Koliber napisał/a:ktoś zatrudniony na umowę zlecenie nie poniesie takich konsekwencji jak ten z umową o pracę. Studenci często nie szanują pracy bo wiedzą ze za miesiąc mogą pracować gdzie indziej.
Jak ktoś ma dobrą pracę, to ja szanuje bez względu na rodzaj umowy.
Koliber napisał/a:10 lat studiujesz? to jakie będziemy mieć emerytury jak tak wszyscy będą po 20 lat studiować.
Niektórzy ludzie pracują, płacą swoje składki do ZUS, a równocześnie się dokształcają.
Koliber napisał/a:Vian ty masz swój interes wiec patrzysz na zyski, każdy pracodawca tak patrzy, teraz tak mówisz "jak nie chce to zamykam" albo "daje wybór" gówno prawda, skończysz szkołe zobaczysz jakie zyski są w niedziele i już nie będziesz dawać wyboru, no chyba ze będziesz się bawić tak jak yogi w grafiki dla mieszanej załogi, no ale coś za coś, nie chce się zusu płacić to trzeba pokombinować.
Czasem mam wrażenie, że ci okropni pracodawcy muszą stale kombinować jak sprawić by firma funkcjonowała, pracownicy byli zadowolenia, a całość przynosiła dochód.
Natomiast niektórzy pracownicy kombinują tylko nad tym jak zarobić, ale się nie narobić.
Nie widzę żadnej różnicy między staraniami pracodawcy o lepszy wynik finansowy firmy, a staraniami pracownika o wyższe wynagrodzenie.
Oczywiście oprócz tego, że pracodawca to zawsze ten zły, egoistyczny potwór, a każdy pracownik jest krystalicznie uczciwy i chętny do poświęceń
.
Koliber napisał/a:w takich normalnych okolicznościach stówa to jest wielkie nic.
Dla mnie stówa, to wiele różnych rzeczy, dla niektórych to dwa tygodnie jedzenia. To, że dla Ciebie stówa, to nic, świadczy o rozpieszczeniu, o którym wspomniała wcześniej Vian.
Koliber napisał/a:Masz rodzinę, masz przyjaciół ale wolisz kasę.
Powiedz to studentce, która dzięki pracy w weekend opłaca swoje czesne.
Koliber napisał/a:Od kiedy pamiętam, zawsze pracowałam w niedziele dlatego teraz doceniam, celebruje ten dzień, to jest mój czas, i wcale nie biegam wtedy po galeriach, ewentualnie przed swietami, to jest czas dla mnie albo dla najbliższych ale taki spokojny, gdzie wiem że za 2 godziny nie musze isć do pracy.
Bo masz dużo wolnego czasu w trakcie tygodnia. Masz ten czas bo nie musisz pracować na nic poza własnymi przyjemnościami. Przypomniałaś mi bajeczkę
:
ŚWIERSZCZ I MRÓWKA
Śpiewał świerszczyk całe lato, lecz gdy przyszły pierwsze chłody, nagle głód mu zajrzał w oczy, bo w spiżarni całkiem pusto: nie ma ani jednej muszki.
Biegnie zatem po ratunek do sąsiadki, pani mrówki, prosząc, by mu pożyczyła parę ziarnek, dzięki którym zdoła przetrwać aż do lata.
Gdy wyzłoci lipiec łany, oddam wszystko - obiecuje - i dorzucę kilka kłosów. Mrówka jednak, rzecz wiadoma, do pożyczek nie jest skora.
A co robił pan szanowny, kiedy słonko przygrzewało!
Dniem i nocą, droga pani, radowałem wszystkich śpiewem.
Śpiewał pan? To bardzo pięknie. Niechże teraz pan tańcuje!
Jean de La Fontaine