Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 233 ]

131

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Po tym jak napisałaś o tym, że po tym jak spotkaliście przypadkiem i on potem chciał się z tobą spotkać, specjalnie zwolniłam się z ostatnich lekcji żeby jechać tym samym autobusem co on ale niestety nim nie jechał. Chyba coś w tym jest, pewnie potem o tobie myślał.

Może chce cie mieć przy sobie na wszelki wypadek jak by mu się w innym związku nie udało.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

jak się macie....?

133

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

U mnie bez zmian ;( Pisałam z nim w tym tyg nawet dość długo, od razu spytał czy mam kogoś i jak u mnie. Zapytałam o to samo i mówił, że z tą dziewczyną co się spotykał to zakończył to bo nie czuł do niej tego czegoś, ale teraz ma inną na oku. Zabolało to, ale czuje, że z tą też po spotyka się i zakończy relację. Chociaż kto wie czy faktycznie owa osoba istnieje czy to po prostu przez zazdrość bo ostatnio na fb paru kumpli pisze mi jakieś notki na tablicy, albo coś tam zawsze u mnie skomentują oczywiście bardzo mnie komplementując i flirtując ze mną. W sumie chyba nie wpadła mu aż tak bardzo w oko bo napisał, że fajnie mu się z nią pisze, wszystko jest ok, ale sam nie wie czy tego chce. Nie zagłębiałam się w ten temat bo czas pokaże czy coś z nich będzie. Nadal jest w moim sercu, ale powolutku robi się miejsce na jakąś nową miłość. Zobaczymy co czas pokaże czy pozwoli nam być jeszcze razem czy znajdziemy inne połówki. Ja jak na razie z niecierpliwością czekam na wakacje wink

134

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

U mnie też niestety bez zmian sad coś mnie podkusiło i 2 dni temu do niego napisałam a odpowiedz dostałam dopiero dzisiaj. Chyba źle zrobiłam... chciałam, żeby poszedł ze mną na imprezę ale odpisał, że nie wie. Chyba robię sobie tylko nadzieję, że ze mną pójdzie.

Zazdroszczę ci someone92 tego, że tak chłopaki komentują ci coś na fb i twój były to widzi wink

135

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

No piszę z paroma kolesiami bo czemu mam się nie otwierać na nowe kontakty, jak były sobie przebiera w dziewczynach. No i że oni coś tam mi skomentują miło, to czemu ja mam się tym nie odwdzięczać. Jestem przecież wolna, a to są moi koledzy i na prawdę na widok czegoś takiego sama buzia ci się śmieje. Mile, a za razem wkurza to byłego ;p
Nic się nie stało, że do niego napisałaś. Olewa cię, ale kiedyś zapragnie z tobą kontaktu. Ja właśnie ostatnio też jako pierwsza odezwałam się i bardzo go to zdziwiło i nawet spytał z ciekawości co się stało, że do niego napisałam. Odpisałam czy to, źle, a on odp, że jak najbardziej mogę do niego pisać wink w żartach odp, że mam dużo smsów do wykorzystania, a niedługo mi to przepada i chce je wykorzystać wink Potem dodałam, że żartuje, a tak na prawdę chciałam mu o sobie przypomnieć wink
Zaprosiłaś go na imprezę, powiedział, że nie wie to powiedz sobie ok, nie chce iść, a więc nie będę mu już tego proponować. Ja jak spytałam czy się zobaczymy w święta wielkanocne i odp mi, że to bez sensu, nie chce sobie komplikować życia to przyjęłam to do wiadomości i do dziś proponuje mu żadnego spotkania. Czekam, aż sam wyjdzie z taką inicjatywą.

136

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Twój przynajmniej jest z tobą szczery smile mój mi nic nie mówi bo twierdzi, że to nie moja sprawa. Ja mu powiedziałam o tym, że piszą do mnie jacyś faceci. Myślałam, że zrobi się zazdrosny ale go to chyba wogóle nie ruszyło.
Bardzo bym chciałam z nim tam pójść ale z drugiej strony boję się, że zacznie przy mnie podrywać inne dziewczyny. Bo z tego co wiem tam będzie parę wolnych dziewczyn. Kupiłam sobie specjalnie taką ładną czarną krótką sukienkę na tą okazję. Jeżeli nie pójdzie to wrzucę sobie w niej zdjęcia na fb żeby widział co stracił tongue

Opowiadał mi, że po tym jak zerwał ze swoja ostatnią dziewczyną spotykał się z nią czasem. Nie wyszło im ponieważ po tym jak obydwoje skończyli szkołę nie mieli już o czym rozmawiać i cały czas się kłócili.

137

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Tak seksi fotka będzie strzałem w 10 wink I nie porównuj swojego związku ze związkiem jego z była bo każda historia miłosna jest inna. Po prostu jeśli kocha to wróci. Mój ze swoją byłą też po zerwaniu parę razy się spotkał, a bardziej ona to zaaranżowała bo on jak wracał do domu na weekend to jeździł z bratem i jego dziewczyną, a jego eks kontaktowała się z nimi i wracali razem. Czy jak potem wracali z weekendu to zanosił jej walizkę i zostawał na trochę bo ona go zapraszała. Ona zawsze chciała, żeby do niej wrócił, ale on nie czuł nic do niej, a bardziej tym co robiła jeszcze bardziej go odpychała. Pisała do niego codziennie, on odpisywał, ale szybko ją potem zbywał, że ma naukę czy coś do roboty bo potem jej sms działały mu na nerwy. Dlatego ja wole jak on do mnie napisze bo wiem że ma dla mnie czas, chce ze mną popisać i nie jestem natrętna jak tamta. A przez to podbudowuje mnie to, że chce kontaktu ze mną po mimo tego, że nie jesteśmy razem. W ogóle chore jazdy mu robiła jak spotykał się z nową, ona potrafiła zdobyć do niej numer i zwyzywać ją, dzwonić 50 razy do niego jak był z jakąś na randce. Jakieś awantury mu wyprawiała, a on...on nigdy chamso jej nie potraktował bo inny facet od razu zrobił by z tym porządek, a on to znosił. Odpuściła dopiero jak się dowiedziała, że ja z nim coś kręcę bo nie ukrywam, że jego byłą partnerką jest moja kuzynka ;p

138

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

I żeby jeszcze dostać dużo polubień i komentarzy od chłopaków wink powiedział mi kiedyś, że mnie już nie kocha przez to, że powiedziałam mu o tym żeby nie odpisywał tej swojej najlepszej przyjaciółce. Gdyby mu na niej nie zależało to by mnie posłuchał bo przecież mnie kochał teraz wygląda to tak jak by to mu bardziej na niej zależało ;( ;/ parę godzin temu mu odpisałam na jego wiadomość i mi jeszcze nie odpisała a był na facebooku.

139

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Skoro ci nie odp, a był na fb to wiesz co to oznacza... nie ma ochoty z tobą pisać bo jak by chciał to odpowiedz dostałabyś natychmiastową. Bo raczej nie sądzę, że się nad tym zastanawia bo on już dawno podjął decyzję czy pójdzie tam z tobą czy nie. Widocznie nie ma ochoty i nie wie jak ci to powiedzieć wiec milczy. Nie pisz do niego często bo go to męczy. Daj mu trochę luzu. On wie, że ty istniejesz i nie szukaj na siłę kontaktu. Jak będzie chciał to na pewno napisze.

140

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Nie rozmawialiśmy, ze sobą od jakiś dwóch tygodni. Mieliśmy iść na tą imprezę razem (ustaliliśmy tak jeszcze jak byliśmy parą). Myślałam, że jak mu przypomnę o tej imprezie to sobie przy okazji pogadamy. Jakoś w głębi serca czuje, że on mnie nienawidzi sad

141

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Nie to, że nienawidzi tylko hmm.. jak to ująć... no nie jesteś mu teraz potrzebna, chce odpocząć. On czuje teraz coś innego... wolność, może nawet ma ochotę spróbować z inną tak dla poczucia pewności siebie, nic na poważnie. Kurcze nie jestem nim i nie wiem co czuje, ale najwyraźniej widać, że nie ma ochoty iść razem z tobą na tą imprezę. I nie licz, że może akurat później przyjdzie bo raczej wie, że ty tam będziesz i chyba nie chce, żebyście się tam spotkali. Trzymam kciuki, że może zgodzi się i tam z tobą pójdzie wink i pamiętaj wtedy nie narzucaj się, pogadaj z nim na etapie koleżanka -kolega.

142 Ostatnio edytowany przez _magdalena_ (2013-05-25 22:54:03)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Szkoda, że nie da się cofnąć czasu ..... Masz rację. Mógłby by już być te wakacje. Jadę za granicę z koleżanką i wtedy na pewno do niego nie napisze bo nie będę miała jak.
Dzięki wink

143

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Hahahaha ja również jadę z koleżanką za granicę ;D Chce zarobić trochę pieniędzy no i właśnie nie myśleć o nim. Jak będę tam to nie będzie mnie kusiło, żeby zaproponować spotkanie czy coś takiego wink W ogóle to mam dwa wesela w sierpniu, ale na pierwsze nie pójdę bo właśnie będę zagranicą i on też wtedy ma u swojej koleżanki wesele i jestem ciekawa kogo zaprosi. Ja niestety i tak będę musiała odmówić, ale jak on mnie zaprosi, to potem ja jego wink Winnym przypadku pójdę z kolegą i też będę dobrze się bawić wink Również chciałabym cofnąć czas, żeby inaczej postępować, nie popełnić tych błędów, no ale już tak jest, że ludzie są ze sobą, a potem się rozstają. I jeśli on nie są nam przeznaczeni to na pewno bądźmy pewne, że jest gdzieś osoba która jest nam przeznaczona wink A oni jeszcze za nami zatęsknią i pożałują tego że nie dali nam szansy wink

144

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ja jadę zdobywać doświadczenie zawodowe tongue będę pracować przy zabytkach. I gdzie się wybieracie? wink my jedziemy do Francji. Może poznamy jakiś przystojniaków za granicą wink do czasu gdy mój ex za mną nie zatęskni i nie pożałuje ja będę tęsknić za jego ciepły ciałkiem, miłym zapachem i za wszystkim związanym z nim.. wink

145

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

To super praca wink Załatwiłaś sobie sama czy przez kogoś? Ja jadę do Belgii pracować na hali wink

146

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Szkoła nam pomogła załatwić wink będziemy pracować z francuzami a mój francuski nie jest bardzo dobry tongue Wam też ktoś załatwił? Będziemy pracować przy odnowie zamku wink

147

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ja muszę sama sobie to załatwić i mam nadzieję, że nam się uda bo bardzo chce wyjechać i zarobić jakąś gotówkę wink Tam będzie dużo polaków, ale nawet jeśli to bez problemu po angielsku można rozmawiać wink Zazdroszczę tobie takiego fajnego doświadczenia smile na prawdę super! ;D

148

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ty też masz fajnie wink przynajmniej coś zarobisz smile my będziemy mieli tylko darmowy posiłek i wejście do Luwru. Chyba bym wolałam tam nie jechać i nadal być ze swoim byłym.

149

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ja jestem mega zdecydowana na ten wyjazd i jaj się okaże że były będzie chciał, żebym została to i tak powiem mu, że wyjeżdżam. Zobaczymy czy będzie wytrwały i poczeka półtorej miesiąca. W sumie nie widzimy się już 3 miesiące wiec dla mnie nie będzie problemu zostawić go na tyle. Jeszcze ten wyjazd nie jest pewny na 100%, ale na pewno coś sobie załatwię wink

150

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Miło by było gdyby nam zrobili taką niespodziankę i gdy tam będziemy przyjadą wink ale życie to raczej nie film tongue wink

151

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

A jak tam u ciebie goshh?

152

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

A wiesz czego bym bardzo chciała? Żebyśmy przed samym wyjazdem poprawili kontakt, spotkali się, a potem w ostatniej chwili powiedziałabym mu, że wyjeżdżam. Chciałabym zobaczyć jak przyjmie tą wiadomość, co powie i jak się zachowa. Bardzo chciałabym go tak zaintrygować wink

153

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Oh też bym tak chciała wink na razie muszę czekać, aż znów będzie mu się chciało, ze mną gadać...

154 Ostatnio edytowany przez Boxerka (2013-05-26 15:36:55)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ponowny powrót to kwetia która teraz roztrząsam dniami i nocami. 2 letnie małżeństwo, dziecko, na koncie trzy rozstania i dwa powroty. Teraz jestem 3 bodajże dzień bez niego.
Nie wiem co bedzie dalej, ale moge napisać co było.
Pierwsze rozstanie...hmmm o co poszło? Chyba o brak szacunku, to jak szybciutko się zmienił po ślubie. Najpierw razem wyjechaliśmy do moich rodziców, którzy mieszkali na wsi, żeby im troche pomóc w sezonie. Ale sezon był mało udany, pracy mało, więc mąż wrócił do domu a ja jeszcze zostałam. Potem, nie pamietam nawet dokladnego momentu kiedy, spakowałam reszte rzeczy i juz tak zostalam u rodzicow. Mąż po mnie nie wracal, nie zabiegal. Odwiedzal tylko syna. Ja poszlam do pracy. Spotykaliśmy sie od czasu do czasu, wszystko aranzowane preze mnie. Zawsze kończyło się łóżkiem. W końcu po dwóch miesiacach nie wytrzymalam i wrocilam do niego. Wtedy on twierdzil, że też tego chce, a ja czulam sie glupio ze tak po prostu go zostawilam. Bo przecież "nie bylo powodu...."

Po powrocie nie minely 3 mce jak znowu sie wyprowadzilam. Po cudownym miodowym miesiacu mąż zaczął sie zachowywac jeszcze gorzej niz wcześniej. Nie wytrzymywałam tego... żadne rozmowy nie pomagały. Zaczął się izolować, separować. Zrezygnował z pracy i nastepnego dnia balował z kumplami. Wrócił nad ranem, a ja tego samego dnia wyprowadziłam sie od niego.
Był zdziwiony moim zachowaniem, "przeciez nie bylo powodu" . Ale tez nie zabiegał, nie prosil o powrot. Na poczatku podczas odwiedzin syna zachowywalismy sie jak wrogowie.  Po kolejnych dwoch miesiacach nasze stosunki sie polepszyly. Rozmawialismy normalnie, o wszystkim i o niczym. W końcu znowu ja zainicjowalam rozmowe o nas, skoczylo sie łóżkiem i powrotem do męża. Znowu miesiąc było słodko... naprawdę. Byłam wtedy przekonana, że będę miała cudowne życie z tym człowiekiem. Byłam najszczęśliwsza na świecie. Czar niestety prysł... bo oczywiście po jakimś miesiącu mąż ponownie stał sie gorszy niż dotychczas bywalo. Tym razem był naprawde oschly. Miewal rozne dziwne pomysly na życie. Mnie traktowal jak nieprzyjemny dodatek do dziecka  ( syna ubóstwia).
Doszło nawet do tego, że przestaliśmy sie kochac z taką częstotliwością jak dotychczas. Musiałam go prosić o seks. A jeśli chciałam być dumna to musiałam czekać 1,5tyg aż zwyczajnie najdzie go mocna potrzeba. To straszne czuć się odtrącaną przez męża w wieku 21 lat. Szczególnie, że jestem 7 lat od niego młodsza.

Wyjechaliśmy razem za granice na 3 dniową wyprawe. Katorga. Jedyne co powstrzymywalo mnie tam od łez, to myśl, że zostawie go po powrocie do Polski. Powiedziałam mu o tym gdy wrociliśmy. Dodałam, że po prostu nie daje rady już tak żyć, na każdym kroku krytyka, wmawianie że jestem beznadziejna...
Spakowałam się, ale ciężko mi było się wynieść po raz trzeci, bo wiedziałam, że to już ostatani raz. Więc siedziałam trzy dni na walizkach, próbowałam rozmawiać z mężem. Chciałam, żeby dotarło do niego wreszcie że naprawdę JEST POWÓD by się rozstać i że trzeba coś z tym zrobić. Nie zrozumiał..
Za to usłyszałam, że mogę się wyprowadzać, bo pewnie i tak wrócę predzej czy później, że tworzę niepotzrebne "dramaty" i że jestem niedojrzała.

Ot cały skutek powrotów po rozstaniu. Mimo początkowej radości i fascynacji... efekt końcowy był taki, że mąż jest przekonany o tym, że wrócę jak boomerang, że można ze mną zrobić wszystko, bo  nie mam na tyle odwagi by odejść.

Więc nie uważam powrotów za dobry pomysł. Przynajmniej nie te inicjowane przez stronę, która czuła się krzywdzona
Może byłoby inaczej, gdyby to mąż zabiegał i starał się o mnie...ale nigdy tak nie było, więc nie jestem w stanie tego stwierdzić.

Pozdrawiam i mądrych wyborów w życiu życzę!

155

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Więc nie uważam powrotów za dobry pomysł. Przynajmniej nie te inicjowane przez stronę, która czuła się krzywdzona.

Kwintesencja moim zdaniem całego wątku.

156

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:

A jak tam u ciebie goshh?

U mnie żadnych zmian, żadnych rewelacji... Żyję z dnia na dzień i robię to co musze, tylko tyle mi pozostało. Staram się się wychodzić jeżeli czas i obowiazki mi na to pozwalają, i poznawać nowych ludzi. Chcę poczuć, że żyję i się bawić. No i się bawię.. raz lepiej, raz gorzej, ale robię wszystko żeby "powrócić do świata żywych". Nie rozmawiamy ze sobą w dalszym ciągu. Czas naprawdę szybko leci.. Choć mam wrażenie, że ja stoję w miejscu i mój stan psychiczny w ogóle się nie poprawia. Ale jestem z siebie naprawdę dumna, że przez cały ten czas nie odezwałam się do niego, choć w ciężkich dniach miałam już takie zapędy. Staram się żyć swoim życiem, a do niego podchodzić ze stosunkiem "niech sobie robi co chce", choć często zastanawiam się co robi.. a najgorzej jak zaczynam myśleć, że może jest z dziewczyną...
Pisałam już dziewczynom w innym wątku, że dzisiaj mi sie śniło, że przyszedł i mnie obejmował, był uśmiechnięty... ech.. w tym momencie to koszmar, a nie miły sen, dlatego dzień zaczął się fatalnie.
Ja na wakacje nie mam żadnych planów.. Chyba będę pracować, bo po co mi urlop. Choć jeszcze całkiem niedawno pytał mnie czy jedziemy gdzieś na wakacje, jaka byłam szczęśliwa jak się okazało, że w pracy dostanę trochę wolnego jak będę chciała.. a tu taka lipa teraz. Dlatego bardzo przeraża mnie perspektywa kolejnych miesięcy. Do tego w sierpniu moja przyjaciółka ma wesele no i teraz nie mam z kimś pójść... sad Nie wiem czy w ogóle dam radę iść na to wesele, chyba mi serce pęknie.

Boxerka, czytałam już Twoją historię na któryms z wątków.. też myśle, że to wyszło wszystko tak przez to, że Ty zawsze inicjowałaś i ciągnęłaś ten związek. I jeszcze to jego stwierdzenie, że "i tak sama wrócisz", to tylko dodaje mu pewności siebie, czuje że ma Ciebie w garści i dlatego nic a nic Ciebie nie szanuje sad Nie wracaj już do niego.. a najlepiej pokaż mu, że potrafisz sobie świetnie radzić bez niego. Może wtedy się opamięta jak zobaczy, że wcale go nie potrzebujesz. Ale nie wiem czy życzyć Ci powrotu do kretyna, który nie potrafi uszanować miłości kobiety...

157

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
Małgorzatka napisał/a:

Pewnie, że były rozstania i powroty i znów rozstanie. Ale to tylko właśnie w Twoim wieku. Teraz gdy mam już 25 lat, wiem już że nie wraca się do osoby z którą kiedyś się było. Z jakiegoś powodu właśnie nie jest się razem. Potem tylko człowiek bardziej cierpi. Tworzyłam w liceum z innym chłopakiem klasową parę, kilka razy się rozstaliśmy. Potem studia i dalej to wszytsko ciągneliśmy, aż w wieku ok 21 lat zmądrzałam, w końcu big_smile
Dlatego uważam, że nie warto. Chyba, że po kilku latach ludzie się zmieniają i być może w tym samym człowieku spotkamy kogoś innego lepszego. Nie obserwuj ciągle FB. Naprawdę nie masz ciekawszych zajęć, niż ciągła obserwacja czy on się pojawił czy nie?

EEEEEtam big_smile właśnie że się wraca! ja wyszłam za mąż za swoją pierwszą miłość..10 lat po jego oświadczynach, będąc już matką wychowującą dwoje dzieci innego..gdzieś na tym forum opisywałam już swoje perypetie...ale jestem żywym przykładem że można wrócić do swojego byłego...obecnie od miesiąca jesteśmy szczęśliwymi dziadkami ślicznej wnusi big_smile wszystko w życiu jest możliwe, co nie znaczy że nagminne big_smile W jednym się zgadzam ..nie obserwuj Fb, nie szpieguj go, to nic nie da, a wręcz pogorszy sprawę, bo dajesz na jaw że ci zależy, a on najprawdopodobniej nie jest gotowy do dojrzałego i stałego związku.

158

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Witajcie.
Opiszę Wam powrót mojej wspaniałej żony.Pewnego lutowego dnia dowiedziałem się że się z kimś spotyka z wielką pewnośćią siebie spakowała się i wyprowadziła się z dzieckiem do swojej mamy.Spotykałą się z onatym dzieciatym facetem oczywiśćie w trakcie rozwodu(bzdura).Nie opisując całęj historii jego żona się dowiedziała i zrobilą cośćo spowodowałó to że jest kochającym mężęm i ojcem.Ja o tym nie wiedziałęm i ku mojemu zdziwieniu róno po dwóć miesiącach.Przychodzi, przeprasza itd.
A że chciałęm ratować rodzinę,dałem jej szanse.Tyko żę po paru dniach stwierdziłą że mnie nie kocha ale teraz się nie wyprowadzi jej pomysł na współne życie w jednym mieszkaniu to wspólne obiady,normalne rozmowy tak jak by nic się nie stało,tylko że nie jesteśmy ze sobą,nie jestem jej partnerem ona jest wolnym człowiekiem. jak człowiek który bardzo ją kocha ma taki układ wytrzymać psychicznie.Jestem na skraju wyczerpania psychicznego.
Podsumowywując trzeba kilka razy zastanowić się przyjęciem zdradzającego.

159

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Rano było dobrze a teraz mi smutno i mam ochotę płakać sad dziś wogóle na fb nie wszedł sad

160

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ja dzisiaj też uroniłam łzę bo jakoś tak naszły mnie wspomnienia, a na dodatek mam problemy ze współlokatorką i przydałoby mi się jego wsparcie. Tak, żeby mnie na troszkę przytulił ;(

161 Ostatnio edytowany przez _magdalena_ (2013-05-26 21:14:39)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ciekawe czy nasi byli mają czasem chwile słabości i tak jak my pragną nas przytulić, tęsknią, chcą napisać lub może chociaż to raczej nie możliwe że uronią łzę sad
Jaki masz z nią problem ?

162

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Na pewno tak mają bo mój przecież mi na początku maja napisał, że wspomina z kolegą chwile u mnie w Krakowie wink Że wspominają bardzo mile ;p I w ogóle nie wiem czy w takie coś wierzysz, ale ja tak i codziennie trafię na godz np. 8:8, 9:9, 10:10 ... itp, a jak mówią tzn. że o tobie myśli, czy kocha ;p Jest też takie coś, że do konkretnej godz napisane jest co to oznacza, ale istnieje kilka wersji i ja tego nie stosuje, aczkolwiek lubię zobaczyć co to znaczy wink Takie dziecinne, ale czasami może poprawić humor i powiem ci, że od kilku lat w to wierze i sprawdza się wink

A moje problemy z tą koleżanką zaczęły się dość dawno. Miałyśmy jedną poważną spinę, ale pogodziłyśmy się i było dobrze do lutego, a potem zaczęła mnie już strasznie denerwować... Były wiedział, że się nie dogaduj, że strasznie się rządzi w tym mieszkaniu i tez jej nie lubił. Mieszkałam z nią w jednym pokoju. Nigdy nie mieliśmy weekendu dla siebie bo ona nie zjeżdża do domu i jak chcieliśmy pobyć sami to ona zapraszała swojego chłopaka. No może zdarzyło się kilka razy, że mieliśmy wolną noc dla siebie, ale co z tego jak rano już wracała. A jej chłopak siedział u nas non stop bo jest miejscowy, a mój przyjeżdżał tylko na weekendy bo jest z daleka. Ja często zjeżdżałam do domu i mieli calutki weekend tylko dla siebie, a ja marne parę godzin...Potem jak mi było ciężko, tęskniłam i cierpiałam po zerwaniu to oni migdalili się na moich oczach, jak skowroneczki zachowywali się i w cale tego nie ukrywali. Nawet nie raz w nocy ich słyszałam jak sobie dogadzali i wytrzymać nie mogłam. W ogóle jej chłopak jest palantem i strasznie nie lubiłam go, ale jakoś tolerowałam.. Później ona zaczęła mnie się czepiać, że jakieś jej rzeczy przestawiam, czy delikatnie bluzkę przesunęłam jej w szafie to ta już miała problem. Że mikrofalówkę nie tak wyłączam, albo za długo pranie robię. Masakra! No i w końcu nie wytrzymałam i wybuchłam, powiedziałam jej co o niej myślę i że nie życzę sobie jej chłopaka u nas, a ta jak na mnie naskoczyła, ale wychodziłam na zajęcia i nie kłóciłam się z nią dalej. Potem jak wróciłam to była już spakowana, a potem przyszła z chłopakiem. On mnie wyzwał, tak samo jak ona, potem przyszła jej siostra i za drzwiami niezłe epitety leciały o mnie, ale olałam to. Włączyłam głośno muzykę i nawet nie słyszałam jak plebs się bawi. Mieszkanie z nią było katorgą i wracałam często do domu bo wytrzymać w takiej atmosferze nie mogłam.. A teraz mam wolny pokój i ciesze się z tego niesamowicie bo o tym marzyłam ;D Mogę robić sobie co chce ;D Trochę będę musiała za ten miesiąc zabulić, ale mam kochanych i wspaniałych rodziców, że nie mam się niczym przejmować wink Szkoda, że były do mnie nie przyjedzie bo wreszcie moglibyśmy nacieszyć się sobą wink

163 Ostatnio edytowany przez Boxerka (2013-05-26 23:26:00)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

sorry, źle przeczytałam wypowiedź, więc zmieniam treść wypocin :-P

164 Ostatnio edytowany przez _magdalena_ (2013-05-26 23:35:25)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Może mój ex jeszcze nie chce się do tego przyznać wink

O ja cie ...:P jak bym słyszała opowieść o ostatniej byłej dziewczynie mojego byłego tongue
jak byś chciała wynająć pokój w Krakowie to mogę ci pomóc wink moja koleżanka wynajmuje mieszkanie w kamienicy 5 minut od centrum i ma wolny jeden pokój smile za rok może też tam dołączę smile

165

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
goshh napisał/a:

Boxerka, czytałam już Twoją historię na któryms z wątków.. też myśle, że to wyszło wszystko tak przez to, że Ty zawsze inicjowałaś i ciągnęłaś ten związek. I jeszcze to jego stwierdzenie, że "i tak sama wrócisz", to tylko dodaje mu pewności siebie, czuje że ma Ciebie w garści i dlatego nic a nic Ciebie nie szanuje sad Nie wracaj już do niego.. a najlepiej pokaż mu, że potrafisz sobie świetnie radzić bez niego. Może wtedy się opamięta jak zobaczy, że wcale go nie potrzebujesz. Ale nie wiem czy życzyć Ci powrotu do kretyna, który nie potrafi uszanować miłości kobiety...

Goshh, sama się nad tym zastanawiam. Tym bardziej że ja mu pokazałam,że sobie radzę. Przy obu rozstaniach praktycznie od razu poszłam do pracy, zarabiałam na siebie i dziecko. Ale może to było za krótko... nie wiem sama.
Czasem chciałabym umieć do tego podejść jak moja siostra- mimo że też zna historię mojego męża, z moich opowiadań oczywiście, to jest na niego wściekła. Twierdzi nawet że za teksty jakie do mnie sypał, gdyby był jej facetem, dostałby w "lampę" . :-P
Ale ona nigdy go nie kochała, więc nie jest tak zaangażowana emocjonalnie. I tu jest pies pogrzebany.
Choć prawdopodobnie nie potrzebnie sobie zawracam główkę tym co jeśli wrócimy do siebie, bo zapewne nie wrócimy. W tego względu, że te słowa, o tym jak to szybko do niego nie wrócę były dla mnie tak samo szokujące i "nokautujące" go na miejscu, jak dla Was. Więc po tym jak mi powiedział wprost, że moje powroty uznaje za moja słabość już tego bledu nie popełnienie. Nigdy nie będę już walczyć o jakikolwiek związek w ten sposób. Po prostu z natury nie daje za wygraną i walczę do końca stąd ten mój upór, jumpy obrócił się przeciwko mnie.
A znając mojego męża, nigdy nie wyciągnie pierwszy ręki, a co najwyżej da mi sygnał, że mogę zacząć się o niego starać,bo mu złość przeszła...

166

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
doones napisał/a:

Witajcie.
Opiszę Wam powrót mojej wspaniałej żony.Pewnego lutowego dnia dowiedziałem się że się z kimś spotyka z wielką pewnośćią siebie spakowała się i wyprowadziła się z dzieckiem do swojej mamy.Spotykałą się z onatym dzieciatym facetem oczywiśćie w trakcie rozwodu(bzdura).Nie opisując całęj historii jego żona się dowiedziała i zrobilą cośćo spowodowałó to że jest kochającym mężęm i ojcem.Ja o tym nie wiedziałęm i ku mojemu zdziwieniu róno po dwóć miesiącach.Przychodzi, przeprasza itd.
A że chciałęm ratować rodzinę,dałem jej szanse.Tyko żę po paru dniach stwierdziłą że mnie nie kocha ale teraz się nie wyprowadzi jej pomysł na współne życie w jednym mieszkaniu to wspólne obiady,normalne rozmowy tak jak by nic się nie stało,tylko że nie jesteśmy ze sobą,nie jestem jej partnerem ona jest wolnym człowiekiem. jak człowiek który bardzo ją kocha ma taki układ wytrzymać psychicznie.Jestem na skraju wyczerpania psychicznego.
Podsumowywując trzeba kilka razy zastanowić się przyjęciem zdradzającego.

Szczerze współczuję. Swoją drogą niezła rodzina tej Twojej zonki, skoro na coś takiego pozwalali. Jak taka mądra była i uciekła do mamusi żeby w spokoju zdradzać Ciebie, a teraz jest na tyle bezczelna żeby wprost Ci mówić że Cię nie kocha i robić z rodziny patologie na kółkach to każ jej wynosić się z powrotem do mamusi. Chlopie, ta kobieta jest NIC nie warta. Nie rozumiem za jakie grzechy pozwala jej tak sobą rządzić i pomiatac...?

167

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

_magdalena_ dziękuję za pomoc w sprawie mieszkania, ale jednak zostaje na miejscu bo został mi już tylko miesiąc, a nie ma mi kto pomów w przeprowadzce wiec to jest bez sensu, tym bardziej, że ona się wyniosła. Chociaż i tak wiem, że jeszcze się pojawi bo jej brat ze mną mieszka i na pewno tu jeszcze przyjdzie z tym chłoptasiem. Niestety nie złamią mnie psychicznie bo ostatnie wydarzenia w moim życiu nauczyły mnie spięcia dupy i walczenia o siebie. Dzięki temu wszystkiemu udowodnię sobie, że jestem silna i potrafię być niezależna. W ogóle jestem taka z siebie dumna, że powiedziałam im co o nich myślę i nie popłakałam się bo ogólnie ja jestem bardzo wrażliwa i od razu płaczę. A tu proszę, przedrzeźniałam ich po mimo tego, że ich było najpierw dwoje, a potem czworo, a przeciwko nimi sama ;D I trzymam kciuki, żebyś dostała się do Krakowa i proponuję może jakieś spotkanie ;p Super byłoby cię na żywo poznać wink

168

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Dzięki smile myślałam nad architekturą wnętrza a w Krakowie bez płatna jest tylko na ASP, bo raczej wym się nie utrzymała na prywatnym tongue na początku miałam taki plan, że pójdę na Politechnikę do Gliwic i byśmy zamieszkali razem z byłym, on by pracował a ja bym studiowała. Nawet sam mi to zaproponował... więc jak widać na obietnicach się skończyło. Tak wogóle jestem z okolic Katowic wink ciebie też by było świetnie poznać na żywo wink zawsze mi poprawiasz humor gdy mi smutno z powodu ex wink

Mnie rozstanie z byłym nauczyło to żeby tak bardzo nie angażować się w związek,oraz nie idealizować tak bardzo drugiego człowieka tongue dzięki temu dużo się nauczyłam. Dziś w szkole miałam dołka, chciało mi się płakać, cały czas myślałam o byłym. Chciałam nawet do niego napisać jak bardzo tęsknie i takie tam.. ale nie powinnam okazywać mu uczuć bo to tylko go oddali ode mnie.

169

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Co tam someone92 u ciebie słychać? smile

170

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Przepraszam, że się nie udzielam na forum, ale miałam zaliczenia no i byłam w moim kochanym domku gdzie mogłam odpocząć od problemów, zapomnieć o wszystkim i cieszyć się życiem. Tak bardzo uwielbiam być w domu, że nie miałam ochoty wracać tu do Krakowa. Strasznie chce już te wakacje. A więc u mnie nic nowego jeśli chodzi o kwestię miłości. Ja się nie dozwalam, on do mnie też, ale widziałam jego brata i chciał mnie podrzucić do domu bo akurat czekałam na przystanku no ale siostra już po mnie jechała wiec odmówiłam. Na pewno powiedział mu, że mnie widział. Nie wiem czy tu wspominałam, ale ma też jakąś "nową". Co on nie doda ona wszystko lakuje. Wkurza mnie to niesamowicie! Wrzuciła mu piosenkę na tablicę, ale on jej nie skomentował tylko polubił. Zobaczymy jak potoczy się między nimi ta znajomość. Jestem zazdrosna, ale jeśli chce być z nią ja po prostu szybciej o nim zapomnę. Nie pozwolę się tak traktować i pokaże mu, że potrafię ulożyć sobie życie z innym. A  co u ciebie? wink

171

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

Przepraszam, że się nie udzielam na forum, ale miałam zaliczenia no i byłam w moim kochanym domku gdzie mogłam odpocząć od problemów, zapomnieć o wszystkim i cieszyć się życiem. Tak bardzo uwielbiam być w domu, że nie miałam ochoty wracać tu do Krakowa. Strasznie chce już te wakacje. A więc u mnie nic nowego jeśli chodzi o kwestię miłości. Ja się nie dozwalam, on do mnie też, ale widziałam jego brata i chciał mnie podrzucić do domu bo akurat czekałam na przystanku no ale siostra już po mnie jechała wiec odmówiłam. Na pewno powiedział mu, że mnie widział. Nie wiem czy tu wspominałam, ale ma też jakąś "nową". Co on nie doda ona wszystko lakuje. Wkurza mnie to niesamowicie! Wrzuciła mu piosenkę na tablicę, ale on jej nie skomentował tylko polubił. Zobaczymy jak potoczy się między nimi ta znajomość. Jestem zazdrosna, ale jeśli chce być z nią ja po prostu szybciej o nim zapomnę. Nie pozwolę się tak traktować i pokaże mu, że potrafię ulożyć sobie życie z innym. A  co u ciebie? wink

U mnie też niestety bez zmian... wink w sumie już nie płacze. Trzy dni temu mój były do mnie napisał. Teraz z nim piszę... mam ochotę mu napisać, że tęsknie... ale wiem, że nie powinnam wink

172

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Zazdroszczę ci że właśnie z nim piszesz wink Też mam ochotę wziąć telefon do ręki i napisać mu że tęsknię, że chce go zobaczyć, powąchać, przytulić, ale muszę być silna! Muszę przestać o nim myśleć i tęsknić. Nie wiem dlaczego, ale dopadły mnie jakieś nostalgiczne dni, a czułam się dobrze, myślałam, że wychodzę na prostą, radzę sobie bez niego, a znów tęsknota za nim wraca. Nie mogę skupić się na nauce, a nie chce też niczego zawalić bo chce jak najszybciej wrócić do domu. Oj czerwiec zapowiada mi się ciężkim okresem i jestem ciekawa jak on na prawdę sobie ze wszystkim radzi...

173

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Wiesz co on do mnie napisał 3 dni temu bo był pijany tongue tak to pewnie by nie napisał...
Alkohol robi swoje wink

174

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Nawet jeśli był pijany to i tak dobrze to znaczy wink Musiał myśleć dużo tobie i alkohol jeszcze bardziej mu przypomną o tobie wink I nie mów sobie tak, że pijany to napisał, po prostu po nim stał się odważniejszy i się przełamał. wink

175

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Nawet o tym tak nie myślałam smile jeszcze jakieś 8 dni wcześniej nie chciał, ze mną gadać... a do niego pisałam. Ja na szczęście nie upijam się od czasu zerwania tongue bo wiem, że bym do niego wydzwaniała

176

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Widzisz tak jak mówiłam, że jak urwiesz kontakt to on kiedyś i tak napisze wink Ja akurat jak pije to mówię koleżanką żeby wyjęły mi baterię z telefonu i gdzieś schowały, żebym tylko do niego nie napisała ;p To było w marcu, a teraz po mimu wpływu alkoholu potrafię do niego nie napisać wink

177

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ech... powinnam się cieszyć, że sobie wypił i napisał wink Ja musiałam wykasować jego numer, żeby nie pisać tongue
Teraz tylko robię sobie nadzieje, że będzie dobrze tongue a potem znów będę płakać....

178

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

A po co kasujesz jego nr? Kiedyś może ci się przydać wink Za każdym razem kiedy będzie się odzywał pobudzi w tobie uczucia. Nieuniknione też jest, że znów będzie milczał. No, a skoro odzywa się to albo to znaczy, że jesteś jeszcze dla niego ważna, albo z litości pisze bo chce wiedzieć co u ciebie i traktuje cię jak koleżankę. Chociaż dla mnie pierwsza opcja jest prawdopodobniejsza wink Z biegiem czasu wszystko stanie się dla ciebie jasne. Albo będziecie razem, albo nie. Sama czekam na zakończenie tego etapu. Powinnam już dawno o nim zapomnieć, przekreślić go i dać szanse innemu, ale on nadal siedzi we mnie i tylko pastwie się przez niego. Nienawidzę takiej platonicznej miłości! wink

179

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

przynajmnije nie zajeło mu duzo czasu to myślenie, a ja z moim nie gadam już prawie miesiąc... zresztą wiesz jak jest bo Ci Madziu pisałam...
po prostu załamka.
w dodatku uświadomiłam sobie własnie, że bede musiała sie z nim skontaktować, ponieważ ma część moich materiałów ze studiów a ja bede ich teraz potrzebować żeby przygotować się do obrony...

180

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

goshh ja też miałam równy miesiąc ciszy i on napisał do mnie. Nie załamuj się, głowa do góry. wink A z tymi materiałami to z jednej story problem, a z drugiej fajnie bo będziesz mogła go zobaczyć. Ja nie widziałam swojego ponad 3 miechy i chciałabym, żeby miał coś takiego mojego o co mogłabym się upomnieć i go zobaczyć wink

181

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

A po co kasujesz jego nr? Kiedyś może ci się przydać wink Za każdym razem kiedy będzie się odzywał pobudzi w tobie uczucia. Nieuniknione też jest, że znów będzie milczał. No, a skoro odzywa się to albo to znaczy, że jesteś jeszcze dla niego ważna, albo z litości pisze bo chce wiedzieć co u ciebie i traktuje cię jak koleżankę. Chociaż dla mnie pierwsza opcja jest prawdopodobniejsza wink Z biegiem czasu wszystko stanie się dla ciebie jasne. Albo będziecie razem, albo nie. Sama czekam na zakończenie tego etapu. Powinnam już dawno o nim zapomnieć, przekreślić go i dać szanse innemu, ale on nadal siedzi we mnie i tylko pastwie się przez niego. Nienawidzę takiej platonicznej miłości! wink

Mam go w najczęstszych kontaktach smile a tak to go nie miałam w książce telefonicznej. Chciała bym jeszcze raz spróbować. W sumie dziś sobie uświadomiłam, że już nic z tego nie bedzie.... a tu znów pojawiła się nadzieja.

182

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Też bym chciałam jeszcze raz spróbować, albo przynajmniej, żebym dostała od niego jakiś sygnał, żebym o niego zawalczyła wtedy ostatni raz bym to zrobiła. Tęsknie za czasami kiedy było nam tak dobrze, jak liczyliśmy, dni, godziny, minuty do spotkania, jak mogłam mu powiedzieć ile dla mnie znaczy, jak bardzo go kocham... teraz muszę skrywać to w sobie i pokazywać wobec niego obojętność ;(

183

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Nie smuć się sad wszystkie jakoś dobrze się trzymałyśmy dopóki mój ex nie napisał...

184

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

goshh ja też miałam równy miesiąc ciszy i on napisał do mnie. Nie załamuj się, głowa do góry. wink A z tymi materiałami to z jednej story problem, a z drugiej fajnie bo będziesz mogła go zobaczyć. Ja nie widziałam swojego ponad 3 miechy i chciałabym, żeby miał coś takiego mojego o co mogłabym się upomnieć i go zobaczyć wink

Jakoś mnie to nie cieszy... wolałabym go już nie widziec, najlepiej wymazać z pamięci, zapomnieć że taki ktoś istnieje i że cokolwiek mnie z nim łączyło.. sad tak naprawdę to nie potrzebuje kontaktu z nim. Pod tym względem ciężko mi było przez pierwsze 2 tygodnie. Ja po prostu tylko chcę żebyśmy do siebie wrócili i znów mogli być razem szczęśliwi.. sad i żeby to on sie odezwał i tylko w tym celu... nic innego mnie nie interesuje z jego strony. Jeśli nie możemy być razem to nie chce go w ogóle znać. Kocham go nadal, ale jednocześnie już nienawidzę...

185

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

A więc napisał do mnie w nocy, że chce się spotkać. Napisałam czy jest pijany i czy wie do kogo napisał. Odpisał: "Wiem Monika, tak bardzo nie jestem pijany. Nie potrafię po tobie zaufać i pokochać żadnej dziewczyny. Nic nie wychodzi." Powiedziałam mu że po co chce się spotkać, żeby mi wszystko wygarnąć? I dodałam, że wolę go unikać. Potem on, że boi się, że nie spotka nikogo lepszego niż ja, tak miło mnie wspomina. Że nie ma lepszych wspomnień niż weekendy ze mną. A potem dodał, że jeśli nie chce tego wspominać to kończy to. I żebym wiedziała, że byłam najbardziej wyjątkową dziewczyną w jego życiu i się pożegnał. Dodałam na koniec, żeby mi nie mieszał w głowie bo ja już poukładałam sobie życie...

186

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

someone92, a jesteś tego pewna?
To było... wielkie z jego strony...

187

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Tak sie wtrace na chwile.
mialam kilka zwiazkow, hmmm najczesciej to faceci ze mna zrywali pod wplywem impulsu, jednak mimo wszystko, mimo, ze jakims uczuciem ich darzylam nigdy nie dawalam 2giej szansy. zerwali to definitywny koniec. nie akceptuje rozstan i powrotow, bo skoro byl jakis powod zerwania, napewno znajdzie sie inny. pozniej oczywiscie poprzez urazona dume wypisywali na mnie rozne rzeczy, serce pekalo ze smutku, zalu, tesknoty, z nerwow, jednak nie dawalam nastepnej szansy, bo to poprostu nie ma wg mnie sensu... czasami lepiej przecierpiec i odczekac ten najgorszy czas i zyc dalej swoim zyciem

188

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Napisałam mu tak bo chciałam mu pokazać, że ja wcale nie płacze za nim i tak szybko nie wrócę. Nie się o mnie postara bo jak za łatwo do niego nie wrócę. Jak ja go potrzebowałam, byłam na skraju załamania on zabawiał się z inną i perfidnie mi o tym opowiadał, a teraz myśli, że jak mu źle to ja w podkowach do niego wrócę i pocieszę?! O nie! Jeszcze 2 tyg temu pisał mi, że ma nową... Pomęczę go psychicznie tak jak on mnie. Znaczy się nie będę mu pisać o innych kolesiach bo takich nie ma w moim życiu tylko będę dawać mu nadzieję, a z drugiej strony będę niedostępna dla niego. Niech pokaże, że faktycznie mu zależy. Napisał godzinkę temu, że przeprasza za wieczór bo zebrało mu się na wspomnienia. Napisałam, że rozumiem i że dlatego, że był pijany ja tego na serio nie odebrałam i on odp, że to wszystko jest prawdą, a alkohol wpłynął na niego żeby mi o tym powiedzieć. Powiedziałam, że nie musi pić żeby mi o czymś powiedzieć i już mu nie odp.
Zobaczymy co czas pokaże, ale już potrafię bez niego żyć. Jeśli nie będzie walczyć o mnie to jego strata. Ja jestem w stanie znaleźć sobie innego i być szczęśliwa wink

189

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

someone92 od 3 dni jestem z moim byłym wink
Jakoś było widać że się stara i chce wrócić. To nasze pierwsze spotkanie w piątek było niesamowite smile

190

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

_magdalena_ o jeju gratuluję!!!!!!! ;D ;D ;D Strasznie się cieszę, że ci się ułożyło ;D Masakra wspaniała wiadomość ;D

191

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Mam nadzieję, że zaraz mu się nie odmieni i ze mną nie zerwie...
Ale na razie jest dobrze smile mogłam chociaż poczekać jeden dzień do powrotu do niego ale nie wytrzymałam wink bo w piętek było tak niesamowicie jak i wczoraj wink

192

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Trzymam za ciebie kciuki i oby te 3 dni przeistoczyły się w wieczność wink

193

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

dzięki wink

194

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

chyba jednak nie opłaca się wracać do byłych.... sad

195

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

co się stało?

Posty [ 131 do 195 z 233 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024