Bestfastzombie, przeciez to szalenstwo jakies!
Dla mnie to normalne, ze moj partner ma przyjaciolki. Oczywiscie, chce sobie pogadac, zwierzyc sie, wyluzowac. Tak jak ja mam kolegow- do tego samego celu. Zadne z nas nie zdradza. Kochamy sie. Jednak nie rosniemy w paranje, nie staramy sie byc syjamskimi bliznietami. To niezdrowe.
Nie staram sie być syjamskim bliźniakiem, skąd wgle założenie, że go chce ograniczyć? nie chce zeby spotykał sie z kolezankami bo mnie zranił, i zgadzam sie z koleżankami wyżej. Nie rozumiem skąd ta nagonka na mnie jaka ja zła jestem.