Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 233 ]

66

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Szkoda, że mój były tak nie myśli. smile
Mówiłam mu, że zrozumiałam swoje błędy i, że się poprawiłam na lepsze. Te błędy były naprawdę głupie. Wiem, że było by nam bardzo dobrze razem.

Nie psuje ten ,który nic nie robi. Nie ma związków idealnych. Nie ma idealnych ludzi. Każda porażka powinna być dla nas wszystkich lekcja pokory. Dzisiaj siedząc przed klawiatura i pisząc tego posta wiem jedno. Każdy potrafi się zmienić o ile tego bardzo chce!!

Ja jestem jakaś dziwna bo myślę o tym, że mój ex jest idealny. Nawet nie potrafię już być na niego zła.

Wy faceci wogóle cierpicie po rozstaniu? Po was tego wogóle nie widać. Myślicie o powrocie ? Tęsknicie ?

Witaj Magdaleno. Myślę , że tak samo to wszystko odczuwamy jak Wy kobiety, przynajmniej ja tak mam, jak mnie zostawiła czuje pustkę, tak jak by mi wyrwano serce, z rąk mi wszystko leci, nie mogę znaleźć sobie miejsca, chodzę jak cień, więc nie tylko Wy tak macie, że tęsknicie spoglądacie na telefon , myślicie a może zadzwoni ? Jeżeli ktoś ma uczucia to tęskni.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
smutas31 napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:

Nie psuje ten ,który nic nie robi. Nie ma związków idealnych. Nie ma idealnych ludzi. Każda porażka powinna być dla nas wszystkich lekcja pokory. Dzisiaj siedząc przed klawiatura i pisząc tego posta wiem jedno. Każdy potrafi się zmienić o ile tego bardzo chce!!

Ja jestem jakaś dziwna bo myślę o tym, że mój ex jest idealny. Nawet nie potrafię już być na niego zła.

Wy faceci wogóle cierpicie po rozstaniu? Po was tego wogóle nie widać. Myślicie o powrocie ? Tęsknicie ?

Witaj Magdaleno. Myślę , że tak samo to wszystko odczuwamy jak Wy kobiety, przynajmniej ja tak mam, jak mnie zostawiła czuje pustkę, tak jak by mi wyrwano serce, z rąk mi wszystko leci, nie mogę znaleźć sobie miejsca, chodzę jak cień, więc nie tylko Wy tak macie, że tęsknicie spoglądacie na telefon , myślicie a może zadzwoni ? Jeżeli ktoś ma uczucia to tęskni.

No dobra.. pewnie to nie jest miejsce na moje pytanie, bo tutaj to każdy jest porzucony, ale jak to może wyglądać dla tej drugiej osoby - strony która porzuciła? Czy oni też jakoś cierpią? Przecież w ich zyciu także pojawiła się pustka.. a może są właśnie z tego powodu szczęśliwi?

68

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
smutas31 napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:

Nie psuje ten ,który nic nie robi. Nie ma związków idealnych. Nie ma idealnych ludzi. Każda porażka powinna być dla nas wszystkich lekcja pokory. Dzisiaj siedząc przed klawiatura i pisząc tego posta wiem jedno. Każdy potrafi się zmienić o ile tego bardzo chce!!

Ja jestem jakaś dziwna bo myślę o tym, że mój ex jest idealny. Nawet nie potrafię już być na niego zła.

Wy faceci wogóle cierpicie po rozstaniu? Po was tego wogóle nie widać. Myślicie o powrocie ? Tęsknicie ?

Witaj Magdaleno. Myślę , że tak samo to wszystko odczuwamy jak Wy kobiety, przynajmniej ja tak mam, jak mnie zostawiła czuje pustkę, tak jak by mi wyrwano serce, z rąk mi wszystko leci, nie mogę znaleźć sobie miejsca, chodzę jak cień, więc nie tylko Wy tak macie, że tęsknicie spoglądacie na telefon , myślicie a może zadzwoni ? Jeżeli ktoś ma uczucia to tęskni.

Przyjaciele którzy widzą mojego ex mówią, że mój były wygląda teraz na bardzo szczęśliwego. Jednak gdy mnie widzi wygląda na złego i od wraca wzrok.
A jak się czułeś gdy ty zostawiłeś dziewczynę? Żałowałeś? Chciałeś wrócić?

69

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
goshh napisał/a:

No dobra.. pewnie to nie jest miejsce na moje pytanie, bo tutaj to każdy jest porzucony, ale jak to może wyglądać dla tej drugiej osoby - strony która porzuciła? Czy oni też jakoś cierpią? Przecież w ich zyciu także pojawiła się pustka.. a może są właśnie z tego powodu szczęśliwi?

Chyba lepiej spróbować uratować związek niż potem cierpieć z tego powodu, że już się nie jest z tą osobą gdy samemu się rzuciło.

70

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
smutas31 napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Ja jestem jakaś dziwna bo myślę o tym, że mój ex jest idealny. Nawet nie potrafię już być na niego zła.

Wy faceci wogóle cierpicie po rozstaniu? Po was tego wogóle nie widać. Myślicie o powrocie ? Tęsknicie ?

Witaj Magdaleno. Myślę , że tak samo to wszystko odczuwamy jak Wy kobiety, przynajmniej ja tak mam, jak mnie zostawiła czuje pustkę, tak jak by mi wyrwano serce, z rąk mi wszystko leci, nie mogę znaleźć sobie miejsca, chodzę jak cień, więc nie tylko Wy tak macie, że tęsknicie spoglądacie na telefon , myślicie a może zadzwoni ? Jeżeli ktoś ma uczucia to tęskni.

Przyjaciele którzy widzą mojego ex mówią, że mój były wygląda teraz na bardzo szczęśliwego. Jednak gdy mnie widzi wygląda na złego i od wraca wzrok.
A jak się czułeś gdy ty zostawiłeś dziewczynę? Żałowałeś? Chciałeś wrócić?

ja jej nie zostawiłem, tylko Ona mnie. Teraz cała sytuacja i moje życie to jakiś survival.

71

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
smutas31 napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:
smutas31 napisał/a:

Witaj Magdaleno. Myślę , że tak samo to wszystko odczuwamy jak Wy kobiety, przynajmniej ja tak mam, jak mnie zostawiła czuje pustkę, tak jak by mi wyrwano serce, z rąk mi wszystko leci, nie mogę znaleźć sobie miejsca, chodzę jak cień, więc nie tylko Wy tak macie, że tęsknicie spoglądacie na telefon , myślicie a może zadzwoni ? Jeżeli ktoś ma uczucia to tęskni.

Przyjaciele którzy widzą mojego ex mówią, że mój były wygląda teraz na bardzo szczęśliwego. Jednak gdy mnie widzi wygląda na złego i od wraca wzrok.
A jak się czułeś gdy ty zostawiłeś dziewczynę? Żałowałeś? Chciałeś wrócić?

ja jej nie zostawiłem, tylko Ona mnie. Teraz cała sytuacja i moje życie to jakiś survival.

Ciekawe czy mój były za mną tęskni chociaż to on zerwał. Będziesz próbował do niej wrócić ?

72

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
smutas31 napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Przyjaciele którzy widzą mojego ex mówią, że mój były wygląda teraz na bardzo szczęśliwego. Jednak gdy mnie widzi wygląda na złego i od wraca wzrok.
A jak się czułeś gdy ty zostawiłeś dziewczynę? Żałowałeś? Chciałeś wrócić?

ja jej nie zostawiłem, tylko Ona mnie. Teraz cała sytuacja i moje życie to jakiś survival.

Ciekawe czy mój były za mną tęskni chociaż to on zerwał. Będziesz próbował do niej wrócić ?

Poczytaj mój wątek, a dowiesz się wszystkiego. Co do powrotu to dwie osoby muszą chcieć razem do siebie wrócić, ja co najwyżej mogę wrócić do Niej po swoje rzeczy. Gdyby tęsknił to na pewno by to w jakiś sposób próbował Ci okazać.

73

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

smutas31 polecam swoją historię wink bo to ja zerwałam z chłopakiem, potraktowałam go bardzo źle i żałuję do dziś. Daj jej czas i nie proś o spotkania czy też nie pisz pierwszy. To ona zawiniła, niech odczuje brak ciebie i wtedy zawalczy jeśli faktycznie cię kocha.

74

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

smutas31 polecam swoją historię wink bo to ja zerwałam z chłopakiem, potraktowałam go bardzo źle i żałuję do dziś. Daj jej czas i nie proś o spotkania czy też nie pisz pierwszy. To ona zawiniła, niech odczuje brak ciebie i wtedy zawalczy jeśli faktycznie cię kocha.

someone z nudów przeczytałem chyba 50% forum. Nie zamierzam się do Niej odzywać, bo jak na razie to się się bawi moimi uczuciami, gdyby mnie kochała to nie potrzebowała by przerwy, która doprowadziła do stwierdzenia "chce być sama, nie ma już Nas"

75

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
smutas31 napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:
smutas31 napisał/a:

ja jej nie zostawiłem, tylko Ona mnie. Teraz cała sytuacja i moje życie to jakiś survival.

Ciekawe czy mój były za mną tęskni chociaż to on zerwał. Będziesz próbował do niej wrócić ?

Poczytaj mój wątek, a dowiesz się wszystkiego. Co do powrotu to dwie osoby muszą chcieć razem do siebie wrócić, ja co najwyżej mogę wrócić do Niej po swoje rzeczy. Gdyby tęsknił to na pewno by to w jakiś sposób próbował Ci okazać.

Przeczytałam twój post. Byliście bardzo długo ze sobą, ja bym się chyba załamała gdybym się dowiedziała, że osoba którą bardzo kocham mnie zdradziła ale pewnie też bym pewnie wybaczyła. Dziwnie, że cię zostawiła, bo wydajesz się na fajnego faceta.
Mój były chyba wogóle nie tęskni, mam nadzieje, że za parę tygodni zatęskni.

76

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ja potrzebowałam 2 miesiące i stwierdziłam, że nie chce być już sama, tylko z nim, że chce wrócić, a wtedy on powiedział mi nie i to cholernie bolało. Walczyłam o niego, ale półtora miesiąca temu już się poddałam..

77

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Oczywiście ze faceci również przeżywają rozstanie. Myślę ze osoba która porzuca druga osobę nie odczuwa tak na prawdę wielkiego smutku. Szybko się angażuje w kolejny związek a o porzuconych zapomina. Czasami pod wpływem chwilki słabości wspomina nas i tyle.

78

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

Ja potrzebowałam 2 miesiące i stwierdziłam, że nie chce być już sama, tylko z nim, że chce wrócić, a wtedy on powiedział mi nie i to cholernie bolało. Walczyłam o niego, ale półtora miesiąca temu już się poddałam..

A od tego czasu kiedy się poddałaś dzwonił lub pisał do ciebie pierwszy?

79

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
gawel napisał/a:

Oczywiście ze faceci również przeżywają rozstanie. Myślę ze osoba która porzuca druga osobę nie odczuwa tak na prawdę wielkiego smutku. Szybko się angażuje w kolejny związek a o porzuconych zapomina. Czasami pod wpływem chwilki słabości wspomina nas i tyle.

Zerwałeś kiedyś pierwszy ?

80

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
smutas31 napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Ciekawe czy mój były za mną tęskni chociaż to on zerwał. Będziesz próbował do niej wrócić ?

Poczytaj mój wątek, a dowiesz się wszystkiego. Co do powrotu to dwie osoby muszą chcieć razem do siebie wrócić, ja co najwyżej mogę wrócić do Niej po swoje rzeczy. Gdyby tęsknił to na pewno by to w jakiś sposób próbował Ci okazać.

Przeczytałam twój post. Byliście bardzo długo ze sobą, ja bym się chyba załamała gdybym się dowiedziała, że osoba którą bardzo kocham mnie zdradziła ale pewnie też bym pewnie wybaczyła. Dziwnie, że cię zostawiła, bo wydajesz się na fajnego faceta.
Mój były chyba wogóle nie tęskni, mam nadzieje, że za parę tygodni zatęskni.

Magdalena, dla mnie też to jest dziwne , dlatego znalazłem się na tym forum. Tak naprawdę pocieszam się tylko tym, że nie jestem osamotniony w tym wszystkim co mi życie piszę, widocznie ma to jakiś cel - przynajmniej tak to rozumuje.

81

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

No tak. Bo jak już pisałam prosiłam go w święta Wielkanocne o spotkanie i odp, że nie chce komplikować sobie życia bo jest teraz szczęśliwy i spotyka się z tą nową. Napisałam mu tylko ok i że znikam już z jego życia, a on potem, po tygodniu do mnie naspał co i jak u mnie, a potem zaczął robić mi wyrzuty, że zrobiłam z niego pantoflarza, wykorzystywałam go, to ja podcinałam temu związkowi skrzydła i takie tam wyrzuty. A co najlepsze, że myśli, że ja go zdradzałam. To było dla mnie szokiem. Ja też napisałam mu kilka słów, że wiem o swoich błędach i to było dla mnie lekcja no i powiedziałam, żebyśmy nie rozdrapywali starych ran bo dla mnie też to koniec, że ja swoje wycierpiałam i teraz chce nowego życia, bez niego, zamykam nasz etap. Oczywiście powiedziałam mu również że był moją wielką miłością, on mi też to powiedział, że nigdy nie zaangażował się w żaden związek i nie poświęcił tyle co w ten. Na koniec napisałam mu żeby był szczęśliwy tak jak do tej pory, nawet z nią i że ma we mnie kumpelę. A potem miesiąc ciszy no i znów się odezwał (dokładnie tydzień temu i pisałam o tym na tym wątku).

82

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

No tak. Bo jak już pisałam prosiłam go w święta Wielkanocne o spotkanie i odp, że nie chce komplikować sobie życia bo jest teraz szczęśliwy i spotyka się z tą nową. Napisałam mu tylko ok i że znikam już z jego życia, a on potem, po tygodniu do mnie naspał co i jak u mnie, a potem zaczął robić mi wyrzuty, że zrobiłam z niego pantoflarza, wykorzystywałam go, to ja podcinałam temu związkowi skrzydła i takie tam wyrzuty. A co najlepsze, że myśli, że ja go zdradzałam. To było dla mnie szokiem. Ja też napisałam mu kilka słów, że wiem o swoich błędach i to było dla mnie lekcja no i powiedziałam, żebyśmy nie rozdrapywali starych ran bo dla mnie też to koniec, że ja swoje wycierpiałam i teraz chce nowego życia, bez niego, zamykam nasz etap. Oczywiście powiedziałam mu również że był moją wielką miłością, on mi też to powiedział, że nigdy nie zaangażował się w żaden związek i nie poświęcił tyle co w ten. Na koniec napisałam mu żeby był szczęśliwy tak jak do tej pory, nawet z nią i że ma we mnie kumpelę. A potem miesiąc ciszy no i znów się odezwał (dokładnie tydzień temu i pisałam o tym na tym wątku).

Pamiętam. Mój mi zaproponował żebyśmy zostali przyjaciółmi ale tak się raczej przyjaciele nie zachowują. Jak bym się bała napisać do mojego eks "znikam z twojego życia" bała bym się, że już się wogóle nie odezwie, jesteś odważna. W dniu kiedy ze mną zerwał nakrzyczałam na niego bo byłam zła i teraz tego żałuje bo boję się, że sie przestraszył i już wogóle nie wróci bo podobnież ważne jest to co powiesz i jak się zachowasz w chwili gdy z tobą zerwie. Przynajmniej tak piszą. Fajnie, że tak do ciebie pisze. Może jeszcze coś z tego będzie wink

83

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
someone92 napisał/a:

No tak. Bo jak już pisałam prosiłam go w święta Wielkanocne o spotkanie i odp, że nie chce komplikować sobie życia bo jest teraz szczęśliwy i spotyka się z tą nową. Napisałam mu tylko ok i że znikam już z jego życia, a on potem, po tygodniu do mnie naspał co i jak u mnie, a potem zaczął robić mi wyrzuty, że zrobiłam z niego pantoflarza, wykorzystywałam go, to ja podcinałam temu związkowi skrzydła i takie tam wyrzuty. A co najlepsze, że myśli, że ja go zdradzałam. To było dla mnie szokiem. Ja też napisałam mu kilka słów, że wiem o swoich błędach i to było dla mnie lekcja no i powiedziałam, żebyśmy nie rozdrapywali starych ran bo dla mnie też to koniec, że ja swoje wycierpiałam i teraz chce nowego życia, bez niego, zamykam nasz etap. Oczywiście powiedziałam mu również że był moją wielką miłością, on mi też to powiedział, że nigdy nie zaangażował się w żaden związek i nie poświęcił tyle co w ten. Na koniec napisałam mu żeby był szczęśliwy tak jak do tej pory, nawet z nią i że ma we mnie kumpelę. A potem miesiąc ciszy no i znów się odezwał (dokładnie tydzień temu i pisałam o tym na tym wątku).

Pamiętam. Mój mi zaproponował żebyśmy zostali przyjaciółmi ale tak się raczej przyjaciele nie zachowują. Jak bym się bała napisać do mojego eks "znikam z twojego życia" bała bym się, że już się wogóle nie odezwie, jesteś odważna. W dniu kiedy ze mną zerwał nakrzyczałam na niego bo byłam zła i teraz tego żałuje bo boję się, że sie przestraszył i już wogóle nie wróci bo podobnież ważne jest to co powiesz i jak się zachowasz w chwili gdy z tobą zerwie. Przynajmniej tak piszą. Fajnie, że tak do ciebie pisze. Może jeszcze coś z tego będzie wink

Wiesz Madziu (?), to chyba bez większej różnicy.. w dniu kiedy mój ze mną zerwał ja byłam spokojna, jeszcze trzymałam go za rękę i mówiłam, że przecież jeszcze możemy wszystko naprawić, że może być dobrze.. i usłyszałam "taką podjąłem decyzję, chcę być sam". Też nic nie mogę zrobić.

84

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

W ogóle to ja poprosiłam byłego o przerwę, żebyśmy rozeszli się. To nie było typowe zrywanie, że cię nie kocham, nie widzę sensu w tym związku, tylko odpoczynek od siebie. W sumie to przegięłam bo powiedziałam, że spodobał mi się ktoś (chodź tak na prawdę jest tylko dla mnie kolegą i ja po tych potem wyjaśniłam mu, że tak na prawdę to on mnie nie interesuje), że chce jeszcze poszaleć bo tak na prawdę to był mój pierwszy związek i brakowało mi starych czasów i luzu. Bo potrafiłam zerwać kontakt dla niego z najlepszymi koleżankami bo mówił mi że mam się z nimi nie zadawać i o każdą imprezkę czy wyjście gdzieś robił mi spiny, a ja należę do rozrywkowych i towarzyskich osób więc chciałam gdzieś po prostu wyjść. No i rozeszliśmy się jak przyjaciele, jeszcze spędziliśmy razem wieczór w towarzystwie znajomych i dużej ilości alkoholu no i on mnie jeszcze wtedy zdradził. ale nie ważne, wybaczyłam...
Zobaczysz, że i ty znajdziesz w sobie taką siłę. Ja już byłam wykończona psychicznie, nie radziłam sobie ze sobą, on tym odzywaniem się do mnie i opisywaniem jak mu teraz dobrze jeszcze bardziej mnie dołował. Stwierdziłam, że mam już dość i wole nie wiedzieć co u niego. Z tego forum dowiedziałam się, że najlepiej urwać kontakt, a jak mu zależy to się odezwie. A więc zaryzykowałam, co prawda nie wróciliśmy do siebie, ale zawsze jest taka nadzieją, że jednak to się sprawdza i skoro odezwał się to nie jestem mu obojętna. I fakt faktem po tym nie odzywaniu się ja doszłam do siebie. Normalnie funkcjonuję, uśmiecham się, korzystam z życia i czuje się szczęśliwa nawet bez niego. Na prawdę takie odzywanie się od czasu do czasu jest okropne bo nie daje ci spokoju tylko czekasz na to czy może znów napisze. Na pewno jest też taka zasada, że nie pisz nigdy pierwsza, a jak się odezwie to nigdy nie proś o powrót czy poruszaj ten temat. On sam o tym wspomnie jak będzie chciał. Nie pytaj o sprawy prywatne, chyba, że sam opisze swoją sytuację, a wtedy nie rób mu awantur tylko odpisuj jak kumpela. Bądź miła i życzliwa, żeby wiedział, że można z tobą normalnie porozmawiać.

85

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

W ogóle to ja poprosiłam byłego o przerwę, żebyśmy rozeszli się. To nie było typowe zrywanie, że cię nie kocham, nie widzę sensu w tym związku, tylko odpoczynek od siebie. W sumie to przegięłam bo powiedziałam, że spodobał mi się ktoś (chodź tak na prawdę jest tylko dla mnie kolegą i ja po tych potem wyjaśniłam mu, że tak na prawdę to on mnie nie interesuje), że chce jeszcze poszaleć bo tak na prawdę to był mój pierwszy związek i brakowało mi starych czasów i luzu. Bo potrafiłam zerwać kontakt dla niego z najlepszymi koleżankami bo mówił mi że mam się z nimi nie zadawać i o każdą imprezkę czy wyjście gdzieś robił mi spiny, a ja należę do rozrywkowych i towarzyskich osób więc chciałam gdzieś po prostu wyjść. No i rozeszliśmy się jak przyjaciele, jeszcze spędziliśmy razem wieczór w towarzystwie znajomych i dużej ilości alkoholu no i on mnie jeszcze wtedy zdradził. ale nie ważne, wybaczyłam...
Zobaczysz, że i ty znajdziesz w sobie taką siłę. Ja już byłam wykończona psychicznie, nie radziłam sobie ze sobą, on tym odzywaniem się do mnie i opisywaniem jak mu teraz dobrze jeszcze bardziej mnie dołował. Stwierdziłam, że mam już dość i wole nie wiedzieć co u niego. Z tego forum dowiedziałam się, że najlepiej urwać kontakt, a jak mu zależy to się odezwie. A więc zaryzykowałam, co prawda nie wróciliśmy do siebie, ale zawsze jest taka nadzieją, że jednak to się sprawdza i skoro odezwał się to nie jestem mu obojętna. I fakt faktem po tym nie odzywaniu się ja doszłam do siebie. Normalnie funkcjonuję, uśmiecham się, korzystam z życia i czuje się szczęśliwa nawet bez niego. Na prawdę takie odzywanie się od czasu do czasu jest okropne bo nie daje ci spokoju tylko czekasz na to czy może znów napisze. Na pewno jest też taka zasada, że nie pisz nigdy pierwsza, a jak się odezwie to nigdy nie proś o powrót czy poruszaj ten temat. On sam o tym wspomnie jak będzie chciał. Nie pytaj o sprawy prywatne, chyba, że sam opisze swoją sytuację, a wtedy nie rób mu awantur tylko odpisuj jak kumpela. Bądź miła i życzliwa, żeby wiedział, że można z tobą normalnie porozmawiać.

Someone a co jeśli On też tak myśli ?, chodzi mi o to ze nie powinien się pierwszy odzywać, może siedzieć na różnych forach i czytać różne historie ... Zastanawiam się właśnie co wtedy się dzieje no i jak to wszystko się kończy ...

86

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

smutas31 próbowałam o niego walczyć, wiedział, że cierpię, że sobie nie radzę, on skutecznie mnie od siebie odrzucał. Samo to że spotyka się z inną powinno być mega motywatorem, żeby dać spokój i odejść. Ty chyba też byś odpuściła jakby twoja ukochana nie dawała ci szansy tylko pisała o innym. Ile tak można to ciągnąć? Wiec ja też chciałam zacząć nowy etap skoro i on już zaczął. Mam też swój honor i chce mu pokazać, że nie będę latać za nim wiecznie. Jest mi lepiej jak nie piszemy no i w sumie po troszeczku o nim zapominam. Chłopaków nie kręcą dziewczyny które uganiają się za nimi, tylko kręci ich to, że to oni mogą zdobywać. No i wiadomo, że cisza też jest dobra bo wtedy człowiek zaczyna tęsknić. Ja już nic nie zrobię w tej sprawie i szczerze to wolałabym poznać kogoś niż wracać do byłego.

87 Ostatnio edytowany przez _magdalena_ (2013-05-14 21:17:19)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
goshh napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:
someone92 napisał/a:

No tak. Bo jak już pisałam prosiłam go w święta Wielkanocne o spotkanie i odp, że nie chce komplikować sobie życia bo jest teraz szczęśliwy i spotyka się z tą nową. Napisałam mu tylko ok i że znikam już z jego życia, a on potem, po tygodniu do mnie naspał co i jak u mnie, a potem zaczął robić mi wyrzuty, że zrobiłam z niego pantoflarza, wykorzystywałam go, to ja podcinałam temu związkowi skrzydła i takie tam wyrzuty. A co najlepsze, że myśli, że ja go zdradzałam. To było dla mnie szokiem. Ja też napisałam mu kilka słów, że wiem o swoich błędach i to było dla mnie lekcja no i powiedziałam, żebyśmy nie rozdrapywali starych ran bo dla mnie też to koniec, że ja swoje wycierpiałam i teraz chce nowego życia, bez niego, zamykam nasz etap. Oczywiście powiedziałam mu również że był moją wielką miłością, on mi też to powiedział, że nigdy nie zaangażował się w żaden związek i nie poświęcił tyle co w ten. Na koniec napisałam mu żeby był szczęśliwy tak jak do tej pory, nawet z nią i że ma we mnie kumpelę. A potem miesiąc ciszy no i znów się odezwał (dokładnie tydzień temu i pisałam o tym na tym wątku).

Pamiętam. Mój mi zaproponował żebyśmy zostali przyjaciółmi ale tak się raczej przyjaciele nie zachowują. Jak bym się bała napisać do mojego eks "znikam z twojego życia" bała bym się, że już się wogóle nie odezwie, jesteś odważna. W dniu kiedy ze mną zerwał nakrzyczałam na niego bo byłam zła i teraz tego żałuje bo boję się, że sie przestraszył i już wogóle nie wróci bo podobnież ważne jest to co powiesz i jak się zachowasz w chwili gdy z tobą zerwie. Przynajmniej tak piszą. Fajnie, że tak do ciebie pisze. Może jeszcze coś z tego będzie wink

Wiesz Madziu (?), to chyba bez większej różnicy.. w dniu kiedy mój ze mną zerwał ja byłam spokojna, jeszcze trzymałam go za rękę i mówiłam, że przecież jeszcze możemy wszystko naprawić, że może być dobrze.. i usłyszałam "taką podjąłem decyzję, chcę być sam". Też nic nie mogę zrobić.

Ja też byłam na początku spokojna ale potem się zdenerwowałam bo ja nie wiem czy można tak po prostu przestać kogoś kochać. Na dodatek parę dni wcześniej wszystko było dobrze, nic nie wyglądało na to, że już nie chce ze mną być. Po tym jak ze mną zerwał jeszcze powiedział, że chce przerwy. Nie wiem po co mu tak przerwa skoro i tak już ze mną nie jest. A i jeszcze jego kolega mi powiedział żebym się od niego odwaliła sad

88 Ostatnio edytowany przez smutas31 (2013-05-14 21:19:23)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

smutas31 próbowałam o niego walczyć, wiedział, że cierpię, że sobie nie radzę, on skutecznie mnie od siebie odrzucał. Samo to że spotyka się z inną powinno być mega motywatorem, żeby dać spokój i odejść. Ty chyba też byś odpuściła jakby twoja ukochana nie dawała ci szansy tylko pisała o innym. Ile tak można to ciągnąć? Wiec ja też chciałam zacząć nowy etap skoro i on już zaczął. Mam też swój honor i chce mu pokazać, że nie będę latać za nim wiecznie. Jest mi lepiej jak nie piszemy no i w sumie po troszeczku o nim zapominam. Chłopaków nie kręcą dziewczyny które uganiają się za nimi, tylko kręci ich to, że to oni mogą zdobywać. No i wiadomo, że cisza też jest dobra bo wtedy człowiek zaczyna tęsknić. Ja już nic nie zrobię w tej sprawie i szczerze to wolałabym poznać kogoś niż wracać do byłego.

Gdybym wiedział, że ma kogoś to już dawno by mnie tu nie było. Jeżeli chodzi o latanie to u mnie było 50/50 ja latałem za nią Ona za mną, wiec chyba nie wszyscy faceci tak mają jak piszesz. Uwierz czół bym się lepiej, gdyby się do mnie nie odzywała, jak ustaliliśmy ze to już koniec. Odezwała się ja się skusiłem i spotkałem , teraz znowu zlewka, dlatego uważam , że to chore ... Najlepiej jest zerwać kontakt, tak jak tu wszyscy piszą, dopiero wtedy można w spokoju ducha "lizać" rany.

89

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

_magdalena_ przerwa według mnie znaczy "chcę mieć ciebie w rezerwie". Czyli miej nadzieję, czekaj na mnie, a jak ja się przekonam, że jednak cię kocham to wrócę. A teraz chce myć sam i muszę się wyszaleć.

90

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

W ogóle to ja poprosiłam byłego o przerwę, żebyśmy rozeszli się. To nie było typowe zrywanie, że cię nie kocham, nie widzę sensu w tym związku, tylko odpoczynek od siebie. W sumie to przegięłam bo powiedziałam, że spodobał mi się ktoś (chodź tak na prawdę jest tylko dla mnie kolegą i ja po tych potem wyjaśniłam mu, że tak na prawdę to on mnie nie interesuje), że chce jeszcze poszaleć bo tak na prawdę to był mój pierwszy związek i brakowało mi starych czasów i luzu. Bo potrafiłam zerwać kontakt dla niego z najlepszymi koleżankami bo mówił mi że mam się z nimi nie zadawać i o każdą imprezkę czy wyjście gdzieś robił mi spiny, a ja należę do rozrywkowych i towarzyskich osób więc chciałam gdzieś po prostu wyjść. No i rozeszliśmy się jak przyjaciele, jeszcze spędziliśmy razem wieczór w towarzystwie znajomych i dużej ilości alkoholu no i on mnie jeszcze wtedy zdradził. ale nie ważne, wybaczyłam...
Zobaczysz, że i ty znajdziesz w sobie taką siłę. Ja już byłam wykończona psychicznie, nie radziłam sobie ze sobą, on tym odzywaniem się do mnie i opisywaniem jak mu teraz dobrze jeszcze bardziej mnie dołował. Stwierdziłam, że mam już dość i wole nie wiedzieć co u niego. Z tego forum dowiedziałam się, że najlepiej urwać kontakt, a jak mu zależy to się odezwie. A więc zaryzykowałam, co prawda nie wróciliśmy do siebie, ale zawsze jest taka nadzieją, że jednak to się sprawdza i skoro odezwał się to nie jestem mu obojętna. I fakt faktem po tym nie odzywaniu się ja doszłam do siebie. Normalnie funkcjonuję, uśmiecham się, korzystam z życia i czuje się szczęśliwa nawet bez niego. Na prawdę takie odzywanie się od czasu do czasu jest okropne bo nie daje ci spokoju tylko czekasz na to czy może znów napisze. Na pewno jest też taka zasada, że nie pisz nigdy pierwsza, a jak się odezwie to nigdy nie proś o powrót czy poruszaj ten temat. On sam o tym wspomnie jak będzie chciał. Nie pytaj o sprawy prywatne, chyba, że sam opisze swoją sytuację, a wtedy nie rób mu awantur tylko odpisuj jak kumpela. Bądź miła i życzliwa, żeby wiedział, że można z tobą normalnie porozmawiać.

Od paru dni jakoś już tak o nim nie myślałam bo się spotykałam z przyjaciółmi. Ale dwa dni temu moja przyjaciółka bardzo pokłóciła się ze swoim chłopakiem, on mówił, że nie już chyba z nią nie chce być. I nagle wszystko powróciło, popłakałam się w domu bo zrozumiałam jak mi go bardzo brakuje. Już poruszałam temat powrotu ale to było tylko przez 3 pierwsze dni po zerwaniu. Na 100% już do niego pierwsza nie napisze.

91

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

smutas31 mój eks też mnie tak traktuje. Piszemy, piszemy, a potem nawet nie odpisuje. Nie lubię takiego zachowania i mógłby napisać, że "cześć, pa, kończę" czy coś w tym stylu. Cho*era mnie bierze jak się tak zachowuje. Też mnie zlewał, a po pewnym czasie znów pisał. Może i ty nie spróbuj nie pisać pierwszy i poczekać aż ona odp. hmmm?

92 Ostatnio edytowany przez someone92 (2013-05-14 21:31:36)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

_magdalena_ na pewno jak nie będziesz się do niego odzywać to ona to zauważy i wtedy zacznie myśleć, że chyba jest coś nie tak skoro się nie odzywasz. Niech się pomartwi, że może dałaś sobie spokój, albo nawet kogoś znalazłaś. Teraz niech role się odwrócą bo w sumie to on zawinił i to ON powinien za tobą latać jeśli chce być z tobą. Ty po prostu odpisuje jak się do ciebie odzywa i tyle.

93

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

_magdalena_ przerwa według mnie znaczy "chcę mieć ciebie w rezerwie". Czyli miej nadzieję, czekaj na mnie, a jak ja się przekonam, że jednak cię kocham to wrócę. A teraz chce myć sam i muszę się wyszaleć.

Mam nadzieję, że tak będzie. Chociaż nie chcę być rezerwą gdy on będzie sobie szalał z innymi dziewczynami. Ja teraz nawet nie mogła bym pokochać nowego chłopaka.

94

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

_magdalena_ na pewno jak nie będziesz się do niego odzywać to ona to zauważy i wtedy zacznie myśleć, że chyba jest coś nie tak skoro się nie odzywasz. Niech się pomartwi, że może dałaś sobie spokój, albo nawet kogoś znalazłaś. Teraz niech role się odwrócą bo w sumie to on zawinił i to ON powinien za tobą latać jeśli chce być z tobą. Ty po prostu odpisuje jak się do ciebie odzywa i tyle.

Od czasu gdy z nim zerwała zaczął pisać do mnie pewien chłopak. Mówił mi, że się we mnie zakochał i takie tam. Były się o tym dowiedział, boję się, że przez to on stwierdzi, że skoro już zaczełam pisać z innymi chłopakami to już mi na nim nie zależy i on też zacznie się umawiać z innymi dziewczynami .

95 Ostatnio edytowany przez someone92 (2013-05-14 21:45:54)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Kochana ja też tak myślałam, że już nikogo nie pokocham, że on na zawsze i świata poza nim nie ma. Otóż okazuje się, że to bzdura!!! Po upływie czasu wychodzisz z tego bagna, zaczynać oddychać, cieszyć się w gronie przyjaciół, dostrzegać to, że tak przez niego cierpiałaś, potrzebowałaś jego wsparcia, a on cię olał. Po 5 miesiącach od zerwania czuje, że mogę pokochać innego, tylko wiadomo, że tak szybko się ta miłość nie pojawi. Że eksa wrzucasz do worka z przeszłością i w cale ci z tego powodu nie jest przykro. Uwierz w lecznicze działanie czasu. Im bardziej teraz przez niego cierpisz, tym szybciej zapomnisz.
Mój eks wie również że piszą do mnie byli no i nowi również się pojawiają, ale leje na to. Niech poczuje się zazdrosny i to że mnie może raz na zawsze stracić. Ja jak mało co nie popełniłam samobójstwa to on siedział sobie ze swoją lalką i oznajmiał światu, że jest szczęśliwy i dobrze się bawi. Tak jak oni, tak i MY mamy prawo do szczęścia, spotykania się z kim chcemy bo skoro oni wykorzystują wolność to czemu my mamy tego nie robić? Zobaczysz, że przyjdą lepsze dni i pyły jeszcze będzie pluł sobie w brodę że stracił taką cudowną dziewczynę.

96

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

smutas31 mój eks też mnie tak traktuje. Piszemy, piszemy, a potem nawet nie odpisuje. Nie lubię takiego zachowania i mógłby napisać, że "cześć, pa, kończę" czy coś w tym stylu. Cho*era mnie bierze jak się tak zachowuje. Też mnie zlewał, a po pewnym czasie znów pisał. Może i ty nie spróbuj nie pisać pierwszy i poczekać aż ona odp. hmmm?

Nie piszę już nic i nie zamierzam się pierwszy odzywać,nie zamierzam się też spotykać bo to mnie bardzo boli, uświadomiłem sobie - koniec to koniec nie ma już nic.

97

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

smutas31 jak poprosi o spotkanie to powiedz jej, że nie bo chcesz z kimś innym wyjść, albo masz ważniejsze rzeczy od roboty. Na początku może się wkurzyć i nie odzywać, ale jak w tym wytrwasz to w końcu napisze. Mój jak mi odmówił to myślałam, że umrę bo bardzo chciałam go zobaczyć, a potem mega tęskniłam.

98

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

Kochana ja też tak myślałam, że już nikogo nie pokocham, że on na zawsze i świata poza nim nie ma. Otóż okazuje się, że to bzdura!!! Po upływie czasu wychodzisz z tego bagna, zaczynać oddychać, cieszyć się w gronie przyjaciół, dostrzegać to, że tak przez niego cierpiałaś, potrzebowałaś jego wsparcia, a on cię olał. Po 5 miesiącach od zerwania czuje, że mogę pokochać innego, tylko wiadomo, że tak szybko się ta miłość nie pojawi. Że seksa wrzucasz do worka z przeszłością i w cale ci z tego powodu nie jest przykro. Uwierz w lecznicze działanie czasu. Im bardziej teraz przez niego cierpisz, tym szybciej zapomnisz.
Mój eks wie również że piszą do mnie byli no i nowi również się pojawiają, ale leje na to. Ja jak mało co nie popełniłam samobójstwa to on siedział sobie ze swoją lalką i oznajmiał światu, że jest szczęśliwy i dobrze się bawi. Tak jak oni, tak i MY mamy prawo do szczęścia, spotykania się z kim chcemy bo skoro oni wykorzystują wolność to czemu my mamy tego nie robić? Zobaczysz, że przyjdą lepsze dni i pyły jeszcze będzie pluł sobie w brodę że stracił taką cudowną dziewczynę.

Najbardziej boję sie, że może znajdę sobie gorszego chłopaka. Ja też muszę się przyznać, że byłam na etapie nie chce nie się żyć. Nie wiem jak będzie gdy zacznie się z kimś spotykać, pewnie się znów załamie. Powiedziałam mu żebyśmy przez długi czas się z nikim nie spotykali a on na to, że nie wie. Pewnie to jego "nie wiem" znaczy, że pewnie zaraz będzie kogoś miał.

99

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

smutas31 jak poprosi o spotkanie to powiedz jej, że nie bo chcesz z kimś innym wyjść, albo masz ważniejsze rzeczy od roboty. Na początku może się wkurzyć i nie odzywać, ale jak w tym wytrwasz to w końcu napisze. Mój jak mi odmówił to myślałam, że umrę bo bardzo chciałam go zobaczyć, a potem mega tęskniłam.

Moja była to Baran, jest tak uparta, że nawet chyba nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, więc na pewno się zdenerwuje, ale jestem w 100% pewien , że już nie napisze , zresztą chyba ja już nie mam siły na spotkania, chce spróbować oddychać własnym powietrzem,w tym momencie jestem już takim wrakiem człowieka, że chyba nic innego nie chcę żeby coś normalnie  zjeść, wyspać się, pójść normalnie do pracy, spełniać się. Tego właśnie chce, ale jak na razie sprawia mi to wielką trudność. Dlatego przechodzę tgz. survival i myślę , że coś z tego będzie po jakimś czasie. Tego samego życzę Wam wszystkim. Po prostu dać jakoś radę ze wszystkimi przeciwnościami, które w naszym życiu się pojawiają.

100 Ostatnio edytowany przez someone92 (2013-05-14 22:36:06)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

_magdalena_ nie znajdziesz gorszego chłopaka bo jeśli się kogoś kocha to ta osoba jest cudowna. Możesz się tylko martwić, że już nikogo bardziej nie pokochasz... Ale dobrego człowieka wynagrodzi Bóg. Ja to wiem i w to wierze. Myśl tak, że ten związek był po to, żeby cię czegoś nauczyć. Partnerstwa, miłości, szanowania drugiej osoby, a także bólu, cierpienia, łez żeby potem docenić już ten prawdziwy i na zawsze. Nic się nie dzieje bez powodu, ktoś w życiu specjalnie podsuwa nam nieszczęścia, żebyśmy mogli się czego nauczyć, tak jak i również coś doceniać. Z resztą to jest tylko życie które kiedyś i tak się skończy wiec przeżujmy je jak najlepiej. Ja przeżyłam to że spotykał się z inną i wtedy w kółko te myśli samobójcze...  wiec i ty dasz sobie radę jak się dowiesz, że z kimś się spotyka. Zobaczysz, że będzie to parę spotkań i stwierdzi, że czegoś jej brakuje no i to zakończy. W innym przypadku ty pogodzisz się z losem, że już nie wróci i prędzej zrobisz krok do nowej miłości.

smutas31 odetnij się od niej. Co z tego, że jest z pod znaku barana. Jeśli teraz jej ulegasz i ona robi sobie z tobą co chce to ona prędzej czy później znów cię kopnie w dupę i tym razem może być to z powodu innego. Bo facet powinien rządzić związkiem i kobietą! Jeśli tak nie jest to wtedy my odczuwamy, że facet jest mięczkiem, nie czujemy tzw bezpieczeństwa no i ogólnie przestaje nam imponować. Na pewno czasem jest fajnie jak mężczyzna kobiecie ulega, ale nie zawsze i kiedyś musi zbuntować się. Jak będziesz tak dalej postępować to nic z tego nie będzie. Musisz odciąć się od niej, pokazać jej, że ona już nie jest dla ciebie najważniejsza i nie pisać, nie spotykać się z nią! Właśnie mój eks zastosował na mnie taką terapie szokową, że najpierw ja traktowałam go jak twoja kobieta ciebie, że kiedy mi się podobało to do niego pisałam, kiedy chciałam się z nim spotykałam. Pisał mi że był na imprezie, poznał kogoś, ale nie obchodziło minie to. Po prostu wiedziałam, że nadal jest mój, a ja mogę sobie robić co chce, a potem przestał do mnie pierwszy pisać, po 2 tyg odezwałam się i napisałam, że tęsknie, a on, że spoko, ale on nie i wtedy moje piekło się zaczęło. Napisał miedzy innymi, że on zakończył wszystko ze mną, że jest mu teraz dobrze, że już nic do mnie nie czuje i żebym znalazła sobie innego bo on nie wróci... A jak potem cierpiałam i go błagałam, żeby wrócił to już nie chcę tu pisać... Myślę że i twojej taki zimny kubeł wody dobrze zrobi.

101

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:

Oczywiście ze faceci również przeżywają rozstanie. Myślę ze osoba która porzuca druga osobę nie odczuwa tak na prawdę wielkiego smutku. Szybko się angażuje w kolejny związek a o porzuconych zapomina. Czasami pod wpływem chwilki słabości wspomina nas i tyle.

Zerwałeś kiedyś pierwszy ?

Tak zerwalem.

102

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
gawel napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:

Oczywiście ze faceci również przeżywają rozstanie. Myślę ze osoba która porzuca druga osobę nie odczuwa tak na prawdę wielkiego smutku. Szybko się angażuje w kolejny związek a o porzuconych zapomina. Czasami pod wpływem chwilki słabości wspomina nas i tyle.

Zerwałeś kiedyś pierwszy ?

Tak zerwalem.

Chciałeś potem wrócić ?

103

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

_magdalena_ nie znajdziesz gorszego chłopaka bo jeśli się kogoś kocha to ta osoba jest cudowna. Możesz się tylko martwić, że już nikogo bardziej nie pokochasz... Ale dobrego człowieka wynagrodzi Bóg. Ja to wiem i w to wierze. Myśl tak, że ten związek był po to, żeby cię czegoś nauczyć. Partnerstwa, miłości, szanowania drugiej osoby, a także bólu, cierpienia, łez żeby potem docenić już ten prawdziwy i na zawsze. Nic się nie dzieje bez powodu, ktoś w życiu specjalnie podsuwa nam nieszczęścia, żebyśmy mogli się czego nauczyć, tak jak i również coś doceniać. Z resztą to jest tylko życie które kiedyś i tak się skończy wiec przeżujmy je jak najlepiej. Ja przeżyłam to że spotykał się z inną i wtedy w kółko te myśli samobójcze...  wiec i ty dasz sobie radę jak się dowiesz, że z kimś się spotyka. Zobaczysz, że będzie to parę spotkań i stwierdzi, że czegoś jej brakuje no i to zakończy. W innym przypadku ty pogodzisz się z losem, że już nie wróci i prędzej zrobisz krok do nowej miłości.

smutas31 odetnij się od niej. Co z tego, że jest z pod znaku barana. Jeśli teraz jej ulegasz i ona robi sobie z tobą co chce to ona prędzej czy później znów cię kopnie w dupę i tym razem może być to z powodu innego. Bo facet powinien rządzić związkiem i kobietą! Jeśli tak nie jest to wtedy my odczuwamy, że facet jest mięczkiem, nie czujemy tzw bezpieczeństwa no i ogólnie przestaje nam imponować. Na pewno czasem jest fajnie jak mężczyzna kobiecie ulega, ale nie zawsze i kiedyś musi zbuntować się. Jak będziesz tak dalej postępować to nic z tego nie będzie. Musisz odciąć się od niej, pokazać jej, że ona już nie jest dla ciebie najważniejsza i nie pisać, nie spotykać się z nią! Właśnie mój eks zastosował na mnie taką terapie szokową, że najpierw ja traktowałam go jak twoja kobieta ciebie, że kiedy mi się podobało to do niego pisałam, kiedy chciałam się z nim spotykałam. Pisał mi że był na imprezie, poznał kogoś, ale nie obchodziło minie to. Po prostu wiedziałam, że nadal jest mój, a ja mogę sobie robić co chce, a potem przestał do mnie pierwszy pisać, po 2 tyg odezwałam się i napisałam, że tęsknie, a on, że spoko, ale on nie i wtedy moje piekło się zaczęło. Napisał miedzy innymi, że on zakończył wszystko ze mną, że jest mu teraz dobrze, że już nic do mnie nie czuje i żebym znalazła sobie innego bo on nie wróci... A jak potem cierpiałam i go błagałam, żeby wrócił to już nie chcę tu pisać... Myślę że i twojej taki zimny kubeł wody dobrze zrobi.

I chyba nie chce już nikogo tak bardzo pokochać jak jego. Nawet sobie tego nie wyobrażam. Już bym wolała żeby takie nauczanie odbyło się na innym chłopaku. Bo jakoś bardzo bym chciała przeżyć to życie z nim. Mieliśmy tyle wspólnych planów. Przez jakiś głupi wyjazd na wakacje musiał ze mną zerwał i jeszcze przez to przestał mnie kochać ;( jak by nie mógł po prostu powiedzieć, że ze mną tam nie pojedzie tylko cały czas musiał odkładać zapisanie się. Gdy on się zacznie umawiać z inną to ja prędzej wpadnę w depresję, będę z kimś specjalnie żeby widział, że ja też potrafię sobie kogoś znaleźć lub kogoś rozkocham i zostawię.

104 Ostatnio edytowany przez gawel (2013-05-15 00:42:09)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Zerwałeś kiedyś pierwszy ?

Tak zerwalem.

Chciałeś potem wrócić ?

Nie nie chciałem. Była to decyzja moja, przemyślana. Prawdą jest również to ze każdy w takim momencie chce powiedzieć tej drugiej osobie słowa otuchy. Ze była wspaniała itd. ,aby mniej ja bolało. Nigdy nie wolno wierzyć ze kiedyś ta osoba wróci. Zdarzają się wyjątki, ale rzadko. Mnie tez zostawiono. Jest mi strasznie ciężko momentami. Ale widzę ze wszystko było wyrachowane a także od jakiegoś czasu przygotowywała sobie grunt przez rozmowy z innym facetem. Stalo się, ale muszę jakoś żyć. Podkreślę tylko ze dałem jej do tego przyczynę. Nie mam do niej pretensji. Serce mnie strasznie boli ale ciesze się ze potrafi się realizować u boku innej osoby i ze jest za pewne szczęśliwa. Mnie tez to kiedyś czeka;) nic na sile.

105

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
gawel napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:

Tak zerwalem.

Chciałeś potem wrócić ?

Nie nie chciałem. Była to decyzja moja, przemyślana. Prawdą jest również to ze każdy w takim momencie chce powiedzieć tej drugiej osobie słowa otuchy. Ze była wspaniała itd. ,aby mniej ja bolało. Nigdy nie wolno wierzyć ze kiedyś ta osoba wróci. Zdarzają się wyjątki, ale rzadko. Mnie tez zostawiono. Jest mi strasznie ciężko momentami. Ale widzę ze wszystko było wyrachowane a także od jakiegoś czasu przygotowywała sobie grunt przez rozmowy z innym facetem. Stalo się, ale muszę jakoś żyć. Podkreślę tylko ze dałem jej do tego przyczynę. Nie mam do niej pretensji. Serce mnie strasznie boli ale ciesze się ze potrafi się realizować u boku innej osoby i ze jest za pewne szczęśliwa. Mnie tez to kiedyś czeka;) nic na sile.

Po zerwaniu z tamtą dziewczyną myślałeś o niej jeszcze przez jakiś czas ?

Co myślisz o tym, że mój były po zerwaniu chce przerwy ?

106

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Ja mam dziś strasznego doła.. Ostatnie dni myślałam, że już sobie jakos radze..ale ja w ogóle sobie nie radzę! sad Znowu siedzę i płaczę, bo tak strasznie mi go brakuje. Odkąd usłyszałam te wszystkie straszne słowa i tak pewnie stwierdził "chcę być sam" już się odzywam.. za dużo zrobiłam wcześniej, żeby jeszcze teraz naciskać. Poszłam za waszymi radami i odkąd postawił sprawę jasno (a wczesniej tez było tak w wielu przypadkach tuta, że nie wiem co czuje, nie wiem czy chce z toba byc itp.) już nic nie napisałam, nie piałam rozżalonych smsów, nie wydzwaniałam ze łzami, nie błagałam, nic, po prostu zero kontaktu. I dziś mam taki straszny kryzys.. jestem w takim stanie, że dziś bym to zrobiła. Jest mi tak strasznie źle... sad Każdego dnia czekam, że może jednak się odezwie bo poczuje jakąś pustkę..

107

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

goshh ile dni trwa między wami cisza?

108

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

goshh ile dni trwa między wami cisza?

Cisza absolutna trwa od 8 dni - wiem, że tak naprawdę to bardzo mało. Jest ona wynikiem tego, że dokładnie 8 dni temu wieczorem nas związek został zakończony oficjalnie. Choć nieoficjalnie nie ma go już od kilku 2-3 tygodni wcześniej, ponieważ nie rozmawialiśmy normalnie, często spotykała mnie olewka z jego strony, a ja wierzyłam że mogę jeszcze coś zrobić. Nie byłam nachalna w kontakcie bo tez mało pisałam, bardzo mało. czasem tylko 1 sms rano i wieczorem, bez wnoszacych, błagających treści. Spotykaliśmy się jeszcze sporadycznie w tym czasie, bo mówił że "nie wie" i w gruncie rzeczy na spotkaniach był miły, przytulał itd. Ale odkąd postanowił że to koniec ja już się nie odezwałam mimo że bardzo cierpię, tym bardziej kiedy pomyślę o niezrozumiałych i niejednoznacznych dla mnie okolicznościach rozstania.

109

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
goshh napisał/a:

Ja mam dziś strasznego doła.. Ostatnie dni myślałam, że już sobie jakos radze..ale ja w ogóle sobie nie radzę! sad Znowu siedzę i płaczę, bo tak strasznie mi go brakuje. Odkąd usłyszałam te wszystkie straszne słowa i tak pewnie stwierdził "chcę być sam" już się odzywam.. za dużo zrobiłam wcześniej, żeby jeszcze teraz naciskać. Poszłam za waszymi radami i odkąd postawił sprawę jasno (a wczesniej tez było tak w wielu przypadkach tuta, że nie wiem co czuje, nie wiem czy chce z toba byc itp.) już nic nie napisałam, nie piałam rozżalonych smsów, nie wydzwaniałam ze łzami, nie błagałam, nic, po prostu zero kontaktu. I dziś mam taki straszny kryzys.. jestem w takim stanie, że dziś bym to zrobiła. Jest mi tak strasznie źle... sad Każdego dnia czekam, że może jednak się odezwie bo poczuje jakąś pustkę..

Wiedz, że nie jesteś sama.

Nie wiem czy widziałaś te filmiki :
http://www.youtube.com/watch?v=1IOR1eZWgFc -> tutaj facet opowiada o powrocie do związku
http://www.youtube.com/watch?v=v43o9ZemPWM -> tutaj jest o atrakcyjności
http://www.youtube.com/watch?v=zO9KkPn9p7Q  -> tutaj jak zmienić czyjeś uczucia
moim zdaniem jego filmiki są pomocne.

110

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

goshh zobaczysz, że nie będziesz żałować tej ciszy. Tak wiem, że jest okropnie nie mieć kontaktu z ukochaną osobą, ale wytrwaj! To na pewno przyniesie dobre skutki i zaręczam ci, że odezwie się na pewno. Ja już pisałam facet potrzebuje ciszy, to jest jego czas na szaleństwa, a potem nudzi mu się samotność i zaczyna wspominać to co kiedyś was łączyło, a potem co za tym idzie, zaczyna tęsknić więc próbuje nawiązać kontakt. Skoro nie postawił ci sprawy jasno, tylko mówi, że "nie wiem" to znaczy, że prawdopodobnie wróci. Tylko daj mu tą wolność i zero odzewu jako pierwsza.

111

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

goshh zobaczysz, że nie będziesz żałować tej ciszy. Tak wiem, że jest okropnie nie mieć kontaktu z ukochaną osobą, ale wytrwaj! To na pewno przyniesie dobre skutki i zaręczam ci, że odezwie się na pewno. Ja już pisałam facet potrzebuje ciszy, to jest jego czas na szaleństwa, a potem nudzi mu się samotność i zaczyna wspominać to co kiedyś was łączyło, a potem co za tym idzie, zaczyna tęsknić więc próbuje nawiązać kontakt. Skoro nie postawił ci sprawy jasno, tylko mówi, że "nie wiem" to znaczy, że prawdopodobnie wróci. Tylko daj mu tą wolność i zero odzewu jako pierwsza.

Wolałbym chyba już totalną ciszę, niż odzywanie się raz na jakiś czas i robienie wody z mózgu.

112

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

smutas31, to akurat prawda..bo tez to przechodziłam. Mimo że nie jestesmy razem i straszliwie mnie to boli, to jednak czuję się z tym lepiej niż jak tygodniami nie wiedziałam co z nami będzie, raz mnie olewał, a raz był kochany i tak na przemian, ta huśtawka emocjonalna mnie wykańczała do szpiku kości, żołądkowe przewroty przez taką niepewność. Teraz jest tylko ból...

113

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
goshh napisał/a:

smutas31, to akurat prawda..bo tez to przechodziłam. Mimo że nie jestesmy razem i straszliwie mnie to boli, to jednak czuję się z tym lepiej niż jak tygodniami nie wiedziałam co z nami będzie, raz mnie olewał, a raz był kochany i tak na przemian, ta huśtawka emocjonalna mnie wykańczała do szpiku kości, żołądkowe przewroty przez taką niepewność. Teraz jest tylko ból...

Nie martw się Gosiu, los się lubi odwracać i wtedy przyjdzie kryska na matyska.

114

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

"przyjdzie kryska na matyska" dokładnie! i też wolę kompletną ciszę niż takie od czasu do czasu odzywanie się... przez to nie da się zapomnieć i dalej żyć.

115

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

zobaczysz, że nie będziesz żałować tej ciszy. Tak wiem, że jest okropnie nie mieć kontaktu z ukochaną osobą, ale wytrwaj! To na pewno przyniesie dobre skutki i zaręczam ci, że odezwie się na pewno. Ja już pisałam facet potrzebuje ciszy, to jest jego czas na szaleństwa, a potem nudzi mu się samotność i zaczyna wspominać to co kiedyś was łączyło, a potem co za tym idzie, zaczyna tęsknić więc próbuje nawiązać kontakt. Skoro nie postawił ci sprawy jasno, tylko mówi, że "nie wiem" to znaczy, że prawdopodobnie wróci. Tylko daj mu tą wolność i zero odzewu jako pierwsza.

Tak z czystej ciekawosci i "organoleptycznego" wlasnego doswiadczenia polemizowal bym z tym nawrotem poruszonego sumienia u porzucajacego eks. Nie do tego stopnia co prawda, by od razu "skakac" sobie do gardla.
Jestem strona, gdzie paradoksalnie porzucajaca w perfidny sposob partnerka czuje sie za wszechmiar poszkodowana w calej sytuacji. Z jednej strony jest to niedojrzalosc emocjonalna do bycia w zwiazku a z drugiej nieodcieta pepowina z matka. Patologiczny przypadek jednym zdaniem.
Pierwsza taka proba nawiazania kontaktu z jej strony byla po 2 tygodniach mojego kompletnego milczenia z zapytaniem "czemu milcze" hmm.
Potem znowu po kolejnych "feriach zimowych" okolosylwestrowych z wiescia o tematyce rozwodowej. od tamtej pory praktycznie cisza za wyjatkiem kilku dni poprzedzajacych Wielkanoc. Ale to byl moj blad wybrania nie tego kontaktu na skype co trzeba, uwienczonego "strzalka". Od tamtej pory kamien w wode. Mozna tu dorobic ideologie malpki i lian, kobiecego "focha" i cala mase tego typu frazesow.
Bylo nie bylo to na chwile obena jest 5 m-cy ciszy. Nie mniej jednak doswiadczenie "laboratoryjne" wciaz jest otwarte.

116 Ostatnio edytowany przez gawel (2013-05-15 23:11:58)

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
gawel napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Chciałeś potem wrócić ?

Nie nie chciałem. Była to decyzja moja, przemyślana. Prawdą jest również to ze każdy w takim momencie chce powiedzieć tej drugiej osobie słowa otuchy. Ze była wspaniała itd. ,aby mniej ja bolało. Nigdy nie wolno wierzyć ze kiedyś ta osoba wróci. Zdarzają się wyjątki, ale rzadko. Mnie tez zostawiono. Jest mi strasznie ciężko momentami. Ale widzę ze wszystko było wyrachowane a także od jakiegoś czasu przygotowywała sobie grunt przez rozmowy z innym facetem. Stalo się, ale muszę jakoś żyć. Podkreślę tylko ze dałem jej do tego przyczynę. Nie mam do niej pretensji. Serce mnie strasznie boli ale ciesze się ze potrafi się realizować u boku innej osoby i ze jest za pewne szczęśliwa. Mnie tez to kiedyś czeka;) nic na sile.

Po zerwaniu z tamtą dziewczyną myślałeś o niej jeszcze przez jakiś czas ?

Co myślisz o tym, że mój były po zerwaniu chce przerwy ?

Tak myślałem i myślę co jakiś czas. Wracam wspomnieniami do niej i do tego jak było. Jeżeli chce przerwy, z mojej perspektywy to sam nie wie do końca czego chce. Sam nie wie jaka drogę wybrać.

117

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:

Co myślisz o tym, że mój były po zerwaniu chce przerwy ?

Z reguly jaka odnajduje swoje odbicie w historiach na tym forum, w takim gadaniu jest jednoznaczny sygnal, ze jest juz ktos trzeci, kto juz grzeje Twoja "posade" w zwiazku a Ty slyszysz wiazanke o nadzieii na przyszlosc. Nie mniej jednak nie neguje tego, co mowi gawel.

118

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
bags napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Co myślisz o tym, że mój były po zerwaniu chce przerwy ?

Z reguly jaka odnajduje swoje odbicie w historiach na tym forum, w takim gadaniu jest jednoznaczny sygnal, ze jest juz ktos trzeci, kto juz grzeje Twoja "posade" w zwiazku a Ty slyszysz wiazanke o nadzieii na przyszlosc. Nie mniej jednak nie neguje tego, co mowi gawel.

Jasne zgodzę się z tobą. Prawdopodobnie jest Ta trzecia osoba. Ale również jest dylemat. Wrócić i żyć jak dawniej czy zaczynać wszystko od nowa.

119

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Mam nadzieje, że tej trzeciej osoby nie ma. Obiecał mi, że nie będzie się potykał z żadną dziewczyną aż do czasu kiedy będzie wznów chciał ze mną rozmawiać. Ale z drugiej strony jest ta jego najlepsza przyjaciółka. Ja raczej w takie rzeczy nie wierze, że facet będzie najlepszym przyjacielem kobiety i na odwrót. Bo któraś z osób na pewno musi czuć coś więcej. A ta dziewczyna jest teraz wolna. Od pewnego czasu polubił strony na facebooku ze spottedami a tam raczej szuka się dziewczyn lub chłopaków które gdzieś sie tam widziało i się w nich zakochało lub zauroczyło.

Gawel jeżeli twoja była chciała by do ciebie wrócić zrobił byś to ?

120

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
someone92 napisał/a:

goshh zobaczysz, że nie będziesz żałować tej ciszy. Tak wiem, że jest okropnie nie mieć kontaktu z ukochaną osobą, ale wytrwaj! To na pewno przyniesie dobre skutki i zaręczam ci, że odezwie się na pewno. Ja już pisałam facet potrzebuje ciszy, to jest jego czas na szaleństwa, a potem nudzi mu się samotność i zaczyna wspominać to co kiedyś was łączyło, a potem co za tym idzie, zaczyna tęsknić więc próbuje nawiązać kontakt. Skoro nie postawił ci sprawy jasno, tylko mówi, że "nie wiem" to znaczy, że prawdopodobnie wróci. Tylko daj mu tą wolność i zero odzewu jako pierwsza.

Ile razy mam taki dzień jak dziś, tyle razy czytam tego Twojego posta.
Patrzę w kalendarz i widzę jak te dni uciekają, a ja nie czuję się wcale lepiej, czas nie goi ran.. mnie nawet nie przyzwyczaja do bólu. Odnoszę wrażenie, że jest co raz gorzej i to nie przez to, że nie próbuje wyjść ze swojej sytuacji - wręcz przeciwnie i niektórzy z tego forum o tym wiedzą, ale to całe cierpienie i tak do mnie wraca w którymś momencie ze zdwojoną siłą.
I zastanawiam się, czy on rzeczywiście nie określił się jasno, czy tylko nie chciał mi tego po prostu powiedzieć. Tak naprawdę nie odpowiedział sensownie na żadne z moich pytań, czy już nie kocha, czy te lata nic nie znaczą, dlaczego nie da nam szansy - do wszystkiego usłyszałam tylko "chcę być sam", a potem jeszcze "nie chcę cię krzywdzić". I jak to do jasnej chol*** rozumieć? Tak naprawdę żadnego wyjaśnienia.. i na to zasługuje osoba po 4 latach, która kochała z całego serca?
Miałam moment, że myślałam "gorzej już nie będzie", ale teraz widzę, że ja ciągle idę na dno, którego nadal nie potrafię osiągnąć...

121

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:

Mam nadzieje, że tej trzeciej osoby nie ma. Obiecał mi, że nie będzie się potykał z żadną dziewczyną aż do czasu kiedy będzie wznów chciał ze mną rozmawiać. Ale z drugiej strony jest ta jego najlepsza przyjaciółka. Ja raczej w takie rzeczy nie wierze, że facet będzie najlepszym przyjacielem kobiety i na odwrót. Bo któraś z osób na pewno musi czuć coś więcej. A ta dziewczyna jest teraz wolna. Od pewnego czasu polubił strony na facebooku ze spottedami a tam raczej szuka się dziewczyn lub chłopaków które gdzieś sie tam widziało i się w nich zakochało lub zauroczyło.

Gawel jeżeli twoja była chciała by do ciebie wrócić zrobił byś to ?

Tak nie zawahał bym się.

122

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
gawel napisał/a:
_magdalena_ napisał/a:

Mam nadzieje, że tej trzeciej osoby nie ma. Obiecał mi, że nie będzie się potykał z żadną dziewczyną aż do czasu kiedy będzie wznów chciał ze mną rozmawiać. Ale z drugiej strony jest ta jego najlepsza przyjaciółka. Ja raczej w takie rzeczy nie wierze, że facet będzie najlepszym przyjacielem kobiety i na odwrót. Bo któraś z osób na pewno musi czuć coś więcej. A ta dziewczyna jest teraz wolna. Od pewnego czasu polubił strony na facebooku ze spottedami a tam raczej szuka się dziewczyn lub chłopaków które gdzieś sie tam widziało i się w nich zakochało lub zauroczyło.

Gawel jeżeli twoja była chciała by do ciebie wrócić zrobił byś to ?

Tak nie zawahał bym się.

Mam nadzieje, że mój ex też zapomni o tym co było złe i będzie wspominał tylko te dobre chwile spędzone razem.

123

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
goshh napisał/a:

Ile razy mam taki dzień jak dziś, tyle razy czytam tego Twojego posta.
Patrzę w kalendarz i widzę jak te dni uciekają, a ja nie czuję się wcale lepiej, czas nie goi ran.. mnie nawet nie przyzwyczaja do bólu. Odnoszę wrażenie, że jest co raz gorzej i to nie przez to, że nie próbuje wyjść ze swojej sytuacji - wręcz przeciwnie i niektórzy z tego forum o tym wiedzą, ale to całe cierpienie i tak do mnie wraca w którymś momencie ze zdwojoną siłą.

Czas leci... a u Ciebie jest on rozciagniety o proces zblizony ksztaltem do zaloby po pogrzebie.
Paradoksalnie jest to wlasciwe odniesienie do Twojej sytuacji na teraz, ktora musisz przejsc ze wszystkimi jej etapami. Sprawa jest o tyle trudna, ze ta najblizsza osoba zyje i jest "gdzies tammm" a Ty dla niej nic juz - raczej - nie znaczysz.
Jest na tym forum watek pt "Prawo przyciagania a odzyskanie eks" autorstwa Un Hombre.
Poswiec czas i poczytaj go, gdyz tam "debatujemy" rowniez o tym zagadnieniu. Rozlozona jest tam ta sprawa na czynniki pierwsze sklaniajac do refleksji. smile

goshh napisał/a:

I zastanawiam się, czy on rzeczywiście nie określił się jasno, czy tylko nie chciał mi tego po prostu powiedzieć. Tak naprawdę nie odpowiedział sensownie na żadne z moich pytań, czy już nie kocha, czy te lata nic nie znaczą, dlaczego nie da nam szansy - do wszystkiego usłyszałam tylko "chcę być sam", a potem jeszcze "nie chcę cię krzywdzić". I jak to do jasnej chol*** rozumieć? Tak naprawdę żadnego wyjaśnienia.. i na to zasługuje osoba po 4 latach, która kochała z całego serca?

Im szybciej odstawisz to "narkotyczne" myslenie osoby uzaleznionej od narkotyku, czyli jego osoby tym szybciej wyjdziesz na prosta. Bo w przeciwnym wypadku...

goshh napisał/a:

Miałam moment, że myślałam "gorzej już nie będzie", ale teraz widzę, że ja ciągle idę na dno, którego nadal nie potrafię osiągnąć...

osiagniesz to dno jak z uderzeniem baranka o sciane z przytupem. A potem pozbierac Ci sie bedzie samej ciezko i rekonwalescencja na kozetce u psychologa bedzie jeszcze bardziej bolesna, bo bedziesz musiala pozbierac sie najpierw sama, zrobic porzadek ze soba i posprzatac bajzel pozwiazkowy.
Nie zaszkodzi tez poszukac pomocy Tobie juz teraz...

124

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
_magdalena_ napisał/a:
goshh napisał/a:

Ja mam dziś strasznego doła.. Ostatnie dni myślałam, że już sobie jakos radze..ale ja w ogóle sobie nie radzę! sad Znowu siedzę i płaczę, bo tak strasznie mi go brakuje. Odkąd usłyszałam te wszystkie straszne słowa i tak pewnie stwierdził "chcę być sam" już się odzywam.. za dużo zrobiłam wcześniej, żeby jeszcze teraz naciskać. Poszłam za waszymi radami i odkąd postawił sprawę jasno (a wczesniej tez było tak w wielu przypadkach tuta, że nie wiem co czuje, nie wiem czy chce z toba byc itp.) już nic nie napisałam, nie piałam rozżalonych smsów, nie wydzwaniałam ze łzami, nie błagałam, nic, po prostu zero kontaktu. I dziś mam taki straszny kryzys.. jestem w takim stanie, że dziś bym to zrobiła. Jest mi tak strasznie źle... sad Każdego dnia czekam, że może jednak się odezwie bo poczuje jakąś pustkę..

Wiedz, że nie jesteś sama.

Nie wiem czy widziałaś te filmiki :
http://www.youtube.com/watch?v=1IOR1eZWgFc -> tutaj facet opowiada o powrocie do związku
http://www.youtube.com/watch?v=v43o9ZemPWM -> tutaj jest o atrakcyjności
http://www.youtube.com/watch?v=zO9KkPn9p7Q  -> tutaj jak zmienić czyjeś uczucia
moim zdaniem jego filmiki są pomocne.

Tak z czystej ciekawości obejrzałam dziś te filmiki (1 i 3), brzmi to wszystko dość paradoksalnie, ale nie mówię że tak nie jest w życiu.. Choć nie powiem, zastanawiam się ile jest prawdy w tych historiach przez niego opowiedzianych. Weszłam też na tę stronkę jego którą poleca, chyba trzeba być szalonym albo strasznie zdeterminowanym żeby zapłacić te pieniądze. I jestem przekonana że ludzie to robią, pewnie też bym to zrobiła gdybym miała gwarancję sukcesu, a nie tylko po to żeby on powiedział, że nic z tego już nie będzie.
Tymczasem..u mnie milczenie trwa. Dziś już miałam szalone pomysły, żeby się odezwać i znowu spróbować zawalczyć. Ale idę za waszymi radami, choć też pewności nie mam czy jeszcze sie odezwie, a jak sie odezwie to wcale nie znaczy że będzie chciał wrócić... Nie umiem się ogarnąć w tym wszystkim, tak strasznie tęsknię... sad

125

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
goshh napisał/a:

Tak z czystej ciekawości obejrzałam dziś te filmiki (1 i 3), brzmi to wszystko dość paradoksalnie, ale nie mówię że tak nie jest w życiu.. Choć nie powiem, zastanawiam się ile jest prawdy w tych historiach przez niego opowiedzianych. Weszłam też na tę stronkę jego którą poleca, chyba trzeba być szalonym albo strasznie zdeterminowanym żeby zapłacić te pieniądze. I jestem przekonana że ludzie to robią, pewnie też bym to zrobiła gdybym miała gwarancję sukcesu, a nie tylko po to żeby on powiedział, że nic z tego już nie będzie.
Tymczasem..u mnie milczenie trwa. Dziś już miałam szalone pomysły, żeby się odezwać i znowu spróbować zawalczyć. Ale idę za waszymi radami, choć też pewności nie mam czy jeszcze sie odezwie, a jak sie odezwie to wcale nie znaczy że będzie chciał wrócić... Nie umiem się ogarnąć w tym wszystkim, tak strasznie tęsknię... sad

Od paru dni czytam dużo o tym jak ludzie do siebie wracają. Dużo jest takich stron w języku angielskim. Ostatnio zaczełam czytać http://101waystogetexback.com/ . Ze wszystkich stron wynika, że to wszystko zależy od psychologi i biologi.
Jak byś miała czas to polecam jeszcze te strony :
- http://www.youtube.com/user/howtogetbacktomyex
- http://www.youtube.com/user/ashleykayers/videos?view=0&flow=grid
- http://www.youtube.com/user/exbackblueprint/videos?view=0&flow=grid
- http://www.youtube.com/user/ExBoyfriendHelp

U mnie też trwa milczenie. Mój na facebooka już tak często nie wchodzi jak na początku gdy ze mną zerwał, mam nadzieje, że w tym nie spotyka się z jakąś dziewczyną. Jeszcze czasami po tym jak zrobi się niedostępny po paru nutach znów robi się dostępnym Może dlatego żeby sprawdzić czy nie zeszłam z niego gdy on to zrobił. Ja też mam bardzo ochotę do niego napisać ale wiem, że i tak mi nie odpisze i wtedy nie dość, że będzie mi bardziej smutno, że mnie olał to jeszcze będzie mi głupio.

126

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

To ja się przyłącze do rozmowy... Od w sumie półtorej roku tkwię w dziwnym czymś. Byłam z facetem przez ponad 5 lat. Trochę się między nami popsuło, wina leżała po obu stronach. On postanowił zakończyć ten związek. Nie wiem czy do końca to przemyślał ale dla mnie to był ogromny cios. Ale od tamtego czasu jest jak jest. Trochę rozmawialiśmy, potem cisza na kilka miesięcy. Potem jakiś seks kilka razy, znowu cisza. Wspólne bieganie, oglądanie filmów i cisza... I generalnie tak to wygląda. W sumie to on milknie a potem nagle się odzywa, proponuje spotkanie, zaczyna rozmowę. A ja chociaż sobie obiecuje by dać temu spokój to jak głupia odpisuje a potem znowu mi smutno, że on milknie. Ktoś powiedział, że to kobiet nie da się zrozumieć... Ja za nic nie umiem ogarnąć zachowania niektórych facetów... Obecnie znowu okres ciszy ale wiem, że za jakiś czas znowu się odezwie... Znowu gdzieś w głupim miejscu wpadniemy na siebie i znowu przez jakiś czas będę w jego życiu. Często budzę się  myślą, że dam sobie z tym spokój. Że to ja tym razem będę milczała. Szkoda tylko, że mi to nie wychodzi... W sumie to sama nie wiem co powinnam zrobić i tak sobie żyję nie posuwając się na przód...

127

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
saphe napisał/a:

To ja się przyłącze do rozmowy... Od w sumie półtorej roku tkwię w dziwnym czymś. Byłam z facetem przez ponad 5 lat. Trochę się między nami popsuło, wina leżała po obu stronach. On postanowił zakończyć ten związek. Nie wiem czy do końca to przemyślał ale dla mnie to był ogromny cios. Ale od tamtego czasu jest jak jest. Trochę rozmawialiśmy, potem cisza na kilka miesięcy. Potem jakiś seks kilka razy, znowu cisza. Wspólne bieganie, oglądanie filmów i cisza... I generalnie tak to wygląda. W sumie to on milknie a potem nagle się odzywa, proponuje spotkanie, zaczyna rozmowę. A ja chociaż sobie obiecuje by dać temu spokój to jak głupia odpisuje a potem znowu mi smutno, że on milknie. Ktoś powiedział, że to kobiet nie da się zrozumieć... Ja za nic nie umiem ogarnąć zachowania niektórych facetów... Obecnie znowu okres ciszy ale wiem, że za jakiś czas znowu się odezwie... Znowu gdzieś w głupim miejscu wpadniemy na siebie i znowu przez jakiś czas będę w jego życiu. Często budzę się  myślą, że dam sobie z tym spokój. Że to ja tym razem będę milczała. Szkoda tylko, że mi to nie wychodzi... W sumie to sama nie wiem co powinnam zrobić i tak sobie żyję nie posuwając się na przód...

Po tym jak on zerwał z tobą to kto się pierwszy odezwał?

128

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

To nie było takie typowe zerwanie, potem jeszcze kilka razy rozmawialiśmy a potem kontakt się na trochę urwał. Potem dokładnie nie pamiętam jak to znowu wyszło. Po pewnym czasie dłuższego milczenia ja próbowałam z kimś innym, przypadkiem na wspólnych zakupach wpadliśmy na mojego eks a potem w środku nocy od niego sms czy bym się nie chciała spotkać i pogadać i takie tam... I tak jest co pewien czas. Choćby całkiem niedawno. Wracam w sumie już w nocy do domu i spotykam go na klatce a potem dostaje sms, że ładnie wyglądam i jakaś tam gadka...  No i ja po prostu nie wiem dokładnie o co mu chodzi.

129

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków
saphe napisał/a:

To nie było takie typowe zerwanie, potem jeszcze kilka razy rozmawialiśmy a potem kontakt się na trochę urwał. Potem dokładnie nie pamiętam jak to znowu wyszło. Po pewnym czasie dłuższego milczenia ja próbowałam z kimś innym, przypadkiem na wspólnych zakupach wpadliśmy na mojego eks a potem w środku nocy od niego sms czy bym się nie chciała spotkać i pogadać i takie tam... I tak jest co pewien czas. Choćby całkiem niedawno. Wracam w sumie już w nocy do domu i spotykam go na klatce a potem dostaje sms, że ładnie wyglądam i jakaś tam gadka...  No i ja po prostu nie wiem dokładnie o co mu chodzi.

Na waszych wspólnych spotkaniach nie pytałaś się go czy moglibyście spróbować jeszcze raz?

Moja koleżanka z klasy ma problem ze swoim chłopakiem, dziewczyny jej doradzały żeby mu powiedziała, że to koniec bo może dzięki temu się opamięta i przestanie się tak zachowywać. Może powinnaś z nim też tak postąpić.

130

Odp: Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Kiedyś jakoś wyszło coś o powrocie w rozmowie to on stwierdził, że sam nie wie co robić i że nie chce mnie znowu skrzywdzić i jakoś temat ucichł... generalnie teraz znowu okres ciszy. Myślę, że postaram się jakoś skupić na swoich sprawach i swoim życiu a jak on zechce się znowu odezwać to po prostu zapytam czego tak właściwie oczekuje z mojej strony... No chyba, że tym razem już nie zamierza się odezwać...

Posty [ 66 do 130 z 233 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wasze historie do powrotów do byłych chłopaków

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024