netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.

267 odpowiedzi25 967 wyświetleńzałożony przez Zemion, 14.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 268 z 268 ]

261 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-18 19:59:19)

Odp: Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.
bags napisał/a:

Daniel a nie mowi Ci nic brak udzialu moderacji w tym watku???

Poprostu Daniel napisał/a:

Jak smiesz bydlaku

Oj, mnie np. dziwi, brak udzialu moderacji w tym wątku.



A może na to co poniżej napisałem powinna interweniować administracja?

Zemion napisał/a:

Zastanowiłem się co psychologowie w sieci mają do powiedzenia na ten temat, no i znalazłem PSYCHTEST - Przekonania na temat miłości. Za poniższe zdanie możemy wpisać sobie na swoje konto pozytywny 1 punkt. Więcej punktów, oznacza, że nasze przekonania są niesłychanie wspierające dla związku. Możemy na nich budować swoją przyszłość lub już wiele w tym zakresie osiągnęliśmy wspólnie z partnerem.
Oto zdanie którego sens od dłuższego czasu przedstawiam, a wy nic tylko krytykujecie.

9. W relacjach wiele spraw jest tak samo ważnych. Najistotniejsze jest jednak wzajemne zaufanie partnerów. Ważniejsze nawet niż seks.



link usunięty

A może złe są słowa i moje czyny które akcentują wnioski jak: nie seks, ale PRAWDOMÓWNOŚĆ, ZAUFANIE,  są w związku najważniejsze?

262

Odp: Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.

Zemion
Daj spokój bo to jałowa dyskusja.
Nie warto marnować czasu na nią.
Cokolwiek nie zrobisz i nie napiszesz i tak nie udowodnisz że,nie jesteś wielbłądem.

263

Odp: Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.

Przypominam, że na naszym forum obowiązują zasady dobrego obyczaju, współżycia społecznego (pkt. 9), a wszelkie spory i konflikty powinny być załatwiane poza forum (pkt. 22).

Bardzo proszę o dostosowanie się do zasad tutaj panujących i powrót do tematu wątku.

264 Ostatnio edytowany przez Zemion (2013-05-19 10:20:14)

Odp: Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.
Wielokropek napisał/a:

Przypominam, że na naszym forum obowiązują zasady dobrego obyczaju, współżycia społecznego (pkt. 9), a wszelkie spory i konflikty powinny być załatwiane poza forum (pkt. 22).

Bardzo proszę o dostosowanie się do zasad tutaj panujących i powrót do tematu wątku.

Mam nadzieję że przypomnienie Moderatora, pozwoli nam podwyższyć poziom dyskusji, aby odbywał się on bez obrażania innych rozmówców.



Ja założyłem ten wątek dlatego czuję się zobowiązany zostać dobrze zrozumiany.
Aby było jasno moja opinia jest następująca:


1-Nikt nigdy nie powinien wypominać partnerowi swojej zdrady, jeśli decyduje się na zostanie z nim.

Mnie zdarzyło się to zrobić, dlatego popełniałem błędy. ( Więcej błędów tych nie popełnię ).



2-Nikt nigdy nie powinien zdradzać swojego partnera, nawet chociażby nasz partner zdradzał nas wielokrotnie.

Ja zdradziłem i poniższy cytat jasno wskazuje że poczuwam się do winy.

Zemion napisał/a:

STALE piszę iż z racji że 2 razy zdradziłem żonę to podkreślam że; ,,źle zrobiłem?, ?że żałuje?, ?że więcej żony nie zdradzę?, że ?żony nigdy nie oszukałem?, że ?zrobiłem błąd?,,,,, Nawet wspomniałem że zdradzając czułem się FATALNIE! Ten głupi mój pomysł zdrady, zrodził się stąd, że myślałem iż będzie to dobry pomysł na uratowanie naszego związku. Niestety myliłem się  i zrozumiałem że był to pomysł najgłupszy mojego życia!
Po co robicie wrażenie jakbyście chcieli przekonać mnie że źle zrobiłem zdradzając żonę, skoro ja wam to samo w kółko powtarzam?
Piszecie mi że źle zrobiłem zdradzając żonę. A z kolei ja stale od samego początku piszę że źle zrobiłem zdradzając żonę, ale wy dziesiątki razy powtarzacie to samo. To tak jakby alkoholik przyrzekł wam że więcej pił nie będzie, już dawno przestał pić, stale pisał wam że picie alkoholu jest złem, że żałuje,  ale wy stale wpieracie mu że źle zrobił pijąc alkohol, że on jest chory,  że powinien się leczyć, że jest potwór, tyran, psychopata! Przecież wy zachowujecie się jak ja, ( w sensie stawianych mi zarzutów ), bo ja stale wam pisze ?że więcej żony nie zdradzę?, że  ,,źle zrobiłem? ?że żałuje?,  ?że zrobiłem błąd?, ale wam jest mało, MAŁO, mało,....bo przecież wy stale musicie słyszeć ode mnie że ,,przepraszam?, ,,przepraszam?, ,,przepraszam?, ?że więcej żony nie zdradzę?, że  ,,źle zrobiłem? ?że żałuje?,  ?że zrobiłem błąd?.....
Proszę zastanówcie się zanim nadal będziecie powtarzać po mnie słowa że, zdradzając żonę ,,zrobiłem źle? ?że żałuje?,  ?że zrobiłem błąd?, ?że nigdy więcej żony nie zdradzę?.
Dlaczego nikt nie napisał ani słowa, że chociaż dobrze że zrozumiałem swój błąd i nigdy już więcej żony nie zdradziłem, i zawsze żonie powtarzam że pomysł ze zdradą jej był najgłupszym pomysłem  mojego życia! Do was to nie dociera bo wy musicie, po prostu odczuwacie potrzebę stale powtarzać mi ?zrobiłeś źle zdradzając żonę?,....

3- Został jeszcze ostatni punkt, który obawiam się czy dobrze zostanę zrozumiany. Chodzi o to że moim zdaniem partner zdradzający cierpi bardziej gdy go zostawiamy ( odkrywając jego zdradę ), aniżeli pozostalibyśmy z nim zdradzając go 2 razy ale nie oszukując go.
    To oczywiste że zdradzając dziewczynę uczyniłem źle, ale moja żona jasno dała mi do zrozumienia że dobrze iż wymyśliłem tak głupi pomysł, bo moja głupota pozwoliła nam zostać razem.
Nawet dziś nie musi moja żona czuć się winna, bo skoro ja też zdradziłem, zatem żyjąc ze mną może myśleć że jesteśmy kwita. Nawet wciaż mi ufa, bo zdradzajac ją jej NIE OSZUKAŁEM, ale o wszystkim powiedziałem PRZED zdradą.
Powtarzam, zrobiłem źle i więcej żony nie zdradzę. Nikogo nie zachęcam do zdrady a jedynie tłumaczę się że człowiek zdradzony tak bardzo cierpi, że potrafi wymyślić czasem różne głupstwa, aby tylko jego związek mógł nadal przetrwać. Ja wymyśliłem kiedyś głupstwa, i odradzam wszystkim popełnianie tych głupstw, ale razem z żoną cieszymy się że moje głupie pomysły, pozwoliły nam przetrwać razem. Od wielu lat już nie zdradziłem żony i nigdy tego nie zrobię, zatem proszę przestańcie mi wmawiać abym się szedł leczyć po to by zrozumieć że zdradzanie żony jest złem, itd.


P.S.
Chciałem dodać jeszcze że Alterego1, w tym wątku wiele razy nie zgadzał się ze mną, i bardzo krytykował mnie. Jednak robił to w sposób na tyle kulturalny, że jasno wyczuwałem w jego słowach szacunek, zrozumienie, mądrości, wielkie życiowe doświadczenie, i chęć pomocy.  Wypowiedzi Alterego1, wcale nie są przykładem popierania każdej mojej wypowiedzi, wręcz przeciwnie,  Alterego1 cały czas był sobą, i miał na tyle wysoki poziom że potrafił się wypowiadać nie obrażając mnie. Dlatego dziękując wszystkim za wypowiedzi, najbardziej dziękuję Tobie Alterego1. ( i bardzo przykro mi że z mojej winy ci się oberwało ).

265

Odp: Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.

Szczerze? Mnie nie interesuje co Ty masz w tej głowie i jakie masz poglądy na temat zdrady. Ty masz inne i ja mam inne.
Zadałam Ci dawno temu pytanie kilka razy, nie odpowiedziałeś mi, więc może zadam je jeszcze raz, bo myślę, że jest istotne:
Jeśli jesteście szczęśliwi z żoną, że taki znaleźliście sposób na jej zdradę, to po co założyłeś ten temat? Czy masz jakiś konkretny problem który Cię martwi? Bo na początku pisałeś, że chcesz odejść od żony, bo Cię źle traktuje, ale bywa kochana i wtedy chcesz zostać tak? Czy nadal masz ten problem? Nadal nie jesteś pewny czy chcesz z żoną zostać? Jeśli nie to jaki masz pomysł na rozwiązanie tego problemu?

266

Odp: Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.
Myszeczka23 napisał/a:

Zadałam Ci dawno temu pytanie kilka razy, nie odpowiedziałeś mi, więc może zadam je jeszcze raz, bo myślę, że jest istotne:
Jeśli jesteście szczęśliwi z żoną, że taki znaleźliście sposób na jej zdradę, to po co założyłeś ten temat? Czy masz jakiś konkretny problem który Cię martwi? Bo na początku pisałeś, że chcesz odejść od żony, bo Cię źle traktuje, ale bywa kochana i wtedy chcesz zostać tak? Czy nadal masz ten problem? Nadal nie jesteś pewny czy chcesz z żoną zostać? Jeśli nie to jaki masz pomysł na rozwiązanie tego problemu?

Myślałem że na to pytanie już odpowiedziałem więcej aniżeli 1 raz. np. w poniższym poście:

Zemion napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

dlaczego tytul Twojego watku brzmi ?zona, za zla aby z nia zyc, i za dobra aby ja zostawic?.

Pisałem o tym wielokrotnie:



Zemion napisał/a:

Ale czasem jest najmilszą na świecie osobą.

Zemion napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

Ziemion ,
czytam i czytam co piszesz i powiedz:
dlaczego z zona jestes ?

nie dlaczego jej jeszcze nie zostawiles , tylko dlaczego z nia jestes.
jeden powod podaj. Najwazniejszy.

Jestem aby nie było jej ciężko w życiu
Jestem aby ją uszczęśliwić
Jestem dla łez które przelewa jak bardzo mnie kocha
Jestem dla chwil w których mówi do mnie skarbie
Jestem dla nadziei która płynie z jej ust mówiąc; teraz zaufaj mi że okaże ci szacunek.
Jestem dla nadziei która płynie z jej ust mówiąc; zrobiłam źle zdradzając cię. Zrobiłam źle upominając cię przy twych rodzicach podczas gdy miałeś rację. Zrobiłam źle pyskując ci podczas gdy miałeś rację.
Jestem dla nadziei że po kilkunastu latach nagle stanie się koniec starych chwil koszmaru
Jestem dla słodkich, erotycznych chwil.
Jestem dla pięknych codziennych, wspaniałych spacerów wieczornych, pełnych rozmów słodkich marzeń.....
Jestem dla bogatych, szalonych wspomnień które wiążą nas ze sobą,
Jestem dla nadziei że dziś to był ostatni raz kiedy żona mnie zdenerwowała......

;;;;;


pomaranczowa 1 napisał/a:

Ziemion, pamietasz krolow?
Ty (w tej Twojej  calej filozofii ) nie odchodzisz  od zony i pastwisz sie nad nia z jednego powodu:
Ty ?kupiles ? sobie chlopca do bicia.Dozywotnio.

Zatem dlaczego setki tysięcy partnerów zdradzających na świecie, chętnie zgodziło by się na moją opcję, aby tylko partner nie ukarał ich gorzej, czyli ODEJŚCIEM od nich?
Wy po prostu ukaralibyście bardziej swych partnerów ( odejściem i krzyczeniem na nich, obrazą itp,) natomiast udajecie świętoszków jacy to jesteście kochani! ( Ale tylko UDAJECIE! Obrazanie mojej osoby jest jedno z dowodów na to ).

Myszeczka23 napisał/a:

............. jaki masz pomysł na rozwiązanie tego problemu?

To wcale nie musi oznaczać tylko mój problem, gdyż na forum rozmawiamy wszyscy i wszyscy mogą wyciągnąć jakieś korzyści z dyskusji. Mój problem chociażby może podyktować następujący wniosek który ukazałem we wątku
http://www.netkobiety.pl/t54279.html

Zemion napisał/a:

Nie poddawaj się dorotka89, staraj się by wrócił do ciebie. Moja dziewczyna też kiedyś zdradziła mnie ale robiła wiele i udało się jej przekonac mnie. Starałem sie coś wymyślić, by docenić jej starania i wymysliłem głupstwa których dziś żałuję, ale moja ukochana zgadazała się na moje głupie, błędne warunki. Dziś trwamy w związku już kilkanaście lat. ( Dziś jesteśmy małżeństwem ). Masz o tyle większą przewagę że mnie o jej zdradzie powiedzieli obcy ludzie, natomiast ty powiedziałaś to sama od siebie. To mocna karta w twych rękach.
Mnie, zdradzonemu najbardziej bolał nie seks, ale to że moja ukochana oszukała mnie. Ty jednak chłopakowi sama powiedziałaś  o swojej zdradzie, zatem tego ci wypominał chłopak nigdy nie będzie.

Jedna osobista rada dorotka89; Jeśli chłopak zostanie z tobą i nie kontrolując swych emocji przypomni ci o twojej zdradzie, zamiast wtedy krzyczeć po nim, powiedz mu przepraszam i wyczekaj aż nerwy mu przejdą. Wówczas minie 1 rok, piąty, i nigdy temat zdrady już nie powróci.


P.S.
A jeśli nie przekona się, i nie wróci do ciebie, to pamiętaj dorotka89 że życie jest piękne i ty sama czy z nim, masz żyć i cieszyć się tym pięknem.

267

Odp: Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.

temat stary jak widac, ale powiem tak... jesli cie zdradzała to na pewno znaczy ze cie wcale nie kocha, wyznaje ci tylko milosc jak sie pakuje? nie sadzisz ze to dziwny zbieg okolicznosci? ona najwyrazniej ma za dobrze z Toba i dlatego nie chce odejsc, ale jednoczesnie cie nie kocha. za dobra zeby ja zostawic? jakos nie widzialam w Twojej wypowiedzi zeby byla za dobra... ona jedynie swietnie umie toba manipulowac i twoimi uczuciami. Dalej z nia jestes czy jednak sie rozstaliscie?

Posty [ 261 do 268 z 268 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Żona, za zła aby z nią żyć, i za dobra aby ją zostawić.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026