NieznośnaLekkoscBytu kocham wypowiedź z arbuzami!
A ja kochałam jego ;-) Nie udało nam się jednak tego utrzymać i dość niedawno rozstaliśmy się.
Inny przykład, ten sam mężczyzna. Kiedyś poprosiłam go, aby kupił mi kanapkę, bo akurat mieliśmy spotkać się na dworcu gdyż jechałam do domu a jak zwykle byłam spóźniona i mega głodna po zajęciach. Nawet nie zdążyliśmy porozmawiać, podał mi tylko tę bułkę i wsiadłam. Jadąc zabrałam się za jej jedzenie, a że M. był wielkim fanem zdrowej żywności więc było tam pełno sałaty, świeżych warzyw itp. Nagle zaczęłam się nią dławić bo znalazłam tam coś dziwnego. Zalaminowaną czerwoną karteczkę dość dużych rozmiarów ( tak, żebym nie dała rady jej zjeść) z napisem ' I jak Złośnico, mogę liczyć że polubisz mnie trochę bardziej?'. Nie dość, że mina współpasażerów była bezcenna widząc jak wyciągam tą karteczkę, to jeszcze został na niej ślad mojej szczęki.
Mam ją do dziś. Jak na nią patrze sama cieszy mi się buzia.
Chronologicznie ta sytuacja była wcześniej niż opisana wyżej ;-)