlatego wędruję sobie między stoiskami powoli i dokładnie przyglądam każdej pozycji.

ja tez, i tez ze dwa razy w miesiacu wystarcxza mi na takie wieksze generalne zaopatrzenie. Oczywiscie biezaca spozywke uzupelniam codziennie ale do tego wystarcza mi albo Lidl po drodze albo sam naprzeciwko domu.
Natomiast w ciuchy zaopatruje sie albo czasem po pracy albo w czasie podrozy sluzbowych, wtedy mam naprawde za duzo czasu i moge lazic ze 2-3 godziny miedzy regalami. Po tym czasie mam juz odruch wymiotny i zwiewam jak najdalej i jak najszybciej:)

Mnie taka wedrowka po hipermarkecie wykancza, zawsze biore ze soba liste (ktora i tak rosnie samoistnie juz na miejscu), bo inaczej nakupilabym pol sklepu i to bez zadnego uzasadnienia czy potrzeby.

Ja po prostu nie lubie robic zakupow ponad to co MUSZE nabyc. I zaluje, ze nie mieszkam na bezludnej wyspie, gdzie nie musialabym nosic zadnych absolutnie ubran!;)

158

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

Mnie taka wedrowka po hipermarkecie wykancza, zawsze biore ze soba liste (ktora i tak rosnie samoistnie juz na miejscu), bo inaczej nakupilabym pol sklepu i to bez zadnego uzasadnienia czy potrzeby.

Tez mam listę big_smile, ale zawsze znajdę coś przydatnego, na liście nie zapisanego. Zaznaczę: coś przydatnego nie oznacza: coś, co mi się podoba. Czasem w domu przydaje się np. zmienić szczotkę do kibla.
Taka kilkugodzinna wędrówka wykańcza mnie diabelnie, dlatego przeznaczam na nią dzień zupełnie wolny, czyli najczęściej niedzielę big_smile.

159

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:

Taka kilkugodzinna wędrówka wykańcza mnie diabelnie, dlatego przeznaczam na nią dzień zupełnie wolny, czyli najczęściej niedzielę big_smile.

No widzisz:) I ja z tego samego powodu wole zmarnowac sobie piatkowy wieczor albo sobotnie przedpoludnie, zeby rozkoszowac sie shop-free niedziela:) Powaznie, szkoda by mi bylo zmarnowac tyle wolnego czasu na dojazd, parkowanie, lazenie, stanie w kolejce do kasy, wyjazd z zatloczonego parkingu, trase do domu, rozpakowanie wszystkiego itp. Robie to wszystko w mpiatek po pracy, ostatni przystanek w sklepie to winiarnia i jak juz zmordowana dotre do domu i wszystko znajdzie sie na swoim miejscu to w nagrode siadam z dobrym merlotem przed TV  i planujemy dokad skoczymy w sloneczna niedziele;)) albo co ugrilujemy w sobote:)

160

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:
YOGI bear napisał/a:

Taka kilkugodzinna wędrówka wykańcza mnie diabelnie, dlatego przeznaczam na nią dzień zupełnie wolny, czyli najczęściej niedzielę big_smile.

No widzisz:) I ja z tego samego powodu wole zmarnowac sobie piatkowy wieczor albo sobotnie przedpoludnie, zeby rozkoszowac sie shop-free niedziela:) Powaznie, szkoda by mi bylo zmarnowac tyle wolnego czasu na dojazd, parkowanie, lazenie, stanie w kolejce do kasy, wyjazd z zatloczonego parkingu, trase do domu, rozpakowanie wszystkiego itp. Robie to wszystko w mpiatek po pracy, ostatni przystanek w sklepie to winiarnia i jak juz zmordowana dotre do domu i wszystko znajdzie sie na swoim miejscu to w nagrode siadam z dobrym merlotem przed TV  i planujemy dokad skoczymy w sloneczna niedziele;)) albo co ugrilujemy w sobote:)

Dokładnie Mussu!
Identycznie robię ,sobota i niedziela to dla mnie ważny czas aby go spędzić z rodziną ale nie na spacerach po sklepach.
Zapewne połowa tych co pracują w niedzielę również by go miło spędziło w gronie rodzinnym.
Dobrze ,że w Niemczech póki co Niedziela wolna,kiedyś i w soboty sklepy funkcjonowały tylko do 14stej ,obecnie nie które nawet do 22giej.

Co do pracoholizmu ,nie określałabym tego w ten sposób bardziej jako przymus bo komu się chce  w Niedziele zapiernikać za śmieszne 1200zł na miesiąc.
Nie wiem nawet, czy ci ludzie otrzymują 100% płatne za te dni które powinny być naturalnie wolnymi dniami.

161

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
nikandra napisał/a:

Co do pracoholizmu ,nie określałabym tego w ten sposób bardziej jako przymus bo komu się chce  w Niedziele zapiernikać za śmieszne 1200zł na miesiąc.

Tym, którzy nie mają co do garnka włożyć.

162

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:
nikandra napisał/a:

Co do pracoholizmu ,nie określałabym tego w ten sposób bardziej jako przymus bo komu się chce  w Niedziele zapiernikać za śmieszne 1200zł na miesiąc.

Tym, którzy nie mają co do garnka włożyć.

Twoim zdaniem to jest w porządku?
Nie dość że za gówniane pieniądze to i tak wystarczają tylko na najpilniejsze potrzeby.
Biednemu zawsze wiatr w oczy...

163

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
nikandra napisał/a:

Twoim zdaniem to jest w porządku?
Nie dość że za gówniane pieniądze to i tak wystarczają tylko na najpilniejsze potrzeby.
Biednemu zawsze wiatr w oczy...

Moim zdaniem lepiej jest tyrać niż zdechnąć.
Nie każdego stać na robienie sobie wolnej soboty i niedzieli.
Jeżeli ci ludzie godzą się na pracę, która im nie odpowiada, to znaczy, że muszą. Odbierając im nawet tą pracę krzywdzisz ich, choć w swoim mniemaniu o nich dbasz.

164

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
YOGI bear napisał/a:
nikandra napisał/a:

Twoim zdaniem to jest w porządku?
Nie dość że za gówniane pieniądze to i tak wystarczają tylko na najpilniejsze potrzeby.
Biednemu zawsze wiatr w oczy...

Moim zdaniem lepiej jest tyrać niż zdechnąć.
Nie każdego stać na robienie sobie wolnej soboty i niedzieli.
Jeżeli ci ludzie godzą się na pracę, która im nie odpowiada, to znaczy, że muszą. Odbierając im nawet tą pracę krzywdzisz ich, choć w swoim mniemaniu o nich dbasz.

A czy pytałeś takowych?
Rozmawiałeś?
Masz znajomych którzy pracują w niedziele?
Ja mam i odpowiedź nie była taka jaką sugerujesz.
Jedyne co słyszałam to ...muszę ,nie mam wyjścia boję się ,że mnie zwolnią... bo samo wynagrodzenie za te niedziele zapewne nie jest jakieś extra coby na dodatkowy bochenek chleba starczyło.Kto na tym zarabia ? Bo ci pracujący na pewno NIE!
Oczywiście Yogi iż lepiej pracować ,nie tyrać a pracować ! Niż zdychać.
Tyle że Polacy "ponoć" już przez jedno szambo przebrnęli tylko po to aby w drugie się pogrążyć.
Bo chyba nie tak wyobrażali sobie życie w wolnym kraju.

165

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Ja należę do grupy pracujących w święta i weekendy i wcale nie chciałabym mieć wolnej niedzieli. Dni wolne wypadają mi różnie, w każdym tygodniu inaczej, a najbardziej mi pasują w dni robocze. Mogę wtedy je spędzić dużo produktywniej.

Więc nie każdy, kto pracuje w niedzielę robi to, bo musi.
Na szczęście nikt się raczej nie pokusi o forsowanie wolnych niedziel w mojej branży.

166

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Ja jestem za całkowitym zakazem pracy w niedzielę.
To czas by odpocząć, nabrać sił i cieszyć się życiem.

167

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Remi napisał/a:

Ja jestem za całkowitym zakazem pracy w niedzielę.
To czas by odpocząć, nabrać sił i cieszyć się życiem.

Moi znajomi Żydzi oraz Chrześcijanie Dnia Sobotniego z kolei za taki dzień mają sobotę (w Polsce) smile
Nie można nakazywać komuś, kiedy ma odpoczywać.

168

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Witam! Również jestem za zakazem handlu w niedzielę przez sklepy wielkopowierzchniowe. Nie chodzi tylko przecież o chrześcijańskie powstrzymywanie się od wykonywanie czynności niekoniecznych. Pamiętajmy że tylko jakaś część Polaków praktykuje. Trzeba w którymś dniu tygodnia odsapnąć. Ludzie ! to nie Chiny , gdzie niedziela jest zwykłym dniem tygodnia. U nas niedziela wolna od pracy jest dniem zwyczajowym.Niemcy mają zakaz takiego handlu i jest ok.

169

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Remi napisał/a:

Ja jestem za całkowitym zakazem pracy w niedzielę.

A ci, którzy myślą inaczej marsz do gazu big_smile.

Remi napisał/a:

To czas by odpocząć, nabrać sił i cieszyć się życiem.

A kto Ci tego zabrania roll roll roll ?

170

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

A ja jestem za tym, by każdy sobie wybrał, w jaki dzień tygodnia chce odpoczywać.

171

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Wszystko powinno być ustanowione rozsądnym prawem.Jeśli każdy z nas będzie miał działać tak jak chce to będzie w tym kraju całkiem źle. Zresztą już jest jakaś anarchia i bajzel w każdej dziedzinie życia.

172 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-31 21:44:18)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
nikandra napisał/a:

A czy pytałeś takowych? Rozmawiałeś?

Tak. Ostatni raz w poprzednią sobotę.

nikandra napisał/a:

Masz znajomych którzy pracują w niedziele?

Tak. W sumie kilkudziesięciu (oprócz ekspedientek w sklepach pracują również m.in. policjanci, kolejarze, kasjerki sprzedające bilety itd.)

nikandra napisał/a:

Ja mam i odpowiedź nie była taka jaką sugerujesz.
Jedyne co słyszałam to ...muszę ,nie mam wyjścia boję się ,że mnie zwolnią... bo samo wynagrodzenie za te niedziele zapewne nie jest jakieś extra coby na dodatkowy bochenek chleba starczyło.Kto na tym zarabia ? Bo ci pracujący na pewno NIE!

Jak nie zarabiają, to po co pracują? Dla fanu?
Widocznie nie mogą znaleźć lepszej pracy i jeżeli ich zwolnią (po zakazie handlu w niedzielę), to będą gryźli trawę, no chyba, że Ty ich wtedy utrzymasz big_smile.
Nie wiem ile u Ciebie liczą za bochenek chleba, ale w mojej mieścinie za niedzielną dniówkę kasjerki z hipermarketu można kupić chleb na cały miesiąc. Nie samym chlebem człowiek żyje smile.

nikandra napisał/a:

Tyle że Polacy "ponoć" już przez jedno szambo przebrnęli tylko po to aby w drugie się pogrążyć.
Bo chyba nie tak wyobrażali sobie życie w wolnym kraju.

O tym, czym stała się Polska i Polacy po tzw. odzyskaniu wolności nie będę wypowiadał się publicznie.

chandler napisał/a:

jestem za zakazem handlu w niedzielę przez sklepy wielkopowierzchniowe. Nie chodzi tylko przecież o chrześcijańskie powstrzymywanie się od wykonywanie czynności niekoniecznych. Pamiętajmy że tylko jakaś część Polaków praktykuje. Trzeba w którymś dniu tygodnia odsapnąć.

A kto Ci tego zabrania?
Osoby, które pracują w niedzielę mają za to inny wolny dzień w tygodniu, który (poza mszą niedzielną) mogą wykorzystać dużo efektywniej. Znam dużo osób pracujących w niedziele, które sobie ten dzień wolny w tygodniu "roboczym" bardzo chwalą.

chandler napisał/a:

U nas niedziela wolna od pracy jest dniem zwyczajowym.

Dlatego 98% ludzi ma w tym dniu wolne.

chandler napisał/a:

Niemcy mają zakaz takiego handlu i jest ok.

Niemcy mieli Hitlera i też im było OK, nawet bardziej niż teraz big_smile.

chandler napisał/a:

Wszystko powinno być ustanowione rozsądnym prawem.

Zdaje się, że tak jest.

chandler napisał/a:

Jeśli każdy z nas będzie miał działać tak jak chce to będzie w tym kraju całkiem źle. Zresztą już jest jakaś anarchia i bajzel w każdej dziedzinie życia.

A co to ma wspólnego z zakazem pracy w niedziele roll roll roll ?

Bardzo mnie ciekawi, dlaczego WSZYSTKIE pracujące obecnie w niedziele osoby (do których zaliczam się i ja smile), są przeciw wprowadzeniu tego zakazu, a ci, których to zupełnie nie dotyczy, mają najwięcej (i najbardziej ortodosyjnie) do powiedzenia sad sad sad.
Może zajmą się wybieraniem prezydenta Stanów? W końcu w tamtym temacie mają tyle samo podstaw do głosowania.

173

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Ja powiem tak- jako studentka dzienna przez pół roku pracowałam w sklepie w galerii handlowej - dzięki weekendom mogłam sobie dorobić nawet 800 zł w miesiącu, co pozwalało mi przeżyć na studiach dziennych. Gdybym zarabiała połowę mniej, to być może nie ukończyłabym tych studiów, bo albo nauka, albo jedzenie. Także moim zdaniem zupełnie niesprawiedliwe jest zakazywanie komuś pracy, i to właściwie bez żadnego konkretnego powodu! Jak nie chcecie- to się postawcie pracodawcom.

Poza tym skończył się temat zastępczy o związkach partnerskich, to teraz kolejny odgrzewany kotlet - zakaz handlu w niedzielę! Ludzie zaczną się żreć o pierdołę, a politycy obrabiają nam tyłki za naszymi plecami. Zwykły chwyt marketingowy i zamydlanie oczu.

174

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
busiu napisał/a:

Poza tym skończył się temat zastępczy o związkach partnerskich, to teraz kolejny odgrzewany kotlet - zakaz handlu w niedzielę! Ludzie zaczną się żreć o pierdołę, a politycy obrabiają nam tyłki za naszymi plecami. Zwykły chwyt marketingowy i zamydlanie oczu.

Busiu: lubię Cię smile smile smile.

175

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Osoby, które pracują w niedzielę mają za to inny wolny dzień w tygodniu, który (poza mszą niedzielną) mogą wykorzystać dużo efektywniej. Znam dużo osób pracujących w niedziele, które sobie ten dzień wolny w tygodniu "roboczym" bardzo chwalą.

zgadzam  się,w wolnym dniu w tygodniu można coś chociaż załatwić,chociażby w urzędzie czy u lekarza,a w niedzielę? nic
a po za tym czy w tym kraju podejmie się jakieś decyzje nie biorąc pod uwagę religii?
kiedyś sklepy nawet w Boze Narodzenie były pootwierane i ludzie przeżyli,co faktem jest że akurat w taki dzien nie musza być otwarte,
ale właśnie małe prywatne sklepy w tych dniach świątecznych mają największy utarg,wiadomo na czym

176

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Każdy ma swój dzień, ja mam niedzielę. Wtedy idę na mszę, nie bo jestem jakimś katolikiem nadzwyczajnym, a bo to tradycja, odpoczynek, czas na zebranie myśli. To dzień dla mnie, dla życia prywatnego.
Zawsze myślę tak - niedziela to niedziela, odpoczynek, w inne dni pracuję i zarabiam smile

177 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-31 22:09:45)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Remi napisał/a:

Każdy ma swój dzień, ja mam niedzielę. Wtedy idę na mszę, nie bo jestem jakimś katolikiem nadzwyczajnym, a bo to tradycja, odpoczynek, czas na zebranie myśli. To dzień dla mnie, dla życia prywatnego.
Zawsze myślę tak - niedziela to niedziela, odpoczynek, w inne dni pracuję i zarabiam smile

I masz do tego pełne prawo smile.

Tak mi się skojarzyło: w mojej parafii kościelny zatrudniony jest na pełnym etacie. Trochę głupio wyglądałaby msza bez dzwonów, oświetlenia i nagłośnienia. Może jednak nie należy mu tej pracy w niedzielę zabraniać? smile

178 Ostatnio edytowany przez chandler (2013-05-31 22:49:24)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Masz rację Remi. Niedziele warto poświęcić na przebywanie z rodziną . Wyjazdy poza dom.Zabawy z dzieciakami itd.
  Człowiek staje się spokojny,przyjacielski. Psychika też wypoczywa.wynik: wink

179

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Catwoman napisał/a:

A ja jestem za tym, by każdy sobie wybrał, w jaki dzień tygodnia chce odpoczywać.

Ja tam się staram w każdy dzień odpoczywać heh

180

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Post przeniesiony:

KGB napisał/a:

Słyszeliście już na pewno o projekcie ustawy dotyczącej zakazu handlu w niedzielę.

"Handel w dużych sklepach, zakazany w niedzielę - a dozwolony w małych i na stacjach benzynowych. Projekt ustawy, wprowadzający takie rozwiązanie, złożyła w Sejmie grupa posłów z kilku ugrupowań. Parlamentarzyści uzasadniają, że chodzi o zapewnienie pracownikom hipermarketów wolnego ostatniego dnia tygodnia. Jak dodają, celem rozwiązania jest też wsparcie dla drobnych przedsiębiorców, którzy mogliby w te dni zarobić więcej."

Czy problemem jest praca niedzielę czy może brak pracy w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek i sobotę ?

W Trójce Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych ?Lewiatan? mówił : "- Gdybyśmy dzisiaj zabronili sprzedawać w niedzielę, to wielu ludzi straciłoby pracę"

Zgodzicie się z powyższym?

Jakie są wasze refleksje w tym temacie ?

181

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

A co z osobami, które pracują w trybie pracy weekendowej? Praca w mniejszym wymiarze godzin, to niższe zarobki, być może mniejsza ilość etatów, niższe obroty hipermarketów, brak możliwości zrobienia spokojnych zakupów przez osoby pracujące w tygodniu po wiele godzin. Czy aby na pewno chodzi tu wyłącznie o poprawienie sytuacji pracowników? Z tego co wiem nie wszyscy narzekają, bo mało kto pracuje od poniedziałku do niedzieli, a jeśli się zdarza, to w zamian ma inne, wolne dni do wybrania.

182

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Mi się wydaje, że temat zakazu handlu w niedzielę to przykrywka dla innej ustawy- o likwidacji Związku Działkowca.
Niby banał, ale jednak gdy ustawa weszłaby w życie, to ogrody działkowe, które są na terenach atrakcyjnych dla inwestorów, zostałby zlikwidowane.
Działki są własnością, a po wejściu ustawy własności obywateli byłyby zagrożone, bo gdyby znalazł się inwestor zainteresowany danym gruntem, to ogrody działkowe przeszłyby na własność skarbu państwa.

O tym nikt nie mówi, bo jednak wielu bulwersuje się niedzielami, czy to wolnymi, czy pracującymi...
Te niedziele to naprawdę bzdura przy tych ogrodach działkowych...

183

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Jaga Baba07 a co ma wspólnego ustawa działkowca a zakaz handlu w niedzielę?

184

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Catwoman napisał/a:

Jaga Baba07 a co ma wspólnego ustawa działkowca a zakaz handlu w niedzielę?

Jadze chodzi o odwracanie uwagi od poważnych problemów.
Zakaz handlu tak poróżni ludzi, że nie zauważą likwidacji działkowców, a z samego zakazu i tak pewnie nic nie wyjdzie.

185

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

ahaaaaaa

186

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Właśnie Yogi, dokładnie to. Chyba dało się to wyczytać z mojego posta.

187

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
lena812 napisał/a:

Osoby, które pracują w niedzielę mają za to inny wolny dzień w tygodniu, który (poza mszą niedzielną) mogą wykorzystać dużo efektywniej. Znam dużo osób pracujących w niedziele, które sobie ten dzień wolny w tygodniu "roboczym" bardzo chwalą.

zgadzam  się,w wolnym dniu w tygodniu można coś chociaż załatwić,chociażby w urzędzie czy u lekarza,a w niedzielę? nic
a po za tym czy w tym kraju podejmie się jakieś decyzje nie biorąc pod uwagę religii?
kiedyś sklepy nawet w Boze Narodzenie były pootwierane i ludzie przeżyli,co faktem jest że akurat w taki dzien nie musza być otwarte,
ale właśnie małe prywatne sklepy w tych dniach świątecznych mają największy utarg,wiadomo na czym

a czy wszystko musi sie wokol kasy, utargu, handlu i liczenia dochodow krecic? Czy w Polakach trudno juz wykrzesac wartosci nieco inne niz napelnianie lodowek i szaf?

Przez ten jeden dzien w tygodniu zaden sklep ani jego wlasciciel z torbami nie pojdzie.

I co to za dzien "wolny" jesli poswieca sie go na zalatwienie, latanie po urzedach czy innych gmachach?

Natomiast argument, ze dzieci ze wsi chetnie skocza na hamburgera do miasta jest masakra. To co, teraz najwieksza atrakcja dla dzieci i mlodziezy ma sie stac kurczak w panierce, mielony w bulce czy ogladanie wystaw sklepowych albo promocji proszku do prania w Tesco? To ma byc ta super fajowa, zajefajna i mega rozrywkowa niedziela?

188 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-06-06 13:56:27)

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Mussuka wyobraź sobie że dla dzieci ze wsi czy małego miasta wypad do KFC ,mc donalda,czy łażenie po galerii to atrakcja
niektóre tego na oczy nie widziały

tak jak dla dzieci z miasta atrakcją będą krowy i kury,gdzie moje mają to na codzien i patrzeć już na to nie mogą

189

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

I co to za dzien "wolny" jesli poswieca sie go na zalatwienie, latanie po urzedach czy innych gmachach?

Samo się nie pozałatwia, a urzędy całodobowe nie są, żeby przed/po pracy wystarczyło czasu na wszystko. Jeśli mam w tygodniu dwa dni wolne, to staram się w pierwszy zrobić wszystko, co mam do zrobieniaj (sprzątanie, zakupy, sprawy urzędowe, lekarz itp.), żeby drugiego móc tylko odpoczywać. Ale nie zawsze się tak da, już nie mówiąc o tym, kiedy mam jeden dzień wolny w tygodniu. Dzień wolny od pracy przeważnie nie jest zarazem dniem wolnym od wszystkich powinności i obowiązków.

190

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Pomysł nietrafiony. Dlaczego jakaś grupa ma zakazać innej grupie robienia zakupów wtedy, kiedy ta pierwsza ma na to ochotę? Dlaczego ktoś ma pretensje i żale, że pracuje w niedzielę, skoro sam sobie taką pracę wybrał? Dlaczego czterech posłów (w dodatku jeden ze wspólnoty kościelnej) ma decydować o stylu życia Polaków i mówić im, co mają robić? Absolutnie tego nie kupuję.

Dodatkowo argumenty dotyczące tego, że to wpłynie jakościowo na relacje rodzinne zupełnie do mnie nie przemawiają.
Choć rodzinna wycieczka do centrum handlowego nie jest ideałem pożytkowania wspólnego wolnego czasu, to i tak dobrze, że gdzieś ta rodzina wspólnie wychodzi.
Jak zamkną galerie, to w niedziele rodzinka z dużego miasta będzie siedzieć przed telewizorem, komputerem, laptopem.

191

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

To, czego chyba najbardziej nie lubię, to tych wszystkich odgórnych nakazów i zakazów - po prostu chcę mieć prawo wyboru. I jeśli którejś niedzieli wstanę rano i okaże się, że potrzebuję zrobić jakieś zakupy, to chciałabym móc je zrobić. Zupełnie nie rozumiem dlaczego ktoś ma decydować w jaki sposób spędzę niedzielę. W moim domu jest to czas rodzinny, zwykle spędzany razem, na luzie, ale zdarzają się przecież takie sytuacje, kiedy czegoś pilnie potrzebujemy lub mamy ochotę wybrać się właśnie na wspólne zakupy, co w tygodniu jest zwyczajnie niewykonalne.

192

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Dokładnie, Olinka. Jak wspominałam, w Norwegii w niedziele jest praktycznie wszystko zamknięte, więc na zakupy idę w sobotę najczęściej. Ale co to do cholery zmienia, czy zakupy robię w sobotę i odpoczywam w niedzielę, czy na odwrót? Mnie m.in. wkurza, że wszyscy mają tę niedzielę wolną, bo parki, baseny i inne obiekty, gdzie się człowiek chętnie relaksuje, są wtedy zapchane. Bo wszyscy się zawsze na takie miejsca rzucają w tą jedną wolną niedzielę w tygodniu. To też nie jest fajne, bo jak tu odpocząć jak masz wokół tłumy? Lepiej jak każdy sobie wybiera kiedy ma wolne.

193

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
lena812 napisał/a:

Mussuka wyobraź sobie że dla dzieci ze wsi czy małego miasta wypad do KFC ,mc donalda,czy łażenie po galerii to atrakcja
niektóre tego na oczy nie widziały

tak jak dla dzieci z miasta atrakcją będą krowy i kury,gdzie moje mają to na codzien i patrzeć już na to nie mogą

o ile w krowie czy koniu jakichs ciekawostek moge sie dopatrzec o tyle nie wiem jak mialby mnie oczarowac smazony kurczak czy kotlet. Co tam jest takiego WOW do ogladania? Pani w czerwonym fartuszku, czy napoj ze slomka? OK, raz  mozna dzieciakom to zafundowac ale co niedziela?

To naprawde wszystko co miasto ma do zaoferowania w dni wolne od pracy dla dzieciakow spoza tych miast? Kotlety i kurczaki opiekane, ew. pizze z dolewka?

Takie bedzie przyszle spoleczenstwo, na jakie je teraz wychowamy.

194

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:
lena812 napisał/a:

Mussuka wyobraź sobie że dla dzieci ze wsi czy małego miasta wypad do KFC ,mc donalda,czy łażenie po galerii to atrakcja
niektóre tego na oczy nie widziały

tak jak dla dzieci z miasta atrakcją będą krowy i kury,gdzie moje mają to na codzien i patrzeć już na to nie mogą

o ile w krowie czy koniu jakichs ciekawostek moge sie dopatrzec o tyle nie wiem jak mialby mnie oczarowac smazony kurczak czy kotlet. Co tam jest takiego WOW do ogladania? Pani w czerwonym fartuszku, czy napoj ze slomka? OK, raz  mozna dzieciakom to zafundowac ale co niedziela?

To naprawde wszystko co miasto ma do zaoferowania w dni wolne od pracy dla dzieciakow spoza tych miast? Kotlety i kurczaki opiekane, ew. pizze z dolewka?

Takie bedzie przyszle spoleczenstwo, na jakie je teraz wychowamy.

ale ja przecież nie napisałam że co niedziela,wystarczy raz na miesiąc a nawet i rzadziej,tyle że sklepy mają być pozamykane w każdą niedzielę a nie w wybraną
do tego rodzice pracujący cały tydzień mają możliwość zrobić taki wypad (gdzie ja mam np.do jakiejś galerii 100 km) tylko w niedzielę,a przecież w galerii jest też kino,bawialnie,czasami właśnie w niedzielę jakieś koncerty itp więc trochę atrakcji jednak jest

195

Odp: Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?
Mussuka napisał/a:

o ile w krowie czy koniu jakichs ciekawostek moge sie dopatrzec o tyle nie wiem jak mialby mnie oczarowac smazony kurczak czy kotlet. Co tam jest takiego WOW do ogladania? Pani w czerwonym fartuszku, czy napoj ze slomka?

To jest coś nowego i innego. Dla dzieci to wystarczający powód, żeby nazwać to atrakcją.
Jeśli szkrab w tygodniu je zdrowe posiłki, to dlaczego nie zabrać go w weekend na pizzę i hamburgera?
Zresztą niech to będzie decyzja poszczególnych rodziców. Ci, co chcą, niech jadą z dziećmi krowy oglądać, Ci co raz na jakiś czas chcą wszamać fast-fooda, niech mają ku temu możliwość.

Czemu zabierać dorosłym możliwość decydowania o tym, co chcą z dziećmi w weekend robić?

Posty [ 131 do 195 z 292 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zakaz handlu w niedziele - dobry pomysł?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026